§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Wyrok I C 1089/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawi

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I C 1089/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący SSO Grzegorz Tyliński Protokolant sekr. sąd. Monika Śpionek po rozpoznaniu w dniu 23 marca 2016 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. przeciwko A. O. o ochronę dóbr osobistych 1) nakazuje A. O. złożenie oświadczenia o następującej treści: „A. O., były Dyrektor Polskiego Instytutu (...), przeprasza A. (...) za naruszenie dóbr osobistych wskutek rozpowszechniania nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji i zarzutów dotyczących rozliczenia dotacji na produkcję filmu (...). Niniejsze oświadczenie zostaje złożone w wykonaniu prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie stwierdzającego naruszenie dóbr osobistych A. (...) (...) wskutek bezprawności działania A. O. polegającej na rozpowszechnianiu ww. informacji i zarzutów w wywiadach udzielonych w audycji Poranek Radia (...) w dniu 23.08.2013 oraz w wywiadzie dla (...) w dniu 6.05.2014" i opublikowanie go na koszt A. O. w terminie 14 (czternastu) dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia wydanego przez Sąd I instancji, a w razie wniesienia apelacji, w terminie 14 (czternastu) dni od dnia wydania orzeczenia przez Sąd II instancji na antenie radia (...) w bloku reklamowym bezpośrednio poprzedzającym audycję (...) Radia (...), a w razie niewykonania lub nienależytego wykonania przez A. O. wyroku nakazującego opublikowanie wskazanego oświadczenia , w szczególności opublikowanie oświadczenia o innej treści lub w innej formie niż nakazana, zezwala A. (...) ogłoszenia o wskazanej wyżej treści na antenie Radia (...) w bloku reklamowym bezpośrednio poprzedzającym audycję (...) Radia (...); 2) oddala powództwo w pozostałej części; 3) znosi wzajemnie koszty postępowania pomiędzy stronami. --- STRONA 2 --- UZASADNIENIE Pozwem, który wpłynął w dniu 17 września 2014 r. powód (...) Sp. z o. o. w W. domagała się zobowiązania pozwanej A. O. do: 1) zaniechania naruszeń dóbr osobistych powoda poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji dotyczących rozliczenia przez powoda dotacji udzielonej przez Polski Instytut (...) na produkcję filmu fabularnego ot. (...), w szczególności informacji o nieprawidłowościach w wydatkowaniu wypłaconej dotacji, prowadzeniu dokumentacji finansowej dotyczącej produkcji ww. filmu niezgodnie z prawem lub braków w dokumentacji finansowej dotyczących wydatkowania środków na produkcję ww. filmu; 2) nakazanie pozwanej A. O. złożenia oświadczenia o następującej treści: „ A. O., Dyrektor Polskiego Instytutu (...), przeprasza A. (...) za naruszenie dóbr osobistych wskutek rozpowszechniania nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji i zarzutów dotyczących rozliczenia dotacji na produkcję filmu (...). Niniejsze oświadczenie zostaje złożone w wykonaniu prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie stwierdzającego naruszenie dóbr osobistych A. (...) wskutek bezprawności działania A. O. polegającej na rozpowszechnianiu ww. informacji i zarzutów w wywiadach udzielonych na antenie (...) w audycji Poranek Radia (...) w dniu 23.08.2013 oraz w wywiadzie dla (...) w dniu 6.05.2014” i opublikowanie go na koszt pozwanej w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia wydanego przez Sąd I instancji, a w razie wniesienia apelacji, w terminie 14 dni od dnia wydania orzeczenia przez Sąd II instancji: - na stronie internetowej Polskiego Instytutu (...) pod adresem www.(...).pl lub innym aktualnym adresem w dziale/zakładce pn. (...), w pierwszej pozycji tego działu pojawiającej się bezpośrednio po otwarciu stron internetowych pod wskazanym adresem i bez konieczności przewijania strony, a jeżeli bezpośrednio otwarciu stron internetowych pod wskazanym adresem nie będzie przedstawiony dział/zakładka pn. (...), wówczas na pierwszej stronie pojawiający się bezpośrednio po wejściu na strony internetowe pod tym adresem i bez konieczności przewijania strony; a ponadto przedstawionego czcionką takiej samej wielkości i stylu jak pozostałe wiadomości zawarte w dziale/zakładce (...), ale pogrubionej i w kolorze czerwonym, przez okres 30 kolejnych dni; - w 10 kolejnych wydaniach (...), w pierwszej pozycji wiadomości umieszczonych w danym wydaniu (...), przedstawionego czcionką tej samej wielkości i stylu, jak czcionka użyta dla pozostałych tytułów wiadomości zawartych w (...), lecz pogrubionej i w kolorze czerwonym; - w dziennikach R., Gazeta (...) i G. P. oraz w tygodnikach N., W., G. N. i D. R., w dwóch kolejnych wydaniach każdego z wymienionych dzienników i tygodników, na pierwszej z czterech stron, na których mogą być umieszczone ogłoszenia, o wielkości nie mniejszej niż 2/3 strony, czcionką A. o wielkości co najmniej 14 punktów, umieszczonego na białym tle i obramowanego czarną ramką, a w przypadku tygodników kolor liternictwa i ramki będzie czerwony; a w razie niewykonania lub nienależytego wykonania przez pozwaną wyroku nakazującego opublikowanie wskazanego oświadczenia, w szczególności opublikowanie oświadczenia o innej treści lub w innej formie niż nakazana, o zezwolenie na opublikowanie przez powoda ogłoszenia o wskazanej wyżej treści w dziennikach i tygodnikach na koszt pozwanej; 3) nakazanie pozwanej zapłaty 50 000 zł na rzecz Fundacji (...) dla Dzieci (...) w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia wydanego przez Sąd I instancji, a w razie wniesienia apelacji, w terminie 14 dni od dnia wydania orzeczenia przez Sąd II instancji oraz o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda obowiązku zwrotu kosztów postępowania. Na rozprawie w dniu 23 marca 2016 r. powód (...) Spółka z o. o. w W. dokonał przeredagowania roszczenia, w ten