Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 773/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 lutego 2011 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Mieczysław Brzdąk Sędziowie : SA Joanna Skwara-Kałwa SA Joanna Kurpierz (spr.) Protokolant : Anna Wieczorek po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 2011 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa J. W. przeciwko J. J. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 18 lipca 2007 r., sygn. akt I C 413/06 oddala apelację. I ACa 773/07 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy nakazał pozwanemu J. J. zamieszczenie w Gazetce (...) w terminie jednego miesiąca od uprawomocnienia się wyroku następującej treści oświadczenia: „J. J. zamieszkały(...) w W., przeprasza Pana kpt. poż. w stanie spoczynku J. W., zamieszkałego w W. (...) za nieprawdziwe treści pisma z dnia 06.09.2004 r. skierowanego do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. w sprawie rzekomo dokonanej przez niego nielegalnej wycinki drzew na stadionie sportowym w W. przy ul. (...), jak również za użyte w treści pisma słowa powszechnie uznawane za obraźliwe.", które to oświadczenie powinno być ujęte w ramkę o wymiarach 18 cm x 10 cm
--- STRONA 2 ---
i upoważnił powoda J. W. w razie zwłoki pozwanego do wykonania powyższego zobowiązania na koszt pozwanego, zasądził od pozwanego na rzecz Fundacji (...)?" z siedzibą w W. kwotę 1.000 zł oraz orzekł o kosztach procesu. Sąd ten ustalił następujący stan faktyczny: Powód J. W. pełnił funkcję radnego w gminie W. oraz Przewodniczącego (...) od 2002r. do dnia 30.06.2003r. W listopadzie 2002r. powód J. W. organizował na terenie Osiedla (...) w W. akcję porządkową m.in. przycinkę i wycinkę drzew. Kolejne prace wycinkowe i porządkowe dotyczyły terenu przedszkola w W. i terenu szkoły podstawowej. Kolejnym problemem wymagającym szybkiego rozwiązania była konieczność wycinki topól rosnących wzdłuż płyty boiska sportowego w W.. Były to drzewa stare, ponad 40-letnie, z których jedno przewróciło się już wcześniej na teren sąsiadującej z boiskiem ulicy (...). Doszło do uzgodnień ustnych pomiędzy J. W., a wójtem Gminy W. P. T. i ustalono , że wycinka wyżej wymienionych drzew jest konieczna. Urząd Gminy nie posiadał jednak zabezpieczonych żadnych środków, które mógłby przeznaczyć na ten cel. Teren boiska sportowego znajdował się w dzierżawie Ośrodka (...) ( samorządowej instytucji kultury). Ośrodek (...) dysponował jedynie kwotą 1.000 zł którą mógł przeznaczyć na pokrycie wycinki. Zgodnie z poczynionymi ustnymi ustaleniami, w całości techniczną stroną wycinki miał zająć się powód J. W.. Wójt Gminy P. T. jak i Dyrektor (...) W. M. K. mieli zająć się kwestią uzyskania zezwolenia na wycinkę. W dniu 11.03.2003r. M. K. złożył do Urzędu Gminy W. wniosek o wydanie zezwolenia na wycinkę topoli wzdłuż płyty boiska sportowego przy ul. (...) w W.. W dniu 11.03.2003r. przez Wójta Gminy W. została wydana decyzja nr(...) zezwalająca (...) W. na wycinkę 50 sztuk drzew gatunku topola o średnicy od 40-50 cm i wysokości od 12 do 20 metrów rosnących na działce nr (...) o powierzchni(...) w W.. W dniu 26.03.2003r. ponownie M. K. złożył wniosek o wydanie zezwolenia na wycinkę kolejnych 50 topoli, wzdłuż płyty boiska sportowego przy ul. (...). W dniu 27.03.2003r. Wójt Gminy W. P. T. decyzją nr(...) zezwolił Ośrodkowi (...) na wycinkę 50 sztuk drzew gatunku topola o średnicy 40-50 cm i wysokości od 12 do 20 metrów rosnących na działce nr (...) o powierzchni (...) w W.. Przed zwróceniem się z wnioskami o wydanie zezwoleń jak i przed wydaniem decyzji zezwalających na wycinkę łącznie 100 drzew, nie były podejmowane żadne działania mające na celu ustalenie w terenie rzeczywistej ilości drzew przeznaczonych do wycinki, oszacowania ilości uzyskanego drewna topolowego i jego wartości, szacunkowych kosztów prac związanych z wycinką, sposobu wykonania tych prac, itd. Było to związane z tym, że wg ustnych ustaleń poczynionych