§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok I ACa 840/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 marca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowica

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 840/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 marca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Mieczysław Brzdąk Sędziowie : SA Monika Dembińska SO del. Aneta Pieczyrak-Pisulińska (spr.) Protokolant : Iwona Posyniak po rozpoznaniu w dniu 23 lutego 2010 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa J. W. przeciwko Wydawnictwu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w B., P. W. i T. M. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 30 września 2009 r., sygn. akt I C 405/08 1) oddala apelację; 2) zasądza od powoda na rzecz każdego z pozwanych kwoty po 2970 (dwa tysiące dziewięćset siedemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 840/09 UZASADNIENIE --- STRONA 2 --- Powód J. W. wniósł pozew przeciwko Wydawnictwu (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w B., P. W. i T. M. żądając zobowiązania każdego z pozwanych do opublikowania w terminie 21 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, na pierwszej stronie „(...)” będącej lokalnym dodatkiem „(...)”, a także na stronie internetowej WWW.(...) oraz na pierwszej stronie (...) na własny koszt, obejmującego nie mniej niż ¼ strony oświadczenia o wyróżniającym się tytule, w treści którego każdy z pozwanych odpowiednio jako Redaktor Naczelny, Zastępca Redaktora Naczelnego i Wydawca przeprasza Pana J. W. za bezprawne naruszenie Jego dobrego imienia oraz Jego prawa do prywatności, a w szczególności za zamieszczenie w „(...)” z dnia 17.04.2008 r. (Nr (...)) artykułu autorstwa T. M., w którym zostały zawarte stwierdzenia sugerujące opinii publicznej, iż powód dopuszcza się zachowań niezgodnych z prawem, w celu osiągnięcia niesprecyzowanej korzyści, a nadto za zamieszczenie we wskazanym artykule, bez zgody powoda jego danych osobowych, co naruszyło jego dobro osobiste w postaci prawa do prywatności. Powód domagał się także zobowiązania T. M. i P. W. do opublikowania w terminie 21 dni od uprawomocnienia się wyroku na całej 11 stronie „(...)” treści przedmiotowego wyroku, zasądzenia solidarnie od wszystkich pozwanych na swoją rzecz tytułem zadośćuczynienia kwot: 50.000 złotych za naruszenie dobrego imienia i 50.000 złotych za naruszenie prawa do prywatności wraz z odsetkami, a także zasądzenia solidarnie od pozwanych na rzecz Caritas Archidiecezji (...) kwoty 100.000 złotych wraz z odsetkami oraz zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu wskazał, iż w związku z negatywnym przedstawieniem w treści artykułu Spółki Akcyjnej (...), zamieszczono także informacje o samochodzie M. bus użytkowanym przez spółkę i jej prezesa J. W., w sposób sugerujący, iż powód jest człowiekiem skłonnym do działań nielegalnych, co naruszyło jego dobra osobiste, a to cześć, godność i dobre imię. Dodatkowo informacje podane odnośnie uwidocznionego w dowodzie rejestracyjnym przeznaczenia pojazdu były nieprawdziwe, a dane osobowe powoda podano bez jego zgody. Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów na swoją rzecz, podnosząc iż publikacja nie była bezprawna, ponieważ miała charakter krytyczny, podane dane w czasie , którego artykuł dotyczy były prawdziwe, a powód jest prezesem zarządu spółki wydawniczej (...) S. A i sam ujawnił swoje dane w stopce redakcyjnej tytułów wydawniczych. Wyrokiem z dnia 30 września 2009 r. Sąd Okręgowy w Bielsku Białej powództwo oddalił i zasądził na rzecz każdego z pozwanych kwoty po 3.977, 00 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Podstawą takiego rozstrzygnięcia były następujące ustalenia: W czasopiśmie (...) z dnia 17.04.2008 r. (nr (...)) na stronach (...), wydawanym przez Wydawnictwo (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w B., którego redaktorem naczelnym jest P. W., ukazał się artykuł T. M. zatytułowany (...). Odnośnik do tego artykułu zamieszczony był także na stronie internetowej czasopisma (www.