§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zadośćuczynienie

Wyrok I ACa 112/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 maja 2015 r. Sąd Apelacyjny w Katowica

zadośćuczynienie

Teza / krótkie omówienie

zadośćuczynienie

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I ACa 112/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 maja 2015 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Roman Sugier (spr.) Sędziowie : SA Zofia Kawińska-Szwed SO del. Aneta Pieczyrak-Pisulińska Protokolant : Magdalena Bezak po rozpoznaniu w dniu 13 maja 2015 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa P. W. przeciwko P. D. (1) o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 10 grudnia 2014 r., sygn. akt I C 119/14 1) zmienia punkt 1. zaskarżonego wyroku w ten sposób, że: zobowiązuje pozwanego P. D. (1) do zamieszczenia na portalu (...), przez okres jednego tygodnia, na stronie głównej tego portalu, oświadczenia w postaci ogłoszenia ramkowego, co najmniej 900x200 pikseli (tzw. bilbordu) o następującej treści: „Ja niżej podpisany ks. P. D. (2) przepraszam Pana P. W. za to, że w wywiadzie dla (...) udzielonym w dniu 14 lutego 2013 r. naruszyłem jego dobre imię poprzez wypowiedzi mogące świadczyć o tym, że P. W. działał na szkodę biura pielgrzymkowego A. oraz Wydawnictwa i Studia (...). ks. P. D. (2)”, a w pozostałej części powództwo oddala; 2) oddala obie apelacje w pozostałym zakresie; --- STRONA 2 --- 3) znosi między stronami koszty postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 112/15 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 10 grudnia 2014r. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej zobowiązał pozwanego P. D. (3) do zamieszczenia na portalu (...) na czas jednego tygodnia oświadczenia o treści „Ja niżej podpisany ks. P. D. (2) przepraszam Pana P. W. za to, że w wywiadzie dla (...) udzielonym w dniu 14 lutego 2013r. naruszyłem jego dobre imię poprzez wypowiedzi mogące świadczyć o tym, że P. W. działał na szkodę biura pielgrzymkowego A. oraz Wydawnictwa i Studia (...) oraz, że był osobą nieuczciwą”. W pozostałej części Sąd oddalił powództwo P. W., zniósł między stronami koszty postępowania oraz nakazał pobrać od pozwanego P. D. (3) na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej kwotę 150 złotych tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych. Wyrok Sądu Okręgowego oparty został na następujących ustaleniach faktycznych. W tygodniku N. w dniu 4 lutego 2013 r. ukazał się artykuł pod tytułem „Tajemnice domu (...)”, dotyczący pozwanego, w którym m.in. znalazło się sformułowanie „P. W., który złożył zawiadomienie o nadużyciach w muzeum, wydawnictwie i biurze podróży, nazywa szantażystą”. Artykuł nie miał formy wywiadu, nie był przez pozwanego autoryzowany, wcześniej dziennikarz nie przeprowadził z pozwanym rozmowy w celu weryfikacji zawartych w artykule informacji. Artykuł zawierał informacje dotyczące działalności pozwanego jako Dyrektora (...) Dom Rodzinny (...) J. P. II – w W. i prezesa Wydawnictwa i Studia (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B.. Działalność pozwanego została poddana krytyce, wskazywano na nieuczciwość jego działań. Na stronie internetowej (...) została umieszczona rozmowa autora artykułu w N. W. C. z pozwanym. W. C. wskazał, że jest to rozmowa przeprowadzona z pozwanym przed ukazaniem się artykułu. Zacytowano w niej słowa pozwanego: „(…) ja do tej pory nie odnosiłem się do zarzutów, bo doskonale wiadomo, że z powodu pana P. W. zostałem usunięty z tego, i on się mści o to, że w jednej firmie został zwolniony czy w drugiej, sprawy się toczą, trzeba je spokojnie powyjaśniać, trzeba zobaczyć to, że on do prokuratury złożył doniesienie, nie ma żadnych… Nie, proszę pana, nie można w ten sposób rozmawiać!(…) Jak na podstawie takiego gościa, który powiedział i na to są świadkowie, że zemści się za to, że został zwolniony z tej pracy, i który mówi, że spodziewał się, że będzie mógł czerpać korzyści z tego, że jestem dyrektorem muzeum w W., i też na to są świadkowie, i to mu się nie udało, i teraz gościu po prostu ten sposób reaguje (…).” Powód wezwał pozwanego do wystosowania przeprosin w związku z treścią artykułu w N.. Pozwany oświadczył, że artykułu nie autoryzował, ani nie był jego inicjatorem. Pozwany udzielił wywiadu, który ukazał się na portalu (...) w dniu 8 lutego 2013 r., w wywiadzie na pytanie dziennikarza: „czy ksiądz zwolnił z pracy tego człowieka, który złożył donos do prokuratury? Jeśli tak to za co?” odpowiedział: „Dosyć długo współpracowałem z tym człowiekiem. Przy Tryptyku Rzymskim, przy Bracie P.. Pod koniec 2011 r. zaczęliśmy orientować się w nieprawidłowościach w naszej spółce, groziło to nawet jej upadkiem. Rozstaliśmy się z nim, nie chcieliśmy go już dopuszczać do spraw finansowych. Mam zamiar pozwać go z powództwa cywilnego za pomówienia. On jest jedynym człowiekiem, który sprowokował napisanie tego artykułu w N.”. W wywiadzie nazwisko powoda pojawiło się tylko w kontekście wypowiedzi pozwanego, że przygotowuje pozew w związku z treścią artykułu w N., pozwany stwierdził, że „(…) podobno nie będzie to proste, bo pod koniec artykułu dziennikarz asekuracyjnie, że pan P. W. został zwolniony itd.”