Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 499/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 grudnia 2007 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Irena Lityńska Sędziowie: SSA Edwarda Siemiginowska (spr.) SSA Małgorzata Lamparska Protokolant: Katarzyna Stalewska po rozpoznaniu w dniu 22 listopada 2007 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa A. D. przeciwko Skarbowi Państwa - Okręgowemu Inspektoratowi Służby Więziennej we W. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 16 listopada 2005 r. sygn. akt I C 833/03 1. 1. oddala apelację; 2. zasądza od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego we Wrocławiu na rzecz adwokata B. U. kwotę 9.882 zł (w tym 1.782 zł z tytułu VAT) tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu odwoławczym; 3. nie obciąża powoda koszami postępowania odwoławczego. UZASADNIENIE Powód A. D. wystąpił z pozwem przeciwko pozwanemu Skarbowi Państwa - Okręgowemu Inspektoratowi Służby Więziennej we W. o zapłatę 150.000 zł z ustawowymi odsetkami od wniesienia pozwu tytułem zadośćuczynienia za
--- STRONA 2 ---
utratę zdrowia oraz za poniżające traktowanie w podległych jednostkach penitencjarnych. Wskazał, iż uszczerbek na zdrowia nastąpił wskutek niewłaściwego i nieudolnego leczenia zastosowanego wobec powoda w związku z wypadkiem, któremu uległ przebywając na przepustce. Podniósł, że odbywał karę w nieludzkich warunkach w przeludnieniu i nie miał zagwarantowanej powierzchni 3 m 2 na jednego osadzonego. Strona pozwana Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej we W. wniósł o oddalenie powództwa. Strona pozwana podniosła, iż powód doznał urazu na skutek upadku z rusztowania, miał założony opatrunek gipsowy, zlecono leczenie operacyjne, lecz powód nie poddał się temu zabiegowi ani bezpośrednio po wypadku ani w ciągu dwóch miesięcy po nim, czyli do czasu kiedy został zatrzymany przez policję i osadzony w Areszcie Śledczym. W zakresie przeludnienia strona pozwana stwierdziła, iż administracja dokonała wszelkich należytych czynności mających na celu zapewnienie realizacji norm w zakresie powierzchni w celach więziennych. Wyrokiem z dnia 16.11.2005r., sygn. akt I C 833/03, Sąd Okręgowy we Wrocławiu Wydział I Cywilny oddalił powództwo, zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3.615 zł kosztów zastępstwa prawnego, przyznał od Skarbu Państwa Sądu Okręgowego we Wrocławiu na rzecz pełnomocnika powoda wyznaczonego z urzędu kwotę 2.928 zł tytułem kosztów nieopłaconej pomocy udzielonej z urzędu oraz rozstrzygnął, iż nieuiszczoną opłatę od pozwu, od której powód był zwolniony, ponosi Skarb Państwa w całości. Rozstrzygnięcie to Sąd pierwszej instancji oparł na następujących ustaleniach. W dniu 05.02.2002r. podczas przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności powód w wyniku upadku z rusztowania doznał złamania wieloodłamowego śródstawowego kości piętowej lewej oraz złamania nasady dalszej kości promieniowej lewej i wyrostka rylcowatego kości łokciowej lewej z przemieszczeniem. Był hospitalizowany w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w L. w Oddziale Chirurgii Ogólnej w dnia 05-06.02.2002r. Zastosowano u powoda leczenie zachowawcze, wykonano repozycję zamkniętą złamania nasady dalszej kości piętowej lewej, kończynę górną unieruchomiono opatrunkiem gipsowym przedramiennodłoniowym. Nie uzyskano nastawienia kości piętowej, wobec czego zaproponowano leczenie operacyjne złamania. Powód został wypisany z zaleceniem dalszego leczenia. Powód miał założone dwa opatrunki gipsowe, na nogę i rękę. Unieruchomienie kończyny górnej utrzymywane było przez okres 5 tygodni od urazu, unieruchomienie kończyny dolnej została zdjęte przez powoda w dniu 28.03.2002r. przed konsultacją w ZOZ w J., po konsultacji telefonicznej z lekarzem z powodu zgłaszanego zasinienia palców stopy. Powód od maja 2000r. przebywał w Areszcie Śledczym w J., następnie został przetransportowany do Aresztu Śledczego w Ś. i K., gdzie przebywał w celach wieloosobowych, gdzie zaludnienie wynosiło ok. 115 %. Powód wielokrotnie korzystał z konsultacji lekarskich, w tym lekarzy ogólnych i specjalistów chirurgów, ortopedów, neurologów. W wywiadzie zgłaszał między innymi dolegliwości ze strony kręgosłupa, zmiany zwyrodnieniowe oraz częste bóle kolan i stawów skokowych. Wskazywał również