Teza / krótkie omówienie
ochrony dóbr osobistych Sąd w pierwszej kolejności czyni ustalenia, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustala, czy działanie sprawcy było bezprawne (por. wyrok Sądu Naj
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygnatura akt I C 148/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 01-06-2016 r. Sąd Okręgowy w Koninie Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Mariola Klimczak Protokolant: p.o.sekr.sąd. Konrad Gajdziński po rozpoznaniu w dniu 4-05-2016 r. na rozprawie sprawy z powództwa A. T. i Z. R. przeciwko S. R. (1), T. S. i M. N. o ochronę dóbr osobistych oraz z powództwa wzajemnego S. R. (1) przeciwko A. R. (1) o ochronę dóbr osobistych I. z powództwa głównego: 1. zobowiązuje pozwanych S. R. (1), T. S. i M. N. do opublikowania na własny koszt w gazecie (...) oświadczenia następującej treści: „W związku z wyemitowanym w dniu 24 października 2013 roku w TVP 1 programem (...), prowadzonym przez E. J., oświadczamy, że przepraszamy Panią Z. R. za naruszenie jej dobrego imienia poprzez użyte przez nas w tym programie stwierdzenia sugerujące, że zdradzała męża i że chciała upozorować przestępstwo uszkodzenia jej ciała oraz Panią A. T. za naruszenie jej dobrego imienia poprzez użyte przez nas w programie stwierdzenia sugerujące jej niewdzięczność wobec ojca, który darował jej swoją część majątku. Oświadczamy, że powyższe zarzuty dotyczące A. T. i Z. R. są nieprawdziwe” – podpisanego: S. R. (1), T. S., M. N.; 2. zasądza na rzecz powódki A. T. od pozwanych S. R. (1), T. S. i M. N. kwoty po 500,00 zł od każdego z nich - tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych; 3. zasądza na rzecz powódki Z. R. od pozwanych S. R. (1), T. S. i M. N. kwoty po 500,00 zł od każdego z nich - tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych; 4. oddala powództwo w pozostałej części; 5.
--- STRONA 2 ---
nakazuje pobrać od pozwanych T. S. i M. N. na rzecz Skarbu Państwa (Sąd Okręgowy w Koninie) kwoty po 625,00 zł od każdego z nich – tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych; II. oddala powództwo wzajemne; III. koszty zastępstwa procesowego wywołane powództwem głównym i wzajemnym pomiędzy stronami wzajemnie znosi; IV. przyznaje adw. K. A. od Skarbu Państwa (Sąd Okręgowy w K.) kwotę 3.837,60 zł tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódkom z urzędu; V. w pozostałym zakresie nieuiszczonymi kosztami sądowymi obciąża Skarb Państwa. Mariola Klimczak I C 148/14 UZASADNIENIE Powódki A. T. i Z. R. wniosły o zobowiązanie pozwanych S. R. (1), T. R. i M. R. do opublikowania na koszt pozwanych w gazecie (...) oświadczenia następującej treści: „ W związku z wyemitowanym w dniu 24 października 2013 roku w TVP 1 programem (...), prowadzonym przez redaktor E. J., oświadczamy, że przepraszamy Panią Z. R. za naruszenia jej dobrego imienia poprzez stwierdzenia sugerujące, że zdradzała męża, że chciała upozorować przestępstwo uszkodzenia ciała oraz Panią A. R. za naruszenie jej dobrego imienia poprzez stwierdzenie, że jest po rozwodzie i sugerujące jej wyjątkową niewdzięczność wobec ojca, który darował jej cały majątek życia. Oświadczamy jednocześnie, że podane w programie informacje dotyczące A. T. i Z. R. są nieprawdzie”, a nadto zasądzenie od każdego z pozwanych na rzecz każdej z powódek kwoty po 5.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych oraz zobowiązanie pozwanych do zaniechania dalszych naruszeń w postaci zakazu rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat powódek i zasądzenie kosztów niepłaconej pomocy prawnej udzielonej powódkom z urzędu, ponieważ nie zostały uiszczone nawet w części. W uzasadnianiu żądania powódki podały, że strony mieszkają w małych miejscowościach, gdzie wszyscy się znają. Ponadto powódka A. T. pracuje na terenie sanktuarium w L.. Nieprawdziwe twierdzenia wyrażone przez pozwanych w programie „ Sprawa dla reportera” wyemitowanym w telewizji publicznej (...) spowodowały, że powódka A. T. stała się osobą rozpoznawalną, negatywnie postrzeganą przez pielgrzymów z całego kraju, co powoduje, że czuje się niekomfortowo i utrudnia jej to normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Z kolei powódka Z. R. wie, iż po wyemitowaniu programu sąsiedzi mówią o jej sytuacji rodzinnej, a jako osoba wierząca czuje się pokrzywdzona słowami męża i pozostałych pozwanych o zdradzie i innych nagannych zachowanych, wpływa to również na jej relacje z sąsiadami. Pozwani, w odpowiedzi na pozew, wnieśli o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu od powódek solidarnie na rzecz pozwanych. Ponadto pozwany S. R. (1) złożył pozew wzajemny przeciwko A. T., w którym wniósł o zobowiązanie wymienionej do opublikowania na własny koszt w (...), na stronie trzeciej, oświadczenia następującej treści: „ Oświadczam, że podałam nieprawdziwą informację w programie (...) emitowanym w TVP program 1 w dniu 24.10.2013 roku i pomówiłam ojca S. R. (1), że był sądownie karany, co było twierdzeniem podyktowanym tylko i wyłącznie moim osobistym konfliktem ze S. R. (1). Za pomówienie, opisanej powyżej treści, przepraszam S. R. (1) i zobowiązuję się zaniechać składania tej treści nieprawdziwych oświadczeń”. Powódka A. T. wniosła o oddalenie powództwa wzajemnego i zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonego powódkom z urzędu. Pismem z dnia 7.07.2014 roku powódki A. T. i Z. R. rozszerzyły powództwo w ten sposób, że wniosły o zobowiązanie pozwanego S. R. (1) do zaprzestania dalszych naruszeń dóbr osobistych w postaci zakazu kierowania wobec powódek słów, które naruszają ich
--- STRONA 3 ---
godność i dobre imię. W uzasadnieniu tego żądania podały, że S. R. (1) pomimo trwającego postępowania nadal w sposób ciągły ubliża powódkom, kierując do nich słowa, które naruszają ich godność osobistą i dobre imię, czyni to w obecności innych osób. Na terminie rozprawy w dniu 7.07.2014 roku powódki wyraziły zgodę na skierowanie sprawy do mediacji. Pozwani nie wyrazili na to zgody. W piśmie z dnia 27.02.2015 roku (k. 122- 125) powódki szczegółowo opisały wypowiedzi pozwanych z przedmiotowego programu (...) , którymi – w ocenie powódek - pozwani naruszyli ich dobre imię. