Teza / krótkie omówienie
rejestracji zapadły na posiedzeniu niejawnym dopiero dnia 16 kwietnia 2008 r. i były nieprawomocne, a po drugie działalność wydawnicza, która wzbudziła opisane przez pozwaną kontrowersje, była prowadzona przed rejestracj
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 225/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 lipca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Monika Dembińska Sędziowie: SA Rafał Dzyr (sprawozdawca) SA Joanna Kurpierz Protokolant: Agnieszka Wdowiak po rozpoznaniu w dniu 29 czerwca 2009 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa (...) Spółki Akcyjnej w B. przeciwko T. M., P. W. i Wydawnictwu „(...)” Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w B. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 30 grudnia 2009 r. sygn. akt I C 386/08 1) oddala apelację; 2) zasądza od powódki na rzecz każdego z pozwanych kwotę po 2970 (dwa tysiące dziewięćset siedemdziesiąt) zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 225/10 UZASADNIENIE Powódka (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w B. (poprzednia siedziba w Ł.) wniosła o zobowiązanie pozwanych: 1.
--- STRONA 2 ---
T. M. – autorki artykułu „(...)”, 2. P. W. – redaktora naczelnego (...) , 3. Wydawnictwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w B. do opublikowania na pierwszej stronie „(...)” - dodatku lokalnego „(...)” i na pierwszej stronie (...) oraz na stronie internetowej „ (...) ” oświadczeń o treści zmierzającej do usunięcia skutków naruszenia dobrego imienia powódki. Każdy z pozwanych miał zostać zobowiązany do przeproszenia powódki za podanie nieprawdziwych i godzących w jej dobre imię informacji o tym, że wydawana przez nią gazeta pt. „(...)” jest gazetą nielegalną i ukazuje się bez wymaganej przez prawo prasowe rejestracji. Informacje takie zostały zawarte w artykule prasowym T. M., zatytułowanym „(...)”, który ukazał się w szesnastym numerze (...) z dnia 17 kwietnia 2008 r. Przeproszenie dotyczyć miałoby również licznych i gołosłownych stwierdzeń, sugerujących potrzebę sprawdzenia działalności powódki przez Prokuraturę, Urząd Skarbowy i Policję. Na rozprawie dnia 2 grudnia 2009 r. (k. 514) powódka wniosła o zobowiązanie pozwanych do przeproszenia także za podanie nieprawdziwej informacji o tym, że prowadzi nielegalną telewizję. Ponadto powódka w pozwie wniosła o zobowiązanie pozwanych ad. 1 i 2 do opublikowania na całej dziesiątej stronie (...) treści prawomocnego wyroku, który zapadnie w niniejszej sprawie. Powódka wniosła o solidarne zasądzenie od wszystkich pozwanych na rzecz (...) w K. kwoty 200.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu. Wniosła o zasądzenie od pozwanych solidarnie na swoją rzecz kosztów procesu. Powódka stwierdziła, że autorka artykułu, redaktor naczelny i wydawca (...) ponoszą odpowiedzialność za naruszenie jej dóbr osobistych przez bezprawne opublikowanie nieprawdziwych informacji, które podważyły dobre imię powódki. Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania. Zaprzeczyli, aby dopuścili się naruszenia dóbr osobistych powódki. Sąd Okręgowy w B. wyrokiem z dnia 30 grudnia 2009 r. sygn. akt I C 386/08 oddalił powództwo i zasądził od powódki na rzecz każdego z pozwanych koszty procesu w kwocie po 3.960 zł. Sąd pierwszej instancji ustalił następujący stan faktyczny: Wydawnictwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w B. wydaje czasopismo pt. (...), której redaktorem naczelnym jest P. W.. Na łamach (...) w numerze, który ukazał się dnia 17 kwietnia 2008 r., na stronach pierwszej, dziesiątej i jedenastej zamieszczono artykuł T. M., zatytułowany „(...)”. Opisano w nim działalność prasową i ekonomiczną powódki oraz osób z nią powiązanych. Pozwana T. M. przed opublikowaniem artykułu zwróciła się do rzeczników prasowych Sądów Okręgowych w W., G. i S. o podanie, czy w rejestrach sądowych prowadzonych przez te Sądy figurowały następujące tytuły prasowe: (...) (wersja internetowa), (...) (czasopismo wydawane drukiem) oraz telewizja (internetowa) (...). Otrzymała odpowiedź, że w dniu 8 kwietnia 2008 r. w Sądzie Okręgowym w W. był zarejestrowany jedynie tytuł „(...)”, którego wydawcą była powódka. Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego wS. w piśmie z dnia 11 kwietnia 2008 r. (k. 108) podał, że dnia 25 marca 2008 r. wpłynął wniosek powódki o zarejestrowanie sześciu tytułów prasowych, i że dotąd nie zostały one zarejestrowane. Pozwana T. M. przeprowadziła analizę protokołów sprawozdań zarządu powódki, jej uchwał i bilansów finansowych, znajdujących się w aktach rejestrowych w Sądzie Rejonowym (...) w G.. Skorzystała przy tym z pomocy rzeczoznawcy z dziedziny księgowości A.
