Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 sierpnia 2016 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Franciszek Marcinowski Sędziowie: SSA Wojciech Wójcik (spr.) SSO del. Piotr Jarmundowicz Protokolant: Beata Grzybowska po rozpoznaniu w dniu 24 sierpnia 2016 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa M. P. przeciwko T. M. i W. K. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 25 stycznia 2016 r. sygn. akt I C 1816/14 1. oddala apelację; 2. zasądza od powoda na rzecz pozwanych solidarnie 1.710 zł kosztów postępowania apelacyjnego. U Z A S A D N I E N I E Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy oddalił powództwo powoda M. P. którego treścią było żądanie nakazania pozwanym T. M. i W. K. solidarnie opublikowania na ich koszt oświadczenia, w najbliższym po uprawomocnieniu się wyroku numerze „Gazety (...)", (…) o następującej treści: "W. K., jako redaktor naczelny „Kuriera (...)", a także jego wydawca-Wydawnictwo (...) T. M. z siedzibą we W. przepraszają M. P., za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez publikację artykułów w Kurierze (...)-nr (...) (numer specjalny z listopada 2014 r.) zawierających
--- STRONA 2 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 2 fałszywe i nierzetelne treści, z których wynikało, iż M. P. zamierza działać na szkodę krytej pływalni w K. oraz o zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz Domu Dziecka w K. kwoty 5.000 zł . Podstawę rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego stanowiły następujące ustalenia faktyczne. W numerze nr (...) „Kuriera (...)" z listopada 2014 roku na stronie 6 ukazał się artykuł pod tytułem: „Szokujący pomysł radnego P. (…) basen zagrożony?". W tym samym numerze Kuriera (...), na stronie 7 ukazał się artykuł pod tytułem: „Karkołomne pomysły radnego P.". Pozwany W. K. był redaktorem naczelnym „Kuriera (...)", a jego wydawcą - Wydawnictwo (...) T. M. z siedzibą we W.. Obecnie „Kurier (...)" nie ukazuje się. Pierwsza tura wyborów samorządowych w 2014 r. miała miejsce w dniu 16 listopada 2014 r., II tura 30 listopada 2014 r.). W wyborach tych na stanowisko burmistrza K. kandydował powód M. P.. W czasie publikacji artykułów powód piastował funkcję radnego Rady Miejskiej K.. Artykuł, który ukazał się na str. 6 pod tytułem „Szokujący pomysł radnego P.. (...) basen zagrożony?” był następującej treści: „Pomysł zmiany właściciela krytej pływalni w K. zszokował mieszkańców naszego miasta. Nasza redakcja otrzymała sygnały od zaniepokojonych osób korzystających na co dzień z basenu, obawiających się zmian na krytej pływalni. To tylko dzięki miastu K. oraz właścicielowi krytej pływalni – spółce (...): - (...) dzieci wchodzą na basen za darmo w ramach zajęć WF, - (…) seniorzy i inwalidzi korzystają z basenu na preferencyjnych stawkach, - wiele (...) firm wykupuje pakiety dla swoich pracowników, - bilety dla klientów indywidualnych są w przystępnej cenie.” Artykuł, który ukazał się na str. 7 pod tytułem „Karkołomne pomysły radnego P.” był nastęującej treści: „Postać lokalnej Platformy i urzędnik starosty A. zwrócił na siebie uwagę karkołomnym pomysłem, który zbulwersował naszych czytelników, ponieważ dotyka dumy K. – krytej pływalni. (…), którzy czekali na budowę basenu 40 lat, przyzwyczaili się do obiektu, w którym wypoczywają, relaksują się, a ich dzieci i wnuki uprawiają aktywnie sport. Nie da się tego osiągnąć bez zaangażowania miasta K. we współpracy z właścicielem spółką (...). Oddzielenie krytej pływalni od (...) oznacza, że przyszłość tej placówki jest zupełnie nieznana. Pan P. nie przedstawia żadnego alternatywnego scenariusza. Przypominamy, że dzieci ze szkół podległych starostwu powiatowemu, gdzie pracuje pan P., nie korzystają z darmowych zajęć na
