Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 598/10 I ACz 560/10 I ACz 852/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Piotr Wojtowicz (spr.) Sędziowie : SA Lucyna Świderska-Pilis SA Anna Bohdziewicz Protokolant : Justyna Wnuk po rozpoznaniu w dniu 16 listopada 2010 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa M. F. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w M. i (...) Spółce Akcyjnej w M. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji (...) Spółki Akcyjnej w M. od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 23 kwietnia 2010 r., sygn. akt I C 355/09 oraz na skutek zażaleń powoda i (...) Spółki Akcyjnej w M. na zawarte w tymże wyroku rozstrzygnięcie o kosztach 1) zmienia zaskarżony wyrok: a) w punktach 1/ i 2/ w ten sposób, że nakazuje (...) Spółce Akcyjnej w M., by skierowała do powoda pismo o treści: (...) Spółka Akcyjna w M. przeprasza M. F. za krótkotrwałe ograniczenie jego wolności w dniu 7 września 2007r. w punkcie poboru opłat autostrady (...) w miejscowości B., gmina Z., województwo (...)”, a w pozostałej części powództwo oddala, b)
--- STRONA 2 ---
w punkcie 4/ w ten sposób, że zasądza od powoda na rzecz (...) Spółki Akcyjnej w M. 990 (dziewięćset dziewięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, c) w punkcie 5/ w ten sposób, że zasądza od powoda na rzecz (...) Spółki Akcyjnej w M. 2760 (dwa tysiące siedemset sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu; 2) w pozostałej części apelację oraz w całości zażalenie powoda oddala; 3) zasądza od powoda na rzecz (...) Spółki Akcyjnej w M. 2150 (dwa tysiące sto pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 598/10 I ACz 560/10 I ACz 852/10 UZASADNIENIE Powód domagał się zobowiązania pozwanych do złożenia na łamach „(...)” oświadczenia o treści (...) S.A. z siedzibą w M. oraz (...) S.A. z siedzibą w M. przepraszają M. F. za bezpodstawne i bezprawne ograniczenie jego wolności w dniu 7 września 2007 r. w Punkcie Poboru Opłat Autostrady (...) w miejscowości B., Gmina Z., Województwo (...)”, zasądzenia od pozwanych solidarnie na rzecz Fundacji (...) 20000 zł z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu oraz zasądzenia na jego rzecz od pozwanych kosztów procesu, z tym uzasadnieniem, że pracownicy obsługujący punkt poboru opłat uniemożliwili mu wyjazd z płatnej części autostrady i przetrzymywali go ponad godzinę wbrew jego woli, za co ponosi odpowiedzialność i (...), która zatrudniała pracowników pobierających opłaty, i (...), która powierzyła jej czynności związane z poborem opłat. Pozwane wniosły o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie kosztów procesu. (...) zarzuciła brak po swej stronie legitymacji procesowej, ponieważ czynności związane z pobieraniem opłat na autostradzie powierzyła osobie, która w zakresie swojej działalności zarobkowej trudni się ich wykonywaniem na własne ryzyko i nie podlegaj przy tym jej kierownictwu. Obie pozwane spółki zarzuciły, że zachowanie pracowników obsługujących punkt poboru opłat nie naruszyło dóbr osobistych powoda, działali oni bowiem zgodnie z prawem i że powód własnym działaniem doprowadził do sytuacji, w której musiał przebywać w punkcie poboru opłat ponad konieczny czas. Skarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy zobowiązał pozwaną spółkę (...) do zamieszczenia na jej koszt na łamach wydania ogólnopolskiego „(...)” przeprosin o żądanej przez powoda treści, zasądził od niej na rzecz Fundacji (...) 20000,- zł z ustawowymi odsetkami od dnia 18 listopada 2009 r.; w pozostałej zaś części powództwo oddalił oraz zasądził od pozwanej (...) na rzecz powoda 3377,-zł tytułem kosztów procesu i nie obciążył powoda pozostałymi kosztami. Przytoczył Sąd następujące motywy swego rozstrzygnięcia: W dniu 7 września 2007 r. o godzinie 21 39 powód przekroczył bramkę wjazdową w M. na płatnym odcinku autostrady (...) i uiścił 6,50 zł opłaty. Po ukończeniu przejazdu, około godziny 22 26 podjechał do punku poboru opłat w B.. Nie uiścił opłaty, tylko przedłożył swój dowód osobisty i poprosił kasjerkę, aby spisała jego dane. Oświadczył
--- STRONA 3 ---
