§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Postanowienie I ACa 439/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 lipca 2007 r. Sąd Apelacyjny w Katowic

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 439/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 lipca 2007 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Ewa Tkocz (spr.) Sędziowie : SA Małgorzata Wołczańska SA Lucyna Świderska - Pilis Protokolant : Monika Redczuk po rozpoznaniu w dniu 13 lipca 2007 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa J. K. przeciwko M. T., E. T. i (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 8 lutego 2007 r., sygn. akt II C 344/06 prostując błędy pisarskie zawarte w punktach 1. i 3. zaskarżonego wyroku przez nadanie im brzmienia: 1. zobowiązuje pozwanych do zamieszczenia na łamach D. Z. na pierwszej stronie, w ramce, czcionką nr 10 oświadczenia o następującej treści: < W artykułach prasowych (...) oraz „(...)” zamieszczonych na łamach (...) w dniu 22 lutego 2006 r. podano w sposób wybiórczy, nierzetelny i nieścisły informacje dotyczące prywatnej sfery życia Prezesa Sądu Rejonowego w Z. J. K., co mogło wywołać u czytelnika odczucie, iż postępowanie Sędziego J. K. jest nieetyczne i narusza normy prawne. W związku z publikacją artykułów prasowych tej treści autor tychże artykułów, Redaktor Naczelny i wydawca (...) wyrażają głębokie ubolewanie i przepraszają J. K. za zaistniałą sytuację, która naruszyła jego dobre imię i podważyła zaufanie osób trzecich konieczne do pełnienia przez niego funkcji Prezesa Sądu.>; 3. --- STRONA 2 --- zasądza od pozwanych solidarnie na rzecz Fundacji (...) w Z.(...) w Z. kwotę 50.000 ( pięćdziesiąt tysięcy) złotych; oddala apelację i zasądza od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwotę 2.070 ( dwa tysiące siedemdziesiąt ) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I A Ca 439/07 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Katowicach zobowiązał pozwanych M. T., E. T. oraz (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w W. do zamieszczenia na łamach (...) na pierwszej stronie, czcionką nr 10 oświadczenia o treści podanej w punkcie 1, zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz Fundacji (...) w Z.(...) kwotę 50 000 złotych, a w pozostałej części powództwo oddalił i orzekł o koszach procesu. Sąd Okręgowy ustalił, że powód J. K. w 1993r. wraz z H. K. – którego wskazał mu znajomy jako osobę zajmującą się organizowaniem wyjazdów za granicę celem zakupu samochodów – oraz dwoma innymi osobami udał się do H., gdzie kupił w komisie uszkodzony samochód osobowy marki O. (...). Samochód ten został naprawiony w Polsce, zarejestrowany i użytkowany przez powoda przez trzy lata i sześć miesięcy. W 1997r. powód, za pośrednictwem komisu w S., sprzedał samochód A. P. składając jednocześnie oświadczenie, że pojazd ten nie jest obciążony jakimikolwiek wadami prawnymi. Badania techniczne samochodu w grudniu 1997r. nie wykazały żadnych nieprawidłowości. W 1998r. A. P. zatrzymany został na terenie N. do kontroli drogowej podczas której podejrzenia wzbudził stan techniczny jednej z tabliczek znamionowych tego samochodu. Kontrola ta nie potwierdziła jednak podejrzeń o możliwości kradzieży pojazdu. Po powrocie A. P. miał problemy z przeglądem samochodu bowiem w dwóch stacjach diagnostycznych, z powodu stanu tabliczki znamionowej, odmówiono mu pozytywnej oceny po przeglądzie. Powód chcąc pomóc A. P. poprosił znajomego biegłego sądowego by ten ocenił stan techniczny pojazdu, w tym tabliczki znamionowej i wydał opinię. W wydanym zaświadczeniu biegły stwierdził, że samochód przed jego zakupem przez powoda uczestniczył w kolizji drogowej w czasie której mogła ulec m.in. zamazaniu