--- STRONA 3 ---
S.. Ponadto dnia 11 kwietnia 2008 r. pozwana T. M. zwróciła się do I. K., akcjonariuszki powodowej Spółki, o wskazanie czynności prawnej, w oparciu o którą stała się właścicielem akcji o wartości 700.000 zł oraz podanie, z jakich źródeł sfinansowała zarówno nabycie akcji, jak i podwyższenie kapitału akcyjnego do kwoty 1.100.000 zł, a także, czy dopełniła związanych z tym formalności podatkowych. Pozwana zwróciła się również do Naczelnika Urzędu Skarbowego w C. o podanie, czy I. K. zadeklarowała dochody, pozwalające na poczynienie takiej inwestycji, jak nabycie akcji powodowej Spółki. I. K. nie udzieliła odpowiedzi, natomiast Naczelnik Urzędu Skarbowego odmówił udzielenia informacji z uwagi na tajemnicę skarbową. Powódka w piśmie z dnia 28 kwietnia 2008 r. wezwała redaktora naczelnego (...) do sprostowania nieprawdziwych jej zdaniem informacji o tytule prasowym (...) i jej redaktorze naczelnym K. O.. Zarzuciła, że wbrew twierdzeniom zawartym w artykule, tytuł prasowy(...) jest ujawniony w rejestrze sądowym, a K. O. jest legalnym redaktorem naczelnym tego czasopisma. Pozwany redaktor naczelny P. W. w odpowiedzi z dnia 30 kwietnia 2008 r. uzależnił dokonanie sprostowania od przedłożenia odpisu postanowienia sądu, który dokonał rejestracji wraz z klauzulą prawomocności. Dokumentów tych powódka nie dostarczyła. Artykuł T. M. nie wpłynął na poczytność gazety oraz stosunek czytelników do niej. Po opublikowaniu artykułu dziennikarze gazety należącej do powódki przestali być zapraszani na konferencje prasowe Urzędu Miasta w B. oraz zaprzestano dystrybucji tej gazety w budynku Urzędu Miasta w C. do czasu wyjaśnienia kwestii legalności wydawania tego tytułu. Artykuł T. M. ukazał się po artykule w tygodniku (...) z dnia 13 kwietnia 2008 r., zatytułowanym „(...)”, w którym w sposób krytyczny opisano działalność osób związanych ze Spółką. Powódka jest zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem (...). Jej działalność gospodarcza obejmuje między innymi wydawanie gazet, książek, nagrań. Powódka jest właścicielem zarejestrowanego tytułu prasowego (...). Sąd Okręgowy zarejestrował ten tytuł postanowieniem z dnia 12 października 2003 r. sygn. akt VII Ns Rej. Pr. 1464/03, wpisując jako wydawcę D. M.. Osoba ta dnia 12 stycznia 2004 r. sprzedała tytuł powódce. Gazeta pod tym tytułem ukazywała się na rynku od lutego 2004 r. do lutego 2005 r., kiedy to zarząd powódki podjął decyzję o zawieszeniu jej wydawania i rozwiązał umowy o pracę z pracownikami odpowiedzialnymi za jej redagowanie. Powódka złożyła dnia 5 kwietnia 2005 r. wniosek o wpisanie informacji o przerwie w wydawaniu gazety, mającej trwać aż do odwołania. Sąd Okręgowy w W. postanowieniem z dnia 23 maja 2005 r. oddalił wniosek, wskazując na brak podstawy prawnej do dokonania tego rodzaju wpisu w oparciu o decyzję zarządu wydawcy. Jednak gazeta i tak nie była faktycznie wydawana w okresie od lutego 2005 r. do września 2006 r. W uchwale zarządu powódki nr (...) z dnia 12 września 2006 r. podjęto decyzję o wznowieniu jej wydawania. Dnia 18 grudnia 2006 r. wpłynął do Sądu Okręgowego w W. wniosek powódki o ujawnienie w sądowym rejestrze prasowym zmian dotyczących tytułu (...). Sąd Okręgowy w W. przekazał wniosek do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w S. zgodnie z właściwością miejscową, z uwagi na ówczesną siedzibę powódki w Ł.. Sąd Okręgowy w S. postanowieniem z dnia 4 kwietnia 2007 r. wpisał czasopismo (...) do rejestru dzienników i czasopism, pod nr (...)księgi rejestrowej Rejestru Sądowego IV Ns-Rej.Pr. 10/07. Jako redaktora naczelnego ujawnił K. O.. Do dnia 17 kwietnia 2008 r. powódka nie złożyła w Sądzie Okręgowym w S. wniosku o zachowanie rejestracji