także, że nie zapłaci dobrowolnie za przejazd drogą, której stan uznał za bardzo zły. Kasjerka nie zgodziła się na podniesienie szlabanu, ponieważ jego otwarcie połączone było z kasą fiskalną. Szlaban podnosił się dopiero po zatwierdzeniu klawiszem „ok.” uiszczenia przez klienta należnej opłaty. Istniała wprawdzie możliwość otwarcia szlabanu bez uiszczenia opłaty, ale tylko dla ograniczonej grupy osób i dla pojazdów uprzywilejowanych. Skorzystanie z tego trybu wobec innych osób obciążyłoby obowiązkiem uiszczenia opłaty kasjerkę. Kasjerka uznała też, że nie jest uprawniona do legitymowania kierowców, dlatego zwróciła się do kierownika zmiany, który poprosił powoda do swojego biura. Aby dostać się do budynku biura powód przebiegał przez kolejne pasy ruchu na autostradzie, przystając w bezpieczniejszych miejscach. Po wejściu do biura powód przedstawił swój dowód osobisty pracownikowi, podając, że nie zapłaci za przejazd z uwagi na zły stan drogi. Pracownik ten oświadczył, że nie jest uprawniony do legitymowania osób i że skoro powód przejechał płatnym odcinkiem autostrady, to powinien za przejazd zapłacić. Poinformował go, może on przejść do znajdującego się nieopodal biura policji autostradowej. Powód udał się do tego biura i zgłosił zdarzenie dyżurującemu policjantowi, który go wylegitymował i zatelefonował do kierownika zmiany, aby otworzyć szlaban. Na jego prośbę przekazał powodowi, by przeszedł ponownie do budynku monitoringu, gdzie kierownik zmiany W. G. spisał dane osobowe powoda na odpowiednim formularzu w sposób na tyle powolny, że powód odebrał to zachowanie jako świadomą próbę wyprowadzenia go z równowagi. Po wypisaniu formularza kierownik poinformował powoda, że może on wyjechać z autostrady. Powód wrócił do samochodu i poprosił kasjerkę, by ta podniosła bramkę, na co usłyszał, że bramka zostanie otwarta, jeśli zapłaci za przejazd. Wówczas zdenerwowany powód próbował sam podnieść szlaban. Kierownik zmiany podejrzewając, że na skutek działania powoda mogło dojść do uszkodzenia bramki, polecił pracownikom ochrony, aby stanęli przed samochodem powoda, uniemożliwiając mu przejazd. Następnie skontaktował się z funkcjonariuszem policji informując, że powód mógł uszkodzić szlaban. Policjant poinformował go, że nie ma potrzeby zatrzymywania kierowcy, ponieważ spisano już jego dane. Gdy powoda zamierzano wypuścić okazało się, że system otwierania bramki zawiesił się, co wymagało jego zresetowania. Około godziny 23 30 powodowi pozwolono przejechać przez bramkę. W sytuacji, która się zdarzyła, kierownik zmiany winien był podejmować czynności w oparciu o instrukcję zawartą w podręczniku kierownika szefa zmiany, w myśl której w przypadku odmowy zapłaty za przejazd autostradą należy spisać dane osobowe kierowcy, po czym go wypuścić, a należności dochodzić w odrębnym postępowaniu. Na podstawie zawartej 22 marca 2006 r. między pozwanymi umowy o eksploatacji i utrzymaniu strony jej określiły ich obowiązki i zakres odpowiedzialności w związku z eksploatacją i utrzymaniem płatnej autostrady. W myśl jej punktu (...) działająca jako operator (...) SA podjęła się świadczenia usług na rzecz (...) SA. Zgodnie z punktem (...) umowy operator zobowiązał się dostarczyć kompetentnych pracowników, a w punkcie (...) umowy operator zwolnił (...) SA od odpowiedzialności z tytułu wszelkich roszczeń osób trzecich, spowodowanych zaniedbaniem, zwłoką, działaniem lub zaniechaniem z jego strony przy wykonywaniu zobowiązań. Zadaniem operatora była, między innymi, eksploatacja i utrzymanie systemu poboru opłat przy spełnieniu określonych poziomów usług i zapewnienie pobierania opłat zgodnie ze stawką. Nie zasługiwały na wiarę zeznania świadka G. w części, w jakiej stwierdził on, że niezwłocznie zawiadomił funkcjonariusza policji o potrzebie wylegitymowania kierowcy, który nie chciał zapłacić za przejazd, ponieważ przeczą temu zeznania świadka M. K., który stwierdził, że pierwszą osobą, która go zawiadomiła, był powód. Dowody z zeznań P. P. i H. P. nie były podstawą ustaleń, ponieważ przedmiotem sporu nie była kwestia uprzedniego odpowiedniego poinformowania użytkownika autostrady o istniejących na niej utrudnieniach. Wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka M. M. został oddalony, ponieważ okoliczności, o których miał on zeznawać, zostały w sposób wiarygodny i szczegółowy przedstawione przez W. G., a sprawa uprzedniego informowania o utrudnieniach nie miała wpływu na ocenę zachowania pozwanych. Podobnie nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy były wnioski o dopuszczenie dowodów z zeznań świadków B. Z., J. S. i E. S.. Z kolei wniosek o dopuszczenie dowodu z podręcznika szefa zmiany został oddalony, ponieważ istotny dla sprawy tryb postępowania w przypadku odmowy przez klienta zapłaty został przedstawiony w zeznaniach świadka G..
