Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 778/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Ewa Tkocz Sędziowie : SA Joanna Skwara-Kałwa (spr.) SO del. Tomasz Ślęzak Protokolant : Justyna Wnuk po rozpoznaniu w dniu 16 grudnia 2010 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w C. przeciwko M. K. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 8 czerwca 2010 r., sygn. akt II C 601/09 1) oddala apelację; 2) zasądza od powódki na rzecz pozwanego 2070 (dwa tysiące siedemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 778/10 UZASADNIENIE Powódka Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w C. wniosła o zobowiązanie pozwanego M. K. do złożenia w formie pisemnej przeprosin na łamach (...) o treści : „A. K. – rzecznik Patentowy prowadzący
--- STRONA 2 ---
kancelarię Patentową w K. przy ulicy (...) w K. – oświadcza, że Przedsiębiorstwo (...) Sp. z o.o. z siedzibą w C. przy ulicy (...) nigdy pasożytniczo nie korzystało z renomy przedsiębiorstwa (...) spółka z o.o. z siedzibą w K., jakości usług powyższego przedsiębiorstwa, jak również nie przywłaszczyło sobie dobrego imienia i renomy ww. przedsiębiorstwa”, zasądzenie kwoty 20.000 zł na rzecz Fundacji (...) w K. oraz obciążenie pozwanego kosztami procesu. Powódka podała, że pozwany jest rzecznikiem patentowym i w związku z pełnieniem tej funkcji skierował do powódki w dniu 29 września 2009r. list, w którym naruszył dobra osobiste strony powodowej pisząc: „posługując się oznaczeniem identycznym ze znakiem towarowym mojego mocodawcy pasożytniczo wykorzystują Państwo renomę firmy mojego mocodawcy, jakość usług, przywłaszczając sobie osiągnięte przez niego w ciągu długiego okresu czasu dobre imię i renomę”. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów. Przyznał, iż w dniu 29 września 2009r. wystosował do powódki pisemne wezwanie do zaniechania naruszania znaku towarowego. Pozwany działał jako rzecznik patentowy i wystąpił do powódki celem zapewnienia swojej mandantce ( spółce (...) sp. z o.o.) ochrony prawnej, w związku z bezprawnym naruszeniem oznaczenia firmy powódki. Zawarte w tym wezwaniu stwierdzenie „pasożytnicze wykorzystywanie renomy cudzej firmy” ma charakter techniczno – branżowy i jest określeniem wyjętym z języka prawniczego, bardzo często wykorzystywanym w praktyce w tego typu sprawach. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił powództwo i zasądził od powódki na rzecz pozwanego koszty procesu. Wyrok ten Sąd Okręgowy oparł na następujących istotnych ustaleniach. Istniejąca od 1988r. (...) sp. z o.o. z siedzibą w K. posiadała zastrzeżenie patentowe na nazwę (...) nr (...) z dnia 24 marca 1995r. W 2005r. zleciła pozwanemu ponowną rejestrację tego znaku. W wyniku ponownej rejestracji uzyskała świadectwo ochronne nr (...) z dnia 22 lutego 2007r. (...) to spółka architektów. Przedmiotem jej działania jest projektowanie i nadzorowanie budowy zaprojektowanych obiektów budowlanych. W 1996r. powstała powodowa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w C.. Spółka ta przyjęła i od tej chwili używa nazwy (...), która utworzona została jako kombinacja liter imienia i nazwiska założyciela firmy (...). Powódka zajmuje się wynajmem lokali użytkowych. W KRS, jako przedmiot jej działalności wskazano między innymi „działalność w zakresie projektowania budowlanego, urbanistycznego, technologicznego”. Pozwany M. K. jest rzecznikiem patentowym. Jednym z klientów jego kancelarii jest (...) sp. z o.o. z siedzibą w K.. Spółka ta poinformowała go, że powódka, ogłaszająca się w Internecie, posługuje się identyczną nazwą (...), co powoduje zamieszanie na rynku. Pozwany wystosował do powodowej spółki pismo z dnia 29 września 2009 