Teza / krótkie omówienie
zapłatę
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt I A Ca 371/08 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 maja 2008 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Walter Komorek Sędziowie: SSA Irena Lityńska SSA Agnieszka Piotrowska (spr.) Protokolant: Małgorzata Kurek po rozpoznaniu w dniu 15 maja 2008 r. we Wrocławiu na rozprawie sprawy z powództwa R. N. przeciwko J. K. (1), W. K. (1), S. U. o ochronę dóbr osobistych na skutek apelacji obu stron i zażalenia powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu z dnia 17 września 2007 r. sygn. akt I C 334/06 1. oddala obie apelacje i zażalenie; 2. znosi wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego. UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Opolu uwzględniając częściowo powództwo R. N. wytoczone przeciwko pozwanym J. K. (1), W. K. (1) i S. U. zobowiązał pozwanych jako wydawców (...) solidarnie do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powoda poprzez opublikowanie na pierwszej stronie tygodnika (...) (w rozmiarze minimum 15 cm x 15 cm, w ramce) na ich koszt w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku oświadczenia o następującej treści: ,,W artykule naszego autorstwa pt. „ (...) wymiar lustracji” ( (...) nr 26 z dnia 12 lipca 2006 r.) podaliśmy fakty dotyczące R. N. nie znajdujące potwierdzenia w rzeczywistości, a więc kłamliwe i oszczercze. Przyznajemy, że wypowiedź ta nie polegała na prawdzie. W związku z powyższym z ubolewaniem stwierdzamy, że
--- STRONA 2 ---
podane informacje dotyczące R. N. były kłamliwe i obraźliwe. Przepraszamy pana R. N. za opublikowanie na łamach (...) nieprawdziwej, zniesławiającej wypowiedzi, godzącej w jego dobre imię. J. K. (1), W. K. (1), S. U.”. Sąd zobowiązał ponadto pozwanych J. K. (1), W. K. (1) i S. U. solidarnie do zapłaty kwoty 5.000 zł na wskazany przez powoda cel społeczny, tj. na rzecz (...) Stowarzyszenia (...) w B., dalej idące powództwo oddalił i obciążył pozwanych solidarnie kwotą 1.690 zł na rzecz powoda i 29 zł na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Opolu tytułem kosztów procesu. Rozstrzygnięcie to zapadło na tle następujących ustaleń faktycznych. Pozwani J. K. (1) , W. K. (2) oraz S. U. są wydawcami lokalnego tygodnika o nazwie (...). W dniu 12 lipca 2006 r. w numerze (...) tego czasopisma ukazał się artykuł autorstwa J. K. (1) i S. U. pt.: „ (...) wymiar lustracji”. Artykuł ten w głównej mierze dotyczył współpracy wielu działaczy samorządowych i polityków na terenie B. z Kontrwywiadem Wojskowych Służb Wewnętrznych i zawierał szereg krytycznych uwag dotyczących tego zjawiska. W jednym z fragmentów tej publikacji autorzy stwierdzili, iż cyt. „W latach osiemdziesiątych Kontrwywiad WSW wtapiając się w otoczenie miasta B. pozyskał do współpracy matkę R. N. – działacza (...), organizując w jej mieszkaniu przy ul. (...) lokal kontaktowy do zabezpieczenia spotkań z agentami, będącymi żołnierzami jednostek wojskowych garnizonu B.. Było to chytre posunięcie. Z jednej strony cywilne mieszkanie nie mające z pozoru nic wspólnego ze środowiskiem wojskowym gwarantowało tajność spotkań agentom z prowadzącym ich oficerem WSW, z drugiej strony dostęp do syna – opozycjonisty poprzez matkę opłacaną za „użyczenie” swojego lokalu. W pewnym okresie R. N. zamieszkał z rodziną w mieszkaniu swojej matki i pytanie, czy wiedział o podwójnej roli swojej matki i posiadanego przez nią mieszkania w B.? (...) uzyskał szokującą odpowiedź. Oczywiście, że wiedział, a nawet sam w tym uczestniczył. Szok spowodował fakt, że pomimo zmian ustrojowych R. N. nadal pozostawał na usługach kontrwywiadu wojskowego jeszcze przez kilka lat. Przejmując mieszkanie matki podpisał on zobowiązanie o współpracy i kwitował otrzymane wynagrodzenie. Zadaliśmy sobie w tym miejscu pytanie: dlaczego ten fakt, aż do dnia dzisiejszego pozostawał w tajemnicy i nie został ujawniony? Przecież ta sprawa dotyczy działacza (...) (...), który w okresie późniejszym zajmował eksponowane stanowisko Przewodniczącego Rady Miasta B.. Wyjaśnienie jest proste. Po transformacji ustrojowej w 1989 roku pozostawał aktywnym współpracownikiem WSI jako właściciel Lokalu Kontaktowego tej służby. Teczka mieszkania jego matki nie została zdana do archiwum IPN, bo dotyczy -ze względu na okres współpracy obejmujący III RP – legalnie działających Wojskowych Służb Informacyjnych. Szukając odpowiedzi na zadane sobie wcześniej pytania doszliśmy do wniosku, że rodzą one następne, jakże ważne w obecnej rzeczywistości. Skoro powszechnie szanowany lider (...) w B. okazał się agentem (...), to pytanie, jakie materiały przekazał w okresie współpracy służbom specjalnym PRL o działaczach (...) „S”? czy na podstawie jego informacji służby te dotarły do centrali regionalnej „S”? Może odpowiedź znajdziemy w archiwach rozformowanej WSI? Czas pokaże. Natomiast teraz, w okresie przedwyborczym nurtuje nas inny, przyziemny problem. Ilu jeszcze naszych prominentnych działaczy samorządowych i polityków posiada zasoby w archiwach WSI? Kogo wybierzemy na kolejną, czteroletnią kadencję. ( koniec cytatu)” Sąd Okręgowy ustalił dalej, że powód R. N. kandydował do Rady Miasta z listy (...)” i otrzymał poparcie środowiska związanego z (...) w wyborach samorządowych na kadencję 1998-2002 r. Pełnił następnie funkcję Przewodniczącego Rady Miasta B., a po wygaśnięciu mandatu radnego został w 2002 roku rzecznikiem prasowym Wyższej Szkoły (...)w B., zarządzanej przez ppłk S. W. (1), który w latach 1982-2004 był oficerem kontrwywiadu wojskowego, a od 1999 roku pełnił funkcję szefa wydziału kontrwywiadu. Sąd ustalił, że S. W. (1) i powód uczęszczali do tej samej szkoły podstawowej, a także byli uczniami tej samej klasy w liceum ogólnokształcącym. W tym okresie kontakty S. W. (1) z R. N. miały charakter koleżeńsko- towarzyski. R. N. brał aktywny udział w tworzeniu opisanej wcześniej wyższej szkoły zawodowej w B. i publicznie wspierał jej założenie.