sposób, że w zakresie roszczenia o zobowiązanie pozwanej do złożenia oświadczenia żądał po słowach (...) dodania słowa „była Dyrektor”, jak również opublikowania oświadczenia w bloku reklamowym bezpośrednio poprzedzającym audycję (...) Radia (...), nie domagając się jednocześnie opublikowania oświadczenia na stronie internetowej Polskiego Instytutu (...) oraz w biuletynie (...). Pozwana A. O. wnosiła o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. --- STRONA 3 --- Na podstawie materiału dowodowego przedstawionego przez strony Sąd Okręgowy uznał następujące okoliczności za udowodnione: A. O. pełniła przez szereg lat funkcję Dyrektora Polskiego Instytutu (...). (...) Spółka z o. o. w W. jest podmiotem zajmującym się produkcją filmową. W dniu 28 lipca 2011 r. pomiędzy (...) a A. (...) zawarta została umowa o udzielnie dotacji na dofinansowanie przedsięwzięcia z zakresu produkcji filmu fabularnego. Zgodnie z § 2 tej umowy Instytut zobowiązywał się do udzielenia dotacji w kwocie 3 500 000 zł stanowiącej 61,24% budżetu filmu na częściowe sfinansowanie kosztów produkcji polskiego filmu fabularnego przeznaczonego w pierwszej kolejności do publicznego wyświetlania w kinach, zatytułowanego (...), w reżyserii i wg scenariusza W. P.. Zgodnie z ust. 3 tego § że producent zobowiązywał się wyprodukować film w planowanym terminie i zgodnie z załącznikiem nr 1, 2, 3 do tej umowy, pokrywając jego koszty z dotacji udzielonej przez Instytut oraz z innych źródeł: własnych lub ze środków przekazanych przez koproducentów i inne podmioty. Ponadto - w ust. 4 – postanowiono, iż w przypadku osiągnięcia zysku z eksploatacji filmu producent zobowiązuje się zwrócić dotację Instytutowi na warunkach określonych niniejszą umową. Dotacja, o której mowa w § 2 umowy była płatna w ratach – z uwzględnieniem harmonogramu produkcji. Jednakże drugie 50% dotacji mogło być wypłacone dopiero po ukończeniu przez producenta zdjęć do filmu, w tym ostatnia rata w wysokości 10% wartości dotacji płatna będzie nie wcześniej niż po zakończeniu produkcji filmu, kolaudacji i przyjęciu przez Instytut rozliczenia dotacji (§ 4 ust. 2 umowy). W § 10 ust. 3 umowy producent zobowiązał się, że ewentualne zmiany umów koprodukcyjnych i innych umów dotyczących finansowania przedsięwzięcia, nie naruszą interesu Instytutu i będą wprowadzane pod warunkiem uzyskania uprzedniej zgody Instytutu. Z kolei zgodnie z § 16 ust. 2 umowy producent zobowiązywał się by umowy koprodukcyjne i dystrybucyjne zawierane przez niego lub podmioty z nim współdziałające były zgodne z warunkami niniejszej umowy, a w szczególności w zakresie zwrotu dotacji z zysku z eksploatacji filmu; skutki przyjęcia przez producenta lub podmioty z nim współdziałające zobowiązań sprzecznych z niniejszą umową nie obciążał Instytutu i nie wpływały na zmiany postanowień tej umowy. Uregulowania umowy o udzielenie dotacji przewidywały także zasady zwrotu dotacji. I tak zgodnie z § 19 ust. 1 umowy producent był zobowiązany do zwrotu dotacji z zysku osiągniętego z eksploatacji filmu w wysokości proporcjonalnej do udziału kwoty dotacji w kosztach produkcji filmu. Z kolei zgodnie z ust. 3 tego § producent w umowach z koproducentami i innymi podmiotami współfinansującymi produkcję filmu, zobowiązany był zagwarantować warunki umożliwiające mu dokonanie zwrotu dotacji z zysku osiągniętego z eksploatacji filmu w okresie ustalonym w ust. 5 tego §. Umowa przewidywała także możliwość odstąpienia przez Instytut od umowy. Zgodnie z § 20 ust. 1 umowy Instytut uprawniony był odstąpić od umowy w przypadku wykorzystania dotacji niezgodnie z przeznaczeniem, nieterminowego lub nienależytego wykonywania umowy, w tym w szczególności zmniejszenia zakresu objętego dofinansowaniem produkcji filmu bez zgody Instytutu. Jeszcze przed zawarciem powyższej umowy o udzielenie dotacji – w dniu 10 czerwca 2011 r. - A. (...) uzyskał decyzję o dotacji udzielonej mu na potrzeby produkcji filmu (...) ze strony Funduszu Rady Europy E., która jednakże zobowiązywała producenta do pozyskania koproducenta z innego kraju członkowskiego Unii Europejskiej. A. (...) takiego koproducenta pozyskał w postaci słowackiego podmiotu A. F. s. r. o. Umowa ze słowackim koproducentem zostatała załączona przez A. (...) do wniosku o dotację. Instytut nie miał wówczas wiedzy o uzyskaniu przez producenta dotacji ze strony E.. Następnie w grudniu 2011 r. oraz w styczniu 2012 r. A. (...) zawierał kolejne umowy koprodukcyjne – z Telewizją (...) S. A. oraz N. F.. O powiększeniu bazy koproducentów oraz o zaangażowaniu cieszących się międzynarodowym uznaniem operatora P. E. oraz scenografa A. S. w realizację filmu A. (...) poinformował Instytut w piśmie z dnia 8 lutego 2012 r. W dalszym okresie producent zwracał się do Instytutu o zmianę łączącej strony umowy o udzielenie dotacji – m. in. poprzez podniesienie kosztów produkcji filmu, a co za tym idzie zmniejszenie procentowego udziału Instytutu. Instytut nie wyraził jednak zgody na proponowaną zmianę umowy. Kwestie związane z dotacją uzyskaną ze strony E. stały się przyczyną wstrzymania wypłaty przez Instytut ostatniej raty dotacji w kwocie 350 000 zł. W dniu 12 lipca 2013 r. A. (...) wystąpił do Sądu Okręgowego w Warszawie przeciwko Polskiemu Instytutowi (...) z powództwem o zapłatę tej kwoty. Jednocześnie w dniu 19 sierpnia 2013 r. (...) wystąpił do Sądu Okręgowego w Warszawie przeciwko A. (...) z powództwem o zwrot udzielonej dotacji – o zapłatę kwoty 3 150 000 zł. Oba roszczenia ostatecznie rozpoznawane były w ramach jednego postępowania – prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Warszawie pod sygn. I C 569/14. W dniu 15 grudnia 2014 r. w sprawie tej wydano wyrok, w którym zasądzono od Polskiego Instytutu (...) na rzecz (...) Spółki z o. o. w W. kwotę 350 000 zł oraz oddalono powództwo Instytutu o zwrot udzielonej dotacji oraz