Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
|
i
l
Sygn. akt:I C 109/14
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 czerwca 2015 roku
Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny
w składzie:
9549, Barta Majewska Gajkoyska
Św OSA
po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2015 roku w Gliwicach
sprawy z powództwa B. P.
przeciwko M. K.
o ochronę dóbr osobistych
46
oddala powództwo;
z
zasądza od powódki B. P. na rzecz pozwanej M. K. kwotę 2777 (dwa tysiące siedemset siedemdziesiąt siedem i 00/100)
złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego.
Sygn. akt I C 109/14
Powódka B. P. wniosła pozew przeciwko M. K. o nakazanie zamieszczenia przez pozwaną w terminie 14 dni od
uprawomocnienia się wyroku na swój koszt w gazecie (...) przeprosin następującej treści:
„Przepraszam panią B. P. za naruszenie jej dobrego imienia, czci i godności osobistej poprzez wysuwanie wobec niej
bezpodstawnych i nieprawdziwych oskarżeń. M. K.”;
tekst przedmiotowych przeprosin powinien zostać opublikowany na stronie redakcyjnej pierwszej, drugiej lub trzeciej
(...) czcionką o wielkości równorzędnej z czcionką tekstów redakcyjnych. Ponadto wniosła o zasądzenie od pozwanej
na rzecz powódki kwoty 15 500 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę wyrządzoną naruszeniem dóbr
osobistych powódki - jej dobrego imienia, czci i godności osobistej oraz o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki
zwrotu kosztów sądowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Uzasadniając swe stanowisko powódka wskazała, że w kwietniu 2010 roku rozważała wraz ze swoim mężem zakup od
pozwanej restauracji „(...) położonej w S.. Podjęła starania o zaciągnięcie kredytu, przy czym doszła do przekonania, że
dochody z restauracji nie zapewniłyby spłat rat kredytu. Wobec tego pozwana zapewniła powódce posadę menagera
restauracji, jej dochody miały być uzależnione od obrotów restauracji. Powódka podjęła się funkcji, przy tym
--- STRONA 2 ---
wykonując dodatkowe czynności zgodne z potrzebami restauracji, w czym pomagał jej mąż. Pomimo zadowolenia
pozwanej z pracy powódki, ta nie wypłacała jej wynagrodzenia tłumacząc się chwilowym brakiem pieniędzy. Gdy
powódka zaczęła upominać się o wynagrodzenie, pozwana rozpoczęła namawianie jej na przystąpienie do spółki, na
podstawie czego miałaby wpłacić jako swój włdad 100 000,00 zł. Powódka po naradzie z mężem odrzuciła propozycję
pozwanej. Od tej pory pozwana zmieniła swój stosunek do powódki, okazywała jej urazę i wciąż nie wypłacała jej
wynagrodzenia. W sierpniu 2010 roku w trakcie dużej imprezy pozwana wpadła nagle do restauracji i w obeeności
licznie zgromadzonych tam gości kazała powódce zabrać swoje rzeczy i natychmiast się wynosić. Pozwana nie
podała żadnej przyczyny swojego zachowania. Powódka była zmuszona na oczach gości zbierać swoje rzecz i opuścić
restaurację. Powódka czuła się ogromnie upokorzona, skrzywdzona, nie mogła opanować lez i łkania. Potęgowało to
jeszcze jej poczucie upokorzenia. Zgromadzeni w lokalu goście byli zbulwersowani, podobnie jak dla powódki cała
scena była dla nich żenująca i niezrozumiała, tym bardziej, że znali powódkę — menagera lokalu. Powódka bardzo
przeżyła wyżej opisana sytuację, nie chciała mieć z pozwaną nic wspólnego. Po kilku miesiącach powódka dostała
wezwanie na policję na dzień 19 maja 201 roku. W trakcie przesłuchania na komisariacie dowiedziała się, że pozwana
oskarżyła ją o kradzież 20 000,00 zł z rachunku bankowego. Zarzut pozwanej był całkowicie nieprawdziwy, W toku
postępowania przygotowawczego przesłuchano powódkę, jej męża oraz inne osoby. Pozwana opowiadała wszystkim
wokół, że powódka okradła ją i ma teraz sprawę w prokuraturze. Zarzuty okazały się nieprawdziwe. W wyniku
przeprowadzonego postępowania stwierdzono, że pozwana sama dokonała przelewu kwoty 20 000,00 zł opłacając
swoją zagraniczną wycieczkę. Postępowanie przygotowawcze zostało umorzone 30 czerwca 2011. Pomimo tego
pozwana wniosła zażalenie na postanowienie o umorzeniu postępowania w międzyczasie nadal szkałując powódkę.
Również namawiała publicznie świadka I. G. do złożenia nieprawdziwych zeznań obciążających powódkę. W ocenie
powódki pozwana naruszyła jej dobra osobiste jak dobre imię, cześć i godność osobistą. Działania pozwanej wypełniły
znamiona przestępstwa zniesławienia jak i zniewagi. Bezpodstawny zarzut kradzieży odbił się na opinii powódki w
środowisku. Powódka wcześniej prowadziła sklep, miała doświadczenie w branży handlowej, kontakty z hurtownikami
i dostawcami. Wobec tych osób została podważona jej uczciwość. Po zakończeniu współpracy z pozwaną, powódka
przez długi czas nie mogła znaleźć pracy w branży handlowej. Było to konsekwencją podważenia dobrej opinii powódki
przez zachowanie pozwanej. Pracodawcy nie chcieli zatrudnić powódki jako osoby podejrzanej 0 kradzież pieniędzy.
Powódka mieszka w małym środowisku, gdzie wszyscy się znają, z powodu plotek na swój temat przez wiele tygodni
bała się wychodzić z domu. Wiele osób dawało jej odczuć swoim zachowaniem dezaprobatę, niektórzy udawali, że
nie widzą jej na ulicy. Powódka z tego powodu cierpiała, straciła apetyt, borykała się z bezsennością, bólami głowy,
apatią. Pozwana nigdy nie przeprosiła powódki, ani nie odwołała publicznie oskarżeń. Powódka do dziś odczuwa
konsekwencje podważenia dobrego imienia, czci i godności osobistej.
Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości jako niewykazanego, zasądzenie od powódki na rzecz
pozwanej kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz wskazał na zarzut przedawnienia
roszczenia majątkowego powódki.
W uzasadnieniu pozwana wskazał, że nie zawierała żadnej umowy menażerskiej z powódką, ani nie zatrudniała
jej w jakiejkolwiek formie. Pozwana zawarła umowę z_ firmą (.... Nikomu nie mówiła, ani nie zeznawała policji,
ani gdziekolwiek indziej o czyjejkolwiek w tym powódki kradzieży z jej rachunku bankowego. Powódka nie miała
nigdy wspólnego konta z pozwaną. Nigdy jej nie podejrzewała o możliwość włamania się na konto bankowe. W
żadnym innym czasie nie przelewała kwoty 20 000,00 zł na jakiekolwiek wczasy. Pozwana dochodziła swoich praw
wobec firmy (...) w prokuraturze. Wskazana firma nie rozliczyła się z prowadzenia restauracji, Powódka po zawarciu
współpracy ze wskazaną firmą, dowiedziała się, że firma jest niewypłacalna. Powódka i jej mąż w kwietniu 2010 roku
chcieli kupić restaurację i zaakceptowali cenę 1 300 000,00 zł oraz poinformowali pozwaną, iż otrzymali kredyt i
promesę kredytową. Pozwana pół godziny przed podpisaniem aktu notarialnego o sprzedaży restauracji dowiedziała
się, że nie zostały zakończone procedury kredytowe nabywców, lipcu 2010 roku okazało się, że są oni zadłużeni na
ogromne sumy. W ocenie pozwanej chęć zakupu restauracji była fikcją. Pozwana nigdy nikogo nie nakłaniała do
składania falszywych zeznań. Nie kazała powódce „wynosić się” w trakcie imprezy z restauracji. To powódka na prośbę
o rozliczenie zaczęła głośno krzyczeć, że pozwana chce ją okraść i zaczęła pakować swoje rzeczy.