r., w którym wzywając do natychmiastowego zaniechania naruszenia znaku towarowego napisał m.in. „posługując się oznaczaniem identycznym ze znakiem towarowym mojego mocodawcy pasożytniczo wykorzystują Państwo renomę firmy mojego mocodawcy, jakość usług, przywłaszczając sobie osiągnięte przez niego w ciągu długiego okresu czasu dobre imię i renomę”. Mając na uwadze te ustalenia wskazał Sąd Okręgowy, że pismo pozwanego zostało skierowane do osoby prawnej, jaką jest spółka z o.o. (...) w C.. Nie posłużono się w korespondencji żadnym nazwiskiem osoby fizycznej, czy to prezesa spółki czy też któregokolwiek z członków zarządu lub wspólników. Pismo zostało skierowane wyłącznie do powódki; pozwany nie uczynił niczego, co mogłoby spowodować przedostanie się treści tego listu do publicznej wiadomości, by jego treść mogła dotrzeć do większego grona odbiorów, w tym podmiotów współpracujących z powódką czy też będących jej potencjalnymi klientami. Pismo widział Prezes Zarządu powódki oraz osoby zajmujące się korespondencją. Treść pisma nie stała się wiadoma nikomu spoza samej powódki.
--- STRONA 3 ---
Tymczasem nie budzi wątpliwości , że dobre imię osoby prawnej rozumiane jest jako dobre mniemanie innych osób o danym podmiocie prawa, w szczególności z uwagi na jego działalność. Z zeznań Prezesa Zarządu powódki wynika , iż to on sam i inni wspólnicy poczuli się urażeni sformułowaniami , jakie zawarte zostały w wezwaniu pozwanego. Podał Sąd Okręgowy, że głębokie oburzenie, jakie odczuli przedstawiciele powódki w związku z przedmiotowym pismem miało charakter bardzo subiektywny, odbiegający od przeciętnej i racjonalnej reakcji, którą przedmiotowe pismo powinno było wzbudzić w osobach od lat zajmujących się działalnością gospodarczą . Natomiast o dokonaniu naruszenia dobra osobistego decyduje obiektywna ocena konkretnych okoliczności, nie zaś subiektywne odczucie osoby zainteresowanej. W ocenie Sądu Okręgowego słuszne i w pełni zgodne z zasadami doświadczenia życiowego i reguł obrotu cywilnego były wywody pozwanego o tym, że zarówno fakt zwrócenia się do innego podmiotu gospodarczego używającego analogicznej nazwy firmy , jak i zamieszczenie w takim standardowym wezwaniu określeń o „pasożytniczym wykorzystywaniu renomy” innej firmy, które tak wzburzyły przedstawicieli powódki, winno być ocenione jako pozbawione waloru zniewagi i odnoszące się do konkretnych sformułowań prawnych, funkcjonujących w obrocie . Nadto zdaniem Sądu Okręgowego, działanie pozwanego nie było bezprawne, albowiem odbyło się w ramach obowiązującego porządku prawnego . Pozwany zawodowo trudni się reprezentowaniem interesów prawnych podmiotów gospodarczych związanych z własnością intelektualną . Bezspornym jest, że powódka używa identycznej nazwy, jak klientka pozwanego – spółka (...) z K.. Podjęcie czynności polegającej na wezwaniu do zaniechania naruszeń prawa do firmy ocenić należało w takiej sytuacji jako normę. Kolizja prawa do nazwy handlowej oraz prawa do znaku towarowego może wystąpić pomimo różnic w świadczonych usługach lub produkowanych towarach. Pozwany jako rzecznik patentowy przy wykonywaniu czynności zawodowych korzysta z wolności słowa i pisma w granicach określonych przepisami prawa i rzeczową potrzebą ( art. 11 ustawy o rzecznikach patentowych, Dz.U. nr 49 z 2001 r., poz. 509 ). Zamieszczenie w piśmie pozwanego z dnia 29 czerwca 2009 r. słów dotyczących „pasożytniczego wykorzystywania renomę firmy” i „przywłaszczania sobie dobrego imienia i renomy” istotnie nie odbiega od standardów w sposobie formułowania analogicznych pism interwencyjnych w przypadku zbieżności nazw, pod którymi prowadzona jest działalność gospodarcza; są to określenia zaczerpnięte z