Teza / krótkie omówienie
ustalenia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości położonej w miejscowości P., będącej wówczas własnością małżeństwa J. i T. W.. Decyzją z dnia 28 sierpnia 2008 r. Wójt nałożył na właścicieli nierucho
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 646/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2010 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Michał Kłos Sędziowie: SSA Anna Cesarz (spraw.) SSA Alicja Myszkowska Protokolant: st.sekr.sądowy Małgorzata Galińska po rozpoznaniu w dniu 30 września 2010 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa E. D. przeciwko Gminie D. z udziałem interwenienta ubocznego po stronie pozwanej Towarzystwa (...) w W. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 28 kwietnia 2010 r. sygn. akt I C 226/09 1. oddala apelację; 2. zasądza od powódki E. D. na rzecz interwenienta ubocznego Towarzystwa (...) w W. kwotę 2.070 (dwa tysiące siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne; 3. zasądza od powódki E. D. na rzecz strony pozwanej Gminy D. kwotę 2.070,- (dwa tysiące siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne.
--- STRONA 2 ---
Sygn. akt I ACa 646/10 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu oddalił powództwo E. D. przeciwko Gminie D. z udziałem interwenienta ubocznego Towarzystwa (...) w W. o ochronę dobór osobistych i zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 2.417 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Wyrok ten zapadł na podstawie ustaleń faktycznych, których istotne elementy przedstawiają się następująco: Dnia 15 maja 2008 r. zostało wszczęte przez Wójta Gminy D. postępowanie administracyjne w przedmiocie ustalenia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości położonej w miejscowości P., będącej wówczas własnością małżeństwa J. i T. W.. Decyzją z dnia 28 sierpnia 2008 r. Wójt nałożył na właścicieli nieruchomości obowiązek uiszczenia opłaty adiacenckiej, która stanowiła określoną procentowo wartość (20%) wzrostu wartości nieruchomości powstałego w związku z jej podziałem. W celu określenia wysokości tej opłaty Wójt zlecił wykonanie operatu szacunkowego rzeczoznawcy majątkowemu J. S.. Natomiast w dniu 6 października 2008 r. zostało wniesione przez T. W. pismo kwestionujące wycenę dokonaną na zlecenie Wójta, jako zawyżoną. Właścicielka nieruchomości oparła swoje stanowisko na wycenie nieruchomości sporządzonej przez powódkę w dniu 9 czerwca 2008 r. w związku z postępowaniem podatkowym, na użytek określenia podstawy wyliczenia należnego podatku od spadku i darowizn, mimo klauzuli umieszczonej w treści operatu, iż „oszacowania wartości nieruchomości dokonano tylko i wyłącznie dla celu określonego w zleceniu". W związku z toczącym się postępowaniem administracyjnym, po przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł., działający w imieniu T. W. pełnomocnik - radca prawny M. P., pismem z dnia 29 maja 2009 r. zakwestionował w całości opinię rzeczoznawcy J. S., zarzucając jej jednocześnie szereg nieprawidłowości, zarówno w zakresie ustaleń faktycznych, jak i prawnych, a także niestaranność jej wykonania i nierzetelność. Między innymi, wskazał brak załączonych do opinii dokumentów źródłowych, brak danych identyfikacyjnych aktów notarialnych, które umożliwiałyby weryfikację opinii, brak stosownego sklasyfikowania wycenianych gruntów, błędne przyjęcie w celach porównawczych nieruchomości położonych na terenie innych powiatów, niestaranny dobór tychże nieruchomości, nienależyte uzasadnienie wyliczeń i szereg innych nieprawidłowości, które miałyby skutkować odrzuceniem wyceny rzeczoznawcy J. S. jako podstawy