tabliczka znamionowa. Po uzyskaniu tego dokumentu A. P. nie miał problemów związanych z przeglądami technicznymi samochodu. W 2005r. A. P. postanowił sprzedać rzeczony samochód. Zainteresował się nim ówczesny poseł na Sejm M. F., który po uzyskaniu wiadomości, że samochód ma zniekształcenia na tabliczce znamionowej zawiadomił o tym Policję i (...). Pozwany M. T. jako dziennikarz spotkał się z M. F. i A. P., którzy przekazali mu informacje dotyczące tego samochodu i osoby powoda, wówczas Prezesa Sądu Rejonowego w Z.. Pozwany spotkał się także z powodem, a towarzysząca mu fotoreporterka (...) – A. Ł. zrobiła powodowi zdjęcia, które następnie zostały opublikowane wraz z artykułami prasowymi pomimo, że powód nie wyraził na to zgody. Podczas tego spotkania pozwany zapytał powoda o przeszłość i konflikty z prawem T. K., syna H. K.. Powód nie miał na ten temat żadnych wiadomości lecz zobowiązał się do poczynienia interesujących pozwanego ustaleń. Z ustaleń tych wynikało, że T. K. został dwukrotnie prawomocnie skazany, w tym za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwym oraz za kierowanie samochodem bez uprawnień. Pozwany M. T. w oparciu o uzyskane w ten sposób wiadomości opublikował artykuły prasowe o tytułach : (...) oraz „(...)”, które ukazały się w numerze (...) z dnia 22 lutego 2006r. W artykułach tych nie podał jakichkolwiek dat, ani nie wskazał żadnych okoliczności umożliwiających umiejscowienie w czasie opisywanych przez niego zdarzeń. Z treści pierwszego artykułu wynikało, że powód jako Prezes Sądu Rejonowego w Z. kupił w H.samochód, który miał przebite numery, a w zakupie tym pomagał mu H. K. znany z nielegalnego handlu samochodami, „długo się swoim o. nie nacieszył” bowiem sprzedał auto za pośrednictwem komisu w S.. W trakcie kontroli pojazdu (...) funkcjonariusze Policji nie mieli wątpliwości, że samochód ma przebite numery. Z publikacji wynika również, że powód po uzyskaniu informacji od kolejnego właściciela pojazdu o problemach z samochodem starał się sprawę „wyciszyć”, a kolega powoda - biegły sądowy sporządził oficjalną opinię, że auto jest powypadkowe i ma uszkodzone pole numerowe. Pozwany stwierdził w tekście publikacji, że celem opinii było uniknięcie problemów na stacjach diagnostycznych, by „nikt się nie czepiał”. W artykule „(...)” pozwany ponownie --- STRONA 3 --- wskazał okoliczności zamieszczone w artykule (...) podając, że powód wiedział w chwili wyjazdu do H. po samochód, iż towarzyszy mu osoba z kryminalną przeszłością oraz zacytował M. F. „Może w grę wchodzą wzajemne uprzejmości”. Ponadto, w tym samym wydaniu (...) ukazał się krótki felieton o tytule (...), w którym m.in. napisano, że „Facet załatwił mu za bezcen auto z przebitymi numerami, ale sędzia nie widzi w tym nic złego. Synalek tamtego faceta jeździ na bani, ale w sądzie sędziego uchodzi mu to płazem”. Kontynuując autor felietonu podał, iż wokół sprawy „przebitych numerów zrobił się szum, sędzia znalazł biegłego i szum wyciszył”. Treść powyższych artykułów prasowych poruszyła całą społeczność Z.. Powód był wielokrotnie pytany przez znajomych i osoby mu obce o okoliczności wskazane w (...). Zdjęcie powoda wraz z tekstem artykułu pozwanego M. T. i napisem „(...)” zostało w formie ulotek rozrzucone na terenie Sądu, Prokuratury i Urzędu Miejskiego. Skutkiem wszczętych postępowań karnych powód był przesłuchiwany w charakterze świadka na Policji w B. a także przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i czterokrotnie w Prokuraturze Rejonowej w G.. Postępowanie przygotowawcze zostało umorzone przez Prokuraturę Okręgową w G.. Nadto wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec powoda. Prezes Sądu Okręgowego w C. ze względu na powyższe informacje