ustaw i doktryny prawa ochrony własności intelektualnej. Wobec tego, Sąd Okręgowy powództwo oddalił, przyjmując, że brak przesłanek jego uwzględnienia z art. 24 kc w postaci naruszenia dóbr osobistych i bezprawności działania pozwanego. W apelacji od tego wyroku, zaskarżając go w całości, powódka zarzuciła: 1) naruszenie prawa materialnego, a to przepisu art. 24§ 1 kc w zw. z art. 43 kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nie zastosowaniu ww. normy prawnej, podczas gdy właściwe oceniony materiał dowodowy w sposób jednoznaczny uprawnia stronę powodową do poszukiwania ochrony w ww. przepisie; 2) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, mającą wpływ na zapadłe orzeczenie, poprzez błędne uznanie, iż powódka używa w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej identycznej nazwy jak mandantka pozwanego, podczas gdy z materiału dowodowego, a w szczególności z odpisów KRS obydwu spółek wynika, iż spółka powódki działa pod firmą „Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” z siedzibą w C., natomiast spółka mandantki pozwanego działa pod firmą (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” z siedzibą w K., a w konsekwencji obydwie nazwy nie są identyczne; 3)
--- STRONA 4 ---
sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, mającą wpływ na zapadle orzeczenie, poprzez błędne uznanie, iż termin „pasożytnicze wykorzystywanie renomy cudzej firm: jest terminem ustawowym, podczas gdy żaden przepis prawa pozytywnego nie posługuje się takim sformułowaniem; 4) naruszenie prawa materialnego, a to przepisu art. 158 ust. 1 Ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2003 roku nr 119 poz. 1117ze zm.) w zw. z art. 24 kc poprzez nie zastosowanie ww. przepisów w sprawie, podczas gdy art. 158 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku wprost wskazuje, że uprawniony z prawa ochronnego na znak towarowy nie może zakazać posługiwania się przez inną osobę nazwą, pod którą prowadzi ona działalność gospodarczą, co tym samym wskazuje na bezprawność działania pozwanego, który okoliczność powyższą pomija milczeniem. Wskazując na te zarzuty powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości i ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W motywach apelacji podniosła skarżąca, że zarzucenie spółce kapitałowej, że pasożytniczo wykorzystuje renomę cudzej firmy jest nie tylko obraźliwe dla jej przedstawicieli, ale w sposób oczywisty godzi w dobre imię spółki, co w konsekwencji naraża ją na utratę zaufania potrzebnego do prawidłowego jej funkcjonowania na rynku w zakresie prowadzonej przez nią działalności, a tym samym utratę nieskazitelnej opinii i renomy, którą powódka wypracowała sobie na przestrzeni długich lat prowadzonej przez nią działalności w zakresie wynajmu lokali użytkowych. Przedmiotowe pismo wzbudziło wśród pracowników powódki uzasadnione obawy, co do prawidłowego pod względem prawnym funkcjonowania spółki, które znalazły finał w licznych plotkach dotyczących rzekomych problemów prawnych spółki. Doświadczenie uczy, iż brak reakcji na oparte na nieprawdzie obraźliwe zarzuty skierowane do powódki doprowadziłoby do wycieku przedmiotowych plotek. Zarzuciła skarżąca, że nieprawidłowo ustalił Sąd Okręgowy, że powódka używa identycznej nazwy, jak klientka pozwanego – spółka (...). Firmy obydwu spółek są do siebie podobne, z uwagi na użyty w nich wyraz (...) nie mniej pozostałe oznaczenia pozwalają w sposób jednoznaczny na dostateczne odróżnienie obydwu nazw, tym bardziej że obydwie spółki działają w innych miastach położonych w różnych województwach, a profil ich działalności jest różny. Podała skarżąca, że żaden przepis prawa pozytywnego regulujący instytucje