między J. W., a Wójtem Gminy W. P. T., koszty wycinki miały nie obciążać w żaden sposób Urzędu Gminy ani Ośrodka (...) (poza kwotą 1.000 zł) ze wskazaniem aby w wycinkę zaangażować członków Ochotniczej Straży Pożarnej w W. i kwotę tę przeznaczyć właśnie na rzecz Ochotniczej Straży Pożarnej. J. W. miał pokryć wszelkie pozostałe koszty wycinki ze środków uzyskanych ze sprzedaży pozyskanego w jej trakcie drewna topolowego. J. W. nie został zobowiązany do prowadzenia rachunkowości związanej z wycinką- ewidencjonowania wyciętych drzew, ewidencji sprzedaży, ewidencji poniesionych wydatków oraz nie został zobowiązany do rozliczenia się z Urzędem Gminy czy Ośrodkiem (...). Teren boiska sportowego w W. to działka (...) będąca własnością Gminy W. i nr (...), której stan prawny jest nieustalony, istnieją w tym zakresie 2 księgi wieczyste: kw (...)- właściciel Skarb Państwa, użytkownik wieczysty (...) w W. oraz kw (...)- własność (...). Pomiędzy tymi działkami nie jest w terenie oznaczona żadna granica i obie działki tworzą jeden kompleks boiska sportowego. Po wydaniu pierwszej decyzji ( nr (...)), w marcu 2003r. J. W. przystąpił do organizacji wycinki drzew topolowych rosnących wzdłuż boiska sportowego. Wycinka trwała w sposób nieprzerwany do końca kwietnia 2003r. Powód organizował całość wycinki: pilarzy, osoby do pomocy itd. Uzyskane w wyniku wycinki drewno topolowe było przez niego sprzedawane osobom zainteresowanym nabyciem drzewa opałowego bezpośrednio z terenu boiska. Powód nie prowadził w tym zakresie ewidencji. Powód opłacał pracujące przy wycince osoby, niektórym przekazując również nieodpłatnie, w zamian za pracę drewno topolowe. W pracach uczestniczyli również pracownicy interwencji, uczniowie technikum , Ochotnicza Straż Pożarna. Prace na terenie boiska zostały zakończone końcem kwietnia 2003r. Wyciętych zostało około 100 drzew topolowych. W trakcie trwania samej wycinki, jak i w momencie jej zakończenia oraz w terminie późniejszym ze strony Urzędu Gminy oraz Ośrodka (...) w W. nie było żadnych zastrzeżeń co do przebiegu prac i sposobu działania powoda J. W.. W maju 2003r. doszło do konfliktu pomiędzy J. W. jako radnym, a P. T. jako wójtem ( konflikt nie dotyczył wycinki topól z terenu boiska sportowego) , po którym J. W. złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego komisji ochrony środowiska, bezpieczeństwa i porządku publicznego i złożył mandat radnego. Sprawą przebiegu wycinki na terenie boiska sportowego zainteresował się pozwany J. J., mieszkaniec W., znajdujący się w wieloletnim konflikcie
--- STRONA 3 ---
z J. W., któremu po wycince drzew zlecono porządkowanie boiska i naprawy jego ogrodzenia. Złożył on pismo do Wójta Gminy i Rady Gminy w W. w dniu 17 lipca 2003r. domagając się szczegółowego wyjaśnienia co stało się z wyciętym drewnem topolowym lub też pochodzącymi z jego sprzedaży pieniędzmi. Po złożeniu wyżej wymienionego pisma przez J. J., Urząd Gminy W. w osobie Wójta P. T. w dniu 17.11.2003r. zwrócił się do J. W. o pisemne wyjaśnienie kto upoważnił go do dysponowania ściętym drzewem, gdzie zostało ono rozdysponowane i przedstawienia rozliczeń z dokonanych działań. J. J. interweniował wielokrotnie w przedmiotowej sprawie, w końcu postawił Wójtowi P. T. ultimatum, iż albo złoży oficjalne doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Ż. na J. W. albo zrobi to on sam. W dniu 26.01.2004r. do Prokuratury Rejonowej wŻ. wpłynęło zawiadomienie Wójta Gminy W. o popełnieniu przestępstwa przez J. W.. Wyrokiem z dnia 15 maja 2006 roku Sąd Rejonowy w Ż. VI Wydział Grodzki uniewinnił powoda J. W. oskarżonego o to, że w miesiącu marcu 2003 roku w W. przy ul. (...) pełniąc funkcję radnego oraz Przewodniczącego Komisji (...) i Ochrony (...) przekroczył swoje uprawnienia dokonując wycięcia 9 sztuk drzew gatunku topola z działki nr (...) bez zezwolenia oraz dokonał kradzieży drewna pochodzącego z tej wycinki, nadto drewna pochodzącego z wycinki drzew na terenie działki nr (...). Wyrok