Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygnatura akt I C 108/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Konin, dnia 05-12-2016 r. Sąd Okręgowy w Koninie Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Angelika Lewandowska Protokolant: p.o.sekr.sąd. Konrad Gajdziński po rozpoznaniu w dniu 28-11-2016 r. w Koninie na rozprawie sprawy z powództwa K. T. przeciwko M. W. o ochronę dóbr osobistych 1. Oddala powództwo. 2. Zasądza od powódki na rzecz pozwanej kwotę 1577 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Angelika Lewandowska Sygn. akt I C 108/15 UZASADNIENIE Powódka K. T. wystąpiła o zobowiązanie pozwanej M. W. do nakazania pozwanej złożenia pisemnego oświadczenia o wskazanej w pozwie treści i dostarczenia go Staroście K. oraz Kierownikom Wydziałów Starostwa Powiatowego w K. w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku, w razie niewykonania tego obowiązku- upoważnienia powódki do poinformowania o treści wyroku wyżej wskazanych osób. Powódka wniosła również o zasądzenie od pozwanej kwoty 7.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych powódki, a nadto o zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu strona powodowa wskazała, że pozwana chcąc uniknąć ewentualnych konsekwencji służbowych skierowała do Starosty K. pisemną skargę o rzekomym ustawicznym nękaniu jej przez powódkę. Zdaniem powódki skarga ta jest zupełnie bezzasadna a nieprawdziwe zarzuty stawiane powódce naruszają jej dobre imię i autorytet jako przełożonej zespołu pracowników kierowanego przez nią Wydziału, poniżając ją ponadto w oczach innych osób kierujących komórkami Starostwa. W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. W uzasadnieniu wskazała, że miała uzasadnione podstawy wystąpienia ze skargą na powódkę bowiem była przez nią mobbingowana w pracy tj. powódka wywierała na pozwaną ciągłą presję, stawiała niesłuszne zarzuty co do jakości wykonywanej pracy, kierowała ustawiczne pretensje o wszystko w obecności innych pracowników i odmawiała pozwanej pomocy w trudnych zagadnienia w pracy. Pozwana podkreśliła, że naganne zachowanie powódki nasiliło się od chwili powrotu pozwanej do pracy, po dłuższym zwolnieniu lekarskim, z powodu choroby. Ponadto zadaniem pozwanej z uwagi na problemy osobiste, na które duży wpływ miało zachowanie powódki w pracy, pozwana popadła w hazard, w którym topiła stres i różnego rodzaju upokorzenia jakich doświadczyła ze strony powódki. Pozwana przy tym zaznaczyła, że w pracy
--- STRONA 2 ---
źle traktowani przez powódką byli również inni współpracownicy wobec których powódka odnosiła się lekceważąco i niestosownie, nadużywając funkcji Naczelnika Wydziału (k.27-32). Sąd ustalił, co następuje: Pozwana M. W. była pracownikiem Wydziału Komunikacji i (...) Starostwa Powiatowego w K.. Pracowała głównie na sali obsługi interesantów na stanowisku nr 1. Ponadto zamawiała druki i je księgowała, zamawiała tablice rejestracyjne, a także prowadziła formalności z ich złomowaniem. Do zakresu obowiązków pozwanej należało również prowadzenie archiwum, obsługa firm zewnętrznych oraz prowadzenie wymiany sprzętu w Wydziale Komunikacji (dowód: zeznania świadka R. P. - k.137). Powódka K. T. pełni funkcję Naczelnika Wydziału (...) i (...) i była jednocześnie bezpośrednim przełożonym pozwanej. Pozwana poznała powódkę w poprzedniej pracy kiedy pracowały razem w firmie ubezpieczeniowej. Powódka była wówczas kierowniczką pozwanej. Powódka objęła stanowisko Naczelnika Wydziału (...) i (...) w styczniu 2003r. Pracowała już tam wówczas pozwana. Wtedy funkcję zastępcy naczelnika pełniła M. R. (1), która pracowała w Wydziale Komunikacji od 1991r. Po niespełna miesiącu czasu od objęcia przez powódkę funkcji Naczelnika Wydziału, M. R. (1) dostała od powódki pismo, że nie wywiązuje się należycie z obowiązków i jeżeli nie poprawi się to dostanie upomnienie. Ze względu na negatywne relacje z powódką w pracy oraz brak możliwości porozumienia z nią M. R. (2) postanowiła odejść z Wydziału Komunikacji. M. R. (2) nie pracuje tam od czerwca 2004r. Powódka w tym czasie była również przełożoną J. K., która pracowała z pozwaną w Wydziale Komunikacji. Zdarzały się sytuacje, że J. K. była upokarzana przez powódkę w pracy. Powódka potrafiła zwrócić się do niej słowami „co te krzywe rączki zrobią”. Dla J. K., która choruje na reumatoidalne zapalenie stawów ( (...)) takie sformułowanie było szczególnie przykre. J. K. została przez powódkę odsunięta na tydzień do innej pracy, gdzie siedziała w odrębnym pomieszczeniu i nie miała dostępu do komputera. J. K. ze względu na swój stan zdrowia ( (...)) nie mogła uzyskać od powódki zgody na wyjście w godzinach pracy do lekarza, nawet na 15 minut. R. P. (2) jest również pracownikiem Wydziału Komunikacji i pracowała razem z pozwaną. Ze względu na nerwową sytuację w pracy, spowodowaną konfliktem z powódką, przebywała na przełomie 2005/2006r. około 3 miesięcy na zwolnieniu lekarskim od lekarza psychiatry. Powódka potrafiła w obecności interesantów zwracać swoim pracownikom, w tym pozwanej uwagi dotyczące wykonywanej pracy. Zdarzało się też, że pracownicy po rozmowie z powódką, wychodzili z jej gabinetu ze łzami w oczach bądź płakali. (dowód: zeznania świadków M. R. (1), J. K. i R. P. (2) – k.134v-137v, A. M.