§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym, na które powołuje się skarżący, zapadło postanowienie o umorzeniu śledztwa. Ustalenia zawar

Postanowienie I ACa 513/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lubl

nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym, na które powołuje się skarżący, zapadło postanowienie o umorzeniu śledztwa. Ustalenia zawarte w uzasadnieniu tego postanowienia nie

Teza / krótkie omówienie

nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym, na które powołuje się skarżący, zapadło postanowienie o umorzeniu śledztwa. Ustalenia zawarte w uzasadnieniu tego postanowienia nie

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 513/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Jerzy Nawrocki Sędzia: Sędzia: SA Ewa Lauber-Drzazga (spr.) SA Bożena Oworuszko Protokolant sekr. sąd. Aneta Dudek po rozpoznaniu w dniu 4 listopada 2010 r. w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa A. D. przeciwko (...) Akcyjnej w W. i Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W. o odszkodowanie na skutek apelacji pozwanego (...) (...) Spółki Akcyjnej w W. od wyroku wstępnego Sądu Okręgowego w R. z dnia 28 czerwca 2010 r., sygn. akt I C 397/08 oddala apelację. I ACa 513/10 UZASADNIENIE Wyrokiem wstępnym z 28 czerwca 2010r. Sąd Okręgowy w Radomiu uznał roszczenie powódki A. D. za usprawiedliwione co do zasady. Wyrok Sądu Okręgowego został oparty na następujących ustaleniach: W dniu (…) na przejeździe kolejowym w R. powódka uległa wypadkowi. Powódka kierując samochodem osobowym zatrzymała się przed opuszczonymi rogatkami przejazdu kolejowego. Na przejeździe pełnił w tym czasie służbę dróżnik K. B., który po przejechaniu przez przejazd pociągu towarowego otworzył zapory. Powódka wjechała na tory i wówczas zgasł silnik w jej samochodzie. Powódka nie mogła uruchomić silnika i nie mogła również otworzyć drzwi aby opuścić samochód. W tym czasie do przejazdu zbliżał się pociąg osobowy, który wydał sygnał dźwiękowy i --- STRONA 2 --- uruchomił dodatkowe zabezpieczenie zamontowane na przejeździe w postaci lamp ostrzegawczych w kolorze czerwonym. Dróżnik, któremu nie udało się otworzyć drzwi samochodu powódki, próbował zepchnąć go z torów. Powódka natomiast przesiadła się z miejsca kierowcy na miejsce pasażera, aby wydostać się z pojazdu prawymi drzwiami. Maszynista pociągu osobowego, jadącego z prędkością 98km/h, po minięciu ostrego zakrętu znajdującego się w odległości około 200m od przejazdu kolejowego dostrzegł na przejeździe samochód i zaczął hamować. Do zderzenia pociągu z samochodem doszło przy prędkości 80km/h, po zderzeniu pociąg przejechał jeszcze 398m od przejazdu kolejowego. Na skutek uderzenia pociągu w samochód powódka, której w ostatniej chwili udało się wysiąść z samochodu, została odrzucona na kilka metrów od toru kolejowego i doznała licznych obrażeń. Dróżnik, w którego uderzył odrzucony przez pociąg samochód, poniósł śmierć na miejscu. Powódka dochodziła w niniejszym sporze zasądzenia na jej rzecz od pozwanego, jako zobowiązanego do zapewnienia bezpieczeństwa na strzeżonym przejeździe kolejowym, kwoty 100.000zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania. Zdaniem Sądu Okręgowego podstawę odpowiedzialności pozwanego stanowi art. 436 § 2 kc ponieważ doszło do zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody i art. 430 kc ponieważ dróżnik K. B. był pracownikiem pozwanego. W ocenie Sądu Okręgowego spełnione zostały przesłanki do przypisania pozwanemu współodpowiedzialności za zaistnienie przedmiotowego wypadku albowiem gdyby dróżnik zastosował się do instrukcji Ir-7 (R-20), a w szczególności nie otworzył rogatek po przejechaniu pociągu towarowego, ryzyko wypadku zostałoby wyeliminowane. Oceniając prawidłowość zachowania dróżnika Sąd Okręgowy oparł się na