ten został zaskarżony przez Prokuratora Rejonowego w Ż. oraz przez oskarżyciela posiłkowego. Sąd Okręgowy w B. VII Wydział Karny Odwoławczy wyrokiem z dnia 28 lutego 2007 roku utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Dalej Sąd I Instancji odnotował , że w trakcie usuwania drzew z terenu boiska sportowego doszło do usunięcia 9 drzew- topoli rosnących na działce nr (...) co do których nie było formalnego zezwolenia na ich wycięcie. Decyzją z dnia 25.06.2004r . Wójt Gminy W. wymierzył powodowi J. W. karę pieniężną w kwocie 10.089 zł za wycięcie tych 9 sztuk drzew bez zezwolenia. Decyzją z dnia 22.09.2004r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło tę decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. Decyzją z dnia 10.12.2004r. Wójt Gminy W. ponownie nałożył na powoda grzywnę w kwocie 10.089 zł za wycięcie bez zezwolenia 9 sztuk drzew na działce (...). Samorządowe Kolegium Odwoławcze dnia 2.02.2005r. ponownie tę decyzję uchyliło i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. Dnia 1.09.2005r. Wójt Gminy W. decyzją (...) ponownie wymierzył powodowi grzywnę w wysokości 10.089 zł. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. dnia 18.01.2006r. uchyliło zaskarżoną decyzję i umorzyło postępowanie, podając w uzasadnieniu, iż nie ma podstaw prawnych by wymierzyć powodowi przedmiotową karę. J. W. nie władał działką nr (...), nie mógł więc uzyskać zezwolenia na wycięcie z niej drzew. Samorządowe Kolegium Odwoławcze zwróciło uwagę, iż decyzje zezwalające na usunięcie w sumie 100 sztuk topoli z nieruchomości nr (...) dotknięte były licznymi wadami i mogły wpłynąć na omyłkowe usunięcie dodatkowych 9 drzew z działki (...) albowiem obie działki sąsiadowały ze sobą i nie były ogrodzone. Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. dnia 6.12.2006r. skargę Wójta Gminy W. na tę decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oddalił. W piśmie z dnia 6 września 2004 roku skierowanym za pośrednictwem Wójta Gminy W. do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. pozwany J. J. wskazał, iż wymierzenie powodowi kary pieniężnej za nielegalne wycięcie drzew na działce nr (...) decyzją Wójta W. z dnia 25 czerwca 2004 roku w sprawie (...) jest "de facto nagrodą dla W. i wskazówką dla innych jak należy postępować w wypadku chęci zarobienia dużej kasy, zdewastowania środowiska, łamania przepisów i to przez pełniącego wtedy funkcję Przewodniczącego (...)". Pozwany napisał w odniesieniu do wycięcia drzew na Osiedlu (...) w W., że "Drzewa zostały ścięte i sprzedane, a kasa trafiła do kieszeni W.. Jest to ewidentny przykład perfidii, jaką ten osobnik nam serwuje: z jednej strony uważa się za społecznika, strażnika przyrody i stróża prawa, z drugiej dewastuje, grabi i się bogaci. To jest nieograniczona chęć zysku. Zaczęło się od osiedla w W.. Ciął, ciupał, okaleczył 36 drzew. Chęć pozyskania drewna była tak duża, że ciął drzewa w połowie, metr nad ziemią. Co obciął to sprzedał". W odniesieniu natomiast do wycięcia drzew na stadionie pozwany pisał: "Tym razem załatwił sobie pozwolenie na wycinkę. Ciął, ciupał wszystko co mu w ręce wpadło. Nie zwracał uwagi czy działka, na której dewastuje jest terenem boiska czy innego właściciela. Taranował wszystko. Za nim zostawały pnie, połamane płoty i zdewastowana zieleń. Nie zostawił na stadionie nawet jednego drzewa. A było ich 120 sztuk. Były większe i mniejsze. Nie przepuścił żadnemu. Pnie zostały, bo z tego kasy już nie było". Ponadto pozwany zarzucił powodowi, że nie zastąpił wyciętych drzew nowym drzewostanem zgodnie z treścią decyzji zezwalającej na ich wycięcie - "ale na to kasę trzeba było wyłożyć ze sprzedanego drzewa. A to już przerastało jego fałszywe poczucie odpowiedzialności". W końcu dokonując podsumowania pozwany stwierdził, że działanie powoda jest przykładem "braku poczucia odpowiedzialności w imię jakiejś fałszywie pojętej pracy społecznej" oraz "karygodnej i wyjątkowej nieudolności w wykonywaniu funkcji".
