Teza / krótkie omówienie
oddzielenia części sanitarnej od części mieszkalnej celi stwierdzić trzeba, że sąd I instancji prawidłowo ustalił, że konstrukcja oddzielająca te części nie była zamontowana na całej wysokości celi. W konsekwencji apelac
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 104/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 lutego 2012 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Andrzej Struzik Sędziowie: SSA Anna Kowacz-Braun SSO Regina Kurek del. Protokolant: st.sekr.sądowy Barbara Piaszczyk po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 2012 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa A G przeciwko Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Zakładu Karnego w Nowym Sączu o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 17 listopada 2011 r. sygn. akt I C 661/10 1. oddala apelację; 2. odstępuje od obciążania powoda obowiązkiem zwrotu stronie pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego; 3. przyznaje od Skarbu Państwa-Sądu Okręgowego w Nowym Sączu na rzecz adwokata K L z Kancelarii Adwokackiej w Nowym Sączu, ulica …….. kwotę 3.499,86zł ( trzy tysiące czterysta dziewięćdziesiąt dziewięć złotych i osiemdziesiąt sześć groszy), w tym 621zł podatku od towarów i usług, tytułem nieuiszczonych kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. âśš _rß`\\\_ Ę Ă \__FM \ xęž Ű Z/ý M?
--- STRONA 2 ---
I ACa 104.12 Uzasadnienie: A G w pozwie skierowanym przeciwko Skarbowi Państwa – Dyrektorowi Zakładu Karnego w Nowym Sączu domagał się zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie 100.000 zł za naruszenie jego dóbr osobistych, a to godności i prawa do prywatności podczas odbywania przez niego kary pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w Nowym Sączu w okresie od 17 lipca do 16 grudnia 2009 r. W szczególności powód twierdził, że dobra te zostały naruszone poprzez warunki, w jakich był zmuszony odbywać karę pozbawienia wolności, a to: przeludnienia cel, brak odpowiedniego oddzielenia kącików sanitarnych w celach, nieodpowiednich spacerniaków, braku właściwej wentylacji w celach, nagrywania i cenzurowania rozmów telefonicznych, odmowy telefonu do adwokata lub rodziny i udzielania zgody na zbyt krótkie rozmowy, zimnej wody w celach, wilgoci i robactwa, ograniczenia kontaktu z rodziną, w szczególności nie wpisania na listę korespondencyjną R S, będącego jedyną osobą, która mogła przywieźć dzieci, zakazu korzystania z odzieży prywatnej oraz niewłaściwej diety. Strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa przecząc, aby doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda i twierdząc, że warunki odbywania przez powoda karty pozbawienia wolności odpowiadały krajowym standardom. Strona pozwana przyznała, że w pewnych okresach powód przebywał w celi nadmiernie zagęszczonej, jednakże wynikało to z przeludnienia w zakładzie karnym, o czym, z godnie z obowiązującymi przepisami, każdorazowo powiadamiano sędziego penitencjarnego, natomiast cele odpowiadają obowiązującym przepisom. Wyrokiem z dnia 17 listopada 2011 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej kwotę 3.600 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, nieuiszczonymi kosztami obciążył Skarb Państwa oraz przyznał od Skarbu Państwa stosowne wynagrodzenie na rzecz pełnomocnika powoda ustanowionego z urzędu. Uzasadniając swe orzeczenie sąd I instancji ustalił, że A G odbywał karę pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w Nowym Sączu w okresie od 17 lipca do 16 grudnia 2009 r. W tym czasie był osadzony w następujących celach mieszkalnych: - nr 20 o pow. 27,12 m 2 , gdzie przebywało łącznie w okresach: 17-21 lipca 7 osadzonych, 21- 27 lipca 6 osadzonych, 25-31 lipca 8 osadzonych, 31 lipca -20 sierpnia 9 osadzonych, 27-31