--- STRONA 3 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 3 (...) basenie. Odpowiedzialnym za szkoły ponadgimnazjalne jest starostwo powiatowe, a starosta A. nie dofinansowuje zajęć WF-u na basenie (...) dla młodzieży z podległych sobie szkół.” Artykuł umieszczony na str. 7 został zilustrowany fotografią ulotki (z k. 36) przedstawiającej program wyborczy powoda z powiększonym fragmentem „Oddzielenie krytej pływalni, Twierdzy (...) i Podziemnej Trasy Turystycznej od (...)”. Na ten fragment ulotki wskazuje strzałka opatrzona u swej podstawy tekstem: „Pomysł kandydata M. P. na kulturę, sport i rekreację zawarty w jego materiałach wyborczych.” Powód startował w ww. wyborach w ramach Komitetu Wyborczego Lubię K.. Program wyborczy komitetu wyborczego i powoda „Nowa Perspektywa – K. 2020” był publikowany w charakterze ulotek i broszur. Właścicielem i zarządcą obiektu, zarówno w czasie publikacji programu jak i w chwili obecnej, był i jest Zakład Administracji Mieszkaniami Gminnymi Gminy Miejskiej K. sp. z o.o. w K. Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne. W orzecznictwie sądowym podkreśla się, że prawo do ochrony dóbr osobistych osób pełniących funkcje publiczne nie jest wyłączone, mimo to doznaje ono znacznych ograniczeń ze względu na publiczny charakter ich działalności i prawo obywateli w państwie demokratycznym do informacji o poglądach i działaniach takich osób. Pogląd ten odnosi się do wszystkich osób, grup i partii politycznych biorących udział w życiu publicznym oraz do ich wzajemnej relacji i poglądów. Osoby takie muszą liczyć się z tym, że są przedmiotem zainteresowania obywateli i środków masowego przekazu, a także innych polityków i osób prowadzących dzielność polityczną (porównaj wyrok Sądu Najwyższego z 26 lutego 2002 roku sygn. akt I CKN 413/01). Osoba podejmująca działalność publiczną powinna być świadomą, że jej życie (również prywatne), czyny oraz poglądy będą poddawane ocenie i weryfikacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 maja 2007 roku, sygn. akt I CSK 47/07). Oczywistym jest jednak, że granice dopuszczalności krytyki względem osób sprawujących funkcje publiczne nie pozwalają na publikowanie nieprawdy, ani na nierzetelne wykorzystywanie materiałów prasowych. Powód pełnił od wielu lat i nadal pełni funkcje publiczne na terenie miasta i powiatu (...) (bezpośrednio przed wyborem na stanowisko burmistrza K. powód był radnym). W tym czasie powód wielokrotnie poddawany był krytyce prasowej na łamach Kuriera (...). W toku przygotowań do wyborów samorządowych w 2014 r. powód,
--- STRONA 4 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 4 kandydujący w ramach Komitetu Wyborczego Lubię K., proponował program wyborczy tego komitetu wyborczego „Nowa Perspektywa – K. 2020”, jak i propagował własne inicjatywy. W celu dotarcia do jak największej liczby wyborców program ten był kolportowany w postaci ulotek i broszur. Jedna z nich zatytułowana „Zadbajmy o mieszkańców. Kultura, sport i rekreacja” stała się podstawą do opublikowania w numerze (...) (specjalnym) Kuriera (...) spornych artykułów. Fragment tej ulotki brzmi następująco: „Oddzielenie krytej pływalni, Twierdzy (...) i Podziemnej Trasy Turystycznej od (...)” – zarobione pieniądze np. przez Twierdzę (…) muszą być ponownie inwestowane w zabytek, a nie przejadane”. Przesłuchiwany w charakterze strony powód potwierdził, że jego program wyborczy zawierał taki postulat. Powód kierował się w tym zakresie wyliczeniami, zgodnie z którymi przynosząca dochody i zyski jedna z atrakcji turystycznych K. – Twierdza (…) – de facto finansowała (a raczej dofinansowywała) działalność zawsze przynoszącej straty krytej pływalni. Powodem kierowała chęć rozdzielenia tych dwóch (...) atrakcji tak, by dochody Twierdzy były spożytkowane na jej remont i uatrakcyjnienie, a nie „topione” w pływalni. Kryty basen bowiem, ze względu na wysokość zaciągniętego na jego budowę kredytu, jak i wysokie koszty działalności (ogrzewanie), przynosi permanentnie straty. Z tej przyczyny powód zamieścił w swej ulotce postulat, jak wskazany wyżej. Zarówno wówczas, jak i obecnie właścicielem i zarządcą