ustalania rzeczywistej wartości rynkowej nieruchomości na potrzeby postępowania w przedmiocie określenia opłaty adiacenckiej. Odpowiadając na powyższe zarzuty, Wójt Gminy D. pismem z dnia 5 czerwca 2009 r. podpisanym w jego zastępstwie przez sekretarza gminy, podniósł, że opinia rzeczoznawcy J. S. jest rzetelna i zgodna z obowiązującymi przepisami prawa. W piśmie wskazał również powody, dla których, jego zdaniem, opinia powódki nie powinna stanowić podstawy wyliczeń. Zwrócił uwagę, że opinia ta została sporządzona „do potrzeb ustalenia podstawy opodatkowania podatkiem od spadków i darowizn", a nie opłaty adiacenckiej. Zarzucił również małą wiarygodność tzw. wartości średnich, brak wskazania w operacie danych, na jakich oparto wyliczenia, a także rażącą dysproporcję cen pomiędzy cenami obowiązującymi na lokalnym rynku nieruchomości a podanymi w operacie szacunkowym. Podkreślił też, że w odniesieniu do wyceny gruntów rolnych podstawę powinna stanowić jednostka hektara fizycznego, a nie jak to przyjęła w wycenie powódka - hektara przeliczeniowego, bowiem takowa jednostka przyjęta jest przez A.cję (...), co można sprawdzić na stronie internetowej agencji. Wskazał również, że w operacie powódki mylnie przyjęto w odniesieniu do gruntu przeznaczonego pod zabudowę, jako podstawę wyliczenia jego wartości - ceny gruntów rolnych, zamiast gruntów przeznaczonych pod zabudowę, których wartość jest znacznie wyższa. Odrzucił argument strony postępowania administracyjnego, jakoby prawidłowość wyceny dokonanej przez powódkę na użytek postępowania w sprawie ustalenia podatku od spadku i darowizn potwierdzona została brakiem zastrzeżeń ze strony Urzędu Skarbowego w G., z uwagi na 5-letni okres jaki organ podatkowy ma na weryfikację, który to czas jeszcze nie upłynął. Do pisma Wójta zostało jednocześnie załączone pisemne stanowisko rzeczoznawcy majątkowego J. S., w którym merytorycznie ustosunkowuje się do zarzucanych jej nieprawidłowości wyceny.
--- STRONA 3 ---
Pismem z dnia 3 lipca 2009 r. T. W. reprezentowana przez radcę prawnego M. P. podtrzymała swoje stanowisko w zakresie zarzutów nieprawidłowości i nierzetelności oraz niezgodności z przepisami prawa opinii rzeczoznawcy J. S., dodatkowo jeszcze je precyzując. Swoje twierdzenia oparła na wycenie dokonanej przez powódkę, jako, jej zdaniem, dokonanej w sposób prawidłowy oraz zgodny z ustaleniami aktualnego Studium (...)strzennego Gminy D.. Dnia 26 czerwca 2009 r. do urzędu gminy D. wpłynęło pismo powódki odnoszące się do pisma Wójta z dnia 5 czerwca 2009 r. podważającego wycenę dokonaną przez powódkę jako podstawę do obliczenia opłaty adiacenckiej. Powódka podniosła, że fakt zakwestionowania przez Wójta dokonanej przez nią wyceny stanowi naruszenie jej dóbr osobistych, bowiem „zawarte w piśmie sformułowania w stosunku (do jej) osoby wykraczają poza kompetencję osoby redagującej to pismo, są sprzeczne z prawem", ponadto podważają wiarygodność powódki wobec klientów z uwagi na ich rozpowszechnianie wśród osób trzecich. Powódka stwierdziła również, iż „osoba redagująca to pismo (...) wykazała szczególny brak profesjonalizmu urzędniczego w zakresie prawa", a ponadto „wykazała się brakiem podstawowych zasad etyki urzędniczej przekraczając swoje kompetencje, (...)". Powódka w dalszej części pisma podważyła profesjonalizm podejmowanych przez pozwaną Gminę czynności w zakresie postępowania zmierzającego do ustalenia rzeczywistej wartości nieruchomości oraz brak przyzwoitości i kompromitację U.du Gminy D.. Ustosunkowując się do treści tegoż pisma, Wójt pismem z dnia 2 lipca 2009 r. odpowiedział powódce na wskazane zarzuty. Podniósł, że pismo na które powódka się powołuje