§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Postanowienie I ACa 382/11 I ACz 653/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 września 2011 r. Sąd Apel

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 382/11 I ACz 653/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 września 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Bożena Oworuszko (spr.) Sędzia: Sędzia: SA Walentyna Łukomska-Drzymała SA Danuta Mietlicka Protokolant sekr.sądowy Dorota Kabala po rozpoznaniu w dniu 28 września 2011 r. w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa R. Z. przeciwko G. M. i S. M. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powoda i pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego w Radomiu z dnia 20 kwietnia 2011 r. oraz zażalenia powoda na postanowienie z dnia 31 maja 2011r., sygn. akt I C 1357/09 I. z apelacji powoda zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I i II w ten sposób, że publikacja przeprosin w gazecie (...) winna mieć wielkość ½ strony pisanej czcionką „14” (punkt I) oraz zasądza od pozwanych G. M. i S. M. na rzecz powoda R. Z. kwoty po 5.000 (pięć tysięcy) złotych od każdego z nich (punkt II); II. oddala apelację powoda w pozostałej części; III. oddala apelację pozwanych w całości; IV. zasądza od pozwanych G. M. i S. M. na rzecz powoda R. Z. 1.200 (jeden tysiąc dwieście) złotych tytułem kosztów procesu za II instancję; V. oddala zażalenie powoda. I A Ca 382/11 I A Cz 653/11 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 20 kwietnia r. Sąd Okręgowy w Radomiu zobowiązał pozwanych G. M. i S. M. do zamieszczenia na ich koszt na portalu internetowym www.pionki.24pl oraz w gazecie samorządowej (...) oświadczenia następującej treści:” uprzejmie przepraszamy pana R. Z., byłego burmistrza miasta P. za pomówienia i zniewagi uczynione mu wpisami w Internecie na stronie www.pionki.org pod pseudonimem „omega”. W terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się orzeczenia. Oddalił powództwo w pozostałej części i zasądził od pozwanych na rzecz powoda kwoty po 300 zł. od każdego z nich. Podstawa powyższego rozstrzygnięcia było ustalenie, że powód pełnił funkcję burmistrza miasta P. od grudnia 2006 r. do 8 marca 2009 r., a następnie w 2010 r. wybrany został do rady Powiatu (...). W okresie od kwietnia 2008 r. do marca 2009 r., na portalu www.pionki.org osoba posługująca się nickiem „omega” dokonywała wpisów, zarzucając powodowi, że jest tchórzem, --- STRONA 2 --- szkodnikiem, zdefraudował pieniądze miasta, przedstawiał sfałszowane zwolnienia lekarskie. Natomiast na portalu www.pionki24.pl osoba posługująca się nickiem (...) umieszczała wpisy iż pokrywa on koszty swoich prywatnych podróży z budżetu miasta. Aby dokonać rejestracji na forum internetowym należy podać swój E.. By z niego korzystać należy zalogować się pod określonym nickiem po podaniu indywidualnie określonej nazwy użytkownika oraz przypisanego do niej hasła. Prokuratura na wniosek powoda zidentyfikowała, że nickiem „omega” posługiwała się osoba korzystająca w dniu 17 października 2008 r. o godz. 21:33 z nr (...), który zarejestrowany jest na nazwisko pozwanej, a znajdującym się w mieszkaniu zajmowanym przez pozwanych. Natomiast w dniu 30 kwietnia 2009 r. osoba logująca się po nickiem (...) korzystała z (...) należącego do Urzędu Miasta. W tym stanie faktycznym Sąd I instancji odwołując się do regulacji z art. 23 kc i art. 24 § 1 kc uznał, że poprzez wpisy na forach internetowych doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda – jego imienia i godności poprzez skierowanie do niego takich słów jak: „tchórz”, „szkodnik”, „kłamca”, które są obraźliwe i poniżające. Wykraczały tez one poza granice dopuszczalnej krytyki i reguły walki politycznej. W ocenie Sądu Okręgowego materiał dowodowy zgromadzony w sprawie przemawia też za uznaniem, że to pozwani ponoszą odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych