Teza / krótkie omówienie
zadośćuczynienie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 października 2018 roku Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Romuald Suhs Sędziowie: SSO Adam Cąkała (spr.) SSO Ryszard Kądziela Protokolant: st. sekr. sąd. Katarzyna Michocka po rozpoznaniu w dniu 2 października 2018 roku w Opolu na rozprawie sprawy z powództwa J. B. przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W. o zadośćuczynienie na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego w Brzegu z dnia 23 marca 2018 roku sygn. akt I C 1224/16 1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I w ten sposób, że kwotę 11.071,92 zł zastępuje kwotą 6.471,92 (sześć tysięcy czterysta siedemdziesiąt jeden 92/100) zł i kwotę 10.000,00 zł zastępuje kwotą 5.400 (pięć tysięcy czterysta) zł, dodając: „oddala powództwo w pozostałej części” po słowach: „od dnia 30/09/2016 roku do dnia zapłaty” oraz w punkcie III kwotę 5.499,71 zł zastępuje kwotą 3.363,83 (trzy tysiące trzysta sześćdziesiąt trzy 83/100) zł, 2. oddala apelację w pozostałej części, 3. znosi wzajemnie pomiędzy stronami koszty procesu w postępowaniu apelacyjnym. Na oryginale właściwe podpisy Za zgodność
--- STRONA 2 ---
Transkrypcja uzasadnienia wyroku z dnia 2.10.2018r. poczatektekstu [Sędzia sprawozdawca 00:00:00.778] Dziękuję bardzo. Apelacja strony pozwanej (...) S.A. w W. jest zasadna częściowo skutkując zmniejszeniem zasądzonej zaskarżonym wyrokiem tytułem zadośćuczynienia kwoty 10.000 złotych do wysokości 5.400 złotych, co przy dobrowolnie wypłaconej przez apelantkę na rzecz uprawnionej powódki z tego tytułu kwotę 1.600 złotych ustala ostatecznie kwotę należnego J. B. zadośćuczynienia w wysokości 7.000 złotych w miejsce łącznej sumy 11.600 złotych. Sąd I instancji rozstrzygając tę sprawę, co do istoty dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, które Sąd Okręgowy po myśli artykułu 382 k.p.c. przyjął za własne, jednak wyciągnięte na ich podstawie wnioski uznać należało za częściowo błędne, co skutkowało koniecznością zmiany zaskarżonego wyroku poprzez zmniejszenie zasądzonego na rzecz powódki zadośćuczynienia o wspomnianą powyżej kwotę 4.600 złotych. Zgodzić się, bowiem należy częściowo z argumentacją skarżącego wspartą w szczególności opiniami biegłych lekarzy, że jeżeli wskutek wypadku z dnia 6 kwietnia 2016 roku powódka faktycznie doznała trwałego a nie długotrwałego uszczerbku na zdrowiu a leczenia i rehabilitacji nie kontynuowała zasadniczo w związku z wypadkiem to przyznanie ostatecznie tytułem zadośćuczynienia kwoty w łącznej wysokości 11.600 złotych stanowi naruszenie artykułu 445 paragraf 1 k.c.. Potwierdza to zresztą uzasadnienie zaskarżonego wyroku, gdzie wyraźnie potwierdzono powołując opinię biegłego lekarza ortopedy, że proces leczenia urazu kolana powódki i uda został definitywnie zakończony, zaś utrzymujące się dolegliwości ze strony odcinka szyjnego kręgosłupa objawiające się przewlekłymi bólami głowy, zawrotami i drętwienie rąk są efektem wcześniej rozpoczętego długotrwałego procesu dyskopatycznego, którego objawy uwidoczniły się dopiero po wypadku z 2016 roku, a nie skutkiem tego wypadku z 2016 roku. Z drugiej strony należy zauważyć, że wysokość odpowiedniej sumy, której przyznanie przewiduje artykuł 445 paragraf 1 k.c. zależy od rozmiaru doznanej przez osobę poszkodowaną krzywdy ustalonej przez sąd przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy. W tym kontekście decydującym i jedynym wyznacznikiem, chociaż bez wątpienia bardzo istotnym, wysokości przyznanej rekompensaty za doznaną krzywdę i ból nie może być kryterium stwierdzenia w postępowaniu dowodowym uszczerbku na zdrowiu w tym wypadku jego braku względem uprawnionej powódki. Stanowisko takie znajduje potwierdzenie w ugruntowanych w tym zakresie poglądach orzecznictwa tak jak przykładowo w wyroku Sądu Najwyższego