Teza / krótkie omówienie
zadośćuczynienie
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I ACa 1010/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 grudnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Wincenty Ślawski Sędziowie: SSA Anna Miastkowska (spr.) SSA Janina Wlazło Protokolant: stażysta Joanna Płoszaj po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2011 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa T. K. przeciwko Skarbowi Państwa – Lasom Państwowym Nadleśnictwu Kolumna w Ł., Wojewodzie Łódzkiemu, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddziałowi w … oraz Powiatowi P. o zadośćuczynienie na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Sieradzu z dnia 16 czerwca 2011 r. sygn. akt I C 130/07 I. zmienia zaskarżony wyrok na następujący: „1. zasądza od pozwanego Skarbu Państwa – Lasów Państwowych Nadleśnictwa Kolumna w Ł., Wojewody Łódzkiego, Generalnej Dyrekcji „.,,-„ „ āšk=›_ af» 2% 3.- 2% 4/ 8, L '
--- STRONA 2 ---
Dróg i Autostrad Oddział w Ł. na rzecz powoda T.K. kwotę 60.000 (sześćdziesiąt tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami poczynając od dnia 16 czerwca 2011 r.; 2. oddala powództwo w pozostałym zakresie; 3. nie obciąża powoda kosztami postępowania w tym kosztami zastępstwa procesowego na rzecz pozwanych.” II. oddala apelację w pozostałej części; III. nie obciąża powoda kosztami postępowania za II instancję. Sygn. akt 1010/11 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 16 czerwca 2011 r. Sąd Okręgowy w Sieradzu oddalił powództwo T. K. przeciwko Skarbowi Państwa – Lasom Państwowym Nadleśnictwo K. w Ł., Wojewodzie Łódzkiemu, Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad oraz przeciwko Powiatowi P. o zadośćuczynienie. Orzeczenie do zostało oparte na ustaleniach, które Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne. Sąd I instancji między innymi zaznaczył, iż w dniu 31.III.2005 r. powód uległ wypadkowi drogowemu na skutek kolizji prowadzonego przez niego samochodu z łosiem. Powód jechał z dozwoloną na tym odcinku drogi prędkością ok. 90 km/h. Warunki drogowe były dobre, przy drodze nie było oświetlenia w postaci lamp ulicznych. W miejscu wypadku droga biegła przez teren leśny, administrowany przez Nadleśnictwo K.. Znajdował się tam przesmyk leśny, o szerokości ok. 300 m, po którym mogły się przemieszczać dzikie zwierzęta. Na przesmyku tym był umiejscowiony na drodze znak drogowy „uwaga na zwierzęta dzikie”. Nie można było precyzyjnie ustalić z jakimi światłami jechał powód. Z obliczeń przedstawionych przez biegłego do spraw ruchu drogowego wynika, że jeżeli powód przez wypadkiem jechał z włączonymi światłami mijania, to nie miałby możliwości zatrzymania pojazdu przed łosiem przebywającym na jezdni. Ponadto prędkość pojazdu ok. 90 km/h nie byłaby dostosowana do panujących na drodze warunków i do oznakowania drogi, zobowiązującego do
--- STRONA 3 ---
obserwowania zarówno szosy, jak i jej otoczenia. Usytuowanie przy drodze znaku „uwaga dzikie zwierzęta” jest ostrzeżeniem po którym kierujący powinien spodziewać się na jezdni nieoświetlonych przeszkód w postaci dzikich zwierząt. Jeżeli powód jechałby z włączonymi światłami drogowymi przy prędkości rzędu 70 – 90 km/h miałby możliwość wyhamowania i zatrzymania się przed zwierzęciem przebywającym na jezdni i taka szybkość byłaby dostosowana do warunków drogowych. W niniejszej sprawie nie można jednoznacznie stwierdzić, że powód przed zderzeniem nie zachował wymaganej ostrożności, nie można też ocenić przy jakiej prędkości pojazdu powód miałby możliwość uniknięcia wypadku. Na drodze krajowej Nr 14 miały miejsce w latach 