obiektu jest Zakład Administracji Mieszkaniami Gminnymi Gminy Miejskiej K. sp. z o.o. w K.. Sąd uznał, iż pozwani, dopuszczając do opublikowania dwóch przedmiotowych artykułów, nie działali niezgodnie z prawem, a przedstawili w sposób prawidłowy bulwersujący, wg wydawcy, redaktora naczelnego i autora, fragment programu wyborczego powoda. Po pierwsze zauważyć należy, że treść obu artykułów stanowi polemikę i stawianie pytań nawiązujących do tekstu opublikowanej na stronie 7 Kuriera ulotki wyborczej powoda. Wytłuszczony i zakreślony fragment dał asumpt do wyrażenia zaniepokojenia przyszłością basenu. Fakt oddzielenia krytej pływalni od pozostałych dwóch obiektów bez przedstawienia sposobu jej finansowania po rozdzieleniu dawał podstawy do postawienia pytania zawartego w tytule na stronie 6 „(...) basen zagrożony?. Zaznaczyć również należy, że duża część artykułów na stronach 6 i 7 składa się z niebudzących wątpliwości zdań stwierdzających istniejący stan rzeczy (kto korzysta z basenu, kto jest jego właścicielem). W niewielkim mieście, jakim jest K., wzniesienie po wielu latach krytego basenu dostępnego dla ogółu
--- STRONA 5 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 5 mieszkańców, jest niewątpliwie wydarzeniem, z którego mieszkańcy ci czerpią dumę. Interesuje ich los basenu (jak ustalono jest to jedyny kryty miejski basen w K.), dostępność, ceny czy możliwość korzystania z niego przez dzieci w ramach lekcji WF. Niewątpliwie z tej przyczyny ustalenie, jakie plany wobec pływalni maja różni kandydaci na burmistrza, było istotne dla wyborców. Dlatego umieszczenie w ulotce wyborczej fragmentu dotyczącego basenu o treści: „Oddzielenie krytej pływalni, Twierdzy (...) i Podziemnej Trasy Turystycznej od (...)” dało podstawy do snucia dziennikarzowi Kuriera domysłów, jaki może być dalej los basenu. Oba artykuły prezentowały, w sposób prawdziwy, pomysły prezentowane przez M. P.. O ile ustalono jednoznacznie, że basen był własnością (...), to jego „oddzielenie” od (…) było jednoznaczne ze zmianą właścicielską. W artykułach jednak nie postawiono tezy, że basen zostanie sprzedany. Wyrażano jedynie zaniepokojenie przyszłością pływalni po jej oddzieleniu, jak również sugerowano, ze pomysł sam w sobie jest „karkołomny”. Tego rodzaju pytania stawiały oba artykuły, zainspirowane ulotką i powodowane troską o rozniecenie publicznej przedwyborczej dyskusji wśród wyborców co do dalszego losu (...) dumy. Zdaniem Sądu jedną z misji mediów jest „patrzenie władzy na ręce”. Skutkować to może m.in. podjęciem działań w okresie przedwyborczym, w którym poszczególni kandydaci prezentują programy wyborcze. Rolą prasy jest w owym czasie „rozbieranie programów na składniki pierwsze”, stawianie w tym zakresie pytań, drążenie tematów w celu ustalenia celowości, opłacalności czy też zasadności realizacji poszczególnych elementów programu. Z tego typu działaniami miał Sąd do czynienia w niniejszej sprawie. Nie ma znaczenia, iż strony prezentowały przeciwne opcje polityczne, a powód wielokrotnie wcześniej był atakowany na łamach Kuriera (...). W warunkach pluralizmu politycznego wystawianie się kandydatów i ich programów na pytania i zarzuty formułowane przez przeciwników podczas kampanii wyborczych jest rzeczą normalną i jest wpisane w „koloryt” kampanii. Ciężko oczekiwać by pytania te zawsze były formułowane w sposób łagodny i nie napastliwy. Wręcz odwrotnie, do standardowego działania przedwyborczego należy „prześwietlanie” programów przeciwników politycznych przez prasę opozycyjną. W ten sposób dochodzi do realnej weryfikacji obietnic wyborczych i ich wpływu (w razie wygrania wyborów) na życie wyborców. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, zarówno polskim, jak i europejskim, osoby sprawujące funkcję publiczne, jako wystawione na publiczny i medialny osąd, winny posiadać „grubszą skórę” niż przeciętny obywatel. Wynika z tego, iż wobec osób takich