--- STRONA 3 ---
Aktualnie R. N. pełni liczne funkcje społeczne – jest członkiem Społecznego Komitetu (...)oraz członkiem Komitetu (...). Z zawodu jest historykiem sztuki i w tym charakterze pracuje w Oddziale Muzeum Narodowego (...) we W.. Pełni ponadto funkcję Przewodniczącego (...) Komitetu (...) w B., a także jest członkiem Zarządu Towarzystwa Miłośników (...) w B., członkiem Towarzystwa (...) we W., (...) Stowarzyszenia (...) we W. oraz członkiem Stowarzyszenia (...). Jako społecznik i osoba pastująca funkcje publiczne, R. N. cieszył się w B. nienaganną opinią. Dane podane w artykule prasowym w postaci imienia i pierwszej litery nazwiska z jednoczesną informacją, iż chodzi o osobę będącą w przeszłości Przewodniczącym Rady Miasta B. umożliwiły bez trudu zidentyfikowanie go w środowisku, zwłaszcza, że oprócz niego, żaden z Przewodniczących Rady Miasta B., nie nosił imienia R. i nazwiska zaczynającego się na literę N. Na przedmiotowy artykuł zareagowały osoby współpracujące z (...) oraz czytelnicy, którzy w związku z przedmiotowym artykułem pisali do tygodnika listy, tekst ten był przedmiotem dyskusji. Na skutek listu jednego z czytelników tygodnika, Z. O., w dniu 8 stycznia 2007r. w nr (...)tygodnika (...) pozwani J. K. (1) i S. U. zamieścili informację nazwaną przez nich sprostowaniem, dotyczącą faktów opisanych w artykule „ (...) wymiar lustracji” ( (...) nr 26 z dnia 12 lipca 2006r.), w której oświadczyli, że mieszkanie, w którym znajdował się lokal kontaktowy wojskowych służb specjalnych nie należało do matki R. N. ,lecz do osoby blisko związanej z rodziną R. N., do której zwracano się per „mamo” „babciu”. Ponadto pozwani oświadczyli, iż nie jest prawdą, aby powód był liderem (...), ponieważ R. N. nie należał do (...). Sąd ustalił dalej, że w związku z publikacją przez pozwanych na łamach tygodnika (...) powyższego artykułu powód został narażony na nieprzychylne opinie i komentarze dotyczące jego osoby oraz osoby jego matki. W środowisku lokalnym powoda rozgorzała dyskusja na temat jego rzekomej agenturalnej przeszłości. Powód odbierał liczne telefony od znajomych i osób postronnych z zapytaniem o wiarygodność zamieszczonych w publikacji pozwanych informacji. Informacje podane w artykule były szokiem dla matki powoda, a także dla dwójki dzieci powoda w wieku 23 lata i 17 lat. Przedmiotowy artykuł ukazał się w czasie nagonki w mediach na osoby współpracujące z kontrwywiadem i powód miał obawy, czy przekona dzieci, że to co zostało o nim napisane, nie jest prawdą. W organizacjach społecznych w których powód pracuje, wyczuwalne jest do dnia dzisiejszego oczekiwanie na ostateczne rozstrzygnięcie kwestii, czy istotnie powód był płatnym agentem, czy też nie. Publikacja artykułu nie spowodowała pozbawienia powoda jakiejkolwiek z pełnionych przez niego funkcji społecznych, nie przeszkodziła mu też w starcie w wyborach w czasie ostatniej kampanii samorządowej. Sąd ustalił, że pozwany S. U. osiąga z tytułu działalności wydawniczej dochód w wysokości 1.200 zł netto miesięcznie, innych dochodów nie ma. Posiada wraz z zoną mieszkanie własnościowe o pow. 54 m 2 . Pozwany W. K. (1) uzyskuje wynagrodzenie miesięczne 2.000 zł netto, jest współwłaścicielem domu jednorodzinnego wraz z ojcem o pow. około 100 m 2 . Pozwana J. K. (1) jest żoną W. K. (1) – zarabia 1.500 zł netto, innych dochodów nie ma. Małżonkowie K. mają dziecko w wieku 18 lat, które nie uczy się i nie pracuje, albowiem jest chore. Oceniając, na tle powyższych ustalenia faktycznych, iż powództwo jest usprawiedliwione co do zasady, Sąd Okręgowy wskazał, że powód wystąpił z żądaniem udzielenia mu ochrony prawnej w związku z bezprawnym naruszeniem przez pozwanych jego dóbr osobistych w postaci czci, godności i dobrego imienia ( por. protokół rozprawy z dnia 22.02.2007 r. k. 77 akt sprawy), opierając swoje roszczenia na przepisach art. 23 i 24 k.c., a w zakresie żądania zapłaty kwoty pieniężnej na wskazany przez niego cel społeczny na treści art. 24 § 1 kc w zw. z art. 448 kc. Art. 24 k.c. uzależnia ochronę dóbr osobistych od dwóch przesłanek, a mianowicie od zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego ujmowanego w kategoriach obiektywnych faktów ( co ma obowiązek wykazać powód ) oraz od bezprawności działania sprawcy ( co do której cytowany przepis wprowadza jej domniemanie o charakterze
--- STRONA 4 ---