- k.121). W okresie pomiędzy 2004r., a 2006r. zgłaszali się do E. N. (Sekretarza Powiatu) pracownicy Wydziału Komunikacji i (...) tj. J. K., M. R. (1) i R. P. (2), skarżąc się na stosunki panujące w ww. Wydziale. Zarzuty dotyczące organizacji pracy formułowane były w stosunku do powódki. E. N. znała powódkę jedynie z widzenia. Ww. pracownicy Wydziału Komunikacji zarzucali wówczas powódce, że ich szykanuje, przesuwa na inne stanowiska, poniża i naśmiewa się z nich. E. N. każdorazowo informowała o treści stawianych przeciwko powódce zarzutów Starostę K. W. O.. E. N. oprócz wskazanych wyżej sytuacji, w których trzech pracowników Wydziału Komunikacji udało się do niej bezpośrednio z prośbą o rozwiązanie problemu wiedziała również od innych osób, pracujących w Starostwie Powiatowym w K. o problemach ze sposobem postępowania powódki wobec jej pracowników. Po tym jak E. N. interweniowała u Starosty w sprawie sytuacji pracowników w Wydziale Komunikacji, powódka w 2006r. złożyła na nią skargę (dowód: zeznania świadka E. N. – k.148-149v, zeznania powódki – k.213). Pozwana w wykonywaniu obowiązków na swoim stanowisku pracy nie miała problemów. Swoją pracę wykonywała rzetelnie. Była pracowita i sumienna. Zdarzyły się jednak sytuacje, że pozwana sygnalizowała powódce, że potrzebuje pomocy bo się nie wyrabia (k. dowód zeznania świadków R. P. (2), R. P. (3) – k.118, k.137). Powódka była osobą stanowczą w pracy, dużo wymagającą od siebie oraz od podległych jej pracowników, a komentarze czy sugestie pracowników co do zakresu wykonywanych obowiązków czy obciążenia pracą były odbierane negatywnie przez powódkę. W kwietniu 2014r. pozwana będąc w pracy zwróciła się do jednej z interesantek A. K. o pożyczenie 700 zł ze względu na trudną sytuację rodzinną. A. K. ze względu na wykonywany zawód instruktora jazdy była częstym interesantem Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w K.. Znała pozwaną z widzenia. Prośba o pożyczkę miała miejsce w dniu kiedy A. K. zgubiła tablice rejestracyjne i zgłosiła się do Wydziału Komunikacji celem załatwienia spraw z tym związanych. Pozwana zwróciła się o pożyczkę,
--- STRONA 3 ---
poza salą główną obsługi interesantów, na dole na schodach, przy wyjściu z budynku Starostwa. A. K. udzieliła pozwanej pożyczki pieniężnej w wysokości 300 zł. Pozwana nie oddawała pieniędzy w związku z czym A. K. zadzwoniła do Wydziału Komunikacji, aby porozmawiać z pozwaną. Telefon wówczas odebrała jedna ze współpracownic M. D. (1), która została zapytana przez A. K. o termin zwrotu pożyczki udzielonej pozwanej. O powyższym incydencie dowiedziała się powódka, która następnie wezwała do Wydziału Komunikacji A. K. aby dowiedzieć się więcej o okolicznościach towarzyszących udzielonej pozwanej pożyczce. Pozwana cały czas nie zwracała pożyczki. W związku z czym A. K., celem wyegzekwowania pieniędzy od pozwanej, udała się do Starosty, aby przedstawić całą zaistniałą sytuację. Po kilku dniach z A. K. skontaktował się ojciec pozwanej, który oddał pożyczone przez pozwaną pieniądze. Ojciec pozwanej przekazał wówczas A. K. informację, iż to nie pierwszy przypadek kiedy pozwana pożycza pieniądze, jednocześnie zalegając ze zwrotem (dowód: zeznania świadka A. K. – k.115v-116v, R. P. (3) – k.118). Zdarzały się sytuację już wcześniej, że pozwana pożyczała pieniądze od innych interesantów, nie tylko od A. K.. Podczas jednej z takich sytuacji współpracownicy pozwanej -T. N. i A. M.- udały się do pozwanej, gdy ona przebywała na urlopie, aby porozmawiać z nią, albowiem do Wydziału Komunikacji zgłosił się do powódki, z prośbą o pomoc, interesant, który pożyczył pieniądze pozwanej. (dowód: zeznania świadka R. P. (3) – k118). Pozwana jest osobą uzależnioną od gier hazardowych (toto-lotka). Pozwana ukrywała swoją chorobę w pracy. Początek uzależnienia pozwanej od gier hazardowych pojawił się w 2007r. Początkowo współpracownicy pozwanej nie zdawali sobie sprawy ze skali i zakresu problemu pozwanej i nie wiedzieli, że pozwana jest uzależniona od toto-lotka. Pozwana poinformowała swoją koleżankę z pracy M. D. (1) o swoim problemie z hazardem kiedy wróciła ze zwolnienia lekarskiego (dowód: odpowiedź na pozew - k.29, zeznania świadka M. D. – k.117). Pozwana podjęła dobrowolne leczenia w Zakładzie (...) w C.. Pozwana przebywała na Oddziale ww. zakładu od 16.05.2014r. do 27.06.2014r. (k.196). Po odbytej terapii w ww. zakładzie uzależnień pozwana w lipcu 2014r. zgłosiła się również dodatkowo na indywidualną terapię uzależnień do E. K.. Terapeuta stwierdził wówczas, że wyzwalaczem powrotu do hazardu była stresująca sytuacją w pracy (dowód: zeznania świadka E. K. - k.159v). Pozwana początkowo spotykała się z E. K. z częstotliwością 2-1 razy w tygodniu. Pozwana odbywała terapię u E. K. również w dniach 02.10.2014r., 16.10.2014r., 30.10.2014r., 