Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 83/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 marca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Alicja Surdy Sędzia: Sędzia: SA Jolanta Terlecka SA Zbigniew Grzywaczewski (spr.) Protokolant sekr. sąd. Aneta Dudek po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2010 r. w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa D. S. przeciwko S. L. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Siedlcach z dnia 30 listopada 2009 r., sygn. akt I C 1269/08 oddala apelację. I ACa 83/10 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 30.11.2009 r., Sąd Okręgowy w Siedlcach oddalił powództwo powoda D. S. o ochronę dóbr osobistych i zasądzenie od pozwanego S. L. na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża kwoty 25.000 złotych. W uzasadnieniu Sąd I instancji podał, że powód D. S. prowadzi działalność gospodarczą - Zakład (...) położony w Ś.. Przedmiotem działalności jest m.in. ubój bydła. Wokół zakładu znajdują się tereny rolnicze oraz tereny zabudowy zagrodowej. Bezpośrednim sąsiadem nieruchomości, na której znajduje się zakład mięsny - ubojnia jest pozwany S. L.. Pomiędzy stronami doszło do konfliktu na tle uciążliwości, jakie wynikały dla codziennego bytu pozwanego na swojej nieruchomości w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą powoda. Uciążliwości te to przede wszystkim uciążliwości zapachowe, nadmierny hałas oraz nielegalna rozbudowa zakładu prowadzonego przez powoda. W związku z zaistniałą sytuacją pozwany pisał skargi, wnioski i pisma dotyczące tych uciążliwości, a kierowane do różnych organów administracji. Zastrzeżenia do sposobu prowadzenia zakładu przez powoda mieli także inni (...). W styczniu 2002 r. mieszkańcy wsi świdrów wnieśli skargę do Inspekcji Ochrony Środowiska wskazując na nieprawidłowości w zakresie przestrzegania warunków pozwolenia wodno prawnego na rolnicze wykorzystanie ścieków przez powoda, jako właściciela ubojni. Przeprowadzona kontrola wykazała nieprawidłowości z zakresu przestrzegania warunków rolniczego wykorzystania ścieków, w związku z czym wydano stosowne zarządzenia pokontrolne, a także wystąpiono do Starosty Powiatu M. z wnioskiem o rozważenia możliwości ograniczenia lub cofnięcia pozwolenia wodno prawnego na rolnicze wykorzystanie ścieków przez zakład prowadzony przez powoda. Powód skierował do (...) delegatura w M. skargę z dnia 17.07.2002 r., w której wskazał ,iż pozwany na swojej posesji wykopał szambo, które nie jest dostosowane do przechowywania ścieków. Wydobywające się z szamba nieczystości są zagrożeniem dla wód gruntowych. Powód wystąpił także ze skargą z dnia 17.07.2002 r. dotyczącą państwa R. - (...), gdzie wskazał, iż palą oni plastik, gumy, a
--- STRONA 2 ---
nadto wykopane przez nich szambo nie jest dostosowane do przechowywania ścieków socjalnych. W obu przypadkach powód wnosił o przeprowadzenie kontroli. Ponadto powód w dniu 10.07.2002 r. wniósł skargę na pozwanego, dotyczącą wycięcia przez niego lipy przy jezdni. W dniu 05 lipca 2002 r. powód złożył skargę na pozwanego dotyczącą podkopania przez niego korzeni dużego drzewa, które pochyliło się i stanowi zagrożenie dla posesji powoda. W dniu 12 sierpnia 2002 r. strony zawarły porozumienie i ustaliły, że aby zachować dobrosąsiedzkie stosunki pozwany zobowiązał się do zaprzestania pisania w przyszłości skarg do organów administracji i samorządu lokalnego bez podstaw merytorycznych wynikających ze znanych obu stronom dokumentów, zaś powód zobowiązał się do przestrzegania prawa i obowiązujących norm w procesie inwestycyjnym i bieżącej działalności gospodarczej. Strony ustaliły także, iż w sprawach budzących wątpliwości zobowiązują się przed podjęciem jakichkolwiek decyzji do wzajemnych konsultacji. Mimo zawartego porozumienia stronom nie udało się załatwić spornych kwestii polubownie. Na sposób prowadzenia działalności przez powoda skarżyły się także inne osoby. W dniu 03.12.2003 r. do Starostwa Powiatowego w M. skargę na wylewanie nieczystości poubojowych z rzeźni powoda na pola we wsi S. wnieśli jej mieszkańcy - W. D., J. D. i H. M.. W piśmie wskazano, iż takie zachowanie skutkuje uciążliwościami w postaci smrodów i fetoru. W dniu 04 listopada 2004 r. pozwany wniósł do (...) w W. Delegatura w M. o dokonanie pomiarów natężenia hałasu w ubojni położonej we wsi Ś., a prowadzonej przez powoda. Wskazał, iż najbardziej dokuczliwe