§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok I ACa 617/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 grudnia 2013 Sąd Apelacyjny w Gdańsku-

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 617/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 grudnia 2013 Sąd Apelacyjny w Gdańsku - Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Barbara Lewandowska Sędziowie: SA Monika Koba (spr.) SO del. Teresa Karczyńska-Szumilas Protokolant: stażysta. ‘ po rozpoznaniu w dniu 4 grudnia 2013 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa A S przeciwko T P o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia . sygn. akt XV C oddala obie apelacje. Na oryginale właściwe podpisy. Sygn. akt I ACa 617/13 82' “ā ›/ífz 7"U,' ":¿"`\l"`\" \“~\ WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Sąd Apelacyjny W Gdańsku - Wydział I Cywilny w składzie: Dnia 4 grudnia 2013 r Przewodniczący: SSA Barbara Lewandowska Sędziowie: SA Monika Koba (spr.) Protokolant: SO del. Teresa Karczyńska-Szumilas stażysta . ' ` po rozpoznaniu w dniu 4 grudnia 2013 r. W Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa A przeciwko T P o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia _ sygn. akt XV C oddala obie apelacje. Na oryginale właściwe podpisy. --- STRONA 2 --- 2 Sygn. akt I ACa 617/13 UZASADNIENIE A Si i pozwem skierowanym przeciwko T iP domagał się nakazania pozwanemu upowszechnienia na jego koszt oświadczenia o następującej treści: „Przepraszam Pana A S za nieuzasadnioną interwencję funkcjonariuszy Komisariatu Policji w w dniu r. bezzasadnie wezwanych na mój wniosek przez z-c ę burmistrza miasta przed rozpoczęciem się wówczas sesji Rady Miejskiej w która bezsprzecznie naruszyła Jego godność osobistą oraz dobre imię. Moje naganne postępowanie uniemożliwiło wówczas Panu Ai S' korzystanie z niezbywalnego prawa do wolności i wyrażania swoich poglądów oraz rozpowszechniania informacji nadanego Mu art. 54 p. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Przepraszam także Pana A S za skierowanie do niego - gdy robił zdjęcia osobom biorącym udział w sesji Rady Miejskiej w dniu ' r. - słowa: „Zachowanie tego pana daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych”. Z pokorą pragnę także podkreślić, że emocje oraz osobiste animozje nie powinny nigdy brać góry w działalności na rzecz dobra publicznego i w jakimkolwiek dyskursie publicznym. Głęboko ubolewając T P ’. Nadto powód domagał się wpłacenia na konto Stowarzyszenia Przeciwdziałania Korupcji, Niegospodarności, Obrony Praw Człowieka w kwoty 30.000 zł na jego działalność statutową, która służy dobru publicznemu. Powód domagał się upowszechnienia cytowanego oświadczenia i wyroku z uzasadnieniem na koszt pozwanego w terminie jednego miesiąca od daty nakazania przez Sąd na pierwszej stronie w: Biuletynie Informacyjnym UM „F ”, „C ”, Dwutygodniku SM > ”, „ f oraz osobistego odczytania przez T P na początku najbliższej sesji RM Ponadto powód żądał osobistego i publicznego wręczenia tego oświadczenia po jego odczytaniu oraz zasądzenia kosztów sądowych według norm przepisanych. W odpowiedzi na pozew T; P domagał się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia kosztów procesu według norm przepisanych. Wyrokiem z dnia 2 r. Sąd Okręgowy w nakazał pozwanemu Ti P, ... złożenie w terminie 30 dni od uprawomocnienia się wyroku, podczas posiedzenia Rady Miejskiej oświadczenia następującej treści: "Przepraszam Pana A S :a skierowanie do niego podczas sesji Rady Miejskiej w w dniu r. słów: „Zachowanie tego Pana daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych" (punkt 1.), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 2.) oraz odstąpił od obciążania powoda kosztami procesu (pkt 3). Sąd Okręgowy ustalił, iż Ai S Drał udział w sesji Rady Miejskiej w dniu : r. w charakterze publiczności. Sesji tej przewodniczył Przewodniczący 2 Sygn. akt I ACa 617/13 UZASADNIENIE A Sl i pozwem skierowanym przeciwko T . P domagał się nakazania pozwanemu upowszechnienia na jego koszt oświadczenia o następującej treści: „Przepraszam Pana A S za nieuzasadnioną intenNencję funkcjonariuszy Komisariatu Policji w w dniu r. bezzasadnie wezwanych na mój wniosek przez z-cę burmistrza miasta przed rozpoczęciem się wówczas sesji Rady Miejskiej w która bezsprzecznie naruszyła Jego godność osobistą oraz dobre imię. Moje naganne postępowanie uniemożliwiło wówczas Panu A. S' korzystanie z niezbywalnego prawa do wolności i wyrażania swoich poglądów oraz rozpowszechniania informacji nadanego Mu art. 54 p. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Przepraszam także Pana A S za skierowanie do niego - gdy robił zdjęcia osobom biorącym udział w sesji Rady Miejskiej w dniu ' _ r. - słowa: „Zachowanie tego pana daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych". Z pokorą pragnę także podkreślić, że emocje oraz osobiste animozje nie powinny nigdy brać góry w działalności na rzecz dobra publicznego i w jakimkolwiek dyskursie publicznym. Głęboko ubolewając T P '_ Nadto powód domagał się wpłacenia na konto Stowarzyszenia Przeciwdziałania Korupcji, Niegospodarności, Obrony Praw Człowieka w kwoty 30.000 zł na jego działalność statutową, która służy dobru publicznemu. Powód domagał się upowszechnienia cytowanego oświadczenia i wyroku z uzasadnieniem na koszt pozwanego w terminie jednego miesiąca od daty nakazania przez Sąd na pierwszej stronie w: Biuletynie informacyjnym UM „F „Ĺ Dwutygodniku SM ›", 1" oraz osobistego odczytania przez T P na początku najbliższej sesji RM Ponadto powód żądał osobistego i publicznego wręczenia tego oświadczenia po jego odczytaniu oraz zasądzenia kosztów sądowych według norm przepisanych. W odpowiedzi na pozew T. P' domagał się oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia kosztów procesu według norm przepisanych. Wyrokiem z dnia 2 r. Sąd Okręgowy w nakazał pozwanemu Ti P. _.. złożenie w terminie 30 dni od uprawomocnienia się wyroku, podczas posiedzenia Rady Miejskiej oświadczenia następującej treści: "Przepraszam Pana A S ta skierowanie do niego podczas sesji Rady Miejskiej w w dniu r. słów: „Zachowanie tego Pana daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych" (punkt 1.), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 2.) oraz odstąpił od obciążania powoda kosztami procesu (pkt 3). Sąd Okręgowy ustalił, iż Ar S brał udział w sesji Rady Miejskiej w dniu 1 r. w charakterze publiczności. Sesji tej przewodniczył Przewodniczący --- STRONA 3 --- 3 Rady Miasta T P' A SI zasiadając w miejscu przeznaczonym dla publiczności umieścił przed sobą kartonową tabliczkę formatu A3 i kilka tabliczek formatu A4 ukazujące wnętrze Domu Kultury i osoby w trakcie rozgrywek brydżowych przy stołach zastawionych butelkami piwa. Tablice były opisane następująco: „Wizytówka SDK > ”?! radny Miasta i - na + członek rady nadzorczej - y + BUTELCZYNA PIWA. Burmistrzowi, Prezesowi picie alkoholu i piwa w spółdzielczym domu kultury nie przeszkadza”. Ponadto powód postawił zrobioną z kartonu atrapę alko-testu z napisem „ alkomat samorządowy”. Przewodniczący sesji Rady Miejskiej wezwał A S d o usunięcia umieszczonych przez niego tabliczek i atrapy, powód nie zareagował, przytoczył jedynie treść art. 54 ust. 1 Konstytucji RP. Przewodniczący sesji Rady Miejskiej T : P zwrócił się do burmistrza o wezwanie Straży Miejskiej. Przybyli funkcjonariusze wylegitymowali A S i i po przeprowadzonej rozmowie odstąpili od dokonywania dalszych czynności. Następnie na miejsce zdarzenia przybyli funkcjonariusze Policji. Funkcjonariusze nakazali powodowi usunięcie tablic i wyjście z sali. Powód ponownie odczytał treść art. 54 ust. 1 Konstytucji RP. Przewodniczący wyraził zgodę na dalsze przebywanie powoda na sali obrad pod warunkiem, że usunie postawione przez siebie tabliczki oraz atrapę, co powód wykonał. Podczas obrad Rady Miejskiej w dniu ' r. Przewodniczący Rady Miasta T Pi skierował do A S słowa „zachowanie tego Pana daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych.” Sąd Rejonowy w Wejherowie prawomocnym wyrokiem z dnia > 1 r. w sprawie o sygn. akt uniewinnił A S od popełnienia zarzucanych mu czynów z art.62 a §1 kw i art.51 §1 kw. Oceniając tak ustalony stan faktyczny sprawy, Sąd Okręgowy odnosząc się do treści art. 23 k.c., art. 24 k.c. i art. 448 k.c. zważył, że przedmiotem badania Sądu w postępowaniu o ochronę dóbr osobistych są następujące przesłanki: czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda - w przypadku odpowiedzi pozytywnej ustalenie przez Sąd, jakie konkretnie dobro osobiste zostało naruszone, czy pozwany jest podmiotem odpowiedzialnym za naruszenie dóbr osobistych powoda oraz czy złożenie oświadczenia o treści i formie, jakiej domaga się powód stanowi dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Sąd I instancji przypomniał, że powód wskazał na dopuszczenie przez pozwanego do naruszenia jego dóbr osobistych w postaci czci, dobrego imienia oraz wolności do wyrażania swoich poglądów w dwóch sytuacjach. Pierwsza z nich miała miejsce na sesji obrad Rady Miasta i w dniu r. Podczas tych obrad pozwany miał doprowadzić do interwencji Straży Miejskiej i Policji, która to naruszyła cześć powoda oraz wolność do wyrażania swoich poglądów poprzez zmuszenie go do schowania przygotowanych przez siebie materiałów. Podkreślił, że w związku z tym zdarzeniem został obwiniony o popełnienie wykroczenia, ponadto telewizja lokalna w swoim serwisie informacyjnym nazwala jego 3 Rady Miasta T P` A SI zasiadając w miejscu przeznaczonym dla publiczności umieścił przed sobą kartonową tabliczkę formatu A3 i kilka tabliczek formatu A4 ukazujące wnętrze Domu Kultury i osoby w trakcie rozgrywek brydżowych przy stołach zastawionych butelkami piwa. Tablice były opisane następująco: „Wizytówka SDK ,,.. ›”?! radny Miasta i - na + członek rady nadzorczej - y + BUTELCZYNA PIWA. Burmistrzowi, Prezesowi picie alkoholu i piwa w spółdzielczym domu kultury nie przeszkadza". Ponadto powód postawił zrobioną z kartonu atrapę alko-testu z napisem ,, alkomat samorządowy". Przewodniczący sesji Rady Miejskiej wezwał A S do usunięcia umieszczonych przez niego tabliczek i atrapy, powód nie zareagował, przytoczył jedynie treść art. 54 ust. 1 Konstytucji RP. Przewodniczący sesji Rady Miejskiej T 1 P zwrócił się do burmistrza o wezwanie Straży Miejskiej. Przybyli funkcjonariusze wylegitymowali A S 1 i po przeprowadzonej rozmowie odstąpili od dokonywania dalszych czynności. Następnie na miejsce zdarzenia przybyli funkcjonariusze Policji. Funkcjonariusze nakazali powodowi usunięcie tablic i wyjście z sali. Powód ponownie odczytał treść art. 54 ust. 1 Konstytucji RP. Przewodniczący wyraził zgodę na dalsze przebywanie powoda na sali obrad pod warunkiem, że usunie postawione przez siebie tabliczki oraz atrapę, co powód wykonał. Podczas obrad Rady Miejskiej w dniu ' r. Przewodniczący Rady Miasta T Pi skierował do A S słowa „zachowanie tego Pana daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych." Sąd Rejonowy w Wejherowie prawomocnym wyrokiem z dnia '1 r. w sprawie o sygn. akt uniewinnił A ` S Od popełnienia zarzucanych mu czynów z art.62 a §1 kwi art.51§1 kw. Oceniając tak ustalony stan faktyczny sprawy, Sąd Okręgowy odnosząc się do treści art. 23 k.c., art. 24 k.c. i art. 448 k.c. zważył, że przedmiotem badania Sądu w postępowaniu o ochronę dóbr osobistych są następujące przesłanki: czy doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda - w przypadku odpowiedzi pozytywnej ustalenie przez Sąd, jakie konkretnie dobro osobiste zostało naruszone, czy pozwany jest podmiotem odpowiedzialnym za naruszenie dóbr osobistych powoda oraz czy złożenie oświadczenia o treści i formie, jakiej domaga się powód stanowi dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Sąd I instancji przypomniał, że powód wskazał na dopuszczenie przez pozwanego do naruszenia jego dóbr osobistych w postaci