nerwicę, zażywał środki uspokajające i psychotropowe. Po zatrzymaniu powoda w dniu 01.04.2002r. orzeczeniem lekarskim z dnia 26.04.2002r. stwierdzono stan po złamaniu kości piętowej po złamaniu nasady dolnej kości promieniowej lewej i wskazano na możliwość przebywania i leczenia powoda w warunkach aresztu śledczego lub zakładu karnego, co uzasadniono zrostem kostnym i upływem dwóch miesięcy od upadku. W trakcie pobytu powód skarżył się na wielomiejscowe bóle stopy lewej. Powód przebywając w celi upadł, doznając urazu stopy, w badaniu fizykalnym wykazano pełną ruchowość czynną i bierną. Powód skarżył się na wielomiejscowe bóle stopy lewej podczas chodzenia. Był konsultowany w Zakładzie Karnym we W., badanie rtg wykazało stan po złamaniu kości piętowej lewej, zalecono powodowi miękkie obuwie, wkładki. Zlecono również fizykoterapię. Przekazany został do Zakładu Karnego we W. celem rehabilitacji w okresie 06.05.2003r. - do 10.1O.2003r. Zakwaterowany był w 3 celach mieszkalnych, wieloosobowych. Od stycznia 2000r. w tej jednostce utrzymuje się przeludnienie, w okresie przebywania powoda wynosiło od ok. 119-130%. W trakcie kolejnego badania rtg z 04.08.2003r. stwierdzono zrost pełny, konsolidację kostną dobrze wykształconą, staw skokowo-piętowy prawidłowy. Podczas konsultacji lekarskiej stwierdzono niewielkie odkształcenie obrysów pięty, bez zniekształceń w
--- STRONA 3 ---
obrębie stawów skokowych. Ruchy w stawie skokowym prawidłowe w pełnym zakresie, bez obrzęków, lekkie utykanie przy chodzeniu. W skazaniem dalszym był ewentualny zabieg operacyjny po zakończeniu kary. W październiku 2003r. zakończono rehabilitację w Zakładzie Karnym we W.. Powód powrócił do Zakładu Karnego we K. celem dalszego odbywania kary w związku ze zwyrodnieniem kręgosłupa stwierdzono u powoda dyskopatię i zalecono leczenie zachowawcze. Konsultacje lekarskie powód odbywał kilka razy w tygodniu. Zlecono rehabilitację w poradni rehabilitacji w Zakładzie Karnym we W., powód odmówił poddania się tej rehabilitacji, prosił o przepisanie środków przeciwbólowych, których nie przyjmował, lecz gromadził w celi, co stwierdzono podczas przeszukania. Powód był ponownie konsultowany w październiku 2004r. w Zakładzie Karnym we W., gdzie zlecono fizykoterapię i leczenie operacyjne w trybie planowanym w ośrodku specjalistycznym. Powód ponownie nie wyraził zgody na fizykoterapię. W wyniku doznanego złamania kości promieniowej i kości piętowej u powoda stwierdzono łącznie 15 % trwałego uszczerbku na zdrowiu. Biegły sądowy ustalił, że postępowanie lekarskie prowadzone wobec powoda w jednostkach penitencjarnych biorąc pod uwagę charakter i rodzaj schorzeń było prawidłowe. W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd pierwszej instancji badał, czy zaistniała u powoda szkoda w postaci uszczerbku na zdrowiu wywołana została działaniem lub zaniechaniem strony pozwanej i tym samym czy zachodzą przesłanki do przyznania powodowi zadośćuczynienia z tego tytułu. Sąd pierwszej instancji w pierwszej kolejności wskazał, iż to na powodzie spoczywał ciężar wykazania powyższych faktów, czego powód w ocenie Sądu pierwszej instancji nie uczynił. Powód nie wykazał bowiem, aby pomiędzy przeludnieniem w celach a uszczerbkiem na zdrowiu istniał związek przyczynowy, w szczególności, aby upadek powoda w celi wpłynął w jakikolwiek sposób na rozmiar uszczerbku na zdrowiu wywołany upadkiem z rusztowania, który to wypadek również nie pozostawał w związku przyczynowym z działaniem lub zaniechaniem strony pozwanej. W ocenie Sądu pierwszej instancji w oparciu o informacje powoda oraz informacje jednostek penitencjarnych, w których powód przebywał, nie można było przyjąć, iż cela była przeludniona i że miało to wpływ na zdrowie powoda. Sąd pierwszej instancji wskazał również, iż zadaniem zakładu karnego jest izolacja osadzonego od społeczeństwa, a nie zapewnianie warunków bytowych odpowiadających warunkom mieszkaniowym społeczeństwa, na tym polegają właśnie ograniczenia wywoływane odbywaniem kary pozbawienia wolności, na co powód godził się, popełniając czyn zabroniony, za który został prawomocnie skazany. Sąd pierwszej instancji wskazał również, iż strona pozwana nie ma również wpływu na wielkość zaludnienia w jednostkach penitencjarnych, bowiem osadzeni są kierowani do tych jednostek na podstawie prawomocnych orzeczeń sądów i nie mają