Teza / krótkie omówienie
zadośćuczynienie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt: I ACa 878/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w. Ł. I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Lilla Mateuszczyk Sędziowie: SSA Wiesława Kuberska SSO del. Marta Witoszyńska (spr.) Protokolant: sekr. sądowy Monika Wrzesień po rozpoznaniu w dniu 10 grudnia 2010 r. w. Ł. na rozprawie sprawy z powództwa A. N. przeciwko Skarbowi Państwa - Sądowi Okręgowemu w. Ł. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w. Ł. z dnia 24 czerwca 2010 r. sygn. akt II C 1143/09 1. oddala apelację; 2. zasądza od A. N. na rzecz Skarbu Państwa zastępowanego przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa w W. kwotę 720 (siedemset dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sygn. akt S ACa 878/10 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 24 czerwca 201 Or. Sąd Okręgowy w. Ł. w sprawie z powództwa A. N. przeciwko Skarbowi Państwa - Sądowi Okręgowemu w. Ł. zastępowanemu przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa w W. oddalił powództwo i nie obciążył powoda kosztami procesu.
--- STRONA 2 ---
W pozwie z dnia 19 sierpnia 2009r. powód A. N. wniósł o zasądzenie od pozwanego Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w. Ł. kwoty 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz przeprosin za naruszenie jego dóbr osobistych, w szczególności jego godności osobistej, poprzez użycie przez Przewodniczącego składu orzekającego Sędziego Sądu Okręgowego w. Ł. J. P. w ustnym uzasadnieniu wyroku z dnia 19 stycznia 2007r. słów: „agent ciemności". Ponieważ wypowiedź ta była emitowana w mediach, powód wywodził, że doszło do publicznego zniesławienia jego osoby. W ocenie powoda wypowiedziane w uzasadnieniu wyroku słowa z pewnością negatywnie wpłynęły na osąd społeczeństwa. W piśmie procesowym z dnia 7 kwietnia 201 Or. powód dokonał modyfikacji powództwa w zakresie zadośćuczynienia, ostatecznie żądając z tego tytułu kwoty 3.000 zł. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego Skarbu Państwa kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Powyższy wyrok Sąd Okręgowy w. Ł. wydał w oparciu o następujące ustalenia faktyczne: Powód A. N. był głównym podejrzanym w sprawie tzw. łowców skór. Okoliczności, w jakich doszło do popełniania zarzucanych powodowi czynów i wielość pokrzywdzonych były sprawą bulwersującą opinię publiczną i pozostawały w zainteresowaniu mediów. W trakcie śledztwa A. N. przyznał się do zabicia pavulonem czterech osób podczas wykonywania obowiązków sanitariusza pogotowia ratunkowego. Powód był jednym z oskarżonych w sprawie karnej o sygn. akt IV K 193/04 toczącej się w Sądzie Okręgowym w. Ł., IV Wydziale Karnym. Przewodniczącym składu orzekającego w sprawie był Sędzia Sądu Okręgowego J. P. W dniu 19 stycznia 2007 r. w Sądzie Okręgowym w. Ł. ogłoszony został wyrok w sprawie o sygn. akt IV K 193/04, mocą którego powód za zarzucane mu czyny został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo czterech osób oraz pomocnictwo w zabójstwie jednej osoby. Wyrok ten jest prawomocny. Podając ustne motywy rozstrzygnięcia, przewodniczący składu orzekającego Sędzia Sądu Okręgowego w. Ł. J. P. użył następujących słów: „W czterech ścianach blaszanej karetki spotkały się nadzieja pacjenta, zaufanie rodziny, potrzeba pomocy z bezwzględnym działaniem agenta ciemności ubranego w strój sanitariusza. Bezwzględnego, cynicznego, gardzącego ludzkim życiem człowieka". A następnie, zwracając się do powoda - „Takim pan był, panie oskarżony N., kiedy pan podawał pavulon". Sąd I instancji oddalił wnioski dowodowe powoda o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego językoznawcy, zeznań świadka K. B., odtworzenie nagrania programu wyemitowanego przez (...) w dniu 19 stycznia 2007r. oraz dowodu z dokumentów w postaci publikacji prasowych z dnia 20 lutego 2007r. z Gazety (...), Ekspresu Ilustrowanego oraz Dziennika (...), uznając że dla rozstrzygnięcia roszczeń powoda przeprowadzenie przedmiotowych dowodów nie jest potrzebne. W ocenie Sądu Okręgowego okoliczności, w jakich doszło do zacytowanej pozwem wypowiedzi w trakcie ogłoszenia wyroku karnego oraz jej treść są niesporne. Okoliczności te zostały ustalone w oparciu o dowód z oględzin nagrania programu pt. „Na celowniku" wyemitowanego przez TVP 1 w dniu 3 grudnia 2007r., w którym to programie zostały przytoczone fragmenty uzasadnienia w sprawie karnej, w której skazano powoda. Okoliczności całej sprawy mogły i z pewnością były szeroko komentowane w środkach masowego przekazu w sposób przyjęty przez komentatorów. Odnoszenie się do wybranych publikacji prasowych czy emisji telewizyjnych, na które powołuje się powód, na okoliczność ustalenia bezspornej przecież treści wypowiedzi