Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I A Ca 837/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 września 2012 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Adam Jewgraf (spr.) Sędziowie: SSA Jan Gibiec SSA Sławomir Jurkowicz Protokolant: Justyna Łupkowska po rozpoznaniu w dniu 19 września 2012 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa R. S. przeciwko Skarbowi Państwa – Aresztowi Śledczemu w O. o zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu z dnia 17 maja 2012 r. sygn. akt I C 241/11 1. oddala apelację; 2. zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 120 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. UZASADNIENIE Powód R. S. wniósł pozew przeciwko stronie pozwanej Skarbowi Państwa – Aresztowi Śledczemu w O. o zapłatę 100.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wydania wyroku – tytułem zadośćuczynienia za krzywdę, stanowiącą konsekwencję naruszenia dóbr osobistych powoda podczas osadzenia go u strony pozwanej w okresie 01.02.2010 r. – 22.12.2010 r. i 03.03.2011 r. – 04.05.2011 r. Naruszenie dóbr osobistych miało nastąpić przez umieszczenie powoda w celach nieodpowiadającym standardom, szczegółowo opisanym w uzasadnieniu pozwu oraz przez utrudnianie powodowi kontaktów osobistych z adwokatem i z narzeczoną i przetrzymywanie korespondencji kierowanej do powoda.
--- STRONA 2 ---
Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa i o zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Opolu oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Istotne dla rozstrzygnięcia ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy, przedstawiały się następująco. Powód odbywał w Areszcie Śledczym w O. karę pozbawienia wolności dwukrotnie, w okresach od 01.02.2010 r. do 22.12.2010 r. oraz od 03.03.2011 r. do 04.05.2011 r. W okresach wcześniejszych (od 1996 r.) również był osadzany w zakładach karnych. W Areszcie Śledczym w O. przebywał w celach wieloosobowych, wyposażonych w standardowy sprzęt kwaterunkowy, zapewniający każdemu osadzonemu osobne miejsce do spania i spożywania posiłków (łóżka, stoły, krzesła, szafki). Na wyposażeniu jednostki są łóżka metalowe przeznaczone do piętrowania, stosowane powszechnie w miejscach zbiorowego koszarowania ludzi np. w wojsku. K.strukcja łóżek jest bezpieczna, umożliwiająca wejście na górne piętro łóżka. W zależności od pojemności, cele wyposażone są w jedno lub dwa okna drewniane, które można swobodnie otwierać lub uchylać. W miarę potrzeby okna są uszczelniane. W każdej celi jest wentylacja grawitacyjna. Cele posiadają odpowiednie oświetlenie, przewidziane dla pomieszczeń pobytu ludzi, w tym odpowiedni dostęp światła dziennego oraz oświetlenie elektryczne. Podłogę w celach stanowi posadzka betonowa. W celach znajdują się toalety, oddzielone od reszty celi trwałą zabudową, wykonaną z cegieł oraz drzwiami. Przez całą dobę mieszkańcy celi mają nieskrępowany dostęp do toalety. W każdej celi znajduje się kącik sanitarny z przymocowaną do ściany umywalką oraz dostępem do ciepłej i zimnej wody bez ograniczeń. Skazani mężczyźni raz w tygodniu korzystają z łaźni. Środki czystości oraz higieny wydawane są więźniom raz w miesiącu. Przy osadzeniu każdy skazany otrzymuje kostkę mydła, krem do golenia, maszynkę do golenia, pastę do zębów, szczoteczkę do zębów, 200 g proszku do prania, płyn do mycia naczyń, płyn do toalety, płyn uniwersalny do czyszczenia, kubek, 2 talerze, sztućce (plastikowe). Ponadto każdy skazany otrzymuje poduszkę, 2 koce, pościel, która jest prana co 2 tygodnie. Cele mieszkalne i przedmioty wyposażenia podlegają też regularnym przeglądom, dokonywanym przez pracowników działu kwatermistrzowskiego, dyrektora lub jego zastępców. Cele mieszkalne i ich wyposażenie są w stanie zdatnym do użytku. Na bieżąco przyjmowane są zgłoszenia usterek i konieczności dokonywania napraw. Zniszczone wyposażenie jest naprawiane lub wymieniane. Cele mieszkalne odnawia się w miarę potrzeb. Co miesiąc personel medyczny służby zdrowia przeprowadza kontrole sanitarno – higieniczne wszystkich pomieszczeń budynku penitencjarnego. Remont cel przeprowadzany jest sukcesywnie w miarę potrzeb i możliwości finansowych jednostki. Jednostka penitencjarna pozwanego jest obiektem zabytkowym i każdy poważny remont musi być zatwierdzony przez konserwatora zabytków. Powód w okresie od 11.02.2010 r. do 24.02.2010 r., od 08.03.2010 r. do 09.03.2010 r., od 24.03.2010 r. do 29.03.2010 r. przebywał w celi nr 175 o powierzchni 16.48m 2 wraz z pięcioma innymi osobami (łącznie sześć osób). Podczas całego pobytu w jednostce penitencjarnej pozwanego powód złożył 12 skarg do administracji aresztu, z czego tylko jedna skarga dotyczyła złych warunków mieszkalnych w celi – skarga w dn. 16.02.2010 r. została uznana za bezzasadną przez dyrektora Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w O.. Powodowi nie utrudniano kontaktu z adwokatem, mógł on z niego skorzystać w godzinach pracy administracji zakładu. Powodowi odmówiono widzenia z poznaną podczas pobytu w Areszcie Śledczym K. K. z uwagi na to, iż nie była członkiem rodziny powoda. W okresie pobytu w Areszcie Śledczym powód otrzymywał korespondencję z około dwudniowym opóźnieniem od dnia nadejścia przesyłki do placówki. Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji
--- STRONA 3 ---
