Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 1682/06 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 stycznia 2007 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Barbara Kurzeja Sędziowie : SA Janusz Kiercz SA Grzegorz Stojek (spr.) Protokolant : Mirosław Kruk po rozpoznaniu w dniu 18 stycznia 2007 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa H. D. przeciwko Z. K. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie z dnia 28 czerwca 2006 r., sygn. akt I C 1308/03 1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: -. • zobowiązuje pozwanego, aby w liście adresowanym do powoda złożył oświadczenie o treści: „Przepraszam H. D. za to, że w liście adresowanym do niego z dnia 2 kwietnia 2003 roku, użyłem wyrażeń naruszających jego dobra osobiste w postaci godności i dobrego imienia. Z. K.” i oddala powództwo w pozostałej części • zasądza od pozwanego na rzecz powoda 600 (sześćset) złotych tytułem kosztów procesu • ustala wpis ostateczny na kwotę 2600 (dwa tysiące sześćset) złotych i odstępuje od obciążenia pozwanego brakującą częścią tego wpisu; 2.
--- STRONA 2 ---
oddala apelację w pozostałej części; 3. zasądza od pozwanego na rzecz powoda 600 (sześćset) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 1682/06 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Częstochowie oddalił powództwo H. D. o niemajątkową i majątkową ochronę dóbr osobistych oraz orzekł o wpisie ostatecznym. Rozstrzygnięcie oparł na następujących ustaleniach. Pozwany jest kuzynem żony powoda – A. D., z którą powód zamieszkał w W. od 1982 r. mieszkali w W.; pozwany mieszka w C.. Gdy A. D. urodziła syna powoda, nie podjęła pracy zawodowej, zajęła się prowadzeniem domu i wychowaniem dziecka, powód utrzymywał rodzinę. Relacje między powodem i żoną popsuły się w 1997 r., kiedy żona powoda została poddana operacji polipa odbytu, a później – nieudanej operacji szczęki i zażywała dużo leków oraz często chorował ich syn (przechodził zapalenie płuc, poddany był operacji laryngologicznej) i ujawniła się choroba jego serca. Powód nie mógł znieść otoczenia ludzi chorych. Zaczął bardzo źle traktować żonę i syna. Odmawiał synowi i żonie pieniędzy na lekarstwa, nazywał ich zdechlakami, gdy byli chorzy i kazał wynosić się z domu. Bił i kopał żonę, groził jej i synowi nożem i siekierą, zarzucał żonie współżycie seksualne z królikiem. Tylko powód miał dostęp do rachunku bankowego, z którego w 1997 r. A. D., wykorzystując nieobecność męża, pobrała 3.000 zł, które wpłaciła na książeczkę oszczędnościową i przeznaczyła na bieżące wydatki, gdyż mąż nie przekazywał jej żadnych pieniędzy. Powód „wydzielał” swojej rodzinie prąd i wodę, a liczniki z zaworami zabił deskami, nie pozwalał korzystać z piekarnika i pieca kuchennego. Zmienił przeznaczenie zamrażarki, w której schował mąkę, cukier, kaszę i ryż. Powód zarzucał żonie, że uczestniczy w sekcie. Gdy w listopadzie 1998 r. A. D. poprosiła męża o pieniądze na lekarstwa dla syna, powód pobił ją, po czym upadła i wyczołgała się na balkon, wzywając stamtąd pomocy. Żona powoda złożyła wtedy do organów ścigania doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez męża. Gdy powód dowiedział się o tym, przez całą noc nie pozwalał jej i synowi spać, groził im, chodził obnażony, włączał światło i wyrzucał rzeczy z szafy. A. D. szukała pomocy w ośrodkach dla kobiet, bała się występować w sposób bardziej zdecydowany, bowiem nie miała pieniędzy i mieszkania. Powód zawłaszczył dwa pokoje w 3- pokojowym mieszkaniu, jakie zajmował wspólnie z żoną i synem; jego żona spała na materacu w pokoju syna. Do największego pokoju powód zniósł najwartościowsze