Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 943/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Monika Dembińska (spr.) Sędziowie : SA Barbara Owczarek SA Joanna Kurpierz Protokolant : Anna Wieczorek po rozpoznaniu w dniu 28 lutego 2011 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa A. S. przeciwko K. P., A. P. i L. P. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie z dnia 18 maja 2010 r., sygn. akt I C 195/08 1) zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 w części orzekającej o żądaniu ewentualnym w stosunku do pozwanych A. P. i L. P. o tyle, że zobowiązuje pozwanych do przeproszenia powoda w piśmie skierowanym do niego zawierającym sformułowanie następującej treści: A. P. i L. P. przepraszają A. S. za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez bezpodstawne zarzucenie mu zdefraudowania pieniędzy; 2) zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 w części orzekającej o żądaniu pierwotnym w stosunku do pozwanej K. P. o tyle, że zobowiązuje pozwaną do przeproszenia powoda w piśmie skierowanym do niego zawierającym sformułowanie następującej treści:
--- STRONA 2 ---
K. P. przeprasza A. S. za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez bezpodstawne zarzucenie mu w postępowaniu sądowym, że wyprowadził pieniądze ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (...)’; 3) oddala apelację w pozostałej części; 4) znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania za drugą instancję. Sygn. akt I ACa 943/10 UZASADNIENIE Powód – po skonkretyzowaniu żądania – domagał się zobowiązania pozwanych A. P. i L. P. do opublikowania na ich koszt w ogólnopolskim wydaniu (...) przeprosin następującej treści: „L. i A. P. przepraszają A. S. za to, że naruszyli jego dobra osobiste, bezpodstawnie rozpowszechniając o nim nieprawdziwe informacje, a w szczególności oskarżając go wobec osób trzecich o groźby karalne pod adresem L. P., jak również o porwanie małoletniego A. S., splądrowanie domu zmarłego brata w poszukiwaniu polis ubezpieczeniowych oraz zdefraudowanie pieniędzy”. Wniósł także o zasądzenie od pozwanych A. P. i L. P. solidarnie kwoty 100.000 zł na rzecz CARITAS Polska w W.. W przypadku nieuwzględnienia powyższych żądań wniósł o zobowiązanie pozwanych A. P. i L. P. do przeproszenia powoda w piśmie, skierowanym do niego zawierającym sformułowanie następującej treści: „L. i A. P. przepraszają A. S. za to, że naruszyli jego dobra osobiste, bezpodstawnie rozpowszechniając o nim nieprawdziwe informacje, a w szczególności oskarżając go wobec osób trzecich o groźby karalne pod adresem L. P., jak również o porwanie małoletniego A. S. (2), splądrowanie domu zmarłego brata w poszukiwaniu polis ubezpieczeniowych oraz zdefraudowanie pieniędzy”. W przypadku nieuwzględnienia żądania dotyczącego zasądzenia kwoty 100.000 zł, powód wniósł o zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz CARITAS Polska w W. kwoty 20.000 zł. Konkretyzując żądanie w stosunku do pozwanej K. P. (k. 602) powód wniósł o zobowiązanie jej do przeproszenia go w piśmie zawierającym sformułowanie następującej treści: „K. P. przeprasza za to, że w obecności osób trzecich, w tym w szczególności przed organami wymiaru sprawiedliwości i organami ścigania, rozpowszechniała na jego temat nieprawdziwe informacje dotyczące porwania przez powoda małoletniego A. S. (2) oraz wyprowadzenia przez powoda pieniędzy z firmy (...) Sp. z o.o. poprzez podwyższenie swojego wynagrodzenia jako członka zarządu, naruszając tym samym dobra osobiste powoda”. Wniósł nadto o zasądzenie od pozwanej K. P. na rzecz CARITAS Polska w W. kwoty 5.000 zł. W przypadku nieuwzględnienia powództwa zgłoszonego jako żądanie pierwotne wniósł o zobowiązanie K. P. do dokonania osobistych przeprosin powoda za to, że „w obecności osób trzecich, w tym w szczególności przed organami sprawiedliwości i organami ścigania, rozpowszechniała na jego temat nieprawdziwe informacje dotyczące porwania przez powoda małoletniego A. S. (2) oraz wyprowadzenia przez powoda pieniędzy z firmy (...) Sp. z o.o. poprzez podwyższenie swojego wynagrodzenia jako członka zarządu, naruszając tym samym dobra osobiste powoda. W przypadku nieuwzględnienia żądania zasądzenia od pozwanej K. P. kwoty 5.000 zł, powód wniósł o zasądzenie od pozwanej na rzecz CARITAS Polska w W. kwoty 2.000 zł.
--- STRONA 3 ---
Uzasadniając powództwo podał, że razem ze swoim bratem P. S. prowadził działalność gospodarczą w branży paliwowej; wspólnie założyli spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością o firmie (...). W lipcu 2007r. brat, jego żona A. S. (1) i ich syn M. zginęli w wypadku lotniczym. W dniu tragedii drugie dziecko P. i A. S. (1) – małoletni A. S. miał 1,5 roku. W związku z koniecznością zapewnienia opieki nad małoletnim A. S. (2) i zabezpieczeniem spadku doszło do konfliktu między powodem a pozwanymi. Pozwani A. i L. P. są rodzicami A. S. (1), a pozwana K. P. – jej siostrą. W ocenie powoda, pozwani dążąc do zdyskredytowania go jako ewentualnego opiekuna bratanka, przedstawiali go w negatywnym świetle przed organami wymiaru sprawiedliwości oraz organami ścigania. Zarzucali, że powód po śmierci rodziców małoletniegoA. S. (2) porwał dziecko i wywiózł z C. do K.. Zarzut ten jest bezzasadny, ponieważ powód zabierając dziecko do swojego domu w K., chciał mu zapewnić opiekę, kierował się dobrem dziecka. Tymczasem pozwani, niezgodnie z prawdą zawiadomili organy ścigania o porwaniu dziecka przez powoda. Pozwani A. i L. P. bezpodstawnie zarzucają także powodowi, że po wypadku splądrował dom zmarłego brata w poszukiwaniu polis ubezpieczeniowych, w sytuacji, gdy poszukiwania polis były prowadzone przez powoda razem z pozwanym L. P.. Pozwani A. i L. małż. P. w dniu 25 września 2007r. złożyli nadto przeciwko powodowi zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 190 § 1 kk. W zawiadomieniu oskarżyli powoda, że dopuścił się gróźb karalnych wobec L. P. słowami, że „załatwi mu strzała”, co wywołało u nich uzasadnione obawy spełnienia groźby. Zarzuty przedstawione w zawiadomieniu okazały się nieprawdziwe, a Prokurator Prokuratury Rejonowej w P. umorzył dochodzenie wobec braku znamion czynu zabronionego (sygn. akt 1 Ds. 837/06). Kolejny, bezpodstawny zarzut skierowany przez pozwanych A. i L. małż. P. podniesiony został w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w C. sygn. akt VI Nsm 438/07 o ustanowienie opieki nad małoletnim A. S. (2) oraz o wydanie zarządzeń opiekuńczych. Uczestnikami tego postępowania byli powód i jego żona M. oraz pozwani A. i L. małż. P.. Na potrzeby tego postępowania sporządzona została opinia przez Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno – Konsultacyjny w K.. Pozwani, badani przez biegłych w Ośrodku, dążąc do przedstawienia powoda w „złym świetle” podali, iż powód „zdefraudował pieniądze”. Zarzut ten jest zupełnie bezzasadny, nie został niczym poparty. Również pozwana K. P. rozpowszechniała przed organami sprawiedliwości i organami ścigania nieprawdziwe informacje dotyczące tego, że powód porwał małoletniego A. S.. Nadto, pozwana K. P. składając zeznania w sprawie o zabezpieczenie spadku Sądu Rejonowego w C., sygn. akt II Ns 2604/07 bezpodstawnie twierdziła, że powód „wyprowadza” pieniądze ze spółki z o.o. (...) podwyższając swoje wynagrodzenie jako członek zarządu. Zarzuty te są nieprawdziwe, mają na celu kształtowanie negatywnego wizerunku powoda jako Prezesa Spółki i przedsiębiorcy. Powód, po śmierci brata nie podwyższał wynagrodzenia, by uszczuplić masę spadkową, a jego dochody wynikają z kolejnych uchwał zgromadzenia wspólników spółki (...). Przedstawione wyżej działania pozwanych naruszają dobra osobiste powoda w postaci czci i dobrego imienia. Zarzuty kierowane pod adresem powoda, są bezpodstawne i bezprawne. W sprawie nie występują żadne okoliczności wyłączające bezprawność działania pozwanych. W obiektywnej ocenie, pomówienie powoda o opisane zachowania narusza jego dobra osobiste. Nie jest to zatem jedynie subiektywne odczucie powoda. Bezpodstawne oskarżanie odbiło
