§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Postanowienie I ACa 202/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 maja 2012 r. Sąd Apelacyjny w Katowica

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 202/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 maja 2012 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Małgorzata Wołczańska Sędziowie : SA Ewa Jastrzębska SA Anna Bohdziewicz (spr.) Protokolant : Anna Wieczorek po rozpoznaniu w dniu 8 maja 2012 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa M. B. przeciwko J. N. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 4 stycznia 2012r., sygn. akt I C 338/11 1) oddala apelację; 2) zasądza od powoda na rzecz pozwanego 2 070 (dwa tysiące siedemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 202/12 UZASADNIENIE Powód M. B. wystąpił z pozwem przeciwko J. N. domagając się usunięcia skutków naruszenia przez pozwanego dóbr osobistych w postaci dobrego imienia i czci poprzez złożenie pisemnego oświadczenia o następującej treści: „Ja, --- STRONA 2 --- J. N., przepraszam Pana M. B. za to, że bezpodstawnie, nieprawdziwie i oszczerczo oceniłem Jego działania jako zarządcy autorskimi prawami majątkowymi do postaci plastycznych (...)”. Oprócz tego powód domagał się zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz zadośćuczynienia w wysokości 15.000 złotych oraz na cel społeczny wskazany w pozwie także kwoty 15.000 złotych. Uzasadniając swoje żądanie powód podał, że pozwany naruszył jego dobra osobiste tj. dobre imię, godność osobistą, opinię niezbędną do sprawowania pełnionej funkcji oraz cześć poprzez treści zawarte w 3 listach autorstwa pozwanego, z których 2 były adresowane do powoda, a jeden w formie email do innych osób uprawnionych z tytułu majątkowych praw autorskich do postaci (...) w ujęciu plastycznym. W pismach tych pozwany określił powoda między innymi mianem osoby nierzetelnej, nieuczciwej, zarzucił mu obdzieranie uprawnionych z przysługujących im należności, wprowadzenie w błąd uprawnionych i sądu co do posiadanych przez niego kwalifikacji, zlecanie czynności „ignorantom” oraz sowite ich opłacanie, a także pobieranie nienależnego wynagrodzenia. W ocenie powoda pozwany formułując w swoich pismach powyższe zarzuty i oceny dopuścił się rażącego naruszenia jego dóbr osobistych, co uzasadnia dochodzone roszczenia. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa. Nie negował swojego autorstwa pism wskazanych przez powoda i stwierdził, że nie wycofuje się z twierdzeń w nich zawartych. Wyjaśnił, że swoje poglądy (w jego ocenie bardzo wyważone) oparł na treści uzasadnienia sporządzonego przez Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej w sprawie o zatwierdzenie sprawozdania z zarządu majątkowymi prawami autorskimi do postaci (...) w ujęciu plastycznym, którym to postanowieniem w części odmówiono zatwierdzenia sprawozdania z zarządu. Zaskarżonym wyrokiem z 4 stycznia 2012 r. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego koszty procesu, a wydane rozstrzygnięcie następująco uzasadnił: Postanowieniem Sądu Rejonowego w B. z 4 lutego 2009 r. powód został wyznaczony zarządcą przymusowym majątkowymi prawami autorskimi do postaci (...) w ujęciu plastycznym. W postanowieniu tym ustalono wysokość wynagrodzenia, jakie miał pobierać zarządca, a nadto zobowiązano go do składania corocznych sprawozdań w wykonywanego zarządu. Wcześniej powód zgłaszając gotowość pełnienia tej funkcji podał, że Kancelaria (...) Spółka Komandytowa jest firmą prawniczą specjalizującą się w prawie własności intelektualnej. Kancelaria jest zarządzana przez powoda, będącego radcą prawnym – znanym i cenionym specjalistą w zakresie prawa autorskiego, prawa mediów oraz nowych