20.11.2014r. i 11.12.2014r. (k.62). Pozwana była na zwolnieniu lekarskim od lekarza psychiatry do 14.10.2014r. Kiedy pozwana wróciła do pracy, po prawie sześciomiesięcznej nieobecności z powodu choroby, była bardzo zestresowana i bała się reakcji powódki. Już od 2007r. pozwana odczuwała negatywny sposób zachowania powódki wobec niej. Początkowo stosunki służbowe pozwanej z powódką układały się dobrze. Powódka pismem z dnia 28.11.2007r. złożyła wniosek do Starosty Powiatowego w K. o udzielenie awansu stanowiskowego i finansowego czterem swoim pracownikom, w tym pozwanej (k.150, k.191). Tym niemniej powódka w 2007r. wniosła również o ukaranie pozwanej w związku z przekroczeniem kwoty zamówienia publicznego. Starosta wówczas odstąpił od ukarania pozwanej (k.212v-213). Podczas gdy pozwana przebywała na zwolnieniu lekarskim w pracy zastępowała ją A. M. (k.121). Powódka podczas spotkania z pozwaną, po jej powrocie po dłuższej nieobecności, była dla niej niemiła, nie chciała z nią rozmawiać i nie wskazała jej też zakresu obowiązków. Odesłała pozwaną do Starosty ponieważ liczyła, że zostanie okazane jej świadectwo pracy o dopuszczeniu pozwanej do pracy. Starosta powiedział pozwanej aby powróciła do pracy. W dniu powrotu do pracy powódka złożyła również wniosek do Starosty o nałożenie na pozwaną kary porządkowej (k.79). Pismem z dnia 27.10.2014r. Starosta odstąpił od wymierzenia kary (k.78). Powódka w końcu skierowała pozwaną do pracy przy punkcie informacyjnym. Powódka uznała, że z uwagi na problemy z hazardem pozwana nie może wykonywać poprzedniej pracy, albowiem nie może mieć dostępu do systemu danych. Zatem po powrocie ze zwolnienia lekarskiego, przede wszystkim obowiązkiem pozwanej miało być zapisywanie interesantów na wizyty w Wydziale Komunikacji. Początkowo, przed pobytem pozwanej na zwolnieniu lekarskim każdy z pracowników Wydziału Komunikacji, w tym pozwana rotacyjnie co 2 tygodnie pracował w punkcie informacyjnym. Od chwili powrotu pozwanej do pracy po zwolnieniu lekarskim pozwana przejęła punkt informacyjny i nie powróciła już do wykonywania dotychczasowych obowiązków przy rejestracji pojazdów na sali obsługi. Utraciła również na wniosek powódki dostęp do systemu (...) i nie miała dostępu do komputera (dowód: zeznania świadka M. D. – k.116v-117, zeznania powódki – k.211v, zeznania pozwanej – k.213). Po powrocie do pracy powódka była negatywnie nastawiona co do sposób zachowania pozwanej w pracy i wykonywania przez nią nowych obowiązków. Kiedy jedna z koleżanek z pracy A. M. zrobiła pozwanej kawę to spotkało się to z dezaprobatą ze strony powódki. Pozwana czuła się w pracy odepchnięta nie tylko przez powódkę, ale również przez swoich współpracowników, którzy bali się kontaktu z pozwaną ze względu na postępowanie powódki. Podczas jednej z rozmów przeprowadzonych w dniu 17.11.2014r., oraz w dniu 19.11.2014r. powódka zarzucała pozwanej nieprawidłowości w prowadzeniu zeszytu, w którym pozwana miała zapisywać godziny przyjęć interesantów. Powódka wówczas używała wobec pozwanej takich zwrotów jak : „czy ma pani problem z uszami
--- STRONA 4 ---
czy ze sobą”, „jak jest pani zmęczona to proszę wypełnić wniosek o urlop” , „a będzie pani stała jak świeca”, „mnie pani sprawy nie obchodzą”, „popisy przed Ojcem”, „wszędzie pani świeci” , „na wypoczynku była Pani przez 5 miesięcy” (k.63-66). Pozwana jak wracała z pracy do domu to płakała, była zestresowana całą sytuacją, rozważała czy nie odejść z pracy. Pozwana nie miała problemów w domu, a o atmosferze jaka panuje w pracy wiedzieli jej bliscy- mąż, ojciec oraz teściowa. Rodzina bardzo ją wspierała i podtrzymywała na duchu. Pozwana podjęła starania o przeniesienie się do innego Wydziału i w związku z tym prowadziła rozmowy ze Starostą. W imieniu pozwanej interweniował u Starosty również ojciec pozwanej prosząc o skierowanie córki do innego miejsca pracy w związku z jej stanem zdrowia psychicznego (dowód: zeznania świadka A. M. – k.121v, J. W. – k.138-139, świadka Z. D. – k.150v-151v, zeznania pozwanej - 214). Pozwana pismem z dnia 24.11.2014r. złożyła do Starosty K. skargę na powódkę (k.9-10). Powódka uznając zarzuty przedstawione w skardze za krzywdzące postanowiła wystąpić do tutejszego sądu z powództwem o naruszenie dóbr osobistych powódki (dobre imię i autorytet). Starosta K. przeprowadził postępowanie wyjaśniające w sprawie zarzutów sformułowanych wobec powódki i poinformował pozwaną, pismem z dnia 30.01.2015r., że nie znalazły one potwierdzenia (k.72). Na wniosek Starosty pozwana została przeniesiona do pracy do innego Wydziału Starostwa Powiatowego w K. (k.117v, k.213v). Powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie: - dowodów z dokumentów: skargi z dnia 24.11.2014r. (k.9-10), historii choroby M. W. z (...) Zakładu Opieki Zdrowotnej (...) s.c. w K. (k.44-48), historii choroby pozwanej z terapii indywidualnej prowadzonej przez Terapeutę Uzależnień E. K. (wcześniej B.) (k.49-61), historii choroby pozwanej z Zakładu (...) w C. (k. 196-205v), zaświadczenia z dnia 05.05.2015r. (k.62), nagrania