Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 623/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 października 2011 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Małgorzata Wołczańska (spr.) Sędziowie : SA Joanna Skwara-Kałwa SA Elżbieta Karpeta Protokolant : Małgorzata Korszun po rozpoznaniu w dniu 18 października 2011 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa D. S. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 12 maja 2011 r., sygn. akt I C 631/09 I zmienia zaskarżony wyrok: a) w punkcie 1. w ten sposób, że zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 65 000 (sześćdziesiąt pięć tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 27 sierpnia 2008r., a w pozostałej części powództwo oddala; b) w punkcie 5. o tyle, że kwotę 5 200 (pięć tysięcy dwieście) złotych obniża do kwoty 3 250 (trzy tysiące dwieście pięćdziesiąt) złotych; II oddala apelację w pozostałej części; III znosi wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 623/11
--- STRONA 2 ---
UZASADNIENIE Powód D. S. domagał się zasądzenia od (...) Spółki Akcyjnej w W. kwoty 100 000 złotych z odsetkami od dnia 27 sierpnia 2008 r. tytułem zadośćuczynienia za utratę zdrowia, doznaną krzywdę, ból i cierpienie, a także ustalenia, iż pozwany odpowiada za wszystkie skutki zdrowotne mogące u powoda wystąpić w przyszłości , a będące następstwem wypadku z dnia 4 października 2005 r. Nadto powód domagał się zasądzenia kosztów procesu. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa powołując się między innymi na brak uzasadnienia dla wysokości kwoty zadośćuczynienia i w związku z tym o oddalenie roszczeń odsetkowych liczonych od dnia wskazanego w pozwie. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 100 000 złotych z ustawowymi odsetkami od kwoty 85 000 złotych od dnia 27 sierpnia 2008 r. i od kwoty 15 000 złotych od dnia 27 października 2009 r., ustalił że pozwany będzie ponosił odpowiedzialność za skutki wypadku z dnia 4 października 2005 r. jeżeli ujawnią się w zdrowiu powoda w przyszłości, opłatę ostateczną od roszczenia o ustalenie odpowiedzialności pozwanego na przyszłość ustalił na kwotę 200 złotych, zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3 617 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu oraz nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Katowicach kwotę 5 200 złotych tytułem opłaty sądowej, od której powód był zwolniony oraz kwotę 1067,50 złotych tytułem kosztów opinii biegłego. Sąd I instancji ustalił, że w dniu 4 października 2005 r. powód, który z uwagi na porażenie mózgowe poruszał się na wózku inwalidzkim, uległ wypadkowi komunikacyjnemu, doznając w jego następstwie złamania stawu biodrowego oraz ogólnych potłuczeń ciała. Jako, że bezpośrednio po wypadku w szpitalu w C. wykonano nieprawidłowo repozycję złamania, w październiku 2007 r w innej placówce medycznej wykonano ponowny zabieg. Następnie w grudniu tego samego roku pacjenta poddano zabiegowi usunięcia zespolenia z lewego talerza biodrowego, zaś w październiku 2008 r., w następstwie niedyspozycji pourazowej, zaszła konieczność usunięcia mu martwego jądra. W związku z porażeniem mózgowym powód przed wypadkiem poruszał się na wózku inwalidzkim, ale z pomocą opiekuna był w stanie przejść kilka kroków. Obecnie mimo leczenia może on pozostawać jedynie w pozycji półleżącej, a ból kończyny nie pozwala