było skierowane do strony postępowania w przedmiocie opłaty adiacenckiej - Teresy W. oraz jej pełnomocnika radcy prawnego - M. P., a więc jego zdaniem nie można twierdzić, że było ono rozpowszechniane osobom trzecim. Podkreślił, że treść powyższego pisma stanowiła jedynie odparcie twierdzeń strony przeciwnej, jakoby sporządzony na zlecenie Wójta operat J. S. był wykonany w sposób nierzetelny i nieprawidłowy. Nadmienił również, że do profesjonalnej oceny prawidłowości wykonania operatu szacunkowego kompetentna jest organizacja zawodowa rzeczoznawców, a nie radca prawny reprezentujący T. W.. Podsumowaniem pisma było oświadczenie Wójta, iż „intencją osoby redagującej pismo nie było podważenie (...) wiarygodności (powódki), jako rzeczoznawcy majątkowego, lecz odparcie zarzutów wysuwanych przez pełnomocnika strony postępowania". Powódka jest 53-letnią osobą, posiadającą wieloletnie doświadczenie w zawodzie rzeczoznawcy majątkowego. Od 20 lat pracuje jako biegła z listy Sądu Okręgowego w Łodzi, Sądu Okręgowego w Sieradzu oraz rzeczoznawca Izby Skarbowej w Ł.. Urząd Gminy D. zawarł umowę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej z Towarzystwem (...) z siedzibą w W.. Na podstawie tych ustaleń Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne. R.patrując żądanie pozwu na gruncie art. 23 i art. 24 k.c. podniósł, że wskazane przez powódkę dobra, tj. godność osobista, cześć, dobre imię podlegają ochronie prawa cywilnego, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach, a w przypadku bezprawnego zagrożenia, bądź bezprawnego naruszenia tych dóbr, osoba dotknięta takim działaniem może żądać usunięcia jego skutków, w szczególności poprzez złożenie oświadczenia o stosownej treści i w określonej formie, może żądać również zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Według Sądu Okręgowego, nie doszło jednak do naruszenia dóbr osobistych powódki. Działaniem naruszającym jej dobra osobiste miało być zakwestionowanie przez Wójta (reprezentującego pozwaną Gminę D.) w piśmie skierowanym do uczestnika postępowania administracyjnego - T. W., prawidłowości i rzetelności sporządzonej przez powódkę wyceny nieruchomości, mającej stanowić podstawę obliczenia opłaty adiacenckiej. Powódka upatruje tegoż naruszenia w szczególności w zarzuceniu jej wycenie małej wiarygodności podanych tzw. wartości średnich (co zostało uzasadnione przez Wójta brakiem przytoczenia w operacie przez powódkę danych stanowiących podstawę wyliczenia oraz rażącą dysproporcją pomiędzy cenami stanowiącymi podstawę wyliczenia a cenami obowiązującymi, jego zdaniem, na lokalnym rynku nieruchomości). Powódka zarzucała również pozwanej rozpowszechnianie treści pisma.
--- STRONA 4 ---
Rozstrzygając o zasadności podniesionych zarzutów, Sąd Okręgowy dokonał analizy treści pisma z dnia 5 czerwca 2009 r., w kontekście całokształtu okoliczności sprawy. Przed wszystkim zauważył, że przedmiotowe pismo nie było kierowane do powódki, ani szerszego kręgu osób. Stanowiło jedynie ustosunkowanie się Wójta - jako organu admi- nistracji prowadzącego postępowanie w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej, do twierdzeń strony tego postępowania - T. W., opierającej swoje stanowisko na wycenie powódki sporządzonej na jej zlecenie w związku z innym postępowaniem. Nie stanowiło przedmiotu niniejszego rozstrzygnięcia badanie przez Sąd prawnych kompetencji do wykorzystania przez T. W. jako dowodu w postępowaniu dotyczącym opłaty adiacenckiej operatu sporządzonego w celu ustalenia podatku od spadku i darowizn, jednak Sąd I instancji zauważył, że dokonano tego wbrew klauzuli umieszczonej w treści operatu, że „oszacowania wartości