powoda, gdyż osoba posługująca się nickiem „omega” łączyła się z Internetem za pośrednictwem telefonu należącego do nich. Przemawia za tym nie tylko identyfikacja wpisu „omegi” dokonanego w dniu 17 października 2008 r., jako pochodząca z nr telefonicznego pozwanych, ale też i te, które dotyczyły A. K., również opatrzone tym samym nickiem. Przyjął zatem Sąd I instancji, że pozwani ponoszą odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych powoda. Żądanie przeproszenia uznał zatem za usprawiedliwione niemal w całości, wskazując jedynie, ze nie ma podstaw do zamieszczania przeprosin w telewizji kablowej i gazecie (...). Pierwsza z form jest nieadekwatna do sposobu naruszenia, do którego doszło na forum internetowym, druga zaś – zbyt daleko idąca z racji wydawania gazety dla większego obszaru niż samo miasto P.. Za nieuzasadnione uznał żądanie zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego z racji niewykazania przez powoda związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem dobra osobistego o doznaną krzywdą, tym bardziej, że nie dowiódł on spadku zaufania publicznego do jego osoby, skoro został wybrany do radu P.. Apelację od powyższego orzeczenia wniosły obie strony. Pozwani G. M. i S. M. zaskarżyli wyrok w całości zarzucając sprzeczność ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowowego przez przyjęcie, że to pozwani ponoszą odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych powoda. Wskazując na powyższe domagali się zmiany zaskarżonego orzeczenia i oddalenia powództwa w całości. Powód R. Z. zaskarżył wyrok w zakresie oddalającym powództwo co do zakresu przeproszenia i co do zadośćuczynienia. Nie sformułował konkretnych zarzutów, a w opisowej apelacji wywodził, że Sąd I instancji błędnie wywiódł, ze telewizja kablowa emitowana jest dla szerszego kręgu odbiorców, podczas, gdy ma wymiar lokalny. Wskazywał też, że Sąd Okręgowy nie sprecyzował wielkości ogłoszenia tekstu przeprosin i jego czcionki. Wywodził nadto wadliwe w jego ocenie odstąpienie od zasądzenia na jego rzecz zadośćuczynienia. --- STRONA 3 --- Wskazując na powyższe domagał się zmiany wyroku i uwzględnienia powództwa w całości, a nadto domagał się też, by Sąd upoważnił powoda do opublikowania tekstu przeprosin na koszt pozwanego. Zarządzeniem Przewodniczącego Wydziału powód R. Z. wezwany został do uiszczenia opłaty od pozwu w kwocie 1 200 zł., powołując się na regulację z art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz uchwałę SN z dnia 17 listopada 2009 r. w sprawie III CZP 92/09, z których wynika, ze obok opłaty za roszczenie niemajątkowe, dodatkowo pobiera się opłatę za dochodzone wraz z nim roszczenie majątkowe. Zażalenie na wysokość tak określonej opłaty wniósł powód R. Z., wywodząc, że skoro opłata od pozwu wynosiła 600 zł, to w takiej samej wysokości winna być określona od apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda jest częściowo zasadna, natomiast pozbawiona uzasadnionych podstaw jest apelacja pozwanych. Nie zasługuje też na uwzględnienie zażalenie wniesione przez powoda. Odnośnie apelacji pozwanych Nie mają racji pozwani, wywodząc, że nie ponoszą oni odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych powoda, z racji bezzasadnego uznania ich za autorów wpisów na forach dyskusyjnych opatrzonych nickiem „omega”. Chybione są też zarzuty odnoszące się do obrazy prawa procesowego, która miała wpływ na treść wyroku i sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranych dowodów. Zasada swobodnej oceny dowodów określona przepisem art. 233 1 kpc wyraża się w jej ocenie  według własnego przekonania Sądu, opartego na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Jej istotną cechą jest bezstronność, brak arbitralności i dowolności, przestrzeganie zasad logicznego rozumowania i zasad doświadczenia życiowego w wyciąganiu wniosków. Wszechstronne rozważenie zebranego materiału oznacza natomiast uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu oraz wszystkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych środków dowodowych, a mających znaczenie dla ich mocy dowodowej i wiarygodności. Wszystkim wskazanym wyżej kryteriom odpowiada - zdaniem Sądu Apelacyjnego - ocena dokonana przez Sąd I instancji. Zarówno ocena dowodów osobowych, jak i dokumentów prywatnych dokonana została w sposób obiektywny, rzetelny i wszechstronny. Wszystkie przeprowadzone dowody zostały przez Sąd Okręgowy przywołane i omówione. Ich ocena nie ogranicza się do tylko niektórych przesłanek, lecz opiera się na zestawieniu treści ich zeznań z pozostałymi, przeciwnymi dowodami naświetlającymi okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób odmienny. Zwraca też uwagę na wszystkie okoliczności towarzyszące przeprowadzaniu poszczególnych dowodów, a mające znaczenie dla ich mocy i wiarygodności. W oparciu o rozważenie wynikłych sprzeczności oraz zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego doprowadziła ona Sąd Okręgowy do dokonania prawidłowego wyboru. Nie można też zarzucić, by Sąd I instancji na tle przeprowadzonych dowodów budował wnioski, które z nich nie wynikają. Nie ma zdaniem Sądu Apelacyjnego żadnych podstaw, by podzielić zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 328 2 kpc. Przepis powyższy nakazuje Sądowi wskazać w uzasadnieniu wyroku podstawę faktyczną  rozstrzygnięcia, a --- STRONA 4 --- mianowicie fakty, które uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł i przyczyny, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, a nadto wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Wszystkim powyższym wymogom odpowiada uzasadnienie Sądu Okręgowego, a szerokim wywodom w szczególności w zakresie wskazania, które z dowodów Sąd przyjął za wiarygodne, które zaś nie, i z jakich przyczyn, nie można niczego zarzucić w kontekście powyższego przepisu. Sąd Apelacyjny podziela również w pełni tak ustalony przez ten Sąd stan faktyczny, który przyjmuje za własny, jak i ocenę dowodów, co, do której nie dopatrzył się zarzucanych uchybień. Nie można zgodzić się ze skarżącym, który zarzuca Sądowi I instancji wyciągnięcie błędnych i nielogicznych wniosków z zebranego w sprawie materiału dowodowego, bez bliższego określenia, na czym wadliwości te konkretnie miały polegać. Skuteczne zgłoszenie zarzutu uchybienia art. 233 § 1 kpc wymaga, bowiem wykazania, że Sąd uchybił tym zasadom, a nie jedynie przytoczenia treści przepisu i zaprezentowania własnego stanowiska w danej kwestii oraz dowodów za nim przemawiających. Niewystarczające jest samo przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu. Jeżeli zaś z danego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne, a skarżący nie wykazał, na czym zarzucany brak logiki miałby polegać, to taka ocena dowodów musi się ostać, choćby w równym stopniu na podstawie tego samego materiału dowodowego dawałoby się wysnuć wnioski odmienne. Również sam skarżący nie formułuje w istocie żadnych konkretnych zarzutów i wadliwości, poza forsowaniem jako prawdziwy stanu rzeczy przez niego prezentowanego. W sytuacji, gdy nie wskazuje na konkretne dowody i sprzeczności, nie zarzuca uchybienia zasadom logiki i doświadczenia życiowego, konstruowania wniosków, które w żadnej mierze nie dadzą się pogodzić ze zdroworozsądkowym rozumowaniem, przestawione przez apelującego stanowisko należy uznać za odosobnione, subiektywne i nie znajdujące oparcia w zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Na wstępie należy poczynić kilka uwag na temat reguł dowodzenia w postępowaniu mającym za przedmiot o ochronę dóbr osobistych (art. 23 kc, art. 24 § 1 kc). Wymaga ona od powoda wykazania, że to pozwani naruszyli jego dobra (i jakie) poprzez określone działanie. Pozwanych zaś obciąża dowód braku bezprawności działania, która jest wyłączona w sytuacji działania w ramach porządku prawnego, wykonywania prawa podmiotowego, zgody