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Powódka Z. R. i pozwany S. R. (1) zawarli związek małżeński w 1968 roku. Ze związku tego posiadają czworo dzieci. Wymienieni byli właścicielami gospodarstwa rolnego o powierzchni ok. 13 ha, położonego w Gminie K.. Poza pracą w gospodarstwie rolnym (...) pracował do 1982 roku w Hucie (...) w K., po czym przeszedł na rentę chorobową. W 1998 roku została orzeczeniem Sądu zniesiona wspólność majątkowa Z. i S. małżonków R.. Małżonkowie nie przeprowadzili formalnego podziału majątku. Umówili się co do użytkowania gruntów rolnych i podzielili pomiędzy siebie maszyny i sprzęty rolnicze. Nadal mieszkali w gospodarstwie. Z. R. zajmowała połowę budynku mieszkalnego wraz z córką I., a S. R. (1) pozostałą część budynku mieszkalnego wspólnie z synem A. R. (2) i córką A. R.. Syn stron A. R. (2) dzierżawił od ojca jego część gospodarstwa. Pomiędzy małżonkami R. często dochodziło do nieporozumień na tle majątkowym. Małżeństwo S. R. (1) i Z. R. zostało rozwiązane przez rozwód z winy obu stron - wyrokiem Sądu Okręgowego w Koninie z dnia 24.01.2001 roku, w sprawie I C (...). Wyrokiem z dnia 25.09.2001 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu zmieniając w tym przedmiocie, na skutek apelacji, orzeczenie Sądu Okręgowego w Koninie zasądził od S. R. (1) na rzecz Z. R. alimenty w kwocie po 200,00 zł miesięcznie. Umową darowizny z dnia 5.12.2001 roku S. R. (1), po rozwiązaniu z synem umowy dzierżawy, przepisał córce A. swój udział w gospodarstwie rolnym. Następnie wystąpił do Sądu o ustalenie ustania jego obowiązku alimentacyjnego wobec żony. Sąd ustalił ustanie tego obowiązku z dniem 2.04.2002 roku. W grudniu 2002 roku Z. R. swoją część gospodarstwa przepisała na rzecz córki I. W.. Wspólne zamieszkiwanie rodziło wiele konfliktów w rodzinie R., w których uczestniczyły również dzieci: A. i A. R. (2) po stronie ojca – S. R. (1), a I. W. po stronie matki – Z. R.. Relacje pomiędzy S. R. (1) i córką A. były poprawne. Córka podporządkowywała się ojcu i dostosowywała do jego oczekiwań, do ojca należał decydujący głos w sprawach gospodarstwa, czemu córka się nie sprzeciwiała. Oboje wspólnie pracowali w części gospodarstwa przypadającego S. R. (1) w wyniku nieformalnego podziału, poza tym córka A. pracowała sezonowo, jako pomoc kuchenna w stołówce w sanktuarium w L.. Sytuacja w relacjach ojca z córką A. uległa zmianie po zawarciu przez nią związku małżeńskiego w kwietniu 2007 roku. Młodzi małżonkowie A. i M. T. zamieszkali ze S. R. (1), dzieląc z nim kuchnię i pokój (A. R. (2) mieszkał w pokoju na poddaszu). Małżonkowie T. przeprowadzili w zajmowanej z ojcem części budynku remonty (wymienili piec centralnego ogrzewania, okna i panele). A. i jej mąż jednak sami chcieli decydować o sobie i samodzielnie prowadzić gospodarstwo, co nie podobało się S. R. (1). S. R. (1) nie godził się na zmiany - z tego powodu szybko na tym tle pojawił się konflikt. Przy napiętych relacjach w dniu 31.08.2007 roku doszło do szarpaniny pomiędzy A. R. (2), mężem A. R. i S. R. (1) na tle sporu o butelkę wódki, którą A. R. (2) miał zabrać mężowi A. R.. Po tej awanturze S. R. (1) chciał sprzedać dwie sztuki bydła, na co nie zgodziła się A. R. (1). Następnego dnia S. R. (1) wywiózł z gospodarstwa konwie do mleka. Następnie pozamykał na kłódki pomieszczenia gospodarcze, w tym te w których była przechowywany pokarm dla zwierząt. Przez kilka następnych dni małżonkowie T. karmili zwierzęta paszą otrzymaną od siostry I. W. (z drugiej części gospodarstwa). Po kilku dniach, wbrew woli S. R. (1), nie mając zaplecza paszowego i nie dając rady gospodarować i pracować zawodowo, sprzedali wszystkie krowy. W dniu 10.09.2007 roku wyprowadzili się z gospodarstwa, zabierając ze sobą rzeczy, które A. T. zakupiła będąc jeszcze panną (białą meblościankę, wersalkę na której spała) i kilka talerzy. Całe pozostałe wyposażenie mieszkania pozostawili ojcu, w tym całe umeblowanie i wyposażenie kuchni. Od tego czasu S. R. (1) pozostaje w konflikcie z córką A. i zięciem M.. Często ogląda program (...). Napisał więc do prowadzącej ten program E. J., że założył sprawę przeciwko córce o odebranie gospodarstwa i przegrał ten proces. W odpowiedzi na ten list został poinformowany o przyjeździe E. J. na gospodarstwo stron w celu nagrania materiału filmowego do programu. Wówczas S. R. (1) poprosił sąsiada M. N., aby ten przyszedł, gdy program będzie nagrywany, aby potwierdzić wszystko co go (S. R. (1)) spotkało od córki i żony. Z taką samą prośbą S. R. (1) udał się do męża T. S., będącego sołtysem wsi. Na umówiony termin i miejsce nagrania programu przybyli m.in. M. N. i wraz z mężem T. S., będąca rodziną S. R. (1). Podczas nagrywania programu w miejscu zamieszkania S. R. (1) i Z. R., S. R. (1) w wypowiedziach przed kamerą przedstawiał siebie jako osobę skrzywdzoną przez córkę i byłą żonę, osobę pozbawioną swojego majątku, nie mającą gdzie mieszkać i z czego żyć. M. N. i T. S. byli przy tym obecni i przed kamerą wypowiedziami wspierali S. R. (1) w czynionych przez niego zarzutach wobec A. T. i Z. R. oraz przytakiwali mu. S. R. (1) we wspominanych wypowiedziach
--- STRONA 4 ---
sugerował niewdzięczność córki A. wynikającą z tego, że po ślubie kazała ojcu wieszać się, bo był już jej niepotrzebny, że liczył się dla niej tylko majątek, że zmarnowała krowy należące do S. R. (1), gdyż od poniedziałku do piątku ich nie karmiła, a potem sprzedała na bydło rzeźne, pozostawiając ojcu tylko łańcuchy od tych krów, że nikt nie chce kupić gospodarstwa z ojcem, sugerując tym samym, że córka zamierza sprzedać gospodarstwo, a ojcu wynosić się z niego, że wyprowadzając się zabrała cały majątek, a ojcu pozostawiła tylko trzy talerze, że obecnie S. R. (1) nie ma za co żyć i żyje tylko „z kur i kaczek”. W tych twierdzeniach, że A. T. zamierza pozbyć się ojca i sprzedać gospodarstwo (...) wspierała T. S. podając, że S. R. (1) obecnie przeżywa tragedię, gdyż tu nic nie jest jego, w każdej chwili może się spodziewać, że przyjdzie kupiec i kupi mieszkanie, i wtedy S. R. (1) będzie musiał je opuścić, a nie ma dokąd pójść, chyba że do lasu, w brzózki. Również M. N. w wypowiedziach przed kamerą sugerował, że A. T. chce sprzedać dom, a S. R. (1) ma iść do domu starców, podsumowując, że dzieciom nie powinno się ufać. S. R. (1) przytakuje również E. J., gdy ta przed kamerą przedstawia sprawę, że S. R. (1) w liście do niej tak opisał i opowiedział swoją sytuację, że przepisał majątek na córkę w zamian za rentę, dziś jest bity, niepotrzebny, wywożony na gnoju. Pozwani przed kamerą wypowiadali się również o Z. R.. S. R. (1) podał, że żona po powrocie z sanatorium powiedziała do niego, że pierwsza miłość się liczy, a na stwierdzenie prowadzącej program E. J. „pan jest rogaczem” S. R. (1) odpowiedział „tak”, sugerując tym samym, że żona podczas pobytu w sanatorium spotkała mężczyznę, który był jej pierwszą miłością i z tym mężczyzną zdradziła męża. T. S. potwierdziła te okoliczności. Poza tym T. S. w wypowiedziach sugerowała, że Z. R. chcąc