§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
zapłatę

Postanowienie I A Ca 488/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lub

zapłatę

Teza / krótkie omówienie

zapłatę

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I A Ca 488/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Ewa Lauber-Drzazga Sędzia: Sędzia: SA Zbigniew Grzywaczewski SA Jolanta Terlecka (spr.) Protokolant st. skr. sąd. Edyta Musiedlak po rozpoznaniu w dniu 27 października 2009 r. w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa B. Sz.a przeciwko P. .J. o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Zamościu z dnia 12 kwietnia 2010 r., sygn. akt I C 875/09 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: a) zobowiązuje pozwanego Piotra Jurczaka do złożenia w Tygodniku Zamojskim oświadczenia o treści: "P. J. zamieszkały w B. przy ulicy ..przeprasza Pana B. Sz. za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci dobrego imienia i czci poprzez rozgłaszanie o nim nieprawdziwej informacji, że nakłaniał go do pełnienia zbrodni” - w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku, na koszt pozwanego; b) zobowiązuje pozwanego P. J. do zaniechania na przyszłość rozgłaszania tego rodzaju nieprawdziwych wypowiedzi o B. Sz. w mowie i piśmie, c) zasądza od pozwanego P. J. na rzecz powoda B. Sz.. kwotę 7.000 (siedem tysięcy) zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od uprawomocnienia się wyroku, d) zasądza od pozwanego P.J. na rzecz powoda B. Sz. kwotę 600 (sześćset) zł kosztów procesu; II. zasądza od pozwanego P. J. na rzecz powoda B. Sz. kwotę 600 (sześćset) zł kosztów . ,,1,;°g:'“*§ .›v~¿'.~¿§`\\\\ głłśsş --- STRONA 2 --- postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I A Ca 488/10 U Z A S A D N I E N I E Bogusław Szabat w pozwie z dnia 15 września 2009 r. wnosił o: zobowiązanie P.J. do zaniechania naruszeń dóbr osobistych w postaci dobrego imienia i czci powoda oraz przeproszenia go, zasądzenie od pozwanego kwoty 7.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, a nadto zasądzenie od pozwanego na jego rzecz kosztów postępowania. W uzasadnieniu pozwu B. Sz. podał, że zajmuje się hodowlą psów rasowych i pozwany pomagał mu przy wyjazdach psów na wystawy. Znają się od ponad 10 lat i nie łączyły ich wprawdzie bliższe więzi towarzyskie jednak miał zaufanie do pozwanego. W dniu 17 października 2007r. Piotr Jurczak korzystając z jego chwilowej nieobecności w pokoju, zabrał z szuflady biurka trzynaście banknotów o nominale 100 zł. Starał się wyjaśnić tą sprawę z pozwanym, jednakże ten uchylał się od spotkania, a wręcz przed nim uciekał. W tej sytuacji powód złożył doniesienie o popełnieniu kradzieży na jego szkodę, jednak postępowanie w tej sprawie zostało umorzone. Po tym zdarzeniu P. J. natychmiast podjął przeciwko niemu działania mające na celu zdyskredytowanie go wobec organów ścigania. Już bowiem w dniu 27 października 2007 r. złożył w Prokuraturze Rejonowej w Tomaszowie absurdalne wedle powoda zeznania, jakoby miał on zlecić zabójstwo innej osoby. Pomimo absurdalności wysuwanego oskarżenia i wykazywania nieprawdziwości zarzutów Prokurator Rejonowy postanowieniem z dnia 27 października zastosował wobec powoda środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego obowiązkiem osobistego stawiennictwa dwa razy w tygodniu w siedzibie Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim, zakazu przebywania w pobliżu miejsca zamieszkania rzekomego pokrzywdzonego i zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Dalszy tok postępowania potwierdził fałszywość oskarżenia i ostatecznie śledztwo przeciwko powodowi zostało umorzone po siedmiu miesiącach. Pomimo tego pozwany w dalszym ciągu rozgłasza pod jego adresem nieprawdziwe zarzuty tego samego rodzaju. Powód podnosił, że przez okres siedmiu