--- STRONA 4 ---
Rozważając roszczenie powoda Sąd Okręgowy wskazał na treść art. 23 i 24 kc i stwierdził , że Sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone czy naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c., natomiast na tym, kto podjął działania zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne . W ocenie Sądu Okręgowego nie ulega wątpliwości, iż kierowane pod adresem powoda w treści pisma z dnia 06 września 2004 roku oskarżenia o kradzież drewna, dewastację środowiska czy łamanie przepisów musiało naruszyć zarówno subiektywnie odczuwaną godność osobistą powoda, jak i godzić w obiektywnie pojmowane dobre imię powoda, jego honor i opinię wśród społeczności lokalnej. Użyte przez pozwanego w stosunku do powoda sformułowania takie, jak: "dewastuje, grabi i się bogaci", " załatwił sobie pozwolenie na wycinkę", "pnie zostały, bo z tego kasy już nie było", "ciął, ciupał, okaleczył 36 drzew", "co obciął to sprzedał", "jego fałszywe poczucie odpowiedzialności", "karygodna i wyjątkowa nieudolność w wykonywaniu funkcji" czy "brak poczucia odpowiedzialności w imię jakiejś fałszywie pojętej pracy społecznej" niewątpliwie przekraczają wszelkie przyjęte granice dozwolonej krytyki postępowania innej osoby. Nie mogą być również uznane za przejaw realizacji jakichkolwiek uprawnień pozwanego opartych na prawie co, jak twierdzi pozwany, miałoby świadczyć o braku bezprawności takiego działania pozwanego. Zgodnie z rozpowszechnionym w doktrynie i orzecznictwie poglądem nie jest bezprawnym działanie stanowiące realizację prawa podmiotowego. Jednakże prawem podmiotowym jest tylko taka możność postępowania, która wynika z określonego stosunku prawnego i jest przez odpowiednie przepisy przewidziana jako środek służący realizacji materialnoprawnego interesu uprawnionego. Działaniem w tych ramach jest np. złożenie zeznań w charakterze świadka czy też złożenie dokumentu, jako dowodu w postępowaniu prowadzonym przez uprawnione organy. Tymczasem pismo powoda z dnia 6 września 2004 roku w ocenie Sądu Okręgowego nie może być uznane za takie działanie, w szczególności nie realizuje ono jakiegokolwiek materialnoprawnego interesu pozwanego. Nie może być również uznane za mające mieć charakter środka dowodowego w toczącym się wówczas postępowaniu administracyjnym. Stanowi ono bowiem ogół niczym nie popartych pomówień pod adresem powoda. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż pozwany po wycince drzew porządkował ten teren, nie wynika natomiast poza gołosłownym jego twierdzeniem, by to właśnie pozwanego mieszkańcy W. kojarzyli z wycinką drzew i sprzedażą tego drzewa. Jeżeli nawet tak było, to przecież pozwany podjął się dalszych robót na tym terenie dobrowolnie, odpłatnie, a skierowane pismo do Samorządowego Kolegium Odwoławczego z 6.09.2004r. w żaden sposób nie dotyczyło osoby pozwanego. Nie wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego by przeciwko pozwanemu było toczone jakiekolwiek postępowanie administracyjne lub karne dotyczące wycinki drzew na stadionie sportowym, postępowanie takie było toczone przeciwko powodowi, zakończyło się wyrokiem karnym uniewinniającym. Z treści pisma pozwanego z dnia 6 września 2004 roku wynikają jednoznaczne sugestie co do nagannego moralnie postępowania powoda, w szczególności poprzez przypisanie mu popełnienia przestępstwa kradzieży czy ogólnie łamania prawa. Pismo pozwanego nie tylko mogło narazić powoda na utratę zaufania potrzebnego w prowadzonej działalności społecznej, lecz również musiało wywołać u niego stan dyskomfortu psychicznego. Pozwany