mu na korzystanie z wózka inwalidzkiego. Powód, który przed wypadkiem był dowożony do szkoły, obecnie zmuszony jest uczyć się w domu. W czerwcu 2008 r. powód wystąpił z roszczeniem o: rentę w wysokości 1 000 złotych miesięcznie, zwrot kosztów leczenia oraz wypłatę kwoty 120 000 złotych. Dwa pierwsze żądania poszkodowanego uwzględniono w całości, zaś tytułem zadośćuczynienia wypłacono mu 35 000 złotych. Zdaniem Sądu badanie lekarskie, w oparciu o które uznano, że doznał on 20% uszczerbku na zdrowiu nie odzwierciedla bardzo poważnego stanu zdrowia powoda. W oparciu o opinię biegłego z zakresu chirurgii urazowej i ortopedii – W. D. (1), Sąd ustalił, że powód cierpi na porażenie mózgowe, encefalopatię, niedorozwój umysłowy, niedowład spastyczny czterokończynowy, dysplazję stawów biodrowych, zwichnięcie stawu biodrowego lewego. Nadto biegły stwierdził u pacjenta stan po krwawieniu śródczaszkowym, stan po złamaniu nadkłykciowym kości udowej lewej, stan po osteotomii korekcyjnej biodra lewego, utrwalony przykurcz zgięciowy w obrębie kończyn dolnych z przewagą po stronie lewej oraz stan po leczeniu operacyjnym martwicy jądra. W wyniku wypadku z dnia 4 października 2005 r. poszkodowany doznał zwichnięcia lewego stawu biodrowego oraz ogólnych potłuczeń. Proces gojenia był powikłany złamaniem nadkłykciowym kości udowej lewej. U powoda biegły stwierdził wrodzony niedorozwój panewek obu stawów biodrowych, powodujący niestabilność stawów, co spowodowało konieczność przeprowadzenia osteotomii. Biegły nie dał jednoznacznej odpowiedzi na pytanie w jakim stopniu konieczność rehabilitacji pacjenta była wynikiem urazów doznanych w wypadku z dnia 4 października 2004 r. na ile zaś pozostawała w związku z wrodzoną niepełnosprawnością. W ocenie biegłego dopuszczalne jest przyjęcie, że uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi 20%. Z kolei w oparciu o opinię biegłej z zakresu neurologii – I. K. Sąd ustalił, że powód dotknięty jest znacznym stopniem upośledzenia umysłowego, a nadto występują u niego masywne niedowłady spastyczne czterech kończyn z dużymi przykurczami mięśniowymi i deformacjami kostnymi oraz niedoczulicą powierzchowną lewostronną. Przebyty uraz skomplikował istniejący stan kliniczny, zaś zachowawcze zabiegi operacyjne i rehabilitacyjne nałożyły się na istniejące deficyty psychoruchowe. Powód będzie nadal wymagał wzmożonego leczenia rehabilitacyjnego, przy
--- STRONA 3 ---
zaostrzeniu dolegliwości bólowych, leczenia farmakologicznego przy jednoczesnym postępowaniu psychologicznym zapobiegającym regresowi umysłowemu. W oparciu o powyższą opinię Sąd ustalił również, że w przypadku dziecka niepełnosprawnego fizycznie i intelektualnie precyzyjne określenie stopnia uszczerbku na zdrowiu wywołanego wypadkiem jest raczej niemożliwe. Uraz powypadkowy wpłynął na zmniejszenie szans na rehabilitację fizyczną i psychologiczną, która mogłaby pomóc powodowi samodzielnie egzystować, a rokowania co do osiągnięcia widocznej poprawy są złe. Natomiast na podstawie opinii biegłego z zakresu psychiatrii W. D. (2) Sąd I instancji ustalił, że w następstwie wypadku powód doznał cierpienia fizycznego i stresu związanego z sytuacją zagrożenia życia. Nadto długotrwałe unieruchomienie i proces leczenia wiązały się dlań z cierpieniem, które wzmagała okoliczność, iż powód jako osoba upośledzona umysłowo nie rozumiała potrzeby