--- STRONA 3 ---
Sąd ustaliłco następuje:
Pozwana M. K. w 2007 roku nabyła restaurację i dom przyjęć „(...) położoną w K.-S. przy ulicy (..... Od 2008 roku
pozwana wydzierżawiała restaurację innym osobom, które prowadziły tam działalność. W marcu 2010 roku ostatni
dzierżawcy zrezygnowali z prowadzenia działalności. W tym czasie powódka B. P. wraz ze swym mężem D. P. zgłosili
chęć zakupu restauracji oraz podjęli starania o uzyskanie kredytu na zakup lokalu.
Wcześniej powódka z mężem prowadziła sklep. W trakcie prowadzenia działalności powstało zadłużenie, które
następnie zostało spłacone przez małżonków.
Pozwana zawarła z firmą (...) należącą do męża powódki w dniu 1 maja 2010 roku umowę w ramach, której
zleceniobiorca miał samodzielnie prowadzić restaurację i dom przyjęć (...). Zleceniobiorca miał otrzymywać zapłatę z
tytułu wykonywanych obowiązków formie prowizji od zysku w wysokości 20% miesięcznego zysku.
Powódka od maja 2010 roku podjęła pracę w restauracji jako menager. Powódka zajmowała się organizowaniem
imprez w lokalu (głównie komunii), zamawiała towar, zatrudniała pracowników, pomagała w kuchni, sprzątała;
powódka miała kontakty z firmami, które dostarczały towar. Powódka pracowała w lokalu, z myślą o tym, że go kupi.
'W maju 2010 z powodu braku zgody banku na udzielenie kredytu, małżonkowie zrezygnowali z zakupu restauracji.
Wobec tego pozwana zaproponowała powódce zawarcie spółki i w związku z tym wpłatę kwoty 100 000,00 zł na poczet
spółki, a następnie dzierżawienie restauracji przez powódkę. Po konsultacji z mężem powódka odrzuciła propozycję
powódki.
Następnie powódka wciąż prowadziła restaurację pozwanej. Lokal był czynny przez siedem dni w tygodniu od godziny
10 rano do ostatniego klienta wieczorem. Kasa fiskalna w lokalu była zarejestrowana na pozwaną i na nią były
wystawiane faktury, gdyż powódka nie miała żadnego tytułu prawnego do restauracji. Część należności z faktur
pokrywała pozwana. W czerwcu 2010 roku powódka podpisała jako osoba prywatna umowę z firmą ochroniarską
o ochronę restauracji. Powódka z własnych pieniędzy pokrywała niektóre drobne wydatki dokonywane na potrzeby
restauracji. Z racji, iż powódka wcześniej prowadziła sklep, miała kontakty z firmami, które dostarczały towary do
restauracji. Pozwana w tym czasie mieszkała w K. i co dwa tygodnie przyjeżdżała do restauracji. Do restauracji
przyjeżdżał również syn pozwanej.
Wczerwcu 2010 roku rozpoczęły się problemy z rozliczeniami finansów restauracji. W tym czasie zostało zwolnionych
dwóch pracowników restauracji z powodu kradzieży pieniędzy, pracownicy wzięli te pieniądze na poczet zaległych
wypłat. Zwolnieni pracownicy byli zatrudnieni przez powódkę, która miała im wypłacać wynagrodzenie. Z polecenia
pozwanej powódka prowadziła zeszyt, w którym zapisywała wszystkie wpłaty i wypłaty pieniędzy.
W lokalu miała miejsce kontrola straży miejskiej, która sprawdzała, czy restauracja posiada koncesję na alkohol, z
powodu braku koncesji został wystawiony mandat (lokal od 2007 roku nie posiadał koncesji na alkohol, dotychczas
sami klienci lokalu organizowali alkohol podczas zamkniętych imprez). W czerweu 2010 roku w lokalu był odbył
sie koncert charytatywny, którego organizacją zajmowała się powódka, zebrane pieniądze zostały przeliczone i
przekazane matce chłopca, na rzecz którego było organizowane wydarzenie. Przy przekazywaniu pieniędzy okazało
się, że brakowało części zebranej kwoty.
