Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 677/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 października 2011 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Piotr Wójtowicz (spr.) Sędziowie : SA Lucyna Świderska-Pilis SA Joanna Kurpierz Protokolant : Małgorzata Korszun po rozpoznaniu w dniu 28 października 2011 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa (...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w R. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 19 maja 2011 r., sygn. akt II C 457/10, 1) oddala apelację; 2) zasądza od pozwanej na rzecz powódki 270 (dwieście siedemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 677/11 UZASADNIENIE Powódka wniosła o nakazanie pozwanej, by na łamach Gazety Codziennej „(...)” i jej internetowego wydania złożyła usuwające skutki naruszenia jej dóbr osobistych oświadczenie i by z wydania internetowego gazety (...) usunęła
--- STRONA 2 ---
artykuły zatytułowane „(...) i „(...)”, a także o zasądzenie od pozwanej na rzecz Fundacji „(...)” 3951,-zł oraz o zasądzenie od pozwanej na jej rzecz kosztów. Pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na jej rzecz od powódki kosztów postępowania. Zarzuciła brak legitymacji powódki do występowania z roszczeniami w związku z publikacją wizerunku prezesa jej zarządu oraz podniosła, że kwestionowane przez powódkę informacje są prawdziwe, a nadto nie można obiektywnie stwierdzić, że sugerują one działalność zarządu na szkodę spółdzielni. Podniosła też, że w toku zbierania materiałów do artykułów dziennikarze dołożyli należytej staranności, a celem ich było przedstawienie sytuacji osób zamieszkujących w zasobach strony powodowej, nie zaś wywołanie taniej sensacji. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy nakazał pozwanej, by ta na łamach Gazety Codziennej „(...)”, łącznie z jej internetowym wydaniem, złożyła oświadczenie o treści: „W związku z wyrokiem wydanym przez Sąd Okręgowy w Katowicach 19 maja 2011 r. w sprawie sygn. akt II C 457/10/06 niniejszym oświadczamy, iż: • w artykule prasowym „(...)” zamieszczonym w Gazecie Codziennej „(...)” K. z 31 marca 2010 r., • w artykule prasowym „(...)” zamieszczonym w Gazecie Codziennej „(...)” K. z dnia 20 stycznia 2010 r. podano niezgodne z prawdą informacje sugerujące działalność Zarządu (...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w R. na szkodę Spółdzielni. Za naruszenie dóbr osobistych (...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w R. przepraszamy.” w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku w sprawie, nakazał pozwanej, by ta usunęła oba wymienione artykuły ze swego wydania internetowego, w pozostałej zaś części powództwo oddalił oraz orzekł o kosztach. Przytoczył Sąd następujące motywy swego rozstrzygnięcia: W Gazecie Codziennej „(...)” K. z 20 stycznia 2010 r. ukazał się artykuł M. H. i M. G. zatytułowany „(...)”. Artykuł dotyczył lokatorów mieszkań powodowej Spółdzielni, którzy domagają się wykupu mieszkań. W tekście wskazano, między innymi, że prezes Spółdzielni robi wszystko, aby to lokatorom uniemożliwić, że zażądał zwrotu pieniędzy za rzekomo poniesione przez spółdzielnię koszty i że ludzie mają płacić po kilkanaście tysięcy złotych. Podano w nim, że mieszkańcy działają w Stowarzyszeniu (...), że chcą mieć takie same prawa jak najemcy mieszkań spółdzielczych i że lokatorzy zostali powiadomieni, że spółdzielnia zwróci im wpłacone pieniądze. Ponadto autorki podały, że prezes chce, aby lokatorzy wpłacili tak zwane nakłady konieczne, poniesione przez spółdzielnię przy przejęciu ich mieszkań. W artykule zostało opublikowane zdjęcie prezesa; wizerunek został w specjalny sposób rozmazany. W dniu 31 marca 2010 r. w Gazecie Codziennej „(...)” K. opublikowany został artykuł zatytułowany „(...)” autorstwa M. H.. W tekście wskazano, że w budynku administracji trwa mający kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych remont pomieszczeń, w których zarząd będzie mógł organizować zebrania i bankiety, a tymczasem nie remontowane bloki się sypią. Zacytowano wypowiedź zastępcy prezesa zarządu pozwanej E. L., że powódka myśli o wynajmowaniu sali bankietowej lokatorom. Przy tekście zostało zamieszczone zdjęcie z rozmazanym wizerunkiem i podpisem: K. S. prezes SM (...) w R., zdjęcie remontowanej sali, zdjęcie bloku przy ul. (...) oraz zdjęcie M. J. i S. R. jako mieszkających w jednym z zaniedbanych bloków przy ul. (...) lokatorów zatytułowane „(...)”. M. J. i S. R. mieszkają w bloku przy ul. (...) w R.. M. J. ma garaż, którego zniszczenie zgłosił Straży Miejskiej. Od rana czekał wraz ze S. R. na przybycie strażników miejskich. W pewnym momencie podeszli do niego M. H. i T. G.. M. J. myślał, że chcą interweniować w jego sprawie. Pokazał im uszkodzenia garażu, uszkodzenia pokazywała także żona M. J.. Dziennikarze zapytali się go, co sądzi na temat balkonów i wejścia do budynku znajdującego się obok i czy wie coś na temat nieprawidłowości w spółdzielni, na co ten odpowiedział, że to nie jego blok i że nic go to nie obchodzi, a o nieprawidłowościach nic nie wie; nie wypowiedział słów umieszczonych w artykule pod jego zdjęciem. S. R. w ogóle nie rozmawiał z dziennikarzami.