--- STRONA 4 ---
Powód wywodził, że przez uniemożliwienie mu opuszczenia punktu poboru opłat na autostradzie pozwane spółki naruszyły jego wolność. Stan faktyczny w sprawie był w zasadzie bezsporny, a spór sprowadzał się do oceny zachowania osób zatrudnionych w punkcie poboru opłat. Podzielić należało stanowisko powoda, że jego dobro osobiste zostało naruszone poprzez działanie pracowników (...) SA. Przy bramkach autostradowych powód mógł jeść, pić i palić, rozmawiał przez telefon komórkowy, przeszedł do budynku kierownika zmiany oraz komisariatu policji autostradowej, ale nie można z tego wyprowadzić wniosku, że miał wolność zmiany miejsca przebywania stosownie do swojej woli. Wolą powoda było przekazanie pracownikowi punktu poboru opłat swych danych w celu umożliwienia dochodzenia należności za przejazd i swobodne, nieskrępowane przejechanie przez bramkę przy punkcie poboru opłat. Swojej woli powód nie mógł zrealizować przez ponad godzinę, ponieważ pracownicy (...) SA nie zgadzali się na wylegitymowanie go i podniesienie szlabanu, mimo że mieli taki obowiązek, o czym jednoznacznie zeznał świadek G., który ostatecznie, po upływie prawie godziny, podporządkował się ustanowionym przez jego pracodawcę przepisom. Wolność osobista to swoboda przemieszczania się, ruchu i pobytu. Podlega ona ochronie konstytucyjnej. Niepodniesienie przez pracowników szlabanu, mimo iż powód przekazał swoje dane wystarczające do dochodzenia należności na drodze cywilnoprawnej, było naruszeniem jego dobra osobistego. Powód nie mógł przejechać przez punkt poboru opłat i kontynuować podróży, co spowodowało, że jego wolność była ograniczona. Jego reakcja powoda na powtarzanie, że warunkiem podniesienia szlabanu jest zapłata za przejazd, nie odbiegała od przeciętnej reakcji rozsądnie myślącego człowieka. Każdy może w sposób nieskrępowany i swobodny przemieszczać się po drogach krajowych, także autostradą, a nieuiszczenie opłaty nie może być usprawiedliwieniem dla zatrzymania kierowcy, który umożliwia ustalenie jego tożsamości. Nie miało znaczenia to, czy powód był informowany o utrudnieniach na drodze. Nawet gdyby wiedział o utrudnieniach przed wjazdem na autostradę, nie uprawniałoby to pozwanej do ograniczania jego wolności po to, by wymusić opłatę. Podobnie bez znaczenia dla oceny zachowania pracowników pozwanej był charakter prawny opłat. Uprawnienia do naliczania i pobierania opłat o charakterze administracyjnym nie upoważniają do przetrzymywania kogoś wbrew jego woli. Zgodnie z podręcznikiem szefa zmiany na kierowniku zmiany ciążył obowiązek wypuszczenia kierowcy, który odmawiał uiszczenia opłaty za przejazd, po ustaleniu jego tożsamości; ten jednak tego nie uczynił, nie zawiadomił także policji. Dopiero po osobistej interwencji powoda w komisariacie podjął działania, do których był obowiązany od samego początku. Niezależnie jednak od tego, jakie procedury wprowadziła spółka (...) i czy zostały one zachowane, stwierdzić należy, że pozwana me miała uprawnienia, aby ograniczać wolność powoda. W szczególności nie mogła ona powoływać się na uprawnienie wynikające z art. 45§2 k.p.w.s. o w. w związku z art. 243§1 i 2 k.p.k., ponieważ nie zaszły przesłanki dopuszczające zastosowanie zatrzymania obywatelskiego. Nawet jeśli pozwana podejrzewała, że zachowanie powoda wypełniało znamiona wykroczenia, to nie zachodziła obawa jego ukrycia się ani ucieczki. Pozwana nie udowodniła, że jej działanie podjęte zostało w obronie uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego, mogła bowiem dochodzić od powoda opłaty w postępowaniu cywilnym. Wprawdzie powód mógł najpierw zapłacić za przejazd, a następnie wystąpić na drogę sądową o zwrot opłaty, ale odmawiając zapłaty nie popełnił czynu karalnego ani nie naruszył dóbr osobistych pracowników operatora, co potwierdził wyrok Sądu Okręgowego w K. z dnia 29 kwietnia 2009 r. (...) SA nie udowodniła, aby działała w ramach obrony koniecznej, stanu wyższej konieczności, czy za zgodą poszkodowanego. Nie obaliła zatem płynącego z art. 24 k.c. domniemania, że każde naruszenie czyjegoś dobra uważa się za bezprawne. Z uwagi na treść art. 429 k.c. nie ponosi odpowiedzialności za naruszenie dóbr powoda spółka (...), wykonanie czynności powierzyła bowiem przedsiębiorcy, który w zakresie swojej działalności zawodowej trudni się ich wykonywaniem. Czynności realizowane przez spółkę (...) polegały na dostarczaniu odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Spółka ta zobowiązała się naliczać i pobierać opłaty od pojazdów na warunkach wskazanych w umowie, ponosząc pełną odpowiedzialność za działania i zaniedbania swoich pracowników. Operator nie podlegał kierownictwu
