§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Wyrok I ACa 1137/02 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 kwietnia 2003 r. Sąd Apelacyjny w Kat

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 1137/02 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 kwietnia 2003 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Zofia Kołaczyk (spr.) Sędziowie : SSA Urszula Bożałkińska SSO del. Tomasz Pidzik Protokolant : Agnieszka Kołek po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2003 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa(...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w B. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w K. i (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w K. o zapłatę na skutek apelacji pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 15 maja 2002 r. sygn. akt. XIII GC 217/02 1) z m i e n i a zaskarżony wyrok w punktach 1 i 3 o tyle, że: - zasądzoną w punkcie 1 kwotę 50.227,41zł obniża do kwoty 39.670,- (trzydzieści dziewięć tysięcy sześćset siedemdziesiąt) złotych, a w pozostałej części oddala powództwo, --- STRONA 2 --- - w punkcie 3 kwotę 7.872,10zł obniża do kwoty 5.719,25 (pięć tysięcy siedemset dziewiętnaście i 25/100) złotych, 2) o d d a l a apelację w pozostałej części, 2) zasadza od pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. na rzecz powódki kwotę 546,- (pięćset czterdzieści sześć) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. sygn. I ACa- 1137/02 UZASADNIENIE Strona powodowa – (...) Spółka z o.o. w B. wnosiła o zasądzenie od pozwanej – (...) Spółki z o.o. w K. 53.784,93 zł wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu tytułem odszkodowania wyrównującego szkodę powstałą z winy pozwanej w przewożonym przez nią ładunku powoda. Pozwana wnosiła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu zarzucając brak stosunku umownego łączącego strony oraz, że należący do niej ciągnik z naczepą którym przewożony był dźwig powoda został wynajęty wraz z kierowcą Spółce z o.o. (...), która dokonywała przewozu. Ponadto zarzuciła brak przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej w art. 415 kc, oraz zawyżenie wysokości szkody. Na wniosek strony powodowej sąd wezwał do udziału w sprawie w charakterze pozwanej (...) spółkę z o.o. która podniosła zarzut przedawnienia roszczenia w świetle art. 77 Prawa przewozowego. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od pozwanej – (...) spółki z o.o. na rzecz powoda kwotę 50.227,41zł z ustawowymi odsetkami od 17.II.2001r. oraz 7.827,10 zł tytułem kosztów procesu, a w pozostałym zakresie oddalił powództwo. Rozstrzygnięcie to zostało oparte na następujących ustaleniach i wnioskach: Strona powodowa zleciła pozwanej (...) spółce z o.o. w K. przewóz żurawia wieżowego L. 35 k z G. do B.. Z kolei pozwana zleciła przewóz tego ładunku firmie (...) spółce z o.o. w K. w oparciu o zlecenie przewozowe z 14.IX.2000r. W dniu 18.IX.2000 r. w trakcie przewozu doszło do uszkodzenia przewożonego żurawia w postaci zerwania wodzaka, prowadnic wysięgnika oraz pokrzywieniu obydwu części wysięgnika na łączeniu. Do uszkodzenia doszło w trakcie przejeżdżania w Z. pod wiaduktem kolejowym. Na wiadukcie oraz z prawej strony jezdni znajdowały się znaki drogowe o zakazie przejazdu pojazdów o wysokości skrajnie przekraczającej 3,80m. Wysokość zaś przedmiotowego pojazdu – naczepy niskopodwoziowej Goldhoger (0,95m) i wysokość żurawia (3,60m) wynosiła łącznie 4,55m. Na okoliczność szkody sporządzono protokół z 18.IX.2000r. i uszkodzony żuraw został przewieziony do firmy (...) SA w K. celem oględzin i określenia kosztów naprawy. W dniu 11.X.2000 r. firma ta przedstawiła wstępną kalkulacje kosztów naprawy na kwotę 36.957,75 netto którą to powódka przesłała 12.X.2000r. pozwanej spółce z o.o. – (...). Za wykonaną naprawę zostały wystawione dwie faktury VAT (...)r. z 4.I.2001r. na kwotę 26.782,36zł za naprawę żurawia i (...) z 15.XI.2000r. za zakup nowego wodzaka do żurawia na kwotę 23.445,05zł. Należności te strona powodowa uregulowała. Pismem z 2.II.2001r. wezwała pozwaną (...) do naprawienia szkody szacując ją wraz ze stratami