--- STRONA 3 ---
W budynku administracji przy ulicy (...) mieści się sala bankietowa, którą spółdzielnia przeznaczała na wynajem na imprezy okolicznościowe. Uzyskane stąd środki stanowiły jej przychód, z którego rozliczała się płacąc podatek dochodowy od osób prawnych. Ze względu na stan techniczny Sali powódka podjęła decyzję o przeprowadzeniu jej remontu. Remont finansowany był ze środków pochodzących z wynajmu innych pomieszczeń, z dzierżawy gruntów i powierzchni reklamowych. W sali odbyło się kilka spotkań z mieszkańcami. W październiku 2009 r. dziennikarka (...) umówiła się z prezesem zarządu powódki na rozmowę. W trakcie spotkania K. S. wyjaśnił jej sytuację prawną najemców lokali i członków spółdzielni, wskazał na uregulowania prawne w tym zakresie, objaśnił też obowiązujące przepisy: art. 48 ust. 1 i 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i zmiany wywołane orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego. Przy rozmowie był fotoreporter, K. S. nie udzielił jednak zgody na robienie mu zdjęć. Przed utratą mocy obowiązującej art. 48 ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych powódka realizowała wnioski o dokonanie przekształceń praw do lokali. Po zmianie przepisów, wobec wątpliwości co do stanu prawnego, realizacja wniosków została wstrzymana, a ewentualne wpłacone przez zainteresowane osoby środki finansowe zostały przez powódkę zwrócone. Po publikacji artykułów do spółdzielni zaczęła wpływać korespondencja od osób, które pisemnie wyrażały swoje niezadowolenie z jej działań; osoby te powoływały się na treść artykułów z (...). Zeznania świadków M. G., M. K. i R. R. w zakresie, w jakim odnoszą się one do okoliczności zbierania materiałów do artykułów i zachowania zasad szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej nie zasługiwały na wiarę; dotyczy to również zeznań R. K. i T. G., aczkolwiek ich udział w przygotowaniu artykułów ograniczony był praktycznie do robienia zdjęć. Z pozostałego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że autorki artykułów takiej staranności nie zachowały, przeczą temu nie tylko zeznania K. S. i E. L., ale również zeznania świadka M. J., który podał, że M. H. nie uzyskała od niego żadnych informacji, których dotyczył artykuł. Zgodnie z art. 24 k.c. w związku z art. 23 k.c., znajdującym odpowiednie zastosowanie do ochrony dóbr osobistych osób prawnych (art. 43 k.c.), każdemu, czyje dobro osobiste zostało naruszone bezprawnym działaniem, przysługuje uprawnienie do żądania zaniechania tego działania oraz usunięcia skutków naruszenia, a sprawca naruszenia może zwolnić się z odpowiedzialności, jeżeli wykaże brak bezprawności działania. W doktrynie prezentowany jest pogląd, że co do zasady nie można uznać za naruszenie dóbr osobistych osoby prawnej naruszenia dóbr osobistych pracowników, wspólników czy piastunów organów takiej osoby. Jednakże nie są wyłączone sytuacje, gdy zarzut skierowany wobec poszczególnych osób fizycznych może być tego rodzaju, iż obiektywnie rzecz biorąc, narusza również dobre imię określonej osoby prawnej. W szczególności chodzi tu o przypadki, kiedy. członkowie organu osoby prawnej pomawiani są o niestaranność i o nieprawidłowości w działaniu i pełnieniu powierzonych im funkcji. W skład zarządu powódki wchodzi jego prezes K. S. i w takim charakterze prezentowany był w artykułach prasowych. Dlatego też sugestie dotyczące jego działania na szkodę mieszkańców i samej spółdzielni należy odnieść nie do naruszenia jego dóbr osobistych, ale dóbr osobistych powódki. Jeżeli prezesowi zarządu przypisuje się nieprawdziwie działanie niekorzystne w skutkach dla spółdzielni i mieszkańców, to tym samym podważa się autorytet spółdzielni i naraża się ją na utratę wiarygodności i zaufania społeczności lokalnej oraz samych jej członków. Zawarte w artykułach informacje nie zostały poprzedzone jakimikolwiek próbami weryfikacji i opierają się wyłącznie na wypowiedziach lokatorów czy osób dzwoniących do redakcji. Wywołały one u czytelników przekonanie, że stawiane w tekście powódce zarzuty o blokowaniu możliwości wykupu mieszkań, o żądaniu kilkunastotysięcznych kwot tytułem nakładów koniecznych i o przeprowadzaniu z pieniędzy mieszkańców remontu sali bankietowej na potrzeby spotkań członków zarządu są zasadne i prawdziwe. Z treści artykułów (w powiązaniu z nagłówkiem „(...)”) można łatwo wyprowadzić wniosek, że zarząd podejmuje działania na szkodę i mieszkańców, i samej spółdzielni. Artykuły naruszają
