§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Postanowienie I A C a 1877/05 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ D nia 25 kw ietnia 2006 r. Sąd A pelacyjny

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt I A C a 1877/05 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ D nia 25 kw ietnia 2006 r. Sąd A pelacyjny w G dańsku W ydział I Cyw ilny w składzie: Przew odniczący - Sędzia SA M ichał K opeć Sędzia SA E w elina Jokiel Sędzia SA D ariusz D ończyk (spr.) Protokolant : referent stażysta po rozpoznaniu w dniu 13 kw ietnia 2006 r. w G dańsku na rozpraw ie spraw y z pow ództw a H i J; przeciw ko P H o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji pozw anego od w yroku Sądu O kręgow ego w ~ z dnia 12 w rześnia 2005 r. sygn. akt I C 1. Z m ienia zaskarżony w yrok w punktach I. (pierw szym ) i IV. (czw artym ) w ten sposób, że pow ództw o w tym zakresie oddala; 2. zasądza od pow oda na rzecz pozw anego kw otę 1.030 zł (tysiąc trzydzieści złotych) tytułem zw rotu kosztów postępow ania apelacyjnego. N a oryginale w łaściw e podpisy. l gdłiis wy-roku Sygn. akt I ACa 1877/05 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 kwietnia 2006 r. Sąd Apelacyjny W Gdańsku Wydział I Cywilny W składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Michał Kopeć Sędzia SA Ewelina Jokiel Sędzia SA Dariusz Dończyk (spr.) Protokolant : referent stażysta po rozpoznaniu w dniu 13 kwietnia 2006 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa H 1 J: przeciwko P H o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w z dnia 12 września 2005 r. sygn. akt I C ' 1. Zmienia zaskarżony wyrok w punktach I. (pierwszym) i IV. (czwartym) w ten sposób, że powództwo wtym zakresie oddala; 2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1.030 zł (tysiąc trzydzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Na oryginale właściwe podpisy. 1 - --- STRONA 2 --- 1 Sygn. akt I ACa 1877/05 U z a s a d n i e n i e Powód H' J wystąpił przeciwko P H z powództwem o ochronę dóbr osobistych, w ramach którego domagał się nakazania pozwanemu zamieszczenia na łamach „! ” przeprosin o treści określonej w pozwie oraz wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz Domu Dziecka w Gdańsku - Oliwie kwoty 100.000 zł. Powód twierdził, że w dniu ; r. na łamach dziennika „1 ” ukazał się artykuł autorstwa pozwanego „ W treści artykułu została zawarta ocena księdza prałata obliczona na poniżenie i ośmieszenie jego osoby. Pozwany swych twierdzeń szkalujących dobre imię powoda nie poparł przy tym żadnym dowodem. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa podnosząc, że w swym artykule napisanym w poetyce pamfletu poddał krytyce jedynie publiczne zachowania powoda budzące lęk, niepokój i zdumienie. Wskazał dalej, że powód prezentując publicznie swe poglądy dotyczące życia politycznego, społecznego i funkcjonowania państwa odwoływał się do najgorszych antysemickich fobii oraz do emocji sprzecznych z wartościami demokratycznego państwa prawa, jakim jest Rzeczpospolita Polska. Powód głosił publicznie poglądy sprzeczne z nauczaniem Kościoła, w tym zwłaszcza ze wszystkimi wypowiedziami Jana Pawła II na temat stosunku Chrześcijan do Żydów i grzechu antysemityzmu. Godziły one w podstawowe dobra społeczne - tolerancję, poszanowanie ludzkiej godności, poczucie bezpieczeństwa. Stanowiący przedmiot sporu artykuł był zatem publiczną reakcją oraz publiczną i dozwoloną prawem krytyką na skrajne, nietolerancyjne i manipulujące emocjami ludzi zachowania powoda. Wyrokiem z dnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał pozwanemu, aby w terminie jednego miesiąca od daty uprawomocnienia się wyroku zamieścił na własny koszt na łamach dziennika i” oświadczenie następującej treści: „W związku z zamieszczeniem w dniu ! 2004 r. artykułu mojego autorstwa pt. „ ” dotyczącego osoby oraz działalności księdza _ proboszcza Kościoła pragnę przeprosić księdza T za użyte w nim sformułowania i określenia obrażające jego osobę. W pozostałym zakresie powództwo oddalił; wpis tymczasowy uznał za ostateczny; zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 600 zł tytułem kosztów zastępstwa prawnego. Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 22.05.2004 r. w dzienniku „i i” w dziale ,,"\ ' ukazał się artykuł autorstwa pozwanego „ i”. W treści powołanego artykułu napisanego w konwencji fiłipiki pozwany poddał ocenie treść kazań powoda oraz wystrój Grobów Pańskich w w , którego powód był wówczas proboszczem. Pozwany nie kwestionując zasług powoda w okresie zarzucił, że powód korzystał wiele razy z demokracji w sposób nielicujący z godnością kapłana Kościoła Katolickiego. Wskazał dalej, że l Sygn.aktIACa1877/05 Uzasadnienie Powód H' J wystąpił przeciwko P H z powództwem o ochronę dóbr osobistych, w ramach którego domagał się nakazania pozwanemu zamieszczenia na łamach ,,. ” przeprosin 0 treści określonej w pozwie oraz wniósł o zasądzenie od pozwanego na rzecz Domu Dziecka w Gdańsku - Oliwie kwoty 100.000 zł. Powód twierdził, że w dniu Z r. na łamach dziennika ,,l '° ukazał się artykuł autorstwa pozwanego ,, ". W treści artykułu została zawarta ocena księdza prałata obliczona na poniżenie i ośmieszenie jego osoby. Pozwany swych twierdzeń szkalujących dobre imię powoda nie poparł przy tym żadnym dowodem. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa podnosząc, że w swym artykule napisanym w poetyce pamfletu poddał krytyce jedynie publiczne zachowania powoda budzące lęk, niepokój i zdumienie. Wskazał dalej, ze powód prezentując publicznie swe poglądy dotyczące życia politycznego, społecznego i funkcjonowania państwa odwoływal się do najgorszych antysemickich fobii oraz do emocji sprzecznych z wartościami demokratycznego państwa prawa, jakim jest Rzeczpospolita Polska. Powód głosił publicznie poglądy sprzeczne z nauczaniem Kościoła, w tym zwłaszcza ze wszystkimi wypowiedziami Jana Pawła II na temat stosunku Chrześcijan do Żydów i grzechu antysemityzmu. Godziły one W podstawowe dobra społeczne - tolerancję, poszanowanie ludzkiej godności, poczucie bezpieczeństwa. Stanowiący przedmiot sporu artykuł był zatem publiczną reakcją oraz publicznąi dozwoloną prawem krytyką na skrajne, nietolerancyjne i manipulujące emocjami ludzi zachowania powoda. Wyrokiem z dnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał pozwanemu, aby w terminie jednego miesiąca od daty uprawomocnienia się wyroku zamieścił na własny koszt na łamach dziennika , 1” oświadczenie następującej treści: „W związku z zamieszczeniem w dniu Í ` 2004 r. artykułu mojego autorstwa pt. ,, ” dotyczącego osoby oraz działalności księdza _ proboszcza Kościoła _ pragnę przeprosić księdza ' za użyte w nim sformułowania i określenia obrażające jego osobę. ". W pozostałym zakresie powództwo oddalił; wpis tymczasowy uznał za ostateczny; zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 600 zł tytułem kosztów zastępstwa prawnego. Sąd Okręgowy ustalił, ze w dniu 22.05.2004 r. w dzienniku ,,. t” w dziale ,,\ ' ukazał się artykuł autorstwa pozwanego ,, 1”. W treści powołanego artykułu napisanego w konwencji filipiki pozwany poddał ocenie treść kazań powoda oraz wystrój Grobów Pańskich w P w , którego powód był wówczas proboszczem. Pozwany nie kwestionując zasług powoda w okresie zarzucił, że powód korzystał wiele razy z demokracji w sposób nielicujący z godnością kapłana Kościoła Katolickiego. Wskazał dalej, że --- STRONA 3 --- 2 chorobliwa obsesja powoda, wyrażająca się w tropieniu Żydów i masonów zagrażających istnieniu Polski, w poniżaniu i wyszydzaniu mniejszości narodowych w obnażaniu rzekomych spisków zmierzających do zniszczenia naszego kraju - jest powszechnie