Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt: I ACa 520/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 lipca 2012 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Bożena Błaszczyk (spr.) Sędziowie: SSA Wiesława Kuberska SSO del. Anna Beniak Protokolant: st. sekr. sądowy Grażyna Michalska po rozpoznaniu w dniu 19 lipca 2012r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa I. A. i M. A. (1) przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w O., J. S. i A. B. (1) o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu z dnia 11 stycznia 2012 r., sygn. akt I C 1234/10 1. oddala apelację; 2. zasądza solidarnie od pozwanych (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w O., J. S. i A. B. (1) na rzecz powodów I. A. i M. A. (1) kwotę po 270 (dwieście siedemdziesiąt) złotych na rzecz każdego z powodów tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sygn. akt I ACa 520/12 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 11 stycznia 2012 roku Sąd Okręgowy w Kaliszu zobowiązał pozwanych: (...) Sp. z o.o. w O., J. S. i A. B. (2) do zamieszczenia w tygodniku (...) na koszt pozwanych, ,w terminie dwóch tygodni od uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia o następującej treści: (...) Sp. z o.o. w O., J. R. Naczelny czasopisma Czas (...) - (...) Tygodnik Informacyjny oraz A. B. (2) przepraszają I. A. i M. A. (1) za naruszające ich dobra osobiste sformułowania zawarte w artykule „Ciąg dalszy faktów i wyjaśnień! (cz. 2)": (...), „Biznesmen bez wstydu i poczucia
--- STRONA 2 ---
winy" oraz za wykreowanie w tej publikacji ich nieprawdziwego wizerunku", zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz Stowarzyszenia (...) w O. kwotę 1.000 zł, oddalił powództwo w pozostałym zakresie i zasądził solidarnie od pozwanych na rzecz powodów kwoty po 907 zł tytułem zwrotu części kosztów postępowania. Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie I. i M. A. (2) od 1992 roku prowadzą działalność gospodarczą pod nazwą (...) spółka jawna I. i M. A. (2) z siedzibą w M. przy ul. (...), obok ulicy (...). W ramach prowadzonej działalności zajmują się ubojem i przetwórstwem mięsa oraz handlem. Na ulicy (...) znajduje się studzienka kanalizacyjna, do której dochodzi kanalizacja spławna z ulicy (...) oraz dopływ firmy (...) odprowadzający wody opadowe z placów wraz z niewielką ilością ścieków bytowych budynku administracyjnego. Kanalizacja podlega Zakładowi (...) w M. i nie ma wydzielonych fragmentów kanalizacji podlegających poszczególnym podmiotom, w tym spółce (...). Przy ulicy (...) znajduje się zwarta zabudowa wraz z domami mieszkalnymi i zakładami produkcyjnymi (poza spółką powodów również Zakład (...), Spółdzielnia Kółek Rolniczych oraz piekarnia i zakład metalurgiczny). Kanalizacja biegnąca przez teren firmy (...) jest wspólna również dla zakładu piekarniczego. Spółka (...) nie ma pozwolenia na odprowadzanie ścieków przemysłowych do tej kanalizacji z uwagi na rodzaj ścieków i ich stężenie i odprowadza je oddzielnym kolektorem do Spółki (...), z wyłączeniem kanalizacji ogólnospławnej, po ich wcześniejszym oczyszczeniu i odtrąceniu tłuszczów przez przepompownię znajdującą się na terenie zakładu (...). Obrót ściekami w (...) spółki (...) jest ewidencjonowany. W związku z problemami z kanalizacją na sesji Rady Miasta już w dniu 20 września 2007 roku poruszano problem odbioru wody deszczowej przy ulicy (...) wskazując, że w czasie ulewy z uwagi na silny napór wody pokrywy studzienek unoszą się i żadna studzienka nie jest w stanie wody tej odebrać. Problem kanalizacji na ulicy (...) był często zgłaszany na sesji Rady Miasta. Przebudowa kanalizacji ogólnospławnej w M. była przeprowadzona w latach 2004-2006. Wówczas na ulicy (...) nie było przebudowy kanalizacji. W dniu 21 maja 2010 roku w M. na skutek gwałtownej i silnej ulewy doszło do wydostania się nieczystości z kanalizacji ogólnospławnej przy ulicach (...). Na skutek tego zdarzenia na ulicy znalazły się nieczystości w postaci między innymi tłustej substancji, w tym złogów tłuszczu, oraz ścieków, które wydzielały nieprzyjemny zapach. Przyczyny wycieku nie udało się ustalić, z dużą dozą prawdopodobieństwa była nią niedrożność rur kanalizacyjnych u zbiegu ulic (...). Tłustą substancję znajdującą się na nawierzchni ulicy (...) neutralizowali następnie za pomocą substancji chemicznych pracownicy Straży Pożarnej z M., natomiast ścieki kanalizacyjne sprzątali pracownicy firmy (...), na polecenie dyrektora, z uwagi na rozprzestrzenianie przez okolicznych mieszkańców nieczystości. O awarii została powiadomiona Komenda Powiatowa Policji w O. w związku z dwiema kolizjami drogowymi, jakie miały miejsce na śliskiej, po wycieku tłuszczu, nawierzchni ulicy (...), oraz Urząd Miasta i Gminy M. i Zakład (...) w M.. Na teren siedziby firmy (...) udali się pracownicy Urzędu Miasta i Gminy wraz z kierownikiem (...) J. J. (1) oraz zastępcą kierownika Wydziału Ochrony (...), (...) i Leśnictwa Starostwa Powiatowego w O. S. J., który informację o wycieku otrzymał od sekretarza Miasta i Gminy M.. Przed udaniem się do siedziby firmy (...) rozmawiał telefonicznie z pracownicą spółki, która poinformowała go, że do wycieku mogłoby dojść, gdyby na skutek awarii i braku prądu przestały działać pompy na terenie firmy. W dniu zdarzenia S. J. nie został wpuszczony na teren firmy (...) z uwagi na brak stosownych uprawnień. W dniu 24 maja 2010 r. na terenie zakładu miała miejsce wizja lokalna z udziałem kierownika (...) w M. J. J. (1) oraz dyrektora spółki (...). W związku z tym zdarzeniem do siedziby Starostwa udał się dziennikarz tygodnika (...) J. J. (2), który w rozmowie ze S. J. został poinformowany o możliwej przyczynie wycieku w postaci awarii na terenie firmy (...).