(...)). Zawarty był w nim także fragment dotyczący powoda (str. (...)), w podrozdziale „(...)”, którego treść brzmiała: „Zajęcie może mieć też policja. Gazeta i telewizja internetowa (...) dysponują efektownym granatowym m. busem, który jest zarejestrowany jako pojazd specjalny… sanitarny na nazwisko J. W., pełniącego funkcję prezesa zarządu spółki akcyjnej(...), wydawcy gazet. Zgodnie z prawem o ruchu drogowym pojazd specjalny musi posiadać specjalne wyposażenie do spełniania określonej funkcji, a przewożone mogą być nim osoby i rzeczy związane z wykonywaniem tej funkcji. Na zdjęciu uchwyciliśmy jak wóz (...) stoi przed (...) ratuszem w dniu sesji rady miejskiej, a pracownicy bynajmniej nie szykują się od przewozu sanitarnego, tylko zwijają majdan po sesji. Dlaczego (...) nie może zarejestrować swojego busa jako wóz telewizyjny? Trudno doprawdy dociec, bo od samochodu specjalnego radiowo-telewizyjnego, podobnie jak i od sanitarnego, nie trzeba płacić podatku od środków transportu. Nie o taki wybieg więc tu chodzi. Tak czy siak, policja powinna na mocy prawa o ruchu drogowym zatrzymać dowód rejestracyjny busa (...), gdyż dane w nim zawarte nie odpowiadają stanowi faktycznemu i jest on użytkowany niezgodnie z przeznaczeniem. A swoja drogą dlaczego służbowy było nie było samochód zarejestrowany jest nie na spółkę lecz na nazwisko prezesa, czyli jednego z pracowników, który nie posiada nawet pól akcji tej spółki?. Czyżby prezes z własnej kieszeni musiał pokrywać koszty zakupu benzyny, a wcześniej też auta? Nie da się tego wykluczyć”. Na tle tekstu wytłuszczona została także fraza: „(...)”. --- STRONA 3 --- Autorka T. M. przed publikacją tekstu nie kontaktowała się z prezesem zarządu Spółki Akcyjnej(...) J. W.. Jedyny ówczesny akcjonariusz I. K. odmówiła natomiast informacji. Ostateczna wersja tekstu została przygotowana po 2-3 miesiącach zbierania materiałów i po zatwierdzeniu w dniu 14 kwietnia 2008 r. przez redaktora naczelnego P. W., następnego dnia (15.04) złożona do druku. W publikacji zamieszczono dwa zdjęcia opisywanego samochodu M. (...), stojącego pod (...) ratuszem, oznaczonego logo(...) i podpisano je „samochód sanitarny w trakcie wykonywania swoich prawdziwych zadań”. J. W. nabył ten wskazany wyżej samochód jako pojazd specjalny sanitarny i zarejestrował go w B. jako samochód o przeznaczeniu specjalnym sanitarnym w dn. 3.01.2008 r. Następnie dokonał w nim zmian, przez zdemontowanie wyposażenia sanitarnego i zabudowanie go specjalistycznym sprzętem radiowo-telewizyjnym oraz zmianę koloru z pomarańczowego na niebieski. Po badaniu technicznym w dn. 14.04.2008 r., na wniosek J. W. z dn. 16.04.2008 r. Prezydent B. decyzją z dn. 27.05.2008 r. zmienił przeznaczenie pojazdu na radiofoniczny/telewizyjny. Powód, w czasie gdy był właścicielem samochodu użyczał go, a w dn. 10.10.2008 r. sprzedał spółce (...), która w listopadzie 2008 r. zarejestrowała go w L., jako pojazd o przeznaczeniu radiofoniczny/telewizyjny. Powód był wymieniony z imienia i nazwiska jako prezes zarządu Spółki Akcyjnej (...) w stopce redakcyjnej internetowego wydania gazety. Mając na uwadze te ustalenia Sąd Okręgowy wskazał, że działania pozwanych, polegające na opublikowaniu przedmiotowego artykułu nie były bezprawne, ponieważ znajdowały odzwierciedlenie w