--- STRONA 4 ---
się „szerokim echem” w środowisku powoda, kontaktach związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą. W związku z powyższym uzasadnione jest żądanie przeproszenia powoda w sposób, skonkretyzowany w piśmie z dnia 26 kwietnia 2010r. (k. 601). Wysokość roszczeń majątkowych uzasadniają m. in. rozmiar i intensywność krzywdy, stopień zawinienia oraz sytuacja materialna pozwanych. Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa. Zaprzeczyli, by podejmowali jakiekolwiek czynności, prowadzące do naruszenia dóbr osobistych powoda. Informacje dotyczące działań powoda były prawdziwe; adresatem tych informacji były wyłącznie organy ochrony prawnej. Liczne postępowania przeciwko pozwanym są wszczynane głównie przez powoda, bądź z jego inicjatywy. Natomiast zawiadomienia składane przez pozwanych do organów ścigania były zgodne z prawdą. Powód w nocy z 24/25 lipca 2007r. potajemnie zabrał małoletniego A. S. (2) z jego domu rodzinnego i wywiózł do K.. Przetrzymywał dziecko, mimo iż Sąd Rejonowy wC. w sprawie (...) powierzył pieczę nad małoletnim A. S. (2) pozwanym A. i L. małż. P.. Powód nie zastosował się także do kolejnych postanowień Sądu Rejonowego w C., nakazujących wydanie dziecka pozwanym. W tych warunkach pozwani sami odebrali dziecko w dniu 21.09.2007r., a gdy odmówili powodowi oddania małoletniego A. spotkali się z groźbą z jego strony, iż „załatwi” L. P. „strzała”. Obawiając się realizacji tej groźby, złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Prosili także o ochronę policji, bowiem po odebraniu dziecka ich dom był obserwowany przez nieznanych mężczyzn. Pozwani podnieśli, że powód wytaczając przeciwko nim kolejne powództwa zmierza do tego, by zrezygnowali oni z opieki nad małoletnim A. S. (2). Sąd Okręgowy w C. wyrokiem z dnia 18 maja 2010r. oddalił powództwo pierwotne i ewentualne oraz orzekł o kosztach procesu, przytaczając następujące istotne motywy rozstrzygnięcia: Córka pozwanych A. i brat powoda P. byli małżeństwem, mieszkali w C.; z tego związku mieli dwoje dzieci – synów M. i A.. Pozwani, od narodzin pierwszego wnuka bardzo pomagali córce, wspierali ją, pomagali w wychowywaniu dzieci. Szczególnie dotyczyło to ostatniego okresu sprzed wypadku, bowiem córka pozwanych, która ukończyła studia medyczne robiła specjalizację. Małżonkowie A. i L. P., by małoletni A. nie przeszkadzał ich córce w nauce opiekowali się nim. Pozwani wspierali także córkę materialnie; kupili jej mieszkanie, gdy studiowała, a później przenieśli na nią prawo własności do lokalu użytkowego, w którym miała prowadzić działalność medyczną. W dniu 22 lipca 2007r. w wypadku lotniczym zginęli: córka pozwanych A. i jej mąż P. (brat powoda) oraz ich syn M.. Na miejsce wypadku pojechali powód i pozwany L. P.. Byli wówczas zgodni co do tego, że konieczne jest ustanowienie opieki nad małoletnim A. S. (2). Gotowość sprawowania tej opieki wyrazili pozwani małżonkowie A. i L. P., mieszkający w C.. W trakcie jazdy na miejsce wypadku lotniczego pozwany kontaktował się z rodzicami powoda, u których w tym dniu przebywał małoletni A. S. (2) (dziecko pozostawało pod opieką dziadków ojczystych na czas samolotowej wycieczki rodziców). Ustalono wówczas, że najlepiej będzie, jeżeli A. zaopiekuje się w jego domu rodzinnym niania – A. Z., która na podstawie umowy z rodzicami dziecka taką opiekę wcześniej sprawowała. Zgodnie z tymi ustaleniami A. Z. zabrała A. od dziadków ojczystych i udała się do domu rodzinnego małoletniego. Po powrocie do C. pozwany zajął się sprawami związanymi z uroczystościami pogrzebowymi, a pozwane pojechały do domu, należącego do tragicznie zmarłych A. i P. S.. W tym domu była już A. Z. z małoletnim A., powód z żoną, przyjaciel zmarłego – R. S., kuzyn powoda, dwaj pracownicy firmy monitorującej domu, a także – poproszony przez powoda – przedstawiciel firmy ubezpieczeniowej. Po jakimś czasie
--- STRONA 5 ---
przyjechał także pozwany L. P.. W gabinecie zmarłego brata powód poszukiwał dokumentów ubezpieczeniowych. Powód, chciał także w tym dniu poruszać kwestie majątkowe. Z kolei pozwana A. P. zwróciła uwagę żonie powoda, pytając dlaczego przeszukuje rzeczy zmarłych. W odpowiedzi usłyszała, że chodzi o „przejrzenie pamiątek po zmarłych”. W nocy z 24 na 25 lipca 2007r. powód i jego żona, bez porozumienia z pozwanymi postanowili zabrać małoletniego A. S. (2) z jego rodzinnego domu i zawieźć go do domu powoda do K.. Do wyjazdu nakłonili także faktyczną opiekunkę dziecka – A. Z.. Małoletni A. S. (2)został w nocy zabrany przez żonę powoda do samochodu (który prowadził M. S.) i zawieziony do domu powoda do B., gm. K.. W dniu 25 lipca 2007r. pozwany L. P. przyjechał rano do domu zmarłych A. i P. S., lecz nie zastał wnuka, ani jego opiekunki. Próbował ustalić, gdzie jest dziecko, ale próba telefonicznego kontaktu z opiekunką dziecka się nie powiodła, ponieważ A. Z. nie odbierała telefonu. Dopiero podczas rozmowy telefonicznej z powodem, pozwany dowiedział się, że małoletni A. S. (2) został zabrany do domu powoda do B.. W związku z takimi działaniami powoda pozwany udał się na policję, gdzie sporządzono protokół przyjęcia ustnego zawiadomienia o przestępstwie i przesłuchania w charakterze świadka osoby zawiadamiającej. Pozwany zeznał wówczas, że powód dokonał uprowadzenia dziecka, nie będąc jego prawnym opiekunem. W tym samym dniu również pozwana K. P. złożyła w Prokuraturze Rejonowej w C. zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 211 kk przez powoda, oraz wniosła o przeprowadzenie z nim rozmowy ostrzegawczej. W zawiadomieniu podała, że powód bez zgody dziadków macierzystych zabrał z ich domu małoletniegoA. S. (2) i że takie działanie było sprzeczne z dobrem dziecka. Małoletni A. nie był związany z rodziną powoda, a przyczyną zabrania dziecka były jedynie pobudki materialne. Pozwana K. P. niezgodnie z prawdą podała, że dziecko zostało zabrane przez powoda z domu małż. A. i L. P., w sytuacji, gdy dziecko zostało zabrane z jego domu rodzinnego. Postępowanie w sprawie uprowadzenia małoletniego A. S. (2) zostało umorzone przez Prokuratora Prokuratury Rejonowej w C.. W uzasadnieniu postanowienia podano, że czyn powoda nie zawiera znamion przestępstwa z art. 211 kk, bowiem obecnie nie ma osoby uprawnionej do opieki czy nadzoru nad małoletnim A. S. (2). Dwa dni po pogrzebie pozwana K. P. przyjechała do domu zmarłych A. i P. S., ponieważ otrzymała informację telefoniczną, że powód wywozi z tego domu „jakieś kartony”. Pozwana przyjechała na miejsce razem ze swoim znajomym świadkiem T. K.. Przed domem stały dwa samochody – powoda i świadka R. W.. Był tam również świadek P. P. (3). Pozwana zapytała powoda, dlaczego wynosi rzeczy z domu zmarłych. Powód wyjaśnił, że zabiera tylko zabawki dziecka. Atmosfera była wówczas nerwowa. Na miejsce przyjechał także pozwany L. P. oraz „szefowie” dwóch „firm ochroniarskich”, zajmujących się ochroną domu. Przyjechała także policja. Powód zaczął obrażać pozwaną, doszło do wymiany zdań między stronami. Pozwana K. P. słysząc obraźliwe uwagi rozpłakała się. Na prośbę T. K. doszło do rozmowy między powodem i pozwanym w domu A. i P. S.. W czasie pobytu pozwanych na miejscu zdarzenia tylko jeden z samochodów miał otwartą pokrywę bagażnika; widać było w tym bagażniku zabawki oraz rowerek dziecięcy. Po rozmowie przeprowadzonej przez pozwanego i powoda, strony rozjechały się. Całe zdarzenie trwało ok. 2-3 godzin. Wyniesione przez powoda rzeczy z domu tragicznie zmarłych były filmowane przez ochroniarza pozwanych oraz przybyłych razem z powodem świadków: P. P. i R. W..