miesięcy na skutek fałszywego oskarżenia pozwanego żył pod presją i w głębokim stresie w obliczu postawionego mu zarzutu zlecenia zabójstwa. Wolność jego była ograniczona w wyniku konieczności meldowania się na policji i niemożności wyjazdu. Głęboki stres odbił się na jego zdrowiu, jednak nie chce z tego tytułu zgłaszać roszczeń odszkodowawczych, skupiając się na ochronie dobrego imienia, godności osobistej i czci. Twierdził też, że sprawa stała się głośna w jego środowisku. Zaczął być postrzegany jako osoba niebezpieczna, wręcz przestępca, który dopuścił się niebezpiecznego czynu. Sąsiedzi zaczęli powoda traktować z nieufnością, unikali go i okazywali swoją niechęć. Powód wskazał nadto, że zawsze był zaangażowanym społecznikiem i nosił się z zamiarem kandydowania w wyborach powszechnych. Po wszczęciu śledztwa zmuszony był do rezygnacji, a jego dobre imię w środowisku zostało zachwiane. Jako podstawę dochodzonych roszczeń powód wskazał przepisy art. 23k.c., 24 § 1 k.c. i art. 448 k.c. (k-1-3). --- STRONA 3 --- B. Sz. w piśmie procesowym z dnia 15 października 2009 r. sprecyzował zgłoszone żądanie, wnosząc o zobowiązanie pozwanego do zaniechania naruszeń dóbr osobistych powoda w postaci dobrego imienia oraz czci i przeproszenie powoda poprzez zamieszczenie w Tygodniku Zamojskim ogłoszenia o treści: „P. J. zamieszkały w B .przy ulicy .. przeprasza pana B. Sz. za rozgłaszanie o jego osobie nieprawdziwych treści, które poniżały go w opinii publicznej i zobowiązuje się na przyszłość zaniechania tego rodzaju wypowiedzi w mowie i piśmie”. Jednocześnie podtrzymał żądanie zasądzenia od pozwanego kwoty 7.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych – dobrego imienia oraz godności osobistej i czci - z ustawowymi odsetkami od uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (k-21). Pozwany nie uznawał powództwa i wnosił o jego oddalenie. W odpowiedzi na pozew i dalszych pismach procesowych podnosił, że to on został znieważony przez powoda i dla niego uwzględnienie powództwa w tej sprawie oznaczałby przyznanie, że jest złodziejem i rzeczywiście okradł powoda. Tymczasem ostrzegł on G. Sz. o zbrodniczych zamiarach B. Sz., gdyż nie mógł zataić, co zlecił mu powód. Powiedział mu prawdę, a za „prawdę się nie przeprasza, chyba, że w „jakiejś Republice Bananowej”. Natomiast to G. Sz. złożył doniesienie do Prokuratury a nie on. Generalnie z treści pisemnych wystąpień pozwanego wynika jego przeświadczenie, że dopóki nie został on prawomocnie skazany za złożenie fałszywych zeznań, iż B. Sz. nakłaniał go do zabójstwa G. Sz., wykluczone jest udzielenie powodowi żądanej przez niego ochrony prawnej. Ponadto, że to B.Sz. winien być „ścigany z urzędu za złożenie nieprawdy w aktach” (k-41-42, 50, 58-61,79-79v). Sąd Okręgowy w Zamościu wyrokiem dnia 12 kwietnia 2010 r. oddalił to powództwo (k-85), opierając swoje rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach i wnioskach. B. Sz. i P. J. są w głębokim konflikcie, którego początek należy datować na połowę października 2007 r. Do tego momentu strony pozostawały w poprawnych stosunkach, przejawiających się między innymi pomocą pozwanego przy hodowli psów prowadzonej przez powoda. Tłem i niejako źródłem wzajemnej, poważnej niechęci stron wobec siebie pozostawała sprawa cywilna tocząca się przed Sądem Rejonowym w Tomaszowie Lubelskim. W sprawie tej oznaczonej sygnaturą V C 25/05 B. Sz. wystąpił przeciwko G. S. o zwrot nadpłaty za wykonane prace hydrauliczne. Przy czym proces ten B. Sz. , prowadził w sposób bardzo emocjonalny, co przejawiało się między innymi w sposobie formułowania żądań, prezentacji własnego stanowiska, jak też szeregiem wystąpień do różnego rodzaju instytucji, które w ocenie powoda powinny zainteresować się jego sprawą. Ostatecznie proces zakończył się wyrokiem Sądu Okręgowego w