znana i wiadoma. Pozwany stwierdził nadto, że będąc pytany w świecie dziesiątki, jeśli nie setki razy, o fenomen księdza zazwyczaj odpowiada - zgodnie z prawdą - że kapłan ten zapełnienie nie rozumie Ewangelii i przeciwstawia się ostentacyjnie nauczaniu papieża; że jest mutacją polskiego endeka z moczarowską, komunistyczną fobią plucia na obcego: Żyda, pedała, euroentuzjasty; że to chory człowiek, nieszczęśliwy w gruncie rzeczy i potłuczony, który polskość wymieniłby w każdej chwili na dowolny paszport - volksdeutscha, Irakijczyka czy Rosjanina - gdyby szły za tym piękne szaty, nowe limuzyny, tytuły i ordery - przypinane do jego białego, przypominającego styl pułkownika Kadafiego munduru, w który ksiądz tak lubi się przywdziewać. W tekście spornego artykułu pozwany postawił następujące pytania: Dlaczego wbrew zasadom ustalonym przez Stolicę Apostolską ksiądz j organizuje mszę świętą, podczas której centralną postacią nie jest Jezus Chrystus, tylko ’ Dlaczego wierni podczas tej Najświętszej Ofiary wiele razy nagradzają oklaskami polityczną demagogię, chamski populizm i niebywałą, niemal faszystowską frazeologię? Dlaczego - wbrew wszelkim zaleceniom episkopatu - czytana była wówczas lista kandydatów do - znienawidzonego skądinąd przez europarlamentu? Pozwany podkreślił, że jak do tej pory ksiądz arcybiskup tylko raz tupnął nogą zakazując - na krótko - głoszenia kazań . Od tamtego czasu ten niebywale urósł w pychę i pewność siebie. Przemawia jak gauleiter, gensek, nie jak kapłan. Zakończył swój artykuł pytaniami: „Czy naprawdę nie możemy nic w tej sprawie? Czy skazani jesteśmy na wrzask Nibelungów, mowę karłów i orwellowskie godziny nienawiści w kraju Jan Pawła II? Odnośnie działalności publicznej powoda Sąd Okręgowy ustalił, że w przystroił Grób Pański w w w ten sposób, że na czerwonym tle zestawił obok siebie skrócone nazwy legalnie działających partii politycznych m.in. Unii Wolności, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Unii Pracy, Sojuszu Lewicy Demokratycznej z symbolami NKWD, KGB, NSDAP, UB i SB. Nad symbolami partii i aparatów bezpieczeństwa reżimu faszystowskiego i komunistycznego umieścił wizerunki sierpa i młota oraz swastyki. Odnosząc się do tych symboli podczas homilii w dniu 11.06.1995 r. stwierdził: „Znak Dawida mieści się już w tych dwóch znakach i nie muszę go powtarzać...”. Prokuratura Rejonowa ( prowadziła przeciwko powodowi postępowanie karne w sprawie >o to, że w dniu r. w Gdańsku publicznie podczas mszy świętej w w której uczestniczyła większa ilość osób wygłaszając homilię i wypowiadając słowa „Znak Dawida mieści się już w tych dwóch znakach i nie muszę go powtarzać...” odnoszące się do wystroju grobu Wielkiej Nocy, w którym to wystroju umieścił między innymi symbole ruchu faszystowskiego i komunistycznego, przyrównał Gwiazdę Dawida do symboli swastyki oraz sierpa i młota, czym lżył, wyszydził i poniżył ludność 2 choroblrwa obsesja powoda, wyrażająca się w tropieniu Żydów i masonów zagrażających istnieniu Polski, w poniżaniu i wyszydzaniu mniejszości narodowych w obnażaniu rzekomych spisków zmierzających do zniszczenia naszego kraju - jest powszechnie znana i wiadoma. Pozwany stwierdził nadto, że będąc pytany w świecie dziesiątki, jeśli nie setki razy, o fenomen księdza zazwyczaj odpowiada - zgodnie z prawdą - że kapłan ten zapełnienie nie rozumie Ewangelii i przeciwstawia się ostentacyjnie nauczaniu papieża; że jest mutacją polskiego endeka z moczarowską, komunistyczną fobią plucia na obcego: Zyda, pedała, euroentuzjasty; że to chory człowiek, nieszczęśliwy w gruncie rzeczy i potłuczony, który polskość vvymieniłby w każdej chwili na dowolny paszport - volksdeutscha, Irakijczyka czy Rosjanina - gdyby szły za tym piękne szaty, nowe limuzyny, tytuły i ordery - przypinane do jego białego, przypominającego styl pułkownika Kadafiego munduru, w który ksiądz tak lubi się przywdziewać. W tekście spomego artykułu pozwany postawił następujące pytania: Dlaczego wbrew zasadom ustalonym przez Stolicę Apostolską ksiądz } organizuje mszę świętą, podczas której centralną postacią nie jest Jezus Chrystus, tylko _ ' Dlaczego wierni podczas tej Najświętszej Ofiary wiele razy nagradzają oklaskami polityczną demagogię, chamski populizm i niebywała, niemal faszystowską frazeologię? Dlaczego - wbrew wszelkim zaleceniom episkopatu - czytana by-ła wówczas lista kandydatów do - znienawidzonego skądinąd przez ` europarlamentu? Pozwany podkreślił, że jak do tej pory ksiądz arcybiskup tylko raz tupnął nogą, zakazując - na krótko - głoszenia kazań . Od tamtego czasu ten niebywale urósł w pychę i pewność siebie. Przemawia jak gauleiter, gensek, nie jak kapłan. Zakończył swój artykuł pytaniami: „Czy naprawdę nie możemy nic w tej sprawie? Czy skazani jesteśmy na wrzask Nibelungów, mowę karłów i orwellowskie godziny nienawiści w kraju Jan Pawła II? Odnośnie działalności publicznej powoda Sąd Okręgowy ustalił, że w przysrroił Grób Pański W ` W w ten sposób, że na czerwonym tle zestawił obok siebie skrócone nazwy legalnie działających partii politycznych m.in. Unii Wolności, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Unii Pracy, Sojuszu Lewicy Demokratycznej z symbolami NKWD, KGB, NSDAP, UB i SB. Nad symbolami partii i aparatów bezpieczeństwa reżimu faszystowskiego i komunistycznego umieścił wizerunki sierpa i młota oraz swastyki. Odnosząc się do tych symboli podczas homilii w dniu 11.06.1995 r. stwierdził: „Znak Dawida mieści się już w tych dwóch znakach i nie muszę go powtarzać...”. Prokuratura Rejonowa ( prowadziła przeciwko powodowi postępowanie karne W sprawie ` ~ o to, że w dniu r. w Gdańsku publicznie podczas mszy świętej w _ w której uczestniczyła większa ilość osób wygłaszając homilię i wypowiadając słowa „Znak Dawida mieści się już w tych dwóch znakach i nie muszę go powtarzać..." odnoszące się do wystroju grobu Wielkiej Nocy, w którym to wystroju umieścił między innymi symbole ruchu faszystowskiego i komunistycznego, przyrównał Gwiazdę Dawida do symboli swastyki oraz sierpa i młota, czym lżył, wyszydził i poniżył ludność --- STRONA 4 --- 3 żydowską z powodu jej przynależności narodowościowej i wyznaniowej tj. o czyn przewidziany w art. 274 § 1 kk w zb. z art. 193 § 1 kk w zw. z art. 10 § 2 lek. Prokurator Prokuratury Rejonowej p0 przyjęciu w dniu “ r. poręczenia osobistego od senatora RP postanowieniem z dnia 1997 r. postanowi! warunkowo umorzyć postępowanie karne w stosunku do powoda podejrzanego o popełnienie wyżej określonego przestępstwa ustalając okres próby na dwa lata, liczony od uprawomocnienia się orzeczenia. Podczas wyborczej kampanii prezydenckiej prowadzonej w . powód powiedział w jednym ze swych kazań: „A któż z tych polskich reprezentantów, waszych delegatów, lctórychście wybrali do Sejmu, władzy, do rządu, powiedział, skąd przybył: z Izraela, czy z Moskwy?”