Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt: I ACa 268/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 kwietnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Anna Miastkowska Sędziowie: SSA Bożena Błaszczyk (spr.) SSO del. Dariusz Limiera Protokolant: st. sekr. sądowy Julita Postolska po rozpoznaniu w dniu 12 kwietnia 2012 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa J. D. przeciwko Skarbowi Państwa - Zakładowi Karnemu w Ł. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 9 stycznia 2012 r. sygn. akt I C1338/10 I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 na następujący: „1. zasądza od Skarbu Państwa – Zakładu Karnego w Ł. na rzecz J. D. kwotę 3.000 (trzy tysiące) złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 9 stycznia 2012 r. do dnia zapłaty i oddala powództwo w pozostałym zakresie;”; II. oddala apelację w pozostałym zakresie; III. przyznaje adw. Barbarze Rudzińskiej – Kwiatkowskiej, prowadzącej Kancelarię Adwokacką w Łodzi kwotę 3.321 (trzy tysiące trzysta `I.`f ~ == .llqfl fg., Q _ „.I“\\ »_ ~ V na \× ;rz/\_ v/` › 0
--- STRONA 2 ---
dwadzieścia jeden) złotych tytułem wynagrodzenia za udzieloną powodowi z urzędu nieopłaconą pomoc prawną w postępowaniu apelacyjnym i nakazuje kwotę powyższą wypłacić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi. sygn. akt I ACa 268/12 U Z A S A D N I E N I E Powód J. D. wniósł o zasądzenie na swoją rzecz od Skarbu Państwa – Zakładu Karnego w Ł. kwoty 100.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wyroku do dnia zapłaty tytułem odszkodowania – zadośćuczynienia z tytułu zarażenia gruźlicą oraz przebywania w przepełnionej celi powołując się na naruszenie jego dóbr osobistych. W odpowiedzi na pozew pozwany Skarb Państwa – Zakład Kamy w Ł. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda kosztów zastępstwa procesowego, podniósł zarzut przedawnienia roszczeń dotyczących przebywania w przepełnionej celi za cały okres pobytu powoda w pozwanej jednostce. Przyznał, że powód mógł w krótkich okresach czasu przebywać w przeludnionych celach, co nie świadczy jednak o bezprawności działania pozwanego. Wyrokiem z dnia 9 stycznia 2012r. Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił powództwo i nie obciążył powoda kosztami procesu. Powyższy wyrok został oparty o następujące ustalenia: Powód J. D. przebywał w Zakładzie Karnym w Ł. w okresie od dnia 11 stycznia do dnia 25 maja 2007r., kiedy to został zwolniony po odbyciu kary. W czasie tego pobytu przez pierwszych kilka dni przebywał w celi nr 428 o pow. 8,11m 2 przeznaczonej dla 2 osób, a następnie przez resztę pobytu w celi nr 504 o powierzchni 34,16m 2 przeznaczonej dla 11 skazanych. W pozwanej jednostce penitencjarnej w okresie pobytu w nim powoda utrzymywało się przeludnienie, które było zmienne. W grudniu 2006r. zaludnienie w zakładzie wynosiło 135,4%, w marcu 2007r. 137,3%. W marcu 2007r. przewidywano, że przeludnienie w oddziałach zamkniętych i półotwartych utrzyma się w okresie najbliższych trzech miesięcy. W celi nr 504, w której przebywał powód, zawsze było zakwaterowanych więcej osób niż wynikało to z przeznaczenia celi. Przebywało w niej od 14 do 15 skazanych. Zdarzały się sytuacje, że było ich nawet 17, wtedy dostawiane były tzw. trzecie łóżka. Cela ta znajdowała się w oddziale typu półotwartego, co oznaczało, że w ciągu dnia skazani mogli przebywać poza celą. Pomieszczenie mieszkalne, w którym przebywał J. D., tak jak i inne w pozwanej jednostce, miało wydzieloną zamykaną toaletę, była umywalka z zimną wodą, którą skazani mogli podgrzewać przy użyciu grzałek i czajników elektrycznych. Raz w tygodniu osadzeni mogli korzystać z łaźni. Cela była wyposażona w stoły i taborety. Każdy osadzony miał zapewnione własne miejsce do spania oraz szafkę na swoje rzeczy. Raz w tygodniu były wymieniane ręczniki i ścierki do naczyń, a raz na dwa tygodnie bielizna
--- STRONA 3 ---
pościelowa. Z uwagi na większą liczbę osadzonych w celi było ciasno, trudno było się w niej poruszać. Podczas posiłków nie wystarczało miejsca przy stole dla wszystkich, dlatego osadzeni jadali na swoich łóżkach. Powód, po przetransportowaniu go w dniu 11 stycznia 2007r. do pozwanej jednostki penitencjarnej, poddany został wstępnemu badaniu lekarskiemu. Odnotowano wówczas w wywiadzie epilepsję poalkoholową z ostatnim atakiem rok wcześniej, zapisano mu Amizepin. Przy przyjęciu nie wykonywano zdjęcia RTG płuc, ale powód miał wykonane prześwietlenie płuc w dniu 28 listopada 2005r., gdzie stwierdzono, że pola płucne są bez zmian ogniskowych, przepona i kąty są wole, a sylwetka serca w normie. W pozwanej jednostce powód korzystał