możliwości odmowy przyjęcia osadzonego czy to celem tymczasowego aresztowana czy celem odbycia kary. Odwołując się zaś do zarzutu nieprawidłowego leczenia Sąd pierwszej instancji ustalił, opierając się w tym zakresie na dokumentacji lekarskiej oraz opinii biegłego sądowego, iż podejmowane leczenie było prawidłowe. Z powyższych względów Sąd pierwszej instancji uznał, iż powód nie wykazał, aby po stronie powoda wystąpiła szkoda wywołana działaniem lub zaniechaniem strony pozwanej i tym samym jego powództwo jako nieuzasadnione oddalił. Od wyroku sądu pierwszej instancji powód wniósł apelację. Powód zarzucił naruszenie przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania, w tym art. 224 § 1 kpc na skutek nieprzeprowadzenia wszystkich dowodów wnioskowanych przez powoda i niewyjaśnienia okoliczności istotnych dla sprawy, w tym dotyczących zdrowia powoda, procesu jego leczenia, uszczerbku na zdrowiu oraz związku przyczynowym pomiędzy podjętym leczeniem lub jego zaniechaniem a obecnym stanem zdrowia. Powód zarzucił również naruszenie art. 213 kpc w zw. z art. 228 i 229 kpc poprzez nieuwzględnienie przeludnienia zakładów karnych jako faktu powszechnie znanego oraz art. 233 § 2 kpc poprzez brak odniesienia się w orzeczeniu do faktu odmowy przedstawienia przez stronę informacji o stanie zagęszczenia w celach, w których powód przebywał w trakcie odbywania kary oraz w trakcie pobytu w aresztach śledczych. Dodał, iż powód szczegółowo opisał warunki, w jakich odbywał karę wolności, ze szczególnym uwzględnieniem liczby osadzonych. Wreszcie powód zarzucił brak wskazania przyczyn, dla których Sąd pierwszej instancji odmówił wiarygodności i
--- STRONA 4 ---
mocy dowodowej zeznaniom powoda i uznał wiarygodność i moc dowodów przeciwnych. Na tej podstawie powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania oraz zwrot kosztów procesu poniesionych w obu instancjach. Wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2006 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił apelację powoda. Sąd Odwoławczy uznał, że powód nie wykazał, by leczenie zastosowane wobec niego w zakładach karnych było nieprawidłowe, a przeciwny wniosek wynika z opinii biegłego ortopedy, której powód nie zakwestionował. Nie wykazał też, że zachodzi związek przyczynowy pomiędzy jego obecnym stanem zdrowia, a postępowaniem strony pozwanej, uzasadniający zasądzenie odszkodowania, zadośćuczynienia lub renty z tytułu uszczerbku na zdrowiu. Co do żądania zasądzenia zadośćuczynienia w związku z przebywaniem w przeludnionych celach Sąd Apelacyjny za Sądem Okręgowym uznał przede wszystkim, że powód nie udowodnił, iż przebywał w celach, w których było zbyt wielu osadzonych, a z przyznanego przez stronę pozwaną faktu występowania przeludnienia w zakładach karnych, nie można wywieść ustalenia, że także cele, w których przebywał powód były przeludnione. Sąd drugiej instancji podniósł również, że powód nie wykazał by pomiędzy przeludnieniem w celach, a jego stanem zdrowia i występującym uszczerbkiem zachodził związek przyczynowy. Sąd Apelacyjny wskazał, że poszkodowanemu przysługuje zadośćuczynienie jedynie w wypadkach wyraźnie unormowanych w ustawie w art. 444, 445 i 448 k.c., przy czym na powodzie spoczywał ciężar dowodu zaistnienia zdarzeń, które mogłyby uzasadniać przyznanie zadośćuczynienia. Rozważając roszczenie powoda w oparciu o art. 24 i 448 k.c. Sąd Apelacyjny stwierdził, że powód powołując się na przeludnienie w celach nie wskazał, że zostało naruszone jego określone dobro osobiste i nie wykazał, że warunki panujące w celach były niezgodne z unormowaniami art. 248 § 2 k.k.w. oraz rozporządzenia wykonawczego Ministra Sprawiedliwości z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie trybu postępowania organów w wypadku, gdy liczba osadzonych w zakładzie karnym lub areszcie śledczym przekroczyła w skali kraju pojemność tych zakładów. Tym samym nie udowodnił, że działania pozwanego były działaniami bezprawnymi. Sąd Apelacyjny stwierdził także, iż panujący w zakładach karnych dyskomfort jest elementem odbywania kary pozbawienia wolności, z którym powód powinien był się liczyć popełniając przestępstwo, a istniejące przeludnienie w celach w sposób jaskrawy nie wykracza poza granice, które mogłyby stanowić o naruszeniu godności powoda. Wskazał również, że wobec dochodzenia w sprawie jednej globalnej