sędziego Jarosława Papisa, jest niecelowe. Sąd Okręgowy oddalił także wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego językoznawcy, który to miałby odpowiedzieć na pytanie: kim lub czym w znaczeniu języka polskiego jest agent ciemności - formą pozytywną czy negatywną oraz ocenić, czy taka wypowiedź jest dopuszczalna i mieści się w dopuszczalnej krytyce osoby skazanej nieprawomocnym wyrokiem. Zdaniem Sądu w przedmiotowej sprawie nie zachodziła potrzeba sięgnięcia do wiedzy profesjonalnej, gdyż dokonując oceny, czy pozwany dopuścił się naruszenia dóbr osobistych powoda przez nazwanie go „agentem ciemności" Sąd posłużył się miarą przeciętnego obywatela, który obiektywnie, rozumując logicznie jest w stanie ocenić znaczenie słów użytych przez pozwanego. Ocena zaś, czy użycie określenia „agent ciemności" było dopuszczalne i mieści się w ramach dozwolonej krytyki osoby skazanej nieprawomocnym wyrokiem, z całą pewnością nie leży w gestii biegłego językoznawcy lecz należy do
--- STRONA 3 ---
Sądu. Sąd Okręgowy wskazał, że zastanawiającym jest przy tym to, że powód - nie znając znaczenia określenia agent ciemności (twierdzi, że nie wie, czy jest to postać negatywna czy pozytywna) twierdzi jednocześnie, że czuje się znieważony użyciem wobec niego powyższego sformułowania. Odnośnie oddalenia wniosku dowodowego powoda w postaci zeznań świadka K. B., Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z tezą dowodową sformułowaną przez powoda, zeznania świadka pozostają bez jakiegokolwiek znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Odczucia świadka (także będącego oskarżonym w tym samym postępowaniu karnym), a w szczególności okoliczność, iż był on wstrząśnięty ustnym uzasadnieniem wyroku, nie ma jakiegokolwiek znaczenia dla oceny naruszenia dóbr osobistych powoda. Na gruncie tak poczynionych ustaleń faktycznych Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne. Wskazał, że ocena roszczeń powoda ma dwa aspekty: prawny i moralny. Jako podstawą prawną roszczenia powoda określił art. 417 k.c.. Jedynymi przesłankami odpowiedzialności Skarbu Państwa są: wykonywanie władzy publicznej niezgodnie z prawem oraz powstała z tego powodu szkoda. Na gruncie art. 417 k.c. należy przyjmować, że odpowiedzialność Skarbu Państwa ma miejsce wówczas, gdy wykonującemu władzę publiczną - bez względu na sposób i formę działania - można postawić zarzut działania z naruszeniem prawa. Przepis powyższy dotyczy wszelkich czynności (działania i zaniechania) związanych z wykonywaniem imperium, a więc zarówno czynności faktycznych, jak i indywidualnych rozstrzygnięć podejmowanych przy zachowaniu określonej procedury. Drugą przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej na gruncie art. 417 k.c. jest szeroko rozumiana szkoda, to jest każdy uszczerbek w prawnie chronionych dobrach danego podmiotu, zarówno o charakterze majątkowym, jak i niemajątkowym. Art. 417 k.c. dotyczy zatem również odpowiedzialności Skarbu Państwa z tytułu naruszenia dóbr osobistych obywatela, co oznacza możliwość wystąpienia przez pokrzywdzonego z roszczeniem o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę niemajątkową. Nie ulega jednak wątpliwości, że poszkodowany może żądać zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę jedynie w wypadkach wskazanych w ustawie. Dalej, zważywszy na podstawę faktyczną żądania powoda, Sąd Okręgowy wskazał na zastosowanie w przedmiotowej sprawie art.23k.c. i art.24 k.c.. Z art. 23 k.c. wynika, że ochrona dóbr osobistych może być realizowana za pomocą różnych środków i mieć zarówno charakter niemajątkowy, jak i majątkowy. Ochrona taka przysługuje wyłącznie przed bezprawnym naruszeniem dobra osobistego, rozumianym jako zachowanie sprzeczne z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego, bez względu na winę, a nawet świadomość sprawcy. Oznacza to, iż o bezprawności działania godzącego w dobro osobiste nie można mówić, gdy zachowanie mieści się w ramach porządku prawego. Zgodnie z art. 24 k.c. na zasadach przewidzianych w kodeksie pokrzywdzony może żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny. Zasady przyznawania przez Sąd zadośćuczynienia regulują art. 445 k.c. i 448 k.c. W oparciu o powołane przepisy, Sąd I instancji określił, że przesłankami do udzielenia ochrony prawnej dóbr osobistych są: a) istnienie dobra chronionego prawem b) naruszenie lub przynajmniej zagrożenie naruszeniem danego dobra c) bezprawność działań naruszających. Przedmiotem pozwu jest naruszenie godności osobistej powoda, który zarzuca stronie pozwanej „publiczne zniesławienie". Niewątpliwie godność osobista jako element czci jest dobrem osobistym człowieka i pozostaje pod ochroną prawa cywilnego zgodnie z art. 23 kc. W świetle orzecznictwa i piśmiennictwa pojęcie czci obejmuje bowiem dwa aspekty: zewnętrzny rozumiany jako dobre imię, dobra opinia, dobra sława oraz wewnętrzny przejawiający się w godności osobistej, wyobrażeniu o własnej
