§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Postanowienie I C 109/14 W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 czerwca 2015 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach I

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- | i l Sygn. akt:I C 109/14 W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 czerwca 2015 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach I Wydział Cywilny w składzie: 9549, Barta Majewska Gajkoyska Św OSA po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2015 roku w Gliwicach sprawy z powództwa B. P. przeciwko M. K. o ochronę dóbr osobistych 46 oddala powództwo; z zasądza od powódki B. P. na rzecz pozwanej M. K. kwotę 2777 (dwa tysiące siedemset siedemdziesiąt siedem i 00/100) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego. Sygn. akt I C 109/14 Powódka B. P. wniosła pozew przeciwko M. K. o nakazanie zamieszczenia przez pozwaną w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku na swój koszt w gazecie (...) przeprosin następującej treści: „Przepraszam panią B. P. za naruszenie jej dobrego imienia, czci i godności osobistej poprzez wysuwanie wobec niej bezpodstawnych i nieprawdziwych oskarżeń. M. K.”; tekst przedmiotowych przeprosin powinien zostać opublikowany na stronie redakcyjnej pierwszej, drugiej lub trzeciej (...) czcionką o wielkości równorzędnej z czcionką tekstów redakcyjnych. Ponadto wniosła o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 15 500 zł tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę wyrządzoną naruszeniem dóbr osobistych powódki - jej dobrego imienia, czci i godności osobistej oraz o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki zwrotu kosztów sądowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uzasadniając swe stanowisko powódka wskazała, że w kwietniu 2010 roku rozważała wraz ze swoim mężem zakup od pozwanej restauracji „(...) położonej w S.. Podjęła starania o zaciągnięcie kredytu, przy czym doszła do przekonania, że dochody z restauracji nie zapewniłyby spłat rat kredytu. Wobec tego pozwana zapewniła powódce posadę menagera restauracji, jej dochody miały być uzależnione od obrotów restauracji. Powódka podjęła się funkcji, przy tym --- STRONA 2 --- wykonując dodatkowe czynności zgodne z potrzebami restauracji, w czym pomagał jej mąż. Pomimo zadowolenia pozwanej z pracy powódki, ta nie wypłacała jej wynagrodzenia tłumacząc się chwilowym brakiem pieniędzy. Gdy powódka zaczęła upominać się o wynagrodzenie, pozwana rozpoczęła namawianie jej na przystąpienie do spółki, na podstawie czego miałaby wpłacić jako swój włdad 100 000,00 zł. Powódka po naradzie z mężem odrzuciła propozycję pozwanej. Od tej pory pozwana zmieniła swój stosunek do powódki, okazywała jej urazę i wciąż nie wypłacała jej wynagrodzenia. W sierpniu 2010 roku w trakcie dużej imprezy pozwana wpadła nagle do restauracji i w obeeności licznie zgromadzonych tam gości kazała powódce zabrać swoje rzeczy i natychmiast się wynosić. Pozwana nie podała żadnej przyczyny swojego zachowania. Powódka była zmuszona na oczach gości zbierać swoje rzecz i opuścić restaurację. Powódka czuła się ogromnie upokorzona, skrzywdzona, nie mogła opanować lez i łkania. Potęgowało to jeszcze jej poczucie upokorzenia. Zgromadzeni w lokalu goście byli zbulwersowani, podobnie jak dla powódki cała scena była dla nich żenująca i niezrozumiała, tym bardziej, że znali powódkę — menagera lokalu. Powódka bardzo przeżyła wyżej opisana sytuację, nie chciała mieć z pozwaną nic wspólnego. Po kilku miesiącach