uznał, że powództwo podlegało oddaleniu na podstawie przepisów art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. jako nieuzasadnione. Powód nie wykazał (art. 6 k.c. w z 232 k.p.c.), by w trakcie pobytu w Zakładzie Karnym w O. doszło do naruszenia jego dóbr osobistych, a ciężar dowodu w tym zakresie obciążał powoda, tak jak pozwanego obciążał obowiązek wykazania, iż jego działanie nie było bezprawne. Treść pozwu zawierała same ogólniki, była napisana niemalże według szablonu, jaki większość osadzonych stosuje, występując do Sądu z podobnymi roszczeniami, bez odniesienia się do jakichkolwiek konkretów. Powód pisze o cierpieniach, pisze o niehumanitarnym traktowaniu, złych warunkach bytowych, nie zapewnieniu mu możliwości utrzymania higieny, jednakże nie podaje na czym polegały owe cierpienia i doznana przez niego krzywda, nie wskazał także żadnych konkretnych zdarzeń czy sytuacji. Nie wyjaśnił także, na czym polegała niemożność utrzymania higieny (np. czy na braku środków higienicznych czy na innych okolicznościach). Same cele, wbrew twierdzeniom powoda, zawartym w pozwie, wyposażone były w niezbędny sprzęt kwaterunkowy. Powód, słuchany w charakterze strony potwierdził, iż miał zapewnione osobne miejsce do spania, miał własny materac i koc, a pościel była wymieniana co 2 tygodnie. Potwierdził również, iż kącik sanitarny i toaleta były odgrodzone od reszty pomieszczenia, wyposażone w umywalkę, z zapewnieniem dostępu do wody. Potwierdził także, iż otrzymywał raz w miesiącu mydło, pastę i proszek, raz w tygodniu korzystał z kąpieli i miał możliwość wykonywania codziennej toalety w sposób niekrępujący i zapewniający intymność. Z zeznań powoda wynika, iż korzystał z biblioteki, a także z zajęć kulturalnych – warsztatów teatralnych, jak i również, do momentu zamknięcia, ze świetlicy na Oddziale II. Już tylko te okoliczności wynikające z samych zeznań powoda zaprzeczały twierdzeniom pozwu o tym, iż powód był traktowany w sposób niehumanitarny i naruszający jego godność. Z zeznań powoda wynika natomiast, iż miał zastrzeżenia do wentylacji pomieszczenia, z tym, że przy tego rodzaju zastrzeżeniach, powód jednocześnie przyznał, iż w celach znajdowały się okna – w dodatku nieszczelne, a więc świadczyłoby to o bieżącej cyrkulacji powietrza i zaprzeczało tezie, iż pomieszczenia nie były wentylowane. Co prawda z uzasadnienia pozwu wynika pewna sprzeczność, polegająca na tym, że przy jednoczesnych zastrzeżeniach do braku wentylacji powód skarży się na nieszczelne okna, tym niemniej zauważyć należy, iż nie wyjaśnił powód, na czym polegały doznane przez niego niedogodności w związku z nieszczelną stolarką okienną, a w szczególności, czy doznał jakiejkolwiek szkody z tego tytułu np. w postaci regularnego wychładzania jego organizmu, czy też narażenia go na pobyt w obniżonej temperaturze. Zarzucał też powód w pozwie brak właściwego oświetlenia w celi, jednakże w swoich zeznaniach potwierdził, iż znajdowało się tam oświetlenie sztuczne w postaci jarzeniówek (zaznaczyć należy, że takie oświetlenie znajduje się w wielu pomieszczeniach biurowych). Z kolei fakt zamknięcia na jakiś czas (powód zresztą nie wskazał na jaki) świetlicy na Oddziale II nie mógł świadczyć o naruszeniu dóbr osobistych powoda w sytuacji, kiedy miał zapewniony dostęp do innych zajęć kulturalno- oświatowych, chociażby w postaci możliwości korzystania z biblioteki i warsztatów teatralnych. Podobnie zresztą należy ocenić brak dostępu do aktualnej literatury, w tym także prawniczej. Odnosząc się z kolei do twierdzeń powoda podnoszącego, iż w celach znajdowały się betonowe, pomalowane na czerwono podłogi, a ściany były brudne i zapleśniałe, przy czym zapachem pleśni przesiąknięty był materac i koc, Sąd uznał, iż nie są to na tyle niegodziwe warunki, by mogły skutkować uwzględnieniem roszczenia. O niegodziwości nie świadczy z pewnością nieestetyczny wygląd celi (a w tym kontekście należy ocenić brak ewentualnego remontu), a oczekiwania powoda, by stworzyć mu domowe warunki w okresie pobytu w zakładzie karnym są niezgodne z samą istotą kary pozbawienia wolności. Jak wynika z zeznań Dyrektora Aresztu Śledczego w O. i słuchanych świadków, Areszt Śledczy w O. jest budynkiem starym i niewykluczone, iż istotnie w związku z tym wyczuwalny jest w powietrzu zapach tejże pleśni. Tym niemniej nie jest to wystarczające do przyjęcia, iż doszło do naruszenia w związku z tym dóbr osobistych powoda. Zgodnie z art. 102 k.k.w. skazany ma prawo do odpowiedniego ze względu na zachowanie zdrowia wyżywienia, odzieży, warunków bytowych, pomieszczeń oraz świadczeń zdrowotnych i odpowiednich warunków higieny. Są to tego rodzaju warunki, które nie powinny prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia więźnia, a nie warunki zapewniające mu pełen komfort. Powód nie podnosił nawet w tym kontekście, by ewentualna pleśń,
--- STRONA 4 ---
którą przesiąknięte było pomieszczenie, w tym koce i materace, spowodowała w okresie około rocznego pobytu pogorszenie jego stanu zdrowia. Nawet więc gdyby przyjąć za prawdziwe twierdzenia powoda, skarżącego się na pleśń w pomieszczeniach, to też zdaniem Sądu, nie ma podstaw do uwzględnienia roszczenia powoda. Panujący w zakładach karnych i aresztach śledczych dyskomfort jest elementem odbywania kary pozbawienia wolności, w związku z czym powód rażąco naruszając porządek prawny, winien liczyć się z karą pozbawienia wolności i wszystkimi ograniczeniami i dolegliwościami z tej kary płynącymi. Powód odbywa karę pozbawienia wolności po raz kolejny, zatem znane mu są warunki panujące w celach mieszkalnych i znał realia życia więziennego oraz na jakie niedogodności narażone są osoby odbywające karę pozbawienia wolności. W związku z czym powód, znając warunki panujące w polskich zakładach karnych, powrócił na drogę przestępczą, więc liczył się z możliwością ponownego osadzenia. Konkludując, warunki panujące w Areszcie Śledczym w O. nie są na tyle dla niego uciążliwe aby można było mówić o niehumanitarnym traktowaniu, jak również nie mogły stanowić żadnego źródła cierpień psychicznych i fizycznych, zwłaszcza w przypadku osoby, która od tylu lat przebywa w Zakładach Karnych, a w związku z tym jest dobrze obeznana z warunkami i dyskomfortem, jaki wiąże się z karą pozbawienia wolności. Poziom tych dolegliwości uwarunkowany jest nie tylko samym pozbawieniem wolności, ale także standardem życia w danym kraju, w tym sytuacji ekonomicznej determinującej przeciętny poziom życia obywateli. Powszechnie znanym jest fakt niedofinansowania nie tylko więziennictwa, ale też wiele innych dziedzin publicznej działalności państwa, w tym także i tej działalności, która jest podejmowana na rzecz osób nie naruszających porządku prawnego (służba zdrowia, szkolnictwo, opieka społeczna). Ponadto, w odbiorze społecznym, standardy panujące w zakładach karnych oraz aresztach śledczych niewiele odbiegają od przeciętnego poziomu egzystowania ubogiej polskiej rodziny. Sąd wskazał, że powód ma podstawowe wykształcenie, co oznaczało