Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 64/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 lutego 2012 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Józef Wąsik Sędziowie: SSA Teresa Rak SSA Zbigniew Ducki Protokolant: st.sekr.sądowy Barbara Piaszczyk po rozpoznaniu w dniu 21 lutego 2012 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa (…) przeciwko (…) o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 7 września 2011 r. sygn. akt I C 186/11 oddala apelację.
--- STRONA 2 ---
Sygn. akt I ACa 64/12 U Z A S A D N I E N I E Powód (…) domagał się zasądzenia od pozwanego (…) kwoty 10.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną, zniesławienie oraz naruszenie jego dóbr osobistych, a nadto zobowiązania pozwanego, by w kolejnych wydaniach swojej książki „(…)” wykreślił zamieszczony w posłowiu fragment począwszy od akapitu ostatniego na stronie 556 zaczynającego się od słów: „Na zakończenie ...” aż do słów kończących ten akapit na stronie 567 na słowach: „...(…)” nakazania wycofania w trybie natychmiastowych pozostałych egzemplarzy tej ksiązki z listopada 2008 r.; nakazania zamieszczenia przez pozwanego - artykułu w ramce pogrubionym tekstem, kursywą, na pierwszej albo drugiej stronie: „ Uprzejmie przepraszam pana (…) oraz jego córkę (…) za to, że w wydaniu mojej książki pt: „(…)", wydanej nakładem w (…) w listopadzie 2008 r. w sposób niefortunny i bez zastanowienia w przedostatnim akapicie posłowia na stronie 556 oraz 557 oraz w bibliografii na stronie 564 zamieściłem treści nieprawdziwe oraz naruszające podstawowe dobra osobiste pana (…) i jego córki (…)" a to w trybie natychmiastowym, czyli do jednego miesiąca od uprawomocnienia się wyroku w periodykach: „(…)”, „(…)”, „(…)” oraz „(…)”. Na uzasadnienie żądania powód podał, że w książce pod tytułem „(…)” wydanej w listopadzie 2008 roku pozwany naruszył dobra osobiste powoda oraz jego córki (…), zamieszczając w posłowiu treści nieprawdziwe. Upublicznienie niedopuszczalnego tekstu uzasadnia zasądzenie zadośćuczynienia za straty
--- STRONA 3 ---
moralne oraz stres związany z niefortunnym oraz bezmyślnym fragmentem tekstu posłowia, uderzającego w powoda jako człowieka godnego zaufania oraz uczciwego. Zdaniem powoda pozwany naruszył jego pozytywny wizerunek, zaufanie i cześć. Zachowanie pozwanego było bezprawne. Pozwany (…) wniósł o oddalenie powództwa, zaprzeczając, by doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda. Sporny fragment książki „(…)” informuje i przeprosinach jakie powód skierował do pozwanego, a które zamieszczone zostały w periodykach „(…)”, „(…)”, „(…)” i „(…)”. Pozwany w posłowiu zamieścił pełny tekst tych przeprosin w formie cytatu. Przyznał przy tym pozwany, że powód oświadczenie to w wymienionych gazetach zamieścił na żądanie pozwanego. Stwierdził też, że zawarte w książce na ten temat informacje są prawdziwe. Gdyby nawet przyjąć, czemu powód przeczy, że w posłowiu znalazły się sformułowania naruszające dobra osobiste powoda, to działanie pozwanego nie było bezprawne, skorzystał on bowiem z prawa cytatu. Ponadto po stronie pozwanego wyłączona była wina. Mając na uwadze, iż powód przepisał do swojej publikacji „(…)" obszerne fragmenty wcześniejszej książki pozwanego bez oznaczenia cytatów, ani wskazania autora, czytelnicy książki pozwanego wydanej w 2008 r., a zaznajomieni z pracą powoda, mogli by podjąć przypuszczenie, że to strona pozwana dopuściła się plagiatu. Celem zabezpieczenia się przed takimi podejrzeniami powód w sposób zwięzły i stonowany przytoczył treść przeprosin powoda. Pozwany zamieszczając w posłowiu sporny fragment kierował się uzasadnionym prawnie interesem. Zarzucił tez pozwany, że skala żądań powoda związanych z przeprosinami jest nieadekwatna do wielkości ewentualnego naruszenia. Książka pozwanego ukazała się nakładem 500 egzemplarzy, zaś łączny nakład czasopism, w których umieszczenia przeprosin domaga się powód wielokrotnie przekracza zasięg i nakład książki pt. „(…)”. Brak jest też, zdaniem pozwanego,