niewydawanego przez półtora roku czasopisma (...). W rubryce 8 akt rejestrowych nie odnotowano wzmianki o utracie ważności rejestracji. Sąd Okręgowy zważył, że powództwo zostało oparte na przepisie art. 24 k.c. Pozwani nie ponoszą jednak odpowiedzialności uregulowanej w tym przepisie, ponieważ ich działania nie były bezprawne. Sąd Okręgowy podkreślił, że prasa urzeczywistnia konstytucyjne prawo obywateli do rzetelnej informacji, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. W związku z tymi zadaniami prasie przysługuje dostęp do informacji publicznej. Powódka z uwagi na prowadzenie działalności wydawniczej jest podmiotem życia publicznego, podlegającym kontroli i krytyce społecznej, także na łamach prasy.
--- STRONA 4 ---
Powódka w apelacji wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie roszczeń zawartych w punktach od 1 do 6 pozwu oraz zasądzenia kosztów postępowania za obie instancje. Pozwani wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: W pierwszej kolejności należało zauważyć, że zachodzi niespójność pomiędzy zakresem zaskarżenia, a zakresem wniosku apelacji. W apelacji wskazano, że wyrok został zaskarżony w całości. W uzasadnieniu apelacji podano ponadto, że sprawa dotyczy postawienia powódce nieprawdziwego zarzutu posiadania „nielegalnej telewizji”. We wniosku o zmianę wyroku zażądano natomiast jedynie uwzględnienia roszczeń zawartych w punktach od 1 do 6 pozwu. Tymczasem żądanie zobowiązania pozwanych do przeproszenia za twierdzenie o posiadaniu „nielegalnej telewizji” zostało zgłoszone nie w pozwie, lecz dopiero na rozprawie dnia 2 grudnia 2009 r. W tej sytuacji należało przyjąć, że albo powódka nie zaskarżyła wyroku w części oddalającej powództwo w tym zakresie, albo że nieprecyzyjnie sformułowała wnioski apelacji. Sąd Apelacyjny przyjął ten drugi wariant z uwagi na twierdzenia zamieszczone w uzasadnieniu apelacji, które odnosiły się do kwestii posiadania „nielegalnej telewizji”. Sąd Apelacyjny przyjął ustalenia Sądu Okręgowego za własne. Przedmiotem postępowania dowodowego mogły być fakty, które zostały opisane w artykule prasowym, bądź fakty wskazujące na zachowanie przez pozwaną T. M. zasad rzetelności dziennikarskiej. Ocena fragmentów artykułu, bądź zaniechanie dokonania oceny całości artykułu pod kątem ewentualnego naruszenia dobrego imienia powódki nie stanowi przejawu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Materiał dowodowy w postaci tekstu artykułu jest bowiem bezsporny. Dlatego zarzut naruszenia prawa procesowego, sformułowany w punktach I. 1 a) i b) apelacji nie mógł zostać uznany za uzasadniony. W artykule zamieszczono następujące twierdzenia: • „(...) to zjawisko dotąd całym rejonie nie spotykane.”, • „Zaczniemy od tego, że gazety te, jak również telewizja ukazują się nielegalnie.”, • „Tak więc prasa i telewizja (...) ciągle wychodzą nielegalnie.” Zdaniem skarżącej Sąd Okręgowy naruszył art. 233 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, że w artykule użyto pojęcia „telewizja” w znaczeniu innym, niż wynikałoby to z ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji. W istocie chodzi zatem o zinterpretowanie znaczenia pojęcia „telewizja”, użytego w tekście artykułu prasowego. W związku z tym należało przytoczyć kolejny fragment artykułu, w którym pozwana stwierdziła: • „Natomiast dokładnie nie wiadomo, od kiedy widzowie mogą śledzić w Internecie (...).”, • „Gazeta i telewizja internetowa (...) dysponują efektownym granatowym m. busem…”. Stwierdzenia te potwierdzają stanowisko Sądu pierwszej instancji, że w treści artykułu prasowego wprost opisano formę działalności prasowej powódki w postaci przekazu internetowego. Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (t. j. Dz. U. z 2004, Nr 253, poz. 2531 ze zm.) posługuje się wprawdzie pojęciem „telewizja”, ale z dalszych jej przepisów wynika, że ustawa reguluje rozpowszechnianie programów telewizyjnych przez osoby, które uzyskały na to koncesję od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Tymczasem pozwana T. M. postawiła w swoim artykule zarzut, że „(...)” nie zostały dotąd zarejestrowane przez Sąd. Oznacza to, że pozwana nawiązała do obowiązku dokonania rejestracji gazet wydawanych przez powódkę w rejestrze sądowym, w tym tej gazety, którą zatytułowano „(...)”. Analizując znaczenie tego pojęcia nie można bowiem odciąć się od kontekstu, w którym użyto pojęcia „telewizja”
--- STRONA 5 ---
i sposobu dekodowania znaczenia tego słowa przez przeciętnego czytelnika przedmiotowego artykułu. Pojawienie się nowego, koncesjonowanego programu telewizyjnego, adresowanego do mieszkańców rejonu (...), byłoby ważnym wydarzeniem społecznym i zostałoby dostrzeżone oraz szeroko skomentowane przez media. Wpływ telewizji na opinię publiczną oraz reglamentowanie przez Państwo rynku usług telewizyjnych przez udzielanie koncesji spowodowało, że powstanie nowego ośrodka telewizyjnego musiałoby zostać zauważone. Nie dotyczy to jednak tzw. „telewizji internetowej”. Obecnie powszechnym stało się bowiem zamieszczanie relacji prasowych przez wydawnictwa prasowe także w internecie. Sieć internetowa umożliwia zaś pokazanie nie tylko tekstu i zdjęć, ale również zamieszczenia nagrań video. Ta techniczna możliwość nie oznacza jednak, że wydawca prasowy stał się nadawcą programu telewizyjnego, a odbiorcy tego przekazu zaczęli rozpowszechnianą w taki sposób prasę traktować jak program telewizyjny. Przypomnieć należy, że filmy są rozpowszechnienie za pośrednictwem internetu także przez osoby fizyczne, które w ogóle nie aspirują do utożsamiania ich z dziennikarzami lub nadawcami telewizyjnymi. Dlatego też zarzut zawarty w pkt I. 2 apelacji został uznany za bezzasadny. Powódka przyznała w pkt I.3 apelacji, że artykuł nie zawiera tytułu „(...)”. W tekście posłużono się innymi tytułami prasowymi. Ocena, czy powołane tytuły mogły odnosić się do tytułu zarejestrowanego, nie była już kwestią mieszczącą się w ocenie materiału dowodowego. Podczas przesłuchiwania doradcy podatkowego w charakterze świadka skorzystał on z prawa odmowy odpowiedzi na zadawane pytania wskazując, że zeznanie byłoby połączone z pogwałceniem istotnej tajemnicy zawodowej (art. 261 § 2 k.p.c.). Świadek był uprawniony do odmowy odpowiedzi na podstawie art. 37 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym. Przepis art. 37 ust. 1. stwierdza, że doradca podatkowy jest obowiązany zachować w tajemnicy fakty i informacje, z którymi zapoznał się w związku z wykonywaniem zawodu. Natomiast w ustępie 2 postanowiono, że doradca podatkowy nie może być przesłuchiwany jako świadek co do faktów i informacji, na które rozciąga się obowiązek, o którym mowa w ust. 1, chyba że został zwolniony od tego obowiązku w trybie określonym odrębnymi ustawami. Sąd Okręgowy nie został uprawniony przez przepisy Kodeksu postępowania cywilnego do zwolnienia doradcy podatkowego od tajemnicy zawodowej. Słusznie zatem ustalenia Sądu Okręgowego zostały ograniczone do tej części zeznań świadka, w której przyznał, że jako profesjonalista udzielił pozwanej T. M. wyjaśnień, które mogły jej pomóc w interpretacji dokumentów księgowych i finansowych. Zauważyć przy tym należało, że kwestionowanie rzetelności dziennikarskiej przez próbę wykazania, iż doradca fachowy nie posiada odpowiednich kwalifikacji, byłoby zbędne. Dowód taki musiałby bowiem zostać uzupełniony o dowód, że pozwana celowo skorzystała z usług profesjonalisty, o którym wiedziała, że