z dużym prawdopodobieństwem, że w warunkach pobytu na wolności, gdyby nawet podejmował zatrudnienie, mógłby funkcjonować właśnie na poziomie egzystencji ubogiej rodziny. Niedogodności, które spotkały powoda w związku z odbywaniem kary, w takim samym stopniu dotyczyły także innych osadzonych. Warunki te zaś były takie, jakie w danej sytuacji mogła optymalnie zapewnić administracja zakładu. Jako zasadniczy zarzut powód podnosił również, iż przebywał jednostce penitencjarnej pozwanego w celach znacznie przeludnionych, gdzie w jego ocenie powierzchnia mieszkalna na jednego osadzonego była mniejsza niż 2 m 2 . Z twierdzeniem tym nie można się zgodzić, bowiem jak wynika z notatki sporządzonej przez administrację Aresztu Śledczego w S. przebywał on w celi nr 175 w okresach od 11.02.2010 r. do 24.02.2010 r., od 08.03.2010 r. do 09.03.2010 r. i od 24.03.2010 r. do 29.03.2010r. – łącznie 19 dni. Wówczas w celi przebywało po 6 osadzonych, a więc przekroczenie normy powierzchni mieszkalnej stanowiło jedynie 0,24 m 2 . W wypadku powoda zostały, co prawda przekroczone normy zaludnienia przewidziane w art. 110 § 2 k.k.w., ale nie w sposób nadmierny. Umieszczenie skazanego w celi, w której przekroczone były wynikające z art. 110 § 2 k.k.w. normy metrażowe, nawet jeśli mogło stanowić naruszenie godności i prawa do prywatności, to nie jest wystarczającą podstawą do uwzględnienia żądania domagania się zadośćuczynienia. O możliwości zasądzenia roszczenia decydować bowiem winna ocena stopnia pokrzywdzenia, którego doznała osoba żądająca ochrony prawnej, a inaczej należy ocenić stopień tego pokrzywdzenia i to nawet biorąc pod uwagę subiektywną wrażliwość osoby skazanej, w przypadku gdy osoba taka dotychczas nie była poddana takiemu czynnikowi stresogennemu jak osadzenie w zakładzie karnym, a inaczej w przypadku osoby, która już odbywała karę pozbawienia wolności, a do takich należy zaliczyć powoda. W ocenie Sądu pierwszej instancji, ograniczenia, jakich doznawał powód podczas pobytu w Zakładzie Karnym w G., nie naruszały jego godności. Warunki w celi, pomimo niezachowania normy 3 m 2 , nie były niegodziwe, zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę bardzo krótki okres pobytu powoda w warunkach przeludnienia. Naruszenie tych norm nie powodowało istotnego pogorszenia warunków bytowych osadzonego.
--- STRONA 5 ---
Sąd ocenił też, iż zasądzenie na rzecz powoda zadośćuczynienia stoi w sprzeczności z powszechnym poczuciem sprawiedliwości. Ewentualne osadzenie pozwanego w przeludnionej celi z pewnością nie wynikało z celowego i nacechowanego złą wolą działania jakiegokolwiek podmiotu, ani też próby represjonowania skazanego, a było co najwyżej efektem braku należytego dofinansowania więziennictwa. Co więcej, działania pozwanego nie było skierowane indywidualnie przeciwko powodowi, tylko dotyczyły wszystkich osadzonych. Tym bardziej, iż powód obecnie przebywa w celach mieszkalnych, gdzie zachowane są ustawowe normy powierzchni. Wynikły na tym tle konflikt wartości w postaci naruszenia dóbr osobistych skazanego i z drugiej strony konieczności wykonywania kary trzeba rozstrzygnąć, zdaniem Sądu, na rzecz tego drugiego dobra. Konieczność wykonywania kary pozbawienia wolności jest wartością nadrzędną mającą na celu uchronienie społeczeństwa przez osobami, które już kilkakrotnie wchodziły w konflikt z prawem, takimi jak powód. Stąd też interes społeczny wyrażający się w poczuciu bezpieczeństwa indywidualnego i zbiorowego przemawia za oddaleniem powództwa, nawet gdyby przyjąć, iż naruszono dobra osobiste powoda, umieszczając go na jakiś czas w przeludnionej celi. I ten interes przeważa nad potrzebą udzielenia ochrony dobrom osobistym powoda. Odnosząc się z kolei do zarzutu powoda uniemożliwienia mu kontaktu z K. K. to wskazać należy, iż zgodnie z przepisem art. 102 k.k.w. pkt 2 skazany ma prawo do utrzymywania więzi z rodziną i z innymi osobami bliskimi. Z kolei zgodnie z przepisem art. 105a § 4 k.k.w. widzenie z osobą niebędącą członkiem rodziny lub inną osobą bliską skazany może otrzymać za zezwoleniem dyrektora zakładu karnego. Zgoda na takie widzenie uzależniona jest od zgody dyrektora w każdym indywidualnym przypadku, po dokonaniu oceny, czy osoba taka jest w rzeczywistości osobą bliską dla osadzonego. Przepis pozostawia w tym wypadku pełną swobodę w decyzyjności. Dyrektor pozwanego aresztu śledczego odmówił powodowi widzenia z K. K., uznając że nie jest ona osobą bliską w znaczeniu jakim podawał powód – „narzeczoną”. Dyrektor wskazał, iż wymieniona odbywała jedynie staż na terenie aresztu i organizowała warsztaty teatralne, natomiast nie uznał on, iż jest ona narzeczoną powoda. Miał w tym względzie swobodę decyzji, skoro nie była ona członkiem rodziny powoda i jego działanie w żadnym zakresie nie może być uznane za bezprawne. Jeśli chodzi o wnioski dowodowe powoda w postaci przesłuchania świadków, to zdaniem Sądu, należało je oddalić, gdyż dowody te były bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Nawet bowiem gdyby świadkowie ci potwierdzili w całości zeznania powoda słuchanego w drodze pomocy prawnej, to i tak nie skutkowałoby to uwzględnieniem powództwa. Jak wynika bowiem z wcześniejszych rozważań, zawartych w uzasadnieniu, w części, w której Sąd odniósł się do zeznań powoda, przyjęcie tychże zeznań w całości za wiarygodnych nie daje podstaw do przyznania zadośćuczynienia. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd pierwszej instancji oparł na przepisach art. 98 k.p.c. Od powyższego wyroku apelację wywiódł powód, zarzucając pozbawienie możliwości obrony praw, błędne ustalenia faktyczne, stanowiące skutek nieprawidłowo przeprowadzonego postępowania dowodowego oraz wadliwe uznanie, że umieszczenie powoda w pozwanym areszcie śledczym nie skutkowało powstaniem krzywdy. W oparciu o powyższe zarzuty powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd pierwszej instancji i zważył, co następuje:
--- STRONA 6 ---