Zamościu z dnia 25 marca 2009 r. oddalającym apelację obu stron. W toku trwania tego procesu, w połowie października 2007 r., doszło do zdarzeń, które zainicjowały różnego rodzaju postępowania (szczególnie karne ale także sprawę niniejszą) przed organami wymiaru sprawiedliwości. Najpierw B. Sz. złożył doniesienie o podejrzeniu popełnienia kradzieży pieniędzy w kwocie 1.300 zł przez P.J.. Następnie w dniu 26 października 2007r. w Komendzie Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim G. S. złożył do protokołu zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Zeznał mianowicie, że Piotr Jurczak poinformował go o swojej rozmowie z Bogusławem Szabatem, w czasie której ten ostatni miał proponować 10.000 zł w zamian za „zniknięcie” Grzegorza Stokfisza, jego przeciwnika w toczącym się procesie cywilnym. Złożone zawiadomienie uznano za na tyle poważne, że jeszcze tego samego dnia Prokuratura Rejonowa w --- STRONA 4 --- Tomaszowie Lubelskim wydała postanowienie o wszczęciu śledztwa oraz postanowienie o przedstawieniu zarzutu Bogusławowi Szabatowi nakłaniania Piotra Jurczaka do pozbawienia życia Grzegorza Stokfisza tj. o przestępstwo określone w art. 18 § 2 k.k. w związku z art. 148 § 1 k.k. W dniu 27 października 2007r. wydano postanowienie o zastosowaniu wobec podejrzanego Bogusława Szabata środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu. W toku postępowania przygotowawczego, przesłuchiwany w charakterze świadka Piotr Jurczak, podtrzymywał stanowisko o propozycji Bogusława Szabata spowodowania „zniknięcia” Grzegorza Stokfisza za kwotę 10.000 zł. Ostatecznie śledztwo w tej sprawie oznaczonej sygnaturą Ds. 2325/07/Sp(c) zostało umorzone postanowieniem z dnia 29 kwietnia 2008 r., wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego. Również dochodzenie w sprawie kradzieży pieniędzy na szkodę powoda zostało umorzone. W świetle tych ustaleń Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iż brak jest podstaw do przyjęcia, że działania pozwanego naruszyły dobra osobiste powoda. Przede wszystkim źródłem wszelkich nieporozumień pozostają zaburzone relacje powoda z pozwanym, ich szczególne cechy osobowościowe powodujące, że wypowiadają treści nie zawsze adekwatne do otaczającej rzeczywistości. Rola zaś pozwanego, w ocenie zagrożeń Grzegorza Stokfisza, ograniczyła się do roli świadka w postępowaniu przygotowawczym. Przy czym ocena jego zeznań nie sprowadziła się do stwierdzenia ich kłamliwości ale tylko do ich oceny, że pozostają w niskim stopniu prawdopodobieństwa. Według Sądu pierwszej instancji wynika to niewątpliwie z nieprawidłowej konstrukcji osobowości pozwanego, także w obszarze poznawczym obejmującym m.in. swoistą percepcję rzeczywistości. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje też podstaw do twierdzeń, że pozwany publicznie rozpowszechniał treści, co do których był przesłuchiwany w charakterze świadka. Tym samym, że sprawa podejrzeń ciążących na powodzie, za przyczyną pozwanego, stała się głośna w środowisku powoda. Jak również nic nie wskazuje aby dobre imię powoda zostało naruszone. Twierdzenia pozwanego o zagrożeniu dla Grzegorza Stokfisza były przedstawiane w ramach toczącego się postępowania przygotowawczego, którego inicjatorem nie był pozwany. W tej sytuacji nie można stawiać zarzutu osobie, która zeznawała jako świadek relacjonując zniekształcony obraz --- STRONA 5 --- rzeczywistości, które to zniekształcenie znajduje źródło w jego nieprawidłowej osobowości. Natomiast motywem działania Piotra Juraczaka niebyła według sądu nie umyślność ukierunkowana na pokrzywdzenie innej osoby. Sąd zwrócił też uwagę na typowy według niego dla stron sposób w jaki wymieniają poglądy między sobą (na co wskazują ich pisma procesowe), gdzie inwektywa stanowi częsty argument przeciwko drugiej stronie procesowej. Ten