są wentylatory zainstalowane na dachu rzeźni służące do wentylacji mechanicznej oraz agregaty na chłodniach (...). Wnosił o wyciszenie pracujących wentylatorów oraz dostosowanie działalności ubojni do warunków zabudowy z 1998 r. Przeprowadzona w dniach: 10.08.2005 r., 18.08.2005 r., 24.08.2005 r. kontrola w zakładzie powoda przez (...) w W. delegatura w M. wykazała szereg nieprawidłowości w zakresie przestrzegania przepisów ochrony środowiska, do których usunięcia organ kontrolujący zobowiązał zakład zarządzeniem pokontrolnym. Kontrola nie była spowodowana pismem pozwanego. W dniu 16 maja 2008 r. pozwany wniósł do (...) delegatura w M. o dokonanie w trybie pilnym kontroli na działce należącej do powoda w sprawie odprowadzania ścieków poubojowych do nieszczelnego zbiornika na terenie rzeźni. Wskazał na nieprawidłowości w odprowadzaniu tych ścieków, a co za tym idzie na „obrzydliwy fetor z odchodów zwierzęcych i ścieków” z przedmiotowego zbiornika. W dniu 2 czerwca 2008 r. przeprowadzona została kontrola przez inspektora (...) delegatura w M.. W związku ze stwierdzonymi uchybieniami na właściciela zakładu nałożono mandat karny. W dniu 16.09.2008 r. pozwany wniósł skargę do Starostwa Powiatowego Wydział Ochrony (...), gdzie wskazał, iż w lipcu 2008 r. oraz od 11 września 2008 r. z terenu zakładu rzeźni należącej do powoda wydobywa się „obrzydliwy cuchnący zgnilizną fetor”. Pozwany wskazał, iż w związku z powyższym nie może korzystać ze swojej posesji. Interwencje telefoniczne w zakładzie nie przyniosły efektów. W tym samym dniu pozwany skierował skargę do Delegatury (...) w M.. Również
--- STRONA 3 ---
w tym piśmie wskazał na „uciążliwości w formie obrzydliwego, cuchnącego smrodu, wydobywającego się z terenu rzeźni”, które powodują, że nie może korzystać ze swojej posesji. Z uwagi na „cuchnący zgnilizną i padliną fetor” prosił o dokonanie w trybie pilnym kontroli zakładu powoda. W wyniku kontroli przeprowadzonej przez Inspekcję Weterynaryjną na skutek w/w pism dokonano inspekcji terenu otaczającego rzeźnię wraz z miejscem składowania treści przewodu pokarmowego. W związku ze stwierdzonymi uchybieniami nakazano ich natychmiastowe usunięcie, co zostało sprawdzone podczas kontroli zakładu przeprowadzonej w dniach 30.09.- 02.10.2008 r. Do (...) w W. Delegatura w M. pozwany w okresie od 1998 do 04.2009 r. kierował pisma w celu przeprowadzenia kontroli interwencyjnej w zakładzie powoda. Były to pisma: w 2004 r. - jedno pismo z dnia 04.11.2004 r. dwa pisma skierowane jedynie do wiadomości urzędu; w 2005 r. - do urzędu wpłynęły dwa pisma skierowane jedynie do jego wiadomości, w 2006r. - jedno pismo z dnia 03.06.2006 r.; w 2008 r. - dwa pisma z dnia 16.05.2008 r. i 16.09.2008 r. Wszystkie skargi dotyczyły uciążliwości zapachowych wydobywających się z zakładu powoda, a także nadmiernego hałasu pochodzącego z zakładu powoda, a utrudniającego codzienne życie pozwanego. Do Inspekcji Weterynaryjnej w M. w latach od 1998 r. do 04.2009 r. S. L. skierował dwa pisma związane z działalnością zakładu powoda: z dnia 30.07.2008 r. i 16.09.2008 r. - oba pisma dotyczyły uciążliwości zapachowych. Do Urzędu Gminy w Dobrem pozwany kierował wiele pism, wystawień i wniosków związanych głównie z projektem planu zagospodarowania przestrzennego wsi Ś., w części dotyczącej przeznaczenia terenów należących do powoda i prowadzonego przez niego zakładu oraz zezwolenia powodowi na rozbudowę zakładu. Pisma te obejmowały lata 2002 - 2005. Wszystkie te pisma składane były przez pozwanego jako stronę w procesie administracyjnym jako wnioski, zarzuty bądź odwołania od określonych decyzji. Poza tym pozwany do urzędu wniósł skargę w dniu 15.09.2008 r. dotyczącą uciążliwości zapachowych związanych z zakładem powoda. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego również otrzymał szereg pism od pozwanego dotyczących robót budowlanych prowadzanych na terenie zakładu powoda. Na skutek tych pism toczą się postępowania dotyczące: zbiornika do gromadzenia nieczystości ciekłych położonego na działce nr (...), dobudowy części budynku produkcyjnego - ubojni zwierząt, zbiornika na nieczystości ciekłe znajdującego się na działkach oznaczonych nr (...), zmiany sposobu użytkowania poddasza budynku ubojni zwierząt znajdującego się na działce nr 19/1. Komisariat Policji w Dobrem prowadził czynności w sprawach fałszywych oskarżeń wypowiadanych przez pozwanego przeciwko powodowi, że