sumy zadośćuczynienia z dwóch różnych tytułów, niemożliwe było jej kwotowe rozdzielenie w razie ewentualnego uwzględnienia powództwa. Powyższy wyrok Sądu Apelacyjnego został zaskarżony w całości skargą kasacyjną powoda, która została wywiedziona na obu podstawach kasacyjnych, przy czyn w ramach pierwszej podstawy skarżący zarzucił naruszenie art. 23 i 24 k.c. w zw. z art. 110 § 2 k.k.w., art. 3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka oraz art. 448 k.c. Wyrokiem z dnia 28 lutego 2007 r. Sąd Najwyższy wobec potwierdzenia zarzutu naruszenia art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w części dotyczącej roszczenie o zadośćuczynienie naruszenie dóbr osobistych w związku z warunkami odbywania kary pozbawienia wolności oraz w części orzekającej o kosztach procesu i w tym zakresie sporawe przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu we Wrocławiu. Dalej zaś idąca skarga kasacyjna wobec braku podstaw do uwzględnia zarzutów naruszenia prawa procesowego została przez Sąd Najwyższy oddalona. Sąd Najwyższy odwołując się do unormowań zawartych w Konstytucji oraz w wiążących Państwo Polskie konwencjach międzynarodowych jako zasadne uznał zarzuty naruszenia wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego odnoszących się do roszczenia powoda opartego na art. 24 w zw. z art. 448 k.c. Wymóg zapewnienia przez Państwo godziwych warunków odbywania kary pozbawienia wolności jest bowiem jednym z podstawowych kanonów nowożytnego państwa prawa, znajdującym wyraz w normach prawa międzynarodowego. W ocenie Sądu Najwyższego powód już w pozwie w dostatecznie wyraźny sposób wskazał podstawę faktyczną roszczenia o zadośćuczynienie z tytułu "poniżającego i nieludzkiego" traktowania w zakładach karnych, w których został osadzony w celach nie spełniających wymogu zapewnienia powierzchni 3 m. kw. na osobę oraz przy braku oddzielenia urządzeń sanitarnych od reszty pomieszczenia przeznaczonej do spania, odpoczynku i spożywania posiłków i braku łóżek dla
--- STRONA 5 ---
wszystkich osadzonych. Wielokrotnie też podnosił, że warunki te naruszały jego godność. Obowiązkiem Sądu było więc rozpoznanie tego roszczenia w oparciu o właściwą podstawę prawną, którą stanowią art. 24 i 448 k.c., a nieprecyzyjne określenie kwoty dochodzonego zadośćuczynienia nie stało temu na przeszkodzie. Również Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpoznając sprawy dotyczące warunków odbywania kary pozbawienia wolności uznał za obowiązek Państwa dokonywanie systematycznej kontroli decyzji podejmowanych w zakładach karnych w celu zapewnienia odpowiednich warunków życia więźniów, z uwzględnieniem normalnych i uzasadnionych wymagań związanych z pozbawieniem wolności. Odwołując się do powyższych kryteriów Sąd Najwyższy stwierdził, że odbywanie kary pozbawienia wolności w przeludnionych celach, z nieoddzieloną toaletą i węzłem sanitarnym, z niewystarczającą ilością łóżek i nieodpowiednią wentylacją może stanowić przejaw poniżającego traktowania, prowadzącego do naruszenia godności osób pozbawionych wolności. Na gruncie prawa polskiego może uzasadniać żądanie zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie art. 24 w zw. z art. 448 k.c., jako naruszające dobra osobiste skazanego: godność i prawo do intymności. Takich warunków nie można uznać za uzasadniony i normalny element kary pozbawienia wolności, co wynika także z art. 110 § 2 k.k.w., w którym polski ustawodawca, dostosowując przepisy dotyczące wykonania kary pozbawienia wolności do wyżej wskazanych norm prawa europejskiego, zawarł wymogi dotyczące warunków bytowych w celach mieszkalnych wskazując, że powierzchnia przypadająca na skazanego nie może wynosić mniej niż 3 m. kw., cele muszą być wyposażone w odpowiedni sprzęt zapewniający skazanemu osobne miejsce do spania i odpowiednie warunki higieny, dostateczny dopływ powietrza i odpowiednią temperaturę i oświetlenie. Jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach, określonych w art. 248 k.k.w. i przy zachowaniu trybu postępowania wskazanego w tym przepisie oraz w przewidzianych w nim przepisach wykonawczych, może dojść do ograniczenia wielkości powierzchni celi na jednego skazanego poniżej 3 m. kw., jednakże jedynie na czas określony. Trzeba przy tym uznać, że musi to być czas ściśle określony i nie nadmiernie długi, chodzi bowiem o wyjątek od