--- STRONA 3 ---
W kolejnych rozmowach kierownika Wydziału Ochrony (...), (...) i Leśnictwa - Starostwa Powiatowego w O. W. K. z dziennikarzem poinformowano go, że nie ma pewności co do zawinienia firmy (...) w powstaniu wyżej opisanego wycieku i sprawa będzie w dalszym ciągu badana. Na miejscu zdarzenia stwierdzono, że do wycieku nie doszło na terenie firmy (...), ale doszło do pęknięcia rury kanalizacyjnej u zbiegu ulic (...). W dniu 26 maja 2010 r. w tygodniku (...) ukazał się artykuł autorstwa J. J. (2) zatytułowany „Śmierdząca sprawa" dotyczący zdarzenia z dnia 21 maja 2010 roku. Na podstawie powyższej publikacji Burmistrz M. w dniu 1 czerwca 2010 roku udzielił Komendzie Powiatowej Policji w O. pisemnej informacji odnośnie prawdopodobnych przyczyn awarii leżących w spiętrzeniu i zatrzymaniu - na skutek gwałtownej ulewy oraz ograniczonej pojemności odbioru wody przez kanalizację przy ulicy (...) - dopływu ścieków z ulicy (...), które to spiętrzenie znalazło ujście w studzience kanalizacyjnej na ulicy (...). W kolejnym wydaniu tygodnika z dnia 2 czerwca 2010 roku na stronie 13 opublikowano list A. B. (2) zatytułowany „Ciąg dalszy faktów i wyjaśnień (cz. 2)", w którym w stosunku do pozwanych użyto określeń (...), „biznesmen bez wstydu i poczucia winy", „smród z A.", „(...) smalec", „smalec z kanalizacji A.", „pióra z drobiu przerabianego w A. zakopywane w polu". Zawarte w liście sugestie, że to powodowie ponoszą odpowiedzialność za wydostanie się ze studzienki kanalizacyjnej w dniu 21 maja 2010 roku tłustej substancji, A. B. (2) oparła na okoliczności, że skutki zdarzenia z nawierzchni ulicy (...), wedle jej obserwacji, sprzątali pracownicy firmy (...). Nie weryfikowała ona swoich przypuszczeń w inny sposób. Przed wydrukowaniem ww. artykułu prasowego i listu, ani dziennikarze tygodnika, ani też A. B. (2) nie zwracali się do właścicieli bądź pracowników firmy (...) o udzielenie informacji, co do możliwych przyczyn zdarzenia z dnia 21 maja 2010 roku. Doniesieniami prasowymi tygodnika sugerowali się między innymi ówczesny burmistrz M. B. M., który informacje dotyczące możliwości pochodzenia tłustej substancji z terenu spółki (...) przedstawił w piśmie do KPP w O. z dnia 1 czerwca 2010 r., oraz kierownik Zakładu (...) w M. J. J. (1), czemu dał wyraz w piśmie z dnia 1 czerwca 2010 r. skierowanym do Urzędu Miasta i Gminy w M.. Pozwana A. B. (2) już wcześniej dostarczała tygodnikowi (...) informacji związanych z codziennym życiem (...), w tym również działalnością gospodarczą prowadzoną przez powodów. Nadto pozwana podejmowała szereg innych działań mających na celu zwrócenie uwagi władz samorządowych na problem uciążliwości działalności prowadzonej przez powodów, w szczególności zapachu wydobywającego się z terenu siedziby spółki (...). A. B. (2) jest znana okolicznym mieszkańcom z szeregu interwencji w ich sprawach, między innymi wyposażyła dwa place zabaw dla dzieci oraz zaangażowała się w pomoc ofiarom przemocy w rodzinie, w związku z czym cieszy się szacunkiem, poważaniem i wiarygodnością. Po opublikowaniu listu pozwanej, powodowie oraz pracownicy firmy (...) spotykali się z uwagami wśród ludności, klientów określającymi właścicieli firmy jako „smrodziarze" bądź (...). R. naczelnym tygodnika (...), a także członkiem zarządu pozwanej spółki (...) sp. z o.o. w O. - wydawcy tygodnika, jest J. S.. Tygodnik ukazuje się na obszarze powiatu (...), ale jego zasięg sięga również na sąsiednie powiaty. Przed publikacją listów od czytelników są one analizowane przez zespół dziennikarzy, w tym przez redaktor naczelną, która ostatecznie decyduje o dopuszczeniu ich do druku. W związku z zaistniałym zdarzeniem w dniu 11 czerwca 2010 roku w siedzibie firmy (...) miały miejsce kontrole m. in. Starostwa Powiatowego w O. - Wydziału Ochrony (...), (...) i Leśnictwa, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony (...), inspektora budowlanego i inspektora weterynarii, które nie wykazały nieprawidłowości w funkcjonowaniu zakładu.