z wizyty u lekarza w dniu 21 lutego 2007r. W dniu 27 marca 2007r. zrezygnował z wizyty u lekarza. Kolejny raz był u lekarza w dniu 24 kwietnia 2007r. Podczas wizyty w lutym i kwietniu nie odnotowano żadnych skarg powoda dotyczących dolegliwości ze strony układu oddechowego, powód nie skarżył się na duszności, kaszel, potliwość. Kontynuowano leczenie przeciwpadaczkowe. W dniu 25 maja 2007r. powód został zwolniony do domu po odbyciu kary. W dniu powód 15 czerwca 2007r. został osadzony w Areszcie Śledczym w Ł. W dniu 26 lipca 2007r. przyjęto go do Oddziału Przeciwgruźliczego ZK nr 2 w Łodzi. W wykonanym tego dnia zdjęciu RTG klatki piersiowej stwierdzono, że w polu górnym i środkowym płuca lewego łączące się z wnęką cienie drobnoplamiste i smużyste miejscami zlewają się głównie w polu górnym z obwodowym przejaśnieniem. W polu górnym płuca prawego występują nieliczne cienie smużyste. Występuje wzmożony rysunek naczyniowy wnęki prawej. Tchawica powyżej łuku aorty przeciągnięta jest w stronę lewą, przepona gładka, kąt przeponowo – żebrowy lewy jest obcięty, prawy ostry, sylwetka serca jest w normie. Wówczas powód skarżył się na pobolewania w okolicy dolnego kąta lewej łopatki, nadmierną potliwość i suchy kaszel. Wykonane w dniu 29 lipca 2007r. badania bakterioskopowe plwociny wykazały obecność prątków gruźlicy. W posiewach również wyhodowano prątki gruźlicy. Od dnia 8 sierpnia 2007r. do terapii włączono leki przeciwprątkowe: Rifamazyd, Pyrazynarnid i Etambutol, które stosowano do 8 listopada 2007r., a następnie stosowano Rifamazid do 1 lutego 2008r. Prątki były wrażliwe na zastosowane leki. Podczas całego pobytu w szpitalu powód odmawiał mierzenia temperatury. Kontrolne badanie RTG wykonano w dniu 24 września 2007r. i stwierdzono wówczas znacznego stopnia resorpcję zmian w płucach, z pozostawieniem przejaśnienia w polu górnym lewym. Stwierdzone w poprzednim zdjęciu przesuniecie tchawicy było związane z niewielką asymetrią zdjęcia. W kolejnym RTG z dnia 30 października 2007r. obecności przejaśnienia nie stwierdzono. Widoczna była dalsza resorpcja zmian w płucach. W kolejnych zdjęciach z dnia 3 grudnia 2007r. i 28 stycznia 2008r. stwierdzono dalszą resorpcję zmian w płucu lewym i całkowitą w płucu prawym.
--- STRONA 4 ---
Leczenie szpitalne trwało 6 miesięcy, po czym powód został wypisany do jednostki macierzystej z rozpoznaniem gruźlicy naciekowej w fazie wchłaniania i włóknienia. Leczenie zakończone. Zalecono kontrolę pulmonologiczną za 6 miesięcy z aktualnym zdjęciem RTG klatki piersiowej i wynikami plwociny na BK. W kontrolnych zdjęciach RTG wykonanych po zakończeniu leczenia przeciwprątkowego w dniach 19 lipca 2008r. i 19 czerwca 2009r. stwierdzono pojedyncze cienie smużyste w polach środkowych, zwłaszcza w górnym po stronie lewej. Na wszystkich zdjęciach widoczne są drobne zwapnienia we wnęce prawego płuca. Rozpoznana u J. D. gruźlica naciekowa została wyleczona z pozostawieniem zmian włóknistych w płucu lewym. Gruźlica jest chorobą zakaźną i najczęściej do zakażenia dochodzi drogą oddechową (ok. 85%), tj. poprzez kontakt z osobą chorą czynnie na gruźlicę płuc, czyli wydalającą prątki gruźlicy. W gruźlicy zakażenie nie jest równoznaczne z chorobą. Podczas pobytu w Zakładzie Karnym w Ł. powód nie miał kontaktu z osobą chorą na czynną gruźlicę wśród współosadzonych. Każdego osadzonego przyjętego do zakładu umieszcza się najpierw w celi przejściowej na okres niezbędny do poddania go wstępnym badaniom lekarskim. W trakcie wywiadu lekarskiego ustala się wówczas m.in. czy jest on chory na chorobę zakaźną, w tym gruźlicę. Niezależnie od wywiadu osadzeni mają też wykonywany przesiewowy RTG płuc. Jeżeli u jakiegoś osadzonego występują dolegliwości mogące świadczyć o gruźlicy, jest on natychmiast izolowany i kierowany do szpitala przy ZK nr 2 w Ł. celem szczegółowej diagnostyki. Również wśród personelu pozwanego zakładu karnego nie było osoby chorej na gruźlicę. Podczas osadzenia w pozwanej jednostce powód nie zgłaszał żadnych dolegliwości ze strony układu oddechowego, nie było więc wskazań do wykonywania u niego badań RTG klatki piersiowej. Objawy kliniczne u powoda nie były nasilone. Gdyby tak było, interwencja lekarska byłaby znacznie wcześniej. Przy przyjęciu do Oddziału Przeciwgruźliczego powód nie gorączkował, potem już odmawiał mierzenia temperatury. Zważywszy na przebieg kliniczny choroby u powoda i charakter zmian radiologicznych w płucach można przyjąć, że zmiany w obrazie radiologicznym płuc, lecz o znacznie mniejszym stopniu zaawansowania, mogły występować już w momencie osadzenia powoda w dniu 15 czerwca 2007r., a podczas osadzenia nieleczone