Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 274/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 lipca 2015 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Ewa Tkocz Sędziowie : SA Anna Bohdziewicz SO del. Aneta Pieczyrak-Pisulińska (spr.) Protokolant : Magdalena Bezak po rozpoznaniu w dniu 17 lipca 2015 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa A. D. przeciwko P. J. i M. M. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 22 stycznia 2015 r., sygn. akt I C 255/14 1) oddala apelację; 2) zasądza od powódki na rzecz każdego z pozwanych kwotę po 500 (pięćset) złotych z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego; 3) przyznaje od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Katowicach na rzecz adwokata A. B. wynagrodzenie w wysokości 1 439,10 (tysiąca czterystu trzydziestu dziewięciu i 10/100) złotych, w tym podatek od towarów i usług w kwocie 269,10 (dwustu sześćdziesięciu dziewięciu i 10/100) złotych, z tytułu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.
--- STRONA 2 ---
SSO del. Aneta Pieczyrak-Pisulińska SSA Ewa Tkocz SSA Anna Bohdziewicz Sygn. akt I ACa 274/15 UZASADNIENIE A. D. domagała się zobowiązania P. J. do złożenia oficjalnych przeprosin w formie ustnej przed Sądem oraz zaprotokołowanie tych przeprosin do protokołu rozprawy i zasądzenia 10.000 zł w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się wyroku oraz obciążenia pozwanego kosztami procesu, wskazując że w dniu 18 marca 2013 r. na kilka minut zaparkowała swój samochód na wolnym miejscu parkingowym w K. przy ul. (...), zaś gdy wróciła okazało się, że na kole samochodu miała założoną tzw. klamrę, co uniemożliwiło jej odjechanie. Zachowanie stróża parkingu wykonującego obowiązki w firmie P., który zażądał od niej zapłaty 150 zł zakwalifikować należy jako czyn naruszający jej dobra osobiste – godność oraz pogorszenie stanu zdrowia. P. J. wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów procesu. Zakwestionował stanowisko aby założenie blokady na koło samochodu powódki mogło naruszyć jej godność i spowodować pogorszenie stanu zdrowia i wyjaśnił, że działania takie znajdują oparcie w przepisach prawa, stanowiąc realizację praw podmiotowych przysługujących właścicielowi prywatnej nieruchomości i były podejmowane w obronie jego uzasadnionego interesu, zwłaszcza że nieruchomość przy ul. (...) jest oznakowana ze wskazaniem, iż teren stanowi parking płatny, a przed wjazdem na jego teren ustawiona jest widoczna tablica z treścią regulaminu. Zarzucił także brak legitymacji biernej po swojej stronie, gdyż nie on dokonał blokady. Na wniosek powódki Sąd wezwał do udziału w sprawie jako drugiego pozwanego M. M.. Powódka sprecyzowała żądanie w ten sposób, iż domagała się złożenia przez tego pozwanego przeprosin o treści przytoczonej w piśmie z dnia 4 listopada 2014 r. oraz zasądzenia 10.000 zł solidarnie od obydwu pozwanych. M. M. także wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów procesu, przytaczając te same zarzuty i twierdzenia, co pozwany P. J., za wyjątkiem zarzutu braku legitymacji biernej. Wyrokiem z dnia 22 stycznia 2015 r. Sąd Okręgowy w Katowicach powództwo oddalił, zasądził od powódki na rzecz każdego z pozwanych po 1.577 złotych z tytułu zwrotu kosztów procesu oraz przyznał adwokatowi A. B. koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu w wysokości 1.918,80 zł na podstawie następujących ustaleń: W dniu 18 marca 2013 r. powódka z powodu przeziębienia udała się do lekarza w poradni przy ul. (...) w K.. Ponieważ nie było wolnych miejsc parkingowych wjechała na parking znajdujący się na ul. (...) i zaparkowała samochód za zakrętem w lewo przy budynku, gdzie mieści się biblioteka. Ponieważ lekarz tego dnia nie przyjmował, wróciła po kilku minutach i zobaczyła, że na jedno z kół samochodu została założona blokada. Podszedł do niej pozwany M. M., pracownik firmy P., informując że powinna uiścić opłatę za parkowanie samochodu w kwocie 150 zł gotówką lub kredytowo. Powódka zatelefonowała wówczas do swojego znajomego M. K., który doradził jej by zawiadomiła Policję, co uczyniła. Patrol Policji przyjechał po około dwóch godzinach i zwrócił powódce uwagę, że zignorowała znak zakazu ruchu. Zapłaciła wtedy 150 zł gotówką za parkowanie samochodu niezgodnie z warunkami regulaminu obowiązującego na terenie (...) Spółdzielni Mieszkaniowej w K. przy ul. (...) i po zdjęciu blokady z koła samochodu swobodnie odjechała. (...) Spółdzielnia Mieszkaniowa w K. (zleceniodawca) w dniu 4 lutego 2013 r. zawarła ze spółką Park (...) spółką z o. o. w D. (zleceniobiorcą) umowę, na podstawie której zleceniobiorca przyjął do wykonania sprawowanie nadzoru nad ruchem pojazdów mechanicznych oraz ich parkowaniem na terenie nieruchomości zlokalizowanych w zasobach osiedla (...) w sposób opisany w „Regulaminie płatnych miejsc do parkowania”. Regulamin korzystania z
--- STRONA 3 ---
płatnych niestrzeżonych miejsc do parkowania ustanowiony przez (...) Spółdzielnię Mieszkaniową dotyczył także nieruchomości należącej do Spółdzielni położonej w K. przy ul. (...). Teren Spółdzielni jest oznaczony znakami z informacją o opłacie za parkowanie dla osób nieuprawnionych, natomiast z parkingu mogą nieodpłatnie korzystać mieszkańcy (właściciele, najemcy lokali), osoby z identyfikatorami oraz odwiedzające mieszkańców (po zgłoszeniu). Przy wjeździe na teren spółdzielni znajdują się dwie tablice informacyjne o wymiarach 60 cm x 35 cm i 60 cm x 90 cm. Na mniejszej widnieje informacja o terenie prywatnym, płatnych miejscach parkingowych, wysokości opłaty parkingowej w kwocie 150 zł oraz numer telefonu do pracownika firmy obsługującej parking. Na większej tablicy znajduje się szczegółowy regulamin korzystania z płatnych miejsc parkingowych na terenie prywatnym należącym do (...) Spółdzielni Mieszkaniowej z dokładnymi procedurami. Regulamin w § (...) stanowi, że kontrolę w zakresie zgodności parkowania z upoważnienia Spółdzielni prowadzi Park (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która jest uprawniona do stosowania środków technicznych unieruchomienia pojazdów naruszających postanowienia regulaminu. Bezpośrednio obowiązki wynikające z umowy zlecenia wykonują w ramach umowy franchisingu podwykonawcy, a w 2013 r. ulicą (...) zajmował się pozwany P. J., prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Park (...). Ten stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie przedłożonych dokumentów, zeznań świadków J. Ś. i M. K. oraz zeznań powódki i pozwanego M. M.. Dowody z dokumentów nie budziły wątpliwości co do ich prawdziwości. Za wiarygodne Sąd uznał zeznania świadków, przy czym - jak stwierdził - zeznania świadka M. K. nie miały decydującego znaczenia dla ustalenia stanu faktycznego, ponieważ jego wiadomości pochodziły wyłącznie z relacji powódki. Sąd pierwszej instancji nie dał wiary zeznaniom powódki w części, w jakiej zarzucała, że była przez pracownika parkingu zastraszana, ponieważ M. M. kategorycznie temu zaprzeczył, a nadto mogła się ona swobodnie poruszać i porozumiewać, co zresztą uczyniła telefonując zarówno do znajomego jak i na Policję. Dodatkowo sąd zwrócił uwagę, że skoro czuła się zastraszona mogła tę okoliczność zgłosić obecnym na miejscu funkcjonariuszom Policji. Nie były także przekonujące zeznania powódki w zakresie narażenia jej na pogorszenie stanu zdrowia, ponieważ będąc poinformowaną o możliwości uiszczenia opłaty za parkowanie w formie