spowodowanymi postojem na kwotę 85.428,56zł. --- STRONA 3 --- W tych okolicznościach sąd uznał, że stronę powodową z pozwaną (...) łączyła umowa przewozu z tym, że wynikające z niej roszczenie za wyrządzoną w trakcie przewozu szkodę przedawniło się na podstawie art. 77 ustawy z dnia 15.XI.1984r. Prawo przewozowe (Dz.U. nr 53 poz.272 ze zm.) uwzględniając datę wykonania umowy – 18.IX.2000 i datę dopozwania – 2.X.2001r., dlatego też powództwo co do tej pozwanej zostało oddalone. W ocenie Sądu zachodzą zaś podstawy do odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej ad 1 (...) Spółki z o.o. na podstawie art. 415 kc i 430 kc. która dokonywała przewozu jako przewoźnik w oparciu o umowę z pozwaną ad 2. Kierowca pozwanej dopuścił się rażącego naruszenia przepisów ruchu drogowego oraz rażącego niedbalstwa, nie przestrzegając znaków zakazu przejazdu pod wiaduktem pojazdów o określonej wysokości. To kierowca wybrał taką trasę przewozu znając wysokość przewożonego ładunku. Przy wykonywaniu czynności nie dochował należytej staranności i za jego działania ponosi odpowiedzialność pozwana ad 1 na zasadzie art. 430 kpc. Wysokość szkody wynikającej z poniesionych kosztów naprawy i zakupy nowej części dźwigu w świetle materiału sprawy nie może być skutecznie podważona. Aktualnie nie można już sprawdzić jaki był faktyczny zakres uszkodzeń i związanych z tym kosztów. Pozwana brała udział w oględzinach uszkodzonego żurawia, a zatem na niej jako przewoźniku spoczywał obowiązek takiego jego sporządzenia aby zakres uszkodzeń nie budził wątpliwości. Ponadto wiedziała kto dokonuje naprawy, miała jej kalkulacje wstępną i jej nie weryfikowała. Natomiast to jaki faktycznie dźwig był uszkodzony i naprawiony wynika z dokumentacji fotograficznej akt szkodowych postępowania prowadzonego przez ubezpieczyciela pozwanej jak i kalkulacji naprawy i protokołu szkody. W apelacji pozwana spółka z o.o. (...) wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania na obie instancje, zarzucając wadliwość podstawy faktycznej wyroku będącej następstwem naruszenia przepisów prawa a to art. 233 § 1 i 328 § 2 kpc. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja co do zasady nie może odnieść rezultatu, gdyż w okolicznościach faktycznych sprawy wypływających z przeprowadzonego postępowania dowodowego stanowisko Sądu I instancji zasługuje na podzielenie. Przepis art. 328 § 2 kpc określa treść uzasadnienia wyroku która powinna zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia oraz wskazanie jego podstawy prawnej. O uchybieniu temu przepisowi można mówić wtedy gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera tych elementów pozwalających na kontrolę orzeczenia, weryfikacje stanowiska sądu, zaś skarżący winien wykazać dla skuteczności stawianego w tym zakresie zarzutu, że nie ma z tej przyczyny możliwości jednoznacznej rekonstrukcji podstaw rozstrzygnięcia sprawy. Tymczasem pozwana stawiając zarzut naruszenia art. 328 § 2 kpc nie konkretyzuje go nie wskazuje w czym naruszenie to się przejawia, na czym polega i jaki jest jego wpływ na treść rozstrzygnięcia sądu. W tym zakresie apelacja jest ogólnikowa. Odnosząc się jednak do tego ogólnie postawionego zarzutu stwierdzić należy, że aczkolwiek uzasadnienie zaskarżonego wyroku wskazuje zarówno podstawę faktyczną jaki prawną rozstrzygnięcia, to w części ustalającej fakty nie zawiera wskazania dowodów na których Sąd się oparł, uchybienie to nie ma jednak wpływu na wynik sprawy. To na jakim materiale dowodowym oparł się Sąd Okręgowy nie budzi wątpliwości nawet dla apelującego. Zatem fakt tego uchybienia formalnego nie może być traktowany jako mający wpływ na wynik sprawy, gdyż sam sposób uzasadnienia wyroku nie ma wpływu na uprzednie rozstrzygnięcia Sądu. Jako takie może być ocenione naruszenie przepisu art. 328 § 2 kpc tylko w sytuacjach wyjątkowych, w których braki w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej (por. wyrok SN z 21.XII.2000r. IV CKN 216/00 – LEX 52526, z 702 2001 V CKN 606/00 – LEX 53116), co w tym przypadku nie zachodzi. --- STRONA 4 --- Przechodząc do oceny ustaleń faktycznych mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy podnieść należy, że ich podstawę winien stanowić materiał dowodowy zebrany w sprawie, który podlega swobodnej ocenie sądu orzekającego w granicach zakreślonych treścią art. 233 § 1 kpc. Przepis ten bowiem kreuje zasadę swobodnej oceny dowodów, która nie oznacza oceny dowolnej. Jej granice wyznaczają czynniki, faktyczny, logiczny, ustawowy i ideologiczny. Pierwszy ogólnie rzecz ujmując oznacza zgodność z treścią przeprowadzonego dowodu, drugi poprawność rozumowania – wyprowadzenia z materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych, trzeci, że ocena dowodów musi odpowiadać warunkom określonym przez prawo procesowe, opierać się na dowodach przeprowadzonych prawidłowo z zachowaniem wymagań dotyczących źródeł dowodzenia oraz bezstronności i winna być dokonana po wszechstronnym rozważeniu zebranego materiału dowodowego, zaś czwarty oznacza, że granice oceny dowodów warunkuje też poziom świadomości prawnej sędziego, dominujące poglądy na stosowanie prawa (por. uzasadn. uchwały /7/ SN z 23.III CZP 59/98 – OSNC 1999/78/124, wydany z 17.06.1999 I CKN 51/98 – OSNC 2000/2/27, wyrok z 10.IV.2000 V CKN 17/00 – OSNC 2000/10/18). Zwalczenie swobodnej oceny dowodów nie może polegać li tylko na przedstawieniu własnej korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, ustaleń stanu faktycznego opartej na jego własnej ocenie lecz konieczne jest przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi wykazywanie, że wskazane w art. 233 § 1 kpc kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy. Zasadność zarzutu apelacji zasadzającego się na obrazie art. 233 § 1 kpc nie może się przeto sprowadzać wyłącznie do polemiki z dowodami którymi dysponował Sąd, a których mocy dowodowej nie podważono. Te zaś prowadzą do jednoznacznych ustaleń, że wysokość wiaduktu dopuszczała do przejazdu pojazdy nie wyższe niż 3,80m, co potwierdził kierowca w postępowaniu likwidacyjnym. Zgodnie z dyspozycją art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 20.VI.1997r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. Nr 98 p.602 ze zm.) kierowca obowiązany był się bezwzględnie stosować do obowiązujących na trasie przejazdu znaków drogowych w tym do uwidocznionego na wiadukcie nad jezdnią znaku zakazu B-16 oznaczającego zakaz ruchu pojazdów, którego wysokość łącznie z ładunkiem jest większa od wysokości podanej na znaku. Fakt, że dokonywał wcześniej przejazdów pod tym wiaduktem bez uszkodzenia ładunku jak i feralnego dnia przejechał pod wiaduktem z tym, że zahaczając końcówką żurawia o wiadukt w niczym nie zwalnia go z odpowiedzialności, zwłaszcza że nawet w apelacji kwestionując ustalenia Sądu Okręgowego w tym przedmiocie pozwana nie była w stanie podać jaką według niej wysokość miała naczepa wraz z ładunkiem, a ponadto, że zakaz wjazdu pojazdom ponad daną wysokość nie jest tożsamy z samą wysokością wiaduktu. Nie bez znaczenia jest fakt, że dowody znajdujące się w aktach szkody dostępne pozwanej były gromadzone przy jej udziale polegającym na składaniu oświadczeń, dołączeniu dokumentów, jak i były dołączone do niniejszej sprawy, pozwana wskazała je podając numer sprawy ubezpieczyciela. Już w zgłoszeniu szkody podawano że do szkody doszło przez „zahaczenie wyciągnikiem żurawia o wiadukt, co nie mogłoby nastąpić gdyby pojazd wraz z ładunkiem był niższej wysokości aniżeli objęta zakazem przejazdu. Znamienne jest też, co wynika z zeznań kierowcy słuchanego w charakterze świadka, że nie potrafił on podać wysokości kierowanego pojazdu wraz z ładunkiem, nie sprawdzał jej przed wyjazdem na trasę, co niewątpliwie jest uchybieniem podstawowych aktów staranności przewożącego przesyłki o większych gabarytach z uwagi na trasy przejazdu na których zlokalizowane są mosty, wiadukty, tunele itp. Trasę zaś przejazdu wybiera sam przewoźnik i winna być ona dostosowana do wielkości ładunku, co zresztą przyznał kierowca – świadek M. K. zeznając „ja wybieram taką trasę, jaką uznaję za najwygodniejszą”. Znając trasę z G. do B., wiedząc że na jednej z dróg którymi mógł się odbywać przejazd znajduje się wiadukt przed wypuszczeniem w tę wykazaną trasę przejazdu winien się upewnić jaka