--- STRONA 3 ---
sierpnia 8 osadzonych, 31 sierpnia–5 września 10 osadzonych , 5-9 września 9 osadzonych, 9 września-5 października 10 osadzonych ; - nr 419 o pow. 33,74 m 2 , gdzie przebywało łącznie w okresach: 5-20 października 10 osadzonych, 20-22 października 9 osadzonych, 22 października -6 listopada 11 osadzonych; - nr 216 o pow. 27,20 m 2 , gdzie przebywało łącznie w okresie 6 listopada-4 grudnia 10 osadzonych ; - nr 7 o pow. 8,51 m 2 , gdzie przebywało łącznie w okresie 4-8 grudnia 2 osadzonych; - nr 316 o pow. 15,11 m 2 , gdzie przebywało łącznie w okresie 8-11 grudnia 5 osadzonych; Nr 308 o pow. 21,61 m 2 , gdzie przebywało łącznie w okresie 11-16 grudnia7 osadzonych. W dniu 16 grudnia powód został przetransportowany do Zakładu Karnego w Piotrkowie Trybunalskim. W związku z przekroczeniem liczby osadzonych w stosunku do liczby miejsc Dyrektor Zakładu Karnego przesyłał sędziemu penitencjarnemu, zgodnie z przepisem obowiązującego wówczas przepisu art. 248 k.k.w., powiadomienia o liczbie osadzonych, który, w stosunku do pojemności Zakładu Karnego, przy przyjęciu normy powierzchni 3 m 2 na 1 osadzonego, przedstawiał się następująco: - 31 lipca 2009 r. wynosił 121,78% (liczba osadzonych w celach przeludnionych -341); - 31 sierpnia 2009 r. wynosił 122,04% (liczba osadzonych w celach przeludnionych – 243); - 30 września 2009 r. wynosił 123,9% (liczba osadzonych w celach przeludnionych – 256); - 31 października 2009 r. wynosił 106,8% (liczba osadzonych w celach przeludnionych – 202); - 30 listopada 2009 r. wynosił 100,9% (liczba osadzonych w celach przeludnionych – 148). Cele mieszkalne w Zakładzie Karnym w Nowym Sączu wyposażone są w wentylację grawitacyjną, istnieje również możliwość wietrzenia cel przez otwieranie okien, w czym więźniowie nie są ograniczani. Kratki wentylacyjne są w większości cel, z tym że w niektórych ze względów bezpieczeństwa ich nie ma lub zostały zatkane w sposób uniemożliwiający nielegalne kontakty między więźniami z różnych poziomów budynku. Kontrola wentylacji przeprowadzana jest corocznie. Osadzeni mają całodobowy dostęp do kącików sanitarnych, które znajdują się w każdej celi i są od niej oddzielone osłoną konstrukcji stalowej oraz drzwiami z płyt wiórowych. Osłona nie sięga do sufitu, ale ma wysokość 220-230 cm. W kącikach sanitarnych znajdują się: muszla klozetowa, umywalka, szafka, oświetlenie i lustro. Na wyposażeniu każdej celi znajdują się: łóżka, szafki, taborety, stoły oraz własny sprzęt osadzonych, jak sprzęt RTV, grzałki, czajniki. Każda cela jest wyposażona w instalację umożliwiającą komunikowanie się z dyżurnym. Cele są ogrzewane
--- STRONA 4 ---
instalacją c.o. Oświetlenie na noc wygaszane jest przez dyżurnego, a pozostaje oświetlenie w kąciku sanitarnym. W celach znajdują się głośniki radiowęzła. Łóżka są jednopiętrowe. W Zakładzie Karnym jest urządzonych na wolnym powietrzu 6 placów spacerowych, z czego 4 o powierzchni po 45 m 2 a 2 o powierzchni po 47 m 2 oraz place rekreacyjne o powierzchni 540 m 2 . Zgodnie z obowiązującymi przepisami place są oddzielone materiałem trwałym, pełnym, uniemożliwiającym samouwolnienie oraz nawiązywanie nielegalnych kontaktów. Place wyposażone są w instalację prysznicową, z której osadzeni mogą korzystać aby się ochłodzić w gorące dni. Urządzone jest też boisko do siatkówki oraz kosz do koszykówki, jest też plac z urządzeniami do prostych ćwiczeń siłowych. Spacery osadzonych odbywają się zgodnie z grafikiem, przy czym każdy osadzony ma prawo do 60 minut spaceru dziennie. Spacery odbywają się w grupach 4-10 osadzonych, przy czym wielkość jest odpowiednia i zapewni