Trakcie współpracy stron występowały miedzy nimi konflikty, powódka zarzucała pozwanej, i ta oraz jej syn zabierają
bez pokwitowania pieniądze z kasy, zaś pozwana zarzucała powódce, iż ta nieprawidłowo prowadzi rozliczenia kasy.
W dniu 14 sierpnia 2010 roku do restauracji przyjechała pozwana, która była umówiona z osobą, która chciała kupić
lokal. Pozwana chciała dokonać z powódką rozliczeń z tytułu prowadzonej działalności. Wówczas pozwana sprawdziła
zeszyt, w którym powódka zapisywała wszystkie wpływy i wydatki restauracji i stwierdziła w nim nieprawidłowości.
Między stronami doszło do kłótni. Strony w obecności pracowników i gości lokalu wzajemnie wysuwały wobec siebie
--- STRONA 4 ---
oskarżenia o nieprawidłowe prowadzenie lokalu i nadużycia finansowe, obie podnosiły głos. W rezultacie powódka
zabrała swoje rzeczy oraz firany, które wcześniej zakupiła z własnych środków i opuściła lokal.
Świadkami zdarzenia byli pracownicy lokalu, mąż powódki, syn pozwanej oraz klienci restauracji, którzy wówczas
tam przebywali.
Powódka po tym wydarzeniu nie chciała wychodzić z domu, w którym mieszka w P.. W związku z tym nie leczyła
się u lekarza, jedynie brała leki ziołowe na uspokojenie. Powódka składała podania o pracę w K.-S., min. w
sklepach i dyskontach spożywczych. Bezskutecznie podejmowała próby podjęcia zatrudnienia, do dzisiaj pozostaje
bez zatrudnienia. Powódka w 2014 roku skończyła liceum i nie posiada prawa jazdy.
Po wydarzeniu z dnia 14 sierpnia 2010 roku, w $. mówiono o zaistniałym wydarzeniu. Pozwana nigdy nie namawiała
I. G. do składania fałszywych zeznań przeciwko powódce.
Pozwana po zakończeniu współpracy z powódką, podejrzewała ją o kradzież 20 000,00 zł. W związku z tym pozwana
pismem z 15 września 2010 roku złożyła zawiadomienie do Prokuratury o popełnieniu przestępstwa przywłaszczenia
pieniędzy z utargu i restauracji „(...)” oraz wyłudzenia od kontrahentów towarów i usług przez D. D. P.. Dochodzenie
było prowadzone przez Komisariat Policji w K. (nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową G.-Zachód w G.) pod sygn.
akt 2 Ds. 1710/10. Postępowanie było prowadzone „w sprawie”. Powódka była przesłuchiwana w charakterze świadka
wdniu 9 lutego 2011 roku, kiedy to powzięła wiadomość o prowadzonym postępowaniu. W toku jego trwania powódka
była przesłuchiwana jako świadek i nie miała przedstawionych zarzutów, Postanowieniem z dnia 30 czerwca 2011 roku
postępowanie karne zostało umorzone z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia
opisanego czynu zabronionego. Sąd Rejonowy w Gliwicach postanowieniem z dnia 9 stycznia 2012 roku utrzymał w
mocy zaskarżone przez pozwaną postanowienie o umorzeniu dochodzenia.
Powódka wniosła powództwo w niniejszej sprawie w dniu 14 maja 2014 roku.
Sąd ustalił powyższe okoliczności na podstawie następujących dowodów: dokumenty zawarte w aktach sprawy
Prokuratury Rejonowej G. — Zachód sygn. akt 2Ds 1710/10; umowa zawarta między pozwaną z. firmą (...) z 1 maja
2010 roku (k. 19); zeznania świadków: I. G. (zapis w formie audio-wideo k. 96), I. K. (zapis w formie audio-wideo k.