--- STRONA 5 ---
powierzającego, ponieważ umowa zawierała tylko ogólne postanowienia dotyczące współpracy, a powierzający nie przekazywał mu wskazówek co do sposobu wykonywania umowy. Powód na poparcie swojego stanowiska, że operator działał na rachunek i pod kierownictwem powierzającego, nie wskazał żadnych dowodów. Roszczenie przeciwko spółce (...) oparł jedynie na przypuszczeniach. To, że na pokwitowaniu uiszczenia opłaty wskazana jest nazwa spółki powierzającej oraz że to powierzająca występuje o nie uiszczone opłaty, nie zmienia kompleksowej oceny powiązań prawnych między stronami umowy. W konsekwencji uznania, że pozwana naruszyła dobro powoda w stopniu znacznym, winna go ona przeprosić. Żądana treść przeprosin dostosowana jest do charakteru i rodzaju naruszenia dobra osobistego. Spółka (...) bezprawnie ograniczyła wolność powoda. Skoro jego dane mogły i powinny były zostać ustalone przez osoby zatrudnione u pozwanej, a pracownicy nie mieli uprawnienia do zatrzymania powoda, zaniedbania ich należało uznać za zawinione. Rozmiar bezprawia i rodzaj naruszonego dobra pozwalają na stwierdzenie, że żądana przez powoda na wskazany cel społeczny kwota będzie odpowiadać wyrządzonej mu krzywdzie moralnej. Odsetki, zgodnie z treścią art. 481§1 i 2 k.c. i art. 455 k.c., zasądzono od dnia wezwania tej spółki do udziału w charakterze pozwanego. Jako podstawę rozstrzygnięcia w stosunku do pozwanej spółka (...) przywołał Sąd normy art. 23 w związku z art. 24 k.c. i art. 448 k.c., a także art. 98 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach w stosunku do pozwanej spółki (...) oparł Sąd na normie art. 102 k.p.c., ponieważ o podmiocie faktycznie biernie w sprawie legitymowanym powód dowiedzieć się mógł dopiero z odpowiedzi na pozew. Wyrok zaskarżony został apelacją przez spółkę (...) w części uwzględniającej powództwo, a zawarte w nim rozstrzygnięcia o kosztach zaskarżone zostały zażaleniami przez spółkę (...) i przez powoda. Spółka (...) zarzuciła obrazę prawa materialnego, w szczególności zaś norm art. 23 k.c., art. 24 k.c., art. 448 k.c. i art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie oraz art. 37 a ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji, art. 362 k.c. i art. 5 k.c. przez ich niezastosowanie, obrazę prawa procesowego, konkretnie zaś art. 233§1 k.c., oraz wadliwość ustaleń i w oparciu o te zarzuty wniosła o zmianę wyroku przez oddalenie powództwa i o zasądzenie na jej rzecz od powoda kosztów procesu za obie instancje; alternatywnie wniosła o uchylenie wyroku (jak należy domniemywać – w zaskarżonej części) i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi pierwszej instancji. Spółka (...) zarzuciła obrazę art. 102 k.p.c. i wniosła o zmianę zawartego w punkcie 5/ wyroku postanowienia o kosztach przez zasądzenie na jej rzecz od powoda 2760,-zł tytułem kosztów postępowania. Powód z kolei zarzucił obrazę art. 98 k.p.c. przez nieobjęci rozstrzygnięciem o kosztach należnej mu z tytułu uiszczenia opłaty od pozwu kwoty i wniósł o zmianę zawartego w punkcie 4/ wyroku postanowienia w tej kwestii przez zasądzenie na jego rzecz od pozwanej spółki (...) łącznie 4377,-zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanej spółki (...) i o oddalenie zażalenia pozwanej spółki (...). Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: W pierwszym rzędzie zwrócić należy uwagę, że spór w sprawie niniejszej nie dotyczył zasadności pobierania opłaty za przejazd płatnym odcinkiem autostrady (...) oraz charakteru tej opłaty. Z tej przyczyny podniesiony w apelacji zarzut obrazy art. 37 a ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, zwłaszcza w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji, jest bezprzedmiotowy. Za chybiony uznać także przyjdzie zarzut obrazy art. 362 k.c. W sprawie o ochronę dóbr osobistych nawet swoiste przyczynienie się pokrzywdzonego do zaistnienia zdarzenia naruszającego te dobra nie może prowadzić do oddalenia powództwa, rzutować może najwyżej na sposób i zakres udzielenia mu
--- STRONA 6 ---