powód dokonał nielegalnej rozbudowy rzeźni znajdującej się w miejscowości Ś.. Do Starostwa Powiatowego w M. S. L. kierował pisma, środki odwoławcze w sprawie rozbudowy zakładu przetwórstwa mięsnego należącego do powoda. Z treści pozwu wynika, iż powód swoje żądanie wywodzi z treści art. 24 k.c, wskazując, iż pozwany rozpowszechniając nieprawdziwe informacje na temat sposobu prowadzenia przez niego działalności gospodarczej naruszył jego dobra osobiste w postaci dobrego imienia oraz prawa do swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej. Zdaniem powoda działania pozwanego, skutkujące ciągłymi kontrolami różnych organów administracji w jego zakładzie
--- STRONA 4 ---
spowodowały utratę zaufania kontrahentów, niezbędnego przy wykonywaniu działalności gospodarczej. Powód wskazał także, iż treścią stawianych w pismach kierowanych do różnych urzędów, zarzutów pozwany przekroczył granice działania potrzebnego do realizacji tych uprawnień oraz w dążeniu do ochrony swych praw. W ocenie powoda kontrole inicjowane przez pozwanego były nieuzasadnione, a tym samym naruszone zostało prawo powoda do swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej. Z treści art. 24 k. c. wynika, iż ta osoba, której dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Może również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Niewątpliwie od wielu lat strony są bardzo skonfliktowane. Powód jest zainteresowany rozwojem prowadzonej działalności gospodarczej, rozbudową zakładu. Natomiast pozwany broni swoich praw do spokojnego zamieszkiwania, bez uciążliwości w postaci fetoru bądź nadmiernego hałasu. Strony nie były w stanie polubownie załagodzić konfliktu. Został on przeniesiony na teren postępowań administracyjnych, a obecnie postępowania sądowego. Pozwany potwierdził, iż składał skargi na działalność powoda, głównie w zakresie emitowania uciążliwych zapachów, nadmiernego hałasu. Pozwany potwierdził także, iż na wniosek lub z uwagi na jego odwołanie od określonego orzeczenia toczyły się postępowania administracyjne związane z projektowanymi zmianami w planie zagospodarowania przestrzennego wsi Ś. w części obejmującej działki powoda, tak aby mógł on rozszerzyć swoją działalność, a nadto postępowania administracyjne związane z samowolą budowlaną powoda na działkach, na których znajduje się zakład mięsny. Wyjaśnienia pozwanego znajdują potwierdzenie w treści załączonych do przedmiotowej sprawy pism, wniosków, skarg, zarzutów, odwołań- nadesłanych przez urzędy, do których były kierowane. Sąd wskazał, iż większość tych pism związana była z postępowaniami administracyjnymi, o których mowa wyżej. Skargi związane z uciążliwościami zakładu powoda były nieliczne, dwie lub trzy w ciągu roku. Znamienne przy tym jest, iż skargi te, dotyczące głównie uciążliwego zapachu dochodzącego z terenu zakładu mięsnego były uznawane przez właściwe urzędy za zasadne. Wynika to z przedłożonych do akt sprawy dokumentów wskazanych wcześniej. W związku ze stwierdzonymi uchybieniami wydawano zalecenia pokontrolne, powód był karany mandatami. W świetle takich ustaleń nie można zatem uznać, aby inicjowane przez pozwanego kontrole były niezasadne. Poza tym na działalność powoda skargi składali także inni (...) oraz wsi sąsiedniej. To oni zarzucali powodowi niewłaściwe gospodarowanie odpadami poubojowymi. Ich skargi również były uwzględnianie. To na skutek kontroli po skargach mieszkańców i wydanych zaleceń pokontrolnych powód zaprzestał praktyk, piętnowanych przez mieszkańców wsi, a związanych z wylewaniem na pola także w okresie zimowym odpadów poubojowych. Ponieważ skargi zgłaszane przez pozwanego oraz innych mieszkańców wsi inicjowały
--- STRONA 5 ---
kontrole, te zaś stwierdzały nieprawidłowości, konsekwencją były kolejne kontrole już z urzędu sprawdzające wykonanie zaleceń pokontrolnych. W ten sposób liczba kontroli na terenie zakładu powoda znacznie się zwiększała. Nie można jednak za to obciążać wyłącznie pozwanego. Jego działanie nie miało w sobie cech złośliwości, skargi były uzasadnione w świetle wyników kontroli, a okoliczności, na które wskazywał powód potwierdzały także inne osoby. E. R., która mieszka w pobliżu stron potwierdziła, iż z ubojni okresowo czuć fetor, zapach jak z rozkładającego się mięsa, słychać hałas ryk bydła. Poza tym świadek potwierdziła, iż były na pola wyrzucane z zakładu powoda nieczystości, krew. Mieszkańcy wsi nie godzili się na