czci, dobrego imienia oraz wolności do wyrażania swoich poglądów w dwóch sytuacjach. Pienfvsza z nich miała miejsce na sesji obrad Rady Miasta i w dniu r. Podczas tych obrad pozwany miał doprowadzić do interwencji Straży Miejskiej i Policji, która to naruszyła cześć powoda oraz wolność do wyrażania swoich poglądów poprzez zmuszenie go do schowania przygotowanych przez siebie materiałów. Podkreślił, że w związku z tym zdarzeniem został obwiniony o popełnienie wykroczenia, ponadto telewizja lokalna w swoim senNisie informacyjnym nazwala jego --- STRONA 4 --- 4 zachowanie nagannym oraz poinformowała o interwencji Policji. Druga sytuacja odnosiła się do wypowiedzianych przez pozwanego pod adresem powoda słów: „zachowania tego pana dalece odbiegają od zachowania ludzi zdrowych”. Powód wskazywał także, że zostało naruszone jego dobro osobiste w postaci prawa do wolności wyrażania swych poglądów, gwarantowanego art. 54 ust. 1. Konstytucji RP. Sąd a quo zważył następnie, że katalog dóbr osobistych określonych w art. 23 k.c. nie wymienia wolności do wyrażania swych poglądów jako dobra osobistego. Owo wyliczenie jednak nie ma charakteru zamkniętego, dlatego też rozważył Sąd, czy wolność wyrażania swych poglądów jest dobrem osobistym podlegającym ochronie na gruncie prawa cywilnego. Wskazując na treść art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, gwarantującego wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, Sąd I instancji podkreślił, iż nie zawsze przyznane konstytucją prawo obywatelskie stanowi jednocześnie dobro osobiste w rozumieniu art. 23 k.c. Zdaniem Sądu, nie ma podstaw do przyjęcia, że wszystkie wolności i prawa osobiste wymienione w Konstytucji (od art. 38 do 56) powinny być chronione za pomocą środków wskazanych w art. 24 k.c., do czego jednak może dojść, jeśli naruszenie ich doprowadzi zarazem do pogwałcenia dobra osobistego. Niezależnie jednak od powyższych wątpliwości Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że wolność wyrażania swych poglądów jest elementem wolności jako takiej, która oznacza możliwość podejmowania działań i zachowania w warunkach pozbawionych przymusu, a zatem powinna być kwalifikowana jako dobro osobiste. Sąd a quo podzielił stanowisko powoda co do tego, że podjęcie działań, które w konsekwencji zmusiły powoda do schowania materiałów, dzięki którym wyrażał swe poglądy naruszyło jego dobro osobiste w postaci wolności wypowiedzi. Podkreślił, że konieczność schowania materiałów przyniesionych przez powoda podczas obrad Rady Miasta była konsekwencją działań podjętych przez kilka podmiotów: Przewodniczącego Rady Miasta, który polecił wezwać Straż Miejską w celu usunięcia powoda z sali obrad wraz z przyniesionymi materiałami, funkcjonariuszy Straży Miejskiej, którzy wylegitymowali powoda, a następnie wezwali funkcjonariuszy Policji, którzy ostatecznie nakazali usunięcie tabliczek. W ocenie Sądu I instancji działanie Przewodniczącego Rady Miejskiej nie miało jednak charakteru bezprawnego, odpowiadał on bowiem za sprawny i niezakłócony przebieg obrad. Zachowanie powoda polegające na rozmieszczeniu tabliczek mogło zaś utrudniać ich prowadzenie, co czyniło decyzję o wezwaniu odpowiednich służb uzasadnioną. Poza tym Przewodniczący miał podejrzenie co do popełnienia przez powoda wykroczenia. Sąd podkreślił, że wezwanie służb porządkowych nawet w sytuacji, gdy podejrzenie popełnienia wykroczenia okaże się nieuzasadnione, nie oznacza niezgodności z prawem takiego działania - w szczególności, jeżeli podejmuje je osoba odpowiadająca w danym momencie za porządek publiczny. Nawet niewłaściwa ocena sytuacji nie uzasadnia poglądu o 4 zachowanie nagannym oraz poinformowała 0 intenivencji Policji. Druga sytuacja odnosiła się do wypowiedzianych przez pozwanego pod adresem powoda słów: „zachowania tego pana dalece odbiegają od zachowania ludzi zdrowych”. Powód wskazywał także, że zostało naruszone jego dobro osobiste w postaci prawa do wolności wyrażania swych poglądów, gwarantowanego art. 54 ust. 1. Konstytucji RP. Sąd a quo zważył następnie, że katalog dóbr osobistych określonych w art. 23 k.c. nie wymienia wolności do wyrażania swych poglądów jako dobra osobistego. Owo wyliczenie jednak nie ma charakteru zamkniętego, dlatego też rozważył Sąd, czy wolność wyrażania swych poglądów jest dobrem osobistym podlegającym ochronie na gruncie prawa cywilnego. Wskazując na treść art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, gwarantującego wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, Sąd I instancji podkreślił, iż nie zawsze przyznane konstytucją prawo obywatelskie stanowi jednocześnie dobro osobiste w rozumieniu art. 23 k.c. Zdaniem Sądu, nie ma podstaw do przyjęcia, że wszystkie wolności i prawa osobiste wymienione w Konstytucji (od art. 38 do 56) powinny być chronione za pomocą środków wskazanych w art. 24 k.c., do czego jednak może dojść, jeśli naruszenie ich doprowadzi zarazem do pogwałcenia dobra osobistego. Niezależnie jednak od powyższych wątpliwości Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że wolność wyrażania swych poglądów jest elementem wolności jako takiej, która oznacza możliwość podejmowania działań i zachowania w warunkach pozbawionych przymusu, a zatem powinna być kwalifikowana jako dobro osobiste. Sąd a quo podzielił stanowisko powoda co do tego, że podjęcie działań, które w konsekwencji zmusiły powoda do schowania materiałów, dzięki którym wyrażał swe poglądy naruszyło jego dobro osobiste w postaci wolności wypowiedzi. Podkreślił, że konieczność schowania materiałów przyniesionych przez powoda podczas obrad Rady Miasta była konsekwencją działań podjętych przez kilka podmiotów: Przewodniczącego Rady Miasta, który polecił wezwać Straż Miejską w celu usunięcia powoda z sali obrad wraz z przyniesionymi materiałami, funkcjonariuszy Straży Miejskiej, którzy wylegitymowali powoda, a następnie wezwali funkcjonariuszy Policji, którzy ostatecznie nakazali usunięcie tabliczek. W ocenie Sądu I instancji działanie Przewodniczącego Rady Miejskiej nie miało jednak charakteru bezprawnego, odpowiadał on bowiem za sprawny i niezakłócony przebieg obrad. Zachowanie powoda polegające na rozmieszczeniu tabliczek mogło zaś utrudniać ich prowadzenie, co czyniło decyzję o wezwaniu odpowiednich służb uzasadnioną. Poza tym Przewodniczący miał podejrzenie co do popełnienia przez powoda wykroczenia. Sąd podkreślił, że wezwanie służb porządkowych nawet w sytuacji, gdy podejrzenie popełnienia wykroczenia okaże się nieuzasadnione, nie oznacza niezgodności z prawem takiego działania - w szczególności, jeżeli podejmuje je osoba odpowiadająca w danym momencie za porządek publiczny. Nawet niewłaściwa ocena sytuacji nie uzasadnia poglądu o --- STRONA 5 --- 5 bezprawności działania pozwanego. Funkcjonariusze Straży Miejskiej działali w ramach przysługujących im uprawnień i jedynie wylegitymowali powoda, a następnie wezwali funkcjonariuszy Policji. Usunięcie tabliczek nastąpiło na polecenie funkcjonariuszy Policji. Sam fakt, że działali oni podczas sesji Rady Miejskiej za aprobatą Przewodniczącego nie może uzasadniać odpowiedzialności T i P, , gdyż Przewodniczący Rady Miejskiej nie był uprawniony do nakazania funkcjonariuszom Policji odstąpienia od interwencji. Podczas interwencji policjanci nie wykonywali jego poleceń, chociaż porozumiewali się z nim. Oczekiwanie przez Przewodniczącego określonego skutku interwencji (usunięcie powoda i jego materiałów z sali obrad) nie było dla funkcjonariuszy Policji wiążące. Nie sposób zatem twierdzić zdaniem Sądu, że doprowadzenie przez Przewodniczącego Rady Miejskiej do interwencji określonych służb miało charakter bezprawny. Wskazał przy tym Sąd I instancji, iż pozwany będąc Przewodniczącym Rady Miejskiej - nawet przy przyjęciu, iż to on bezpośrednio wezwał czy zlecił wezwanie funkcjonariuszy Straży Miejskiej czy Policji - działał jako funkcjonariusz publiczny, korzystając ze swoich uprawnień, nie działał zaś jako osoba fizyczna - T P, Reasumując, zdaniem Sądu, pozwany nie jest podmiotem odpowiedzialnym za ingerencję wymienionych służb w prawo powoda do wyrażania poglądów i w związku z powyższym nie posiada on legitymacji biernej w odniesieniu do roszczeń powoda. Ponadto Sąd Okręgowy podkreślił, że pozwany nie może odpowiadać za działania funkcjonariuszy Straży Miejskiej czy funkcjonariuszy Policji, albowiem nie pozostają oni z nim w służbowym stosunku zależności. Sąd miał na uwadze, że zadania związane z pełnieniem funkcji przewodniczącego rady gminy wynikają wprost z ustawy o samorządzie gminnym i mają charakter materialno-techniczny. Przepisy art. 19 i 20 ustawy o samorządzie gminnym jednoznacznie kształtują usługowy charakter funkcji przewodniczącego w stosunku do rady gminy. Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, iż powód przyznał, iż w analogicznej sprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, pod sygnaturą akt !, wystąpił on z pozwem przeciwko Gminie domagając się ochrony tych samych dóbr osobistych i opierając żądanie na takich samych okolicznościach faktycznych. Przechodząc do rozważań w kwestii użycia wobec powoda przez pozwanego podczas obrad sesji Rady Miejskiej w dniu 15 grudnia 2011 r. słów: „zachowanie tego pana dalece odbiega od zachowania ludzi zdrowych”, Sąd I instancji ocenił, że w tym przypadku doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci jego dobrego imienia, czci i godności. Dobre imię stanowi niewątpliwie przedmiot ochrony cywilnoprawnej i w przypadku naruszenia tego dobra osobistego poszkodowany ma możliwość występowania z określonymi w ustawie roszczeniami. Dobre imię należy rozumieć jako wartość o charakterze niematerialnym. Jest to niewątpliwie jedno z najważniejszych dóbr osobistych, które wynika z art. 23 k.c. i które składa się na znaczenie czci jako wartości typowej dla każdego człowieka. Wskazano przy tym, że 5 bezprawności działania pozwanego. Funkcjonariusze Straży Miejskiej działali w ramach przysługujących im uprawnień i jedynie wylegitymowali powoda, a następnie wezwali funkcjonariuszy Policji. Usunięcie tabliczek nastąpiło na polecenie funkcjonariuszy Policji. Sam fakt, że działali oni podczas sesji Rady Miejskiej za aprobatą Przewodniczącego nie może uzasadniać odpowiedzialności T i P. , gdyż Przewodniczący Rady Miejskiej nie był uprawniony do nakazania funkcjonariuszom Policji odstąpienia od interwencji. Podczas interwencji policjanci nie wykonywali jego poleceń, chociaż porozumiewali się z nim. Oczekiwanie przez Przewodniczącego określonego skutku intenrvencji (usunięcie powoda i jego materiałów z sali obrad) nie było dla funkcjonariuszy Policji wiążące. Nie sposób zatem twierdzić zdaniem Sądu, że doprowadzenie przez Przewodniczącego Rady Miejskiej do interwencji określonych służb miało charakter bezprawny. Wskazał przy tym Sąd I instancji, iż pozwany będąc Przewodniczącym Rady Miejskiej - nawet przy przyjęciu, iż to on bezpośrednio wezwał czy zlecił wezwanie funkcjonariuszy Straży Miejskiej czy Policji - działał jako funkcjonariusz publiczny, korzystając ze swoich uprawnień, nie działał zaś jako osoba fizyczna - T P. Reasumując, zdaniem Sądu, pozwany nie jest podmiotem odpowiedzialnym za ingerencję wymienionych służb w prawo powoda do wyrażania poglądów i w związku z powyższym nie posiada on legitymacji biernej w odniesieniu do roszczeń powoda. Ponadto Sąd Okręgowy podkreślił, że pozwany nie może odpowiadać za działania funkcjonariuszy Straży Miejskiej czy funkcjonariuszy Policji, albowiem nie pozostają oni z nim w służbowym stosunku zależności. Sąd miał na uwadze, że zadania związane z pełnieniem funkcji przewodniczącego rady gminy wynikają wprost z ustawy o samorządzie gminnym i mają charakter materialno-techniczny. Przepisy art. 19 i 20 ustawy o samorządzie gminnym jednoznacznie kształtują usługowy charakter funkcji przewodniczącego w stosunku do rady gminy. Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, iż powód przyznał, iż w analogicznej sprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, pod sygnaturą akt ł, wystąpił on z pozwem przeciwko Gminie domagając się ochrony tych samych dóbr osobistych i opierając żądanie na takich samych okolicznościach faktycznych. Przechodząc do rozważań w kwestii użycia wobec powoda przez pozwanego podczas obrad sesji Rady Miejskiej w dniu 15 grudnia 2011 r. słów: „zachowanie tego pana dalece odbiega od zachowania ludzi zdrowych", Sąd I instancji ocenił, że wtym przypadku doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci jego dobrego imienia, czci i godności. Dobre imię stanowi niewątpliwie przedmiot ochrony cywilnoprawnej i w przypadku naruszenia tego dobra osobistego poszkodowany ma możliwość występowania z określonymi w ustawie roszczeniami. Dobre imię należy rozumieć jako wartość o charakterze niematerialnym. Jest to niewątpliwie jedno z najważniejszych dóbr osobistych, które wynika z art. 23 k.c. i które składa się na znaczenie czci jako wartości typowej dla każdego człowieka. Wskazano przy tym, że --- STRONA 6 --- 6 dobre imię człowieka obejmuje wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego, jak również społecznego. Jego naruszenie może nastąpić zarówno poprzez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym lub rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące ją narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. Z drugą ze wskazanych sytuacji mamy do czynienia na gruncie niniejszej sprawy. Sąd a quo wskazał dodatkowo, że przy ocenie naruszenia przedmiotowego dobra należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby, która żąda ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości, że powód postawioną przez pozwanego tezę odczuł bardzo osobiście, gdyż rzucało to negatywny obraz na jego osobę oraz doprowadziło do zaistnienia w świadomości licznych osób, zgromadzonych na posiedzeniu obrad Rady Miejskiej v dniu 15 grudnia 2011 r., wątpliwości, czy powód rzeczywiście jest osobą zdrową. Pozwany zdaniem Sądu winien był w pierwszej kolejności zweryfikować posiadane informacje, rozważyć, czy występujące zewnętrzne okoliczności mają odzwierciedlenie w istniejących faktach, zanim przystąpił do oceniania zachowania powoda. Zdaniem Sądu Okręgowego działaniom pozwanego nie sposób przypisać należytej staranności, ponieważ wyrażanie poglądów sugerujących zły stan zdrowia powoda bez poparcia ich wiarygodnymi wiadomościami jest wysoce nieetyczne i godzi w sposób oczywisty w powagę funkcji, jaką pełni pozwany. Osoby publiczne, a do grona takich osób należy zaliczyć pozwanego, muszą z wyjątkową starannością i pieczołowitością formułować wszelkie wypowiedzi czy sformułowania kierowane po adresem innych osób. Od osób publicznych społeczeństwo może wymagać wyższych standardów prowadzenia debaty czy wypowiadania swoich opinii. W ocenie Sądu pozwany winien liczyć się z taką koniecznością i z dużą ostrożnością kierować do „zwykłych obywateli” wszelkie uwagi, opinie czy sugestie. Krytyka czyjegoś zachowania czy też działalności nie powinna przekraczać granic, jakie potrzebne są do osiągnięcia społecznego celu krytyki. Sąd miał na uwadze, że niezwykle trudnym jest jednoznaczne określenie tej granicy, oczywistym jest jednak, że pewne krańcowe granice dozwolonej krytyki nie powinny być nadmiernie elastyczne. Krytyka jest bowiem dozwolona, jeżeli zostaje podjęta w interesie społecznym, ogólnym, jest rzeczowa oraz rzetelna. W ocenie Sądu niewątpliwie takiego charakteru nie miało określenie zachowania powoda jako odbiegającego od zachowań ludzi zdrowych, gdyż nie opierało się ono na rzetelnych podstawach w postaci wiedzy pozwanego czy sprawdzonych informacjach pozyskanych z różnych obiektywnych źródeł, lecz jedynie na subiektywnych odczuciach pozwanego. Między stronami poza sporem pozostawało, że pozwany na forum publicznym stwierdził, iż „zachowanie powoda daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych”, które to stwierdzenie naruszało dobra osobiste powoda w postaci dobrego imienia, godności i czci. Uznał Sąd Okręgowy, iż kwestionowane sformułowania miały na celu poniżenie i upokorzenie 6 dobre imię człowieka obejmuje wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego, jak również społecznego. Jego naruszenie może nastąpić zarówno poprzez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym lub rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące ją narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. Z drugą ze wskazanych sytuacji mamy do czynienia na gruncie niniejszej sprawy. Sąd a quo wskazał dodatkowo, że przy ocenie naruszenia przedmiotowego dobra należy mieć na uwadze nie tylko subiektywne odczucie osoby, która żąda ochrony prawnej, ale także obiektywną reakcję w opinii społeczeństwa. W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości, że powód postawioną przez pozwanego tezę odczuł bardzo osobiście, gdyż rzucało to negatywny obraz na jego osobę oraz doprowadziło do zaistnienia w świadomości licznych osób, zgromadzonych na posiedzeniu obrad Rady Miejskiej 'v dniu 15 grudnia 2011 r., wątpliwości, czy powód rzeczywiście jest osobą zdrową. Pozwany zdaniem Sądu winien był w pienrvszej kolejności zweryfikować posiadane informacje, rozważyć, czy występujące zewnętrzne okoliczności mają odzwierciedlenie w istniejących faktach, zanim przystąpił do oceniania zachowania powoda. Zdaniem Sądu Okręgowego działaniom pozwanego nie sposób przypisać należytej staranności, ponieważ wyrażanie poglądów sugerujących zły stan zdrowia powoda bez poparcia ich wiarygodnymi wiadomościami jest wysoce nieetyczne i godzi w sposób oczywisty w powagę funkcji, jaką pełni pozwany. Osoby publiczne, a do grona takich osób należy zaliczyć pozwanego, muszą z wyjątkową starannością i pieczołowitością formułować wszelkie wypowiedzi czy sformułowania kierowane po adresem innych osób. Od osób publicznych społeczeństwo może wymagać wyższych standardów prowadzenia debaty czy wypowiadania swoich opinii. W ocenie Sądu pozwany winien liczyć się z taką koniecznością i z dużą ostrożnością kierować do „zwykłych obywateli" wszelkie uwagi, opinie czy sugestie. Krytyka czyjegoś zachowania czy też działalności nie powinna przekraczać granic, jakie potrzebne są do osiągnięcia społecznego celu krytyki. Sąd miał na uwadze, że niezwykle trudnym jest jednoznaczne określenie tej granicy, oczywistym jest jednak, że pewne krańcowe granice dozwolonej krytyki nie powinny być nadmiernie elastyczne. Krytyka jest bowiem dozwolona, jeżeli zostaje podjęta w interesie społecznym, ogólnym, jest rzeczowa oraz rzetelna. W ocenie Sądu niewątpliwie takiego charakteru nie miało określenie zachowania powoda jako odbiegającego od zachowań ludzi zdrowych, gdyż nie opierało się ono na rzetelnych podstawach w postaci wiedzy pozwanego czy sprawdzonych informacjach pozyskanych z różnych obiektywnych źródeł, lecz jedynie na subiektyvvnych odczuciach pozwanego. Między stronami poza sporem pozostawało, że pozwany na forum publicznym stwierdził, iż „zachowanie powoda daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych”, które to stwierdzenie naruszało dobra osobiste powoda w postaci dobrego imienia, godności i czci. Uznał Sąd Okręgowy, iż kwestionowane sformułowania miały na celu poniżenie i upokorzenie --- STRONA 7 --- 7 powoda i były wysoce obraźliwe zarówno z osobistego punktu widzenia powoda, ale również w odniesieniu do przeciętnej reakcji każdego człowieka czy odczuć opinii publicznej. Stwierdzenie to padło przy tym w stosunku do powoda w okolicznościach uniemożliwiających ustosunkowanie się do podniesionych względem niego zarzutów. W konsekwencji rzutowało na wytworzenie się pejoratywnego obrazu powoda w oczach innych osób biorących udział w sesji Rady Miasta w dniu Jednocześnie pozwany nie przedstawił dowodów przeciwnych mających wskazywać na to, aby jego działanie nie było działaniem bezprawnym, a trudno dociec jakiemu racjonalnemu zamiarowi miało służyć użycie analizowanego określenia. Sąd uznał jednakże, iż żądanie powoda opublikowania wskazanej przez powoda treści oświadczenia oraz wyroku z uzasadnieniem w Biuletynie Informacyjnym UM „I ”, „G , Dwutygodniku SM ”, „ y” jest nieuzasadnione. Usunięcie naruszenia dóbr osobistych powinno być dokonane w miarę możliwości w takiej samej formie, w jakiej zostały one naruszone przez pozwanego. Zdaniem Sądu, opublikowanie wskazanej przez powoda treści oświadczenia w tych gazetach mogłoby mieć na celu represje względem pozwanego. Sąd uznał natomiast, że wystarczającą formą zadośćuczynienia krzywdzie powoda jest złożenie stosownego oświadczenia podczas obrad posiedzenia Rady Miejskiej Dodatkowa publikacja oświadczenia o treści wskazanej w pozwie w prasie nie odpowiadałaby formie działania pozwanego, które było skierowane do określonego grona osób znajdujących się na posiedzeniu Rady Miejskiej. Sąd Okręgowy zważył również, że jakkolwiek w przypadku, kiedy przedmiotem żądania jest złożenie określonego oświadczenia przez pozwanego, powód ma obowiązek sprecyzować treść tego oświadczenia, to jednak Sąd jest uprawniony, a nawet w pewnych sytuacjach zobowiązany do ingerowania w jego treść. Przepis art. 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie Sądu kwestię, czy żądana przez powoda forma i treść oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co w konsekwencji prowadzi do wniosku, że Sąd może kształtować treść oświadczenia także przez uściślenie sformułowań w nim zawartych. W przedmiotowej sprawie, zdaniem Sądu, należało uściślić treść oświadczenia, jakie winien złożyć pozwany i nadać mu jednoznaczną treść i zobiektywizowaną formę, pozbawioną elementów samokrytyki pozwanego o silnie emocjonalnym zabarwieniu, jakich domagał się powód. Żądanie zapłaty kwoty 30.000 zł na rzecz Stowarzyszenia Przeciwdziałania Korupcji, Niegospodarności, Obrony Praw Człowieka (w którym powód piastuje funkcję zastępcy Prezesa Zarządu), zdaniem Sądu I instancji, nie zasługuje na uwzględnienie. Wysokość zadośćuczynienia wyznacza rozmiar doznanej krzywdy oraz ujemne następstwa w sferze psychicznej pokrzywdzonego. Sam powód przyznał natomiast, że mimo działań i wypowiedzi pozwanego dalej będzie prowadził swoją działalność na rzecz społeczeństwa i w dalszym ciągu bierze udział we wszystkich posiedzeniach Rady Miejskiej . Powód nie wykazał, 7 powoda i były wysoce obraźliwe zarówno z osobistego punktu widzenia powoda, ale również w odniesieniu do przeciętnej reakcji każdego człowieka czy odczuć opinii publicznej. Stwierdzenie to padło przy tym w stosunku do powoda w okolicznościach uniemożliwiających ustosunkowanie się do podniesionych względem niego zarzutów. W konsekwencji rzutowało na wytworzenie się pejoratywnego obrazu powoda w oczach innych osób biorących udział w sesji Rady Miasta w dniu Jednocześnie pozwany nie przedstawił dowodów przeciwnych mających wskazywać na to, aby jego działanie nie było działaniem bezprawnym, a trudno dociec jakiemu racjonalnemu zamiarowi miało służyć użycie analizowanego określenia. Sąd uznałjednakże, iż żądanie powoda opublikowania wskazanej przez powoda treści oświadczenia oraz wyroku z uzasadnieniem w Biuletynie informacyjnym UM „I „C , Dwutygodniku SM ,, y" jest nieuzasadnione. Usunięcie naruszenia dóbr osobistych powinno być dokonane w miarę możliwości w takiej samej formie, w jakiej zostały one naruszone przez pozwanego. Zdaniem Sądu, opublikowanie wskazanej przez powoda treści oświadczenia w tych gazetach mogłoby mieć na celu represje względem pozwanego. Sąd uznał natomiast, że wystarczającą formą zadośćuczynienia krzywdzie powoda jest złożenie stosownego oświadczenia podczas obrad posiedzenia Rady Miejskiej Dodatkowa publikacja oświadczenia o treści wskazanej w pozwie w prasie nie odpowiadałaby formie działania pozwanego, które było skierowane do określonego grona osób znajdujących się na posiedzeniu Rady Miejskiej. Sąd Okręgowy zważył również, że jakkolwiek w przypadku, kiedy przedmiotem żądania jest złożenie określonego oświadczenia przez pozwanego, powód ma obowiązek sprecyzować treść tego oświadczenia, to jednak Sąd jest uprawniony, a nawet w pewnych sytuacjach zobowiązany do ingerowania wjego treść. Przepis art. 