z rozmowy z dnia 17.11.2014r. i 19.11.2014r. wraz ze stenogramem (k.63-71), pisma Starosty K. z dnia 30.01.2015r. (k.72), z dnia 27.10.2014r. (k.78), pisma powódki z dnia 14.10.2014r. (k.79), postanowienia Sądu Rejonowego w Koninie z dnia 21.01.2016r. (k.165) i z dnia 03.10.2016r. (k.166), wyroku Sądu Rejonowego w Kole z dnia 30.01.2002r. wraz z uzasadnieniem (k.173-190), wniosku powódki do Starosty K. z dnia 28.11.2007r. (k.191), notatki służbowej powódki z dnia 23.04.2007r. (k.192-193), skargi powódki na E. N. z dnia 01.09.2006r. (k.194-195), dzienników rejestracyjnych wydziału komunikacji załączonych do pisma powódki z dnia 23.09.2016r., - dowodów z zeznań świadków : A. K., M. D. (1), R. P. (3), T. N., A. M. (k.115v-121v), J. N., M. R. (1), R. P. (2), A. O., J. U., J. W. (k.134v-139), E. N., Z. D. (k.148-151v), E. K. (k.159-160), częściowo zeznań świadka W. O. (k.149v-150v), - dowód z zeznań stron : zeznań pozwanej (k.213-214) i częściowo zeznań powódki (k.211-213), Oceniając zeznania świadków T. N., R. P. (3), M. D. (1), A. O., J. U. czy A. M. Sąd wziął pod uwagę, że zeznania tych świadków były bardzo ostrożne i „zachowawcze”. Zdaniem Sądu świadkowie w związku z wykonywaniem obecnie pracy pod kierownictwem powódki nie chcieli wyrażać jasno i swobodnie swojego zdania odnośnie sposobu postępowania powódki w pracy. Świadkowie niejako obawiali się o przyszłość swojego stanowiska pracy w sytuacji złożenia ewentualnych zeznań „obciążających” swoją przełożoną. W ocenie Sądu widoczne podczas składania zeznań zdenerwowanie świadków oraz usprawiedliwianie zachowań powódki świadczy o tym, że starali się oni przedstawić swoją przełożoną w jak najkorzystniejszym świetle i nie zaszkodzić jej. Z powyższych względów do zeznań w/w świadków należało podejść z dużą ostrożnością. Sąd nie dał wiary tym świadkom, że nie było żadnych zastrzeżeń co do sposobu postępowania powódki na stanowisku Naczelnika Wydziału (...), albowiem przeczą temu zeznania E. N., J. K., M. R. (1). Pracownicy Starostwa składając zeznania nie chcieli urazić bądź dotknąć żadnego ze współpracowników, co było widoczne np. podczas zeznań świadka M. D. (1), która z jednej strony podkreślała, że nie słyszała nigdy aby jakikolwiek pracownik zgłaszał zastrzeżenia Staroście co do traktowania pracowników przez powódkę, a z drugiej strony twierdziła, że od ludzi w pracy słyszała, że pozwana zgłasza zastrzeżenia co do traktowania jej przez powódkę (k.117). W podobny sposób zeznawał świadek T. N., która potwierdziła, że były sytuacje, że pracownicy po rozmowie z szefową (tu: powódką) płakali z tym, że nie potrafiła powiedzieć kogo konkretnie to dotyczyło (k.120). Trudno również było uznać za wiarygodne zeznania świadka R. P. (2), która twierdziła, iż nie pamięta na czym polegała nieprzyjemna atmosfera w pracy, skoro z zeznań świadka E. N. wyraźnie wynikało, że świadek była u niej złożyć skargę na powódkę, a więc wskazana przez świadka nieprzyjemna atmosfera w pracy musiała być na tyle dotkliwa dla świadka, iż zdecydował się udać do Sekretarza Powiatu z prośbą o pomoc (k.148v). Nadto R. P. (2) w związku z problemami w pracy przebywała na zwolnieniu lekarskim przez okres ok. 3 miesięcy i leczyła się u psychiatry, a więc w ocenie Sądu nie jest możliwym, aby nie pamiętała czego dotyczyły te problemy, skoro miało to taki wpływ na stan jej zdrowia. Świadek
--- STRONA 5 ---
zasłaniała się upływem czasu i dopiero przy szczegółowych pytaniach, kiedy już nie mogła uniknąć odpowiedzi wskazywała na pewne okoliczności, o których w ocenie Sądu nie chciała mówić. Nadto również w przypadku tego świadka było widoczne, jak jest zdenerwowana tym, że musi składać zeznania w obecności swojej przełożonej (powódki). Zdenerwowanie u ww. świadków przejawiało się również w sytuacji wyrażania swojej opinii na określony temat z jednoczesnym i natychmiastowym zbalansowaniem swojej oceny dalszą wypowiedzią, niejako „łagodzącą” negatywne skutki wyrażonej wcześniej opinii. Dla przykładu można podać zeznania świadka R. P. (3), która potwierdziła, że powódka jest osobą wymagającą ale daje też dużo od siebie (k.119). Podobnie zeznania świadka A. M., która twierdziła, że wracała od szefowej ze łzami w oczach po uwagach jakie robiła powódka, lecz niezwłocznie wyjaśniła, że uwagi powódki nie były niesłuszne (k.121). Z dalszych zeznań świadka A. M. bardzo wyraźnie było widać istniejący między świadkiem, a powódką stosunek służbowy i jednoczesną podrzędność sytuacji pracownika wobec swojego bezpośredniego przełożonego. Świadek A. M. próbowała bardzo wyraźnie usprawiedliwiać sposób postępowania powódki jako szefowej Wydziału Komunikacji, przerzucając ciężar rzekomego negatywnego postępowania na swoją osobę. Nie jest zgodne z zasadami doświadczenia życiowego takie zachowanie pracownika, który mając łzy w oczach po rozmowie z przełożonym dochodzi do wniosku, że szef miał rację. Inaczej mówiąc skoro szef doprowadził pracownika do łez to na pewno nie z tego powodu, że uwagi szefa musiały być słuszne. Podobnie zeznawała świadek