przedmioty (telewizor, magnetowid, pianino, komputer) i zamykał ten pokój na klucz, gdy tylko wychodził z mieszkania. Powód podrzucał synowi gazety z treściami pornograficznymi, po mieszkaniu chodził nago w jego obecności, a gdy dziecko ukończyło 13 lat, bardzo często rozmawiał z nim o seksie, wręczył synowi kasetę magnetofonową zawierającą nagranie z nocy poślubnej z A. D.. Syn jej i powoda bardzo przeżywał sytuację rodzinną, miał problemy z oddawaniem moczu, opuszczał zajęcia szkolne. W 2001 r. A. D. zwierzyła się pozwanemu ze swej sytuacji rodzinnej, a we wrześniu tego samego roku telefonicznie poinformowała pozwanego, że powód przyłożył synowi nóż do piersi, gdy stanął w jej obronie. W grudniu 2001 r. powód wyrzucił żonę i syna z mieszkania, tylko z ubraniami, które mieli na sobie. Policjanci przewieźli oboje do koleżanki A. D., gdzie spędzili pierwszą noc. Przez rok zamieszkiwali u znajomych, rodziny, a
--- STRONA 3 ---
potem żona powoda wzięła mieszkanie w najem, gdy uzyskała zatrudnienie. W tym czasie pozwany pomagał żonie powoda i jego synowi, dostarczał im bony żywnościowe i lekarstwa, a członkowie rodziny pozwanego (już od 1998 r.) wysyłali pieniądze A. D.. Pod koniec grudnia 2001 r. powód wysłał list do dyrektora szkoły, do której uczęszczał jego syn. W piśmie tym napisał, że jego żona zaangażowała się w sektę religijną i wciągnęła do niej syna W styczniu 2002 r. pozwany kontaktował się osobiście i telefonicznie z powodem, próbując go przekonać, by zmienił swoje zachowanie względem żony i dziecka. W liście do powoda z 25 stycznia 2002 r. zwrócił mu uwagę na ciężką sytuację jego żony i syna. W dniu 2 kwietnia 2003 r. pozwany napisał do powoda kolejny list, w którym pytał go jak długo jeszcze będzie dręczył swoją rodzinę i użył wobec powoda określeń: „ty zdeprawowany do szpiku kości bydlaku”, „ty podły i pozbawiony ludzkich uczuć zdeprawowany starcze”, „ty pedofilska kanalio”, „ty zawszona gnido”, „ty bydlaku”, „ty esesmanie”, „ty potworze, którego należy zamknąć w szpitalu psychiatrycznym”. W dniu 3 listopada 2005 r. pozwany w liście elektronicznym do Wydawnictwa (...), które wydało książkę powoda o tematyce religijnej, pozwany poinformował wydawcę o sytuacji rodzinnej powoda, sposobie, w jaki traktował żonę i syna, zawarł też informację, że żona powoda i jego syn musieli uciekać z domu, tułali się po przytuliskach i do tej pory są zastraszani przez powoda, a także wyraził zdumienie tym, że człowiek, który skrzywdził członków rodziny może pisać o Bogu. Sąd Okręgowy odmówił wiarygodności zeznaniom powoda, pozostającym w sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym w postaci zeznań pozwanego i świadków. Do twierdzenia powoda, że jego żona miała nieskrępowany dostęp do środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku bankowym, na który przelewane było jego wynagrodzenie, gdyż była „współposiadaczem” rachunku odniósł się w ten sposób, że postępowanie dowodowe wykazało, że żona powoda tylko raz (w 1997 r.) pobrała z tego rachunku 3.000 zł, które przeznaczyła na lekarstwa i żywość, a poza tym wydzielał żonie i synowi pieniądze, środki czystości i jedzenie według swego uznania. Za niewiarygodne Sąd Okręgowy uznał też zeznania świadka T. D. – syna powoda z poprzedniego małżeństwa, gdyż są sprzeczne z zeznaniami innych świadków i nie zawierają szczegółowych danych, a świadek, mieszkający daleko od W., rzadko kontaktował się z powodem i jego rodziną założoną przez związek małżeński z A. D., w przeciwieństwie do świadków, którym Sąd Okręgowy dał wiarę (M. K., A. K., Z. K., którzy z żoną powoda stale utrzymywali kontakt telefoniczny i listowny). Sąd