pokrzywdzonego lub też działania w obronie interesu społecznego. Wbrew twierdzeniom skarżących pozwanych sposób funkcjonowania użytkownika internetowego forum dyskusyjnego opisany przez Sąd I instancji jest w ogólnych zarysach prawidłowy. Należy jednak uzupełnić go kilkoma uwagami. Prawidłowo opisana została pierwsza rejestracja osoby, która chce zamieścić swój wpis na takim portalu. Polega ona na konieczności zarejestrowania się na stronie internetowej takiego forum z koniecznością podania co najmniej adresu emaliowego. Na swoją pocztę internetową potencjalny użytkownik forum otrzymuje link (wiadomość ze sposobem dostępu) do forum. Wpisuje on następnie nick (pseudonim jakim opatrywane są automatycznie wpisy, których jest --- STRONA 5 --- autorem). Taki użytkownik sam wybiera sobie hasło, które po wprowadzeniu umożliwia mu szybki dostęp do forum i częste dokonywanie wpisów, wręcz prowadzenie dyskusji online. Hasło to jest znane tylko jemu, bądź osobom, którym te dane udostępni (podobnie jak (...) w karcie bankomatowej). Oczywiście istnieje możliwość bezprawnego przejęcia (poznania) hasła poprzez działania tzw. hackerów, co jednak pozostaje poza zakresem rozważań w okolicznościach rozpoznawanej sprawy. Takie sposób rejestracji na forum pozwala oczywiście na dokonywanie wpisów z wszelkich komputerów posiadających dostęp do Internetu, bez względu na miejsce ich położenia (za granicą, z urzędu, z kawiarni internetowej). Nie maja też racji pozwani, gdy wywodzą, że identyfikacja wpisów podpisanych nickiem „omega” dotyczyła tylko jednego wpisu, pochodzącego z 17 października 2008 r. Pomijają oni bowiem fakt, że identyfikacja wpisów „omegi”, jako pochodzących z nr telefonicznego zainstalowanego w mieszkaniu pozwanych, dokonana też została w przypadku wpisów dotyczących A. K. (k.58), przy czym chodziło tu nie o jednostkowy przypadek. Powyższe okoliczności pozwalają skonstatować, że wszystkie wpisy opatrzone nickiem „omega”, za wyjątkiem jednego, o czym niżej, pochodziły z nr telefonu znajdującego się w domu pozwanych. Zważywszy, ze były one dokonywane w różnych porach, w tym nocnych, pozwala to na przyjęcie, że dokonywała ich osoba mająca swobodny dostęp do komputera w różnych godzinach, w tym także w porze nocnej (ok. godz. 22). Wskazuje to na właścicieli mieszania, jako dysponentów tak komputera jak i telefonu. Wbrew twierdzeniom pozwanego odmiennych wniosków nie sposób wyciągnąć z jednego wpisu opatrzonego nickiem „omega”, który wyszedł z nr telefonu należącego do Urzędu Miasta. W przypadku urzędów lub innych instytucji posiadających sieć komputerową (a taką z pewnością w 2009 r. był Urząd Miasta w P., gdyż w informacji na k. 6 akt Ko 128/09 oraz na k. 144 i 162 jest mowa o pokoju serwerowni i niemożności zidentyfikowania IP komputera z racji krótkiego okresu archiwizacji danych), wszystkie wpisy internetowe wychodzące z (...) były rejestrowane na jeden nr telefoniczny, tzw. zewnętrzny. Zatem okoliczność ta w powiązaniu z faktem, że w momencie dokonywania wspomnianego wpisu na forum internetowym pozwany był zatrudniony w Urzędzie Miasta, w żadnej mierze nie podważa prawidłowości ustalenia z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że wpisy opatrzone nickiem „omega” pochodziły od pozwanych. Tak wysoki stopień prawdopodobieństwa nie został w żadnej mierze skutecznie podważony przez pozwanych ani przez omówione wyżej wątpliwości formułowane przez pozwanych ani też przez ich twierdzenia o możliwości skorzystania z komputera u nich w domu przez osoby trzecie. Nie o samą bowiem potencjalną możliwość korzystania z komputera chodzi, a o częste dokonywanie wpisów w różnych porach dnia, przez dłuższy okres, kiedy wymagany jest jeszcze dostęp do hasła identyfikującego osobę dokonującą wpisów. Nie znalazł też Sąd Apelacyjny uzasadnionych podstaw, by podzielić zarzut niewiarygodności wydruków jakimi posłużył się powód, jako pochodzących z oryginalnej strony