--- STRONA 6 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 6 możliwe jest ostrzejsze stawianie ocen czy też opisywanie ich działalności. Jak wynika z orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2007r. osoba podejmująca działalność publiczną powinna być świadoma, że jej życie, czyny oraz poglądy będą poddawane ocenie i weryfikacji, ponieważ społeczeństwo ma prawo do pełnej informacji o wszystkich przejawach życia publicznego. Nie może to jednak prowadzić do usuwania wszelkich barier niedostępności, a tym samym do naruszenia samej istoty prawa do ochrony życia prywatnego. Ingerowanie w sferę prywatności może nastąpić wyjątkowo i obejmować tylko fakty, które pozostają w bezpośrednim związku z prowadzoną przez daną osobę działalnością publiczną (sygn. akt I CSK 47/07, wyrok SN z dnia 11 maja 2007r. ). Zdaniem Sądu opublikowanie przez pozwanych w listopadowym numerze Kuriera z 2014 r. tekstów dotyczących programu wyborczego przedstawionego przez M. P. (a nie samego powoda czy też osób mu bliskich), podyktowane były troską o poprawne wykonywanie władzy publicznej i w takim zakresie publikacje te korzystały z parasola ochronnego umożliwiającego ostrzejsze formułowanie zarzutów i pytań. Nie stwierdził Sąd bowiem by w którymś z dwóch artykułów pozwani postawili fałszywe lub nieprawdziwe tezy dezinformujące opinię publiczną. Treść obu artykułów była zgodna z prawem, rzetelna, przedstawiała prawidłowo wnioski wynikające z programu wyborczego, nacechowana była troską o ważny składnik życia K. i nie naruszała dóbr osobistych powoda. Informacje o faktach dotyczące powoda podane w spornym artykule są prawdziwe, a jak wiadomo z ugruntowanego już orzecznictwa, podawanie do publicznej wiadomości faktów prawdziwych, co do zasady nie może być zakazane zwłaszcza, gdy leży to w interesie społecznym. Prawdziwa wypowiedź o określonej osobie nie może z uwagi na treść zawartej w niej informacji naruszać dobrego imienia tej osoby (por. wyrok SN z dnia 9 grudnia 2009 r., IV CSK 290/09). Natomiast sugestie wynikające z artykułu, a dotyczące powoda, które można by potraktować jako jego ujemne oceny krytyczne mogą być ewentualnie oceniane w aspekcie zgodności ze społecznie uzasadnionym interesem. Swoboda wypowiedzi nie może obejmować tylko informacji i poglądów odbieranych przychylnie, albo postrzeganych jako nieszkodliwe, ale także i takich, które obrażają, oburzają, wywołują niepokój. Należy też podkreślić, iż granice dopuszczalnej krytyki są szersze w przypadku, gdy dotyczą one polityka czy osób pełniących funkcje publiczne tak jak powód, a ochrona dóbr osobistych nie może sięgać tak daleko, by zniechęcać do otwartej dyskusji nad sprawami leżącymi w kręgu zainteresowania
--- STRONA 7 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 7 publicznego. Nie sposób wymagać od dziennikarzy, aby powstrzymywali się od podawania informacji tylko z tego powodu, że płyną z nich pewne sugestie niekorzystne dla osób publicznych. Oznaczałoby to, że wolność prasy jest czysto iluzoryczna, a prawo społeczeństwa ograniczone do informacji nieistotnych. Materiał dowodowy sprawy nie wskazuje też by dziennikarze działali w złej wierze, z zamiarem oczernienia powoda. Nieodzowną przesłanką wyłączenia bezprawności jest działanie prasy (dziennikarza) w uzasadnionym interesie społecznym. Interes taki w wypadku publikacji prasowych dotyczyć musi sfery jawności życia publicznego i prawa społeczeństwa do informacji o osobach aktywnie działających na forum publicznym, cieszących się zainteresowaniem społecznym z uwagi na ich wpływ na kształtowanie życia publicznego i z tego względu podlegających szerszej krytyce społecznej i słabszej ochronie w sferze dóbr osobistych (vide Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 26 września 2013r., sygn. I ACa 597/13 ). Odnośnie zarzutu nie podjęcia przed publikacją prób skontaktowania się z powodem w celu uzyskania jego stanowiska w poruszanych w artykułach kwestiach, Sąd uznał, iż w realiach prasy