--- STRONA 6 ---
Postępowanie w sprawie ustanowienia opieki nad małoletnim A. S. toczyło się przed Sądem Rejonowym w C. z wniosku A. i L. małż. P. (sygn. akt VI Nsm 438/07). Również powód z żoną złożyli wniosek o ustanowienie opieki nad dzieckiem w Sądzie Rejonowym W.. Postanowieniem z dnia 1 sierpnia 2007r. Sąd Rejonowy w C. w trybie zarządzenia tymczasowego powierzył pozwanym A. i L. P. bieżącą pieczę nad wnukiem i ustalił miejsce pobytu dziecka u nich. W piśmie z dnia 2 sierpnia 2007r. pozwany L. P. zwrócił się do Prokuratury Rejonowej w C. z informacją, że po otrzymaniu postanowienia o powierzeniu dziecka pozwanym pojechali oni odebrać wnuka od powoda. Powód odmówił wydania dziecka, nawet po interwencji policji. Pozwany wniósł także o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec A. Z. w celu ustalenia, czy pomaga ona powodowi w popełnianiu czynów zabronionych. A. Z., nie powiadomiła bowiem pozwanych o zabraniu dziecka z jego domu rodzinnego. W ocenie pozwanego, małoletni A. S. (2) był bezprawnie przetrzymywany w K., a jego stan uległ w tym czasie pogorszeniu. Postanowieniem z dnia 6 sierpnia 2007r. Sąd Rejonowy w C. – również w trybie zabezpieczenia – nakazał powodowi wydanie dziecka i przekazanie go uprawnionym dziadkom macierzystym. W dniu 6 sierpnia 2007r. w gazecie (...) został opublikowany artykuł pod tytułem „(...)”, ilustrowany zdjęciami małoletniego A. S. (2), powoda oraz jego żony oraz ich córek. Nadtytuł artykułu brzmi: „(...) (...)”. Z artykułu wynika, że: A. S. – pomny przysięgi (jaką złożyli obaj bracia S.) – wraz z żoną przygarnęli malucha. W dużym pełnym dzieci domu otoczyli sierotkę najlepszą opieką. W artykule zawarto wypowiedź powoda, w której oceniał on zachowanie pozwanych i posądzał ich o to, że podejrzewają powoda, iż chce wziąć dziecko tylko dlatego, że jest ono spadkobiercą połowy firmy. W wydaniu gazety (...) z 10 sierpnia 2007r. ukazał się kolejny artykuł, ponownie szeroko zilustrowany zdjęciami rodziny P. S. i małoletniego A. pod tytułem: „(...)”. W tym materiale prasowym znalazła się również wypowiedź powoda o wzajemnych zobowiązaniach braci na wypadek śmierci. Powód powiedział również, że nie przypuszczał, że pozwani, „mimo podeszłego wieku” będą chcieli adoptować dziecko. W artykule podano także, że chłopiec od chwili wypadku przebywa w domu powoda. Powód zapowiedział również, że będzie walczył o bratanka, ponieważ chce uszanować wolę brata. W wydaniu sobotnio – niedzielnym tej samej gazety z dnia 11-12 sierpnia 2007r. zamieszczono trzeci z kolei materiał prasowy, poparty zdjęciami przedstawiającymi strony sporu, policjantów i małoletniego A.. W artykule tym pod tytułem: „(...)” podano, że powód odmówił wydania dziecka, mimo orzeczenia Sądu, bo w jego ocenie pozwani powinni przyjechać po dziecko z kuratorem sądowym, a nie z policją. W materiale prasowym znajduje się również nadtytuł o treści: „(...) (...) (...)”. Postanowieniem z dnia 21 września 2007r. Sąd Rejonowy w C. oddalił wniosek powoda i jego żony o zmianę orzeczenia z 1 sierpnia 2007r. powierzającego bieżącą pieczę nad dzieckiem pozwanym. W tym samym dniu, tj. 21 września 2007r. pozwani pojechali do K. i odebrali dziecko jako jego „opiekunowie prawni”. Wywołało to gwałtowną reakcję ze strony powoda, który w obecności policjantów powiedział do pozwanego, że „załatwi mu strzała”. Groźba ta wywołała u pozwanego i jego żony obawy, że zostanie spełniona. W związku z tym,
--- STRONA 7 ---
małżonkowie A. i L. P. złożyli zawiadomienie o przestępstwie wraz z wnioskiem o ochronę policji (akta Prokuratury Rejonowej w P., sygn. akt 1 Ds. 837/07/VII) podając, że w dniu 21 września powód dopuścił się gróźb karalnych wobec pozwanego L. P., iż „załatwi mu strzała”. W zawiadomieniu podano również, że po zabraniu dziecka z K., A. P. otrzymywała liczne głuche telefony i „dziwne” sms-y. Składający zawiadomienie dodali także, że obawiają się spełnienia groźby również dlatego, że ich dom był obserwowany przez młodych mężczyzn, przebywających w kilku samochodach, zaparkowanych w pobliżu domu. Były to samochody spółki (...), samochód powoda, oraz 2 samochody Ŝ., 2 samochody B. i C.. Obserwacja domu pozwanych trwała przez kilka dni. Pozwani domagali się usunięcia tych osób spod ich domu i zapewnienia ochrony policyjnej. Pozwany przesłuchany w sprawie 1 Ds. 837/07 zeznał, że w dniu 21 września 2007r. pojechał razem z żoną do domu powoda, by spotkać się z małoletnim A.. Gdy pozwani przebywali z dzieckiem na placu zabaw, wykorzystali nieobecność innych osób i podali małoletniego A. przez płot, oczekującej tam osobie, która zabrała dziecko do samochodu i odjechała. Pozwani nie zdążyli jednak odjechać, ponieważ ich samochód znajdował się na terenie zamykanego osiedla. Kiedy dziadek ojczysty zorientował się, że zabrano małoletniego powoda zawiadomił o tym fakcie żonę powoda, która z kolei zatelefonowała do męża. Pozwani nie mogąc opuścić osiedla, schronili się w obiekcie, w którym przebywała firma ochroniarska strzegąca osiedla i stamtąd zadzwonili po policję. Po przyjeździe policji wyjaśnili sytuację i okazali policjantom postanowienie Sądu Rejonowego w C. o powierzeniu im opieki nad małoletnim A. S.. Po przyjeździe na miejsce powód groził pozwanym słowami: „była bitwa teraz będzie wojna”. Zwracając się do pozwanego powiedział: „ja ci tu zaraz sypnę”. Na tę drugą groźbę policjanci zareagowali. W trakcie zajścia powód użył również pod adresem pozwanego słów: „załatwię ci strzała”. a także innych, których pozwany nie zapamiętał. Pozwany składając zeznania w związku z zawiadomieniem o popełnieniu przez powoda przestępstwa oświadczył, że obawia się tych gróźb. Uzasadniał obawy tym, że kiedy pozwani wracali z B. do C. byli śledzeni, także dom pozwanych w C. – po zabraniu przez nich dziecka – był ciągle obserwowany przez nieznanych mężczyzn. Pozwany był przestraszony, czuł się jak „w areszcie domowym”. Podnosił, że mężczyźni, którzy obserwowali jego dom, gestem pokazywali, że „poderżną mu gardło”. Pozwany uzasadniał swoje obawy także tym, że powód w ramach działalności gospodarczej zajmuje się handlem paliwami, współpracuje ze „wschodem” i może nasłać na pozwanego ludzi, którzy mogą jemu lub członkom rodziny pozwanego wyrządzić krzywdę. Dodał, że nie tylko był obserwowany w domu, ale także jeździł za nim motocyklista. Również pozwana K. P. zeznała, że w tym czasie czuła się zastraszona. Podejrzewała, że powód takimi działaniami dąży do zastraszenia pozwanych, którzy wbrew jego woli zabrali małoletniego A.. Świadek T. K. składając zeznania także mówił, że był śledzony przez powoda i jego żonę oraz osobę, poruszającą się samochodem z logo spółki (...). Przesłuchani w sprawie sąsiedzi pozwanych zeznali, że jesienią 2007r. zauważyli zwiększenie liczby pojazdów w pobliżu domu pozwanych, chodziło o samochody i motocykle. Trwało to kilka dni. Niektórzy sąsiedzi obawiali się wyjść na ulicę, ponieważ w samochodach siedzieli nieznani, dobrze zbudowani młodzi mężczyźni, którzy obserwowali dom pozwanych. Jeden z tych samochodów był zaparkowany w tym rejonie także w nocy. Pozwany w dniu 22 września 2007r. zgłosił na Policji, że nieznani mężczyźni stoją przed domem i filmują jego dom. Na tę okoliczność sporządzono w Komisariacie III Policji w C. notatkę urzędowa.