technologii. Jednocześnie z uwagi na charakter działalności zarządcy i jego odpowiedzialność, powód wniósł o wyznaczenie zarządcą jego, a nie spółki. Sprawozdanie z zarządu obejmujące okres od 24 lutego 2009 r. do 31 grudnia 2009 r. zostało zatwierdzone przez Sąd Rejonowy w B., jednakże postanowienie to zostało zmienione na skutek apelacji złożonej przez jednego z uprawnionych – R. N.. Sąd odwoławczy odmówił zatwierdzenia sprawozdania powoda jako zarządcy z zarządu przymusowego w części obejmującej wydatki na koszty obsługi prawnej wykonywanej na zlecenie zarządcy przez (...) Spółkę komandytową z siedzibą w K., a w pozostałej części sprawozdanie zostało zatwierdzone. Za bezzasadne zostały uznane zarzuty odnoszące się merytorycznej strony czynności zarządcy, bowiem jego działania zmierzały do maksymalizacji przychodów z zarządzanych praw i były zarówno celowe, jak również uzasadnione stanem zarządzanej masy majątkowej. Sąd odwoławczy zwrócił jednak uwagę na kryteria, jakie zadecydowały o wyborze powoda na stanowisko zarządcy przymusowego. Otóż uznano, że powód będący czynnym radcą prawnym i jednocześnie reprezentantem nauki, dysponuje odpowiednim potencjałem intelektualnym i doświadczeniem zawodowym, aby mógł podołać niewątpliwie niełatwemu zadaniu, jakim było zarządzanie przedmiotowymi prawami autorskimi. Wskazano też, iż powód w żadnej formie nie wyrażał oczekiwania, iż osobnemu rozliczeniu, obok wynagrodzenia należnego mu jako zarządcy i ryczałtu na obsługę biurową, będą podlegały koszty pomocy prawnej udzielonej jemu, jako zarządcy przez jego Kancelarię. Za oczywiste uznano, że w takim przypadku wynagrodzenie zarządcy obejmuje również wynagrodzenie za podejmowanie czynności ściśle wpisanych w zawód prawnika. Tymczasem powód pełniąc funkcję zarządcy dla rozstrzygnięcia wszelkich problemów, czy nawet tylko kwestii prawnych wynikających z zarządzania prawami autorskimi posiłkował się zewnętrzną pomocą prawną świadczoną przez osoby zatrudnione w jego kancelarii. Nie wykluczono z zasady możliwości korzystania z pomocy prawnej, jednakże z uwagi na przymioty osobiste powoda i posiadane przez niego doświadczenia zawodowe, --- STRONA 3 --- sytuacje takie powinny być wyjątkowe. Tymczasem w działalności zarządcy stało się to normą. W konsekwencji zasadnicze atuty, które zarządca przedstawił jako argumenty przemawiające za powierzeniem mu tej funkcji, nie były realizowane. Została zakwestionowana celowość zasięgania pomocy u osób zatrudnionych w kancelarii powoda, które nie posiadały dorównującego mu wykształcenia i doświadczenia oraz nie uzyskały nawet samodzielności zawodowej, co przekładało się na brak ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Sąd odwoławczy stwierdził, że postawa przejawiająca się w zlecaniu osobie trzeciej wyżej wskazanych czynności nie może być zaakceptowana, bowiem w okolicznościach tej sprawy podważa trafność decyzji o wyborze zarządcy. W praktyce zarządca zlecał spółce, której jest reprezentantem – osobą nadającą jej charakter spółki prawniczej, decydującą także o jej profesjonalnym obliczu nakierowanym na problematykę prawa autorskiego – świadczenie odpłatnej pomocy prawnej. Sąd odwoławczy ocenił takie postępowanie, jako niewłaściwe, mogące rodzić podejrzenie, że zarządca zaciągając zobowiązania związane ze sprawowanym zarządem u podmiotu od siebie zależnego, działa na swoją korzyść i uzyskuje z tego tytułu dodatkowe dochody. Zaznaczono, że łączenie w jednej osobie M. B. funkcji zarządcy i reprezentanta kancelarii prawnej doradzającej mu w pierwszej roli całkowicie wypacza podstawową zasadę, jaką powinien kierować się każdy podmiot powołany dla reprezentacji interesów majątkowych i prawnych innych osób, a mianowicie obowiązek