ulegały stopniowej progresji w ciągu 6 tygodni. Po zastosowanym leczeniu uzyskano w krótkim okresie czasu znaczną poprawę radiologiczną, co także świadczy o tym, że wykryte w zdjęciu RTG z dnia 26 lipca 2007r. zmiany gruźlicze rozwijały się w niedługim czasie. W tej sytuacji można przyjąć, że powód zachorował na gruźlicę podczas pobytu na wolności. Po wyjściu powoda na wolność mogło również dojść do uczynnienia starych zmian, tj. zwapnień w węzłach chłonnych w sytuacji obniżenia odporności organizmu. Brak było natomiast danych na stwierdzenie, że u powoda do zakażenia gruźlicą doszło w ZK w Ł. Powód nie kwestionował żadnych z zapisów dokumentacji medycznej z tzw. książki zdrowia. Nie podnosił, aby zapisy w tej książce zostały sfałszowane czy też tego, że dokumentacja ta prowadzona była nierzetelnie. Zapisy w książce zdrowia są czytelne i wskazują, - jak często powód korzystał z pomocy
--- STRONA 5 ---
lekarza ambulatorium więziennego w ZK w Ł. Zapisy te obrazują zarówno dolegliwości zgłaszane przez J. D., jak i zastosowane leczenie, rodzaj i ilość zapisywanych leków. Strona powodowa nie zakwestionowała skutecznie treści adnotacji lekarskich znajdujących się w tej książce zdrowia. Nie przedstawiła żadnych dowodów, które podważałyby wiarygodność znajdujących się tam zapisów, ani co do dat korzystania przez powoda z porad lekarskich, ani też co do stosowanego leczenia. Zapisy dokumentacji medycznej z leczenia szpitalnego w ZK nr 2 w Ł. również w żaden sposób nie były kwestionowane przez stronę powodową. Oceniając zeznania powoda J. D. sąd uznał je częściowo za niewiarygodne, a mianowicie w zakresie, w jakim powód zeznał, że w Ł. strasznie się pocił i kasłał w nocy, był w związku z tym u lekarza, który stwierdził zwykłe przeziębienie. Twierdzenia te są całkowicie gołosłowne, nie zostały poparte żadnymi dowodami. Podkreślić należało, że nie znajdują one odzwierciedlenia w treści zapisów w książce zdrowia powoda, w której odnotowano kilka wizyt powoda u lekarza i podczas żadnej z nich powód nie skarżył się na jakiekolwiek dolegliwości ze strony układu oddechowego, ani na nadmierną potliwość. Stąd też zeznania powoda w opisanej wyżej części uznane zostały za niewiarygodne. Niewiarygodne są również zeznania powoda co do tego, że w jego celi prawdopodobnie przebywały osoby dotknięte gruźlicą, jak i odnośnie tego, że do zakażenia tą chorobą doszło właśnie u pozwanego. Twierdzenia te są całkowicie gołosłowne i jak sam powód podał, stanowią jedynie jego przypuszczenia, czyli subiektywne odczucia, które jednak nie mają oparcia w rzeczywistości. Zarzutów powoda w tym zakresie nie potwierdził biegły lekarz pulmonolog, którego opinia jest kategoryczna i podkreśla, że nie ma danych wskazujących na zakażenie gruźlicą w ZK w Ł. Tylko biegły posiadając wiadomości specjalne mógł ocenić, w jakim okresie mogło dojść do zakażenia powoda chorobą zakaźną. Sam powód nie posiada kwalifikacji do wyrażania sądów w tym zakresie. Powód kwestionował ustalenia opinii biegłej pulmonolog, ale nie przedstawił żadnych konkretnych zarzutów pod jej adresem, nie wykazał błędów w rozumowaniu biegłej, czy nieprawidłowości w jej postępowaniu. Ograniczył się jedynie do przedstawienia odmiennego własnego stanowiska co do daty zarażenia gruźlicą. Samo niezadowolenie strony z treści opinii, która jest dla niej niekorzystna, bez wskazania konkretnych uchybień i błędów merytorycznych, nie stanowi żadnego uzasadnienia dla podważenia takiej opinii i powołania innego biegłego. Powód J. D. zgłoszone przez siebie roszczenie wywodził z naruszenia jego dóbr osobistych w postaci godności i zdrowia. Zarzut przedawnienia podniesiony przez stronę pozwaną sąd uznał za nieuzasadniony. Powód opuścił Zakład Kamy w Ł. w dniu 25 maja 2007r, natomiast z niniejszym powództwem wystąpił w dniu 18 maja 2010r. (data złożenia pozwu w administracji ZK w Sztumie). Nie upłynął zatem trzyletni termin przedawnienia roszczeń wskazany w art. 442 § 1 k.c. Podstawą prawną tego żądania są przepisy art. 23 i 24 k.c. Dowód, że dobro osobiste zostało naruszone lub zagrożone, ciąży na osobie poszukującej
--- STRONA 6 ---