--- STRONA 4 ---
dobre imię powódki i budzą wśród czytelników wątpliwości co do uczciwości i rzetelności członków zarządu spółdzielni oraz podają w wątpliwość sposób gospodarowania mieniem spółdzielni. Zawierają ponadto nieprawdziwe informacje (powołanie się na nie odbytą rozmowę z E. L., umieszczenie na tle uszkodzonego budynku przy ul. (...) zdjęcia M. J. i S. R. z podpisem w formie cytatu, choć żaden z nich nie mieszka w budynkach przy ul. (...) i żaden z nich nie wypowiedział przypisywanych im słów). Działaniem bezprawnym jest zachowanie sprzeczne nie tylko z normami prawa, ale również z zasadami współżycia społecznego. W myśl art. 1 Prawa prasowego prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej, a Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Ograniczenia wolności prasy i wolności wypowiedzi wynikają z konieczności ochrony dóbr osobistych, gdyż przyrodzona i niezbywalna godność osobista jest nienaruszalna, każdy zaś ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia. Krytyka, zwłaszcza mająca na celu sygnalizowanie nieprawidłowości, jest działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, jeżeli podjęta została w interesie społecznym i ma cechy rzetelności, nie powinna jednak przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki. Pozwana obowiązana była przedstawić opisywane przez siebie zjawiska zgodnie z prawdą. Działanie w imię uzasadnionego interesu społecznego oraz dążenie do sensacyjności artykułów prasowych nie może odbywać się w drodze rozpowszechniania faktów nieprawdziwych, czyniąc to, pozwana przekroczyła granice dopuszczalnej krytyki. Art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego stanowi, iż dziennikarz jest zobowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych, zwłaszcza zaś sprawdzić zgodność z uzyskanych wiadomości prawdą lub podać ich źródło. Dziennikarze pozwanej obowiązek ten naruszyli, poprzestali bowiem na zrelacjonowaniu stanowiska i poglądów lokatorów i nie umożliwili powódce odniesienie się do stawianych zarzutów. Artykuły są nieobiektywne, problem przedstawiają wybiórczo, zawierają nieprawdziwe informacje i nie zweryfikowane dane i nastawione są na sensację. Autorki artykułu „(...)” nie zadały sobie trudu zaprezentowania obowiązującego stanu prawnego i istniejących na jego tle wątpliwości co do istnienia podstawy prawnej do wykupu mieszkań. Sama M. G. zeznała, że pisząc artykuł nie zapoznała się z przepisami prawa, bo nie jest to jej obowiązkiem, tym bardziej że tematyka poruszana przez nią w artykułach jest „olbrzymia i rozległa”. Obowiązek zachowania staranności i rzetelności może w okolicznościach konkretnej sprawy uzasadniać obowiązek zwrócenia się do osoby, o której chce się pisać, a obowiązku tego nie wyłącza uprawnienie tej osoby do żądania sprostowania publikacji. Powódka zresztą takiego sprostowania się domagała, redakcja jednak odmówiła jej żądaniu. Dobro osobiste może zostać naruszone całą treścią publikacji i jej sensem, a nie tylko konkretnymi sformułowaniami. Możliwe jest naruszenie dobra osobistego treścią publikacji prasowej, z której wynikają jednoznaczne sugestie co do nagannego postępowania osoby wskazanej w treści publikacji. Na etapie wykorzystania materiałów prasowych istotne jest przede wszystkim wszechstronne, a nie selektywne przekazanie informacji, przedstawienie wszystkich okoliczności i niedziałanie pod z góry założoną tezę, a także rozważenie powagi zarzutu, znaczenia informacji z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa oraz potrzeby publikacji, dziennikarze pozwanej obowiązkom tym tymczasem nie uczynili zadość. Pozwany w procesie o ochronę dóbr osobistych może skutecznie powołać się na wyłączającą bezprawność przesłankę w postaci działania w obronie społecznie uzasadnionego interesu, jeżeli wykaże prawdziwość twierdzeń dotyczących osoby, której dobra osobiste naruszono. Postawienie zarzutu, którego prawdziwości nie wykazano, jest zawsze działaniem sprzecznym z zasadami współżycia społecznego i w związku z tym bezprawnym. W kwestionowanych artykułach dobre imię powódki zostało naruszone przez całą treść publikacji.