rozliczono pomiędzy stornami koszty postępowania. Wyrok ten nie jest prawomocny, albowiem apelacja Instytutu nie została do dnia zamknięcia rozprawy rozpoznana przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. --- STRONA 4 --- W dniu 31 lipca 2011 r. (...) wykonała audyt produkcji filmu fabularnego (...) – Etap I. W informacjach końcowych raportu do tego audytu wskazano m. in. iż wpływy finansowe w odniesieniu do zawartych umów są zgodne z ustalonymi warunkami, zgodnie z podanymi powyżej informacjami nie stwierdzono nieprawidłowości przepływów finansowych, a nadto iż podczas audytu biegły nie stwierdził operacji nie dotyczących kosztów budżetowych produkcji filmu, a stan rachunku wskazuje na jego adekwatność do przedstawionej dokumentacji finansowej. W dniu 15 września 2011 r. ten sam biegły rewident dokonał audytu II etapu produkcji filmu fabularnego (...). W informacjach końcowych zawarto identyczne wnioski, jak w informacjach dotyczących etapu I. W dniu 30 kwietnia 2013 r. (...) wykonał audyt produkcji filmu (...). Tym razem w informacjach końcowych wskazano, iż całkowity koszt poniesiony przez stronę polską wyniósł 6 376 088,48 zł. W ocenie biegłego rewidenta audytowane sprawozdanie z kosztów produkcji filmu Pokłosie we wszystkich aspektach przedstawia rzetelnie i jasno informacje istotne dla oceny kosztów produkcji filmu, zostało sporządzone zgodnie z wymagającymi zastosowania zasadami rachunkowości oraz na podstawie prawidłowo prowadzonych ksiąg rachunkowych, jest zgodne z wpływającymi na treść sprawozdania z kosztów produkcji filmu przepisami prawa i postanowieniami umowy/statutu jednostki oraz jest kompletnt, a zawarte w nim informacje pochodzą ze zbadanego systemu rachunkowości i są z nim zgodne. Ponadto biegły rewident wskazała, iż sporządzone na podstawie zbadanych sprawozdań częściowych sprawozdanie z wykonanych kosztów filmu „A./Pokłosie – F. C.” na dzień 30 kwietnia 2013 r. zamykające się sumą 9 245 934,34 PLN oraz równowartością 2 297 355,20 EUR jest prawidłowe i kompletne. W dniu 4 października 2012 r. Polski Instytut (...) przeprowadził kontrolę w Spółce (...), której przedmiotem były wskazane zagadnienia dotyczące przedsięwzięcia produkcji filmu fabularnego (...). Treść protokołu tej kontroli nie wskazuje na jakiekolwiek nieprawidłowości w finansowaniu tej produkcji. Kolejna kontrola była przeprowadzana przez Instytut w dniu 11 czerwca 2013 r. Także protokół tej kontroli nie wskazywał na nieprawidłowości w finansowym rozliczeniu filmu. W ramach tej kontroli dokonano audytu udziału koproducentów międzynarodowych w produkcji filmu (...). W tym zakresie przedstawiciel A. (...) V. kamińska informował Kontrolera (...), iż żaden z koproducentów zagranicznych nie wpłacał środków finansowych na rzecz A. (...), a każdy realizował swoją część budżetu, co miało wynikać z wymogów Funduszu E.. W dniu 25 kwietnia 2013 r. A. (...) przedstawił Instytutowi raport końcowy z wykonania przedsięwzięcia pod nazwą (...). Raport ten zawierał m. in. rozliczenie dotacji Polskiego Instytutu (...). W dniu 31 maja 2013 r. (...) skierował do Prezesa Zarządu A. (...) pismo, w którym zawarł uwagi do raportu końcowego. Uwagi te dotyczyły – nieprawidłowego wskazania procentowego udziału dotacji z (...), braku kolaudacji filmu, braku wyjaśnienia przekroczenia harmonogramu produkcji, co powinno nastąpić pod tabelą oraz braku zgody Instytutu na takie przekroczenie harmonogramu; wątpliwości co do prawidłowości wskazania daty premiery na listopada 2012 r. (skoro kopia wzorcowa tworzona była do 25 kwietnia 2013 r.); wątpliwości co do prawidłowego wskazania okresu prac końcowych; braku zgody producenta co do włączenia innych źródeł finansowania, aniżeli te, które zostały ujęte w łączącej strony umowie, zawarcie w raporcie danych z aneksu, który nie został zawarty; nieprawidłowego użycia sformułowania pożyczka, zamiast dotacja; braku w załącznikach protokołu odbioru kopii wzorcowej. W uwagach nie zawarto jakiejkolwiek sugestii, iż dotacja lub choćby jej część została nieprawidłowo rozliczona. Na przedstawione w ten sposób uwagi producent odpowiedział w piśmie z dnia 14 czerwca 2013 r., w którym wskazał, iż udzielenie odpowiedzi na otrzymane uwagi wymaga uprzedniego wyjaśnienia stanowiska Instytutu w stosunku do sytuacji i relacji stron związanej z umowa na dofinansowanie filmu (...). W dniu 31 lipca 2012 r. K. P. sporządził na rzecz Instytutu ekspertyzę dotyczącą filmu (...). ekspertyzę. W ekspertyzie tej autor oszacował koszty powstania filmu (...) w czterech wariantach: 1) w normalnych warunkach polskich – koszt ten wyniósłby 5 500 000 zł oraz podatek VAT, przy czym jak wskazał autor ekspertyzy nie byłoby to wówczas to (...); 2) w warunkach koprodukcji i profesjonalnej pracy twórców – minimum 7 350 000 zł oraz podatek VAT; 3) w wyżej opisanej w ekspertyzie filozofii produkcji – maksymalnie 8 650 000 zł oraz podatek VAT; 4) w opisanej w ekspertyzie filozofii produkcji z uwzględnieniem rezerwy – maksymalnie 9 100 000 zł oraz podatek VAT. W dniu 23 sierpnia 2013 r. na antenie Radia (...) w ramach bloku (...) Radia (...) Dyrektor ówczesny Polskiego Instytutu (...) A. O. udzieliła wywiadu prowadzącemu ten blok red. J. Ż.. Wywiad ten dotyczył filmu (...) i rozpoczął się od pytania prowadzącego: Wczoraj „(...).pl” ogłosiła tekst o tym, że producent (...) spotkał się z szykanami ze strony Instytutu polegającymi między innymi na wstrzymaniu ostatniej raty dotacji i żądaniu zwrotu całości na skutek odstąpienia przez (...) od umowy na produkcję filmu. O co chodzi?”