faktach, a zatem były prawdziwe. Zostały także przedstawione w sposób nie wykraczający poza dopuszczalny styl, a przede wszystkim nie były w stosunku do powoda znieważające czy obraźliwe, co mogłoby powoda dotknąć, poniżyć lub narazić na utratę zaufania. Nie zostało także naruszone prawo do prywatności powoda, ponieważ w zakresie którego artykuł dotyczy wykonywał on działalność publiczną. W szczególności dóbr osobistych nie narusza umieszczenie informacji o jego osobie, gdyż nawet gdyby przyjąć, iż artykuł ma negatywny wydźwięk, to na podstawie fragmentów nie odnoszących się do powoda czytelnik nie może odnieść wrażenia, że powód jest człowiekiem skłonnym do działań nielegalnych. Artykuł opisywał bowiem wiele elementów dotyczących spółki (...) i osób z nią związanych i z tego powodu został nawet podzielony przez wprowadzenie podtytułów, z których każdy dotyczył odrębnej kwestii. Nie można zatem przypisywać oddziaływania całego tekstu do osoby powoda, podobnie jak frazie „(...)”. J. W. został bowiem opisany w zakresie konkretnego zdarzenia i ocena naruszenia jego dóbr osobistych może odbyć się wyłącznie w odniesieniu do tekstu dotyczącego jego. Informacje podane w podtytule „(...) „ trzeba było zadaniem sądu pierwszej instancji uznać za prawdziwe. Zarówno one jak i wydrukowane fotografie odnosiły się do zdarzenia mającego miejsce w czasie sesji Rady Miejskiej w B., kiedy to samochód M. (...) należał do powoda, był zarejestrowany jako pojazd specjalny sanitarny i był używany przez pracowników (...) do nagrywania sesji jako samochód radiowy/telewizyjny. Fakt, iż artykuł ukazał się w wydaniu gazety sprzedawanym w dniu 17 kwietnia 2008 r., kiedy to w dowodzie rejestracyjnym widniała już adnotacja o przeznaczeniu radiowym/telewizyjnym nie spowodowało, że używanie samochodu przed 16 kwietnia 2008 r. w celu nagrywania stało się zgodne z ówczesnym przeznaczeniem pojazdu. Nie sposób wymagać również od autora, redaktora naczelnego czy wydawcy, aby jeszcze w dniu publikacji dokonywali weryfikacji, czy opisany stan rzeczy jeszcze trwa, tym bardziej że tekst był przygotowywany przez 2-3 miesiące i oddany do druku 15 kwietnia, a więc dzień przed dokonaniem zmian w dowodzie rejestracyjnym. Weryfikacja taka była by także bardzo trudna, czy nawet niemożliwa, ponieważ po wydrukowaniu czasopisma praktycznie nie ma możliwości zmiany jego treści. Sąd nie uznał za istotny zarzutu braku zasięgnięcia informacji na temat przeznaczenia samochodu u powoda, ponieważ autorka informacje te uzyskała z wiarygodnego źródła - dokumentów urzędowych, a nie istniały przesłanki do podważenia ich wiarygodności. Tym samym twierdzenie o naruszeniu obowiązku zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych określonego w art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo prasowe --- STRONA 4 --- był zdaniem Sądu Okręgowego chybiony, podobnie jak zarzut naruszenia zasad etyki dziennikarskiej wynikający z regulacji branżowych dziennikarzy. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że nie ma podstaw do przyjęcia, że rozpoczęcie fragmentu publikacji dotyczącej powoda zdaniem „zajęcie może mieć też policja” ma za zadanie wywołać u czytelnika poczucie, że prezes zarządu spółki (...) J. W. podejmuje działania niezgodne z prawem. Zdanie odnosi się bowiem do opinii autorki, że z uwagi na używanie pojazdu niezgodnie z przeznaczeniem, dowód rejestracyjny powinien być zatrzymany przez policję na mocy prawa o ruchu drogowym. Opinia nie może stanowić naruszenia dóbr osobistych powoda, ponieważ opiera się na zgodnym z prawdą twierdzeniu, że samochód był użytkowany niezgodnie z przeznaczeniem, a więc w sposób naruszający w szczególności art. 2 pkt. 36 