§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok I ACa 137/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Łodz

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 137/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Małgorzata Dzięciołowska Sędziowie: SSA Lilla Mateuszczyk SSA Alicja Myszkowska (spr.) Protokolant: st.sekr.sądowy Katarzyna Olejniczak po rozpoznaniu w dniu 13 kwietnia 2011 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa A. K. (1) przeciwko (...) spółce z o.o. Oddział Prasa (...) w Ł. o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 2 listopada 2010 r. sygn. akt II C 1245/09 1. oddala apelację; 2. zasądza od (...) spółki z o.o. Oddział Prasa (...) w Ł. na rzecz A. K. (1) kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Sygn akt I ACa 137/11 UZASADNIENIE --- STRONA 2 --- Zaskarżonym wyrokiem z dnia 2 listopada 2010 r. w sprawie z powództwa A. K. (1) przeciwko (...) sp. z o.o. Oddział Prasa (...) w Ł. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę Sąd Okręgowy w Łodzi nakazał pozwanemu, aby na pierwszej stronie w pierwszej i drugiej kolumnie piątkowego wydania Dziennika (...), czcionką wielkości zwykle stosowanej, na pierwszej stronie zamieścił oświadczenie następującej treści: „Przepraszamy Pana A. K. (1) za opublikowanie w dniach 14 listopada 2008r. i 27 listopada 2008r. artykułów zawierających nieprawdziwe i bezpodstawne zarzuty o rzekomo niestosownym zachowaniu Pana A. K. (1) w stosunku do młodzieży, w trakcie prowadzonych zajęć psychologicznych oraz rzekomej szkodliwości stosowanych przez niego metod w rozwoju młodzieży, a także sugerowanie iż stosowane przez niego metody są nieprofesjonalne i nieetyczne. Przepraszamy także za zawarte w artykułach sugestie dotyczące rzekomego braku profesjonalizmu oraz braku wiarygodności w środowisku psychologicznym A. K. (1), czym naruszyliśmy jego godność i dobre imię, a także naraziliśmy na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu psychologa." oraz zasądził od pozwanego na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia kwotę 60 000 zł, oddalił powództwo w pozostałej części i orzekł o kosztach postępowania. Powyższy wyrok zapadł na podstawie ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy, które Sąd Apelacyjny w pełni podziela i przyjmuje za własne, a których najistotniejsze elementy przedstawiają się następująco. Powód A. K. (2) jest psychologiem. W toku kariery zawodowej powód pracował u trzech pracodawców, a od 1996 r. pracuje na własny rachunek oraz działa społecznie. Jest on także współtwórcą i działaczem Towarzystwa (...), które od 2004 r. do 2008 r. organizowało warsztaty psychologiczne dla młodzieży licealnej i przeprowadzało około 100 cykli warsztatów rocznie. Zajęcia trwały ogółem 12 godzin. Cały cykl programu profilaktyki zachowań ryzykownych START został podzielony na 6 tematów dotyczących: 1. Komunikacja. Strategia skutecznego porozumiewania się. 2. Konflikty interpersonalne i grupowe, 3. Myślenie twórcze i modyfikacja zachowań. Pierwotne uwarunkowania zachowania, 4. Sytuacje ekstremalne - klasówki, wypowiedzi w warunkach ekspozycji społecznej, egzaminy. Korzystanie z zasobów osobistych, 5. Przemoc, nadużycie, wykorzystanie, 6. (...) źródła stymulacji - substancje psychoaktywne i inne. W ramach tematu dotyczącego komunikacji poruszane jest m.in. zagadnienie norm w zakresie kontaktu fizycznego w kontaktach międzyludzkich, a zwłaszcza dotyku, a także zagadnienie komunikacji w sytuacjach intymnych oraz wulgaryzacji języka używanego w takich