ochrony prawnej, czyli w niniejszej sprawie na J. D. Wprawdzie powód nie wskazał konkretnie, jakie jego dobro osobiste działaniem pozwanego zostało naruszone, to jednak z treści pozwu wywnioskować można było, że chodziło o jego godności i zdrowie fizycznego. Co do godności powód upatrywał naruszenia tego dobra w warunkach, w jakich odbywał karę pozbawienia wolności w pozwanym zakładzie, zwłaszcza w przeludnieniu celi, w której był zakwaterowany oraz w panujących w niej złych warunkach higieniczno – sanitarnych. Wymogi dotyczące warunków bytowych w celach więziennych określa art. 110 k.k.w., który m.in. stanowi, że powierzchnia mieszkalna przypadająca na jednego skazanego wynosi 3m 2 , że cele muszą być wyposażone w odpowiedni sprzęt zapewniający osadzonemu oddzielne miejsce do spania, odpowiednie warunki higieniczne, dostateczny dopływ powietrza, odpowiednia temperaturę i oświetlenie. Do ograniczenia powierzchni mieszkalnej przypadającej na jednego osadzonego może dojść tylko w szczególnie uzasadnionych wypadkach (art. 248 k.k.w.) przy zachowaniu trybu wskazanego w tym przepisie i tylko na czas określony. Poza kwestią w niniejszej sprawie pozostawała okoliczność, że powód przez cały pobyt w pozwanym zakładzie osadzony był w celi, która nie spełniała wymogu zapewnienia osadzonym powierzchni 3m 2 na osobę. Okoliczność ta przyznana została przez pozwanego już w odpowiedzi na pozew. Z ustaleń niniejszej sprawy wynika, że w celi, w której zakwaterowano powoda, przebywało do 15 skazanych, a okresowo nawet 17. Zdaniem Sądu Okręgowego pomimo przekroczenia norm powierzchniowych w pozwanym zakładzie karnym nie doszło do naruszenia dobra osobistego powoda, jakim jest jego godność. W pozwanym zakładzie karnym powód przebywał jedynie przez okres niecałych pięciu miesięcy. Był w oddziale typu półotwartego, co oznacza, że w ciągu dnia mógł poruszać się po oddziale, nie musiał spędzać całego czasu w celi. W tej sytuacji to przekroczenie normy powierzchniowej nie stanowiło zatem aż takiej niedogodności. Również pozostałe warunki panujące w celi - spełniały wymogi konstytucyjne. Oczywiście Państwo ma obowiązek zapewnienia osobom pozbawionym wolności godziwych warunków, jednakże osadzony w zakładzie karnym musi się liczyć z ograniczeniami i dolegliwościami wynikającymi z izolacji i odbywania kary pozbawienia wolności. Z takimi ograniczeniami musiał zatem liczyć się również powód. Naturalnym ograniczeniem, z którym musiał liczyć się powód, był brak prywatności w celi, czy też niemożność spędzania czasu w sposób przez siebie określony. W tym zakresie powód musiał dostosować się do zasad panujących w zakładzie karnym i obowiązującego tam regulaminu odbywania kary pozbawienia wolności. Powyższe ograniczenia nie naruszały jednak godności powoda. Warunki w celi, w której osadzony został powód, nie były niegodziwe mimo niezachowania normy 3 m 2 na jednego osadzonego. Należało, więc uznać, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych J. D. w postaci jego godności. Wskutek krótkotrwałego, okresowego przebywania w przepełnionej celi powód nie doznał żadnego uszczerbku na zdrowiu, ani też krzywdy moralnej. Brak zatem było podstaw do zasądzenia od strony pozwanej na jego rzecz kwoty zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c.
--- STRONA 7 ---
Nie jest również trafny zarzut zarażenia go gruźlicą w pozwanej jednostce. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, że powód zarażony został gruźlicą w ZK w Ł. Nie są zatem spełnione przesłanki do przypisania pozwanemu odpowiedzialności ani na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych, ani też na podstawie przepisu art. 417 § 1 k.c. w jego brzmieniu z daty odbywania przez powoda kary pozbawienia wolności w pozwanej jednostce. Nie ulega wątpliwości, że powód chorował na gruźlicę, którą stwierdzono u niego już po opuszczeniu Zakładu Karnego w Ł. po ponownej izolacji w innym zakładzie karnym. W oparciu o opinię biegłej jak również w oparciu o dokumentację medyczną powoda stwierdzić należało, że w działaniach pozwanego w związku z procesem leczenia powoda nie było żadnych uchybień ani opóźnień. Nie istniały przesłanki do badania powoda w kierunku gruźlicy, jako że nie zgłaszał on żadnych dolegliwości wskazujących na tę chorobę, w ogóle nie zgłaszał dolegliwości ze strony układu oddechowego. Rozpoznanie gruźlicy u powoda nastąpiło wiele tygodni po opuszczeniu przez niego ZK w Ł. Pierwsze wskazówki co do gruźlicy były po wykonaniu zdjęcia rtg klatki piersiowej w dniu 26 lipca 2007r., a pozwany zakład powód opuścił w dniu 25 maja 2007r. i do dnia 15 czerwca 2007r. przebywał na wolności. W przeciwieństwie do warunków, w jakich powód przebywał w pozwanej jednostce, nieznane są warunki, w jakich przebywał na wolności. W ZK w Ł. podczas pobytu powoda nie było wśród współwięźniów osób chorych na gruźlicę i takich chorych na czynną gruźlicę nie było też wśród personelu. Poza tym, jak stwierdziła biegła, z uwagi na obraz radiologiczny zmian w płucach oraz znaczną poprawę uzyskaną podczas leczenia w krótkim okresie czasu, wnosić należało, że w dniu przyjęcia do Oddziału Przeciwgruźliczego, tj. w dniu 26.07.2007r., zmiany