możliwość swobodnego korzystania z ruchu. Rozmowy osadzonych z ogólnodostępnego aparatu telefonicznego znajdującego się na korytarzu są nagrywane. Powód występował do Dyrektora Zakładu Karnego o wpisanie na listę korespondencyjną, uprawniającą też do odwiedzania powoda, swego znajomego R S, ale prośba została załatwiona odmownie z adnotację, że R S był osobą karaną. A G podczas pobytu w Zakładzie Karnym w Nowym Sączu dwukrotnie telefonował do R S, rozmawiał gównie o sprawach prywatnych, nie uskarżał się na warunki w zakładzie, oprócz jedzenia. RS mógłby przyjechać do powoda, ale dzieci mógłby przywieźć tylko wtedy, gdyby rodzina złożyła się na paliwo. Powód wielokrotnie zwracał się o udzielenie prawa do dodatkowej rozmowy telefonicznej, ale niektóre z tych próśb te nie zostały uwzględnione. W szczególności odmówiono mu zgody na dodatkową rozmowę telefoniczną w dniu 9 listopada 2009 r. z babcią. W dniu 26 listopada 2009 powód uzyskał zgodę na dodatkowe rozmowy telefoniczne z adwokatem i z siostrą w Niemczech, ale na czas nie dłuższy od 5 minut. Natomiast w dniu 24 listopada 2009 r. przyznano mu prawo do dodatkowych 2 minut rozmowy. Prośba powoda o posiadanie prywatnej odzieży została oddalona z adnotacją o obserwacji postawy osadzonego. Podobnie oddalono kolejną prośbę w tej kwestii z adnotacją, że powodowi przysługuje podstawowy zespół uprawnień i znajduje się on w okresie obserwacji postawy. Czyniąc ustalenia faktyczne sąd I instancji oparł się na zeznaniach świadków, zarówno funkcjonariuszy Zakładu Karnego, jak też współosadzonych oraz R S. Sąd odmówił natomiast wiary zeznaniom powoda odnośnie jego twierdzeń, że nie miał gdzie jeść i załatwiać potrzeb fizjologicznych wskazując, że z zeznań współosadzonych wynika, że każdy z więźniów miał
--- STRONA 5 ---
miejsce w celi, na której wyposażeniu była odpowiednia liczbę taboretów, stolików i łóżek, a kąciki sanitarne były oddzielone. Sąd wskazał także na nieprawdziwość twierdzeń powoda, że przebywał w jednej celi z 12-16 osadzonymi, gdyż w jednej celi łącznie z powodem przebywało maksymalnie 11 osadzonych, a przeludnienie celi było minimalne. Sąd wskazał też, że urządzenie placów spacerowych wynikało ze względów bezpieczeństwa. Powód nie wykazał, aby nabawił się depresji lub bezpodstawnie był pozbawiony właściwej diety. Miał zapewniony kontakt z rodziną oraz z adwokatem, zaś dodatkowe rozmowy i prawo do własnej odzieży są nagrodami wynikającymi z regulaminu odbywania kary. W swych rozważaniach prawnych sąd I instancji wskazał, że dolegliwości związane z samym faktem izolacji i przebywaniem w zakładzie odpowiadającym standardom więziennictwa w danym kraju nie mogą być poczytane za naruszenie dóbr osobistych. Stąd dla przyjęcia, że doszło do naruszenia dóbr osobistych konieczne było wykazanie okoliczności, które wykraczają poza niedogodności izolacji więziennej i są nastawione na świadome poniżenie, upokorzenie i dotknięcie osadzonego więźnia. Powołując się na pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Praw Człowieka z dnia 15 lipca 2002 r. (Kałasznikow przeciwko Rosji nr 47095/99) sąd wskazał, że ocenie prawnej podlega nie tylko fakt przebywania więźniów w przeludnionych celach, ale skumulowany efekt warunków takich, jak złe warunki sanitarne, niehigieniczność, brak prywatności przy korzystaniu z urządzeń sanitarnych, zła wentylacja. Istotne znaczenie może mieć także pozbawienie możliwości spożywania posiłków przy stole, zmuszanie do przebywania w jednym pomieszczeniu z osobą załatwiającą swe potrzeby fizjologiczne, brak osobnego miejsca do spania. Sąd Okręgowy wskazał, że wprawdzie ustanowiona przez kodeks karny wykonawczy norma powierzchniowa 3 m 2 na jednego więźnia nie była