prawa ochrony własności intelektualnej nie posługuje się przymiotnikiem „pasożytnicze”. Jeśli chodzi o doktrynę prawa to wskazana przez pozwanego publikacja „Renomowane znaki towarowe i ich ochrona” traktuje o problematyce renomowanych znaków towarowych, zaś znak towarowy zarejestrowany przez mandantkę pozwanego nie należy do znaków renomowanych, gdyż nie jest powszechnie rozpoznawalny. Zdaniem skarżącej oczywisty jest fakt, iż powódka w żadnej mierze nie narusza znaku towarowego zarejestrowanego w Urzędzie Patentowym RP na wyłączność mandantki pozwanego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest nieuzasadniona a podniesione w niej zarzuty nie mogą odnieść zamierzonego skutku. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy są prawidłowe a zatem zasługują na podzielenie i dlatego Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne. W szczególności prawidłowo ustalił Sąd Okręgowy, że pozwany skierował swoje pismo z dnia 29 września 2009 r. wyłącznie do powódki i nie uczynił niczego co mogłoby spowodować przedostanie się treści tego listu do publicznej wiadomości, by treść pisma mogła dotrzeć do większego grona odbiorców w tym podmiotów współpracujących z powódką, czy też będących jej potencjalnymi klientami. Stosownie do art. 43 kc, na który powołuje się Sąd Okręgowy, przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. Dobra osobiste osób prawnych - to wartości niemajątkowe, dzięki którym osoba
--- STRONA 5 ---
prawna może funkcjonować zgodnie ze swym zakresem działań (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 1986 r., II CR 295/86). Z wymienionych w art. 23 kc dóbr osobistych, osób prawnych dotyczy między innymi cześć (dobre imię). Dobre imię osoby prawnej jest łączone z opinią, jaką o niej mają inne osoby ze względu na zakres jej działalności. Dobre imię osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając, przypisują osobie prawnej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do prawidłowego jej funkcjonowania w zakresie swych zadań (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2005 r., III CK 622/04). Wobec tego słusznie przyjął Sąd Okręgowy, że w sytuacji gdy list pozwanego nie został w żaden sposób upubliczniony nie mogło dojść do naruszenia dobrego imienia powódki. Rację ma również Sąd Okręgowy wskazując, że istotnym jest że żaden z podmiotów będących kontrahentami powódki nie dowiedział się o treści pisma. Ta jedynie okoliczność ma znaczenie dla oceny czy nastąpiło upublicznienie pisma pozwanego, natomiast z tego punktu widzenia bez znaczenia jest, że pismo przeczytał prezes powódki i pracownicy zajmujący się korespondencją. Wskazywana przez skarżącą okoliczność, że pismo stało się przedmiotem plotek w firmie nie oznacza, że w ten sposób mogło zostać naruszone dobre imię tejże firmy. Przede wszystkim jednak stwierdzić należy, że uzasadnione jest stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż zawarte w piśmie pozwanego sformułowania nie noszą w sobie cech zniewagi, zaś zwrot: „pasożytnicze wykorzystywanie renomy firmy” jest zwrotem zaczerpniętym z doktryny prawa ochrony własności intelektualnej. Pozwany przedkładając kopię opracowania Joanny Piotrowskiej po tytułem „Renomowane znaki towarowe i ich ochrona” wraz ze wzorami pism przedprocesowych (k.44 i n.) wykazał, iż wskazane wyżej sformułowanie jest używane w doktrynie oraz praktyce prawa i służy zdefiniowaniu określonego działania, z którym ustawa wiąże skutki prawne. Nie można natomiast w tym kontekście uznać omawianego sformułowania za obraźliwe określenie użyte wobec powodowej Spółki. Pismo z dnia 29 września 2009 r. jest to pismo sporządzone przez rzecznika patentowego w ramach prowadzonej przez