powódka dostała wezwanie na policję na dzień 19 maja 201 roku. W trakcie przesłuchania na komisariacie dowiedziała się, że pozwana oskarżyła ją o kradzież 20 000,00 zł z rachunku bankowego. Zarzut pozwanej był całkowicie nieprawdziwy, W toku postępowania przygotowawczego przesłuchano powódkę, jej męża oraz inne osoby. Pozwana opowiadała wszystkim wokół, że powódka okradła ją i ma teraz sprawę w prokuraturze. Zarzuty okazały się nieprawdziwe. W wyniku przeprowadzonego postępowania stwierdzono, że pozwana sama dokonała przelewu kwoty 20 000,00 zł opłacając swoją zagraniczną wycieczkę. Postępowanie przygotowawcze zostało umorzone 30 czerwca 2011. Pomimo tego pozwana wniosła zażalenie na postanowienie o umorzeniu postępowania w międzyczasie nadal szkałując powódkę. Również namawiała publicznie świadka I. G. do złożenia nieprawdziwych zeznań obciążających powódkę. W ocenie powódki pozwana naruszyła jej dobra osobiste jak dobre imię, cześć i godność osobistą. Działania pozwanej wypełniły znamiona przestępstwa zniesławienia jak i zniewagi. Bezpodstawny zarzut kradzieży odbił się na opinii powódki w środowisku. Powódka wcześniej prowadziła sklep, miała doświadczenie w branży handlowej, kontakty z hurtownikami i dostawcami. Wobec tych osób została podważona jej uczciwość. Po zakończeniu współpracy z pozwaną, powódka przez długi czas nie mogła znaleźć pracy w branży handlowej. Było to konsekwencją podważenia dobrej opinii powódki przez zachowanie pozwanej. Pracodawcy nie chcieli zatrudnić powódki jako osoby podejrzanej 0 kradzież pieniędzy. Powódka mieszka w małym środowisku, gdzie wszyscy się znają, z powodu plotek na swój temat przez wiele tygodni bała się wychodzić z domu. Wiele osób dawało jej odczuć swoim zachowaniem dezaprobatę, niektórzy udawali, że nie widzą jej na ulicy. Powódka z tego powodu cierpiała, straciła apetyt, borykała się z bezsennością, bólami głowy, apatią. Pozwana nigdy nie przeprosiła powódki, ani nie odwołała publicznie oskarżeń. Powódka do dziś odczuwa konsekwencje podważenia dobrego imienia, czci i godności osobistej. Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości jako niewykazanego, zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz wskazał na zarzut przedawnienia roszczenia majątkowego powódki. W uzasadnieniu pozwana wskazał, że nie zawierała żadnej umowy menażerskiej z powódką, ani nie zatrudniała jej w jakiejkolwiek formie. Pozwana zawarła umowę z_ firmą (.... Nikomu nie mówiła, ani nie zeznawała policji, ani gdziekolwiek indziej o czyjejkolwiek w tym powódki kradzieży z jej rachunku bankowego. Powódka nie miała nigdy wspólnego konta z pozwaną. Nigdy jej nie podejrzewała o możliwość włamania się na konto bankowe. W żadnym innym czasie nie przelewała kwoty 20 000,00 zł na jakiekolwiek wczasy. Pozwana dochodziła swoich praw wobec firmy (...) w prokuraturze. Wskazana firma nie rozliczyła się z prowadzenia restauracji, Powódka po zawarciu współpracy ze wskazaną firmą, dowiedziała się, że firma jest niewypłacalna. Powódka i jej mąż w kwietniu 2010 roku chcieli kupić restaurację i zaakceptowali cenę 1 300 000,00 zł oraz poinformowali pozwaną, iż otrzymali kredyt i promesę kredytową. Pozwana pół godziny przed podpisaniem aktu notarialnego o sprzedaży restauracji dowiedziała się, że nie zostały zakończone procedury kredytowe nabywców, lipcu 2010 roku okazało się, że są oni zadłużeni na ogromne sumy. W ocenie pozwanej chęć zakupu restauracji była fikcją. Pozwana nigdy nikogo nie nakłaniała do składania falszywych zeznań. Nie kazała powódce „wynosić się” w trakcie imprezy z restauracji. To powódka na prośbę o rozliczenie zaczęła głośno krzyczeć, że pozwana chce ją okraść i zaczęła pakować swoje rzeczy. --- STRONA 3 --- Sąd ustaliłco następuje: Pozwana M. K. w 2007 roku nabyła restaurację i dom przyjęć „(...) położoną w K.