upozorować przestępstwo, aby mąż poszedł za to do więzienia, podeszła w tym celu pod koła ciągnika, aby S. R. (1) ją potrącił, zaś M. N. dodał, że to spotkanie w sanatorium zmieniło Z. R. i od tego czasu zaczęła źle traktować męża i kazała mu się wyprowadzać na K.. Powódki Z. R. i A. T. nie były obecne przy nagrywaniu programu, nie wiedziały o zaplanowanym nagrywaniu programu. Z. R. nie było wtedy w domu. Nie przyjęły zaproszenia do udziału w tej części programu nagrywanego w studiu z udziałem zaproszonych gości. A. T. zgodziła się jedynie na wypowiedź telefoniczną, w której podała, że ojciec był karany wyrokiem Sądu za znęcanie się nad Z. R.. Nagrany przez E. J. program został wyemitowany w dniu 24.10.2013 roku, w TVP program 1 w ramach cyklu programów (...). O emisji tego programu T. S. dowiedziała się od swojej córki, mieszkającej w Irlandii, która do niej zadziwiła z informacją, że widziała ją w telewizji. Z. R. po emisji programu czuje się pokrzywdzona słowami pozwanych o zdradzie i innych negatywnych zachowaniach, wie że sąsiedzi mówią o tym co usłyszeli z programu, wyczuwa naganne spojrzenia sąsiadów, co wpływa na jej wcześniej dobre relacje z lokalną społecznością. Powódka A. R. (1) po emisji programu czuje, że jest nagannie postrzegana w swoim miejscu pracy, czuje się z tym niekomfortowo i utrudnia jej to funkcjonowanie w społeczeństwie. Prawomocnym wyrokiem z dnia 15.06.1999 roku, wydanym przez Sąd Rejonowy w K., w sprawie II K (...) pozwany S. R. (1) uznany został winnym za to, że od lutego 1997 roku do 14 września 1997 roku w I. znęcał się fizycznie i moralnie nad żoną, w ten sposób, że bił ją, używał wobec niej słów uznawanych powszechnie za obelżywe i groził jej pozbawieniem życia i wymierzono mu karę. Prawomocnym wyrokiem z dnia 18.05.2000 roku, wydanym przez Sąd Rejonowy w K., w sprawie II K (...), pozwany S. R. (1) został uznany winnym za to, że w okresie od 15.09.1997 roku do 10 stycznia 2000 roku znęcał się fizycznie i psychicznie nad żoną Z. R. w ten sposób, że bił ją, szarpał, groził że ją zabije oraz używał wobec niej słów wulgarnych, powszechnie uznanych za obelżywe i za to wymierzono mu karę. Powódka A. R. (1) i córka stron I. W. przeniosły po połowie swoich udziałów na pozostałe rodzeństwo, tj. brata A. R. (2) i siostrę M. Ć., tak więc obecnie nieruchomość po rodzicach stanowi współwłasność w równych częściach czworga dzieci S. R. (1) i Z. R.. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o: umowę darowizny (k. 12-15), dane o karalności (k. 44-46), zeznania świadków: M. Ć. (k. 64), M. T. (k. 65), B. K. (k. 101), J. M. (k. 102), D. N. (k. 102v), I. W. (k. 103), H. M. (k. 131), A. R. (2) (k. 131 v), zeznań stron (k. 147- 149, 154-161), zaświadczenie lekarskie (k. 151-152), dokumenty akt: II K (...) SR w K., II K (...) SR w Koninie, VIII K (...) SR w K., II K (...) SR w K., II K (...) SR w K., I C (...) SO w K., III RC (...) SR w K.. Zeznania powódek A. T. i Z. R. Sąd ocenił jako przekonujące, gdyż znajdowały odzwierciedlenie w pozostałym zgromadzonym materiale dowodowym w sprawie. Powódka A. T. podała, że do czasu jej zamążpójścia jej stosunki z ojcem układały się poprawnie, albowiem całkowicie podporządkowywała się ojcu. Pracowała sezonowo w sanktuarium w L., a po pracy prowadziła z ojcem gospodarstwo rolne. Natomiast, gdy została mężatką i z mężem chciała decydować o tym gospodarstwie, to ojciec się sprzeciwiał i były na tym tle konflikty, które w rezultacie doprowadziły do opuszczenia przez nią gospodarstwa. Okoliczność ta znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadków: M. Ć., M. T., I. W., J. M., I. W.. Powódka A. T. wyjaśniła, że ojciec z uwagi na stan zdrowia nie był w stanie sam prowadzić gospodarstwa rolnego, a jednocześnie wymagał, aby gospodarstwo było prowadzone na ustalonych
--- STRONA 5 ---
przez niego zasadach, zaś ona z mężem, z uwagi na zatrudnienie również poza rolnictwem, chcieli przeprofilować i zmodernizować gospodarstwo, aby móc połączyć pracę zawodową z pracą w gospodarstwie rolnym, ale na to nie wyrażał zgody S. R. (1). Dochodziło do nieporozumień ojcem, a po awanturze, w związku z którą musiała interweniować policja, S. R. (1) pozamykał pomieszczenia z paszą dla zwierząt i wywiózł konwie do dojenia krów. Bydło przez kilka dni był o karmione paszą z sąsiedniego gospodarstwa siostry, a potem sprzedane przez A. T.. Okoliczność ta znajdowała potwierdzenie w zeznaniach świadków: M. Ć., M. T., I. W.. Świadek J. M. podał, że S. R. (1) poczuł się pokrzywdzony sprzedażą zwierząt przez A. T., gdyż on te zwierzęta chował. Natomiast twierdzenia S. R. (1) w tym przedmiocie są niekonsekwentne. Z jednej strony twierdzi, że tylko on zajmował się chowanymi zwierzętami, a jednocześnie podaje, że tuż przed sprzedażą zwierzęta przez kilka dni nie były karmione przez córkę i zięcia, i z tego powodu bardzo „ryczały”. Skoro więc piecza nad zwierzętami- według twierdzeń S. R. (1) – należała do niego, to dlaczego przez kilka dni nie karmił zwierząt i ryczały z głodu. W ocenie Sądu, zgromadzony materiał wskazuje, że hodowlaną opiekę nad zwierzętami od wielu lat sprawowali wspólnie ojciec i córka. Ponieważ córka była formalnym właścicielem tych zwierząt, co przyznał S. R. (1) w zeznaniach, miała prawo w dowolny sposób rozporządzać tymi zwierzętami, a zwłaszcza w fazie ostrego konfliktu z ojcem w następstwie, którego została jej uniemożliwiona dalsza hodowla zwierząt. Sąd za przekonujące przyjął twierdzenia powódki A. T., że nigdy nie wyrzucała ojca z gospodarstwa i nie zamierzała, i nadal nie zamierza sprzedać tego gospodarstwa. Okoliczność ta nie wynikała również z zeznań świadków, poza A. R. (2), który podał, że jeden raz w czasie kłótni z ojcem, mającej miejsce zaraz po ślubie A. T., słyszał jak siostra A. mówi do ojca, aby się wyprowadził. Z relacji świadka wynika więc, że była to jednorazowa wypowiedź uczyniona pod wpływem emocji. O zamiarze sprzedaży gospodarstwa rolnego przez A. T. nie posiada wiedzy żaden ze słuchanych w sprawie świadków. A. T. zdecydowanie zaprzeczyła tej okoliczności, powołując się na niedorzeczność takich twierdzeń, gdyż na tym gospodarstwie mieszka nie tylko ojciec, ale również matka, a użytej przez nią argumentacji wynika, że nie chciałby skrzywdzić żadnego z nich. Na ostatnim terminie rozprawy powódka A. T. zaoferowała ojcu pojednanie i pomoc, którą S. R. (1) zdecydowanie odrzucił. Powódka Z. R. potwierdziła, że kilkakrotnie, z uwagi na chorobę kręgosłupa, przebywała w sanatorium. Zaprzeczyła, aby zdradzała męża lub aby w sanatorium spotkała się z osobą, która była jej pierwsza miłością. Zaprzeczyła