--- STRONA 5 ---
Zgodnie z art. 24 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostało naruszone, może żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, aby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści oraz w odpowiedniej formie. Naprawienie szkody powinno być adekwatne do sposobu i miejsca dokonania naruszenia. Osobie, której dobra osobiste naruszono, przysługuje przede wszystkim prawo do uzyskania przeprosin w takiej formie, w jakiej doszło do naruszenia. Należało w tej sytuacji nakazać złożenie oświadczenia o treści jak w punkcie 1) wyroku i na łamach (...), i w jego internetowym wydaniu oraz usunięcie spornych artykułów z wydania internetowego. W zakresie pozostałych żądań powództwo podlegało oddaleniu. Z uwagi na rodzaj dokonanych naruszeń i ich charakter oraz miejsce najbardziej zasadnym sposobem naprawienia naruszenia dobra osobistego powoda jest zamieszczenie przez pozwaną stosownych oświadczeń w prasie i na stronie internetowej, a na przeszkodzie żądaniu zamieszczenia w oświadczeniu informacji o umieszczeniu fotografii prezesa zarządu w sposób, który powszechnie stosuje się przy zamieszczaniu wizerunku osób podejrzanych o popełnienie przestępstw, stał brak legitymacji czynnej po stronie powódki. Jako podstawę rozstrzygnięcia o kosztach przywołał Sąd normę art. 98 k.p.c. W apelacji od opisanego wyżej wyroku pozwana zarzuciła obrazę prawa procesowego przez orzeczenie o obowiązku złożenia oświadczenia w wydaniu internetowym gazety i o obowiązku usunięcia artykułów z wydania internetowego mimo braku ustaleń, czy doszło do publikacji także na stronie internetowej, oraz mimo braku dowodów potwierdzających opublikowanie artykułów na stronie internetowej, naruszenie art. 328§2 k.p.c. przez brak uzasadnienia nakazania zamieszczenia oświadczenia na stronie internetowej oraz usunięcia z tej strony artykułów, naruszenie art. 233 k.p.c. przez zaniechanie wszechstronnego rozważenia całości materiału dowodowego i przekroczenie granic swobody w ocenie dowodów, obrazę prawa materialnego w zakresie norm art. 23 k.c., art. 24 k.c. i art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, a także art. 24§1 k.c. w związku z art. 6 k.c., a także obrazę art. 100 k.p.c. W oparciu o te zarzuty wniosła o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jej rzecz od powódki kosztów procesu; alternatywnie wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanej na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, choć niektórym spośród podniesionych w niej zarzutów nie sposób odmówić słuszności. Trafnie wskazuje skarżąca na usterki motywów, istotnie bowiem nie zawierają one ustaleń dotyczących zamieszczenia kwestionowanych przez powódkę artykułów na stronie internetowej gazety, brak jest też wyraźnego wskazania przyczyn, dla których zaskarżonym wyrokiem nakazano usunąć z tejże strony owe artykuły i zamieścić na niej oświadczenie zawierające przeprosiny za naruszenie dóbr osobistych powódki. Uchybienie to jednak nie musi samo przez się prowadzić do wniosku, że wyrok jest wadliwy. W orzecznictwie powszechnie przyjęte jest, że usterki motywów na ogół nie mogą mieć wpływu na treść zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia z tej już choćby przyczyny, że sporządzane są już po wydaniu wyroku. Niedostatki motywów, nawet tego rodzaju, że uzasadniają stwierdzenie ich niezgodności z wymogami art. 328§2 k.p.c., prowadzić mogą do wzruszenia wyroku jedynie wtedy, gdy czynią wyrok nie poddającym się kontroli instancyjnej, taka sytuacja tymczasem w sprawie niniejszej z pewnością nie zachodzi. W sposób oczywisty było też możliwe usunięcie wytkniętego uchybienia w postępowaniu apelacyjnym przez uzupełnienie motywów o brakujące elementy. Powódka już w pozwie wskazywała, że do naruszenia jej dóbr osobistych doszło nie tylko przez druk kwestionowanych artykułów na nośniku materialnym (w formie papierowej), ale i przez zamieszczenie ich „w wydaniu internetowym”,