niego kancelarii w imieniu jego klienta, jest to pismo upominawcze, przesądowe a zatem zawarte w nim sformułowania winny być rozumiane w taki sposób jaki wynika z charakteru tego pisma. Nie sposób zatem przyjąć by treść pisma pozwanego naruszała dobre imię powódki. Brak zatem tej przesłanki odpowiedzialności pozwanego z art. 24 kc jaką jest naruszenie dobra osobistego. Nie mogą takiego stanowiska podważyć twierdzenia skarżącej, że zarejestrowany przez (...) Spółkę z o. o. w K. znak towarowy nie należy do renomowanych znaków towarowych. Sformułowania zwarte w piśmie z dnia 29 września 2009 r., jako wyjęte z języka prawniczego, nie mogły stanowić zniewagi bez względu na to czy w ocenie powódki można znakowi towarowemu, z rejestracji którego uprawniona jest mandantka pozwanego przypisać można przymiot renomowanego. Z nieporozumienia wynika zarzut, że błędne są ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, iż powódka używa identycznej nazwy jak mandantka pozwanego. Nazwy obu firm: powódki i mocodawczyni pozwanego stanowiły bezsporny element stanu faktycznego (nie były więc przedmiotem ustaleń), zaś Sąd Okręgowy wskazał jedynie, że obie firmy w swojej nazwie zawierają to samo słowo: (...) (objęte znakiem towarowym, na który prawo ochronne przysługuje (...) Spółce z o.o. w K.). Zgodzić się należy z Sądem Okręgowym o ile przyjął, że w takiej sytuacji sporządzenie przez pozwanego pisma upominawczego było normalnym działaniem rzecznika patentowego. Przyjąć też należy, że w sytuacji gdy (...) Spółka z o.o. w K. stwierdziła, że również powódka używa w nazwie swej firmy oznaczenia (...) miała on podstawy by zlecić pozwanemu jako rzecznikowi patentowemu podjęcie potrzebnych czynności w celu ochrony jej praw a ten miał podstawy by sporządzić pismo z dnia 29 września 2009 r. Jednocześnie wskazuje to na brak bezprawności działania po stronie pozwanego, który działał w granicach określonych przez art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 11 kwietnia 2001 r. o rzecznikach patentowych (Dz. U. z 21 maja 2001 r.). Odnosząc się do szerokiej argumentacji skarżącej przytoczonej na uzasadnienie jej tezy, iż nie narusza ona znaku towarowego zarejestrowanego na wyłączność mandantki pozwanego, stwierdzić należy że jest ona bezprzedmiotowa. Nie jest bowiem celem tego postępowania w sprawie o ochronę dóbr osobistych rozstrzygnięcie kwestii czy powódka narusza prawa z rejestracji znaku towarowego przysługujące mocodawczyni pozwanego (...) Spółce z o.o. w K.. W istocie spór taki istnieje ale nie jest jeszcze przedmiotem postępowania sądowego ani też pertraktacji pozasądowych. Pismo z dnia 29 września 2007 r. było działaniem podjętym przez (...) Spółkę z o.o. w K. celem uregulowania tego sporu. Powódka nie podjęła żadnych negocjacji a w ich miejsce wytoczyła powództwo w rozpoznawanej sprawie
--- STRONA 6 ---
przeciwko autorowi pisma upominawczego. Próba przesunięcia sporu z zakresu ochrony własności intelektualnej na płaszczyznę sporu o ochronę dóbr osobistych nie mogła jednak przynieść oczekiwanego przez skarżącą rezultatu. Z tych przyczyn skoro Sąd Okręgowy słusznie wobec braku podstaw z art. 24 kc oddalił powództwo również apelacja podlegała oddaleniu. A zatem Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 385 kpc orzekł jak w punkcie 1 sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono po myśli art. 98 kpc w związku z art. 108 § 1 kpc.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 778/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katow#art. 11 ustawy#art. 24 kc#art. 24§ 1 kc#art. 43 kc#art. 158 ust. 1 Ustawy#art. 158 ust. 1 ustawy#art. 23 kc#art. 11 ust. 1 ustawy#art. 385 kpc#art. 98 kpc#art. 108 § 1 kpc.