2005 – 2008 trzy zdarzenia drogowe z udziałem zwierząt leśnych. W Województwie Łódzkim Państwowa Straż Łowiecka zaczęła funkcjonować w 2006 roku. Na terenie Nadleśnictwa K. jako przechodnie bytują łosie. Łoś jest zwierzęciem łownym ale objętym całoroczną ochroną, wprowadzoną z uwagi na spadek liczebności tego zwierzęcia w latach 80 – 90 ub. wieku. Od sezonu odstrzału 2001/2002 do chwili obecnej populacja łosia nie jest eksploatowana. Stan liczebny łosi w 2007 r. szacowany był na ok. 6.500 osobników. W Łódzkim Okręgu Łowieckim łosie nie są rejestrowane w kategoriach liczbowych, a jedynie jako „przechodnie”. Oznaczało, to, że w tym regionie Polski nie występują stałe ostoje łosi, a zwierzęta te „koczują” na tym terenie. Stan łosi szacowany jest w ostatnich latach na kilka osobników. Łoś jest zwierzęciem powodującym szczególnie niebezpieczne w skutkach kolizje drogowe, co wynika z dużej masy zwierzęcia oraz z braku rozwiniętego u tego gatunku instynktu zagrożenia i ucieczki przed ludźmi. Znak ograniczenia prędkości lub znak „uwaga na zwierzęta dzikie” jest ostrzeżeniem dla kierowcy, że powinien zachować szczególną uwagę, gdyż nie może spełnić warunku dostosowania szybkości ruchu drogowego do wrodzonej reakcji zwierzęcia. W krajach gdzie łosie są liczne, środkiem zapobiegającym kolizjom jest grodzenie ogrodzeniem siatkowym lasów na odcinkach, gdzie drogi przecinają kompleksy leśne. Tego rodzaju instalacje, z uwagi na koszty, realizowane są głównie na śródleśnych odcinkach autostrad. Z punktu widzenia ekologicznego
--- STRONA 4 ---
metoda ta oceniana jest negatywnie i nie powinna być stosowana na innych drogach niż autostrady. Przeciwdziałanie kolizji pojazdów ze zwierzętami polega również na właściwym planowaniu dróg, ograniczaniu prędkości jazdy, czy też stosowaniu, oprócz ogrodzenia, innych urządzeń technicznych ograniczających powstawanie kolizji, przykładowo w postaci reflektorów olśnieniowych czy budowie przejść dla zwierząt. Łosie nie są rejestrowane w planach łowieckich z uwagi na fakt, iż są zaliczane do zwierząt migrujących. Na terenie Okręgu Łódzkiego występują one sporadycznie, region ten nie leży w strefie migracji łosia. Badania nad migracją zwierząt wykonywane są jedynie w ramach programów naukowych. W wyniku wypadku powód doznał ciężkiego urazu twarzowo – czaszkowego. Sąd I instancji szczegółowo opisał rodzaj tych urazów oraz omówił przebieg leczenia powoda i określił skutki wypadku, w tym wielkość doznanego przez poszkodowanego uszczerbku na zdrowiu, głównie o charakterze neurologicznym i okulistycznym, wskazał też na ograniczenia w życiu codziennym i zawodowym powoda, określił nadto jego sytuację życiową. Ustaleń tych żadna ze stron nie kwestionowała. Sąd powołał się również na wyjaśnienia powoda, który nie wykluczył, że widział znak drogowy „uwaga zwierzęta leśne” ale za wystarczające uznał dostosowanie prędkości pojazdu do obowiązującej na tym odcinku drogi. W swoich rozważaniach Sąd I instancji podkreślił, iż z powodu braku przepisów szczególnych na podstawie których można dochodzić odszkodowania za szkodę powstałą w wyniku wypadku samochodowego spowodowanego przez dzikie zwierzę, należało rozpatrzyć istnienie podstaw odpowiedzialności Skarbu Państwa w oparciu o zasady ogólne, na podstawie art. 417 § 1 k.c. Do tego rodzaju odpowiedzialności nie miały bowiem zastosowania przepisy ustawy prawo łowieckie. Obowiązkiem powoda było wykazanie, iż na pozwanym spoczywał obowiązek podjęcia niezbędnych działań zapobiegających szkodzie wyrządzonej przez zwierzę, z których to działań Skarb Państwa się nie wywiązał. W ocenie Sądu powód tej okoliczności nie wykazał.