R. P. (2), która swoje problemy ze zdrowiem na tle psychicznym usprawiedliwiała nerwową sytuacją w pracy i nie potrafiła wskazać nawet na co chorowała (k. 136). Powyższe zeznania wyraźnie wskazywały, że świadkowie tj. obecni pracownicy Wydziału Komunikacji w K. nie czuli się swobodnie i zarazem „bezpiecznie” zeznając na okoliczność sposobu postępowania swojej przełożonej wobec nich samych czy innych współpracowników. Z uwagi na powyższe za wiarygodne uznać należało zeznania świadka J. K., która jednoznacznie podkreśliła, że pracownicy nie chcieli podpisać skargi o mobbing bo mówili wprost, że boją się stracić pracę (k.135v). Zeznania ww. świadka były też zbieżne z zeznaniami świadka M. R. (1). Świadkowie zgodnie potwierdzali negatywny sposób postępowania powódki wobec swoich pracowników. Powyższe zeznania świadków J. K. i M. R. (1) były również zgodne z wiarygodnymi zeznaniami świadka E. N. (k.148-149), z której zeznań wynikało, że pracownicy Wydziału w którym pracowała pozwana zgłaszali skargi na powódkę, w tym, że są szykanowali, poniżani, wyśmiewani, a ich stanowiska pracy były niejednokrotnie bezpodstawnie zmieniane (k.148-149v). Powyższe zeznania świadka z kolei dały podstawę do uznania za wiarygodnych również zeznań świadka J. W., która podkreślała, że stan psychiczny pozwanej był następstwem złych relacji pozwanej z powódką (k.138v-139) oraz zeznań świadka Z. D. (k.150v-151v). Zeznania świadka E. W. i Z. D. w części, w której odnosiły się do stanu psychicznego pozwanej wywołanej pracą i stosunkami z powódką znalazły również potwierdzenie w zeznaniach świadka E. K., która opisała w sposób jednoznaczny i należycie uzasadniony stan psychiczny pozwanej, podkreślając, że wyzwalaczem sytuacji hazardowej była praca (k.159v). Sąd dał również wiarę zeznaniom świadka A. O. i J. U., których zeznania były zbieżne z treścią stenogramu z rozmowy z dnia 17.11.2014r. (k.64-67). Nie było również podstaw do odmówienia wiarygodności zeznaniom świadka A. K. bowiem były one zbieżne z zeznaniami np. świadka Z. D. jak i z pozostałym materiałem dowodowym. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka W. O., w części w której zdaniem świadka konflikty w Wydziale Komunikacji z powódką wynikały z błędnej pracy pracowników. Powyższe twierdzenia świadka nie zostały poparte żadnym materiałem dowodowym i były sprzeczne przede wszystkim z wiarygodnymi zeznaniami świadków E. N., R. P. (2), M. R. (1) i J. K.. Nadto w ocenie Sądu świadek ten, na co wskazywała w swoich zeznaniach E. N. bagatelizował zgłaszane mu problemy dotyczące atmosfery pracy w Wydziale Komunikacji, co z kolei zdaniem Sądu wynikało z tego, że uważał powódkę za dobrego i wymagającego pracownika a nieporozumienia do jakich dochodziło w Wydziale zrzucał na karb tego, że praca w Wydziale była stresująca, wiązała się z koniecznością obsłużenia dużej ilości interesantów. Sąd nie dał wiary zeznaniom powódki, w tej części w której twierdziła, że w trosce o pozwaną poprosiła jedną ze swoich pracownic aby pilotowała tj. pomagała merytorycznie pozwanej. Trudno uznać za wiarygodne zeznania powódki o okazywanej trosce pozwanej w sytuacji kiedy w pierwszym dniu powrotu do pracy powódka składa wniosek o ukaranie pozwanej karą regulaminową (k.79). Nie były również wiarygodne zeznania pozwanej w tej części, w której twierdziła, że nie odsyłała pozwanej „do tatusia” bowiem z treści stenogramu z rozmowy z dnia 17 listopada 2014r. wynikało inaczej (k.65). Treść przedłożonego stenogramu nie potwierdziła również aby intencją powódki była troska o pozwaną i pomoc pozwanej w wykonywaniu przez nią obowiązków. Nie były również wiarygodne twierdzenia powódki, że pozwana po powrocie do pracy po zwolnieniu lekarskim wprowadzała chaos na punkcie obsługi interesantów bowiem z treści przedłożonych do akt niniejszej sprawy dzienników nie wynikało aby pozwana zapisywała interesantów
--- STRONA 6 ---
w sposób niewłaściwy tj. tylko i wyłącznie na jedną godzinę jak twierdziła powódka. Za gołosłowne również należało uznać zeznania powódki, w których twierdziła, że E. N. podważała merytoryczne przygotowanie powódki do pracy bowiem powyższe twierdzenie powódki nie wynikały z przedstawionego Sądowi materiału dowodowego. Z wiarygodnych zeznań świadka E. N. wynikało natomiast, że po interwencjach E. N. u Starosty w sprawie pracowników Wydziału Komunikacji otrzymała ona od powódki pisma zarzucające jej nieprawidłowości w pracy (k.149v), co było zbieżne z zeznaniami samej powódki, która potwierdziła, że na działania E. N. złożyła skargę w 2006r. (k.213, k.194). Nie było podstaw aby odmówić wiarygodności zeznań strony pozwanej, bowiem były one zgodne z zebranym materiałem dowodowym, w tym przede wszystkim z zeznaniami świadków: A. K., A. M., E. N., J. K., M. R. (1), R. P. (2), J. W., Z. D. oraz E. K.. Sąd oddalił wniosek pozwanej o zwrócenie się do Zakładu (...) w C. celem przedłożenia do akt sprawy dokumentów w postaci notatek z zajęć terapii indywidulanej pozwanej z terapeutką, albowiem uznał że dowód ten nie będzie miał