--- STRONA 4 ---
wartości (tak SN w wyroku z 7 listopada 2000 r., I CKN 1149/98, LEX nr 50831). Cześć i godność jako wartości właściwe każdemu człowiekowi uznaje się za jedne z najważniejszych dóbr osobistych, podlegających szczególnej ochronie (tak SN w wyroku z dnia 29 października 1971 r., II CR 455/71, opubl. OSNC 4/72 poz. 77). W wyroku z dnia 8 października 1987 r., II CR 269/87, opubl. OSNCP 4/89 poz. 66 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucanie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. Odnośnie trzeciej przesłanki Sąd Okręgowy wskazał, że w obecnym stanie prawnym każde naruszenie dobra osobistego zasadniczo uznawane jest za bezprawne. Bezprawność to sprzeczność z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego ujmowana w kategoriach obiektywnych. W kodeksie cywilnym wprowadzono domniemanie bezprawności naruszenia dobra. Każde więc naruszenie kwalifikowane jest jako bezprawne. Domniemanie jest jednak wzruszalne i nie ma żadnych przeszkód, aby zostało ono obalone. Skutkuje to przerzuceniem ciężaru dowodu wykazania braku bezprawności - przyczyn, dla których nastąpiło naruszenie - na sprawcę i to jego obciąża ryzyko nie wyjaśnienia wszystkich okoliczności. Okolicznościami kontratypowymi wyłączającymi bezprawność są np: zgoda poszkodowanego, działanie w ramach obowiązku prawnego, wykonywanie własnego prawa podmiotowego, obrony koniecznej, czy wreszcie działanie podjęte w obronie uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego. Pozwany musi więc udowodnić, że zachodzi jedna z okoliczności wyłączających bezprawność jego naruszeń. Osoba poszukująca ochrony prawnej na podstawie art. 24 kc zobligowana jest udowodnić że jej dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone. Odnośnie drugiej z przesłanek, dominująca w polskiej nauce prawa oraz judykaturze koncepcja wskazuje na konieczność obiektywnego rozumienia dóbr osobistych. Wszelkie rozważania o naruszeniu lub stanie zagrożenia są dokonywane pod kątem skutków, jakie wywołują one w świecie zewnętrznym. Ocena czy dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone wymaga zastosowania kryteriów o charakterze obiektywnym. Nie ma tu bowiem znaczenia subiektywna reakcja i odczucia pokrzywdzonego lecz istotny jest odbiór danej wypowiedzi przez osoby trzecie i reakcja opinii publicznej (tak SN w wyroku z 26 października 2001 r., V CKN 195/01, LEX nr 53107). Ocena, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego, nie może być dokonana według miary indywidualnej wrażliwości osoby, która czuje się dotknięta zachowaniem innej osoby, ale musi być dokonana przy stosowaniu kryteriów obiektywnych (tak też S.A. w. Ł. w wyroku z 28 sierpnia 1996, I ACr 341/96, opubl. OSP 2/97 poz. 42). Zawsze liczy się więc społeczny odbiór danego zachowania, oceniany według kryteriów właściwych dla ludzi rozsądnych i uczciwych, (między innymi wyrok S.A. w Krakowie z 13 grudnia 1991 r., I Acr 363/91, opublikowane Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w Krakowie w sprawach cywilnych i gospodarczych - rocznik I, poz. 62). O dokonaniu naruszenia dobra osobistego decyduje obiektywna ocena konkretnych okoliczności, nie zaś subiektywne odczucie osoby zainteresowanej. O naruszeniu dobra osobistego nie można mówić wtedy, gdy wywołane zostało jedynie uczuciem zagrożenia niemajątkowych, indywidualnych wartości. A zatem dokonując oceny, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego, należy odnosić się do poglądów panujących w społeczeństwie, posługiwać się wzorcem „przeciętnego obywatela", nie zaś odwoływać się do jednostkowych odczuć i ocen. Sąd Okręgowy nie zgodził się ze stanowiskiem pozwanego Skarbu Państwa, że przesłanka obiektywnej oceny zachowania pozwanego poczytywanego za naruszenie dobra osobistego powoda, nie znajduje zastosowania i z uwagi na charakter czynów popełnionych przez powoda, które zostały negatywnie ocenione przez ogół społeczeństwa, zostaje wyłączona. To, że czyjeś działania ocenianie są negatywnie nie zmienia obiektywnego charakteru naruszenia dóbr osobistych. Zdaniem Sądu I instancji, sformułowanie agent może mieć znaczenie pozytywne jak agent ubezpieczeniowy, czy artystyczny. Może mieć znaczenie neutralne jak np. agent wywiadu (ale już raczej negatywne jak agent obcego wywiadu) i jednoznacznie negatywne jak np. agent SB. Dokonując oceny, czy pozwany dopuścił się naruszenia dobra osobistego powoda, Sąd uznał, iż sformułowanie „agent ciemności" ma negatywny wydźwięk, a przeciętny człowiek
--- STRONA 5 ---