--- STRONA 4 ---
W ich wyniku nie ustalono również, aby substancja tłusta, która w dniu 21 maja 2010 roku znalazła się na ulicach (...) pochodziła z terenu zakładu (...). W 2010 roku na terenie siedziby spółki (...) miała także miejsce kontrola (...) Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony (...) w P., Delegatura w K., w wyniku której stwierdzono zastosowanie przez spółkę nieprawidłowego kodu oznaczenia odpadów. Pismem z dnia 19 czerwca 2010 roku powodowie zwrócili , się do pozwanych o zmieszczenie w tygodniku (...) sprostowania i przeprosin oraz wypłaty zadośćuczynienia w kwocie 20.000 złotych na rzecz Stowarzyszenia (...) w O.. Zarząd pozwanej spółki (...) w piśmie z dnia 25 czerwca 2010 roku poinformował powodów, że wyżej opisanymi publikacjami nie naruszył ich dóbr osobistych i odmówił opublikowania sprostowania i przeprosin oraz zapłacenia zadośćuczynienia. Po zdarzeniu z maja 2010 roku nastąpiła przebudowa kanalizacji przy ulicy (...). Pismem z dnia 25 lutego 2011 roku spółka (...) udzielała informacji firmie (...) we W., że brak jest związku przyczynowego pomiędzy działaniem spółki (...) a zaistniałą w dniu 21 maja 2010 roku kolizją pojazdów, gdyż nie wykazano, aby substancja o tłustej konsystencji znajdująca się w tym dniu na nawierzchni ulicy (...) pochodziła z odpadów odprowadzanych przez firmę (...) i w związku z tym ubezpieczyciel firmy odmówił właścicielowi pojazdu wypłaty odszkodowania. W 2009 roku prowadzone były przez Komendę Powiatową Policji, wskutek zawiadomienia pozwanej A. B. (2), czynności sprawdzające, czy na terenie firmy (...) dokonywano spalania odpadów stanowiących produkt uboczny prowadzonej działalności gospodarczej oraz, czy odpady te, w szczególności pióra, były również wywożone i wysypywane na polach uprawnych w miejscowości K. pod M.. W związku z tym ostatnim zdarzeniem za wykroczenie przeciwko ustawie o odpadach kierownik zakładu (...), jako osoba odpowiedzialna za kompleksowe gospodarowanie odpadami na terenie zakładu oraz zlecająca stosowne czynności, została ukarana karą grzywny za niezgodne z prawem gospodarowanie odpadami. Pismem z dnia 21 lutego 2011 roku mieszkańcy M. zgłaszali burmistrzowi miasta pisemnie swoje uwagi do planu zagospodarowania przestrzennego Miasta i Gminy M. w zakresie planów rozbudowy zakładu (...), dotyczące przede wszystkim planowanej wysokości magazynów i budynku biurowo - administracyjnego, które w ich ocenie będą wpływać negatywnie na estetykę ukształtowania krajobrazu. Należąca do powodów I. i M. A. (1) spółka (...) prowadziła i nadal prowadzi na skalę powiatu (...) działalność charytatywną i społeczną, za którą otrzymała podziękowania od szeregu instytucji i osób publicznych oraz prywatnych. W dniu 31 maja 2010 roku radny Powiatu w O. J. I. wystosował do Starosty (...) pismo dotyczące przedmiotowego zdarzenia z dnia 21 maja 2010 roku, z żądaniem podjęcia działań mających na celu ustalenie kręgu podmiotów odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację, pociągnięcie ich do odpowiedzialności i doprowadzenie do pokrycia zaistniałych szkód. W piśmie zasugerował, że tłusta substancja pochodzi prawdopodobnie z firmy (...), co do której wnioskował również o przeprowadzenie kontroli. Nadto J. I. skierował do Prokuratury Rejonowej w Ostrzeszowie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez Burmistrza Miasta i Gminy M., Powiatowego Dyrektora Zarządu Dróg w O. oraz Kierownika Wydziału Ochrony (...) Starostwa Powiatowego w O. przestępstwa polegającego na doprowadzeniu w dniu 21 maja 2010 roku do wycieku tłustych substancji z kanalizacji miejskiej w M. oraz niezawiadomieniu organów ścigania o tym zdarzeniu, niewłaściwej kontroli nad urządzeniami kanalizacyjnymi i braku właściwego zabezpieczenia tych urządzeń, co spowodowało w ocenie zawiadamiającego zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz zagrożenie katastrofą ekologiczną. Postanowieniem z dnia 18 października 2010 roku odmówiono wszczęcia śledztwa z uwagi na brak ustawowych znamion czynu zabronionego.