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie Sądu kwestię, czy żądana przez powoda forma i treść oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co w konsekwencji prowadzi do wniosku, że Sąd może kształtować treść oświadczenia także przez uściślenie sformułowań w nim zawartych. W przedmiotowej sprawie, zdaniem Sądu, należało uściślić treść oświadczenia, jakie winien złożyć pozwany i nadać mu jednoznaczną treść i zobiektywizowaną formę, pozbawioną elementów samokrytyki pozwanego o silnie emocjonalnym zabanrvieniu, jakich domagał się powód. Żądanie zapłaty kwoty 30.000 zł na rzecz Stowarzyszenia Przeciwdziałania Korupcji, Niegospodarności, Obrony Praw Człowieka (w którym powód piastuje funkcję zastępcy Prezesa Zarządu), zdaniem Sądu I instancji, nie zasługuje na uwzględnienie. Wysokość zadośćuczynienia wyznacza rozmiar doznanej krzywdy oraz ujemne następstwa w sferze psychicznej pokrzywdzonego. Sam powód przyznał natomiast, że mimo działań i wypowiedzi pozwanego dalej będzie prowadził swoją działalność na rzecz społeczeństwa i w dalszym ciągu bierze udział we wszystkich posiedzeniach Rady Miejskiej _ Powód nie wykazał, --- STRONA 8 --- 8 aby ujemne przeżycia czy poczucie krzywdy w związku ze zdarzeniem z dnia 15 grudnia 2011 r. powinno skutkować przyznaniem stosownego zadośćuczynienia. Nie można bowiem uznać, by samo stwierdzenie naruszenia dóbr osobistych, do którego w stosunku do powoda niewątpliwie doszło, niejako automatycznie skutkowało zasądzeniem odpowiedniego zadośćuczynienia na rzecz wymienionego stowarzyszenia. Dla zasądzenia zadośćuczynienia konieczne jest również wykazanie krzywdy, a podstawowym kryterium pozostaje jej rozmiar i intensywność (oceniane według miar zobiektywizowanych) oraz stopień negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego wynikających z naruszonego dobra osobistego, powód zaś nie wykazał, by doznał intensywnej i znacznej krzywdy w związku z wypowiedzią pozwanego. Nie zostało przede wszystkim wykazane, by w związku z wypowiedzią z dnia 15 grudnia 2011 r. powód doznał przeżyć, które miały wyraźny, negatywny wpływ na jego psychikę. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że najodpowiedniejszą formą ochrony naruszonych przez pozwanego dóbr osobistych powoda będzie złożenie oświadczenia o treści zawartej w wyroku. Na mocy art. 102 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. Sąd a quo odstąpił od obciążania powoda kosztami procesu z uwagi na jego trudną sytuację majątkową. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiodły obie strony. Powód zaskarżył go w punkcie drugim, wnosząc o jego uchylenie oraz uwzględnienie żądań pozwu w całości. Apelujący podniósł, że bezzasadność wezwania służb porządkowych przez pozwanego jest oczywista, a wezwanie go do usunięcia tablic z własnymi poglądami - całkowicie bezprawne. Powód zaznaczył, że nigdy nie zabroniono mu eksponowania spornych tabliczek, mimo że w sesjach Rady Miejskiej uczestniczy od kilku lat. Podkreślił również, że wezwani przez pozwanego funkcjonariusze Straży Miejskiej odstąpili od interwencji. Apelujący zacytował fragment uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku w sprawie V Ka w którym wskazano, że według świadków zachowanie Andrzeja Skuchy stanowiło zwykły przejaw aktywności społecznej. Powód zaznaczył, że to pozwany domagał się usunięcia tabliczek, czyniąc to zarówno bezpośrednio, jak i za pośrednictwem funkcjonariuszy Policji, którzy nie mieli odwagi się temu przeciwstawić. Pozwany wyrok Sądu I instancji zaskarżył w punktach 1 i 3, zarzucając mu: 1) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 23 § 1 k.c. przez niewłaściwą interpretację poprzez uznanie, że działanie pozwanego w postaci dokonanej wypowiedzi naruszyło dobra osobiste powoda, tj. dobre imię, cześć i godność, czym naraziło na utratę zaufania jako działacza społecznego, 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 24 § 1 k.c. przez nakazanie pozwanemu złożenia oświadczenia jako czynności potrzebnej do usunięcia skutków jak w punkcie 1 8 aby ujemne przeżycia czy poczucie krzywdy w związku ze zdarzeniem z dnia 15 grudnia 2011 r. powinno skutkować przyznaniem stosownego zadośćuczynienia. Nie można bowiem uznać, by samo stwierdzenie naruszenia dóbr osobistych, do którego w stosunku do powoda niewątpliwie doszło, niejako automatycznie skutkowało zasądzeniem odpowiedniego zadośćuczynienia na rzecz wymienionego stowarzyszenia. Dla zasądzenia zadośćuczynienia konieczne jest również wykazanie krzywdy, a podstawowym kryterium pozostaje jej rozmiar i intensywność (oceniane według miar zobiektywizowanych) oraz stopień negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego wynikających z naruszonego dobra osobistego, powód zaś nie wykazał, by doznał intensywnej i znacznej krzywdy w związku z wypowiedzią pozwanego. Nie zostało przede wszystkim wykazane, by w związku z wypowiedzią z dnia 15 grudnia 2011 r. powód doznał przeżyć, które miały wyraźny, negatywny wpływ na jego psychikę. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że najodpowiedniejszą formą ochrony naruszonych przez pozwanego dóbr osobistych powoda będzie złożenie oświadczenia o treści zawartej w wyroku. Na mocy art. 102 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. Sąd a quo odstąpił od obciążania powoda kosztami procesu z uwagi na jego trudną sytuację majątkową. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiodły obie strony. Powód zaskarżył go w punkcie drugim, wnosząc o jego uchylenie oraz uwzględnienie żądań pozwu w całości. Apelujący podniósł, że bezzasadność wezwania służb porządkowych przez pozwanego jest oczywista, a wezwanie go do usunięcia tablic z własnymi poglądami - całkowicie bezprawne. Powód zaznaczył, że nigdy nie zabroniono mu eksponowania spornych tabliczek, mimo że w sesjach Rady Miejskiej uczestniczy od kilku lat. Podkreślił również, że wezwani przez pozwanego funkcjonariusze Straży Miejskiej odstąpili od intewvencji. Apelujący zacytował fragment uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku w sprawie V Ka w którym wskazano, że według świadków zachowanie Andrzeja Skuchy stanowiło zwykły przejaw aktywności społecznej. Powód zaznaczył, że to pozwany domagał się usunięcia tabliczek, czyniąc to zarówno bezpośrednio, jak i za pośrednictwem funkcjonariuszy Policji, którzy nie mieli odwagi się temu przeciwstawić. Pozwany wyrok Sądu I instancji zaskarżył w punktach 1 i 3, zarzucając mu: 1) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 23 § 1 k.c. przez niewłaściwą interpretację poprzez uznanie, że działanie pozwanego w postaci dokonanej wypowiedzi naruszyło dobra osobiste powoda, tj. dobre imię, cześć i godność, czym naraziło na utratę zaufania jako działacza społecznego, 2) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 24 § 1 k.c. przez nakazanie pozwanemu złożenia oświadczenia jako czynności potrzebnej do usunięcia skutków jak w punkcie 1 --- STRONA 9 --- 9 sentencji wyroku przez użyte słowa w sytuacji, gdy słowa te były refleksją dotyczącą zachowania powoda w tej konkretnej sytuacji, nie zaś oceną stanu zdrowia powoda, 3) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy przez pominięcie faktu, że to powód naruszał dobra osobiste radnych zgromadzonych na sesji poprzez naruszenie ich prawa do obrad w atmosferze powagi i spokoju wymaganym w tym miejscu i czasie oraz przez ustalenie, że dobra osobiste powoda zostały w ogóle naruszone, 4) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, a dokonanie oceny w sposób dowolny oraz zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, w tym pominięcie faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie, tj. pominięcie wypowiedzi powoda w publikacjach w Internecie, jak też dokonanie ustaleń pomimo braku dowodu, że dobra osobiste powoda zostały naruszone jako skutek wypowiedzi pozwanego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy i doprowadziło do naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie, 5) naruszenie art. 98 § 2 k.p.c. oraz naruszenie art. 102 k.p.c. przez niewłaściwe jego zastosowanie, tj. bezpodstawne odstąpienie od obciążania powoda kosztami sądowymi. W konsekwencji powyższych zarzutów apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w zaskarżonej części, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 3. i orzeczenie o kosztach procesu według norm prawem przepisanych. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 4 grudnia 2013 r. każda ze stron podtrzymała własną apelację oraz wniosła o oddalenie apelacji strony przeciwnej, przy czym powód wyjaśnił, że jego apelacja odnosi się jedynie do oddalenia powództwa w zakresie zdarzenia z 27 stycznia 2011 r. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje Żadna z apelacji nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i czyni je podstawą również własnego rozstrzygnięcia. Podziela również dokonaną przez ten Sąd ocenę przeprowadzonych w sprawie dowodów jako nie naruszającą zasad oceny dowodów uregulowaną w art.233§1 kpc. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez Sąd art.233§1 kpc wymaga wykazania, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia dowodowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie 9 sentencji wyroku przez użyte słowa w sytuacji, gdy słowa te były refleksją dotyczącą zachowania powoda w tej konkretnej sytuacji, nie zaś oceną stanu zdrowia powoda, 3) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy przez pominięcie faktu, że to powód naruszał dobra osobiste radnych zgromadzonych na sesji poprzez naruszenie ich prawa do obrad w atmosferze powagi i spokoju wymaganym w tym miejscu i czasie oraz przez ustalenie, że dobra osobiste powoda zostały w ogóle naruszone, 4) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, a dokonanie oceny w sposób dowolny oraz zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego, w tym pominięcie faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie, tj. pominięcie wypowiedzi powoda w publikacjach w Internecie, jak też dokonanie ustaleń pomimo braku dowodu, że dobra osobiste powoda zostały naruszone jako skutek wypowiedzi pozwanego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy i doprowadziło do naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie, 5) naruszenie art. 98 § 2 k.p.c. oraz naruszenie art. 102 k.p.c. przez niewłaściwe jego zastosowanie, tj. bezpodstawne odstąpienie od obciążania powoda kosztami sądowymi. W konsekwencji powyższych zarzutów apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w zaskarżonej części, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 3. i orzeczenie o kosztach procesu według norm prawem przepisanych. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 4 grudnia 2013 r. każda ze stron podtrzymała własną apelację oraz wniosła o oddalenie apelacji strony przeciwnej, przy czym powód wyjaśnił, że jego apelacja odnosi się jedynie do oddalenia powództwa w zakresie zdarzenia z 27 stycznia 2011 r. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje Żadna z apelacji nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i czyni je podstawą również własnego rozstrzygnięcia. Podziela również dokonaną przez ten Sąd ocenę przeprowadzonych w sprawie dowodów jako nie naruszającą zasad oceny dowodów uregulowaną w art.233§1 kpc. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez Sąd art.233§1 kpc wymaga wykazania, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia dowodowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie --- STRONA 10 --- 10 strony o innej niż przyjął Sąd doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu. Co się tyczy apelacji powoda, który upatrywał naruszenia swoich dóbr osobistych wskutek interwencji Policji na posiedzeniu Rady Miejskiej w dniu 27 stycznia 2011 r., w pełni należy zgodzić się z Sądem I instancji, że sytuacja, w której nakazano apelującemu usunięcie z sali obrad tabliczek z jego poglądami doprowadziła do naruszenia dóbr osobistych powoda, w szczególności wolności wypowiedzi, która podlega nie tylko ochronie cywilnoprawnej, lecz również konstytucyjnej (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP). Zaakceptować trzeba też stanowisko Sądu Okręgowego, że odpowiedzialności za to naruszenie nie sposób przypisać pozwanemu, którego działanie nie miało charakteru bezprawnego. W tym miejscu należy jednak wyjaśnić, że nie miał racji Sąd a quo, stwierdzając po stronie pozwanego - w zakresie odpowiedzialności za zdarzenie z dnia 27 stycznia 2011 r. - brak legitymacji biernej. Osoba fizyczna nie może bowiem bronić się przed powództwem o naruszenie dóbr osobistych tym, że działa jako organ osoby prawnej. Byłoby to możliwe jedynie w sytuacji, gdyby zachodziła niemożność przypisania pozwanemu własnych działań sprawczych, a taka sytuacja nie występuje w rozpoznawanej sprawie. Stanowisko to znalazło potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 października 2007 r. w sprawie V CSK 249/07, LEX nr 449837, odwołując się obszernie do swych wcześniejszych orzeczeń w tym przedmiocie ( por. wyrok SN z 6.12.1972 r, I PR 352/72, OSNC 1973/6/115, wyrok SN z 28.11.1980 r, IV CR 475/80, II CR 292/03, OSP 1985/1/3, II CKN 167/01, Lex Nr 75353) uznał, iż pogląd, że organ osoby prawnej może wypowiadać tylko kwestie nie naruszające cudzych dóbr, kiedy zaś przekroczy tę granicę mówi już wyłącznie jako osoba fizyczna, jest sztuczny i nie do zaakceptowania, a jego przyjęcie prowadziłoby do zachwiania koncepcji organu osoby prawnej. Sąd Najwyższy wskazał, że za dominujący należy uznać nurt orzecznictwa tego Sądu, dopuszczający osobistą odpowiedzialność osób fizycznych, które naruszyły cudze dobra osobiste, pełniąc funkcję organu osób prawnych i występując w tym charakterze. Teoria organów osoby prawnej nie może bowiem uzasadniać zwolnienia od odpowiedzialności za bezprawne działanie, krzywdzące inną osobę, także faktycznego sprawcy tego naruszenia, którym jest osoba fizyczna sprawująca funkcję organu. Dwupodmiotowość działania takiej osoby uzasadnia w tym wypadku dwupodmiotową odpowiedzialność i do pokrzywdzonego należy decyzja, przeciwko komu dochodzić będzie ochrony swoich dóbr. Powód skorzystał zresztą z dwutorowości ochrony prawnej, gdyż równolegle z niniejszym powództwem wystąpił także z pozwem w sprawie XVC 1424/12 Sądu Okręgowego w Gdańsku przeciwko Gminie w związku z identycznym zarzutem dotyczącym naruszenia dóbr osobistych podczas sesji Rady Miejskiej w dnia 27 stycznia 2011 r . Jakkolwiek pozwany T : P posiada legitymację bierną w zakresie roszczeń związanych ze zdarzeniem z dnia 27 stycznia 2011 r., powództwo powoda odnośnie do naruszenia jego dóbr osobistych wskutek tego zdarzenia nie mogło zostać uwzględnione, gdyż - jak już była mowa - jego zachowanie nie miało charakteru bezprawnego. Sekwencja zdarzeń mających miejsce na posiedzeniu Rady Miejskiej w prowadzi bowiem do wniosku, że to dopiero na polecenie Policji powód usunął tablice, które stanowiły 10 strony o innej niż przyjął Sąd doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu. Co się tyczy apelacji powoda, który upatry\Nał naruszenia swoich dóbr osobistych wskutek intenrvencji Policji na posiedzeniu Rady Miejskiej w dniu 27 stycznia 2011 r., w pełni należy zgodzić się z Sądem I instancji, że sytuacja, w której nakazano apelującemu usunięcie z sali obrad tabliczek z jego poglądami doprowadziła do naruszenia dóbr osobistych powoda, w szczególności wolności wypowiedzi, która podlega nie tylko ochronie cyvvilnoprawnej, lecz również konstytucyjnej (art. 54 ust. 1 Konstytucji RP). Zaakceptować trzeba też stanowisko Sądu Okręgowego, że odpowiedzialności za to naruszenie nie sposób przypisać pozwanemu, którego działanie nie miało charakteru bezprawnego. W tym miejscu należy jednak wyjaśnić, że nie miał racji Sąd a quo, stwierdzając po stronie pozwanego - w zakresie odpowiedzialności za zdarzenie z dnia 27 stycznia 2011 r. - brak legitymacji biernej. Osoba fizyczna nie może bowiem bronić się przed powództwem o naruszenie dóbr osobistych tym, że działa jako organ osoby prawnej. Byłoby to możliwe jedynie w sytuacji, gdyby zachodziła niemożność przypisania pozwanemu własnych działań sprawczych, a taka sytuacja nie występuje w rozpoznawanej sprawie. Stanowisko to znalazło potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 października 2007 r. w sprawie V CSK 249/07, LEX nr 449837, odwołując się obszernie do swych wcześniejszych orzeczeń wtym przedmiocie ( por. wyrok SN z 6.12.1972 r, I PR 352/72, OSNC 1973/6/115, wyrok SN z 28.11.1980 r, IV CR 475/80, ll CR 292/03, OSP 1985/1/3, II CKN 167/01, Lex Nr 75353) uznał, iż pogląd, że organ osoby prawnej może wypowiadać tylko kwestie nie naruszające cudzych dóbr, kiedy zaś przekroczy tę granicę mówi już wyłącznie jako osoba fizyczna, jest sztuczny i nie do zaakceptowania, a jego przyjęcie prowadziłoby do zachwiania koncepcji organu osoby prawnej. Sąd Najwyższy wskazał, że za dominujący należy uznać nurt orzecznictwa tego Sądu, dopuszczający osobistą odpowiedzialność osób fizycznych, które naruszyły cudze dobra osobiste, pełniąc funkcję organu osób prawnych i występując wtym charakterze. Teoria organów osoby prawnej nie może bowiem uzasadniać zwolnienia od odpowiedzialności za bezprawne działanie, krzywdzące inną osobę, także faktycznego sprawcy tego naruszenia, którym jest osoba fizyczna sprawująca funkcję organu. Dwupodmiotowość działania takiej osoby uzasadnia w tym wypadku dwupodmiotową odpowiedzialność i do pokrzywdzonego należy decyzja, przeciwko komu dochodzić będzie ochrony swoich dóbr. Powód skorzystał zresztą z dwutorowości ochrony prawnej, gdyż równolegle z niniejszym powództwem wystąpił także z pozwem w sprawie XVC 1424/12 Sądu Okręgowego w Gdańsku przeciwko Gminie w związku z identycznym zarzutem dotyczącym naruszenia dóbr osobistych podczas sesji Rady Miejskiej w dnia 27 stycznia 2011r . Jakkolwiek pozwany T : P posiada legitymację bierną w zakresie roszczeń związanych ze zdarzeniem z dnia 27 stycznia 2011 r., powództwo powoda odnośnie do naruszenia jego dóbr osobistych wskutek tego zdarzenia nie mogło zostać uwzględnione, gdyż -jak już była mowa -jego zachowanie nie miało charakteru bezprawnego. Sekwencja zdarzeń mających miejsce na posiedzeniu Rady Miejskiej w prowadzi bowiem do wniosku, że to dopiero na polecenie Policji powód usunął tablice, które stanowiły --- STRONA 11 --- 11 wyraz realizacji jego prawa do wypowiedzi, natomiast za zakres i sposób podjętych przez Policję czynności interwencyjnych nie ponosi odpowiedzialności osoba prosząca Policję o interwencję - w tym wypadku Przewodniczący Rady. Nawet gdyby przyjąć za powodem, że ocena zdarzeń i zachowania powoda na posiedzeniu Rady Miejskiej dokonana przez Przewodniczącego Rady była niewłaściwa, pochopna i nieadekwatna do realnie występującego stopnia zagrożenia porządku i powagi obrad, to i wówczas owo działanie Przewodniczącego przejawiające się w wezwaniu funkcjonariuszy Straży Miejskiej, którzy następnie wezwali Policję, nie może być ocenione jako naruszające jakiekolwiek wolności czy dobra osobiste powoda. Przewodniczący, który odpowiedzialny był za sprawny i niezakłócony przebieg obrad, mógł odczuwać uzasadnioną obawę, iż dojdzie do zakłóceń porządku, mógł też dokonać osobistej oceny, że zachowanie powoda wykracza poza ramy zgodnego z prawem lub obyczajem wyrażania swych poglądów, zwłaszcza że apelujący znany był z nietuzinkowego sposobu prezentacji tychże poglądów. W rozpatrywanym przypadku, powód na postawionych przed nim tabliczkach eksponował osoby w trakcie rozgrywek brydżowych i posługiwał się danymi personalnymi innych osób (A. , S .R i. W ocenie powoda dokonywane przez niego prezentacje poruszały w dopuszczalnej prawem formie ważne społecznie zagadnienia, natomiast w ocenie pozwanego przekraczały te ramy, z uwagi na fakt, iż ich treści były kontrowersyjne, zawierały zarzuty ad personam i mogły naruszać dobra osobiste innych osób. Z zeznań pozwanego i z załączonych przez niego do akt wydruków poglądów powoda wypowiadanych publicznie przez zamieszczanie ich na forum strony http: (k.f ) wynika, iż powód wyraża swoje poglądy częstokroć w sposób pozbawiony szacunku w stosunku do osób których działalność krytykuje, używając terminologii mogącej ingerować w ich dobra osobiste. Jednakże to nie Przewodniczący ani wezwani przez niego funkcjonariusze Straży Miejskiej wyegzekwowali od powoda usunięcie przedmiotowych tablic, lecz uczynili to funkcjonariusze Policji, zaś pozwany w żaden sposób nie kierował czynnościami Policji ani też nie ponosił za nie żadnej odpowiedzialności, gdyż Policja nie podlega mu organizacyjnie. Funkcjonariusze Policji, podejmując czynności interwencyjne, nie pozostają pod wpływem czy kierownictwem osoby lub podmiotu wzywającego, lecz podejmują stosowne, wedle swego uznania, czynności - mając na uwadze swoje kompetencje, normy prawne i zastaną sytuację wymagającą określonego działania. Podejmując konkretne czynności, funkcjonariusze Policji realizują potrzebę zachowania porządku prawnego i nie reprezentują interesów żadnej ze stron, a więc to od ich oceny zależy, jaki będzie zakres i skutek takiej interwencji. Okoliczność, iż skarżący postrzega zachowania funkcjonariuszy policji jako dokonywane na zlecenie pozwanego i upatruje przyczyn określonego przebiegu interwencji w występującej jego zdaniem faktycznej podległości interweniujących policjantów pozwanemu, oceny tej nie zmienia, pozwany nie 11 wyraz realizacji jego prawa do wypowiedzi, natomiast za zakres i sposób podjętych przez Policję czynności interwencyjnych nie ponosi odpowiedzialności osoba prosząca Policję o intenrvencję - w tym wypadku Przewodniczący Rady. Nawet gdyby przyjąć za powodem, że ocena zdarzeń i zachowania powoda na posiedzeniu Rady Miejskiej dokonana przez Przewodniczącego Rady była niewłaściwa, pochopna i nieadekwatna do realnie występującego stopnia zagrożenia porządku i powagi obrad, to i wówczas owo działanie Przewodniczącego przejawiające się w wezwaniu funkcjonariuszy Straży Miejskiej, którzy następnie wezwali Policję, nie może być ocenione jako naruszające jakiekolwiek wolności czy dobra osobiste powoda. Przewodniczący, który odpowiedzialny był za sprawny i niezakłócony przebieg obrad, mógł odczuwać uzasadnioną obawę, iż dojdzie do zakłóceń porządku, mógł też dokonać osobistej oceny, że zachowanie powoda wykracza poza ramy zgodnego z prawem lub obyczajem wyrażania swych poglądów, zwłaszcza że apelujący znany był z nietuzinkowego sposobu prezentacji tychże poglądów. W rozpatrywanym przypadku, powód na postawionych przed nim tabliczkach eksponował osoby w trakcie rozgrywek brydżowych i posługiwał się danymi personalnymi innych osób (A. , S .R ›. W ocenie powoda dokonywane przez niego prezentacje poruszały w dopuszczalnej prawem formie ważne społecznie zagadnienia, natomiast w ocenie pozwanego przekraczały te ramy, z uwagi na fakt, iż ich treści były kontrowersyjne, zawierały zarzuty ad personam i mogły naruszać dobra osobiste innych osób. Z zeznań pozwanego i z załączonych przez niego do akt wydruków poglądów powoda wypowiadanych publicznie przez zamieszczanie ich na forum strony http: (k.f ) wynika, iż powód wyraża swoje poglądy częstokroć w sposób pozbawiony szacunku w stosunku do osób których działalność krytykuje, używając terminologii mogącej ingerować w ich dobra osobiste. Jednakże to nie Przewodniczący ani wezwani przez niego funkcjonariusze Straży Miejskiej wyegzekwowali od powoda usunięcie przedmiotowych tablic, lecz