kredytowej, co pozwoliłoby na natychmiastowe opuszczenie parkingu i udanie się do domu lub lekarza, zdecydowała się na kilkugodzinne oczekiwanie na przyjazd Policji, a następnie dokonała zapłaty stosownej opłaty gotówką. Ponadto A. D. poza swoimi zeznaniami oraz zeznaniami świadka M. K. nie zaoferowała żadnego dowodu, który potwierdziłby, iż nastąpiło pogorszenie jej stanu zdrowia po zdarzeniu z dnia 18 marca 2013 r. W oparciu o takie ustalenia sąd pierwszej instancji, powołując się na regulację dotyczącą ochrony dóbr osobistych przewidzianą w art. 23 i 24 k.c., stwierdził, że dobra te podlegają ochronie, jeśli ich naruszenie lub zagrożenie jest bezprawne, co oznacza że w tym wypadku konieczne było ustalenie czy doszło do naruszenia dobra osobistego powódki, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi, czy działanie pozwanych było bezprawne. Powódka naruszenia swoich dóbr osobistych dopatrywała się w założeniu blokady na koło jej samochodu i domaganiu się uiszczenia opłaty za parkowanie samochodu na terenie prywatnym. Zdaniem Sądu Okręgowego powódka nie wykazała istnienia przesłanki naruszenia swoich dóbr osobistych w stosunku do obydwu pozwanych. Odnośnie P. J. stwierdził, że osobiście nie wykonywał założenia blokady ani nie zobowiązywał powódki do uiszczenia opłaty, gdyż czynności te wykonywali jego pracownicy, w tym wypadku M. M.. Natomiast M. M. swoim zachowaniem nie naruszył godności osobistej powódki, gdyż nie kierował pod jej adresem gróźb ani też nie odnosił się w sposób niegrzeczny. Przekazanie informacji o konieczności uiszczenia opłaty za parkowanie samochodu na terenie prywatnym, a także wyjaśnienie jakie mogą konsekwencje braku zapłaty należności, nie stanowi bowiem formy zastraszania czy grożenia, a było jedynie zaznajomieniem osoby, która bez uprawnień wjechała na teren prywatny z zasadami korzystania z tego terenu ustalonymi przez właściciela (użytkownika wieczystego). Do jego obowiązków należało między innymi czuwanie, aby na parkingu mieszczącym się na terenie prywatnym znajdowały się wyłącznie pojazdy osób uprawnionych do bezpłatnego korzystania z miejsc postojowych, a także aby posiadacze pozostałych pojazdów uiścili opłatę za parkowanie w stawce określonej przez zarządcę terenu.
--- STRONA 4 ---
W ocenie sądu istotnym było, że powódka wjechała na teren prywatny, który był sposób odpowiedni oznakowany, dając możliwość osobie nieuprawnionej do bezpłatnego parkowania zaznajomienia się z warunkami korzystania z prywatnej posesji. Powódka zbagatelizowała te oznaczenia, podobnie jak informację o konieczności uiszczenia opłaty za parkowanie, czy możliwości odholowania pojazdu i wjechała samochodem na teren zarządzany przez (...) Spółdzielnię Mieszkaniową, godząc się tym samym na warunki korzystania z tego terenu. Miała zresztą jako uczestnik ruchu (kierująca pojazdem samochodowym) obowiązek stosować się do znaków drogowych, co wynika z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 j.t.). Sąd Okręgowy podkreślił również, że korzystając z terenu prywatnego zmuszeni jesteśmy do przyjęcia zasad ustalonych przez właściciela, a zatem jeśli właściciel (użytkownik) za korzystanie z nieruchomości żąda opłaty, a informację w tym umieszcza przed wjazdem na teren, pozostawiając samochód w takim miejscu godzimy się na uiszczenie ustalonej opłaty. W tożsamy sposób korzysta się zresztą z wszelkich płatnych parkingów czy miejsc postojowych. Ponieważ w oparciu o art. 10 ust. 7 prawa o ruchu drogowym zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym w strefie ruchu i strefie zamieszkania, należy do podmiotu zarządzającego tymi drogami, a droga, którą powódka wjechała na parking przy ul. (...) jest drogą wewnętrzną, zarządzaną