sposób przedstawiania swojego stanowiska wskazuje na pewien poziom wymiany myśli, jaki charakteryzuje obie strony. W takiej sytuacji - w ocenie Sądu Okręgowego - poszukiwanie ochrony na gruncie przepisów o ochronie dóbr osobistych nie znajduje uzasadnienia. Obok bowiem okoliczności obiektywnych - czy w ogóle występuje reakcja społeczna - należy postrzegać także subiektywne odczucia, których poziom reakcji krytycznych pozostaje w prostej zależności od poziomu środowiskowego prezentowanego przez obie strony sporu. W konkluzji Sąd wskazał, że nie znajduje podstaw do twierdzenia o naruszeniu dóbr osobistych powoda, a tym samym brak jest przesłanek z art. 24 § 1 k.c. do udzielenia mu ochrony. Z kolei brak naruszenia dóbr osobistych czyni także bezzasadnym zgłoszone żądanie zasadzenia zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. (k-93-97). Powód w opisowej apelacji od tego wyroku zarzuca, że wyrok ten jest dla niego bardzo krzywdzący. W uzasadnieniu apelacji ponownie opisuje zdarzenia z udziałem Piotra Jurczaka podnosząc, iż Sąd nie dostrzegł jaką „nikczemną intrygę o zabójstwie” uknuł pozwany, po to by „wsadzić go do więzienia na dożywocie”. Oczekuje wczucia się w „gehennę” jaką zgotował mu pozwany wnioskując o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości (k-105). Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie. Trudno dziwić się poczuciu skrzywdzenia powoda poprzez odmowę udzielenia mu żądanej ochrony prawnej, skoro bezsporne jest, że za sprawą pozwanego przez siedem miesięcy trwania postępowania karnego stał pod tak --- STRONA 6 --- poważnym zarzutem jak nakłanianie pozwanego do zabójstwa innej osoby. Ponosił wszystkie konsekwencje i uciążliwości związane toczeniem się przeciwko niemu postępowania karnego. Piotr Jurczak , co także jest bezsporne, jest jedynym źródłem informacji o zlecaniu mu przez powoda zabójstwa Grzegorza Sztokfisza w zamian za 10.000 zł. Takiej treści zeznania pozwany składał w śledztwie w sprawie Ds. 2325/07/Sp(c), co więcej obstaje on przy swojej wersji konsekwentnie w toku niniejszego procesu. Uważa, że to on miał rację ale przy udziale psychologa „zrobiono z niego wariata” dyskredytując jego zeznania i niesłusznie umorzono śledztwo przeciwko Bogusławowi Szabatowi. Wynika to niezbicie z jego pism procesowych składanych w toku tego sporu, gdyż pozwany osobiście nie chciał w nim uczestniczyć. Fakt zatem naruszenia dóbr osobistych powoda jest niewątpliwy. Dlatego przy zasadniczo poprawnie ustalonym stanie faktycznym niezrozumiała jest jurydyczna ocena Sądu Okręgowego, że nie doszło w ogóle do samego naruszenia dóbr osobistych powoda, przez co nie może on skutecznie domagać się ich ochrony. Tymczasem ochrona dóbr osobistych przysługuje uprawnionemu w przypadku każdego bezprawnego działania sprawcy. Z konstrukcji art. 24 § 1 k.c. wynika, że na gruncie niemajątkowej ochrony dóbr osobistych mamy do czynienia z domniemaniem tego rodzaju działania sprawcy, które pozwany musi obalić, o ile chce uwolnić się od odpowiedzialności. Wprawdzie pojęcie działania bezprawnego nie jest w nauce i orzecznictwie w pełni ujednolicone, jednakże można uznać za ugruntowane stanowisko w orzecznictwie, iż bezprawne jest zachowanie sprzeczne z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego, bez względu na winę a nawet świadomość sprawcy. Natomiast wina jest przesłanką żądania opartego na przepisie art. 448 k.c. Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zalicza się: działanie w ramach porządku prawnego, to jest działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego (ale z zastrzeżeniem uchylenia jej skuteczności w niektórych przypadkach), oraz działania w ochronie uzasadnionego interesu. --- STRONA 7 --- Nie zachodziła nawet potrzeba ich rozważania w rozpoznawanej sprawie, ponieważ pozwany nie wykazał w tym kierunku żadnej aktywności by podjąć obronę. Podkreślenia bowiem raz jeszcze wymaga, że w razie dochodzenia roszczeń opartych na naruszeniu dóbr osobistych, powód ma wykazać jedynie zachowanie pozwanego, które zagraża jego dobrom lub je narusza. Rolą pozwanego jest natomiast obalenie domniemania bezprawności ingerencji w dobra osobiste powoda. Powód takie zachowanie wykazał. Jest nim według Bogusława Szabata pomówienie go przez Piotra Jurczaka, że był przez niego nakłaniany do popełnienia zbrodni zabójstwa Grzegorza Sztokfisza. Pozwany konsekwentnie utrzymuje, że nie jest to żadne pomówienie z jego strony tylko rzeczywista propozycja jaką otrzymał od powoda. Co do zasady realizowanie obowiązku informacji o popełnieniu przez kogoś przestępstwa ma także swoje granice. Zostają one przekroczone zawsze wtedy, gdy mamy do czynienia z naruszeniem dóbr osobistych innej osoby, co ma miejsce w przypadku bezpodstawnego formułowania oskarżeń pod czyimś adresem. Z punktu widzenia ochrony dóbr osobistych nie ma znaczenia, że to nie pozwany lecz sam Grzegorz Sztokfisz, któremu pozwany tę informację przekazał, złożył doniesienie na Bogusława Szabata, skoro to wyłącznie Piotr Jurczak był jedynym źródłem tej informacji. To jego zeznania w śledztwie były jedynym dowodem obciążającym Bogusława Szabata. Co więcej relację o zlecaniu mu zabójstwa przez powoda, rozwinął on także na okres od 2006 r. kiedy to sukcesywnie miał być również nakłaniany przez powoda do zniszczenia mienia Grzegorza Sztokfisza oraz do jego pobicia. W związku z czym na tym tle także postawiono zarzuty Bogusławowi Szabatowi w sprawie Ds. 2325/07/Sp(c) Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim, co wynika już z treści postanowienia o umorzeniu śledztwa (k-6-7). W świetle zasad doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania dla każdej rozsądnie myślącej osoby oburzająca powinna być już sama propozycja wręczenia 10.000 zł w zamian za zabójstwo innej osoby, bo jest to nic innego jak potraktowanie kogoś jak płatnego zabójcy. Tymczasem nic nie wskazuje na to by Piotr Jurczak poczuł się dotknięty wcześniejszymi propozycjami powoda by dokonywał on zniszczenia mienia, pobicia aż wreszcie zabójstwa Grzegorza --- STRONA 8 --- Sztokfisza, przy założeniu, że takie propozycje Bogusław Szabat miałby mu rzeczywiście składać. Dopiero wtedy, gdy Piotr Jurczak był sam przesłuchiwany w charakterze świadka, a powód złożył na niego doniesienie o kradzieży pieniędzy, zeznał między innymi o propozycji „załatwienia” Grzegorza Sztokfisza jaką otrzymał od powoda. Skoro zeznania Piotra Jurczaka były jedynym dowodem obciążającym Bogusława Szabata we wszczętym przeciwko niemu śledztwie , musiały by być logiczne, konsekwentne i wsparte innymi dowodami, które by je potwierdziły. Tak jednak nie było, a Prokuratur umarzający śledztwo w sprawie Ds. 2325/07/Sp(c) uznał, że to co zeznaje Piotr Jurczak nie jest miarodajnym materiałem dowodowym. W ocenie zaś psychologicznej jego zeznania uznane zostały za prawdopodobne w stopniu niskim, ze wskazaniem na skłonności Piotra Jurczaka do konfabulacji. W świetle tych okoliczności oraz takiego wyniku śledztwa, informacje Piotra Jurczaka okazały się nie tylko gołosłowne ale i nieprawdziwe. Dla każdego zaś odpowiedzialnego człowieka powinno być oczywistym, że przypisanie komuś, że składa innej osobie propozycję wręczenia pieniędzy 10.000 zł po to by zabić swojego przeciwnika procesowego ze sporu cywilnego o zapłatę 2881 zł stanowi ewidentne naruszenie czci i dobrego imienia. Skoro fakt, że taką informację Piotr Jurczak rozpowszechnił jest niewątpliwy, a w niniejszym sporze nie przedstawił on żadnych dowodów, że jest ona prawdziwa i nie obalił domniemania swojej bezprawności – to nie można odmówić powodowi ochrony prawnej. Odnotowania wymaga, że co do zasady