zasady, przewidziany jedynie w wyjątkowych, szczególnych sytuacjach, co uzasadnia wykładnię ścieśniającą przepisu. Reasumując powyższe Sąd Najwyższy uznał, że osadzenie skazanego odbywającego karę pozbawienia wolności w przeludnionych celach, przy braku oddzielenia urządzeń sanitarnych od reszty pomieszczenia i niezapewnieniu wszystkim skazanym osobnego miejsca do spania może stanowić naruszenie dóbr osobistych: godności oraz prawa do intymności i rodzić odpowiedzialność Skarbu Państwa na podstawie art. 24 i art. 448 k.c. Ciężar dowodu, że warunki w zakładzie karnym odpowiadały obowiązującym normom i nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda spoczywa na stronie pozwanej (art. 6 w zw. z art. 24 k.c.) Po ustaleniu podstaw odpowiedzialności, do Sądu zaś należy ocena, czy zakres i stopień naruszenia dóbr osobistych uzasadniają przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego i w jakiej wysokości, przy zachowaniu zasady, że przyznana ochrona powinna być dostosowana do charakteru i rodzaju naruszonego dobra osobistego oraz stopnia i zakresu naruszenia. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny ustalił: W trakcie osadzenia powoda w Aresztach Śledczych i Zakładach Karnych, przypadającego na okres od dnia 25. maja 2000 r. do 28.paździrnika 2004 r., w celach, których powód przebywał występowały sytuacje, w których nie były każdorazowo dochowywane normy „metrażowe” wynikające z art. 110 § 2 k.k.w. W jednym przypadku, po powrocie z konsultacji medycznej w W. do Zakładu Karnego przy ul . (...) we W. powód spędził noc na materacu. Poza tym przypadkiem powód miał przydzielone osobne łóżko. W celach, których powód przebywał wydzielone były muszle klozetowe, bądź to przez murowaną ściankę z zamykanymi drzwiami, lub ścianę z dykty (sklejki) z otworem wejściowym przysłoniętym częściowo kotarą. Poza jednym opisanym już przypadkiem powód nie przebywał w calach, w których osadzeni spaliby na materacach. W trakcie kąpieli pod prysznicem ilość osób myjących się była równa ilości stanowisk prysznicowych, tzw. „sitek”. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
--- STRONA 6 ---
Apelacja powoda nie miała uzasadnionych podstaw, gdyż w ocenie Sądu Odwoławczego brak było przesłanek do zasądzenia na rzecz skarżącego zadośćuczynienie za naruszenie dób osobistych, które wynikało z przejściowego osadzania go w celach, w których nie były zachowane normy metrażowe wynikające z art. 110 § 2 k.k.w. Okoliczność, iż powód odbywał częściowo karę w takich warunkach Sąd Apelacyjny uznał za udowodnioną zeznaniami powoda, które co do faktu notorycznego przeludnienia w celach zostały potwierdzone pismami administracji ZK w K., ZK nr we W. oraz Aresztu Śledczego w Ś. oraz zeznaniami dyrektorów ZK Nr (...) we W. oraz ZK w K.. Wobec zaś braku prowadzenia przez administrację jednostek penitencjarnych ewidencji osób przebywających w konkretnych celach w określonym czasie brak było przesłanek do zakwestionowania twierdzeń powoda o przebywaniu przez niego w przeludnionych celach. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę wyraża pogląd, iż niezapewnienie przez Państwo osadzonym w jednostkach penitencjarnych minimalnych norm powierzchniowych nie może być stanem, który zasługuje na aprobatę, a dalsze utrzymywanie się takiego stanu w nieodległej przyszłości przy obecnym staniu rozwoju stosunków społeczno – gospodarczych w kraju wymagać już będzie sądowej „fiskalnej” przesłanki do szybkiego zintensyfikowania działań w celu wyeliminowania zjawiska przeludnienia więzień. Obecnie obwiązujące normy są już i tak jednymi z najbardziej rygorystycznych w krajach europejskich, a i tak Państwo nie jest w stanie zapewnić ich przestrzegania, co wynika nie tylko z niedoinwestowania samego systemu penitencjarnego, ale także odejścia przez ustawodawcę od stosunkowo liberalnego modelu polityki karnej, którego przejawem były obowiązujące od 1997 r. nowe kodyfikacje karne. Zgodnie zaś z założeniami, którymi kierował się ustawodawca przy uchwalaniu nowych kodyfikacji karnych, kary izolacyjne miały być stosowane przez sądy w ostateczności i to też błędne jak się później okazało założenie, rzutowało na określenie normy metrażowej na jednego osadzonego w wymiarze trzech metrów kwadratowych. Przekroczenie zaś tej normy, co zgodnie z art. 248 § 2 k.k.w. i aktów wykonawczych miało stanowić