prowadzenia procedur leczniczych. W następstwie wypadku poszkodowany utracił istotną część dotychczasowej sprawności ruchowej, co wpłynęło na zakres jego aktywności i kontaktów społecznych na przykład poprzez wyłączenie możliwości korzystania z nauczania integracyjnego, stanowiącego istotny czynnik stymulujący. Nawet korzystając z pomocy powód nie jest w stanie: chodzić, utrzymać pozycji stojącej, korzystać z toalety jak również nie jest zdolny do samodzielnego poruszania się na czworakach, siedzenia i swobodnego obracania się na łóżku. W następstwie wypadku nastąpiła zmiana usposobienia i zachowania powoda, który bywa drażliwy i napięty, a w sytuacjach kojarzących się z wypadkiem prezentuje zachowania świadczące o odczuwanym przezeń lęku. Na skutek wypadku nastąpiło znaczne ograniczenie możliwości rozwoju i rehabilitacji, a nawet utrzymania dotychczasowej sprawności oraz wystąpiło zagrożenie pogorszenia kontaktu emocjonalnego i wystąpienia zaburzeń zachowania. Matka powoda podała, że w przeciwieństwie do okresu sprzed wypadku chory nie jest w stanie usiąść, a do jego pielęgnacji potrzebne są dwie osoby. W oparciu o powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy uznał, że uraz ortopedyczny jakiego doznał powód dotyczył wcześniej dotkniętego chorobą biodra, co spowodowało trudności w jego leczeniu, a u pacjenta wywołało dolegliwości bólowe i silny stres. Poszkodowany, który już wcześniej doświadczył szeregu cierpień, musiał przejść uciążliwe leczenie, które u osoby nie dotkniętej innymi schorzeniami trwa zwykle 6 miesięcy, a u powoda proces ten trwał znacznie dłużej. Nadto wystąpiło powikłanie gojenia spowodowane złamaniem nadkłykciowym kości udowej lewej. W ocenie Sądu utrata - w wyniku obrażeń doznanych w wypadku - możliwości: przejścia kilku kroków, siedzenia czy skorzystania z toalety, oznacza znaczące obniżenie komfortu życia. W szczególności zaś dotkliwe jest dla powoda pozbawienie go możliwości przyjęcia pozycji siedzącej, gdyż wyklucza to uczestniczenie przez niego w nauczaniu zintegrowanym, a nadto sprzyja powstawaniu odleżyn, co wzmaga cierpienia powoda. Pogłębienie niesprawności powoda spowodowało również, że opieka nad nim jest bardziej uciążliwa i bolesna. Zdaniem Sądu Okręgowego zadośćuczynienie powinno być wysokie, aby pozwoliło na zabezpieczenie powodowi niejednokrotnie drogich form różnorodnej rehabilitacji w celu ulżenia mu w cierpieniu i umilenia życia. Uznał Sąd, że kwota 135 000 złotych jest adekwatna do sytuacji życiowej powoda i zakresu doznanych przez niego cierpień. Na podstawie art. 445 kc w związku z art. 444 kc zasądził Sąd kwotę 100 000 złotych z ustawowymi odsetkami przy uwzględnieniu przepisu art. 455 kc i faktu, iż zgłoszenie szkody z żądaniem wypłaty zadośćuczynienia w wysokości 120 000 złotych nastąpiło 29 maja 2008 r. O wyższe zadośćuczynienie strona powodowa wystąpiła dopiero w pozwie, który doręczono 27 października 2009 r. Ustalając odpowiedzialność pozwanego za ewentualne przyszłe skutki wypadku Sąd Okręgowy uwzględnił wiek powoda i możliwość wystąpienia powikłań związanych z doznanym przez niego uszkodzeniem biodra. Powyższy wyrok pozwany zaskarżył apelacją. Skarżący podniósł zarzuty naruszenia: • art. 233 kpc w związku z art. 359 kc i 444 § 2 kc poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i błędne przyjęcie, że zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na zasadność zasądzenia na rzecz powoda kwoty 100 000 złotych wraz z odsetkami ustawowymi: co do kwoty 85 000 złotych od dnia