--- STRONA 5 ---
Mimo zaistniałego zdarzenia w dniu 21 maja 2010 roku oraz późniejszej przebudowy kanalizacji, na ulicy (...), w M. w dalszym ciągu występują wybicia wody ze studzienek kanalizacyjnych. Na podstawie powyższych ustaleń Sąd Okręgowy stwierdził, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów, a pozwani nie byli w stanie zwolnić się z odpowiedzialności, bowiem naruszyli swoim postępowaniem przepisy prawa prasowego. Sąd I instancji zauważył, że przed opublikowaniem listu, zgodnie z obowiązującymi w redakcji tygodnika procedurami, został on przeczytany między innymi przez redaktor naczelną tygodnika J. S., która po analizie jego treści podjęła decyzję 0 umieszczeniu go w numerze 2 (793) czasopisma^ Ani autorka listu, ani redaktor naczelna tygodnika nie dokonała sprawdzenia informacji o domniemanej odpowiedzialności powodów I. i M. A. (1) za sytuację opisaną w liście i żadna z nich nie podjęła próby ustalenia podmiotu odpowiedzialnego, poprzez kontakt z właściwymi instytucjami państwowymi i samorządowymi, w zakresie działania których leżał między innymi obowiązek zbadania sprawy. Zarówno autorka listu, jak i redaktor naczelna tygodnika, nie podjęły prób skontaktowania się z powodami bądź pracownikami firmy (...) celem umożliwienia im ustosunkowania się do przedstawionej w liście wersji zdarzeń z dnia 21 maja 2010 r. i udzielenia stosownych wyjaśnień. Obowiązek pozwanej J. S. jako redaktor naczelnej tygodnika (...) wynikał wprost z art. 12 st. 1 pkt 1 cyt. ustawy Prawo prasowe, zgodnie z którym przed podjęciem decyzji o publikacji powinna ona między innymi każdorazowo zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu 1 wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Z poczynionych przez Sąd Okręgowych ustaleń faktycznych wynika, że mimo podjęcia stosownych kroków, po dzień dzisiejszy organom państwowym i samorządowym do tego uprawnionym nie udało się ustalić podmiotu odpowiedzialnego za znalezienie się na nawierzchni ulicy (...) w dniu 21 maja 2010 r. substancji o konsystencji tłuszczu, w szczególności nie ustalono, że odpowiedzialność za to ponoszą powodowie I. i M. A. (2), jako właściciele spółki (...), której siedziba znajduje się w pobliżu ulicy (...). Przeprowadzone w firmie powodów kontrole nie wykazały nieprawidłowości mogących spowodować wydostanie się odpadów przemysłowych w postaci tłuszczu z przewodów kanalizacyjnych przez studzienkę kanalizacyjną na nawierzchnię ulicy (...), a problemem powszechnie znanym i dyskutowanym również na sesjach Rady Miasta, już kilka lat wcześniej, była niedrożność rur kanalizacyjnych, skutkująca wydostawaniem się na powierzchnię ulicy (...) wody wraz ze ściekami komunalnymi. W treści opublikowanego listu pozwana A. B. (2) w sposób jednoznaczny i nie budzący wątpliwości interpretacyjnych przypisała powodom odpowiedzialność za zaistniałe zdarzenie. Nadto określiła ich mianem (...) oraz „biznesmena bez wstydu i poczucia winy". Określenia te, kierowane były personalnie do powodów, nie odnosząc się imiennie do spółki (...), której są wspólnikami, choć mają ścisły związek z prowadzoną przez nich działalnością gospodarczą. W ocenie Sądu I instancji, argumentacja pozwanych, iż słowo „smrodziarz" nie funkcjonuje w żadnym słowniku języka polskiego, zatem brak jest podstaw, aby odczytywać je jako określenie obraźliwe oraz że twórca i publikujący działali w obronie społecznie uzasadnionego interesu, nie jest celna. Fakt, że określenie „smrodziarz" nie funkcjonuje w słownikach języka polskiego, nie oznacza bowiem, że słowo to nie ma charakteru pejoratywnego i że jego użycie w stosunku do drugiej osoby nie będzie miało charakteru obraźliwego. Zgodnie z interpretacją słowa „smród", będącego podstawą utworzonego przez pozwaną neologizmu, oznacza ono przykrą, nieprzyjemną woń, odrażający zapach (Słownik Współczesnego Języka Polskiego, Wydawnictwo Reader's Digest, Warszawa 1998, tom II, s. 327). Użycie słowa „smrodziarz" ma zatem na celu określenie innej osoby jako emitującej bezpośrednio lub pośrednio nieprzyjemny
--- STRONA 6 ---
zapach - smród. Jest ono określeniem ocennym i jako takie nie podlega wartościowaniu w kategoriach prawdy i fałszu. Zdaniem Sądu I instancji w świetle okoliczności faktycznych niniejszej sprawy nie sposób uznać, aby określenie „smrodziarz" użyte personalnie wobec powodów I. i M. A. (1) miało z ich punktu widzenia charakter pozytywny czy choćby obojętny. O szerokim oddźwięku opublikowanego listu świadczy okoliczność, że na skutek publikacji w stosunku do powodów i pracowników ich firmy okoliczni mieszkańcy zaczęli kierować pogardliwe określenia, nazywając ich „smrodziarzami" bądź (...), co odnosiło się wprost do listu pozwanej. Skutki publikacji w istocie doprowadziły do utrwalenia w opinii czytelników tygodnika (...) oceny negatywnej powodów jako (...) spółki (...) oraz do uzewnętrznienia wobec nich kolejnych zachowań mających na celu ich poniżenie jako właścicieli firmy. Na marginesie Sąd Okręgowy wskazał, że o stopniu wiarygodności informacji zawartych w tygodniku (...) świadczy fakt, iż w oparciu o nie, jako informacje sprawdzone kierowali urzędowe pisma zarówno były burmistrz M. B. M., jak i kierownik Zakładu (...) w M. J. J. (1), gdyż pozwana A. B. (2), jako osoba zaangażowana w szereg inicjatyw społecznych na terenie