wyjątek w rzeczywistości wielu zakładów karnych, w tym tych, w których przebywał powód, stawało się niechlubną regułą. Niewątpliwie zatem osadzenie powoda w takich warunkach stanowiło naruszenie jego godności oraz prawa do prywatności, które cywilizowane państwo w sposób odpowiedni ( odbywanie kary izolacyjnej immanentnie połączone jest z ograniczeniem prywatności) winno zapewnić także osobom pozbawiony wolności. Powyższe dobra osobiste powoda nie zostały jednak naruszone działaniami, które to dziania stanowić by miały indywidualnie skierowaną przeciwko powodowi represję. Sam powód bowiem przyznał, iż niedogodności które go spotkały w związku z odbywaniem kary w takim samym stopniu dotyczyły innych osadzonych. Warunku te zaś były takie jakie w danej sytuacji mogła optymalnie zapewnić administracja zakładu. Stąd też w celu przeciwdziałaniu przeludnieniu w celach zaszła konieczność adaptacji części pomieszczeń świetlicowych oraz dostawienia łóżek piętrowych do cel. Wobec przeludnienia w celach stosowano także częste rotacje więźniów pomiędzy celami przepełnionymi i celami, w których była zachowana norma metrażowa. Pamiętać przy tym należy, iż zdecydowana większość jednostek penitencjarnych w których przybywał powód była wybudowana w czasach, w których obwiązywały całkowicie inne standardy socjalno – sanitarne dla więźniów i pod obowiązujące w poprzednich okresach standardy wiezienia te były projektowane. Dostosowanie tych budynków do standardu sanitarnego, w którym w każdej celi będzie oddzielny, pełnie wentylowany węzeł sanitarny, musi być rozłożone w czasie. Natychmiastowe dostosowanie budynków do takich wymagać wymaga przeprowadzenia skomplikowanych prac remontowych, które są spowalniane w związku z koniecznością ich rotacyjnego prowadzenia ( na czas remontu wyłączana jest zazwyczaj z eksploatacji tylko część budynku). Pomimo uznania, iż warunki w których był osadzony powód naruszały jego godności i prawo do prywatności, to gradacja tych naruszeń nie przybrała jednak takiej formy, w której można by podzielić twierdzenie apelanta o osadzeniu go w niegodziwych, nieludzkich warunkach, co dopiero w ocenie Sądu Apelacyjnego uzasadniałoby żądanie zasądzenia zadośćuczynienia. Sąd Odwoławczy podziela bowiem pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 października 2007 r. II CSK 269/07, zgodnie z którym samo osadzenie w przeludnionej celi nie jest wystarczająca postawą do uwzględnienia żądanie zasądzenie zadośćuczynienia. Warunki, w których przebywał powód nie mogą być bowiem ocenione jako niegodziwe, gdyż osoba osadzona musi się liczyć z ograniczeniami i dolegliwościami. Jak się wydaje także Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę kasacyjna powoda w sprawie V CKS 431/06 nie uzależnił możliwości zasądzenia zadośćuczynienia od potwierdzenia faktu osadzenia apelanta w warunkach metrażowych odbiegających od normy wskazanej w art. 110 § 2 k.k.w. Możliwość taka została bowiem połączona z jednoczesnym naruszeniem takich podstawowych standardów jak zapewnienie każdemu osadzonemu oddzielnego miejsca do spania albo oddzielenia węzła sanitarnego od ogólnej przestrzeni celi. W niniejszej zaś sprawie brak
--- STRONA 7 ---
było podstaw do przyjęcia, iż powód w takich warunkach odbywał orzeczoną w stosunku do niego karę pozbawienia wolności. Okoliczności powyższe nie znalazły bowiem odzwierciedlania nawet w zeznaniach samego powoda, którego przesłuchanie w charakterze strony odbyło się w obecności pełnomocnika apelanta, który tak samo jak sam powód po odczynieniu protokołu z posiedzenia rekwizycyjnego nie wniósł do jego treści zastrzeżeń. I tak z zeznań powoda nie wynika, aby przebywał on w celach, w których niektórzy osadzeni spali na materacach ( z uzasadnienie pozwu wynika natomiast, iż powód w zakresie braku zapewnienie łóżek dla osadzonych powoływał się jedynie na fakty, które miały występować w zakładach karnych, które to zdarzenia nie dotyczyły jednak powoda bezpośrednio). Z zeznań dyrektorów ZK nr (...) we W. i ZK w K., którym Sąd Apelacyjny dał wiarę wynika ponadto, iż poza sytuacjami incydentalnymi, uzasadnionymi szczególnymi wypadkami, nie jest praktykowane przydzielanie więźniów do cel, w których nie było ilości łóżek odpowiadającej liczbie osadzonych. Natomiast sytuacja, w której powód jeden raz spał na materacu miała charakter wyjątkowy, co