--- STRONA 4 ---
27 sierpnia 2008 r. i co do kwoty 15 000zlotych od dnia 27 października 2009 r., • art. 233 kpc w związku z art. 359 kc i 444 § 2 kc poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów poprzez pominięcie tych elementów opinii trzech biegłych, które wskazują na związek aktualnej kondycji zdrowotnej powoda głównie z jego podstawową chorobą, a nie są następstwem wypadku z dnia 4 października 2005 r. W oparciu o powyższe zarzuty , nie kwestionując punktów 2 i 3 wyroku, pozwany wniósł o: • uchylenie zaskarżonego wyroku w części przewyższającej kwotę 50 000 złotych i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem kosztów postępowania apelacyjnego, • zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów za I i II instancję ewentualnie • zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie na rzecz powoda kwoty 50 000 złotych z odsetkami od dnia 12 maja 2011 r. to jest od dnia wyrokowania, względnie kwoty 50 000 złotych od dnia 30 marca 2011 r. to jest od dnia złożenia opinii psychiatrycznej i oddalenia roszczenia w pozostałej części wraz ze stosownym orzeczeniem o kosztach postępowania jak również ustalenia daty początkowej odsetek od nieobjętej apelacją kwoty 50 000 złotych na alternatywnie 12 maja 2011 r. lub 30 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja zasługuje na częściowe uwzględnienie, gdyż wyrok w części ustalającej należne powodowi zadośćuczynienie, nie jest trafny. Zadośćuczynienie zostało w istotny sposób zawyżone, co uzasadnia dokonanie przez Sąd Apelacyjny w tym zakresie korekty poprzez jego obniżenie. W ocenie Sądu Okręgowego kwotę adekwatną do cierpień fizycznych i psychicznych powoda stanowi suma 135 000 zł, co przy uwzględnieniu wypłaconej już przez pozwanego w toku postępowania likwidacyjnego kwoty 35 000 zł, doprowadziło do zasądzenia na rzecz powoda dalszej kwoty 100 000 zł. Ustalone w tej wysokości zadośćuczynienie jest jednak zbyt wysokie w odniesieniu do krzywdy powoda, która pozostaje w związku ze zdarzeniem z dnia 4 października 2005 r. Zgodzić się bowiem należy ze skarżącym, iż Sąd Okręgowy w niedostatecznym stopniu przeanalizował opinie biegłych i z istniejących u powoda dysfunkcji umysłowych i fizycznych, nie wyodrębnił tych, które są następstwem przedmiotowego zdarzenia. Ogólny stan powoda nie pozostaje oczywiście bez znaczenia dla wysokości zadośćuczynienia, niemniej jednak nie może prowadzić do nadmiernego uprzywilejowania poszkodowanego. I tak, wskazać trzeba, że na skutek wypadku powód poza ogólnymi potłuczeniami doznał zwichnięcia lewego stawu biodrowego. Proces gojenia był powikłany, dość długotrwały. Obecnie jednak stan wygojonego biodra jest dobry, także rokowania na przyszłość związane z owym wypadkiem są pozytywne. Powód nie musi również zażywać żadnych leków z uwagi na doznany uraz (por. opinia biegłego chirurga ortopedy – traumatologa W. D. (1)). Tego typu uraz i związane z tym dolegliwości bólowe, cierpienia psychiczne – gdyby dotyczyły osoby zdrowej – uzasadniałby, co do zasady, przyznanie zadośćuczynienia w umiarkowanych granicach uzależnionych od pozostałych okoliczności danego wypadku, nie wyższych jednak niż 50 000 zł. Uwzględnić jednakże należało, że powód od dziecka jest osobą