Teza / krótkie omówienie
zakresu działania Sądu w procesie o ochronę dóbr osobistych jest ocena przytoczonych okoliczności faktycznych oraz rozstrzygnięcie w granicach żądań pozwu. Sąd nie jest uprawniony do wychodzenia poza jego granice. Odnosz
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 135/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Zofia Kawińska-Szwed (spr.) Sędziowie : SA Ewa Jastrzębska SA Joanna Kurpierz Protokolant : Anna Wieczorek po rozpoznaniu w dniu 6 kwietnia 2011 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa M. K. przeciwko B. S. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 16 grudnia 2010 r., sygn. akt I C 106/09 1) zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1. i 3. w ten sposób, że uchyla wyrok zaoczny Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z 16 września 2009 r. sygn. akt I C 106/09 w części opisanej w punkcie 1. i w tym zakresie powództwo oddala oraz zasądza od powoda na rzecz pozwanego 1560 (tysiąc pięćset sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania; 2) zasądza od powoda na rzecz pozwanego 2170 (dwa tysiące sto siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego. Sygn. akt I Ca 135/11 UZASADNIENIE
--- STRONA 2 ---
Powód wniósł o nakazanie pozwanemu usunięcia skutków umyślnego naruszenia dóbr osobistych powoda, spowodowanych użytymi publicznie słowami podczas konferencji prasowej w Prokuraturze Apelacyjnej wK. w dniu 23 maja 2005r, dotyczące domniemanych nieprawidłowości podczas przyjęć kandydatów do służby i pracy w Policji, które następnie zostały zamieszczone w licznych relacjach prasowych oraz przekazach telewizyjnych przez złożenie publicznego oświadczenia na pierwszej stronie „(...)” i (...) i w (...), w formacie odpowiadającym zamieszczonym publikacjom powołującym się na słowa pozwanego o określonej w pozwie treści. Wniósł także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 10.000,00zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych powoda, upoważnienie do opublikowania tekstu przeprosin na koszt pozwanego w wymienionych tytułach prasowych oraz zwrot kosztów postępowania. Na uzasadnienie żądania podał, że w dniu 12 maja 2005r powód został zatrzymany na polecenie Prokuratora Apelacyjnego w K.. W tym czasie funkcję tę pełnił pozwany. W związku z tym zdarzeniem Prokuratura Apelacyjna w K. organizowała liczne konferencje prasowe oraz informowała o wszelkich okolicznościach związanych z zatrzymaniem powoda. W dniu 23 maja 2005r została zorganizowana kolejna konferencja prasowa, podczas której informacji udzielał pozwany. Treści przekazane przez pozwanego były następnie cytowane w mediach. Dotyczyły notatnika znalezionego w czasie przeszukania u powoda. Informacje podane przez pozwanego na ten temat miały stworzyć wrażenie, że powód przyjmował jako Komendant Wojewódzki Policji do służby w policji osoby protegowane często bez kwalifikacji lub oczywiście nienadających się do pełnienia służby, działał w układzie przestępczym oraz prowadził pamiętnik w celu zastraszenia prowadzących śledztwo. Postępowanie karne dotyczące przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej i majątkowej przez powoda w związku zatrudnianiem pracowników zostało prawomocnie umorzone. Działanie pozwanego było bezprawne, gdyż przypisał powodowi związek z układem oraz sugerował naruszanie prawa w związku przyjmowaniem do pracy po znajomości. Pozwany przekazał opinii publicznej informacje ze śledztwa pomimo, że nie miał takiego obowiązku. Naruszył obowiązujący wówczas regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury, który zezwalał na kontakty z prasą rzecznikom prasowym. Informacje na temat znalezionego notatnika pozwany opatrzył swoimi komentarzami, podał informacje nieprawdziwe a swoim działaniem naruszył dobra osobiste powoda w postaci jego czci i dobrego imienia. Sąd Okręgowy w sprawie wydał wyrok zaoczny wobec braku działania pozwanego. W sprzeciwie od wyroku zaocznego pozwany wniósł o uchylenie wyroku zaocznego i oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów postępowania. Przyznał, że 23 maja 2005r jako Prokurator Apelacyjny w K. wziął udział w konferencji prasowej poświęconej zatrzymaniu powoda oraz poinformował prasę o działaniach prokuratury w tej sprawie. Fakt zwołania konferencji nie był samowolą pozwanego, był zgodny z obowiązującym wówczas regulaminem. Powód był w kręgu zainteresowania mediów w związku pojawiającymi się z różnych źródeł informacjami dotyczącymi jego działalności na stanowisku szefa (...) policji. Dziennikarze uzyskiwali informacje własnymi drogami od swoich informatorów i było ogromne zainteresowanie w tej sprawie. Wyłącznie z tego powodu prokuratura postanowiła zwołać konferencję prasową. Przedmiotem konferencji było poinformowanie prasy o prowadzonym postępowaniu, a nie personalny atak na powoda. Pozwany w swojej wypowiedzi nie zawarł twierdzeń o winie powoda ani nie zarzucał popełnienia czynów, których powód nie popełnił. Wypowiedź pozwanego dotyczyła poinformowania o materiale dowodowym zabezpieczonym w mieszkaniu powoda. Pozwany nie ponosi odpowiedzialności za to, jak jego słowa zostały zinterpretowane przez prasę, gdyż nie autoryzował swoich wypowiedzi. Zachowanie pozwanego nie wykraczało