związane było z jego powrotem z konsultacji medycznych w W.. W takich zaś okolicznościach nie można było wymagać, aby Administracja więzienia przy pełnym odsadzeniu cel w porze nocnej zapewniła powodowi ad hoc łóżko do spania. Takie działania (dostawienie dodatkowego łóżka) połączone by było bowiem z naruszeniem pory spoczynku innych więźniów z tej celi, do której musiało by być dostawione dodatkowe łóżko. Przeprowadzone przez Sąd Apelacyjny postępowanie dowodowe nie potwierdziło także twierdzenia powoda o osadzeniu go w celach, w których ubikacja nie była oddzielna w żadem sposób o reszty pomieszczenia. Sytuacja taka niewątpliwie naruszałby prawo do intymności osób osadzonych w takich celach. Obaj słuchani w sprawie dyrektorzy zakładów karnych kategorycznie zeznali, iż w podległych im jednostkach wszystkie cele posiadały wyodrębnione ubikacje, przy czy wyodrębnienie to miała postać bądź murowanej ścianki bądź ściany z dykty. W każdym zaś przypadku wyodrębnienie to zapewniało wzrokową izolację osób korzystających z toalety od reszty osadzonych. Okoliczność natomiast, iż łóżko powoda znajdowało się niektórych przypadkach blisko toalety była niewątpliwie dyskomfortowa, jednakże dyskomfort ten nie był jakościowo większy od dyskomfortu pozostałych osadzonych w celi, której przepierzenie toalety stanowiła ściana z dykty. Twierdzenie powoda o równoczesnym korzystaniu z kąpieli pod prysznicem przez większą ilość osób niż ilości stanowisk (tzw. sitek) Sąd Apelacyjny uznał w świetle zasad doświadczenia życiowego za niewiarygodne. Na administracji zakładu karnego ciąży bowiem obowiązek zapewnienia osadzonym bezpieczeństwa, który nakazuje eliminować sytuacje, w których istniałoby już samo jego znaczne zagrożenie. Sytuacją taką niewątpliwie byłaby równoczesna kąpiel większej ilości osób niż przeznaczonych do tego stanowisk prysznicowych, co siłą rzeczy mogłoby stanowić zarzewie konfliktów między więźniami, których eskalacji nie mogłaby zapobiec nawet obecność funkcjonariusza nadzorującego kąpiel. Słuchani w sprawie Dyrektorzy ZK zdecydowanie również wykluczyli możliwość równoczesnego odbywania kąpieli przez większą ilość osób niż ilość stanowisk prysznicowych. Zdaniem Sądu Apelacyjnego o niegodziwości warunków, w których powód obywał karę pozbawienia wolności nie mógł stanowić także estetyczny wygląd cel ( odrapane tynki i odpadająca farba). Z doświadczenia życiowego Sądu wynika bowiem, iż w nieodległej przeszłości, która rozciąga się także na okres osadzenia powoda w zakładach karnych, wiele do życzenia pozostawiała także estetyka szpitali umiejscowionych w przedwojennych budynkach, czy też innych zakładach zdrowotnych, w których pacjenci byli leczeni stacjonarnie. Nawet zaś warunki w tzw. nowoczesnych szpitalach w porównaniu ze standardowymi warunkami ze szpitali w krajach Europu Zachodniej wskazywały na wieloletnie zapóźnienia. To co bowiem na Zachodzie jest standardem (np. dwuosobowe sale z pełnym węzłem sanitarnym) w warunkach panujących w publicznej służbie zdrowia jeszcze obecnie uchodzi za niespotykany komfort. Przychylając się więc do stanowiska powoda uznać by więc należało, iż także przeważająca rzesza pacjentów była leczona lub jest nadal leczona w uwłaczających ludzkiej godności warunkach. Mając zaś na uwadze wynik przeprowadzonego przez Sąd Apelacyjny postępowania dowodowego oraz uwzględniając całokształt okoliczności sprawy brak było podstaw do zasądzenia na rzecz powoda jakiejkolwiek kwoty zadośćuczynienia za naruszenie jego dóbr osobistych, które wiązało się z warunkami odbywania kary. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowany jest bowiem pogląd, zgodnie z którym sąd nie ma obowiązku zasądzania zadośćuczynienia w każdym przypadku naruszenie dób osobistych (por. wyrok SN z dnia 19.04.2006 r. II PK 245/05 OSNP 2007/7-8/101). Podstawowym kryterium decydującym o możliwości zasądzenie zadośćuczynienie winien być m.in. stopień winy naruszyciela, rodzaj naruszonego dobra oraz poczucie pokrzywdzenia poszkodowanego. W wyroku z dnia 12 grudnia 2002 r. V CKN 1581/00 OSNC 2004/4/53 wskazano także, iż decyzja o zasądzeniu zadośćuczynienia winna być poprzedzona także zbadaniem nasilenia złej woli naruszyciela i celowości zastosowania
--- STRONA 8 ---