pomówił powoda o właściwości, które uwłaczają jego czci i dobremu imieniu przypisując powodowi postępowanie naganne ze społeczno - moralnego punktu widzenia. Dokonując oceny treści pisma z dnia 6 września 2004 roku Sąd Okręgowy uznał, że całość pisma poza użytymi w nim negatywnymi określeniami powoda i jego poczynań zawiera również jednoznaczną sugestię, że działalność pozwanego była sprzeczna z prawem, co pozostaje w sprzeczności zarówno z późniejszymi decyzjami Samorządowego Kolegium Odwoławczego, jak i prawomocnym wyrokiem karnym Sądu Rejonowego wŻ.. Analiza treści pisma pozwanego i zawartych w nim sformułowań skłania do jednoznacznych wniosków, że pozwany nie tylko mógł poczuć się dotknięty tymi sformułowaniami, co jest równoznaczne z naruszeniem jego dóbr osobistych w postaci należnej mu czci w odczuciu subiektywnym, lecz również doprowadziło do naruszenia czci zewnętrznej powoda utożsamianej z honorem i opinią wśród innych ludzi, w szczególności mieszkańców miejscowości, w której powód zamieszkuje. Na pewno wielokrotne użycie przez pozwanego w stosunku
--- STRONA 5 ---
do powoda wskazanych wcześniej słów przekraczało jakiekolwiek ramy rzeczowej potrzeby. Od drugiego człowieka, nawet jeżeli pozostaje się z nim w jakimkolwiek konflikcie, należy wymagać oględności słowa i formułowania opinii zgodnie z nakazami kultury wypowiedzi. Bogactwo języka polskiego pozwala bowiem na pełne wyrażenie myśli nawet w kwestiach drastycznych bez dotknięcia czyjejkolwiek godności, czci, czy dobrego imienia. W rozpoznawanej sprawie doszło w ocenie Sądu Okręgowego do naruszenia wskazanych wyżej dóbr osobistych powoda, przy czym działanie naruszające dobra osobiste należało uznać za bezprawne. To pozwany miał bowiem obowiązek wykazać brak bezprawności swojego działania, czego - w ocenie Sądu i Instancji - w przedmiotowej sprawie nie uczynił. Sąd I Instancji podkreślił, iż fakt, że powód i pozwany są ze sobą od dawna skłóceni i nawet wzajemnie naruszają swoje dobra nie oznacza, iż znoszą się wzajemnie przysługujące stronom roszczenia o naprawienie skutków tych naruszeń (por. wyrok SN z dnia 30 kwietnia 1970r., OSPiKA 1971, poz. 83). Sąd Okręgowy nakazał pozwanemu publikację treści oświadczenia w Gazetce (...), która jest gazetą lokalną dla gminy W.. W ocenie Sądu taka forma publikacji jest wystarczająca, pozwala na dotarcie do wiadomości ogółu mieszkańców W. i dlatego nie ma potrzeby dokonywania wywieszania treści przeprosin na tablicach informacyjnych Urzędu Gminy czy wysyłania treści przeprosin do organów, do których pismo z dnia 6.09.2004r. było skierowane tj. Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B., Sądu Rejonowego i Prokuratury Rejonowej w Ż.. Z tekstu przeprosin Sąd wyeliminował sformułowanie "pełniącego w tym okresie społeczną funkcję Radnego i Przewodniczącego (...)", bo- jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego- w dniu 6.09.2004r. powód tych funkcji już nie pełnił. W ocenie Sądu kwota 1.000 zł stanowi odpowiednią sumę nawiązki, daje powodowi satysfakcję, stanowi również odczuwalną "sankcję majątkową" dla pozwanego. Mając powyższe na uwadze dalej idące żądanie w tym zakresie Sąd oddalił. Na podstawie art. 355 § 1 kpc umorzono postępowanie w części ograniczonej przez powoda ( co do części nawiązki i co do publikacji tekstu oświadczenia w " (...)''). Apelację od opisanego wyżej orzeczenia wniósł pozwany, zaskarżając wyrok w punktach 1,2 i 5. Zarzucił mu naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 23 i 24 kc, gdyż w jego ocenie dobro osobiste powoda nie zostało zagrożone, sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego wobec błędnego przyjęcia , że pozwany w skardze stwierdził , że nielegalna wycinka miała miejsce na stadionie sportowym, że pozwany w treści pisma użył słowa powszechnie uważane za obraźliwe i błędne ustalenie , że powód uzgodnił sposób rozliczenia się z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży drzewa z Urzędem Gminy w W.. Wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje. Powód wniósł o oddalenie apelacji. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił wszystkie okoliczności, które były istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w zakresie dokonanych ustaleń jest logiczny i wzajemnie spójny. Dokonując ustaleń faktycznych Sąd oparł się na dokumentach urzędowych, w tym znajdujących się w aktach spraw karnych oraz dokumentach prywatnych przedłożonych przez strony oraz częściowo na zeznaniach stron i świadków przesłuchanych w sprawie a oceny tego materiału skarżący nie kwestionuje.
--- STRONA 6 ---
Zarzut błędnego ustalenia , sprzecznego z materiałem dowodowym , że nielegalna wycinka drzew miała miejsce na stadionie sportowym jest o tyle chybiony , że tak określano (potocznie) miejsce prowadzonych prac. De facto , wycinkę prowadzono wokół stadionu sportowego, przy ul (...) w W. . Sąd I Instancji zwrócił przy tym uwagę , że teren boiska sportowego w W. to działka (...) będąca własnością Gminy W. i nr (...), której stan prawny jest nieustalony. Istnieją bowiem dwie księgi wieczyste: KW (...), w której wpisano jako właściciela Skarb Państwa i użytkownika wieczystego - (...) w W. oraz KW (...), w której wpisano własność (...). Pomiędzy tymi działkami nie jest w terenie oznaczona żadna granica i obie działki tworzą jeden kompleks boiska sportowego. W rozumieniu potocznym , chodziło więc o teren boiska sportowego w W., a treść przeproszenia odpowiada temu rozumieniu. Podkreślić należy , co wynika zresztą także z uzasadnienia decyzji administracyjnej z 18.01.2006 r. , umarzającej postępowanie w sprawie nielegalnej jakoby wycinki drzew przez powoda ( k. 16-17) , że przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na wycinkę drzew , organ samorządowy I Instancji ( Wójt) nie przeprowadził żadnego postępowania wyjaśniającego , w szczególności nie przeprowadził wizji lokalnej , w trakcie której powinno się oznaczyć drzewa przeznaczone do wycinki, tym bardziej , że obie działki ( wymienione wyżej ) znajdują się obok siebie i nie są ogrodzone. Nie są więc bezpodstawne twierdzenia strony (powoda) , że nie miał on świadomości , że usuwa drzewa nie objęte zezwoleniem ( z uzasadnienia decyzji – k. 17 verte). Powyższe koresponduje z ustaleniami Sądu w sprawie karnej prowadzonej przeciwko powodowi. Wymaga uzupełnienia , że w sprawie Sądu Rejonowego o sygn. VI K 641/04 , uniewinniający powoda wyrok został uchylony przez Sąd Najwyższy a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania ( wyrok SN z 7.11.2007 r. sygn. IV KK 349/07). Ponownie rozpoznając sprawę , zgodnie ze wskazaniami Sądu Najwyższego , Sąd Rejonowy w Ż. uniewinnił powoda od zarzucanego mu czynu , a następnie Sąd Okręgowy w B.utrzymał w mocy ten wyrok ( wyrok Sądu Rejonowego w Ż. z 19 marca 2010 r. sygn. II K 35/08 wraz z uzasadnieniem , wyrok Sądu Okręgowego z uzasadnieniem , VII Ka 543/10). Zarzut postawiony powodowi dotyczący wycięcia bez zezwolenia 9 sztuk drzew gatunku topola z działki o nr (...) własności Spółki (...) i kradzieży drzewa pochodzącego z wycinki tych drzew, jak i kradzieży drewna z wycinki 107 topól z działki o nr (...) własności Urzędu