uczynili to funkcjonariusze Policji, zaś pozwany w żaden sposób nie kierował czynnościami Policji ani też nie ponosił za nie żadnej odpowiedzialności, gdyż Policja nie podlega mu organizacyjnie. Funkcjonariusze Policji, podejmując czynności interwencyjne, nie pozostają pod wpływem czy kierownictwem osoby lub podmiotu wzywającego, lecz podejmują stosowne, wedle swego uznania, czynności - mając na uwadze swoje kompetencje, normy prawne i zastaną sytuację wymagającą określonego działania. Podejmując konkretne czynności, funkcjonariusze Policji realizują potrzebę zachowania porządku prawnego i nie reprezentują interesów żadnej ze stron, a więc to od ich oceny zależy, jaki będzie zakres i skutek takiej interwencji. Okoliczność, iż skarżący postrzega zachowania funkcjonariuszy policji jako dokonywane na zlecenie pozwanego i upatruje przyczyn określonego przebiegu intenuencji w występującej jego zdaniem faktycznej podległości interweniujących policjantów pozwanemu, oceny tej nie zmienia, pozwany nie --- STRONA 12 --- 12 może bowiem odpowiadać za działania funkcjonariuszy policji choćby odpowiadały one jego oczekiwaniom. Sam fakt wezwania funkcjonariuszy nie stanowi czynu bezprawnego nawet wówczas, gdy okaże się następnie nieuzasadniony. Każdy bowiem podmiot ma prawo do wezwania odpowiednich służb, jeśli czuje się zagrożony lub zachodzi obawa naruszenia prawa czy porządku. Skoro zaś pozwany powziął wątpliwości, czy zachowanie powoda jest zgodne z prawem, miał prawo do wezwania odpowiednich służb. Godzi się przy tym zauważyć, że jakkolwiek Sąd karny nie dopatrzył się w działaniu powoda znamion wykroczenia, to jednak wezwani funkcjonariusze nakazali mu usunięcie tablic, a więc znaleźli podstawy do interwencji (od której mogli przecież odstąpić). Z powyższego wynika, że ocena zachowania powoda nie była tak jednoznaczna jak on sam to przedstawia, a ostatecznie brak podstaw do uznania, że zakłócało ono porządek obrad przyjął dopiero Sąd karny. Nie sposób także nie dostrzec, iż prowadzona przez powoda działalność polega między innymi na prezentowaniu krytycznych opinii wobec przedstawicieli władz i różnych instytucji na forum publicznym. Treść tych opinii, ich ekspresja i forma mogą być postrzegane przez część odbiorców jako kontrowersyjne, prowokacyjne i naruszające dopuszczalne granice debaty publicznej. Konsekwencją powyższego jest możliwość różnej oceny prawnej działań skarżącego z perspektywy wyznaczania granic dyskursu publicznego, jego jakości i minimalnych standardów, które powinien spełniać. W ocenie Sądu Apelacyjnego powód jako uczestnik wszczynanej przez siebie debaty musi się liczyć z dopuszczalną prawem reakcją która jest konsekwencją jakości i poziomu korzystania przez niego z prawa do wolności wyrażania swoich poglądów gwarantowanego konstytucją. Z ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, których skarżący nie kwestionuje wynika, iż powód nie zastosował się do polecenia pozwanego, by usunął umieszczone przed nim tabliczki i atrapy, mimo, że jako członek publiczności znajdującej się na sali obrad powinien zrealizować jego decyzję, jako osoby kierującej obradami i odpowiedzialnej za porządek na sali obrad. Gdyby powód usunął tablice zawierające prezentacje jego poglądów na polecenie pozwanego, wówczas naruszenie dóbr osobistych byłoby bezpośrednią konsekwencją zachowania pozwanego. Konsekwencją odmowy powoda realizacji polecenia Przewodniczącego Rady Miasta było wezwanie odpowiednich służb, z których ostatecznie funkcjonariusze policji nakazali pozwanemu usunięcie tablic i atrapy do czego skarżący się dostosował. Skarżący nie może zatem twierdzić, że to zachowanie pozwanego naruszyło jego dobro osobiste w postaci prawa do wolności prezentacji swoich poglądów, skoro zignorował jego polecenie, a dostosował się dopiero do decyzji funkcjonariuszy policji. Inaczej rzecz ujmując gdyby funkcjonariusze policji uznali, iż nie ma podstaw do interwencji i przyjęcia, że zachodzi podejrzenie popełnienia wykroczenia, powód nie usunąłby spornych tablic i do naruszenia jego dóbr osobistych by nie doszło. 12 może bowiem odpowiadać za działania funkcjonariuszy policji choćby odpowiadały one jego oczekiwaniom. Sam fakt wezwania funkcjonariuszy nie stanowi czynu bezprawnego nawet wówczas, gdy okaże się następnie nieuzasadniony. Każdy bowiem podmiot ma prawo do wezwania odpowiednich służb, jeśli czuje się zagrożony lub zachodzi obawa naruszenia prawa czy porządku. Skoro zaś pozwany powziął wątpliwości, czy zachowanie powoda jest zgodne z prawem, miał prawo do wezwania odpowiednich służb. Godzi się przy tym zauważyć, że jakkolwiek Sąd karny nie dopatrzył się w działaniu powoda znamion wykroczenia, to jednak wezwani funkcjonariusze nakazali mu usunięcie tablic, a więc znaleźli podstawy do interwencji (od której mogli przecież odstąpić). Z powyższego wynika, że ocena zachowania powoda nie była tak jednoznaczna jak on sam to przedstawia, a ostatecznie brak podstaw do uznania, że zakłócało ono porządek obrad przyjął dopiero Sąd karny. Nie sposób także nie dostrzec, iż prowadzona przez powoda działalność polega między innymi na prezentowaniu krytycznych opinii wobec przedstawicieli władz i różnych instytucji na forum publicznym. Treść tych opinii, ich ekspresja i forma mogą być postrzegane przez część odbiorców jako kontrowersyjne, prowokacyjne i naruszające dopuszczalne granice debaty publicznej. Konsekwencją powyższego jest możliwość różnej oceny prawnej działań skarżącego z perspektywy wyznaczania granic dyskursu publicznego, jego jakości i minimalnych standardów, które powinien spełniać. W ocenie Sądu Apelacyjnego powód jako uczestnik wszczynanej przez siebie debaty musi się liczyć z dopuszczalną prawem reakcją która jest konsekwencją jakości i poziomu korzystania przez niego z prawa do wolności wyrażania swoich poglądów gwarantowanego konstytucją. Z ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, których skarżący nie kwestionuje wynika, iż powód nie zastosował się do polecenia pozwanego, by usunął umieszczone przed nim tabliczki i atrapy, mimo, że jako członek publiczności znajdującej się na sali obrad powinien zrealizować jego decyzję, jako osoby kierującej obradami i odpowiedzialnej za porządek na sali obrad. Gdyby powód usunął tablice zawierające prezentacje jego poglądów na polecenie pozwanego, wówczas naruszenie dóbr osobistych byłoby bezpośrednią konsekwencją zachowania pozwanego. Konsekwencją odmowy powoda realizacji polecenia Przewodniczącego Rady Miasta było wezwanie odpowiednich służb, z których ostatecznie funkcjonariusze policji nakazali pozwanemu usunięcie tablic i atrapy do czego skarżący się dostosował. Skarżący nie może zatem twierdzić, że to zachowanie pozwanego naruszyło jego dobro osobiste w postaci prawa do wolności prezentacji swoich poglądów, skoro zignorował jego polecenie, a dostosował się dopiero do decyzji funkcjonariuszy policji. Inaczej rzecz ujmując gdyby funkcjonariusze policji uznali, iż nie ma podstaw do inten/vencji i przyjęcia, że zachodzi podejrzenie popełnienia wykroczenia, powód nie usunąłby spornych tablic i do naruszenia jego dóbr osobistych by nie doszło. --- STRONA 13 --- 13 Nie można również uznać, by pozwany naruszył część powoda wzywając na interwencję służby porządkowe co zostało nagłośnione w mediach i co w efekcie spowodowało skierowanie w stosunku do powoda zarzutu popełnienia wykroczenia od którego został prawomocnie uniewinniony. Zauważenia wymaga, że o naruszeniu dóbr osobistych danej osoby poprzez powiadomienie odpowiednich organów o podejrzeniu popełnienia przestępstwa lub wykroczenia co do zasady można mówić jedynie wówczas, gdy powiadomienie takie następuje ze świadomością jego nieprawdziwości, w celu szykanowania danej osoby (por. wyrok S.A. w Gdańsku z 11.10.2000 r, I ACa 505/00, OSA 2002/2/12, wyrok SN z 19.10.1989 r., II CR 419/89, Lex Nr 8996 ). W sprawie niniejszej sytuacja taka nie miała miejsca, strony odmiennie bowiem oceniały zakres dopuszczalnej powodowi swobody do prezentacji swoich poglądów zważywszy na ich treść i formę. Trudno również uznać by postępowanie pozwanego miało charakter szykanujący powoda, skoro uprawniony organ policji zdecydował się złożyć przeciwko powodowi wniosek o ukaranie. Pozwany nie może być również obarczony odpowiedzialnością za odczuwany przez powoda dyskomfort związany z prowadzonym w stosunku do niego postępowaniem o wykroczenie, które ostatecznie zakończyło się jego uniewinnieniem. Pozwany złożył jedynie zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia (k. 109-111), natomiast nie miał kompetencji do skierowania do Sądu Rejonowego w Wejherowie wniosku o ukaranie, zatem sam proces toczył się na wniosek funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Rumi, którzy jego zachowanie ocenili jako naruszające porządek i powagę sesji Rady Miasta Rumi i uznali, że powinien mieć zgodę na ekspozycję tablicy udzieloną przez osobę zarządzającą tym miejscem (k.120). W tej sytuacji prawidłowo ocenił Sąd I instancji, że w świetle norm art. 23, 24 k.c. i art. 448 k.c. brak uzasadnionych podstaw, by obciążyć pozwanego odpowiedzialnością za obiektywnie zaistniałe naruszenie dobra osobistego powoda w postaci wolności głoszenia poglądów i swobody wypowiedzi, a to wobec trafnego przyjęcia, że działania pozwanego - jako Przewodniczącego Rady Miejskiej - nie nosiły cech działania bezprawnego. Brak przesłanki bezprawności czyni zaś roszczenia bezzasadnymi, a dalsze rozważania zbędnymi, bowiem jedynie bezprawność działania naruszającego dobro osobiste uzasadnia udzielenie poszkodowanemu ochrony prawnej z art. 24 k.c. Wymaga przy tym podkreślenia okoliczność, że powód wnosił w pozwie o upowszechnienie oświadczenia pozwanego, w którym przeprasza on powoda za „nieuzasadnioną interwencję funkcjonariuszy Komisariatu Policji w w dniu 27 stycznia 2011 r., bezzasadnie wezwanych” na jego wniosek. Skoro stwierdzono brak bezprawności działania pozwanego, tym bardziej nie może zostać uwzględnione powództwo zmierzające do złożenia przez niego przeprosin za bezzasadne (czyli - bezprawne) wezwanie funkcjonariuszy 13 Nie można również uznać, by pozwany naruszył część powoda wzywając na intenrvencję służby porządkowe co zostało nagłośnione w mediach i co w efekcie spowodowało skierowanie w stosunku do powoda zarzutu popełnienia wykroczenia od którego został prawomocnie uniewinniony. Zauważenia wymaga, że o naruszeniu dóbr osobistych danej osoby poprzez powiadomienie odpowiednich organów o podejrzeniu popełnienia przestępstwa lub wykroczenia co do zasady można mówić jedynie wówczas, gdy powiadomienie takie następuje ze świadomością jego nieprawdziwości, w celu szykanowania danej osoby (por. wyrok S.A. w Gdańsku z 11.10.2000 r, I ACa 505/00, OSA 2002/2/12, wyrok SN z 19.10.1989 r., II CR 419/89, Lex Nr 8996 ). W sprawie niniejszej sytuacja taka nie miała miejsca, strony odmiennie bowiem oceniały zakres dopuszczalnej powodowi swobody do prezentacji swoich poglądów zważywszy na ich treść i formę. Trudno również uznać by postępowanie pozwanego miało charakter szykanujący powoda, skoro uprawniony organ policji zdecydował się złożyć przeciwko powodowi wniosek o ukaranie. Pozwany nie może być również obarczony odpowiedzialnością za odczuwany przez powoda dyskomfort związany z prowadzonym w stosunku do niego postępowaniem o wykroczenie, które ostatecznie zakończyło się jego uniewinnieniem. Pozwany złożył jedynie zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia (k.109-111), natomiast nie miał kompetencji do skierowania do Sądu Rejonowego w Wejherowie wniosku o ukaranie, zatem sam proces toczył się na wniosek funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Rumi, którzy jego zachowanie ocenili jako naruszające porządek i powagę sesji Rady Miasta Rumi i uznali, że powinien mieć zgodę na ekspozycję tablicy udzieloną przez osobę zarządzającą tym miejscem (k.120). W tej sytuacji