--- STRONA 5 ---
W przedmiotowym przypadku nie istniała potrzeba podjęcia jakichkolwiek działań zapobiegawczych. Sąd odwołał się tu do opinii biegłego J. R. który stwierdził, że w okręgu łódzkim łosie występują jako zwierzęta „przechodnie”, a teren w którym doszło do kolizji nie leży w strefie migracji tych zwierząt. Ich stan szacowany jest na kilka osobników. Sąd miał też na względzie małą liczbę kolizji drogowych z udziałem zwierząt leśnych, zwrócił też uwagę na brak uzasadnionych potrzeb do podjęcia środków zapobiegawczych polegających na ogrodzeniu lasów na odcinkach w których droga przecina kompleksy leśne czy też polegających na stosowaniu innych urządzeń odstraszających zwierzęta, zaznaczając że urządzenia te są instalowane jedynie na autostradach. Wystarczającym działaniem zapobiegającym tego rodzaju kolizjom na drodze krajowej było, zdaniem Sądu, ustawienie stosownego znaku drogowego zwracającego uwagę kierowcom na występowanie dzikich zwierząt mającego wpływ na ograniczenie prędkości. Środek ten okazał się nieskuteczny, wobec zachowania powoda, który zaniechał zachowania odpowiedniej ostrożności naruszając tym samym art. 19 ust. 1 kodeksu drogowego. Sąd Okręgowy podkreślił nadto, że na pozwanych nie spoczywał obowiązek prowadzenia badań nad przemieszczaniem się zwierząt, gdyż są one wykonywane jedynie w ramach programów naukowych. Metoda wykorzystywania reflektorów olśnieniowych wykorzystywana jest w krajach, gdzie zagęszczenie łosi jest wysokie, natomiast metoda polegająca na usuwaniu zarośli przy drogach działałaby odstraszająco jedynie wówczas gdyby usunięto duże partie lasu po obu stronach dróg, co nie byłoby racjonalne na terenie na którym nie występuje migracja łosi. Ostatecznie Sąd uznał, że sporadyczne pojawienie się łosia jako osobnika przechodniego nie uzasadniało podejmowania szczególnych środków prewencyjnych. Dlatego nie można było zarządcy drogi – Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad postawić zarzutu zaniechania podjęcia innych niż dokonane, działań zmierzających do wzmocnienia bezpieczeństwa użytkowników drogi, przed łosiem jako gatunkiem. Skoro takie niebezpieczeństwo nie istniało, to poprzez ograniczenie się do oznakowania
--- STRONA 6 ---
drogi we właściwy sposób rozpoznano warunki drogowe. W nawiązaniu do przepisów ustawy z dnia 13.X.1995 r. prawo łowieckie statuującej zadania Państwowej Straży Łowieckiej, Sąd doszedł do wniosku, iż przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Wojewodę Łódzkiego nie można było podnieść zarzutu zaniechania podjęcia czynności zmierzających do zapewnienia łosiowi ochrony rozumianej w myśl zasad współżycia społecznego jako ochrona człowieka przed zwierzyną łowną. Sąd podkreślił, że ochrona łosia podporządkowana jest zasadom wynikającym z ustawy z dnia 16.X.1991 r. o ochronie przyrody, rozumianej jako ochrona dobra ogólno narodowego, polegającego między innymi na zachowaniu i ochronieniu zasobów przyrody, w szczególności dziko występujących zwierząt. W celu odbudowy gatunku łosia ustawodawca objął go całoroczną ochroną. Ochrona ta nie rozciąga się na człowieka, stąd odpowiedzialności Wojewody nie można wywodzić z treści art. 36 ustawy Prawo łowieckie, zwłaszcza poprzez postawienie zarzutu zaniechania zgłoszenia przez straż łowiecką konieczności powołania odpowiednich przepisów prawnych z powodu luki prawnej. Sąd nie dopatrzył się również zaistnienia okoliczności powodujących możliwość postawienia Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Lasy Państwowe Nadleśnictwo K. podobnego zarzutu zaniechania podjęcia czynności zmierzających do zapewnienia łosiowi ochrony rozumianej w myśl zasad współżycia społecznego jako ochrona człowieka przed zwierzyną łowną. W myśl ustawy z dnia 28 września 1991 roku o lasach, jednostka ta nie zajmuje się zwierzyną łowną. Ponadto Lasy Państwowe nie wykonują władzy publicznej, nie mogą więc ponosić odpowiedzialności za wypadek jakiemu uległ powód na podstawie art. 417 k.c. Do kolizji doszło na drodze krajowej stanowiącej własność Skarbu Państwa. Powiat P. nie mógł być w tej sytuacji uznany za zarządcę tej drogi, co zwalniało go od odpowiedzialności w niniejszej sprawie. Sąd uznał, iż w rozpatrywanym przypadku nie mógł mieć zastosowania art. 417 2 k.c. oceniając, że źródłem szkody doznanej przez powoda nie była czynność podjęta w interesie ogólnym służącym celom humanitarnym, a szkoda nie miała charakteru wyjątkowego. Stąd zasady słuszności nie przemawiały za