może poczuć się dotknięty takim określeniem jego osoby. Przede wszystkim jednak, zdaniem Sądu Okręgowego, przewodniczący składu orzekającego sędzia J. P.nie nazwał powoda w sposób bezpośredni „agentem ciemności" a jedynie metaforę tę w sposób pośredni odniósł do osoby A. N.. Wypowiedź przewodniczącego składu orzekającego w sprawie karnej dotyczyła faktów ustalonych w toku tego postępowania, okoliczności autentycznie mających miejsce. Przedmiotowa wypowiedź zawarta została w ustnym uzasadnieniu wyroku, a zatem po przeprowadzeniu wnikliwej analizy dowodów, które potwierdziły sprawstwo powoda, co jednocześnie wyłącza ewentualną bezprawność wypowiedzi sędziego przewodniczącego. Jeżeli uznać, że sporna wypowiedź była wypowiedzią oceniającą, to niewątpliwe mieściła się ona w ramach dozwolonej oceny postępowania powoda wyrażanej w uzasadnieniu orzeczenia. Ustne uzasadnienie wyroku zawiera bowiem zasadnicze motywy rozstrzygnięcia. Oczywistym jest, że w uzasadnieniach orzeczeń, które potwierdzają zasadność zarzucanych oskarżonemu w sprawie karnej czynów, formułowanie negatywnych ocen dotyczących działań oskarżonego jest nieuniknione - taka jest bowiem funkcja przedmiotowego uzasadnienia. Należy w pełni zgodzić się z pozwanym, iż penalizacja pewnych zachowań związana jest właśnie z koniecznością ich jednoznacznie negatywnego wartościowania. Uwzględniając charakter czynów, których dopuścił się powód, zainteresowanie oraz stopień społecznego zbulwersowania jego czynami, oczywistym było użycie w uzasadnieniu wyroku sformułowań zawierających negatywną ocenę jego czynów, w tym także wykraczających poza ramy języka stricte prawniczego. Zawarta w uzasadnieniu wyroku przedmiotowa wypowiedź miała opisowy charakter i informowała o faktach, które miały miejsce w rzeczywistości, a zatem nie sposób odebrać jej przymiotu rzetelności czy prawdziwości. Na marginesie jedynie podnieść należy, że w świetle popełnionych przez powoda czynów, sędzia przewodniczący w sprawie karnej uprawniony był do użycia wobec powoda słów o jednoznacznie bardziej negatywnym zabarwieniu a jednocześnie mieszczących się w granicach dozwolonej oceny. Nadto, jak już wcześniej wspomniano, dokonując oceny, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego, należy odnosić się do poglądów panujących w społeczeństwie, posługując się wzorcem „przeciętnego obywatela" a nie odwoływać się do jednostkowych odczuć i ocen. Dokonując - zgodnie z dyrektywami wypracowanymi w nauce prawa i judykaturze - obiektywnej oceny, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda nie sposób pominąć bulwersujący charakter czynów, których dopuścił się powód oraz okoliczności, w jakich doszło do ich popełnienia. W stanie faktycznym niniejszej sprawy nie może być mowy o jakimkolwiek negatywnym odbiorze wypowiedzi przewodniczącego składu orzekającego sędziego Jarosława Papisa ocenianej według kryteriów właściwych dla ludzi rozsądnych i uczciwych. Obiektywnie rzecz ujmując - społeczny odbiór osoby powoda, reakcja społeczna na czyny, których się dopuścił jest daleko bardziej negatywna aniżeli abstrakcyjne i delikatne w stosunku do czynów słowa „agent ciemności". Kierując się obiektywnym odbiorem społecznym osoby powoda, z całą pewnością cytowane wyżej sformułowanie nie może być uznane za nieadekwatne do jego czynów. Nie pozwala to, zdaniem Sądu I instancji, przypisać pozwanemu odpowiedzialności z uwagi na nie spełnienie przesłanki w postaci bezprawności. Brak bezprawności wynika z faktu działania sędziego w ramach prawa oraz w obronie uzasadnionego interesu społecznego. Zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym do zadań sądów należy wydawanie wyroków, a sędzia przewodniczący (lub członek składu orzekającego) zobowiązany jest na mocy ustawy do ustnego podania najważniejszych powodów rozstrzygnięcia. Stosownie do regulacji zawartej w art. 418 k.p.k. po ogłoszeniu wyroku przewodniczący lub jeden z członków składu orzekającego podaje ustane najważniejsze powody wyroku. Ustne motywy wyroku winny być przekonywujące i zrozumiałe nie tylko dla stron, ale także dla obecnych na sali rozpraw i ogółu społeczeństwa poza nią, dla wszystkich tych osób, które nie posiadają specjalistycznej wiedzy prawniczej. Ustne uzasadnienie wyroku ma na celu nie tylko wyjaśnienie podstaw prawnych, jak i faktycznych, na gruncie których sąd wydał rozstrzygnięcie, ale także wskazać jego społeczne aspekty. Podając ustne najważniejsze powody wyroku sąd winien w sposób jasny dla ogółu społeczeństwa określić, za jaki czyn orzeka karę, dlaczego orzekają ją w takim właśnie wymiarze oraz jaka jest ocena zachowania sprawcy. Należy mieć na uwadze, iż powoływane przez sędziego ustne motywy wyroku adresowane są do szerszego kręgu odbiorców, aniżeli pisemne uzasadnienie wyroku dostępne dla stron postępowania (tak Sąd Najwyższy w uchwale Zgromadzenia Ogólnego z 15.07. (...). OSNKW nr 10/1074 poz. 179).