gminy M., cieszyła się powszechnym szacunkiem i zaufaniem. Odnosząc się do ogólnego wydźwięku listu pozwanej opublikowanego w tygodniku (...) w części, w której dotyczy on zdarzenia z dnia 21 maja 2010 roku oraz działalności gospodarczej prowadzonej przez powodów, należy stwierdzić, że zawiera on nieprawdziwe informacje oraz ma zabarwienie negatywne z punktu widzenia powodów, gdyż wskazane jest w nim wprost, że powodowie między innymi „wyścielili ulice miasta smalcem" oraz że swoją działalnością gospodarczą dewastują środowisko naturalne. Informacje te mają charakter jednoznacznie niekorzystnej oceny powodów jako właścicieli firmy (...), albowiem przypisują im winę m.in. za wydostanie się na nawierzchnię ulicy (...) tłustej substancji. Nadto wiadomości te nie zostały sprawdzone u wiarygodnych źródeł przez autorkę listu, redaktor naczelną tygodnika ani jego wydawcę, nie podjęto również prób skontaktowania się z powodami bądź pracownikami spółki (...) celem weryfikacji posiadanych przez pozwanych wiadomości, co jednoznacznie wskazuje na niespełnienie przez nich wymogu zachowania szczególnej staranności i rzetelności oraz wynikającą z tego niemożność uchylenia bezprawności działania pozwanych. Obraz powodów przedstawiony przez pozwaną w przedmiotowym liście do redakcji, nawet przy przyjęciu, że działała ona w szeroko pojętym interesie lokalnej społeczności, był oparty na niewiarygodnych źródłach informacji i w związku z tym nierzetelny oraz bez wątpienia sprzyjał wykreowaniu ich nieprawdziwego, z punktu widzenia opisanych tam zdarzeń, wizerunku, dlatego też należy przyjąć, że bezprawnie naruszył dobra osobiste powodów. Również jako naruszające dobra osobiste powodów I. i M. A. (1) należało, zdaniem Sądu Okręgowego, ocenić określenie ich mianem „biznesmena bez wstydu i poczucia winy", gdyż określenie to zostało przez pozwaną A. B. (2) użyte w stosunku do obojga powodów w kontekście informacji o domniemywanych przez nią przyczynach zdarzenia z dnia 21 maja 2010 roku, za które jej zdaniem odpowiedzialność mieli ponosić powodowie. Sformułowanie użyte przez pozwaną sugeruje, że współwłaściciele firmy (...) są winni wycieku tłustej substancji na nawierzchnię ulicy (...), że swojego zachowania się „nie wstydzą" oraz nie mają w związku z nim poczucia winy. Jest to określenie mające charakter oceny negatywnej osób powodów oraz krzywdzące dla nich, zważywszy na fakt, że ostatecznie nie zostało ustalone, z jakiej przyczyny doszło do wydostania się tłuszczu na powierzchnię ulicy, a w szczególności nie ustalono, że substancja ta stanowi odpad przemysłowy odprowadzany przez powodów w związku z działalnością ich spółki (...). Ocena pozwanej przedstawiona powyżej miała na celu utwierdzenie czytelników w przekonaniu, że odpowiedzialność za zdarzenie spoczywa na powodach, którzy dodatkowo nie poczuwają się do winy. Nadto pozwana poparła swoje twierdzenia określeniami „AMIsiowy smalec" i „smalec z kanalizacji A.", wprost wskazując na pochodzenie - jej zdaniem - tłustej substancji z terenu należącego do spółki (...). Po dokonaniu powyższych rozważań Sąd I instancji stwierdził, że pozwani przekroczyli granice swobody wypowiedzi, czym naruszyli dobra osobiste powodów w postaci czci i dobrego imienia, i zobowiązał pozwanych do zamieszczenia w tygodniku (...) na koszt pozwanych, w terminie dwóch tygodni od uprawomocnienia się wyroku, stosowanego oświadczenia. Sąd Okręgowy uwzględnił częściowo żądanie powodów i zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz Stowarzyszenia (...) w O. kwotę 1.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego, uznając, że zasądzona kwota jest adekwatna do stopnia naruszenia przez pozwanych dóbr osobistych powodów oraz skutków tego naruszenia, w
--- STRONA 7 ---
tym rozmiaru doznanego uszczerbku. W pozostałym zakresie żądane zadośćuczynienia jako niezasadne podlegało oddaleniu. Sąd I instancji nie znalazł podstaw do uwzględnienia pozostałej części żądania powodów dotyczącego umieszczenia w tygodniku (...) sprostowania o treści wskazanej w pozwie, ponieważ odnosi się ono nie tylko do powodów jako osób fizycznych, ale również do spółki (...), której są wspólnikami, jako że powodowie w swoim żądaniu mają na celu sprostowanie przez pozwanych informacji przypisujących firmie (...) winę w wydostaniu się na nawierzchnię ul. (...) w dniu 21 maja 2010 r. tłustej substancji, a także wskazują w treści pozwu na naruszenie tym samym dóbr osobistych nie tylko ich, ale i firmy (...). Ze względu na fakt, że powodowie występują w niniejszej sprawie z własnym powództwem jako osoby fizyczne, a nie w imieniu (...) spółki jawnej I. i M. A. (2) w M. jako wspólnicy spółki, to Sąd Okręgowy nie był uprawniony do zmiany treści sprostowania w stosunku do zawartego w żądaniu pozwu w zakresie jego meritum poprzez dokonywanie skrótów czy zmian w tekście. Uwzględnienie żądania pozwu w kształcie wynikającym z treści sprostowania przytoczonej przez powodów pociągałoby za sobą orzeczenie co do strony nie występującej w procesie i wynikające z tego przypisanie legitymacji procesowej czynnej podmiotowi, któremu legitymacja ta nie przysługuje, tj. (...) spółce jawnej I. i M. A. (2) w M., a do tak daleko posuniętej ingerencji w treść sprostowania Sąd I instancji nie był uprawniony. Sąd Okręgowy orzekł o kosztach procesu