opinii Centrum (...) w W. oraz ustnej opinii P. G.. Od tego wyroku pozwany złożył apelację zarzucając: - naruszenie art. 436 § 2 kc w zw. z art. 435 § 1 kc przez ich wadliwe zastosowanie; - obrazę art. 415 kc przez jego niezastosowanie; - błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 430 kc w zw. z art. 361 § 1 kc i art. 6 kc przez przyjęcie związku przyczynowego pomiędzy otwarciem zapór przez dróżnika, a uszkodzeniem ciała powódki; - obrazę art. 233 § 1 i art. 233 § 1 kpc przez dowolną i błędną ocenę materiału dowodowego; - obrazę art. 11 kpc oraz art. 233 kpc przez nieuwzględnienie rozstrzygnięcia Prokuratury Rejonowej w P. sygn. akt Ds (…). Wskazując na powyższe pozwany wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i uznanie roszczenia powódki za nieusprawiedliwione ewentualnie uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest niezasadna jakkolwiek Sąd Apelacyjny podziela niektóre z zawartych w niej zarzutów. Przede wszystkim należy stwierdzić, iż podstawę prawną odpowiedzialności pozwanego nie stanowi art. 436 § 2 kc albowiem lokomotywa, która zderzyła się z samochodem powódki nie wchodziła w skład przedsiębiorstwa pozwanego, ale stanowiła własność innego podmiotu tj. (...) SA w W.. Również maszynista był pracownikiem tego podmiotu. Nie zmienia to jednak faktu, iż odpowiedzialność pozwanego kształtuje się nie na zasadzie winy określonej w art. 415kc, jak twierdzi pozwany, lecz na zasadzie ryzyka z art. 435 § 1 kc. Twierdzenie pozwanego, iż przedmiotem jego działalności jest zarządzanie państwową siecią kolejową w Polsce, budowa, utrzymanie linii kolejowych oraz udostępnianie ich przewoźnikom co oznacza, iż nie prowadzi on --- STRONA 3 --- działalności na zasadach ryzyka związanego z ruchem przedsiębiorstwa wprawianego za pomocą sił przyrody, nie znajduje uzasadnienia. Jak wynika z Krajowego Rejestru Sądowego przedmiotem działalności pozwanego jest nie tylko zarządzanie liniami kolejowymi ale ogólnie transport kolejowy. Pozwany jest zatem przedsiębiorstwem komunikacyjnym i globalny cel jego pracy uzależniony jest od użycia sił przyrody, a cała jego struktura i organizacja pracy dostosowana jest do sił przyrody jakimi się posługuje. Stosownie zatem do art. 435 § 1 kc pozwany ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Pozwany nie wykazał żadnej z powyższych przesłanek zwalniających go od odpowiedzialności, a jego stanowisko, iż do wypadku doszło z wyłącznej winy powódki nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko pozwanego, iż opinia Centrum (...) w W. sporządzona przez P. G., na której oparł się Sąd Okręgowy, przyjmując winę dróżnika, nie może być uznana za opinię instytutu w rozumieniu art. 290 kpc. Nie jest to bowiem opinia, która została podjęta kolektywnie przez osoby reprezentujące instytut lecz jedynie opinia prezentująca stanowisko P. G. jako osoby, która ja sporządziła. Niezależnie jednak od powyższego należy stwierdzić, iż pozostały materiał dowodowy zebrany w sprawie daje podstawy do przypisania winy za wypadek również dróżnikowi jako pracownikowi pozwanego. Zgodnie z § 13 ust. 1 instrukcji obsługi przejazdów kolejowych Ir-7 (R-20) zapory na przejściu powinny być zamknięte na 2 minuty przed nadjechaniem czoła pojazdu kolejowego do przejazdu i pozostawać w tym stanie, do czasu zjechania ostatniej osi pojazdu kolejowego z przejazdu. Z niekwestionowanej przez pozwanego opinii Stowarzyszenia (...) w L. wynika, iż pociąg towarowy przejechał przez przejazd o 17,36, zaś dróżnik mógł się spodziewać, że pociąg osobowy wjedzie na przejazd o godzinie 17,40, a zatem miał 2 minuty wynikające z instrukcji żeby otworzyć i zamknąć zapory. Zdaniem Sądu Apelacyjnego wszystkie wyliczenia zawarte w tej opinii mają jedynie charakter teoretyczny i pomocniczy. Odpowiedzialności dróżnika nie można bowiem oceniać