prasowe zwróciła się Ministra Sprawiedliwości o odwołanie powoda ze stanowiska, jednakże Krajowa Rada Sądownictwa nie przychyliła się do tego wniosku. Ustalenia te Sąd pierwszej instancji poczynił w oparciu o wskazane artykuły prasowe, zeznania powoda, świadków: A. Ł., A. S., A. W., E. S., K. D., M. F., A. P., W. J. oraz akta Prokuratury Okręgowej w G. i Centralnego Biura Śledczego. Sąd ten uznał, że poprzez publikację artykułów prasowych (...) i „(...)” w wydaniu (...) z 22 lutego 2006r., doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w rozumieniu art. 23 k.c., a mianowicie jego dobrego imienia i godności osobistej. Podane przez pozwanego M. T. informacje wskazywały, że powód zajmujący stanowisko Prezesa Sądu Rejonowego w Z. pomimo, że wiedział o przestępczej działalności H. K., skorzystał z jego pomocy przy nabywaniu kradzionego samochodu. Nadto treść w/w publikacji prasowych sugerowała, że znajomość powoda z H. K. miała wpływ na wyroki, które zapadły w postępowaniach karnych toczących się przed Sądem Rejonowym w Z. przeciwko T. K., który był synem H. K.. Takie informacje musiały szkodliwie wpłynąć na dobre imię i pozycję społeczną powoda, podważyć zaufanie do jego osoby i wywołać społeczną dezaprobatę, zwłaszcza z uwagi na pełnioną przez niego funkcję sędziego sądu powszechnego i zaangażowanie w sprawy społeczne. Godność powoda jako wewnętrzna sfera dobra osobistego, jakim jest cześć, została naruszona poprzez wywołanie u niego negatywnych odczuć, emocji, w szczególności podczas wielokrotnego wyjaśnienia innym osobą i funkcjonariuszom Policji oraz swoim przełożonym okoliczności związanych z nabyciem i sprzedażą samochodu. Badając fakt naruszania godności osobistej powoda nie sposób także pominąć rozrzucania w budynkach instytucji publicznych w formie ulotek zdjęcia powoda wraz z tekstem artykułu pozwanego M. T. z dopiskiem „(...)” oraz znoszenia przez powoda niestosownych zachowań nieznanych mu osób. Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 12 ust.1 ustawy z 26 stycznia 1984r. Prawo prasowe dziennikarz jest zobowiązany m.in. zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu, i wykorzystywaniu materiałów, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie sposób uznać, że pozwany M. T. wypełnił te obowiązki. Tekst artykułów został zredagowany w taki sposób, że czytelnik odnosi wrażeni, iż opisane w nich wydarzenia miały miejsce niedawno. Celem takiej narracji było spotęgowanie wrażenia u czytelników. O nierzetelności przedmiotowego materiału prasowego świadczy także świadome podawanie przez pozwanego M. T. nieprawdziwych informacji, takich jak, że podczas kontroli drogowej w N. stwierdzono, że samochód ma przebite numery i jest prawdopodobnie kradziony podczas gdy okoliczności tych nie potwierdził świadek A. P.. Jako wyraźnie wprowadzające czytelników w błąd, dające podstawy do podejrzliwości wobec intencji i postępowania powoda, było podanie przez pozwanego, że samochód ten został po zakupie szybko przez powoda zbyty. Nie polegał także na prawdzie zarzut pozwanego, że powód w chwili wyjazdu za granicę z H. K. celem nabycia samochodu wiedział, że jest to „człowiek z niezbyt ciekawą przeszłością”, bowiem w tamtym czasie H. K. nie był karany za jakiekolwiek przestępstwo lub wykroczenie, jak również nie toczyło się przeciwko niemu wówczas --- STRONA 4 --- żadne postępowanie karne. Pozwany nie dopełnił w tym zakresie powinności dziennikarskiej poprzez sprawdzenie podawanych przez siebie informacji zwłaszcza, że powód w rozmowie z nim przed publikacją zaprzeczył temu. Brak obiektywizmu dziennikarskiego i rzetelności w redagowaniu materiału prasowego przejawił się także w niezachowaniu przez pozwanego odpowiednich proporcji pomiędzy