nieruchomości dokonano tylko i wyłącznie dla celu określonego w zleceniu". Ponadto pismo Wójta stanowiło odpowiedź na pisemne zarzuty, działającego w imieniu T. W. pełnomocnika kwestionującego w całości opinię rzeczoznawcy J. S., jako wykonaną nieprawidłowo, zarówno w zakresie ustaleń faktycznych, jak i prawnych, a także w sposób niestaranny oraz nierzetelny. Odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, wskazał Sąd I instancji, że opinia biegłego opracowana na zlecenie strony i złożona do akt sprawy na poparcie jej stanowiska ma charakter twierdzeń tej strony. Wobec powyższego, Wójt odpierając zarzuty uczestnika postępowania - T. W. dotyczące nieprawidłowości przedstawionej przez niego wyceny sporządzonej przez J. S., a poparte przez stronę wyceną dokonaną przez powódkę, wypowiadał się jako organ administracji, co do prawidłowości przyjętego przez stronę wyliczenia wartości nieruchomości. Z regulacji ustawy Kodeks postępowania administracyjnego wynika, iż organ administracji ma obowiązek podejmowania wszelkich działań niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Wskazana reguła realizowana jest przede wszystkim przez przepisy normujące postępowanie dowodowe. Organ powinien dokonać oceny mocy i wiarygodności dowodu w aspekcie całego materiału dowodowego zebranego w danej sprawie. Zdaniem Sądu Okręgowego, wójt dokonał więc wstępnej, niewiążącej oceny merytorycznej przedstawionego przez T. W. operatu szacunkowego sporządzonego przez powódkę, jako dowodu w sprawie naliczenia wysokości opłaty adiacenckiej, biorąc jednocześnie za podstawę tejże oceny, wyliczenia dokonane przez innego rzeczoznawcę J. S., na użytek tegoż postępowania. Sąd I instancji uznał, że zarówno sąd w toku postępowania cywilnego, jak i organ administracji, przez który sprawa administracyjna jest rozstrzygana, mają prawo dokonania oceny opinii dowodu przedstawionego w konkretnej sprawie. Wycena rzeczoznawcy podlega takim kryteriom jak: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego stanowiska, stopień stanowczości wyrażonych ocen oraz zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Zważywszy na powyższe argumenty, przedstawienie przez Wójta swoich racji, polegające na krytycznym ustosunkowaniu się do operatu szacunkowego powódki, jako dowodu w sprawie ustalenia wysokości opłaty adiacenckiej na rzecz Gminy, którą Wójt reprezentował, mieściło się w ramach ustawowych praw i obowiązków organu administracji samorządowej. Sąd Okręgowy nie dopatrzył się również w treści przedmiotowego pisma słów ob- raźliwych, mogących stanowić podstawę stwierdzenia naruszenia dóbr osobistych powódki. Zważył także, że pismo adresowane do uczestnika postępowania administracyjnego zawierało jedynie krytykę wyceny nieruchomości ukierunkowaną ad rem, a nie ad personam - mającą uderzać w godność i cześć autora. Wójt ustosunkował się w piśmie merytorycznie do prawidłowości dokonanych przez powódkę wyliczeń. W ocenie Sądu I instancji, nie było jego zamiarem podważanie wiarygodności zawodowej powódki oraz rzetelności w wykonywaniu przez nią wieloletniej pracy jako rzeczoznawcy majątkowego. Owa krytyka miała charakter dopuszczalnej i nie przekroczyła granic aprobowanych społecznie. Dochodząc do takiej konkluzji Sąd I instancji oparł się poprzez analogię na zapisach zaczerpniętych z ustawy Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.), w szczególności przepisie art. 41, który odnosi się do pojęcia „dopuszczalnej krytyki", jako dozwolonej realizacji wolności wypowiedzi, wyrażającej się przede wszystkim w prawie do wygłaszania rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen m.in. dzieł i efektów pracy innych osób.