tylko w aspekcie dwóch minut wynikających z instrukcji na zamknięcie zapór tym bardziej, iż instrukcja nie daje żadnych wskazówek od jakiego momentu należy liczyć te dwie minuty. Dróżnik powinien zatem wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności jakie zaistniały w danym czasie i miejscu, aby ustalić optymalny moment zamknięcia zapór. Do zderzenia pojazdów doszło o godzinie 17,39. Pociąg towarowy przejechał przez przejazd, zgodnie z powołaną wyżej opinią (...) około godziny 17,36. Zgodnie z rozkładem jazdy jako pierwszy powinien był przejechać przez przejazd pociąg osobowy. Dróżnik zatem już w tym momencie wiedział, iż pociąg osobowy jest spóźniony. O godzinie 17.33 dróżnik otrzymał informację, że pociąg osobowy wyjechał ze stacji J.. Jako doświadczony pracownik, zatrudniony na tym stanowisku od (…) musiał wiedzieć, iż nie jest to rzeczywisty czas wyjazdu pociągu, albowiem od czasu wyjazdu do przekazania tej informacji upłynęła co najmniej minuta. Tak też podają biegli (...) określając godzinę wyjazdu ze stacji J. na 17,32. Wiedząc, iż pociąg osobowy ma opóźnienie, dróżnik musiał również liczyć się z tym, że przebycie trasy od stacji J. do przejazdu kolejowego zajmie maszyniście mniej, niż rozkładowe 7 minut, bo będzie nadrabiał opóźnienie. Dróżnik zatem nie miał żadnych podstaw do przyjęcia, iż pociąg osobowy wjedzie na przejazd dopiero o godzinie 17,40. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż dróżnik wiedział jaka jest konfiguracji terenu przy przejeździe i, że maszynista z uwagi na ostry zakręt, dopiero z odległości 200m będzie mógł zobaczyć przeszkodę na torach i nie będzie w stanie wyhamować. Pod uwagę należy również wziąć czas niezbędny do otwarcia i zamknięcia zapór. --- STRONA 4 --- W świetle powyższego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, wszystkie wyżej wskazane okoliczności przemawiały za tym aby po przejeździe pociągu towarowego nie otwierać zapór. To czy według teoretycznych wyliczeń dokonanych po zdarzeniu dróżnik dysponował dwoma minutami na ponowne zamknięcie zapór, czy też nie, jest w okolicznościach niniejszej sprawy bez znaczenia dla oceny racjonalności jego zachowania albowiem dysponując całą wyżej wskazaną wiedzą postąpił lekkomyślnie i można mu przypisać winę nieumyślną w postaci niedbalstwa. Oceny tej nie zmienia podnoszony przez pozwanego fakt, iż S. R. przejechał przez przejazd bez żadnych przeszkód w czasie, gdy dróżnik usiłował zepchnąć z torów samochód powódki. Należy jedynie stwierdzić, iż S. R. miał dużo szczęścia, iż nie stał się również uczestnikiem wypadku, skoro po przejechaniu przejazdu, wysiadając z samochodu słyszał nadjeżdżający pociąg i pisk hamulców. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy nie naruszył art. 11 kpc albowiem stosownie do tego przepisu sąd w postępowaniu cywilnym jest związany jedynie ustaleniami wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa. W sprawie Ds (…) Prokuratury Rejonowej w P. prowadzonej w przedmiocie nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym, na które powołuje się skarżący, zapadło postanowienie o umorzeniu śledztwa. Ustalenia zawarte w uzasadnieniu tego postanowienia nie są dla sądu cywilnego wiążące. W związku z powyższym skoro pozwany nie wykazał, iż do wypadku doszło z wyłącznej winy powódki, ponosi na podstawie art. 435 § 1 kc odpowiedzialność za wyrządzoną jej szkodę. Z tych względów i na podstawie art. 385 kpc i art. 108 § 2 kpc Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Lublinie#I ACa 513/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 4 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lubl#art. 436 § 2 kc#art. 430 kc#art. 435 § 1 kc#art. 415 kc#art. 361 § 1 kc#art. 6 kc#art. 233 § 1 kpc#art. 11 kpc#art. 233 kpc#art. 435 § 1 kc.#art. 290 kpc.#art. 385 kpc#art. 108 § 2 kpc