--- STRONA 3 ---
w żaden sposób poza dopuszczalne granice informowania środków społecznego przekazu o działaniach prokuratury, nie było bezprawne i nie naruszyło dóbr osobistych powoda. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok zaoczny Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 16 września 2009r., sygnatura IC 106/09, w części w jakiej nakazał pozwanemu B. S. aby usunął skutki umyślnego naruszenia dóbr osobistych powoda M. K. poprzez złożenie w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, oświadczenia na pierwszej stronie „(...)" o następującej treści: „B. S., były Prokurator Apelacyjny w K., bardzo przeprasza Pana nadinsp. w st. spocz. M. K., byłego (...) Komendanta Wojewódzkiego Policji w K., za użycie podczas konferencji prasowej w Prokuraturze Apelacyjnej w K. w dniu 23 maja 2005r, słów, które zawierały informacje naruszające dobre imię oraz cześć Pana M. K., a dotyczące domniemanych nieprawidłowości podczas przyjęć kandydatów do służby i pracy w Policji", zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 10,000zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych powoda, upoważnił powoda do publikowania tekstu powyższych przeprosin na koszt pozwanego w tytule prasowym wymienionym w pkt. 1, w przypadku gdyby nie uczynił tego pozwany w zakreślonym w wyroku terminie, uchylił wyrok zaoczny opisany w pkt. 1 w części dotyczącej złożenia oświadczenia na pierwszej stronie dziennika (...) oraz (...), a także w części dotyczącej stwierdzenia w treści przeprosin, iż informacje podane przez pozwanego były nieprawdziwe i w tym zakresie powództwo oddalił oraz zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 7.340zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Powyższy wyrok Sąd Okręgowy oparł na ustaleniach: W dniu 12 maja 2005 r na polecenie Prokuratury Apelacyjnej w K., którą kierował pozwany B. S., został zatrzymany powód, nadinspektor w stanie spoczynku, pełniący wcześniej funkcję (...) Komendanta Policji w K.. W trakcie przeszukania jego mieszkania został zabezpieczony notatnik koloru niebieskiego z napisem (...), zawierający prywatne notatki powoda. Były to informacje na temat osób, które starały się o pracę w Policji, opatrywane komentarzami powoda. 23 maja 2005r została zorganizowana konferencja prasowa Prokuratury Apelacyjnej w K.. Dziennikarze zaproszeni na konferencję byli poinformowani, że będzie ona poświecona działaniom prokuratury związanym ze śledztwem dotyczącym mafii paliwowej, wiadomo też było przed konferencją, że w mieszkaniu powoda znaleziono pamiętnik z nazwiskami innych osób. Informacja taka przekazana przez nieznanego informatora dziennikarzom stanowiła ujawnienie tajemnicy śledztwa. Pozwany będący wówczas Prokuratorem Apelacyjnym nie podjął żadnych działań zmierzających do ustalenia sprawców przecieku informacji, nie złożył również zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Oprócz pozwanego w konferencji brali w niej udział inni prokuratorzy Prokuratury Apelacyjnej. Pozwany wypowiadał się na temat śledztwa prowadzonego przeciwko powodowi. Na konferencję zabrał notatnik powoda, który okazał dziennikarzom i cytował zawarte w nim zapiski. Z uwagi na to, że od zabezpieczenia notatnika do konferencji minął krótki okres czasu nie było możliwości weryfikacji zapisów sporządzonych w notatniku. W nagraniu (...) przedstawione są fragmenty konferencji prasowej Prokuratury Apelacyjnej w K.. Prokuratorzy udzielają informacji na temat prowadzonego śledztwa. Pozwany trzymał w ręku niebieski notes - dowód rzeczowy i czytał notatki sporządzone przez powoda dotyczące innych osób. Nagranie zawiera tylko część wypowiedzi w sprawie notatnika „..Kombinator...”. Po konferencji w prasie ukazało się szereg artykułów dotyczących przedstawionego na konferencji dowodu rzeczowego w postaci notatnika oraz jego znaczenia. W „(...)" z 23 maja 2005r ukazał się artykuł pt. „(...)”, w podtytule „(...) (...)", W treści cytowane są słowa pozwanego „ z notatek można wysnuć wniosek, że podejrzany szykował się, aby przekonywać, że jego kontakty z firmami paliwowymi miały charakter służbowy - uważa prokurator apelacyjny w K. B. S.”.