jest skrajnia wysokości pojazdu wraz z przewożonym ładunkiem, czy gwarantowany jest bezpieczny przejazd pod wiaduktem, a co nie nastąpiło. Jest to niewątpliwie zaniedbanie, świadczące o niedołożeniu należytej staranności. Okoliczność, zaś, że wcześniej przejeżdżał bezkolizyjnie, nie przewidywał takich skutków nie uchyla odpowiedzialności, gdyż to nie zwalniało go z zachowania wymaganej staranności co do upewnienia się o wielkości przewożonego ładunku i wybrania trasy stosownej do wielkości pojazdu wraz z ładunkiem, co pozwoliłoby uniknąć zaistniałych skutków. --- STRONA 5 --- Wszelkie te okoliczności kierowca mógł i powinien był przewidywać. Z dokumentów konstrukcyjnych żurawia wynika, że jego wysokość po złożeniu, przygotowaniu do przewozu wynosi 3,60m, ale nawet przy przyjęciu wysokości około 3,20m podawanej przez kontrahenta skarżącej i wysokości naczepy niskopodwoziowej wskazywanej przez skarżącą ubezpieczycielowi na 0,95m wynika, że ładunek nie powinien być przewożony pod tym wiaduktem gdzie doszło do szkody. W postępowaniu dowodowym zgodnie z regułą art. 6 kc pozwana nie wykazała innej przyczyny uszkodzenia ładunku aniżeli wynikające z dokumentów i zeznań – zawadzenie przewożonego żurawia o wiadukt, jak też, że poprzez czynności przygotowawcze do przewozu zmniejszono jego wysokość w stosunku do wynikającej z dokumentacji konstrukcyjnej. Bez znaczenia dla poczynionych ustaleń jest też fakt, że kierowca nie został ukarany przez policje w sytuacji, gdy tej nie zawiadomiono o przedmiotowym zdarzeniu, nie była na miejscu zdarzenia, co wynika z oświadczenia prezesa pozwanej spółki (...) złożonego ubezpieczycielowi (k.10 akt szkodowych), a zatem sprawa ta pozostawała poza zasięgiem informacji organów ścigania. W konsekwencji przyjąć należało, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc nie mógł odnieść zamierzonego skutku. Wbrew stanowisku apelacji prawidłowo Sąd I instancji zakwalifikował stosunek prawny łączący skarżącą z pozwaną ad. 2 (...) spółkę z o.o. Odmienne stanowisko skarżącej jakoby był to tylko wynajem pojazdu wraz z kierowcą dla zrealizowania przewozu jest odosobnione nie znajduje odzwierciedlenia w materiale dowodowym sprawy. Niesporne jest w sprawie, że strona powodowa zleciła pozwanej ad 2 przewóz żurawia wieżowego L. 35K z G. do B. i strony te łączyła umowa przewozu. Faktycznie przewóz ten realizowany był środkiem transportu pozwanej ad 1 – (...) spółki z o.o. kierowanym przez jej pracownika. Nie odbywało się to jednak w oparciu o twierdzony przez skarżącą wynajem pojazdu wraz z kierowcą lecz przez umowę przewozu zawartą pomiędzy pozwanymi a to (...) spółkę z o.o. ze spółką z o.o. (...) jako przewoźnikiem działającym na zasadzie podwykonastwa w stosunku do umowy przewozu zawartej przez pierwszego przewoźnika (pozwany ad 2) z klientem – stroną powodową. Zgodnie bowiem z treścią art. 5 ustawy Prawo przewozowe z 15.XI.1984r. tekst jednolity Dz.U. z 2000 nr 50 p.601 ze zm.) świadczenie przewozowe nie musi być wykonywane osobiście przez przewoźnika, który zawarł umowę z klientem ( podobne regulacje zawiera kodeks cywilny co do przewozu rzeczy w art. 789 § 1 kc.). Przewoźnik może powierzyć wykonanie przewozu innym przewoźnikom na całej przestrzeni przewozu lub części, bez potrzeby uzyskania zgody wysyłającego. W takim przypadku przewoźnik zawiera we własnym imieniu i na własny rachunek umowę przewozu z innym przewoźnikiem w celu wykonania łączącej go umowy z klientem. W okolicznościach o jakich mowa w/w przepisie zostają zawiązane dwa lub więcej – w zależności od liczby podwykonawców stosunki prawne. Pierwszy to umowa prawna zawarta przez przewoźnika z klientem, a druga bądź dalsze przez przewoźnika z innym przewoźnikiem. W tej drugiej umowie ( o podwykonastwo) przewoźnik, który związał się umową z klientem tzw. „przewoźnik główny” staje klientem wobec przewoźnika – podwykonawcy. „Przewoźnik główny” zawiera umowę z podwykonawcą z dalszym przewoźnikiem ( zastępczym) we własnym imieniu i na własny rachunek. Przewoźnik podwykonawca nie wstępuje w stosunek umowny przewozu ani z wysyłającym ani odbiorcą, jeżeli są to różne osoby. Jest on zobowiązany