--- STRONA 6 ---
W świetle popełnionych przez powoda czynów, bulwersujących okoliczności ich popełnienia, rozmiaru krzywdy poniesionej przez ofiary jak również wyjątkowo niskich pobudek, jakimi kierował się powód, sformułowanie „agent ciemności" użyte przez pozwanego dla określenia negatywnej oceny zachowania powoda było, zdaniem Sądu Okręgowego, uzasadnione. Sędzia, uzasadniając wyrok, jest uprawniony do użycia sformułowań obiektywnie przykrych i nieprzyjemnych dla opisania i oceny drastycznych zachowań. Tym samym zachodzi okoliczność wyłączająca bezprawność zachowania pozwanego, który działał w ramach obowiązującego porządku prawnego. Z uwagi na brak bezprawności działania pozwanego nie została spełniona podstawowa przesłanka, warunek udzielenia powodowi ochrony prawnej (por. wyrok S.N. z dnia 25.07.2003 r., (...), Rzeczpospolita (...) str. F4). Odnosząc się do moralnego aspektu przedmiotowej sprawy, Sąd Okręgowy wskazał, że każdy, kto śledził proces karny powoda uprawniony jest do dokonania negatywnej oceny jego zachowania. Uwzględniając charakter i okoliczności czynów popełnionych przez powoda, za które skazany została na karę dożywotniego pozbawienia wolności, określenie go mianem „agenta ciemności" jest sformułowaniem dalece łagodnym. Dlatego, w ocenie Sądu Okręgowego, powództwo zgłoszone przez powoda jest nie tylko oczywiście bezzasadne, ale i sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Z uwagi na aktualną trudną sytuację materialną powoda, przebywającego w areszcie śledczym, na podstawie art. 102 k.p.c., Sąd postanowił nie obciążać go kosztami procesu. Apelację od Wyroku Sądu Okręgowego złożył powód A. N., zaskarżając go w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. W uzupełnieniu apelacji powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i zniesienie całego postępowania z uwagi na jego nieważność, alternatywnie o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie w całości żądania określonego w pozwie. Apelujący zarzucił, że Sąd I instancji nie uwzględnił żadnych wniosków dowodowych zgłoszonych przez powoda, a w szczególności wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego językoznawcy, czym naruszył przepisy postępowania. Dokonując samodzielnej oceny sformułowania „agent ciemności" Sąd, w ocenie apelującego, złamał nie tylko obowiązujące procedury, ale przede wszystkim zasady logicznego myślenia. Bezprawnym jest ocenianie przez Sąd znaczenia tych słów, gdyż Sąd może dokonać tylko oceny, czy dane zachowanie jest zgodne z prawem czy nie. Apelujący wskazał ponadto, że wobec nie przyznania mu pełnomocnika z urzędu została zachwiana równość stron postępowania, co także pozbawiło go możliwości obrony jego praw, a konsekwencji skutkuje nieważnością postępowania. Zarzucił także, że sprawa toczyła się przed Sądem Okręgowym w. Ł., pomimo że dotyczyła wypowiedzi sędziego tego Sądu. Powód zarzucił naruszenie szeregu przepisów Konstytucji, a także art.4§2 kkw w zw. z art.6 ust.2 Konwencji o ochronie praw człowieka z uwagi na nieuwzględnienie jego roszczeń, pozbawienie możliwości reprezentowania go przez pełnomocnika z urzędu. Zarzucił także naruszenie art.6,10 i 11 kpc przez brak dążenia do ugodowego zakończenia postępowania, przewlekłość postępowania, rozszerzenie wiążącej mocy wyroku skazującego. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu. W art.23 kc zawarta jest ogólna zasada, że dobra osobiste, wymienione w nim przykładowo, pozostają pod ochroną prawa cywilnego, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Powołany przepis nie zawiera definicji dóbr osobistych, jak również, wymieniając takie dobra jak zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia i inne, nie zawiera wyczerpującego katalogu tych dóbr. Konstrukcja przepisu wskazuje, że mamy do czynienia z wielością dóbr osobistych, z których każde zasługuje na ochronę. Poza tym sfera dóbr osobistych ulega cały czas rozwojowi oraz przekształceniom. Określone wartości mają jednak tak duże znaczenie, że tradycyjnie zalicza się je do kategorii dóbr osobistych.
--- STRONA 7 ---
Sąd Okręgowy trafnie wskazał, że w doktrynie prawa oraz w orzecznictwie dominuje obecnie koncepcja, która wskazuje na konieczność rozumienia dóbr osobistych w kategoriach obiektywnych. Dokonując zatem oceny, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego, należy odnieść się do poglądów panujących w społeczeństwie, posługiwać się wzorcem przeciętnego obywatela. Wszelkie rozważania o naruszeniu lub stanie zagrożenia są dokonywane pod kątem skutków, jakie wywołują one w świecie zewnętrznym. Ocena , czy w konkretnej sytuacji nastąpiło naruszenia dobra osobistego, nie może być dokonana według miary indywidualnej wrażliwości, a więc subiektywnej oceny zainteresowanego. Kryteria oceny muszą być poddane obiektywizacji, trzeba w tym zakresie uwzględnić odczucia szerszego grona uczestników i powszechnie przyjmowane, a zasługujące na akceptację normy postępowania, w tym normy obyczajowe wynikające z tradycji (tak: wyrok z 11 marca 1997r., III CKN 33/97, OSNC 6-7/93/97; uchwała siedmiu sędziów z 16 lipca 1993r., I PZP 28/93, OSNC1/2/94). Nie ma tu bowiem znaczenia subiektywna reakcja i odczucia pokrzywdzonego lecz istotny jest odbiór danej wypowiedzi przez osoby trzecie i reakcja opinii publicznej (tak: wyrok SN z 26 października 