. W listopadzie 1 powód stwierdził publicznie, że „Nie można tolerować mniejszości żydowsKiej w rządzie”. Za to arcybiskup - zawiesił powoda na rok w czynnościach proboszcza W r. w Kościele ustawiono stoisko z broszurami i publikacjami antysemickimi. W I r . - roku Jedwabnego - powód przystroił Grób Chrystusowy w ten sposób, że po lewej stronie ołtarza ustawił nadpaloną stodołę, z której wystawał ludzki szkielet, i napis „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”; po prawej stronie ołtarza umieścił postać Chrystusa w otoczeniu czaszek oraz napis „Żydzi zabili Pana Jezusa i Proroków i nas także prześladowali”. Na Wielkanoc 2004 r. wystrój Grobu Pańskiego stanowił kościotrup trzymający flagę Unii Europejskiej. W 2004 r. na mszy odprawianej przez powoda w Kościele gościł przewodniczący ' Podczas kazania powód przyrównał Samoobronę do związku zawodowego „Solidarność”. Stan faktyczny sprawy Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zeznań stron, zeznań świadków: B B , B< L ‘ , M A , artykułu „ opinii biegłego prof. < artykułów prasowych, aktach sprawy 3 Ds. ' ‘ Prokuratury Rejonowej ' w G Sąd Okręgowy oddalił wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka P R uznając okoliczności, które miały być wykazane tym środkiem dowodowym - w jaki sposób osoby trzecie przyjęły słowa pozwanego zawarte w artykule - za nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W ocenie Sądu Okręgowego powództwo zasługiwało częściowo na uwzględnienie. Swoboda wypowiedzi i wynikające z niej prawo do krytyki jest fundamentem rozwoju demokratycznego społeczeństwa i stanowi warunek rozwoju oraz samorealizacji każdej jednostki. Swoboda wypowiedzi podlega ochronie prawnej. Wolność prasy, wolność wypowiedzi i prawo do informacji gwarantuje Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej oraz liczne akty prawne o charakterze międzynarodowym. Art. 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 78, poz. 483) zapewnia kjażdemu wolność wyrażania swoich 3 żydowską z powodu jej przynależności narodowościowej i wyznaniowej tj. o czyn przewidziany w art. 274 § l kk w zb. z art. 193 § l kk w zw. z art. l0 § 2 kk. Prokurator Prokuratury Rejonowej po przyjęciu w dniu ` r. poręczenia osobistego od senatora RP postanowieniem z dnia 1997 r. postanowił warunkowo umorzyć postępowanie karne w stosunku do powoda podejrzanego o popełnienie wyżej określonego przestępstwa ustalając okres próby na dwa lata, liczony od uprawomocnienia się orzeczenia. Podczas wyborczej kampanii prezydenckiej prowadzonej w . powód powiedział w jednym ze swych kazań: ,,A któż z tych polskich reprezentantów, waszych delegatów, którychście wybrali do Sejmu, władzy, do rządu, powiedział, skąd przybył: z Izraela, czy z Moskwy?”. W listopadzie ` powód stwierdził publicznie, że „Nie można tolerować mniejszości żydowskiej w rządzie”. Za to arcybiskup _ zawiesił powoda na rok w czynnościach proboszcza ę ę W r. w Kościele _ ustawiono stoisko z broszurami i publikacjami antysemickimi. W l r. - roku Jedwabnego - powód przystroił Grób Chrystusowy w ten sposób, że po lewej stronie ołtarza ustawił nadpaloną stodołę, z której wystawał ludzki szkielet, i napis „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”; po prawej stronie ołtarza umieścił postać Chrystusa w otoczeniu czaszek oraz napis ,,Żydzi zabili Pana Jezusa i Proroków i nas także prześladowali”. Na Wielkanoc 2004 r. wystrój Grobu Pańskiego stanowił kościotrup trzymający flagę Unii Europejskiej. W 2004 r. na mszy odprawianej przez powoda w Kościele _ _ _ _ gościł przewodniczący ` ` ` Podczas kazania powód przyrównał Samoobronę do związku zawodowego ,,Solidarność”. Stan faktyczny sprawy Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zeznań stron, zeznań świadków: B B , B‹ ` Ĺ' , M A , artykułu ,, .”, opinii biegłego prof. _ ‹ artykułów prasowych, aktach sprawy 3 Ds. ` ` Prokuratury Rejonowej ' ` w G Sąd Okręgowy oddalił wniosek powoda o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka P R. uznając okoliczności, które miały być wykazane tym środkiem dowodowym - w jaki sposób osoby trzecie przyjęły słowa pozwanego zawarte w artykule - za nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W ocenie Sądu Okręgowego powództwo zasługiwało częściowo na uwzględnienie. Swoboda wypowiedzi i wyniłkające z niej prawo do krytyki jest fundamentem rozwoju demokratycznego społeczeństwa i stanowi warunek rozwoju oraz samorealizacji każdej jednostki. Swoboda wypowiedzi podlega ochronie prawnej. Wolność prasy, wolność wypowiedzi i prawo do informacji gwarantuje Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej oraz liczne akty prawne o charakterze międzynarodowym. Art. 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 78, poz. 483) zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich --- STRONA 5 --- 4 poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Zasada swobody wypowiedzi wyartykułowana została w art. 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ( Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167). Według art. 19 ust. 1 każdy człowiek ma prawo do posiadania bez przeszkód własnych poglądów. Z kolei zgodnie z art. 19 ust. 2 MPPOiP każdy człowiek ma prawo do swobodnego wyrażania opinii; prawo to obejmuje swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów, bez względu na granice państwowe, ustnie, pismem lub drukiem, w postaci dzieła sztuki bądź w jakikolwiek inny sposób według własnego wyboru. Z dniem 19.01.1993 r. Rzeczpospolita Polska ratyfikowała Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4.11.1950 r. ( Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.). Wolność wypowiedzi gwarantuje art. 10 ust. 1 Konwencji stanowiąc, że każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państw owe. Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków przekazu (art. 14 Konstytucji). Prasa korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej (art. 1 ustawy z dnia 26.01.1984 r. Prawo prasowe Dz. U. Nr 5 poz. 24 z późn zm.). Wolność wypowiedzi nie ma charakteru absolutnego i musi się mieścić w ramach wytyczonych przez prawo. Ograniczenia wolności wypowiedzi wynikają z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, z art. 19 ust. 3 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych i z art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Według art. 19 ust. 3 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych realizacja prawa do swobodnego wyrażania opinii pociąga za sobą specjalne obowiązki i specjalną odpowiedzialność. Może ona w konsekwencji podlegać pewnym ograniczeniom, które powinny być jednak wyraźnie przewidziane przez ustawę i które są niezbędne w celu: a) poszanowania praw i dobrego imienia innych; b) ochrony bezpieczeństwa państwowego lub porządku publicznego albo zdrowia lub moralności publicznej. Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności dopuszcza ingerencję w swobodę wypowiedzi stanowiąc w art. 10 ust. 2, że korzystanie z wolności (także wolności wypowiedzi) pociągających za sobą obowiązki i odpowiedzialność może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na 4 poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania infonnacji. Zasada swobody wypowiedzi wyartykułowana została W art. 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ( Dz. U. 2 1977 r. Nr 38, poz. 167). Wedlug art. 19 ust. 1 każdy człowiek ma prawo do posiadania bez przeszkód własnych poglądów. Z kolei zgodnie z art. 19 ust. 2 MPPOiP każdy człowiek ma prawo do swobodnego wyrażania opinii; prawo to obejmuje swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich infonnacji i poglądów, bez względu na granice państwowe, ustnie, pismem lub drukiem, W postaci dziela sztuki bądż W jakikolwiek inny sposób według własnego wyboru. Z dniem 19.01.1993 r. Rzeczpospolita Polska ratyfikowała Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4.1 1.1950 r. ( Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.). Wolność wypowiedzi gwarantuje art. 10 ust. 1 Konwencji stanowiąc, że każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków przekazu (art. 14 Konstytucji). Prasa korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności zycia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej (art. 1 ustawy z dnia 26.01.1984 r. Prawo prasowe Dz. U. Nr 5 poz. 24 z póżn zm.). Wolność wypowiedzi nie ma charakteru absolutnego i musi się mieścić W ramach wytyczonych przez prawo. Ograniczenia wolności vvypowiedzi wynikają z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, z art. 19 ust. 3 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych i z art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP ograniczenia W zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko W ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Według art. 19 ust. 3 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych realizacja prawa do swobodnego vvyrażania opinii pociąga za sobą specjalne obowiązki i specjalną odpowiedzialność. Może ona W konsekwencji podlegać pewnym ograniczeniom, które powinny być jednak wyraźnie przewidziane przez ustawę i które są niezbędne W celu: a) poszanowania praw i dobrego imienia innych; b) ochrony bezpieczeństwa państwowego lub porządku publicznego albo zdrowia lub moralności publicznej. Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności dopuszcza ingerencję W swobodę wypowiedzi stanowiąc W art. 10 ust. 2, że korzystanie z wolności (takze Wolności wypowiedzi) pociągających za sobą obowiązki i odpowiedzialność może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym W interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na --- STRONA 6 --- 5 zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub na zagwarantowanie powagi i bezstronności władzy sądowej. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu utrwalił się pogląd o dominującej roli zasady swobody wypowiedzi, chociaż ta nie ma charakteru absolutnego i podlega ograniczeniom, to jednak wszelkie ograniczenia muszą być interpretowane ścieśniające. Według Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu ingerencja władz kraj owych w zasadę swobody wypowiedzi jest dopuszczalna tylko wtedy, gdy spełnia trzy warunki: ograniczenie musi być przewidziane przez wcześniej istniejące i znane prawo krajowe, ingerencji można dokonać tylko wtedy, gdy służy ona wyłączne ochronie dóbr wskazanych w art. 10 ust. 2 Konwencji, ograniczenie musi być konieczne w demokratycznym społeczeństwie. W świetle art. 10 ust. 1 Konwencji swoboda wypowiedzi nie może ograniczać się jedynie do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz odnosi się w równym stopniu do takich, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój. Wynika to wymogów pluralizmu, tolerancji i otwartości, bez których nie ma demokratycznego społeczeństwa (tak ETPCz w wyroku z dnia 07.12.1976 r. wydanym w sprawie Handyside przeciwko Wielkiej Brytanii - 1976, A. 24, podobnie w sprawach: Castells przeciwko Hiszpanii, 1992 r. Bobo przeciwko Hiszpanii, 2000 r., czy Oberschlick przeciwko Austrii 1991 r.). Wolność wypowiedzi doznaje ograniczenia w związku z ochroną wolności i praw innych osób. Z takiej ochrony prawnej korzystają m. in. dobra osobiste osoby fizycznej. W myśl art. 23 i 24 kodeksu cywilnego każdej osobie fizycznej służy ochrona jej dóbr osobistych. Naruszenia dobra osobistego rozumianego jako prawa podmiotowego osoby fizycznej dopuszcza się każdy, kto w takie dobro chronione konkretną normą prawa lub zasadami współżycia społecznego godzi w sposób bezprawny. Z przepisu art. 24 k.c. wynika domniemanie bezprawności, a zatem na pokrzywdzonym ciąży jedynie obowiązek wykazania naruszenia bądź zagrożenia konkretnego dobra osobistego, zaś sprawca by uwolnić się od odpowiedzialności musi wykazać okoliczności wyłączające bezprawność swojego zachowania. Do dóbr osobistych, które pozostają pod ochroną prawa cywilnego, należy wymieniona w art. 23 k.c. cześć. Zaprezentowana przez pozwanego w treści artykułu pozwanego „] ’ i” ocena powoda, wówczas proboszcza y w , godziła w cześć powoda i to pojmowaną w obu aspektach: zewnętrznym tj. dobre imię oraz wewnętrznym tj. godność osobistą. Zawarte w przedmiotowym artykule stwierdzenia przyrównujące powoda do , czy też określenie go jako mutacji polskiego endeka z moczarowską, komunistyczną fobią plucia na obcego, postawienie mu zarzutu gotowości wymiany polskości na dowolny paszport, uzasadniają twierdzenie, że pozwany naruszył dobra osobiste powoda. Przytoczone wypowiedzi są wysoce obraźliwe nie tylko z osobistego punktu widzenia powoda, ale i z punktu widzenia przeciętnej reakcji każdego człowieka, a w tym i opinii publicznej, która jest wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez 5 zapobiezenie ujawnieniu infonnacji poufiiych lub na zagwarantowanie powagi i bezstronności władzy sądowej. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu utrwalił się pogląd o dominującej roli zasady swobody wypowiedzi, chociaż ta nie ma charakteru absolutnego i podlega ograniczeniom, to jednak Wszelkie ograniczenia muszą być interpretowane ścieśniające. Według Europejskiego Trybunału Praw Człowieka W Strasburgu ingerencja władz krajowych W zasadę swobody wypowiedzi jest dopuszczalna tylko wtedy, gdy spełnia trzy warunki: ograniczenie musi być przewidziane przez wcześniej istniejące i znane prawo krajowe, ingerencji można dokonać tylko wtedy, gdy służy ona wyłączne ochronie dóbr wskazanych W art. 10 ust. 2 Konwencji, ograniczenie musi być konieczne W demokratycznym społeczeństwie. W świetle art. 10 ust. 1 Konwencji swoboda wypowiedzi nie może ograniczać się jedynie do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz odnosi się W równym stopniu do takich, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój. Wynika to wymogów pluralizmu, tolerancji i otwartości, bez których nie ma demokratycznego społeczeństwa (tak ETPCz W wyroku z dnia 07.12.1976 r. wydanym W sprawie Handyside przeciwko Wielkiej Brytanii - 1976, A. 24, podobnie W sprawach: Castells przeciwko Hiszpanii, 1992 r. Bobo przeciwko Hiszpanii, 2000 r., czy Oberschlick przeciwko Austrii 1991 r.). Wolność wypowiedzi doznaje ograniczenia W związku z ochroną Wolności i praw innych osób. Z takiej ochrony prawnej korzystają m. in. dobra osobiste osoby fizycznej. W myśl art. 23 i 24 kodeksu cywilnego każdej osobie fizycznej służy ochrona jej dóbr osobistych. Naruszenia dobra osobistego rozumianego jako prawa podmiotowego osoby fizycznej dopuszcza się każdy, kto W takie dobro chronione konkretną normą prawa lub zasadami współżycia społecznego godzi W sposób bezprawny. Z przepisu art. 24 k.c. wynika domniemanie bezprawności, a zatem na pokrzywdzonym ciąży jedynie obowiązek wykazania naruszenia bądź zagrożenia konkretnego dobra osobistego, zaś sprawca by uwolnić się od odpowiedzialności musi wykazać okoliczności wyłączające bezprawność swojego zachowania. Do dóbr osobistych, które pozostają pod ochroną prawa cywilnego, należy wymieniona W art. 23 k.c. cześć. Zaprezentowana przez pozwanego W treści artykułu pozwanego ,,l `r” ocena powoda, wówczas proboszcza y W , godziła W cześć powoda i to pojmowaną w obu aspektach: zewnętrznym tj. dobre imię oraz wewnętrznym tj. godność osobistą. Zawarte w przedmiotowym artykule stwierdzenia przyrównujące powoda do , czy też określenie go jako mutacji polskiego endeka z moczarowską, koinunistyczną fobią plucia na obcego, postawienie mu zarzutu gotowości wyiniany polskości na dowolny paszport, uzasadniają twierdzenie, że pozwany naruszył dobra osobiste powoda. Przytoczone wypowiedzi są wysoce obraźliwe nie tylko z osobistego punktu widzenia powoda, ale i z punktu widzenia przeciętnej reakcji każdego człowieka, a W tym i opinii publicznej, która jest wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez í --- STRONA 7 --- 6 społeczeństwo w danym miejscu i czasie. Zachowanie pozwanego objęte zatem było domniemaniem bezprawności i na pozwanym w związku z tym spoczywał ciężar wykazania tego, że treść spornego artykułu mieściła się w ramach wyznaczonych przez prawo i zasady współżycia społecznego. Pozwany powyższego domniemania nie podważył, a tym samym ocena osoby powoda i jego zachowań zaprezentowana przez pozwanego w artykule , ” nie korzysta z ochrony prawnej zapewnianej wolności wypowiedzi. Granice akceptowanej krytyki są szersze w przypadku osoby działającej publicznie, która w świadomy i nieunikniony sposób wystawia każde swe słowo oraz czyn na otwartą i ostrą kontrolę dziennikarzy i opinii publicznej. Osoba taka musi wykazać większą tolerancję, szczególnie gdy sama jest autorem publicznych wypowiedzi poddawanych krytyce (tak też ETPCZ w wyroku z dnia 01.07.1997 r. w sprawie Oberschlick przeciwko Austrii). Istota przedmiotowego artykułu sprowadza się do krytyki antysemickich wystąpień powoda. Ocena powoda z punktu widzenia zanegowania przez niego przystąpienia Rzeczpospolitej do Unii Europejskiej, czy też w aspekcie goszczenia przewodniczącego choć schodzi na dalszy plan, to jednak nie musiała być obrażająca. Powód odnosząc się krytycznie do faktu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej korzystał z wolności wypowiedzi, co nie oznacza jednocześnie zaaprobowania miejsca i formy wyrażenia tej oceny. Pozwany przywołując wypowiedź , w której miałby on stwierdzić, że wiele uczy się od Józefa Goebbelsa, ministra propagandy III Rzeszy, nie wykazał, aby powód akceptował źródła inspiracji przewodniczącego w działalności politycznej. Podkreślenia wymaga, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu dopuszcza użycie obraźliwych i pełnych emocji określeń w czasie aktualnie toczącej się debaty publicznej w sprawach budzących poważne zatroskanie społeczeństwa. Akceptuje posłużenie się w takich sprawach obraźliwymi epitetami, jeśli padają one w czasie spontanicznej rozmowy kierującej się własną dynamiką. Nieco inaczej odnosi się natomiast do oburzających ocen zawartych w artykule prasowym, którego treść podlega krytycznej refleksji i jest przemyślana. Wtedy według orzecznictwa Trybunału krytykę można wyrazić w bardziej wyważony sposób, bez odwoływania się do ubliżających środków językowych (tak ETPCz w wyroku z dnia 06.02.2001 r. Tammer przeciwko Estonii i w wyroku z dnia 21.01.1999 r. Janowski przeciwko Polsce). W rozpoznawanych przez ETPCz sprawach, w których zaakceptowano użycie obraźliwych słów, zapadły na tle takich stanów faktycznych , w których obraźliwa ocena zbiegła się w czasie z wystąpieniami osób poddanych krytyce i stanowiła element debaty publicznej w ważnych sprawach społecznych. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie nie może ujść uwadze, że ostatnie z wystąpień powoda o zabarwieniu antysemickim miało miejsce w 2001 r., w roku Jedwabnego. Wówczas, jak i wcześniej, tak agresywną ocenę powoda wynikającą ze spornego artykułu uznałby Sąd za dopuszczalną i mieszczą się w ramach swobody wypowiedzi. Po kilku latach od bulwersujących wystąpień powoda pozwany jako pisarz mógł posłużyć się bardziej stonowanymi środkami wyrazu. Reakcja pozwanego była zatem nieproporcjonalna ze względu na brak jedności czasowej wystąpień powoda i publikacji spornego artykułu. Również i 1 l_í_ M ._ 6 społeczeństwo W- danym miejscu i czasie. Zachowanie pozwanego objęte zatem było domniemaniem bezprawności i na pozwanym W związku z tym spoczywał ciężar wykazania tego, że treść spomego artykułu mieściła się W ramach wyznaczonych przez prawo i zasady współżycia społecznego. Pozwany powyższego domniemania nie podważył, a tym samym ocena osoby powoda i jego zachowań zaprezentowana przez pozwanego W artykule , ” nie korzysta z ochrony prawnej zapewnianej wolności wypowiedzi. Granice akceptowanej krytyki są szersze W przypadku osoby działającej publicznie, która W świadomy i nieunikriiony sposób wystawia każde swe słowo oraz czyn na otwartąi ostrą kontrolę dziennikarzy i opinii publicznej. Osoba taka musi wykazać większą tolerancję, szczególnie gdy sama jest autorem publicznych wypowiedzi poddawanych krytyce (tak też ETPCZ W wyroku z dnia 01.07.1997 r. W sprawie Oberschlick przeciwko Austrii). Istota przedmiotowego artykułu sprowadza się do krytyki antysemickich wystąpień powoda. Ocena powoda z punktu widzenia zanegowania przez niego przystąpienia Rzeczpospolitej do Unii Europejskiej, czy też W aspekcie goszczenia przewodniczącego _ choć schodzi na dalszy plan, to jednak nie musiała być obrażająca. Powód odnosząc się krytycznie do faktu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej korzystał z Wolności wypowiedzi, co nie oznacza jednocześnie zaaprobowania miejsca i formy Wyrażenia tej oceny. Pozwany przywołując wypowiedź , W której miałby on stwierdzić, że wiele uczy się od Józefa Goebbelsa, ministra propagandy III Rzeszy, nie wykazał, aby powód akceptował źródła inspiracji przewodniczącego _ W działalności politycznej. Podkreślenia wymaga, ze Europejski Trybunał Praw Człowieka W Strasburgu dopuszcza użycie obraźliwych i pe-lnyclr emocji określeń W czasie aktualnie toczącej się debaty publicznej W sprawaclr budzących poważne zatroskanie społeczeństwa. Akceptuję posłużeiiie się W takich sprawach obraźliwymi epitetarni, jeśli padają one W czasie spontariicznej rozmowy kierującej się własną dynamiką. Nieco inaczej odnosi się natomiast do oburzających ocen zawartych W artykule prasowym, którego treść podlega krytycznej refleksji i jest przemyślana. Wtedy Według orzecznictwa Trybunału krytykę można wyrazić W bardziej wyważony sposób, bez odwoływania się do ubliżających środków językowych (tak ETPCZ W wyroku z dnia 06.02.2001 r. Taminer przeciwko Estonii i W wyroku z dnia 21.01.1999 r. Janowski przeciwko Polsce). W rozpoznawanych przez ETPCZ sprawach, W których zaakceptowano użycie obraźliwych słów, zapadły na tle takich stanów faktycznych , W których obraźliwa ocena zbiegła się W czasie z wystąpieniami osób poddanych krytyce i stanowiła element debaty publicznej W ważnych sprawach społecznych. Tymczasem W rozpoznawanej sprawie nie może ujść uwadze, że ostatnie z wystąpień powoda o zabarwieniu antysemickim miało miejsce W 2001 r., W roku Jedwabnego. Wówczas, jak i Wcześniej, tak agresywną ocenę powoda wynikającą ze spomego artykułu uznałby Sąd za dopuszczalną i mieszczą się W ramach swobody Wypowiedzi. Po kilku latach od bulwersujących wystąpień powoda pozwany jako pisarz mógł posłużyć się bardziej stonowanymi środkami wyrazu. Reakcja pozwanego była zatem nieproporcjonalna ze względu na brak jedności czasowej wystąpień powoda i publikacji spomego artykułu. Również i --- STRONA 8 --- 7 gatunek literacki, którym posłużył się pozwany oraz miejsce publikacji spornego artykułu, same przez się nie wyłączają be^nrawności jego działania. Z ustaleń Sądu wynika, że artykuł „ ” należy do tradycji filipiki - gwałtownej mowy oskarżycielskiej skierowanej przeciwko jakiejś osobie. Za biegłym profesorem x wskazał Sąd Okręgowy, że filipika należy do „sił retorycznych szybkiego reagowania” wtrącając się w aktualne życie publiczne i w aktualne debaty nie cofa się przed niczym, nie przebiera w środkach, nie studzi namiętności. Wręcz przeciwnie; jej istotą jest dobieranie jak najostrzejszych figur słownych, ponieważ jej zadanie polega na pobudzeniu obywateli do działania. Filipika pojawia się bowiem w debacie publicznej zawsze wtedy, gdy zagrożone jest dobro wspólne, którego instytucje nie są w stanie obronić. Literacka forma tekstu oraz miejsce jego publikacji mają istotne znaczenie dla oceny działania w kategoriach bezprawności, odgrywają natomiast mniejszą rolę przy dokonywaniu oceny, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych „bohatera artykułu”. Nie można jednak generalnie założyć, że literacka forma utworu wyłącza bezprawność działania autora. Także filipika, którą posłużył się pozwany, podlega ocenie z punktu widzenia zasad współżycia społecznego i rzetelności. Krytyka cudzego postępowania, lub zapatrywań nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki i co do zasady nie powinna naruszać dobrego imienia, czy godności osobistej człowieka. Także filipika nie może wykraczać poza rzeczywistą potrzebę i poniżać godności osobistej „dotkniętej” nią osoby. Z mocy art. 24 § 1 k.c. uprawnionemu przysługuje roszczenie o zaniechanie działania oraz o usunięcie skutków dokonanego już naruszenia dobra osobistego. W razie naruszenia dobra osobistego uprawniony może żądać od sprawcy naruszenia, aby dopełnił czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożył oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Stosując wobec pozwanego sankcję z art. 24 § 1 k.c. Sąd nakazał pozwanemu złożenie oświadczenia o przeproszeniu powoda o treści zapewniającej powodowi niezbędną ochronę z tytułu naruszonych dóbr osobistych. Ustalając natomiast miejsce publikacji oświadczenia przyjął Sąd za powodem, że właściwym będzie opublikowanie oświadczenia, na łamach którego pozwany opublikował wypowiedź godzącą w dobra osobiste powoda. Sąd Okręgowy oddalił powództwo powoda w części dotyczącej żądania zasądzenia od pozwanego na wskazany przez powoda cel społeczny kwoty zadośćuczynienia pieniężnego, czego można się domagać na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c. Mając na uwadze wykładnię art. 448 k.c., jakiej dokonał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 07.02.2005 r. (SK 49/03 OTK-A), sąd pierwszej instancji uznał, że ochronę godności i dobrego imienia powoda zapewni najlepiej środek ochrony niemajątkowej w postaci przeprosin. W ten sposób w całości naprawiona zostanie krzywda moralna doznana przez powoda na skutek publikacji spornego artykułu - w sposób uwzględniający ochronę dobrego imienia powoda w nawiązaniu do norm moralnych i obyczajowych obowiązujących w polskim społeczeństwie. Nie zachodziła konieczność zasądzenia pieniężnego zadośćuczynienia od pozwanego w celu naprawienia wyrządzonej krzywdy moralnej. 7 gatunek literacki, którym posłużył się pozwany oraz miejsce publikacji spomego artykułu, same przez się nie wyłączają beznrawności jego działania. Z ustaleń Sądu Wynika, że afiykuł „ " nalezy do tradycji filipiki _ gwałtownej mowy oskarżycielskiej skierowanej przeciwko jakiejś osobie. Za biegłym profesorem _ Wskazał Sąd Okręgowy, ze filipika należy do „sił retoryczriych szybkiego reagowania” wtrącając się W aktualne życie publiczne i W aktualne debaty nie cofa się przed niczym, nie przebiera W środkach, nie studzi namiętności. Wręcz przeciwnie; jej istotą jest dobieranie jak najostrzejszych figur słownych, ponieważ jej zadanie polega na pobudzeniu obywateli do działania. Filipika pojawia się bowiem W debacie publicznej zawsze wtedy, gdy zagrożone jest dobro wspólne, którego instytucje nie są W stanie obronić. Literacka forma tekstu oraz miejsce jego publikacji mają istotne znaczenie dla oceny działania W kategoriach bezprawności, odgrywają natomiast mniejszą rolę przy dokonywaniu oceny, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych „bohatera artykułu”. Nie można jednak generalnie założyć, że literacka fonna utworu wyłącza bezprawność działania autora. Także filipika, którą posłużył się pozwany, podlega ocenie z punktu widzenia zasad współżycia społecznego i rzetelności. Krytyka cudzego postępowania, lub zapatrywań nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia społecznego celu krytyki i co do zasady nie powinna naruszać dobrego imienia, czy godności osobistej człowieka. Także filipika nie może wyl<raczać poza rzeczywistą potrzebę i poniżać godności osobistej „dotkniętej” nią osoby. Z mocy art. 24 § 1 k.c. uprawnionemu przysługuje roszczenie o zaniechanie działania oraz o usunięcie skutków dokonanego już naruszenia dobra osobistego. W razie naruszenia dobra osobistego uprawniony może żądać od sprawcy naruszenia, aby dopełnił czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, W szczególności ażeby złożył oświadczenie odpowiedniej treści i W odpowiedniej formie. Stosując Wobec pozwanego sankcję z art. 24 § 1 k.c. Sąd nakazał pozwanemu złożenie oświadczenia o przeproszeniu powoda o treści zapewniającej powodowi niezbędną ochronę z tytułu naruszonych dóbr osobistych. Ustalając natomiast miejsce publikacji oświadczenia przyjął Sąd za powodem, że właściwym będzie opublikowanie oświadczenia, na łamach którego pozwany opublikował Wypowiedź godzącą W dobra osobiste powoda. Sąd Okręgowy oddalił powództwo powoda W części dotyczącej żądania zasądzenia od pozwanego na wskazany przez powoda cel społeczny kwoty zadośćuczynienia pieniężnego, czego można się domagać na podstawie art. 448 k.c. W związku z art. 24 § 1 k.c. Mając na uwadze wykładnię art. 448 k.c., jakiej dokonał Trybunał Konstytucyjny W wyroku z dnia 07.02.2005 r. (SK 49/03 OTK-A), sąd pierwszej instancji uznał, że ochronę godności i dobrego imienia powoda zapewni najlepiej środek ochrony niemajątkowej W postaci przeprosin. W ten sposób W całości naprawiona zostanie krzywda moralna doznana przez powoda na skutek publikacji spomego artykułu - W sposób uwzględniający ochronę dobrego imienia powoda W nawiązaniu do norm moralnych i obyczajowych obowiązujących W polskim społeczeństwie. Nie zaclrodziła konieczność zasądzenia pieniężnego zadośćuczynienia od pozwanego W celu naprawienia wyrządzonej krzywdy moralnej. --- STRONA 9 --- 8 O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., art. 99 k.p.c., art. 100 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. oraz art. 31 i 32 ustawy z dnia 13 czerwca 1967r. o kosztach sadowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 24, poz. 110 z późn. zm.) Od powyższego wyroku apelację wniósł pozwany, który zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz rozstrzygnięcie o kosztach procesu (punkty I i IV wyroku) zarzucając: 1) naruszenie prawa materialnego, to jest przepisów art. 24 k.c. i art. 1 Prawa prasowego poprzez ich błędna, interpretację, w szczególności poprzez przyjęcie, że wyłączenie bezprawności naruszenia dóbr osobistych w przypadku korzystania z prasowej krytyki interwencyjnej następuje w istotnym rozmiarze tylko w takim przypadku, gdy krytyka zostaje sformułowana w bezpośredniej bliskości czasowej krytykowanego aktu postępowania osoby opisywanej w materiale prasowym, drugorzędne znaczenie ma zaś doniosłość krytykowanego postępowania i wartości, jakich bronił krytykujący oraz rozmiar prowokacji, jakiej dopuściła się osoba krytykowana i jej skutki społeczne; 2) naruszenie przepisu art. 5 Kodeksu cywilnego poprzez uznanie, że skierowane przez powoda żądanie przeproszenia go przez pozwanego stanowi wykonywanie przysługujących powodowi praw osobistych, podczas gdy zgłoszenie tego roszczenia stanowi czynienie z tego prawa użytku sprzecznego z zasadami współżycia społecznego, w sytuacji gdy powód swoimi wielokrotnymi zachowaniami publicznie, rozmyślnie i celowo naruszał dobra osobiste całych grup społecznych lub wszystkich osób, tworzących społeczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym naruszenia te dotyczyły dóbr osobistych i wartości o znaczeniu podstawowym dla ładu społecznego Państwa Polskiego, konstytucyjnego ustroju Polski i obowiązującego w społeczeństwie systemu norm moralnych i obyczajowych. W uzasadnieniu apelacji pozwany wywodził, że nie może być mowy o wygaśnięciu interesu uzasadniającego prawo do krytyki, o odpadnięciu społecznego celu tej krytyki, a tym samym o uznaniu działania pozwanego za bezprawne, o ile uwzględni się, że istotniejsze znaczenie od odstępu czasowego dzielącego opublikowanie spornego artykułu od zachowań powoda mają: rodzaj wartości, w które godziły prowokacyjne zachowania powoda, skrajnie prowokujący charakter krytykowanych publicznych zachowań powoda, istotne i