unikania zdarzeń rodzących choćby podejrzenie istnienia konfliktu interesów. Analizując zestawienie czynności w zakresie obsługi prawnej Sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska zarządcy, że odnoszą się one wyłącznie do kwestii wąsko specjalistycznych, skomplikowanych zagadnień natury prawnej. Rozliczenia wskazywały na wykonywanie w ramach zleconej obsługi prawnej wielu czynności, jakie powinien wykonywać sam zarządca. Z wymienionych przyczyn Sąd odwoławczy nie uwzględnił wniosku zarządcy przymusowego o zatwierdzenie sprawozdania w części obejmującej wydatki na koszty pomocy prawnej świadczonej przez (...) Spółka Komandytowa. W 2009 r. w kancelarii (...) Spółka Komandytowa żona powoda była prokurentem. W kancelarii były zatrudnione 3 osoby: aplikant radcowski i 2 prawników po studiach bez aplikacji. Nie było sporne w sprawie, że pozwany po zapoznaniu się z wyżej opisanym orzeczeniem Sądu Okręgowego w Bielsku- Białej wystosował do powoda list datowany na 18 grudnia 2010 r., a następnie list datowany na 20 stycznia 2011 r.. Z kolei w dniu 18 grudnia 2010 r. wysłał emaile do współuprawnionych do majątkowych praw autorskich do postaci (...) w ujęciu plastycznym. Po dokonaniu oceny przedstawionych ustaleń Sąd pierwszej instancji uznał, iż powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu Okręgowego pisma kierowane przez pozwanego wyłącznie do powoda z dnia 18 grudnia 2010 r. i 20 stycznia 2011 r. oraz pismo skierowane przez pozwanego do współuprawnionych (uczestników postępowania w sprawie o zarząd prawami majątkowymi do postaci (...)) stanowiły krytyczną ocenę działalności powoda, jako zarządcy prawami autorskimi do postaci (...) w ujęciu plastycznym. Stanowiły wyraz ujemnej oceny przez pozwanego rozliczenia powoda (jako zarządcy) obsługi prawnej świadczonej przez Kancelarię prawną, której powód był wspólnikiem na rzecz właśnie powoda, jako zarządcy prawami autorskimi do postaci filmowych (...). Zdaniem Sądu Okręgowego, ta krytyczna, ujemna ocena postępowania powoda w tym zakresie znalazła również potwierdzenie w uzasadnieniu postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 9 grudnia 2010 r., zmieniającego postanowienie Sądu Rejonowego, zatwierdzającego sprawozdanie powoda z zarządu przymusowego w sprawie II Ca 414/10. Zaznaczono, że pozwany zapoznał się z tym postanowieniem i jego uzasadnieniem przed wysłaniem listu do powoda. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że w świetle całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego w szczególności akt spraw sądowych II Ns 250/08, II Ns 417/10 wynika jednoznacznie, że to właśnie osobiste przymioty powoda, jego pozycja zawodowa w zakresie praktyki prawniczej, w szczególności prawa autorskiego, prawa umów spowodowała powierzenie mu funkcji zarządcy prawami autorskimi do postaci (...). Natomiast powód, sprawując już funkcję zarządcy, dla rozstrzygnięcia wszelkich problemów, kwestii prawnych wynikających z zarządzania prawami autorskimi posiłkował się odpłatnie zewnętrzną pomocą prawną, w szczególności kancelarią prawną, której był wspólnikiem wraz ze swoją żoną. W ocenie Sądu Okręgowego takie zachowanie powoda mogło i faktycznie budziło zasadnie zastrzeżenia pozwanego, iż zarządca zaciągając zobowiązania związane z zarządem z podmiotem od siebie zależnym, działa na swoją korzyść uzyskując dodatkowe przychody z tego tytułu, a jednocześnie umniejsza dochody pozwanego z tytułu jego praw autorskich do postaci filmowych (...), przy czym tylko za rok 2009 r. była to --- STRONA 4 --- kwota ok. 3.600 złotych. Sąd pierwszej instancji uznał, że użycie w takiej sytuacji przez pozwanego z pewnością negatywnych sformułowań wobec powoda takich jak „okazał się osobą