--- STRONA 4 ---
W końcowej części artykułu cytowane są słowa pozwanego: „sprawdzimy wszystkie zapiski. Wiele wskazuje, że nie poprzestaniemy na dotychczasowych zarzutach -zaznaczył prokurator S.”. (...) z dnia 24 maja 2005r zamieścił artykuł pt. „(...)”. W treści artykułu cytowane są słowa pozwanego „w pamiętniku znalazły się nazwiska 300 kandydatów do (...) policji, których protegowały osoby ze świata polityki, prokuratury a nawet duchowieństwa" - ujawnia B. S.(...) Na konferencji prasowej prokurator zacytował opinię o jednym z kandydatów zapisaną w pamiętniku K. - Uwaga kombinator. Ma płaskostopie i stany po złamaniu obojczyka. O innym kandydacie K. pisał - skierować na egzamin i oblać". W (...) z dnia 24 maja 2005r znalazł się artykuł zatytułowany „(...)” cytowane są słowa pozwanego „wśród protegujących są posłowie i senatorowie, wysocy urzędnicy państwowi, przedstawiciele organów ścigania, przedstawiciele duchowieństwa" i dalej: „uwaga kombinator, płaskostopie drugiego stopnia, stan po złamaniu obojczyka, początki astmy, nie może chodzić w butach -tak generał charakteryzował jednego z kandydatów do pracy w policji. Myślę, że jest to wyśniony kandydat na policjanta zwłaszcza sekcji zajmującej się ściganiem mafii paliwowej (...) zastanawialiśmy się dlaczego ten pamiętnik znalazł się w naszych rękach, Wydaje się, że chodziło o to by pokazać nam w jakim układzie i w jakich kręgach poruszał się pan komendant K. to chyba miała być tarcza chroniąca go przed wymiarem sprawiedliwości i miecz przeciwko prokuratorom. Nie boimy się tego typu układów”. W codziennym serwisie (...) z dnia 23 maja 2005r znajduje się informacja o konferencji prasowej. Cytowane są słowa pozwanego „wśród protegujących są posłowie, senatorowie, wysocy urzędnicy państwowi, przedstawiciele organów ścigania, przedstawiciele duchowieństwa”, „Zastanawialiśmy się dlaczego ten pamiętnik znalazł się w naszych rękach. Wydaje się, że chodziło o to, żeby pokazać nam w jakim układzie i w jakich kręgach poruszał się pan komendant K. To chyba miała być swoista tarcza i miecz komendanta K. i tarcza chroniąca go przed wymiarem sprawiedliwości, miecz miał być skierowany przeciwko prokuratorom. Nie boimy się tego typu układów" – powiedział prokurator S.. Przytoczył charakterystykę jednego z kandydatów do pracy w policji „ uwaga! Kombinator, płaskostopie drugiego stopnia, stan po złamaniu obojczyka, początki astmy, nie może chodzić w butach. Myślę, że jest to wyśniony kandydat na policjanta, zwłaszcza sekcji zajmującej się ściganiem mafii paliwowej- podsumował S.. Zadeklarował, że prokuratura sprawdzi czy osoby z notesu są zatrudnione w policji. Komendant K. gromadził dane na temat wzajemnych relacji pomiędzy nim a różnego rodzaju funkcjonariuszami państwowymi, które z punktu wodzenia prokuratury nie są obojętne i które na pewno nie miały charakteru towarzyskiego” – powiedział prok. S.. „Ta sprawa ma charakter rozwojowy i wiele wskazuje na to, że nie poprzestaniemy na tych zarzutach”. W serwisie (...) ukazała się informacja : Prokuratura ustaliła, że M. K. prowadził swoisty pamiętnik. Generał zapisywał w nim w jakich kręgach się obracał i z kim spotykał. W niewielkim niebieskim notesie jest także 300 nazwisk kandydatów do pracy w policji. Są też nazwiska tych, którzy popierali i protegowali kandydatów - mówi szef (...) Prokuratury Apelacyjnej B. S.. Prokurator S. zacytował fragment z pamiętnika charakterystykę jednego z protegowanych do pracy w policji. W (...) z 24 maja 2005r ukazał się artykuł pt. „(...)". Cytowano słowa pozwanego: „zabezpieczyliśmy cztery grupy dokumentów w tym m.in. pamiętnik z nazwiskami wskazującymi na kręgi w jakich się obracał, listy protegowanych do pracy w policji oraz notatki na temat kulisów jego odwołania" -mówił podczas konferencji prasowej B. S., i dalej „ to chyba miała być swoista tarcza i miecz komendanta K. Tarcza chroniąca przed wymiarem sprawiedliwości, miecz miał być skierowany przeciwko prokuraturze, Nie boimy się tego typu układów”. W (...) z 27 maja 2005r ukazał się artykuł pt. „(...)”