nie posiadał wiedzy specjalnej w stopniu potwierdzonym nadanym mu tytułem zawodowym. W artykule „(...)” opisano działalność (...) gazety internetowej, (...) i (...). Wskazano na odważne artykuły ukazujące się w tych gazetach, poddające surowej krytyce Urząd Miejski w B. i Prezydenta Miasta J. K.. W artykule ukazała się informacja o kampanii reklamowej prowadzonej za pomocą bilbordów z hasłami: (...) i „(...)” oraz nazwą czasopisma: „(...) Bezspornym jest, że w dacie publikacji artykułu „(...)” dnia 17 kwietnia 2008 r., w rejestrze sądowym na rzecz powódki figurował niewykreślony wpis dotyczący dziennika: (...) . Wprawdzie powódka dnia 25 marca 2008 r. wniosła o zarejestrowanie kolejnych sześciu tytułów, ale po pierwsze postanowienia w przedmiocie rejestracji zapadły na posiedzeniu niejawnym dopiero dnia 16 kwietnia 2008 r. i były nieprawomocne, a po drugie działalność wydawnicza, która wzbudziła opisane przez pozwaną kontrowersje, była prowadzona przed rejestracją, a nawet przed złożeniem wniosków o rejestrację. Sąd Okręgowy w S. dopiero postanowieniami z dnia 16 kwietnia 2008 r. (k. 55-66) na wniosek powódki – wydawcy wpisał do rejestru dzienników i czasopism następujące czasopisma: 1) dziennik „(...)”, redaktor naczelny E. P., 2)
--- STRONA 6 ---
dziennik (...), redaktor naczelny K. O., 3) dziennik „(...)”, redaktor naczelny E. P., 4) czasopismo „(...)”, redaktor naczelny E. P., 5) dziennik „(...)”, redaktor naczelny E. P., 6) dziennik (...), redaktor naczelny K. O.. Podstawowym problemem stało się rozstrzygnięcie, czy artykuł T. M. dotyczył gazety zatytułowanej „(...)”. Pozwana użyła następujących nazw: (...), „(...)” i (...). Żaden z tych tytułów nie był odzwierciedleniem tytułu zarejestrowanego. Kluczową pozostaje jednak nie kwestia, w jaki sposób pozwana T. M. nazwała czasopisma powódki, lecz pod jakimi tytułami ukazywały się czasopisma powódki, w którym publikowane były w 2007 i 2008 r. omawiane artykuły. Gdyby bowiem powódka publikowała te materiały prasowe w czasopismach o innej nazwie, niż zarejestrowana rejestrze Sądu Okręgowego w W., to zarzut prowadzenia bezprawnej działalności wydawniczej byłby prawdziwy. W 2007 r. w czasopismach powódki w nagłówku lub w stopce redakcyjnej figurowały takie nazwy jak: „(...)” (k. 180), (...), redaktor naczelny K. O. (k. 187). Zdaniem Sądu Apelacyjnego wydawca ma obowiązek zamieszczania w wydawanym czasopiśmie zarejestrowanej nazwy czasopisma. Użycie innych nazw, nawet podobnych, uzasadniało twierdzenie, że wydawca rozpowszechniał niezarejestrowane czasopismo. W tym kontekście zarzut niezgodnego z prawem prasowym zachowania powódki okazał się prawdziwy. W niniejszej sprawie wydawcą jest spółka akcyjna. Publicznie postawione zarzuty, iż akcjonariusz odmówił wyjaśnienia, w jaki sposób wszedł w posiadanie znaczących środków finansowych, za które nabył akcje i podwyższył kapitał akcyjny oraz nie wyjaśnił, czy dopełnił obowiązku podatkowego, może naruszyć dobre imię tego akcjonariusza. Nie narusza jednak dobrego imienia powodowej spółki. Gdyby jednak przyjąć, że publicznie postawione zarzuty akcjonariuszowi rzucają cień także na dobre imię spółki akcyjnej, to i tak powództwo nie mogłoby odnieść skutku. Wydawanie czasopisma wiąże się z działalnością publiczną. Społeczeństwo ma prawo wiedzieć, do kogo należy spółka, będąca wydawcą oraz, czy do nabycia doszło zgodnie z prawem. Sytuacja majątkowa I. K. nie wyjaśniała, w jaki sposób osoba ta, przy swoich skromnych dochodach, zgromadziła tak znaczne środki. Publiczne postawienie tej kwestii nie naruszyło dobra osobistego powodowej Spółki, lecz miało służyć rozwianiu wątpliwości, których pozostawienie bez wyjaśnienia dopiero mogłyby naruszyć wiarygodność