§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
protokołu przejęcia, z uwagi na konflikt interesów. Negatywna opinia powódki była też podstawą żądania przez Zarząd Powiatu zmiany zawartej pomiędzy likwidatorem SP ZOZ w B. i A. Z

Wyrok I ACa 544/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lub

protokołu przejęcia, z uwagi na konflikt interesów. Negatywna opinia powódki była też podstawą żądania przez Zarząd Powiatu zmiany zawartej pomiędzy likwidatorem SP ZOZ w B. i A. ZOZ w B. umowy cesji wszystkich praw i ob

Teza / krótkie omówienie

protokołu przejęcia, z uwagi na konflikt interesów. Negatywna opinia powódki była też podstawą żądania przez Zarząd Powiatu zmiany zawartej pomiędzy likwidatorem SP ZOZ w B. i A. ZOZ w B. umowy cesji wszystkich praw i ob

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 544/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Zbigniew Grzywaczewski Sędzia: Sędzia: SA Jolanta Terlecka SA Alicja Surdy (spr.) Protokolant st.sekr.sądowy Anna Gąsiorowska po rozpoznaniu w dniu 24 listopada 2011 r. w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa E. P. przeciwko R. R. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Zamościu z dnia 7 lipca 2011 r., sygn. akt I C 50/11 uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Zamościu pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji odwoławczej. Sygn. akt I ACa 544/11 UZASADNIENIE W sprawie z powództwa E. P. przeciwko R. R. o ochronę dóbr osobistych Sąd Okręgowy w Zamościu wyrokiem z dnia 7 lipca 2011 r. oddalił powództwo i zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 377 zł tytułem kosztów procesu. W pozwie z dnia 14 stycznia 2011 r. powódka E. P. zarzucała, iż pozwany naruszył dobre imię, cześć oraz prawo do prywatności powódki w piśmie z dnia 18 października 2010 r., adresowanym do Okręgowej Izby Radców Prawnych w L., a przesłanym w dniu 20 października 2010 r. do wiadomości Starostwu Powiatowemu w B.. Wywodziła, że pozwany nie był podmiotem uprawnionym do sporządzenia przedmiotowego pisma, ponieważ nie był pracodawcą powódki. Treść pisma nie uzasadniała jego przesłania do Starostwa Powiatowego w B. z uwagi na brak kompetencji Starostwa do rozpoznania zawartego w piśmie wniosku, a samo pismo zawierało nieprawdziwe zarzuty, iż powódka była nielojalnym pracownikiem i nienależycie wykonywała swoje obowiązki. W związku z zarzucanym naruszeniem swoich dóbr osobistych powódka domagała się zobowiązania pozwanego do jej przeproszenia poprzez złożenie pisemnego oświadczenia o bliżej określonej treści oraz przekazania go powódce i obu adresatom pisma z dnia 18 października 2010 r. Wnosiła też o zasądzenie na jej rzecz od pozwanego kwoty 15.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu. Pozwany R. R. powództwa nie uznawał i wnosił o jego oddalenie podnosząc zarzut braku legitymacji biernej i wskazując, iż pozwanym w sprawie powinien być A. ZOZ w B.. Ponadto wywodził, iż podane w kwestionowanym przez powódkę piśmie fakty były prawdziwe a jego przesłanie do Starostwa Powiatowego w B. było podyktowane zamiarem poinformowania adresata o działaniach podjętych w celu rozwiązania konfliktowej dla A. ZOZ i Starostwa sytuacji, związanej z osobą powódki. Sąd Okręgowy ustalił i zważył co następuje: Powódka E. P. była od stycznia 2004 r. zatrudniona jako radca prawny w będącym jednostką organizacyjną Powiatu --- STRONA 2 --- Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w B. dalej (dalej: SP ZOZ), od 2009 r. w likwidacji. Jednocześnie pracowała jako radca prawny na etacie w Starostwie Powiatowym w B.. Po wszczęciu procedury likwidacyjnej SP ZOZ w B. powódka przygotowywała dokumentację niezbędną przy przetargu, była też z ramienia (...) członkiem komisji przetargowej mającej na celu wyłonienie dzierżawcy majątku zlikwidowanego SP ZOZ. Do przetargu przystąpiła m.in. (...) Szpitale spółka z o.o. w L., organ założycielski A. ZOZ w B., który ostatecznie przejął majątek zlikwidowanego SP ZOZ i jego pracowników. Powódka uczestniczyła w rokowaniach ze spółką z o.o. (...) i opiniowała w imieniu Starostwa treść umowy dzierżawy. (...) Szpitale spółki z o.o. w L. w czasie prac komisji przetargowej wielokrotnie zwracali członkom Zarządu Powiatu uwagę na konflikt interesów dotyczący ich zdaniem osoby powódki, jako radcy prawnego jednocześnie likwidowanego ZOZ i Starostwa. Powódka nie widziała jednakże potrzeby wyłączenia się od jakichkolwiek czynności, ani po stronie starostwa ani po stronie ZOZ. W tym czasie również likwidator SP ZOZ w B. zwracał Staroście Powiatu uwagę na konflikt interesów w związku z pracą powódki w obu tych podmiotach. Zarzucał, że SP ZOZ w prowadzonych w czasie realizacji procedury likwidacyjnej postępowaniach sądowych (pracowniczych, cywilnych, czy egzekucji z majątku szpitala) nie uzyskuje od powódki właściwej obsługi prawnej. Ostatecznie likwidator zrezygnował z usług powódki jako pełnomocnika w postępowaniach sądowych i za radą Starosty skorzystał z usług zewnętrznej kancelarii prawnej. Po interwencji likwidatora także na posiedzeniach Zarządu Powiatu pojawiał się inny radca prawny. Jak ustalił Sąd Okręgowy umowa dzierżawy majątku SP ZOZ przez A. ZOZ w B. została podpisana w dniu 28 czerwca 2010 r., a faktyczne przejęcie przedmiotu dzierżawy nastąpiło w dniu 7 października 2010 r. Powódka wraz z innymi pracownikami SP ZOZ stała się pracownikiem A. ZOZ i wówczas okazało się, że tuż przed sfinalizowaniem przejęcia powódka jako jedyny pracownik zmieniła swoją umowę o pracę poprzez wprowadzenie 12 miesięcznego okresu wypowiedzenia. Przed formalnym przejęciem SP ZOZ powódka odmówiła również przedstawienia pozwanemu R. R., wspólnikowi i