rozbudowę ubojni z uwagi na te uciążliwości. M. S. (1), którego najbliższa rodzina mieszka w pobliżu ubojni potwierdził, iż okresowo z terenu zakładu po okolicznych działkach rozchodzi się fetor, trudny do zniesienia, przenikający do wnętrza domów, poza tym na terenie zakładu jest bardzo głośno z uwagi na pracę wentylatorów, ryk bydła. Załadunek towaru na TIR- y odbywa się bezpośrednio przy działce pozwanego, w samochodach są włączone agregaty, jest głośno także po godzinie 22.00. Świadek ten potwierdził także, iż pracownicy powoda wylewali z zakładu na pola pozostałe treści żołądkowe, krew, co powodowało dodatkowy fetor. Świadek B. K. potwierdziła, iż fetor z ubojni jest wyczuwalny także na jej posesji ok. 400 m od ubojni. Przy czym posesja pozwanego jest położona bliżej ubojni, zatem tam zapach ten musi być bardziej uciążliwy. Fetor ten pojawia się okresowo, najgorzej odczuwalny jest wieczorem, rankiem. Świadek potwierdziła, iż nieczystości poubojowe wywożone były przez powoda na pola, znajdowała się w nich krew. Świadek wskazał, iż również ona złożyła jedną skargę na powoda w związku z wywożeniem tych nieczystości, a została posądzona o złożenie wielu skarg. Skarga świadka została uznana za uzasadnioną przez właściwy urząd. K. K. (1) również wskazała, iż z terenu zakład powoda wydobywał się fetor o silnym natężeniu. Potwierdziła także, iż u powoda stwierdzono niewłaściwe rolnicze wykorzystanie ścieków, a decyzje o rozbudowie zakładu unieważniono. Hałas dobiegający z terenu zakładu z powodu braku ekranów akustycznych stanowi utrudnienie dla posesji sąsiednich, w tym zamieszkałej przez pozwanego. Wszystkie wyżej opisane zeznania są ze sobą zgodne, logiczne, konsekwentne. Przy czym świadkowie są dla stron osobami obcymi, nie łączą ich ze stronami żadne stosunki zależności. Zeznania te Sąd uznał za w pełni wiarygodne zwłaszcza, że korespondują one z wynikami części przeprowadzonych na terenie zakładu kontroli. Zarówno pozwany jak i świadkowie wskazują, iż uciążliwości w postaci fetoru są to uciążliwości okresowe. Trudny do zniesienia zapach w ocenie świadków zbliżony jest i przypomina zapach zgniłego, zepsutego mięsa. Zatem odczucia tych osób są zbliżone z odczuciami pozwanego artykułowanymi w treści pisanych skarg. Nie można przy tym stwierdzić, aby pozwany w swoich pismach sugerował, iż na terenie zakładu powoda są padłe zwierzęta i zgniłe szczątki zwierzęce. Pozwany opisywał swoje odczucia zapachowe, które znajdują potwierdzenie w treści zeznań świadków i ich odczuciach związanych z fetorem z zakładu powoda. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd uznał, iż zarzuty podnoszone przez pozwanego w jego
--- STRONA 6 ---
skargach związanych z uciążliwościami zakładu mięsnego są uzasadnione, a nie bezpodstawne jak twierdził to powód. Te ustalenia nie są sprzeczne z dokumentami złożonymi przez powoda, a potwierdzającymi zawarcie odpowiednich umów z zakładami zagospodarowującymi odpady poubojowe, jak również z potwierdzeniami odbioru tych odpadów. Jak wynika bowiem z twierdzeń pozwanego oraz zeznań ww. świadków uciążliwy zapach z zakładu mięsnego dochodzi tylko okresowo, a nie w sposób ciągły. Właśnie z uwagi na tę okresowość pojawiania się uciążliwego zapachu składane są skargi przez pozwanego i inne osoby, bowiem pojawienie się tego zapachu wskazuje na nieprawidłowości w prowadzeniu gospodarki odpadami poubojowymi. Również zarzuty dotyczące nadmiernego hałasu dochodzącego z posesji, na której znajduje się zakład mięsny zostały potwierdzone przez ww. świadków. Raporty z przeprowadzonych pomiarów hałasu, na które powołuje się powód są o tyle niemiarodajne, że były prowadzone w sztucznych warunkach. Nie było wówczas prowadzonego uboju, nie było realizowanych transportów towarów samochodami TIR przy włączonych agregatach. Obliczenia były prowadzone w warunkach symulowanych. Wynika to z treści tych raportów oraz z zeznań świadka J. N., który wskazał, że badanie hałasu nie było przeprowadzone przy rozładunku i przy pracy agregatu, została przeprowadzona symulacja obliczeniowa. Świadek W. Ż. wskazał, iż w czasie pomiarów hałasu była przerywana praca. Mając zatem na uwadze powyższe jak również treść zeznań świadków Sąd uznał, iż również te zarzuty przedstawiane przez pozwanego w pismach uznać należy za uzasadnione. Analizując treść skarg pozwanego Sąd uznał, iż pozwany nie dopuścił się naruszenia w nich dobrego imienia powoda