nierzetelną”, „obdzierał nas z przysługujących nam należności”, „dopuścił się czynów nieetycznych” nie przekraczało granicy dozwolonej krytyki postępowania innej osoby. Zdaniem Sądu Okręgowego nie bez znaczenia dla takiej oceny zachowania pozwanego pozostaje fakt, że pisma ujemnie oceniające działalność powoda były skierowane wyłącznie do powoda i pozostałych współuprawnionych do praw autorskich (...), a więc zaledwie kilku osób. Taka ujemna ocena działalności powoda jest sądem wartościującym osoby krytykującej, ma subiektywny charakter i nie stosuje się do niej kryterium prawdy i fałszu. Sąd Okręgowy stwierdził, że kontrola zasadności ujemnych ocen nie wchodzi w zakres kognicji sądu. Wskazano, iż istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia ma ustalenie, czy osoba, która podnosi takie zarzuty działa w obronie uzasadnionego interesu, czy też przeważającym motywem jej działania jest poniżenie osoby krytykowanej w opinii innych. W ocenie Sądu pierwszej instancji pozwany podnosił zarzuty wobec powoda, mając na uwadze interesy majątkowe własne i pozostałych współuprawnionych. Czyniąc wyżej przedstawione rozważania Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iż roszczenie powoda nie zasługuje na uwzględnienie wobec braku bezprawności działania pozwanego, co wyklucza żądanie zarówno usunięcia skutków naruszeń, jak również zadośćuczynienia. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c.. Powyższy wyrok Sądu Okręgowego został w całości zaskarżony przez powoda. Apelujący zarzucił naruszenie prawa materialnego: 1) art. 23 i 24 k.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie tych przepisów, polegające na przyjęciu przez Sąd Okręgowy, że zachowanie pozwanego nie prowadziło do naruszenia dóbr osobistych powoda, albowiem użyte przez pozwanego w korespondencji określenia, że powód jest „nieuczciwy”, „nieetyczny”, „nierzetelny”, „obdzierał uprawnionych z przysługujących im należności”, „pobierał nienależne wynagrodzenie zarządcy nie będąc stricte zarządcą”, „wprowadził sąd oraz uprawnionych w błąd co do tego, że posiada kwalifikacje do sprawowania zarządu”, „stosuje kreatywną księgowość w celu osiągnięcia nienależnych korzyści finansowych kosztem uprawnionych”: • nie stanowią naruszenia dóbr osobistych • są to sformułowania z kategorii ocen, a w związku z tym nie ma do nich zastosowania kryterium prawdy i fałszu, a tym samym nie stanowią naruszenia dóbr osobistych i kontrola zasadności ujemnych ocen nie wchodzi w zakres kognicji sądu • zostały skierowane tylko w stosunku do pozwanego oraz niewielkiej grupy osób; 2) art. 23 i 24 k.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie tych przepisów polegające na przyjęciu, że działania pozwanego polegające na zamieszczeniu w korespondencji kierowanej do powoda oraz do innych osób opisanych w punkcie 1) określeń obraźliwych i zniesławiających nie były bezprawne, albowiem stanowiło wyraz dozwolonej krytyki, do której w ocenie Sądu pozwany był uprawniony, a przez to uznanie, że prawo do krytyki zachowań innych osób zwalnia krytykującego od obowiązku nienaruszania cudzych dóbr osobistych, że prawo do krytyki pozwala na używanie wyrażeń obiektywnie obraźliwych i zniesławiających, a także do stawiania nieprawdziwych zarzutów; 3) art. 448 w zw. z art. 23 i 24 k.c. poprzez przyjęcie, że kierowanie określeń obraźliwych, zniesławiających i nie mających uzasadnienia w rzeczywistym stanie faktycznym ocen oraz kierowanie zarzutów nieprawdziwych w korespondencji kierowanej do powoda oraz przekazywanie takiej korespondencji do wiadomości innych osób nie stanowi zawinionego naruszenia dóbr osobistych powoda i nie wywołuje obowiązku usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda poprzez złożenie