--- STRONA 5 ---
Sąd Okręgowy miał też na uwadze, że dla oceny obrazy godności osobistej decydujące znaczenie ma odbiór obiektywny, uwzględniający kontekst oraz okoliczności zewnętrzne, w jakich dane określenia zostały użyte, a nie subiektywne odczucia powoda. W tym kontekście uderzający jest kontrast pomiędzy odczuciami powódki w związku z treścią pisma z dnia 5 czerwca 2009 r. a jej stwierdzeniami wyrażonymi w piśmie z dnia 24 czerwca 2009 r. Jednocześnie Sąd I instancji przyjął, że działania przedstawicieli pozwanej Gminy nie nosiły cech bezprawności. Apelację od powyższego wyroku wniosła powódka, zaskarżając go w całości, zarzucając: 1. Obrazę prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie a w szczególności: - art. 23 k.c. poprzez niewłaściwe jego zastosowanie poprzez uznanie, że okoliczności sprawy nie wypełniają przesłanek opisanych w treści przepisu, a nadto postawienie tezy, że brak rozpowszechnienia konstatacji zawartych w piśmie z dnia 5 czerwca 2009 r. w sposób oficjalny, publicznie, nie daje podstaw do uznania, że mamy do czynienia z naru- szeniem dobra, zważywszy na konieczność zaistnienia przesłanki, jaką jest wymóg „odbioru" sformułowanych tez w kategoriach obiektywnych, w sytuacji kiedy w kontekście realiów niniejszej sprawy mamy do czynienia ze szczególną sytuacją naruszenia dobra takiego jak dobre imię związane bezpośrednio z charakterem wykonywanego zawodu powódki oraz specyfiką oceny jej fachowości, oraz środowiska zawodowego mającego bezpośredni kontakt zarówno z organami administracji publicznej, jak i wymiaru sprawiedliwości, a także z instytucjami korzystającymi z usług grupy zawodowej reprezentowanej przez powódkę, co w sposób zasadniczy winno predestynować o kryterium oceny zachowania pozwanego, w kontekście przesłanki reakcji osób trzecich, jaką ono wywołało poprzez zamieszczenie sformułowań kwestionujących fachowość, wiarygodność i rzetelność osoby powódki, jako specjalisty w wykonywanym przez nią zawodzie; • art. 24 k.c. poprzez błędnąjego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w zakresie oceny okoliczności egzoneracyjnych w postaci dozwolonej krytyki, dokonanej na tle opinii sporządzonej przez powódkę, która zdaniem Sądu I instancji mieściła się w granicach aprobowanych społecznie w sytuacji, kiedy autor krytyki przekroczył w sposób oczywisty granice krytyki dozwolonej prawem, dostrzegając fakt sporządzenia opinii zupełnie do innych celów, dokonuje jej oceny i stawia pod jej adresem zarzuty kwestionujące nie tyle samą opinię, co fachowość i wiarygodność jej autora, które to okoliczności w sposób oczywisty wykraczały poza granice krytyki rozumianej, jako prawo do krytycznej „oceny opinii" sporządzonej przez biegłego; 2. Naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. poprzez: • jednostronną i arbitralną ocenę materiału dowodowego, polegającą na całkowitym zdeprecjonowaniu okoliczności, iż w odniesieniu do osoby powódki mamy do czynienia ze szczególną sytuacją determinowaną przez wymogi stawiane grupie zawodowej, do której przynależy powódka, gdzie wymagane jest posiadanie pozytywnej opinii oraz wysoki poziom wiedzy merytorycznej a co za tym idzie reminiscencja tych cech na grunt finalnych efektów pracy w postaci sporządzanych opinii, a także faktu, iż z uwagi na specyfikę wykonywania zawodu, kwestionowanie fachowości i rzetelności nie musi mieć charakteru publicznego - w tym sensie, iż jest rozpowszechniane za pomocą środków umożliwiających zapoznanie się z nim nieokreślonej liczbie osób - by zostało ujawnione na „zewnątrz" i wywierało wpływ na dalszą działalność powódki; • bezkrytyczne uznanie, że charakter wykonywanego przez powódkę zawodu predestynuje ją do konieczności godzenia się z krytyką jej opinii w sposób, w jaki strona pozwana dokonała tego w piśmie będącym immanentną częścią zarzutów powódki, zaś w tym wypadku sposób dokonania tego przez stronę pozwaną został oceniony jako całkowicie usprawiedliwiony zarówno charakterem sprawy, jak i obowiązkami spoczywającymi na organie administracji publicznej wynikającymi z przepisów prawa, nakazującym ocenę opinii biegłego z należytą dozą krytycyzmu, przy czym podnosząc działanie organu, jako lege artis, w pisemnych motywach rozstrzygnięcia, został całkowicie pominięty aspekt, iż krytycyzm nie oznacza dowolności i stylistyki formułowanych zarzutów, a co za tym idzie winien on być ograniczony ocenami zawierającymi się w argumentach stricte odnoszących do