okresowo zachowana, przy czym przeludnienie nie było znaczne, gdyż wynosiło 1-2 więźniów. Stosownie do obowiązujących w tym czasie przepisów przedkładane były sędziemu penitencjarnemu stosowne sprawozdania. Złe warunki pobytu powoda w zakładzie karnym, poza okresowym niezachowaniem normy powierzchniowej, nie zostały wykazane, zaś niektóre z zarzutów powoda nie są trafne, gdyż określone warunki, np. architektura placów spacerowych, czy też nagrywanie rozmów telefonicznych wynikały ze względów bezpieczeństwa. Kontakt powoda z rodziną nie był ograniczany, gdyż powód mógł korzystać z rozmów telefonicznych, a nie czyniono też żadnych przeszkód do odwiedzania powoda przez osoby najbliższe, w tym dzieci. W istocie brak tych odwiedzin wynikał z braku dostatecznych środków finansowych umożliwiających przyjazd rodziny z miejsca zamieszkania w B do Nowego Sącza. Nie sposób też przyjąć, aby odmowa powodowi dodatkowych uprawnień, mających charakter nagród,
--- STRONA 6 ---
stanowiła naruszenie jego dóbr osobistych. W konsekwencji jedynym faktem wskazującym na odbywanie przez powoda kary w warunkach odbiegających od standardów był jego pobyt w przeludnionej celi, jednak sytuacja ta odpowiadała obowiązującym do dnia 6 grudnia 2009 r. przepisom, a zatem nie nosiła cechy bezprawności. Wyrok powyższy został zaskarżony w całości przez powoda, który zarzucił naruszenia przepisów art. 248 § 1 k.k.w., art. 8 § 3 zd. 1 i 2 w zw. z art. 242 § 10 k.k.w. oraz art. 24 k.c., sprzeczność ustaleń faktycznych sądu I instancji z treścią zgromadzonych w sprawie dowodów w zakresie dotyczącym przyczyn odmowy wpisania R S na listę korespondencyjną oraz możliwości przywiezienia dzieci powoda do zakładu karnego, a także zapewnienia intymności poprzez sposób oddzielenia kącików sanitarnych. W konkluzji powód domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa w całości ewentualnie jego uchylenia i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu błędnych ustaleń faktycznych stwierdzić trzeba, że skarżący kwestionuje zasadność odmowy wpisania R S na listę korespondencyjną odwołując się do faktu, że odmowa miała wynikać z bezzasadnego przyjęcia, iż R S był karany. Z samych zeznań tego świadka nie wynika jednoznacznie taka przyczyna odmowy, gdyż mówi on jedynie, że „ponoć” przesłanką tej odmowy miał być fakt rzekomej jego karalności. Taka przyczyna odmowy wynika natomiast z zeznań samego powoda. Fakt ten nie był przedmiotem żadnych innych dowodów, a strona pozwana nie zaprzeczyła tym okolicznościom, stąd można przyjąć za prawdziwe powyższe stwierdzenia. Zważyć jednak trzeba, że tak z zeznań tego świadka, jak też z zeznań samego powoda nie wynika, aby R S był dla powoda osobą bliską. On sam określa się jako znajomy powoda, zaś powód mówi nadto, że jest on ojcem chrzestnym jednego z jego dzieci. Nadto ani sam świadek, ani też powód nie zeznają o okolicznościach związanych z osobami sprawującymi opiekę nad dziećmi powoda, umożliwiających ocenę, czy dzieci te wraz z którąś z osób bliskich mogły zostać przywiezione na widzenie z powodem przez R S. R S nie wspomina też, że tylko wtedy zdecydowałby się przywieźć dzieci do powoda, gdyby jednocześnie mógł się spotkać z powodem. Nie podano też żadnych faktów wskazujących na próby zorganizowania takiego spotkania powoda z dziećmi. Brak też twierdzeń powoda, aby w jakikolwiek sposób próbował wyjaśniać kwestię bezzasadności przyjęcia przez władze zakładu karnego, iż R S był karany. W konsekwencji można wprawdzie przyjąć, że podana powodowi przyczyna odmowy wpisania R S w rzeczywistości nie istniała, jednak brak
--- STRONA 7 ---