--- STRONA 8 ---
Sąd Okręgowy ustalił nadto, że w dniu 22 września 2007r. policjanci dwa razy przybyli na posesję należącą do pozwanych. Matka powoda domagała się sprawdzenia, czy małoletni A. S. (2)przebywa u pozwanych. Również ojciec powoda prosił o sprawdzenie stanu zdrowia dziecka. Pozwany oświadczył wówczas, że dziecko czuje się dobrze. W następnym dniu policjanci ponownie próbowali – na prośbę powoda – ustalić, czy w domu pozwanych znajduje się małoletni A. S. (2). Także rodzice powoda prosili o interwencję. W kolejnym dniu policjanci zostali poinformowani, że dziecko było badane przez lekarza –E. G., która w rozmowie telefonicznej ten fakt potwierdziła. Pozwany odmawiał okazania dziecka policjantom, tłumacząc, że małoletni A. przebywa z jego żoną poza domem. Równocześnie zgłaszał policjantom, że jest nękany i obserwowany przez obce osoby. Pozwany L. P. i pozwana A. P., po umorzeniu postępowania przez Prokuratora Rejonowego w C. w sprawie uprowadzenia małoletniego A. S. przez powoda, złożyli w Prokuraturze kolejne pismo, zawierające dodatkowe okoliczności dotyczące tego zdarzenia. Postanowieniem z 17.08.2007r. Prokuratora Rejonowego w C. postępowanie w sprawie uprowadzenia dziecka zostało podjęte. Zostało ono ponownie umorzone postanowieniem z dnia 24 września 2007r., a następnie postanowienie to zostało uchylone przez Sąd Rejonowy dla W. (postanowienie Sądu Rejonowego z dnia 4 lutego 2008r., sygn. akt XIV Kp 3310/07). W dniu 29 maja 2008r. pozwani A. i L. małż. P. skierowali do Sądu Rejonowego w P. akt oskarżenia przeciwko powodowi o czyn z art. 211 kk, zarzucając mu zatrzymanie małoletniego A. S. (2) wbrew woli osób powołanych do sprawowania bieżącej pieczy nad dzieckiem (sygn. akt II K 1675/08). Również powód i jego żona oskarżyli małżonków P. o dopuszczenie się wobec małoletniego A. S. (2) przestępstwa z art. 189 § 1 kk. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone przez Sąd Rejonowy wP. postanowieniem z 8 kwietnia 2010r., wobec oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia (sygn. akt II K 2138/08). W dniu 3 września 2007r. pozwani małżonkowie P. wystąpili do Sądu Rejonowego w C. z „zawiadomieniem o okolicznościach uzasadniających zabezpieczenie spadku”. Jako uczestników postępowania wskazali małoletniego A. S. (2), powoda i jego rodziców. W uzasadnieniu wniosku podali, że nie znają dokładnie składników spadku po zmarłych A. i P. S. – poza domem jednorodzinnym w górach, samochodem „(...)”, udziałami w spółce (...), środkami zgromadzonymi na rachunkach bankowych, polisami ubezpieczeniowymi, kosztownościami i gotówką. W piśmie tym wskazano również, że w ich posiadaniu z inicjatywy żony powoda znajdują się dwa kuferki: jeden jest zamknięty, a w drugim są pieniądze i biżuteria. „Spis rzeczy” w kuferku otwartym został sporządzony w dniu 23 lipca 2007r., a podpisały go: K. P., M. S. (1) i A. Z.. Mimo takich wspólnych ustaleń odnośnie przechowania kuferków powód złożył zawiadomienie w Prokuraturze Rejonowej w C. w sprawie kradzieży przez pozwaną K. P. dwóch kuferków z domu rodzinnego małoletniego A. S. (2). Prokuratura Rejonowa w C. postanowieniem z dnia 6 września 2007r. odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie, wobec braku znamion czynu zabronionego (sygn. akt II Ds. 1064/07). Pozwani małżonkowie P. w piśmie z dnia 2 października 2007r. złożonym w sprawie Ds. 837/07/VII podali, że powód – po zabraniu w dniu 21.09.2007r. małoletniegoA. S. (2) przez pozwanych – zamieścił na stronie internetowej artykuł o tytule „(...)”. Nadto, bezpośrednio po odebraniu dziecka przez pozwanych, powód doprowadził do nagrania reportażu telewizyjnego pod tytułem „(...)”, w którym przedstawiona została ocena relacji stron oraz sytuacji małoletniegoA. S. (2). Nagranie to zostało złożone do akt. Powód składając zeznania w niniejszej sprawie zaprzeczył, by dopuścił się gróźb karalnych w stosunku do pozwanego L. P.. Przyznał, że w dniu 21 września 2007r. doszło do „utarczki słownej”, w czasie której mógł powiedzieć A. i L. P. nieprzyjemne słowa; nie wypowiedział jednak słów „załatwię ci strzała”. Przyznał także, że w dniach 22-24.09.2007r. pod dom pozwanych podjeżdżali członkowie rodziny, by widzieć się z dzieckiem. Żona powoda przesłuchana w sprawie karnej, zeznała,
--- STRONA 9 ---
że w dniu 21.09.2007r., kiedy pozwani zabrali małoletniego A. była bardzo nerwowa atmosfera, doszło do utarczki słownej. Nie słyszała jednak, by powód groził pozwanemu, że „załatwi mu strzała”. Postanowieniem z dnia 4 grudnia 2007r., zatwierdzonym przez Prokuratora Rejonowego w P. w dniu 12 grudnia 2007r., umorzone zostało postępowanie w sprawie gróźb karalnych wobec pozwanych małżonków P.. Postanowienie to zostało zaskarżone przez pozwanego zażaleniem z dnia 3 stycznia 2008r. Sąd Rejonowy w P. utrzymał w mocy postanowienie Prokuratora Rejonowego w P.z dnia 12 grudnia 2007r. Pozwana A. P. w sprawie II Ns 2604/07 dotyczącej zabezpieczenia spadku złożyła pismo procesowe, w którym podała, że z uzyskanego rozliczenia z Zakładu Usług (...) wynika, że koszty pogrzebu wyniosły łącznie 25.540,90 zł i należność ta została pokryta kwotą 16.254,84 zł z zasiłków pogrzebowych, zaś resztę dopłaciła spółka (...), przy czym Spółka ta otrzymała fakturę na kwotę obejmującą również część należności pokrytą z zasiłku pogrzebowego. Zatem spółka uzyskała fakturę na niezapłaconą kwotę ponad 3.500 zł. Nieprawdziwe było twierdzenie, że spółka pokryła koszty wieńców pogrzebowych od rodzin P. i L., ponieważ ci ostatni sami zapłacili za wieniec, a koszt wieńców od rodziny P. został pokryty z zasiłku. We wniosku z dnia 5 lutego 2008r. złożonym w sprawie II Ns 2604/07, pozwana A. P. zwróciła się o wstąpienie prokuratora do sprawy o zabezpieczenie spadku podając w uzasadnieniu, że ze względu na brak dokładnego określenia składników wchodzących w skład spadku zachodzi niebezpieczeństwo naruszenia majątku spadkowego. Klucze do domu tragicznie zmarłych małż. S. posiada tylko powód, który bez uzgodnienia z kimkolwiek wywoził z domu różne ruchomości. Postanowieniem z dnia 31 grudnia 2007r. Prokurator Rejonowy w P. umorzył dochodzenie w sprawie uprowadzenia w dniu 21.09.2007r. małoletniego A. S. (2), wobec stwierdzenia, czy czyny te nie zawierają znamion czynów zabronionych. Z kolei w sprawie VI Nsm 438/07 Sądu Rejonowego w C., dotyczącej ustanowienia opieki prawnej nad małoletnim A. S. (2), Sąd Rejonowy w C. dopuścił dowód z opinii biegłych Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno – Konsultacyjnego przy Sądzie Okręgowym w K.. W badaniu przez biegłych uczestniczył powód i jego żona oraz pozwani dziadkowie macierzyści. Każda ze stron przedstawiała własne argumenty przemawiające za ich kandydaturą na opiekunów dziecka. Jak wynika z opinii RODK, pozwani małżonkowie P. twierdzili w czasie badań, że powód zawiódł ich zaufanie, obawiają się, że może spełnić groźby kierowane pod ich adresem, ponownie porwać dziecko. W ich ocenie, postępowanie powoda było nieuczciwe i podstępne. Wykorzystał fakt, że po tragedii byli w szoku i nie licząc się z dzieckiem porwał je w nocy tuż przed ceremonią pogrzebu, splądrował mieszkanie brata w poszukiwaniu polis ubezpieczeniowych, zaangażował media. Cały czas pokazuje, że jest człowiekiem nieodpowiedzialnym, bezwzględnym, kieruje się wyłącznie własnym interesem, chce przejąć znaczny spadek dziecka i najważniejsze są dla niego pieniądze. Twierdzili także, że powód w przeszłości zdefraudował pieniądze i jest mało wiarygodny; ponadto małżeństwo powoda przeżywało poważny kryzys. Z kolei powód wraz z żoną starali się przedstawić swą sytuację rodzinną w najlepszym świetle. Podkreślali przed biegłymi, że przezwyciężyli kryzys małżeński i stanowią zgodny związek. Obawiali się, że pozwani podchodzą do opieki nad dzieckiem w sposób ambicjonalny, twierdzili również, że utrzymywali z dzieckiem bliskie kontakty. Sąd pierwszej instancji ustalił nadto, że relacje między stronami w dalszym ciągu nie są dobre. Z inicjatywy powoda i jego rodziców zostało wszczętych wiele postępowań przeciwko pozwanym (w sumie 18 postępowań). Nawet w trakcie urlopu, kiedy pozwani mieszkali z wnukiem w C.