Spółki. Niesłusznym okazał się zarzut niezachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych. Pozwana T. M. podała, jakie kroki poprzedziły opublikowanie jej artykułu. Przedstawiła w artykule fakty, które zebrała oraz postawiła publicznie pytania, na których dotąd odpowiedzi nie uzyskała. Powódka zarzuciła, że pozwana nie starała się o uzyskanie szeregu informacji od niej i instytucji państwowych. Tymczasem pozwana zwróciła się do Naczelnika Urzędu Skarbowego, a odpowiedzi nie uzyskała z uwagi na tajemnicę skarbową. Dalsze zabiegi pozwanej o uzyskanie potwierdzenia uprzedniej rejestracji tytułów, pod którymi ukazywały się czasopisma powódki, byłyby bezcelowe, ponieważ dla tych tytułów powódka w owym czasie rejestracji nie uzyskała. Powódka nie wyjaśniła w toku niniejszego procesu kwestii używania prywatnego samochodu J. W. dla swoich potrzeb, kwestii sfinansowania zakupu jej akcji i podwyższenia kapitału zakładowego. Wskazywałoby to na to, że powódka nie miała zamiaru lub nie umiała wyjaśnić zagadnień poruszonych w artykule pozwanej.
--- STRONA 7 ---
Odniesienie się przez pozwaną do zmiany statutu, która zobowiązywała zarząd do uzyskania podpisu przewodniczącego rady nadzorczej pod każdym dokumentem zawierającym oświadczenie woli złożone przez zarząd w imieniu powodowej Spółki, mogło zawierać pytanie o zgodność takiego rozwiązania z Kodeksem spółek handlowych. Opisanie powstałej sytuacji w kontekście rozszerzenia możliwości kontrolowania przez zbywcę akcji dalszych działań Spółki nie mogło zostać ocenione jako naruszenie dóbr osobistych powódki. Pozwana w swoim artykule zamieściła informacje o znacznych, oprocentowanych pożyczkach, udzielonych przez powódkę. Ten fragment artykułu został zatytułowany „(...)”. Tak ujęty i zatytułowany temat nie oznacza, że powódce postawiono zarzut nielegalnej działalności bankowej, lecz że opisano jej czynności prawne, których skala i brak związku z prowadzoną działalnością główną mogły wzbudzić zainteresowanie opinii publicznej i doprowadzić do postawienia ironicznego pytania, czy Spółka nie zmieniła zasadniczych kierunków działalności. Pozwana wskazała na istniejące powiązania finansowe pomiędzy powódką a innymi przedsiębiorstwami i podała, dlaczego wzbudziły one jej wątpliwości. Nie było przeszkód, aby powódka wyjaśniła, dlaczego wątpliwości te były nieuzasadnione. Skoro tego nie uczyniła, nie można uznać, aby ujawnienie tych transakcji było równoznaczne z naruszeniem dobrego imienia Spółki. Artykuł pozwanej T. M. był krytyczny w stosunku do powódki i utrzymany w tonie, mogącym wzbudzić niechęć do tej osoby prawnej oraz wydawanych przez nią czasopism. Skoro jednak artykuł został oparty na faktach, których wyjaśnienie należało do powódki lub osób związanych z powodową Spółką, a odpowiedzi tych opinii publicznej nie udzielono, to ani treść artykułu, ani sposób ujęcia poruszonych w nim tematów nie mogły zostać uznane za bezprawne naruszenie dóbr osobistych. Nie zachodziła konieczność odnoszenia się do zagadnienia wygaśnięcia tytułu „(...)”, ponieważ artykuł nie opisywał czasopism wychodzących pod tym tytułem. Kwestia ta nie miała zatem znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W tym stanie rzeczy orzeczono jak w sentencji na mocy art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Na koszty złożyły się koszty zastępstwa procesowego wg stawek przewidzianych dla roszczeń niematerialnych i pieniężnych.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 225/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 lipca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Katowica#art. 24 k.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 261 § 2 k.p.c.#art. 37 ust.#art. 385 k.p.c.