2001 r., V CKN 195/01, LEX nr 53107). Wypowiadając się na temat problematyki ochrony czci Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 lipca 1976r., II CR 692/75 (OSNC 11/251/76) wskazał, że przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobrego imienia należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony, lecz także obiektywną reakcję opinii społeczeństwa. Przy dokonywaniu oceny odnośnie naruszenia czci za pomocą wypowiedzi nie jest istotne badanie, czy wypowiedź ta dotarła do wiadomości szerszego kręgu osób ani jaki był jej faktyczny odbiór. Istotna jest natomiast dokładna analiza tekstu przedmiotowej wypowiedzi pod kątem ewentualnego naruszenia czci. Nie można się przy tym ograniczać do analizy pewnego zwrotu w abstrakcji, ale należy interpretować go w kontekście całej wypowiedzi. Reasumując, o dokonaniu naruszenia dobra osobistego decyduje obiektywna ocena konkretnych okoliczności, nie zaś subiektywne odczucie osoby zainteresowanej. Bezspornym w przedmiotowej sprawie jest, że powód dochodzi ochrony z tytułu naruszenia jego godności osobistej, która jest elementem dobra osobistego w postaci czci. Przytoczone przez Sąd I instancji orzeczenia Sądu Najwyższego potwierdzają stanowisko, że cześć i godność jako wartości właściwe każdemu człowiekowi uznaje się za jedne z najważniejszych dóbr osobistych, podlegających szczególnej ochronie. Pojęcia czci i godności obejmują wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucanie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. W doktrynie wskazuje się, że wśród wypowiedzi naruszających cześć wyróżnia się wypowiedzi opisowe, dotyczące faktów, i oceniające, czyli wyrażające opinię. Wypowiedzi oceniające mieszczące się w granicach rzeczowej i konstruktywnej krytyki, uznaje się za dozwolone. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, w realiach niniejszej sprawy nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. W tym zakresie nie można podzielić stanowiska Sądu Okręgowego, że do takiego naruszenia doszło, a odpowiedzialność pozwanego wyłączona jest z uwagi na brak cechy bezprawności działań naruszających. Sąd Apelacyjny na gruncie prawidłowo poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych, które w całości podziela i przyjmuje za własne, dokonał w zakresie prawa materialnego odmiennej oceny przesłanki naruszenia dobra osobistego na gruncie art.23 kc. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Najwyższego wynikające z wyroku z dnia 23 maja 2002r. ( IV CKN 1076/00, OSN 9/121/2003), ze przy ocenie naruszenia czci należy uwzględnić nie tylko znaczenie użytych słów, ale również cały kontekst sytuacyjny oraz jego społeczny odbiór, oceniany według kryteriów dla ludzi rozsądnych i uczciwych. Konieczne jest więc zachowanie należytych proporcji i umiaru. Zgodzić się należy, ze stwierdzeniem Sądu Okręgowego, że przede wszystkim przewodniczący składu orzekającego w sprawie IV K 193/04 nie nazwał powoda w sposób bezpośredni „agentem ciemności" a jedynie to metaforyczne określenie w sposób pośredni odniósł do jego osoby. Najistotniejszym jest jednak kontekst sformułowania
--- STRONA 8 ---
wypowiedzi. Przedmiotowa wypowiedź zawarta została w ustnym uzasadnieniu wyroku wydanego w sprawie karnej. Dotyczyła ona faktów ustalonych w toku tego postępowania na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego, po dokonaniu wnikliwej analizy dowodów, które potwierdziły w zasadniczej części zasadność zarzutów oskarżyciela publicznego stawianych powodowi. Odnosiła się zatem do okoliczności prawdziwych, mających miejsce w rzeczywistości. Słusznie także podniósł Sąd Okręgowy, że jeżeli uznać, że sporna wypowiedź była wypowiedzią oceniającą, to niewątpliwe mieściła się ona w ramach dozwolonej oceny postępowania powoda wyrażanej w uzasadnieniu orzeczenia. Ustne uzasadnienie wyroku zawierać powinno zasadnicze motywy rozstrzygnięcia. W uzasadnieniach orzeczeń, które potwierdzają zasadność zarzucanych oskarżonemu w sprawie karnej czynów, formułowanie negatywnych ocen dotyczących działań oskarżonego jest zatem nieuniknione. Z uwagi na funkcję przedmiotowego uzasadnienia oczywistym było użycie w uzasadnieniu wyroku sformułowań zawierających negatywną ocenę czynów, w tym także wykraczających poza ramy języka stricte prawniczego. Sąd Apelacyjny podobnie jak Sąd I instancji, podzielił stanowisko pozwanego, iż penalizacja pewnych zachowań związana jest właśnie z koniecznością ich jednoznacznie negatywnego wartościowania. Najistotniejsze jest jednak, zdaniem Sądu Apelacyjnego, dla oceny w przedmiotowej sprawie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego powoda, jest odniesienie się - zgonie z dyrektywami obowiązującymi w nauce praw i judykaturze - do wzorca przeciętnego obywatela. Nie wystarczającym jest bowiem jedynie stan odczuć powoda, granica jego indywidualnej wrażliwości. Zastosowanie nawet tego obiektywnego kryterium, w ocenie Sąd Apelacyjnego prowadzi do wniosku, że sformułowanie „agent ciemności,, użyte wobec powoda nie naruszyło jego dobra osobistego. Bowiem negatywny wydźwięk tych słów w okolicznościach sprawy nie może skutkować tym, że przeciętny obywatel może poczuć się dotknięty takim określeniem. Uzasadnienie takiego stanowiska stanowi, to, że nawet przy przyjęciu negatywnego znaczenia określenia „agent