podstaw do przyjęcia, aby odmowa ta miała charakter szykany skierowanej przeciwko powodowi, jak tez aby odmowa ta uniemożliwiała powodowi kontakt z dziećmi. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego ustaleń faktycznych w przedmiocie oddzielenia części sanitarnej od części mieszkalnej celi stwierdzić trzeba, że sąd I instancji prawidłowo ustalił, że konstrukcja oddzielająca te części nie była zamontowana na całej wysokości celi. W konsekwencji apelacja kwestionuje nie tyle ustalenie tego faktu ale wynikającą z niego ocenę, że takie oddzielenie w dostatecznym stopniu zapewniało warunki intymności. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny zaaprobował i przyjął za własne ustalenia sądu I instancji z tą tylko korektą, iż za nieprawidłowe uznaje ustalenie, jakoby R S mógł przywieźć dzieci powoda do Zakładu Karnego tylko za zwrotem kosztów paliwa oraz uzupełniając je stwierdzeniem, iż w istocie nie zachodziła przyjęta przesłanka odmowy wpisu R S na listę korespondencyjną w postaci jego wcześniejszej karalności. Mając na uwadze wyże wskazaną okoliczność, że nie zostało wykazane, aby odmowa widzeń z R S pozbawiała powoda możliwości widzenia z dziećmi odnieść się trzeba do kwestii bezprawności odmowy widzeń z R S. Przepis art. 105a § 4 k.k.w. uzależnia widzenie z osobą nie będąca członkiem rodziny lub osobą bliską od zgody dyrektora zakładu karnego. Zgoda taka nie jest dowolna, jednak organem powołanym do oceny zasadności jej nieudzielenia jest, zgodnie z przepisami kodeksu karnego wykonawczego sędzia penitencjarny. Tymczasem nawet z twierdzeń samego powoda nie wynika, aby składał on do sędziego penitencjarnego skargę na bezprawną, jego zdaniem, decyzję lub podejmował czynności mające na celu wyjaśnienie administracji zakładu karnego, że decyzja jest oparta na błędnych przesłankach. Oddzielenie kącików sanitarnych od mieszkalnej części celi przepierzeniami nie zasłaniającymi całej wysokości celi z pewnością nie gwarantowało pełnej intymności przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych i wiązało się z uciążliwością dla osadzonych w celi. Immanentną cechą kary pozbawienia wolności jest ograniczenie intymności. Ograniczenie takie nie może być uważane za bezprawne, gdy wynika z wymogów bezpieczeństwa. Wymogi bezpieczeństwa w zakładach karnych, w szczególności powszechnie znane fakty związane z samouszkodzeniami a nawet samobójstwami więźniów, powodują, że nawet w sanitariatach nie można zapewnić pełnej intymności. W praktyce pozostaje wybór, czy dopuścić do niepełnego oddzielenia sanitariatów od celi, gwarantującego tę intymność w stosunku do współosadzonych w ograniczonym zakresie, czy też przy pełnym oddzieleniu sanitariatów od części mieszkalnych inwigilować tam więźniów poprzez system kamer, pozbawiając ich w ten sposób intymności niemal w pełnym zakresie. W związku z
--- STRONA 8 ---
powyższym rozwiązanie przyjęte w pozwanym zakładzie karnym nie może być uznane za nieuzasadnione względami bezpieczeństwa, a przez to za bezprawne. Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów prawa stwierdzić trzeba, co następuje: Przepis art. 8 § 3 k.k.w. gwarantuje skazanym pozbawionym wolności możliwość telefonicznego porozumiewania się z obrońcą lub pełnomocnikiem będącym adwokatem lub radcą prawnym bez kontroli tych rozmów. W tym aspekcie stwierdzenie zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, iż nawet gdyby rozmowa była kontrolowana, to wynika to z wymogów bezpieczeństwa, co nie jest sprzeczne z prawem, w odniesieniu do rozmów powoda z obrońcą będącym adwokatem nie jest trafne. Zauważyć jednak trzeba, iż sąd I instancji poczynił niekwestionowane w tym zakresie ustalenia, iż nagrywane są rozmowy z ogólnodostępnego aparatu telefonicznego na korytarzu. Powód w swych zeznaniach nie podnosił