niepełnosprawną z uwagi na przebyty uraz okołoporodowy, powikłany niewydolnością oddechowo-płucną. Prawidłowy rozwój ruchowy powoda był niemożliwy wobec narastających niedowładów spastycznych kończyn. Ten stan powoda do końca życia wymaga stałego leczenia usprawniającego, rehabilitacji i pomocy ze strony osób trzecich. Natomiast przebyty w październiku 2005 r. uraz i następnie proces jego leczenia stan ten skomplikował nakładając się istniejące u chorego deficyty psycho-ruchowe. Nie można przy tym jednoznacznie określić na ile potrzebna jest obecnie rehabilitacja powoda w związku z doznanym urazem biodra, a na ile wynika ona z jego niepełnosprawności istniejącej od dzieciństwa (por. powołana wyżej opinia
--- STRONA 5 ---
biegłego W. D. (1) oraz opinia biegłej neurolog I. K.). Nadto zauważyć trzeba, że stan umysłowy powoda nie zezwalał mu na zrozumienie potrzeby i celowości stosowanych procedur leczniczych, co dodatkowo wzmagało jego cierpienia psychiczne. Przebyty uraz wpłynął także negatywnie na zakres wcześniejszej aktywności powoda i jego kontaktów społecznych; wystąpiły u niego zaburzenia emocjonalne. Ograniczona została jego – i tak niewielka – samodzielność (por. opinia biegłego psychiatry W. D. (2)). Omówione okoliczności odnoszące się ściśle do osoby powoda obrazują również, że krzywda powoda w związku z doznanym urazem biodra (jakkolwiek obecnie wyleczonym) była niebagatelna, a co powinno było prowadzić do zasądzenia odpowiednio wysokiego zadośćuczynienia. W ocenie Sądu Apelacyjnego prowadzić to powinno do podwyższenia zadośćuczynienia, które mogłoby zostać przyznane osobie zdrowej, a która doznałaby podobnego urazu fizycznego. Z tego względu, mając na uwadze poczynione wcześniej uwagi, adekwatnym do rozmiaru krzywdy fizycznej i psychicznej powoda pozostającej w związku z wypadkiem, winna być kwota 100 000 zł. Kwota ta jest znaczna; zadośćuczynienie w tej wysokości spełni więc swoją kompensacyjną funkcję, a jednocześnie nie będzie nadmierne. Zauważyć przy tym trzeba, że na podwyższenie zadośćuczynienia nie mogła mieć wpływu okoliczność, na którą powołał się Sąd Okręgowy uzasadniając wysokość przyznanego powodowi świadczenia m.in. tym, iż: ma ono zapewnić mu możliwość korzystania z „niejednokrotnie drogich form rehabilitacji”. O ile bowiem powód wymagałby takich zabiegów w związku z doznanym wypadkiem to wydatki w tym zakresie winien pokryć pozwany, niezależnie od zadośćuczynienia (art. 444 kc). Poza sporem też jest, że pozwany wypłaca powodowi rentę w wysokości 1 000 zł miesięcznie. Reasumując tę cześć rozważań stwierdzić należy, że okoliczności niniejszej sprawy, które miały znaczenie dla ustalenia należnego powodowi zadośćuczynienia winny były prowadzić do wniosku, że adekwatną do rozmiaru krzywdy powoda jest suma 100 000 zł (art. 445 § 1 kc). Z tego względu, przy uwzględnieniu, że skarżący wypłacił dotychczas na rzecz powoda z tego tytułu kwotę 35 000 zł, powód winien był jeszcze otrzymać kwotę 65 000 zł. Do tej wysokości uzasadnione więc było obniżenie przyznanego powodowi zaskarżonym wyrokiem zadośćuczynienia. Tym samym z podanych przyczyn niezasadne również były dalej idące wnioski apelacji, a które zmierzały do dalszego obniżenia tego świadczenia. Ich pełne uwzględnienie prowadziłoby bowiem z kolei do nieuzasadnionego zaniżenia należnego powodowi zadośćuczynienia. Nie były także zasadne zarzuty