. Pozwany udzielił także wywiadu, który ukazał się na portalu (...) w dniu 14 lutego 2013 r., w którym stwierdził, że P. W. zna od kilku lat, „współpracował ze mną w A. M. – wydawnictwie, którego jestem prezesem. Wspólnie --- STRONA 3 --- tworzyliśmy filmy Tryptyk Rzymski i Brat P.. Miałem do niego pełne zaufanie, które pan W. wykorzystał. Pierwsze sygnały, że cos jest nie tak, pojawiły się dwa lata temu. Wówczas stopniowo odsuwaliśmy pana W. od spraw zwianych z Wydawnictwem. Dokonany w poprzednim roku audyt uzmysłowił nam, jaki błąd popełniliśmy nie kontrolując wcześniej jego posunięć”. Na pytanie „To on pisał te wszystkie donosy: do kurii, urzędu marszałkowskiego, do CBA? Jak ksiądz myśli dlaczego to zrobił?” pozwany odpowiedział: „Te wszystkie donosy pisał pan W.. Uważa on, że to ja przyczyniłem się do jego zwolnienia z biura pielgrzymkowego, a wcześniej z wydawnictwa. Co do wydawnictwa to ma 100% racji, gdyż była to moja decyzja. Natomiast, jeśli chodzi o biuro pielgrzymkowe, była to suwerenna decyzja właściciela, pana V. M., szczegółowych powodów jego decyzji nie znam, choć z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że po przeprowadzeniu wewnętrznych audytów działalność pana W. została uznana jako działanie na szkodę firmy, w której pracował”. Przeprowadzony wywiad był autoryzowany. Powód wezwał pozwanego do wystosowania przeprosin w związku z treścią wywiadu dla portalu (...). Wywiady udzielone przez pozwanego, które ukazały się na portalach (...) i (...) zostały przez pozwanego udzielone w reakcji na artykuł, który ukazał się w N. i związaną z tym reakcją mediów. Komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w B. P. R. zwrócił się do (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B., w związku z prowadzonym przeciwko powodowi postępowaniem egzekucyjnym z wniosku Banku (...) Spółki Akcyjnej z informacją o zajęciu wierzytelności przysługującej powodowi od (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B. oraz zobowiązał, aby należne świadczenie nie było przekazywane powodowi oraz aby spółka złożyła oświadczenie czy i w jakiej wysokości powodowi przysługuje zajęta wierzytelność, czy odmawia jej wydania i z jakiej przyczyny, czy inne osoby roszczą do niej prawa, czy prowadzone jest postępowanie o zajętą wierzytelność oraz czy do zajętej wierzytelności została skierowana egzekucja przez innych wierzycieli. W odpowiedzi na wezwanie pozwany działając jako prezes zarządu (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B. udzielił informacji w zakresie wierzytelności, podał również, że spółce przysługiwała także wierzytelność wynikająca z zawartej z powodem ugody, przy czym wierzytelność ta została przeniesiona na rzecz żony powoda. Z uwagi na to, że spółka ma podstawy przypuszczać, że w ten sposób doszło do pokrzywdzenia wierzycieli, w tym przypadku konkretnie B. (...) Spółki Akcyjnej, spółka zwróciła się do komornika o informację czy może dokonywać wpłat na konto żony powoda z tego tytułu. Powód w ramach prowadzonej działalności gospodarczej współpracował z (...) Dom Rodzinny (...) J. P. II w W., był także prokurentem Wydawnictwa i Studia (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B.. Współpraca z powodem została zakończona albowiem pozwany i J. G. utracili zaufanie do powoda w związku z podejmowanymi przez niego działaniami. Pozwany został odwołany z funkcji Dyrektora (...) Rodzinnego (...) J. P. II w W., jako powód odwołania wskazano utratę zaufania. Powód zrezygnował w marcu 2012 r. z funkcji prokurenta Wydawnictwa i Studia (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B.. Mając na względzie powyższe ustalenia, dokonane w oparciu o przeprowadzone dowody z dokumentów i dowody osobowe, Sąd pierwszej instancji uznał, że powództwo jest zasadne częściowo. W ocenie Sądu nie można uznać, że pozwany naruszył dobra osobiste powoda takie jak dobre imię i dobrą sławę poprzez wypowiedzi opublikowane w tygodniku N.. Artykuł, który ukazał się w tym tygodniu nie był bowiem wywiadem, ani nie był konsultowany z pozwanym, a jego wypowiedzi nie były autoryzowane. Wprawdzie przesłuchiwany w sprawie karnej autor artykułu stwierdził, że pozwany określił powoda mianem „szantażysta”, ale z zeznań tych nie wynika w jakim kontekście słowa te zostały użyte. Ponadto powód nie opierał swych roszczeń na treści tego artykułu. --- STRONA 4 --- Zdaniem Sądu dóbr osobistych powoda nie narusza też publikacja, jaka ukazała się na portalu (...). Nie można bowiem ustalić kiedy ta rozmowa się odbyła i czy miała taki przebieg jak to przedstawiają cytowane wypowiedzi. Wypowiedzi pozwanego nie były przez niego autoryzowane, ani nagrywane przez dziennikarza. Pozwany temu zaprzeczył. Przyznał jedynie, że przeprowadził rozmowę telefoniczną z dziennikarzem. Nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w piśmie podpisanym przez pozwanego, a skierowanym do komornika sądowego w związku z zajęciem wierzytelności powoda w stosunku do spółki (...), której