96), H. M. (k. 136-137), D. P.(zapis w formie audio-wideo k. 96), I. S. (k. 139-140), J. $.zapis w formie audio-wideo
k. 96), J. T. (k. 135-136), M. N. (1) (k. 137-138), M. N. (2) (k. 139), K. P. (k. 140-141); przesłuchanie stron: powódki
B. P. (k. 146-150), pozwanej M. K. (k. 150-152).
Dowody z dokumentów urzędowych zostały sporządzone przez uprawnione osoby, w granicach ich kompetencji, a
zatem były w pełni wiarygodne. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły także niekwestionowane dokumentny prywatne,
których prawdziwość nie budziła wątpliwości. Dowody z przeprowadzonych przesłuchań świadków w ocenie Sądu są
wiarygodne i wzajemnie się uzupełniają z wyjątkiem zeznań świadka H. M., które stoją w sprzeczności z zeznaniami
pozostałych świadków. W zakresie zeznań stron Sąd odmówił im wiarygodności w części w jakiej strony przedstawiły
Kótnię, jaka miała miejsce w dniu 15 sierpnia 2010 w przedmiotowym lokalu. Należy bowiem zwrócić uwagę, że
każda z nich zaprzeczała jakoby podnosiła głos do drugiej a o używanie słów obraźliwych oskarżały się wzajemnie,
"Tymczasem świadkowie jednej i drugiej strony potwierdzili, że krzyki były wzajemne, nie potrafili dokładnie
sprecyzować jakich słów używały wobec siebie , natomiast niektórzy stwierdzili, że to powódka oskarżyła pozwaną 0
kradzież a inni, że pozwana powódkę. Wskazane zatem dowody świadczą jedynie o tym, że pomiędzy stronami doszło
do kłótni na tle finansowym, natomiast nie sposób ustalić kto ja rozpoczął i jakich dokładnie słów używał.
Sąd zw ażyłco następuje:
Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
--- STRONA 5 ---
Powódka wnosząc powództwo i w trakcie przesłuchania wskazywała, że w wyniku pomówień jakich doznała ze strony
pozwanej doszło do naruszenia jej dóbr osobistych godności, czci, dobrego imienia, w wyniku czego nie może podjąć
zatrudnienia i pogorszył się jej slan psychiczny.
Strona pozwana wskazała na oddalenie powództwa powódki jako bezzasadnego oraz wskazała na przedawanie
roszczenia majątkowego powódki.
Zgodnie z art. 24. $ 1. kc ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego
działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która
dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła
oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również
żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
Kwestię odpowiedzialności majątkowej za naruszenie dóbr osobistych reguluje art. 448. ke, który stanowi, iż w razie
naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać tenu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę
tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną
na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.
Ograniczenie w dochodzeniu swoich praw przewidziane cytowanymi przepisami istnieje wówczas , kiedy działanie
naruszające dobra osobiste nie nosi cech bezprawności. Z treści przepisu wynika, że dla przypisania odpowiedzialności
koniecznym jest spełnienie przesłanek określonych tym przepisem, a zatem musi dojść do naruszenia dóbr osobistych
oraz działania naruszające dobra osobiste musza być bezprawne. Przepis ten w sposób szczególny rozkłada ciężar
dowodu. Zgodnie z dyspozycja art.6 na powodzie ciąży obowiązek wykazania faktu naruszenia dóbr osobistych
przy przyjęciu domniemania bezprawności działania. Mając na uwadze wynikający z przepisów fakt domniemania
bezprawności działania, ciężar dowodu wykazania braku bezprawności obciąża pozwanego. Spełnienie obu przesłanek
łącznie daje dopiero podstawę do dochodzenia ochrony swych spraw.
W przepisach prawa, w szczególności w art. 23 ke wymienione są dobre osobiste podlegające ochronie prawnej. Są nim
między innymi zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko, wizerunek, godność osobista. Podkreślić należy,
że w orzecznictwie przeważa pogląd, iż przy ocenie czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydujące znaczenie
nie ma subiektywne odczucie osoby, jej uczucia ani stan psychiczny, ale to jaką reakcję wywołuje naruszenie w
społeczeństwie. Przyjmować należy zatem koncepcję obiektywną naruszenia dobra osobistego ustaloną w płaszczyźnie
konkretnego stanu faktycznego, po przeanalizowaniu czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje
ludzkie, mogły obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. Nie można jednak
całkowicie wykluczyć subiektywnego odczucia osoby żądającej ochrony prawnej, zależy to jednak od istoty zdarzenia,
na które powołuje się osoba uważająca, że jej dobra osobiste zostały naruszone. Stanowisko to wielokrotnie pojawiło
się w orzecznictwie sądu i prezentuje je również sąd rozpoznający sprawę (Orzeczenie SN z 19.05.2014r. I CK 636/03).