. Cytowane są słowa pozwanego „Zastanawialiśmy się, dlaczego pamiętnik znalazł się w naszych rękach. Wydaje się, że chodziło o to, żeby okazać nam w jakich kręgach poruszał się pan komendant K.. To chyba miała być swoista tarcza i miecz komendanta K.. Tarcza chroniąca go przed wymiarem sprawiedliwości, miecz miał być skierowany przeciwko prokuratorom. Nie boimy się tego typu układów". W dalszej części artykułu jest informacja, że pozwany przytoczył charakterystykę jednego z kandydatów do pracy w policji „Uwaga kombinator, płaskostopie drugiego stopnia, stan po złamaniu obojczyka, początki astmy, nie może chodzić
--- STRONA 5 ---
w butach”, „Myślę, że to jest wyśniony kandydat na policjanta zwłaszcza w sekcji zajmującej się ściganiem mafii paliwowej” . 11 maja 2006 ukazał się artykuł w (...) pt. „(...)". Cytowane są słowa pozwanego „Wydaje się, że chodziło o to, żeby okazać nam w jakim układzie, w jakich kręgach poruszał się pan komendant K. To chyba miała być swoista tarcza i miecz komendanta K. Tarcza chroniąca go przed wymiarem sprawiedliwości, miecz miał być skierowany przeciwko prokuratorom. Nie boimy się tego typu układów" Przytoczył charakterystykę jednego z kandydatów do pracy „Uwaga Kombinator, płaskostopie drugiego stopnia, stan po złamaniu obojczyka, początki astmy, nie może chodzić w butach". Informacje o zapiskach z notatnika powoda były prawdziwe, pozwany po ujawnieniu treści notatek komentował ich znaczenie, W tym czasie powód był aresztowany, nie wiedział o konferencji prasowej na jego temat. Przebywał w areszcie od 12 maja 2005r do 11 października 2007r. Przedstawiono mu 4 zarzuty - ujawnienia informacji zawierającej tajemnicę państwową i służbową, przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za spowodowanie zwolnienia zatrzymanego jednego z pracowników rafinerii (...), przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za prowadzone obserwacje autocystern przewożących paliwo, zarzut grożenia bronią funkcjonariuszom ABW w czasie zatrzymania. Sprawa karna toczy się przed Sądem Okręgowym w S. i nie została jeszcze zakończona wyrokiem. Informacje z notatnika nie miały związku z toczącym się śledztwem i postawionymi powodowi zarzutami. Postanowieniem Prokuratora Apelacyjnego z dnia 13 grudnia 2005r śledztwo dotyczące zawartych w notatniku zapisów zostało wyłączone ze sprawy toczącej się przeciwko powodowi. Postępowanie w sprawie przekroczenia w okresie od lipca 1994r do października 2002r w C. i K. uprawnień przez funkcjonariusza' publicznego - Komendanta Wojewódzkiego Policji w celu osiągnięcia korzyści osobistej i majątkowej w związku z zatrudnieniem pracowników cywilnych i przyjmowaniem do służby w Policji, tj. o przestępstwo z art. 231 § 2 k.k. toczyło się w Prokuraturze Krajowej Wydział Spraw Przestępczości Zorganizowanej Wydział VII Zamiejscowy w P.. Nie przedstawiono zarzutów powodowi, a postanowieniem 17 czerwca 2008r postępowanie zostało umorzone. Dowód rzeczowy - notatnik z napisem (...) z 1986r., zabezpieczony w dniu 12 maja 2005r podczas czynności przeszukania, został powodowi zwrócony. Pozwany jest prokuratorem w stanie spoczynku, jego wynagrodzenie wynosi 9.000,00 zł miesięcznie, dochód żony to 4.5000 zł, spłaca kredyt zaciągnięty na budowę domu, którego miesięczna rata wynosi 6000 zł , na utrzymaniu ma syna, studenta. Pozwany kwestionował treści wypowiedzi przypisane jemu, zawarte w artykułach prasowych, Jego zdaniem artykuły prasowe opisujące przebieg konferencji są nierzetelne, a wypowiedzi na które dziennikarze się powołują nie są przez niego autoryzowane. Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne artykuły prasowe w zakresie cytowanych wypowiedzi pozwanego. Cytaty z wypowiedzi pozwanego w treści przedstawionych publikacji pokrywają się w zasadniczej części, są prawie takie same. Pozwany udzielając informacji na konferencji prasowej musiał się ponadto liczyć się z tym, że nie zawsze jego słowa będą cytowane w sposób dosłowny. Jeżeli sens jego wypowiedzi był jego zdaniem rażąco wypaczony w artykułach prasowych mógł wnosić o sprostowanie wypowiedzi. Poza sporem jest, że z takiego uprawnienia pozwany nie skorzystał. Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka pozostają pod ochroną prawa cywilnego. Cześć, dobre imię, dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego człowieka, a naruszenie tych dóbr może nastąpić przez pomówienie o ujemne postępowania w każdej z tych dziedzin życia ( vide SN wyrok z dnia 29.10.1971 IICR 455/71, OSNCP 1974 poz.77). W ocenie Sądu Okręgowego powód wykazał iż doszło do naruszenia jego dóbr osobistych, dobrego imienia, naruszenia godności, czci. Na konferencji prasowej pozwany zademonstrował szerokiej publiczności jego prywatny notatnik, cytował jego prywatne zapiski, a z kontekstu wypowiedzi pozwanego wynikało, że powód gromadzi informacje na temat kilkuset osób z różnych środowisk w celu niezgodnym z prawem, przyjmuje po znajomości kandydatów do
--- STRONA 6 ---
pracy, obraca się w jakimś układzie. Publiczne wypowiedzi pozwanego zakwestionowały kompetencje powoda jako komendanta policji, osoby cieszącej się poważaniem w swoim środowisku. To, że równocześnie powód podejrzany był o inne przestępstwa potęgowało negatywne reakcje społeczne wobec powoda ze strony osób, które miały z nim styczność, Mogły one się obawiać, że również na ich temat powód zawarł w swoim notatniku jakieś informacje, że mogą mieć z tego powodu kłopoty. Dodatkowo stwierdzenie pozwanego, że prokuratura nie poprzestanie na dotychczasowych zarzutach wobec powoda oraz że sprawa ma charakter rozwojowy zwiększały niechęć do powoda osób mających z nim styczność. Poza tym, nikt nie będzie miał szacunku do osoby, która swoich adwersarzy w sposób złośliwy opisuje w pamiętniku, a akurat taki wpis pozwany zacytował -„uwaga kombinator itd.". Ochrona dóbr osobistych przysługuje w przypadku bezprawnego działania pozwanego. Działanie jest bezprawne nie tylko wówczas gdy narusza określone normy prawne, ale także i wówczas gdy jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Gdy chodzi o działanie którego przedmiotem jest ocena innych osób to aby nie było ono uznane za bezprawne powinno być rzeczowe, obiektywne i ostrożne. W zakresie wyrażonych ocen nie może wykraczać poza niezbędną dla określonych prawem celów. Użyte sformułowania powinny mieć odpowiednią formę i nie mogą poniżać godności osobistej ocenianej osoby. Na pozwanym ciążył ciężar dowodu, że jego działanie nie było bezprawne. Pozwany nie wykazał, aby jego działanie nie nosiło cech bezprawności, nie wykazał też że działał w imię interesu społecznego. Samo zorganizowanie konferencji prasowej i udzielanie informacji na temat śledztwa przez powoda było zgodne z prawem, nie naruszało również obowiązującego wówczas Regulaminu wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury. Bezprawne było ujawnienie prywatnego notatnika powoda, który nie miał żadnego związku z zarzutami przedstawionymi powodowi jako podejrzanemu. Dowód ten został zabezpieczony kilkanaście dni wcześniej w czasie przeszukania. Prokuratura w żaden sposób nie zweryfikowała zawartych w nim zapisków, nie zostało wszczęte w tej sprawie śledztwo. Nie było żadnego powodu aby ten notatnik przynosić na