--- STRONA 4 ---
podstaw do zasądzenia zadośćuczynienia, gdyż działanie pozwanego nie było zawinione, a powód nie wykazał, by doszło do uszczerbku w dobrach prawnie chronionych, a nadto dochodzona kwota jest zdecydowanie zawyżona. Wyrokiem z dnia 7 września 2011 roku Sąd Okręgowy w Krakowie nakazał pozwanemu, by przesłał do powoda na jego adres zamieszkania przeprosiny o następującej treści: „Uprzejmie przepraszam Pana (…) za to, że w wydaniu mojej książki pt. „(…)”, wydanej nakładem w (…) w listopadzie 2008 r., w sposób niefortunny, w przedostatnim akapicie posłowia na stronach 556 – 557 oraz na stronie 564 naruszyłem dobro osobiste Pana (…) to jest jego cześć” oraz zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.000 złotych tytułem zadośćuczynienia. W pozostałym zakresie Sąd powództwo oddalił i zniósł pomiędzy stronami koszty postępowania. Rozstrzygnięciu oparł Sąd na następujących ustaleniach faktycznych: W 2006 roku powód (…) wydał książkę „(…)”. Znalazły się w niej obszerne fragmenty z książki pozwanego z 1988 roku „(…)”. Fragmenty te nie zostały przedstawione jako cytaty, ani też powód nie powołał się na ich autora. W związku z tym, pozwany domagał się od powoda przeprosin i opublikowania ich w „(…)”, „(…)”, „(…)” i „(…)”. Tekst oświadczenia sformułował pozwany i brzmiał on następująco: „Przepraszam Pana (…) za przepisanie bez podania autora oraz jego wiedzy i zgody, obszernych fragmentów z jego książki pt. „(…)” do podpisanej moim imieniem i nazwiskiem książki pt. „(…)”.(…). Przeprosiny te, zgodnie z żądaniem pozwanego ukazały się „(…)”, „(…)”, „(…)” i „(…)” w listopadzie 2007 roku. W 2008 roku pozwany wydał książkę „(…)”. Ukazała się ona w nakładzie 500 egzemplarzy. W posłowiu na stronach 556 – 557 pozwany zamieścił następujący tekst: „Na zakończenie niniejszego „Posłowia” interesująca dla Czytelników będzie jeszcze pewna ciekawostka. Otóż w 2006 r., a więc w tym
--- STRONA 5 ---
samym roku, w którym miała ukazać się niniejsza książka, (…), mieszkaniec (…) i wieloletni przewodnik (…), w imieniu („copyright”) swej córki (…), wydał swą pracę pod tytułem „(…)”. Rzecz byłaby godna uznania, gdyby nie fakt, że ów (…) zmuszony był już rok później zamieścić w ogólnopolskim wydaniu „(…)” oraz w regionalnych czasopismach „(…)”, „(…)” i „(…)” ogłoszenia o znamiennej treści: „Przepraszam Pana (…) za przepisanie bez podania autora oraz jego wiedzy i zgody, obszernych fragmentów z jego książki pt. „(…)” do podpisanej moim imieniem i nazwiskiem książki pt. „(…)”.(…).” Ponadto w wykazie literatury przy nazwisku (…), pozwany zamieścił w nawiasie następujący tekst: „znaczne partie tekstu zostały tu dosłownie przepisane z książki (…), bez podania autora i bez jego zgody. 1988.” W grudniu 2009 roku powód zwrócił się do pozwanego o zapłatę zadośćuczynienia, wykreślenie fragmentu posłowia i zamieszczenie przeprosin w 4 – ch wymienianych wyżej gazetach. Ustalił też Sąd, że po ukazaniu się książki pozwanego powód otrzymywał telefony od kolegów z (…), jeden telefon od kolegi z (…) w (…), którzy twierdzili, że powód znowu stał się tym, który przepisuje książki, a nie pisze. Nie przewiduje się wznowienia wydania książki pozwanego. Dokonując oceny prawnej Sąd pierwszej instancji powołał przepisy art. 23 i 24 kc i wskazał, że to na powodzie spoczywało wykazanie, że pozwany swoim działaniem naruszył jego dobra osobiste. Pozwany zaś chcąc się uwolnić od zarzutu naruszenia dóbr osobistych winien był wykazać, że jego działanie nie było bezprawne. Zdaniem Sądu Okręgowego pozwany zamieszczając w posłowiu swojej książki informację, nazwaną ciekawostką, o wydaniu książki powoda (…) oraz o zmuszeniu powoda do zamieszczenia ogłoszenia o przeprosinach pozwanego z wymieniem publikatorów i pełnym tekstem przeprosin działał bezprawnie. Takim działaniem pozwany faktycznie dokonał kolejnej publikacji przeprosin,