ustawy prawo o ruchu drogowym, który stanowi iż w pojeździe specjalnym, z dostosowanym nadwoziem lub posiadającym specjalne wyposażenie mogą być przewożone rzeczy i osoby związane w wykonywaniem tej specjalnej funkcji. Nie podzielono także poglądu, że samochód zarejestrowany na powoda był używany niezgodnie z przeznaczeniem, za sugerujące, iż działanie J. W. w zakresie rejestracji było spowodowane zamiarem uzyskania bliżej nieokreślonej korzyści niezgodnej z prawem, a tym samym naruszało jego dobre imię. Okoliczność ta była bowiem prawdziwa, a postawione przez autorkę pytania o cel działania polegającego na rejestracji pojazdu z innym przeznaczeniem niż faktycznie wykonywane nie sugerowały jednoznacznie, że powód podejmował działania niezgodne z prawem. W kontekście okoliczności, że faktyczny sposób korzystania był inny niż wskazany w dokumentach rejestracyjnych były zresztą uzasadnione. Za naruszające dobra osobiste nie mogło także zostać uznane stwierdzenie, że powód nie stosuje „wybiegu”, tym bardziej iż słowo „wybieg” odnosiło się do uniknięcia płacenia podatku, a to zostało przez samą autorkę wykluczone. Sąd Okręgowy uznał również, że powód w zakresie jego działalności w Spółce Akcyjnej (...), a więc działalności publicznej podlegał kontroli i krytyce. Publikowanie zaś rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen działalności publicznej, zgodnie z art. 41 ustawy prawo prasowe pozostaje pod ochroną prawa. Działalność publiczna jest rozumiana jako aktywność obejmująca wszelkie, wzbudzające uzasadnione zainteresowanie społeczeństwa działania polityczne, społeczne, gospodarcze czy zawodowe, a taką publiczną działalnością jest działalność wydawnicza spółki, której prezesem był powód. Kupno samochodu w celu używania go do prowadzenia działalności medialnej przez spółkę jednoznacznie jest związane z działalnością spółki. W tym zakresie J. W. nie mógł więc być uznany za osobę prywatną i zamieszczenie informacji na ten temat nie stanowi naruszenia dóbr osobistych, w szczególności prawa do prywatności. Swoje dane osobowe powód udostępnił sam skoro były zamieszczone w stopce redakcyjnej. Tym samym nie doszło do naruszenia art. 14 ust. 6 prawa prasowego. Ostatecznie Sąd pierwszej instancji stwierdził, że pozwani nie ponoszą odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych powoda, a ponieważ publikacja artykułu nie była bezprawna - nie było potrzeby rozpatrywania zarzutu zawinienia pozwanych i ich odpowiedzialności w zakresie zadośćuczynienia, co uzasadniało oddalenie powództwa w całości. Jako podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu powołał Sąd art. 98 § 1 i 3 kpc, 99 kpc w związku z przepisami rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości z dn. 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U nr 163, poz. 1348 ze zm. i nr 163, poz. 1349 ze zm.) . Powód J. W. zaskarżył ten wyrok w całości, zarzucając naruszenie prawa materialnego art. 23 kc w zw. z art. 24 kc przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że ocena bezprawności naruszenia czci powoda przez wypowiedzi T. M., które mają charakter opinii, winna być oparta na ustaleniu, czy oceny te mają swoje uzasadnienie w prawdziwych faktach i czy powinna być przeprowadzona jako abstrakcyjna analiza znaczenia pojedynczych sformułowań wchodzących w skład wypowiedzi, w oderwaniu od kontekstu i ogólnego wydźwięku całej publikacji; art. 12 ust 1 pkt 1 prawa prasowego przez wadliwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że nie można mówić o braku należytej --- STRONA 5 --- staranności po stronie pozwanej T. M., mimo że nie zwróciła się ona do powoda o wypowiedź na temat przyczyn utrzymywania w dowodzie