natomiast, aby nie wiedział o fakcie nagrywania rozmów, jak też aby w związku z tym faktem uprzedzał funkcjonariuszy zakładu karnego, że rozmowa, którą będzie prowadził, nie powinna być kontrolowana i wnosił o umożliwienie rozmowy poza kontrolą administracji zakładu karnego. Świadek K M, kierownik działu penitencjarnego w pozwanym zakładzie karnym, zeznał, że rozmowy osadzonych z adwokatami nie są nagrywane, co daje podstawy do ustalenia, iż umożliwiano skazanym przeprowadzenie takich rozmów w sposób niekontrolowany. Zważyć przy tym trzeba, że przepis art. 105b § 2 k.k.w. przewiduje udzielenie przez skazanemu dyrektora zakładu karnego w uzasadnionych wypadkach uprawnienia do odbycia rozmowy telefonicznej z innego niż ogólnodostępny aparatu telefonicznego. Oczywistym jest, że inicjatywa samego skazanego powinna umożliwić stwierdzenie, że taki uzasadniony wypadek zachodzi. W konsekwencji, w świetle ustaleń poczynionych przez sąd I instancji, nie można przyjąć, że prawo skazanego do odbywania niekontrolowanych rozmów z obrońcą zostało naruszone. Przepis art. 112 § 1 k.k.w. gwarantuje skazanemu prawo do codziennego, co najmniej godzinnego spaceru. Żaden przepis kodeksu karnego wykonawczego nie określa jednak wielkości terenu przeznaczonego do spacerów skazanych, jak też normy powierzchniowej na 1 skazanego odbywającego spacer. Stąd, co oczywiste sąd nie mógł wskazać przepisów, którym odpowiadały tzw. spacerniaki w Zakładzie Karnym w Nowym Sączu. Brak stosownych norm prawnych dotyczących tej kwestii powoduje, że sąd samodzielnie powinien ocenić, czy wielkość spacerniaków oraz liczba skazanych odbywających jednocześnie spacer nie stanowi naruszenia ich dóbr osobistych, w szczególności nie prowadzi do dolegliwości nieuzasadnionej faktem odbywania kary pozbawienia wolności. W świetle ustaleń poczynionych przez sąd I instancji palce spacerowe mają powierzchnie od 45 do 47 m 2 , a
--- STRONA 9 ---
jednocześnie przebywa na nich od 4 do 10 osób. To ustalenie nie zostało przez powoda zakwestionowane. Ustalenie to daje podstawy do oceny, że skazani podczas spaceru mają możliwość swobodnego poruszania się, jakkolwiek przy maksymalnym zagęszczeniu wynoszącym 10 osób na placu spacerowym, z pewnością są to warunki skromne. Nie można jednak przyjąć, że warunki te są na tyle dolegliwe, aby stanowiły nieuzasadnioną faktem odbywania kar szykanę. Stąd motywowanie w apelacji naruszenia art. 24 k.c. nadmiernym zagęszczeniem na placach spacerowych nie jest zasadne. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 248 § 1 k.k.w. w brzmieniu obowiązującym do dnia 6 grudnia 2009 r. stwierdzić trzeba, iż apelacja zasadnie wskazuje, że sąd I instancji nie rozważył wszystkich przesłanek w tym przepisie występujących, uzasadniających czasowe przebywanie skazanego w celi nie gwarantującej zachowania powierzchni 3 m 2 na osobę. Powołany przepis stanowił o dopuszczalności umieszczenia skazanego w takiej celi na czas określony w szczególnie uzasadnionych wypadkach. Poczynione przez sąd I instancji i niekwestionowane w apelacji ustalenia faktyczne wskazują, że do sytuacji nadmiernego zagęszczenia w celi podczas pobytu w niej powoda doszło trzykrotnie, a to: w okresie 31 sierpnia do 5 września 2009 r. i od 9 września do 5 października 2009 r., gdy w celi o powierzchni 27,21 m 2 przebywało 10 skazanych, a zatem powierzchnia na 1 skazanego wynosiła 2,721 m 2 oraz w okresie od 6 listopada do 4 grudnia 2009 r., gdy w celi o powierzchni 27,20 m 2 przebywało 10 osadzonych, a zatem powierzchnia na 1 osadzonego wynosiła 2,72 m 2 . Z ustaleń tych wynika również, że w tym czasie w zakładzie karnym panowało przeludnienie. Sąd I instancji nie ustalał samego trybu umieszczenia