--- STRONA 6 ---
które rok wcześniej były zamieszczone przez powoda w „(…)”, „(…)”, „(…)” i „(…)”, na wyraźne żądanie pozwanego, czym naruszył dobro osobiste powoda w postaci czci. Wskazał Sąd, że powód mógł domagać się ochrony tylko dóbr własnych, a nie swojej córki. Cześć człowieka obejmuje dwa aspekty: dobre imię (cześć zewnętrzna) i godność (cześć wewnętrzna). Godność człowieka konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Naruszenie godności polega z reguły na ubliżeniu komuś lub obraźliwym zachowaniu wobec niego. Naruszenie dobrego imienia polega na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Naruszenie czci może nastąpić przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. Stwierdził Sąd, że niespornym było, że na żądanie pozwanego powód w 2007 roku publicznie go przeprosił, publikując tekst przeprosin w czterech publikatorach, w jednym o zasięgu krajowym i w trzech o zasięgu regionalnym. Opublikowanie po raz kolejny tekstu przeprosin, rok później jest działaniem bezprawnym, nawet jeśli pozwany uważał że ich zamieszczenie było konieczne, gdyż istniała możliwość, iż nie wszyscy czytelnicy pozwanego z treścią przeprosin zapoznali się. Przeproszenie ma zadośćuczynić osobie, której dobra osobiste zostały naruszone. Przeprosiny zawsze dotrą do ograniczonego kręgu odbiorców, co nie stanowi jednak podstawy, by po raz kolejny osoba, której przeprosiny dotyczyły, sama dokonywała publikacji tych samych przeprosin.
--- STRONA 7 ---
Dlatego zdaniem Sądu pierwszej instancji należało uznać, że zamieszczenie treści przeprosin w książce pozwanego pod tytułem „(…)" było działaniem bezprawnym naruszającym dobro osobiste powoda jakim jest cześć. Uznał Sąd nadto, że żądanie by treść przeprosin opublikowana została w „(…)”, „(…)”, „(…)” i „(…)” nie zasługuje na uwzględnienie. Wysokość nakładu ksiązki pozwanego sprawia, że wystarczającą formą zadośćuczynienia żądaniu powoda jest wysłanie do niego przez pozwanego pisemnych przeprosin. Stwierdził Sąd, że naruszenie dóbr jakiego dopuścił się powód było zawinione. Nie stanowi usprawiedliwienia, że zamieścił tekst przeprosin taki jak był już opublikowany, po to by nie być posądzonym o plagiat oraz to, że uczynił to w formie cytatu. Żądanie powoda zasądzenia na jego rzecz zadośćuczynienia było usprawiedliwione, jednakże nie w takiej wysokości jakiej domagał się powód. Zadośćuczynienie ma rekompensować krzywdę niematerialną, natomiast powód ustalając wysokość zadośćuczynienia kierował się materialnym wyliczeniem kosztów poniesionych przez niego przez dokonanie ogłoszeń dotyczących przeproszenia pozwanego, co nie mogło stanowić powoda bowiem chodzi o krzywdy powoda niematerialne, a nie jakiekolwiek straty majątkowe, materialne poniesione przez niego w sporze z pozwanym trwającym już od kilku lat. Uznał Sąd, że stosownym zadośćuczynieniem dla zrekompensowania krzywd powoda jest kwota 1.000 złotych. Ustalając wysokość zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, trzeba mieć na uwadze rodzaj dobra, które zostało naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i czas trwania doznawania przez osobę, której dobro zostało naruszone, ujemnych przeżyć psychicznych spowodowanych naruszeniem. Książka pozwanego „(…)” wydana została w 500 egzemplarzach, nakład został w całości wyczerpany i nie jest przewidywane wznowienie. Dlatego też zobowiązywanie pozwanego by w kolejnych wydaniach wykreślił