Apelacja podlegała oddaleniu jako pozbawiona uzasadnionych podstaw, choć część ocen prawnych, podjętych przez Sąd pierwszej instancji, należało uściślić lub zmodyfikować, zwłaszcza w kontekście wykładni przesłanek art. 417 § 1 k.c. i aktualnego stanowiska judykatury (uchwała składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18.10.2011 r., III CZP 25/11, Biul. SN 2011/10/6). W pierwszej kolejności rozważeniu podlegały zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego, gdyż ocena prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego może zostać dokonana dopiero po uprzednim stwierdzeniu, że ustalenia faktyczne, stanowiące podstawę zaskarżonego wyroku, zostały poczynione zgodnie z obowiązującą procedurą. Na wstępie należało się odnieść do zarzutu pozbawienia powoda możności obrony jego praw, gdyż jego ewentualne uwzględnienie skutkowałoby nieważnością postępowania (art. 379 pkt 5 k.p.c.) i koniecznością jego zniesienia przy uchyleniu wyroku (art. 386 § 2 k.p.c.). Apelujący wywiódł przekonanie o pozbawieniu go prawa do obrony z następujących okoliczności: brak ustanowienia dlań pełnomocnika z urzędu, brak udziału w rozprawie i przesłuchanie powoda jedynie w drodze pomocy sądowej przez Sąd Rejonowy w Kłodzku, nieuwzględnienie przez Sąd pierwszej instancji wniosków powoda o odroczenie terminu rozprawy do czasu uzyskania możności uczestniczenia w rozprawie oraz o nakazanie przetransportowania powoda do innego zakładu karnego – celem umożliwienia powodowi uczestnictwa w rozprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Opolu. Za niezasadne należało uznać zarzuty apelacji, dotyczące nieprzyznania powodowi pełnomocnika z urzędu. W procesie cywilnym, odmiennie niż w procesie karnym, przyznanie prawa do korzystania pomocy prawnej udzielonej z urzędu, może nastąpić jedynie na wniosek, a Sąd ani Przewodniczący nie działają w tym zakresie z urzędu. Powód nie złożył wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu, a zatem obecnie nie mógł skutecznie wywodzić, że wobec braku korzystania z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, został pozbawiony możności obrony swoich praw. Praw powoda nie naruszało także przeprowadzenie rozprawy pod nieobecność powoda. Ponownie należało wskazać na istniejące w omawianej kwestii odmienności między procesem karnym, w którym stawiennictwo oskarżonego (co do zasady) jest obowiązkowe, a procesem cywilnym, w którym dopuszczalność procedowania nie jest uzależniona od stawiennictwa stron ani też od ich reprezentowania na rozprawie. Rozprawa co do zasady może się toczyć pod nieobecność powoda, pod warunkiem, że został on prawidłowo zawiadomiony o jej miejscu i terminie, co w niniejszej sprawie nastąpiło. Na Sądzie ani na Przewodniczącym nie ciąży obowiązek sprowadzenia na rozprawę powoda pozbawionego wolności. Gwarancją zachowania prawa do obrony jest w omawianej sytuacji prawo do składania pism procesowych oraz wniosków dowodowych, prawo do otrzymywania odpisów z akt sprawy oraz prawo do otrzymania odpisu wyroku wraz z niezbędnym pouczeniem, dotyczącym terminu i sposobu wniesienia środka zaskarżenia. Wszystkie te prawa zostały powodowi zagwarantowane, co dodatkowo czyniło bezzasadnymi zarzuty apelacji, dotyczące prowadzenia procesu pod nieobecność powoda. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się także naruszenia praw powoda przez odmowę odroczenia terminu rozprawy. Powód wywodził, że w toku procesu został przeniesiony do innej jednostki karnej niż ta, w której znajdował się, wytaczając powództwo, tj. do Zakładu Karnego w K., w czym upatrywał przyczyny niemożności stawiennictwa na rozprawie. Podnieść zatem należało, że przyczyną tą nie był fakt przebywania powoda w miejscowości oddalonej od siedziby Sądu orzekającego, ale fakt pozbawienia wolności. Okoliczność ta oznaczała, że powód był zawiadamiany o terminie rozprawy, jednakże Przewodniczący nie zarządzał jego doprowadzenia (na co już wskazano na wstępie rozważań). Zaistniała sytuacja uzasadniała zatem zastosowanie opisanych wyżej mechanizmów ochronnych, gwarantujących powodowi wiedzę o przebiegu procesu, jednakże nie stanowiła podstawy do nieuzasadnionego odraczania rozprawy do czasu ponownego osadzenia powoda w jednostce penitencjarnej, zlokalizowanej w obszarze właściwości Sądu orzekającego. Zmiana ta (skądinąd hipotetyczna) nie rzutowałaby bowiem na procesową sytuację powoda,
--- STRONA 7 ---
pozostającego osobą pozbawioną wolności aż do 2018 r. i do tego czasu pozbawioną możności swobodnego stawiania się na rozprawie. Przypomnieć też należało, iż k.p.c. ściśle reglamentuje podstawy odroczenia rozprawy (art. 214 k.p.c., art. 215 k.p.c.), nie zaliczając do nich oczekiwania na stan, w którym osoba pozbawiona wolności opuści jednostkę penitencjarną i będzie mogła stawić się w Sądzie na każdą rozprawę. Do odmiennego wniosku nie prowadziła deklarowana w uzasadnieniu apelacji chęć złożenia na kolejnych rozprawach wniosków o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków, którzy mieliby potwierdzić zastrzeżenia powoda, dotyczące warunków obywania kary pozbawienia wolności. Powód mógł bowiem zgłaszać kolejne wnioski i tezy dowodowe w pismach procesowych, a o możliwości przedstawiania Sądowi aktualnego stanowiska procesowego oraz rozwijania twierdzeń pozwu w pismach procesowych był pouczony (vide pismo z dnia 03.04.2012 r., k. 115, zpo, k. 118). Zarzut braku uwzględnienia żądania powoda przetransportowania do innej jednostki penitencjarnej był bezzasadny, gdyż Sąd cywilny nie decyduje o miejscu odbywania kary pozbawienia wolności. Niezasadne pozostawały w szczególności te zarzuty i zastrzeżenia apelacji, które dotyczyły sposobu przesłuchania powoda. Sąd pierwszej instancji przeprowadził dowód z przesłuchania powoda (mający w procesie cywilnym charakter subsydiarny), prawidłowo przyjmując, że jest to dowód niezbędny dla precyzyjnego wyjaśnienia podstawy faktycznej żądania pozwu. Wbrew zastrzeżeniom apelującego, przeprowadzenie tego dowodu w drodze pomocy sądowej, tj. nie przed Sądem orzekającym, lecz przed Sądem miejsca pobytu powoda, nie rzutowało na poprawność postępowania dowodowego, ani też nie skutkowało naruszeniem procesowych praw powoda. W obu wypadkach (tj. prowadzenia postępowania dowodowego przed Sądem orzekającym i przed Sądem wezwanym) przesłuchanie powoda ma bowiem dokładnie taki sam przebieg, a konieczność