Naruszenie dóbr osobistych nie zależy od zawodu, rodzaju wykonywanego zatrudnienia lecz w granicach przeciętnych
ocen obecnie stosowanych w społeczeństwie, a nie indywidualnym odczuciu osoby, która domaga się ochrony prawnej.
Obiektywne kryterium naruszenia dobra osobistego będzie miało tym bardziej zastosowanie, jeżeli powód powołuje
się na naruszenie dobra osobistego w postaci dobrego imienia, które to naruszenie wywołać ma negatywnym odczucia
społeczne i narazić go na utratę zaufania.
Za bezprawne należy uznać każde działanie naruszające dobra osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych
okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr
osobistych zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy
prawa wykonywanie prawa podmiotowego, z reguły również zgodę pokrzywdzonego a także działanie w obronie
uzasadnionego interesu. (SN z 19.10.1989r. II CR 419/89).
W rozpoznawanej sprawie sąd nie znalazł podstaw do zastosowania ochrony prawnej przewidzianej w art. 24 kc.
--- STRONA 6 ---
W pierwszej kolejności Sąd zbadał zasadność zarzutu przedawnienia roszczenia majątkowego.
Zgodnie z ustalonym stanem faktycznym impreza w lokalu „(...) w trakcie, której miało dojść do naruszenia dóbr
osobistych pozwanej miała miejsce z dniu 14 sierpnia 2010 roku. Z kolei powódka w dniu 20 września 2010 roku
złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa kradzieży. W dniu 9 lutego 2011 roku powódka była
przesłuchiwana w charakterze świadka w sprawie karnej, stąd należy uznać , że z tym dniem powzięła wiadomość o
uznaniu ją przez pozwaną jako osobę podejrzaną popełnienia wskazywanego przestępstwa.
Zgodnie z powyższym, zasadnym jest zarzut przedawnienia roszczenia majątkowego, gdyż jak wskazuje art. 442'. 8 1
ke, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech
od dnia, wktórym poszkodowany dowiedział się o szkodzie o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin
ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.
Roszczenie majątkowe powódki uległo zatem przedawnieniu, gdyż powódka powzięła wiedzę o zdarzeniach
powodujących naruszenie dóbr osobistych powódki w dniu 14 sierpnia 2010 roku i 9 lutego 2011 roku, zaś powództwo
w niniejszym przypadku zostało wytoczone w dniu 14 maja 2014 roku.
Abstrahując od skutecznie podniesionego zarzutu przedawnienia roszczenia majątkowego, należy wskazać, że
stosownie do wyżej cytowanego przepisu art. 24 $ 1 kc w razie dokonanego naruszenia pokrzywdzony może także
żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w
szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Celem tego roszczenia jest
swoista kompensacja w formie niemajątkowej, skutków naruszenia dóbr osobistych. Treścią tego oświadczenia jest
odwołanie krzywdzących zarzutów, przeproszenie, wyrażenie ubolewania, wyjaśnienie pewnych faktów, sprostowanie
nieprawdziwych informacji. Oświadczenie to ma na celu usunięcie skutków naruszenia, czemu służyć ma forma w
jakiej się go dokonuje (Kodeks Cywilny Komentarz, E. Gniewek, P. Machnikowski, Warszawa 2013, s. 67-68).