rejestracyjnym wpisów niezgodnych z faktycznym przeznaczeniem pojazdu, a zamiast tego zawarła w swojej wypowiedzi jednoznaczne sugestie, że taki stan rzeczy ma uzasadnienie w stosowanym przez powoda wybiegu niezgodnym z prawem; art. 41 w zw. z art. 14 ust 6 prawa prasowego przez jego wadliwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że działalność powoda jako właściciela samochodu M. (...), polegającą na jego udostępnieniu spółce prowadzącej działalność w zakresie wydawania prasy, jest działalnością związaną z działalnością publiczną powoda; art. 14 ust. 6 prawa prasowego w zw. z art. 23 przez jego wadliwą wykładnię polegającą na przyjęciu, że podawanie bez zgody powoda do wiadomości publicznej prawdziwych faktów z prywatnego życia powoda, wskazujących na popełnienie przez powoda jako właściciela samochodu wykroczenia drogowego nie narusza jego dobra osobistego w postaci prawa do prywatności oraz naruszenie prawa procesowego - art. 227 kpc, mające wpływ na wynik sprawy przez odmowę dopuszczenia dowodów z zeznań świadków i dowodu z opinii biegłego językoznawcy, pomimo że okoliczności faktyczne, które powód chciał dowieść przy pomocy tych dowodów miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W oparciu o tak sformułowane zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie co do istoty sprawy przez uwzględnienie wszystkich roszczeń niemajątkowych i majątkowych i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu. Pozwani P. W. i T. M. w pisemnych odpowiedziach na apelację (k. 286-289 i 291-299) oraz Wydawnictwo (...) na rozprawie (protokół k. 329) wnieśli o oddalenie apelacji jako oczywiście bezzasadnej i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: W pierwszym rzędzie należy odnieść się do zarzutów skarżącego dotyczących naruszenia prawa procesowego, co miało w konsekwencji zdaniem powoda prowadzić do nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego, gdyż tylko przy prawidłowo ustalonych faktach, można prawidłowo zastosować przepisy prawa materialnego. Zarzuty powoda w tym względzie odnosiły się do oddalenia wniosków o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków i opinii biegłego językoznawcy, które miały mieć znaczenie dla oceny krzywdy doznanej przez powoda (art. 227 kpc). Zgodnie z art. 6 kc obowiązek udowodnienia faktów spoczywa na osobie, która wywodzi z nich skutki prawne. Z tego względu jak się powszechnie przyjmuje w sprawach o ochronę dóbr osobistych na stronie powodowej ciąży powinność wykazania, że doszło do naruszenia dobra osobistego określonym działaniem pozwanego i że pomiędzy tym działaniem a naruszeniem zachodzi związek przyczynowy, zaś strona pozwana ma udowodnić, że jej działanie nie było bezprawne. Skutkiem braku bezprawności jest więc odmowa udzielenia ewentualnej ochrony i z tego względu prowadzenie dowodu ze świadków i biegłego z zakresu językoznawstwa było zbędne. Nie można także zakładać, że każdy przypadek naruszenia dóbr osobistych wymaga ustalenia, że spowodowało to reakcję społeczną. Wystarczające jest bowiem zastosowanie obiektywnej oceny danej wypowiedzi (por. wyr. SN z dn. 23.03.2005 r. I CK 639/04). Dodatkowym argumentem może być przywołanie poglądu SN wyrażonego w orzeczeniu z dn. 8.20.2008 r. I CSK 334/07, iż w wypadku poddania określonych faktów i ich oceny pod osąd sądu miarą stopnia dolegliwości rozpowszechniania tych faktów lub negatywnych ocen, pod kątem naruszenia dóbr osobistych jest sposób odczuwania przez większość rozsądnie myślących ludzi, których wyrazicielem jest sąd, który to pogląd Sąd Apelacyjny w pełni podziela. Z tych względów przedstawione ustalenia Sądu Okręgowego, stanowiące przyjętą przez Sąd podstawę faktyczną