--- STRONA 6 ---
przez co powszechnie rozumie się prowadzoną przez pozwaną stronę internetową. Pozwana, która od początku była w sprawie reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika i która podnosiła szereg różnego rodzaju i kalibru zarzutów, nigdy nie zaprzeczyła, że owe artykuły na jej stronie internetowej zamieściła. Jeśli uwzględni się powszechnie stosowaną przez media, notoryjną praktykę publikowania materiałów nie tylko w wersji papierowej, ale i w wersji elektronicznej, ów brak zaprzeczenia na podstawie art. 230 k.p.c. ocenić należało jako przyznanie faktu. W tym kontekście za pozbawiony podstaw uznać należało podniesiony przez skarżącą w apelacji zarzut dopuszczenia się przez Sąd Okręgowy obrazy art. 6 k.c. (i to jeszcze w związku z art. 24§1 k.c.), wobec milczącego przyznania przez nią faktu przedstawianie na tę okoliczność dodatkowych dowodów było zbędne. Bezzasadnie zarzuca pozwana naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 233 (zapewne chodziło jej o art. 233§1) k.p.c. Ten zarzut pozwanej stanowi w istocie jedynie polemikę z oceną dowodów, dokonaną przez Sąd pierwszej instancji w ramach ustawowo mu zagwarantowanej swobody. Przy dokonywaniu tej oceny tymczasem nie uchybił Sąd ów ani zasadom logiki, ani zasadom doświadczenia życiowego. Przeciwnie – zeznania świadka M. J. (k. 198, też k. 200), nie zainteresowanego wszak rozstrzygnięciem na korzyść którejkolwiek ze stron, skutecznie podały w wątpliwość wiarygodność świadków zawnioskowanych przez stronę pozwaną oraz – generalnie – rzetelność przygotowujących do druku dziennikarek. Miał zatem Sąd Okręgowy wszelkie podstawy, by przy czynieniu ustaleń oprzeć się nie na ich zeznaniach, a na zeznaniach właśnie świadka J., a także K. S. i E. L.. Poczynione na tej podstawie, a także na podstawie kopii kwestionowanych artykułów (ich zgodność z oryginalnym tekstem nie była podważana) ustalenia Sąd Apelacyjny akceptuje i uznaje za własne. Po uzupełnieniu ich o milcząco przyznaną przez pozwaną okoliczność, że artykuły te opublikowane zostały także na jej stronie internetowej w wersji elektronicznej, stanowią one wystarczającą podstawę do ich oceny pod kątem prawa materialnego. Wbrew wywodom skarżącej nie dopuścił się Sąd Okręgowy zarzucanej mu obrazy prawa materialnego. Na pełne podzielenie zasługuje jego teza, że bezpodstawne pomówienie członków organu zarządzającego osoby prawnej o działania sprzeczne z dobrem tej osoby stanowi naruszenie jej dóbr osobistych, że naruszenie takie, dokonane w artykule prasowym, nie musi polegać na jednym lub kilku konkretnych sformułowaniach, ale może wynikać z wydźwięku całego artykułu, wreszcie że działanie pozwanej na skutek posługiwania się przez dziennikarki nieprawdą wykraczało poza granice dopuszczalnej krytyki i nie może korzystać z ochrony, jaką ustawodawca i konstytucyjny, i zwykły gwarantuje wolnej prasie. Nie może stanowić przeszkody dla udzielenia powódce ochrony prawnej przywoływany przez skarżącą art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Wprawdzie w swym ustępie 1. gwarantuje on każdemu (w tym i wolnej prasie) prawo do wolności wyrażania opinii, (w tym i przekazywania informacji), ale już w ustępie 2. stanowi, że korzystanie z tej wolności może być ograniczone, między innymi, ze względu na ochronę dobrego imienia i praw innych osób. Oznacza to, że przekazywane informacje muszą być prawdziwe, a i w takim przypadku rozpowszechnianie