jako przedsiębiorcy. Użyte w pismach stwierdzenia nie są ani obraźliwe, ani nieprawdziwe. Pozwany występował jedynie w obronie swoich praw wobec zakłóceń ze strony działalności prowadzonej przez powoda. Poza tym jeszcze raz Sąd podkreślił, iż liczba skarg zgłaszanych przez pozwanego na uciążliwości zakładu nie była znaczna, tak jak wskazywał to powód. Znaczne ilości pism dotyczyły postępowań administracyjnych w zakresie rozbudowy zakładu oraz projektu zmian planu zagospodarowania przestrzennego terenu pod zakładem mięsnym. Jednak pozew powoda nie dotyczy tych postępowań. Poza tym pozwany miał prawo jako strona postępowań, osoba zainteresowana wydaniem określonego rozstrzygnięcia brać udział w tych postępowaniach, przedstawiać i uzasadniać swoje stanowisko. Znamienne przy tym jest ,iż zarzuty podnoszone przez pozwanego były w większości uwzględniane, co wynika z załączonych do akt sprawy dokumentów. Powód wyjaśniał, iż w jego ocenie kontrole w jego zakładzie były bardzo często, wyłączało to wówczas zakład z działalności, był przestój, co wiązało się ze stratami finansowymi, a także utratą dobrego imienia powoda u kontrahentów. Powyższe zostało potwierdzone zeznaniami świadków - pracowników powoda oraz osób współpracujących z powodem. Świadek W. Ż. wskazał, iż w ciągu ośmiu lat pracy w zakładzie należącym do powoda wiele razy spotkał się z kontrolami i inspekcjami z zakresu ochrony środowiska, inspekcji weterynaryjnej. Od osób przeprowadzających kontrolę wiedział, iż były one spowodowane skargami pozwanego dotyczącymi nadmiernego hałasu w zakładzie, za głośnej pracy agregatów,
--- STRONA 7 ---
głośnego zachowania się bydła. Zdaniem świadka przeprowadzane kontrole utrudniały pracę zakładu i opóźniały cały szereg działań związanych z rozwojem zakładu. Świadek potwierdził też, iż czasami po przeprowadzonej kontroli były wydawane określone zalecenia. O tym, że w zakładzie powoda było dużo kontroli spowodowanych działaniami pozwanego zeznali także: M. S. (2), P. Z., M. S. (3), G. B., T. G., Z. K. (1), B. P., P. P.. Osoby te są pracownikami powoda lub członkami rodziny. Natomiast świadek H. P. zeznała, iż w zakładzie średnio w roku jest od 5 do 6 kontroli, są one spowodowane działaniami pozwanego. Najdłuższe kontrole trwały do dwóch dni. Z zeznań świadka wynika, iż w okresie kontroli w zakładzie wstrzymywana była produkcja, żywiec był przetrzymywany. Były z tego powodu straty finansowe. Powód źle reagował na te sytuacje. Potwierdził to także świadek M. T. - kontrahent powoda. Zeznał, iż z powodu znacznych ilości kontroli w zakładzie powoda opóźniony był ubój, zakład musiał być przygotowany do kontroli, sprzątany i nie było uboju w czasie kontroli. Skutkowało to stratami finansowymi. Świadek stracił zaufanie do powoda jako do przedsiębiorcy. Z. K. (2) - współpracownik powoda zeznał, iż od około trzech lat współpraca układa się źle, gdyż powód ma problemy z inspekcjami w zakładzie i nie odbiera systematycznie towaru, co wiąże się ze stratami finansowymi. Świadek potwierdził, iż w zakładzie powoda było bardzo dużo kontroli, co miało wpływ na wiarygodność powoda, skutkowało utratą zaufania kontrahentów do osoby powoda jako prowadzącego działalność gospodarczą. K. K. (2) zeznał, iż pracował dla powoda kilka lat temu. W zakładzie powoda było bardzo dużo kontroli. Świadek wskazał, iż początkowo w zakładzie była uciążliwość zapachowa, która jednak została zlikwidowana poprzez zastosowanie odpowiednich urządzeń oraz technologii. Sytuacja w zakładzie miała wpływ na zachowanie powoda, który stał się drażliwy, zamknięty w sobie, nie można było z nim współpracować. Pojawiły się też problemy z płatnościami. Z zeznań ww. świadków wynika także, iż kontrole w zakładzie były nieuzasadnione. Jednak jest to wyłącznie ich przekonanie, nie poparte żadnymi dokumentami pokontrolnymi. J. N. zeznał, że powód posiada wszelkie zezwolenia konieczne do prowadzenia działalności, posiada zawarte umowy z firmami odzyskującymi odpady poubojowe. Na terenie zakładu świadek nie czuł uciążliwych zapachów. Z. D. współpracownik powoda, lekarz weterynarii, zeznał ,iż zakład spełnia wszystkie wymogi sanitarne. B. P. wskazał, że odpady są odpowiednio składowane, wywożone. Zaprzeczył także, aby na terenie zakładu był fetor. Również K. S. potwierdził, iż w zakładzie wszystko jest w porządku. Świadkowie zeznający na temat pracy zakładu to pracownicy powoda, uzależnieni od niego stosunkiem podległości. Trudno zatem oczekiwać, aby reprezentowali oni stanowisko przeciwne do stanowiska ich aktualnego pracodawcy. Jednak nawet z zeznań tych świadków wynika, iż przed kontrolą zakład był sprzątany, był wtedy przestój produkcyjny, bo zakład był przygotowywany do kontroli. Skoro w zakładzie było wszystko w porządku to takie działania, opisywane przez pracowników nie byłyby potrzebne. Twierdzeniom, o nienagannej pracy zakładu przeczą także wyniki przeprowadzanych kontroli oraz wyniki postępowań