forum dyskusyjnego. Strona internetowa www.pionki.org już nie istnieje (bezsporne) a zatem niemożliwe jest sprawdzenie jaki układ graficzny widoczny jest na jej wydrukach. --- STRONA 6 --- Ubocznie należy wskazać, że wydruk ze strony internetowej forum dyskusyjnego nie musi zawierać oznaczeń pozwalających na identyfikację wydruku z określoną stroną (logo, nazwa strony pojawiającą się automatycznie). Tego rodzaju zarzut nie jest tez uzasadniony, skoro na żadnym z wydruków nie pojawia się takie logo strony forum, bez względu na to, czy posługiwał się nimi powód, czy tez inne osoby (np. A. K.). Ostatecznie jednak to na pozwanych spoczywał ciężar dowodu wykazania okoliczności przeciwnych, bowiem to oni wywodzili korzystne dla siebie skutki prawe z takich twierdzeń. Te wszystkie względy pozwalają na przypisanie pozwanym autorstwa i odpowiedzialności za wpisy dokonywane pod nickiem „omega”. Bezsprzecznie naruszają one dobre imię, cześć i godność powoda. Prawidłowo też Sąd I instancji wskazuje, że nazywanie kogokolwiek tchórzem, kłamca, osobą posługującą się oszczerstwami i pomówieniami, sfałszowanymi zwolnieniami lekarskimi, zarzucanie popełnienia przestępstw, wyłudzania państwowych pieniędzy, ich defraudację nie stanowi dozwolonej krytyki na jaką przygotowani być powinni przedstawiciele władz i politycy. Przy ocenie naruszenia czci, zgodnie z utrwalonym już stanowiskiem Sądu Najwyższego (OSNCP z 1976 r. Nr 11 poz. 251), należy mieć na względzie nie tylko subiektywne odczucia osoby żądającej ochrony, ale również obiektywna reakcję społeczeństwa. Nie można przy tym ograniczać się do analizy samego zwrotu, ale wykładać go na tle całej wypowiedzi. Obiektywnym elementem ochrony przewidzianej w art. 24 kc jest ocena przedmiotowej wypowiedzi z punktu widzenia osób trzecich, z pominięciem odczuć samego zainteresowanego Prawo swobodnej wypowiedzi obejmuje – ogólnie rzecz ujmując – swobodę przekazywanie informacji i idei, ograniczone ochroną dobrego imienia i praw innych osób. Zawiera ona w sobie także prawo dopuszczalnej krytyki, które jest znacznie szersze w stosunku do polityków i ich działań publicznych niż wobec osób prywatnych. Politycy bowiem w sposób świadomy i nieunikniony wystawiają się na ostrą kontrolę reakcje na każde wypowiedziane słowo oraz to co robią obecnie i robili w przeszłości. Muszą więc być znacznie bardziej tolerancyjni, nawet wobec szczególnie brutalnych ataków przeciwko nim. Zakres usprawiedliwionej ochrony jego dobrego imienia powinien być określany w konfrontacji z wartością jaką dla demokratycznego społeczeństwa ma szeroka i otwarta debata publiczna (por. M. A. Nowicki „Europejska Konwencja Praw Człowieka. Wybór orzecznictwa”, C. H. Beck 1998 r. str. 323). Pozwanemu nie chodziło zaś – to wskazano wyżej – o osobisty atak na powoda, ale zabranie głosu w sprawie ważnej dla Polski, zachodzących w niej przemian ustrojowych i systemowych. Ma to tym głębsze znaczenia, zważywszy, że pozwany był wówczas senatorem, a zatem reprezentantem społeczeństwa (określonego elektoratu) i wypowiadał się w nawiązaniu do sygnałów pochodzących od swych wyborców wyrażając tym samym także ich troski. Swoboda wypowiedzi zaś jest ważna dla każdego, lecz szczególnie - dla wybranego przedstawiciela społeczeństwa i oponenta politycznego powoda. Tego typu przeciwnicy natomiast winni znaleźć swoje miejsce na arenie politycznej. Mają prawo posiadać krytyczny punkt widzenia i publicznie przedstawiać nawet prowokujące poglądy. --- STRONA 7 --- W okolicznościach rozpoznawanej sprawy trudno nie zauważyć, że forum dyskusyjne miało co prawda mieć co do zasady charakter publicznej i politycznej debaty, uprawniającej również do wyrażania negatywnych ocen i krytycznych uwag odnośnie uprawianej polityki, gdzie margines swobody wypowiedzi jest większy w odniesieniu do materii mogącej obrazić osobiste przekonania (j. w. str. 351), jednakże przerodziło się w przerzucanie się