treścią artykułu wskazującą na niewłaściwe postępowanie powoda, a jego wyjaśnieniami. Uznając za uzasadnione roszczenia powoda o ochronę dóbr osobistych poprzez złożenie przez pozwanych oświadczenia w (...) o treści podanej w pozwie, Sąd oddalił żądanie dotyczące złożenia takiego oświadczenia w dzienniku (...). Rozstrzygnięcie powyższe Sąd oparł na podstawie art. 24 k.c. w związku z art. 12, 37 i 38 ustawy Prawo prasowe. Orzeczony obowiązek zamieszczenia powyższego oświadczenia ciąży także w myśl art. 38 ust. 1 pr.prasowego na pozwanej E. T. i (...) Spółce z o.o. Zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że do obowiązków pozwanej E. T. należały czynności w zakresie zatwierdzania tekstów M. T. i publikacji. W oparciu o art. 24 w zw. z art. 448 k.c. oraz art. 12, 37 i 38 pr.prasowego Sąd zasądził od pozwanych 50 000 złotych na wskazany w punkcie 3 wyroku cel społeczny stwierdzając, że kwota ta jest adekwatna do rozmiaru naruszenia dóbr osobistych. Rozstrzygnięcie o kosztach Sąd oparł n mocy art. 98 k.p.c. Apelację od tego wyroku wnieśli wszyscy pozwani. Skarżący zarzucili błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że na skutek przedmiotowych publikacji doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda podczas gdy z zeznań świadków wynikało, że nie dawali oni wiary informacjom zawartym w tych publikacjach, a nadto że informacje te nie polegają na prawdzie, są wybiórcze i nieścisłe. Z daleko posuniętej ostrożności procesowej, w przypadku uznania że przedmiotowe publikacje naruszyły dobra osobiste powoda, skarżący zarzucili błąd w ustaleniach faktycznych, że ich autor nie dochował należności staranności i rzetelności dziennikarskiej, i że ich zachowanie było bezprawne w sytuacji, gdy działali oni w ramach dopuszczalnej prawem krytyki prasowej osób piastujących funkcje publiczne oraz w ramach ochrony społecznie uzasadnionego interesu. Apelacja zarzuciła również obrazę prawa procesowego – art. 233§1 w zw. z art. 227 k.p.c. m.in. poprzez niewskazanie podstaw zasądzenia kwoty 50 000 złotych i obciążenia pozwanych tak znaczną kwotą w sposób dowolny, nieadekwatny do stwierdzonego rozmiaru naruszenia dóbr osobistych. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący domagali się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa ewentualnie jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem w obu przypadkach kosztów postępowania na ich rzecz. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje : Apelacja pozwanych pozbawiona jest uzasadnionych podstaw i jako taka podlega oddaleniu. Zaskarżone orzeczenie należało uznać za uzasadnione, stanowiące wynik właściwej oceny zebranego materiału dowodowego i trafnej wykładni prawa materialnego. Zarzuty autora apelacji sprowadzają się do kwestionowania dokonanej przez Sąd pierwszej instancji swobodnej oceny dowodów przysługującej z mocy art. 233 k.p.c. --- STRONA 5 --- Przytoczone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku motywy tej oceny nie wykazują nieprawidłowości w rozumowaniu, ani błędów logicznych. Poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia i wyprowadzone w oparciu o nie wnioski, Sąd Apelacyjny przyjmuje jako swoje. Na wstępie podnieść trzeba, że wzajemna relacja między przepisami art. 23 i 24 k.c. oraz przepisami pr.prasowego została rozwiązana przez normy kolizyjne przewidziane w art. 24§3 k.c. oraz art. 37 ustawy z dn. 26 stycznia 1984r. Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 z zm.). Pierwszy ze wskazanych przepisów stanowi, że przepisy zawarte w art. 24§1 i 2 k.c. nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach. Natomiast art. 37 pr.prasowego stwierdza, że do odpowiedzialności za naruszenie prawa prasowego spowodowane opublikowaniem materiału prasowego stosuje się zasady ogólne chyba, że ustawa stanowi inaczej. Oznacza to, że ustawodawca przyjął kumulatywny zbieg przepisów ustawy, dopuszczając kumulatywne albo alternatywne stosowanie środków ochrony przewidzianej w przepisach obu ustaw, przy czym ich wybór należy do strony powodowej (por. wyrok SN z 24.08.1990r., II CR 405/90, Palestra 1991/8-9/78). Stosownie do przepisów art. 23 i 24 k.c. poszkodowanemu w przypadku naruszenia jego dobra osobistego służy ochrona cywilnoprawna. Dobra osobiste podlegają ochronie, jeżeli ich naruszenie (zagrożenie) jest bezprawne. Rzeczą poszkodowanego jest wykazanie takich przesłanek odpowiedzialności jak istnienie dobra osobistego i jego naruszenie lub zagrożenie naruszenia, nie musi on natomiast wykazywać, że działanie sprawcy było bezprawne. W polskiej doktrynie cywilistycznej panuje obiektywne pojęcie bezprawności według którego bezprawne jest zachowanie się sprzeczne z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego, bez względu na winę, a nawet świadomość sprawcy. Osoba szukająca ochrony przewidzianej w art. 24 k.c. nie musi zatem wykazywać winy sprawcy zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego. Ciężar dowodu w braku bezprawności działania (art. 24 k.c.) spoczywa na osobie, której zarzucono naruszenie dobra osobistego. Musi ona wykazać, że była do tego uprawniona. Przepis art. 24§1 k.c. statuuje bowiem domniemanie bezprawności działania sprawcy naruszenia dobra osobistego. Każde więc naruszenie lub zagrożenie takiego dobra należy wstępnie kwalifikować jako bezprawne. Domniemanie to może sprawca obalić jeżeli wykaże, że zachodziła jedna z okoliczności wyłączających bezprawność działania. Okolicznościami tymi są : działanie w ramach porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, wykonywanie prawa podmiotowego, zgoda pokrzywdzonego, działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego (por. wyrok SN z dn. 19.10.1989r., II CR 419/89, OSP 1990/11-12/377). Do najważniejszych dóbr osobistych, które wyraźnie wymienia przepis art. 23 k.c. należy cześć (dobre imię, dobra sława, reputacja, honor, godność osobista) jako wartość właściwa każdemu człowiekowi. Obejmuje ona wszystkie dziedziny jego życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego zachowania w życiu zawodowym naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności. Przenosząc te uwagi do realiów rozpoznawanej sprawy stwierdzić trzeba kategorycznie, że pozwany M. T. naruszył dobra osobiste w opublikowanych na łamach (...) z dnia 22 lutego 2006r. artykułach (...) oraz „(...)”. Do naruszenia dóbr osobistych powoda doszło także w felietonie zamieszczonym w tym samym wydaniu pt. „(...)”. Z opisanych tam wydarzeń wynika, że powód utrzymywał znajomości z osobami o kryminalnej przeszłości i dzięki ich kontaktom nabył kradziony samochód po to aby go sprzedać, a wykorzystując znajomość z biegłym sądowym uzyskał zaświadczenie stwierdzające, że budząca wątpliwości tabliczka znamionowa tego samochodu została zniekształcona na skutek uderzenia w wyniku kolizji drogowej. Tak sformułowane zarzuty naruszają dobra osobiste każdego człowieka bowiem sugerują nieprzestrzeganie porządku publicznego, a tym samym wskazują na potrzebę pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. --- STRONA 6 --- Dobra osobiste powoda zostały tym bardziej naruszone, gdyż jest on sędzią, a w czasie gdy ukazały się inkryminowane artykuły był Prezesem Sądu Rejonowego w Z., co podważało ustawowe wymagania do wykonywania tego zawodu (art. 61§1 pkt 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz.U. Nr 98, poz. 1070 z 2001r. z zm.), a także były sprzeczne z etyką zawodową określoną w Zbiorze zasad etyki