powoda w celi przeludnionej, stąd brak faktów wprost wskazujących, że z góry określano czas pobytu powoda w warunkach przeludnienia celi. Strona pozwana nie podnosiła, że z góry określano w odniesieniu do konkretnych skazanych czas pobytu w przeludnionych celach. Z drugiej jednak strony zauważyć trzeba, że powód w żadnym wypadku nie przebywała w przeludnionej celi przez czas dłuższy od miesiąca, co w warunkach stałego przeludnienia w pozwanym zakładzie karnym wskazuje na dokonywanie stosownej rotacji, by warunki te nie dotykały stale tych samych skazanych. Rozważyć natomiast trzeba, czy sam fakt przeludnienia zakładu karnego przesądza o istnieniu szczególnie uzasadnionego wypadku w rozumieniu powołanego przepisu. Obecnie obowiązujące przepisy art. 110 § 2a i 2b k.k.w., normujący dopuszczalność osadzenia skazanego w celi, w której nie została zachowana norma powierzchniowa, wskazują, że okoliczności te traktować trzeba bardzo restrykcyjnie, a zatem samo powołanie się na przeludnienie nie może zostać uznane za wystarczające.
--- STRONA 10 ---
W konsekwencji uznać trzeba, że poprzez umieszczenie powoda w celi o powierzchni mniejszej niż 3 m 2 na jednego osadzonego zostały naruszone jego dobra osobiste. Trzeba mieć jednak na uwadze, że dolegliwość stąd wynikająca była niewielka, skoro przekroczenie normy trwało stosunkowo krótko a wynosiło 28 cm 2 na osobę, a więc powierzchnię mniejszą od kartki papieru formatu A5. Co istotne dolegliwości tej nie towarzyszyły inne okoliczności związane z bezprawnym naruszaniem praw skazanego, które mogłyby ją potęgować. Przepis art. 448 k.c. przewiduje fakultatywne zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz osoby, której dobra osobiste zostały naruszone. Kwestia ta była przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego, który w wyroku z dnia 7 lutego 2005 r. sygn. SK 49/03 uznał, że przepis art. 448 k.c., w części, w jakiej zawiera zwrot „sąd może przyznać”, jest zgodny z Konstytucją. W uzasadnieniu tego wyroku Trybunał Konstytucyjny wskazał, że zadośćuczynienie pełni funkcje kompensacyjną, a nie zawsze jego zasądzenie jest konieczne dla skompensowania krzywdy. Także i Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 7 grudnia 2011 r. sygn. V CSK 113/11 stwierdził, że nie każde naruszenia dóbr osobistych rodzi prawo do żądania zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. Podzielając ten pogląd Sąd Apelacyjny w obecnym składzie stoi na stanowisku, że w przypadku, gdy naruszenie dobra osobistego wprawdzie nastąpiło, jednak dolegliwość stąd wynikająca jest znikoma, brak podstaw do zasądzania zadośćuczynienia. Z tej przyczyny, w okolicznościach wyżej ustalonych, zasadnie powództwo zostało oddalone. Skoro apelacja jest bezzasadna, na podstawie art. 385 k.c. podlega ona oddaleniu. Jakkolwiek apelacja została oddalona, to okoliczność, iż do naruszenia dóbr osobistych powoda jednak doszło, uzasadnia odstąpienie od obciążania powoda, stosownie do art. 102 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., obowiązkiem zwrotu stronie pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego. Na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze przyznano pełnomocnikowi powoda z urzędu wynagrodzenie w wysokości odpowiadającej złożonemu spisowi kosztów, skoro spis ten odpowiada prawu.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział#I ACa 104/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 lutego 2012 r. Sąd Apelacyjny w Krakow#art. 248 k.k.w.#art. 248 § 1 k.k.w.#art. 8 § 3 zd.#art. 242 § 10 k.k.w.#art. 24 k.c.#art. 105a § 4 k.k.w.#art. 8 § 3 k.k.w.#art. 105b § 2 k.k.w.#art. 112 § 1 k.k.w.#art. 448 k.c.#art. 385 k.c.#art. 391 § 1 k.p.c.#art. 29 ust. 1 ustawy