inwektywami, formułowanie wulgaryzmów, oszczerstw, zarzucanie popełnienia przestępstw, z wykorzystaniem bezkarności i braku odpowiedzialności jaką daje posługiwanie się pseudonimem, a więc pozornie anonimowy wpis w Internecie. Powyższe wywody prowadzą do wniosku, że dokonana przez pozwanych działania wykraczają poza zakres granic dozwolonej krytyki działalności powoda i bez związku z ochroną społecznego interesu. Nie można jej uznać za rzeczową i rzetelną oraz nie przekraczającą granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki powoda jako lokalnego polityka. Te wszystkie względy skutkowały oddaleniem apelacji pozwanych jako pozbawionej uzasadnionych podstaw na mocy art. 385 kpc. Odnośnie apelacji powoda Apelacja jest uzasadniona, o ile zarzuca wadliwość rozstrzygnięcia, co do technicznego sposobu zamieszczenia przeprosin oraz co do zasadność oddalenia żądania zasądzenia zadośćuczynienia. Trudno odmówić powodowi racji, gdy wskazuje, że koniecznym jest by takie parametry tekstu przeprosin jak ilość modułów, wielkość ogłoszenia i czcionki były pozostawione swobodnej decyzji pozwanych. Wiąże się to, bowiem zarówno z precyzyjnością orzeczenia, które podlega egzekucji, kontrolą prawidłowości jego wykonania jak i dolegliwością dla pozwanych z jednej strony a daniem satysfakcji powodowi przez odpowiedni rozmiar ogłoszenia. Uznając prawidłowość żądań powoda w tym zakresie i mając na względzie wskazywana wyżej dolegliwość dla pozwanych i satysfakcję, jaką winno dawać orzeczenie pokrzywdzonemu oraz sposób naruszenia dóbr osobistych, czas trwania naruszeń, należało orzec jak w pkt I wyroku. Rację ma też skarżący domagając się zasądzenia na jego rzecz zadośćuczynienia na zasadzie art. 448 kc. Przepis ten stanowi, iż w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przepis powyższy nie został przez Sąd I instancji zinterpretowany w sposób prawidłowy, gdyż nie przewiduje on żadnych dodatkowych przesłanek dla zasądzenia zadośćuczynienia, poza wskazywanym wyżej naruszeniem dobra osobistego. Skutki naruszenia dóbr osobistych w postaci wymiernych objawów spadku zaufania publicznego, nie osiągnięcia określonych zamierzeń i celów zawodowych, politycznych lub innych nie należą do warunków determinujących zasądzenie zadośćuczynienia. Oczywisty jest przy tym, że art. 448 k.c. znajduje zastosowanie tylko w wypadku zawinionego naruszenia dóbr osobistych, przy czym każdy stopień winy, także wina nieumyślna może uzasadniać uwzględnienie zarówno roszczenia o zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz --- STRONA 8 --- poszkodowanego, jak i roszczenia o zasądzenie odpowiedniej sumy na cel społeczny. Wina umyślna działań pozwanych naruszających dobre imię, cześć i godność powoda pomawianego o popełnienie szeregu przestępstw i inne niegodne zachowanie, czynione publicznie, z możliwością nieograniczonego zapoznania się przez nieograniczona ilość osób nie nasuwa zastrzeżeń ani wątpliwości. Odpowiednią zatem rekompensatą za tego rodzaju naruszenia będzie zasądzenie od obu pozwanych na rzecz powoda kwot po 5 000 zł., biorąc też pod uwagę wskazywana przez pozwanego wysokość jego zarobków w 2010 r. (6 000 zł. miesięcznie). Z tych też wszystkich względów i na zasadzie art. 24 § 1 kc w zw. z art. 448 kc oraz na podstawie art. 386 § 1 kpc zaskarżone orzeczenie należało zmienić, uwzględniając częściowo apelację powoda. W pozostałym zakresie apelacja nie jest uzasadniona. Większy zakres przeproszenia powoda, jakiego się domagał tak w pozwie, jak i apelacji, nie znajdują uzasadnienia. Prawidłowe jest w tym zakresie stanowisko Sądu I instancji. Podzielić należy jako w pełni słuszny pogląd, że przeproszenie winno mieć w przybliżeniu taką formę i sposób, w jaki doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Jego zakres musi być więc adekwatny i współmierny do naruszenia. W świetle utrwalonego w judykaturze poglądu sąd orzekający nie jest związany wskazaną przez powoda treścią