oświadczenia i zapłaty zadośćuczynienia i nawiązki. --- STRONA 5 --- Ponadto powód postawił zarzuty naruszenia prawa procesowego, które miały wpływ na wynik sprawy, polegające na: 1) nierozpoznaniu przez Sąd Okręgowy istoty sprawy poprzez zaniechanie badania materialnej podstawy roszczeń powoda zawartej w hipotezie art. 24 k.c. tj. naruszenia przez pozwanego dóbr osobistych powoda i badaniu jedynie hipotetycznych pobudek działania pozwanego w sytuacji, w której w pierwszej kolejności ustalenia wymagało to, czy doszło naruszenia dóbr osobistych powoda, a jeśli tak to jakich; 2) naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, a to z uwagi na zbiorcze odniesienie się przez Sąd Okręgowy do twierdzeń i wniosków powoda zawartych w pozwie oraz pominięcie przez Sąd przy ocenie zasadności roszczeń powoda analizy charakteru poszczególnych wypowiedzi pozwanego wskazanych przez powoda, jako naruszających jego dobra osobiste, co doprowadziło do przyjęcia przez Sąd, że wypowiedzi pozwanego miały charakter ocenny i skutkowało niezbadaniem przez Sąd tych krytycznych wypowiedzi pozwanego, mających charakter stwierdzenia faktów w kategoriach prawdy i fałszu; 3) naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i dokonanie dowolnej ich oceny, w szczególności poprzez dowolny wybór dowodów, na podstawie których Sąd dokonał ustaleń stanu faktycznego, a w następstwie tego dowolną ocenę dowodów; 4) naruszeniu art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewskazanie przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku dlaczego odmówił wiarygodności i mocy dowodowej wyjaśnieniom powoda i jego twierdzeniom zawartym w pozwie, dotyczącym negatywnych motywów działania pozwanego oraz nagannej formy wypowiedzi pozwanego, co skutkowało oparciem rozstrzygnięcia przede wszystkim o dowody z akt Sądu Rejonowego wB. sygn. akt II Ns 250/08 i sygn. akt II Ns 417/10 oraz zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i zawiadomienie o wszczęciu dochodzenia. W związku z powyższymi zarzutami powód wniósł o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości poprzez nakazanie pozwanemu złożenia pisemnego oświadczenia o treści podanej w pozwie, zasądzenie na rzecz powoda zadośćuczynienia w wysokości 15.000 złotych oraz takiej samej kwoty na cel społeczny wskazany w pozwie, a nadto zasądzenie kosztów procesu za obie instancje; 2. ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, ponieważ ewentualne uchybienia w tym zakresie mogą przekładać się na prawidłowość ustaleń stanowiących podstawę orzekania o roszczeniach objętych żądaniem pozwu. Sformułowane przez apelującego zarzuty naruszenia prawa procesowego przyjdzie uznać za chybione. Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że w istocie stan faktyczny w niniejszej sprawie nie był sporny. Pozwany nie kwestionował swojego autorstwa listów skierowanych do powoda oraz emaila przesłanego do innych osób uprawnionych z tytułu majątkowych praw autorskich do postaci (...) w ujęciu plastycznym. Nie --- STRONA 6 --- negował także ich treści, która przez powoda w poszczególnych fragmentach została odczytana, jako naruszającego jego dobra osobiste. Pozwany podjął natomiast swoją obronę poprzez wskazanie takich okoliczności, które miały usprawiedliwiać i uzasadniać przedstawione przez niego oceny i zarzuty, których adresatem był powód pełniący funkcję zarządcy przymusowego. Dla ustalenia kontekstu, w jakim doszło do sporządzenia inkryminowanych pism przez pozwanego, koniecznym było odwołanie się do ustaleń i oceny zawartej w uzasadnieniu postanowienia Sądu odwoławczego dotyczącego zatwierdzenia sprawozdania powoda jako zarządcy przymusowego, co też Sąd pierwszej instancji uczynił, przytaczając obszerne fragmenty