--- STRONA 6 ---
opinii, nie zaś do jego autora, a ponadto jak wynika to z przepisów prawa i praktyki w wypadku wątpliwości bądź koniczności doprecyzowania pewnych aspektów opinii wymagających wiedzy specjalistycznej wnioski winny być poprzedzone zwróceniem się do autora o wyjaśnienie aspektów, które budzą wątpliwości organu, który dokonuje ich oceny. W konkluzji skarżąca wniosła o zmianę wyroku poprzez uwzględnienie powództwa i zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest bezzasadna. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione w sprawie i ich ocenę prawną. Zarzuty skarżącej nie zasługują na uwzględnienie. Sąd I instancji nie dokonał w niniejszej sprawie oceny dowodów w aspekcie ich mocy dowodowej i wiarygodności (art. 233 § 1 k.p.c.), w konsekwencji zarzut naruszenia tego przepisu jest niezrozumiały. Nie wiadomo także, w jaki sposób Sąd I instancji miałby dopuścić się obrazy art. 316 § 1 k.p.c., który to przepis w zdaniu pierwszym stanowi, że po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc z podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Odpowiedzi na to pytanie apelacja skarżącej nie dostarcza. Uzasadnienie obu postawionych wyżej zarzutów wskazuje raczej na niewłaściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego, rozpatrywanych przez Sąd Okręgowy jako pod- stawa prawna powództwa, tj. art. 23 i 24 k.c. Przechodząc zatem do zarzutu naruszenia tych przepisów należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, że w działaniu strony pozwanej nie można dopatrzyć się naruszenia dóbr osobistych powódki. Inkryminowana wypowiedź zawarta w piśmie pozwanej Gminy z dnia 5 czerwca 2009 r. padła w toku postępowania administracyjnego toczącego się z udziałem J. i T małż. W.. Zgodnie z art. 80 k.p.c., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. W literaturze przedmiotu podnosi się, że przepis ten ustanawia zasadę swobodnej oceny dowodów. Jej istota sprowadza się do zapewnienia organowi prowadzącemu postępowanie możliwości badania sprawy (stanu faktycznego) i do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Zasada ta nie oznacza jednak, że organ jest uprawniony do oceny dowodów według dowolnych kryteriów; swoją ocenę w tej mierze obowiązany jest oprzeć na przekonywających podstawach i dać temu wyraz w uzasadnieniu decyzji. W nauce podkreśla się, że swobodna ocena dowodów musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz zachowaniem określonych reguł tej oceny. Naruszenie tych reguł, a także norm procesowych odnoszących się do środków dowodowych stanowi przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów (Komentarz do art. 80 k.p.a., G. Łaszczyca, A. Martysz, A. Matan, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Tom I. Komentarz do art. 1-103, LEX, 2007, wyd. II). Wbrew zarzutom skarżącej, Sąd I instancji trafnie uznał, że w krytycznej ocenie operatu szacunkowego powódki nie znalazły się słowa obraźliwe, a ponadto odnosi się ona wyłącznie do przedmiotu postępowania. Badając motyw działania strony pozwanej zauważył też, że jej celem nie było podważenie wiarygodności zawodowej i rzetelności w wykonywaniu wieloletniej pracy rzeczoznawcy majątkowego, lecz merytoryczne ustosunkowanie się do zawartości operatu autorstwa powódki. Z odwołaniem się do przepisów prawa prasowego Sąd Okręgowy wyznaczył granice dopuszczalnej krytyki, choć godzi się podnieść, że cele i zadania prasy określone w art. 1 prawa prasowego, są odmienne od zadań organów administracji publicznej. Jak wynika z tego artykułu, prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Natomiast kluczowym zadaniem organów administracji publicznej w toku postępowania administracyjnego jest ogólnie rzecz ujmując rozpatrywanie indywidualnych spraw obywateli w zakresie administracji publicznej, czemu daje wyraz szereg przepisów k.p.a. Choć w postępowaniu administracyjnym nie występuje stosunek