darmowej, żyjącej jedynie z ogłoszeń, pozwani nie byli obowiązani do podjęcia takich prób. Pozwani oparli zawartość swoich artykułów na ulotce wyborczej powoda, z której treści wyciągnęli logiczne wnioski i w tym zakresie stawiali konkretne pytania. Natomiast treść tytułów, ich skład oraz rodzaj wybranej czcionki, jak wykazane zostanie w dalszej części uzasadnienia, podyktowana była charakterem segmentu prasy, w którym działał Kurier (...) i koniecznością ściągnięcia jak największej ilości czytelników. Niemniej treść tytułów nie przekroczyła zarówno ram dobrego smaku, jak i nie zawierała treści kłamliwych lub nieprawdziwych. Powód podnosił również zarzut sposobu skonstruowania wizualnego przekazu przedmiotowych stron. Uważał, że przedstawiony jest na zamieszczonych zdjęciach niekorzystnie, tak, by wydźwięk przekazu był negatywny. W tym zakresie Sąd zgodził się z argumentami pozwanego T. M., że tego typu skład, zarówno pod względem krzykliwości składu i czcionki, jak i doboru zdjęć, wymuszony był nieustającą tabloizacją mediów i koniecznością przyciągnięcia czytelników. Niewątpliwie, dla medium w postaci rozdawanej bezpłatnie gazety Kurier (...), ilość odbiorców, a co za tym idzie reklamodawców, miała życiowe znaczenie. Również nieskomplikowany przekaz tekstu obu artykułów tłumaczył pozwany koniecznością dostosowania się do wymagań rynku i poziomu odbiorców, którzy coraz częściej żądają obniżenia standardów prasy. Zgodził się z nim Sąd również w tych, przedstawionych wyżej,
--- STRONA 8 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 8 sugestiach. Nie jest tajemnicą, że, obiektywnie rzecz biorąc, jesteśmy świadkami wypierania lepszej jakości prasy przez gorszą. Aspekt ten dotyczy wszelkiego rodzaju przekazów prasowych, zarówno lokalnych, jak i ogólnokrajowych. Jedynie największe dzienniki są w stanie utrzymywać w miarę wysoki poziom artykułów (choć i tu zauważa się obniżanie lotów), natomiast na poziomie miasta o populacji ok. 30.000 mieszkańców, utrzymanie wysokiego poziomu prasy, gdy pragnie się zachować wysoki poziom czytelnictwa, jest niemożliwe. Z tej przyczyny dochodzi do stosowania skrótów myślowych, krzykliwych tytułów, krótkich, niezłożonych zdań i prostych w odbiorze treści nieobciążonych analizą – wszystkich atrybutów tabloidów. Wyrok Sądu Okręgowego apelacją zaskarżył powód w całości. Apelujący zarzucił Sądowi Okręgowemu: 1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę polegający na przyjęciu, że pozwani przy publikacji artykułów działali w granicach dozwolonej krytyki, a ich działania były uzasadnione słusznym interesem społecznym oraz troską o poprawne wykonywanie władzy publicznej, podczas gdy w rzeczywistości miały charakter oczywiście szkalujący, 2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych, za jego podstawę polegający na przyjęciu przez Sąd I instancji że układ graficzny artykułów ( tytuł, składnia, czcionka, zdjęcia) jest wymuszony tabloizacją mediów i koniecznością przyciągnięcia czytelnika, podczas gdy ich wydźwięk miał na celu przedstawienie w negatywnym świetle powoda, przekraczając przy tym granice dozwolonej krytyki, 3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 12 ust. pkt 1 ustawy -Prawo prasowe poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak weryfikacji i konfrontacji zebranych materiałów świadczy o zachowaniu szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej przez pozwanych, podczas gdy zachowanie szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych wymaga sprawdzenia zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości i konfrontacji zebranych informacji poprzez umożliwienie ustosunkowania się do nich przed ich publikacją, 4. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na rozstrzygnięcie w sprawie, tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., wyrażające się w dowolnej, nieprawidłowymi sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenie materiału dowodowego w sprawie, skutkującej przyjęciem, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, podczas gdy pod jego adresem w spornych