Gminy w W. w świetle postępowania karnego okazał się bezzasadny. Ustalenia sądu karnego zbieżne są z ustaleniami Sądu I Instancji , że powód upoważniony został do wycinki drzew przy stadionie w W. przez Wójta Gminy W. P. T., że ustnie upoważniony został do sprzedaży drzewa pochodzącego z wycinki i przeznaczenia środków z niej pochodzących na pokrycie kosztów związanych z wycinką, a na skutek zaniedbań organu samorządowego polegających na nieoznaczeniu drzew do wycinki, niepoinformowaniu go o możliwości sąsiedztwa z działką , która nie jest własnością Gminy W. , bez jego świadomości wycięto 9 drzew z tej działki. Ustalenie , że nastąpiło uzgodnienie między powodem a Wójtem dotyczące wycinki i sposobu rozliczenia drewna z tej wycinki jest prawidłowe. Zarzuty apelacji stanowią de facto dowolną polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego i próbę przedstawienia swojej wersji i własnej oceny zdarzeń, co nie może odnieść zamierzonego w apelacji skutku. Z tych też względów Sąd Odwoławczy przyjął za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji. Słusznie uznał Sąd Okręgowy , że oskarżenia wysuwane przez pozwanego wobec powoda zawarte w piśmie z dnia 6 września 2004 r., a dotyczące kradzieży drewna, dewastacji środowiska czy łamania przepisów musiały naruszyć zarówno subiektywnie odczuwaną godność osobistą powoda, jak i godzić w obiektywnie pojmowane dobre imię powoda, jego honor i opinię wśród społeczności lokalnej. Niewątpliwie doszło w ten sposób do naruszenia dóbr osobistych powoda w rozumieniu art. 23 i 24 kc. Użyte przez pozwanego w stosunku do powoda sformułowania takie, jak: "dewastuje, grabi i się bogaci", "załatwił sobie pozwolenie na wycinkę", "pnie zostały, bo z tego kasy już nie było", "ciął, ciupał, okaleczył 36 drzew", "co obciął to sprzedał", "jego fałszywe poczucie odpowiedzialności", "karygodna i wyjątkowa nieudolność w wykonywaniu funkcji" , "brak poczucia odpowiedzialności w imię jakiejś fałszywie pojętej pracy społecznej" czy zarzucenie postępowania z „chęci zarobienia dużej kasy” , stwierdzenie , że „kasa trafiła do kieszeni W.” , „to jest nieograniczona chęć zysku”, „na tym stanowisku powinno się dawać przykład ... , a nie kraść, dewastować , niszczyć i łamać prawo” przekroczyły przyjęte granice dozwolonej krytyki postępowania
--- STRONA 7 ---
innej osoby. Sformułowania zawarte w omawianym piśmie nie były oględne, zawierały treści obraźliwe, wykraczające ponad rzeczową potrzebę . Wyjaśnić trzeba , że naruszenie dobra osobistego może nastąpić przez podanie informacji czy faktów nieprawdziwych , ale także przez sformułowanie ocen, opinii w wypowiedziach krytykujących postępowanie danej osoby, umniejszających jej społeczne czy zawodowe uznanie. Takie wypowiedzi ocenne pismo pozwanego z 6.09.2004r. także zawierało. Opinia ( ocena ) to pojęcie, które oznacza zajęcie stanowiska, ustosunkowanie się, opowiedzenie się za czymś, ocenianie czegoś , kogoś . Podkreślić jednak należy , że wolność wypowiedzi nie oznacza prawa ani do stawiania nieprawdziwych zarzutów, ani do bezpodstawnych, negatywnych ocen naruszających cudzą cześć i dobre imię. Wypowiedź ocenna nie może być co prawda postrzegana w kategorii prawdy czy fałszu , jednakże zawsze zachodzi związek pomiędzy oceną i ocenianym zdarzeniem. Wypowiedź wartościująca (ocenna) może więc prowadzić do naruszenia dóbr osobistych, jeżeli nie znajduje oparcia w prawdziwym, ocenianym zdarzeniu. Odnosząc to do okoliczności niniejszej sprawy stwierdzić należy, że sporne wypowiedzi pozwanego o charakterze wartościującym, a dotyczące