negatywne skutki społeczne zachowań powoda, trwałość postępowania i brak poprawy ze strony powoda, jak również rozmyślny i publiczny charakter aktów zachowań powoda. Wskazana przez sąd pierwszej instancji linia orzecznicza judykatury europejskiej dotyczy innych stanów faktycznych nieadekwatnych do rozpoznawanej sprawy, gdyż odnosi się do zachowań emocjonalnych i nieprzemyślanych podczas gdy pozwany w spornym artykule poddał dogłębnej i wnikliwej analizie postępowanie krytykowanego w jego działalności publicznej i wyraźnie wskazał, jakiego rodzaju zachowania krytykowanego ocenia negatywnie; nie posłużył się - jak w analizowanych przykładach spraw zawisłych przed sądami europejskimi - słowami powszechnie uznanymi za obelżywe i nieprzemyślanymi, lecz językiem literackim, działając w ramach przyjętego gatunku literackiego. Sąd Okręgowy pominął także okoliczność, że wysunięcie przez powoda żądania publicznego przeproszenia za krytykę prasową w sytuacji gdy uprzednio dopuścił się 8 O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § l i 3 k.p.c., art. 99 k.p.c., art. 100 k.p.c., art. 108 § l k.p.c. oraz art. 31 i 32 ustawy z dnia 13 czerwca 1967r. o kosztach sadowych W sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 24, poz. 110 2 późn. zm.) Od powyższego wyroku apelację wniósł pozwany, który zaskarzył wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz rozstrzygnięcie o kosztach procesu (punkty I i IV wyroku) zarzucając: 1) naruszenie prawa materialnego, to jest przepisów art. 24 k.c. i art. 1 Prawa prasowego poprzez ich błędna, interpretację, W szczególności poprzez przyjęcie, że wyłączenie bezprawności naruszenia dóbr osobistych W przypadku korzystania z prasowej krytyki interwencyjnej następuje w istotnym rozmiarze tylko W takim przypadku, gdy krytyka zostaje sformułowana w bezpośredniej bliskości czasowej l<rytykowanego aktu postępowania osoby opisywanej W materiale prasowym, drugorzędne znaczenie ma zaś doniosłość krytykowanego postępowania i wartości, jakich bronił krytykujący oraz rozmiar prowokacji, jakiej dopuściła się osoba krytykowana i jej' skutki społeczne; 2) naruszenie przepisu art. 5 Kodeksu cywilnego poprzez uznanie, że skierowane przez powoda żądanie przeproszenia go przez pozwanego stanowi wykonywanie przysługujących powodowi praw osobistych, podczas gdy zgłoszenie tego roszczenia stanowi czynienie z tego prawa użytku sprzecznego z zasadami współżycia społecznego, W sytuacji gdy powód swoimi wielokrotnymi zachowaniami publicznie, rozmyślnie i celowo naruszal dobra osobiste całych grup społecznych lub wszystkich osób, tworzących społeczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym naruszenia te dotyczy-ly dóbr osobistych i wartości o znaczeniu podstawowym dla ładu społecznego Państwa Polskiego, konstytucyjnego ustroju Polski i obowiązującego W społeczeństwie systemu norm moralnych i obyczajowych. W uzasadnieniu apelacji pozwany wywodził, że nie może być mowy o Wygaśnięciu interesu uzasadniającego prawo do krytyki, o odpadnięciu społecznego celu tej krytyki, a tym samym o uznaniu działania pozwanego za bezprawne, o ile uwzględni się, że istotniejsze znaczenie od odstępu czasowego dzielącego opublikowanie spornego artykułu od zachowań powoda mają: rodzaj wartości, w które godzily prowokacyjne zachowania powoda, skrajnie prowokujący charakter krytykowanych publicznych zachowań powoda, istotne i negatywne skutki społeczne zachowań powoda, trwałość postępowania i brak poprawy ze strony powoda, jak również rozmyślny i publiczny charakter aktów zachowań powoda. Wskazana przez sąd pierwszej instancji linia orzecznicza judykatury europejskiej dotyczy innych stanów faktycznych nieadekwatnych do rozpoznawanej sprawy, gdyż odnosi się do zachowań emocjonalnych i nieprzemyślanych podczas gdy pozwany W Spomym artykule poddał dogłębnej i wnikliwej analizie postępowanie krytykowanego W jego działalności publicznej i wyraźnie wskazał, jakiego rodzaju zachowania krytykowanego ocenia negatywnie; nie posłużył się - jak W analizowanych przykładach spraw zawisłych przed sądami europejskimi - słowami powszechnie uznanymi za obelżywe i nieprzemyślanymi, lecz językiem literackim, działając w ramach przyjętego gatunku literackiego. Sąd Okręgowy porninął także okoliczność, że wysunięcie przez powoda żądania publicznego przeproszenia za krytykę prasową W sytuacji gdy uprzednio dopuścił się --- STRONA 10 --- 9 publicznie zachowań prowokujących (zachowań które wywołały zarówno ściganie karne jak i interwencję biskupa metropolity gdańskiego) i zachowania te podjął w sposób celowy i przemyślany oraz gdy zachowania te godziły w wartości zasługujące na szczególną ochronę, a także gdy powód za zachowania te nie przeprosił i się od nich nie odciął, stanowi nadużycie przysługującego mu prawa podmiotowego i zgodnie z przepisem art. 5 Kodeksu cywilnego nie zasługuje na ochronę. Z uwagi na powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie pierwszym poprzez oddalenie powództwa oraz w punkcie IV przez obciążenie powoda kosztami postępowania w sprawie, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Powód wniósł o oddalenie apelacji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie. Istota sprawy sprowadza się do rozstrzygnięcia konfliktu pomiędzy dwoma prawami - prawem do wolności wypowiedzi, obejmującej m.in. wolność wyrażania opinii, a prawem do ochrony dóbr osobistych osoby fizycznej, w tym prawa do ochrony czci zarówno w aspekcie wewnętrznym (godności), jak i zewnętrznym (dobrego imienia) - chronionymi prawnie i to zarówno przez normy porządku wewnętrznego (art. 14, art. 30, art. 47, art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, ustawy: art. 23 i 24 kodeksu cywilnego oraz art. 1 i art. 41 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe - Dz. U. Nr 5, poz. 24 z późn. zm.), jak również normy prawa międzynarodowego zawarte w konwencjach międzynarodowych ratyfikowanych przez Rzeczypospolitą Polską (art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4.11.1950 r., art. 17 i 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych). Z uwagi na wymienione wyżej źródła prawa, stanowiące podstawę funkcjonowania państwa oraz porządku prawno-międzynarodowego w zakresie ochrony praw człowieka oba prawa należą do praw o podstawowym znaczeniu dla funkcjonowania demokratycznego państwa. Żadne z tych praw nie ma charakteru nadrzędnego wobec drugiego, ani też charakteru absolutnego.1 W przypadku wystąpienia kolizji tych dwóch praw analiza wszystkich okoliczności rozpoznawanego przypadku - z uwzględnieniem zasad wypracowanych w orzecznictwie Sądu Najwyższego na tle przepisów o ochronie dóbr osobistych, jak również Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu dotyczącego art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności - powinna prowadzić do konkluzji, czy w danym wypadku rozpoznawane działanie (w tym wypadku pozwanego) mieściło się w granicach wolności wypowiedzi, czy też granicę tę przekraczało, a w konsekwencji zachodziła podstawa do zastosowania określonej przepisami prawa sankcji prawnej. 1 Tak w uzasadnieniu uchwały SN z dnia 18.02.2005 r. w sprawie III CZP 53/04 - OSNC z 2005 r., z. 7- 8, poz. 114. 