wzruszalnym, które może być obalone poprzez wykazanie przez osobę pozwaną w procesie o ochronę dóbr osobistych okoliczności uchylających bezprawność jej działania.) W doktrynie i orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że okolicznością uchylającą bezprawność naruszenia dobra osobistego jest między innymi działanie w ramach porządku prawnego. W pierwszej kolejności Sąd I instancji rozważył więc, czy działanie pozwanych było bezprawne, czy też mieściło się w ramach obowiązującego porządku prawnego. Na wstępie swoich rozważań Sąd Okręgowy podkreślił, iż krytyka prasowa nawet jeżeli towarzyszy jej wymienienie z imienia i nazwiska osób poddanych krytyce, jest działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, jeżeli podjęta została w interesie społecznym oraz jeżeli jest rzetelna i rzeczowa. Uzyskane i przeznaczone do publikacji informacje o innych osobach i ich postępowaniu muszą być weryfikowane w pełnym zakresie i sprawdzone co do tego, czy są zgodne z prawdą lub czy pochodzą z wiarygodnego źródła (art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego). Rzetelność publikacji prasowych jest jedną z podstawowych zasad działalności dziennikarza. Sąd Okręgowy zwrócił przy tym uwagę, że wskazany w art. 12 prawa prasowego, obowiązek dziennikarza zachowania „szczególnej staranności i rzetelności” przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych oznacza kwalifikowaną staranność i rzetelność. Zdaniem Sądu I instancji, pozwani publikując przedmiotowy artykuł uchybili w sposób rażący powinnościom wynikającym z art. 10 ust 1 i art. 12 ust 1 pkt 1 ustawy z 26 01 1984 r- Prawo prasowe (DZ. U. 84. 5. 24 ze zm.). Świadczy o tym choćby treść opublikowanego przez pozwanych ,,sprostowania”, w którym pozwani wręcz przyznali, że w całości nieprawdziwe były informacje na temat rzekomej współpracy matki powoda z wywiadem, na temat udostępnienia przez matkę powoda, za wynagrodzeniem, mieszkania na lokal kontaktowy, a także informacja, że powód był liderem (...) (...). Powyższe wskazuje, zdaniem Sądu, jednoznacznie na to, że pozwani nie korzystali z wiarygodnych źródeł informacji, bądź też wręcz wymyślili opisywane okoliczności nie odpowiadające rzeczywistości. O tym, że artykuł był napisany w oparciu o domysły i tylko intuicję dziennikarską świadczy fakt przypisania powodowi członkostwa w (...), który miał dodać pikanterii całej historii dla podkreślenia, że jako lider donosił na kolegów ze związku. Nie usprawiedliwia pozwanych, zważywszy na profesjonalny charakter ich działalności, w żaden sposób to, że wniosek o przynależności powoda do (...) wysnuli oni z jego plakatów wyborczych, na których znajdował się w towarzystwie znanych działaczy tej organizacji. Skoro pozwani sami przyznali, że artykuł w pewnym zakresie zawierał informacje fałszywe, to tym samym potwierdzili brak staranności dziennikarskiej. Fakt zamieszczenia następnie sprostowania nie zwalnia pozwanych od odpowiedzialności za brak rzetelności dziennikarskiej. Sąd zaakcentował dalej, że przy istniejącym domniemaniu bezprawności działania osoby naruszającej dobra osobiste pokrzywdzonego, to na pozwanych spoczywał ciężar dowodu w zakresie wykazania, iż przedstawione informacje na temat powoda były prawdziwe. Sąd podniósł przy tym, że nie miał obowiązku pouczania pozwanych o rozkładzie ciężaru dowodu w niniejszej sprawie, zwłaszcza, że pozwani zajmują się profesjonalnie przekazywaniem informacji i muszą być w związku z tym w pełni świadomi konsekwencji własnych działań, podobnie jak przysługujących im praw oraz spoczywających na nich obowiązków. Pozwani nie wykazali w procesie prawdziwości zawartych w opublikowanym tekście informacji na temat powoda R. N.. Wykazali jedynie, że powód był znajomym czy też kolegą, a może nawet przyjacielem (co jest bez znaczenia dla sprawy) niejakiego S. W. (1) – osoby od lat związanej z działalnością wywiadu wojskowego, a nadto, iż powód aktywnie
--- STRONA 5 ---
uczestniczył w założeniu Wyższej Szkoły (...) w B. ( w której to strukturach działał S. W. (1), czy też również związany z kontrwywiadem J. M. (1)), a następnie był rzecznikiem prasowym tej uczelni. Te okoliczności, nie stanowią , w ocenie Sądu, dowodu współpracy powoda ze służbami kontrwywiadu WSW i WSI. Innych zaś dowodów , poza swoimi zeznaniami na ten temat , pozwani nie przedstawili. Pozwani nie próbowali w toku postępowania choćby uprawdopodobnić, że korzystali z wiarygodnych źródeł informacji odnośnie okoliczności dotyczących powoda, a opisanych w tekście. Sąd podniósł, że o ile dziennikarz może w określonych okolicznościach odmówić ujawnienia źródła informacji, o tyle nie zwalnia go to z obowiązku wykazania w postępowaniu przed Sądem w inny sposób, że przy zbieraniu materiału dochował należytej staranności i rzetelności oraz zweryfikował zgodność z prawdą uzyskanych informacji. Nie zwalnia go to z obowiązku wykazania wiarygodności źródła informacji, którego nie chce wyjawić. Takiego dowodu pozwani także nie przeprowadzili. W tej sytuacji Sąd uznał, że pozwani nie wykazali okoliczności niweczących domniemanie bezprawnego naruszenia przez nich dóbr osobistych powoda treścią przedmiotowej publikacji Niewątpliwie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda z obiektywnego punktu widzenia. Powód, którego czytelnicy (...) bez trudu zidentyfikowali, mimo nie podania w artykule jego pełnego nazwiska, został posądzony o działania powszechnie uznawane za niegodziwe. Pozwani naruszyli jego cześć i dobre imię, pogwałcone zostało także jego prawo do ochrony życia rodzinnego i czci osób bliskich stanowiących rodzinę (w tym ostatnim przypadku poprzez publikację nieprawdziwych informacji szkalujących matkę powoda). O wywołanej publikacją artykułu reakcji świadczą zeznania samego powoda oraz