oświadczenia i może ingerować w jego brzmienie przez ograniczenie jego zakresu lub uściślenie określonych sformułowań, ponieważ w ten sposób sąd nadaje woli powoda, określonej zakresem zgłoszonego żądania, poprawną jurydycznie formę, co nie jest wyrokowaniem ponad żądanie. Granice ochrony dóbr osobistych powoda wyznacza bowiem treść jego żądania, a nie sformułowanie brzmienia żądanego oświadczenia (wyrok SN z dnia 28 czerwca 2007 r., IV CSK 115/07, niepubl.; wyrok SN z dnia 11 marca 2004 r., V CSK 337/03, niepubl.; wyrok SN z dnia 19 września 2002 r., II CKN 929/00, niepubl.; wyrok SN z dnia 22 grudnia 1997 r., II CKN 546/97, niepubl.). Przepis art. 24 § 1 kc przewiduje dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego w szczególności poprzez złożenie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. W judykaturze wyrażono pogląd, aprobowany przez skład orzekający w niniejszej sprawie, że dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda, oświadczenie o jego przeproszeniu powinno mieć taki sam potencjalny zasięg oddziaływania jako inkryminowana wypowiedź (wyrok SN z dnia 10 września 2009 r., V CSK 64/09, niepubl.), co oznacza także uwzględnienie przedmiotowej adekwatności brzmienia oświadczenia o przeproszeniu do sposobu naruszenia dobra osobistego (por. też wyrok SN z dnia 20 stycznia 2011 r. IV CSK 409/10). Z tych też względów dalej idące żądanie powoda pod tym względem podlegało słusznemu oddaleniu. Także i roszczenie o zasądzenie zadośćuczynienia w większej kwocie, jako wygórowane i nieadekwatne tak dla sposobu naruszenia jak zadośćuczynienia uchybionemu dobru podlegało oddaleniu. Ostatecznie uwzględnione być nie mogło żądania upoważnienia powoda do zamieszczenia tekstu przeprosin na koszt pozwanych. Niezależnie od specyfiki konieczności wykonania orzeczenia przez pozwanych osobiście, jest to nowe żądanie, które po raz pierwszy pojawiło się w apelacji, a zatem, skoro nie dotyczy ono żądań objętych dyspozycją zdania --- STRONA 9 --- 2 art. 383 kpc, należy je uznać za niedopuszczalne. Z tych też względów w pozostałym zakresie apelacja powoda jako pozbawiona uzasadnionych podstaw podlegała oddaleniu na zasadzie art. 385 kpc. Wobec uwzględnienia w przeważającej części apelacji powoda i zmiany zaskarżonego orzeczenia, o kosztach procesu za II instancję orzeczono na zasadzie art. 100 kpc zdanie pierwsze w zw. z art. 391 § 1 kpc. Odnośnie zażalenia Nie ma racji skarżący powód, gdy wywodzi, że opłata od apelacji została obliczona w niewłaściwy sposób. Faktycznie bowiem to opłata od pozwu została obliczona wadliwie, jedynie od niemajątkowej części zgłoszonego w pozwie żądania. Zwrócić należy uwagę, ze powód wnosząc w pozwie o zasądzenie zadośćuczynienia nie wskazał jego wysokości, odwołując się do średnich miesięcznych zarobków. Wezwany do uzupełnienia braków formalnych uiścił opłatę od żądania niemajątkowego i wskazał konkretną wysokość żądania majątkowego. Wadliwie natomiast nie został on wezwany do uzupełnienia brakującej opłaty od tej części żądania pozwu. Nie zmienia to faktu, że opłata od apelacji została obliczona w prawidłowy sposób. Powód skarżył zarówno rozstrzygnięcie o żądaniu przeproszenia go przez pozwanych (roszczenie niemajątkowe), jak i o zadośćuczynieniu (roszczenie majątkowe). Podzielić zatem należy wszystkie argumenty zawarte w zaskarżonym orzeczeniu co do sposobu wyliczania tej opłaty, jak i ostatecznie o jej wysokości. Dlatego też zażalenie jako pozbawione uzasadnionych podstaw podlegało oddaleniu z mocy art. 385 kpc w zw. z art. 397 § 2 kpc.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Lublinie#I ACa 382/11 I ACz 653/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 września 2011 r. Sąd Apel#art. 23 kc#art. 24 § 1 kc#art. 26 ust. 1 pkt#art. 233 § 1 kpc#art. 24 kc#art. 385 kpc.#art. 448 kc.#art. 448 k.c.#art. 448 kc#art. 386 § 1 kpc#art. 383 kpc#art. 100 kpc#art. 391 § 1 kpc.#art. 385 kpc#art. 397 § 2 kpc.