ochrony; dotyczy to tak roszczeń niemajątkowych, jak i specyficznego roszczenia majątkowego przewidzianego w art. 448 zdanie pierwsze in fine k.c. Mowa w nim wszak nie o należnym ewentualnie pokrzywdzonemu zadośćuczynieniu, a o odpowiedniej kwocie na wskazany cel społeczny, w tym zaś stosunku (między obowiązanym a organizacją społeczną) o dosłownie rozumianym przyczynieniu nie może być mowy. Podobnie nie sposób podzielić tezy apelującej, że skoro jej działania stanowiły następstwo zachowania się powoda, to istniały przesłanki do oddalenia powództwa w oparciu o przewidzianą w art. 5 k.c. klauzulę generalną zasad współżycia społecznego. Jeśli to twierdzenie pozwanej zostałoby w procesie wykazane, do oddalenia powództwa doszłoby nie z uwagi na owe zasady, a z braku podstawowej przewidzianej w art. 24§1 k.c. przesłanki odpowiedzialności, jaką jest bezprawność naruszenia dobra osobistego. Jeśli idzie o pozostałe, odnoszące się do prawa materialnego zarzuty, to zasadność ich uzależniona jest od trafności innych zarzutów: obrazy art. 233§1 k.p.c. i wadliwości poczynionych ustaleń. W tym miejscu zwrócić uwagę należy, że część spośród wskazanych jako naruszające tę normę zarzutów bądź jest bezzasadna, bądź się w niej nie mieści. Wcześniej już zasygnalizowane zostało, że przedmiotem postępowania nie jest istnienie bądź brak obowiązku uiszczenia opłaty za przejazd płatnym odcinkiem autostrady oraz charakter tej opłaty. Z tej przyczyny okoliczność, że opłata ma charakter administracyjny (tak naprawdę, to częściowo, tylko pewien jej procent bowiem trafia do Krajowego Funduszu Drogowego, reszta zaś stanowi przychód przedsiębiorcy drogowego) i że przed wjazdem na ten odcinek znajdowały się tablice informujące o utrudnieniach w ruchu, jest dla rozstrzygnięcia obojętna. Z kolei niewypowiedzenie się przez Sąd Okręgowy co do wniosku o dopuszczenie dowodu z nagrania monitoringu punktu poboru opłat stanowi zupełnie innego rodzaju uchybienie: niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Niezależnie od jego niefortunnego sformułowania zarzut ten jest uzasadniony, jego zasadność jednak nie musiała prowadzić do uchylenia wyroku, uchybienie to nie spowodowało bowiem nierozpoznania istoty sprawy i możliwe było do usunięcia w postępowaniu apelacyjnym przez dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z nagrania. Dowód ten nie tylko wprowadził do sprawy dodatkowe elementy, ale i rzutował na nieco odmienną ocenę dowodów, czego konsekwencją stały się częściowo odmienne od poczynionych przez Sąd Okręgowy następujące ustalenia faktyczne, na obecnym etapie ograniczone do istotnych dla sporu między powodem a spółką (...): W dniu 7 września 2007 r. o godzinie 21 39 powód przekroczył bramkę wjazdową w M. na płatnym odcinku autostrady (...) i uiścił 6,50 zł opłaty. Po ukończeniu przejazdu, około godziny 22 26 podjechał do punku poboru opłat w B.. Nie uiścił opłaty, tylko przedłożył swój dowód osobisty i poprosił kasjerkę, aby spisała jego dane. Oświadczył także, że nie zapłaci dobrowolnie za przejazd drogą, której stan uznał za bardzo zły. Kasjerka nie zgodziła się na podniesienie szlabanu, ponieważ jego otwarcie połączone było z kasą fiskalną. Szlaban podnosił się dopiero po zatwierdzeniu klawiszem „ok.” uiszczenia przez klienta należnej opłaty. Istniała wprawdzie możliwość otwarcia szlabanu bez uiszczenia opłaty, ale tylko dla ograniczonej grupy osób i dla pojazdów uprzywilejowanych. Skorzystanie z tego trybu wobec innych osób obciążyłoby obowiązkiem uiszczenia opłaty kasjerkę. Kasjerka uznała też, że nie jest uprawniona do legitymowania kierowców, dlatego zwróciła się do kierownika zmiany, który poprosił powoda do swojego biura. Aby dostać się do budynku biura powód przebiegał przez kolejne pasy ruchu na autostradzie, przystając w bezpieczniejszych miejscach. Po wejściu do biura powód przedstawił swój dowód osobisty pracownikowi, podając, że nie zapłaci za przejazd z uwagi na zły stan drogi. Pracownik ten oświadczył, że nie jest uprawniony do legitymowania osób i że skoro powód przejechał płatnym odcinkiem autostrady, to powinien za przejazd zapłacić. Poinformował go, może on przejść do znajdującego się nieopodal biura policji autostradowej. Powód udał się do tego biura i zgłosił zdarzenie dyżurującemu policjantowi, który go wylegitymował i zatelefonował do kierownika zmiany, aby otworzyć szlaban. Na jego prośbę przekazał powodowi, by przeszedł ponownie do budynku monitoringu, gdzie kierownik zmiany W. G. spisał dane osobowe powoda na odpowiednim formularzu Po wypisaniu formularza kierownik poinformował powoda, że może on wyjechać z autostrady. Powód wrócił do samochodu i poprosił kasjerkę, by ta podniosła bramkę, na co usłyszał, że bramka zostanie otwarta, jeśli zapłaci za przejazd. Okoliczności te na obecnym etapie sprawy nie są sporne.