również, aby celowo chciała wejść pod ciągnik kierowany przez S. R. (1). Wyśniła przy tym, że S. R. (1) nie pozwolił zięciowi M. T., aby ten zarządzał gospodarstwem i z tego powodu dochodziło do nieporozumień, a po tym jak S. R. (1) pozamykał pomieszczenia z paszą dla zwierząt, to córka podjęła ostateczną decyzje o sprzedaży krów, stanowiących jej własność. Zeznana tej treści znajdowały potwierdzenie w pozostałym zgromadzonym materiale dowodowym, który Sad uznał za wiarygodny. Pozwana T. S. podała, że w programie wystąpiła na zaproszenie S. R. (1), przekazane jej mężowi. Nigdy nie była świadkiem żadnego konfliktu pomiędzy stronami. Nie posiada wiedzy o tym, aby Z. R. zdradzała męża. Nie słyszała o tym przed nagrywaniem programu. Usłyszała o tym dopiero od wuja S. R. (1) podczas nagrywania programu. Nie posiadała wiedzy o przyczynach opuszczenia gospodarstwa przez A. T. i jej męża. Z opowiadań wiedziała, że wcześniej to gospodarstwo prowadził S. R. (1) przy pomocy córki A. R.. Jedynie z opowiadań S. R. (1) wie, że ciocia Z. R. chciała mu wejść pod koła ciągnika, dlaczego miała to uczynić pozwana nie wiedziała. Swoje wystąpienie w programie oceniła obecnie jako niepotrzebne, albowiem nie posiadała wiedzy o omawianych w programie okolicznościach. Pozwany M. N. podał, że w programie wystąpił na zaproszenie S. R. (1), aby „potwierdził wszystko”. Świadek jest skonfliktowany z powódkami, nie rozmawia z nimi od wielu lat. Był świadkiem tyko jednego zdarzenia z udziałem stron, a mianowanie, gdy Z. R. w czasie kłótni ze S. R. (1) kazała mu się „wynosić” na K.. O wszystkich innych okolicznościach powoływanych w programie posiada wiedzę od S. R. (1). Pozwany nie posiadał wiedzy z jakich okoliczności S. R. (1) wywodzi twierdzenia, że żona go zdradzała. W ocenie pozwanego A. T. mogła sprzedać zwierzęta, bo stanowiły jej własność. Nie był świadkiem sytuacji, w której córka kazała się wynosić ojcu z gospodarstwa. W świetle powyższego należało przyjąć, że pozwany z własnych obserwacji nie posiadał wiedzy o okolicznościach będących przedmiotem ustaleń Sądu, z uwagi na zgłoszone roszczenie przeprosin w związku z naruszeniem dóbr osobistych. W programie wystąpił, aby potwierdzić relacje S. R. (1), choć wiedzę o nich posiadał tylko z przekazów sąsiada, a nie z własnych obserwacji. Zeznania pozwanego S. R. (1) Sąd uznał za wiarygodne w części. Pozwany wyjaśnił, że po ślubie córki były nieporozumienia na tle zarządzania gospodarstwem rolnym, ale jakoś z zięciem i córką funkcjonowali w tym gospodarstwem. Konflikt bardzo zaostrzył się po tym jak na skutek interwencji policji do izby wytrzeźwień został zabrany A. R. (2). W sporze syna A. z M. T., S. R. (1)
--- STRONA 6 ---
stanął wówczas w obronie syna, a wszyscy pozostali członkowie rodziny byli przeciwko niemu. Ta sytuacja bardzo zdenerwowała pozwanego i w odwecie następnego dnia wywiózł z gospodarstwa konwie wykorzystywane przy udoju krów i przestał pomagać przy karmieniu krów, te obowiązki w całości przejął zięć T.. Sąd nie dał wiary twierdzeniom pozwanego, że po tym zdarzeniu nie utrudniał córce i zięciowi korzystanie zabudowań, albowiem pozostaje to w sprzeczności z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym (zeznania świadków I. W., M. Ć. i pozwanej Z. R.). Za niewiarygodne Sąd uznał również twierdzenia pozwanego, ze zaraz po ślubie córka kazała mu się wyprowadzić, powiedziała, że majątek jest jej i kazała się wieszać ojcu. Okoliczność ta nie znajduje bowiem potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Świadek A. R. (2) wyjaśnił, że jeden raz w emocjach spowodowanych wzajemną kłótnią stron siostra powiedziała do ojca, że ma się wyprowadzić. Więcej o takich oczekiwaniach siostry świadek nie słyszał. O tym, że córka chce sprzedać gospodarstwo (...) posiada wiedzę z „powiostek”, sam o tym nie słyszał. Nie zaobserwował takiego zdarzenia, że żona chciała wejść pod ciągnik przez niego kierowany. Okoliczność, że wiedzę o tym fakcie S. R. (1) posiada od S. R. (2), powoduje że nie sposób przyjąć tego faktu za wiarygodny, albowiem nie wiadomo czym kierował się S. R. (2) dzieląc się taką wiedzą ze S. R. (1), i nie wiadomo z jakich obserwacji wywiódł wnioski przekazane S. R. (1). Zeznania świadka S. K. nic nowego do sprawy nie wniosły, albowiem świadek nie posiadał wiedzy o problemach rodzinnych stron. Z kolei świadek H. M. wyjaśnił, że nie posiada wiedzy, aby powódki zamierzały usunąć S. R. (1) z gospodarstwa lub uniemożliwiały mu zamieszkiwanie w budynkach. Z relacji S. R. (1) wie, że Z. R. chciała, aby opuścił gospodarstwo, ale miało to miejsce wiele lat temu, zaraz na początku sporu rodzinnego. Świadek A. R. (2) podał, że nie posiada wiedzy, aby matka zdradzała ojca. Nie posiadał również wiedzy, aby siostra A. utrudniał ojcu korzystanie z gospodarstwa, za wyjątkiem sytuacji mającej miejsce wiele lat temu, gdy na prośbę matki przekazała ojcu oczekiwanie, aby nie hodował kur, gdyż te bardzo brudzą. Sąd nie znalazł podstaw, aby odmówić przymiotu wiarygodności zeznaniom świadka w tym zakresie. Odmówił natomiast takiego przymiotu temu fragmentowi zeznań świadka, w których podaje on, że A. T. i jej mąż nie chcieli pracować w tym gospodarstwie i dlatego ojciec nie mając innego wyjścia musiał tam pracować. Zeznania te nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, a świadek J. M. podał, że ojciec z córką razem prowadzili gospodarstwo rolne. Świadek J. M. podał, że bardzo rzadko bywał u S. R. (1), dodając że nie posiada wiedzy, aby powódka Z. R. zdradzała męża, czy aby chciała upozorować przestępstwo uszkodzenia własnego ciała. Z relacji S. R. (1) i własnych obserwacji świadek posiadał wiedzę, że S. R. (1) zajmował się zwierzętami. Świadek wyjaśnił, że A. T. zabroniła ojcu zamontowania barierki przy schodach, ale było to już po emisji przedmiotowego programu telewizyjnego. Sąd nie znalazł podstaw, aby odmówić przymiotu wiarygodności zeznaniom tegoż świadka, a fakt zajmowania się zwierzętami przez S. R. (1), zwłaszcza w czasie, gdy zięć i córka byli w pracy, znajdował potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Świadek B. K. zeznała, że w jej obecności S. R. (1) nigdy nie kierował obraźliwych słów wobec powódek, nie była świadkiem żadnych wzajemnych wyzwisk czy ubliżań. Zaznaczyła natomiast, że w siedlisku stron nadal są przeprowadzane interwencje policji. Ostatnio w związku z ze skargami Z. R., że były mąż wbił skobel przy drzwiach wejściowych do domu i to przeszkadza jej w korzystaniu z mieszkania. Sąd nie znalazł podstaw, aby odmówić przymiotu wiarygodności zeznaniom świadka D. N., która jest koleżanką