prezesem jest pozwany. W piśmie tym zawarte jedynie przypuszczenie, że być może cesja wierzytelności dokonana przez powoda jest działaniem na szkodę jego wierzyciela, a nie stanowcze stwierdzenie, że tak było. Ponadto brak jest podstaw do uznania, że kwestionowane stwierdzenie zawarte w tym piśmie miało na celu obrażenie powoda czy zdyskredytowanie jego osoby. Pozwany nie naruszył dóbr osobistych powoda swą wypowiedzią dla portalu (...). To nie on użył słów, że powód został zwolniony z pracy. To słowa dziennikarza. Pozwany odpowiadał jedynie na pytanie. Z jego wypowiedzi nie wynika, że powód był odpowiedzialny za złą kondycję finansową spółki ani nawet nie podaje nazwiska powoda. Dla zorientowania się, że wypowiedź pozwanego dotyczy powoda niezbędna była znajomość wcześniejszej publikacji w N.. Sąd Okręgowy uznał, że publikacja w portalu (...) w części narusza dobra osobiste powoda. Naruszenia takiego nie stanowi wypowiedź pozwanego dotycząca pisania przez powoda donosów na niego, gdyż wypowiedź ta była zgodna z prawdą. Wypowiedź dotycząca wykorzystania zaufania, jakim powód był obdarzony wcześniej też nie jest bezprawną i stanowi dowolną ocenę nie naruszającą dóbr osobistych powoda ani nie dyskredytującą go. To samo dotyczy wypowiedzi o zwolnieniu powoda. Wprawdzie powód nie został zwolniony w potocznym rozumieniu, a jedynie zaprzestano dalej współpracy, jednakże samo stwierdzenie to, choć jest nieprawdziwe, nie poniża powoda ani nie przedstawia go w negatywnym świetle. W ocenie Sądu pierwszej instancji dobre imię powoda zostało naruszone w tej publikacji prasowej w części, w której pozwany stwierdził, że działania powoda doprowadziły do nieprawidłowości w zakresie działania wydawnictwa oraz, że działalność powoda była działalnością na szkodę biura pielgrzymkowego. Zdaniem Sądu Okręgowego treść wypowiedzi oraz kontekst w jakim miały one miejsce kreują obraz powoda jako osoby nieuczciwej. Było to działanie bezprawne, gdyż pozwany nie wykazał, aby wypowiedź była zgodna z prawdą. Sąd nie uznał za uzasadnione twierdzenia pozwanego jakoby wypowiedź tego rodzaju stanowiło działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego, tj. właściwego wizerunku (...) Rodzinnego J. P. II. Negatywne wypowiedzi wobec powoda nie miały bowiem wpływu na postrzeganie tej instytucji. Sąd Okręgowy uznał, że stosowną czynnością zmierzającą do odwrócenia skutków naruszenia dóbr osobistych, jakiego dopuścił się pozwany swą wypowiedzią dla portalu (...), będzie opublikowanie przez okres jednego tygodnia tekstu przeprosin o treści jak w sentencji wyroku. Dalej idące powództwo Sąd oddalił jako nieadekwatne do naruszenia dóbr osobistych dokonanego przez pozwanego lub nieuzasadnione. W ocenie Sądu brak jest też podstaw do uznania, że powód winien uzyskać od pozwanego zadośćuczynienie pieniężne za naruszenie jego dóbr osobistych. Sąd podkreślił, że kwestionowane przez powoda wypowiedzi pozwanego były reakcją na publikację w N., do powstania której przyczynił się powód, a w której negatywnie, a także częściowo krzywdząco przedstawiono działalność pozwanego. --- STRONA 5 --- Jako podstawę prawną orzeczenia Sąd Okręgowy wskazał przepisy art. 23 i 24 kc, art. 448 kc i art. 100 kpc w zakresie orzeczenia o kosztach procesu między stronami. O kosztach sądowych orzeczono na mocy art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Wyrok Sądu pierwszej instancji został zaskarżony apelacją przez powoda i pozwanego. Powód w apelacji zarzucił: • naruszenie prawa materialnego poprzez uznanie, iż pozwany nie ponosi osobistej odpowiedzialności za treści zawarte w piśmie z dnia 20 sierpnia 2013 roku, a treści tam zawarte nie naruszają dóbr osobistych powoda, • naruszenie prawa procesowego poprzez błędną ocenę zebranych dowodów w wyniku której Sąd pierwszej instancji nie dopatrzył się naruszenia dóbr osobistych powoda w wypowiedziach pozwanego pod adresem powoda w Tygodniku N., w wywiadzie dla portalu (...) oraz w pozostałej części wywiadu dla portalu (...), a tym samym nie nakazanie zamieszczenia żądanych przeprosin także na portalu (...), • naruszenie prawa poprzez nieokreślenie wielkości oświadczenia jakie pozwany ma zamieścić na portalu (...), wielkości czcionki jaką ma oświadczenie być zapisane oraz niedookreślenie na jakiej stronie (głównej czy innej) portal oświadczenie to ma się znaleźć, a także zakreślenie terminu publikacji oświadczenia na okres niespełniający wymogi naprawienia szkody oraz niezamieszczenie w oświadczeniu przeprosin za naruszenia dóbr osobistych powoda w wypowiedzi dla tygodnika N. w wywiadzie dla portalu (...)