świadków A. O., J. G., J. J., A. S.. Z zeznań tych wynika, że jedni poddawali w wątpliwość wiarygodność powoda, a inni nie, w każdym razie kwestia , czy powód był płatnym agentem, czy też nie, była przedmiotem rozmów, dociekań i dyskusji. Ma to szczególne znaczenie o tyle, że powód był osoba znaną w lokalnej społeczności i powszechnie szanowaną, a publikacja ten wizerunek powoda zniszczyła. Mając na uwadze rozważone powyżej okoliczności, Sąd Okręgowy uwzględnił roszczenie niemajątkowe powoda, zobowiązując pozwanych solidarnie do zamieszczenia oświadczenia o treści wskazanej przez powoda w pozwie, eliminując jedynie fragment, w którym powód domagał się przeproszenia członków jego rodziny. Sąd wskazał, że powodem jest R. N., a nie członkowie jego rodziny, zaś fakt, iż naruszono dobra osobiste powoda, tj. prawo do poszanowania jego bliskich i ochrony życia rodzinnego powinien skutkować przeproszeniem samego powoda, a nie członków jego rodziny. Nie uwzględnił Sąd także powtarzających się w zaproponowanym przez powoda tekście przeprosin kilkakrotnie stwierdzeń odnośnie kłamliwości i nieprawdziwości, a także zdania o treści ”bez nadmiernego wysiłku okoliczności te mogliśmy i powinniśmy ustalić”. Nie ma bowiem, zdaniem Sądu, potrzeby powtarzania kilkakrotnie tych samych stwierdzeń, a zdanie które ma świadczyć o tym, że dziennikarze bez trudu mogli ustalić czy powód jest agentem czy nie, jest nieprawdziwe, albowiem zdaniem Sądu nie są to okoliczności łatwe do ustalenia dla przeciętnego nawet dziennikarza. Jednocześnie Sąd uznał, że brak jest podstaw do żądania opublikowania przedmiotowego oświadczenia w (...), albowiem postulowany przez powoda sposób usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego powinien być dostosowany do sposobu, w jaki naruszenie dóbr nastąpiło. Mając na uwadze, że artykuł ukazał się na łamach (...) Sąd zobowiązał pozwanych do opublikowania przeprosin na łamach tego właśnie tygodnika.
--- STRONA 6 ---
Stwierdzony przez Sąd fakt naruszenia przez pozwanych dóbr osobistych powoda uzasadniał , na podstawie art. 24 par. 1 kc w związku z art.448 kc, żądanie zasądzenia kwoty pieniężnej na wskazany przez powoda cel społeczny, stąd Sąd I instancji uwzględnił to roszczenie na rzecz (...) Stowarzyszenia (...) w B., ale jedynie co do kwoty 5.000 zł w miejsce żądanej przez powoda kwoty 25.000 zł, ocenionej przez Sąd jako wygórowana i nie znajdująca uzasadnienia w realiach rozpatrywanej sprawy. Sąd wskazał przy tym, że ustalając powyższą kwotę, miał na uwadze rodzaj chronionego dobra, rozmiar doznanego uszczerbku, charakter następstw naruszenia, a także stosunki majątkowe zobowiązanych do zapłaty, wskazując, ze generalnie biorąc, wysokość sum zasądzonych na podstawie art. 448 kc winna być umiarkowana. Sąd uwzględnił, że istotnie podważono wiarygodność powoda jako osoby publicznej, a charakter poruszonego tematu – społecznie drażliwego – spowodował szczególną dotkliwość, co przemawia za zasądzeniem wymiernej kwoty. Z drugiej jednak strony powód nie utracił żadnej z pełnionych przez niego funkcji społecznych, nie przeszkodziło mu to też startować w wyborach, co przemawia za zmiarkowaniem dochodzonej sumy do rozsądnych granic. Jednocześnie zasądzona kwota musi mieć charakter prewencyjny i stanowić taką dotkliwość dla pozwanych, by w przyszłości zmobilizować ich do profesjonalnego działania w zawodzie z zachowaniem zasad rzetelności i staranności dziennikarskiej. Zasądzona kwota jest też, zdaniem Sądu, adekwatna do stosunków majątkowych pozwanych, zwłaszcza że w sytuacji, gdy prowadzą wydawnictwo prasowe, winni wkalkulować w ryzyko działalności ewentualne procesy sądowe na tle opisywanych przez nich zdarzeń i związane z tym ryzyko finansowe. Ponieważ pozwani przegrali niemalże w całości powództwo w części dotyczącej ochrony dóbr osobistych zasądzono w pełnym zakresie na rzecz powoda koszty związane z tym powództwem (600 zł wpis + 360 zł tytułem kosztów zastępstwa adwokackiego + 29 zł tytułem wydatków w sprawie, tj. zwrotu kosztów stawiennictwa świadków) po myśli art. 98 kpc. Mając natomiast na uwadze że powództwo o zapłatę powód wygrał jedynie w 1/5 części tylko taką częścią kosztów związanych z tym powództwem obciążono pozwanych (1/5 wpisu stanowiącego kwotę 1.250 zł + 1/5 kosztów zastępstwa procesowego liczonych od kwoty 2.400 zł ) na podstawie art. 100 kpc. Solidarna odpowiedzialność pozwanych z tytułu kosztów postępowania wynika z art. 105 § 2 kpc. Apelacje od powyższego wyroku wniosły obie strony, zaś powód złożył dodatkowo zażalenie na zawarte w wyroku rozstrzygnięcie co do kosztów procesu, domagając się przyznania mu od pozwanych kosztów postępowania przed Sądem I instancji w dalszej kwocie 2.934 zł . Powód R. N. zaskarżył wyrok Sądu I Instancji w części, tj. w punkcie IV , w którym Sąd oddalił powództwo o zapłatę na cel społeczny wskazany przez powoda ponad kwotę 5.000 zł, zarzucając naruszenie prawa materialnego, tj. przepisu art. 448 kc - poprzez zasądzenie od pozwanych na wskazany przez powoda cel społeczny jedynie kwoty 5.000 zł , która to kwota jest , zdaniem apelującego, za niska, nie ma charakteru kompensacyjnego, ani też nie stanowi zadośćuczynienia za sposób, w jaki pozwani naruszyli dobra osobiste powoda i ze względu na rozmiar tego naruszenia. Formułując powyższy zarzut powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz (...) Stowarzyszenia (...)w B. dalszej kwoty 10.000 zł oraz o zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego za postępowanie apelacyjne w kwocie 1.800 zł. Pozwani zaskarżyli wyrok w całości, zarzucając naruszenie art. 24 § 1 kc w związku z art.12 prawa prasowego przez jego błędną wykładnię, wyrażającą się w nie skonkretyzowaniu w sentencji orzeczenia przez Sąd Okręgowy w Opolu naruszonych przez pozwanych publikacją „ (...) wymiar lustracji” dóbr osobistych powoda i pominięcie przy rozstrzygnięciu sprawy sprostowania pozwanych; polegające na nie uwzględnieniu przy ocenie odpowiedzialności pozwanych zaniechania działań naruszających dobra osobiste powoda oraz działań tychże zmierzających do usuniecie
--- STRONA 7 ---
jego skutków oraz przyjęcie, iż powód uprawniony jest do występowania z żądaniem ochrony dóbr osób trzecich, to jest domniemanej matki. Apelujący zarzucili ponadto naruszenie przepisu artykułu 453 § 3 kc polegające na ustaleniu zadośćuczynienia pieniężnego na rzecz R. N. z powodu naruszenia dóbr osoby trzeciej, tj. pani C., pomimo wytoczenia powództwa po śmierci poszkodowanej, a także naruszenie przepisów postępowania poprzez uzasadniające zarzut nieważności postępowania naruszenie przepisu artykułu 259 kpc, wyrażające się w dopuszczeniu przez Sąd jako świadków w sprawie wojskowych :J. A., S. W. (1) i J. M. (1), poprzez brak pouczenia świadków o zakazie z artykułu 259 kpc, a następnie ich przesłuchanie na okoliczności związane z tajemnicą służbową, bez uzyskania zezwolenia na ich przesłuchanie, a w konsekwencji z uwagi na ciężar dowodu obciążający pozwanych i brak ich możliwości potwierdzenia okoliczności opisanych w treści artykułu „ (...) wymiar lustracji” pozbawienie pozwanych możności działania w rozumieniu artykułu 401 pkt 2 kpc. W apelacji znalazł się także zarzut naruszenia art. 227 kpc w związku z artykułem 232 zdanie 2 kpc oraz 321 kpc polegający na nie przeprowadzeniu przez Sąd dowodów (nie przesłuchanie świadków członków rodziny), co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a w konsekwencji rozstrzygnięcie sprawy mimo braku środków dowodowych, w oparciu o niepełny stan faktyczny, polegające na, przyjęciu w braku obiektywnych dowodów, iż wskutek działania pozwanych pogwałcone zostały prawa powoda do ochrony życia rodzinnego. Zdaniem skarżących Sąd pominął ponadto przy rozstrzygnięciu granic ochrony dóbr osobistych powoda publiczny charakter aktywności społecznej i politycznej powoda (byłego przewodniczącego Rady Miasta B.), w tym dowody dotyczące zewnętrznych przejawów tej aktywności. Apelujący zarzucili dalej pominięcie konstytucyjnych gwarancji wolności prasy, w tym swobody wypowiedzi, poprzez nie uprawnione zgromadzonymi dowodami (w tym dowodami przeprowadzonymi z naruszeniem zakazu ustawowego) przyjęcie braku interesu społecznego i rzeczowości w publikacji pozwanych, sprzeczność logiczną ustaleń faktycznych Sądu I instancji wskazującego, w treści uzasadnienia wyroku, na nie zachowanie przez pozwanych minimum staranności ze stanowiskiem wyrażonym w treści uzasadnienia i stwierdzeniem tegoż Sądu, że ustalenie okoliczności opisanych publikacją „„ (...) wymiar lustracji” nie było łatwe dla przeciętnego dziennikarza”; a ponadto treści oświadczenia (określonego artykułem 24 § 1 zdanie 2 – wskazującego na podanie przez pozwanych „faktów…nie znajdujących potwierdzenia w rzeczywistości, a więc kłamliwych i oszczerczych „– pomimo braku odpowiadających takiej treści sprostowania ustaleń faktycznych i odmienności użytych pojęć, sprzeczność ustaleń faktycznych z rozstrzygnięciem sprawy polegająca na zobowiązaniu pozwanych wbrew zasadom określonym w kodeksie, do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych i zapłaty solidarnie na cel społeczny kwoty 5.000 zł pomimo ustalenia, że „fakt ukazania się artykułu nie pozbawił powoda prawa do wykonywania żadnej z pełnionych funkcji społecznych, nie przeszkodził mu też w starcie w wyborach w ostatniej kampanii wyborczej”. Formułując powyższe zarzuty pozwani wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa na koszt powoda albo uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Opolu do ponownego rozpoznania uwzględnieniem kosztów postępowania za obie instancje. Nadto na podstawie na podstawie artykułu 368 § 1 pkt 4 kpc pozwani wnieśli w apelacji o ponowne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków J. A., S. W. (1) i J. M. (1) na okoliczności ujawnione publikacją pozwanych i lokalem przy ulicy (...) w B., po uprzednim zwolnieniu wymienionych we właściwym trybie z obowiązku zachowania tajemnicy służbowej w zakresie określonym ustawą o informacjach niejawnych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanych, jako dalej idąca, podlega rozważeniu w pierwszej kolejności.