z 5 października 2005 roku w sprawie I PK 47/05 gdzie wskazano, że kwota zadośćuczynienia nie może być mechanicznie mierzona przy zastosowaniu stwierdzonego uszczerbku na zdrowiu przy zastosowaniu tabel, gdyż każdorazowo podlegać powinna indywidualizacji. Dlatego z tych względów w zakresie kwestionowanej apelacją wysokości zadośćuczynienia, mając na uwadze okoliczności wypadku, jakiemu uległa powódka, i konsekwencji z tym związanych nie zasługiwał na uwzględnienie wniosek, na uwzględnienie wniosek skarżącego obniżenia tego składnika żądania pozwu do kwoty zaledwie 1.400 złotych. Wystarczy odpierając zarzuty apelanta fragmentarycznie przywołać opis wypadku komunikacyjnego, w którym brała udział, jako pasażerka powódka - gwałtowne, niespodziewane czołowe uderzenie auta w inny pojazd, a następnie w drzewo; szok powódki i odczuwane wówczas bóle głowy, ręki i nogi; następnie przetransportowanie karetką powódki do szpitalnego oddziału ratunkowego i badania oraz później wizyty u lekarzy oraz zalecone noszenie kołnierza ortopedycznego a także konieczność korzystania ze zwolnień lekarskich w pracy. Z kolei, jeżeli nawet biegły ortopeda stwierdził, że wielomiesięczne leczenie powódki nie było związane z przebytą niewielką kontuzją odcinka szyjnego wskutek wypadku, ale z powodu uaktywnienia się zaawansowanego procesu zwyrodnieniowego toczącego się od wielu lat, od wielu lat to jednak w tym kontekście należy przytoczyć ocenę biegłej neurolog. Otóż owa biegła przyznała, że uraz kręgosłupa powódki nałożył się na chory kręgosłup. Gdyby uraz dotyczył osoby zdrowej nieobciążonej procesem zwyrodnieniowym kręgosłupa wygojenie aparatu więzadłowego nie spowodowałoby wystąpienia dolegliwości bólowych u powódki. W konsekwencji mimo istniejącego zwyrodnienia również wypadek przyczynił się do wystąpienia dolegliwości bólowych opisywanych przez powódkę. W takich, zatem okolicznościach ograniczenie należnego powódce zadośćuczynienia do zaledwie łącznej kwoty 3.000 złotych należało potraktować, jako nieuprawnione i stąd oddalenie apelacji w tym zakresie w pozostałej części na podstawie artykułu 385 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie drugim wyroku II - instancyjnego. Oddalenie apelacji strony pozwanej nastąpiło również w zakresie kwestionowanej daty wymagalności kwoty zasądzonej tytułem zadośćuczynienia, czyli od 11 czerwca 2016 roku. Przecież 11 maja 2016 roku pozwany już otrzymał pisemne wezwanie z dnia 4 maja 2016 roku do zapłaty, między innymi, zadośćuczynienia w wysokości 20.000 złotych. Zatem powódka zasadnie na podstawie artykułu 817 paragraf 1 k.c. domagała się odsetek od kwoty zasądzonego zadośćuczynienia od 11 czerwca 2016 roku. Skład orzekający w tej sprawie nie podziela poglądu, że w takiej sytuacji wyrażanego i zgłaszanego w apelacji ta suma powinna zostać zasądzona dopiero od daty wyrokowania po przeprowadzeniu całego postępowania dowodowego. Jest szereg innych
--- STRONA 3 ---
orzeczeń, które podziela skład orzekający Sądu Najwyższego, z których wynika, że od daty wezwania nie może ponosić w takiej sytuacji konsekwencji osoba poszkodowana od daty, gdy powstaje ta wymagalność niezależnie od tego, jaka kwota w tym zakresie została zgłoszona. Zasadnie również zasądzono zwrot kosztów leczenia oraz dojazdów do placówek leczniczych i rehabilitacyjnych odpowiednio w wysokościach 420 złotych oraz 651 złotych i 52 grosze. Jak już wyjaśniono przywołując chociażby fragment opinii biegłej neurolog, co najmniej pośrednio ten wypadek jednak miał związek, co najmniej z wywołaniem tych konsekwencji, które istniały w organizmie powódki i zresztą - jak biegli potwierdzili - skoro tacy biegli zostali zaakceptowani przez pełnomocnika strony powodowej, w konsekwencji potwierdzili, że jednak te bóle obiektywnie istniały i gdyby to była osoba zdrowa tych bóli by nie było, czyli w tym zakresie sąd