tego środka. Odnosząc się do kwestii winy to tą przesłankę odpowiedzialności za niezapewienie osadzonym warunków metrażowych zgodnych z art. 110 § 2 k.k.w. upatrywać należy poza jednostkami organizacyjnymi, które bezpośrednio odpowiadały za warunki w jakich powód odbywał karę. Jednostki te pomimo przepełnienia nie mogą odmówić przyjęcia skazanego a gospodarkę finansową prowadzą w opiciu o prawo budżetowe. Co więcej jednostki te w celu zapewnia najlepszych z możliwych warunków metrażowych podejmowały wszelkie działania, które leżały w ich gestii (adaptacja świetlic i innych pomieszczeń). Działania te z jednej strony ograniczały w jakiś stopniu problem przepełnienia cel, ale z drugiej strony niekorzystnie wpływały na inne aspekty odbywania kary (dostępność korzystania ze świetlic czy innych zajęć grupowych), jednakże nie w takim stopniu, że je tak jak to twierdzi powód całkowicie eliminowały. W działaniach tych jednostek trudno więc w ogóle mówić o złej woli, a co dopiero jakimś stopniowaniu nasilenia tego zjawiska. Brak należytego dofinansowania więziennictwa w ocenie Sądu Apelacyjnego nie może być także uznany za przejaw złej woli Ustawodawcy, którego świadomym działaniem byłaby stworzenie takich warunków odbywania kary, które same w sobie (przeludnienie, złe warunki sanitarne itp. ) stanowiłyby dodatkową dolegliwość i represję dla osób skazanych, co stanowiłoby przejaw niehumanitarnej polityki penalnej państwa. Niedofinansowanie więziennictwa, tak jak wielu innych aspektów publicznej działalności Państwa, w tym przede wszystkim działań podejmowanych na rzecz osób nie naruszających porządku prawnego ( służba zdrowia, szkolnictwo, opieka społeczna) jest efektem wieloletnich zaszłości determinowanych poprzednimi warunkami ustrojowymi i odczuwalnymi jeszcze skutkami transformacji sytemu społeczno – ekonomicznego. W takich zaś realiach zasądzenie na rzecz powoda zadośćuczynienia za naruszenie jego dóbr osobistych, które nie wynikało z celowego i nacechowanego złą wola dziania jakiegokolwiek podmiotu odpowiedzialnego za warunki odbywania kary, leżałoby w sprzeczności z powszechnym poczuciem sprawiedliwości, od czego nie można abstrahować przy orzekaniu o zadośćuczynieniu. Warunku w jakich powód odbywał karę, co resztą zostało przez niego przyznane, były takie same jak dla innych więźniów, nie mogły być więc one formą jakiejkolwiek indywidualnej dyskryminacji. Warunki te były natomiast o takim standardzie, jaki na obecnym etapie możliwości finansowych Państwa można było zapewnić. W ocenie Sądu Apelacyjnego o możliwości zasądzenia zadośćuczynienia decydować też powinna ocena stopnia pokrzywdzenia, którego doznała osoba żądająca ochrony prawnej Inaczej bowiem należy ocenić stopień i to nawet subiektywnej wrażliwości osoby, która dotychczas nie była poddana takim czynnikom stresogennym jak osadzenie w zakładzie karnym, niż osoby, która odbywała już karę pozbawienia wolności. W tej zaś materii w stosunku do powoda zaobserwować można swoiste narastanie poczucia pokrzywdzenia związanego z warunkami odbywania kary w zależności od sytuacji procesowej. Początkowo bowiem powód w złych warunkach odbywania kary upatrywał okoliczności, która nie tyle co naruszała jego godność, ale skutkowała komplikacjami w procesie leczenie. Natomiast dopiero gdy twierdzenia o wadliwym leczeniu nie zostały potwierdzone, warunki odbywania kary stały się czynnikiem samodzielnie warunkującym żądanie zasądzenia zadośćuczynienia i to na takim samym poziomie jak wysokość zadośćuczynienia za cierpienia, których powód miał doznać w związku z uszczerbkiem na zdrowiu doznanym na skutek rzekomego nieprawidłowego leczenia w zakładach karnych. Na ocenę pokrzywdzenia powoda rzutować musi także to, że apelant przed wytoczeniem powództwa nie składał żadnych skarg na przeludnienie w celach i warunki sanitarne, co wskazuje, iż warunki te były przez niego akceptowane, tak samo jak przez innych współwięźniów. Z tych przyczyn zarzuty apelacji nie mogły odnieść pożądanego rezultatu, co skutkowało jej oddaleniem (art. 385 k.p.c.). O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. J.Ł.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział#I ACa 499/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 grudnia 2007 r. Sąd Apelacyjny we Wrocł#art. 224 § 1 kpc#art. 213 kpc#art. 233 § 2 kpc#art. 248 § 2 k.k.w.#art. 110 § 2 k.k.w.#art. 3 Europejskiej#art. 448 k.c.#art. 24 k.c.#art. 248 k.k.w.#art. 385 k.p.c.#art. 102 k.p.c.