--- STRONA 8 ---
Pozwani zawarli w niej zarzuty zarówno procesowe, jak i materialnoprawne zwalczające trafność rozstrzygnięcia Sądu i instancji, jednakże żaden z tych zarzutów nie zasługuje, zdaniem Sądu Apelacyjnego, na uwzględnienie. Rozpoczynając od ustosunkowania się do zarzutów procesowych ( albowiem ocena prawidłowości zastosowania prawa materialnego może mieć miejsce jedynie w odniesieniu do niewadliwie ustalonego stanu faktycznego ) podnieść należy, że nie jest trafny sformułowany w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 259 punkt 2 kpc w odniesieniu do przeprowadzonego przez Sąd, na wniosek powoda ( k.4, 35, 77 verte, 84 akt), a następnie także pozwanych ( k.151 akt sprawy odnośnie J. A.) dowodu z zeznań świadków S. W. (1), J. M. (1) i J. A.. Stosownie do art. 259 punkt 2 kpc świadkami nie mogą być wojskowi i urzędnicy nie zwolnieni od zachowania tajemnicy służbowej, jeżeli ich zeznanie miałoby być połączone z jej naruszeniem. Świadkowie S. W. (1) ( k.153-154 akt) i J. M. (1) ( k.152-153 akt) odpowiadając na pytania Sądu oraz stron nie powoływali się w jakimkolwiek fragmencie swoich zeznań na wiążącą ich tajemnicę służbową, która miałaby dotyczyć okoliczności przez nich relacjonowanych, stąd zarzut pozwanych w odniesieniu do tych osób nie jest uzasadniony, albowiem wskazane w art.259 punkt 2 kpc osoby mogą zeznawać co do faktów mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a nie objętych tajemnicą służbową. Natomiast świadek J. A. uchylił się od odpowiedzi na część pytań z powołaniem się na wiążącą go tajemnicę państwową ( k.154 verte akt), składając następnie obszerne zeznania w pozostałym interesującym Sąd i strony zakresie . W związku z tym oświadczeniem świadka J. A. .strony nie zgłosiły żadnych wniosków ani postulatów adresowanych do Sądu ( k. 156 verte) , stąd też nie sposób przypisać Sądowi I instancji jakichkolwiek uchybień proceduralnych w tym zakresie. Przypomnieć przy tym należy, że stosownie do zasady wyrażonej w art. 3 k.p.c., a rozwiniętej m. in. w art. 232 zdanie pierwsze k.p.c., w aktualnie obowiązującym modelu kontradyktoryjności postępowania cywilnego, strony mają obowiązek przedstawiać dowody na potwierdzenie faktów, z których wywodzą dla siebie skutki prawne ( art. 6 k.c.). Oznacza to, że obowiązek zarówno wskazania tych dowodów, jak i konsekwencje zaniechania aktów staranności w tym zakresie, w tym co do złożenia stosownych wniosków, obciążają stronę, która nie może czynić zarzutu Sądowi orzekającemu, że nie przedsięwziął czynności związanych z postępowaniem dowodowym z urzędu. Trafnie też podniósł Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku , iż nie miał obowiązku instruowania stron co do kierunku postępowania, tym bardziej, że pozwani są dziennikarzami i wydawcami o wieloletniej praktyce i doświadczeniu ( vide zeznania J. K. (1)), zaś sama pozwana oświadczyła na rozprawie w dniu 22.02.2007 r, ze zamierza skorzystać z fachowej pomocy prawnej ( k. 77 akt sprawy), w związku z czym Sąd Okręgowy, chcąc to pozwanym umożliwić, odroczył rozprawę na kolejny termin. W związku z tym pominięciu, na podstawie art.381 kpc, podlegał wniosek dowodowy zgłoszony przez pozwanych w apelacji , albowiem pozwani nie wykazali, aby wniosku tego nie mogli złożyć w postępowaniu przed Sądem I instancji albo by potrzeba zgłoszenia go dopiero w apelacji powstała później. Całkowitym zaś nieporozumieniem jest zawarty w apelacji zarzut nieważności postępowania przeprowadzonego przed Sądem I instancji – polegający na cytat ,,pozbawieniu pozwanych możności działania w rozumieniu art.401 punkt 2 kpc”. Powyższy przepis odnosi się do wznowienia postępowania i stanowi, że można żądać wznowienia postępowania, jeżeli strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej albo nie była należycie reprezentowana bądź jeżeli wskutek naruszenia przepisów prawa była pozbawiona możności działania; nie można jednak żądać wznowienia, jeżeli przed uprawomocnieniem się wyroku niemożność działania ustała lub brak reprezentacji był podniesiony w drodze zarzutu albo strona potwierdziła dokonane czynności procesowe. Wskazany przez profesjonalnego pełnomocnika pozwanych
--- STRONA 9 ---
przepis jest więc zupełnie nieadekwatny do złożonego przez pozwanych środka odwoławczego oraz okoliczności sprawy. Pozwani nie wykazali, a Sąd Apelacyjny nie stwierdził występowania w niniejszej sprawie jakichkolwiek świadczących o nieważności postępowania wymienionych w art. 379 kpc okoliczności, a przypomnieć należy, że okoliczności te Sąd odwoławczy ma obowiązek uwzględnić z urzędu ( art. 378 par. 1 kpc). Nie znajdują także oparcia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym pozostałe, sformułowane w apelacji pozwanych, zarzuty odnoszące się do rzekomo wadliwych ustaleń faktycznych Sądu I instancji oraz naruszenia przez ten Sąd art. 233 par. 1 kpc. Pozwani nie wykazali, że dokonana przez Sąd Okręgowy ocena zgromadzonych w sprawie dowodów jest wadliwa, oczywiście błędna, sformułowane przez Sąd wnioski nie wynikają z dowodów albo są z nimi sprzeczne, rozumowanie Sądu prezentuje się jako wewnętrznie niespójne albo nielogiczne, wreszcie, że Sąd nie rozważył wszystkich dowodów, ale potraktował je wybiórczo, zaś zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wywody są zbyt lakoniczne albo niejasne i niczego stanowczo nie wyjaśniają. Wprost przeciwnie Sąd Okręgowy poczynił w sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne, uzasadnione wynikami prawidłowo przeprowadzonego postępowania dowodowego, które to ustalenia Sąd Apelacyjny podziela, przyjmując je za podstawę także własnego rozstrzygnięcia. Nie są zasadne sformułowane w apelacji pozwanych zarzuty naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów prawa materialnego, a to art. 24 par. 1 kc , art. 448 kc oraz art.12 prawa prasowego. Zarzuty sformułowane w punkcie I podpunkt a i b apelacji pozwanych świadczą o nie dość wnikliwej lekturze wyroku Sądu I instancji i jego