kontraktowo jedynie wobec swojego klienta – zlecającego mu przewóz „przewoźnika głównego”. O takim charakterze stosunku łączącego pozwanych ad 1 i ad 2 świadczy jednoznacznie zlecenie przewozowe nr (...) z 14.09.2000 na przewóz przedmiotowego ładunku w oparciu o które odbywał się transport żurawia wieżowego. Jego treść wyklucza możliwość przyjęcia, że chodziło tutaj jedynie o wynajem środka transportu wraz z kierowcą. Ponadto stanowisko skarżącej zakwestionowała w toku procesu pozwana d 2 – kierująca do pozwanej ad 1 przedmiotowe zlecenie zatytułowane jako „zlecenie przewozowe”, stwierdzając, że celem wykonania umowy zawartej z powódką z uwagi na brak możliwości osobistego wykonania przewozu, zawarła umowę przewozu z innym przewoźnikiem tj. (...) spółką z o.o. (k.46 i 60 odwrót). Wersje prezentowane obecnie przez skarżącą w tym przedmiocie należy uznać jako li tylko element jej obrony, przedstawiony na użytek procesu w oderwaniu od faktycznych ustaleń. Wskazuje na to również i zachowanie pozwanej po zaistnieniu szkody a w szczególności jej zgłoszenie przez pozwaną do likwidacji własnemu ubezpieczycielowi z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przewoźnika (k.2) a także --- STRONA 6 --- informacja znajdująca się w aktach szkodowych (k.35) gdzie pozwana ad 1 przyznaje iż to ona przewoziła żuraw na zlecenie (...) K.. Ubezpieczenie z którego pozwana chciała pokryć wyrządzoną szkodę, jak wynika z dołączonej przez nią polisy i ogólnych warunków ubezpieczenia obejmowało odpowiedzialność cywilną ubezpieczającego – pozwanej ad 1 jako przewoźnika wynikająca z zawartych umów przewozu. Powyższe świadczy wyraźnie o tym, że nie było żadnych wątpliwości co do tego w jakim charakterze skarżąca występowała w stosunkach z pozwaną ad 2 i ona realizowała przewóz w oparciu o łączącą ich umowę. Nie zmienia tego odwoływanie się skarżącej co do sposobu ustalenia należności za wykonaną usługę transportową a to według stawki godzinowej. Była to bowiem należność za wykonany przewóz , tzw. przewoźne, którego wysokość zależy od różnorakich czynności, przykładowo masy i rodzaju przewoźnego towaru, środka transportu, odległości przewozu. Sam zaś sposób ustalenia wysokości wynagrodzenia czy też podstaw do jego ustalenia podlega w tym przypadku swobodnej woli stron w granicach zakreślonych treścią art. 353 1 kc. Przewożony przez skarżącą ładunek który doznał uszkodzenia w trakcie transportu stanowił własność strony powodowej jako poszkodowanej której z pozwaną ad 1 –skarżącą nie łączył stosunek zobowiązaniowy w zakresie realizowanego przez nią przewozu, a zatem powódce względem skarżącej przysługuje – jak trafnie przyjął Sąd Okręgowy – roszczenia w ramach reżimu odpowiedzialności deliktowej. W literaturze przedmiotu podkreśla się że w przypadku tzw. szkód transportowych wyrządzonych przez przewoźnika osobom „z zewnątrz”, pozostającym poza stosunkiem umownym przewozu przewoźnik odpowiada ex delicto. Do tej kategorii zalicza się też poszkodowanego właściciela rzeczy, który wprawdzie zawarł umowę przewozu, ale z innym przewoźnikiem który wyrządził szkodę. W sytuacji kiedy wybrany przez właściciela przewoźnik, powierzy wykonanie przewozu innemu przewoźnikowi i ten ostatni w trakcie przewozu wyrządzi szkodę jego bezpośrednia odpowiedzialność wobec poszkodowanego opiera się tylko na podstawie deliktowej jeżeli istnieją przesłanki do przyjęcia, że czyn faktycznego wykonawcy stanowi czyn niedozwolony. Właściciel rzeczy może zatem wystąpić wprost przeciwko ostatniemu przewoźnikowi (podwykonawcy) z którym nie łączy go stosunek obligacyjny i który wyrządził szkodę, z roszczeniami deliktowymi. W takim przypadku za szkodę wyrządzoną przez innego przewoźnika ( podwykonawcę) przewoźnik główny będzie ponosił odpowiedzialność kontraktową wobec poszkodowanego, zaś w relacjach bezpośrednich poszkodowany – sprawca szkody (inny przewoźnik) odpowiedzialność ta będzie się opierała na podstawie deliktowej (por. M. Sośniak Deliktowe i kontraktowe roszczenia w prawie przewozowym Prawa Prawnicze III Wydz. Uniwersytetu Śląskiego Katowice 1972 s.79 –95, Z.