., • naruszenie prawa poprzez uznanie, iż publiczne naruszenie dóbr osobistych w części wywiadu dla portalu (...) nie wymagają zapłaty zadośćuczynienia w żadnej kwocie, • naruszenie prawa procesowego poprzez nieobciążenie pozwanego kosztami sądowymi uiszczonymi przez powoda w kwocie 230 zł. Powołując się na powyższe skarżący ten wnosił o: 1. o zmianę wyroku w zakresie pkt 1 poprzez zobowiązanie pozwanego do zamieszczenia oświadczenia na jego koszt na portalu (...) w sposób czytelny w postaci ogłoszenia ramkowego o powierzchni nie mniejszej niż 900 x 200 px (tzw. billbord) na okres 1 miesiąca na stronie głównej portalu o następującej treści i według następującego wzoru: Ja, niżej podpisany ks. P. D. (2) niniejszym przepraszam p. P. W., że w okresie od 4 do 14 luty 2013 roku wielokrotnie i bezprawnie dokonałem publicznego zniesławienia jego osoby za pośrednictwem następujących środków masowej komunikacji, a to: w tygodniku N., w wywiadzie dla portalu (...), oraz w wywiadzie dla portalu (...). Oświadczam, że zawarte w tych wywiadach moje stwierdzenia dotyczące p. P. W. takie jak informacje o zwolnieniu z pracy w biurze pielgrzymkowym A. oraz o zwolnieniu z pracy w Wydawnictwie i (...) były i są nieprawdziwe. Oświadczam, że zawarte w w/w wywiadach stawiane przeze mnie zarzuty dotyczące p. P. W. takie jak zarzut nieuczciwości, nadużycia zaufania, oczekiwania korzyści majątkowych, działania na szkodę biura pielgrzymkowego A. oraz Wydawnictwa i Studia (...) były i są nieprawdziwe. --- STRONA 6 --- Ponadto przepraszam p. P. W., że w piśmie do Komornika Sądowego P. R. z dnia 20 sierpnia 2013 roku dokonałem niepublicznego zniesławienia jego osoby fałszywie zarzucając mu działanie w celu pokrzywdzenia jego wierzycieli w tym Banku (...). Niniejszym wyrażam głębokie ubolewanie, że wyrządziłem Panu P. W. szkodę poprzez wielokrotne naruszenie jego dobrego imienia; 2. zobowiązanie pozwanego do opublikowania na jego koszt na portalu (...) treści oświadczenia zawartego w pkt 1 - w tym pogrubień w sposób czytelny w postaci ogłoszenia ramkowego o powierzchni nie mniejszej niż 40 cm 2 na okres 1 miesiąca; 3. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zadośćuczynienia w jednostkowej kwocie 1.000 zł - liczonych za każdy miesiąc od lutego 2013 do grudnia 2013 tj. - nie mniej jednak niż 12.000 zł - płatne w miesięcznych ratach po 1.000 zł każda; 4. o przyjęcie jako dowodu w sprawie odpisu protokołu z 12.12.2014 roku tj. przesłuchania świadka - autora wywiadu z pozwanym dla portalu (...) oraz kopii pełnomocnictwa udzielonego przez Wydawnictwo (...) na rzecz Kancelarii (...) w dniu 15.08.2012 roku; 5. o upoważnienie powoda do złożenia oświadczenia zastępczego za pozwanego w przypadku uchylenia się od niewykonania wyroku w zakreślonym terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku Sądu; 6. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu za obie instancje. Pozwany zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz w części dotyczącej orzeczenia o kosztach. Pozwany zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, w szczególności przez błędne przyjęcie, że pozwany w wywiadzie dla portalu (...) z dnia 14.02.2013 r. naruszył dobra osobiste powoda, a jego wypowiedzi mogą świadczyć o tym, że powód P. W. działał na szkodę biura pielgrzymkowego A. oraz Wydawnictwa i Studia (...) oraz, że był osobą nieuczciwą; 2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 24 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że wypowiedzi pozwanego naruszały dobra osobiste powoda i były bezprawne oraz zobowiązanie pozwanego do zamieszczenia oświadczenia, którego treść nie odpowiada hipotetycznemu naruszeniu dóbr osobistych powoda. Powołując się na powyższe skarżący ten wnosił o: zmianę wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego, za obie instancje. Obydwie strony wnosiły o oddalenie apelacji strony przeciwnej i o zasądzenie od przeciwnika na ich rzecz zwrotu kosztów procesu. --- STRONA 7 --- Sąd Apelacyjny w Katowicach zważył co następuje: Ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy nie są kwestionowane przez strony. Sąd Apelacyjny uznając je za prawidłowe traktuje jako swoje własne. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu pierwszej instancji jakoby zarzut pomówienia przez pozwanego powoda o to, że jest on szantażystą nie był podstawą dochodzonego roszczenia. Wprawdzie pierwotnie takie było stanowisko powoda, ale treść pisma pozwanego z dnia 6 listopada 2014r. wskazuje na to, że powód poszerzył podstawę faktyczną powództwa także o ten zarzut mimo, że nie towarzyszyła temu zmiana żądania pozwu. Zdaniem Sądu odwoławczego przed oceną zasadności wniesionych apelacji niezbędne jest przytoczenie dalszych okoliczności faktycznych, które także są bezsporne, a wydają się być istotne z punktu widzenia kontekstu sytuacyjnego w związku z którym doszło do wypowiedzi pozwanego uznawanych przez powoda za bezprawne. Pozwany przed powołaniem go na stanowisko dyrektora (...) Dom Rodzinny J. P. II prowadził wcześniej działalność duszpasterską w B. oraz zajmował się m.in. organizacją pielgrzymek. Był także prezesem zarządzanej dwuosobowo spółki (...) zajmującej się działalnością wydawniczą oraz zaangażowanej w realizację filmów o tematyce papieskiej. Ze spółką tą przez szereg lat współpracowała firma (...), w ramach której powód prowadził działalność gospodarczą. Po powołaniu pozwanego na stanowisko dyrektora wspomnianego (...) 