W ocenie Sądu powódka w toku procesu nie wykazała, by pozwana naruszyła dobra osobiste powódki. Niewątpliwie
w dniu 14 sierpnia 2010 roku w restauracji (...) doszło do spotkania stron. Świadkowie, którzy zeznawali w sprawie
wskazali, że obie strony zarzucały sobie wzajemne nadużycia, przy czym żaden ze świadków nie wskazał jednoznacznie,
że to pozwana była „stroną agresywną” w stosunku do powódki i rozpoczęła konflikt. Co prawda pozwana mówiła
podniesionym głosem, przy czym żaden ze świadków nie wskazał, jakich wulgarnych słów używały strony w tym
pozwana, co za tym idzie Sąd nie był w stanie ocenić czy pozwana swoją wypowiedzią naruszyła dobra osobiste
powódki. Należy zwrócić uwagę, że nie tylko świadkowie, ale i sama powódka nie wskazała jakich wulgarnych czy
tez obraźliwych słów wobec niej użyła pozwana. Nawet jeżeli przyjąć, że pozwana podczas wzajemnie wymiany zdań
zarzuciła powódce nadużycia finansowe, to w świetle zgromadzonych dowodów mogła mieć ku temu podstawy, gdyż
wykazane zostało, że osoby zatrudnione w restauracji samowolnie zabrały pieniądze z utargu, powódka przyznała,
że brakowało pieniędzy w kasie, a niewątpliwie prowadzony przez powódkę zeszyt, który znajduje się a aktach
Prokuratorskich, mógł budzić wątpliwości co do prawidłowości prowadzonych rozliczeń. Nie wykazała również
powódka, że przyczyną opuszczenia przez nią lokalu było wyrzucenie jej przez pozwaną. Pozwana kategorycznie temu
zaprzeczyła twierdząc, że powódka sama zaczęła pakować swoje rzeczy, gdy ta zażądała rozliczenia utargów i faktur.
Naocznymi świadkami zdarzenia były J. (...), H. M., M. N. (1) i K. P.. Tylko jedna z nich stwierdziła, że usłyszała jak
pozwana wyrzuca powódkę tj. H. M., zaznaczyć przy tym należy, że również był to jedyny świadek, który stwierdził,
że powódka nie krzyczała i nie zwracała się obraźliwie do pozwanej, podczas, gdy inni świadkowie zeznali, że strony
nawzajem do siebie krzyczały, a świadek P. zeznała, że nawzajem się obrażały. Mając to na względzie Sąd nie dał
wiary zeznaniom świadka H. M.. Mąż powódki zeznał, że przyjechał na ostatni moment, a zatem nie mógł potwierdzić
jakie rozmowy pomiędzy stronami toczyły się wcześniej i nie potrafił dokładnie wyjaśnić co miałoby być powodem
wyrzucenia powódki z lokalu przez pozwaną. Zaznaczyć przy tym należy, jak wyżej wskazano, że ciężar dowodu w
zakresie zaistnienia zdarzenia naruszającego dobra osobiste obciąża powódkę.
Drugim zdarzeniem z którym powódka wiąże naruszenie jej dóbr osobistych jest postępowanie karne, którego
toczyło się z powodu podejrzeń pozwanej o kradzież przez powódkę kwoty 20 000,00 zł. Należy wskazać, że
--- STRONA 7 ---
składając zawiadomienie do prokuratury o realizowała przysługujące jej prawo podmiotowe do zgłoszenia popełnienia
przestępstwa. Postępowanie przygotowawcze zostało umorzone postanowieniem prokuratora z dnia 30 czerwca 2011
roku. Na podstawie art. 17$ 1 pkt 1 kpk z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia
opisanego czynu. Postanowieniem z 9 stycznia 2012 roku sąd odwoławczy utrzymał zaskarżone przez powódkę
postanowienie o umorzeniu. Należy wskazać, że w toku postępowania powódka była przesłuchiwana wyłącznie jako
świadek. Co prawda miała ona status osoby podejrzanej, to nie przedstawiono jej zarzutów, stąd nie występowała ona
w charakterze podejrzanej. Dlatego nie można stwierdzić, że zachowanie pozwanej polegające złożenie wniosku do
prokuratury stanowiło naruszenie dóbr osobistych powódki, zwłaszcza, że prowadzone postępowanie przygotowawcze
ma ograniczoną jawność. Pozwana zgłaszając doniesienie nie miała obowiązku ocenić czy w oparciu o obowiązujące
przepisy zachodzą przesłanki do uznania, że zostały wyczerpane znamiona przestępstwa, ocena tego należy bowiem
do organów ścigania. Ponadto z zebranego materiału dowodowego nie wynika, by pozwana w otoczeniu powódki
opowiadała o dokonanej przez nią rzekomej kradzieży i w jakikolwiek inny sposób rozpowszechniała informację
o toczącym się postepowaniu. Niektórzy ze świadków zeznali jedynie, że o zdarzeniu mówiło się w S., ale nie
przedstawiono żadnych dowodów, aby opowiadała o tym i o prowadzonej sprawie karnej pozwana i aby tym samym
oczerniała powódkę.