tutaj przyjął, jako uzasadnione no korzystanie przez panią powódkę i z tych konsultacji lekarskich, z przyjazdów do tych placówek tak że w tym zakresie te składniki były jak najbardziej uprawnione i nie miały związku tylko i wyłącznie z tymi, z tą chorobą, która istniała przed wypadkiem. Ta reformatoryjna zmiana w pierwszej kolejności w zakresie roszczenia głównego została orzeczona na podstawie artykułu 386 paragraf 1 k.p.c. w punkcie pierwszym wyroku II - instancyjnego. Przedstawiona zmiana zaskarżonego wyroku pociągnęła za sobą konieczność zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie kosztów I - instancyjnych, chociaż tylko w części, nie powodując zastosowania wnioskowanej w apelacji zasady stosunkowego rozdzielenia tych kosztów procesu i pozostawiając prawidłowo przyjętą w tym wypadku przez Sąd Rejonowy biorąc pod uwagę rodzaj roszczenia, zasadę obciążenia strony pozwanej, jako zobowiązanej do zapłaty zadośćuczynienia zwrotu całych należnych powodowi kosztów na podstawie zdania drugiego artykułu 100 k.p.c. skoro faktycznie sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, gdy określenie [? 00:07:28.996] zależało od oceny sądu, tak jak w tym przypadku. Ta zasądzona zaskarżonym wyrokiem tytułem kosztów procesu na rzecz powódki kwota w łącznej wysokości 5.499 złotych 71 groszy została jednak pomniejszona o kwotę 2.135 złotych 88 groszy, a więc do sumy 3.363 złote i 83 grosze wobec zredukowania należnej powódce opłaty od pozwu, wynagrodzenia pełnomocnika i wydatków w wysokości 300 złotych na wynagrodzenie biegłego, niezaliczonego zresztą przez Sąd Rejonowy, do wysokości stanowiącej równowartość procentową uwzględnionego powództwa, czyli 58 procent, bo w takiej wysokości dochodząc kwoty 11.072 złote przy uwzględnieniu ostatecznie powództwa w kwocie 6.471 złotych 92 grosze, po zsumowaniu zadośćuczynienia z kwotami odszkodowania, wygrała proces powódka. Stąd o takiej zmianie kosztów I - instancyjnych urzeczono także w punkcie pierwszym wyroku II - instancyjnego zmieniając stosownie punkt trzeci zaskarżonego wyroku, pozostawiając jednocześnie obciążenie wydatkami w pozostałej części, jak to zostało określone w punkcie drugim zaskarżonego wyroku w zakresie zwrotu tych wydatków, jakie są należne Skarbowi Państwa i obciążając tym w tej części zostawiając ten punkt drugi właśnie stronę pozwaną mając na uwadze przywołany artykuł 100 zdanie drugie k.p.c. i przede wszystkim zwracając uwagę, że to postępowanie strony pozwanej, która zaproponowała w postępowaniu przedsądowym no rażąco niską kwotę, tę rekompensatę za ten wypadek i fakt, że no ten proces, co już Sąd podkreślał, ma charakter ocenny, więc trudno jest oczywiście na wstępie ustalić stronę, która no musi być skazana na wykazywanie właśnie przy wykorzystaniu opinii biegłego na ponoszenie ewentualnych wydatków [ns 00:09:22.355] uniknięcia tego typu sytuacji to zakład ubezpieczeń powinien, tak jak prawidłowo Sąd przyjął w punkcie drugim [? 00:09:26.185] być obciążany w pozostałym zakresie zwrotem tych kosztów. Natomiast rozstrzygnięcie o kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym zawarte w punkcie trzecim wyroku II - instancyjnego wobec częściowego uwzględnienia apelacji a mianowicie na korzyść skarżącego w wysokości stanowiącej równowartość 47 procent, bo taką wielkość tworzy uwzględnienie apelacji do wysokości 4.600 złotych przy całej kwocie wartości przedmiotu zaskarżenia wynoszącej 9.671 złotych 92 grosze uzasadnia zniesienie wzajemnych kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym na podstawie artykułu 100 zdanie pierwsze k.p.c., który znajduje pełne zastosowanie także w postępowaniu odwoławczym po myśli artykułu 391 § 1 k.p.c. [koniec części 00:10:07.799]
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Opolu#I C 1224/16 1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I w ten sposób