Z. R. ze wspólnych pobytów w sanatorium. Świadek podała, że nie posiada wiedzy, aby Z. R. zdradzała męża w czasie swoich pobytów w sanatorium lub aby spotkała się tam ze swoją „ pierwszą miłością”. Świadkowie I. W. i M. Ć. zgodnie wskazały na impulsywny i apodyktyczny charakter ich ojca – S. R. (1), który od zawsze wymagał od wszystkich członków rodziny bezwzględnego posłuszeństwa i podporządkowania, przez wiele lat znęcał się nad żoną i źle traktował swoje dzieci. Świadkowie zgodnie opisali przyczyny opuszczenia przez A. T. i jej męża gospodarstwa rolnego, wyjaśniając że było to następstwem ostrego konfliktu z ojcem (ojciec pobył męża A. T.) w wyniku, którego ojciec uniemożliwił małżonkom T. prowadzenie gospodarstwa rolnego (pozamykał budynki), dodając, że młodzi chcieli żyć po swojemu, wzięli kredyt i już w grudniu 2007 roku zamieszkali we własnym domu. Nadal odwiedzali ojca. Wyprowadzając się z domu zostawili ojcu wszystko poza białą meblościanką i wersalką oraz kilkoma talerzami, które A. T. kupiła będąc jeszcze panną. Świadkowie nie posiadały wiedzy, aby siostra chciała sprzedać gospodarstwo lub miała zamiar wyrzucić ojca. Zaprzeczyły również, aby posiadały wiedzę o tym, że matka zdradzała ojca lub aby w sanatorium spotkała swoją pierwsza miłość. Podkreślały jednocześnie istnienie bardzo ostrego konfliktu pomiędzy ojcem,
--- STRONA 7 ---
a córkami i Z. R.. Podały, że ojciec po rozwodzie rodziców odciął prąd, wodę i ogrzewanie. Nadal ubliża byłej żonie i córkom, są przez niego nadal wyzywane i obrażane. Sąd nie znalazł podstaw, aby odmówić przymiotu wiarygodności w/w świadkom, zaś naganne zachowanie S. R. (1) wobec żony wynika z treści powyżej powołanych akt licznych postepowań karnych. Świadek M. T. w złożonych zeznaniach potwierdził opisane przez pozwaną A. T., Z. R. i świadków I. W. i M. Ć. przyczyny opuszczenia wraz z żoną gospodarstwa rolnego. W tym stanie rzeczy nie znalazł podstaw, aby odmówić przymiotu wiarygodności zeznaniom tegoż świadka. Żadna ze stron nie kwestionowała autentyczności i wiarygodności złożonych do akt dokumentów. Sąd zważył, co następuje: Powódki upatrują naruszenia swojego dobrego imienia w wypowiedziach pozwanych podczas nagrywania programu (...), wyemitowanego w TVP 1 w dniu 24.10.2013 roku, zawierającymi sugestię, że pozwana Z. R. zdradzała męża i że chciała upozorować przestępstwo uszkodzenia jej ciała przez pozwanego S. R. (1) oraz że A. T. jest po rozwodzie i sugerujące jej wyjątkowa niewdzięczność wobec ojca, który darował jej swój majątek. W ocenie powódek zarzuty kierowane wobec nich były nieprawdziwe, wypowiadane przez pozwanych w sposób świadomy i celowy. Z kolei S. R. (1) upatrywał naruszenia swojego dobra osobistego w wypowiedzi telefonicznej A. R. do wskazanego programu, że był karany wyrokiem sądu za znęcanie się fizycznie i moralne nad Z. R., i w związku z tym skierował przeciwko A. R. (1) pozew wzajemny. Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. W przypadku osoby fizycznej jej dobre imię, czy też cześć, honor, uczciwość, rzetelność osobista i zawodowa stanowią dobra osobiste podlegające ochronie na mocy w/w przepisu prawa. Cześć człowieka obejmuje dwa aspekty: dobre imię (cześć zewnętrzna) i godność (cześć wewnętrzna). Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka (art. 30 Konstytucji RP). Konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Naruszenie godności (zniewaga - art. 216 k.k.) polega z reguły na ubliżeniu komuś lub obraźliwym zachowaniu wobec niego. Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie - art. 212 k.k.) polega na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Jak wyjaśnił SN w wyroku z dnia 29 października 1971 r., II CR 455/71, OSNCP 1972, nr 4, poz. 77, z glosą E. R., PiP 1973, z. 6, s. 167: "Cześć, dobre imię, dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności" (za Komentarzem P. K. do art. 23 k.c., LEX). Zgłoszone przez powódki roszczenia niemajątkowe znajdują oparcie w art. 24 § 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem prawa ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego już naruszenia może także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Z kolei roszczeń o charakterze majątkowym powódki dochodzą na podstawie art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c. W myśl z art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Naruszenie dobra osobistego polega więc już na samym przekroczeniu zakreślonej w art. 24 § 1 k.c. granicy zagrożenia dobra osobistego, przy czym dla powstania roszczenia uprawnionego konieczne jest wskazanie bezprawności działania sprawcy. W świetle powyższego, zgodnie z ciężarem dowodu (art. 6 k.c.), powódki (z pozwu głównego) i S. R. (1) (w związku z żądaniem zgłoszonym w ramach pozwu wzajemnego), powinni wykazać, że określone przez nich w pozwie dobro osobiste zostało
--- STRONA 8 ---
naruszone lub zagrożone działaniem pozwanych, określić w jakich swoich odczuciach i przeżyciach zostali dotknięci zachowaniem przeciwników procesowych. Dopiero wykazanie tych okoliczności przez powodów powoduje, że wówczas na pozwanych ciąży obowiązek wykazania, że dokonane naruszenie nie było bezprawne oraz że zaszły tego rodzaju okoliczności, które uzasadniały ingerencję w sferę dóbr osobistych powodów. Rozpoznając bowiem sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych Sąd w pierwszej kolejności czyni ustalenia, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustala, czy działanie sprawcy było bezprawne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 17.06.2004 r., V CK 609/03, Lex nr 109404). Przy ocenie czy doszło do naruszenia dóbr osobistych należy kierować się kryterium obiektywnym, tj. powszechnie akceptowanymi ocenami, czy określone postępowanie uznaje się za naruszające określone dobro osobiste. Nie ma tu bowiem znaczenia subiektywna reakcja i odczucia pokrzywdzonego, lecz istotny jest odbiór danego zachowania przez osoby trzecie i reakcja opinii publicznej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 26.10.2001 r., V CKN 195/01, Lex nr 53107). Niewątpliwie pozwani swoim zachowaniem naruszyli dobre imię powódek Z. R. i A. T.. Przekazali do publicznej wiadomości informacje nieprawdziwe o rzekomych zachowaniach powódek i tym samym doszło do naruszenia dóbr osobistych powódek. Pozwani M. N. i T. S. wystąpili w przedmiotowym programie na zaproszenie S. R. (1), aby w nagrywanej, w ramach programu telewizyjnego (...), dyskusji o konflikcie rodzinnym opowiedzieć się po stronie S. R. (1) i potwierdzić podnoszone przez niego zarzuty wobec byłej żony i córki, opowiedzieć o tym jak