sytuacjach. Zajęcia prowadzone są zazwyczaj przez 2 osoby - głównego prowadzącego oraz asystenta. Zajęcia mają charakter otwarty. W trakcie zajęć może być obecny nauczyciel, jeżeli wyraża taką wolę. Wówczas prowadzący stara się obniżyć kontrolującą obecność nauczyciela poprzez wciągnięcie go do udziału w zajęciach. Przed każdym ćwiczeniem prowadzący pyta uczestnika, czy może go dotknąć, dotyczy to także ćwiczeń oddechowych połączonych z położeniem ręki na klatce piersiowej. --- STRONA 3 --- Warsztaty składają się z wprowadzenia teoretycznego w temat, wprowadzenia wstępnych ćwiczeń tzw. torujących oraz wprowadzenia głównych ćwiczeń, a także wspólnego omówienia całego doświadczenia oraz odpowiedzi na pytania uczestników. Powód prowadził warsztaty poświęcone powyższym zagadnieniom w różnych szkołach na terenie Ł., m.in. również w IX Liceum Ogólnokształcącym im. J. D. w Ł. w latach 2002/2003, 2003/2004 i (...). W korespondencji pomiędzy władzami szkoły i Towarzystwem (...) wskazywano, że warsztaty cieszą się uznaniem i wysoką oceną wśród uczniów, jak i dyrekcji oraz grona pedagogicznego. W 2005 r. ustała natomiast współpraca powoda z XV Liceum Ogólnokształcącym, gdyż nie chcieli tego ani powód, ani pedagog szkolny. Przyczyną ustania współpracy było niezadowolenie młodzieży z zajęć, jak również to, że w trakcie jednych z zajęć dotyczących przemocy powód spotkał się z negatywną reakcją pedagoga szkolnego w odniesieniu do podważania autorytetu rodzica i nauczyciela. Powód mówił również w trakcie zajęć w XV Liceum Ogólnokształcącym o tym, że głupota i nieuwaga są przyczynami przemocy w rodzinie. Jesienią 2008 r. w IX Liceum Ogólnokształcącym w Ł. powód przeprowadzał przedmiotowe warsztaty z uczniami klasy tle. Zajęcia te obejmowały wiele ćwiczeń ruchowych, zwłaszcza w zakresie zagadnienia komunikacji. Jedno ze spotkań prowadzonych przez powoda dotyczyło komunikacji i trudnych sytuacji z nauczycielem. Zajęcia miały luźną konwencję, w ich przebiegu młodzież często była rozbawiona. Powód m.in. omawiał na środku klasy, jak człowiek się komunikuje oraz poprosił na ochotnika do inscenizacji jednego z uczniów. Z pomocą ucznia powód demonstrował to, jak człowiek zachowuje się w danej sferze. Powód pokazywał uściśnięcia dłoni, objęcie się. przeprowadzenie osoby z zamkniętymi oczami przez klasę z dłonią spoczywającą na jej ramieniu pomagając omijać ustawione przeszkody, popychanie takiej osoby i jej opadanie w ręce uczniów i prowadzącego, podnoszenie jednej osoby przez całą klasę. Jedno z ćwiczeń obejmowało przechadzanie się za rękę po klasie wybranych na ochotnika dziewczyny i chłopca. Następnie ćwiczenie to wykonywały dwie dziewczyny oraz dwóch chłopców. Ćwiczenie dotyczyło istniejących w tym zakresie stereotypów. Wykonywano także ćwiczenia polegające na oswojeniu dotyku bez kontekstu seksualnego polegające na dotknięciu uczennicy powyżej kolana, w brzuch, czy przytulenie się jednego spragnionego ciepła mężczyzny do drugiego. Nie były wykonywane ćwiczenia, które bezpośrednio odwoływały się do sfery seksualności. W każdym przypadku dotyku ciała uczestnika ćwiczenia był on pytany przez prowadzącego o zgodę. W trakcie jednego z zajęć dotyczących przemocy i możliwości wyrządzenia większej krzywdy słowem, aniżeli dotykiem powód użył sformułowania „nadstaw się a będę cię używać" jako obrazującą zachowanie mężczyzny typu macho w stosunku do kobiety. Powód wyraźnie negatywnie odniósł się do takiej podstawy oceniając, że tego typu zachowania zamykają możliwość dalszych relacji z drugą osobą. W trakcie