§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
odszkodowanie

Wyrok I ACa 353/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 sierpnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lubl

odszkodowanie

Teza / krótkie omówienie

odszkodowanie

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 353/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 sierpnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Ewa Lauber-Drzazga Sędzia: Sędzia: SA Jolanta Terlecka SA Zbigniew Grzywaczewski (spr.) Protokolant Agnieszka Pawlikowska po rozpoznaniu w dniu 25 sierpnia 2010 r. w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa M. S. przeciwko (...) Radiu - (...) w (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w L. o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 16 kwietnia 2010 r., sygn. akt I C 121/09 I. oddala apelację; II. zasądza od powoda M. S. na rzecz pozwanego (...) Radia - (...) w (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w L. kwotę 5670 (pięć tysięcy sześćset siedemdziesiąt) zł kosztów procesu za II instancję; III. przyznaje adwokatowi M. M. od Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego w Lublinie) wynagrodzenie w kwocie (...),40 (sześć tysięcy dziewięćset siedemnaście 40/100) zł brutto tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. I ACa 353/10 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 16.04.2010 r., Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił powództwo powoda M. S. o ochronę dóbr osobistych. W uzasadnieniu Sąd I instancji podał, że Sąd Okręgowy w Zamościu w sprawie II K 34/98 wyrokiem z 29 czerwca 2000r. skazał powoda M. S. za zabójstwa czterech kobiet i ich zgwałcenia, w tym trzech ze szczególnym okrucieństwem oraz zniszczenie mienia na karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności oraz pozbawienia praw publicznych na okres 10 lat. Powoda uznano za winnego tego, że: - --- STRONA 2 --- w nocy z 8 na 9 października 1994r. w S. działając w zamiarze pozbawienia życia i zgwałcenia Z. K. uciskał jej szyję, co spowodowało uduszenie, zgwałcił ją, po czym zwłoki wyrzucił do studni; - w nocy z 25 na 26 listopada 1995r. w K. I. w zamiarze pozbawienia życia i zgwałcenia A. E., działając ze szczególnym okrucieństwem bił ją rękami po twarzy, przygniatał kolanami do podłogi, dusił rękami za szyję, następnie ją zgwałcił, a obrażenia doznane w wyniku czynu spowodowały u pokrzywdzonej zgon 30 listopada 1995r.; - 5 sierpnia 1996r. w H. w zamiarze pozbawienia życia i zgwałcenia W. Ł. działając ze szczególnym okrucieństwem bił ją pięściami po głowie, dusił uciskając drutem za szyję, powodując utratę przytomności, następnie zgwałcił, po czym zadał jej uderzenie nożem w klatkę piersiową wskutek czego nastąpił zgon; - w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1997r. w S. w zamiarze pozbawienia życia i zgwałcenia G. S. działając ze szczególnym okrucieństwem bił ją rękami po twarzy i klatce piersiowej, dusił za szyję przewodem doprowadzającym energię elektryczną i rękami, następnie zgwałcił wskutek czego pokrzywdzona doznała licznych obrażeń powodujących zgon; - w okresie od 21 lipca 1996r. do 10 sierpnia 1997r. na terenie województwa (...) i (...) zniszczył mienie o wartości 7.500zł w ten sposób, że przy pomocy łańcuchów i sznurów udusił 5 krów, z którymi odbył następnie stosunki seksualne. Powód został uznany za poczytalnego w chwili dokonywania przestępstw, nie przejawiał objawów choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego. Rozpoznano u niego zaburzenia osobowości i złożone zaburzenia preferencji seksualnych takie jak: sadyzm, zoofilia, nekrosadyzm, gerontofilia. Na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego Sąd Apelacyjny w L. wyrokiem z 28 listopada 2000r. utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu z 29 czerwca 2000r. Kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie wniósł obrońca oskarżonego. Wyrokiem z 7 grudnia 200Ir. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny w Lublinie po uzupełnieniu opinii biegłych potwierdzających zaburzenia preferencji seksualnych u powoda wyrokiem z 16 stycznia 2003r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu z 29 czerwca 2000r. 16 stycznia 2003r. w wiadomościach Radia (...) Spółka Akcyjna w L. i w innych rozgłośniach radiowych oraz w prasie podano informację o skazaniu powoda na karę dożywotniego pozbawienia wolności nazywając go „wampirem ze S.”. Powód w tym czasie przebywał w Areszcie Śledczym w L., jak twierdzi spotkały go nieprzyjemności ze strony aresztantów, przy wychodzeniu na spacery z okien słyszał obraźliwe słowa. Aktualnie odbywa orzeczoną karę dożywotniego pozbawienia wolności. --- STRONA 3 --- W świetle art. 24 § 1 i § 2 kc ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych. Przy ocenie czy doszło do naruszenia dobra osobistego decydujące znaczenie ma nie tyle subiektywne odczucie osoby żądającej ochrony prawnej, ale to, jaką reakcję wywołuje w społeczeństwie to naruszenie. Ocena ta musi być dokonana przy stosowaniu kryteriów obiektywnych (wyrok SN z 17 września 2004r., V CK 69/04, LEX nr 197661 i wyrok SN z 26 października 2001r., CKN 195/01, LEX nr 53107). Podstawową przesłanką uwzględnienia roszczeń o ochronę dóbr osobistych jest bezprawny charakter naruszenia bądź zagrożenia dobra osobistego. Za bezprawne należy uznać wyrażenia obraźliwe, a więc sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, skierowane publicznie pod adresem określonej osoby (fizycznej lub prawnej), nawet wówczas, gdy ich wypowiedzenie miało na celu ochronę uzasadnionego interesu społecznego. Istotną cechą dóbr osobistych jest ich ścisły związek z podmiotem, któremu one przysługują (wyrok SN z 16 kwietnia 1999r., sygn. akt II CKN 279/98, LEX nr 385601; Kodeks cywilny. Komentarz, pod red. E. Gniewek, art. 23kc). Język polski zawiera wiele obraźliwych słów i potencjalnie zniesławiających czy znieważających sformułowań i tylko oceniając realia konkretnej sprawy, można stwierdzić czy doszło do przekroczenia granic wolności słowa. Powód nie miał zastrzeżeń, że w ogóle o nim mówiono, a jedynie do użycia określenia „wampir ze S.”. Dla ustalenia czy w niniejszej sprawie miało miejsce bezprawne naruszenie dóbr osobistych powoda tj. godności i dobrego imienia poprzez nazwanie „wampirem ze S.” należało sięgnąć do definicji tego słowa. Według Słownika języka polskiego PWN pojęcie „wampir” może oznaczać: - według wierzeń ludowych trupa wstającego z grobu i wysysającego krew z ludzi; - osobę, która zyskuje siłę, energię, bogactwo itp. kosztem innych ludzi; - seryjnego mordercę napadającego zwłaszcza na kobiety, który zabija je w okrutny sposób; - nietoperza o ostrych zębach żywiącego się wyłącznie krwią ssaków i ptaków żyjącego w Ameryce Południowej i Środkowej. Wampir to w potocznym rozumieniu m.in. człowiek, który popełnił szereg morderstw na skutek zaburzeń psychicznych, zwykle o podłożu seksualnym --- STRONA 4 --- (tak: „Słownik języka polskiego” Państwowe Wydawnictwo Naukowe pod redakcją prof. dr Mieczysława Szymczaka). Mając na uwadze powyższe oraz ustalone na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego okoliczności Sąd stwierdził, że pozwany nie