przez (...) Spółdzielnię Mieszkaniową, która wprowadziła zasady korzystania z terenu zawarte w regulaminie, zlecając nadzór na prawidłowością jego wykonania przez uczestników ruchu spółce Park (...), w ocenie sądu działania pozwanych wykonujących działania na zlecenie podmiotu zarządzającego nie były bezprawne. Sam fakt założenia blokady na koło samochodu nie ograniczył powódce wolności osobistej oraz swobody poruszania się, gdyż miała możliwość niezwłocznego opuszczenia parkingu odbierając od M. M. wezwanie do uiszczenia opłaty za parkowanie, którą mogła zapłacić w terminie późniejszym. Żaden z pozwanych nie ograniczał powódki w swobodzie poruszania się. Fakt, iż pozostała w miejscu parkowania samochodu przez około dwie godziny był wyłącznie jej decyzją, podjętą po konsultacji ze znajomym, a zatem to wyłącznie A. D. własnym zachowaniem przyczyniła się do ewentualnego pogorszenia swojego stanu zdrowia. Skoro więc działania pozwanych nie doprowadziły do naruszenia dóbr osobistych powódki i nie nosiły cech bezprawności powództwo musiało zostać oddalone w całości, gdyż przepis art. 448 k.c. znajduje zastosowanie tylko w wypadku naruszenia dóbr osobistych i to w sposób zawiniony. Jako podstawę orzeczenia o kosztach procesu sąd powołał art. 98 k.p.c. i § 6 pkt 4 i § 11 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 461), a o kosztach zastępstwa procesowego powódki udzielonego przez adwokata ustanowionego z urzędu, które wyniosły 1.918,80 zł w tym 23% podatku VAT - § 19 w zw. z § 6 pkt 4, § 11 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 oraz § 2 ust. 3 tego rozporządzenia. Apelację od tego wyroku w całości wniosła powódka. Zarzuciła obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 24 § 1 k.c., art. 448 § 1 w zw. z art. 23 k.c. polegającą na błędnej wykładni przez przyjęcie, że założenie blokady na koło samochodu nie będąc działaniem bezprawnym nie ograniczyło powódce wolności osobistej i swobody poruszania się; obrazę przepisów prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na treść wyroku, a mianowicie art. 217 § 1, 2, 3 k.p.c. polegającą na oddaleniu wniosków dowodowych o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z artykułu zamieszczonego w internecie; art. 233 § 1 k.p.c. polegającą na braku wszechstronnego rozważenia całego zebranego materiału dowodowego, przez jego błędną ocenę i odmówienie wiarygodności zeznaniom powódki, co do tego że była zastraszana przez pozwanego M. M. i nie mogła swobodnie się poruszać oraz, że była narażona na pogorszenie stanu zdrowia i mogła dokonać opłat jedynie w formie gotówkowej, w sytuacji kiedy takie fakty miały miejsce, co powoduje, że ocena materiału dowodowego dokonana przez sąd nieuwzględniająca zasad logicznego myślenia i doświadczenia życiowego jest oceną dowolną, a nie swobodną; art. 102 k.p.c. polegającą na jego niezastosowaniu i nie obciążeniu powódki kosztami procesu w sytuacji istnienia wszelkich przesłanek wymienionych w tym przepisie;
--- STRONA 5 ---
błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że powódka nie była zastraszania i nie była narażona na pogorszenie stanu zdrowia oraz, że miała możliwość uiszczenia opłaty w późniejszym terminie, a nie jedynie na miejscu gotówką. W oparciu o tak sformułowane zarzuty domagała się zmiany wyroku polegającej na zasądzeniu od pozwanych solidarnie na jej rzecz sumy pieniężnej w wysokości 10.000 złotych oraz zobowiązaniu pozwanych do złożenia oficjalnych przeprosin o wskazanej poprzednio treści, ewentualnie z ograniczeniem w treści przeproszenia naruszonych dóbr osobistych do wolności osobistej i swobody poruszania się - w formie prywatnego listu doręczonego na adres zamieszkania powódki, a ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Wniosła także o zasądzenie od pozwanych na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obydwie instancje, a z ostrożności o przyznanie od Skarbu Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej w postępowaniu apelacyjnym z urzędu. W odpowiedzi na apelację pozwani domagali się jej oddalenia i zasądzenia od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny uznał, że apelacja nie była zasadna i nie mogła odnieść oczekiwanego skutku, choć niektórym podniesionym w niej argumentom trudno odmówić trafności. Rozpocząć jednak wypada od kwestii związanej z dokonaną przez sąd pierwszej instancji oceną dowodów i poczynionymi w oparciu o nią ustaleniami faktycznymi, ponieważ prawo materialne może zostać zastosowane wyłącznie do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. W tym względzie strona powodowa powoływała się na okoliczność, że sąd nie dał wiary zeznaniom powódki jakoby była przez M. M. zastraszana i zmuszana do dokonania opłaty w gotówce oraz, że nie mogła oddalić się z miejsca zdarzenia, co w konsekwencji wobec konieczności oczekiwania na przyjazd policji i zakończenie sporu spowodowało pogorszenie stanu jej zdrowia. W myśl ogólnej zasady wynikającej z art. 6 k.c. na osobie, która z określonego faktu wywodzi skutki prawne spoczywa ciężar jego udowodnienia. Ponieważ powódka upatrywała naruszenia swojej godności i zdrowia w zachowaniu się pozwanego M. M. po jej stronie leżał obowiązek wykazania tego niewłaściwego zachowania. W tym celu przedstawiła dowód ze swoich zeznań, jednakże sąd pierwszej instancji nie dał im wiary, odmawiając im wiarygodności. Ponieważ na ogół w postępowaniu dowodowym każda ze stron przedstawia przebieg zdarzeń ze swojego subiektywnego punktu widzenia i w sposób jak najbardziej dla siebie korzystny, konieczne jest dokonanie oceny takich wykluczających się twierdzeń w świetle art. 233 k.p.c. Należy przy tym zaznaczyć, że zasada swobodnej oceny dowodów oznacza, iż nawet w wypadku gdyby na podstawie zebranego materiału można było postawić zupełnie odmienne tezy, uprawieniem sądu jest przyjęcie jednej z możliwych wersji, jeśli wyciągnięte wnioski nie wykraczają poza reguły logiki, zasady doświadczenia życiowego czy związki przyczynowo-skutkowe. Sąd Okręgowy wskazał z jakich względów bardziej przekonująca była wersja podana przez pozwanego i rozumowaniu temu nie można postawić zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów. Zresztą twierdzenia skarżącej w rzeczywistości dotyczą nie oceny dowodów, ale wyciągniętych na ich podstawie wniosków i w konsekwencji ustaleń faktycznych, co nie do końca odpowiada zarzutowi błędnej oceny dowodów. Tego rodzaju konstatacja jest uzasadniona zresztą tylko wówczas, gdy powstaje dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie, a konkluzją do jakiej dochodzi na podstawie tego materiału sąd, nie występuje natomiast gdy ustalenia faktyczne są tożsame jedynie z częścią zebranego materiału, co miało miejsce w tym wypadku. Trudno bowiem nie zgodzić się z prezentowanym przez sąd pierwszej instancji poglądem, że powódce grożono i odczuwała to jako naruszenie swojej godności, a jednocześnie nie zgłosiła tego w chwili gdy miało to miejsce przybyłemu patrolowi policji, co byłoby i uzasadnione, i zgodne z powszechnym doświadczeniem życiowym. To zaś pozwalało ocenić jej zeznania w tej części jako niewiarygodne, a tym samym pozbawione znaczenia dla czynionych ustaleń faktycznych. Należy również w tym miejscu zauważyć, iż nie było podstaw do dopuszczania dowodów z przedłożonych wydruków wpisów ze stron internetowych, ponieważ jak stanowi przepis art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu są fakty mające
--- STRONA 6 ---
dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Sąd Okręgowy słusznie zaś uznał, że w tym wypadku nie mają znaczenia informacje o ewentualnym zachowaniu się innych osób, w innym miejscu i w innym czasie. Z tych wszystkich względów ta część zarzutów skarżącej nie mogła zostać przez Sąd Apelacyjny podzielona, a w konsekwencji trafne było stanowisko sądu pierwszej instancji, że do naruszenia dóbr osobistych A. D. w postaci godności i zdrowia nie doszło, w związku z czym nie było podstaw do udzielenia ochrony w tym zakresie. Ponieważ jednak powódka wskazywała także na ograniczenie możliwości poruszania się i korzystania z swojej własności, należało na tę kwestię spojrzeć nieco odmiennie niż Sąd Okręgowy. Problem sprowadza się do możliwości stosowania przez podmioty inne niż policja, czy ewentualnie straż miejska środków przymusu, a za taki trzeba uznać blokadę kół samochodu uniemożliwiającą poruszanie się pojazdem. Trudno odmówić słuszności argumentom strony powodowej, że tego rodzaju uprawnienia polegające na możliwości stosowania technicznych środków przymusu powinny wynikać z przepisów prawa, gdyż co do zasady stanowią ograniczenie wolności innej osoby i nie powinny być wykorzystywane przez osoby do tego nieuprawnione. Jednakże w stanie faktycznym tej sprawy pojawiają się dodatkowe okoliczności. Jak wynika bowiem z jednoznacznych i w tym względzie nie kwestionowanych w środku odwoławczym ustaleń sądu pierwszej instancji, teren na którym znajduje się miejsce parkingowe zajęte przez A. D. stanowi przedmiot prawa użytkowania wieczystego (...) Spółdzielni Mieszkaniowej, która uregulowała sposób korzystania z tego parkingu w stosownym regulaminie. Odpowiednie oznaczenia i treść regulaminu znajdowały się przed wjazdem na nieruchomość, a co więcej towarzyszyło im oznakowanie drogowe „zakaz wjazdu”, co szczególnie powinno zwrócić uwagę kierowcy korzystającego z tej drogi dojazdowej. I tak na tablicy zawierającej treść regulaminu zamieszczono także zastrzeżenie, że przez sam fakt skorzystania z płatnych miejsc do parkowania kierujący pojazdem zawiera z właścicielem terenu umowę na wskazanych przez niego zasadach. W szczególności parking był płatny, opłata wynosi 150 zł (§(...)) i powinna ona zostać uiszczona przed pozostawieniem pojazdu (§ (...)), gdyż w przeciwnym razie zarządca jest uprawniony do zastosowania środków technicznych unieruchomienia pojazdu (§ (...)). Zasadne będzie tym samym twierdzenie, że powódka wjeżdżając na teren spółdzielni i zajmując miejsce parkingowe zawarła z nią umowę o wskazanej wyżej treści, zgadzając się na postanowienie pozwalające założyć blokadę, jeśli opłata nie została wniesiona przed opuszczeniem parkingu. Powódka zresztą nawet nie twierdziła, że taką opłatę próbowała wnieść. Samo więc założenie blokady nastąpiło na podstawie umowy zawartej w sposób dorozumiany. Brak również istotnych argumentów, aby takie postanowienie umowne w tej sytuacji uznać za sprzeczne z art. 58 k.c. lub 385 1 k.c., skoro właściciel dąży do ochrony swojej własności i praw osób uprawnionych do korzystania z niej, podczas gdy kierowca parkujący w takim miejscu zaspakaja wyłącznie swój interes polegający na dostaniu się w określone miejsce w najbardziej wygodny dla siebie sposób. Nie ma więc miejsca ukształtowanie jego praw i obowiązków w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający jego interesy. Pojawia się jednak następny problem związany z usunięciem tejże blokady, która uniemożliwia odjechanie, a tym samym ogranicza możliwość swobodnego poruszania się i wolność osobistą. Zasadniczym celem zastosowania tego rodzaju środka jest możliwość uzyskania od osoby korzystającej z płatnego miejsca parkingowego należnej za to