--- STRONA 10 ---
i S. doszło do konfliktu. „Ludzie powoda” ustalili miejsce pobytu pozwanych z dzieckiem. Na jednym z parkingów w C. powód zagroził pozwanemu słowami: ”jak będę cię miał znaleźć w piekle – to cię znajdę”. Postanowieniem z dnia 11 grudnia 2009r. Sąd Rejonowy w C. w sprawie VI Nsm 438/07 ustanowił opiekę prawną nad małoletnim A. S. (2), a obowiązki opiekunów powierzył pozwanym małżonkom A. i L. P., zobowiązując ich do składania co pół roku sprawozdań dotyczących osoby małoletniego oraz rachunków z zarządu jego majątkiem. Sąd Okręgowy ustalił, że powód kilkakrotnie występował w mediach i tak na temat dotyczący majątku spadkowego wypowiadał się w (...) latem 2009r. W (...) mówił o egzekwowaniu kontaktów z dzieckiem. W 2007r. wystąpił w programie (...). Powód złożył także skargę na pozwaną K. P. do Okręgowej Izby Radców Prawnych, zarzucając jej czyby niezgodne z prawem i etyką, co spowodowało wszczęcie postępowania wyjaśniającego. Z kolei pozwana K. P. składając zeznania w sprawie o zabezpieczenie spadku przed Sądem Rejonowym w C. (sygn. akt II Ns 2604/07) podała, że masie spadkowej pozostałej po zmarłych grozi uszczerbek, ponieważ połowa udziałów w spółce (...) należy do powoda. Powołując się na wypowiedź zmarłego szwagra pozwana zeznała, że zarabiał on 16.000 zł, natomiast powód zarabia 30.000 zł miesięcznie. Pozwana nie miała dostępu do dokumentów płacowych, nie wiedziała jak była dzielona dywidenda w spółce. Według pozwanej, z domu, przy ul. (...) zostały wywiezione 3 laptopy, zaś w dniu 24 lipca powód przeszukiwał gabinet zmarłego brata. Sąd Okręgowy w oparciu o złożone przez powoda uchwały zgromadzenia wspólników spółki (...) ustalił, że wynagrodzenie członków zarządu wynosiło 13.500 zł i do tego była naliczona premia uznaniowa w wysokości 100% stałego wynagrodzenia, płatna kwartalnie. W uchwale nr (...) zadecydowano o wypłacie zaliczki na dywidendę za rok 2006 w wysokości 200.000 zł brutto, którą podzielono między udziałowców po 100.000 zł. W 2007r. powód uzyskał przychód z tytułu pracy w organach osób prawnych w kwocie 324.000 zł, a P. S. – 216.000 zł. W oparciu o powyższe ustalenia Sąd pierwszej instancji stwierdził, że dalsze żądania powoda skonkretyzowane w piśmie z 26 kwietnia 2010r. nazwane wprawdzie żądaniami „alternatywnymi” (k. 631) w istocie dotyczą żądań ewentualnych. Powództwo alternatywne ma miejsce w przypadku zobowiązania przemiennego, przy którym prawo wyboru świadczenia przysługuje dłużnikowi (art. 365 kc). Taka sytuacja w sprawie nie występuje. Powód na wypadek nieuwzględnienia żądań zgłoszonych na pierwszym miejscu, wniósł o uwzględnienie roszczeń w złagodzonej postaci. Taka konstrukcja wskazuje na żądania ewentualne, a nie alternatywne. W ocenie Sądu pierwszej instancji poczynione ustalenia faktyczne nie pozwalają jednak na uwzględnienie żadnego z tych żądań. Dokonując analizy roszczeń Sąd wskazał, że powód w pozwie oraz pismach procesowych twierdził, iż pozwani z różnym natężeniem dopuścili się naruszenia jego dóbr osobistych swoimi nieprawdziwymi wypowiedziami obliczonymi na pogorszenie jego sytuacji procesowej w staraniach o przyznanie opieki nad małoletnim bratankiem. Tymczasem materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, który przystaje do materiału zebranego także w innych sprawach toczących się z udziałem stron wskazuje, że to powód kieruje przeciwko pozwanym szereg roszczeń i oskarżeń, traktując te sprawy w sposób instrumentalny, obliczony na szeroko rozumianą dyskwalifikację rodziny P., która nie akceptowała jego działań po śmierci A., P. i M. S. (3). Stąd rozstrzygnięcie sprawy byłoby nieprawidłowe, gdyby Sąd ograniczył się tylko do oceny poszczególnych sformułowań, bez ich osadzenia w kontekście całokształtu stosunków jakie występowały pomiędzy stronami. Równie
--- STRONA 11 ---
ważna jest bowiem ocena okoliczności towarzyszących działaniu powoda, ponieważ pozwoliły one na ustalenie czy, a jeśli tak – jakie dobro osobiste zostało naruszone przez pozwanych. Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że brak było zgody dziadków macierzystych na wywiezienie bratanka pod osłoną nocy z jego domu rodzinnego do domu powoda. Nieprzekonujące są twierdzenia powoda o pobudkach, które zadecydowały o zabraniu dziecka z jego domu rodzinnego. Powołana przez powoda umowa między braćmi na wypadek śmierci jednego z nich, nie została wykazana w stopniu zasługującym na uwzględnienie, jako okoliczności wyjaśniającej motywy działania powoda. Podobnie, nie może służyć za usprawiedliwienie tego czynu fakt zabrania opiekunki dziecka – A. Z.. Sąd Okręgowy poddał w wątpliwość wiarygodność zeznań świadka A. Z. na temat zachowania powoda i jego żony w domu zmarłego brata, skoro świadek ta wiedziała, że dziadkowie macierzyści nie zostali poinformowani o zamiarze wywiezienia dziecka a sama nie uczyniła nic, by ich o tym poinformować. W ciągu zaledwie kilku godzin zgodziła się na wyjazd, osobnym samochodem do B.. Podobnie nie zasługują na wiarę zeznania świadków R. W. i P. P., dotyczące działań powoda po zabraniu dziecka do swojego domu. Świadkowie ci są zależni od powoda; są bowiem zatrudnieni w spółkach należących do niego. Potwierdzeniem tej zależności są funkcje pełnione przez wymienionych świadków w tych spółkach, zażyłość z powodem a wcześniej także z jego zmarłym bratem. To nie zachowanie pozwanych, lecz działania powoda, który zaangażował media, aby w fałszywym świetle przedstawić sylwetki pozwanych, mogły wpłynąć negatywnie na kondycję spółki (...) (pomijając zagrożenie osobiste dla małoletniego bratanka, jakie niosło publikowanie takich materiałów). W ocenie Sądu, powód przy pomocy zaangażowanych przez siebie mediów, w tym także gazety (...), telewizji i prawników usiłował zalegalizować zabranie dziecka, wbrew woli faktycznych opiekunów i – co należy podkreślić – wbrew dobru dziecka, jak to przekonująco stwierdził sąd opiekuńczy w sprawie o powierzenie opieki nad małoletnim A.. Postawa powoda, po samowolnym zabraniu dziecka z jego domu rodzinnego dowodzi, iż powód w ogóle nie liczył się z reakcją rodziny P. i stanem więzi emocjonalnych dziecka z jego dziadkami macierzystymi, wynikających z opieki i pomocy jaką świadczyli córce za jej życia w zakresie pieczy nad dziećmi. Powód eskalował konflikt z pozwanymi, angażując w niego także swoich bliskich. Nie przyjmował do wiadomości orzeczeń sądu opiekuńczego z dnia 1 i 6 sierpnia 2007r. Postanowienia te były zaopatrzone w rygor natychmiastowej wykonalności, a mimo to powód je całkowicie ignorował i nie respektował. Potwierdza to wniosek, że powód starał się za wszelką cenę zatrzymać dziecko u siebie. Tymczasem jego wcześniejsze relacje z bratankiem nie należały do ścisłych, zaś częstotliwość kontaktów była niewielka, co także ma wpływ na ocenę zachowań stron. Ta negatywna postawa powoda widoczna była także w jego dalszych działaniach, w tym podjętych wobec pozwanych po zabraniu przez nich dziecka do C.. Dotyczy to w szczególności śledzenia pozwanych, obserwacji ich domu, wypowiedzi pod ich adresem a nawet „swoistej demonstracji siły”. W działaniach tych było widoczne dążenie do ponownego odzyskania faktycznej pieczy nad dzieckiem. W ocenie Sądu Okręgowego, w tych okolicznościach zasługują na wiarę zeznania pozwanego i jego żony, że powód wypowiedział słowa: „była bitwa będzie wojna”, „załatwię ci strzała”, „zaraz ci tu sypnę”, „znajdę cię nawet w piekle”. Okoliczność, że groźby „załatwię ci strzała” nie słyszeli policjanci, ani żona powoda nie są wystarczające do przyjęcia, że taka groźba nie została wypowiedziana pod adresem pozwanego. Za przyjęciem, że takie słowa zostały wypowiedziane przemawia także niesporna w sprawie atmosfera, jaka panowała zaraz po przekazaniu dziecka przez pozwanych osobie stojącej za ogrodzeniem. Policjanci obecni w czasie interwencji przyznali, że doszło do „utarczki słownej” między stronami. W ocenie Sądu pierwszej instancji, określenie „utarczka słowna” było całkowicie nieadekwatne do powstałej sytuacji. Dalsze działania powoda zmierzające do ustalenia miejsca pobytu dziecka, dowodzą determinacji jaką cechował się w tym czasie i na co było nastawione jego najbliższe otoczenie (żona, rodzice, pracownicy firmy). Przyznane przez powoda, a wypowiedziane w C. słowa: „znajdę cię nawet w piekle” dowodzą tej determinacji i wykorzystania wszystkich dostępnych środków, które miałyby zapewnić powodowi odzyskanie pieczy nad dzieckiem.