apelacji w części dotyczącej daty początkowej odsetek za opóźnienie. Z tym, iż wobec tego, że zadośćuczynienie zostało ostatecznie obniżone do kwoty 100 000 zł (a zatem zasądzona została brakująca kwota 65 000 zł) w rachubę wchodzi już tylko jedna data tj. 27 sierpień 2008 r. Nie ma też podstaw, aby ustalać inną, późniejszą datę wymagalności tej należności. Należy mieć na uwadze, że obowiązek zaspokojenia roszczenia o zadośćuczynienie staje się wymagalny z chwilą wezwania dłużnika do zapłaty. Zobowiązanie z tytułu zadośćuczynienia jest zobowiązaniem bezterminowym, a o przekształceniu go w zobowiązanie terminowe decyduje wierzyciel poprzez wezwanie go do wykonania – art. 455 kc (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2004 r., sygn. akt II CK 369/02 npubl., oraz wyrok z 25 marca 2009 r., sygn. akt V CSK 370/08 npubl.). W sytuacji zaś gdy odpowiedzialność za wyrządzoną przez sprawcę szkodę ponosi zakład ubezpieczeń to zobowiązany jest on spełnić to świadczenie w terminie wynikającym z art. 817 § 1 kc lub 817 § 2 kc czy też - tak jak w tym wypadku - zgodnie z art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnym (Dz.U. Nr 124, póź 1152 z póź. zm.) czyli w terminie 90 dni od daty zgłoszenia szkody. Skoro też powód zgłosił szkodę pozwanemu w dniu 26 maja 2008 r., żądając przyznania zadośćuczynienia w wysokości 120 000 zł to zasadne było uznanie, że w opóźnienie w spełnieniu świadczenia skarżący popadł dnia 27 sierpnia 2008 r. Do ustalenia innej, późniejszej daty wymagalności nie mógł natomiast prowadzić fakt, że proces toczył się znaczny czas. Rzeczą pozwanego, który dysponuje stosownymi służbami, było ustalić zadośćuczynienie na odpowiednim poziomie. Tymczasem przyznane w toku postępowania likwidacyjnego świadczenia było rażąco niskie w odniesieniu do krzywdy powoda. Nadto trzeba uwzględnić, że stan zdrowia powoda w dacie zgłoszenia szkody był już ustabilizowany, powód
--- STRONA 6 ---
zakończył leczenie związane z wypadkiem, a w czasie procesu nie powstały, ani nie ujawniły się nowe szkody będące następstwem wypadku. Dodać trzeba, iż mimo obniżenia zadośćuczynienia Sąd Apelacyjny nie zmienił zasądzonych na rzecz powoda kosztów procesu uznając, że pozwany winien je zwrócić powodowi w wysokości wynikającej z zaskarżonego wyroku. Na rozstrzygnięcie takie zezwalała treść art. 100 zd 2 in fine kpc, który przewiduje, że sąd może nałożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów gdy określenie należnej sumy zależało od oceny sądu – a co miało miejsce w tym przypadku. Stosownie do obniżonej kwoty dokonano jednak zmniejszenia opłaty (nieuiszczonej przez powoda), którą pozwany zobowiązany jest uiścić na rzecz Skarbu Państwa – art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. O kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst. jedn. Dz.U. NR 90, poz. 594 z 2010 r. z póź. zm.). Powyższe rozstrzygniecie Sądu Apelacyjnego uzasadnia art. 386 § 1 kpc oraz art. 385 kpc, a co do kosztów postępowania apelacyjnego art. 100 zd 1 kpc wobec częściowego uwzględnienia apelacji.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 623/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 października 2011 r. Sąd Apelacyjny w#art. 445 kc#art. 444 kc#art. 455 kc#art. 233 kpc#art. 359 kc#art. 445 § 1 kc#art. 817 § 1 kc#art. 14 ustawy#art. 100 zd#art. 113 ust. 1 ustawy#art. 386 § 1 kpc#art. 385 kpc