prezesowi Zarządu (...) Szpitale spółki z o.o., opinii w przedmiocie protokołu przejęcia, z uwagi na konflikt interesów. Negatywna opinia powódki była też podstawą żądania przez Zarząd Powiatu zmiany zawartej pomiędzy likwidatorem SP ZOZ w B. i A. ZOZ w B. umowy cesji wszystkich praw i obowiązków SP ZOZ wynikających z umów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Według powódki zawarta umowa rażąco naruszała prawo i nie zabezpieczała interesów Starostwa. Nowa umowa, uwzględniająca uwagi powódki, została z kolei zakwestionowana przez dyrektora Oddziału (...) w L. i ostatecznie dyrektor NFZ wyraził zgodę na zawarcie umowy cesji w jej pierwotnej wersji. W A. ZOZ w B., po dniu 7 października 2010 r., powódka pojawiła się w pracy dwukrotnie, poza tym skorzystała z urlopu wypoczynkowego i przebywała na zwolnieniach lekarskich. W dniu 20 stycznia 2011 r. powódka złożyła oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę z A. ZOZ w B., bez wypowiedzenia. Wcześniej, a mianowicie w dniu 18 października 2010 r., R. R. prezes zarządu (...) Szpitale spółki z o.o. w L. oraz wiceprezes zarządu --- STRONA 3 --- tej spółki (...), skierowali do Okręgowej Izby Radców Prawnych w L. pismo zawierające wniosek o wydanie opinii w związku z zamiarem wypowiedzenia powódce umowy o pracę z uwagi na istniejący i pogłębiający się konflikt interesów. W piśmie wskazano, że powódka była jednocześnie zatrudniona na stanowisku radcy prawnego w SP ZOZ w B. przejętym przez A. ZOZ oraz w Starostwie Powiatowym w B., co w ocenie autora pisma stanowiło o istnieniu konfliktu interesów i wywoływało wątpliwości co do etyczności postępowania powódki. Podniesiono również, że powódka odmówiła przedstawienia w wykonaniu polecenia jej nowego pracodawcy określonej opinii, wnosząc o wyłączenie z uwagi na konflikt interesów. W ocenie przedstawicieli pracodawcy powódki, nie była ona w stanie w pełnym zakresie wypełniać swoich obowiązków, tym bardziej, że już wcześniej miała świadomość istnienia takiego konfliktu. Była bowiem odpowiedzialna za przygotowanie i negocjowanie ze spółką (...) umowy dzierżawy szpitala. Jednocześnie na kilka tygodni przed podpisaniem umowy dzierżawy, powódka uzyskała zmianę własnej umowy o pracę z wydłużeniem okresu wypowiedzenia do 12 miesięcy. Pismo zawierało również wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Wobec tego, że powódka była również zatrudniona w Starostwie Powiatowym, przedmiotowe pismo zostało przesłane do wiadomości Zarządu Powiatu, który nie zwołał w sprawie powódki nadzwyczajnego posiedzenia. Powódka jest nadal zatrudniona w Starostwie Powiatowym w B. na stanowisku radcy prawnego. Okręgowa Izba Radców Prawych w L. nie nadała właściwego biegu wnioskom zawartym w piśmie z dnia 18 października 2010 r. ze względu na to, że nie zostały one złożone przez podmiot uprawniony (nie przez A. ZOZ). W ustalonym stanie faktycznym powództwo, którego podstawę stanowił przepis art. 24 k.c., nie było w ocenie Sądu Okręgowego zasadne. Przepis art. 24 § 1 k.c. stanowi, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Sąd Okręgowy podkreślił, że z brzmienia powołanego przepisu wynika, iż przesłanką konieczną uzyskania ewentualnej ochrony dóbr osobistych jest bezprawny charakter działania zagrażającego lub naruszającego określone dobro osobiste, tj. jego sprzeczność z przepisami prawa oraz zasadami współżycia społecznego. O tym czy w danej sytuacji faktycznie doszło do naruszenia dobra osobistego decydują kryteria obiektywne, a nie wyłącznie subiektywne odczucie osoby uważającej się za pokrzywdzoną. Sąd Okręgowy podkreślił, że powódka wskazywała, że działalnie pozwanego naruszyło jej dobre imię, godność, cześć i prawo do prywatności. Wyjaśnił, że cześć człowieka obejmuje dwa aspekty: godność (cześć wewnętrzną), która konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi, a jej naruszenie może polegać na ubliżeniu komuś lub obraźliwym zachowaniu wobec niego oraz dobre imię (cześć zewnętrzna), którego naruszenie polega na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, --- STRONA 4 --- które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Może tu chodzić zarówno o rozpowszechnianie wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, jak i wyrażanie ujemnej oceny jej działalności. Prawo do prywatności należy traktować jako prawo każdej osoby do samodzielnego i wyłącznego decydowania o tym, w jakim zakresie chce zachować swą anonimowość, a jakie informacje mogą być udostępniane osobom trzecim. Pojęcie prywatności obejmuje wszelkie wartości człowieka jako osoby. Naruszenie prywatności może dotyczyć ciała, osobowości i jej przymiotów, życia człowieka i sfery jego działalności oraz stosunków z innymi osobami. Stosując przepisy prawa do ustalonego stanu faktycznego Sąd Okręgowy stwierdził, iż nie znalazł podstaw do uznania, że pozwany dopuścił się naruszenia dóbr osobistych powódki ani by zaistniały przesłanki do udzielenia powódce stosownej ochrony oraz przyznania zadośćuczynienia stosownie do art. 448 k.c., i że przemawiało za tym kilka przyczyn. Po pierwsze powódka jako stronę pozwaną wskazała osobę fizyczną - R. R., a pozwany skutecznie podniósł zarzut braku biernej legitymacji procesowej. Pismo z dnia 18 października 2010 r. nie zostało bowiem sporządzone przez R. R. jako osobę fizyczną. Pozwany działał wówczas jako przedstawiciel spółki zatrudniającej powódkę, a zatem nie w swoim imieniu, tylko jako organ spółki. Wprawdzie pozwany jest prezesem zarządu (...) Szpitale spółki z o.o. w L. będącej organem założycielskim A. ZOZ w B., który jako pracodawca powódki był faktycznie uprawniony do podjęcia działań prowadzących do rozwiązania umowy o pracę z