. W toku tego wywiadu A. O. – przedstawiona jako Dyrektor Polskiego Instytutu (...) - wypowiedziała m. in. następujące frazy: (…) No niestety, jest prawdą, że producent filmu (...) nie zdołał wypełnić warunków umowy, w kilku punktach ją przekroczył, nie potrafił się rozliczyć z kosztów filmu, no i w rezultacie byliśmy zmuszeni, ponieważ w przeciwnym bądź razie bralibyśmy --- STRONA 5 --- odpowiedzialność za nierozliczenie tego filmu, prawną. (…) M. zawarli zupełnie, umowę na zupełnie inny budżet filmu, który wynosił tam z tego, co pamiętam pięć milionów siedemset z małym hakiem. On został potem bez naszej zgody samowolnie zwiększony przez producenta do ponad dziewięciu milionów, czyli o bardzo dużo, prawie dwa razy tyle. (…) Bez uzasadnienia tak naprawdę, dlaczego tak się stało, ponieważ i scenariusz, i założenia produkcyjne, i obsada była podobna. (…) To nie chodzi o dyrektora (...)u, ale nie przekonał ani służb finansowych, ani prawnych, że taki, że ten budżet rzeczywiście został na film wydany. (…) Ja nie chcę celować wyroków, bo jesteśmy w sądzie i ja w ogóle się powstrzymywałam długo przed komentowaniem tej sprawy, bo ta sprawa przecież toczy się od 19 marca, bo to 19 marca wypowiedzieliśmy producentowi umowę, ale po prostu mamy wątpliwości co do wydatków na kwotę około trzech milionów. (…) Tylko że wie (...), mi się wydaje, że jeżeli producenci robią akurat na takie ważkie tematy filmy, które poruszają ludzi – jednych obrażają, innych cieszą – to powinni tym bardziej liczyć się z tym, że muszą być transparentni. Jeżeli ja robię film o żyjącym bohaterze, nie wiem, Polski albo robię film o żołnierzach wyklętych, albo robię film o Powstaniu (...), albo robię jakiś strasznie ważny film dla nas wszystkich Polaków, to tym bardziej muszę zrobić wszystko, ale to wszystko, aby nie ciążył na mnie cień wątpliwości, że coś jest nie w porządku z finansami. (…) Może i ryzyka, a może i właśnie takie przekonanie, że skoro robię taki strasznie ważny film, to więcej mi wolno, nie wiem, że mogę w związku z tym nie szanować przepisów umowy. (…) Tak że no trudno mi jest się tutaj zgodzić z Panem o działaniu w dobrej wierze, tak że… resztę chciałabym przed postępowanie sądowe. Do rozmowy włączyli się także obecni w studio radiowym redaktorzy G. R. oraz T. L.. W pewnym momencie T. L. zapytał: Ma pytanie, przepraszam, do Pani Dyrektor, bo zarzuty są dosyć mocne. Znaczy opinia publiczna, jak ktoś to czyta w Internecie albo w gazecie nabiera głębokiego przekonania, że (...) w istocie zarzuca Panu J., mówiąc kolokwialnie, brzydko i ludowo, że skręcił kasę. Tutaj będzie rozstrzygnięcie rozumiem w sądzie cywilnym i co? I ja rozumiem, że jeśli sąd przyzna Państwo rację, to sprawa się kończy, Pan J. wypłaca Wam pieniądze, czy uznajecie to za potwierdzenie nadużyć finansowych przy okazji i będzie sprawa karna. Jaki jest dalszy ciąg? A. O. odpowiedziała: Znaczy, ja nie sądze, żeby to były przesłanki dzisiaj do sprawy karnej, dlatego że sprawa karna z Kodeksu prawa handlowego musi nosić znamiona umyślne i tak dalej, i tak dalej. Ja myślę, że tutaj ograniczamy nasze działania do wyegzekwowania naszej dotacji, co jest i tak bolesne dla producenta, ponieważ nie będzie mógł się ubiegać o dotację Instytutu, zgodnie z ustawą przez najbliższe trzy lata. I to jest tak naprawdę, to jest ten rodzaj kary, którą ustawodawca przewidział dla takich przypadków. W dniu 6 maja 2014 r. A. O. udzieliła wywiadu dziennikowi (...). W tym wywiadzie pojawił się także wątek filmu (...). Na pytanie dotyczące odmowy udzielenia dotacji na film o S., A. O. odpowiedziała: (…) Była to decyzja profesjonalna, nie polityczna. Podobnie jak nie było decyzją polityczną wypowiedzenie umowy firmie (...) za nierozliczenie filmu (...) . I dalej na pytanie dziennikarza: A jednak padają takie zarzuty. A. O. odpowiedziała: Instytut nie ma możliwości zerwania kontraktu z producentem, ani z powodów politycznych, ani artystycznych – bo na przykład film się nie udał. Przyznajemy dotację, ale potem nie wchodzimy na plan, nie stajemy za kamerą, ani nie siedzimy w montażowni. Natomiast mamy obowiązek sumiennego rozliczania publicznych pieniędzy i jeśli producent tego nie robi, albo nie dotrzymuje warunków umowy, to zero litości. Czy to będzie film o J., czy jakikolwiek inny, jeżeli środki publiczne zostały wydane niezgodnie z umową, zawsze będziemy w sporze z producentem. Informacja o wywiadzie udzielonym przez A. O. dla dziennika (...) była umieszczana na stronach internetowych Instytutu (www.(...).pl) oraz wskazana w newsletterze rozsyłanym przez Instytut pod nazwą (...) – nr (...). Jeszcze przed udzieleniem wypowiedzi dla radia (...) oraz prze wywiadem opublikowanym na łamach (...), zarówno A. O., jak i Prezes Zarządu A. (...) D. J. wywiadów oraz innych wypowiedzi dla prasy, w których pojawiał się wątek braku rozliczenia filmu (...) – A. O. udzielała takich wypowiedzi dla tygodnika Wprost (26 listopada 2012 r.), tygodnika P. (12 listopada 2012 r.), zaś D. J. dla Gazety (...) (10 listopada 2012 r.), K. P. (23 listopada 2012 r.), tygodnika P. (28 listopada 2012 r.). Po opublikowaniu wypowiedzi przez A. O. D. J. spotykał się ze swoistym ostracyzmem w środowisku filmowym, który przejawiał się w odczuwalnym ograniczeniu kontaktów branżowych. Wywiad ukazał się w okresie, w którym Spółka (...) prowadziła negocjacje z (...) co do realizacji wspólnego przedsięwzięcia. Po opublikowaniu wywiadu (...) zerwała rozmowy i przeniosła realizację projektu na Litwę. D. J. zobowiązany był w tym zakresie składać wyjaśnienia Europejskiemu Klubowi (...), którego jest członkiem. Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zaoferowanych przez strony dowodów: co do treści łączącego strony stosunku prawnego – na podstawie umowy z dnia 28 lipca 2011 r. (karty 87 – 105 akt sądowych); ustaleń co do toczącego się pomiędzy stronami postępowania przed Sądem Okręgowym w Warszawie na postawie składanych w toku tego postępowania pism procesowych (karty 107 – 154, 156 – 180 – pisma inicjujące postępowania; 182 – 228 akt sądowych) oraz wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 15 grudnia 2014 r. (karty 815 – 858 akt sądowych); ustaleń co do treści wypowiedzi udzielonej przez A. O. --- STRONA 6 --- na antenie radia (...) dokonano na podstawie ujawnionego w toku rozprawy w dniu 8 grudnia 2015 r. załączonego do akt sprawy nagrania (karta 230) oraz transkrypcji tej audycji radiowej (karty 231 – 237 akt sądowych) ustaleń co do treści wywiadu udzielonego przez A. O. dla dziennika (...) na podstawie wydruku tego wywiadu (karty 246 – 250 akt sądowych), zaś co do przedstawienia informacji o tym wywiadzie w (...) oraz na stronach internetowcyh Instytutu na podstawie dokumentów z kart 252 – 253 oraz 254 – 255a akt sądowych; ustaleń co do przeprowadzanych audytów i kontroli dokonano na podstawie protokołów je obrazujące – raportów mgr K. B. (etap I: karty 258 – 327, etap II: karty 328 – 478; audyt „końcowy”; karty 480 – 535 akt sądowych); protokołów kontroli zleconych przez Instytut (karty 563 – 579 akt sądowych, 581 – 590 akt sądowych, 600, 602 – 605, 703 – 717 oraz 719 – 722 akt sądowych), ekspertyzy K. P. (karty 965 – 975 akt sądowych); ustaleń co do innych wypowiedzi udzielanych mediom przez A. O. oraz D. J. dokonano na podstawie kopii wywiadów oraz innych materiałów prasowych (karty 802, 803, 804 – 808, 809 – 811, 812, 813, 814 akt sądowych). Jakkolwiek ustalenia co do zwiększenia budżetu filmu (...) w istocie nie były pomiędzy stronami sporne, dodatkowo ustaleń w tym zakresie dokonano na podstawie dowodu z przesłuchania świadków: J. B. (karty 905 – 908 akt sądowych), R. J. (karty 908 – 909 akt sądowych) oraz W. H. (karty 943 – 946 akt sądowych). Ustaleń co do wpływu zarzutów na funkcjonowanie powoda w środowisku filmowym oraz co do prawidłowości wykonywania przez powoda umowy z Instytutem, wyciągniętych w tym zakresie przez Instytut konsekwencji, udzielania informacji także przez inne osoby dokonano na podstawie dowodu z przesłuchania stron – Prezesa Zarządu powodowej Spółki - (...) (karty 989 – 992 akt sądowych) oraz pozwanej A. O. (karty 992 – 997 akt sądowych). Tak wskazany materiał dowodowy jest zgodny, spójny i wzajemnie się uzupełnia. Zwrócić należy uwagę, iż podstawowe okoliczności faktyczne sprawy, takie jak zawarcie umowy pomiędzy stronami, wykonywane audyty produkcji filmy (...), treść wywiadów – została wykazana niekwestionowanymi dokumentami, zaś treść wypowiedzi pozwanej dla radia (...) – także poprzez nagranie audycji (odtworzone na rozprawie). W istocie zatem większość źródeł dowodowych ma w sprawie charakter obiektywny. Dla dokonania ustaleń faktycznych nie wykorzystano części materiału dowodowego zaoferowanego przez powoda – dokumentów określonych jako załącznik nr 2, albowiem pozycja i dorobek Spółki (...) nie był w sprawie niniejszej kwestionowany; w istocie bez znaczenia w sprawie była także korespondencja mailowa pomiędzy przedstawicielami powoda oraz Instytutu – sporządzanie kolejnych raportów finansowych oraz ich przyjmowanie przez stosowne służby Instytutu również nie było pomiędzy stronami sporne. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Stosownie do art. 43 Kodeksu cywilnego przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. Zgodnie zaś z art. 23 tego Kodeksu dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Osoba, której dobra osobiste zostały naruszone w pierwszej kolejności wystąpić może z roszczeniem, o którym mowa w art. 24 § 1 k. c., zgodnie z którym ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne; w razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie; na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Dokonane w sprawie ustalenia faktyczne pozwalają na przyjęcie, iż wypowiedzi A. O. udzielone na antenie radia (...) oraz w wywiadzie dla dziennika (...) naruszają dobra osobiste powodowej Spółki (...). I tak zwrócić należy uwagę, iż w wypowiedzi udzielonej przez pozwaną na antenie radia (...) padły takie sformułowania, jak „(producent) nie przekonał ani służb finansowych, ani prawnych, że ten budżet został rzeczywiście na film wydany”, „mamy wątpliwości co do wydatków na kwotę około trzech milionów złotych”, „jeżeli robię jakiś strasznie ważny film dla nas wszystkich Polaków, musze zrobić wszystko, aby nie ciążył na mnie cień wątpliwości, że coś jest nie w porządku z finansami”, ponadto A. O. wskazywała, iż budżet został samowolnie zwiększony przez producenta bez uzasadnienia, albowiem zarówno scenariusz, jak i obsada oraz założenia produkcyjne były podobne. Zarówno pojedyncze wypowiedzi pozwanej, jak i całokształt tej wypowiedzi prowadzą odbiorcę do wniosku, iż A. (...) próbuje „naciągnąć” Instytut na przekazanie mu w sposób merytorycznie nieuzasadniony kwoty około 3 000 000 zł. Co więcej – uwagę na taki kontekst wypowiedzi A. O. zwrócił uwagę red. T. L., lapidarnie wskazując, iż Pan J. „skręcił kasę”. Pozwana – chociaż miała taką możliwość, albowiem nie była jakkolwiek ograniczona w swobodzie wypowiedzi, nie odniosła się do takiego odbioru jej wypowiedzi, --- STRONA 7 --- w szczególności nie zaprzeczyła, aby nie miała na myśli takiej właśnie ewentualności. Tego rodzaju wypowiedź, która wskazuje wprost na nieprawidłowe wydatkowanie środków na produkcję filmu, nieuzasadnione zwiększenie budżetu filmu, przy jednoczesnym finansowaniu tego filmu ze środków publicznych, co tym samym prowadzi do oczywistego wniosku o próbie nieuzasadnionego wyłudzenia ze środków publicznych wskazanej w wywiadzie kwoty – chociaż przyznać należy, iż w dalszej części wywiadu pozwana wskazywała przyczyny, dla których dochodzenie odpowiedzialności karnej względem władz Spółki (...) nie jest w jej ocenie celowe – prowadzi wprost do naruszenia dobrego imienia powoda. Wywiad udzielony (...) miał odmienny charakter – w odróżnieniu od wypowiedzi udzielonej radiu (...) pozwana tylko w jednym miejscu odniosła się do produkcji (...). Tym razem zrobiła to jednak spontanicznie, w odpowiedzi na pytanie dotyczące