uzasadnienia. Wynika bowiem z niego jednoznacznie, że Sąd Okręgowy trafnie przyjął, iż pozwani naruszyli swoją publikacją dobra osobiste R. N. w postaci jego czci i dobrego imienia oraz prawa do ochrony życia rodzinnego powoda ( k. 193 verte akt sprawy). Sąd natomiast oddalił żądanie niemajątkowe powoda odnośnie złożenia przez pozwanych oświadczenia o postulowanej przez niego treści, o ile dotyczyło ono bezpośrednio dóbr osobistych członków jego rodziny, wyraźnie wskazując, że członkowie rodziny powoda nie są stroną niniejszego postępowania ( k.194 akt sprawy). Zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 453 paragraf 3 kodeksu cywilnego jest zupełnie niezrozumiały, bo po pierwsze takiego przepisu w kodeksie cywilnym nie ma, a po drugie nie doszukał się Sąd odwoławczy w materiale dowodowym sprawy oraz w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia faktów i dowodów świadczących o ustaleniu przez Sąd zadośćuczynienia pieniężnego na rzecz powoda z powodu naruszenia dóbr osobistych osoby trzeciej, to jest wskazanej w apelacji ,,pani C.”. Brak jest także jakichkolwiek podstaw do przyjęcia naruszenia przez Sąd Okręgowy art.12 ustęp 1 punkt 1 prawa prasowego, który przewiduje, że dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Sąd Apelacyjny w pełni podziela tu stanowisko Sądu Okręgowego i przytoczoną przez ten Sąd argumentację, uzupełniając jedynie, że wskazany wyżej obowiązek ciąży na dziennikarzu zarówno na etapie gromadzenia danych wyjściowych i materiałów do przygotowywanej publikacji , jak i na etapie selekcji materiału stanowiącego podstawę tekstu. Przy zbieraniu materiałów najistotniejsze znaczenie ma rodzaj i rzetelność źródła informacji (dziennikarz nie powinien opierać się na źródle, którego obiektywizm lub wiarygodność budzi wątpliwości), sprawdzenie zgodności z prawdą uzyskanych informacji przez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności
--- STRONA 10 ---
informacji z innymi znanymi faktami, a także umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowanie się do uzyskanych informacji. Na etapie wykorzystania materiałów prasowych istotne jest przede wszystkim wszechstronne, a nie selektywne przekazanie informacji, przedstawienie wszystkich okoliczności i nie działanie "pod z góry założoną tezę", a także rozważenie powagi zarzutu, znaczenia informacji z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa oraz potrzeby (pilności) publikacji. Oddzielnym zagadnieniem jest forma publikacji, która może mieć znaczenie przy ocenie rzetelności wykorzystania informacji. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, podzielić należy w pełni argumentację Sądu I instancji i wypływający z niej wniosek o nie dochowaniu przez pozwanych J. K. (1) i S. U. staranności i rzetelności dziennikarskiej przy przygotowywaniu kwestionowanej przez powoda publikacji. Z zeznań J. K. (1), głównej autorki artykułu (k.172-173 akt ) wynika że podana przez pozwaną istotna w kontekście całego artykułu ( i mająca świadczyć o wyjątkowej niegodziwości powoda donoszącego za pieniądze na kolegów związkowych) okoliczność faktyczna, jak się później okazało, nieprawdziwa ( odnosząca się do przynależności powoda do (...) ) cytat ,,wypływała z jej głębokiego przekonania i nie przyszło jej do głowy, żeby to sprawdzić” ( k.172 verte akt sprawy ). Sama pozwana przyznała, że całkowicie nieprawdziwe były wszystkie informacje dotyczące matki powoda, jej mieszkania oraz kontaktów matki powoda ze służbami WSW i WSI, co świadczy o tym, że przed skierowaniem tekstu do publikacji pozwana nie zadała sobie trudu, by informacje te zweryfikować. Pozwana nie spotkała się przed publikacją artykułu z R. N., tak więc nie dała powodowi najmniejszej szansy na ustosunkowanie się do stawianych mu, poważnych i dyskredytujących go w opinii publicznej zarzutów, jeszcze na etapie gromadzenia materiałów do tekstu. Nie stanowi racjonalnego wyjaśnienia zaniechania przez autorkę tej czynności to, że cytat ,, miała takie przekonanie, że ta rozmowa nic nie da. Zadziałał tutaj mechanizm psychologiczny, bo nie wierzyła, że będzie z nami szczery” ( k.173 akt sprawy). Trudno uznać to stanowisko pozwanej za przekonywujące, skoro właśnie reakcja powoda ( zgoda na spotkanie z dziennikarzami, udzielenie odpowiedzi na ich pytania dotyczące kwestii poruszanych w artykule albo wprost przeciwnie odmowa zgody na wywiad albo unikanie dziennikarzy ) mogłaby mieć ewentualne znaczenie dla oceny wiarygodności stawianych powodowi zarzutów. Trudno uznać za przejaw profesjonalnego dziennikarstwa jedynie ,,głębokie przekonanie” autorki o prawdziwości stawianych powodowi zarzutów, nie poparte staraniem o weryfikację w inny sposób uzyskanych informacji od anonimowych informatorów ani też przynajmniej próbą uzyskania stanowiska od bohatera artykułu. Z odpowiedzi na pozew ( k. 42-45 akt ) oraz zeznań J. K. (1) (k.172-173 akt) i S. U. ( k.171 akt sprawy) wynika, że pozwani wywiedli swoje przekonanie o agenturalnej przeszłości powoda z faktu jego znajomości i kontaktów ze S. W. i J. M. oraz z faktu zatrudnienia powoda w tej uczelni, a zainteresowanie powodem wypłynęło z w wcześniejszego zainteresowania pozwanych Wyższą Szkołą (...) w B. zarządzaną przez S. W. ( por. zeznania J. K. k. 172 verte akt sprawy). Pozwana wskazała, że cytat ,,opierała się na potwierdzonych informacjach na dokumentach , to jest na przekazach ustnych innych osób, nie miała w ręku żadnych dokumentów” ( k. 173 akt sprawy). Według pozwanej , cytat,,zabezpieczeniem o jakim mowa w art. 12 prawa prasowego co do tego, że dochowaliśmy rzetelności i staranności przy zbieraniu wiadomości jest moje nazwisko pod artykułem i mój podpis” ( k. 173 akt sprawy) .To przekonanie pozwanej niewiele ma jednak wspólnego z przytoczoną wyżej, akceptowaną powszechnie w orzecznictwie i doktrynie, wykładnią zawartego w art.12 ustęp 1 punkt 1 prawa prasowego pojęcia ,, szczególna staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych”.