Żabiński Odpowiedzialność przewoźnika jako wyraz charakteru prawnego umowy przewozu towarów Kraków 1961 s.118 i następ., wyrok SN z 27.XI.1985r II CR 399/85 nie publ.). W okolicznościach faktycznych sprawy wypływających z zebranego materiału dowodowego prawidłowo Sąd Okręgowy przyjął, że zaistniały przesłanki odpowiedzialności deliktowej skarżącej, której zachowanie nosi znamiona czynu niedozwolonego podlegającego dyspozycji nie tylko art. 430 kpc ale 435. Niewątpliwym jest, że do szkody doszło bezpośrednio z winy kierowcy – pracownika pozwanej ad 1 prowadzącego pojazd mechaniczny – ciągnik z naczepą niskopodwoziową należący do skarżącej którym przewożony był ładunek stanowiący własność powoda, a do szkody doszło w związku z ruchem tego pojazdu – w czasie przejazdu pod wiaduktem, wskutek tzw. przekroczenia górnej skrajni, zahaczenia przewożonym żurawiem wieżowym o wiadukt. Kierowca nie dochował należytej staranności wybierając trasę przejazdu, nie dostosowywując jej do wielkości pojazdu którym się poruszał z uwzględnieniem przewożonego ładunku, jak również nie zachował szczególnej ostrożności wjeżdżając pod wiadukt z oznaczeniem wysokości, którą pojazd wraz z ładunkiem przekraczał, co doprowadziło do uszkodzenia przewożonego ładunku. Odpowiedzialność za kierowcę jako pracownika skarżącej – ten fakt jest bezsporny – który wyrządził szkodę w trakcie wykonywania obowiązków pracowniczych ponosi z mocy art. 120 kp niezależnie od rodzaju podstawy odpowiedzialności wyłącznie skarżąca jako pracodawca. Ponadto nie można tu pomijać samoistnej podstawy odpowiedzialności pozwanej deliktowej która może być oparta nie tylko na przywołanym przez sąd przepisie art. 430 k ale i art. 435 § 1 kc który to przepis za cudzy czyn odnosi się do szkody wyrządzonej komukolwiek tak na osobie jak i mieniu. --- STRONA 7 --- Pozwana ad 1 prowadzi przedsiębiorstwo transportowe posługujące się w swej działalności mechanicznymi środkami komunikacji, zasadniczą jej działalnością jest transport co odzwierciedla nawet sama firma. Utrwalone jest zaś tak w doktrynie jak i orzecznictwie stanowisko, że takie przedsiębiorstwo odpowiada za szkody wyrządzone osobom trzecim w związku z ruchem środków komunikacji (transportu) na zasadzie ryzyka, w oparciu o art. 435 kc choćby były one zainteresowane w zawarciu i realizacji umowy o przewóz rzeczy zawartej między tym przedsiębiorstwem a innymi podmiotami ( tak SN w wyroku z dnia 27.XI.1995 II CR 399/85 – nie publ. wyrok SN z 19.IX.1967 I PR 288/67 OSPiKA 1968/9/201 z glosą A.Rembielińskiego tamże). Brak jest zaś, w każdym razie nie zostało to wykazane, istnienie którejkolwiek z okoliczności egzoneracyjnych o których mowa w art. 435 kc wyłączających odpowiedzialność skarżącej z przytoczonej wyżej podstawy prawnej. Przechodząc do oceny apelacji w zakresie odnoszącym się do wysokości szkody to po pierwsze wbrew stanowisku skarżącej nie ma wątpliwości co było przedmiotem szkody a następnie naprawy dokonywanej przez firmę (...) SA w K. jak i to, że faktury obrazujące koszt naprawy dotyczą kosztów usunięcia przedmiotowej szkody. Oceny nie można dokonywać fragmentarycznie i bazować tylko na tym, że nie określono numeru fabrycznego dźwigu w protokole szkody, którego zresztą obowiązek prawidłowego sporządzenia zgodnie z treścią art. 74 prawa przewozowego spoczywał na pozwanej jako przewoźniku, lecz należy brać pod uwagę całość materiału z logicznym powiązaniem poszczególnych dowodów. Niewątpliwym jest zaś, że przedmiot przewozu stanowił żuraw wieżowy typ L. 35 K i ten doznał uszkodzenia w trakcie transportu wykonywanego przez pozwaną ad 1 – 18.09.2000 opisanych w protokole szkody z tej daty podpisanym przez kierowcę – pracownika skarżącej. Z protokołu tego wynika również, gdzie żuraw został przewieziony do naprawy a to do firmy (...) SA w K. która faktycznie jej dokonała i z tej firmy pochodzi faktura określająca poniesione przez stronę powodową koszty naprawy w/w żurawia. Zauważyć należy, że to co było przedmiotem naprawy w uszkodzonym żurawiu specyfikowała kalkulacja szczegółowa z 2.XI.2000r., która dotyczyła naprawy wysięgnika żurawia, a ten doznał uszkodzenia w czasie przewozu realizowanego przez skarżącą, co obrazuje protokół