powódką, a czynności te winien podjąć jego organ (dyrektor). Jednak niezależnie od powyższego, jak i bez potrzeby ustalania od którego podmiotu pochodziło faktycznie pismo z dnia 18 października 2010 r. sporządzone na papierze z nagłówkiem A. ZOZ w B. a podpisane przez członków zarządu (...) Szpitale spółki z o.o. w L., R. R. podpisując pismo nie działał samodzielnie, we własnym imieniu, a tym samym nie naruszył dóbr osobistych powódki jako osoba fizyczna. Zgodnie z zasadą reprezentacji spółki działał jako jej organ w imieniu i na rzecz spółki zatrudniającej powódkę, obok drugiego członka jej zarządu. Nie można przy tym uznać, że było to działanie bezprawne wobec wadliwego podpisania pisma skierowanego do Okręgowej Izby Radców Prawnych w L.. Pozwany sam przyznał się do błędu w tym zakresie i wyjaśnił, iż błąd ten wynikał z faktu, że do reprezentowania (...) Szpitale spółki z o.o. w L., organu założycielskiego A. ZOZ w B. oraz A. ZOZ w B., faktycznego pracodawcy powódki, uprawnione były te same osoby, a mianowicie R. R. i K. S., którzy potwierdzili przed sądem zasadność sformułowań zawartych w przedmiotowym piśmie i zaprzeczyli aby zamierzali w ten sposób zdyskredytować powódkę. Niezależnie od stwierdzonego braku biernej legitymacji procesowej pozwanego R. R. Sąd Okręgowy przyjął, że na podstawie zebranego materiału należało stwierdzić, iż powódka nie udowodniła naruszenia jej dóbr osobistych. Wskazał, że skierowane do Okręgowej Izby Radców Prawnych w L. pismo z dnia 18 października 2010 r. sporządzone zostało na podstawie art. 19 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (t. j. Dz.U. --- STRONA 5 --- z 2010 r., Nr 10, poz. 65, ze zm.) stanowiącego, iż rozwiązanie stosunku pracy za wypowiedzeniem z radcą prawnym przez jednostkę organizacyjną z powodu nienależytego wykonywania obowiązków radcy prawnego wynikających z przepisów ustawy może nastąpić po uprzednim zasięgnięciu opinii rady okręgowej izby radców prawnych. Przedmiotowe pismo zostało sporządzone po tym, gdy na podstawie dotychczasowych kontaktów z powódka jako radcą prawnym SP ZOZ w B. w likwidacji oraz Starostwa Powiatowego w B., nowy pracodawca powódki A. ZOZ w B. uznał, że dalsza współpraca z powódką nie będzie możliwa z uwagi na konflikt interesów. Zatem w tym zakresie pracodawca powódki działał na podstawie przepisów obowiązującego prawa. Dodatkowo Sąd Okręgowy stwierdził, że przedmiotowe pismo zawierało podstawy planowanego rozwiązania umowy o pracę z powódką, tj. wskazywało przykłady konfliktu interesów jaki zaistniał w związku z tym, że powódka jednocześnie świadczyła pracę w charakterze radcy prawnego dla Starostwa Powiatowego SP ZOZ w B. (potem SP ZOZ w likwidacji). Na ten konflikt interesów zwracał uwagę likwidator SP ZOZ w B. w likwidacji, czynili to również przedstawiciele (...) Szpitale spółki z o.o. w L.. Jednak Zarząd Powiatu poprzestał na rozmowie z powódką, a sama powódka nie dostrzegała potrzeby wyłączenia się z udziału w komisji przetargowej. Natomiast po przejęciu SP ZOZ w likwidacji przez A. ZOZ odmówiła nowemu dzierżawcy opracowania określonej opinii, powołując się na konflikt interesów. Taka postawa powódki mogła zostać uznana za nieprofesjonalną, skutkującą utratą zaufania do powódki przez jej nowego pracodawcę. Zwłaszcza, gdy w okresie likwidacji SP ZOZ w B. i działania komisji przetargowej powódka koncentrowała się na świadczeniu usług prawnych na rzecz Starostwa i jej działania były odbierane jako podejmowane jedynie w interesie Starostwa, co w sytuacji, gdy na tym etapie interesy obu pracodawców powódki, tj. Starostwa i SP ZOZ w likwidacji przestały być zasadniczo zbieżne, skutkowało zaprzestaniem dbania przez powódkę o dobro SP ZOZ w likwidacji. Dodatkowo powódka, jako jedyny spośród przejmowanych przez A. ZOZ w B. pracownik SP ZOZ w B. w likwidacji, w tajemnicy przed likwidatorem SP ZOZ oraz przedstawicielami (...) Szpitale spółki z o.o. w L., zawarła tuż przed sfinalizowaniem przejęcia aneks do umowy o pracę, przedłużając okres wypowiedzenia z trzech do dwunastu miesięcy. Skoro zaś w piśmie z dnia 18 października 2010 r. zostały przytoczone okoliczności faktyczne uzasadniające stanowisko A. ZOZ w przedmiocie rozwiązania umowy o pracę z powódką, tak aby Okręgowa Izba Radców Prawnych w L. mogła się do nich oraz do zamiaru A. ZOZ wypowiedzenia umowy ustosunkować, to działanie pozwanego nie mogło być bezprawne tylko dlatego, że pismo zostało podpisane przez osoby nieuprawnione, tj. członków zarządu (...) Szpitale spółki z o.o. w L. a nie dyrektora A. ZOZ w B.. Sąd Okręgowy powołał ponadto stanowisko judykatury, zgodnie z którym nie narusza godności osobistej pracownika krytyczna ocena wykonania przez niego zleconych mu konkretnych zadań, nawet jeżeli ocena przełożonego okazała się niesłuszna, lecz nie prowadzi do krzywdzącej pracownika dyskwalifikacji zawodowej --- STRONA 6 --- i nie zawiera zbędnych sformułowań, wykraczających poza potrzebę w ramach konkretnej czynności, podjętej w wewnętrznej działalności podmiotu zatrudniającego. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1973 r. I PR 493/73, OSNC 1974/9/156). Także przesłanie przedmiotowego pisma do wiadomości Zarządu Powiatu (...) nie naruszało w ocenie Sądu Okręgowego prawa. Powódka była zatrudniona w Starostwie, a podstawą planowanego rozwiązania z nią umowy o pracę była utrata zaufania do powódki jako radcy prawnego, z uwagi na istniejący konflikt interesów. Arion ZOZ wychodził z założenia, że drugi pracodawca powódki winien wiedzieć o planowanym przez niego rozwiązaniu umowy o pracę z powódką, jego podstawach i podjętych w związku z tym działaniach, mających oparcie w przepisach ustawy o radcach prawnych (art. 19 i art. 3 ust. 3) oraz Kodeksie Etyki Radcy Prawnego (art. 19, art. 20 i art. 21 lit. a). Przedstawienie pisma drugiemu pracodawcy miało jedynie cel informacyjny. Pozwany R. R. nie może też ponosić odpowiedzialności za to, że w Starostwie z dotyczącym powódki pismem A. ZOZ do Okręgowej Izby Radców Prawnych w L. zapoznał się szerszy krąg osób niżby wynikało to z obowiązujących w Starostwie zasad obiegu pism. Tym samym nie znalazł potwierdzenia zarzut powódki o upublicznieniu przez pozwanego informacji o rzekomej nielojalności powódki, jako pracownika, który nierzetelnie wykonywał swoje obowiązki. Zwłaszcza, że zastrzeżenia co do niejasnej roli powódki, jako radcy prawnego dwóch podmiotów o niekoniecznie zbieżnych interesach i ocenie jej pracy jako radcy prawnego SP ZOZ w likwidacji, były podnoszone wobec Zarządu Powiatu już w okresie likwidacji SP ZOZ oraz funkcjonowania komisji przetargowej i były wówczas znane powódce. Sąd Okręgowy wskazał ponadto, że pismo z dnia 18 października 2010 r. zawierało ocenę pracy powódki, jako radcy prawnego w A. ZOZ w B., z podaniem konkretnych przykładów, które w ocenie tego pracodawcy świadczyły o jej nielojalności jako pracownika, i które wpłynęły na utratę przez tego pracodawcę zaufania do powódki. Powódka zaś nie udowodniła, że przedmiotowe pismo zawierało nieprawdziwe sformułowania, że okoliczności w nim podane nie miały miejsca, że jego treść odbiega od rzeczywistości. Jak podniósł też Sąd Okręgowy, istotne jest też to, że przedmiotowe pismo nie wpłynęło negatywnie na przebieg zawodowej kariery powódki. Wszystkie powyższe okoliczności i rozważania uzasadniały w ocenie Sądu Okręgowego oddalenie powództwa jako nieuzasadnionego. Na ocenę merytorycznej zasadności powództwa nie miało też wpływu wystąpienie przez powódkę z prywatnym aktem oskarżenia za opublikowanie w Internecie artykułu „Czy zachodzi konflikt interesów ?”, odnoszącym się w pewnym stopniu do okoliczności podnoszonych w niniejszej sprawie. Zawarcie ugody przez powódkę z oskarżonym, osobą trzecią i umorzenie postępowania karnego nie miało istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej. Wobec oddalenia powództwa Sąd Okręgowy orzekł o kosztach procesu na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z § 11 pkt 1 ppkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (DZ.U. Nr 163, poz. 1348, ze zm.) W apelacji powódka E. P., zaskarżając wyrok --- STRONA 7 --- w całości, zarzucała: 1. Naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 24 § 1 k.c., polegające na sprzecznym z utrwalonymi poglądami orzecznictwa przyjęciu, że po stronie pozwanego zachodzi brak legitymacji procesowej biernej; 2. Naruszenie prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 24 § 1 k.c. w związku z art. 19 ust. 1 ustawy o radcach prawnych, poprzez przyjęcie, że skierowanie Okręgowej Izby Radców Prawnych w L. pisma z dnia 18 października o zamiarze wypowiedzenia stosunku pracy z powódką nie było bezprawne i nie naruszało dóbr osobistych powódki w sytuacji, gdy pismo to nie pochodziło od podmiotu zatrudniającego powódkę, gdy pozwany nie był reprezentantem pracodawcy powódki, a ponadto gdy działając sprzecznie z prawem skierował pismo do innego pracodawcy powódki; 3. Naruszenie przepisów postępowania cywilnego, mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 316 § k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów w następstwie błędów logicznego rozumowania i pominięcia dowodów prowadzących do odmiennych niż przyjęte w zaskarżonym wyroku wniosków, a w konsekwencji do uznania, że zarzuty stawiane powódce w przedmiotowym piśmie są prawdziwe, a działanie pozwanego ma prawne umocowanie. We wnioskach apelacji powódka wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje: Apelacji powódki E. P. nie można odmówić słuszności. W szczególności apelująca zasadnie podnosi, że Sąd Okręgowy sprzecznie z poglądami orzecznictwa uznał, że osoba fizyczna naruszająca dobro osobiste innej osoby może w procesie o ochronę tego dobra skutecznie bronić się jedynie tym, że działała nie we własnym imieniu, lecz jako organ osoby prawnej, a zatem w jej imieniu i na jej rzecz. W orzecznictwie nie budzi wątpliwości pogląd, że „dopuszczalna jest odpowiedzialność osób fizycznych, które naruszyły cudze dobra osobiste pełniąc funkcję organu osób prawnych i występując w tym charakterze” oraz, że „osoba działająca jako przedstawiciel instytucji lub przełożony nie jest uprawniona do usprawiedliwiania naruszenia dóbr osobistych innej osoby, takich jak cześć czy dobre imię, obowiązkami związanymi z pełnioną funkcją.” (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2007 r., V CSK 249/07; LEX nr 449837 i nr (...)). Sąd Najwyższy wskazał ponadto, iż okoliczność, że osoba reprezentująca przedsiębiorstwo lub inną jednostkę organizacyjną działa – naruszając cudze dobro osobiste – w takim charakterze, nie zwalnia tej osoby od odpowiedzialności wobec pokrzywdzonego przewidzianej w art. 24 § 1 k.c.; w takim wypadku stroną pozwaną w procesie o ochronę dobra osobistego może być zarówno wymieniona osoba, jak i jednostka, którą ona reprezentowała, według wyboru osoby, której dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 1980 r., I V CR 475/80; LEX nr 2632 oraz z dnia 3 grudnia 2010 r., I PK 120/10, LEX nr 738391). Powódka kategorycznie twierdziła, co Sąd Okręgowy podkreślił, że pozywa R. R. jako osobę fizyczną, a zatem skorzystała z przysługującej jej możliwości wyboru pozwanego a R. R. nie mógł bronić się skutecznie w niniejszym --- STRONA 8 --- procesie o ochronę dóbr osobistych powódki zarzutem braku biernej legitymacji procesowej. Słuszny jest tym samym pierwszy