gruźlicze rozwijały się u powoda w niedługim czasie. To również wskazuje na to, że do zakażenia powoda nie doszło w pozwanym zakładzie karnym. Wobec tego, że w tym postępowaniu leczniczym pozwanego wobec powoda nie było nieprawidłowości i u pozwanego nie doszło do zarażenia go gruźlicą, zachowania (zaniechania) pozwanego nie mogły doprowadzić do żadnego uszczerbku na zdrowiu powoda. Podczas pobytu w ZK w Ł. Jarosław D. otoczony był opieką lekarską, miał stosowane zalecone leczenie farmakologiczne i nie był narażony na kontakt z osobą zarażoną gruźlicą. Tym samym działania funkcjonariuszy pozwanego przy wykonywaniu władzy publicznej nie były niezgodne z prawem. Działania te nie doprowadziły również do wyrządzenia powodowi szkody w dobrach prawnie chronionych. Powód nie udowodnił, aby wskutek działań pozwanego czy zastosowanego leczenia wyrządzona została mu jakakolwiek szkoda, nie mówiąc już o szkodzie wyrażającej się kwotą 100.000 zł, jakiej powód dochodził w niniejszej sprawie. Wobec powyższego brak było podstaw do przyjęcia w niniejszej sprawie odpowiedzialności pozwanego Skarbu Państwa na podstawie art. 417 § l k.c. Reasumując żądanie pozwu uznać należało za nieuzasadnione i w związku z tym powództwo J. D. podlegało oddaleniu w całości. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 102 kpc mając na uwadze sytuację majątkową powoda, tj. brak środków finansowych i majątku, co wynika z treści
--- STRONA 8 ---
oświadczenia majątkowego i dlatego sąd nie obciążał go obowiązkiem zwrotu pozwanemu kosztów procesu. Apelację od tego wyroku wniósł powód. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 23 i 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. oraz błędy w ustaleniach faktycznych polegające na: 1. błędnym i niezasadnym przyjęciu, że brak jest podstaw do zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda zadośćuczynienia w związku z naruszeniem jego godności osobistej, podczas, gdy okoliczności niezachowania warunków w celi bytowej co do metrażu określonego normami prawa są bezsporne i że nie zachodziły szczególne okoliczności uzasadniające odstępstwo od reguł przewidzianych w art. 248 k.k.w., podczas, gdy przeludnienie występowało przez cały okres pobytu powoda w więzieniu i w konsekwencji ograniczało to możliwość korzystania z higieny i prywatności w nadmiernym stopniu, godząc w ten sposób w dobro osobiste powoda; 2. nieuzasadnionym przyjęciu, że powód został zarażony gruźlicą w czasie pobytu poza pozwanym zakładem, podczas, gdy nie ma wiarygodnych źródeł dowodowych wskazujących na to, że razem z nim w jednej celi nie przebywały osoby chore na gruźlicę, a nawet sam oskarżony nie został przebadany w zakresie choroby przed opuszczeniem pozwanej jednostki i po ponownym osadzeniu w innej jednostce penitencjarnej w dniu 15 czerwca 2007r.; 3. uznanie opinii biegłej pulmonolog za spójną, rzetelną i wiarygodną, podczas, gdy biegła nie przeprowadziła w sposób należyty postępowania epidemiologicznego, bazując w głównej mierze na oświadczeniu pozwanego, a nie na rzetelnie zgromadzonym materiale dowodowym, a nadto nie określiła precyzyjnie czasu zachorowania na gruźlicę przez powoda i nie wypowiedziała jaki musi upłynąć czas od momentu zakażenia do powstania zmian w płucach wskazując jedynie ogólnie, że powód zachorował na gruźlicę na wolności. Wskazując na powyższe apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu z tytułu pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest częściowo zasadna, co skutkuje na podstawie art. 386 § 1 kpc zmianą wyroku Sądu Okręgowego poprzez zasądzenie na rzecz J. D. zadośćuczynienia w kwocie 3.000 zł. Zdaniem Sądu Apelacyjnego stwierdzenie przez Sąd Okręgowy braku naruszenia dóbr osobistych powoda w sytuacji, gdy bezspornym w niniejszej sprawie był fakt, że w pozwanym Zakładzie Karnym istniało zjawisko przeludnienia, a zatem warunki w jakich przebywał powód były sprzeczne z przepisem art. 110 § 1 i 2 k.k.w. w odniesieniu do wymaganej, minimalnej powierzchni na jednego skazanego wynoszącej 3 m² na jednego skazanego, było nieprawidłowe. Oznaczenie, w powyższym przepisie, powierzchni w wymiarze minimalnym oznacza, że obniżenie jej jest odstępstwem, do którego moglo dojść wyjątkowo i wyłącznie w warunkach określonych w art. 248 k.k.w. w okresie jego obowiązywania. Warunki bytowe osadzonych określone w art. 110
--- STRONA 9 ---