szkody. Również i druga z faktur dotycząca zakupu wózka wodzaka do żurawia L. 35 K dotyczy części uszkodzonej wyszczególnionej w protokole szkody gdzie stwierdzono, że jego zdeformowanie i uszkodzenie kwalifikuje złomowanie. Brak jest zatem podstaw do kwestionowania w ogólności wiarygodności przedłożonych przez stronę powodową dokumentów obrazujących szkodę, co czyni skarżąca z powołaniem się na fakt, że w tym samym czasie powódka w naprawie posiadała dwa dźwigi. Dane w nich zawarte co do rodzaju naprawionych uszkodzeń wykazują, jak wyżej stwierdzono, powiązanie z protokołem szkody wyszczególniającym ogólnie rodzaj uszkodzeń, a nadto powódka wyjaśniła, że drugi z naprawionych dźwigów to był dźwig innego typu, nie stanowiący jej własności, a co nie zostało zakwestionowane przed Sądem I instancji. Ustawodawca nie definiuje pojęcia szkody, jednak za utrwalony tak w doktrynie jak i orzecznictwie należy uznać pogląd zgodnie z którym szkodą w rozumieniu art. 361 § 2 kc jest różnica między stanem majątkowym poszkodowanego jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę a stanem tego majątku jaki istniałby gdyby nie wystąpiło to zdarzenie. W odniesieniu do szkody w rzeczy polegającej na jej uszkodzeniu z reguły będzie to różnica pomiędzy wartością rzeczy w chwili zdarzenia wywołującego szkodę a jej wartością po wypadku. W praktyce polega to przy odszkodowaniu pieniężnym na zapłaceniu kwoty koniecznej do przywrócenia rzeczy do stanu poprzedniego, odpowiadającej kosztom usunięcia wyżej wskazanej różnicy w wartości majątku poszkodowanego, a to kosztom przywrócenia rzeczy jej wartości sprzed zdarzenia wywołującego szkodę (odtworzenia jej wartości) a co za tym idzie koniecznym kosztem jej naprawy. Zakres szkody został określony ogólnie w protokole szkody z udziałem przedstawiciela skarżącej. Zakres zaś naprawy został określony w kalkulacji szczegółowej z 2.XI.2000r. i odpowiada on zakresowi uszkodzeń opisanych w protokole. Koszty poniesione przez powódkę dotyczą naprawy uszkodzonego wysięgnika jak i kosztów zakupu wodzaka który został całkowicie zniszczony co jednoznacznie potwierdza treść protokołu. Koszty te są następstwem zdarzenia za które odpowiedzialność ponosi skarżąca stanowią one realną szkodę jaką powódka poniosła. Zarówno ofertę wstępną kosztów naprawy żurawia jak i kalkulację szczególną pozwana otrzymała przed procesem i w tym zakresie nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń, co do ich zawyżenia, bądź też niecelowości zbędności ekonomicznie naprawy z uwagi na wartość dźwigu w dacie powstania szkody jak i co do firmy dokonującej naprawy, a zatem zarzut bezkrytycznej akceptacji ze strony powódki kosztorysów naprawy nie --- STRONA 8 --- może odnieść rezultatu. Pozwana składając w toku procesu zarzut w tym przedmiocie swych twierdzeń nie wykazała, aby koszt naprawy znacznie przekraczał wartość żurawia z daty szkody, nie wnioskowała w tym przedmiocie żadnych dowodów a na niej zgodnie z treścią art. 6 i 232 kpc ciąży ciężar wykazania twierdzeń z których chce wywieźć skutki prawne. Sam zaś fakt, że żuraw został zakupiony jako używany nie oznacza, że koszt przedmiotowej naprawy przekroczył jego wartość i jako taki był nieuzasadniony ekonomicznie. Błędnie skarżąca interpretuje zeznania świadka J. L. co do części użytych do naprawy żurawia. Z zeznań tych nie wynika jakoby miano użyć części używanych (co według apelującego ma podważać zasadność rozliczenia nowego wodzaka) wręcz przeciwnie świadek potwierdził zapisy protokołu szkody, że uszkodzony wodzak (pogięty) nie nadawał się do użytku, podlegał zezłomowaniu, zaś tego rodzaju części z uwagi na „słaby rynek, niewielu sprzedających, sprowadza się z zagranicy, za pośrednictwem specjalizującej się w obrocie tymi środkami firmy (...) SA i tak też było w tym przypadku odnośnie wózka wodzaka stanowiącego część uszkodzonego żurawia. Nie znajduje również uzasadnienia w materiale dowodowym sprawy zarzut przyczynienia się strony powodowej do szkody. Szkoda ta była bowiem wynikiem nie nieprawidłowego załadunku lecz wyboru trasy przejazdu, niedostosowania jej do wielkości przewożonego ładunku. Drogę przejazdu jako