Okręgowy stwierdził, że choć określenia powoda użyte przez pozwanego w liście z 8 kwietnia 2003 r. godzą w cześć i dobre imię powoda – dobra osobiste chronione przepisami art. 23 i art. 24 kc, jednak pozwany wykazał, że jego działanie nie było bezprawne. Należy bowiem oceny dokonać z uwzględnieniem okoliczności i celu ich użycia. Mianowicie „drastyczny przebieg zdarzeń między powodem a jego żoną i synem sprawił, iż pozwany, który zaangażował się w pomoc kuzynce, zwracając się w liście do pozwanego użył określeń, które w swym wydźwięku wskazywały na makabryczność sytuacji, do której nawiązywał”, zaś „działanie pozwanego (...) w rzeczywistości nakierowane było na ochronę i pomoc dla A. D.”, pozwany zmierzał do wywołania u powoda poczucia winy, by opamiętał się i zmienił swe niewłaściwe zachowanie. Skoro pozwany kierował się jedynie chęcią uświadomienia powodowi, że postępuje niewłaściwie, tym samym działał w imię usprawiedliwionego społecznie interesu, gdyż krytyka zmierzająca do poprawy rzeczywistości, mimo nadmiernej ekspresyjności opisu i ujemnej oceny, a także zbytniej ostrości sformułowań i argumentów, nie jest
--- STRONA 4 ---
działaniem bezprawnym, jeżeli jest uzasadniona znaczeniem poruszonych problemów. Sąd Okręgowy podkreślił, że w okolicznościach sprawy naruszenie dóbr osobistych należy oceniać w świetle zasad współżycia społecznego i przy rozstrzyganiu kolizji dóbr (naruszenie czci, dobro rodziny) decydujące znaczenie należy przypisać dobru rodziny. Poza tym treść listu była znana jedynie autorowi i adresatowi, a zatem pozwany nie zmierzał do poniżenia powoda w oczach osób trzecich, lecz do zwrócenia mu uwagi na naganność jego zachowania. Ponadto nikt nie może wymagać uszanowania jego dóbr osobistych w stopniu większym, niż sam dba o tego rodzaju dobra innych osób, gdyż postępuje sprzecznie z zasadami współżycia społecznego. Jeśli zaś idzie o list do Wydawnictwa (...), zawiera jedynie prawdziwy opis sytuacji rodzinnej powoda. I w tym wypadku działanie było skierowane w obronie interesu społecznego, chcąc zwrócić uwagę na to, że osoba postępująca niewłaściwie względem rodziny, opublikowała w wydawnictwie katolickim książkę o tematyce religijnej. Podając prawdziwe okoliczności, nie działał bezprawnie. Jako podstawę rozstrzygnięcia co do istoty sprawy wskazał art. 23 i art. 24 kc. Wskazał też motywy orzeczenia o kosztach postępowania. W apelacji powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa w zakresie roszczenia majątkowego i niemajątkowego (protokół rozprawy apelacyjnej), ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja zasługuje na częściowe uwzględnienie. Pozwany wykazał naganne postępowanie powoda względem żony i syna. Brak jest bowiem podstaw do odmowy wiarygodności zeznaniom pozwanego i świadków, którym Sąd Okręgowy dał wiarę. Dokonanej przez ten Sąd oceny materiału dowodowego nie podważa to, że Sąd Okręgowy w W. wyrokiem z 7 czerwca 2004 r., sygn. akt IX Ka 456/04, uchylił wyrok Sądu Rejonowego dla W. w W. z 5 stycznia tego samego roku, którym uznał powoda za winnego przestępstwa fizycznego i psychicznego znęcania się nad żoną i synem w okresie od 1997 r. do 20 marca 2002 r. i sprawę przekazał Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania (k. 217-221), gdyż opisane orzeczenie nie pozbawiło pozwanego możliwości dowodzenia w niniejszej sprawie i, przede wszystkim, nie stanowi dowodu okoliczności wykluczającej zaistnienie okoliczności, o których świadkowie zeznali w obecnie rozpoznawanej sprawie. Inaczej mówiąc, stanowi jedynie dowód wadliwości postępowania karnego przeprowadzonego w pierwszej instancji. Tym bardziej nie