naruszył bezprawnie dóbr osobistych powoda). Pozwany nazwał powoda „wampirem ze S.” po ogłoszeniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 stycznia 2003r., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu z 29 czerwca 2000r. skazujący M. S. na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwa i zgwałcenia 4 kobiet, w tym 3 ze szczególnym okrucieństwem. Bezsporne jest, że powód był zabójcą (mordercą) i gwałcicielem 4 kobiet, a czynów swych dokonał ze szczególnym okrucieństwem. Powód dusił pokrzywdzone za szyje przy pomocy rąk, druta, przewodu elektrycznego, przygniatał kolanami, bił pięściami po głowie, potem odbywał z nimi stosunki płciowe. Następnie Z. K. wrzucił do studni, W. Ł. zadał cios nożem w klatkę piersiową, A. E. pozostawił na strychu, który podpalił. Wszystkie pokrzywdzone na skutek jego czynów zmarły. Przestępstw tych dopuścił się w przeciągu 4 lat, popełniając średnio jedno raz w roku oraz w międzyczasie w okresie od 21 lipca 1996r. do 10 sierpnia 1997r. przy pomocy łańcuchów i sznurów udusił 5 krów, z którymi następnie odbył stosunki seksualne. Czynów tych dokonywał według tego samego wzoru: każdą z pokrzywdzonych kobiet bił, dusił, a następnie z nieprzytomnymi albo już z nieżyjącymi odbywał stosunki seksualne, podobnie postąpił z krowami. Rozpoznano zaburzenia preferencji seksualnych. Powód mógł być oceniany jako „seryjny morderca”, ponieważ przestępstw, za które został skazany, dokonał w podobny sposób. Słowo „seryjny” oznacza nie tylko „następujący jeden po drugim”, ale również „wytwarzany według tego samego wzoru” (Słownik języka polskiego PWN). Koniecznym elementem wyłączenia bezprawności działania naruszającego dobra osobiste jest prawdziwość twierdzeń co do faktów (wyrok SN z 19 stycznia 2000r., sygn. akt II CKN 670/98, LEX nr 51058). W ocenie Sądu nazwanie powoda wampirem nie miało charakteru obraźliwego i bezprawnego. Określeniem „wampir" można nazwać seryjnego mordercę popełniającego przestępstwa ze szczególnym okrucieństwem, na tle seksualnym. Nazwanie powoda w ten sposób można uznać za adekwatne do oceny jego zachowań w powszechnym odbiorze, do sposobu i rodzaju przestępstw popełnionych. Pozwany nazywając powoda „wampirem ze S.” i podając do publicznej wiadomości, że został skazany prawomocnym wyrokiem na karę dożywotniego pozbawienia wolności miał na celu poinformowanie opinii publicznej o tym fakcie przy jednoczesnej krytykowanej ocenie skrajnie negatywnych czynów powoda. Wobec powyższego w niniejszej sprawie nie doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda. Powód niezasadnie podnosił, że skoro nie ma kłów, nie wysysa krwi z ofiar i nie przeszkadza mu światło słoneczne to nie można nazwać go wampirem. Zwrotu „wampir” nie używa się tylko na określenie osoby wysysającej krew z ludzi, ale również nazywa się tym określeniem człowieka, który zyskuje, siłę, energię, bogactwo itp. kosztem innych ludzi oraz seryjnego mordercę napadającego na kobiety i zabijającego je w okrutny sposób. Wobec tego powództwo jako niezasadne podlegało oddaleniu. --- STRONA 5 --- Abstrahując od powyższych rozważań Sąd dodał, że nawet gdyby uznać, iż doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda to powództwo również podlegałoby oddaleniu. Stosownie do treści art. 5 kc nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Pojęcie zasad współżycia społecznego było różnie postrzegane w zależności od obowiązującego w danym czasie ustroju politycznego. W okresie powojennym miały one odwoływać się do ocen moralnych o charakterze socjalistycznym, do zasad ustrojowych oraz