konferencję i czytać w obecności dziennikarzy. Żadnym usprawiedliwieniem nie jest to, że dziennikarze o notatniku już wiedzieli. Pozwany jako kierujący jednostką prokuratury winien w takiej sytuacji podjąć działania w celu wykrycia sprawcy ujawnienia tajemnicy śledztwa, tym bardziej że notatnik zabezpieczony był w jego jednostce. Nie miał obowiązku udzielać obszernych informacji na temat notatnika, o którym dziennikarze dowiedzieli się w sposób nielegalny, a jeżeli już to czynił to winien to zrobić w sposób wyważony, bez ocen i przypuszczeń że jest to forma obrony powoda, lub dowód na działanie w układzie. Pokazywanie notatnika - dowodu rzeczowego- dziennikarzom, czytanie publicznie co ciekawszych fragmentów było zbędne i naruszało godność i dobre imię pozbawionego wolności powoda. Nie przekonuje twierdzenie pozwanego, że cytował barwne określenia innych osób zawarte w prywatnym notatniku powoda w obronie interesu społecznego, aby ukrócić spekulacje dziennikarzy oraz dlatego, że innych istotnych fragmentów w nim nie było. W ocenie Sądu Okręgowego nie powinien żadnych fragmentów pamiętnika cytować, gdyż były to prywatne notatki powoda. Jego działanie nie byłoby bezprawne gdyby w sposób rzeczowy wyłącznie poinformował o istnieniu takiego dowodu bez wchodzenia w szczegóły. Efekt jego wypowiedzi z konferencji prasowej był taki, że na plan dalszy zeszły wszelkie inne informacje dotyczące śledztwa prowadzonego przeciwko powodowi, a głównym newsem stały się barwne określenia używane przez powoda wobec innych, zawarte w okazanym na konferencji notatniku. Powód został poniżony, ujawnione zostały jego osobiste zapiski, naruszona prywatność. Podane przez pozwanego informacje zmierzały do przypisania powodowi związków z jakimś układem oraz sugerowały, że powód przyjmował do pracy osoby po znajomości. Nie znalazły one potwierdzenia w prowadzonym postępowaniu przygotowawczym, które zostało umorzone. Również i z tego powodu trudno więc dopatrzyć się w tych wypowiedziach celu w postaci ochrony uzasadnionego interesu społecznego wyłączającego bezprawność.
--- STRONA 7 ---
Zgodnie z art. 24 k.c. ten czyje dobro zostało naruszone może żądać aby osoba która dopuściła się naruszenia dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia skutków. Skoro bowiem wskutek bezprawnego działania pozwanego naruszone zostało dobre imię powoda, to przeprosiny winny mu zrekompensować ujemne przeżycia związane z dokonanym naruszeniem. Zobowiązując pozwanego do umieszczenia przeprosin tylko w jednym tytule prasowym Sąd kierował się tym, że sankcje związane z naruszeniem dóbr osobistych muszą być adekwatne do stanu majątkowego pozwanego. Koszty publikacji przeprosin są majątkowym elementem wyroku i pomimo braku zgłaszania przez pozwanego w tym zakresie zastrzeżeń Sąd wziął je z urzędu pod uwagę. Sąd zobowiązał pozwanego aby przeprosiny zamieścił tylko w jednym tytule prasowym -„(...)" i uchylił wyrok zaoczny w części dotyczącej przeprosin w innych tytułach - (...) i (...). Zmienił także treść przeprosin jakich żądał powód w pozwie i w tym zakresie uchylił wyrok zaoczny z dnia 16 września 2009r. Z treści wyeliminowano stwierdzenie, iż informacje podane przez pozwanego były nieprawdziwe. Podane przez pozwanego informacje były obiektywnie prawdziwe; czytał prywatne zapiski, które w notatniku powoda rzeczywiście były. Pozwany formułował jednak sądy, których nie można kwalifikować w kategorii prawdy lub fałszu. Dotyczyły one charakteru notatnika, który wg pozwanego miał stanowić alibi powoda i ochronę przed wymiarem sprawiedliwości, sugerował działanie powoda w „układzie". W pozostałym zakresie Sąd utrzymał w mocy wyrok zaoczny. Na podstawie art. 448 k.c. zasądził na rzecz powoda kwotę 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Naruszenie dóbr osobistych powoda przez wypowiedzi pozwanego było zawinione. Pozwany zdawał sobie sprawę z tego, że czytane przez niego z prywatnego notatnika zapiski dotyczące innych osób doprowadzą do poniżenia osoby powoda w oczach opinii społecznej. Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia Sąd kierował się rozmiarem ujemnych następstw w sferze psychicznej powoda i jego rodziny. Naruszone zostały dobra osobiste powoda będącego osobą znaną i szanowaną w środowisku. Słowa pozwanego spowodowały szereg publikacji i nieprzychylnych komentarzy pod adresem powoda, który w tym czasie był pozbawiony wolności i nie miał możliwości wypowiedzenia się w swojej obronie. Powyższy wyrok zaskarżył w pkt 1 i 3 apelacją pozwany, który zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, przepisów prawa procesowego, błąd w ustaleniach faktycznych i domaga się zmiany wyroku przez oddalenie powództwa oraz zasadzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania w tym kosztów postępowania odwoławczego ewentualnie jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja pozwanego zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie rozważań jej zasadności należy podkreślić, że w przedmiocie zakresu działania Sądu w procesie o ochronę dóbr osobistych jest ocena przytoczonych okoliczności faktycznych oraz rozstrzygnięcie w granicach żądań pozwu. Sąd nie jest uprawniony do wychodzenia poza jego granice. Odnosząc tę uwagę do żądania powoda, to powód domagał się przeproszenia „... za użycie podczas konferencji prasowej w Prokuraturze Apelacyjnej w K. w dniu 23 maja 2005r, słów, które zawierały informacje naruszające dobre imię i cześć Pana M. K., a dotyczące domniemanych nieprawidłowości podczas przyjęć kandydatów do służby i pracy w Policji”. W tak określonym żądaniu nie mieszczą się słowa, które wypowiedziane zostały w związku z celem dla którego powód notatnik, ujawniony na konferencji prasowej, prowadził.
--- STRONA 8 ---
Bezsporne w części dotyczącej przyjęć do pracy w (...) Policji pozwany ujawnił, że notatnik zawiera nazwiska 300 kandydatów, którzy byli protegowani przez osoby ze świata polityki, prokuratury, a nawet duchowieństwa. Zacytował w odniesieniu do 2 kandydatów osobistą ocenę ich przydatności sporządzoną przez powoda oraz zawarł własny komentarz w odniesieniu do kandydata na policjanta, ... „zwłaszcza w sekcji związanej ze ściganiem mafii paliwowej ...”, o którym powód w notatniku napisał, ... „uwaga kombinator, płaskostopie drugiego stopnia, stan po złamaniu obojczyka, początki astmy, nie może chodzić w butach”. Zadeklarował pozwany, że prokuratura sprawdzi, czy osoby z notesu zostały zatrudnione. Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że informacje o zapiskach z notatnika powoda były prawdziwe. Ustalenie to oraz ustalenia w przedmiocie przebiegu konferencji prasowej w dniu 23 maja 2005r. i treści słów, które zostały użyte w związku z ujawnieniem notatnika Sąd Apelacyjny podziela jako prawidłowe i w tym zakresie przyjmuje za swe własne. Pewne odmienności sformułowań, które pojawiły się w mediach nie pozwalają na zdyskredytowanie ustaleń Sądu Okręgowego co do sensu wypowiedzi pozwanego, oczywiście w części w jakiej wypowiadał się powód, nie zaś w tym zakresie w jakim dotyczy to innego prokuratora wypowiadającego się na temat sprawy dotyczącej mafii paliwowej. Prawidłowo także Sąd Okręgowy ustalił, że pozwany zastrzegł, iż z uwagi na krótki okres czasu od zabezpieczenia notatnika do konferencji nie było możliwości weryfikacji zapisów sporządzonych w notatniku. Nie znajduje natomiast Sąd Apelacyjny podstaw do przypisania notatnikowi, nawet jeśli służył prywatnemu celowi powoda, charakteru dowodu zawierającego informacje o charakterze prywatnym. Informacje