rozstrzygnięcia sąd drugiej instancji uznaje za własne. Przechodząc do analizy zarzutów naruszenia przy rozpoznaniu sprawy przepisów prawa materialnego należy wskazać: --- STRONA 6 --- Istotnie, w wypadku naruszenia dóbr osobistych dokonanych słowem decydujące i podstawowe znaczenie ma podział na twierdzenia co do faktów oraz sądy wartościujące czyli oceny i poglądy, jednakże często dopiero zastosowane przez autora proporcje pomiędzy faktami i opiniami oraz literackie środki wyrazu decydują o klasyfikacji. Dla potrzeb postępowania sądowego można, a nawet niektórych wypadkach trzeba ograniczyć się do wypowiedzi przekazujących odbiorcy fakty, które oceniane są pod względem ich prawdziwości oraz inne wypowiedzi, które oceniane mogą być jedynie pod względem stosownej bądź nie formy. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd wprawdzie szeroko wypowiadał się na okoliczność, czy informacje dotyczące zarejestrowanego na nazwisko powoda samochodu M. były prawdziwe, ale było to związane z zarzutem wskazanym w pozwie, że w chwili publikacji dane odnośnie rejestracji nie odpowiadały prawdzie. Ze zgromadzonych dokumentów, jednoznacznie jednak wynika, że adnotacja o zmianie przeznaczenia pojazdu z sanitarnego na radiowy/telewizyjny miała miejsce w dniu 16.04.2008 r. (dowód rejestracyjny k. 181), a więc w chwili gdy artykuł był już w druku i jak trafnie zauważył sąd pierwszej instancji zmiana ta nie spowodowała, iż wcześniejsze korzystanie z pojazdu w sposób inny niż wynikało to z jego przeznaczenia wskazanego w dokumentach stało się zgodnie z przepisami prawa o ruchu drogowym. Opinie autorki wyprowadzone w oparciu o te prawdziwe ustalenia nie zostały zaś uznane za naruszające dobra osobiste powoda dlatego, że znajdowały uzasadnienie w faktach ale z powodu mieszczenia się ich w ramach dozwolonej krytyki. Nie można było także podzielić poglądu powoda dotyczącego niezachowania przez T. M. należytej staranności (art. 12 ust. 1 pkt 6 prawa prasowego), wynikającego z faktu, że nie zwróciła się ona do powoda o wyjaśnienie kwestii rejestracji samochodu. W orzecznictwie SN wyrażono pogląd, że jeżeli ktoś (z reguły dziennikarz) powołuje się na źródła informacji, uwolni się od odpowiedzialności, jeśli powołane źródło informacji rzeczywiście wypowiedziało się w danej sprawie (i nie jest anonimowe) i według rozsądnej oceny zasługiwało na zaufanie (było wiarygodne) (por. wyrok z dnia 5 marca 2002 r., I CKN 535/00, M. Praw. 2002, nr 7, s. 292). Odnosząc to do niniejszej sprawy należy wskazać, iż informacje o przeznaczeniu samochodu ujawnione w dokumentach rejestracyjnych autorka uzyskała z dokumentów znajdujących się w Wydziale Komunikacji Urzędu Miejskiego w B.. Nie miała zatem żadnych podstaw aby nie dać im wiary. Nawet zaś w wypadku, gdyby dane te uzyskała ze źródeł osobowych (zeznania T. M. k. 216 v), to znajdowały one potwierdzenie w dokumentach (zeznania T. M. k. 217), co powodowało, że zasięganie informacji u innych osób, w tym powoda było zbędne. Prawo prasowe nie wymaga zresztą, by dziennikarz przed opublikowaniem artykułu zawierającego informacje przedstawiające w niekorzystnym świetle osoby opisane w publikacji kontaktował się z nimi i umożliwił im ustosunkowanie się do zarzutów, gdyż tym celom służy instytucja sprostowania z art. 31 prawa prasowego (por. wyr. SA w Poznaniu z dn. 27.09.2005 r. I ACa 1443/03). Wiąże się to zresztą z kolejnym zarzutem apelacji – podawania przez pozwaną faktów z życia prywatnego powoda, co jest bezprawne nawet w wypadku, gdy fakty te są prawdziwe. Przepis art. 14 ust. 6 prawa prasowego stanowi, że nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną tej osoby. W orzeczeniu SN z dn. 24.01.2008 