celów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Zasadom współżycia społecznego nadano wówczas sens ideologiczny. Z kolei po nadaniu ustawą z dnia 28 lipca 1990r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz. U. z 1990r., Nr 55, poz.321) nowego brzmienia art. 5 kc oraz po wejściu w życie Konstytucji RP z 1997r. zasady współżycia społecznego nie mają już tego wymiaru. Wyrażają one ideę słuszności w prawie, wolności ludzi i odwołują się do powszechnie uznawanych w kulturze społeczeństwa wartości. Przez zasady współżycia społecznego należy rozumieć podstawowe zasady etycznego i uczciwego postępowania (komentarz do kodeksu cywilnego, księga pierwsza część ogólna pod red. S. Dmowskiego i S. Rudnickiego, wyd. 2007r.). Gdyby przyjąć, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda - jego dobrego imienia i godności należałoby rozważyć, czy powód może domagać się ochrony prawnej, skoro sam postępował sprzecznie z zasadami współżycia społecznego. Wymaga szacunku dla swych dóbr osobistych, a tymczasem sam nie dbał o zdrowie, życie, godność innych osób, niszczył swymi czynami poczucie bezpieczeństwa w społeczeństwie. Takie postępowanie uzasadnia w ocenie Sądu odmowę udzielenia powodowi ochrony prawnej na podstawie art. 5 kc. Ubocznie Sąd odniósł się też do podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia. W ocenie Sądu w razie uznania, iż doszłoby do naruszenia dóbr osobistych powoda przedawnienie dotyczy jedynie roszczenia majątkowego o odszkodowanie, bowiem roszczenia niemajątkowe (o przeproszenie) nie przedawniają się. Zgodnie z treścią art. 442 1 § 1 zd. 1 kc roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem łat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Bezsporne jest, że powód w dniu 16 stycznia 2003r. osobiście usłyszał w Radio (...) wiadomości, w których nazwano go „wampirem ze S.”. Zatem już w tej dacie dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Powództwo wytoczył ponad 6 lat po dniu podania wiadomości, a więc w dacie wniesienia sprawy roszczenie było przedawnione i pozwany mógłby skutecznie podnosić zarzut przedawnienia roszczenia majątkowego. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu pomiędzy stronami wynika z zasady odpowiedzialności za wynik procesu, zgodnie z którą strona przegrywająca sprawę - w tym przypadku powód - obowiązany jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty procesu, tj. koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (art. 98 § 1 i 3 kpc). W złożonej apelacji, powód zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: 1) --- STRONA 6 --- naruszenie art. 24 kc przez błędne przyjęcie, że określenie powoda mianem „wampira” nie miało charakteru bezprawnego; 2) naruszenie art. 5 kc w zw. z art. 30 Konstytucji RP przez błędne przyjęcie, że popełnione przez powoda przestępstwa uniemożliwiają mu skuteczne domaganie się ochrony prawnej z tytułu naruszenia godności, w sytuacji, gdy ochrona tej godności, uznawanej w polskim systemie prawnym za dobro o charakterze bezwzględnym, jest obowiązkiem „władz publicznych”; 3) naruszenie art. 442 1 kc przez błędne przyjęcie, że majątkowe roszczenie powoda o zadośćuczynienie uległo przedawnieniu, w sytuacji, gdy z materiałów sprawy wynika, iż powód – przeciwnie do ustaleń Sądu – nie wiedział w dniu emisji audycji (16.01.2003 r.) kto jest osobą obowiązaną do naprawienia wyrządzonej mu szkody, co w sposób ewidentny wynika z jego zeznań złożonych w dniu 1.10.2009 r.; 4) niewyjaśnienie istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznej wskutek naruszenia art. 233 § 1 kpc przez dokonanie dowolnej oceny dowodu