6 maja 2010 roku powód został w spółce (...) prokurentem. W informacji dla zarządu tej spółki z dnia 29 sierpnia 2011r. powód informował, że kondycja finansowa spółki jest bardzo zła i należałoby zgłosić wniosek o jej upadłość. Powód sugerował pozyskanie przez spółkę dodatkowych dochodów i ściślejszej współpracy z (...). (...) zakupiło pewną ilość kalendarzy wydanych przez A. M.. Firma powoda w okresie od września do listopada 2010r. uzyskała kilka zleceń od (...) kierowanego przez pozwanego na łączną kwotę około 20.000 złotych. W późniejszym okresie powód zleceń takich już nie uzyskał. We wspomnianym sprawozdaniu dla zarządu A. M. powód podkreślił, że odkąd pozwany jest dyrektorem (...) zaniedbuje A. M., zysk z tego tytułu dla spółki jest zerowy oraz traktuje współpracę między (...), a A. M. na granicy przestępstwa, co dla powoda było nie do pojęcia. W części końcowej sprawozdania (k. 107 – 108) powód ze względu na dużą ilość obietnic, a małą ilość finansowych konkretów wyraził gotowość do rezygnacji z dalszej współpracy i wyjaśnienie spraw na drodze sądowej. Bezspornym też było, że w ramach współpracy między A. M., a firmą powoda spółka, której prezesem był pozwany zalegała I. z zapłatą kilkudziesięciu tysięcy złotych. W artykule prasowym opublikowanym w tygodniku N. w dniu 4 lutego 2013r. autor W. C. krytycznie przedstawił działalność pozwanego jako osoby zaangażowanej w działalność pielgrzymkową, wydawniczą oraz związaną z kierowaniem (...) Dom Rodzinny (...), którego remont w ciągu dwóch lat był finansowany kwotą około 25 milionów złotych ze środków publicznych. W artykule wskazano na złą sytuację finansową spółki (...) oraz zacytowano wypowiedzi powoda, że był on wraz z pozwanym cichym wspólnikiem słowackiej spółki (...), co umożliwiało zarobkowanie na pozyskaniu klientów uczestniczących w organizowanych przez firmę pielgrzymkach. Zdaniem powoda, ujawnionym w tej publikacji, pieniądze pozyskiwane w ten sposób „znikały” w niewyjaśnionych okolicznościach. --- STRONA 8 --- Bezspornym też jest, że powód złożył do kościelnych zwierzchników pozwanego oraz CBA doniesienie o nieprawidłowościach w zarządzaniu przez pozwanego kierowanymi przez niego jednostkami organizacyjnymi. Skutkiem tego były kontrole i postępowanie prokuratorskie. Prokuratura poinformowała powoda jako donoszącego o przestępstwie, że odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie wyrządzenia znacznej szkody majątkowej (...) Rodzinnego (...) (...). Rzecznik Dyscyplinarny Finansów Publicznych poinformował powoda, że pozwany jako dyrektor (...) naruszył dyscyplinę finansów publicznych, ale odstąpiono od wymierzenia kary. Władze Województwa (...) jako organ założycielski (...) w dniu 30 listopada 2012r. odwołały pozwanego z funkcji dyrektora ze względu na utratę zaufania wynikającą z podawania nieprawdziwych informacji dotyczących działalności (...), braku zabezpieczenia interesów (...), wątpliwości natury etycznej, co do działań pozwanego, wykorzystywanie wizerunku (...) do promocji innych niż (...) przedsięwzięć i promowanie instytucji pobocznych. Naprowadzone wyżej okoliczności faktyczne zostały uznane z bezsporne, gdyż są przyznane w pismach procesowych stron lub wynikają z dokumentów lub artykułów procesowych zawartych w aktach sprawy. 1. Odnośnie apelacji powoda. Zdaniem Sądu Apelacyjnego apelacja powoda jest zasadna jedynie w nieznacznej części. Odnosząc się do jej zarzutów w takiej kolejności, w jakiej zostały one podniesione w apelacji, należy stwierdzić, że bezzasadny jest zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez uznanie, iż treść pisma pozwanego z 20 sierpnia 2013r. nie narusza dóbr osobistych powoda. Powód dąży do przekonania Sądu odwoławczego, że pozwany w piśmie do komornika sądowego pomówił go o działanie na szkodę wierzyciela mimo, że nie było do tego żadnych podstaw. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że nie doszło do tego rodzaju bezprawnego zachowania pozwanego. Wprawdzie we wspomnianym piśmie pozwany zawarł sformułowanie kwestionowane prze skarżącego, ale istotny jest kontekst sytuacyjny, w jakim doszło do wypowiedzi. Wspomniane pismo jest odpowiedzią na pismo komornika zajmującego wierzytelności powoda w stosunku do spółki (...) w wysokości około 90.000 złotych na rzecz banku, którego dłużnikiem jest powód. Komornik wzywał do wyjaśnienia czy dłużnikowi przysługuje wierzytelność, czy inne osoby roszczą sobie prawa do tej wierzytelności, czy toczą się inne sprawy o tą wierzytelność lub czy skierowano do niej inną egzekucję. Pozwany nie stwierdził, że powód działa z pokrzywdzeniem wierzyciela, lecz wyraził pogląd, że są podstawy do uznania, że sytuacja taka ma miejsce, gdyż powód mimo, że pozostaje z żoną w rozdzielności majątkowej scedował wierzytelność na rzecz małżonki. W dalszej części pisma pozwany wzywa komornika do podania czy w tej sytuacji może przekazać należność żonie powoda i przekazuje komornikowi do wiadomości pismo w sprawie cesji. Tego rodzaju sformułowania wskazują na to, że pozwany obawiał się, ze względu na wskazane komornikowi okoliczności, czy dokonana przez powoda cesja nie jest czynnością dokonaną z pokrzywdzeniem wierzyciela i oczekiwał od komornika porady w tym zakresie. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie ma istotnego znaczenia, że komornik nie był zobowiązany ani upoważniony do udzielenia pozwanemu tego rodzaju porad. Treść całości pisma wskazuje jedynie na pewną nieporadność pozwanego jako osoby zarządzającej spółką i obawę aby przekazanie pieniędzy żonie powoda nie skutkowało niekorzystnymi konsekwencjami dla spółki. Brak podstaw do uznania, że przypuszczenie o działaniu na szkodę wierzyciela godziło w dobre imię powoda. Nie jest też zasadny zarzut błędnej oceny zebranych dowodów poprzez odmowę uznania, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w ramach wypowiedzi pozwanego dla tygodnika i portalu N.. --- STRONA 9 --- Powód uważa, że w tygodniku N. w formie papierowej pozwany pomówił go o to, że jest szantażystą mimo, że nie jest to zgodne z prawdą. Podkreślenia wymaga, że na początkowym etapie procesu powód nie kierował tego rodzaju zarzutu przeciwko pozwanemu nie mając pewności czy to pejoratywne określenie pochodzi od pozwanego czy od autora artykułu. W toku postępowania powód wypowiedź tą przypisał pozwanemu powołując się na treść protokołu sprawy karnej o zniesławienie, z udziałem stron, zawierającego zeznania na ten temat autora publikacji. Należy zwrócić jednak uwagę, że w artykule tym nie zacytowano pozwanego, a jego autor zeznając w sprawie karnej nie przyznał, że pozwany nazwał powoda szantażystą. Z zeznań W. C. wynika jedynie, że w czasie rozmowy padło słowo „szantażysta”. Trafnie Sąd Okręgowy uznał, że jest to wypowiedź tak ogólnikowa i nie odwołująca się do kontekstu użycia tego słowa, że nie sposób uznać, że dotyczy ona powoda. Precyzyjna wypowiedź na ten temat, zawarta jest wyłącznie w artykule prasowym, ale pochodzi ona od jego autora. Wprawdzie pozwany nie zaprzeczył, że w rozmowie z dziennikarzem użył takiego słowa, ale treść jego zeznań nie daje podstaw do uznania, że przyznał, iż autor artykułu wiernie zacytował jego wypowiedź. Wręcz odwrotnie pozwany w toku postępowania utrzymywał, że nie udzielał żadnego wywiadu ani nie autoryzował wypowiedzi przytoczonych w tygodniku N. czy portalu internetowym tego tygodnika. Zebrane dowody potwierdzają to stanowisko. Należy zauważyć, że z wypowiedzi pozwanego o jakich mowa w papierowej formie tygodnika oraz w jego wydaniu internetowym wynika, że pozwany nie chciał rozmawiać z dziennikarzem na ten temat, tłumaczył, że sprawy nie da się omówić w krótkiej telefonicznej rozmowie oraz przerwał rozmowę telefoniczną z dziennikarzem. Nie sposób więc krótkiej wymiany zdań między pozwanym, a autorem artykułu traktować jako wywiadu czy zgody na publikację bez autoryzacji. Ponadto należy zauważyć, że publikacja na portalu internetowym N. mimo, że mająca zawierać cytaty z wypowiedzi pozwanego przed przerwaniem przez niego połączenia telefonicznego nie zawiera żadnych treści, z których wynikałoby, że pozwany określił powoda mianem szantażysty. Wręcz odwrotnie, mowa w niej o tym, że pozwany zachowanie powoda (dotyczące donosów i wypowiedzi dla N.) określa jedynie jako reakcję na wzajemne relacje, jakie zaistniały między stronami. Stwierdzenie, że pozwany przypisał powodowi szantażowanie go pochodzi od dziennikarza, który nie posiada żadnych notatek ani nagrań potwierdzających ten stan rzeczy, a jako autor publikacji ponosi odpowiedzialność za opublikowanie sformułowań zawierających pejoratywną ocenę zachowania powoda. Wiarygodność zeznań tej osoby podważa ogólnikowość zeznań w sprawie karnej, brak udokumentowania wypowiedzi pozwanego oraz dążenie do uniknięcia ewentualnej własnej odpowiedzialności. Zarzut jakoby wypowiedź pozwanego dla portalu (...) naruszyła dobra osobiste powoda także nie jest zasadny. Z zawartej tam wypowiedzi pozwanego wynika jedynie, że osoby zarządzające wydawnictwem po zorientowaniu się w nieprawidłowościach grożących upadłością spółki nie chciały już w dalszym ciągu współpracować z powodem i dopuszczać go do spraw finansowych. Z materiału zawartego w aktach sprawy wynika, że powód, a ściślej prowadzona przez niego firma, a następnie on sam jako prokurent spółki (...) miał istotny wpływ na funkcjonowanie tej spółki. Bezspornym też jest, że spółka ta pod koniec współpracy stron była poważnie zadłużona w stopniu zagrażającym jej upadłością. Powód współpracował z tą spółką jako osoba świadcząca swe usługi na jej rzecz, a następnie jako prokurent. Współpraca zakończyła się kiedy okazało się, że spółka jest w złej kondycji finansowej, powód jest jej wierzycielem, a pozwany nie podtrzymuje jako dyrektor (...) działań zmierzających do poprawy sytuacji finansowej spółki (...). Fakt, iż powód sam zadeklarował w tej sytuacji rezygnację z funkcji prokurenta nie podważa wiarygodności zeznań pozwanego i świadka J. G., że narastający konflikt spowodował, że obie strony nie widziały już możliwości dalszej współpracy. --- STRONA 10 --- Dlatego trafnie Sąd Okręgowy uznał, że wypowiedź pozwanego dla portalu (...) nie była bezprawna, gdyż nie zawierała treści naruszających dobra osobiste powoda. To samo dotyczy wypowiedzi pozwanego dla portalu (...), w której pozwany stwierdził, że błędem było niekontrolowanie przed zaprzestaniem dalszej współpracy działań powoda na rzecz i w (...) spółki (...). W dalszej części wypowiedź na tym portalu pozwany stwierdza jedynie, że słuszne jest przekonanie powoda, że to pozwany przyczynił się do zwolnienia go z wydawnictwa. Skarżący nadmierną uwagę przywiązuje do sformułowania „zwolniony” podkreślając, że nie mógł być zwolniony, gdyż nie był w spółce zatrudniony, a z funkcji prokurenta zrezygnował z własnej inicjatywy. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że powód nie został „zwolniony”, lecz spółka (...) zarządzana m.in. przez pozwanego zaprzestała sporządzania dalszych aneksów do umowy o współpracy jaka istniała między tą spółką, a firmą należącą do powoda. Treść powołanej wyżej informacji z 29 sierpnia 2011 r. powoda, jako prokurenta spółki (...), dla zarządu tej spółki, pozwala na stwierdzenie, że przyczyną zaprzestania dalszej współpracy był zły wynik finansowy spółki oraz odmowa angażowania się pozwanego jako dyrektora (...) w sugerowane przez powoda przedsięwzięcia mające na celu poprawę kondycji finansowej spółki. Zaprzestanie współpracy było więc wynikiem decyzji pozwanego, a rezygnacja powoda z funkcji prokurenta jedynie jej następstwem. Prawdziwa jest więc wypowiedź pozwanego, że powód stopniowo był odsuwany od spraw wydawnictwa. Ta jej część, w której pozwany przypisuje sobie zwolnienie powoda z wydawnictwa nie jest ścisła, ale nie można jej traktować w kategoriach bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda ze względu na to, że zaprzestanie wykonywania funkcji prokurenta miało miejsce z inicjatywy powoda. Trafnie Sąd Okręgowy uznał, że bezprawna i naruszająca dobre imię powoda była ta część wypowiedzi pozwanego dla wymienionego portalu, w której pozwany stwierdził, iż zaprzestanie współpracy między słowackim biurem pielgrzymkowym, a powodem nastąpiło ze względu na działanie powoda na szkodę tej firmy. Podobnie pozwany ocenił działalność powoda w ramach współpracy ze spółką (...). Wynika to z całego kontekstu wypowiedzi. Pozwany powołał się na „wykorzystanie zaufania”, stwierdził, że powierzenie powodowi spraw spółki było „błędem”, a to wszystko w odniesieniu do złej kondycji finansowej spółki, o czym mowa w dalszej części wypowiedzi. Tego rodzaju wypowiedź niewątpliwe narusza dobre imię powoda, a pozwany nie przedstawił żadnych dowodów pozwalających na ustalenie, że opublikowane stwierdzenie polegało na prawdzie. Dlatego zasadne jest żądanie powoda dotyczące opublikowania na portalu (...) stosownych przeprosin. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji, że żądanie publikowania przeprosin w formie żądanej przez skarżącego przez jeden miesiąc byłaby nieadekwatne dla odwrócenia skutków dokonanego naruszenia dóbr powoda. Miało ono miejsce jedynie w jednej publikacji, a negatywne komentarze internautów, jakie się do niej odnosiły, na które powołuje się powód, dotyczyły postawy powoda jako autora donosów, a nie sposobu prowadzenia przez niego działalności gospodarczej. Ponadto opublikowanie przez tydzień, na głównej stronie portalu bilboardu z przeprosinami pozwoli czytelnikom portalu na zapoznanie się z treścią przeprosin. Żądanie upoważnienie do zastępczego opublikowania przeprosin nie mogło być uwzględnione, gdyż stanowi niedopuszczalne w postępowaniu apelacyjnym rozszerzenie żądania pozwu (art. 383 kpc). --- STRONA 11 --- Ponadto gdyby pozwany nie zastosował się do wyroku powód ze względu na zastępowalny charakter czynności, do której pozwany został zobowiązany, może w trybie art. 1049 § 1 kpc wystąpić do sądu egzekucyjnego o upoważnienie go do opublikowania przeprosin na koszt pozwanego. Nie może odnieść zamierzonego skutku żądanie zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego. Poczynione ustalenia nie dają podstaw do uznania, że wypowiedzi prasowe pozwanego były zemstą w stosunku do powoda za ujawnienie nieprawidłowości w działalności realizowanej przez pozwanego w zarządzanych przez niego jednostkach organizacyjnych. W istocie była to obrona przed zarzutami postawionymi przez powoda. Podkreślenia wymaga, że podstawowy z nich, polegający na wykorzystywaniu funkcji dyrektora (...), dla działań zmierzających do poprawy sytuacji finansowej spółki wydawniczej, to działanie zalecane przez skarżącego. Większość zarzutów podniesionych w pozwie nie została potwierdzona. Nie zostało wykazane, aby powód poniósł jakąś szkodę z tego tytułu, że pozwany pomówił go o działanie na szkodę spółki (...). Brak też jest podstaw do uznania, że zasądzenie zadośćuczynienia jest niezbędne w celu prewencyjnym przed dalszym naruszeniem dóbr powoda przez pozwanego. Dlatego apelację pozwanego uznano za zasadną jedynie w części wnioskującej o sprecyzowanie miejsca i formy przepisu na wspomnianym portalu internetowym. Pozwany do tej części żądania nie zgłosił żadnych zastrzeżeń. Sąd Apelacyjny ze względu na okoliczności sprawy żądanie w tym zakresie uznał za zasadne. 