te bowiem pozyskiwał i gromadził powód podczas służby w Policji, na użytek tej służby i własny. Nie miały one charakteru intymnego. Z pewnością spis kandydatów i osób protegowanych z punktu widzenia organów ścigania był materiałem wymagającym podjęcia czynności procesowych, w celu wyjaśnienia czy pozostają te zapisy w sprzeczności z obowiązującym porządkiem prawnym. Skoro Sąd Okręgowy przyjął, że informacje przekazane na konferencji były prawdziwe, zorganizowanie konferencji nie naruszało prawa, a mimo to działanie pozwanego nosiło cechy bezprawności, wypada w tym miejscu przywołać okoliczności ustalone przez Sąd wskazujące na bezprawność w odniesieniu, jak wskazano na wstępie, do treści żądania pozwu. Sąd Okręgowy upatruje bezprawności w tym, że nie było powodu by notatnik przynosić na konferencję i cytować jego fragmenty, brak obowiązku do udzielenia obszernych informacji na temat notatnika o którym dziennikarze dowiedzieli się w sposób nielegalny, a działanie pozwanego nie byłoby bezprawne, gdyby ograniczył się wyłącznie do poinformowania o istnieniu takiego dowodu bez wchodzenia w szczegóły. Reasumując informacje te były przekazane ponad rzeczową potrzebę. W ocenie Sądu Apelacyjnego notatki powoda dotykały społecznie ważkiego problemu i nie można się zgodzić z Sądem Okręgowym, że jego ujawnienie naruszyło prywatność powoda, która zasługuje na ochronę prawną. Przeciwnie były to dane pozyskane w związku ze służbą i wymagające podjęcia czynności śledczych. W tych warunkach samo pokazanie notatnika na konferencji, ogólne określenie czego dotyczą notatki, a nawet zacytowanie osobistej oceny powoda co do dwóch anonimowych kandydatów, pozwala na wniosek, że nie przekroczono zakresu wyważonej i rzeczywistej potrzeby zapoznania opinii publicznej z dowodem ujawnionym w toku przeszukania mieszkania powoda. Fakt, że spośród 4 tematów poruszonych na konferencji prasowej, w tym m. in. postępów w śledztwie dotyczącym „mafii paliwowej”, ujawnienie zachowań protekcyjnych w związku z naborem kadry do policji wywołały takie jak przedstawiono
--- STRONA 9 ---
w ustaleniach faktycznych zainteresowanie mediów, jest także miernikiem ważkości tego tematu z punktu widzenia interesu społecznego. W świetle ustalenia, że zwołanie konferencji i udzielenie informacji mediom leżało w kompetencji pozwanego, udzielone informacje były prawdziwe i przekazane w zakresie nie przekraczającym rzeczową potrzebę poinformowania opinii publicznej, a nadto pozostawały w zgodzie z interesem społecznym, brak jest podstawy do przypisania pozwanemu bezprawności działania. Podniesione zaś przez Sąd Okręgowy okoliczności, które miałyby bezprawność uzasadniać w istocie nie zawierają przekonujących argumentów, odwołują się do nadmiernie subiektywnych ocen powinności Prokuratora Apelacyjnego. Niewątpliwym jest, że informacja będąca przedmiotem analizy w niniejszym postępowaniu godziła w dobre imię i cześć powoda, bowiem fakt, że powód w naborze kandydatów do służby akceptował protekcyjne zachowanie zainteresowanych, jest praktyką społecznie potępianą. Ujawnienie zapisków jednakże, nie nosiło znamion bezprawności i tę okoliczność pozwany w toku procesu wykazał. Biorąc pod uwagę całokształt okoliczności, w ocenie Sądu Apelacyjnego, brak jest podstaw faktycznych i prawnych do udzielenia w ustaleniach Sądu Apelacyjnego i po części uznanych za prawidłowe Sądu Okręgowego ochrony prawnej dóbr osobistych powoda. Z tych względów ba mocy art. 386 § 1 kpc orzeczono jak w sentencji. Rozstrzygnięcie o kosztach uzasadnia art. 98 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 135/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Kato#art. 231 § 2 k.k.#art. 23 k.c.#art. 24 k.c.#art. 448 k.c.#art. 386 § 1 kpc#art. 98 kpc#art. 108 § 1 kpc.