--- STRONA 7 ---
równorzędności stron tego postępowania, to pewnej analogii pozwalającej wyznaczyć granice dopuszczalnej krytyki w toku tego postępowania należy poszukiwać w orzecznictwie Sądu Najwyższego odnoszącym się do naruszenia dóbr osobistych przez strony i ich pełnomocników w trakcie postępowania sądowego. Sąd Najwyższy w takich wypadkach postuluje stosowanie łagodniejszych kryteriów oceny z punktu widzenia ochrony przewidzianej w art. 24 k.c. Potwierdzeniem tego są wyroki z dnia 19 lipca 1978 r., I CR 254/78 (opubl. LEX nr 8120) w którym stwierdza się, że „W żadnym razie strona nie może podawać danych niekorzystnych dla drugiej strony, gdy wie, że są one nieprawdziwe. Jeżeli tej pewności nie ma, a dysponuje pewnymi informacjami charakteryzującymi niekorzystnie sylwetkę innego uczestnika postępowania, które są potrzebne dla obrony jej (lub innego uczestnika) praw, to może sądowi je przekazać, ale zawsze obowiązana jest do oględnego formułowania swych twierdzeń" oraz z dnia 25 kwietnia 1990 r. I CR 147/90 (opubl. LEX nr 9026) w myśl którego „Przekroczenie granic obrony w jakimkolwiek postępowaniu prawnym za pomocą nierzeczowych „argumentów", zwrotów, nie odnoszących się do przedmiotu postępowania, lecz dotyczących negatywnej charakterystyki osoby przeciwnika w sposób uwłaczający jego czci, dobremu imieniu, godności jest bezprawne i podlega ocenie na podstawie art. 23 i 24 k.c." W inkryminowanej wypowiedzi przedstawiciela pozwanej Gminy nie sposób dostrzec uogólniających określeń niekorzystnie charakteryzujących osobę powódki, nie- związanych z przedmiotem postępowania administracyjnego, w toku którego użyto operat szacunkowy powódki. Określenia: „mała wiarygodność podanych wartości średnich, ra- żąco odbiega, rażącym uchybieniem merytorycznym, mylnie przeprowadzona analiza, pominięcie zapisów" wskazują na merytoryczną nieprzydatność operatu szacunkowego powódki, do czego organ administracji był uprawniony, bez personalnego odniesienia się do jego autora. Ponadto przesłanki dyskwalifikacji tej opinii zostały przez stronę pozwaną umotywowane. Sąd I instancji badając motywy działania strony pozwanej prawidłowo przyjął, że celem działania strony pozwanej nie było rozpowszechnianie opinii na temat powódki i sporządzonego przez nią operatu. Pismo z 5 czerwca 2009 r. było skierowane do oznaczonego adresata. Niezależnie od powyższego powódka nie udowodniła, że jej twierdzenia o naruszeniu dóbr osobistych zostały obiektywnie zweryfikowane. Nie wykazała, że treść wypowiedzi pozwanej na skutek jej upublicznienia wywołała negatywną reakcję społeczeństwa, choć godzi się zauważyć, że publiczny charakter zarzutów pod adresem innej oso- by nie jest warunkiem koniecznym ochrony z art. 24 k.c.; rzutuje jedynie na rozmiar naruszenia. W rezultacie Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki, stwierdzając jednocześnie, że działanie w którym tego naruszenia upatrywano, miało oparcie w przepisach prawa. Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację. O kosztach postępowania rozstrzygnięto z mocy art. 98 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Łodzi#I ACa 646/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2010 r. Sąd Apelacyjny w Łodz#art. 24 k.c.#art. 23 k.c.#art. 316 § 1 k.p.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 80 k.p.c.#art. 80 k.p.a.#art. 1 prawa#art. 385 k.p.c.#art. 391 § 1 k.p.c.