--- STRONA 12 ---
Zeznania żony powoda, iż nie wypowiada on gróźb – są w świetle przedstawionych okoliczności nie do przyjęcia. Skoro zatem powód wymienione słowa wypowiedział, nie można mówić o bezprawnym działaniu pozwanych, ani że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Sąd Okręgowy nie dał także wiary zeznaniom świadka J. D., iż pozwany L. P. nazwał powoda „bandytą”. Podkreślił, że zeznania te są odosobnione, nie ma innych środków dowodowych wskazujących na naruszenie dóbr osobistych w tej formie. Wbrew twierdzeniom powoda, zarzut plądrowania domu nie jest zarzutem nieprawdziwym. Powód poszukiwał w domu zmarłych małżonków S. polis ubezpieczeniowych, poszukiwał zabawek i rzeczy dziecka, które stamtąd zabrał. Plądrowanie – to między innymi szperanie, grzebanie, przewracanie, przetrząsanie; np. plądrowanie po cudzych szafach, w cudzym biurku, To ostatnie znaczenie jest adekwatne do opisanych działań powoda, a tym samym zarzut plądrowania był zgodny z prawdą. Nie można także zgodzić się z twierdzeniami powoda, że pozwana K. P. naruszyła dobra osobiste powoda zeznając, że powód podwyższył swoje wynagrodzenie w spółce (...). Pozwana K. P. wcale nie twierdziła, jakoby powód bezprawnie podwyższył swoje wynagrodzenie, ponieważ w sprawie o zabezpieczenie spadku zeznała, że P. S. zarabiał około 16.000 zł miesięcznie, zaś powód około 30.000 zł miesięcznie. Pozwana zastrzegła również, że nie widziała żadnej dokumentacji płacowej oraz, że nie wie jak była dzielona dywidenda. W związku z tym powoływanie się przez powoda na deklaracje podatkowe i uchwały organów Spółki nie mogą stanowić podstawy do uwzględnienia zarzutu naruszenia dóbr osobistych powoda przez K. P.. Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy oddalił powództwo pierwotne i ewentualne. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu oparł na przepisach art. 98 § 1 i 3 kpc. W apelacji od powyższego wyroku powód zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 233 § 1 kpc i 328 kpc, które doprowadziły do poczynienia ustaleń sprzecznych z treścią zebranego materiału dowodowego i nie wskazania dlaczego Sąd odmówił wiarygodności dowodom z zeznań świadków powołanych przez powoda. W konsekwencji przedstawione uchybienia miały wpływ na treść rozstrzygnięcia, bowiem doprowadziły do naruszenia przepisów prawa materialnego, prowadzącego do oddalenia powództwa. W oparciu o powołane zarzuty powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie – zmianę wyroku przez uwzględnienie powództwa zgłoszonego jako żądanie pierwotne, a w razie jego oddalenia uwzględnienie żądania ewentualnego. Pozwani wnieśli o oddalenie apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: W pierwszej kolejności wymagają rozważenia zarzuty naruszenia prawa procesowego, bowiem prawidłowo ustalona podstawa faktyczna rozstrzygnięcia przesądza o możliwości zastosowania właściwych norm prawa materialnego. Odnosząc się kolejno, do wyartykułowanych w apelacji zarzutów dotyczących błędu w ustaleniach faktycznych stwierdzić należy, iż są one jedynie częściowo uzasadnione. Zasadnie podnosi skarżący, iż powód nie podnosił w sprawie, iż pytał dziadków macierzystych o zgodę na zabranie dziecka z jego domu rodzinnego
--- STRONA 13 ---
w C. i wywiezienie go do K.. To wadliwe ustalenie Sądu pierwszej instancji nie ma jednak żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia, skoro jest okolicznością niesporną, że powód z żoną zabrali małoletniego A. S. (2) w nocy z 24 na 25 lipca 2007r. z jego domu w C. i zawieźli do domu powoda, nie informując o tym pozwanych dziadków macierzystych. Nie zasługuje natomiast na podzielenie zarzut apelacji, że to dziadkowie ojczyści zajmowali się głównie opieką nad małoletnim A. S. (2). Z prawidłowych ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika bowiem, że to pozwani małżonkowie A. i L. P. głównie pomagali w opiece nad wnukami. Miało to związek z silną więzią między pozwanymi a ich córką A., wszechstronną pomocą udzielaną córce – w tym także w opiece nad dziećmi. Z akt sprawy Sądu Rejonowego w C. sygn. akt VI Nsm 438/07 wynika, że małoletni A. S. (2) miał nawet przygotowany dla siebie pokój w domu dziadków macierzystych. Trafnie z kolei podnosi apelacja, że zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, iż powód w dniu 27 lipca 2007r. wywoził z domu zmarłego brata inne rzeczy, oprócz zabawek i laptopa. Dodać jedynie należy, że redakcja uzasadnienia Sądu pierwszej instancji w tej części nie pozwala na jednoznaczną ocenę, czy istotnie Sąd pierwszej instancji ustalił, że wywożenie innych ruchomości z domu A. i P. S. miało miejsce. Sąd Okręgowy bowiem stwierdził w uzasadnieniu, że „wywożenie w dniu 27 lipca 2007r. innych ruchomości poza zabawkami rzeczywiście nie znajduje potwierdzenia w zeznaniach świadków P. i W., a także w nagraniu i zdjęciach”. Dalej jednak Sąd dodał, że nie oznacza to, iż „wywożenie ruchomości, w ocenie pozwanych w tamtym czasie mogło mieć miejsce”. Ta zbędna i niejednoznaczna uwaga Sądu pierwszej instancji nie miała jednak wpływu na treść rozstrzygnięcia, bowiem żądaniem pozwu objęte było w tym zakresie sformułowanie dotyczące „splądrowania domu zmarłego brata w poszukiwaniu polis ubezpieczeniowych”. Fakt poszukiwania polis ubezpieczeniowych w domu tragicznie zmarłych małż. S. powód w sprawie przyznaje; przyznaje także, że z domu zabrano część rzeczy małoletniego A. S. (2) (ubrania, zabawki, rower). Sąd Apelacyjny podziela także zarzut apelacji dotyczący niepełnych ustaleń odnośnie zeznań pozwanej K. P. w sprawie II Ns 2604/07 Sądu Rejonowego w C.. Treść zeznań K. P. w wymienionej sprawie, w zakresie mającym związek z niniejszym postępowaniem brzmiała następująco: „Uważam, że masie spadkowej grozi uszczerbek, bo posiadaczem drugiej połowy udziału w firmie (...) jest A. S.. Jeden z przykładów wyprowadzenia majątku przez brata mojego szwagra jest fakt, że z tego co wiem mój szwagier zarabiał 16.000 zł miesięcznie, a A. S. zarabia 30.000 zł miesięcznie, te deklaracje słyszałam po wypadku. Ja nie widziałam żadnej dokumentacji odnośnie zarobków szwagra. Nie wiem jak była dzielona dywidenda” (k. 92 niniejszych akt, kserokopia zeznań pozwanej K. P. złożonych w sprawie II Ns 2604/07). W tym więc zakresie Sąd Apelacyjny uzupełnia ustalenia Sądu Okręgowego w Częstochowie, odnośnie treści zeznań pozwanej K. P. złożonych w sprawie II Ns 2604/07. Przy uwzględnieniu przedstawionych wyżej zastrzeżeń dotyczących braku podstaw do przyjęcia, że powód twierdził, iż pytał pozwanych dziadków macierzystych o zgodę na zabranie dziecka, jak i braku podstaw do ustalenia, że w dniu 27 lipca 2007r. powód wywoził z domu zmarłego brata inne rzeczy (oprócz roweru, zabawek i laptopa) Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu pierwszej instancji podziela i przyjmuje je za własne. Uzupełnia je w sposób opisany wyżej w części dotyczącej zeznań K. P. w sprawie II Ns 2604/07 Sądu Rejonowego w C.. Nadto, uzupełnia te ustalenia o okoliczność, iż pozwani A. P. i L. P. w dniu 26 lipca 2007r. zawiadomili sąd opiekuńczy o zdarzeniu uzasadniającym wszczęcie postępowania z urzędu z wnioskiem o ustanowienie opieki nad małoletnim A. S. (2), wskazując siebie jako kandydatów na opiekunów małoletniego A. (k. 1-2 akt VI Nsm 438/07 Sądu Rejonowego wC.).