zawodowej sędziów. Tymczasem z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że artykuły zainspirowane zostały przez byłego posła M. F., który chciał nabyć rzeczony samochód od A. P., a którego – mimo wieloletniej rejestracji na terenie Polski i braku zastrzeżeń podczas kolejnych przeglądów na stacjach diagnostycznych – zaniepokoiła zniekształcona tabliczka znamionowa tego pojazdu. Wcześniej powód jako Prezes Sądu Rejonowego, występując w roli płatnika, odmówił zapłaty za wykonane roboty prowadzone przez firmę budowlaną, w której wiceprezesem była żona M. F., wobec upływu terminu przedawnienia. W sytuacji więc gdy prowadzone, w wyniku zawiadomienia M. F., przez Prokuraturę Okręgową w G. śledztwo w sprawie przerobienia numerów identyfikacyjnych VIN samochodu nabytego przez powoda zostało umorzone na skutek stwierdzenia, że czynu nie popełniono, tj. na zasadzie art. 17§1 pkt 1 k.p.k. (postanowienie z dn. 26 czerwca 2006r., sygn. akt V Ds. 19/06), stanowisko skarżących jakoby dobro osobiste powoda w następstwie opublikowania inkryminowanych artykułów nie zostały naruszone, uznać należy za chybione. Wprawdzie z zeznań świadków A. S. (k.81-82), A. W. (k.82-83), E. S. (k.83-84), W. J. (k.108-109) wynika, że nie uwierzyli oni w to co napisał pozwany M. T., ale było to spowodowane długoletnią znajomością z powodem i ich własną oceną jego osoby. Zeznali wszak, że treść tych artykułów poruszyła miejscową społeczność i wzbudziła wiele emocji. Potwierdzeniem tego jest m.in. fakt , że jeden z artykułów w którym znajdowało się zdjęcie powoda, opatrzony dopiskiem „(...)” rozrzucony został w instytucjach państwowych, takich jak miejscowy Sąd, Prokuratura czy Urząd Miejski. Felieton pt. „(...)” w kontekście artykułów (...) i „(...)” wskazywał zarówno na naruszenie przez powoda prawa jak i wywierania wpływu na innych sędziów w celu ochrony syna H. K. w zamian za „załatwienie mu za bezcen auta z przebitymi numerami”. Nie sposób także przychylić się do argumentacji zawartej w apelacji, że treść artykułów oddawała w sposób wyczerpujący i pełny istotne okoliczności zakupu pojazdu marki O. (...). Odmienne stanowisko dotyczące oceny tychże publikacji, w tym sposobu zawartej w niej narracji, prawidłowo uzasadnił Sąd pierwszej instancji w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku wobec czego ponowne przytaczanie tych argumentów jest zbędne i niecelowe. Odnosząc się do zarzutu braku bezprawności po stronie pozwanych stwierdzić trzeba, że ich działanie sprzeczne było z dopuszczalnym prawem krytyki prasowej osób piastujących funkcje publiczne. Przepis art. 12 pr.prasowego zobowiązuje dziennikarza do szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych, nakłada on na niego powinność sprawdzania zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości. Przez staranność w rozumieniu tego przepisu należy rozumieć dokładność, pilność, sumienność, troskliwość, gorliwość a nadto dbałość o szczegóły. Pojęcie rzetelności zawiera obowiązek uczciwości, solidności, obowiązkowości, konkretności, odpowiedzialności za słowo. Stopień staranności dziennikarza różnić się może w zależności od wiarygodności źródła informacji. Pozwany M. T. stwierdził, że przywieziony przez powoda samochód jest kradziony pomimo, że jeżdżący nim A. P. poinformował go, iż poddany został szczegółowej kontroli przez Policję niemiecką, a tamtejsi funkcjonariusze nie postawili mu takiego zarzutu, co wykluczało możliwość kradzieży. Pozwany określając H. K. mianem „znajomego sędziego” nie zbadał także charakteru tej znajomości, która jak wynika z zeznań powoda (k.109-111) i świadka K. D. (k.