przeprowadzenia części postępowania sądowego w drodze pomocy sądowej jest podyktowana wyłącznie względami organizacyjnymi i kwestiami ekonomii procesowej, zmierzając do ochrony praw powoda (szybsze zakończenie postępowania). Nadto, Sąd wezwany (tj. udzielający pomocy sądowej) przesyła Sądowi orzekającemu protokół obejmujący czynności dowodowe, przeprowadzone w drodze pomocy sądowej. Sąd pierwszej instancji dysponował zatem protokołem przesłuchania powoda i na tej podstawie dokonał oceny zasadności jego żądań i zweryfikował potrzebę prowadzenia dalszego postępowania dowodowego. Wbrew zastrzeżeniom apelującego, sposób wykonania odezwy był prawidłowy. Skarżący zarzucał, że na skutek przesłuchania go w drodze pomocy sądowej, jego przesłuchanie obejmowało wyłącznie udzielanie odpowiedzi na pytania Sądu. Podkreślić jednak należało, że sam powód nie składał wniosku o przeprowadzenie dowodu z jego przesłuchania i nie wskazywał okoliczności, które miałby obejmować ten dowód. Opracowana przez Sąd pierwszej instancji odezwa obejmowała pytania ściśle związane z podstawą faktyczną żądania pozwu, zmierzając do jej weryfikacji. Zakres przesłuchania powoda umożliwiał przy tym dokonanie konfrontacji stanowisk procesowych stron oraz zeznań przesłuchanych w sprawie świadków i relacji powoda. Osobną okolicznością, nieskutecznie kwestionowaną przez powoda, pozostawała z kolei trafność oceny wyników tak przeprowadzonego postępowania dowodowego. Sąd Apelacyjny nie znalazł zatem podstaw do zanegowania sposobu przeprowadzenia postępowania dowodowego w części obejmującej przesłuchanie powoda. Reasumując – powód w procesie nie został pozbawiony możności obrony swych praw. Nie było zatem podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania na podstawie przepisu art. 379 pkt 5 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się także błędów w oznaczeniu przez
--- STRONA 8 ---
Sąd pierwszej instancji zakresu postępowania dowodowego ani też w ocenie jego wyników. Ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd pierwszej instancji na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego, Sąd Apelacyjny zaaprobował zatem w całości i przyjął za własne. Apelujący zasadnie wskazywał, że Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu omyłkowo odniósł się do pobytu powoda Zakładzie Karnym w G. (w którym powód nie przebywał) oraz notatki służbowej sporządzonej przez administrację Aresztu Śledczego w S. (zamiast do notatki sporządzonej przez pracowników pozwanego aresztu śledczego). Uchybienia te, choć oczywiste, wbrew stanowisku apelującego, nie przesądzały jednak o nierozpoznaniu istoty sprawy ani też o błędnej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego. Sąd pierwszej instancji ustalił bowiem stan faktyczny, obejmujący zdarzenia zaistniałe w spornym okresie we właściwej, tj. wskazanej w pozwie jednostce penitencjarnej, opierając się wyłącznie na tych dowodach, które zostały w sprawie przeprowadzone. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd pierwszej instancji właściwie określił zakres postępowania dowodowego, a zarzuty powoda, dotyczące rezygnacji przez Sąd pierwszej instancji z przesłuchania wskazywanych przez niego świadków, były niezasadne. Sąd ma obowiązek podejmować postanowienia dowodowe po zweryfikowaniu zasadności żądania pozwu pod względem logicznym i jurydycznym. Obszerna argumentacja pozwu dowodziła, jak zasadnie przyjął Sąd pierwszej instancji, że powód oparł swe stanowisko procesowe na niezadowoleniu z warunków bytowych, w których odbywał karę w pozwanej jednostce penitencjarnej i kwestionowaniu standardu życia w pozwanym areszcie śledczym, co zresztą potwierdziło jego przesłuchanie. Przeprowadzone postępowanie dowodowe (w tym przesłuchanie powoda) pozwoliło na powzięcie wniosku, że wyposażenie celi zapewniało zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych osób w niej osadzonych (w tym również powoda), jednakże – na co słusznie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji – w warunkach, które pod względem standardu i komfortu życia odbiegały od sposobu, w jaki zaspokaja się potrzeby mieszkaniowe w warunkach nieizolacyjnych. Różnice te, wbrew stanowisku powoda, nie stanowią naruszenia dóbr osobistych, lecz wynikają ze specyfiki osadzenia w jednostce penitencjarnej, która musi w tym samym czasie zaspokajać te same potrzeby bytowe kilkuset osób. Z natury rzeczy wyposażenie cel oraz sposób organizacji dnia codziennego (higiena, sprzątanie, rekreacja) będą podlegały określonym ograniczeniom i rygorom, przekładającym się jedynie na standard życia. Z osadzenia powoda w warunkach odbiegających pod względem komfortu od warunków wolnościowych nie sposób było jednak wyprowadzić wniosku o naruszeniu dóbr osobistych, stąd też rezygnacja z przesłuchania świadków była właściwą decyzją procesową, gdyż dopuszczenie dowodu z ich zeznań, w świetle argumentów przywołanych w uzasadnieniu pozwu i relacji powoda, nie wniosłoby niczego do sprawy i doprowadziłoby do jej niepotrzebnego przedłużenia. Wymienione wyżej okoliczności nakazywały uznać, że wniosek powoda o zasięgnięcie informacji od wojewódzkiego konserwatora zabytków, dotyczącej zgody na remont budynku pozwanego aresztu, został zasadnie pominięty przez Sąd pierwszej instancji, gdyż okoliczność ta była zbędna dla potrzeb zweryfikowania żądania pozwu i tym samym dla rozstrzygnięcia. Bezprzedmiotowe pozostawały te zarzuty apelacji, przez które apelujący usiłował kwestionować fakt i zakres czasowy korzystania ze świetlicy więziennej, gdyż ustalenia i oceny w tym zakresie pozostawały bez wpływu na rozstrzygnięcie. Powód, co sam przyznał w apelacji (k. 145), korzystał w szerokim zakresie z zajęć rekreacyjnych, prowadzonych w pozwanym areszcie śledczym (zajęcia kulturalno – oświatowe, warsztaty teatralne, korzystanie z biblioteki). W tej sytuacji należało uznać, że prawa powoda jako osadzonego do korzystania z urządzeń i zajęć kulturalno – oświatowych (art. 102 pkt 6 k.k.w.) były respektowane, a jedynie zakres oferowanych zajęć nie odpowiadał indywidualnym oczekiwaniom i upodobaniom powoda, co nie uzasadniało twierdzeń powoda o naruszeniu dóbr osobistych.