finansowania filmu o S.. W wywiadzie tym pada wyraźna informacja, iż środki na film o J. zostały wydane niezgodnie z umową. W ocenie Sądu Okręgowego zarzucenie kontrahentowi, iż wydaje środki (zwłaszcza publiczne) niezgodnie z umową, również narusza jego dobre imię, podważając uczciwość takiego kontrahenta. Nie sposób także przyjąć, iż wypowiedzi pozwanej miały charakter opinii o powodowej Spółce. Zawierały one konkretne informacje (nieuzasadnione zwiększenie budżetu, brak możliwości „doliczenia się” kwoty 3 000 000 zł, bycie nie w porządku z finansami, nieprawidłowe wykonanie umowy) dotyczące nieprawidłowości w zachowaniu się powodowej Spółki. Przeplatanie tego rodzaju kategorycznych informacjami sformułowaniami nieostrymi („mamy wątpliwości”, „producent nie przekonał nas do swego stanowiska”), nie zmieniają charakteru tego rodzaju wypowiedzi. Zwrócić wreszcie należy uwagę, iż te wypowiedzi pozwanej w sposób oczywisty możliwe są do weryfikacji w kategoriach prawda – fałsz. Nie uszło uwadze Sądu Okręgowego, iż w okresie, w którym A. O. udzielała powyższych wypowiedzi pełniła funkcję Dyrektora Polskiego Instytutu (...). Pojawiać się może zatem wątpliwość, czy wypowiedzi tej udzieliła jako osoba fizyczna, czy też w imieniu Instytutu, jako osoba uprawniona do jego reprezentowania. W tym zakresie Sąd Okręgowy pragnie zwrócić uwagę i w pełni podzielić pogląd zaprezentowany w orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2007 r., sygn. akt V CSK 249/07), w którym Sąd ten wskazał, iż Dopuszczalna jest osobista odpowiedzialność osób fizycznych, które naruszyły cudze dobra osobiste pełniąc funkcję organu osób prawnych i występując w tym charakterze. Osoba działająca jako przedstawiciel instytucji lub przełożony nie jest uprawniona do usprawiedliwiania naruszania dóbr osobistych innej osoby, takich jak cześć czy dobre imię, obowiązkami związanymi z pełnioną funkcją. Stanowisko to było podzielane przez Sąd Najwyższy także w innych orzeczeniach. W wyroku z dnia 21 marca 2013 r. (sygn. akt III CSK 225/12) Sąd ten wskazał, iż 1. Postępowanie osoby fizycznej, będącej piastunem osoby prawnej lub podmiotu niemającego osobowości prawnej, naruszające cudze dobro osobiste, jest zawsze traktowane jako jej działanie, jeśli powstają wątpliwości co do możliwości przypisania tego postępowania osobie prawnej. 2. Niedopuszczalne jest automatyczne wyłączenie odpowiedzialności osoby fizycznej - funkcjonariusza publicznego, która naruszyła dobra osobiste, z tej tylko przyczyny, że działała w imieniu i na rzecz określonej jednostki Skarbu Państwa. Szerokie stanowisko w tej kwestii zostało również wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2008 r w sprawie o sygn. II CSK 126/08. Poglądy te należy w tym miejscu przytoczyć: (…) W odniesieniu do naruszenia dóbr osobistych, które jest następstwem działania osoby fizycznej wchodzącej w skład organu osoby prawnej, w orzecznictwie Sądu Najwyższego prezentowane były dwa stanowiska; jedno, według którego działanie osoby fizycznej w charakterze organu jest zawsze działaniem osoby prawnej i w konsekwencji osoba prawna, a nie osoba fizyczna ponosi odpowiedzialność cywilnoprawną za naruszenie dóbr osobistych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1984 r., II CR 442/84, nie publ.), oraz drugie, że w takim wypadku osoba fizyczna nie może zwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1972 r., I PR 352/72, OSNCP 1973, nr 6, poz. 115, z dnia 28 listopada 1980 r., IV CR 475/80, OSNCP 1981, nr 9, poz. 170, z dnia 19 grudnia 2002 r., II CKN 167/01, nie publ., z dnia 12 października 2007 r., V CSK 249/07, "Monitor Prawniczy" 2007, nr 21, s. 1170). Przeważa stanowisko, do którego przychyla się także Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjną, że odpowiedzialność osoby fizycznej na podstawie art. 24 § 1 k.c. wobec pokrzywdzonego za naruszenie dóbr osobistych nie jest wyłączona, gdy osoba ta dopuściła się naruszenia dóbr osobistych na skutek działania przy wykonywaniu czynności jako organ osoby prawnej. (...) Dla oceny, czy osoba fizyczna wchodząca w skład organu osoby prawnej ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 24 § 1 k.c. istotne jest to, czy naruszenie dóbr osobistych pokrzywdzonego było związane z realizacją zadań związanych z funkcjonowaniem osoby prawnej, czy też stanowiło realizację zamiaru i ochrony interesu prawnego lub faktycznego osoby fizycznej wchodzącej w skład tego organu. W wyroku z dnia 29 września 2005 r., III CK 76/05 (nie publ.) Sąd Najwyższy przyjął, że bezprawna działalność przedstawicieli osoby prawnej wchodzących w skład organu tej osoby może uzasadniać odpowiedzialność cywilną reprezentowanej osoby prawnej na podstawie art. 24 k.c., jeżeli działanie godzące w dobra osobiste pokrzywdzonego zostało dokonane w ramach działania, na rzecz i w imieniu tej osoby prawnej (por. także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 lipca 1997 r., II CKN 285/97, nie publ., oraz z dnia 27 października 2004 r., IV CK 135/04, nie publ.). Z kolei w wyroku z dnia 21 stycznia 2005 r., I CK 316/04 (nie publ.) --- STRONA 8 --- Sąd Najwyższy uznał, że przypisywanie skutków działalności osoby fizycznej osobie prawnej jest uzasadnione wówczas, gdy ta osoba wystąpiła jako niosąca wolę bądź wiedzę osoby prawnej ze wszystkimi skutkami wynikającymi stąd konsekwencjami, nie zamieszczając własnych, pochodzących od niej treści, w przeciwnym bowiem wypadku osoba fizyczna nie może uwolnić się od odpowiedzialności za skutki swego działania. Poglądy te Sąd Okręgowy w tym składzie w pełni podziela. Już tylko na marginesie zwrócić należy uwagę, iż odmówienie możliwości domagania się ochrony przeciwko osobom fizycznym wchodzących w skład organu osoby prawnej prowadziłoby do dość istotnego wyłomu w regułach odpowiedzialności, przyjmujących wszakże jako zasadę