na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 4 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1349) oraz art. 13 ust. 1 i art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594) rozdzielając stosunkowo koszty procesu między stronami. Apelacją powyższy wyrok w części jej dotyczącej tj. w zakresie pkt 1, 2, 4 zaskarżyła pozwana A. B. (2) zarzucając sprzeczność istotnych ustaleń Sądu Okręgowego z treścią zebranego w sprawie materiału, błąd w ustalenia faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, który mógł mieć wpływ na wynik sprawy, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c., naruszenie przepisów art. 23 i 24 k.c. oraz art. 448 k.c., naruszenie przepisów art. 1, art. 5 ust. li 2, art. 7 ust. 1 pkt 4, art. 12 i art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe. Wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku, w części zaskarżonej, przez oddalenie powództwa w stosunku do A. B. (2) i o solidarne zasądzenie od powodów na rzecz skarżącej kosztów postępowania według norm przepisanych, z uwzględnieniem także kosztów postępowania apelacyjnego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku, w części zaskarżonej i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Apelację wnieśli również pozostali pozwani tj. J. S. i (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w O. zaskarżając wyrok w części, tj. w zakresie pkt 1, 2 i 4 i zarzucili błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, błędne ustalenia stanu faktycznego przyjęte dla rozstrzygnięcia sprawy, niewyjaśnienie okoliczności faktycznych mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy oraz naruszenie przepisów art. 23 k.c., art. 24 k.c., art. 231 k.p.c., art. 321 § 1 k.p.c. i art. 1 ustawy Prawo prasowe. Wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku wobec pozwanych oraz umorzenie postępowania w sprawie poprzez oddalenie powództwa w tym zakresie, a także o obciążenie kosztami postępowania powodów według norm przepisanych wraz z ewentualnymi kosztami postępowania apelacyjnego. W odpowiedzi na apelacje pozwanej A. B. (2) oraz pozwanych (...) i J. S. powodowie wnieśli o ich oddalenie i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
--- STRONA 8 ---
Apelacje nie zasługują na uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny rozważył zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 231 k.p.c. i stwierdził, że ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego została dokonana bez przekroczenia granic wyznaczonych treścią powołanych przepisów, co znalazło wyraz w należytym uzasadnieniu wyroku (art. 328 § 2 k.p.c.). Ponadto nieuzasadnione są twierdzenia apelujących wskazujące na dokonanie przez Sąd I instancji błędnej oceny materiału dowodowego czy też błędnych ustaleń faktycznych przyjętych dla rozstrzygnięcia sprawy i niewyjaśnienia takich okoliczności, które mogły mieć wpływ na orzeczenie. Wbrew zarzutom Sąd Okręgowy w sposób wszechstronny, bezstronny i zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów dokonał analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym zeznań zarówno świadków, jak również zeznań powodów i pozwanych, które co do zasady nie były ze sobą sprzeczne, a spór powstał jednynie odnośnie interpretacji słów użytych w artykule autorstwa A. B. (2) pt. „Ciąg dalszy faktów i wyjaśnień cz. 2" zamieszczonym w tygodniku (...), oraz na tle wykładni przepisów prawa prasowego i zakresu wolności wypowiedzi prasy ujętej w art. 1 cytowanej ustawy, gdyż zdaniem pozwanych artykuł zamieszczony w tygodniku (...) nie naruszył dóbr osobistych powodów, bowiem informacje w nim zawarte opierały się na notatkach służbowych urzędników państwowych, które co do zasady powinny być wiarygodne, a same sformułowania odnoszące się do powodów nie miały wydźwięku ściśle pejoratywnego. Analizując powyższe zarzuty naruszenia prawa materialnego Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie są one trafne. Stosownie do przepisu art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego. Katalog dóbr osobistych z cytowanego przepisu jest otwarty, zatem niewątpliwie dobre imię także stanowi dobro osobiste, które może zostać naruszone. Ochronę dóbr osobistych uregulowano w art. 24 § 1 k.c., w myśl którego ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, żeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Z cytowanego przepisu wynika, że przesłankami ochrony dóbr osobistych, które muszą być spełnione łącznie są: istnienie dobra osobistego, zagrożenie lub naruszenie tego dobra i bezprawność zagrożenia lub naruszenia, przy czym pierwsze dwie udowodnić musi powód dochodzący ochrony,. natomiast pozwany może bronić się, wykazując, że nie działał bezprawnie. W niniejszej sprawie niewątpliwie doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów, bowiem każdy ma prawo do ochrony swojego dobrego imienia i wizerunku, a określenia (...), „biznesmen bez wstydu i poczucia winy" są nacechowane ujemnie i powodują pejoratywne skojarzenia, także u czytelników, którzy w ten sposób zaczęli odbierać osoby powodów. Nie można zgodzić się z poglądem przedstawionym w apelacji (...) i jego redaktor naczelnej, że słowo „smród" nie oznacza tylko i wyłącznie zjawiska negatywnego, ponieważ w języku polskim rodzi ono jednoznaczne skojarzenia. Również w podanym przykładzie wysokogatunkowych serów słowo „smród" odnosi się do wydzielanej przez nie woni, która nie może być nazwana zapachem, czyli określeniem pozytywnym. Fakt, że koneserzy cenią sobie sery tego typu nie zmienia tej okoliczności, bowiem określenie „smród", jak również „smrodziarz" są wyrazami o silnym negatywnym wydźwięku. Również sformułowanie „biznesmen bez wstydu i poczucia winy" piętnuje powodów, pomimo braku ku temu przesłanek, tym bardziej w kontekście zdarzenia z dnia 21 maja 2010 roku. Argumenty, że osoba określona tym mianem jedynie nie wykazuje wstydu i nie poczuwa się do winy są chybione, w sytuacji, gdy dana postać publiczna nie odpowiada za dane zdarzenie. Umieszczenie takiego epitetu w stosunku do powodów w liście opublikowanym