opłaty. Może więc ona albo zapłacić żądaną należność w formie gotówkowej lub kredytowej, lub w wypadku gdy nie zgadza się z zasadą jej pobrania lub jej wysokością udzielić stosownych informacji, które pozwoliłby właścicielowi terenu dochodzić jej w drodze prawnej, czyli podać swoje dane osobowe i umożliwić ich weryfikację. Powódka z żadnej z tych możliwości nie skorzystała, decydując się na wezwanie policji, a tym samym wyrażając zgodę na dalsze zatrzymanie jej na miejscu zdarzenia przez kolejne kilka godzin. Ponieważ zastosowanie przepisu art. 24 k.c. zależy nie tylko od faktu naruszenia dobra osobistego przez sprawcę, ale wymaga aby to działanie było bezprawne, należało uznać, że nawet jeśli podzielić pogląd skarżącej, iż doszło do naruszenia swobody poruszania się, a co za tym idzie jej wolności, która niewątpliwie jest dobrem osobistym - to działanie to nie było bezprawne, gdyż wynikało ze zgody pokrzywdzonej. Ostatecznie więc orzeczenie sądu pierwszej
--- STRONA 7 ---
instancji, pomimo częściowo błędnego uzasadnienia w zakresie wykładni art. 23 k.c. odpowiada prawu, a tym samym nie doszło do naruszenia art. 24 k.c. i art. 448 § 1 k.c. Jedynie na marginesie trzeba zaznaczyć, że chybione było powoływanie się na stanowisko Sądu Apelacyjnego w Katowicach wyrażone w wyroku z dn. 21.06.2013 r. sygn. akt I ACa 370/13, ponieważ odmienne były stany faktyczne obu spraw. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 102 k.p.c. można stwierdzić, że jego zastosowanie zależy od swobodnej decyzji sądu meriti i związane jest z dyskrecjonalną władzą sędziowską, w związku z czym możliwości korygowania rozstrzygnięcia o jego zastosowaniu w ramach kontroli instancyjnej powinno być bardzo ograniczone. Jak wskazywał Sąd Najwyższy rozstrzygnięcie tego rodzaju może być podważone przez sąd wyższej instancji tylko wówczas, gdy jest rażąco niesprawiedliwe, a reguły sprawiedliwościowe oczywiście naruszone (n. p. post. SN z dn. 10.10.2012 r., I CZ 66/12), a w apelacji argumenty tego rodzaju, poza sytuacją majątkową nie zostały wykazane. Z tych wszystkich względów apelacja powódki nie mogła odnieść oczekiwanego skutku i spowodować udzielenia jej żądanej ochrony prawnej, w związku z czym w oparciu o przepis art. 385 k.p.c. została oddalona. Ponieważ A. D. w postępowaniu apelacyjnym uległa w całości powinna była ponieść na rzecz pozwanych koszty tego postępowania. Jednakże sąd odwoławczy korzystając ze swojej dyskrecjonalnej władzy uznał, że ze względu na charakter sprawy oraz uznanie, że miało jednak miejsce naruszenie dóbr osobistych powódki, choć ostatecznie nie było ono bezprawne, przy uwzględnieniu jej sytuacji życiowej i majątkowej, wynikającej ze złożonego przed sądem pierwszej instancji oświadczenia majątkowego doszedł do przekonania, iż jest to tego rodzaju wypadek szczególny, który uzasadnia możliwość zastosowania art. 102 k.p.c. i zasądził na rzecz każdego z pozwanych część kosztów postępowania apelacyjnego w wysokości 500 zł. O kosztach zastępstwa procesowego udzielanego powódce z urzędu orzeczono na podstawie § 13 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dn. 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. 2013, poz. 461 t. j.). SSO del. Aneta Pieczyrak-Pisulińska SSA Ewa Tkocz SSA Anna Bohdziewicz
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 274/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 lipca 2015 r. Sąd Apelacyjny w Katowic#art. 5 ust. 1 ustawy#art. 10 ust. 7 prawa#art. 448 k.c.#art. 98 k.p.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 23 k.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 102 k.p.c.#art. 6 k.c.#art. 233 k.p.c.#art. 227 k.p.c.#art. 58 k.c.#art. 24 k.c.#art. 448 § 1 k.c.#art. 385 k.p.c.