odpowiedzialność za czyny własne. Co więcej w istocie sama osoba prawna pozbawiona byłaby możliwości ochrony przed tego typu działaniami (jakkolwiek w niektórych sytuacjach np. w przypadku spółek kapitałowych, udziałowcy mogą uchronić się przed nieodpowiedzialnym działaniem osoby wchodzącej w skład organu poprzez ograniczenie sposobu reprezentacji, przed naruszaniem dóbr osobistych w tego rodzaju sytuacjach nie sposób byłoby taki podmiot uchronić). Te rozważania prowadzić musza do wniosku, iż w przypadku naruszenia dóbr osobistych przez osobę będącą organem osoby prawnej odpowiedzialność ponoszą oba podmioty – a zatem zarówno osoba fizyczna, jak i osoba prawna; o ile z okoliczności sprawy nie wynikają szczególne okoliczności wskazujące na odpowiedzialność wyłącznie jednego z tych podmiotów (np. oświadczenie takiej osoby wchodzącej w skład organu, iż występuje wyłącznie jako osoba fizyczna). Te okoliczności prowadzić muszą do wniosku, iż pozwana A. O. odpowiada za naruszenie dóbr osobistych powodowej Spółki z związku z wypowiedziami udzielonymi na antenie radia (...) oraz w wywiadzie dla dziennika (...). Z wyżej przytoczonego art. 24 § 1 k. c. wynika wprost, iż nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie dobra osobistego podmiot, który nie działa bezprawnie, przy czym uregulowanie to kreuje domniemanie bezprawności działania, przerzucając w tym zakresie ciężar wykazania braku bezprawności na naruszającego. W tym miejscu zwrócić należy uwagę, iż pozwana także w tym zakresie wdała się w spór, wskazując m. in. na działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego oraz prawdziwe przedstawienie faktów (wynikające z analizy realizacji obowiązków umownych), jak również udział w debacie publicznej zapoczątkowanej przez Prezesa Zarządu powodowej Spółki. Dokonując oceny tej argumentacji nie sposób nie zauważyć, iż przytaczana przez pozwaną argumentacja, a przede wszystkim zaoferowany przez nią materiał dowodowy, dotyczył w istocie odmiennych kwestii, aniżeli te, które były przedmiotem wypowiedzi dla radia (...) oraz dziennika (...). O ile w wypowiedziach dla mediów pozwana wskazywała, iż doszło do próby wyłudzenia od Instytutu kwoty około 3 000 000 zł, o tyle twierdzenia podnoszone w ramach niniejszego postępowania oraz zaoferowany materiał dowodowy wskazują w istocie na odmienne okoliczności – pozyskanie dalszych koproducentów i niezgodne z umową zwiększenie budżetu filmu. Zwrócić należy uwagę, iż te okoliczności faktyczne są w istocie rodzajowo odmienne – o ile próba wyłudzenia środków może być przedmiotem odpowiedzialności karnej – i tak kwestię tę rozumieli obecni w studio dziennikarze, dopytując się, czy Instytut poprzestanie na dochodzeniu zwrotu dotacji, o tyle naruszenie uregulowań umownych rodzić może powstanie uprawnienia do odstąpienia od umowy, czy też powstanie roszczeń o charakterze odszkodowawczym. Próba wyłudzenia środków publicznych w sposób oczywisty winna być społecznie piętnowana, jednak pozyskanie nowych, zagranicznych kontrahentów może ostatecznie być społecznie akceptowane, zwłaszcza jeżeli w wyniku takiego pozyskania zostanie stworzona dla polskiego filmu możliwość międzynarodowej dystrybucji, a tym samym jeżeli polscy wykonawcy takiej produkcji zyskają szansę na międzynarodowy rozgłos. Już zatem te okoliczności muszą podawać w wątpliwość twierdzenia o prawdziwym przedstawieniu faktów, czy działaniu w obronie interesu społecznego. W dalszej kolejności zwrócić należy uwagę, iż jak wynika z ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych. Pozwana, jako Dyrektor Instytutu znała (lub przy zachowaniu minimalnej staranności powinna znać) audyty finansowe dotyczące realizacji filmu (...). Audyty, które wskazywały na prawidłowość wydatkowania środków na tę produkcję, w szczególności przez powoda. Treść żadnego z tych dokumentów nie pozwalała na sformułowanie twierdzenia o braku możliwości doliczenia się kwoty 3 000 000 zł. Przeciwnie – wskazywały one, iż wszystkie środki zostały wydane zgodnie z ich przeznaczeniem. Jak już wskazano materiał dowodowy zaoferowany przez pozwaną także nie pozwala na przyjęcie, iż istniały uzasadnione wątpliwości co do wydatkowania przez powoda takich sum. Nie sposób zatem przyjąć, iż pozwana w tym zakresie działała jakkolwiek w sposób rzetelny, a tym bardziej, iż przedstawiała fakty w sposób prawdziwy. Nie sposób także zorientować się na czym miałoby polegać działania w obronie uzasadnionego interesu społecznego. Nie leży w interesie społecznym nieuzasadnione przypisywanie podmiotom korzystającym z dotacji państwowej prób uzyskania takiej dotacji w sposób bezpodstawny. Przeciwnie – formułowanie tego rodzaju niepotwierdzonych zarzutów przez osobę pełniącą funkcję publiczną osłabia zaufanie nie tylko do tej osoby. ale do urzędu w którym osoba taka pełni służbę publiczną. Osłabia również wiarygodność takich osób. Formułowanie nieuzasadnionych oskarżeń osłabia poziom debaty publicznej i odwraca uwagę społeczną od rzeczywistych patologii. Nie leżało także w interesie społecznym --- STRONA 9 --- jakiekolwiek oczernianie powodowej Spółki. Tym samym zwrócić należy uwagę, iż nie leży w interesie publicznym bezpodstawne formułowanie zarzutów pod adresem beneficjenta dotacji. Za niezasadny uznać także należy zarzut uczestnictwa w debacie publicznej. W tym zakresie ogólnie wskazać należy, iż w ocenie Sądu Okręgowego naruszenie dobra osobistego w toku debaty publicznej co do zasady nie usuwa bezprawności takiego naruszenia, a jedynie może mieć wpływ na intensywność ochrony. Z drugiej strony zwrócić należy uwagę, iż jakkolwiek przedstawiciele powodowej Spółki udzielali wypowiedzi dla środków masowego przekazu, również w zakresie finansowania przedsięwzięcia pod nazwą (...), wypowiedzi te w tym zakresie ograniczały się jedynie do przedstawienia obiektywnych faktów – braku rozliczenia