zarzut apelacji naruszenia art. 24 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie wskutek uznania, że skoro pozwany podpisał pismo z dnia 18 października 2010 r. jako prezes zarządu (...) Szpitale spółki z o.o. w L., wspólnie z drugim członkiem zarządu tej spółki, to nie może ponosić odpowiedzialności za ewentualne naruszenie dóbr osobistych powódki w tym piśmie. Za takie naruszenie mogłaby bowiem odpowiadać jedynie spółka, a skoro powódka nie pozwała spółki, to jej powództwo podlega oddaleniu wskutek braku legitymacji procesowej biernej pozwanego. Dalszym skutkiem uznania zasadności pierwszego zarzutu apelacji jest przyjęcie, że Sąd Okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy, a tym samym zasadny jest wniosek apelacji o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania stosownie do art. 386 § 4 k.p.c. Oddalenie powództwa z uwagi na przyjęcie braku legitymacji procesowej strony, której oceny sąd drugiej instancji nie podziela, jest jednym z przykładów nie rozpoznania istoty sprawy wskazywanych w orzecznictwie i doktrynie. Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie wskazuje poza tym, że oceny, czy sąd pierwszej instancji rozpoznał istotę sprawy dokonuje się na podstawie analizy żądań pozwu i przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę rozstrzygnięcia. Pogląd ten uzasadnia przyjęcie, że dokonana przez Sąd Okręgowy w dalszym toku rozważań merytoryczna ocena zasadności powództwa, w następstwie której Sąd ten przyjął, że sporządzenie pisma z dnia 18 października 2010 r. oraz przesłanie tego pisma do Okręgowej Izby Radców Prawnych w L. oraz do Zarządu Powiatu w B. nie narusza w okolicznościach sprawy dóbr osobistych powódki i nie uzasadnia przyznania powódce ochrony na podstawie art. 24 § 1 k.c. i art. 448 k.c., również nie jest rozpoznaniem istoty sprawy. Przede wszystkim dlatego, że Sąd Okręgowy oparł swoje rozważania w tym zakresie na założeniu, że pismo z dnia 18 października 2010 r. pochodziło od pracodawcy powódki. Założenie to było istotne dla uznania zgodności z prawem, a mianowicie z art. 19 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (t. j. Dz.U. z 2010 r., Nr 10, poz. 65, ze zm.), działania pracodawcy polegającego na skierowaniu przedmiotowego pisma do Okręgowej Izby Radców Prawnych w L.. Zaś apelująca zasadnie podnosi, że R. R. nie był pracodawcą powódki oraz, że pracodawcą powódki nie była (...) Szpitale spółka z o.o. w L., jako prezes zarządu której pozwany podpisał przedmiotowe pismo. Zasadnie też wywodzi apelująca, że zebrany materiał nie upoważniał do przyjęcia, że pozwany R. R. mógł w zakresie omawianych kompetencji działać jako reprezentant (członek organu) rzeczywistego pracodawcy powódki, tj. Arion ZOZ w B., skoro ze złożonego do akt odpisu rejestru tego podmiotu wynika, że uprawnienia w zakresie jego reprezentacji przysługują jego dyrektorowi K. S.. Fakt, że R. R. sporządzając, podpisując oraz przesyłając pismo z dnia 18 października 2010 r. do Okręgowej Izby Radców Prawnych w L. oraz do Starostwa Powiatowego w B., nie działał jako pracodawca powódki, jest istotny o tyle, że z tego względu nie było podstaw do przyjęcia w okolicznościach sprawy, że wykonywał on uprawnienia wynikające z art. 19 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych ani do powołania poglądu orzecznictwa, zgodnie z którym nie narusza godności --- STRONA 9 --- osobistej pracownika krytyczna ocena wykonania przez niego zleconych mu konkretnych zadań, nawet jeżeli ocena przełożonego okazała się niesłuszna, lecz nie prowadzi do krzywdzącej pracownika dyskwalifikacji zawodowej i nie zawiera zbędnych sformułowań, wykraczających poza potrzebę w ramach konkretnej czynności, podjętej w wewnętrznej działalności podmiotu zatrudniającego. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1973 r. I PR 493/73, OSNC 1974/9/156). Powyższe poglądy dotyczą działania pracodawcy naruszającego jedno z dóbr osobistych, który ochrony domagała się powódka, a mianowicie godności osobistej (czci wewnętrznej). Poza tym ograniczają dopuszczalność krytycznych, nawet niesłusznych ocen wykonywania przez pracownika konkretnych zadań, jedynie do wewnętrznej działalności podmiotu zatrudniającego i ram zakreślonych potrzebami konkretnej sytuacji. Zatem, nie odnosiły się do faktu wysłania przedmiotowego pisma do wiadomości Starostwu Powiatowemu, jak i automatycznie nie mogły zostać odniesione do zarzucanego także przez powódkę naruszenia dobrego imienia i prawa do prywatności. Sąd Okręgowy stosując przepis art. 24 § 1 k.c. do ustalonego stanu faktycznego pominął bowiem, że: Po pierwsze, powódka zarzucała naruszenie czci, a zatem godności osobistej i dobrego imienia, oraz prawa do prywatności. Wprawdzie Sąd wskazał na czym generalnie polega naruszenie każdego z tych dóbr, ale już nie oceniał w odniesieniu do każdego z nich odrębnie, czy w okolicznościach sprawy zostało ono naruszone. Jak zasadnie wskazał Sąd Okręgowy, odwołując się do poglądów doktryny i orzecznictwa, cześć człowieka obejmuje dwa aspekty: dobre imię (cześć zewnętrzna) i godność (cześć wewnętrzna). Godność konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości człowieka i oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Jej naruszenie (zniewaga) polega z reguły na ubliżeniu komuś lub obraźliwym zachowaniu wobec niego. Naruszenie dobrego imienia (zniesławienie) polega na pomówieniu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć daną osobę w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Może być skutkiem zarówno rozpowszechniania wiadomości określonej treści, która stanowi zarzut pod adresem jednostki, jak i wyrażania ujemnej oceny jej