--- STRONA 11 ---
Z zeznań wskazanego przez strony świadka J. A. ( k.155 akt) wynika, że nie potwierdził on ani nie zaprzeczył stawianym przez pozwaną pokazującą mu cytat k.155 akt ,,jakiś wydruk z komputera” , sugestiom pozwanej dotyczących powiązań powoda z WSW, co wskazuje na to, że świadek ten nie był bezpośrednim źródłem informacji pozwanej na ten temat. Pozwani nie przedstawili więc żadnego dowodu ani w postaci dokumentów ani w postaci świadków na potwierdzenie zarzutów stawianych publicznie powodowi w przedmiotowej publikacji. Pominięte przez Sąd wnioski dowodowe z pisma procesowego pozwanych z dnia 23.08.2007 r – k. 164-166 akt ) dotyczyły osób związanych z Wyższą Szkołą (...) w B. ( S. W., P. L. i innych ) , a nie bezpośrednio powoda. Pozwani nie mogą przy tym usprawiedliwiać braku wykazania prawdziwości stawianych powodowi publicznie zarzutów powołując się jedynie na wolność prasy (por. zeznania W. K. k. 172 akt sprawy) czy na ,,niechęć od lat młodzieńczych do nomenklatury i kapusiów” ( por. zeznania S. U. K. 171 akt). Nie sposób zgodzić się także z zawartym w apelacji zarzutem pominięcia przez Sąd I instancji konstytucyjnych gwarancji wolności prasy, w tym swobody wypowiedzi, poprzez nie uprawnione zgromadzonymi dowodami (w tym dowodami przeprowadzonymi z naruszeniem zakazu ustawowego) przyjęcie braku interesu społecznego i rzeczowości w publikacji pozwanych oraz pominięcie przy rozstrzygnięciu granic ochrony dóbr osobistych powoda publicznego charakteru jego aktywności społecznej i politycznej. Sąd Apelacyjny z pełnym szacunkiem odnosi się do konstytucyjnych gwarancji wolności słowa oraz swobody wypowiedzi, w pełni respektując zasadę wolności prasy i doceniając jej znaczenie w demokratycznym społeczeństwie. Jednakże z równą mocą akcentuje konstytucyjną ochronę dóbr osobistych jednostki, w tym jej godności. Żadna z tych wartości nie ma charakteru absolutnego, a kolizja między prawem do wolności słowa i prawem społeczeństwa do informacji, a prawem jednostki do ochrony jej czci i dobrego imienia musi by rozwiązywana na tle konkretnych okoliczności faktycznych . Tę kolizję Sąd Okręgowy rozwiązał w rozpatrywanej sprawie w sposób prawidłowy. Eksponowany przez pozwanych fakt, że powód jest osobą publiczną i pełniącą funkcje publiczne i społeczne w B. nie oznacza usprawiedliwienia dla publicznego stawiania mu nieprawdziwych zarzutów bez zachowania przez pozwanych należytej staranności i rzetelności dziennikarskiej przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów do artykułu. Odnosząc się natomiast do częściowo uwzględnionego przez Sąd na podstawie art. 448 kc roszczenia powoda o zobowiązanie pozwanych solidarnie do zapłaty kwoty 5.000 zł na cel społeczny wskazany przez powoda, kwestionowanego zarówno przez powoda ( który kwotę tę uznał za zbyt niską i we wniesionej apelacji domagał się zasądzenia dalszej kwoty 10.000 zł ), jak i przez pozwanych ( którzy z kolei uznali ją za wygórowaną, albowiem cytat ,,artykuł nie pozbawił powoda żadnej z wykonywanej przez niego funkcji społecznych ani nie pozbawił możliwości startowania w wyborach” ) podnieść należy, że powyższa kwota została przez Sąd I instancji ustalona w wysokości wyjątkowo zrównoważonej i uwzględniającej wszystkie okoliczności rozpatrywanej sprawy, ponadto przyjęte w orzecznictwie i doktrynie kryteria ustalania wysokości tej kwoty ( takie jak rodzaj naruszonego dobra ,rozmiar doznanej krzywdy, intensywność naruszenia oraz stopień winy sprawców, a także sytuacja majątkowa zobowiązanych) oraz jej funkcje prewencyjną i kompensacyjną ( por. wyrok SN z dnia 11.10.2002 r , I CKN 1032/00, Lex nr 78885, wyrok SN z dnia 16.04.2002r, V CKN 1010/00, OSNC 2003/4/56). W związku z tym Sąd Apelacyjny nie stwierdził konieczności jakiejkolwiek ingerencji w tym zakresie w słuszne rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego . W tej sytuacji obie apelacje podlegały oddaleniu jako bezzasadne na podstawie art. 385 kpc przy wzajemnym zniesieniu kosztów postępowania apelacyjnego ( art.100 kpc w związku z art. 108 kpc). Na podstawie art. 385 kpc w związku z art. 397 par. 2 kpc Sąd Apelacyjny oddalił także, jako pozbawione podstaw, zażalenie powoda na rozstrzygnięcie o kosztach procesu zawarte w punkcie III zaskarżonego wyroku, uznając je za trafne merytorycznie i odpowiadające prawu. Sąd Okręgowy przyznał bowiem powodowi zwrot kosztów procesu przypadających mu od pozwanych stosownie do zakresu ostatecznie uwzględnionego przez ten Sąd powództwa.
--- STRONA 12 ---
. .
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny we Wrocławiu – Wydział#I A Ca 371/08 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 maja 2008 r. Sąd Apelacyjny we Wrocła#art. 24 § 1 kc#art. 448 kc.#Art. 24 k.c.#art. 12 ust. 1 pkt#art. 12 prawa#art. 10 ust#art. 12 ust#art. 24 par.#art.448 kc#art. 448 kc#art. 98 kpc.#art. 100 kpc.#art. 105 § 2 kpc.#art.12 prawa#art. 227 kpc#art. 259 punkt#art.259 punkt#art. 3 k.p.c.#art. 232 zdanie#art. 6 k.c.#art.381 kpc#art.401 punkt#art. 379 kpc#art. 378 par.#art. 233 par.#art. 453 paragraf