--- STRONA 7 ---
przyznaniem powodowi zadośćuczynienia na podstawie powyższego przepisu, a do przeciwnego poglądu nie mógł wyłącznie prowadzić wzgląd na zakres doznanego przez powoda uszczerbku na zdrowiu, zwłaszcza w sytuacji, w której powód zignorował zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W apelacji od powyższego wyroku pełnomocnik powoda zarzucił: a) obrazę prawa materialnego, a w szczególności art. 417 i 417 2 k.c. polegającą na uznaniu, że pozwany Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności za konsekwencje braku należytych działań mających na celu ochronę przed szkodami wywołanymi przez migrujące zwierzęta i nie ponosi także odpowiedzialności na zasadach słuszności za szkody wyrządzone przez zwierzęta zwiększające intensywnie swoją populację wskutek celowej działalności Państwa; b) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, polegająca na uznaniu, że powód ignorował znaki drogowe ograniczające prędkość, w sytuacji gdy nie wynikało to z żadnego fragmentu jego zeznań, a nadto ustalono w sposób bezsporny, że dzisiejsza percepcja i reakcje powoda są odmienne niż przed wypadkiem, co uniemożliwia uznaniu prawdziwości jego zeznań odnoszących się do okresu przed wypadkiem, c) naruszenie przepisów postępowania, a w szczególności art. 102 k.p.c. poprzez obciążenie powoda kosztami procesu, wbrew ustalonym przez Sąd przesłankom całkowicie uzasadniającym nie obciążanie go nimi w jakimkolwiek zakresie. W oparciu o te zarzuty skarżący domagał się zmiany orzeczenia przez uwzględnienie powództwa, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelację należało uznać za uzasadnioną częściowo, przy zastosowaniu w okolicznościach niniejszej sprawy zasady słuszności, przewidzianej przepisem art. 417 2 k.c.
--- STRONA 8 ---
Ustosunkowując się natomiast na wstępie do podniesionego w apelacji zarzutu naruszenia art. 417 k.c. podnieść należy, iż Sąd II instancji nie zgodził się z przytoczonymi w apelacji argumentami na poparcie tego zarzutu. Jak słusznie przyjął Sąd Okręgowy, za szkody powstałe w wyniku wypadków samochodowych spowodowanych przez dzikie zwierzęta, wobec braku w prawie łowieckim przepisu, na podstawie którego można dochodzić odszkodowania z tego tytułu, Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność na zasadach ogólnych, a więc na podstawie art. 417 § 1 k.c. według wykładni przyjętej w wyroku Trybunału konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2002 roku SU 18/2000 (wyrok SN z dnia 28 stycznia 2005 roku II CK 363/04 LEX nr 301777). Po przeanalizowaniu dokonanych przez Sąd I instancji rozważań dotyczących przesłanek odpowiedzialności poszczególnych reprezentantów Skarbu Państwa, należało podzielić stanowisko, zgodnie z którym reprezentantom tym nie można było przypisać zaniechań (ciężar ich wykazania spoczywał na stronie powodowej po myśli art. 6 k.c.), które dowodziłyby braku podjęcia konkretnych czynności zapobiegających szkodzie i pozostających z tą szkodą w adekwatnym związku przyczynowym. Przesądzając tę kwestię Sąd I instancji nawiązał do treści niekwestionowanej przez strony opinii biegłego J. R., w której zostały omówione zagadnienia dotyczące populacji łosi na terenie Polski, zachowań tych zwierząt oraz środków za pomocą których można zabezpieczyć drogi przed wtargnięciem zwierząt na jezdnię. W świetle wypowiedzi biegłego wniosek, iż na pozwanym Skarbie Państwa – nie spoczywały dodatkowe obowiązki, poza ustawieniem znaku drogowego „ uwaga dzikie zwierzęta” był w pełni uzasadniony. Jak słusznie podkreślił Sąd I instancji, wniosek ten był związany ze stwierdzeniem biegłego, iż na terenie województwa łódzkiego, obejmującego swoim obszarem kompleksy leśne należące do Nadleśnictwa K. w Ł., nie leżą trasy migracyjne łosi w Polsce, łoś na tym terenie występuje sporadycznie i jest odnotowany jako zwierzę „przechodnie”, bez stałych ostoi w miejscowych lasach. Techniczne środki zapobiegające wkraczaniu tych zwierząt na drogi stosowane
--- STRONA 9 ---