--- STRONA 9 ---
Na uwzględnienie nie zasługiwały też zarzuty apelacji, dotyczące oparcia ustaleń faktycznych na notatkach służbowych, sporządzonych przez pracowników pozwanego aresztu śledczego. Wbrew stanowisku apelującego, dokumenty te nie stały się wyłączną ani też główną podstawą spornych ustaleń, lecz stanowiły jedynie część dowodów, w oparciu o które Sąd poczynił ustalenia faktyczne. Nadto, ich treść została skonfrontowana z przesłuchaniem powoda oraz zeznaniami świadków i dopiero w oparciu o tak przeprowadzony proces wnioskowania Sąd ustalił, w jakich warunkach powód odbywał karę w spornym okresie. Powód nie wykazał przy tym, by proces rozumowania Sądu pierwszej instancji był obarczony błędami logicznymi, poprzestając jedynie na ogólnikowym kwestionowaniu jednego rodzaju dowodów, na których oparł się Sąd (notatek służbowych). Dodatkowo, należało też zwrócić uwagę na to, że powód był w trakcie swego przesłuchania pytany również o okoliczności, które zostały opisane w spornych notatkach, przy czym odmówił ustosunkowania się do danych, dotyczących powierzchni celi, przypadającej na jednego skazanego w warunkach przeludnienia (vide odpowiedź na pytanie nr 4, k. 98). W tej sytuacji nie mógł skutecznie kwestionować oparcia ustaleń faktycznych na spornych notatkach, skoro nie podjął polemiki z ich treścią. Na uwzględnienie nie zasługiwały też zarzuty apelacji dotyczące kwestii przeludnienia, choć należało wskazać na błędne w tym zakresie oceny jurydyczne Sądu pierwszej instancji. Powód wywodził, że w okresie osadzenia w pozwanym areszcie śledczym został umieszczony w celi przeludnionej, tj. takiej, w której każdy osadzony miał do dyspozycji mniej niż 3 m 2 powierzchni. Według relacji powoda (zgodnej zresztą ze stanowiskiem strony pozwanej), w celach takich przebywał, na podstawie decyzji dyrektora aresztu śledczego, w okresie 11.02.2011 r. – 24.02.2011 r., 08.03.2010 r. – 09.03.2010 r. oraz 24.03.2010 r. – 29.03.2010 r. Zgodnie z przepisem art. 110 § 2b k.k.w., obowiązującym od dnia 06.12.2009 r. dyrektor aresztu śledczego może umieścić skazanego na czas określony, nie dłuższy niż 14 dni, w celi mieszkalnej, w której powierzchnia przypadająca na jednego skazanego wynosi poniżej 3 m 2 , nie mniej jednak niż 2 m 2 , jeżeli zachodzi konieczność natychmiastowego umieszczenia w areszcie śledczym nieposiadającym wolnych miejsc w celach mieszkalnych osób szczegółowo wymienionych w tym przepisie. Zaznaczenia wymagało, że powód nie kwestionował w obecnym procesie zasadności wydania przez dyrektora zakładu karnego decyzji, stanowiącej podstawę umieszczenia go w celi przeludnionej, odwołując się jedynie do niezachowania normatywnej, minimalnej powierzchni, gwarantowanej osadzonym w warunkach przeludnienia. Twierdzeń swych powód nie udowodnił – pytany w trakcie swego przesłuchania o zachowanie norm, szczegółowo wskazanych w odpowiedzi na pozew, odpowiedział: „nie chcę ustosunkowywać się do danych wskazanych w odpowiedzi na pozew” (k. 98, odpowiedź na pytanie 4). W tej sytuacji, dane dotyczące norm metrażowych, szczegółowo wyliczone przez stronę pozwaną w odniesieniu do poszczególnych okresów osadzenia, należało uznać za przyznane przez powoda (art. 230 k.p.c.), a wyrażony przez powoda pogląd o ograniczeniu powierzchni mieszkalnej do 1,5 m 2 , mający postać wyłącznie przypuszczenia, nie mógł stać się podstawą ustaleń faktycznych. Zaznaczenia wymagało, że jednorazowy okres osadzenia powoda w przeludnionej celi nigdy nie przekroczył 14 dni – wynosił odpowiednio 14 dni, 2 dni oraz 6 dni, przy czym okresy umieszczenia powoda w celach przeludnionych były oddzielone przerwami. W ciągu dwóch lat powód spędził w przeludnionej celi łącznie 22 dni (a nie 19, jak stwierdził Sąd pierwszej instancji). W rozpoznawanej sprawie osadzenie powoda w kwestionowanych przez niego warunkach nie było bezprawne. Brak bezprawności oznaczał, że roszczenie o ochronę dóbr osobistych nie mogło zostać uwzględnione (art. 24 § 1 k.c.). Podkreślić należało, iż wymieniona okoliczność była jedyną, która przesądzała o braku bezprawności. Odwołując się do poglądu wyrażonego w uchwale składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18.10.2011 r., (III CZP 25/11, Biul. SN 2011/10/6), należało bowiem przypomnieć, że samo umieszczenie osadzonego w celi o powierzchni, w której na jednego osadzonego przypada mniej niż 3 m 2 , co do zasady mogło stanowić wystarczającą
--- STRONA 10 ---
przesłankę naruszenia jego dóbr osobistych. W tym zatem zakresie, wniosek Sądu pierwszej instancji o braku naruszenia dóbr osobistych powoda z przyczyn wskazanych przez Sąd, pozostawał nieprawidłowy, w istocie stanowiąc wynik błędnej wykładni przepisu art. 23 k.c. Sąd pierwszej instancji niezasadnie odwołał się zatem do „powszechnego poczucia sprawiedliwości”, które miałoby stać na przeszkodzie zasądzeniu na rzecz powoda zadośćuczynienia (str. 6 uzasadnienia), a argumentację w tym względzie należało uznać za irracjonalną. Do Sądu należało rzetelne zbadanie wszystkich przesłanek, od których ziszczenia się zależało uwzględnienie roszczenia powoda, szczegółowo zresztą przez Sąd wymienionych (str. 4 uzasadnienia). Wszelkie dywagacje na temat przyczyn, dla których powód po raz kolejny został osadzony w zakładzie karnym, jak również odwoływanie się do kwestii niedofinansowania więziennictwa oraz braku winy strony pozwanej w osadzeniu powoda w przeludnionej celi, były zbędne dla rozstrzygnięcia i pozostawały w sprzeczności z przepisami art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 417 § 1 k.c. oraz z przywołana uchwałą Sądu Najwyższego. Poglądy i oceny Sądu pierwszej instancji we wskazanym zakresie nie zostały zatem podzielone przez Sąd Apelacyjny. W uzasadnieniu powołanej uchwały, Sąd Najwyższy podkreślił, że odpowiedzialność Skarbu Państwa za naruszenie dóbr osobistych osadzonego nie jest uzależniona od winy, również w przypadku żądania zasądzenia zadośćuczynienia na podstawie przepisu art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c. Analiza odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną władczym działaniem państwa wymaga uwzględnienia przepisu art. 77 ust. 1 Konstytucji, który konstruuje model odpowiedzialności państwa za wyrządzenie szkody oraz ma zasadnicze znaczenie dla określenia zakresu cywilnej odpowiedzialności władzy publicznej, a także dla interpretacji odpowiednich norm ustawodawstwa zwykłego. Należy również brać pod uwagę przepisy art. 417 k.c., realizujące ten model i stanowiący podstawę ogólną odpowiedzialności odszkodowawczej Państwa. Przepis art. 77 ust. 1 Konstytucji łączy obowiązek naprawienia szkody z działaniem, które jest "niezgodne z prawem", przy czym chodzi o niezgodność o charakterze obiektywnym, ocenianą w odniesieniu do nakazów i zakazów wynikających z normy prawnej. Unormowanie zawarte w tym przepisie wskazuje, że podstawą odpowiedzialności jest "niezgodność z prawem" i eliminuje znaczenie czynnika subiektywnego (winy). Co