§ 2 k.k.w. odnoszą się do wszystkich kategorii skazanych, niezależnie od rodzaju i typu zakładu karnego i systemu odbywania kary. Stanowią one standard minimalny, który administracja zakładu karnego jest zobowiązana zapewnić skazanym. Wyjątkowo art. 248 § 1 k.k.w zezwalał, w szczególnie uzasadnionych wypadkach, aby dyrektor zakładu karnego umieścił osobę pozbawioną wolności, na określony czas, w warunkach, w których powierzchnia celi na 1 osobę wynosiła mniej niż 3 m 2 , jednakże obowiązany był poinformować o tym sędziego penitencjarnego. Przepis art. 248 k.k.w. utracił moc obowiązującą w dniu 6 grudnia 2009 roku, na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 maja 2008 roku (sygn. akt SK 25/07), który stwierdził, że nadmierne zagęszczenie więźniów w celi może być kwalifikowane jako traktowanie niehumanitarne. W pozwanym Zakładzie Karnym w Ł. stan przeludnienia cel utrzymywał się w zasadzie stale. Powód przez cały okres swojego pobytu tj. około 5 miesięcy przebywał w celi, której powierzchnia wynosiła 34,16 m², wraz z innymi 14 – 15 skazanymi, a okresowo nawet 17 – toma, a zatem nie jest uprawnione stwierdzenie przez sąd a quo, że przeludnienie nie miało charakteru krótkotrwałego. Ponadto biorąc pod uwagę czasookres pobytu skazanego w przeludnionej celi, nie można stwierdzić, że był to jednorazowy wypadek, na który dyrektor zakładu karnego zezwolił w drodze wyjątku. Brak jest także dokumentów potwierdzających specjalną procedurę związaną z zastosowaniem przepisu art. 248 k.k.w. tj. wskazujących na zawiadomienie sędziego penitencjarnego o umieszczeniu skazanego w celi, w której na jednego skazanego przypada powierzchnia mniejsza niż 3 m², pomimo zapewnień pozwanego, że wszystkie normy postępowania obowiązujące w takim przypadku zostały wypełnione. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Najwyższego, wyrażone w uchwale z dnia 18 października 2011 roku wydanej w sprawie III CZP 25/11 (opubl. LEX nr 960463), że umieszczenie osoby pozbawionej wolności w celi o powierzchni przypadającej na osadzonego mniejszej niż 3 m 2 może stanowić wystarczającą przesłankę stwierdzenia naruszenia jej dóbr osobistych. Z taką sytuacja mamy do czynienia w tym przypadku. Powód przebywał w celi o pow. 34,16m 2 przewidzianej dla 11 osadzonych, ale w celi tej przez caly okres pobytu powoda było 14 – 15 osadzonych, a było tez tak, że ilość osadzonych dochodziła do 17. Na jednego skazanego przypadało, więc od 2,44m 2 do 2,27m 2 , a zdarzało się przy 17 osadzonych, że przypadały 2m 2 . Przy takim zagęszczeniu twierdzenie, ze powód przebywał w humanitarnych warunkach jest zdecydowanie nietrafne. Należy zważyć, że cala ma tylko jeden kącik sanitarny, a zatem rano do niego oczekiwało w kolejce 14 – 15, a nawet 17 mężczyzn, którzy musieli się przed apelem umyć, ogolić i załatwić potrzeby fizjologiczne. Czynności tych nikt nie spełni w 1 minutę, jeśli się weźmie pod uwagę, że każdy dla siebie musiał w czajniku zagrzać wodę. Zdaniem sądu ad quem na jednego osadzonego musiało przypaść co najmniej 10 minut, a więc przy 14 osadzonych te czynności o ile odbywały się rytmicznie musiały trwać przy najmniej 140 minut, co daje 2 godziny i 20 minut. O tyle wcześniej osadzeni musieli wstawać, aby każdy z nich przed apelem zdążył skorzystać z toalety. Wystarczyła jakaś
--- STRONA 10 ---
niedyspozycja żołądkowo – jelitowa u jednego z osadzonych, aby pozostali nie mogli skorzystać z tym czasie z toalety. Już z tego powodu należało uznać, że strona pozwana nie dochowała minimalnego standardu w celach. Ponadto twierdzenie, że powód przebywał w jednostce penitencjarnej krótko jest pojęciem względnym, albowiem odnosi się do całego okresu pobytu. Skoro powód przez cały czas przebywał w takich warunkach, to nie można twierdzić, że przebywał w takich warunkach krótko. Kolejna niedogodnością było to, że osadzeni nie mogli się w celi poruszać, musieli spędzać cały czas na łóżkach i tam w niedogodnej dla siebie pozycji spożywać wszystkie posiłki. Trzypiętrowe łóżka i szafki zabierały osadzonym całą powierzchnię celi. Ponadto w celach gdzie przebywa od 14 do 17 osób zużywa się więcej tlenu i jest duszno. Okno celi i nawet sprawna wentylacja nie zniwelują fetoru, który musi powstać przy takiej ilości osób i braku możliwości prania bielizny. Nie można w sposób uprawniony twierdzić, że z uwagi na to, że powód przebywał w jednostce półotwartej to mógł w dzień swobodnie się poruszać i ciasnota celi mu nie mogła przeszkadzać. Jak wyglądają warunki osadzonych w zakładzie karnym typu półotwartego określa art. 91 k.k.w., który stanowi, że: 1) cele mieszkalne skazanych pozostają otwarte w porze dziennej, natomiast w porze nocnej mogą być zamknięte, 2) skazani mogą być zatrudniani poza terenem zakładu karnego w systemie zmniejszonego konwojowania lub bez konwojenta, w tym również na pojedynczych stanowiskach pracy, 3) skazanym można zezwalać na uczestniczenie w