z zeznań powoda, skutkującej przyjęcie, że o osobie obowiązanej do naprawienia szkody powód dowiedział się już 16.01.2003 r., podczas gdy wyraźnie stwierdził on, iż jeszcze w 2005 r. miał problemy z ustaleniem pozwanego (co spowodowało wówczas nieskuteczną próbę wniesienia pozwu), co wyklucza jego wiedzę o osobie obowiązanej do naprawienia szkody w dniu 16.01.2003 r. W związku z tym zarzutem wniósł o ponowne przesłuchanie powoda na okoliczność ustalenia kiedy dokładnie powód dowiedział się o tym, że audycja usłyszana przez niego w dniu 16.01.2010 r. (w której nazwano go „wampirem”) wyemitowana została przez Radio (...) S.A. W konkluzji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego „odszkodowania” w kwocie 500.000 złotych oraz zobowiązanie pozwanego do przeproszenia powoda za naruszenie jego dobrego imienia i godności we wskazanej w apelacji formie (vide k 373). Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja podlega oddaleniu. Poza słusznym zarzutem apelacji, iż w oparciu o złożone przez powoda zeznania nie można kategorycznie stwierdzić, że pozwany udowodnił (art. 6 kc) podniesiony przez niego zarzut przedawnienia roszczenia majątkowego powoda, gdyż Sąd I instancji pominął końcowy fragment tych zeznań z którego wynika, iż jeszcze w 2005 r. miał on „problemy z ustaleniem pozwanego” (k 102 v), wszystkie pozostałe zarzuty są całkowicie bezpodstawne i cała ta apelacja nie może prowadzić do podważenia zaskarżonego wyroku. Poza tym zastrzeżeniem Sąd Apelacyjny podziela wszystkie pozostałe ustalenia i wnioski Sądu I instancji i uznaje je za własne. Nie można nie dodać, że złożona apelacja to jedynie – poza w/w zastrzeżeniem – powtórzenie stanowiska powoda i ogólna polemika z prawidłową argumentacją Sądu I instancji. W stanie faktycznym sprawy istnieją trzy niezależne od siebie przyczyny uzasadniające oddalenie powództwa. --- STRONA 7 --- Po pierwsze, wbrew twierdzeniu apelacji Sąd I instancji prawidłowo ustalił i należycie uzasadnił swoje stanowisko, że zachowanie pozwanego nie było bezprawne i przez to tenże Sąd nie naruszył art. 24 kc. Apelacja całkowicie bezpodstawnie sugeruje jakoby Sąd I instancji miał na uwadze tylko słownikowe znaczenie słowa „wampir”. Faktem jest, że w wypadku naruszenia dóbr osobistych polegającego na obrazie czci uwzględniać należy nie tylko znaczenie słów, ale również kontekst sytuacyjny, w którym zostały użyte (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23.05.2002 r., IV CKN 1076/00, OSNC 2003, z. 9, poz. 121) i taki kontekst Sąd I instancji również – łącznie – miał na uwadze. Tenże kontekst sytuacyjny jest zaś oczywisty i przesądzający przedmiotową ocenę. Pozwany nazwał bowiem powoda „wampirem ze S.” informując swoich słuchaczy o ogłoszeniu przez Sąd Apelacyjny w Lublinie w dniu 16.01.2003 r. prawomocnego wyroku (utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Z.) skazującego powoda na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo i zgwałcenie czterech kobiet, w tym trzech ze szczególnym okrucieństwem. Na użytek tego procesu powód wskazuje na takie znaczenie słowa „wampir”, które obecnie – w XXI wieku – występuje wyłącznie w baśniach i przede wszystkim jest całkowicie nieadekwatne do wskazanego wyżej kontekstu sytuacyjnego w jakim pozwany go użył, a pomija inne jego znaczenie, które było adekwatne do tego kontekstu sytuacyjnego i takie potoczne znaczenie występuje także obecnie. Dodać należy, że pozwany korzystał z wolności wypowiedzi i urzeczywistniania prawa obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej (art. 1 ustawy – Prawo prasowe) i opierał się