ciemności", bezwzględnie decydującym o dopuszczalnym użyciu takiego określenia wobec powoda jest, co należy podkreślić z całą mocą, bulwersujący charakter czynów, których dopuścił się powód. Czyny powoda stanowiły zamach na najważniejsze dobra każdego człowieka, jakim jest życie i zdrowie. Ten bulwersujący charakter potęguje fakt, że powód, dopuścił się tych czynów będąc, z racji wykonywanego zawodu (jako sanitariusz), powołany do niesienia pomocy medycznej. Czyny te popełnił, nadużywając zaufania bezsilnych, bo oczekujących przecież pomocy, ofiar. Do tego dochodzi wielość pokrzywdzonych z tytułu popełnionych przez powoda czynów i przede wszystkim rozmiar krzywd i ich nieodwracalność. Na równi z powyższymi argumentami pozostaje fakt wyjątkowo niskich pobudek powoda towarzyszących dokonywaniu czynów, jak równie bardzo duże natężenie złej woli. Jak wskazał Sąd Okręgowy, społeczny odbiór osoby powoda, reakcja społeczna na czyny, których się dopuścił jest daleko bardziej negatywna aniżeli abstrakcyjne i delikatne w stosunku do czynów słowa „agent ciemności". Zgodzić się także należy ze stwierdzeniem Sądu, że w świetle popełnionych przez powoda czynów, sędzia przewodniczący w sprawie karnej uprawniony był do użycia wobec powoda słów o jednoznacznie bardziej negatywnym zabarwieniu a jednocześnie mieszczących się w granicach dozwolonej oceny, nie naruszającej dobra osobistego powoda. Dodać należy, że w środkach masowego przekazu okoliczności sprawy były szeroko komentowane, a wobec powoda padały jednoznacznie bardziej negatywne słowa i oceny. W aspekcie oceny sytuacji odnośnie nienaruszenia dobra osobistego w postaci godności osobistej powoda, należy zwrócić uwagę na słuszny pogląd pozwanego, że wystąpienie przez powoda z roszczeniem przeprosin i zadośćuczynienia za użycie wobec niego określenia „agent ciemności", w świetle czynów, których pozwany się dopuścił i za które został prawomocnie skazany, należało uznać za pozostające w fundamentalnej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Pozwany domagając się ochrony, naruszonego, jego zdaniem dobra osobistego, zdaje się nie dostrzegać, że swoimi czynami naruszył najważniejsze dobra osobiste wielu osób. Słusznie zatem strona pozwana podnosiła, że kierując się obiektywnym odbiorem społecznym osoby powoda, z całą pewnością cytowane wyżej sformułowanie nie może być uznane za nieadekwatne do jego czynów, a tym samym naruszające jego dobra osobiste. Na marginesie można jeszcze podnieść, że za trafną, w kontekście oceny, czy doszło do naruszenia dobra osobistego powoda należało uznać również poczynioną przez Sąd Okręgowy uwagę, iż zastanawiające jest to, że powód - nie
--- STRONA 9 ---
znając znaczenia określenia agent ciemności (twierdzi, że nie wie, czy jest to postać negatywna czy pozytywna) twierdzi jednocześnie, że czuje się znieważony użyciem wobec niego powyższego sformułowania. Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego w okolicznościach niniejszej sprawy nie doszło do naruszenia dobra osobistego powoda A. N. poprzez użycie wobec niego słów „agent ciemności". Odwołując się do powyższych rozważań, wskazać należy, że zarzut apelacji powoda naruszenia przepisów postępowania poprzez nieuwzględnienie wniosków dowodowych zgłoszonych przez powoda, a w szczególności wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego językoznawcy, należało uznać za bezzasadny. Choć apelujący nie wskazuje wprost, to z treści uzasadnienia apelacji można wnioskować, ze zarzut ten zmierza do wykazania, że skutkiem oddalenia wniosków dowodowych powoda były nieprawidłowe ustalenia faktyczne i nieuwzględnienie roszczeń powoda. Sąd Okręgowy oddalając wnioski dowodowe powoda uzasadnił swoje stanowisko w sposób logiczny, wyczerpująco podając argumenty, które stanęły u podstaw jego decyzji. Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu I instancji, że wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego językoznawcy, podlegał oddaleniu z uwagi na przedmiot dowodzenia. W niniejszej sprawie nie zachodziła potrzeba sięgnięcia do wiedzy profesjonalnej językoznawcy. Stosownie do treści art.278§1 kpc sąd może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia opinii, przy czym dotyczy to wypadków wymagających wiadomości specjalnych. Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował obiektywne kryteria do oceny znaczenie słów użytych przez pozwanego, czyli nazwanie powoda „agentem ciemności", posługując się miarą przeciętnego obywatela, który, rozumując logicznie, jest w stanie ocenić znaczenie słów użytych przez pozwanego. Słusznym jest też argument, że cena, czy użycie określenia „agent ciemności" było dopuszczalne i mieści się w ramach dozwolonej krytyki osoby skazanej nieprawomocnym wyrokiem z całą pewnością należy do Sądu, a nie pozostaje w gestii biegłego językoznawcy. Również zasadnie został oddalony wniosek dowodowy w postaci zeznań świadka K. B.. Jak wskazał Sąd I instancji, zważywszy na tezę dowodową sformułowaną przez powoda, dowód ten pozostaje bez jakiegokolwiek znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Zgodzić się należy z argumentacją Sądu, że odczucia świadka, a w szczególności okoliczność, iż był on wstrząśnięty ustnym uzasadnieniem wyroku, nie ma jakiegokolwiek znaczenia dla oceny naruszenia dóbr osobistych powoda. Ponadto zważywszy