stanowią takiego dowodu dołączone do apelacji w niniejszej sprawie kopie dokumentów z omówionych akt karnych: apelacji powoda od wyroku skazującego, sprawozdania z wywiadu środowiskowego, opinii psychiatrycznej odnośnie do powoda jako oskarżonego w procesie karnym o przestępstwo na szkodę żony i dziecka, protokołów zeznań świadków w sprawie karnej, którzy nie składali zeznań w obecnie rozpoznawanej sprawie (gdyby je złożyli, zeznania złożone w sprawie karnej mogłyby posłużyć do oceny wiarygodności zeznań w niniejszym procesie). Sąd Apelacyjny podziela więc ustalenia Sądu Okręgowego i, jako prawidłowe, przyjmuje je za własne. Nie doszło więc do naruszenia dóbr osobistych powoda w liście do jego wydawcy, z przyczyn naprowadzonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Jeśli natomiast idzie o stanowisko Sądu pierwszej instancji sprowadzające się do tego, że cel działania pozwanego usprawiedliwił formę wypowiedzi zawartej w liście z dnia 25 stycznia 2002 r., zawierającym inwektywy, nie zaś krytykę (trudno więc zasadnie mówić o jej uzasadnionej ostrości, jak chce tego Sąd Okręgowy), jest błędne. Nie jest bowiem tak,
--- STRONA 5 ---
że „cel uświęcił środki”, których nie uzasadnia nawet naganność postępowania powoda względem żony i syna. Chybione jest stanowisko, że pozwany nie działał bezprawnie, gdyż działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu, Użył bowiem środków nieadekwatnych do celu. Dotkliwości sformułowań naruszających dobro osobiste powoda nie wyłącza też to, że pozwany zawarł je w liście z 25 stycznia 2002 r., z którym inna osoba nie mogła się zapoznać, adresowanym do powoda. Również nie sposób mówić o ich prawdziwości. Sąd pierwszej instancji pomylił prawdziwość zdań o faktach i ocenę postępowania powoda względem żony i dziecka z inwektywami naruszającymi cześć powoda. Zasadnie zatem powód domaga się ochrony naruszonych dóbr osobistych w postaci godności osobistej i dobrego imienia. Zachodzi zatem podstawa do ochrony naruszonych dóbr osobistych powoda/ Jednakże jedynie niemajątkowej, o której mowa w art. 24 § 1 kc. W ocenie Sądu Apelacyjnego zasadne jest bowiem żądanie zobowiązanie pozwanego, by złożył oświadczenie odpowiedniej treści. Tyle, że z uwagi na sposób działania (list, z którym mógł się zapoznać jedynie powód) oświadczenie to powinno być zawarte w liście adresowanym do powoda. Zbyt daleko, nieadekwatnie do sposobu naruszenia dóbr osobistych idzie powód, domagając się przeproszenia w prasie, skoro do naruszenia dóbr osobistych doszło niepublicznie. Bezzasadne jest natomiast powództwo w zakresie majątkowej ochrony dóbr osobistych, oparte o art. 448 kc, chociaż pozwany naruszył je w sposób zawiniony. Trzeba mieć bowiem na uwadze nie tylko tło naruszenia dóbr osobistych powoda, wskazane przez Sąd Okręgowy, ale też i to, że złożenie oświadczenia, o którym była już mowa, jest – z uwagi na sposób naruszenia dóbr osobistych – wystarczającym sposobem usunięcia skutków dokonanego naruszenia. Zaskarżony wyrok podlega wię.c – na podstawie art. 386 § 1 kpc – jedynie częściowej zmianie przez uwzględnienie powództwa w zakresie niemajątkowej ochrony dóbr osobistych, co wywołuje potrzebę rozstrzygnięcia o kosztach procesu w oparciu o art. 100 kpc. Natomiast apelacja w pozostałej części, bezzasadnej, podlega oddaleniu (art. 385 kpc). O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w myśl art. 100 kpc.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 1682/06 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 stycznia 2007 r. Sąd Apelacyjny w Kat#art. 24 kc#art. 24 kc.#art. 24 § 1 kc.#art. 448 kc#art. 386 § 1 kpc#art. 100 kpc.#art. 385 kpc