2. Odnośnie apelacji pozwanego. Apelacja pozwanego jest zasadna częściowo. Mimo, że na wstępie apelacji mowa jest o tym, że zaskarżony wyrok kwestionowany jest częściowo, to w istocie pozwany zaskarżył wyrok w całości. Świadczą o tym wnioski apelacji, w których pozwany wnosi o oddalenie powództwa w całości i o zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów procesu. Podniesiony przez skarżącego zarzut naruszenia przepisu art. 233 kpc i art. 24 kc jest zasadny w tej części, w której pozwany podał, że nie widzi podstaw do przeproszenia powoda za pomówienie go o nieuczciwość, gdyż jego wypowiedź dla portalu (...) nie zawiera takiego stwierdzenia. Sąd Apelacyjny podziela to stanowisko. W ocenie sądu odwoławczego wypowiedź pozwanego na wspomnianym portalu daje jedynie podstawy do uznania, że skarżący zarzucił powodowi działanie na szkodę spółki (...) i biura pielgrzymkowego. Była mowa o tym wyżej w części dotyczącej oceny zasadności apelacji powoda. Odnosząc się do wywodów zawartych w apelacji pozwanego należy stwierdzić, że naruszenie dóbr osobistych powoda w postaci jego dobrego imienia miało miejsce mimo, że działanie na szkodę spółki (...) pozwany przypisał powodowi posługując się eufemizmami i stosując niedopowiedzenia, a w przypadku zarzutu działania na szkodę biura pielgrzymkowego zastrzegł, że nie zna szczegółów. Mimo takiego zastrzeżenia przeciętny czytelnik portalu musiał odnieść wrażenie, że zarówno spółka jak i biuro pielgrzymkowe nie skorzystały lecz straciły na współpracy z powodem. Dowody zaoferowane przez pozwanego dla wykazania, że miał prawo do tego rodzaju wypowiedzi nie pozwalają na uznanie, że zła kondycja (...) spółki (...) była wynikiem działań lub zaniechań pozwanego. Na temat współpracy powoda z biurem pielgrzymkowym oraz jej wyników w ogóle brak dowodów. Dlatego tę część wypowiedzi pozwanego należało uznać za bezprawną jako zmierzającą do zdyskredytowania powoda, który zainicjował działania, które ostatecznie doprowadziły do odwołania skarżącego z funkcji dyrektora (...) w W.. W sprawach o ochronę dóbr osobistych powoda obciąża jedynie obowiązek wykazania, że naruszenie dóbr miało miejsce. Ciężar dowodu, iż naruszenie dóbr nie było bezprawne obciąża pozwanego. Dlatego powód nie musiał --- STRONA 12 --- podejmować inicjatywy dla wykazania, że jego współpraca z biurem pielgrzymkowym układała się prawidłowo i nie działał na szkodę tego biura jak to sugeruje apelacja pozwanego. Usunięcie skutków tego rodzaju bezprawnej wypowiedzi wymaga opublikowania przez pozwanego przeprosin na tym samym portalu, na którym je upubliczniono. Nie jest też zasadny zawarty w apelacji zarzut jakoby tekst przeprosin nie powinien zawierać stwierdzenia, że przepraszającym jest ksiądz. Wypowiedź, którą uznano za bezprawną pozwany udzielił jako ksiądz. Trafnie powód podkreślał w toku procesu, że względu na renomę jaką cieszą się w naszym społeczeństwie duchowni wypowiedź księdza uznawana jest za bardziej wiarygodną niż wypowiedzi osób świeckich. Skoro więc ksiądz dokonał bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda tekst przeprosin winien wskazywać na to, że przeprasza ksiądz. Trafnie natomiast skarżący zarzuca, że z kwestionowanej wypowiedzi nie wynika, aby miał pomówić powoda o nieuczciwość i zobowiązanie do przeproszenia za taki zarzut, winno być pominięte w treści przeprosin. Istnieje zasadnicza różnica między pojęciem „działania na szkodę”, a pojęciem „nieuczciwości”. To drugie ma znaczenie o wiele bardziej pejoratywne. Działanie na szkodę innej osoby lub podmiotu może być nieumyślne i wynikać, np. z braku kwalifikacji czy staranności w działaniu. Działanie nieuczciwe jest zamierzone. Z kwestionowanej przez powoda wypowiedzi pozwanego nie da się wyczytać, że pozwany posądził powoda o celowe działanie na szkodę spółki (...), biura pielgrzymkowego, czy w stosunku do pozwanego. Brak było więc podstaw do nakazywania pozwanemu przepraszania powoda za tego rodzaju zarzut. Dlatego Sąd Apelacyjny skorygował tekst przeprosin pomijając tą ich część, która dotyczyła zarzutu nieuczciwości. Ze względu na treść pozostałej części przepisu zaczynającej się od sformułowania „Ja niżej podpisany…” Sąd Apelacyjny uznał, że celowym będzie ich zakończenie imieniem i nazwiskiem pozwanego. Mając na względzie te okoliczności Sąd Apelacyjny uwzględniając częściowo apelacje obu stron na mocy art. 386 § 1 kpc zmienił treść nakazanych przeprosin i doprecyzował formę ogłoszenia zawierającego przeprosiny, a na mocy art. 385 kpc oddalił obie apelacje w pozostałym zakresie jako nieuzasadnione. Ze względu na wynik postępowania Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się okoliczności, które nakazywałyby zmianę orzeczenia o kosztach procesu w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Powództwo zostało uwzględnione jedynie częściowo, podobnie jak i obrona pozwanego. Z tych samych względów na mocy art. 100 kpc orzeczono o kosztach postępowania apelacyjnego.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach#I ACa 112/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 maja 2015 r. Sąd Apelacyjny w Katowica#art. 448 kc#art. 100 kpc#art. 113 ust. 1 ustawy#art. 233 k.p.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 383 kpc#art. 1049 § 1 kpc#art. 233 kpc#art. 24 kc#art. 386 § 1 kpc#art. 385 kpc