r., przywołanym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wskazuje się, że działalność publiczna to szeroko rozumiana aktywność, wzbudzająca uzasadnione zainteresowanie społeczeństwa. Z kolei w literaturze wypowiadany jest pogląd (n. p. P. Winczorek Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., Warszawa 2000, s. 66.), iż „przez życie prywatne rozumie się wszystkie te okoliczności, zachowania, wydarzenia, które nie są bezpośrednio związane z wykonywaniem przez daną osobę zadań publicznych lub dokonywaniem innych czynności i prowadzeniem działalności o publicznym zasięgu i znaczeniu”. Niewątpliwie działalność na rynku mediów, zwłaszcza ukierunkowana na „wyciąganie całej prawdy” (zdjęcie reklamy S.A. (...) k. 107) i krytykę poczynań lokalnych władz (zeznania T. M. k. 216-217) jest działalnością publiczną i z tego powodu zachowania się prezesa tej spółki związane z jej działalnością nie mają charakteru prywatnego. Autorka nie podawała innych faktów z życia prywatnego powoda, niż te które były związane z funkcjonowaniem wydawnictwa gazety internetowej (...). Trudno bowiem uznać, że zakupienie samochodu dla potrzeb spółki, na co wskazywał sam powód w swoich zeznaniach (k. 212 v, 213 v) oraz użyczenie go jej dla przeprowadzania transmisji nie wiąże się z działalnością tego podmiotu. Zarzut powoda o wkroczeniu w prywatną sferę życia byłyby uzasadniony tylko w wypadku, gdyby autorka podała n. p. jakim samochodem powód jeździ do pracy --- STRONA 7 --- lub na wakacje, a takich informacji w przedmiotowym tekście nie zamieszczono. Naruszeniem prawa do prywatności nie jest także podanie imienia i nazwiska danej osoby, gdyż wymienienie personaliów celem identyfikacji nie może zasadniczo być uznane za bezprawne. (por. wyrok SA w Łodzi z dn. 25.05.2006 r. I ACa 15/06), tym bardziej że jak wynika z zeznań pozwanego P. W. dane osobowe powoda jako Prezesa wydawcy były zamieszczane w internetowym wydaniu gazety, czemu powód nie zaprzeczył (zeznania k. 213), a więc były powszechnie dostępne. Chybiony był także zarzut związany z przypisaniem sądowi pierwszej instancji dokonania abstrakcyjnej analizy pojedynczych sformułowań, zamiast zbadania ogólnego kontekstu i wydźwięku całej publikacji co miało naruszać art. 23 kc w zw. z art. 24 kc. Sąd Okręgowy wyraźnie stwierdził, iż artykuł ma negatywny wydźwięk, jednakże uznał, że fragment dotyczący powoda był wyraźnie wydzielony i na jego podstawie odbiorca nie mógł odnieść wrażenia, iż to powód jest człowiekiem skłonnym do działań nielegalnych. Warto zresztą zauważyć, że i sam powód w pozwie koncentrował się właśnie na części oznaczonej podtytułem „(...)”. Napisy o „(...)” istotnie miały przyciągnąć uwagę, ale oceniając je obiektywnie - odnosiły się głównie do kwestii legalności wydawania tytułu prasowego oraz pochodzenia środków finansowych przeznaczonych na działalność spółki i podwyższenie jej kapitału, które to zagadnienia nie były z powodem w żaden sposób powiązane. Publikacja miała charakter tzw. publikacji śledczej, mającej na celu ujawnienie istniejących zdaniem autorki nieprawidłowości w funkcjonowaniu podmiotu prowadzącego działalność medialną i występującego z krytycznymi ocenami innych osób, w szczególności miejscowych władz. W trakcie takiego dziennikarskiego „śledztwa” czyli zbierania danych do publikacji, o ile nie toczy się jednocześnie postępowanie przygotowawcze, nie obowiązuje zasada domniemania niewinności określona w przepisie art. 5 § 1 kpk. Wprost przeciwnie dziennikarz może, gdy uzyska przekonanie, że doszło do popełnienia czynu zabronionego, opublikować materiał zawierający informacje o okolicznościach tego czynu oraz dane osób, które uznał za sprawców, a