Powódka wskazała, że konsekwencją oskarżeń pozwanej o kradzież, była niemożność podjęcia zatrudnienia przez
powódkę. W ocenie Sądu nie występuje związek miedzy wskazywanymi okolicznościami. Powódka nie wykazała, że
bezpośrednią przyczyną jej niezatrudnienia były oskarżenia ze strony pozwanej. Żaden z pracodawców nie wskazał, że
nie zatrudni powódki z powodu pogłosek o jej kradzieżach. Powódka sama twierdziła, że po prostu nigdy nie otrzymała
żadnej odpowiedzi, stąd nie można domniemać, przyczyn decyzji pracodawców. Na poparcie tej tezy wskazuje również
fakt, że powódka szukała pracy w małej społeczności, gdzie z pewnością trudniej o podjęcie zatrudnienia, Ponadto jak
sama powódka przyznała, że wykształcenie średnie osiągnęła dopiero w 2014 roku oraz nie posiada ona prawa jazdy.
Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach posiadanie uprawnień do kierowania pojazdem jest niemal niezbędne
dla podjęcia jakiejkolwiek pracy, można stwierdzić, iż to mogła być jedna z głównych przyczyn, że nie mogła znaleźć
pracy. Mąż powódki zeznał, że to ona sama mówiła mu ,że nie może znaleźć pracy przez pozwaną, natomiast on sam
nie zna przyczyny tego stanu rzeczy, wskazując raczej na brak kwalifikacji lub znajomości. Zdaniem Sądu powódka
również nie wykazała, że przyczyną pogorszenia się jej stanu psychicznego było rzekome naruszenie dóbr osobistych
dokonane przez pozwaną, jej subiektywne przeświadczenie o tym, nie daje jeszcze podstaw do obciążenia pozwanej
odpowiedzialnością za stan zdrowia powódki i jej samopoczucie.
Pamiętać należy, że to na powódce spoczywa ciężar dowodu w zakresie wykazania związku przyczynowego pomiędzy
zachowaniem pozwanej, a naruszeniem konkretnego dobra osobistego. Zdaniem Sadu powódka obowiązkowi emu
nie sprostała. Powódka nie wykazała, aby bezpośrednim rezultatem działań pozwanej był brak możliwości uzyskania
przez nią zatrudnienia oraz pogorszenie się jej stanu psychicznego, tym bardziej, że powódka nie wykazała, że do
takiego naruszenia dóbr osobistych doszło. Należy zwrócić uwagę, że nawet maż powódki, który zeznawał w sprawie
nie wskazał by przyczyną niemożności podjęcia przez powódkę pracy czy tez pogorszenie jej stanu zdrowia była niechęć
środowiska, czy też unikanie przez innych kontaktu z powódką, stwierdził, że nie zauważył gorszego traktowania ze
strony znajomych uznając, że wszystko było w porządku. Dlatego na tej podstawie Sąd oddalił powództwo również w
zakresie złożenia przez pozwaną odpowiednich przeprosin w formie wnioskowanej przez powódkę.
Powódka przegrała sprawę w całości. Sąd orzekł o kosztach postępowania na podstawie art. 98 kpc zasądzając
od powódki na rzecz pozwanej kwotę 2 777,00 zł wynagrodzenia pełnomocnika będącego radcą prawnym zgodnie
rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców pranych
oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu obejmującego kwotę
2400,00 zł zgodnie z $ 6 ust. 5) w/w rozporządzenia, kwotę 360,00 zł zgodnie z $ 11 pkt. 1 ust 2) rozporządzenia wraz
z uiszczoną opłatą skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Gliwicach#I C 109/14 W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 czerwca 2015 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach I#art.6 na#art. 23 ke#art. 24 kc.#art. 98 kpc