tegoż uzasadnienia. Zarzuty powoda zawarte w apelacji odnośnie do naruszeń prawa procesowego zmierzają w istocie do podważenia oceny Sądu Okręgowego odnoszącej się do kwestii naruszenia dóbr osobistych powoda. Podkreślenia jednak wymaga, że ocena, czy doszło do naruszania dobra osobistego, jest zagadnieniem prawnym, a nie procesowym. Dlatego też niezasadny jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów. Nie może być też uznany za słuszny zarzut sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego wyroku z naruszeniem wymogów wskazanych w art. 328 § 2 k.p.c. W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że sporządzenie uzasadnienia w sposób nie w pełni odpowiadający stawianym mu wymaganiom może stanowić usprawiedliwioną podstawę zaskarżenia jedynie wtedy, gdy przedstawione w nim motywy nie pozwalają na przeprowadzenie kontroli zaskarżonego orzeczenia z uwagi na brak wszystkich koniecznych elementów lub inne kardynalne braki. Chodzi o sytuację, gdy treść uzasadnienia orzeczenia uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania wyroku. Tylko, bowiem w takim przypadku uchybienie art. 328 § 2 k.p.c. może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy (por. postanowienie SN z dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1368/00, niepubl.; wyroki SN: z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 65/01, niepubl.; z dnia 18 marca 2003 r., IV CKN 1862/00, niepubl.; z dnia 17 marca 2006 r., I CSK 63/05, niepubl.; z dnia 4 stycznia 2007 r., V CSK 364/06, niepubl.; z 20 lutego 2008 r., II CSK 449/07, poz. LEX 442515). Jednocześnie wypada zauważyć, że art. 328 § 2 k.p.c. określa jedynie wymagania konstrukcyjne uzasadnienia orzeczenia stanowiąc, jakie elementy owo uzasadnienie powinno zawierać, natomiast nie określa sposobu jego konstruowania. Tymczasem apelujący konstruując ten zarzut ponownie zmierza do podważenia oceny prawnej dokonanej przez Sąd pierwszej instancji, bowiem ocena, że dane zarzuty czy sformułowania są naganne i naruszają dobra osobiste danego podmiotu należy do sfery stosowania prawa materialnego, o czym była już mowa wyżej. W sprawach o naruszenie dóbr osobistych w pierwszej kolejności Sąd jest obowiązany do dokonania oceny, czy w okolicznościach sprawy doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda przez niego wskazanych. W przypadku pozytywnej oceny, przedmiotem dalszych rozważać winna być bezprawność, o ile pozwany w ramach swojej obrony podejmuje się obalenia domniemania wynikającego z art. 24 § 1 k.c.. W niniejszej sprawie powód wywodzi, że na skutek „bezpodstawnej, nieprawdziwej i oszczerczej” oceny jego działań, jako zarządcy przymusowego autorskimi prawami majątkowymi do postaci plastycznych (...), doszło do naruszenia jego dóbr osobistych takich jak dobre imię, godność osobista, opinia niezbędna do sprawowania pełnionej funkcji i cześć. Zatem powód upatruje naruszenia swoich dóbr osobistych nie w podaniu nieprawdziwych informacji, ale w ocenie jego działalności, przedstawionej przez pozwanego w określonej korespondencji. Jedną z okoliczności wyłączających bezprawność jest prawo do krytyki będące pochodną prawa do wolności słowa, stanowiącej jedną z najważniejszych wartości demokratycznego państwa, zagwarantowaną w Konstytucji. W zakresie wypowiedzi wartościujących (ocennych) uzasadniony interes społeczny (wyłączający bezprawność) realizuje się właśnie w rzeczowej krytyce. W doktrynie podkreśla się, że krytyka nie może być napastliwa, podyktowana względami osobistej animozji i zmierzać do zniszczenia lub ośmieszenia przeciwnika (np. A. Szpunar, Zadośćuczynienie..., s. 146). Chociaż nikt nie ma obowiązku afirmować osób i ich czynów, to z drugiej strony krytyka nie może naruszać