--- STRONA 9 ---
na łamach tygodnika spowodować mogło bowiem zmianę stosunku czytelników do powodów i wyrobienie sobie nieprawdziwej opinii dotyczącej zarówno. M. A. (1), jak i jego żony. Niezasadny jest także zarzut, iż sporny artykuł odnosił się do przedsiębiorstwa powodów, a nie do nich jako osób fizycznych, bowiem ewidentnie mowa jest w nim o mikstackim biznesmenie, który zdobył tytuł (...) będącym, zdaniem autorki, odpowiedzialnym za fetor unoszący się nad miastem i który „wyścielił ulice miasta (...) smalcem". Bezspornie zatem artykuł miał na celu napiętnowanie powoda jako osoby fizycznej i nie odnosił się do przedsiębiorstwa. Jednocześnie określenia te miały wpływ również na postrzeganie przez mieszkańców miasta powódki, gdyż jest ona żoną M. A. (1) oraz współwłaścicielem przedsiębiorstwa, zatem w ocenie czytelników jest nierozerwalnie związana z działalnością męża i do niej także odnoszą się epitety skierowane do M. A. (1) w liście „Ciąg dalszy faktów i wyjaśnień (cz. 2)". Z uwagi na kwestionowanie przez pozwanych przesłanki bezprawności Sąd Apelacyjny rozważał ją w oparciu o ustawę Prawo prasowe obowiązującą pozwanych, która w określonych okolicznościach pozwala na zwolnienie się z odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych. Sąd Odwoławczy analizując zarzuty stwierdził, że zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.) prasa korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywatel do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli krytki społecznej, jednakże działalność prasy podlega pewnym ustawowym ograniczeniom, które pomagają urzeczywistnić zasady wymienione w art. 1 Prawa prasowego. W myśl art. 6 ust. 1 ustawy prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk, a według art. 5 ust. 1 i 2 ustawy każdy obywatel może udzielać informacji prasie i nie może być narażony na uszczerbek lub zarzut z powodu udzielenia jej informacji, jeżeli działał w granicach prawem dozwolonych. Jednocześnie ustawa Prawo prasowe reguluje, w art. 12 ust. 1 pkt 1-3, obowiązki dziennikarza, który powinien zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, a przede wszystkim sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Zgodnie zas z art. 38 ust. 1 cytowanej ustawy odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału, przy czym nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy, a odpowiedzialność majątkowa tych osób jest solidarna. W ocenie Sądu Apelacyjnego w przedmiotowej sprawie informacje podane w (...) nie zostały sprawdzone przez A. B. (2), która była autorką listu opublikowanego w tygodniku, jak również ich wiarygodność nie została poddana pod rozwagę przez redaktor naczelną pisma. Prawdą jest bowiem, że w dniu 21 maja 2010 roku doszło w miejscowości M., na skutek gwałtownej i silnej ulewy, do wydostania się nieczystości z kanalizacji ogólnospławnej przy ulicach (...), a na ulicy znalazły się nieczystości w postaci między innymi tłustej substancji, w tym złogów tłuszczu, oraz ścieków wydzielające nieprzyjemny zapach. Jednakże przyczyny wycieku nie udało się ustalić, a z dużą dozą prawdopodobieństwa można uznać, że była nią niedrożność rur kanalizacyjnych u zbiegu ulic (...). Nie sposób, więc przypisać przedsiębiorstwu (...), ani samym powodom winy za zaistniałe zdarzenie. Powoływanie się pozwanych na wiarygodne źródła informacji o rzekomym zawinieniu powodów za zdarzenie z dnia 21 maja 2010 roku nie mogło zdaniem Sądu Apelacyjnego skutkować zwolnieniem się ich z odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych, bowiem w rzeczywistości wiadomość o odpowiedzialności przedsiębiorstwa (...), a co za tym idzie samych powodów, za wydostanie się nieczystości z kanalizacji na ulice, nie została przez dziennikarzy ani też autorkę listu potwierdzona. Analizując pisma, które według twierdzeń pozwanych, świadczą o wiarygodności informacji Sąd Odwoławczy zauważył, że żadne z pism, na które powoływali się pozwani nie stwierdza bezwzględnie, iż przyczyną zdarzenia były jakiekolwiek błędy w funkcjonowaniu przedsiębiorstwa, co więcej wskazywano w nich, że dochodzenie wyjaśniające w sprawie powinno być kontynuowane. Dodatkowo również, należy podkreślić, że wszystkie te pisma datowane są na dzień 1 czerwca 2010 roku, a sporny list opublikowany został w wydaniu tygodnika z dnia 2 czerwca 2010 roku, zatem niemożliwym była weryfikacja informacji zawartych w artykule, napisanie go, a następnie przekazanie do druku redakcji w tak krótkim okresie czasu. Zeznania świadków tj. J. J. (1) oraz J. I., B. M. i S. J.