-S. przy ulicy (..... Od 2008 roku pozwana wydzierżawiała restaurację innym osobom, które prowadziły tam działalność. W marcu 2010 roku ostatni dzierżawcy zrezygnowali z prowadzenia działalności. W tym czasie powódka B. P. wraz ze swym mężem D. P. zgłosili chęć zakupu restauracji oraz podjęli starania o uzyskanie kredytu na zakup lokalu. Wcześniej powódka z mężem prowadziła sklep. W trakcie prowadzenia działalności powstało zadłużenie, które następnie zostało spłacone przez małżonków. Pozwana zawarła z firmą (...) należącą do męża powódki w dniu 1 maja 2010 roku umowę w ramach, której zleceniobiorca miał samodzielnie prowadzić restaurację i dom przyjęć (...). Zleceniobiorca miał otrzymywać zapłatę z tytułu wykonywanych obowiązków formie prowizji od zysku w wysokości 20% miesięcznego zysku. Powódka od maja 2010 roku podjęła pracę w restauracji jako menager. Powódka zajmowała się organizowaniem imprez w lokalu (głównie komunii), zamawiała towar, zatrudniała pracowników, pomagała w kuchni, sprzątała; powódka miała kontakty z firmami, które dostarczały towar. Powódka pracowała w lokalu, z myślą o tym, że go kupi. 'W maju 2010 z powodu braku zgody banku na udzielenie kredytu, małżonkowie zrezygnowali z zakupu restauracji. Wobec tego pozwana zaproponowała powódce zawarcie spółki i w związku z tym wpłatę kwoty 100 000,00 zł na poczet spółki, a następnie dzierżawienie restauracji przez powódkę. Po konsultacji z mężem powódka odrzuciła propozycję powódki. Następnie powódka wciąż prowadziła restaurację pozwanej. Lokal był czynny przez siedem dni w tygodniu od godziny 10 rano do ostatniego klienta wieczorem. Kasa fiskalna w lokalu była zarejestrowana na pozwaną i na nią były wystawiane faktury, gdyż powódka nie miała żadnego tytułu prawnego do restauracji. Część należności z faktur pokrywała pozwana. W czerwcu 2010 roku powódka podpisała jako osoba prywatna umowę z firmą ochroniarską o ochronę restauracji. Powódka z własnych pieniędzy pokrywała niektóre drobne wydatki dokonywane na potrzeby restauracji. Z racji, iż powódka wcześniej prowadziła sklep, miała kontakty z firmami, które dostarczały towary do restauracji. Pozwana w tym czasie mieszkała w K. i co dwa tygodnie przyjeżdżała do restauracji. Do restauracji przyjeżdżał również syn pozwanej. Wczerwcu 2010 roku rozpoczęły się problemy z rozliczeniami finansów restauracji. W tym czasie zostało zwolnionych dwóch pracowników restauracji z powodu kradzieży pieniędzy, pracownicy wzięli te pieniądze na poczet zaległych wypłat. Zwolnieni pracownicy byli zatrudnieni przez powódkę, która miała im wypłacać wynagrodzenie. Z polecenia pozwanej powódka prowadziła zeszyt, w którym zapisywała wszystkie wpłaty i wypłaty pieniędzy. W lokalu miała miejsce kontrola straży miejskiej, która sprawdzała, czy restauracja posiada koncesję na alkohol, z powodu braku koncesji został wystawiony mandat (lokal od 2007 roku nie posiadał koncesji na alkohol, dotychczas sami klienci lokalu organizowali alkohol podczas zamkniętych imprez). W czerweu 2010 roku w lokalu był odbył sie koncert charytatywny, którego organizacją zajmowała się powódka, zebrane pieniądze zostały przeliczone i przekazane matce chłopca, na rzecz którego było organizowane wydarzenie. Przy przekazywaniu pieniędzy okazało się, że