godności adwersarza. Na aprobatę zasługuje także pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 19 września 1968 r., II CR 291/68 (OSNCP 1969, nr 11, poz. 200, z glosami A. Kędzierskiej-Cieślak, PiP 1970, z. 5, s. 818, i A. Kopffa, NP 1970, nr 7-8, s. 185), którego teza brzmi: "Krytyka jest działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, jeżeli podjęta została w interesie społecznym, jeżeli jej celem nie jest dokuczanie innej osobie oraz jeżeli ma cechy rzetelności i rzeczowości. Zasady współżycia społecznego nakazują zachowanie szacunku dla każdego człowieka i liczenie się z jego poczuciem własnej godności, osobistej wartości i pożyteczności społecznej. Stąd też i krytyka czyjegoś postępowania, zapatrywań czy działalności nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki". Wskazane uwagi natury ogólnej stanowią jedynie pewne wskazówki, jakimi należy się kierować przy dokonywaniu ocen poszczególnych stanów faktycznych, --- STRONA 7 --- które mogą się kształtować bardzo różnie. Tylko bowiem okoliczności konkretnej sprawy wskazują, czy można przyjąć, że osoba naruszająca cudze dobro osobiste działa w obronie zasługującego na ochronę interesu (społecznego czy też prywatnego) i w ramach porządku prawnego. Przechodząc do niniejszej sprawy należy stwierdzić, iż powód mógł się poczuć dotknięty ocenami sformułowanymi pod jego adresem przez pozwanego. Rację należy przyznać Sądowi pierwszej instancji, że ocena ze swej istoty nie poddaje się weryfikacji w kategoriach prawdy i fałszu, co jednak automatycznie nie przesądza o tym, że nie może ona naruszać dóbr osobistych danej osoby (o czym był już mowa wyżej). Z jednej strony na szali znajduje się prawo do swobody wypowiedzi, przedstawiania nawet bardzo krytycznych ocen, a z drugiej prawo każdego do poszanowania jego dóbr osobistych, w tym dobrego imienia, godności, czci. Powodowi przypisano jednoznacznie negatywne cechy (nierzetelność, nieuczciwość) oraz nieprawidłowe działania. W opinii Sądu odwoławczego, w okolicznościach tej sprawy ocena pozwanego, chociaż została wyrażona w sposób dobitny, to jednak nie przekracza granic i celu krytyki, a także nie może być uznana za mającą na celu poniżenie, czy ośmieszenie powoda. Podejmując się funkcji zarządcy przymusowego powód musiał liczyć się z pewnymi aspektami tej działalności, mieć świadomość wagi i zawiłości problemów, z jakimi przyjdzie mu się zmierzyć. Określone oczekiwania w stosunku do powoda, jako zarządcy, były w pełni uzasadnione i wynikały z posiadanego przez niego wykształcenia oraz doświadczenia zawodowego (co zresztą było przez powoda eksponowane na etapie ubiegania się o tę funkcję). Wobec tego powód zawierając umowę z kancelarią, której był wspólnikiem, musiał liczyć się z krytyczną oceną ze względu na te aspekty, na które zwrócił uwagę Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej, rozpoznający apelację od postanowienia zatwierdzającego sprawozdanie zarządcy ze sprawowanego zarządu. Sąd ten w bardzo przekonywający sposób argumentował dlaczego zawieranie umów, w których zachodzi podejrzenie konfliktu interesów, może budzić wątpliwości natury etycznej. Powód z racji posiadanego wykształcenia i wykonywanego zawodu tym bardziej musiał sobie zdawać z tego sprawę. Rzecz bowiem nie w tym, że ogólnie sprawowanie funkcji zarządcy przez powoda zostało ocenione pozytywnie, ale w tym, iż pewien jej fragment nie został zaakceptowany. W dodatku ten zakwestionowany wycinek działalności powoda, jako zarządcy, przyniósł określone korzyści finansowe Kancelarii, w której jest wspólnikiem, i zrodził wymierne konsekwencje finansowe dla pozwanego oraz innych osób współuprawnionych. Odmawiając częściowo zatwierdzenia sprawozdania zakwestionowano