znaczenia w sprawie. Sąd zważył, co następuje: W niniejszej sprawie powódka dochodzi ochrony dóbr osobistych (dobrego imienia i autorytetu), które miały zostać naruszone przez pozwaną poprzez złożenie do Starosty K. formalnej skargi na zachowanie powódki, pełniącej funkcję Naczelnika Wydziału (...) i (...) Starostwa Powiatowego w K., mające stanowić, zdaniem pozwanej przejawy mobbingowania jej przez swoją przełożoną (tu: powódkę). Zgodnie z art. 23 § 1 kc dobra osobiste człowieka, w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Na środki ochrony dóbr osobistych wskazuje w pierwszej kolejności art. 24 § 1 kc zgodnie z którym ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne, a w razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie; na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Zgodnie zaś z art. 448 § 1 kc w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Niewątpliwie naruszenie dobra osobistego w postaci dobrego imienia, czyli pozytywnego postrzegania człowieka przez inne osoby, inaczej mówiąc opinii w środowisku zawodowym, społecznym, lokalnym, może wyrażać się przekazywaniem innym osobom informacji podważających pozytywny wymiar takiego odbioru. Powódka podniosła, że wskutek skierowania przez pozwaną skargi do jej przełożonych zostały naruszone jej dobre imię i opinia w miejscu pracy. Nie ulega wątpliwości, iż ochronie podlegać winny takie dobra osobiste powódki, jak jej dobre imię, pozytywny odbiór przez inne osoby. Z jednej strony chodzi o postrzeganie powódki przez przełożonych jako osoby kompetentnej, godnej zaufania, należycie wykonującej powierzone jej obowiązki, z drugiej zaś o postrzeganie powódki przez pracowników również jako osoby obiektywnie traktującej i szanującej wszystkich współpracowników, nienadużywającej swojej pozycji przełożonego. Zdaniem Sądu powódka w sposób usprawiedliwiony twierdzi, że takie właśnie postrzeganie jej w miejscu pracy zostało zaburzone wskutek zainicjowania przez pozwaną wewnętrznego postępowania wyjaśniającego. Pozwana w piśmie z dnia 24.11.2014r. do Starosty K. W. O. złożyła formalną skargę na powódkę, pełniącą funkcję Naczelnika Wydziału. W treści skargi pozwana podkreśliła, że powódka wywiera ciągłą presje na pozwanej, zarzucając jej w sposób zupełnie nieuzasadniony niewłaściwe wykonywanie obowiązków. Ponadto powódka notorycznie i ciągle zmienia polecenia, ma pretensje co do jakości wykonywanej przez pozwaną pracy, zwraca jej uwagę w obecności innych pracowników jak i osób trzecich, odmawia jakiejkolwiek pomocy merytorycznej w wykonywaniu obowiązków, pomimo, że pozwana stara się wykonywać obowiązki należycie i najlepiej jak tylko potrafi. Zdaniem pozwanej powódka ją nęka i poniża, a pozwana przez to czuje się ośmieszana i izolowana od zespołu pracowników. Z powyższego wynika, że pozwana zarzucała zatem powódce niewłaściwe, nieetyczne postępowanie, nadużycie pozycji przełożonego, naruszenie zasad prawidłowego zachowania w miejscu pracy. Zdaniem Sądu przypisywanie innej osobie takiego postępowania, które może ją
--- STRONA 7 ---
poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowanego określonego stanowiska, wykonywania określonego zawodu lub rodzaju działalności jest naruszeniem wskazanych wyżej dóbr osobistych, skoro przedstawia tę osobę w negatywnym świetle. Tym niemniej podkreślić należy, że naruszenie dóbr osobistych jest wykluczone, gdyby podawane informacje miały charakter informacji o faktach rzeczywiście zaistniałych, czyli prawdziwych, a także, jeżeli zachowanie przypisywane sprawcy naruszenia dóbr osobistych nie byłoby bezprawne. W sprawie o ochronę dóbr osobistych powódka dochodząca roszczeń z art. 24 § 1 kc zobowiązana jest wykazać, że dobra te zostały naruszone działaniami pozwanej, natomiast pozwana – wykazać, że naruszenie dóbr osobistych nie było bezprawne, tzn. nastąpiło w wykonaniu ustawowego uprawnienia. Art. 24 § 1 kc konstruuje zatem ochronę naruszonych dóbr osobistych opartą o domniemanie bezprawności. Bezprawność jest kategorią obiektywną i polega na sprzeczności z prawem lub z zasadami współżycia społecznego. Za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobra osobiste, o ile nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających tego typu działanie. Okoliczności takie obejmują działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu (wyrok SN z dnia 19.10.1989 r., II CR 419/98, OSP 1990/11-12/137, wyrok SN z dnia 03.01.2003 r., I CKN 1391/00). Ciężar wykazania, że zachodzą okoliczności pozwalające na obalenie domniemania bezprawności naruszenia dóbr osobistych spoczywa na pozwanym naruszycielu. W ocenie Sądu wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego dawały podstawy do przyjęcia, że powódka w istocie dopuszczała się wobec pozwanej nagannego zachowania w pracy, przejawiającego się przede wszystkim nadużywaniem wobec pozwanej zajmowanej przez powódkę pozycji Naczelnika Wydziału i jednocześnie bezpośredniej przełożonej. Zatem postępowanie powódki opisane w przedmiotowej skardze było zgodne z prawdą, co