nauczaniu, szkoleniu oraz w zajęciach terapeutycznych organizowanych poza terenem zakładu karnego, 4) skazani mogą brać udział w organizowanych przez administrację poza terenem zakładu karnego grupowych zajęciach kulturalno-oświatowych lub sportowych, 5) skazani mogą poruszać się po terenie zakładu karnego w czasie i miejscach ustalonych w porządku wewnętrznym, 6) skazani mogą korzystać z własnej odzieży, bielizny i obuwia, 7) skazanym można udzielać przepustek z zakładu karnego, nie częściej niż raz na dwa miesiące, łącznie na okres nie przekraczający 14 dni w roku, 8 ) skazani mogą korzystać z trzech widzeń w miesiącu, które za zgodą dyrektora zakładu karnego mogą być połączone, 9) widzenia skazanych podlegają nadzorowi administracji zakładu karnego; rozmowy skazanych w trakcie widzeń mogą podlegać kontroli administracji zakładu karnego, 10) korespondencja skazanych może podlegać cenzurze administracji zakładu karnego, 11) rozmowy telefoniczne skazanych mogą podlegać kontroli administracji zakładu karnego. Jeżeli się zważy, że w całej jednostce penitencjarnej panowało wówczas przeludnienie, to z całą pewnością powód nie mógł przebywać w sąsiednich celach, w korytarzach, czy innych udostępnionym skazanym ustalonych w porządku wewnętrznym pomieszczeniach, gdzie również było ciasno. W ocenie sądu odwoławczego, sam fakt przebywania powoda w tak przeludnionej celi naruszył jego dobra osobiste zgodnie z art. 23 k.c., gdyż
--- STRONA 11 ---
wykraczał ponad normalną dolegliwość związaną z odbywaniem kary pozbawienia wolności. Przepis art. 24 k.c. stanowi podstawę roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Do uznania odpowiedzialności nie wymaga on ustalenia winy sprawcy oraz przewiduje domniemanie bezprawności jego działania naruszającego dobra osobiste, co powoduje, że dochodzący ochrony nie musi tej przesłanki udowadniać, natomiast na sprawcy ciąży obowiązek wykazania, że jego działanie było zgodne z prawem. Pozwany nie zdołał skutecznie obalić domniemania bezprawności, bowiem samo powołanie się na treść art. 248 k.k.w. nie jest wystarczające, tym bardziej, że nie zostały spełnione wymogi określone w tym przepisie. Powód przebywał w przeludnionych celach prawie przez cały czas odbywania kary pozbawienia wolności, nie umieszczono go zatem w warunkach niezgodnych z ustawowym standardem jedynie na określony, krótki czas w drodze wyjątku. Sąd Apelacyjny na podstawie art. 448 k.c. określił wysokość zasądzonego zadośćuczynienia biorąc pod uwagę jego kompensacyjny charakter. Zadośćuczynienie stanowi sposób naprawienia krzywdy, w postaci doznanych cierpień fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych, zarówno istniejącej w chwili orzekania jak i takiej, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno lub z dającym się przewidzieć dużym stopniem prawdopodobieństwa odczuwać. Zasadniczą przesłankę określającą jego wysokość stanowi więc stopień natężenia doznanej krzywdy. W przedmiotowej sprawie powód nie wykazał aby doznana krzywda spowodowała jakiekolwiek konsekwencje w jego życiu. Rozmiar szkody niemajątkowej nie był zatem znaczny. Ustalając kwotę zadośćuczynienia sąd ad quem posiłkował się innymi rozstrzygnięciami sądów w sprawach dotyczących naruszenia dóbr osobistych w związku z przeludnieniem w zakładach karnych. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 listopada 2009 roku wydanym w sprawie III CSK 62/09 (opubl. LEX nr 738354) stwierdził, że z uwagi na subiektywny charakter krzywdy przydatność kierowania się, przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, sumami zasądzonymi z tego tytułu w innych przypadkach jest ograniczona. Przesłanka ta nie jest jednak całkowicie pozbawiona znaczenia, pozwala bowiem ocenić, czy na tle innych podobnych przypadków zadośćuczynienie nie jest nadmiernie wygórowane. Jednolitość orzecznictwa sądowego w tym zakresie odpowiada poczuciu sprawiedliwości i równości wobec prawa. Postulat ten może być jednak uznany za słuszny, jeżeli daje się pogodzić z zasadą indywidualizacji okoliczności określających rozmiar krzywdy w odniesieniu do konkretnej osoby poszkodowanego i pozwala uwzględnić przy orzekaniu specyfikę poszczególnych przypadków. Zasada umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia trafnie łączy wysokość zadośćuczynienia z wysokością stopy życiowej społeczeństwa, gdyż zarówno ocena, czy jest ono realne, jak i czy nie jest nadmierne, pozostawać musi w związku z poziomem życia. Jednak, ma ona uzupełniający charakter w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej. Powołanie się na nią przez sąd przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia.