-104) była przypadkowa i incydentalna. Podkreślić trzeba, że dążenie prasy aby w opublikowanym artykule osiągnąć zamierzenia moralizatorskie musi mieć swoje granice w wartościach nadrzędnych, związanych z jednostką ludzką. Jakkolwiek nie można odmawiać publikacjom prasowym walorów społeczno – wychowawczych, to jednak ukazanie ujemnych zjawisk społecznych, anomaliów życia społecznego nie może następować kosztem czci i spokoju jednostki, której dobra osobiste zastają --- STRONA 7 --- naruszone. W wyroku z dnia 3.12.1986r. (I CR 378/86, OSNC 1988, nr 1, poz. 47) Sąd Najwyższy stwierdził, iż autor reportażu, który relacjonuje zaistniałe wydarzenie w sposób niezgodny z jego rzeczywistym przebiegiem i przypisuje uczestnikowi tego wydarzenia nieprawdziwe cechy postępuje nierzetelnie w rozumieniu art. 12 ust. 1 pkt 1 pr.prasowego, tym bardziej gdy pomawia inne osoby o niewłaściwe postępowanie. Rozważając kwestie bezprawności działania pozwanych trzeba także zwrócić uwagę, że prawo prasowe stanowi m.in., iż zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu. Dziennikarz (osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji) ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego w granicach określonych przepisami prawa (art.10 ust.1 pr.prasowego). W Rezolucji 1003 Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy z dnia 1 lipca 1993r. w sprawie etyki dziennikarskiej (Zeszyty Prasoznawcze 1994, R. XXXVI, nr 3-4 (14), s.155) zauważono m.in., że przekazywanie informacji powinno być oparte na prawdzie, poparte stosowną weryfikacją i udokumentowaniem zebranych materiałów oraz bezstronnością przekazu zarówno w prezentacji, opisie, jak i narracji, a ponadto, że środki przekazu mają moralny obowiązek bronić demokratycznych wartości, a wśród nich : poszanowania ludzkiej godności, pokoju i tolerancji. W Polsce w 1995r. wszystkie stowarzyszenia dziennikarskie oraz niektóre organizacje nadawców przyjęły Kartę etyczną mediów, w której sformułowano kilka zasad, a wśród nich zasadę prawdy, obiektywizmu i uczciwości. Tymczasem pozwani, wbrew faktom, wyraźnie zmierzali do zdeprecjonowania osoby powoda przez co naruszyli jego dobra osobiste. Wolność prasy i wolność wypowiedzi prasowych doznaje ograniczeń. Artykuł 1 pr.prasowego stanowi, że prasa, zgodnie z Konstytucją korzysta z wolności wypowiedzi oraz urzeczywistnia prawa obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz do kontroli i krytyki społecznej. Wolność prasy, wolność wypowiedzi i prawo do informacji wyrażone w art.14 i 54 Konstytucji mają charakter nie tylko praw obywatela ale także praw człowieka co znajduje potwierdzenie w licznych aktach prawnych o charakterze międzynarodowym, m.in. w art. XIX Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka uchwalonej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 10 grudnia 1948r. oraz w art. 9 i 10 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, otwartego do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966r. (Dz.U. z 1977r., Nr 38, poz. 167). Okoliczność, że wolność prasy nie ma charakteru absolutnego lecz doznaje ograniczeń i musi się mieścić w ramach wytyczonych przez prawo, silnie akcentuje Europejski Trybunał Praw Człowieka. Stwierdzał on wielokrotnie, że prasa, korzystając z wolności nie może przekroczyć granic prawnych, w szczególności tych, które dotyczą dobrego imienia i praw innych osób. Trybunał podkreślił, że swoboda wypowiedzi, będąc jedną z podstaw demokratycznego społeczeństwa, nie może przekroczyć prawnych granic i nie jest nieograniczona. Nietrafny jest także zarzut apelacji dotyczący braku podstaw do obciążenia pozwanych kwotą 50 000 złotych na wskazany w wyroku cel społeczny, która to kwota jest ich zdaniem nieadekwatna do stwierdzonego rozmiaru naruszenia dóbr osobistych i nie znajduje oparcia w okolicznościach sprawy. Zauważyć trzeba, że