prowadzi do wniosku, że działanie pozwanej występującej do Starosty Powiatowego w K. ze skargą w dniu 24.11.2014r. nie może być uznane za działanie bezprawne. Ciężar dowodu w tym zakresie zgodnie z art. 6 kc i art. 232 kpc spoczywał na pozwanej i z tego obowiązku zdaniem Sądu pozwana wywiązała się należycie. W niniejszej sprawie pozwana, przede wszystkim za pomocą dowodu z zeznań świadków wykazała, że powódka postępowała wobec pozwanej niestosownie, kierując nieuzasadnione zarzuty co do jakości pracy wykonywanej przez pozwaną. Już pierwszego dnia, kiedy pozwana po długiej nieobecności wróciła do pracy nie spotkała się ze zrozumieniem ze strony swojej przełożonej, która jak sama w swoich zeznaniach podała, czekała na to, że pozwana ją przeprosi. Powódka tego dnia nie wskazała swojej pracownicy zakresu obowiązków odsyłając ją do Starosty, choć przecież to nie Starosta był osobą organizującą pracę w Wydziale. Swoim zachowaniem zatem już pierwszego dnia dawała pozwanej do zrozumienia, że nie jest zadowolona z całej sytuacji, z tego że pozwanej nie było tak długo w pracy oraz że zachowania pozwanej polegające na zaciąganiu pożyczek od interesantów mogły narazić dobre imię Wydziału. Powódka przesunęła pozwaną do innych zadań nie tłumacząc jej czym to jest spowodowane, a w rozmowie z pozwaną w sposób lekceważący wskazywała, że pozwana była „na wypoczynku” i na skutek nieobecności pozwanej powstały zaległości, co mając na uwadze chorobę pozwanej i leczenie jakiemu się poddała, było nie na miejscu. Zdaniem powódki skarga złożona przez pozwaną była próbą odwrócenia uwagi od nagannych zachowań samej pozwanej i próbą odwetu za złożony wniosek o karę porządkową. Z powyższym twierdzeniem powódki nie sposób się zgodzić. Zdaniem sądu pojawiające się w niniejszej sprawie okoliczności pożyczania przez pozwaną pieniędzy od interesantów Wydziału Komunikacji nie wpływały w żaden sposób na jakość lub ewentualne ograniczenia w wykonywanych przez pozwaną obowiązkach służbowych. Zauważyć należało, że świadek A. K. wskazała, że pozwana przeprowadziła rozmowę dotyczącą pożyczki poza salą główną na schodach na dole budynku (k.116). Ponadto nie było w materiale dowodowym okoliczności, że z racji uzależniania pozwanej, powódka zgłaszała jej jakiekolwiek uwagi merytoryczne do wykonywanej pracy. Sama powódka w swoich zeznaniach dodała, że nie stwierdziła żadnych naruszeń przez pozwaną w dostępie do danych (k. 213) . Poza tym świadkowie, w tym przede wszystkim współpracownicy pozwanej, jednomyślnie potwierdzali, że pozwana była dobrym pracownikiem. Nie bez znaczenia dla oceny całej sytuacji był również to, że zdaniem Sądu niewłaściwego sposobu postępowania powódki w pracy na stanowisku Naczelnika Wydziału doświadczyli również współpracownicy pozwanej, pracujący z nią na równorzędnych i podobnych stanowiskach pracy. Powódka próbowała wykazać, że kierując Wydziałem, w którym zawsze było dużo pracy zmuszona była jako przełożona właściwie zorganizować pracę a jeżeli miała uwagi do pracowników, to były one uzasadnione merytorycznie. W ocenie Sądu powódka dyscyplinując swoich pracowników winna była robić to w sposób, nie naruszający godności pracownika, a z materiału dowodowego wynika, iż tak się nie działo. Wskazują na to zachowania pracowników, którzy po rozmowie z powódką wychodzili z jej gabinetu ze łzami w oczach. Nadto trudno uznać za właściwe zachowania przełożonego, który zwraca się do
--- STRONA 8 ---
pracowników słowami „bo wam tu włosy powyrywam” (zeznania T. N. k. 120). Nie powielając w tym miejscu opisanego wyżej stanu faktycznego należy jedynie zwrócić uwagę na zeznania świadków, w tym przede wszystkim A. M., J. K., M. R. (1), R. P. (2) czy E. N., które to zeznania dały podstawy do oceny, że powódka poniżała swoich pracowników, swoimi uwagami doprowadzała ich do łez, „niesubordynowani” pracownicy byli następnie przesuwani na inne stanowiska pracy. Powódka nie potrafiła powstrzymać się od komentarzy i uwag co do pracy pracowników nawet w obecności interesantów. Przedłożone do akt niniejszej sprawy stenogramy z rozmów potwierdziły również obcesowy sposób prowadzenia rozmowy i odbieganie od głównego zagadnienia poprzez swoiste zaczepianie, w tym przypadku pozwanej, prowokowanie i nawiązywanie do faktów nie mających żadnego znaczenia. Powódka wtrącała również do treści rozmów elementy życia osobistego pozwanej poprzez odwoływanie się do relacji rodzinnych. Sąd nie widział przy tym w zeznaniach byłych pracowników Wydziału motywów osobistej zemsty na powódce chociażby z tego powodu, że zeznania J. K., i M. R. (1) nie były oderwane od pozostałego materiału dowodowego. Również świadek A. M. potwierdziła, że nie raz wracała po rozmowie u szefowej (tu: powódki) ze łzami w oczach, czy świadek R. P. (2) podkreśliła, że między nią, a powódką wytworzył się konflikt i nerwowa atmosfera co spowodowało, że świadek musiał zwrócić się o poradę psychiatryczną. Zdenerwowanie świadków: M. D. (1), J. U., R. P. (3) czy T. N. podczas składania zeznań uwidaczniało, że świadkowie po prostu