na prawomocnym wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie skazującym powoda za w/w czyny. Po drugie, niezależnie od powyższego (prawidłowego ustalenia Sądu I instancji, że zachowanie pozwanego nie było bezprawne i przez to nie naruszyło dóbr osobistych powoda), prawidłowe jest też dodatkowe ustalenie Sądu I instancji, że żądania powoda byłyby sprzeczne z treścią art. 5 kc (nadużyciem prawa). Powód wystąpił z żądaniem ochrony własnych dóbr osobistych z powodu użycia wobec niego jednego słowa, a sam i to w sposób drastyczny – trudny nawet do opisania i nazwania – naruszał podstawowe dobra osobiste innych osób – pozbawiając ich nie tylko godności, ale też zdrowia i życia, niszcząc także poczucie bezpieczeństwa w całym lokalnym społeczeństwie. Wbrew zarzutom apelacji Sąd I instancji nie naruszył tego przepisu, gdyż może on w takich sprawach wchodzić w grę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9.12.2009 r., IV CSK 290/09, LEX nr 560607), a powołanie się na art. 30 Konstytucji RP nie może być skuteczne, gdyż wyrażona w nim została jedynie klauzula generalna i przez to nie może on być samoistną podstawą rozstrzygnięcia sprawy. Tym bardziej, że skarżący powołuje się na obowiązek „władz publicznych” o jakich mowa w tym przepisie, a pozwany wprawdzie jest radiem publicznym to jednak nie jest „władzą publiczną”. Po trzecie, niezależnie od powyższego, niemajątkowe roszczenie zgłoszone w apelacji (autorstwa profesjonalnego pełnomocnika) (vide k 373) nie mogłoby zostać uwzględnione już dlatego, że jest inne od takiego roszczenia zgłoszonego przed Sądem I instancji (vide k 4), a w postępowaniu apelacyjnym taka zmiana nie jest możliwa (art. 383 kpc). --- STRONA 8 --- Jeśli zaś chodzi o roszczenie majątkowe (o zasądzenie zadośćuczynienia) to należy przypomnieć, że w polskim systemie prawnym nie ma ono charakteru obligatoryjnego, lecz fakultatywny. Zwłaszcza, gdy chodzi o zadośćuczynienie z powodu naruszenia dóbr osobistych, gdyż bez dodatkowych warunków (zwłaszcza winy) w pierwszej kolejności wchodzą w grę roszczenia niemajątkowe (por. art. 24 § 1 kc). Przy ocenie zadośćuczynienia na podstawie art. 448 kc bierze się więc pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych, a wyżej wskazano jakie one są. Jeśli przy tym występuje brak złej woli (niewielki stopień ewentualnej winy) oraz nieznaczny rozmiar krzywdy to celowe jest oddalenie takiego żądania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19.07.2006 r., II PK 245/05, OSNP 2007/7-8/101). Dodać należy, że skoro apelacja i tak podlegała oddaleniu to bezprzedmiotowe było uzupełniające przesłuchiwanie powoda w zakresie słuszności lub nie wskazanego wyżej zarzutu przedawnienia. Z tej przyczyny taki wniosek apelacji Sąd Apelacyjny oddalił. Z tych względów, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 kpc orzekł jak w sentencji. O kosztach procesu za II instancję orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 i 391 § 1 kpc. Wynagrodzenie dla adwokata ustanowionego z urzędu przyznano na podstawie § 2 ust. 1-3, § 6 pkt 7 i § 11 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2, § 19 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielnej z urzędu (Dz. U. nr 163, poz. 1348, ze zm.). 2010-09-15

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Lublinie#I ACa 353/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 sierpnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lubl#art. 5 kc#art. 5 kc.#art. 24 kc#art. 30 Konstytucji#art. 233 § 1 kpc#art. 6 kc#art. 24 kc.#art. 1 ustawy#art. 383 kpc#art. 24 § 1 kc#art. 448 kc#art. 385 kpc