prawidłowo ocenił Sąd I instancji, że w świetle norm art. 23, 24 k.c. i art. 448 k.c. brak uzasadnionych podstaw, by obciążyć pozwanego odpowiedzialnością za obiektywnie zaistniałe naruszenie dobra osobistego powoda w postaci wolności głoszenia poglądów i swobody wypowiedzi, a to wobec trafnego przyjęcia, że działania pozwanego - jako Przewodniczącego Rady Miejskiej - nie nosiły cech działania bezprawnego. Brak przesłanki bezprawności czyni zaś roszczenia bezzasadnymi, a dalsze rozważania zbędnymi, bowiem jedynie bezprawność działania naruszającego dobro osobiste uzasadnia udzielenie poszkodowanemu ochrony prawnej z art. 24 k.c. Wymaga przy tym podkreślenia okoliczność, że powód wnosił w pozwie o upowszechnienie oświadczenia pozwanego, w którym przeprasza on powoda za ,,nieuzasadnioną intenrvencję funkcjonariuszy Komisariatu Policji w ' w dniu 27 stycznia 2011 r., bezzasadnie wezwanych" na jego wniosek. Skoro stwierdzono brak bezprawności działania pozwanego, tym bardziej nie może zostać uwzględnione powództwo zmierzające do złożenia przez niego przeprosin za bezzasadne (czyli - bezprawne) wezwanie funkcjonariuszy --- STRONA 14 --- 14 Policji i ich nieuzasadnioną w ocenie skarżącego interwencję, za której przebieg i zastosowane wobec powoda środki pozwany nie może ponosić odpowiedzialności. Z przytoczonych względów apelację powoda ocenić należało jako pozbawioną uzasadnionych podstaw. Przechodząc do omówienia apelacji pozwanego, podkreślić należy na wstępie, że Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje stanowisko Sądu Okręgowego, że wypowiedziane przez niego do powoda słowa: „zachowanie tego pana daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych” naruszyły dobra osobiste powoda. Poza sporem powinno pozostawać, że poddanie w wątpliwość zdrowia psychicznego danej osoby - w istocie do tego bowiem należy sprowadzić wypowiedź apelującego, w kontekście sytuacji w jakiej kwestionowana wypowiedź została sformułowana - jako wyjaśnienia określonych zachowań zawsze będzie w powszechnym odbiorze naruszeniem czci, godności i dobrego imienia danej osoby. Nawet gdyby zaś uznać słowa pozwanego za odnoszące się wyłącznie do stanu zdrowia fizycznego, to podkreślić należy, że pozwany nie udowodnił, by był uprawniony do formułowania tego typu stwierdzeń pod adresem powoda, a ciężar dowodu braku bezprawności działania spoczywa na osobie, której zarzucono naruszenie dobra osobistego. W ocenie Sądu odwoławczego, apelujący nie był osobą kompetentną i uprawnioną do formułowania pod adresem powoda omawianych twierdzeń. Rozważenia wymagało natomiast, czy bezprawność działania pozwanego wyłącza okoliczność, że powód jego zdaniem zakłócał przebieg obrad, zaś wypowiedź apelującego była w istocie „refleksją” nad negatywnie ocenionym zachowaniem powoda. Stanowiska takiego nie można podzielić. Pozwany, jako Przewodniczący Rady Miejskiej, posiadał szerokie instrumentarium pozwalające na zaprowadzenie porządku na sali obrad. Jeśli pozwany uznał, że zachowanie powoda zakłócało porządek obrad lub porządkowi temu zagrażało , winien wszcząć procedurę zgodnie z regulaminem. Warto przy tym nadmienić, że zachowanie powoda, jakkolwiek nietypowe i mogące budzić kontrowersje, nie upoważniało pozwanego do ingerencji w dobra osobiste powoda, poprzez dokonywanie komentarzy i ocen pod adresem jego zdrowia, będącej wyrazem irytacji jego zachowaniem. Wypowiedź apelującego była zbędna, stanowiła zapewne wyraz jego stosunku do zachowań powoda, odbieranych przez pozwanego jako uciążliwe, przeszkadzające i przekraczające dozwolone normy. Odmiennej oceny nie uzasadnia fakt, iż zachowanie pozwanego nie wykazuje znamion przestępstw o których mowa w art. 212§1 kk. i 216§1 kk., co prawomocnie przesądzono w postępowaniu karnym z oskarżenia prywatnego wniesionego przez powoda przeciwko pozwanemu, w którym postępowanie umorzono (k.65-67). Ochrona cywilnoprawna z zakresu ochrony dóbr osobistych udzielana jest bowiem na innych zasadach niż przypisanie odpowiedzialności karnej za ten sam czyn, na które to okoliczności zwracał uwagę Sąd w postępowaniu karnym (k.91-93) wskazując, iż wypowiedź pozwanego nie miała charakteru 14 Policji i ich nieuzasadnioną w ocenie skarżącego interwencję, za której przebieg i zastosowane wobec powoda środki pozwany nie może ponosić odpowiedzialności. Z przytoczonych względów apelację powoda ocenić należało jako pozbawioną uzasadnionych podstaw. Przechodząc do omówienia apelacji pozwanego, podkreślić należy na wstępie, że Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje stanowisko Sądu Okręgowego, że wypowiedziane przez niego do powoda słowa: „zachowanie tego pana daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych” naruszyły dobra osobiste powoda. Poza sporem powinno pozostawać, że poddanie w wątpliwość zdrowia psychicznego danej osoby - w istocie do tego bowiem należy sprowadzić wypowiedź apelującego, w kontekście sytuacji w jakiej kwestionowana wypowiedź została sformułowana - jako wyjaśnienia określonych zachowań zawsze będzie w powszechnym odbiorze naruszeniem czci, godności i dobrego imienia danej osoby. Nawet gdyby zaś uznać słowa pozwanego za odnoszące się wyłącznie do stanu zdrowia fizycznego, to podkreślić należy, że pozwany nie udowodnił, by był uprawniony do formułowania tego typu stwierdzeń pod adresem powoda, a ciężar dowodu braku bezprawności działania spoczywa na osobie, której zarzucono naruszenie dobra osobistego. W ocenie Sądu odwoławczego, apelujący nie był osobą kompetentną i uprawnioną do formułowania pod adresem powoda omawianych twierdzeń. Rozważenia wymagało natomiast, czy bezprawność działania pozwanego wyłącza okoliczność, że powód jego zdaniem zakłócał przebieg obrad, zaś wypowiedź apelującego była w istocie ,,refleksją" nad negatywnie ocenionym zachowaniem powoda. Stanowiska takiego nie można podzielić. Pozwany, jako Przewodniczący Rady Miejskiej, posiadał szerokie instrumentarium pozwalające na zaprowadzenie porządku na sali obrad. Jeśli pozwany uznał, że zachowanie powoda zakłócało porządek obrad lub porządkowi temu zagrażało , winien wszcząć procedurę zgodnie z regulaminem. Warto przy tym nadmienić, że zachowanie powoda, jakkolwiek nietypowe i mogące budzić kontrowersje, nie upoważniało pozwanego do ingerencji w dobra osobiste powoda, poprzez dokonywanie komentarzy i ocen pod adresem jego zdrowia, będącej wyrazem irytacji jego zachowaniem. Wypowiedź apelującego była zbędna, stanowiła zapewne wyraz jego stosunku do zachowań powoda, odbieranych przez pozwanego jako uciążliwe, przeszkadzające i przekraczające dozwolone normy. Odmiennej oceny nie uzasadnia fakt, iż zachowanie pozwanego nie wykazuje znamion przestępstw o których mowa w art. 212§1 kk. i 216§1 kk., co prawomocnie przesądzono w postępowaniu karnym z oskarżenia prywatnego wniesionego przez powoda przeciwko pozwanemu, w którym postępowanie umorzono (k.65-67). Ochrona cyvvilnoprawna z zakresu ochrony dóbr osobistych udzielana jest bowiem na innych zasadach niż przypisanie odpowiedzialności karnej za ten sam czyn, na które to okoliczności zwracał uwagę Sąd w postępowaniu karnym (k.91-93) wskazując, iż wypowiedź pozwanego nie miała charakteru --- STRONA 15 --- 15 zniesławiającego czy poniżającego powoda w opinii publicznej w rozumieniu art.212 k.k. i 216 k.k., co nie wyklucza naruszenia dóbr osobistych powoda. Udzielenia powodowi ochrony dóbr osobistych nie znosi również fakt, że w ocenie pozwanego zachowania powoda wielokrotnie były obraźliwe, naruszały jego godność, dobre imię lub inne dobra osobiste, nic bowiem nie stało na przeszkodzie by pozwany lub osoby dotknięte zachowaniami powoda skorzystały z przysługujących im roszczeń. Nie można natomiast uznać, by usprawiedliwioną reakcją na naruszenie dobra osobistego było dokonanie wzajemnego naruszenia dobra osobistego naruszyciela. Naruszenia dóbr osobistych bowiem, zwłaszcza zaś godności, która jest niezbywalnym dobrem każdego człowieka, nie znoszą się wzajemnie. Tym bardziej zachowania pozwanego nie mogą tłumaczyć znane mu wpisy powoda na forach internetowych, Powód, co sam podkreślał, podpisuje się pod nimi z imienia i nazwiska, nic nie stoi zatem na przeszkodzie temu, by pozwany wystąpił z odpowiednimi roszczeniami, jeśli uważa, że wpisy te naruszają dobra osobiste jego samego lub innych osób zasiadających w radzie. W żadnym wypadku nie można zgodzić się więc z zawartym w uzasadnieniu apelacji pozwanego twierdzeniem, że powód z uwagi na swoje zachowanie nie jest uprawniony do oczekiwania szacunku ze strony innych osób. Niezbywalna godność ludzka wymaga bowiem, by okazywać szacunek każdej osobie i w każdych okolicznościach, co dotyczy zwłaszcza relacji między przedstawicielem władzy (również samorządowej) a obywatelem. Dodatkowo wskazać należy, że - jak słusznie skonstatował Sąd Okręgowy - osoby publiczne, a do grona takich osób należy zaliczyć pozwanego w trakcie sprawowania przez niego funkcji Przewodniczącego Rady Miejskiej w muszą z wyjątkową starannością i pieczołowitością formułować wszelkie wypowiedzi czy sformułowania kierowane po adresem innych osób. Od osób publicznych społeczeństwo może bowiem wymagać wyższych standardów prowadzenia debaty czy wypowiadania swoich opinii. Pozwany winien liczyć się z taką koniecznością i z dużą ostrożnością kierować do obywateli wszelkie uwagi, opinie czy sugestie. Krytyka czyjegoś zachowania czy też działalności nie powinna przekraczać granic, jakie potrzebne są do osiągnięcia społecznego celu krytyki. W granicach tych z pewnością nie mieści się formułowanie zarzutów dotyczących stanu czyjegoś zdrowia, mające niewątpliwie dyskredytować działalność takiej osoby jako „niezdrowej”, nawet jeśli dotyczy jednostkowego zdarzenia. Pozwany argumentuje obszernie w apelacji, że zachowanie powoda na sesji Rady Miejskiej odbiegało od standardów i norm uznanych powszechnie za poprawne, jednakże w spornej wypowiedzi nie użył sformułowania o zachowaniu nietypowym czy niestandardowym, lecz - nie mając żadnych ku temu kompetencji ani nie posiadając stosownych danych - podważył dobry stan zdrowia powoda. Komentarz taki, obiektywnie rzecz biorąc - obraźliwy, nie powinien mieć miejsca. 