--- STRONA 7 ---
Od chwili podjechania powoda do punktu poboru opłat do momentu jego powrotu z biura kierownika zmiany upłynęło około 37 minut. Gdy kasjerka odmówiła otwarcia bramki powód, po około 4 minutach, wyrwał zagradzający wyjazd szlaban, podnosząc go całkowicie do góry. Pracownicy ochrony stanęli przed samochodem powoda, uniemożliwiając mu przejazd. Dowód: nagranie z monitoringu (k. 91) Kierownik zmiany skontaktował się z funkcjonariuszem policji informując, że powód mógł uszkodzić szlaban. Policjant poinformował go, że nie ma potrzeby zatrzymywania kierowcy, ponieważ spisano już jego dane. Gdy powoda zamierzano wypuścić okazało się, że system otwierania bramki zawiesił się, co wymagało jego zresetowania. Około godziny 23 30 powodowi pozwolono przejechać przez bramkę. Okoliczności te na obecnym etapie sprawy nie są sporne. Od chwili wyrwania przez powoda szlabanu do przepuszczenia go przez pracowników ochrony upłynęło około 23 minut. Dowód: nagranie z monitoringu (k. 91) W pozwanej spółce (...) funkcjonował jako wewnętrzna instrukcja podręcznik szefa zmiany. W myśl tej instrukcji w przypadku odmowy zapłaty za przejazd autostradą należało spisać dane osobowe kierowcy, po czym go wypuścić, a należności dochodzić w odrębnym postępowaniu. Dowód: zeznanie świadka G. (k. 350-351) Kierownik zmiany świadek W. G. i kasjerka świadek R. Ż. w dacie zdarzenia byli pracownikami pozwanej spółki (...), działającej jako operator autostrady na podstawie łączącej ją ze spółką (...) umowy. Okoliczności te na obecnym etapie sprawy nie są sporne. W świetle obiektywnego dowodu, jakim jest nagranie z monitoringu zeznanie powoda, jakoby uniósł on tylko lekko zagradzający mu wyjazd szlaban, jawi się jako nieprawdziwe. Nieprawdziwość jednego z istotniejszych elementów każe inaczej niż uczynił to Sąd Okręgowy ocenić i inne fragmenty jego zeznań, w tym w szczególności te, które pozostają w sprzeczności z innymi dowodami. Nie ma zatem żadnego racjonalnego powodu, by w konfrontacji z zeznaniami świadka G. przyjąć wersję powoda, że świadek ten czynności swe, polegające na odnotowaniu jego danych osobowych, wykonywał celowo opieszale. Przeciwko niej przemawia nie tylko zeznanie świadka G., ale i analiza zdarzeń w czasie owych 37 minut, jakie upłynęły od chwili pojawienia się powoda przy punkcie poboru opłat do jego powrotu z biura kierownika zmiany. W czasie tym powód najpierw rozmawiał z kasjerką, potem przeszedł do biura, gdzie odbył z kierownikiem pierwszą rozmowę, następnie udał się na posterunek policji autostradowej, gdzie też musiał wyjaśniać okoliczności zdarzenia i poczekać na odnotowanie jego danych, po czym wrócił do biura kierownika zmiany, gdzie jego dane także zostały spisane, by ostatecznie powrócić do samochodu. Nie było zatem czasu na celowo przewlekłe wykonywanie przez świadka G. jego czynności. Przechodząc do prawnej oceny opisanych wyżej zdarzeń, rozważyć trzeba w pierwszej kolejności wzajemne relacje między będącą jednym z podstawowych praw człowieka swobodą przemieszczania się a koniecznością organizacji poboru opłat za powszechne korzystanie z jakichś urządzeń lub jakiejś infrastruktury, w tym przypadku drogowej. Formalnie blokowanie dostępu do takiej infrastruktury narusza swobodę przemieszczania się, uzależniając realizację tego prawa od niezwłocznego uiszczenia opłaty, często jednostronnie potencjalnemu kontrahentowi narzucanej. Żaden przepis prawa nie stanowi wprost, że urządzenia w rodzaju szlabanów, kolczatek itp. (służące w założeniu nie tyle ograniczaniu swobody przemieszczania się, ile swoistemu zmuszaniu do uiszczenia opłaty) w przestrzeni publicznej mogą być instalowane; prawo zezwala jedynie na pobór opłat za korzystanie z niektórych części tej przestrzeni, jak czyni to na przykład ustawa o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym.