pomawiania powoda o działanie z chęci zysku (a nawet wręcz zarzucanie mu kradzieży), świadomego łamania prawa, niszczenia przyrody nie była adekwatna do opisywanego zdarzenia . Samo przeświadczenie o prawdziwości stawianych zarzutów nie uchyla odpowiedzialności z art. 24 k.c. Pozwany ( bo na nim ciążył ciężar dowodu ) nie udowodnił , że działał w warunkach wyłączających bezprawność. Zaznaczyć trzeba , że zawarcie w piśmie treści obraźliwych, bo za takie należy uznać zacytowane wyżej słowa, nie znajduje usprawiedliwienia i nie wyłącza bezprawności działania. Skierowanie pisma do Samorządowego Kolegium Odwoławczego , za pośrednictwem Wójta miny W. w sprawie ,w której pozwany nie był zresztą stroną, przesłane do wiadomości Prokuratora Rejonowego, zawierającego treści obraźliwe i pomawiające powoda, nie może być uznane za przejaw działania w ramach interesu społecznego, czy za działanie w ramach porządku prawnego. Jeśli celem pozwanego miało być zwrócenie uwagi na nieprawidłowości przy wycince drzew, to pozwany mógł uczynić to w bardziej wyważony sposób, nie przekraczając granic potrzebnych do osiągnięcia tego celu. Nie wyłącza też bezprawności działania pozwanego fakt, że powód także używa wobec pozwanego zwrotów obraźliwych i bezpodstawnie pomawia go działania przestępcze. Sądowi Apelacyjnemu znana jest linia orzecznictwa , w której zawarto pogląd, że nikt nie może wymagać dla siebie większego uszanowania dóbr osobistych od własnej dbałości o ich nienaruszalność. Przyjmuje się w niej, że znikomy stopień bezprawności towarzyszący działaniu osoby naruszającej dobra osobiste osoby, która sama naraża je na uszczerbek , może uzasadniać odmowę udzielenia „poszkodowanemu” ochrony prawnej w myśl art. 24 kc ( zob. Sąd Najwyższy w wyroku z 24.8.1988 r. sygn. I Cr 194/88 ). Podkreślenia wymaga jednak , że nie można uznać w niniejszej sprawie , że stopień bezprawności towarzyszący działaniu pozwanego był znikomy. Zacytowane wyżej orzeczenie nie ma więc zastosowania w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy. Na aprobatę zasługuje natomiast inne orzeczenie , które wskazał w pisemnych motywach Sąd Okręgowy, że fakt wzajemnego naruszania dóbr osobistych nie oznacza, że znoszą się wzajemnie roszczenia przysługujące stronom o naprawienie skutków tych naruszeń ( wyrok SN z 30.04.1970 r. OSPiKA 1971 poz. 83). Tekst przeproszenia nie był przez pozwanego kwestionowany. Opublikowanie przeprosin w lokalnej gazecie jest uzasadnione tym , że powód jest osobą znaną w społeczności lokalnej, a odwrócenie skutków doznanego przez niego naruszenia dóbr osobistych w podany sposób winno dotrzeć do tej społeczności. Pozwany nie podnosi żadnych zarzutów co do zasądzenia na cel społeczny sumy pieniężnej w oparciu o art. 448 kc. W ocenie Sądu Apelacyjnego , zasądzona kwota w wysokości 1000 zł jest sumą wyważoną i odpowiednią , uwzględnia także sytuację majątkową pozwanego.
--- STRONA 8 ---
Dodać nadto należy , że Sąd Apelacyjny rozpoznawał apelację pozwanego. Powód wyroku nie zaskarżył , dlatego też jego wnioski zawarte w piśmie z dnia 18 stycznia 2011 r. ( k. 219-221) o podwyższenie nawiązki i opublikowanie przeprosin w innych jeszcze gazetach , a nie tylko w gazetce (...) nie mogły zostać uwzględnione ( art. 384 kpc). Apelacja pozwanego jako nieuzasadniona podlegałam oddaleniu, w oparciu o art. 385 kpc .
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 773/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 lutego 2011 r. Sąd Apelacyjny w Katowi#art. 24 k.c.#art. 355 § 1 kpc#art. 24 kc#art. 448 kc.#art. 384 kpc#art. 385 kpc