brakowało części zebranej kwoty. Trakcie współpracy stron występowały miedzy nimi konflikty, powódka zarzucała pozwanej, i ta oraz jej syn zabierają bez pokwitowania pieniądze z kasy, zaś pozwana zarzucała powódce, iż ta nieprawidłowo prowadzi rozliczenia kasy. W dniu 14 sierpnia 2010 roku do restauracji przyjechała pozwana, która była umówiona z osobą, która chciała kupić lokal. Pozwana chciała dokonać z powódką rozliczeń z tytułu prowadzonej działalności. Wówczas pozwana sprawdziła zeszyt, w którym powódka zapisywała wszystkie wpływy i wydatki restauracji i stwierdziła w nim nieprawidłowości. Między stronami doszło do kłótni. Strony w obecności pracowników i gości lokalu wzajemnie wysuwały wobec siebie --- STRONA 4 --- oskarżenia o nieprawidłowe prowadzenie lokalu i nadużycia finansowe, obie podnosiły głos. W rezultacie powódka zabrała swoje rzeczy oraz firany, które wcześniej zakupiła z własnych środków i opuściła lokal. Świadkami zdarzenia byli pracownicy lokalu, mąż powódki, syn pozwanej oraz klienci restauracji, którzy wówczas tam przebywali. Powódka po tym wydarzeniu nie chciała wychodzić z domu, w którym mieszka w P.. W związku z tym nie leczyła się u lekarza, jedynie brała leki ziołowe na uspokojenie. Powódka składała podania o pracę w K.-S., min. w sklepach i dyskontach spożywczych. Bezskutecznie podejmowała próby podjęcia zatrudnienia, do dzisiaj pozostaje bez zatrudnienia. Powódka w 2014 roku skończyła liceum i nie posiada prawa jazdy. Po wydarzeniu z dnia 14 sierpnia 2010 roku, w $. mówiono o zaistniałym wydarzeniu. Pozwana nigdy nie namawiała I. G. do składania fałszywych zeznań przeciwko powódce. Pozwana po zakończeniu współpracy z powódką, podejrzewała ją o kradzież 20 000,00 zł. W związku z tym pozwana pismem z 15 września 2010 roku złożyła zawiadomienie do Prokuratury o popełnieniu przestępstwa przywłaszczenia pieniędzy z utargu i restauracji „(...)” oraz wyłudzenia od kontrahentów towarów i usług przez D. D. P.. Dochodzenie było prowadzone przez Komisariat Policji w K. (nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową G.-Zachód w G.) pod sygn. akt 2 Ds. 1710/10. Postępowanie było prowadzone „w sprawie”. Powódka była przesłuchiwana w charakterze świadka wdniu 9 lutego 2011 roku, kiedy to powzięła wiadomość o prowadzonym postępowaniu. W toku jego trwania powódka była przesłuchiwana jako świadek i nie miała przedstawionych zarzutów, Postanowieniem z dnia 30 czerwca 2011 roku postępowanie karne zostało umorzone z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia opisanego czynu zabronionego. Sąd Rejonowy w Gliwicach postanowieniem z dnia 9 stycznia 2012 roku utrzymał w mocy zaskarżone przez pozwaną postanowienie o umorzeniu dochodzenia. Powódka wniosła powództwo w niniejszej sprawie w dniu 14 maja 2014 roku. Sąd ustalił powyższe okoliczności na podstawie następujących dowodów: dokumenty zawarte w aktach sprawy Prokuratury Rejonowej G. — Zachód sygn. akt 2Ds 1710/10; umowa zawarta między pozwaną z. firmą (...) z 1 maja 2010 roku (k. 19); zeznania świadków: I. G. (zapis w formie audio-wideo k. 96), I. K. (zapis w formie audio-wideo k. 96), H. M. (k. 136-137), D. P.(zapis w formie audio-wideo k. 96), I. S. (k. 139-140), J. $.zapis w formie audio-wideo k. 96), J. T. (k. 135-136), M. N. (1) (k. 137-138), M. N. (2) (k. 139), K. P. (k. 140-141); przesłuchanie stron: powódki B. P. (k. 146-150), pozwanej M. K. (k. 150-152). Dowody z dokumentów urzędowych zostały sporządzone przez uprawnione osoby, w granicach ich kompetencji, a zatem były w pełni wiarygodne. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły także niekwestionowane dokumentny prywatne, których prawdziwość nie budziła wątpliwości. Dowody z przeprowadzonych przesłuchań świadków w ocenie Sądu są wiarygodne i wzajemnie się uzupełniają z wyjątkiem zeznań świadka H. M., które stoją w sprzeczności z zeznaniami pozostałych świadków. W zakresie zeznań stron Sąd odmówił im wiarygodności w części w jakiej strony przedstawiły Kótnię, jaka miała miejsce w dniu 15 sierpnia 2010 w przedmiotowym lokalu. Należy bowiem zwrócić uwagę, że każda z nich zaprzeczała jakoby podnosiła głos do drugiej a o używanie słów obraźliwych oskarżały się wzajemnie, "Tymczasem świadkowie jednej i drugiej strony potwierdzili, że krzyki były wzajemne, nie potrafili dokładnie sprecyzować jakich słów używały wobec siebie , natomiast niektórzy stwierdzili, że to powódka oskarżyła pozwaną 0 kradzież a inni, że pozwana powódkę. Wskazane zatem dowody świadczą jedynie o tym, że pomiędzy stronami doszło do kłótni na tle finansowym, natomiast nie sposób ustalić kto ja rozpoczął i jakich dokładnie słów używał. Sąd zw ażyłco następuje: Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. --- STRONA 5 --- Powódka wnosząc powództwo i w trakcie przesłuchania wskazywała, że w wyniku pomówień jakich doznała ze strony pozwanej doszło do naruszenia jej dóbr osobistych godności, czci, dobrego imienia, w wyniku czego nie może podjąć zatrudnienia i pogorszył się jej slan psychiczny. Strona pozwana wskazała na oddalenie powództwa powódki jako bezzasadnego oraz wskazała na przedawanie roszczenia majątkowego powódki. Zgodnie z art. 24. $ 1. kc ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Kwestię odpowiedzialności majątkowej za naruszenie dóbr osobistych reguluje art. 448. ke, który stanowi, iż w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać tenu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Ograniczenie w dochodzeniu swoich praw przewidziane cytowanymi przepisami istnieje wówczas , kiedy działanie naruszające dobra osobiste nie nosi cech bezprawności. Z treści przepisu wynika, że dla przypisania odpowiedzialności koniecznym jest spełnienie przesłanek określonych tym przepisem, a zatem musi dojść do naruszenia dóbr osobistych oraz działania naruszające dobra osobiste musza być bezprawne. Przepis ten w sposób szczególny rozkłada ciężar dowodu. Zgodnie z dyspozycja art.6 na powodzie ciąży obowiązek wykazania faktu naruszenia dóbr osobistych przy przyjęciu domniemania bezprawności działania. Mając na uwadze wynikający z przepisów fakt domniemania bezprawności działania, ciężar dowodu wykazania braku bezprawności obciąża pozwanego. Spełnienie obu przesłanek łącznie daje dopiero podstawę do dochodzenia ochrony swych spraw. W przepisach prawa, w szczególności w art. 23 ke wymienione są dobre osobiste podlegające ochronie prawnej. Są nim między innymi zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko, wizerunek, godność osobista. Podkreślić należy, że w orzecznictwie przeważa pogląd, iż przy ocenie czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydujące znaczenie nie ma subiektywne odczucie osoby, jej uczucia ani stan psychiczny, ale to jaką reakcję wywołuje naruszenie w społeczeństwie. Przyjmować należy zatem koncepcję obiektywną naruszenia dobra osobistego ustaloną w płaszczyźnie konkretnego stanu faktycznego, po przeanalizowaniu czy dane zachowanie, biorąc pod uwagę przeciętne reakcje ludzkie, mogły obiektywnie stać się podstawą do negatywnych odczuć po stronie pokrzywdzonego. Nie można