--- STRONA 8 ---
kwestionowany fragment oraz by wycofał pozostałe egzemplarze uznał Sąd Okręgowy za nieuzasadnione. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc. Wyrok w części w jakiej Sąd powództwo zostało uwzględnione oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach zaskarżył pozwany. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia tj. art. 233 § 1 kpc polegające na naruszeniu zasady swobodnej oceny dowodów poprzez: - ustalenie, że skutkiem opublikowania spornego fragmentu posłowia była krzywda powoda uzasadniająca zasądzenie zadośćuczynienia, w sytuacji gdy powód sam przyznał, że jego żądanie zadośćuczynienia wynikało z poniesienia kosztów publikacji przeprosin, - ustalenia istnienia adekwatnego związku przyczynowego między naruszeniem prawa do czci, a krzywdą w sytuacji, gdy po pierwsze treść przeprosin była za zgodą powoda upubliczniona wcześniej w „(…)”, „(…)”, „(…)” i „(…)”, a po drugie upublicznienie treści przeprosin powoda nie miało jakiegokolwiek związku z rzekomą krzywdą wyrządzoną powodowi, a wszelkie negatywne odczucia powoda wynikają z faktu dopuszczenia się przezeń plagiatu oraz konieczności opublikowania przez niego przeprosin, - dokonanie powyższych ustaleń, a to istnienia po stronie powoda krzywdy i związku przyczynowego wyłącznie na podstawie wyjaśnień powoda, które nie znajdują oparcia w pozostałym materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie, - przyjęcie, że naruszenie czci może nastąpić wskutek dosłownego zacytowania publicznej wypowiedzi osoby domagającej się ochrony, - uznanie, że do usunięcia skutków ewentualnego naruszenia prawa do czci powoda niezbędne było zasądzenie zadośćuczynienia, podczas gdy ze
--- STRONA 9 ---
zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika nie tylko brak krzywdy po stronie powoda, ale również brak winy po stronie pozwanego. Wniósł pozwany o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz o zasądzenie kosztów procesu za obie instancje. Po rozpoznaniu apelacji Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja pozwanego na uwzględnienie nie zasługuje. Na wstępie stwierdzić należy, że jakkolwiek pozwany zarzucił w apelacji naruszenie przepisu art. 233 § 1 kpc polegające na naruszeniu zasady swobodnej oceny dowodów, to w istocie zarzuty nie dotyczą samego ustalenia faktów, ale wyprowadzenia wniosków z faktów niespornych. Stan faktyczny sprawy jest bowiem niesporny. Sąd Apelacyjny dokonane ustalenia faktyczne podziela i przyjmuje za swoje. Wskazać należy, że ocena czy roszczenie powoda jest usprawiedliwione zależała w pierwszej kolejności od ustalenia czy pozwany naruszył dobra osobiste powoda. Dobra osobiste człowieka podlegają bowiem ochronie prawa cywilnego (art. 23 kc), ciężar zaś wykazania, ze doszło do ich naruszenia spoczywa na powodzie. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że do naruszenia dobra osobistego powoda doszło, a działanie pozwanego naruszające dobra było bezprawne. Z art. 24 § 1 kc wynika domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego, co oznacza, że wykazanie samego faktu naruszenia dobra obciąża powoda, ale już nie na powodzie spoczywa ciężar wykazania bezprawności działań naruszających dobra osobiste. To pozwany chcą uwolnić się od odpowiedzialności, może wykazywać, że jego działanie nie nosi cech bezprawności. Z powołanego przepisu wynika bowiem w sposób jednoznaczny, że ochrona przysługuje wyłącznie przed działaniem bezprawnym. Bezprawność jest więc konieczną przesłanką do udzielenia ochrony.