działalności. Niejednokrotnie naruszanie czci przejawia się w obu tych aspektach. Nie budzi też wątpliwości, że ochrona czci przysługuje również pracownikowi, a pracodawca jest obowiązany szanować godność i inne dobra osobiste pracownika (art. 11 1 k.p.). Dobra osobiste pracownika nie stanowią odrębnej kategorii w ramach dóbr osobistych człowieka, jednak do ich naruszenia dochodzi z reguły w specyficzny sposób, związany z podporządkowaniem pracownika pracodawcy. Naruszenie czci może nastąpić zarówno publicznie, jak i prywatnie, w wypowiedzi ustnej lub pisemnej, np. może nastąpić w wywiadzie, opinii o pracowniku. Do naruszenia dóbr osobistych pracownika może dojść w toku lub w związku z postępowaniem dyscyplinarnym. Dla zniesławienia, a więc naruszenia dobrego imienia, konieczne jest zakomunikowanie zarzutu osobie trzeciej. Przy zniewadze wystarczające jest powzięcie o niej wiadomości przez samego poszkodowanego, np. w toku rozmowy w cztery oczy. Prawo do prywatności wyraża się w zakazie samowolnego wkraczania w sferę prywatności człowieka, która obejmuje wszelkie wartości człowieka jako osoby, m.in. osobowość człowieka i jej przymioty, życie człowieka i sfery jego działalności, stosunki z innymi osobami. Tradycyjnie pojmowana prywatność --- STRONA 10 --- odnosi się przede wszystkim do sfery intymnej i prywatnej, obejmujących sprawy osobiste dotyczące stanu zdrowia jednostki i jej życia seksualnego, rodzinnego, życia w społeczeństwie. Jednak w doktrynie pojawiają się tendencje do objęcia sferą prywatności także sfery osobistej, która chroni prawo jednostki do samookreślenia, w szczególności tworzenia publicznego i zawodowego wizerunku, a tym samym do decydowania o tym, czy i w jakim zakresie dana osoba udostępnia osobom trzecim informacje ze swego życia osobistego. Zatem uzasadnione jest uznanie, iż prywatność odnosi się nie tylko do faktów związanych z życiem rodzinnym jednostki, ale i z jej życiem społecznym i zawodowym. Ochrona prywatności jest szersza od ochrony czci, ponieważ przysługuje także wtedy gdy nie wiąże się z negatywną oceną osoby oraz polega na podawaniu informacji prawdziwych o niej. Przejawami wkraczania w sferę prywatności jest m.in. przedstawianie osoby w fałszywym świetle czy ujawnianie bez jej zgody informacji z życia prywatnego, choć zakres ochrony będzie w tym przypadku różny w zależności od tego jakiej sfery prywatności ujawnione informacje dotyczą. Według dotychczasowych poglądów orzecznictwa sfera intymna podlega bowiem bezwzględnej ochronie przed dostępem osób trzecich, ale pozostałe sfery prywatności nie podlegają ochronie absolutnej, przed każdym naruszeniem, niezależnie od okoliczności w jakich ono się aktualizuje. W świetle powyższego nie budzi też wątpliwości, że określone działalnie może naruszać jednocześnie różne dobra osobiste danej osoby, np. cześć i prawo do prywatności. Ale w niektórych okolicznościach dane działanie, które nie będzie naruszać czci, będzie mogło naruszać inne dobra osobiste danej osoby, np. prawo do prywatności. Po drugie, Sąd Okręgowy pominął, że powódka wiąże naruszenie czci w obu jej aspektach oraz prawa do prywatności z treścią jednego pisma z dnia 18 października 2010 r., ale jednocześnie z dwoma zachowaniami pozwanego dotyczącymi tego pisma, a mianowicie jego przesłaniem do Okręgowej Izby Radców Prawnych w L. oraz do Starostwa Powiatowego w B.. Dla oceny czy doszło do naruszenia godności osobistej powódki wystarczająca jest ocena treści przedmiotowego pisma, przez ustalenie czy zawierało ono informacje stanowiące zniewagę dla powódki. Z kolei ocena czy doszło naruszenia dobrego imienia powódki wymagała rozważenia czy przedmiotowe pismo zawierało informacje pomawiające powódkę o takie postępowanie lub właściwości, które mogą narazić powódkę na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywanego zawodu i czy informacje te zostały upublicznione, tj. podane do wiadomości osób trzecich, bez względu na ich krąg. Podobnej oceny treści pisma i oceny postępowania pozwanego z nim należało dokonać w związku z zarzutem naruszenia prawa do prywatności, jak należy rozumieć poprzez nieuprawnione upublicznienie informacji dotyczących życia zawodowego powódki. Oczywiście ocena czy przedmiotowe pismo naruszało dobra osobiste powódki winna nastąpić według powołanego przez Sąd Okręgowy kryterium obiektywnego a ocena użytych w piśmie sformułowań powinna uwzględniać nie tylko ich dosłowne brzmienie ale również kontekst. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 2002 r., IV CKN 1076/00, LEX nr 57208). Przy ustalaniu czy doszło do naruszenia wszystkich, żadnego czy niektórych --- STRONA 11 --- ze wskazanych przez powódkę dóbr osobistych i jakimi konkretnie działaniami pozwanego, odniesionymi do poszczególnych dóbr, kryteria te powinny zostać uwzględnione. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku odnosi się zaś do ogólnego pojęcia dobra osobistego i zawiera stwierdzenie, że nie zostało naruszone. Powołuje się na działanie w ramach kompetencji oraz na prawdziwość zarzutów zawartych w przedmiotowych piśmie, przy jednoczesnym stwierdzeniu, że powódka nie udowodniła, że zawarte w tym piśmie zarzuty nie były prawdziwe. Powódka zaś zasadnie wywodzi, że w tym zakresie ciężar dowodu na niej nie spoczywał. Po trzecie, Sąd Okręgowy pominął bowiem, iż konstrukcja art. 24 § 1 k.c. opiera się na domniemaniu bezprawności działania naruszającego cudze dobro osobiste, co ma wpływ na rozkład ciężaru dowodu w sprawie o ochronę dóbr osobistych. Jak przyjął Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi ustalić, czy działanie pozwanego było bezprawne. Dowód, że dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, ciąży na osobie poszukującej ochrony prawnej na podstawie art. 24 k.c. Natomiast na tym, kto podjął działanie zagrażające dobru osobistemu innej osoby lub naruszające to dobro, spoczywa ciężar dowodu, że nie było ono bezprawne. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2004 r. V CK 609/03 LEX nr 109404; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2011 r. II CSK 431/10, LEX nr 784917; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 2007 r.; I CSK 292/06; LEX nr 308851). Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy pojęcie bezprawności w rozumieniu art. 24 § 1 k.c. jest szerokie. Obejmuje zarówno sprzeczność działania naruszającego cudze dobro osobiste z przepisami prawa stanowionego, jak i z zasadami współżycia społecznego. Zgodnie z utrwalonymi poglądami orzecznictwa i doktryny do przesłanek wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych należy zaliczyć zgodę uprawnionego, wykonywanie prawa podmiotowego, nadużycie prawa podmiotowego osobistego (w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego), działanie na podstawie przepisu prawa (zachowanie oparte na przepisie prawnym) oraz działanie w obronie uzasadnionego interesu publicznego (społecznego). Jednocześnie przyjmuje się w odniesieniu do działań podjętych w ramach porządku prawnego i odpowiednio przy wykonywaniu prawa podmiotowego oraz w obronie uzasadnionego interesu, że aby wyłączyć bezprawność dane zachowanie naruszające cudze dobro osobiste musi być: dokonywane w granicach określonych porządkiem prawnym; jeżeli chodzi o oceny innych osób powinno być rzeczowe i rzetelne; nie może być podjęte wyłącznie lub w przeważającym stopniu w celu dyskryminacji lub szykany ani wykraczać poza rzeczywistą potrzebę oceny dla określonych celów; powinna być zachowana współmierność pomiędzy użytymi środkami a zamierzonym celem; użyte sformułowania powinny mieć odpowiednią formę i nie mogą poniżać godności osoby ocenianej zaś sama ocena musi opierać się na prawdziwym przedstawieniu opisanych zjawisk i musi pochodzić od osoby kompetentnej w określonej hierarchii zawodowej. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 --- STRONA 12 --- kwietnia 2000 r., III CKN 777/98; LEX nr 51361 czy wyrok Sądu Najwyższego 23 lipca 1997 r., II CKN 285/97, LEX nr 78435; H. S. w Ochrona dóbr w zatrudnieniu”). Wydaje się, że Sąd Okręgowy przyjął, iż analizowane działanie pozwanego nie było bezprawne, bowiem zostało podjęte w ramach porządku prawnego, przez osobę kompetentną i w granicach jej kompetencji zaś podniesione w piśmie fakty były prawdziwe i do nich odnosiły się zawarte w piśmie oceny. Apelująca ustalenie to kwestionuje i należy uznać, iż w znacznym stopniu zasadnie zarzuca naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału w zakresie obejmującym fakty istotne dla rozstrzygnięcia, z uwagi treść przepisów prawa materialnego będących podstawą roszczenia (przede wszystkim art. 24 § 1 k.c.). Po czwarte bowiem, jak już podniesiono zebrany materiał nie uzasadniał przyjęcia w dacie wyrokowania, że R. R. działał w charakterze pracodawcy powódki bądź jako organ jednostki organizacyjnej zatrudniającej powódkę, do którego kompetencji należało wypowiadanie umów o pracę. Zatem bezprawności jego działania, w razie pozytywnego ustalenia, iż naruszało którekolwiek ze wskazanych dóbr osobistych powódki, nie mogłoby wyłączać powołanie się na umocowanie w treści art. 19 ustawy o radcach prawnych. Przy czym wyłączenie to i tak mogłoby dotyczyć jedynie przesłania pisma do adresata określonego w powołanym przepisie prawa, tj. do Okręgowej Izby Radców Prawnych w L.. Nawet gdyby pozwany działał w ramach ustawowego umocowania i kompetencji, dyspozycja art. 19 ustawy o radcach prawnych nie obejmowała, co słusznie podnosi powódka, przesłania pisma do Starostwa Powiatowego. Sąd Okręgowy podniósł za pozwanym, że zarzuty likwidatora SP ZOZ w B. w likwidacji oraz (...) Szpitale spółki z o.o. w L. (wyrażane przez prezesa zarządu spółki – pozwanego R. R.) były znane członkom Zarządu Powiatu w B. oraz powódce na etapie postępowania likwidacyjnego i przetargowego, zaś powódka mimo to nadal była pracownikiem obu jednostek, Starostwa i ZOZ – u, na stanowiskach radcy prawnego, z których nie zamierzała zrezygnować. Pozwany w ocenie Sądu mógł więc poinformować drugiego pracodawcę powódki o tym w jaki sposób zamierza rozwiązać istniejący od dłuższego czasu konflikt związany z osobą powódki. Sąd Okręgowy nie ustalił jednak i nie rozważył jaki uzasadniony cel (publiczny, społeczny, prywatny) realizował pozwany przez przesłanie do Starostwa Powiatowego w B. pisma informującego Okręgową Izbę Radców Prawnych w L. o zamierzonym wypowiedzeniu powódce umowy o pracę i jego przyczynach. Celem przedmiotowego pisma było doprowadzenie do rozwiązania stosunku pracy z powódką przez A. ZOZ. Jak słusznie wywodzi powódka Zarząd Powiatu nie miał w tym przedmiocie żadnych kompetencji i nie mógł podejmować żadnych decyzji. Zatem przesłanie przedmiotowego pisma do wiadomości do Starostwa Powiatowego było bez wątpienia zbędne dla osiągnięcia zamierzonego celu, co może sugerować, iż było kolejnym etapem w procesie narastania konfliktu pomiędzy stronami a jego celem była chęć dokuczenia powódce, Należy też mieć na uwadze, że ewentualne podtrzymanie (potwierdzenie) w toku ponownego rozpoznania sprawy ustalenia, iż pozwany działał w ocenianym zakresie poza kompetencjami oraz bez umocowania w przepisach prawa, wymaga ponownej oceny jego zachowania z uwagi na istnienie ewentualnych przesłanek wyłączających bezprawność jego działania. Ustalenie, że pozwany nie działał --- STRONA 13 --- w charakterze pracodawcy powódki ani z jego