--- STRONA 10 ---
także potwierdzają, iż przedmiotowe notatki sporządzili w oparciu o doniesienia prasowe opublikowane w (...) z dnia 26 maja 2010 roku oraz opinie mieszkańców miasta, przy czym starali się wykazać w tekstach, że nieczystości prawdopodobnie pochodzą z firmy (...), więc nie były to stwierdzenia kategoryczne. Ponadto Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 maja 1999 roku wydanym w sprawie I CKN 16/98 (opubl. OSNC 2000/2/25) stwierdził, że powołanie się na publikację lub wypowiedź innej osoby może - w okolicznościach konkretnej sprawy - okazać się niewystarczające do odparcia zarzutu braku bezprawności naruszenia dóbr osobistych. Z powyżej powołanego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że pozwani nie próbowali w żaden sposób zweryfikować uzyskanych informacji, nie skontaktowali się także z powodami w celu otrzymania opinii drugiej strony. Redakcja pozwanego tygodnika opublikowała list A. B. (2) nawet przed przeprowadzeniem kontroli Starostwa Powiatowego w O. - Wydziału Ochrony (...), (...) i Leśnictwa, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony (...), inspektora budowlanego i inspektora weterynarii, w firmie (...), które nie wykazały nieprawidłowości w funkcjonowaniu zakładu, ani też nie ustaliły by tłusta substancja znajdująca się na ulicach (...) w dniu 21 maja 2010 roku, pochodziła z terenu A.. Bezwzględnie zatem na J. S. jako redaktor naczelnej czasopisma (...) ciążył obowiązek rzetelnego sprawdzenia publikowanego na łamach pisma listu i ponosi ona odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych powodów, solidarnie z wydawcą, bowiem obraźliwe określenia powoda oraz kontekst, w których zostały użyte nie miały oparcia w rzeczy wistości. Nie ma racji A. B. (2), że odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych powodów ponosi tylko redaktor naczelna, bowiem zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2010 roku wydanym w sprawie I CSK 95/10 (opubl. LEX nr 738086) swoboda wypowiedzi, jako filar demokratycznego życia społecznego nie usprawiedliwia naruszenia dóbr osobistych przez przekazywanie informacji niezgodnych rzeczywistością, czy też bezpodstawnie krzywdzących ocen, zatem pozwana A. B. (2) również obowiązana była sprawdzić posiadane informacje, przed kierowaniem nieprawdziwych oskarżeń w stronę powodów oraz pejoratywnym ich nazywaniem. Na marginesie podnieść należy, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 kwietnia 1999 roku wydanym w sprawie II CKN 279/98 (opubl. LEX nr 385601) wskazał, że za bezprawne należy uznać wyrażenia obraźliwe, a więc sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, skierowane publicznie pod adresem określonej osoby (fizycznej lub prawnej), nawet wówczas, gdy ich wypowiedzenie miało na celu obronę uzasadnionego interesu społecznego. W ocenie Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów, gdyż opublikowanie nierzetelnej, a taką jest informacja niesprawdzona bądź niezweryfikowana w warunkach dostępności wiarygodnego źródła, może oznaczać naruszenie dobra osobistego w rozumieniu art. 23 k.c. Wzajemna relacja przepisów ustawy - Prawo prasowe i przepisów Kodeksu cywilnego regulujących ochronę dóbr osobistych oparta jest na kumulatywnym zbiegu przepisów (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 marca 2003 roku, sygn. akt V CKN 4/01, opubl. LEX nr 146426). Przedstawione powyżej rozważania potwierdzają zatem, że działanie pozwanych było bezprawne i nie wykazali oni by swoim zachowaniem zwolnili się z odpowiedzialności za naruszenie dobrego imienia powodów. Z uwagi na dokonane ustalenia Sąd Apelacyjny oddalił, na podstawie art. 385 k.p.c., obie apelacje. Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. i § 11 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) oraz § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz
--- STRONA 11 ---
ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Łodzi#I ACa 520/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 lipca 2012 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I#art. 12 st.#art. 100 k.p.c.#art. 13 ust.#art. 26 ust. 1 pkt#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 448 k.c.#art. 5 ust.#art. 7 ust. 1 pkt#art. 38 ust. 1 ustawy#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 231 k.p.c.#art. 321 § 1 k.p.c.#art. 1 ustawy#art. 328 § 2 k.p.c.#art. 1 cytowanej#art. 24 § 1 k.c.#art. 1 Prawa#art. 6 ust. 1 ustawy#art. 12 ust. 1 pkt#art. 38 ust. 1 cytowanej#art. 385 k.p.c.#art. 99 k.p.c.