--- STRONA 12 ---
Oceniając sytuację powoda indywidualnie stwierdzić należy, że rozmiar szkody niemajątkowej nie był znaczny, więc odpowiednią kwotą zadośćuczynienia w oparciu o przepisy art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. jest suma 3.000 zł i w tym zakresie Sąd Apelacyjny zmienił na podstawie art. 386 § 1 kpc zaskarżony wyrok. O odsetkach sąd drugiej instancji orzekł podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. i zgodnie z żądaniem pozwu jako datę początkową określił 9 stycznia 2012 r., czyli dzień wyroku Sądu Okręgowego. Apelacja w pozostałej części została uznana za bezzasadną i oddalona. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia sądu I instancji, że nie znalazły potwierdzenia w materiale dowodowym zarzuty powoda jakoby w trakcie przebywania w pozwanym Zakładzie Karnym zaraził się gruźlicą. J. D. nie zdołał przedstawić dowodów, że takie zdarzenie miało miejsce, a samo przekonanie powoda o tym fakcie należy uznać za niewystarczające. Charakterystyczny dla gruźlicy jest trwający ponad trzy tygodnie kaszel, pierwotnie suchy, potem z odkrztuszaniem. Chory czuje się osłabiony, senny, poci się w nocy i ma podwyższoną temperaturę. Niepokojący powinien być też spadek wagi i ból w klatce piersiowej. W niektórych miejscach pod skórą osób zarażonych występują guzki, będące powiększonymi węzłami chłonnymi. W płucach pojawiają się jamy (kawerny), a chorzy często kaszląc, odkrztuszają obficie plwocinę, w której może pojawić się krew. Niekiedy dochodzi nawet do masywnych krwotoków ( Małgorzata Szymańska Gruźlica – drogi zarażenia, objawy, leczenie – artykuł www.poradnia.pl). Przede wszystkim wskazać należy, że apelujący został zwolniony z Zakładu Karnego w dniu 25 maja 2007 roku, natomiast lekarz badający go w dniu 26 lipca 2007 roku, co początkowo przyznał sam J. D. w pozwie, orzekł, że zarażenie chorobą nastąpiło nie później niż w ostatnim kwartale, co oznaczałoby, że nastąpiło już po opuszczeniu zakładu karnego. Biegła specjalista pulmonolog także orzekła, że rozpoznana u powoda gruźlica naciekowa płuc została wyleczona z pozostawieniem zmian włóknistych w lewym płucu, natomiast skoro podczas osadzenia w ZK w Ł. powód nie zgłaszał żadnych skarg dotyczących kłopotów z oddychaniem, a po ponownym osadzeniu objawy kliniczne nie były nasilone oznacza to, że do zakażenia doszło w okresie kiedy znajdował się on na wolności. Również, zdaniem biegłej, charakter zmian radiologicznych w płucach powoda wskazuje, że zmiany te mogły być w płucach już w momencie rozpoczęcia ponownego osadzenia tj. w dniu 15 czerwca 2007 roku i nieleczone ulegały stopniowej progresji w ciągu 6 tygodni. Z opinii biegłej wynika jednoznacznie, że mimo iż dokładna data zarażenia gruźlicą nie została przez nią oznaczona, to musiało ono nastąpić w okresie, w którym J. D. przebywał poza zakładem karnym, gdyż krótki okres inkubacji choroby oraz stosunkowo niewielkie zmiany w płucach na to wskazują. Dodatkowo, odpowiadając na zarzuty apelującego, zauważyć trzeba, że dokumentacja medyczna z zakładu karnego nie wskazuje, aby doszło do jakichkolwiek uchybień w procesie leczenia powoda, bowiem nie istniały żadne przesłanki do badania go w kierunku gruźlicy skoro nie zgłaszał on żadnych związanych z tym dolegliwości. Po wstępnym badaniu, które miało miejsce w
--- STRONA 13 ---
dniu 11 stycznia 2007 roku, w chwili osadzenia skazanego w pozwanym zakładzie karnym, powód był zdrowy. Odmówił on następnie kolejnego badania w dniu 27 marca 2007 roku, więc nie można uznać, że odczuwał on już wtedy dolegliwości związane z chorobą, tym bardziej, że podczas pobytu w zakładzie karnym nie skarżył się na kaszel, duszności, czy potliwość – objawy charakterystyczne dla gruźlicy Leczenie, któremu poddawany był skazany związane było z rozpoznaną, w dniu przyjęcia do zakładu karnego, epilepsją. Podkreślenia wymaga także fakt, że w trakcie pobytu Jarosława Dombrowskiego w zakładzie karnym nie stwierdzono by którykolwiek ze współwięźniów chorował na gruźlicę, jak również chorobą tą nie był zakażony żaden z funkcjonariuszy, ani osoby z personelu. Odmienne twierdzenia w tym zakresie słusznie Sąd I instancji uznał za gołosłowne i nie poparte żadnymi dowodami, Reasumując należy stwierdzić, że powód nie udowodnił, zgodnie z art. 417 k.c., winy pozwanego w zarażeniu prątkami gruźlicy, a zarzuty dotyczące wad opinii biegłej pulmunolog oraz braku dowodów dotyczących zdrowia innych skazanych oraz funkcjonariuszy w pozwanym zakładzie karnym w czasie odbywania kary przez powoda nie zasługują z przedstawionych powyżej względów na uznanie, zatem Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 kpc, oddalił apelację powoda w pozostałej części. Na podstawie § 6 pkt 6 w zw. z § 13 ust 1 pkt 2 w zw. z § 2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) przyznano pełnomocnikowi powoda zwrot kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Łodzi#I ACa 268/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 kwietnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Łodz#art. 442 § 1 k.c.#art. 110 k.k.w.#art. 248 k.k.w.#art. 448 k.c.#art. 417 § 1 k.c.#art. 102 kpc#art. 386 § 1 kpc#art. 248 § 1 k.k.w#art. 91 k.k.w.#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 417 k.c.#art. 385 kpc