--- STRONA 8 ---
administracyjnych. Niewątpliwie zgodzić się należy z twierdzeniami powoda oraz świadków, iż powód dysponuje dokumentami umożliwiającymi mu prowadzenie działalności gospodarczej, a stwierdzane uchybienia nie są na tyle istotne, aby uniemożliwić powodowi prowadzenie działalności. Jak wskazano bowiem wcześniej zarzuty pozwanego wskazywane w skargach dotyczyły tylko pewnych okresów oraz pewnych części działalności powoda. Mimo twierdzeń świadków nie można również przypisać pozwanemu inicjowania tak licznych kontroli w zakładzie. Konsekwencją stwierdzonych uchybień, a zatem zaniedbań powoda były kolejne kontrole. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, iż pozwany nie naruszył dóbr osobistych powoda poprzez formułowanie skarg na sposób prowadzenia przez niego działalności gospodarczej. Działaniom powoda w tym zakresie nie można także przypisać cech bezprawności. Nie można również zgodzić się z twierdzeniami powoda, aby pozwany naruszył jego prawo do odpoczynku i spokoju poprzez inicjowanie na prywatny numer telefonu powoda rozmów dotyczących prowadzonej przez niego działalności. Powód na poparcie swoich twierdzeń w tym zakresie nie przedstawił żadnych dowodów. Jedynie świadek M. S. (2) zeznała, iż powód musiał w nocy jeździć na teren zakładu, bo pozwany wzywał policję, były wówczas telefony z zakładu w nocy do domu powoda. Z zeznań tych nie wynika jednak, aby pozwany nękał telefonicznie powoda w jego miejscu zamieszkania. Poza tym strony zawarły porozumienie, w którym ustaliły, iż w sprawach budzących wątpliwości zobowiązują się przed podjęciem jakichkolwiek decyzji do wzajemnych konsultacji. W ocenie Sadu inicjowanie rozmów dotyczących działalności gospodarczej powoda mieści się w pojęciu „wzajemne konsultacje”, o ile obie strony są zainteresowane rozmową. Ponieważ jednak powód nie wykazał, aby pozwany naruszył jego prawo do odpoczynku i spokoju w sposób wskazany wyżej również w tej części jego żądanie uznać należy za nieuzasadnione. Powód wskazywał, że pozwany naruszył jego prawo do prywatności poprzez filmowanie i fotografowanie nieruchomości stanowiących własność powoda oraz stanowiących własność powoda urządzeń znajdujących się na tej nieruchomości. Fakt filmowania nieruchomości oraz fotografowania jej przez pozwanego potwierdzili świadkowie: M. S. (3), P. P., P. R.. Swoje twierdzenia o filmowaniu przez pozwanego terenu zakładu świadkowie wywodzą z tego , iż widzieli go z kamerą. Natomiast, co do wykonanych zdjęć to znajdują się one lub ich kopie w aktach sprawy i obrazują zarzuty podnoszone przez pozwanego w stosunku do powoda jako prowadzącego działalność gospodarczą. W ocenie Sądu działania pozwanego, fotografowanie zakładu nie można uznać za naruszenie prywatności powoda. Powód nie przedstawił żadnego zdjęcia, które wskazywałoby na naruszenie jego prywatności jako osoby fizycznej. Natomiast na zdjęciach znajdujących się w aktach sprawy nie ma osoby powoda, nie jest on lub jego pracownicy przedstawiani niekorzystnie. Zdjęcia te nie były publikowane w sposób uwłaczający dla powoda. Stanowiły one jedynie uzupełnienie skarg adresowanych do organów administracji. Tym samym również w tym zakresie nie można uznać, aby pozwany naruszył prawo do prywatności powoda. Zwłaszcza, iż w zakresie filmowania posesji nie zostały przedstawione żadne dowody, że takie filmy
--- STRONA 9 ---