jednak całkowicie wykluczyć subiektywnego odczucia osoby żądającej ochrony prawnej, zależy to jednak od istoty zdarzenia, na które powołuje się osoba uważająca, że jej dobra osobiste zostały naruszone. Stanowisko to wielokrotnie pojawiło się w orzecznictwie sądu i prezentuje je również sąd rozpoznający sprawę (Orzeczenie SN z 19.05.2014r. I CK 636/03). Naruszenie dóbr osobistych nie zależy od zawodu, rodzaju wykonywanego zatrudnienia lecz w granicach przeciętnych ocen obecnie stosowanych w społeczeństwie, a nie indywidualnym odczuciu osoby, która domaga się ochrony prawnej. Obiektywne kryterium naruszenia dobra osobistego będzie miało tym bardziej zastosowanie, jeżeli powód powołuje się na naruszenie dobra osobistego w postaci dobrego imienia, które to naruszenie wywołać ma negatywnym odczucia społeczne i narazić go na utratę zaufania. Za bezprawne należy uznać każde działanie naruszające dobra osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa wykonywanie prawa podmiotowego, z reguły również zgodę pokrzywdzonego a także działanie w obronie uzasadnionego interesu. (SN z 19.10.1989r. II CR 419/89). W rozpoznawanej sprawie sąd nie znalazł podstaw do zastosowania ochrony prawnej przewidzianej w art. 24 kc. --- STRONA 6 --- W pierwszej kolejności Sąd zbadał zasadność zarzutu przedawnienia roszczenia majątkowego. Zgodnie z ustalonym stanem faktycznym impreza w lokalu „(...) w trakcie, której miało dojść do naruszenia dóbr osobistych pozwanej miała miejsce z dniu 14 sierpnia 2010 roku. Z kolei powódka w dniu 20 września 2010 roku złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa kradzieży. W dniu 9 lutego 2011 roku powódka była przesłuchiwana w charakterze świadka w sprawie karnej, stąd należy uznać , że z tym dniem powzięła wiadomość o uznaniu ją przez pozwaną jako osobę podejrzaną popełnienia wskazywanego przestępstwa. Zgodnie z powyższym, zasadnym jest zarzut przedawnienia roszczenia majątkowego, gdyż jak wskazuje art. 442'. 8 1 ke, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, wktórym poszkodowany dowiedział się o szkodzie o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Roszczenie majątkowe powódki uległo zatem przedawnieniu, gdyż powódka powzięła wiedzę o zdarzeniach powodujących naruszenie dóbr osobistych powódki w dniu 14 sierpnia 2010 roku i 9 lutego 2011 roku, zaś powództwo w niniejszym przypadku zostało wytoczone w dniu 14 maja 2014 roku. Abstrahując od skutecznie podniesionego zarzutu przedawnienia roszczenia majątkowego, należy wskazać, że stosownie do wyżej cytowanego przepisu art. 24 $ 1 kc w razie dokonanego naruszenia pokrzywdzony może także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Celem tego roszczenia jest swoista kompensacja w formie niemajątkowej, skutków naruszenia dóbr osobistych. Treścią tego oświadczenia jest odwołanie krzywdzących zarzutów, przeproszenie, wyrażenie ubolewania, wyjaśnienie pewnych faktów, sprostowanie nieprawdziwych informacji. Oświadczenie to ma na celu usunięcie skutków naruszenia, czemu służyć ma forma w jakiej się go dokonuje (Kodeks Cywilny Komentarz, E. Gniewek, P. Machnikowski, Warszawa 2013, s. 67-68). W ocenie Sądu powódka w toku procesu nie wykazała, by pozwana naruszyła dobra osobiste powódki. Niewątpliwie w dniu 14 sierpnia 2010 roku w restauracji (...) doszło do spotkania stron. Świadkowie, którzy zeznawali w sprawie wskazali, że obie strony zarzucały sobie wzajemne nadużycia, przy czym żaden ze świadków nie wskazał jednoznacznie, że to pozwana była „stroną agresywną” w stosunku do powódki i