na to, że świadek był oskarżonym w tym samym postępowaniu karnym, to trudno mu przypisać status obiektywnego odbiorcy. Pozostałe wnioski dowodowe w postaci wniosku o odtworzenie nagrania programu wyemitowanego przez (...) w dniu 19 stycznia 2007r. oraz dowodu z dokumentów w postaci publikacji prasowych z dnia 20 lutego 2007r. z Gazety (...), Ekspresu Ilustrowanego oraz Dziennika (...), Sąd I instancji prawidłowo oddalił, skoro okoliczności, w jakich doszło do zacytowanej pozwem wypowiedzi w trakcie ogłoszenia wyroku karnego oraz jej treść były niesporne. Oznaczało to nieprzydatność zgłoszonych dowodów dla rozstrzygnięcia sprawy. Podnieść także należy, że zarzut apelującego o nieuwzględnieniu żadnych wniosków dowodowych zgłoszonych przez powoda, nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości, gdyż Sąd przeprowadził dowody przez niego zgłoszone a mianowicie dowód z emisji programu telewizyjnego „Na celowniku" wyemitowanego w dniu 3 grudnia 2007r. w (...), a także dowód z publikacji dziennika „Rzeczpospolita" z dnia 20-21 stycznia 2007r.. Z uwagi na to, że powód podnosi tę okoliczność w uzasadnieniu apelacji jedynie na marginesie należy dodać, że wniosek dowodowy z przesłuchania w charakterze świadka J. P. został zgłoszony przez stronę powodową a następnie cofnięty na rozprawie w dniu 12 maja 201 Or. Wbrew zarzutowi apelującego, Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że zebrany w sprawie materiał dowody, z wyłączeniem dowodów wnioskowanych przez powoda i oddalonych przez Sąd, dał podstawy do poczynienia ustaleń w sprawie pozwalających na jej rozstrzygnięcie. Nie doszło zatem do naruszenia art.233 kpc. Bezzasadny jest także zarzut apelującego nieważności postępowania z powodu pozbawienia go możności obrony swych praw (art.379 pkt 5 kpc), gdyż nie został ustanowiony dla niego pełnomocnik z urzędu. W trakcie niniejszego
--- STRONA 10 ---
postępowania powód przed Sądem I instancji zgłosił wniosek o ustanowienia pełnomocnika z urzędu. Wniosek ten został rozpoznany i prawomocnie oddalony. Przy czym postanowienie Sądu w zakresie zastosowania art. 117 kpc podlegało kontroli instancyjnej wobec złożenia przez powoda zażalenia. Ponadto podnieść należy, że zarzut pozbawienia możności obrony praw pozostaje bezzasadny wobec faktu, że powód uczestniczył we wszystkich rozprawach, doprowadzany z Aresztu Śledczego, przeprowadzonych przed Sądem Okręgowym, w związku z sygnalizowaną wolą uczestniczenia bezpośrednio w postępowaniu. Był również obecny na ogłoszeniu wyroku. Zajmował swoje stanowisko w sprawie, precyzował je i zgłaszał wnioski dowodowe w szeregu pismach procesowych, co wskazuje na jego czynną postawę w ramach prowadzonego postępowania. Z tych też względów niezasadne są także zarzuty naruszenia Konstytucji i Konwencji o ochronie praw człowieka. Nie doszło w przedmiotowym postępowaniu do naruszenia równowagi procesowej stron. Powód korzystał ze wszystkich przysługujących stronie uprawnień procesowych do uzyskania zaspokojenia swoich roszczeń. W związku z jedynie wskazaniem przez apelującego kilkunastu przepisów Konstytucji, bez doprecyzowania sposobu ich naruszenia, ograniczony pozostaje zakres odniesienia się do tego zarzutu. Nietrafnie apelujący zarzucił, że sprawa toczyła się przed Sądem Okręgowym w. Ł., pomimo że dotyczyła wypowiedzi sędziego tego Sądu. Nie wystąpiły bowiem żadne podstawy do przekazania sprawy do rozpoznania innemu sądowi. Sam powód nie zgłaszał również w tej kwestii żadnych wniosków. Pozbawione są zasadności także zarzuty naruszenia art.6,10 i 11 kpc. Stosownie do treści art. 6 kpc sąd podejmował w sprawie czynności adekwatne do stanu sprawy, a jej zakończenie na pierwszym terminie nie było możliwe bez szkody dla jej wyjaśnienia. Zauważyć należy, że decyzja o odroczeniu rozprawy wiązała się z koniecznością przeprowadzenia postępowania dowodowego w zakresie uwzględnionych wniosków dowodowych zgłoszonych przez powoda. Dążenie do ugodowego załatwienia sprawy - stosownie do treści art. 10 kpc - w przedmiotowej sprawie nie miało szans pozwodzenia, zważywszy na skrajnie odmienne stanowiska stron postępowania. Niezrozumiałym jest natomiast zarzut naruszenia art. 11 kpc. Wyrok skazujący w sprawie karnej, sygn. akt IV K 193/04 Sądu Okręgowego w. Ł., w której oskarżonym był powód, uprawomocnił się w związku w wydaniem przez Sąd Apelacyjny w. Ł. wyroku z dnia 9 czerwca 2008r. utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego, a ponadto kasacja w sprawie została oddalona przez Sąd Najwyższy. Na podstawie przeprowadzonych i przedstawionych powyżej rozważań, brak było podstaw do uwzględnienia zarzutów zawartych w apelacji powoda. Z tych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art.385 kpc oddalił apelację powoda jako bezzasadną, orzekając o zwrocie kosztów procesu na podstawie art.98 kpc.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Najwyższy wyjaśnił#I ACa 878/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w. Ł. I#art. 417 k.c..#art. 417 k.c.#Art. 417 k.c.#art.24 k.c..#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 445 k.c.#art. 23 kc.#art. 24 kc#art. 418 k.p.k.#art. 102 k.p.c.#art.4§2 kkw#art.6 ust.2 Konwencji#art.23 kc#art.23 kc.#art.278§1 kpc#art.233 kpc.#art.379 pkt 5 kpc#art. 117 kpc#art. 6 kpc#art. 10 kpc#art. 11 kpc.#art.385 kpc#art.98 kpc.