15 zniesławiającego czy poniżającego powoda w opinii publicznej w rozumieniu art.212 k.k. i 216 k.k., co nie wyklucza naruszenia dóbr osobistych powoda. Udzielenia powodowi ochrony dóbr osobistych nie znosi również fakt, że w ocenie pozwanego zachowania powoda wielokrotnie były obraźliwe, naruszały jego godność, dobre imię lub inne dobra osobiste, nic bowiem nie stało na przeszkodzie by pozwany lub osoby dotknięte zachowaniami powoda skorzystały z przysługujących im roszczeń. Nie można natomiast uznać, by usprawiedliwioną reakcją na naruszenie dobra osobistego było dokonanie wzajemnego naruszenia dobra osobistego naruszyciela. Naruszenia dóbr osobistych bowiem, zwłaszcza zaś godności, która jest niezbywalnym dobrem każdego człowieka, nie znoszą się wzajemnie. Tym bardziej zachowania pozwanego nie mogą tłumaczyć znane mu wpisy powoda na forach internetowych, Powód, co sam podkreślał, podpisuje się pod nimi z imienia i nazwiska, nic nie stoi zatem na przeszkodzie temu, by pozwany wystąpił z odpowiednimi roszczeniami, jeśli uważa, że wpisy te naruszają dobra osobiste jego samego lub innych osób zasiadających w radzie. W żadnym wypadku nie można zgodzić się więc z zawartym w uzasadnieniu apelacji pozwanego twierdzeniem, że powód z uwagi na swoje zachowanie nie jest uprawniony do oczekiwania szacunku ze strony innych osób. Niezbywalna godność ludzka wymaga bowiem, by okazywać szacunek każdej osobie i w każdych okolicznościach, co dotyczy zwłaszcza relacji między przedstawicielem władzy (również samorządowej) a obywatelem. Dodatkowo wskazać należy, że -jak słusznie skonstatował Sąd Okręgowy - osoby publiczne, a do grona takich osób należy zaliczyć pozwanego w trakcie sprawowania przez niego funkcji Przewodniczącego Rady Miejskiej w muszą z wyjątkową starannością i pieczołowitością formułować wszelkie wypowiedzi czy sformułowania kierowane po adresem innych osób. Od osób publicznych społeczeństwo może bowiem wymagać wyższych standardów prowadzenia debaty czy wypowiadania swoich opinii. Pozwany winien liczyć się z taką koniecznością i z dużą ostrożnością kierować do obywateli wszelkie uwagi, opinie czy sugestie. Krytyka czyjegoś zachowania czy też działalności nie powinna przekraczać granic, jakie potrzebne są do osiągnięcia społecznego celu krytyki. W granicach tych z pewnością nie mieści się formułowanie zarzutów dotyczących stanu czyjegoś zdrowia, mające niewątpliwie dyskredytować działalność takiej osoby jako ,,niezdrowej", nawet jeśli dotyczy jednostkowego zdarzenia. Pozwany argumentuje obszernie w apelacji, że zachowanie powoda na sesji Rady Miejskiej odbiegało od standardów i norm uznanych powszechnie za poprawne, jednakże w spornej wypowiedzi nie użył sformułowania o zachowaniu nietypowym czy niestandardowym, lecz - nie mając żadnych ku temu kompetencji ani nie posiadając stosownych danych - podważyl dobry stan zdrowia powoda. Komentarz taki, obiektywnie rzecz biorąc - obraźliwy, nie powinien mieć miejsca. --- STRONA 16 --- 16 Odnosząc się do zarzutu apelacji pozwanego, że nie można mówić o naruszeniu dóbr osobistych powoda w sytuacji, gdy brak dowodów wskazujących na zaistnienie pejoratywnego obrazu jego osoby w oczach innych osób biorących udział w posiedzeniu Rady Miejskiej wskazać należy, że dla stwierdzenia, iż doszło do naruszenia dóbr osobistych, nie musi być świadków tego naruszenia. Okoliczności związane z usłyszeniem i odbiorem przez świadków danej wypowiedzi mogą mieć znaczenie dla ustalenia zakresu naruszenia dóbr osobistych i rozmiarów incydentu, lecz nie decydują o tym, czy wskutek tej wypowiedzi doszło do naruszenia dóbr osobistych. Dodać także wypada, z uwagi na podniesienie również zarzutu naruszenia art. 5 k.c., że nie można uznać, iż żądanie powoda było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Podstawy tej sprzeczności pozwany upatrywał w sposobie zachowania powoda na sali obrad Rady Miejskiej, jak również w treści jego wpisów na forach internetowych czy treści poglądów i haseł głoszonych przez niego, podczas gdy przyjąć należy, że co do zasady nie istnieje możliwość władczej ingerencji lub kontroli treści i sposobu wyrażania poglądów, prezentowanych w ramach korzystania z wolności, przyznanej w art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, jako że wszelka ingerencja lub kontrola mogłaby oznaczać zaprzeczenie istoty tej wolności. Podkreślić warto, że pozwany pomimo zarzucania powodowi nadużywania wolności głoszenia poglądów jednocześnie nie dochodzi na drodze cywilnoprawnej ochrony swoich dóbr, naruszonych lub zagrożonych działaniami powoda. Pomimo twierdzenia, że zachowania powoda nie mieszczą się w przyjętych granicach, apelujący nie podejmuje odpowiednich działań, przez co zdaje się potwierdzać, iż ostatecznie nie zasługują one na taką reakcję. Natomiast powód w czasie analizowanego zachowania nie naruszył dóbr osobistych pozwanego, a jego zachowanie mogło być jedynie odebrane jako uciążliwość w związana z zakłócaniem porządku obrad, do czego pozwany posiadał środki, żeby jej przeciwdziałać. Nie zasługują też na uwzględnienie zarzuty pozwanego odnoszące się do treści oświadczenia, jakie winien złożyć na sesji Rady Miejskiej . Treść przedmiotowego oświadczenia stanowi przeproszenie za dokładnie te słowa, które pozwany wypowiedział do powoda w dniu 15 grudnia 2011 r. („Zachowanie tego Pana daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych"), jednocześnie Sąd I instancji z treści oświadczenia żądanej przez powoda usunął sformułowania mające charakter samokrytyki pozwanego o silnie emocjonalnym zabarwieniu. Zważyć przy tym należy, że skoro wypowiedź naruszająca dobra osobiste powoda nastąpiła na sesji Rady Miejskiej , złożenie oświadczenia we wskazanej formie na posiedzeniu tejże Rady będzie najbardziej odpowiednim środkiem usunięcia tego naruszenia. Treść przeprosin jest adekwatna do treści wypowiedzi pozwanego, ponadto zostaną one wygłoszone dokładnie w tym samym miejscu, w którym doszło do naruszenia dóbr powoda, do grona tych samych osób, którym znany jest kontekst sytuacyjny sprawy, do którego odwołuje się apelujący. 16 Odnosząc się do zarzutu apelacji pozwanego, że nie można mówić o naruszeniu dóbr osobistych powoda w sytuacji, gdy brak dowodów wskazujących na zaistnienie pejoratywnego obrazu jego osoby w oczach innych osób biorących udział w posiedzeniu Rady Miejskiej wskazać należy, że dla stwierdzenia, iż doszło do naruszenia dóbr osobistych, nie musi być świadków tego naruszenia. Okoliczności związane z usłyszeniem i odbiorem przez świadków danej wypowiedzi mogą mieć znaczenie dla ustalenia zakresu naruszenia dóbr osobistych i rozmiarów incydentu, lecz nie decydują o tym, czy wskutek tej wypowiedzi doszło do naruszenia dóbr osobistych. Dodać także wypada, z uwagi na podniesienie również zarzutu naruszenia art. 5 k.c., że nie można uznać, iż żądanie powoda było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Podstawy tej sprzeczności pozwany upatrywał w sposobie zachowania powoda na sali obrad Rady Miejskiej, jak również w treści jego wpisów na forach internetowych czy treści poglądów i haseł głoszonych przez niego, podczas gdy przyjąć należy, że co do zasady nie istnieje możliwość władczej ingerencji lub kontroli treści i sposobu wyrażania poglądów, prezentowanych w ramach korzystania z wolności, przyznanej w art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, jako że wszelka ingerencja lub kontrola mogłaby oznaczać zaprzeczenie istoty tej wolności. Podkreślić warto, że pozwany pomimo zarzucania powodowi nadużywania wolności głoszenia poglądów jednocześnie nie dochodzi na drodze cywilnoprawnej ochrony swoich dóbr, naruszonych lub zagrożonych działaniami powoda. Pomimo twierdzenia, że zachowania powoda nie mieszczą się w przyjętych granicach, apelujący nie podejmuje odpowiednich działań, przez co zdaje się potwierdzać, iż ostatecznie nie zasługują one na taką reakcję. Natomiast powód w czasie analizowanego zachowania nie naruszył dóbr osobistych pozwanego, a jego zachowanie mogło być jedynie odebrane jako uciążliwość w związana z zakłócaniem porządku obrad, do czego pozwany posiadał środki, żeby jej przeciwdziałać. Nie zasługują też na uwzględnienie zarzuty pozwanego odnoszące się do treści oświadczenia, jakie winien złożyć na sesji Rady Miejskiej _ Treść przedmiotowego oświadczenia stanowi przeproszenie za dokładnie te słowa, które pozwany wypowiedział do powoda w dniu 15 grudnia 2011 r. (,,Zachowanie tego Pana daleko odbiega od zachowania ludzi zdrowych"), jednocześnie Sąd I instancji z treści oświadczenia żądanej przez powoda usunął sformułowania mające charakter samokrytyki pozwanego o silnie emocjonalnym zabawvieniu. Zważyć przy tym należy, że skoro wypowiedź naruszająca dobra osobiste powoda nastąpiła na sesji Rady Miejskiej , złożenie oświadczenia we wskazanej formie na posiedzeniu tejże Rady będzie najbardziej odpowiednim środkiem usunięcia tego naruszenia. Treść przeprosin jest adekwatna do treści wypowiedzi pozwanego, ponadto zostaną one wygłoszone dokładnie w tym samym miejscu, w którym doszło do naruszenia dóbr powoda, do grona tych samych osób, którym znany jest kontekst sytuacyjny sprawy, do którego odwołuje się apelujący. --- STRONA 17 --- 17 Słusznie natomiast Sąd I instancji oddalił dalej idące roszczenie powoda o zasądzenie zadośćuczynienia. Środki, w ramach których poszkodowany zgłasza żądanie związane z naruszeniem swoich dóbr osobistych powinny być bowiem adekwatne do formy i rodzaju naruszenia. Żądanie zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. na rzecz wskazanego przez niego stowarzyszenia nie jest adekwatne do rozmiaru i intensywności doznanej krzywdy, stopnia i rozmiaru ujemnych następstw naruszenia dobra osobistego. Instytucja uregulowana w art. 448 k.c. nie powinna pełnić funkcji represyjnych, a w okolicznościach sprawy jest ona nieadekwatna do rozmiaru i charakteru naruszenia dóbr osobistych powoda. Odnosząc się do rozstrzygnięcia o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego, które także zakwestionował pozwany, zważyć należy, że pozwany nie był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, nie miał nadto obowiązku uiszczania opłat sądowych, zaś opłata od apelacji wchodzi w skład kosztów postępowania apelacyjnego. Zresztą, nawet gdyby pozwany poniósł koszty postępowania przed Sądem Okręgowym, zastosowanie art. 102 k.p.c. w realiach niniejszej sprawy uzasadnione byłoby nie tylko trudną sytuacją majątkową powoda, na którą wskazał Sąd I instancji, lecz przede wszystkim okolicznością, że do naruszenia dóbr osobistych powoda przez pozwanego niewątpliwie doszło, a zasądzenie od powoda kosztów postępowania mogłoby zniwelować satysfakcję uzyskaną dzięki przeprosinom pozwanego. Mając na względzie przytoczone okoliczności, wobec bezzasadności obu apelacji, oddalono je na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie rozstrzygał o kosztach postępowania apelacyjnego, obie apelacje zostały bowiem oddalone, powód nie poniósł kosztów postępowania apelacyjnego korzystając ze zwolnienia od kosztów, a pozwany poniósł koszty związane z wywiedzioną przez siebie apelacją, która została oddalona. 17 Słusznie natomiast Sąd I instancji oddalił dalej idące roszczenie powoda o zasądzenie zadośćuczynienia. Środki, w ramach których poszkodowany zgłasza żądanie związane z naruszeniem swoich dóbr osobistych powinny być bowiem adekwatne do formy i rodzaju naruszenia. Żądanie zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. na rzecz wskazanego przez niego stowarzyszenia nie jest adekwatne do rozmiaru i intensywności doznanej krzywdy, stopnia i rozmiaru ujemnych następstw naruszenia dobra osobistego. Instytucja uregulowana w art. 448 k.c. nie powinna pełnić funkcji represyjnych, a w okolicznościach sprawy jest ona nieadekwatna do rozmiaru i charakteru naruszenia dóbr osobistych powoda. Odnosząc się do rozstrzygnięcia o kosztach postępowania piervvszoinstancyjnego, które także zakwestionował pozwany, zważyć należy, że pozwany nie był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, nie miał nadto obowiązku uiszczania opłat sądowych, zaś opłata od apelacji wchodzi w skład kosztów postępowania apelacyjnego. Zresztą, nawet gdyby pozwany poniósł koszty postępowania przed Sądem Okręgowym, zastosowanie art. 102 k.p.c. w realiach niniejszej sprawy uzasadnione byłoby nie tylko trudną sytuacją majątkową powoda, na którą wskazał Sąd I instancji, lecz przede wszystkim okolicznością, że do naruszenia dóbr osobistych powoda przez pozwanego niewątpliwie doszło, a zasądzenie od powoda kosztów postępowania mogłoby zniwelować satysfakcję uzyskaną dzięki przeprosinom pozwanego. Mając na względzie przytoczone okoliczności, wobec bezzasadności obu apelacji, oddalono je na podstawie art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie rozstrzygał o kosztach postępowania apeiacyjnego, obie apelacje zostały bowiem oddalone, powód nie poniósł kosztów postępowania apelacyjnego korzystając ze zwolnienia od kosztów, a pozwany poniósł koszty związane z wywiedzioną przez siebie apelacją, która została oddalona.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Gdańsku - Wydział#I ACa 617/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 grudnia 2013 Sąd Apelacyjny w Gdańsku-#art. 54 p.#art. 54 ust. 1 Konstytucji#art.51 §1 kw.#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 448 k.c.#art.51§1 kw.#art. 54 ust.#art. 38 do#art. 24 § 1 k.c.#art. 102 k.p.c.#art. 108 k.p.c.#art. 23 § 1 k.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 227 k.p.c.#art. 98 § 2 k.p.c.#art.233§1 kpc.#art.233§1 kpc#art. 212§1 kk.#art.212 k.k.#art. 5 k.c.#art. 385 k.p.c.