ich, jeżeli wkracza w sferę chronionych prawem dóbr innej osoby, uzasadnione być winno społecznie uzasadnionym interesem. Także z natury swej subiektywne opinie, w przypadku których nie może być mowy o kwalifikowaniu ich w kategoriach prawdy lub fałszu, uwzględniać muszą ochronę dobrego imienia i praw innych osób, zwłaszcza gdy formułowane są przez profesjonalistów i multiplikowane są w tysiącach egzemplarzy. Owe wymagania stawiać należy nie tylko mediom poważnym, ale i tak zwanym tabloidom, nawet przy uwzględnieniu, że racją ich istnienia jest sensacyjność formy i treści. Także od dziennikarzy takiej prasy wymagać można i należy, by byli rzetelni i by intelektem ogarniali materię, którą się zajmują i którą w przystępnej formie zamierzają przedstawić mniej wyrobionym czytelnikom. Te same przesłanki, które legły u podstaw nakazania pozwanej zamieszczenia przeprosin w papierowej wersji Gazety Codziennej „(...)”, uzasadniają zamieszczenie takich przeprosin także na jej stronie internetowej. Wobec tego, że kwestionowane zasadnie przez powódkę artykuły nadal na tej stronie się znajdują (z niezaprzeczenia tej okoliczności przez pozwaną i z braku choćby twierdzenia, że zostały już usunięte, zasadnie wnosić należy, że stan taki istniał także w dacie wydawania wyroku w drugiej instancji), usprawiedliwione w świetle art. 24§1 k.c. było także nakazanie ich usunięcia. Nie można wszak akceptować kontynuowania naruszania dóbr osobistych powódki w sytuacji, gdy naruszenie to zostało stwierdzone i gdy za naruszenie to na pozwaną nałożony został obowiązek przeproszenia.
--- STRONA 7 ---
W motywach swego wyroku Sąd Okręgowy jako podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu wskazał błędnie art. 98 k.p.c., podczas gdy – z uwagi na treść rozstrzygnięcia - przywołać był winien art. 100 k.p.c. Przepis ten zawiera trzy różne unormowania, w razie częściowego uwzględnienia powództwa bowiem przewiduje bądź wzajemne kosztów zniesienie, bądź ich stosunkowe rozdzielenie albo obciążenie całością kosztów tylko jednej ze stron w sytuacji, gdy przeciwnik jej uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania. Analiza zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia wskazuje, że w istocie Sąd Okręgowy zastosował ową trzecią, wskazaną w zdaniu drugim art. 100 k.p.c., normę i w ocenie Sądu Apelacyjnego uczynił to prawidłowo. Wskazać należy, że zasadniczym przedmiotem sporu między stronami było to, czy w ogóle doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki, a kwestie, w których doszło do oddalenia powództwa, miały znaczenie drugorzędne, by nie określić ich jako marginalne: chodziło w nich wszak o to tylko, czy dobra osobiste także powódki naruszało zamieszczenie zniekształconego wizerunku prezesa jej zarządu i czy pozwana winna zapłacić wskazaną w pozwie kwotę na określony przez powódkę cel społeczny. Podkreślić należy, że w tym drugim przypadku powódka domagała się kwoty wręcz symbolicznej, i to nie na swoją rzecz, a na przeszkodzie uwzględnieniu tego żądania legło chyba jedynie subiektywne przekonanie Sądu, że nie jest to konieczne, stanowiska swego w tym zakresie bowiem Sąd w ogóle nie umotywował. Z powyższych względów na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego podstawę swą znajduje w normie art. 98 k.p.c.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 677/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 października 2011 r. Sąd Apelacyjny w#art. 48 ust.#art. 48 ust. 3 ustawy#art. 24 k.c.#art. 23 k.c.#art. 43 k.c.#art. 1 Prawa#Art. 12 ust. 1 pkt#art. 98 k.p.c.#art. 328§2 k.p.c.#art. 233 k.p.c.#art. 10 Konwencji#art. 24§1 k.c.#art. 6 k.c.#art. 100 k.p.c.#art. 230 k.p.c.#art. 385 k.p.c.