jest przez nie krzywdzony. Treści wypowiedzi pozwanych sugerowały jednoznacznie, że powódka A. T. sprzedając krowy pozbawiła S. R. (1) jego majątku i pozostawiła go bez środków do życia. Pozwany S. R. (1) pokazuje przed kamerą, że z posiadanego majątku pozostały mu tylko łańcuchy od krów i że obecnie nie posiada środków do życia, żyje z tylko z tego co wyhoduje, a jest to kilka kur i kaczek. Pozwani M. N. i T. S. przytakują pozwanemu w tych opisywanych przez niego krzywdach doznanych od córki na skutek sprzedaży inwentarza: T. S. wypowiedzią, że „zaczęli sprzedawać inwentarz żywy”, a M. N., że „wszystko było, byki, cielaki, dojarka”, co S. R. (1) kwituje wypowiedzią, że nic nie zostało. Z dalszych wypowiedzi S. R. (1) wynika, że po sprzedaży krów córka A. zamierza sprzedać gospodarstwo i podjęła już próbę sprzedaży, do której nie doszło z uwagi na fakt, że on, S. R. (1) mieszka na tym gospodarstwie, i dlatego nikt nie chciał kupić. Wypowiedzi S. R. (1) sugerują, że córka oczekuje, aby opuścił gospodarstwo, że zabrania mu poruszania się po siedlisku. Pozwana T. S. potwierdza te okoliczność wypowiedziami: „na obecną chwilę ma wyjść, bo to nie jego, gdzie ma wyjść, do lasu, w te brzózki , nie wiem gdzie” i „to jest tragedia, w każdej chwili można się spodziewać, że przyjdzie kupiec i kupi mieszkanie”, dodając, że S. R. (1) będzie musiał opuścić gospodarstwo. Natomiast M. N. po tych wypowiedziach pozwanych mających świadczyć o tym, jak S. R. (1) został skrzywdzony przez A. T. i nadal jest krzywdzony, podaje mówiąc o powódce A. T.: „chce sprzedać, a on do domu starców ma iść, niestety dzieciom się nie ufa, nie powinno się ufać”. Treść tych wypowiedzi sugeruje w sposób jednoznaczny, że A. T. sprzedając krowy z gospodarstwa, sprzedała nie swój majątek i pozostawiła ojca bez środków do życia. Tymczasem ze zgromadzonego materiału dowodowego, w tym twierdzeń samych stron, wynika, że sprzedane zwierzęta stanowiły własność powódki A. T.. Pozwany S. R. (1) składając zeznania podał, że „czuł się coraz słabszy” i wszystkie zwierzęta przepisał na córkę A., dlatego zwierzęta miały „paszporty” na nazwisko córki. Z kolei z zeznań świadków: M. Ć., M. T., J. M., I. W. wynikało, że do sprzedaży wspominanych zwierząt przez A. T. doszło w fazie ostrego konfliktu z ojcem, w następstwie, którego S. R. (1) swoim zachowaniem (pozamykanie pomieszczeń, gdzie była przechowywana pasza do zwierząt, wyniesienie poza gospodarstwo konwi od dojarki) uniemożliwiał powódce prowadzenie gospodarstwa rolnego, wobec czego powódka A. T. wraz z mężem wyprowadziła się z gospodarstwa i pozostawiła je ojcu do dyspozycji. Z treści zeznań S. R. (1) wynikało również, że zdarzeniu, w następstwie którego A. R. (2) został zabrany na izbę wytrzeźwień przestał udzielać się w karmieniu zwierząt i wszystkie obowiązki z tym związanie przejął zięć M. T.. W tym stanie rzeczy nieprawdziwe są wypowiedzi pozwanych sugerujące, że powódka A. T. sprzedała nie swoje zwierzęta oraz że sprzedając te zwierzęta pozbawiła ojca jego majątku, a kontekście głębokiego i ostrego sporu rodzinnego, wywołanego również zachowaniem pozwanego S. R. (1), opisanemu zachowaniu powódki A. T., nie można przypisać niewdzięczności, czy niegodziwości, tym bardziej, że wobec konfliktu z ojcem powódka nie oczekiwała, aby to ojciec wyprowadził się z gospodarstwa, które obecnie zajmuje bez tytułu prawnego, ale to ona wraz z mężem wyprowadziła się poza gospodarstwo, pozostawiając je do dyspozycji ojca. Sprzedając zwierzęta powódka A. T. nie pozbawiała ojca środków do życia, albowiem otrzymuje on emeryturę w kwocie 1.910,00 zł netto miesięcznie z tytułu wcześniejszego zatrudnienia w hucie, a do tego hoduje drób na własne potrzeby. Poza tym sprzedała
--- STRONA 9 ---
zwierzęta dopiero po kilku dniach, w czasie których ojciec manifestacyjnie okazywał brak zainteresowania zwierzętami, pozamykał karmę dla nich i nie interesował się losem tych zwierząt. Pozwany S. R. (1) sam podkreśla, że zwierzęta ryczały z głodu. W sprawie brak było materiału dowodowego wskazującego, że powódka A. T. zamierza sprzedać gospodarstwom rolne i że już podjęła próbę takiej sprzedaży. Poza tym Sąd uznał za przekonujące twierdzenia powódki A. T., że sprzedaż gospodarstwa wiązałaby się z pozbawieniem domu nie tylko ojca, ale i matki, i w związku z tym nie zamierza i nie zamierzała sprzedać gospodarstwa. Z kolei zarzuty pozwanych, że dla powódki A. T. liczy się tylko majątek, nie wytrzymują w konfrontacji z zachowaniem tej powódki mającym miejsce już po opuszczeniu przez nią gospodarstwa, a mianowicie dobrowolnie połowę swojego udziału w nieruchomości przepisała na rodzeństwo, to samo uczyniła jej siostra I. W., i tym sposobem dzieci byłych małżonków R. podzieliły gospodarstwo pomiędzy siebie, aby żadne z nich nie czuło się pokrzywdzone wcześniejszymi decyzjami rodziców w tym przedmiocie. Ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynikało, aby powódka zabraniała ojcu poruszania się po gospodarstwie rolnym lub aby w okresie zbliżonym do nagrywania programu oczekiwała, że ojciec opuści to gospodarstwo. Pozwani nie zdołali wykazać tej okoliczności. Jednorazowa wypowiedź we wzajemnej kłótni, dokonana wiele lat temu pod wpływem emocji, nie poparta żadnymi dalszymi działaniami, nie może świadczyć o rzeczywistych oczekiwaniach córki, aby ojciec opuścił gospodarstwo. Tymczasem pozwani w wypowiedziach tak przedstawiają sytuację, że A. T. obecnie (tj. w okresie zbliżonym do wypowiedzi pozwanych w programie) oczekuje, aby ojciec opuścił gospodarstwo, że sprawa jest aktualna i w każdej chwili może dojść od wyrzucenia ojca przez córkę z domu Tymczasem z zeznań świadka A. R. (2) wynika, że wypowiedź siostry, aby ojciec wyprowadził się z domu maiła miejsce jeden raz, zaraz po ślubie siostry, a więc w 2007 roku, gdy strony razem jeszcze zamieszkiwały. Przedstawianie w programie telewizyjnym, że córka po wyprowadzeniu się z domu rodzinnego i pozostawieniu go do dyspozycji ojcu, oczekuje, aby ojciec wyprowadził z tego domu było nieprawdziwe. Jeśli zaś chodzi o spory rodzinne o hodowlę drobiu w podwórzu, to nie jest to sprawa, która może świadczyć o uporczywej złej woli córki w relacjach z ojcem, tym bardziej, że z programu wynikało, iż pozwany nadal hoduje drób w podwórzu, co wskazuje, że poza uwagą w tym przedmiocie uczynioną na prośbę matki (co wynikało z materiału dowodowego), A. T. nie przedsięwzięła żadnych działań, aby zabronić ojcu tego chowu. Sprawa z montażem barierki przy wejściowych schodach zewnętrznych miała już miejsce po nagrywaniu programu i powódka A. T. w sposób logiczny i rzeczowy ją