są na obszarach częstego występowania łosi (Szwecja) bądź na drogach szybkiego ruchu, do których nie należała droga krajowa, na której doszło do wypadku. Z opinii biegłego wynikało również, że tego rodzaju zwierząt jak łosie, zwłaszcza na terenach mniejszego ich występowania, nie można objąć stałym monitoringiem, a badania nad przemieszczaniem się tych zwierząt prowadzone są jedynie w ramach programów naukowych. Nie można więc było wymagać , tak jak to sugerowano w apelacji, aby sporadycznie przechodzące zwierzęta na terenie nadleśnictwa zostały objęte nadzorem ze strony służby leśnej, czy też odłowione i przeniesione w inne miejsce. Nie można też było postawić reprezentantom Skarbu Państwa zarzutu, iż nie zostały zainstalowane środki nieprzewidziane w praktyce administracyjnej i gospodarczej na obszarach innych dróg niż autostrady, w postaci ogrodzenia czy reflektorów olśnieniowych trudno też było uznać by na Nadleśnictwie K., czy też na Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad spoczywał obowiązek usuwania krzewów i drzew z obszarów leśnych biegnących wzdłuż przedmiotowej drogi o szerokości ok. 50 m z obu jej stron w sytuacji braku migracji łosia w tych lasach. Za jedyny sposób zapobiegania szkodom należało zatem uznać ograniczenie prędkości na drogach przebiegających przez tereny leśne i zachowanie przez kierujących pojazdami mechanicznymi szczególnej ostrożności. Skarb Państwa z tego rodzaju powinności wywiązał się właściwie. Dlatego nie można było przypisać tej stronie odpowiedzialności za szkodę powoda, rozumianej jako szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie funkcjonariusza przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, naruszające przepisy prawa, normy moralne i obyczajowe. Podjęcie szczególnych środków prewencyjnych byłoby bowiem uzasadnione, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji w podsumowaniu swoich rozważań, w przypadku ponadprzeciętnych kolizji pojazdów z dziką zwierzyną na danym odcinku drogi, bądź w przypadku istnienia stałego szlaku przemieszczania się łosi, przecinającego drogę i powodującego ponadprzeciętne
--- STRONA 10 ---
zagrożenie w ruchu drogowym. W żadnym też wypadku odpowiedzialności nie można było przypisać Powiatowi P., nie będącemu administratorem drogi krajowej. Zgodzić się jednakże należało z poglądem apelacji, iż w sprawie niniejszej powinien mieć zastosowanie przepis art. 417 2 k.c. Przepis ten przewiduje zasadę, która zakłada możliwość przyznania odszkodowania także wówczas, gdy nie można władzy publicznej zarzucić uchybienia, ale ze względu na podjęcie czynności w interesie ogólnym, wyjątkowy charakter szkody i ograniczoną liczbę poszkodowanych, oczywiście niesłusznym byłoby obciążanie skutkami szkody wyłącznie poszkodowanego. Ustawodawca dla wprowadzenia tej kategorii szkód przewidział możliwość naprawienia wyłącznie szkody na osobie wyrządzonej legalnym działaniem władzy publicznej, a odejście od przesłanki bezprawności wskazuje na korzystne dla poszkodowanego złagodzenie obowiązku naprawienia szkody, należy również podzielić stanowisko, że odpowiedzialność ta nie jest zależna od wykazania adekwatnego związku przyczynowego między działaniem (zaniechaniem) funkcjonariusza a szkodą ( wyrok SN z dnia 4 marca 2008 roku, IV CSK 453/07 LEX nr 371407). W ocenie Sądu Apelacyjnego, w rozpatrywanym przypadku, nie ulegał wątpliwości fakt, iż Państwo, przekazując całoroczną ochronę łosia i podejmując w ten sposób czynności dla zwiększenia populacji tego zwierzęcia w Polsce, działało w celu publicznym w ramach przysługującego mu imperium. Na Państwie jako jednostce realizującej zasadnicze zadania o charakterze publiczno prawnym spoczywają bowiem obowiązki w zakresie ochrony środowiska naturalnego i dbałości o to środowisko, obejmujące również działania mające na celu prowadzenie prawidłowej polityki dotyczącej ochrony zwierząt leśnych. Realizacja tych założeń doprowadziła do wydatnego zwiększenia populacji łosia w Polsce i występowania tego zwierzęcia na terenach nie związanych ze sferą jego migracji. Występowanie łosia, nawet sporadyczne, niesie określone niebezpieczeństwa, w tym zagrożenia dla ruchu drogowego, związane z wielkością i charakterem tych zwierząt.