--- STRONA 8 ---
Instalowanie tych urządzeń stało się jednak powszechne, nie tylko na autostradach i nie tylko w Polsce; zjawisko to, nieraz w znacznie większej skali, występuje w całej Europie i w całym świecie. Coraz częstsze, zwłaszcza na parkingach płatnych, są szlabany automatyczne, przy których kierowca nie ma nawet możliwości podjęcia z obsługą dyskusji o zasadności pobierania opłaty, którą musi uiścić, jeśli chce się przemieścić bez wyłamania przeszkody. Powszechność i powszechna akceptowalność tego zjawiska, uzasadniona koniecznością masowego pobierania relatywnie niewielkich opłat, dochodzenie zapłacenia których od znacznej liczby osób na drodze sądowej podważałoby ich sens ekonomiczny, każe uznać je za pozaustawowy kontratyp, który wyłącza bezprawność zagrodzenia przejazdu. Oczywiste jest jednak, że blokowanie przejazdu nie jest bezprawne tylko przez taki czas, jaki niezbędny jest do uiszczenia opłaty lub do wyjaśnienia okoliczności umożliwiających pobranie opłaty w przyszłości. Kierowca (obywatel) decydujący się na odmowę uiszczenia opłaty, do pobrania której operator autostrady jest uprawniony, musi liczyć się z koniecznością uruchomienia pewnych procedur, które z natury rzeczy muszą czas jakiś potrwać. W tym kontekście konieczność przebywania przez powoda na punkcie poboru opłat przez pierwsze 37 minut, to jest do momentu, gdy po załatwieniu formalności powrócił on do swojego samochodu, nie ograniczała w sposób bezprawny jego swobody przemieszczania się, w tym okresie zatem nie doszło do naruszenia jego dóbr osobistych. Z chwilą jednak, kiedy dane jego zostały odnotowane, obowiązkiem pracowników pozwanej spółki (...) było niezwłoczne podniesienie zapory i wypuszczenie go. Ponowne uzasadnienie dla zablokowania powodowi wyjazdu pojawiło się, gdy ten wyłamał zaporę, blokada ta jednak straciła uzasadnienie, gdy funkcjonariusz policji autostradowej, świadek K., zalecił przepuszczenie go, gdyż dane jego są już odnotowane; oczekiwanie na zresetowanie urządzeń otwierających zaporę nie było konieczne, ponieważ – jak wynika z nagrania z monitoringu – pozostawała ona przez cały czas podniesiona. Teza skarżącej, że przetrzymywanie powoda było uprawnione w ramach tak zwanego zatrzymania obywatelskiego, nie wytrzymuje krytyki, to bowiem dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy tożsamości domniemanego sprawcy wykroczenia nie da się ustalić. W tym zakresie w całości należy podzielić stanowisko zaprezentowane w motywach skarżonego wyroku. Nie sposób ocenić, ile czasu minęło od wyłamania zapory do uzyskania stanowiska funkcjonariusza policji autostradowej, ale opierając się na doświadczeniu życiowym ocenić można, że wymagało to niewiele więcej niż 5 minut. W sumie zatem bezprawnie powód pozbawiony był możliwości opuszczenia punktu poboru opłat w B. przez około 25 minut. Odmienne częściowo od poczynionych przez Sąd Okręgowy ustalenia i powyższe rozważania prowadzić muszą do nieco innego niż wysnuty przez ten Sąd wniosku, że pozwana spółka (...) naruszyła wprawdzie dobro osobiste powoda, jakim jest stanowiąca element wolności swoboda przemieszczania się, naruszenie to nie miało jednak charakteru drastycznego i nie trwało długo. Obowiązana jest, oczywiście, na podstawie art. 24§1 k.c. dopełnić czynności potrzebnych do usunięcia skutków dokonanego naruszenia, w szczególności złożyć stosowne oświadczenie, jego treść i forma muszą być jednak dostosowane do charakteru stopnia tego naruszenia. Z tej przyczyny Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że wymagany przez powoda tekst przeprosin powinien być uzupełniony o przymiotnik „krótkotrwałe”, dzięki czemu oświadczenie stanie się do tego charakteru i stopnia adekwatne. Jednocześnie uznał Sąd Apelacyjny za niezbędne takie skorygowanie tekstu, by wolny był on od błędów (pisownia małą czy wielką literą). Nie znajdowało żadnego uzasadnienia żądanie opublikowania