--- STRONA 14 ---
Z wnioskiem o ustanowienie opieki nad małoletnimA. S. (2) wystąpił także powód i jego żona w Sądzie Rejonowym dla W., który to Sąd postanowieniem z dnia 2 sierpnia 2007r. przekazał ten wniosek Sądowi Rejonowemu w C. jako wyłącznie właściwemu (akta Sądu Rejonowego w C. sygn. akt VI Nsm 438/07). W oparciu o przedstawione ustalenia faktyczne apelacja powoda zasługuje jedynie na częściowe uwzględnienie. Stwierdzić w tym miejscu należy, że powód na obecnym etapie postępowania nie kwestionuje stanowiska Sądu Okręgowego, że jego żądanie skonkretyzowane w piśmie procesowym z 26 kwietnia 2010r. (k. 601-602) zgłoszone na drugim miejscu, na wypadek nieuwzględnienia przez Sąd żądania pierwotnego są żądaniami ewentualnymi, a nie – alternatywnymi. To stanowisko Sądu pierwszej instancji również aprobuje Sąd Apelacyjny. Sąd Apelacyjny podziela także stanowisko Sądu Okręgowego, iż w sprawie brak podstaw do uwzględnienia powództwa w części dotyczącej żądania przeproszenia powoda przez pozwanych A. P. i L. P., iż naruszyli dobra osobiste powoda bezpodstawnie rozpowszechniając o nim nieprawdziwe informacje o groźby karalne pod adresem L. P., jak również porwanie małoletniego A. S. (2) i splądrowanie domu zmarłego brata w poszukiwaniu polis ubezpieczeniowych. Z prawidłowych w tym zakresie ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika, że powód bez wiedzy pozwanych, w nocy z 24 na 25 lipca 2007r. wywiózł z domu rodzinnego małoletniego A. S. (2) do swojego domu w B.. Jest to okoliczność niesporna, nie kwestionowana w apelacji. Z ustaleń Sadu pierwszej instancji wynika również, że obie rodziny S. i P. w dniu tragedii ustalili, że dzieckiem w domu rodzinnym opiekować się będzie niania – A. Z.. Powód wbrew tym ustaleniom, bez wiedzy pozwanych dziadków macierzystych w nocy wywiózł dziecko do B.. Nie respektował także późniejszych orzeczeń Sądu Rejonowego wC. z 1 i 6 sierpnia 2007r., na mocy których opiekę nad dzieckiem – w trybie zabezpieczenia – powierzono pozwanym. W tych warunkach zawiadomienia złożone do organów ścigania przez pozwanych dziadków macierzystych i pozwaną K. P., iż powód „uprowadził” dziecko a następnie mowa o jego „porwaniu” w sprawach toczących się z udziałem stron nie mogą rodzić odpowiedzialności pozwanych z tytułu naruszeni dóbr osobistych powoda. Dla oceny wypowiedzi pozwanych, o częściowo emocjonalnym zabarwieniu znaczenie ma także zachowanie powoda, poddane wnikliwej analizie przez Sąd pierwszej instancji. Niewątpliwie taka postawa powoda, nie liczenie się z uczuciami pozwanych a nawet dobrem dziecka stanowiła rodzaj prowokacji i w okolicznościach sprawy mogła uzasadniać bardziej emocjonalne wypowiedzi pozwanych, dotyczące działań skarżącego. Dodać należy, że powód wywiózł dziecko tuż po ogromnej tragedii dla obu rodzin, przed pogrzebem rodziców dziecka i jego brata. Nie konsultował tego z rodziną P., mimo ich zaangażowania w opiekę nad wnukami za życia małżonków A. i P. S.. Stąd reakcja pozwanych na takie zachowanie powoda była usprawiedliwiona okolicznościami sprawy. Zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że w tych warunkach pozwani wykazali, że ich działania nie były bezprawne w rozumieniu art. 24 kc, a składając zawiadomienia o uprowadzeniu dziecka działali w granicach uprawnień. Podkreślić także należy, że sformułowania „porwanie dziecka” używał także powód, oceniając z kolei działania pozwanych, gdy zabrali dziecko w dniu 21 września 2007r., dysponując już wtedy orzeczeniami Sądu Rejonowego w C. o powierzeniu im opieki nad dzieckiem (subsydiarny akt oskarżenia powoda – k. 246 kt I C 314/07).
--- STRONA 15 ---
Jak wynika zatem z powyższego, obie strony „przejęcie” opieki nad dzieckiem traktowały jako „porwanie” małoletniego. Brak bezprawności dotyczy także wypowiedzi o „splądrowaniu domu zmarłego brata w poszukiwaniu polis ubezpieczeniowych”. Z prawidłowych ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika, że powód rzeczywiście poszukiwał w domu brata polis ubezpieczeniowych już w dniu 24 lipca 2007 r., a więc jeszcze przed pogrzebem. Powód zaprosił także do domu zmarłych przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej w celu załatwienia tych, spraw majątkowych. W obliczu takiej tragedii, postawa powoda zainteresowanego sprawami finansowymi bezpośrednio po wypadku mogła rodzić reakcję w postaci emocjonalnych wypowiedzi pozwanych o plądrowaniu domu. Słusznie stwierdził Sąd pierwszej instancji, że plądrowanie to m.in. szperanie, grzebanie, przewracanie, przetrząsanie (vide: Słownik języka polskiego PWN tom II, Warszawa 1979 r., str. 688). W tym znaczeniu, takie określenie zachowania pozwanego odpowiadało jego działaniom, było zgodne z rzeczywistością. Także i w tym zakresie wypowiedzi pozwanych nie mogą być uznane za bezprawne. Sąd Apelacyjny podziela także stanowisko i argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku dotyczące wypowiedzi powoda, zawierających groźby pod adresem pozwanego. Nie zachodzi więc potrzeba powtórzenia tej argumentacji. Uzupełniająco należy tylko dodać, że z akt sprawy 1 Ds. 837/07/VII Prokuratury Rejonowej w P. wynika, że policjanci będący na miejscu zdarzenia dokładnie nie pamiętali słów wypowiedzianych przez strony w dniu 21 września 2007r. w miejscowości B. gm. K.. Potwierdzili jednak, że atmosfera była bardzo nerwowa „panowie mówili do siebie nieprzyjemne słowa”. Nawet, jeżeli podzielić stanowisko Sądu Rejonowego w P. (który postanowieniem z dnia 18 marca 2008 r. utrzymał w mocy postanowienie o umorzeniu dochodzenia w sprawie gróźb karalnych), iż w sytuacji gdyby istotnie doszło do zarzucanych wypowiedzi, to zwrotów tych nie można potraktować jako gróźb karalnych, to i tak brak podstaw do przyjęcia, że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożone przez pozwanych małż. P. było działaniem bezprawnym, a nadto naruszającym dobra osobiste powoda. Pozwani byli przekonani, iż powód takich sformułowań użył pod adresem L. P.. Przytoczone przez nich okoliczności, dotyczące zdarzenia z dnia 21 września 2007 r. nie wskazują na oczywistą nieprawdziwość zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Pozwani działali w granicach porządku prawnego, domagając się ochrony, powołując także inne okoliczności wskazujące na uzasadnione obawy, takie jak śledzenie, obserwacja domu przez nieznane osoby po zabraniu przez ich małoletniego A.. Wszystko to sprawia, że Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że i w tym zakresie brak podstaw do uwzględnienia zarówno żądania pierwotnego, jak i ewentualnego. Stwierdzić także należy, że Sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 233 § 1 kpc dokonując oceny zeznań świadków oraz stron. Sąd wskazał na jakich dowodach oparł ustalenie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia, wyjaśnił na których zeznaniach się oparł i dlaczego innym zeznaniom nie dał wiary. Przedstawiona ocena nie narusza zasad logicznego rozumowania oraz zasad doświadczenia życiowego. Mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów zagwarantowanej ustawowo art. 233 § 1 kpc. Sąd Okręgowy w Częstochowie nie wykroczył poza granice zakreślone tym przepisem, a tym samym zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc nie może odnieść skutku. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak było natomiast podstaw do oddalenia powództwa w części dotyczącej wypowiedzi pozwanych A. P. i L. P. pod adresem powoda w sprawie VI Nsm 438/07 Sądu Rejonowego w C., a dotyczących „zdefraudowania” przez niego pieniędzy.