w ogóle powstały. Powód zarzucał pozwanemu, iż ten narusza jego dobre imię poprzez używanie wobec niego słów wulgarnych. Na poparcie swoich twierdzeń powód wskazał na zeznania świadków - jego pracowników i członków rodziny. M. S. (2) zeznała, że pozwany w rozmowie telefonicznej z nią używał wulgaryzmów. Powiedział, że „jak S. nie uciszy samochodów, to on zamknie tę budę i wezwie policje”. M. S. (3) zeznał, iż słyszał, że były wulgaryzmy ze strony pozwanego. G. B. słyszała natomiast od kolegów z pracy, że pozwany wykrzykiwał wulgaryzmy pod adresem powoda. Z. K. (1) również słyszał jak pozwany krzyczał, że „zamknie budę” powoda, używał przy tym słów wulgarnych. Potwierdził to P. P.. P. R. zeznał, iż była sytuacja trzy lata temu, kiedy pozwany wulgarnie odniósł się do powoda. Wszyscy ci świadkowie opisują jedną sytuację, za wyjątkiem M. S. (2). Z zeznań świadków wynika, iż pozwany używał wulgaryzmów w swojej wypowiedzi. Żaden ze świadków nie sprecyzował jakie to były wulgaryzmy i czy określały one osobę powoda, czy stanowiły przekleństwo użyte w wypowiedzi pozwanego. Również z treści zeznań M. S. (2) wynika, że pozwany użył wulgaryzmów, świadek nie sprecyzował jednak jak miałby zostać określony jej ojciec, czy wypowiedź pozwanego to było przekleństwo. Niewątpliwie zachowanie takie z użyciem w wypowiedzi słów wulgarnych jest niegrzeczne i świadczy o kulturze osobistej osoby wypowiadającej się, jednak nie stanowi automatycznie naruszenia dóbr osobistych drugiej osoby. Zdecydowany konflikt pomiędzy stronami generuje wzajemną agresje, nerwowość, co przejawia się także formą wypowiedzi. Również pozwany wskazywał, iż wobec niego ze strony powoda bądź jego pracowników używane były wulgaryzmy. Potwierdził to w swoich zeznaniach świadek M. S. (1). Okoliczności tej sprawy oraz charakter dwóch wypowiedzi pozwanego nie uzasadniają twierdzenia, że pozwany naruszył swoim zachowaniem dobra osobiste powoda. Mając na uwadze powyższe ustalenia Sąd uznał, iż powód nie wykazał, aby zachowanie pozwanego naruszało jego dobra osobiste. Sąd przy ocenie czy doszło do naruszenia dóbr osobistych danej osoby nie może brać wyłącznie pod uwagę subiektywnych odczuć osoby uważającej się za pokrzywdzoną, ale rzeczywistą sytuację jaka jest oceniana z punktu widzenia naruszenia dóbr osobistych danej osoby. Wskazał, iż przy ocenie dowodów zebranych w sprawie nie dał wiary zeznaniom świadków: W. S. oraz E. S.. Treść zeznań tych świadków, ich emocjonalne zaangażowanie w spór uzasadniają twierdzenie, iż zeznania te nie są bezstronne. Ponieważ nie można uznać, aby pisma kierowane przez pozwanego do właściwych urzędów w swojej treści stanowiły naruszenie dóbr osobistych powoda, brak jest też podstaw do zakazania pozwanemu dalszego naruszania dóbr osobistych powoda. Składając określone pisma do właściwych urzędów pozwany korzystał z przysługujących mu praw i bronił swoich interesów. Używane w pismach sformułowania nie były obraźliwe, zaś co do ich prawdziwości Sąd wypowiedział się wcześniej. Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, iż pozwany swoim działaniem nie naruszył dóbr osobistych powoda, a jednocześnie działanie pozwanego nie było bezprawne. Konsekwencją przyjętych przez Sąd ustaleń jest brak podstaw
--- STRONA 10 ---
do uwzględnienia powództwa w zakresie roszczenia pieniężnego dotyczącego zobowiązania pozwanego do zapłaty sumy pieniężnej na cel społeczny. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd oparł na treści art. 98 § 1 k.p.c, uwzględniając także poniesione przez pozwanego koszty dojazdu do Sądu, które zostały uwzględnione w żądanej przez pozwanego wysokości - 150 zł, mimo iż zamknęły się kwotą 157,20 zł (sześć rozpraw sądowych - koszt biletu (...) = 13,10 zł w jedną stronę). Rozstrzygnięcie w zakresie kosztów zastępstwa procesowego Sąd oparł na treści § 2 ust. 1 i 2, § 6 pkt. 5, § 11 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, uwzględniając wyliczenie przedstawione przez pełnomocnika pozwanego w dołączonych do akt fakturach. W ocenie Sądu charakter sprawy oraz nakład pracy pełnomocnika pozwanego uzasadniają przyznanie wynagrodzenia w wysokości określonej w złożonych fakturach. W złożonej apelacji powód zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: 1) naruszenie „art. 6 kc”; 2) naruszenie „art. 23 kc”; 3) naruszenie „art. 233 § 1 kpc”; 4) naruszenie „§ 2.1 i 2” oraz „§ 11.1 pkt 3” rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1348). Wniósł o jego zmianę poprzez uwzględnienie roszczenia niemajątkowego w całości zaś co do roszczenia majątkowego do kwoty 1.000 złotych, ewentualnie uchylenie wyroku w tym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja podlega oddaleniu, gdyż jest oczywiście bezzasadna. Podniesione w apelacji zarzuty są nie tylko bezpodstawne, ale przede wszystkim całkowicie gołosłowne, gdyż w ogóle nie nawiązują do stanu faktycznego sprawy i ustaleń Sądu I instancji i przez to mają wyłącznie charakter teoretyczny („pusty”). Z kolei uzasadnienie apelacji (autorstwa profesjonalnego pełnomocnika) to jedynie powtórzenie dotychczasowego stanowiska strony powodowej do którego Sąd I instancji trafnie i wyczerpująco się odniósł. Sąd Apelacyjny natomiast w pełni podziela wszystkie ustalenia i wnioski Sądu I instancji i uznaje je za własne. Jak to wskazano już wyżej, uzasadnienie apelacji to jedynie powtórzenie stanowiska powoda. Taka apelacja nie może wykazać naruszenia przez Sąd I instancji art. 233 § 1 kpc i przez to nie może być skuteczna, a wszystkie wnioski tego Sądu są logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14.01.2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000, z. 7-8, poz. 139 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10.04.2000 r., V CKN 17/00, OSNC 2000, z. 10, poz. 189). Niezrozumiały jest ogólnikowy zarzut naruszenia „art. 23 kc”, gdyż przepis ten jedynie wymienia podlegające ochronie dobra osobiste. Z kolei wskazany
--- STRONA 11 ---
w kolejnym ogólnikowym zarzucie „art. 6 kc” zawiera jedynie regułę rozkładu ciężaru dowodu. Wbrew dalszemu gołosłownemu twierdzeniu skarżącego Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że liczba skarg pozwanego na uciążliwości zakładu powoda nie była znaczna, gdyż były to dwie lub trzy skargi w ciągu roku i co najważniejsze, były one uznawane przez właściwe organy kontrolne za zasadne. Stwierdzono bowiem nieprawidłowości w zakresie gospodarowania przez powoda odpadami poubojowymi i w tym celu wydawano mu zalecenia pokontrolne i takie dokumenty pozwany przedłożył (k 90, 92, 94, 95, 96- 97 i 440). Także zeznania wskazanych przez Sąd I instancji świadków potwierdzają zasadność takich zarzutów pozwanego zawartych w tych skargach. Nie może być skuteczne ponowne powoływanie się skarżącego powoda na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3.11.2004 r., IV KK 132/04, gdyż w skargach tych pozwany nie używał wobec powoda słów obraźliwych i nie przekroczył granic działania potrzebnego do realizacji swoich uprawnień tj. w dążeniu do obrony swoich praw. Na zakończenie należy dodać, że powoływana przez powoda przed Sądem I instancji jego sprawa z B. K. z powodu jej podobnych skarg na niego (zakończona ugodą) potwierdza wydany obecnie wyrok. Gdy bowiem B. K. przedłożyła w tamtej sprawie dokumenty pochodzące od organów kontrolnych potwierdzających jej zarzuty to profesjonalny pełnomocnik powoda zaproponował rezygnację z wszelkich roszczeń niemajątkowych i majątkowych wraz z poniesieniem przez powoda kosztów procesu i zawarcie ugody, przy czym godził się też na zobowiązanie się przez powoda, że nie powtórzą się jego dotychczasowe wadliwe zachowania. Nie można też nie dodać, że poprzez składanie tych skarg do organów administracji pozwany wybrał „najłagodniejszą” dla powoda formę obrony swoich praw. Na gruncie prawa cywilnego w takim stanie faktycznym pozwanemu może bowiem przysługiwać roszczenie negatoryjne z art. 222 § 2 w zw. z art. 144 kc lub też o ochronę dóbr osobistych i to niezależnie od treści posiadanych przez powoda zezwoleń organów administracji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11.10.2007 r., IV CSK 264/07, OSNC – ZD 2008, z. C, poz. 82, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30.09.2008 r., II CSK 169/08, LEX nr 465949 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8.01.2009 r., I CNP 82/08, LEX nr 508833). Skoro przedmiotem żądania powoda było nie tylko roszczenie niemajątkowe, ale i także majątkowe to wbrew twierdzeniu apelacji wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika pozwanego obejmuje wynagrodzenie nie tylko za roszczenie niemajątkowe, ale także za roszczenie majątkowe. Sąd I instancji słusznie powołał tutaj § 11 ust. 1 pkt 2 i § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (…). Wbrew sugestii skarżącego powoda bez znaczenia jest tutaj to, czy powód domaga się zasądzenia tej kwoty na swoją rzecz, czy też na cel społeczny, gdyż z punktu widzenia obrony pozwanego nie ma to żadnego znaczenia. Z tych względów, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 kpc orzekł jak w sentencji. 2010-03-31 ZG/ad
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Lublinie#I ACa 83/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 marca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie#art. 24 k.c#art. 24 k.#art. 98 § 1 k.p.c#art. 6 kc#art. 23 kc#art. 233 § 1 kpc#art. 144 kc#art. 385 kpc