--- STRONA 10 ---
Przyjmuje się, że bezprawnym jest każde działanie, które jest sprzeczne z normą prawną, porządkiem prawnym, a także z zasadami współżycia społecznego. W orzeczeniu z dnia 19 października 1989 roku II CR 419/89 (OPS 11-12/90 poz. 377) Sąd Najwyższy stwierdził, że za bezprawne uważa się każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi jedna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających je oraz, że do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego tj działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu. By zatem uwolnić się od odpowiedzialności pozwany musi wykazać, że zachodzi któraś z wymienionych okoliczności. Pozwany kwestionując swoją odpowiedzialność powoływał się na okoliczność, że sporny fragment zamieszczony był wcześniej przez powoda w 4 – ch gazetach, zaś w posłowiu został umieszczony w formie pełnego cytatu, bez dokonywania jakichkolwiek zmian i bez opatrywania go dodatkowym komentarzem, co wyłącza bezprawność. Przyznał przy tym pozwany, że we wskazywanych wyżej 4 – ch gazetach powód zamieścił stosowne oświadczenie na jego żądanie. Powoływał się też, że zawarte informacje są prawdziwe. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji, że pozwany naruszył cześć powoda, a naruszenie nosi cechy bezprawności. Z niespornych ustaleń faktycznych wynika, że w książce powoda „(…)” wydanej w 2006 roku znalazły się fragmenty wcześniej wydanej (w 1988 roku) książki pozwanego pod tytułem „(…)”. Nie zostały one przedstawione jako cytaty, ani nie wskazany został autor tych fragmentów. Powód naruszył więc tym prawa autorskie pozwanego. Jednakże za to naruszenie pozwanego przeprosił, zamieszczając na jego żądanie w „(…)”, „(…)”, „(…)” i „(…)”, tekst
--- STRONA 11 ---
przeprosin zredagowany przez pozwanego. Publikacja przeprosin we wszystkich wymienionych tytułach miała miejsce w listopadzie 2007 roku. Uznać więc należy, że skutki naruszenia praw autorskich pozwanego przez powoda zostały usunięte, a powód mógł uznać tę sprawę za zamkniętą. Pozwany zaś po upływie kolejnego roku, wydając książkę „(…)” w jej posłowiu po raz kolejny zamieścił ten sam tekst przeprosin, który w 2007 roku opublikował w wymienionych 4 – ch gazetach powód, przypominając jednocześnie, że powód dopuścił się plagiatu. Również w wykazie literatury przy nazwisku powoda i tytule jego książki „(…)” zamieścił informację, ze znaczne partie tej książki zostały dosłownie przepisane z jego wcześniejszej książki bez podania autora i bez jego zgody. Takie działanie, w sytuacji kiedy wcześniej powód na żądanie pozwanego opublikował przeprosiny, usuwając tym samym skutki dokonanego przez siebie naruszenia praw autorskich pozwanego musi być uznane za samowolne, bezprawne i naruszające dobra osobiste powoda. Nie ulega wątpliwości, że powód dopuścił się plagiatu, skoro jednak skutki swojego naruszenia usunął, to bezprawnym było informowanie o tym czytelników po raz kolejny. Okoliczność, że informacja była prawdziwa i że pozwany zacytował tekst przeprosin dla oceny bezprawności działania pozwanego jest bez znaczenia. Pozwany doskonale bowiem wiedział, że zgodnie z jego żądaniem powód za wykorzystanie fragmentów jego książki go publicznie w prasie przeprosił. Gdyby podzielić stanowisko pozwanego, że zamieszczenie przeprosin w formie cytatu było dozwolone, to oznaczałoby to, że także w przyszłości pozwany bez żadnych konsekwencji mógłby cytować ten tekst, a tym samym w nieskończoność przypominać sprawę plagiatu, za którą powód publicznie przeprosił. Uprawnione jest więc przyjęcie, że takim działaniem pozwanego powód poczuł się skrzywdzony, miał prawo bowiem uważać, że skoro przeprosił pozwanego, to nie będą to tego więcej wracać. Istotnie powód domagając się
--- STRONA 12 ---
zadośćuczynienia wiązał je także z poniesionymi wcześniej kosztami, jednakże powoływał się także na poniesione straty moralne oraz stres związany z przypomnieniem przykrej dla niego sprawy. Zgodnie z przepisem art. 448 kc sąd może przyznać temu czyje dobro osobiste zostało naruszone odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zgodzić się należy z Sądem pierwszej instancji, że w sytuacji kiedy pozwany w sposób zawiniony, mający na celu przypomnienie czytelnikom sprawy plagiatu zamieścił w posłowiu tekst przeprosin zasądzenie zadośćuczynienia było uzasadnione. Z pewnością też ustalenie zadośćuczynienia na kwotę 1.000 złotych nie było wygórowane, stąd brak jest podstaw do uwzględnienia apelacji w tym zakresie. Podkreślić należy, że nakazując pozwanemu usunięcie skutków naruszenia czci powoda w formie skierowania do niego pisma zawierającego przeprosiny Sąd wybrał formę bardzo łagodną dla pozwanego. Nie upublicznił bowiem w żaden sposób bezprawnego działania pozwanego, dając równocześnie satysfakcję powodowi. Zatem nie znajdując podstaw do kwestionowania zaskarżonego wyroku Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 kpc apelację pozwanego oddalił.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział#I ACa 64/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 lutego 2012 r. Sąd Apelacyjny w Krakowi#art. 100 kpc.#art. 233 § 1 kpc#art. 23 kc#art. 24 § 1 kc#art. 448 kc#art. 385 kpc