boją się powiedzieć coś niekorzystnego na temat powódki. Powyższe zachowanie świadków potwierdziło, w ocenie Sądu, że okoliczności podawane przez pozwaną w skardze były jak najbardziej wiarygodne. Zarzuty powódki co do wprowadzania przez pozwaną chaosu w pracy i prowokowania powódki były bezzasadne. Z przedłożonych do akt niniejszej sprawy dzienników rejestracyjnych nie wynika aby sposób rejestracji interesantów, po powrocie do pracy pozwanej w październiku 2014r., odbiegał od zasad prowadzenia dziennika z poprzedniego okresu. Ponadto z załączonych do akt stenogramów rozmów z powódką z dnia 17.11.2014r. i 19.11.2014r. wynika, iż to raczej powódka prowokuje pozwaną i porusza w tracie rozmowy zagadnienia zupełnie nieistotne dla rozstrzygnięcia merytorycznych problemów w pracy. Nie były przy tym zasadne zarzuty strony powodowej o zakazie dowodzenia na podstawie przedłożonych do akt niniejszej sprawy zapisów z przeprowadzonych rozmów, bez zgody i wiedzy osoby nagrywanej. Przede wszystkim żaden z przepisów postępowania cywilnego nie przewiduje takiego zakazu. Zauważyć należało, że celem przeprowadzonego przez pozwaną nagrania i wykorzystania na potrzeby postępowania sądowego nie było wyrządzenie ewentualnego uszczerbku w wizerunku dla osoby nagrywanej lecz obrona przed nieuzasadnionymi zarzutami takiej osoby. Decyzja sądu o dopuszczeniu takiego dowodu była bowiem koniecznością ustalenia rzeczywistego stanu sprawy oddanej pod osąd, co doprowadzić miało do wydania trafnego rozstrzygnięcia. Jednocześnie za niesłuszny uznać należało zarzut powódki, jakoby nagranie zostało zmanipulowane (prowokowane przez pozwaną). Powódka nie tylko nie wykazała tej okoliczności, co nawet nie podała na czym ta manipulacja miałaby polegać, podczas gdy stosownie do art. 6 kc ciężar udowodnienia faktu zmanipulowania rozmowy, spoczywał na niej, jako na osobie, która z faktu tego wywodziła skutki prawne. Tym samym zarzut zmanipulowania zapisu rozmowy był nie tylko gołosłowny, ale i niewiarygodny, tym bardziej, że to powódka sama wybrała pozwaną na swego rozmówcę, sama zainicjowała rozmowę z pozwaną i rozpoczęła dyskusję na konkretny temat oraz, że treść nagrania nie wskazuje, by pozwana zmuszała powódkę w jakikolwiek sposób do wypowiadania, czy też do niewypowiadania określonych treści. Wręcz przeciwnie, powódka jasno i stanowczo w trakcie rozmowy komunikowała, co chce i co może powiedzieć, a czego nie. Na tle dalszych zarzutów strony powodowej należy przede wszystkim podkreślić, że poza ramami niniejszego postępowania pozostaje kwestia ustalenia czy powódka popadła w hazard z powodu pracy czy też niezależnie od tego. Istotnym było natomiast wykazanie, czy pozwana miała uzasadnione podstawy do formułowania zarzutów wobec powódki jak w skardze z dnia 24.11.2014r. bowiem to przedmiotowa skarga była źródłem naruszenia dobra osobistego powódki, a nie uzależnienie pozwanej od hazardu. Na tle podniesionego przez pozwaną zarzutu „mobbingowania” istotnym było zatem ustalenie czy pozwana miała uzasadnione podstawy do wystąpienia ze skargą na powódkę niezależnie od tego czy zachowania powódki wypełniały znamiona mobbingu czy też nie. Inaczej mówiąc nie tylko mobbing może uzasadniać wystąpienie z zarzutami o treści wskazanymi w skardze z dnia 24.11.2014r. lecz również inne zachowania powódki, które dawały podstawy do wystąpienia z formalną skargą. Kluczowym w niniejszej sprawie było wykazanie przez powódkę naruszenia jej dóbr osobistych w wyniku złożenia skargi z dnia 24.11.2014r. Powódka domagała się ochrony przed naruszeniami w sferze jej godności osobistej, jej dobrego imienia, jej odbioru w miejscu pracy, które ta skarga wywołała. Zdaniem sądu pozwana podniosła skuteczne zarzuty odnoszące się do negatywnego sposobu postępowania samej powódki w pracy, nie tylko wobec niej ale również innych pracowników Wydziału Komunikacji i
--- STRONA 9 ---
Transportu w Starostwie Powiatowym w K., co skutkowało oddaleniem powództwa jako bezzasadnego (punkt 1 wyroku). Powyższe z kolei prowadziło do uznania za bezzasadne również roszczenie powódki o zapłatę zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych na podstawie art. 448 kc, które podlegało oddaleniu jako bezzasadne. O kosztach sąd orzekł na podstawie art. 98 kpc w zw. z § 11 ust. 1 pkt 2 i § 6 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2012 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 roku, poz. 461). Pozwana wygrała sprawę w całości, stąd należał jej się od powódki zwrot poniesionych przez nią kosztów procesu, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wyniku postępowania. Pozwana poniosła koszty wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości 1.560 zł (360 zł +1200 zł) oraz koszty opłaty skarbowej od pełnomocnictwa 17 zł. SSO Angelika Lewandowska
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Koninie Wydział#I C 108/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Konin#art. 23 § 1 kc#art. 24 § 1 kc#art. 448 § 1 kc#Art. 24 § 1 kc#art. 6 kc#art. 232 kpc#art. 448 kc#art. 98 kpc