taki materiał może być uznany za swego rodzaju zawiadomienie o przestępstwie realizujące obowiązek z art. 304 § 1 kpk. Wprawdzie przy wykroczeniach taki obywatelski obowiązek zawiadomienia o ich popełnieniu nie przewidziany, ale dokonanie doniesienia nie jest bezprawne. Tym samym zarzut, że wskazując w tekście możliwość popełnienia wykroczeń z art. 95a i 96 § 1 pkt 6 kodeksu wykroczeń pozwani naruszyli dobra osobiste powoda nie jest zasadny. Wykroczenia te może zresztą popełnić każdy, kto posługuje się dowodem rejestracyjnym zawierającym dane niezgodne ze stanem faktycznym lub dopuszcza do korzystania pojazdu niezgodnie z jego przeznaczeniem, a więc nie tylko właściciel, ale także kierowca czy użytkownik. Pozwana nie przypisywała bezpośrednio powodowi odpowiedzialności za te wykroczenia, a jedynie na podstawie ustalonych przez siebie faktów wskazywała na możliwość interwencji policji, co nie jest ani naganne ani bezprawne. Podobne uwagi można odnieść co do stwierdzenia, o stosowaniu przez powoda wybiegu niezgodnego z prawem lub służącego obejściu prawa. T. M., co także podkreślił Sąd Okręgowy stwierdziła, że brak zmiany przeznaczenia pojazdu w dowodzie rejestracyjnym nie służy uniknięciu zapłaty podatku, a więc nie jest wybiegiem zmierzającym do obejścia prawa. Tym samym nie można zasadnie twierdzić, że sugeruje to działanie niezgodne z prawem. Zauważyć zresztą należy, że każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP). Ograniczenie tego prawa może nastąpić wyłącznie ze względu na określoną w ustawach ochronę wolności i praw innych osób oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa (art. 61 ust. 3 Konstytucji). Podobne zasady wyraża art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, przyznający każdemu prawo do wolności wyrażania opinii, z tym że doznaje ono ograniczenia przez wymóg ochrony dobrego imienia i praw innych osób. Z tego względu każdy obywatel ma prawo do wyrażania swego zdania i swojej oceny działań podejmowanych przez osoby pełniące funkcje publiczne, a ograniczeniem prawa do wyrażania opinii jest, między innymi, konieczność ochrony dobrego imienia i praw osób ocenianych. Także dziennikarze mają prawo, a nawet obowiązek oceny działań osób wykonujących funkcje publiczne, a także ich. Z natury rzeczy krytyczne teksty mogą być bardziej dosadne, o ile nie przekraczają ram rzeczowości, a ich forma jest dozwolona. Mając na uwadze te właśnie okoliczności należało stwierdzić, iż fakty podane odnośnie powoda w tekście T. M. były prawdziwe, a wyrażone przez nią opinie nie naruszały norm lub porządku prawnego czy zasad --- STRONA 8 --- współżycia społecznego, nie były obraźliwe, czy znieważające, a tym samym działanie pozwanych nie było bezprawne. (art. 41 prawa prasowego). Jak wskazano wyżej nie było podstaw do podzielenia prezentowanego w apelacji zapatrywania, iż doszło do naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię przepisów artykułów 23 kc, 24 kc oraz 12 ust 1 pkt 1, 41 i 14 ust. 6 prawa prasowego. Z tych też względów Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda jako niezasadną na podstawie przepisu art. 385 kpc. O kosztach orzeczono na mocy art. 98 § 1 i 3 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 840/09 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 marca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowica#art. 12 ust. 1 pkt#art. 2 pkt.#art. 41 ustawy#art. 14 ust. 6 prawa#art. 23 kc#art. 24 kc#art. 12 ust#art. 14 ust#art. 23 przez#art. 227 kpc#art. 6 kc#art. 31 prawa#art. 24 kc.#art. 5 § 1 kpk.#art. 304 § 1 kpk.#art. 54 ust. 1 Konstytucji#art. 61 ust. 3 Konstytucji#art. 10 Europejskiej#art. 41 prawa#art. 385 kpc.#art. 108 § 1 kpc.