stosownie do art. 448 k.c., w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia naruszenia. Przesłankami zasądzenia zadośćuczynienia lub określonej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny są : bezprawne naruszenie chronionego dobra osobistego rodzące odpowiedzialność na tle art. 23 i 24 k.c., które zarazem mogłoby być kwalifikowane jako czyn niedozwolony oraz zawinione naruszenie dobra osobistego bez względu na stopień winy. Istnienie pierwszej z tych przesłanek wynika z wcześniejszych wywodów. Wina zachodzi wówczas, gdy sprawcy szkody można postawić zarzut zarówno obiektywnej, jak i subiektywnej niewłaściwości zachowania się. Obiektywny element winy wypełnia każde zachowanie niewłaściwe, a więc niezgodne --- STRONA 8 --- z przepisami prawa podmiotowego, bądź z zasadami etycznymi, czy w ogóle z obowiązkiem ostrożności, jaką każdy człowiek w społeczeństwie powinien przestrzegać, aby drugiemu nie wyrządzić szkody. Kierując się wskazanymi kryteriami, pozwanym należy postawić zarzut, co najmniej obiektywnej niewłaściwości zachowania się w stosunku do powoda zwłaszcza gdy się zważy, że z treści zeznań A. P. wynika, iż po dokonaniu kontroli samochodu przez funkcjonariuszy Policji niemieckiej wykluczył możliwość pochodzenia samochodu z kradzieży (k.-106). Wysokość zadośćuczynienia lub określonej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny zależą sądu, co nie oznacza jednak dowolności. Biorąc więc pod uwagę rozmiar i intensywność doznanej przez powoda – jako człowieka oraz sędziego – krzywdy, stopień negatywnych dla niego konsekwencji wynikających z dokonanego naruszenia dobra osobistego (wielogodzinne przesłuchania w trakcie toczącego się postępowania karnego, wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, wystąpienie o odwołanie go ze stanowiska Prezesa Sądu Rejonowego w Z., podważenie zaufania społecznego do wykonywanego zawodu), stopień zawinienia po stronie sprawców naruszenia, trafnie uznał Sąd pierwszej instancji, że określona na wskazany przez powoda cel społeczny kwota 50 000 złotych nie jest wygórowana. Kwota ta nie może być symboliczna, musi mieć charakter kompensacyjny i musi spełniać funkcje represyjną wobec sprawcy naruszenia, a jej wysokość winna mieć zindywidualizowany charakter. Pozwani w toku procesu nie wskazywali na swoją złą kondycje finansową, która uniemożliwiała by im uiszczenie takiej sumy pieniężnej. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zasądzona kwota jest adekwatna do rozmiaru i intensywności krzywdy doznanej przez powoda, odpowiada aktualnym warunkom i możliwościom płatniczym pozwanych oraz uwzględnia natężenie ich winy. Wobec tego apelacja nie powołuje żadnych okoliczności, które skutecznie podważyłyby prawidłowość stanowiska Sądu pierwszej instancji, że pozwani naruszyli dobra osobiste powoda. Z powyższych względów apelacja jako bezzasadna z mocy art. 385 k.p.c. została oddalona. Ponieważ zaskarżony wyrok w punktach 1. i 3. zawierał błędy pisarskie zatem Sąd Apelacyjny z mocy art. 350§1 i 3 k.p.c. dokonał sprostowania poprzez nadanie im prawidłowego brzmienia. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania za drugą instancję uzasadnia przepis art. 98 w zw. z art. 108§1 k.p.c.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 439/07 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 lipca 2007 r. Sąd Apelacyjny w Katowic#art. 23 k.c.#art. 12 ust.1 ustawy#art. 24 k.c.#art. 38 ust. 1 pr.prasowego#art. 448 k.c.#art. 98 k.p.c.#art. 227 k.p.c.#art. 233 k.p.c.#art. 24§3 k.c.#art. 37 ustawy#art. 37 pr.prasowego#art. 24§1 k.c.#art. 61§1 pkt 2 ustawy#art. 17§1 pkt 1 k.p.k.#art. 12 pr.prasowego#art. 12 ust. 1 pkt#art.10 ust.1 pr.prasowego#art. 385 k.p.c.#art. 108§1 k.p.c.