wyjaśniła. Z materiału dowodowego wynikało, że pozwany S. R. (1) nie uprzedził córki i byłej żony o zamiarze wykonania prac budowlanych w budynku mieszkalnym i kucie w ścianie zewnętrznej budynku Z. R. odebrała, jako kolejną próbę naruszenia przez byłego męża materii budynku (wcześniej bowiem podkuwał ściany piwnic) i zawiadomiła o tym córkę, A., a ta nadzór budowlany, czego – w okolicznościach wieloletniego konfliktu rodzinnego i kilkukrotnego skazania pozwanego S. R. (1) za znęcanie się nad Z. R. – nie można odebrać jako zachowania nagannego. Wypowiedzi pozwanych przed kamerą nagrywającą materiał filmowy do przedmiotowego programu telewizyjnego dotyczyły również powódki Z. R.. Otóż pozwani swoimi wypowiedziami sugerowali, że powódka Z. R. będąc w sanatorium zdradziła męża. Pozwany S. R. (1) podał, że żona po powrocie z sanatorium powiedziała do niego, że „liczy się tylko pierwsza miłość”. W kontekście tej wypowiedzi na pytanie prowadzącej program E. J. : „pan jest rogaczem” - pozwany odpowiedział: „tak”. Pozwana T. S. potwierdziła wspomniane zarzuty S. R. (1) podając, że powódka Z. R. spotkała się ze swoją pierwszą miłością w sanatorium, nie wyjaśniając źródła swojej wiedzy w tym przedmiocie. Pozwany M. N. swoją wypowiedzią starał się uwiarygodnić twierdzenia S. R. (1) w tej kwestii opisując, jak pobyt sanatorium wpłynął negatywnie na późniejsze zachowania Z. R., w tym zachowanie w stosunku do męża, że „tak jej odbiło”. Powódka Z. R. zaprzeczyła zarzutom pozwanych, podnosząc że mąż chodzi po sąsiadach i opowiada nieprawdę. Pozwani nie przedstawili Sądowi żadnych dowodów na potwierdzenie prawdziwości swoich twierdzeń. Będąc słuchani w toku procesu wyjaśnili, że wiedzę o tej okoliczności posiadają w od pozwanego S. R. (1), który im powiedział, że żona będąc w sanatorium kogoś tam poznała. Pozwani nie wykazali również, że powódka Z. R. chciała upozorować przestępstwo potrącenia jej przez kierującego ciągnikiem rolniczym S. R. (1). Żaden ze świadków nie potwierdził tej okoliczności, a S. R. (1) podał, że wiedzę o tym, iż powódka Z. R. chciała mu „wejść pod ciągnik” posiada nie z własnych obserwacji, lecz z przekazu S. R. (2). Pozwani nie wskazali dowodu z zeznań S. R. (2) na potwierdzenie tej okoliczności, a powódka zaprzeczyła jej, dodając że takie zachowanie groziłoby poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi i nigdy by się takiego zachowania nie dopuściła. Reasumując należy stwierdzić, że pozwani w następstwie manipulowania powyżej omówionymi informacjami, przekazywania nieprawdziwych informacji i braku rzetelnego przedstawienia przyczyn konfliktu rodzinnego, przekazali do publicznej wiadomości
--- STRONA 10 ---
nieprawdziwe okoliczności dotyczące Z. R. i A. T., przez co doszło – w świetle obiektywnej oceny - do naruszenia dobrego imienia powódek. Pomówienia powódek o opisane powyżej postępowanie mogły poniżyć obie powódki w opinii publicznej, w tym opinii znajomych i sąsiadów, a powódkę A. T. dodatkowo narazić na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zatrudnienia na terenie sanktuarium w L.. Sąd nie dopatrzył się okoliczności znoszących bezprawność działania pozwanych. Bezprawność zostałaby zniesiona tylko w przypadku, gdyby działanie pozwanych było: dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, podjęte w ramach wykonywania prawa podmiotowego, za zgodą pokrzywdzonego (ale nie w każdym przypadku), w obronie uzasadnionego interesu. Z uwagi na zasadę domniemania bezprawności ciężar dowodu w tym przedmiocie obciążał pozwanych. W ocenie Sądu w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego żadna z powyższych okoliczności egzoneracyjnych w sprawie nie wystąpiła. Pozwani nie wykazali, w jaki sposób omawiane powyżej nieprawdzie okoliczności i naruszające dobra osobiste powódek mogłyby przysłużyć się obronie uzasadnionego interesu i jakiego. W ocenie Sądu podanie do publicznej wiadomości faktów nieścisłych lub nieprawdziwych nie mogło służyć – w okolicznościach niniejszej sprawy – obronie uzasadnionego interesu pozwanego S. R. (1), ani żadnego innego, lecz tylko napiętnowaniu powódek w rewanżu za przegrany przez S. R. (1) proces sądowy. S. R. (1) podał bowiem, że napisał do programu, bo założył sprawę „o odebranie gospodarstwa” i ją przegrał, i jeszcze poniósł koszty 2.000,00 zł. Koniecznym elementem wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobra osobiste jest prawdziwość twierdzeń co do faktów, czego pozwani nie zdołali wykazać. Kierowane przez pozwanych wypowiedzi w programie na zawierały prawdziwych informacji, w tym nie stanowiły przekazania rzeczywistej przyczyny stojącej za decyzją powódki A. T. o sprzedaży zwierząt i opuszczeniu gospodarstwa, nie miały charakteru wypowiedzi wyważonych i rzetelnie przedstawiających sytuację – a więc były bezprawne w rozumieniu art. 24 k.c. To rodzi, co do zasady obowiązek pozwanych dopełnienia przez nich czynności potrzebnych do usunięcia skutków swoich działań. W ramach tych czynności powódki zażądały zobowiązania pozwanych do zamieszczenia przeprosin na łamach (...). W tym stanie rzeczy Sąd nakazał pozwanym na ich własny koszt opublikowania oświadczenia o przeproszeniu o treści określonej w pkt 1. orzeczenia. Wskazaną przez powódki treść przeprosin Sąd zmodyfikował tak, aby treść oświadczenia były odpowiednie i celowe oraz dostosowane do konkretnych okoliczności tej sprawy. Sąd oddalił żądanie powódek przeprosin za twierdzenia, że powódka A. T. jest po rozwodzie. Z wypowiedzi S. R. (1) w tej kwestii nie wynika, aby dotyczyła ona powódki A. T.. Z dat ślubu i rozwodu wymienionych z przez pozwanego wynika, że ta jego wypowiedź dotyczy innej córki, a nie powódki. Poza żądaniem przeprosin powódki wniosły również o zobowiązanie pozwanych do zaniechania dalszych naruszeń dóbr osobistych w postaci zakazu rozpowszechnia nieprawdziwych informacji na ich temat. W zdaniu pierwszym art. 24 § 1 k.c. tego rodzaju roszczenie o charakterze prewencyjnym jest przez ustawodawcę przewidziane, jednak podstawową przesłanką jego powstania jest obiektywnie uzasadnione przekonanie, że naruszenie dóbr osobistych w przyszłości jest prawdopodobne. Sytuacja, w której roszczenie to zmaterializuje się może mieć miejsce w szczególności wówczas, gdy do naruszenia dobra już uprzednio (jak w rozpoznawanej sprawie) doszło, ale do tego musi jeszcze zachodzić usprawiedliwione okolicznościami prawdopodobieństwo, iż działanie będące jego źródłem będzie kontynuowane, charakteryzując się cechą powtarzalności. Tymczasem formując wspominanie żądanie powódki nie poparły go żądnym uzasadnieniem. Nie wskazały żadnych