--- STRONA 11 ---
Skoro Państwo zdecydowało się na zwiększenie populacji łosia z obowiązkiem przewidywania związanych z tym zagrożeń, powinno, zdaniem Sądu Apelacyjnego, ponosić w wyjątkowych okolicznościach odpowiedzialność za szkody na osobie wywołane przez te zwierzęta na podstawie art. 417 2 k.c., przy spełnieniu przesłanek wynikających z tego przepisu. Przesłanki te w przypadku przedmiotowej szkody zostały spełnione. Należało bowiem przyjąć, że tak jak to stwierdził skarżący, że szkoda jakiej doznał powód pozostawała w kauzalnym związku z aktywnością Państwa, która, aczkolwiek legalna i służąca dobru społeczeństwa, doprowadziła, przez dopuszczenie możliwości pojawienia się łosi na innych drogach, niż odpowiednio zabezpieczone autostrady, do szkody wywołanej przez kolizję pojazdu powoda ze zwierzęciem. Za naprawieniem przynajmniej części tej szkody przemawiały względy słuszności, upatrywane przez Sąd Apelacyjny w wyjątkowo rozległych skutkach wypadku, w wyniku których powód doznał rozległych uszkodzeń ciała i znacznego uszczerbku na zdrowiu oraz bardzo poważnych ograniczeń w życiu osobistym i zawodowym, szczegółowo opisanych przez Sąd I instancji. Przyznania zadośćuczynienia z powyższego tytułu nie negowało zachowanie powoda w trakcie jazdy, upatrywane przez Sąd I instancji w niezachowaniu pełnej ostrożności w ruchu drogowym. Wprawdzie powód złożył wyjaśnienia o treści przytoczonej w uzasadnieniu wyroku, ale jego wypowiedzi łagodził fakt, iż poruszał się z prędkością dozwoloną na danym odcinku drogi, a z opinii biegłego do spraw ruchu drogowego wynikało, iż nie można było jednoznacznie ustalić przy jakiej prędkości pojazdu powód miałby możliwość uniknięcia wypadku, nie można też było przesądzić, że przed zdarzeniem poszkodowany nie zachował należytej ostrożności. Otwartą pozostawała natomiast kwestia wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia. Mając z jednej strony na uwadze charakter działań podejmowanych przez państwo w celu ochrony zwierząt i związanych z tym niebezpieczeństw, a nadto wyjątkowość danego wypadku na terenie województwa łódzkiego, oraz uwzględniając z drugiej strony zakres krzywdy doznanej przez powoda, Sąd II instancji doszedł do przekonania, iż właściwą i adekwatną do powyższych okoliczności będzie suma 60.000 złotych i kwotę tą zasądził od pozwanego Skarbu Państwa – Lasów
--- STRONA 12 ---
Państwowych Nadleśnictwa K. w Ł., Wojewody Łódzkiego i Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad Oddział w …, zmieniając w tej części zaskarżone orzeczenie stosownie do treści art. 386 § 1 k.p.c. W ramach tejże zmiany Sąd Apelacyjny nie obciążył powoda kosztami postępowania, w tym kosztami zastępstwa procesowego na rzecz pozwanych, mając na uwadze bardzo trudną sytuację zdrowotną powoda, wymagającą znacznych nakładów finansowych na leczenie oraz jego sytuację majątkową (powód w chwili wyrokowania był osobą bezrobotną z prawem do zasiłku). Powództwo o zasądzenie kwoty wyższej od ostatecznie przyznanej, nie podlegało uwzględnieniu jako zbyt wygórowane. Dlatego Sąd Apelacyjny oddalił apelację w pozostałej części, zgodnie z art. 385 k.p.c., nie obciążając powoda kosztami postępowania za II instancję ze względów omówionych wyżej ( art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.).
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Łodzi#I ACa 1010/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 grudnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Łodz#art. 417 § 1 k.c.#art. 19 ust. 1 kodeksu#art. 36 ustawy#art. 417 k.c.#art. 102 k.p.c.#art. 6 k.c.#art. 386 § 1 k.p.c.#art. 385 k.p.c.#art. 391 § 1 k.p.c.