potrzebę korzystania ze stałej pomocy prawnej świadczonej przez Kancelarię (w tym nawet w zakresie czynności, które powinny być wykonywane przez zarządcę i w ramach pobieranego przez niego wynagrodzenia), a dodatkowo zwrócono uwagę na wątpliwości, jakie pojawiają się w związku z zawarciem umowy z tą właśnie kancelarią i na określonych warunkach finansowych. W tych okolicznościach nie sposób zgodzić się z powodem, że przypisany mu brak rzetelności, a nawet uczciwości, czy też opisowe zarzucanie „obdzierania” z należności, nieetycznego postępowania w niedopuszczalny sposób przekroczyły ramy dozwolonej krytyki. Pozwany sformułował swoje krytyczne oceny i zarzuty po zapoznaniu się treścią uzasadnienia Sądu odwoławczego. Ponadto powód nie godzi się z zarzutem wprowadzenia w błąd Sądu i zainteresowanych, co do posiadanych kwalifikacji. Wypada jednak zwrócić uwagę, iż oczekiwania co do powoda były inne, a mianowicie, że sprawując funkcję zarządcy przymusowego będzie czerpał z kapitału posiadanej wiedzy i doświadczenia zawodowego, a tymczasem powód zawarł umowę o obsługę prawną z kancelarią, w której żadna z zatrudnionych tam osób nie dorównywała mu wiedzą i doświadczeniem. W tej sytuacji stawiany zarzut należy ocenić jako usprawiedliwiony. Biorąc pod uwagę kontekst, w jakim doszło do napisania listów, nie można się zgodzić, że pozwany nie miał żadnych podstaw do sformułowania zarzutów i ocen o negatywnym zabarwieniu. Wbrew odmiennemu poglądowi apelującego, nie można też abstrahować od tego, że oceny i zarzuty zostały zawarte w korespondencji, jaka była przeznaczona dla wąskiego grona adresatów, a w istocie listy były adresowane wyłącznie do powoda. Wynika z tego, że intencją pozwanego było danie wyrazu swojej ujemnej ocenie określonych działań powoda i poinformowanie go o tym, a nie chęć jego poniżenia. Z kolei zawarta w emailu skierowanym do współuprawnionych krytyczna ocena działań powoda stanowiła uzasadnienie dla proponowanych przez niego kroków w celu zmiany osoby zarządcy. Pozwany był uprawniony do wystąpienia z taką propozycją, ale oczywistym jest, iż musiał przedstawić jakieś powody dla takiego działania. W okolicznościach niniejszej sprawy waży był kontekst faktyczny wynikający z treści orzeczenia Sądu odwoławczego, który częściowo nie udzielił skwitowania zarządcy oraz treść wskazanej przez powoda korespondencji. Natomiast bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy były te okoliczności faktyczne, które zaistniały już po przesłaniu pism przez --- STRONA 8 --- pozwanego. Nie można bowiem poszukiwać usprawiedliwienia dla negatywnych ocen w późniejszych faktach. Oceny wypowiedzi należy dokonywać przy uwzględnieniu towarzyszących jej okoliczności, a nie tych, które nastąpiły post fatum. Zatem jedynie w tym zakresie zarzuty powoda okazały się zasadne, jednakże pozostają one bez wpływu na ocenę trafności wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Reasumując należy stwierdzić, że pozwany pomimo dobitności użytych sformułowań nie przekroczył granic dopuszczalnej krytyki, co wobec braku bezprawności czyniło powództwo bezzasadnym. Dlatego też niezasadne okazały się także zarzuty naruszenia prawa materialnego tj. art. 23 i 24 k.c.. Wobec powyższych ustaleń i rozważań apelacja powoda, jako niezasadna, podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.. O kosztach postępowania apelacyjnego postanowiono w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c..

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 202/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 maja 2012 r. Sąd Apelacyjny w Katowica#art. 98 k.p.c..#art. 24 k.c.#art. 233 § 1 k.p.c.#art. 328 § 2 k.p.c.#art. 24 § 1 k.c..#art. 385 k.p.c..#art. 108 § 1 k.p.c..