umocowania, skutkuje bowiem tym, że pozwany nie możne się powołać na działanie w ramach porządku prawnego. Z uwagi na fakt przesłania pisma zawierającego informację o planowanym wypowiedzeniu umowy o pracę z powódką i jego przyczynach, ale również wniosek o wszczęcie przeciwko powódce postępowania dyscyplinarnego, do dwóch różnych podmiotów, konieczna będzie odrębna ocena istnienia przesłanek wyłączających bezprawność każdego z tych działań. Przy czym Sąd Okręgowy nie może pomijać, że to pozwany ma obalić domniemanie bezprawności, poprzez udowodnienie istnienia okoliczności wyłączających w okolicznościach sprawy bezprawność. Pozwany wywodził w toku sprawy, iż zarzuty stawiane powódce w przedmiotowym piśmie są prawdziwe, a Sąd Okręgowy podzielił to twierdzenie przyjmując, że postawienie pracownikowi przez pracodawcę prawdziwych zarzutów nie prowadzi do naruszenia dóbr osobistych pracownika, bowiem jest działaniem w ramach prawa. Oceny tej nie można wprost przenieść na działanie podmiotu, który nie jest pracodawcą powódki. Należy też mieć na uwadze, że w piśmie z dnia 18 października 2010 r. pozwany łączy zarzuty wobec powódki dotyczące wykonywania obowiązków radcy prawnego nie tylko na rzecz A. ZOZ, którego pracownikiem powódka stała się w dniu 7 października 2010 r. (art. 23 1 § 1 k.p.) ale też wcześniejszego, przejściowego okresu, kiedy powódka była jednocześnie radcą prawnym w Starostwie i w SP ZOZ w likwidacji. Dla oceny zasadności podnoszonych wobec powódki zarzutów należałoby zatem rozgraniczyć te grupy zarzutów i ocenić, czy i w jakim zakresie powódka obowiązana była dbać o interesy przyszłego pracodawcy, z pierwszeństwem przed interesami dotychczasowego. Dopiero dokładne ustalenie wszystkich uchybień powódki odnoszących się do nowego pracodawcy pozwoli na ocenę czy słuszny był zarzut braku lojalności powódki w następstwie wykonywania obowiązków w okolicznościach wskazujących na istnienie nasilonego, jednoznacznego konfliktu interesów pomiędzy reprezentowanymi podmiotami oraz nienależytego wykonywania przez powódkę obowiązków radcy prawnego A. ZOZ. Oceny będzie też wymagał zawarty w przedmiotowym piśmie wniosek o wszczęcie przeciwko pozwanej postępowania dyscyplinarnego z uwagi na świadome naruszenie zasad etyki radcy prawnego. A to z tej przyczyny, że ochronie na podstawie przepisów kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych (art. 23 k.c., art. 24 k.c. i art. 448 k.c.) podlega nawet naruszenie dóbr osobistych przez pracodawcę w związku z rozwiązaniem stosunku pracy, gdy pracodawca naruszy dobro osobiste pracownika poza zakresem stosunku pracy, podejmując działania nie mieszczące się w ukształtowanej przez ustawodawcę formie i treści czynności prawnej rozwiązującej stosunek pracy. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia16 listopada 2000 r., I PKN 537/00, LEX nr 4607). Nie można ponadto pominąć, że większość doktryny i część judykatury przyjmuje, że prawdziwość zarzutów nie wyłącza naruszenia czci, a jedynie może, przy spełnieniu dodatkowych przesłanek (np. działanie w obronie uzasadnionego interesu), prowadzić do wyłączenia bezprawności naruszenia. Podanie zarzutów prawdziwych nie może być co do zasady zakazane, zwłaszcza gdy ich upublicznienie leży w interesie społecznym. Jednakże nie zawsze --- STRONA 14 --- upowszechnienie prawdziwych faktów można uznać za nie stanowiące naruszenia dóbr osobistych bądź za działanie podjęte w obronie uzasadnionego interesu publicznego lub prywatnego. Także przeświadczenie sprawcy naruszenia o prawdziwości zarzutów jest obojętne dla bezprawności jako czynnika o charakterze obiektywnym. Ma znaczenie jedynie przy ocenie winy, a więc odpowiedzialności majątkowej za naruszenie dobra osobistego (art. 448 k.c.). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 2009 r.; V CSK 64/09). Z tych wszystkich względów sprawa wymaga ponownego rozpoznania. Przed wszystkim rozważenia wymaga czy wypowiedź zawarta w piśmie z dnia 18 października 2010 r. (co do przesłanek zamierzonego wypowiedzenia umowy o pracę oraz wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego) narusza godność osobistą, dobre imię i prawo do prywatności powódki. Jeżeli tak, to czy pozwany udowodnił okoliczności wyłączające bezprawność działania naruszającego te dobra, które polega nie tylko na sporządzeniu przedmiotowego pisma i przesłaniu do Okręgowej Izby Radców Prawnych, ale także do Starostwa Powiatowego, poza zakresem kompetencji tego adresata. Ocena jakie okoliczności mogą w okolicznościach sprawy wyłączyć bezprawność działania pozwanego zależeć będzie od tego czy było to działanie w ramach jego kompetencji (w całości czy w pewnym zakresie), czy też nie oraz w jakim zakresie zarzuty postawione powódce przez pozwanego były prawdziwe (ochrona czci), a w jakim nie, i czy ewentualne upublicznienie tych zarzutów było uzasadnione jakimkolwiek zasługującym na ochronę interesem realizowanym przez pozwanego, było rzeczowe i rzetelne i czy użyte środki były odpowiednie do realizowanego celu. Wobec powyższego za bezprzedmiotowy należało uznać zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 24 § 1 k.c. w związku art. 19 ust. 1 ustawy o radcach prawnych(t. j. Dz.U. z 2010 r., Nr 10, poz. 65, ze zm.) Mając powyższe na względzie Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. i art. 108 § 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Lublinie#I ACa 544/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lub#art. 24 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 19 ustawy#art. 3 ust.#art. 21 lit.#art. 19 ust. 1 ustawy#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 386 § 4 k.p.c.#art. 23 k.c.#art. 108 § 2 k.p.c.