rozpoczęła konflikt. Co prawda pozwana mówiła podniesionym głosem, przy czym żaden ze świadków nie wskazał, jakich wulgarnych słów używały strony w tym pozwana, co za tym idzie Sąd nie był w stanie ocenić czy pozwana swoją wypowiedzią naruszyła dobra osobiste powódki. Należy zwrócić uwagę, że nie tylko świadkowie, ale i sama powódka nie wskazała jakich wulgarnych czy tez obraźliwych słów wobec niej użyła pozwana. Nawet jeżeli przyjąć, że pozwana podczas wzajemnie wymiany zdań zarzuciła powódce nadużycia finansowe, to w świetle zgromadzonych dowodów mogła mieć ku temu podstawy, gdyż wykazane zostało, że osoby zatrudnione w restauracji samowolnie zabrały pieniądze z utargu, powódka przyznała, że brakowało pieniędzy w kasie, a niewątpliwie prowadzony przez powódkę zeszyt, który znajduje się a aktach Prokuratorskich, mógł budzić wątpliwości co do prawidłowości prowadzonych rozliczeń. Nie wykazała również powódka, że przyczyną opuszczenia przez nią lokalu było wyrzucenie jej przez pozwaną. Pozwana kategorycznie temu zaprzeczyła twierdząc, że powódka sama zaczęła pakować swoje rzeczy, gdy ta zażądała rozliczenia utargów i faktur. Naocznymi świadkami zdarzenia były J. (...), H. M., M. N. (1) i K. P.. Tylko jedna z nich stwierdziła, że usłyszała jak pozwana wyrzuca powódkę tj. H. M., zaznaczyć przy tym należy, że również był to jedyny świadek, który stwierdził, że powódka nie krzyczała i nie zwracała się obraźliwie do pozwanej, podczas, gdy inni świadkowie zeznali, że strony nawzajem do siebie krzyczały, a świadek P. zeznała, że nawzajem się obrażały. Mając to na względzie Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka H. M.. Mąż powódki zeznał, że przyjechał na ostatni moment, a zatem nie mógł potwierdzić jakie rozmowy pomiędzy stronami toczyły się wcześniej i nie potrafił dokładnie wyjaśnić co miałoby być powodem wyrzucenia powódki z lokalu przez pozwaną. Zaznaczyć przy tym należy, jak wyżej wskazano, że ciężar dowodu w zakresie zaistnienia zdarzenia naruszającego dobra osobiste obciąża powódkę. Drugim zdarzeniem z którym powódka wiąże naruszenie jej dóbr osobistych jest postępowanie karne, którego toczyło się z powodu podejrzeń pozwanej o kradzież przez powódkę kwoty 20 000,00 zł. Należy wskazać, że --- STRONA 7 --- składając zawiadomienie do prokuratury o realizowała przysługujące jej prawo podmiotowe do zgłoszenia popełnienia przestępstwa. Postępowanie przygotowawcze zostało umorzone postanowieniem prokuratora z dnia 30 czerwca 2011 roku. Na podstawie art. 17$ 1 pkt 1 kpk z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia opisanego czynu. Postanowieniem z 9 stycznia 2012 roku sąd odwoławczy utrzymał zaskarżone przez powódkę postanowienie o umorzeniu. Należy wskazać, że w toku postępowania powódka była przesłuchiwana wyłącznie jako świadek. Co prawda miała ona status osoby podejrzanej, to nie przedstawiono jej zarzutów, stąd nie występowała ona w charakterze podejrzanej. Dlatego nie można stwierdzić, że zachowanie pozwanej polegające złożenie wniosku do prokuratury stanowiło naruszenie dóbr osobistych powódki, zwłaszcza, że prowadzone postępowanie przygotowawcze ma ograniczoną jawność. Pozwana zgłaszając doniesienie nie miała obowiązku ocenić czy w oparciu o obowiązujące przepisy zachodzą przesłanki do uznania, że zostały wyczerpane znamiona przestępstwa, ocena tego należy bowiem do organów ścigania. Ponadto z zebranego materiału dowodowego nie wynika, by pozwana w otoczeniu powódki opowiadała o dokonanej przez nią rzekomej kradzieży i w jakikolwiek inny sposób