więcej, jak podkreślił Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 04.12.2001 r. (SK 18/00, OTK 2001, nr 8, poz. 256), przepis ten jest usytuowany w grupie przepisów regulujących konstytucyjne środki ochrony wolności i praw, a ewentualne uznanie dopuszczalności ustanowienia przez przepisy ustawowe dodatkowej przesłanki w postaci winy prowadziłoby do ograniczenia tych wolności i praw. Znaczenie tego przepisu polega na tym, że ustanawia surowsze przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej w porównaniu z ogólnymi zasadami, opartymi na przesłance winy. Nie budzi wątpliwości, że także przepisy art. 417 k.c. przewidują odpowiedzialność opartą na przesłance (obiektywnie) niezgodnego z prawem działania lub zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej, a wina pozostaje poza przesłankami konstytuującymi obowiązek odszkodowawczy. Pojęcie szkody użyte w przepisie art. 77 ust. 1 Konstytucji obejmuje każdy uszczerbek w prawnie chronionych dobrach danego podmiotu, zarówno o charakterze majątkowym, jak i niemajątkowym. Z tego względu nie można wykluczyć odpowiedzialności władzy publicznej z tytułu naruszenia dóbr osobistych obywatela, w tym także podniesienia przez pokrzywdzonego roszczeń z tytułu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę niemajątkową (art. 445 oraz art. 448 k.c.). Wynikający z przepisu art. 77 ust. 1 Konstytucji i z przepisów art. 417 k.c. obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie władzy publicznej obejmuje także szkodę niemajątkową (krzywdę) w ujęciu art. 448 k.c. Oznaczało to, że w niniejszym postępowaniu wina strony pozwanej w naruszeniu dóbr osobistych powoda pozostawała irrelewantna, a zatem zbędne było analizowanie przez Sąd pierwszej instancji zamiarów, świadomości i starań strony pozwanej. W uzasadnieniu przywołanej uchwały Sąd Najwyższy, odwołując się do stanowiska Trybunału Konstytucyjnego oraz do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wskazał, iż przy ocenie warunków odbywania kary i tym samym – zasadności roszczeń opartych na podstawie faktycznej, odwołującej się do warunków
--- STRONA 11 ---
osadzenia – należy stosować tzw. podejście kumulatywne, polegające na uwzględnieniu wszystkich czynników związanych z odbywaniem kary, w tym również czas przebywania w kwestionowanych warunkach. Osoba pozbawiona wolności przez sam fakt uwięzienia nie traci podstawowych praw gwarantowanych przez Konstytucję i akty prawa międzynarodowego. Poszanowanie i ochrona jej godności jest obowiązkiem władzy publicznej, wypełniającej zadania represyjne państwa. Realizacja pozbawienia wolności wiąże się z ustaleniem poziomu, na którym warunki uwięzienia są "odpowiednie" i nie naruszają przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka. Wyjściowe założenie dla określenia wymaganego poziomu jest takie, by traktowanie człowieka pozbawionego wolności nie było poniżające i niehumanitarne, a ograniczenia i dolegliwości, które musi on znosić, nie przekraczały koniecznego rozmiaru wynikającego z zadań ochronnych i celu zastosowanego środka oraz nie przewyższały ciężaru nieuniknionego cierpienia, nieodłącznie związanego z samym faktem uwięzienia. Na konkretne warunki uwięzienia składają się różne parametry, którymi między innymi jest powierzchnia pomieszczenia przypadająca na jedną osobę, dostęp światła i powietrza, infrastruktura sanitarna, warunki spania i jedzenia lub możliwość przebywania poza celą. W niektórych wypadkach ocena odpowiednich warunków wymaga uwzględnienia indywidualnych cech osadzonego, takich jak wiek lub stan zdrowia. Istotnym elementem oceny jest również czas trwania nieodpowiedniego traktowania. Takie podejście, określane jako kumulatywne, jest stosowane w orzeczeniach Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, a także Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Pozostaje ono w zgodzie z immanentną cechą orzekania, w którym ocena i rozstrzygnięcie Sądu są zawsze aktami in concreto, podejmowanymi przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy. Nie wyklucza to sytuacji, w której decydujące znaczenie zostaje przypisane jednemu czynnikowi, ze względu na jego wagę jako przyczyny naruszenia, tj. umieszczeniu osadzonego w celi o powierzchni mniejszej niż 3 m 2 na jedną osobę. Zważywszy, że oznaczenie takiej powierzchni pomieszczenia mieszkalnego na osobę jako granicznej jest równoznaczne z ustaleniem standardu na najniższym możliwym poziomie, naruszenie takiego minimum z reguły stanowi istotną przesłankę stwierdzenia naruszenia godności pozbawionego wolności. Naruszenie to przybiera w rozważanym przypadku postać poniżającego i niehumanitarnego traktowania, będącego następstwem przebywania w celi o drastycznie ograniczonej przestrzeni życiowej. Zamknięcie i ograniczenie tej przestrzeni jest konieczną i nieodłączną konsekwencją zgodnego z prawem uwięzienia człowieka, jednak jego rozmiar nie powinien przekraczać "poziomu nieuniknionego cierpienia". Z tego względu rozważana sytuacja w każdym wypadku stanowi poważny sygnał, że doszło do niehumanitarnego traktowania osoby pozbawionej wolności, prowadzącego do naruszenia jej godności. Przebywanie osadzonego w celi o powierzchni poniżej 3 m 2 na osobę może więc stanowić wystarczającą przesłankę stwierdzenia naruszenia jej dóbr osobistych. Użycie formuły "stanowi naruszenie" nie oznacza jednak, że omawiana sytuacja zawsze, bezwzględnie i automatycznie musi być kwalifikowana jako naruszenie dóbr osobistych osoby osadzonej. Byłoby to równoznaczne z odrzuceniem możliwości uwzględnienia jakichkolwiek innych, występujących w konkretnej sprawie, okoliczności i z nieuzasadnionym pozbawieniem Sądu swobody jurysdykcyjnej. Należało mieć zatem na uwadze, iż samo naruszenie dóbr osobistych nie uprawnia do automatycznego zasądzenia zadośćuczynienia, gdyż świadczenie to jest uzależnione od uprzedniego wykazania przez powoda, że na skutek naruszenia dóbr osobistych doznał on krzywdy (art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c.). W rozpoznawanej sprawie, należało zatem mieć na uwadze, iż nawet przy umieszczeniu powoda w celi przeludnionej, w której – jak wywodził – na jednego osadzonego przypadałoby mniej niż 2 m 2 powierzchni, przesłanką przyznania zadośćuczynienia jest doznanie przez osadzonego krzywdy (art. 448 k.c.); jej ustalenie i ocena rozmiaru należy do Sądu orzekającego, uwzględniającego wszystkie okoliczności konkretnej sprawy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, brak było podstaw do uznania, że na skutek krótkotrwałego osadzenia w takiej celi powód doznał krzywdy. Przede wszystkim, czas osadzenia w kwestionowanych warunkach nie był długi i na przestrzeni dwóch lat wynosił łącznie 22 dni. Powód funkcjonował poprawnie w areszcie śledczym, zdołał nawiązać znajomość z kobietą, angażował się w załatwianie spraw, które go dotyczyły (kierowanie korespondencji), korzystał z oferowanych przez pozwany areszt śledczy zajęć kulturalno – oświatowych.