do takiego samego wniosku o nieobaleniu domniemania bezprawności dochodzi się także wtedy, gdy ustalenie bezspornego i niebudzącego wątpliwości rzeczywistego stanu rzeczy w toku procesu o ochronę dóbr osobistych okaże się niemożliwe. Również wzgląd na specyficzny charakter Bogusława Szabata jaki przejawiał w sposobie prowadzenia procesu cywilnego przeciwko Grzegorzowi Sztokfiszowi, a takim argumentem posłużył się między innymi Sąd Okręgowy, nie może takiej ochrony wyłączać. Podobnie okolicznością taką nie jest, to iż pozwany z kolei uważa, że to powód naruszył jego doba osobiste pomawiając go o kradzeń pieniędzy. --- STRONA 9 --- W doktrynie i orzecznictwie dominuje bowiem pogląd, że wzajemność naruszeń dóbr osobistych nie wyłącza ochrony (por. np. S. Dmowski, w: Dmowski, Rudnicki, Komentarz KC, 2004, s. 42 teza 14 oraz orzeczenia Sądu Najwyższego z 30 kwietnia 1970 r., II CR 103/70, OSP 1971, Nr 4, poz. 83 i z 24 stycznia 2000 r., III CKN 553/98, LEX nr 52737). Sąd Apelacyjny dał wiarę zeznaniom powoda dotyczącym ujemnych następstw dokonanego przez pozwanego naruszenia jego dóbr osobistych. Dotyczy to nie tylko uciążliwości związanych z samym śledztwem jakie go spotkały ale także naruszenia jego dobrego imienia w miejscowej społeczności. Przykładem takich negatywnych reakcji może być też wypowiedź biegłej sądowej Aliny Kłosiewicz opiniującej w sporze cywilnym, o zamiarze zrezygnowania z tej funkcji po tym, jak dowiedziała się o usiłowaniu zabójstwa Grzegorza Sztokfisza, którego to przestępstwa miał dopuścić się Bogusław Szabat (por.k-504 dołączonych akt VC 25/05 Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim). Treść pism pozwanego składanych w niniejszym sporze wskazuje na jego nieprzejednaną postawę względem powoda, obstawanie przy swoich racjach i istniejące w związku z tym realne zagrożenie, iż nie zaniecha on w przyszłości rozgłaszania tego rodzaju nieprawdziwych informacji. Dlatego obok roszczenia o usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych poprzez żądane przeproszenia w prasie, którego treść została stylistycznie doprecyzowana, zasadne jest także roszczenie o zaniechanie tego typu naruszeń w przyszłości. Oba te roszczenia mają podstawę w przepisie art. 24 § 1 k.c. , zgodnie z którym ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. --- STRONA 10 --- W ocenie Sądu odwoławczego w okolicznościach rozpoznawanej sprawy istnieje potrzeba zrekompensowania powodowi doznanej krzywdy także poprzez finansowe zadośćuczynienie. Zgodnie z art. 448 k.c., w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać osobie pokrzywdzonej odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny. Biorąc więc pod uwagę rozmiar i intensywność doznanej przez powoda krzywdy, już choćby z racji postawienia mu za sprawą pozwanego tak poważnych zarzutów w trwającym siedem miesięcy śledztwie, podczas którego nałożono na niego jako podejrzanego określone obostrzenia, a także negatywne konsekwencje związane z opinią o nim w jego lokalnym środowisku – żądana suma 7.000 zł nie jest wygórowana. Z wyżej omówionych przyczyn Sąd Apelacyjny na podstawie art. 24 § 1 k.c., 448 §1k.c. i art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok uwzględniając powództwo w żądanym przez powoda zakresie. Wobec tego, że pozwany przegrał spór w obu instancjach winien zwrócić powodowi poniesione przez niego koszty procesu stosownie do art. 98 § 1 k.p.c. Sprowadzają się one do opłaty od pozwu w kwocie600 zł oraz opłaty od apelacji w takiej samej wysokości. Z tych wszystkich względów i na podstawie powoływanych wyżej przepisów Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Lublinie#I A Ca 488/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Lub#art. 448 k.c.#art. 18 § 2 k.k.#art. 148 § 1 k.k.#art. 24 § 1 k.c.#art. 386 § 1 k.p.c.#art. 98 § 1 k.p.c.