dotacji, braku akceptacji dla propozycji aneksu do umowy o dotację, czy też wpływu tematyki dzieła na współpracę z PISFem. Dwie pierwsze okoliczności były okolicznościami prawdziwymi i niekwestionowanymi także w toku niniejszego postępowania, zaś kwestia istotnej roli tematyki filmu została potwierdzona przez pozwaną w wypowiedzi dla radia (...), w której wskazała, iż produkcja „strasznie ważnego filmu dla nas wszystkich Polaków” tym bardziej nakłada na producenta podjęcia wszelkich działań wykluczających przyjęcie, iż „coś jest nie tak z finansami”. Kwestionowane wypowiedzi A. O. z jednej strony nie wpisują się w tematykę tej debaty. Z drugiej zaś strony udział w debacie uzasadniać może pewne przejaskrawienie faktów, czy też użycie swoistych form wypowiedzi, dostosowanych do form przyjętych przez innych uczestników takiej debaty, nie może jednak uzasadniać przedstawiania informacji w sposób nieprawdziwy i kłamliwy. Wyżej wskazane okoliczności prowadzić muszą prowadzić do wniosku o bezprawności działania A. O. przy wypowiedziach udzielanych w audycji radia (...) oraz w wywiadzie udzielonym (...). Powyższe rozważania prowadzą także do wniosku o potrzebie udzielenia powodowi postulowanej ochrony. W ocenie Sądu Okręgowego zgłoszone powództwo zasługuje jednak na uwzględnienie jedynie w części. Sąd Okręgowy w tym składzie stoi na gruncie koncepcji tzw. lustrzanego odbicia – nałożenia na naruszającego dobra osobiste obowiązku usunięcia skutków naruszenia o intensywności wprost proporcjonalnej do intensywności naruszenia, co w przypadku naruszenia dobra osobistego w środkach masowego przekazu prowadzi do wniosku o potrzebie złożenia stosownego oświadczenia w takiej formie, w jakiej doszło do naruszenia dobra osobistego. Za zasadne uznać zatem należy domaganie się zobowiązania pozwanej do złożenia oświadczenia na antenie radia (...) w ramach audycji Poranek Radia (...). Treść oświadczenia wskazana przez powodową Spółkę nie wzbudziła wątpliwości Sądu. Mając na względzie, iż naruszenie dóbr osobistych powoda w wywiadzie udzielonym dziennikowi (...) nastąpiło jedynie w nieznacznym zakresie – w istocie poprzez użycie jednego zdania przy pytaniu dziennikarza dotyczącym filmu o S., mając na względzie treść oświadczenia oraz koszty publikacji, Sąd Okręgowy uznał nakazanie pozwanej tego rodzaju publikacji za niecelowe, stojąc także na stanowisko, iż złożenie oświadczenia na antenie radia (...) będzie miało – z uwagi na przedmiot oświadczenia, ale przede wszystkim na osobę pozwanej – wystarczający wydźwięk społeczny. Informacja o złożeniu takiego oświadczenia z pewnością będzie przekazywana także przez inne środki masowego przekazu i dotrze również do odbiorcy, do którego adresowany jest dziennik (...). Z tej też przyczyny Sąd Okręgowy oddalił powództwo również w zakresie żądania opublikowania oświadczenia w innych gazetach lub czasopismach – Gazety (...),G. P. (prawdopodobnie powodowi chodziło o Dziennik G. P.), N., Wprost, Gość Niedzielny oraz Do Rzeczy. Zaproponowana przez powoda w tym zakresie zarówno forma, jak i zakres opublikowania oświadczenia zmierza w istocie nie do uchylenia skutków naruszenia, ale ma wprost charakter penalny. Uwzględnienie roszczenia w tak szerokim zakresie prowadziłoby zresztą do absurdalnej sytuacji, w której odbiorca o naruszeniu dóbr osobistych powoda dowiadywałby się nie z materiału, w którym dobra te naruszono, ale z treści przeprosin. Konsekwentnie uznać należy, iż opublikowanie przez pozwaną oświadczenia na antenie radia (...) przyniesie powodowi stosowną satysfakcję oraz definitywnie oczyści go z zarzutów. Tym samym – jakkolwiek osoba, której dobra osobiste zostały naruszone domagać się może zasądzenia odpowiedniego świadczenia na wskazany cel społeczny – brak jest potrzeby dodatkowego „karania” w tym zakresie pozwanej. Chociaż A. O. niewątpliwie w sposób nierzetelny przedstawiała istotę sporu z powodem, nie sposób przypisać jej w tym zakresie niskich pobudek, a jak się wydaje bezpośrednią przyczyną naruszenia dóbr osobistych powoda był brak należytej dbałości o treść wypowiedzi. Z powodu naruszenia tych dóbr pozwana nie odniosła żadnej indywidualnej korzyści – czy to o charakterze materialnym, czy też niematerialnym. Nie sposób też przyjąć, iż była ona jakkolwiek zainteresowana w przedstawianiu powoda w złym świetle. Tym samym zdaniem Sądu Okręgowego roszczenie o zadośćuczynienie winno ulegać oddaleniu. Zwrócić także należy uwagę, iż zakaz naruszania dóbr osobistych wynika bezpośrednio z przepisu ustawy. Uczestnik obrotu prawnego co do zasady zobowiązany jest do powstrzymywania się od działań, które dobra takie naruszają. Brak jest przy tym potrzeby prewencyjnego dokonywania rozstrzygnięcia przez sąd powszechny, czy też przez inny organ. Tym samym roszczenie zakazujące pozwanej naruszania dóbr osobistych powoda nie zasługiwało na uwzględnienie. Już --- STRONA 10 --- tylko na marginesie zwrócić należy uwagę, iż w sprawie nie wykazano, iż obecnie podejmowane przez pozwaną działania stanowią jakiekolwiek zagrożenie dla dóbr osobistych powoda, co tym bardziej winno być uznane za wątpliwe, iż pozwana nie pełni już funkcji Dyrektora (...). Sąd uwzględnił natomiast roszczenie z zakresie zastępczego złożenia oświadczenia na koszt pozwanej – zgodnie z art. 480 § 1 k. c. O kosztach postępowania Sąd orzekł w oparciu o dyspozycję art. 100 Kodeksu postępowania cywilnego, mając na uwadze, iż powództwo zostało uwzględnione jedynie w części, jednak koniecznym było jego zainicjowanie. Z tych przyczyn orzeczono jak w sentencji.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Warszawie.#I C 1089/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 kwietnia 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawi#art. 43 Kodeksu#art. 23 tego#art. 24 § 1 k.#art. 24 § 1 k.c.#art. 24 k.c.#art. 480 § 1 k.#art. 100 Kodeksu