przeprowadzania zajęć w klasie nie był obecny nauczyciel. Uczniowie klasy lic w opiniach pisemnych pozytywnie odnosili się do treści i metody prowadzenia przez powoda warsztatów i wskazywali, że zajęcia były ciekawe. Jedyną osobą, która nie aprobowała treści i sposobu prowadzenia przedmiotowych zajęć był A. H. posiadający szkolny pseudonim (...). A. R. opowiedział matce M. H. o tym, że w szkole miały miejsce kontrowersyjne zajęcia przeprowadzone przez psychologa, które sprawiły, że uczniowie byli zmieszani. Powiedział jej, że psycholog poprosił ucznia na środek sali i aby pokazać, że nie każdy dotyk musi się kojarzyć seksualnie, przytulił ucznia i zaczął mu mówić do ucha, że ma problem, a dzieci zareagowały śmiechem i konsternacją. Psycholog dotykał też brzucha jednej z uczennic. Syn opowiedział także M. H., że na kolejnych zajęciach psycholog użył sformułowania „nadstaw się a będę cię używać'" opisując jak mężczyzna macho zwraca się do swojej żony. M. H. jest dziennikarką Dziennika (...) i postanowiła to zdarzenie opisać w artykule prasowym. M. H. skontaktowała się z uczniem i uczennicą, którzy uczestniczyli w powyższych ćwiczeniach, pytając ich o przebieg zajęć z psychologiem, rodzaj wykonywanych ćwiczeń oraz ich opinie i odczucia. M. H. weszła także na stronę internetową stowarzyszenia, którego członkiem jest powód, gdzie znalazła notatkę, w której było sformułowanie „oswoić demona seksu", M. H. skontaktowała się także telefonicznie z powodem, ale nie poinformowała go o tym, że przygotowuje na jego temat artykuł. Pytała o zachowania seksualne młodzieży i określenie „demon seksu'". Powód wyjaśnił, że młodzież interesuje się seksem, oraz że sformułowanie „demon seksu" to metafora. Powód nie był pytany o przebieg prowadzonych przez niego warsztatów, M. H. zadzwoniła także do D. S. z Wydziału (...) Urzędu Miasta Ł. --- STRONA 4 --- opisując jej przebieg warsztatów prowadzonych przez powoda oraz poprosiła o komentarz. D. S. wyraziła wątpliwości, czy takie zajęcia powinny się odbywać, jeśli jest prawdą, że w trakcie zajęć dochodziło do zbyt bliskiego kontaktu emocjonalnego i fizycznego pomiędzy uczniami i prowadzącym zajęcia. D. S. oświadczyła, że to sprawdzi, Artykuł pt. „Demon seksu straszy dzieci" autorstwa M. H. matki A. H. który ukazał się w Dzienniku (...) z dnia 14 listopada 2008 r. zawiera tzw. leady. tj. wydzielone graficznie od reszty tekstu nazwy wątków artykułu o treści: „Kontrowersyjne warsztaty z psychologiem w (...) szkołach", „Podczas zajęć terapeuta obejmował czule chłopców i głaskał dziewczynki" i „12 godz. tyle trwają w szkołach zajęcia z psychologiem". W artykule tym znajdują się stwierdzenia, iż misją powoda jako psychologa prowadzącego przedmiotowe zajęcia jest oswojenie demona seksu, który owładnął wszystkich, a na lekcjach fizyki, angielskiego, czy polskiego uczniowie mają treningi z dotyku. W treści artykułu zawarte jest także stwierdzenie, że uczniowie IX Liceum Ogólnokształcącego są zmieszani, po którym zacytowana jest wypowiedź jednego z uczniów opisująca ćwiczenie polegające na spacerowaniu z psychologiem za rękę po sali, przylgnięciu do niego torsem, objęciu za szyję i mówieniu, że jest mu smutno, że ma zmartwienie. W dalszej części tekstu przytoczone są argumenty powoda, który tłumaczy, że nie ma nic złego w tym, jeśli spragniony ciepła mężczyzna przytuli się do drugiego faceta, a także wskazuje, że młodzież jest w piekle hormonów i wszystko kojarzy im się z seksem. Cytowane są także wypowiedzi powoda dotyczące tego, że słowo partner wywołuje śmiech, a nie ma