--- STRONA 9 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 9 artykułach kierowane były nieprawdziwe informacje, nie pozostające w zgodzie z treścią i intencją opracowanego przez Powoda programu wyborczego, a sam tytuł publikacji określający pomysły powoda jako „karkołomne” świadczy o naruszeniu dobrego imienia i wizerunku powoda, 5. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na rozstrzygnięcie, tj. art. 233 3 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny dowodów sposób wybiórczy, co spowodowało uznanie za wiarygodne tylko niektórych dowodów dopuszczonych oraz przeprowadzonych w trakcie postępowania sądowego, w tym dokonanie niewłaściwej oceny fragmentu ulotki wyborczej Powoda umieszczonej w artykule prasowym pt: „Karkołomne pomysły radnego P.” w zakresie rzeczywistych intencji Powoda dotyczących przyszłości (...) basenu. Wskazując na powyższe zarzuty pozwany wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie na rzecz powoda kosztów procesu za obie instancje. Przyjmując ustalenia faktyczne Sądu I instancji za własne Sąd Apelacyjny zważył, co następuje Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda jest bezzasadna. W ocenie Sądu Apelacyjnego wbrew zarzutowi zawartemu w apelacji Sąd Okręgowy nie naruszył zasady swobodnej oceny dowodów określonej w treści przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ten dokonał szczegółowych ustaleń faktycznych wskazał przy tym dowody, na jakich się oparł i dlaczego uznał je za wiarygodne. Stanowisko Sądu Okręgowego w tym zakresie uznać należy za prawidłowe nie tylko z uwagi na treść przepisów procedury cywilnej ale także jako zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby apelujący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, to jest regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 16 grudnia 2005 r. III CK 314/05). Należy przy tym mieć na względzie, że w granicach swobodnej oceny dowodów sąd zobowiązany jest również do przeprowadzenia selekcji dowodów, tj. dokonania wyboru tych, na których się
--- STRONA 10 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 10 oparł i ewentualnego odrzucenia innych, którym odmówił wiarygodności. Ponadto, jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (por. postanowienie SN z dnia 10.01.2002 r., II CKN 572/99; wyrok SN z dnia 27.09.2002 r., II CKN 817/00). Tymczasem powód nie wykazał, aby w rozumowaniu Sądu Okręgowego pojawiała się nielogiczność, która skutkować by miała zmianą rozstrzygnięcia sporu. Faktycznie wbrew temu na czym koncentrował się powód w wywiedzionej apelacji, sporne były nie okoliczności faktyczne, lecz ich ocena prawna odnośnie tego, czy wskazane w pozwie dwa artykuły prasowe stanowiły bezprawne naruszenie dóbr osobistych powoda. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Apelacyjny ustalając stan faktyczny nie dopuścił się zarzucanych w apelacji błędów. Podkreślić w tym miejscu należy, że naruszenie dobra osobistego musi być bezprawne, a więc co do zasady obiektywnie niezgodne z prawem. Natomiast powód w swojej argumentacji próbuje połączyć bezprawność z samym faktem poruszania kwestii zawartych w jego programie wyborczym. Jeżeli program wyborczy został sformułowany bardzo ogólnie to powód nie może dziwić się że mógł zostać zrozumiany w sposób opisany w artykułach. Ocena programu wyborczego osoby ubiegającej się o stanowisko Burmistrza czterdziestotysięcznego miasta jest ważnym zadaniem prasy w społeczeństwie obywatelskim. Jest to istotne także w tym zakresie zadanie dziennikarzy. Stosownie do artykułu 10 § 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności zapewnia się ochronę reputacji, wszystkich jednostek. Wymagania takiej ochrony muszą zostać wyważone w stosunku do interesów otwartej dyskusji na tematy polityczne, a zwłaszcza te prowadzone w kampaniach wyborczych o ochronie prawa dziennikarzy do przekazywania informacji w kwestiach interesu ogólnego wymaga od nich działania w dobrej wierze i w oparciu o precyzyjną podstawę faktyczną. Ustawodawca polski wprowadził ogólne domniemanie bezprawności naruszenia każdego dobra osobistego (art. 24 § 1 zd. 1 k.c.). Roszczenia z tytułu naruszenia tych dóbr nie przysługują jednak poszkodowanemu, jeżeli sprawca wykaże, że zachodziła jedna z przesłanek wyłączających bezprawność działania. Pojęcie bezprawności jest ujmowane bardzo szeroko w prawie cywilnym. Działanie