przeprosin na łamach ogólnopolskiego dziennika. Samo zdarzenie rozegrało się z udziałem kilku osób i nie miało charakteru publicznego. Okoliczność, że z jakichś przyczyn zainteresowały się nim media, nie jest wystarczającą przyczyną do tego, by podmiot obowiązany do przeprosin czynił to wobec publiczności nieporównanie większej niż owe kilka osób bezpośrednio biorących w nim udział. Żądanie pozwu w tym zakresie musiało zatem podlec oddaleniu. Oddaleniu podlec winno było również żądanie zapłaty określonej sumy na cel społeczny. Stanowiący w tym zakresie podstawę roszczenia art. 448 k.c. przewiduje jedynie możliwość zasądzenia, nie zaś obowiązek, pozostawiając tę kwestię do uznania sądu orzekającego, oczywiście przy konieczności uwzględnienia okoliczności konkretnej sprawy. Zasądzenie w przypadku naruszenia dóbr osobistych odpowiedniej sumy na cel społeczny ma – w przeciwieństwie do przewidzianego tą samą normą zadośćuczynienia dla pokrzywdzonego – funkcję głównie (jeśli nie wyłącznie) represyjną, stosowane być zatem winno w przypadku znacznego stopnia naruszenia dóbr osobistych i znacznego
--- STRONA 9 ---
natężenia złej woli sprawcy tego naruszenia, tymczasem – jak wywiedzione to zostało wyżej – w sprawie niniejszej takie okoliczności nie zaistniały. Wobec oddalenia powództwa o zapłatę zbędne stało się odnoszenie do podniesionego w apelacji zarzutu obrazy art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c. Korekta zaskarżonego wyroku pociągnąć za sobą musiała stosowną modyfikację rozstrzygnięcia o kosztach procesu, którego podstawą stała się w tej sytuacji norma art. 100 k.p.c. Powód ze swoim żądaniem utrzymał się w około 25%, winien zatem ponieść 75% kosztów. Suma kosztów poniesionych przez powoda i przez spółkę (...) wyniosła 7154,-zł, z czego na pozwaną winno przypaść 1787,-zł. Po odjęciu tej kwoty od wynoszących 2777,-zł poniesionych przez nią kosztów otrzymuje się 990,-zł, które powód winien jej zwrócić. Dokonana zmiana rozstrzygnięcia o kosztach czyni bezzasadnym zażalenie powoda, choć trafnie podnosił on, że w swoim orzeczeniu Sąd Okręgowy pominął uiszczoną przezeń opłatę od roszczenia majątkowego w wysokości 1000,-zł. Uwzględnieniu podlegało natomiast zażalenie pozwanej spółki (...). Nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że istniały w tym przypadku przesłanki do zastosowania art. 102 k.p.c. Uszło uwagi tego Sądu, że już po uzyskaniu w toku procesu informacji, że spółka ta wykonywanie czynności przy poborze opłat powierzyła osobie, która trudni się tym w zakresie swojej działalności zawodowej (gospodarczej), powód podtrzymywał swe wobec niej roszczenie, co wyłącza uznanie, iż zaistniały w sprawie szczególnie uzasadnione wypadki uzasadniające nieobciążanie go kosztami. Z powyższych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386§1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. oraz na podstawie art. 397§2 k.p.c. w związku z art. 385 k.p.c. i art. 397§2 k.p.c. w związku z art. 386§1 k.p.c. orzekł jak w sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego podstawę swą znajduje w normie art. 100 k.p.c. Skarżąca utrzymała się w drugiej instancji w około 75%, winna zatem ponieść w tej instancji 25% kosztów. Suma kosztów jej i powoda wyniosła 5380,-zł, z czego czwarta część to 1340,-zł. Pozwana spółka (...) łącznie z opłatą od apelacji poniosła koszty w kwocie 3490,-zł, winna zatem od powoda otrzymać wynoszącą 2150,-zł różnicę.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 598/10 I ACz 560/10 I ACz 852/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 listopada 20#art. 45§2 k.p.w.s.#art. 24 k.c.#art. 429 k.c.#art. 455 k.c.#art. 448 k.c.#art. 98 k.p.c.#art. 102 k.p.c.#art. 23 k.c.#art. 481 k.c.#art. 31 ust. 3 Konstytucji#art. 362 k.c.#art. 5 k.c.#art. 233§1 k.c.#art. 448 zdanie#art. 24§1 k.c.#art. 233§1 k.p.c.#art. 100 k.p.c.#art. 386§1 k.p.c.#art. 385 k.p.c.#art. 397§2 k.p.c.