w tym nic złego, jeśli prowadzi chłopca za rękę. Powód w cytowanej wypowiedzi wskazuje m.in,, że kontakt fizyczny może być bezpieczny i stawia młodzieży pytanie, dlaczego nie poprosić przyjaciela o przytulenie, jeżeli ma się zły dzień. W artykule cytowana jest także m.in. wypowiedź D. S., wicedyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta Ł., która stwierdza, że nie wie, kto zapłaci za program zajęć zgłoszony przez powoda, a umowa nie została z nim podpisana, bo pojawiły się wątpliwości co do jego metod. W kontynuacji powyższego artykułu zatytułowanej „Za rączkę z terapeutą" zamieszczonej w tym samym wydaniu Dziennika (...) zamieszczono leady o treści: ..Uczniowie są w szoku po lekcji z psychologiem", „Terapeuta: im wszystko kojarzy się z seksem", a pod treścią artykułu opublikowano zapis rozmowy dziennikarki M. H. z seksuologiem prof. Z. I. pt. „Zły dotyk może budzić opór". W tekście artykułu zamieszczono m.in. wypowiedź uczennicy, która opisała, że powód położył jej rękę na brzuchu i potem dotykał pomiędzy szyją a piersiami, ale nie miała skojarzeń z seksem, czuła się jak u lekarza. Opisane jest także, iż w trakcie zajęć powód podał wypowiedź „nadstaw się a będę cię używać" jako przykład zwracania się do kobiety przez mężczyznę macho, co rozbawiło uczniów i doprowadziło do tego, że chłopcy używają tego zwrotu w opisach komunikatora G.-G.. W artykule zacytowana jest także wypowiedź jednego z uczniów imieniem M., który był oburzony sposobem prowadzenia zajęć, który wskazał m.in., że na lekcji brak było mu odwagi, aby wyrazić swoją opinię. W treści artykułu przytoczona jest opinia psychologa J. H., zdaniem której nauczyciel powinien pełnić rolę superwizjera, a dzieci nie powinny wrócić do domu z wątpliwościami, bo wtedy trening kontaktu interpersonalnego mija się z celem, i która dodała, że psychologowi pewnie nie chodziło o to, aby powstało wrażenie złego dotyku, a o coś wręcz przeciwnego. Ponadto, przytoczona jest wypowiedź M. K. socjoterapeuty i prezesa Fundacji (...), który wyraził wątpliwości i stwierdza m.in., że sam pomysł nie jest zły, ale ma zastrzeżenia odnośnie do formy. Jest ona demonstracyjna, dlatego może powstać uczucie zagrożenia. Obok tekstu zamieszczono ilustrację zawierającą słowo „seks" oraz wyrażenie „Seks to zdrowie. Dbajmy o nie!", opatrzoną komentarzem o treści „Zdaniem psychologa, młodzież okazuje sobie za mało uczuć". W wydaniu Dziennika (...) z dnia 27 listopada 2008 r. zamieszczono kolejny artykuł autorstwa M. H. pt. „ (...) ratusz ostrzega przed psychologiem", w którym stwierdzono, że psychologowie nie kryją wątpliwości co do kontrowersyjnych zajęć powoda z uczniami. W skrócie przytoczono w nim treść poprzedniej publikacji oraz powołano się na prof. H. S., wojewódzkiego konsultanta ds. psychologii klinicznej, który zapowiedział, że poruszy sprawę „treningów z dotyku" na najbliższym posiedzeniu oddziału (...) oraz m.in. stwierdził, że niejasne jest dla niego jego CV i dziwi go że miał tak wielu pracodawców. Powołano się także na stwierdzenie D. S., zastępcy dyrektora wydziału edukacji UM Ł., która ostrzega m.in., że żaden dyrektor nie powinien fundować sobie tego psychologa, a takie osoby mogą bardziej dzieciom zaszkodzić niż pomóc. W artykule przytoczono także wypowiedź A. K. (3), dyrektora liceum, który wskazał, że nie słyszał o zastrzeżeniach pod adresem powoda, ale po przemyśleniu sprawy zawiesił współpracę z nim. W treści publikacji przytoczono także wypowiedź A. J., pedagoga szkolnego w XV ŁO, że trzy lata temu zrobiła to --- STRONA 5 --- dyrekcja XV LO po protestach młodzieży, która negatywnie oceniła zajęcia prowadzone przez powoda. W końcowym fragmencie artykułu zacytowano B. W. prezesa (...) oddziału (...), która ubolewa że dopóki nie będzie nowelizacji ustawy o zawodzie psychologa, która określi sposób powołania samorządu zawodowego, nie będzie można zapanować nad sytuacją. D. S., zastępca dyrektora wydziału edukacji Urzędu Miasta Ł., nie miała nigdy kontaktu z powodem i nie autoryzowała wypowiedzi, że placówki nie powinny sobie fundować takiego psychologa. Po publikacji M. H. próbowała skontaktować się z powodem, ale on nie chciał z nią rozmawiać. Po ukazaniu się przedmiotowych artykułów w Dzienniku (...) powód odbierał telefony od znajomych i pacjentów zaniepokojonych treścią publikacji. Był pytany o to czy ma skłonności pedofilskie, zaburzenia seksualne. Negatywnie o powodzie wyrażali się członkowie personelu IX LO w L.. Szczególnie negatywne skojarzenia sprawy powoda nasuwały się osobom postronnym w związku ze sprawą A. S.. Klienci odwoływali zaplanowane warsztaty, a pacjenci rezygnowali z terapii u powoda. Powód uprzednio odbywał średnio 20 sesji terapeutycznych tygodniowo, natomiast obecnie ma 8-10 sesji. Przestał być bez wyjaśnienia zapraszany na święta. Stowarzyszenie, którego działaczem jest powód przeszło kryzys. Pedagodzy szkolni przestali zwracać się do powoda o przeprowadzanie warsztatów z młodzieżą. Powód w 2009 r. przeprowadził jedynie 8 warsztatów, podczas gdy uprzednio przeprowadzał ich około 100 rocznie. Powód popadł w długi. Zajęciami prowadzonymi przez powoda przestały interesować się również media. Od 2007 r. Wydział (...) Urzędu Miasta L. współpracował z Towarzystwem (...), które realizowało programy profilaktyczne zamawiane przez dyrektorów szkół. W latach 2007-2009 Towarzystwo zrealizowało 269 godzin zajęć (średnia stawka 35 zł/godzina) na kwotę 9.415 zł. W 2008 r. Wydział (...) przyznał Towarzystwu dotację w wysokości 1.600 zł, która została wstrzymana i nie została przekazana. Od końca 2008 r. współpraca z Towarzystwem ustała. Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne w części. Jako podstawę odpowiedzialności pozwanego wskazano art. 23 i 24 § k.c. w zw. z art. 448 k.c. oraz art. 38 ust 1 ustawy Prawo prasowe. Sąd I instancji stwierdził, że publikacje dotyczące powoda były sporządzone nierzetelnie i zawierały nieprawdziwe informacje dotyczące zajęć prowadzonych z licealistami. Zakwestionowane artykuły przytaczały wypowiedzi powoda i innych osób wyrwane z kontekstu i w konsekwencji budowały niekorzystny wizerunek powoda naruszając jego dobra osobiste. Jak podkreślił Sąd a quo powód w związku z opublikowaniem zakwestionowanych materiałów doznał szeregu dotkliwych konsekwencji zarówno na płaszczyźnie zawodowej jak i osobistej. W konsekwencji Sąd Okręgowy w związku z uznaniem naruszenia dóbr osobistych zobowiązał pozwanego do publikacji tekstu zawierającego sprostowanie oraz zasadził tytułem zadośćuczynienia od pozwano na rzecz powoda kwoty 60 000 zł. Podstawą orzeczenia o odsetkach stał się art. 481 k.c. Powyższe rozstrzygnięcie zaskarżył pozwany w całości zarzucając: 1. naruszenie art. 24 oraz 448 k.c. poprzez zasądzenie kwoty zadośćuczynienia w wysokości nieodpowiedniej do bezprawnego, zawinionego naruszenia dóbr osobistych powoda oraz skutków tego naruszenia. 2. sprzeczność ustaleń Sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym poprzez: a. dokonanie ustaleń faktycznych co do skutków publikacji nie mających podstaw w materiale dowodowym, b. przyjęcie, że występują okoliczności faktyczne uzasadniające zadośćuczynienie w wysokości 60.000 zł. 3. --- STRONA 6 --- Nierozpoznanie istoty sprawy w zakresie wysokości zadośćuczynienia. 