rozpowszechniała informację o toczącym się postepowaniu. Niektórzy ze świadków zeznali jedynie, że o zdarzeniu mówiło się w S., ale nie przedstawiono żadnych dowodów, aby opowiadała o tym i o prowadzonej sprawie karnej pozwana i aby tym samym oczerniała powódkę. Powódka wskazała, że konsekwencją oskarżeń pozwanej o kradzież, była niemożność podjęcia zatrudnienia przez powódkę. W ocenie Sądu nie występuje związek miedzy wskazywanymi okolicznościami. Powódka nie wykazała, że bezpośrednią przyczyną jej niezatrudnienia były oskarżenia ze strony pozwanej. Żaden z pracodawców nie wskazał, że nie zatrudni powódki z powodu pogłosek o jej kradzieżach. Powódka sama twierdziła, że po prostu nigdy nie otrzymała żadnej odpowiedzi, stąd nie można domniemać, przyczyn decyzji pracodawców. Na poparcie tej tezy wskazuje również fakt, że powódka szukała pracy w małej społeczności, gdzie z pewnością trudniej o podjęcie zatrudnienia, Ponadto jak sama powódka przyznała, że wykształcenie średnie osiągnęła dopiero w 2014 roku oraz nie posiada ona prawa jazdy. Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach posiadanie uprawnień do kierowania pojazdem jest niemal niezbędne dla podjęcia jakiejkolwiek pracy, można stwierdzić, iż to mogła być jedna z głównych przyczyn, że nie mogła znaleźć pracy. Mąż powódki zeznał, że to ona sama mówiła mu ,że nie może znaleźć pracy przez pozwaną, natomiast on sam nie zna przyczyny tego stanu rzeczy, wskazując raczej na brak kwalifikacji lub znajomości. Zdaniem Sądu powódka również nie wykazała, że przyczyną pogorszenia się jej stanu psychicznego było rzekome naruszenie dóbr osobistych dokonane przez pozwaną, jej subiektywne przeświadczenie o tym, nie daje jeszcze podstaw do obciążenia pozwanej odpowiedzialnością za stan zdrowia powódki i jej samopoczucie. Pamiętać należy, że to na powódce spoczywa ciężar dowodu w zakresie wykazania związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem pozwanej, a naruszeniem konkretnego dobra osobistego. Zdaniem Sadu powódka obowiązkowi emu nie sprostała. Powódka nie wykazała, aby bezpośrednim rezultatem działań pozwanej był brak możliwości uzyskania przez nią zatrudnienia oraz pogorszenie się jej stanu psychicznego, tym bardziej, że powódka nie wykazała, że do takiego naruszenia dóbr osobistych doszło. Należy zwrócić uwagę, że nawet maż powódki, który zeznawał w sprawie nie wskazał by przyczyną niemożności podjęcia przez powódkę pracy czy tez pogorszenie jej stanu zdrowia była niechęć środowiska, czy też unikanie przez innych kontaktu z powódką, stwierdził, że nie zauważył gorszego traktowania ze strony znajomych uznając, że wszystko było w porządku. Dlatego na tej podstawie Sąd oddalił powództwo również w zakresie złożenia przez pozwaną odpowiednich przeprosin w formie wnioskowanej przez powódkę. Powódka przegrała sprawę w całości. Sąd orzekł o kosztach postępowania na podstawie art. 98 kpc zasądzając od powódki na rzecz pozwanej kwotę 2 777,00 zł wynagrodzenia pełnomocnika będącego radcą prawnym zgodnie rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców pranych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu obejmującego kwotę 2400,00 zł zgodnie z $ 6 ust. 5) w/w rozporządzenia, kwotę 360,00 zł zgodnie z $ 11 pkt. 1 ust 2) rozporządzenia wraz z uiszczoną opłatą skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Okręgowy w Gliwicach#I C 109/14 W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 czerwca 2015 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach I#art.6 na#art. 23 ke#art. 24 kc.#art. 98 kpc