--- STRONA 12 ---
Brak było zatem podstaw do uznania, że nawet przy niezachowaniu minimalnych norm metrażowych w warunkach przeludnienia, powód doznał jakiejkolwiek krzywdy, stanowiącej skutek umieszczenia go w przeludnionej celi. Nawet przy zaistnieniu okoliczności podawanych przez powoda, a dotyczących niezachowania norm metrażowych w przeludnionych celach, brak było podstaw do zasądzenia na rzecz powoda zadośćuczynienia, skoro umieszczenie go w opisywanych przezeń warunkach nie wyrządziło mu krzywdy. Odnosząc się do zarzutów apelacji, dotyczących kwestii umieszczenia powoda w celi przejściowej, należało zauważyć, iż brak było podstaw do uznania, że omawiana decyzja dyrektora aresztu śledczego naruszyła dobra osobiste powoda. Powód w apelacji wywodził, iż nie mógł zostać osadzony w celi przejściowej, o której mowa w przepisie art. 79b § 1 k.k.w., gdyż czynność taka została wyłączona w stosunku do osoby przetransportowanej z innej jednostki penitencjarnej. Takie wyłączenie w istocie zawiera przepis art. 79 § 2 k.k.w., ale znajduje ono zastosowanie tylko wtedy, gdy podczas dotychczasowego osadzenia skazany był już poddany wstępnym badaniom lekarskim, zabiegom sanitarnym i wstępnym badaniom osobopoznawczym oraz zapoznał się z podstawowymi aktami prawnymi dotyczącymi wykonywania kary pozbawienia wolności i porządkiem wewnętrznym jednostki penitencjarnej. Apelujący nie wykazał, by został umieszczony w celi przejściowej, a wobec wyraźnego zaprzeczenia w tym zakresie przez stronę pozwaną (k. 42, str. 4 odpowiedzi na pozew), to powoda obarczał ciężar wykazania prawdziwości jego twierdzeń (art. 6 k.c., art. 232 zd. 1 k.p.c.). Powód nie wykazał też, by takie czynności, o których mowa w przepisie art. 79 § 2 k.k.w., wyłączające dopuszczalność umieszczenia go w celi przejściowej, zostały przeprowadzone. Nadto, gdyby miały one miejsce (na co wskazywał czas osadzenia powoda), należało zauważyć, iż samo osadzenie w celi przejściowej, mimo braku podstaw określonych w przepisach art. 79 k.k.w., nie naruszało dóbr osobistych powoda. Powód musiałby wykazać, iż warunki bytowe w tej celi odbiegały na niekorzyść od warunków, w których odbywali karę pozostali skazani, umieszczeni w standardowych celach, czego nie uczynił. Powód powołał się jedynie na poddanie celi monitoringowi, co nie stanowi zabiegu bezprawnego w stosunku do tzw. sprawców niebezpiecznych (art. 88c k.k.w.), do których zaliczony został powód. Ocena ta, podejmowana na potrzeby postępowania wykonawczego, w związku z celami kary i względami bezpieczeństwa, została pozostawiona wyłącznie organom postępowania wykonawczego. Nadto, jest ona podyktowana względami prewencji i bezpieczeństwa, pozostając w ścisłym związku m. in. z uprzednim odbywaniem kary pozbawienia wolności, stopniem demoralizacji i zagrożenia społecznego oraz rodzajem popełnionego przestępstwa (art. 82 § 2 k.k.w.). Powód odbywa obecnie karę 15 lat pozbawienia wolności, orzeczoną za przestępstwo zgwałcenia zbiorowego (art. 197 § 3 k.k., obecny art. 197 § 3 pkt 1 k.k.), popełnione w warunkach recydywy. W różnych zakładach karnych przebywa nieprzerwanie od października 1996 r. W tej sytuacji brak było podstaw nie tylko do zanegowania decyzji organów postępowania wykonawczego o statusie powoda i warunkach odbywania przez niego kary, ale także o zastosowaniu wobec niego środków właściwych dla sprawców niebezpiecznych, w tym – monitorowania celi, w której umieszczono powoda. Działania te nie były bezprawne, w związku z czym powód nie mógł się domagać skutecznie ochrony dóbr osobistych. Sąd Apelacyjny podzielił wyrażoną przez Sąd pierwszej instancji ocenę, dotyczącą braku zgody dyrektora aresztu śledczego na widzenie powoda z K. K.. Zaoferowany przez powoda materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, że K. K. była osobą bliską w rozumieniu przepisu art. 105a § 4 k.k.w. Okoliczność nawiązania z nią znajomości podczas odbywania kary oraz posługiwanie się przez powoda słowem „narzeczona” nie uzasadniały przyjęcia, że K. K. była osobą bliską powodowi, uprawnioną do widzeń z mocy przepisu art. 105 § 1 k.k.w. Brak było zatem podstaw do traktowania niekorzystnej dla powoda decyzji dyrektora aresztu śledczego w kategoriach naruszenia dóbr osobistych powoda, gdyż decyzja ta, pozostając w sferze uznaniowości dyrektora, nie była z tej przyczyny bezprawna. Reasumując – Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo bez naruszenia przepisów art. 448 k.c., art. 24 § 1 k.c. i art. 417 § 1 k.c. Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda jako bezzasadną (art. 385 k.p.c.).
--- STRONA 13 ---
Strona pozwana wygrała postępowanie apelacyjne w całości, zatem przegrywający powód musi jej zwrócić koszty tegoż postępowania (art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c.). Zasądzona z tego tytułu kwota 120 zł obejmowała wynagrodzenie pełnomocnika strony pozwanej, ustalone na podstawie przepisu § 10 ust. 1 pkt 25 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. (Dz. U. Nr 163, poz. 1349). Zaznaczenia wymagało, że udzielone powodowi zwolnienie od kosztów sądowych nie uzasadniało zwolnienia go od obowiązku zwrócenia stronie pozwanej kosztów procesu (art. 108 ustawy z dnia 28.07.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, j.t. Dz. U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594). Z.: 1. odnotować – sprawa kasacyjna; 2. odpis wyroku wraz z uzasadnieniem, pouczeniem o skardze kasacyjnej i przymusie adwokacko – radcowskim oraz pouczeniem o zażaleniu poziomym na koszty procesu doręczyć powodowi za pośrednictwem ZK nr 1 we W.; 3. kal. – 2 miesiące. MW
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział#I A Ca 837/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 września 2012 r. Sąd Apelacyjny we Wr#art. 448 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 6 k.c.#art. 102 k.k.w.#art. 110 § 2 k.k.w.#art. 105a § 4 k.k.w.#art. 98 k.p.c.#art. 417 § 1 k.c.#art. 379 pkt 5 k.p.c.#art. 386 § 2 k.p.c.#art. 214 k.p.c.#art. 215 k.p.c.#art. 102 pkt 6 k.k.w.#art. 110 § 2b k.k.w.#art. 230 k.p.c.#art. 23 k.c.#art. 77 ust. 1 Konstytucji#art. 417 k.c.#art. 445 oraz#art. 79b § 1 k.k.w.#art. 79 § 2 k.k.w.#art. 232 zd. 1 k.p.c.#art. 79 k.k.w.#art. 88c k.k.w.#art. 82 § 2 k.k.w.#art. 197 § 3 k.k.