element techniczny i organizacyjny procesu transportowego wybiera przewoźnik i tak też było w tym przypadku co, jednoznacznie wynika z zeznań świadka M. K.. Rzeczą profesjonalnego przewoźnika jest upewnienie się przed przystąpieniem do przewozu czy określony ładunek może być przedmiotem przewozu czy nie wymagane jest zezwolenie, i na jakich warunkach oraz wybór właściwej trasy przewozu zwłaszcza gdy tak jak w tym przypadku nie było wątpliwości co miało stanowić przedmiot przewozu. W przypadku pojazdów nienormatywnych o których mowa w pkt 10 i 1 art. 61 ustawy Prawo o ruchu drogowym powoływanej wyżej i rozporządzeniu Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków i trybu wydawania zezwoleń na przejazdy pojazdów nienormatywnych z dnia 19.III.1998r. (Dz.U. 98.40.232 ze zm.) przejazd może odbywać się tylko za zezwoleniem, a to wydaje się dla pojazdu na wniosek przedsiębiorcy dokonującego przejazdu takim pojazdem ( § 2 ust. 1, 4 i § 4 w/w rozporządzenia) a co za tym idzie obowiązki w tym zakresie obciążały nie stronę powodową a pozwaną jako „przedsiębiorcę dokonującego przejazdu” w rozumieniu w/w przepisów. Ją zatem obciążają wszystkie wynikające z uchybień obowiązującym przepisom konsekwencje. Przed przyjęciem ładunku do przewozu a najpóźniej po załadowaniu to przewoźnik winien sprawdzić jaka jest faktycznie wysokość pojazdu wraz z ładunkiem, czy mieści się on w dopuszczalnych normach, zaś w razie ich przekroczenia odmówić przewozu. Niedopełnienie tych czynności, przyjęcie przesyłki bez zastrzeżeń sprawia, że ryzyko z tym związane w całości obciąża pozwaną. Apelacja odnosząca się do wysokości szkody jest uzasadniona częściowo aczkolwiek z innych przyczyn aniżeli w niej wskazane. Zasądzona kwota obejmuje poniesione przez stronę powodową koszty naprawy tj. cenę części zamiennych i usług wraz z podatkiem VAT. Nie budzi wątpliwości, że podatek ten jest elementem cenotwórczym, a co za tym idzie miernikiem określenia wysokości szkody jest tak określona cena. Nie oznacza to jednak, że obowiązek odszkodowawczy w każdym przypadku będzie obejmował tak ustaloną szkodę. Odszkodowanie bowiem nie może prowadzić do wzbogacenia się poszkodowanego. W sytuacji zaś gdy poszkodowany jest podatnikiem podatku VAT – tak jak w tym przypadku – i może na podstawie art. 19 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym obniżyć należny od niego podatek o kwotę podatku naliczonego przy nabyciu rzeczy lub usług mających zastąpić rzecz zniszczoną to należne odszkodowanie bez względu na to czy skorzystał z tej możliwości dopełniając ustawowych warunków nie obejmuje podatku VAT mieszczącego się w cenie nabytej rzeczy lub usług w takim zakresie w jakim mógł obniżyć należny od niego podatek VAT (por. uchwała SN z 22.IV.1997r. III CZP 14/97 – OSNC 1997/8/103, z dn. 15.XI.2001r. III CZP 68/01 – OSNC 2002/6/74). Ponadto zasadnym było też kwestionowanie obciążenia pozwanej pełnymi kosztami malowania całego żurawia, które przez firmę wykonującą naprawę zostały określone jako odrębne pozycje obok kosztów naprawy uszkodzonego żurawia. Koszty te winna ponieść pozwana li tylko w zakresie ciążącego na niej obowiązku odszkodowawczego stosownie do zakresu uszkodzeń, jak trafnie podniosła to przed Sądem I instancji a to w wysokości 1563,30zł. Z tych wszystkich przyczyn w zakresie w jakim apelacja była uzasadniona Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w sposób opisany w sentencji na podstawie art. 386 § 1 kpc zaś dalej idącą apelację jako nieuzasadnioną oddalił --- STRONA 9 --- na podstawie art. 385 kpc. O kosztach procesu orzeczono stosownie do wyroku sporu na podstawie art. 100 kpc stosunkowo je rozdzielając.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 1137/02 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 kwietnia 2003 r. Sąd Apelacyjny w Kat#art. 415 kc#art. 77 Prawa#art. 77 ustawy#art. 430 kpc.#art. 328 § 2 kpc#art. 233 § 1 kpc.#art. 233 § 1 kpc#art. 5 ust. 1 ustawy#art. 6 kc#art. 5 ustawy#art. 789 § 1 kc.#art. 430 kpc#art. 120 kp#art. 435 § 1 kc#art. 435 kc#art. 74 prawa#art. 361 § 2 kc#art. 61 ustawy#art. 19 ust. 1 ustawy#art. 386 § 1 kpc#art. 385 kpc.#art. 100 kpc