--- STRONA 11 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 11 (zaniechanie) uznamy za bezprawne, gdy jest ono sprzeczne z porządkiem prawnym lub zasadami współżycia społecznego. Koniecznym elementem wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobra osobiste jest prawdziwość twierdzeń co do faktów. Jego bezprawności nie uchyla dochowanie należytej staranności i rzetelności w sprawdzaniu i wykorzystaniu danych, na których zarzut się opiera. W konsekwencji tego, dochowanie lub niedochowanie należytej staranności, czy przeświadczenie sprawcy o prawdziwości zarzutu może mieć znaczenie jedynie przy ocenie winy, a więc w odniesieniu do odpowiedzialności majątkowej za naruszenie dóbr osobistych, jest natomiast obojętne z punktu widzenia bezprawności jako czynnika o charakterze obiektywnym. Należy wskazać, że orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z zakresu prawa wolności wypowiedzi gwarantowanego art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Zasadniczą wartością tego orzecznictwa, było sformułowanie reguły o fundamentalnym znaczeniu dla rozstrzygania konfliktów związanych z wypowiedziami dotyczącymi polityków w ramach ich działalności publicznej. Reguła ta w zachodniej literaturze przedmiotu często bywa określana jako „zasada Lingens" (ang. Lingens principle). Według wyprowadzonej w orzecznictwie ETPCz zasady Lingens - granice dopuszczalnej krytyki są odpowiednio szersze wobec polityków niż wobec osób prywatnych. W przeciwieństwie do tych ostatnich, ci pierwsi świadomie wystawiają każde swoje słowo i działanie na krytykę ze strony dziennikarzy i opinii publicznej i dlatego muszą w konsekwencji wykazywać się większym poziomem tolerancji. Kluczowe znaczenie w orzecznictwie wypracowanym na podstawie „sprawy Lingens” ma rozróżnienie pomiędzy stwierdzeniami co do faktów a wypowiedziami oceniającymi. Konieczność rozgraniczenia stwierdzeń co do faktów i wypowiedzi oceniających skutkuje przyjęciem zasady, że tylko fakty podlegają dowodzeniu, podczas gdy opinie oceniające takim rygorom nie podlegają. W sprawie niniejszej przedmiotowy materiał prasowy stanowił ocenę programu wyborczego powoda, czy też jego założeń. Dziennikarze mieli prawo w ocenie Sądu Apelacyjnego przedstawić społeczności lokalnej tego programu. Założeniem kampanii wyborczej jest dobrowolne poddanie się ocenie w tym krytyce przez kandydata, który zgłasza aspiracje przywódcze. Ocena, krytyka programu wyborczego jeżeli nie zawiera zwrotów obraźliwych mieści się w gwarantowanej swobodzie wypowiedzi. Pozwani w niniejszej sprawie granicy tej nie przekroczyli.
--- STRONA 12 ---
Sygn. akt I ACa 863/16 12 Jeżeli więc apelacja okazała się bezzasadna, to podlegał oddaleniu na podstawie przepisu art. 385 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu między stronami Sąd Apelacyjny wydał w oparciu o zasadę wynikająca z treści przepisu art. 98 § 1 k.p.c. Pozwani wygrali proces w instancji odwoławczej, a więc należy się im pełny zwrot poniesionych kosztów procesowych. Wojciech Wójcik Franciszek Marcinowski Piotr Jarmundowicz bp
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu#I ACa 863/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 sierpnia 2016 r. Sąd Apelacyjny we Wro#art. 12 ust.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 227 k.p.c.#art. 24 § 1 zd. 1 k.c.#art. 10 Europejskiej#art. 385 k.p.c.#art. 98 § 1 k.p.c.