4. Naruszenie art. 23 k.c. poprzez jego błędną interpretację i przyjęcie określonych zachowań pozwanego jako naruszających w sposób bezprawny dobra osobiste powoda. W konsekwencji skarżący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zwrot kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja jest bezzasadna. Sąd Apelacyjny po ponownym przeanalizowaniu zebranego materiału dowodowego podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, znajdują one oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym, który został prawidłowo zgromadzony i oceniony w granicach zakreślonych przepisem art. 233 § 1 kpc i art. 316 § 1 kpc. Analiza uzasadnienia skarżonego wyroku wskazuje, iż odpowiada ono wymogom formalnym określonym w art. 328 § 2 kpc. Sąd Okręgowy szczegółowo opisał podstawę faktyczną, wskazał zarówno dowody na których oparł rozstrzygnięcie, a wreszcie przedstawił wyczerpujące rozważania prawne. Odnośnie zgłaszanych zarzutów naruszenia prawa materialnego - art. 23 i 24 k.c. stwierdzić należy, że w uzasadnieniu skarżonego rozstrzygnięcia w sposób prawidłowy sformułowano przesłanki odpowiedzialności pozwanego - Sąd I instancji określił dobra osobiste w postaci czci, godności i dobrego imienia powoda, fakt naruszenia owych dóbr oraz bezprawność działań naruszających. Jak wskazał skarżący w apelacji w istocie nie neguje on samego faktu naruszenia dóbr osobistych powoda ani bezprawności tego zachowania, zaś podnoszone zarzuty mają na celu zakwestionowanie wysokości przyznanego zadośćuczynienia. A. stwierdził, że przyznane zadośćuczynienie jest nieadekwatne do warunków ekonomicznych i dochodów jakie utracił powód. Ponadto skarżący poddał pod wątpliwość okoliczności, dotyczące ustalenia krzywdy i cierpień psychicznych powoda. W pierwszej kolejności stwierdzić należy, że wysokość utraconych zarobków wskutek naruszenia dóbr osobistych powoda nie stanowi okoliczności mającej znaczenie przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, które służy kompensowaniu szkody niemajątkowej jakiej doznał poszkodowany wskutek opublikowania materiałów prasowych nie zaś udzielenia ekwiwalentu za utracone zarobki. Z kolei w odniesieniu do stopy życiowej poszkodowanego stwierdzić należy, że zgodnie z najnowszymi poglądami wyrażanymi w orzecznictwie pozostaje ona bez wpływu na wysokość zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r. w sprawie II CSK 94/10 opubl. Biul.SN 2010/12/15, R.. (...)). Ponadto jak stwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 października 2002 r. w sprawie I CKN 1032/00 ( (...)) dotyczącego analogicznego roszczenia ,,o zakresie przyznanego zadośćuczynienia pieniężnego decyduje przede wszystkim rozmiar wyrządzonej temu pokrzywdzonemu krzywdy zgodnie z kompensacyjną funkcją zadośćuczynienia ". W tej sytuacji jedynie na marginesie podnieść należy, że przyznana kwota w porównaniu do obecnych średnich zarobków w kraju a także dochodów powoda nie przedstawia wartości wyjątkowo wysokiej. --- STRONA 7 --- Zawód psychologa opiera się przede wszystkim na zaufaniu ze strony jego pacjentów czy też słuchaczy, wymaga zatem nieposzlakowanej opinii, terapeuta winien cieszyć się odpowiednim autorytetem i być postrzegany przez swoich klientów jako osoba godna zaufania. (...) Towarzystwo (...) dla podkreślenia szczególnego znaczenia wartości etycznych w wykonywaniu tego zawodu opracowało (...) (zob. strona internetowa (...) Towarzystwa (...) www.ptp.org.pl). A. K. (1) swoją wieloletnią pracą zdołał sobie wyrobić odpowiednią pozycję i status w wykonywanym zawodzie. Prowadzone przez niego zajęcia z uczniami szkół były pozytywnie oceniane zarówno przez dyrekcje placówek, pedagogów szkolnych jak i samych uczniów. Powyższe wynika z szeregu kserokopii podziękowań i opinii załączonych do akt (k 30-54 opinie i podziękowania z placówek, k 55-80 opinie uczestników spotkań). Stwierdzone naruszenia miały zasięg wyjątkowo dotkliwy albowiem (...) jest czasopismem szczególnie poczytnym na terenie miasta Łodzi, dzięki czemu zakwestionowane materiały prasowe dotarły do wszelkich osób z jego otoczenia. Treści zawarte w artykułach postawiły powoda w bardzo niekorzystnym świetle de facto rujnując jego wizerunek zawodowy, a także utrudniając jego funkcjonowanie w sferze prywatnej. Na skutek insynuacji zawartych w omawianych artykułach wymieniony stał się osobą, z którą zawodowo nikt nie chciał być kojarzony, co zaowocowało spadkiem zainteresowania jego pracą. W tym stanie rzeczy, biorąc pod uwagę szczególny charakter wykonywanej pracy naruszenie dóbr osobistych powoda było wyjątkowo intensywne. Obecnie po opublikowaniu omawianych materiałów powód był zmuszony podjąć walkę o przywrócenie swojej wiarygodności. Przechodząc do rozważań nad kwestią należnego zadośćuczynienia podkreślić należy, iż jego wysokość powinna odpowiadać wielkości ustalonej krzywdy, albowiem świadczenie stanowić ma ekwiwalent utraconych dóbr (por. A. Cisek (w:) E. Gniewek, Kodeks Cywilny Komentarz, Warszawa 2008, art. 445, nb 3). Ustalenie, jaka kwota w konkretnych okolicznościach jest "odpowiednia", z istoty należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego, (por. wyrok SN z 17 stycznia 2001 r., II KKN 351/99, Prok. i Pr. 2001, nr 6, s. 11). Zdaniem Sądu Apelacyjnego biorąc pod uwagę szeroki zasięg naruszenia, szczególny charakter zawodu powoda oraz skutek w postaci zrujnowania wizerunku poszkodowanego zasądzona kwota 60 000 zł nie jest nadmiernie wygórowana. Zważyć należy także na ugruntowany w orzecznictwie pogląd, iż korekta w postępowaniu odwoławczym przyznanej przez Sąd I instancji tytułem zadośćuczynienia sumy pieniężnej możliwa jest wtedy, gdy suma ta rażąco odbiega od tej, która byłaby adekwatna do rozmiarów doznanej krzywdy co w sprawie niniejszej nie ma miejsca, (por wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2009 r. w sprawie I CSK 83/09, opubl. LEX nr 553662, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2001 r. w sprawie V CKN 1360/00 opubl LEX nr 52394, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 7 maja 2008 r. w sprawie I ACa 199/08, opubl LEX nr 470056) Reasumując Sąd drugiej instancji stwierdza, iż w istocie nie doszło do przekroczenia art. 23, 24 i 448 k.c. W konsekwencji uznając stanowisko apelującego za nieuzasadnioną polemikę z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi i rozważaniami prawnymi zaprezentowanymi w uzasadnieniu skarżonego wyroku, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację, jako bezzasadną. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego w stanowi art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 i art. 391 § 1 k.p.c.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Łodzi#I ACa 137/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Łodz#art. 448 k.c.#art. 38 ust#art. 481 k.c.#art. 24 oraz#art. 23 k.c.#art. 233 § 1 kpc#art. 316 § 1 kpc.#art. 328 § 2 kpc.#art. 385 k.p.c.#art. 98 § 1 k.p.c.#art. 391 § 1 k.p.c.