okoliczności, na podstawie, których wnioskują, że w każdej chwili pozwani mogą powrócić do praktyki pomawiania powódek o czyny, których powódki się nie dopuściły. Należy w tym miejscu zważyć, że nie można opierać się na subiektywnym przekonaniu podmiotu poszukującego ochrony o charakterze prewencyjnym, ale istnienie stanu obawy co do przyszłego naruszenia musi wynikać z oceny obiektywnej, w ramach której określone fakty muszą przekonywać dostatecznie o tym, iż prawdopodobieństwo tegoż naruszenia po stronie potencjalnego naruszyciela jest duże. Tymczasem Sąd nie dopatrzył się okoliczności w oparciu, o które należałoby przypuszczać, posługując się kryteriami obiektywnymi, że pozwani będą kontynuować pomawiane powódek , w tym wykorzystując do tego środki masowego przekazu. Z treści zeznań pozwanej T. S. jednoznacznie wynikało, że zaraz po nagraniu programu naszła ją wątpliwość, czy to wszystko było potrzebne i miała nadzieję, że do emisji programu w telewizji do dojdzie. W tym stanie rzeczy Sąd oddalił żądanie powódek w omawianym zakresie, jako nieuzasadnione. Powódki również nie dowiodły w sporze, że od czasu nagrywania programu pozwany S. R. (1) dokonuje dalszych naruszeń ich dóbr osobistych poprzez kierowanie wobec nich słów, które naruszają ich godność i dobre imię. Na potwierdzenie tego żądania podały, że S. R. (1) pomimo trwającego postępowania nadal w sposób ciągły ubliża powódkom, kierując do nich słowa, które naruszają ich godność osobistą i dobre imię, czyni to w obecności innych osób. Na tą okoliczność wskazały dowód zeznań świadka B. K.. Świadek
--- STRONA 11 ---
B. K. nie potwierdziła posiadania wiedzy o wyzwiskach czy ubliżaniu powódkom przez pozwanego S. R. (1). W tym stanie rzeczy nie ma podstaw do stawiania wniosku prawnego, że na skutek zachowań pozwanego S. R. (1) nadal są naruszane dobra osobiste powódek . Wobec tego powództwo w zakresie oddalono, jako nieuzasadnione. W świetle powyższego Sąd zważył, iż pozwani przekazując nieprawdzie informacje w sposób zawiniony dopuścili się naruszenia dóbr osobistych powódek opisanych powyżej. W tym stanie rzeczy zasadnym jest, aby – wobec treści art. 24 w zw. z art. 448 k.c.- dokonali zapłaty pieniężnej na rzecz powódek. Odpowiedzialność pozwanych za to roszczenie jest solidarna. Powódki występując o to roszczenie odstąpiły od tej zasady – dzieląc to świadczenie wniosły o zasądzenie od każdego z pozwanych na rzecz każdej z powódek kwot po 5.000,00 zł. Sąd zasądzając żądaną kwotę kierował się kompensacyjną funkcją omawianego roszczenia, którego głównym celem jest zatarcie lub co najmniej złagodzenie następstw naruszenia dóbr osobistych i wobec tego jako zasadne uznał zasądzenie od każdego z pozwanych na rzecz każdej z powódek kwot po 500,00 zł, co daje na rzecz każdej z powódek świadczenie w wysokości 1.500,00 zł. Oceniając wysokość tej sumy Sąd miał również na uwadze to, aby świadczenie pieniężne było dla pozwanych na tyle dotkliwe, aby powstrzymało ich przed naruszeniem dóbr osobistych innych osób albo przynajmniej wzbudziło u nich świadomość dotkliwości takich naruszeń, które powinni brać pod uwagę w przyszłości przy publicznych wypowiedziach na temat powódek. Sąd oddalił powództwo wzajemne S. R. (1), w którym wniósł o zobowiązanie A. T. do opublikowania na własny koszt w (...), oświadczenia zawierającego przeprosiny za to, że podała nieprawdziwą informację w programie (...) emitowanym w TVP program 1 w dniu 24.10.2013 roku i tym sposobem pomówiła ojca S. R. (1), że był sądownie karany. Jak powyżej już wyjaśniono koniecznym elementem wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobra osobiste jest prawdziwość twierdzeń co do faktów. Pozwana z pozwu wzajemnego wykazała prawdziwość swoich twierdzeń w przedmiocie, że ojciec był karany sądownie. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynikało, że S. R. (1) był karany dwukrotnie, a mianowicie prawomocnym wyrokiem z dnia 15.06.1999 roku, wydanym przez Sąd Rejonowy w Koninie, w sprawie II K (...) za to, że od lutego 1997 roku do 14 września 1997 roku w I. znęcał się fizycznie i moralnie nad żoną, w ten sposób, że bił ją, używał wobec niej słów uznawanych powszechnie za obelżywe i groził jej pozbawieniem życia i wymierzono mu karę oraz prawomocnym wyrokiem z dnia 18.05.2000 roku, wydanym przez Sąd Rejonowy w Koninie, w sprawie II K (...) za to, że w okresie od 15.09.1997 roku do 10 stycznia 2000 roku znęcał się fizycznie i psychicznie nad żoną Z. R. w ten sposób, że bił ją, szarpał, groził że ją zabije oraz używał wobec niej słów wulgarnych, powszechnie uznanych za obelżywe i za to wymierzono mu karę. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27.11.1984 roku, III AZP 6/84 zatarcie skazania nie oznacza zmiany oceny sprawcy w sferze etyczno- moralnej, a także nie skutkuje wymazaniem tego skazania w świadomości społecznej. Należy przy tym podkreślić, że ta wypowiedź telefoniczna pozwanej była reakcją na wypowiedzi pozwanych w programie telewizyjnym. Nie była więc wypowiedzią dokonaną w celu pomówienia ojca. Reasumując należy stwierdzić, że nie zaistniały podstawy do udzielenia powodowi wzajemnemu S. R. (1) dochodzonej przez nią ochrony prawnej w zakresie dóbr osobistych. Nie wykazał bowiem, aby doszło do naruszenia jego dóbr osobistych przez pozwaną A. R., co skutkuje oddaleniem powództwa. O kosztach zastępstwa procesowego wywołanego powództwem głównym i wzajemnym Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. – kierując się wynikiem procesu (roszczenia powódek zostały częściowo uwzględnione). W tym stanie rzeczy przyznał adwokat K. A. ze Skarbu Państwa (SO w K.) kwotę 3.837,60 zł tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej przyznanej powódkom z urzędu - § 6 i § 11 ust. 1 pkt 2 oraz § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348). W punkcie 5. Sąd nakazał pobrać od pozwanych T. S. i M. S. kwoty po 625,00 złotych tytułem części nieuiszczonej opłaty sądowej od uwzględnione części powództwa – na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2014 roku, poz. 1025 ze zm.). Z uwagi na korzystanie przez powódki i pozwanego S. R. (1) ze zwolnienia od kosztów sądowych w pozostałym zakresie kosztami sądowymi obciążono Skarb Państwa. /SSO Mariola Klimczak/
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Poznaniu zmieniając w tym przedmiocie#I C 148/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 01-06-2016 r. Sąd Okręgowy w Koninie Wydzia#art. 23 k.c.#art. 30 Konstytucji#art. 216 k.k.#art. 212 k.k.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 6 k.c.#art. 24 k.c.#art. 100 k.p.c.#art. 113 ust. 1 ustawy