--- STRONA 16 ---
Pozwani nie kwestionowali ani w sprawie VI Nsm 438/07, ani w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji, iż taki zarzut wypowiedzieli podczas badania w RODK przy Sądzie Okręgowym w K.. Według powołanego wyżej Słownika języka polskiego (tom III, str. 990) „zdefraudowanie” oznacza przywłaszczenie sobie czegoś powierzonego (zwłaszcza pieniędzy), sprzeniewierzenie (np. majątku). Niewątpliwie postawienie, takiego zarzutu narusza dobra osobiste w postaci czci i dobrego imienia, a więc tych dóbr których ochrony żąda powód. Pozwani nie obalili w tym przypadku domniemania bezprawności, o którym mowa w art. 24 kc. Nie wykazali żadnych okoliczności wyłączających bezprawność takiego zachowania. Nie podali nawet jakichkolwiek okoliczności wskazujących na to, o jakie pieniądze (majątek) chodzi, jakie środki „zdefraudował” powód, kiedy i dlaczego takich słów użyli. Z przedstawionych przyczyn zarzut zdefraudowania przez powoda pieniędzy jawi się jako zupełnie gołosłowny, nie poparty żadnymi dowodami a tym samym bezprawny. Mając to na uwadze Sąd Apelacyjny stwierdzając nausznie prawa materialnego, a to art. 23 i 24 kc na podstawie art. 386 § 1 kpc zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1 w części orzekającej o żądaniu ewentualnym w stosunku do pozwanych A. P. i L. P. o tyle, że zobowiązał ich do przeproszenia powoda w piśmie skierowanym do niego, zawierającym sformułowanie opisane w pkt. 1 wyroku. Dodać należy, że Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia powództwa w tym zakresie, zgłoszonego jako żądanie pierwotne, czyli zobowiązanie pozwanych do opublikowania przeproszenia na łamach (...). Do naruszenia dóbr osobistych doszło w postępowaniu sądowym, w sprawie VI Nsm 438/07 Sądu Rejonowego w C.. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska powoda, że działania pozwanych doprowadziły do podważenia jego dobrej opinii wśród kontrahentów Spółki (...), partnerów w biznesie, banków. Jak zaznaczono wyżej, sformułowanie o zdefraudowaniu pieniędzy zostało wyrażone jedynie w sprawie VI Nsm 438/07 Sądu Rejonowego w C.. Natomiast działania samego powoda, w tym angażowanie przez niego prasy i telewizji w konflikt stron, mogło wpłynąć na ocenę jego kondycji finansowej i spółki (...), z którą jest utożsamiany w środowisku oraz wśród kontrahentów. Takie działania nie dotyczyły natomiast pozwanych, którzy unikali rozgłosu ze względu na dobro małoletniego A. S. (2). Z powyższych przyczyn za adekwatne do stopnia i sposobu naruszenia dóbr osobistych powoda Sąd Apelacyjny uznał, zobowiązanie pozwanych A. P. i L. P. do przeproszenia skarżącego w sposób opisany w pkt. 1 wyroku. Dalej idącą apelację wobec tych pozwanych Sąd Apelacyjny oddalił jako bezzasadną na podstawie art. 385 kpc. W sprawie nie zachodziły przesłanki do zasądzenia od pozwanych na podstawie art. 448 kc świadczenia pieniężnego na wskazany cel społeczny. Pozwani przegrali proces tylko w niewielkim zakresie, naruszyli dobra osobiste jedynie w wymienionej sprawie VI Nsm 438/07 Sądu Rejonowego w C.; u podstaw ich działania legło dążenie do zapewnienia opieki małoletniemuA. S. (2). W ocenie Sądu Apelacyjnego, przedstawione okoliczności przemawiają przeciwko uwzględnieniu powództwa o świadczenie pieniężne. Oceniając z kolei zarzuty apelacji w stosunku do rozstrzygnięcia dotyczącego pozwanej K. P. stwierdzić należy, że również w tym przypadku apelacja zasługuje jedynie na częściowe uwzględnienie. Jeżeli chodzi o zarzut powoda, iż pozwana rozpowszechniała na jego temat nieprawdziwe informacje dotyczące porwania małoletniego powoda aktualne są
--- STRONA 17 ---
w tym zakresie wcześniejsze rozważania Sądu Apelacyjnego, dotyczące pozwanych A. P. i L. P. odnośnie tego samego zarzutu (tj. porwania przez powoda dziecka). W świetle przedstawionych rozważań brak jest w tej części podstaw do uwzględnienia apelacji, bowiem pozwana (podobnie jak i małżonkowie P.) wypowiadała informacje zgodne ze stanem rzeczywistym, a więc prawdziwe. Zasadnie natomiast podnosi skarżący, że Sąd Okręgowy w Częstochowie naruszył prawo materialne oddalając powództwo także, w części dotyczącej wypowiedzi o wyprowadzeniu przez powoda pieniędzy ze Spółki (...). Z przedstawionych wyżej ustaleń, dotyczących zeznań pozwanej K. P. w sprawie II Ns 2604/07 Sądu Rejonowego w C. wynika, iż pozwana zarzuciła powodowi działania polegające „wyprowadzeniu” pieniędzy ze spółki (...) w celu uszczerbku masy spadkowej, należnej małoletniemu bratankowi. Taki zarzut niewątpliwie narusza dobra osobiste powoda w postaci czci i dobrego imienia, bowiem zarzuca mu celowe działanie dla uzyskania własnej korzyści, kosztem majątku spadkowego należnego bratankowi. W zeznaniach pozwana wyraźnie wskazuje, iż jest to tylko jeden z przykładów „wyprowadzenia majątku” przez powoda, co sugeruje, iż są także dokonywane przez powoda inne działania zmierzające do „uszczerbku masy spadkowej”. Podkreślić w tym miejscu należy, że pozwana K. P. jest prawnikiem, odbyła aplikację radcowską a tym samym jest świadoma w pełni znaczenia wypowiedzianych zarzutów pod adresem powoda. Równocześnie pozwana podała, że nie widziała żadnej dokumentacji dotyczącej zarobków powoda, nie wie jak była dzielona dywidenda. Nie wskazała żadnych wiarygodnych dowodów wskazujących na „wyprowadzenie” przez powoda majątku ze spółki. Stwierdzić zatem należy, że pozwana w swoich zeznaniach naruszyła wymienione dobra osobiste powoda, a równocześnie w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji nie wykazała żadnych okoliczności wyłączających bezprawność. Także wskazanie w zeznaniach złożonych przed Sądem Rejonowym, że zarzuty te są kierowane pod adresem powoda bez jakichkolwiek dowodów potwierdza bezprawność zachowania pozwanej. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 kpc zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1 w części orzekającej o żądaniu pierwotnym w stosunku do pozwanej K. P. o tyle, że zobowiązał pozwaną do przeproszenia powoda w piśmie skierowanym do niego, zawierającym sformułowanie o treści skonkretyzowanej w punkcie 2 wyroku. Treść przeprosin odpowiada zakresowi naruszenia dóbr osobistych powoda. Wskazać w tym miejscu należy, że inkryminowana wypowiedź miała miejsce jedynie w postępowaniu sądowym (a nie także przed organami ścigania), a nadto pozwana K. P. nie wypowiedziała słów o „podwyższeniu przez powoda wynagrodzenia jako członka zarządu”, lecz o wyprowadzeniu pieniędzy ze spółki (...). Jak wynika z powyższego Sąd Apelacyjny uwzględnił także w stosunku do pozwanej K. P. powództwo jedynie w niewielkim zakresie, przy czym wypowiedź ta została złożona w toku postępowania w sprawie o zabezpieczenie spadku należącego do małoletniego A. S. (2), w trosce o jego majątek a nie w interesie własnym pozwanej. W ocenie Sądu Apelacyjnego, przedstawione okoliczności przemawiają przeciwko uwzględnieniu także w stosunku do pozwanej K. P. powództwa o zasądzenie świadczenia pieniężnego na podstawie art. 448 kc na wskazany cel społeczny. Stąd dalej idącą apelację w odniesieniu do pozwanej Sąd Apelacyjny także oddalił na podstawie art. 385 kpc. Mając na uwadze wyniki postępowania w drugiej instancji – w tym także koszty postępowania zażaleniowego i treść rozstrzygnięcia w tym postępowaniu wpadkowym oraz w postępowaniu apelacyjnym Sąd Apelacyjny na podstawie art. 100 kpc w zw. z art. 108 § 1 i 391 § 1 kpc zniósł między stronami koszty postępowania drugoinstancyjnego.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 943/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Katowic#art. 190 § 1 kk.#art. 211 kk#art. 189 § 1 kk.#art. 365 kc#art. 233 § 1 kpc#art. 24 kc#art. 233 § 1 kpc.#art. 24 kc.#art. 386 § 1 kpc#art. 385 kpc.#art. 448 kc#art. 100 kpc