9 publicznie zachowań prowokujących (zachowań które wywołały zarówno scrganre kame jak r interwencję biskupa metropolity gdańskiego) i zachowania te podjął w sposób celowy i przemyślany oraz gdy zachowania te godziły w wartości zasługujące na szczególną ochronę, a także gdy powód za zaghgwania te nie przeprosił i się od nich nie odciął, stanowi nadużycie przysługującego mu prawa podmiotowego i zgodnie z przepisem art. 5 Kodeksu cywilnego nie zasługuje na ochronę. Z uwagi na powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku W punkcie pierwszym poprzez oddalenie powództwa oraz w punkcie IV przez obciążenie powoda kosztami postępowania w sprawie, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Powód wniósł o oddalenie apelacji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja zasługuje na uwzględnienie. Istota sprawy sprowadza się do rozstrzygnięcia konfliktu pomiędzy dwoma prawami - prawem do wolności wypowiedzi, obejmującej m.in. wolność wyrażania opinii, a prawem do ochrony dóbr osobistych osoby fizycznej, w tym prawa do ochrony czci zarówno W aspekcie wewnętrznym (godności), jak i zewnętrznym (dobrego imienia) - chronionymi prawnie i to zarówno przez normy porządku wewnętrznego (art. 14, art. 30, art. 47, art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, ustawy: art. 23 i 24 kodeksu cywilnego oraz art. 1 i art. 41 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe - Dz. U. Nr 5, poz. 24 z późn. zm.), jak również normy prawa międzynarodowego zawarte W konwencjach międzynarodowych ratyfikowanych przez Rzeczypospolitą Polską (art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4.11.1950 r., art. 17 i 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych). Z uwagi na wymienione wyżej źródła prawa, stanowiące podstawę funkcjonowania państwa oraz porządku prawno-międzynarodowego w zakresie ochrony praw człowieka oba prawa należą do praw o podstawowym znaczeniu dla funkcjonowania demokratycznego państwa. Żadne z tych praw nie ma charakteru nadrzędnego wobec drugiego, ani też charakteru absolutnego' W przypadku wystąpienia kolizji tych dwóch praw analiza wszystkich okoliczności rozpoznawarrego przypadku - z uwzględnieniem zasad vvypracowanych W orzecznictwie Sądu Najwyższego na tle przepisów o ochronie dóbr osobistych, jak również Europejskiego Trybunału Praw Człowieka W Strasburgu dotyczącego art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności - powinna prowadzić do konkluzji, czy W danym wypadku rozpoznawane działanie (w tym wypadku pozwanego) mieściło się W granicach wolności wypowiedzi, czy też granicę tę przekraczało, a W konsekwencji zachodziła podstawa do zastosowania określonej przepisami prawa sankcji prawnej. ' Tak w uzasadnieniu uchwały SN z dnia 18.02.2005 r. w sprawie Ill CZP 53/04 - OSNC z 2005 r., z. 7- 8, poz. 114. --- STRONA 11 --- 10 Jak zasadnie argumentował sąd pierwszej instancji wolność wypowiedzi nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom bądź sankcjom koniecznym ze względu na ochronę innych dóbr chronionych prawnie (nie wyłączając prawa do dobrego imienia innych osób). Taką sankcją w przypadku naruszenia wypowiedzią dóbr osobistych innej osoby fizycznej jest sankcja zawarta w art. 24 § 1 k.c. tj. możliwość zobowiązania przez sąd sprawcy naruszenia dobra osobistego do złożenia oświadczenia określonej treści, którą to sankcję Sąd Okręgowy zastosował w stosunku do pozwanego. Warunkiem formalnym zastosowania ograniczeń bądź sankcji jest to, aby były one przewidziane w ustawie, nadto ograniczenia i sankcje te muszą być niezbędne w społeczeństwie demokratycznym (tak zarówno w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, jak również w prawie międzynarodowym: w art. 19 ust. 3 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz w art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji Ochrony Praw Człowieka i Podstawowych Wolności). Nie ma wątpliwości, że ograniczenia wolności wypowiedzi, ze względu na konieczność ochrony dóbr osobistych innych osób spełniają wymagania formalne związane z ustanowieniem ograniczeń wolności słowa. Przepisy przewidujące odpowiedzialność cywilnoprawną za bezprawne naruszenie dóbr osobistych zawarte są bowiem w kodeksie cywilnym tj. przepisach rangi ustawowej (art. 24 k.c.), który obowiązywał w chwili publikacji artykułu pozwanego. Ponieważ normy prawa międzynarodowego zawarte w ratyfikowanych i opublikowanych umowach międzynarodowych stanowią część obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej (art. 91 ust. 1 w związku z art. 87 ust. 1 Konstytucji RP i art. 241 ust. 1), dlatego zastosowanie przez sąd jakiejkolwiek prawnej sankcji - karnej, czy też cywilnoprawnej (z art. 24 § 1 k.c., czy też w art. 448 lc.c.) oznacza, że zostały przekroczone granice swobody wypowiedzi określone zarówno przepisami prawa wewnętrznego oraz przepisami wymienionych wyżej konwencji międzynarodowych. Wobec powyższego określając na podstawie przepisów prawa cywilnego dotyczących ochrony dóbr osobistych tj. art. 24 § 1 k.c., czy określone działanie ma charakter bezprawny należy mieć na uwadze także wskazania prawa międzynarodowego dotyczące granic swobody wypowiedzi oraz kryteria zawarte w tych normach, w szczególności - wobec spełnienia pozostałych kryteriów formalnych zawartych w umowach międzynarodowych, co do możliwości zastosowania określonych sankcji za przekroczenie granic swobody wypowiedzi - wymaganie, aby określona sankcja za przekroczenie granic swobody wypowiedzi była niezbędna dla demokratycznego społeczeństwa.2 Analizując sprawę na podstawie art. 24 § 1 k.c. należy jednoznacznie odróżnić kwestię naruszenia dobra osobistego od bezprawności tego naruszenia. Zasadnie sąd pierwszej instancji przyjął, że wskazane przez ten Sąd w uzasadnieniu sformułowania zawarte w artykule „Rozumieć diabła” naruszają dobra osobiste powoda. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podziela ocenę sądu pierwszej instancji. Duża część sformułowań zawartych w spornym artykule przedstawiała w negatywnym świetle, w odbiorze przeciętnego odbiorcy, osobę 2 Podobna argumentacja zawarta jest w uzasadnieniu uchwały powołanej w przypisie nr 1. 10 Jak zasadnre argumentował sąd pierwszej instancji wolność Wypowiedzi nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom bądź sankcjom koniecznym ze względu na ochronę innych dóbr chronionych prawnie (nie wyłączając prawa do dobrego imienia innych osób). Taką sankcją W przypadku naruszenia wypowiedzią dóbr osobistych innej osoby fizycznej jest sankcja zawarta W art. 24 § l k.c. tj. możliwość zobowiązania przez sąd sprawcy naruszenia dobra osobistego do złożenia oświadczenia określonej treści, którą to sankcję Sąd Okręgowy zastosował W stosunku do pozwanego. Warunkiem formalnym zastosowania ograniczeń bądź sankcji jest to, aby były one przewidziane W ustawie, nadto ograniczenia i sankcje te muszą być niezbędne w społeczeństwie demokratycznym (tak zarówno w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, jak również w prawie międzynarodowym: W art. 19 ust. 3 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz W art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji Ochrony Praw Człowieka i Podstawowych Wolności). Nie ma wątpliwości, że ograniczenia wolności vvypowiedzi, ze względu na konieczność ochrony dóbr osobistych imtych osób spełniają wymagania formalne związane z ustanowieniem ograniczeń Wolności słowa. Przepisy przewidujące odpowiedzialność cywilnoprawną za bezprawne naruszenie dóbr osobistych zawarte są bowiem W kodeksie cywilnym tj. przepisach rangi ustawowej (art. 24 k.c.), który obowiązywał W chwili publikacji artykułu pozwanego. Ponieważ normy prawa międzynarodowego zawarte W ratyfikowanych i opublikowanych umowach międzynarodowych stanowią część obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej (art. 91 ust. 1 W związku z art. 87 ust. 1 Konstytucji RP i art. 241 ust. 1), dlatego zastosowanie przez sąd jakiejkolwiek prawnej sankcji - karnej, czy też cywilnoprawnej (z art. 24 § 1 k.c., czy też W art. 448 k.c.) oznacza, że zostały przekroczone granice swobody wypowiedzi określone zarówno przepisami prawa Wewnętrznego oraz przepisami wymienionych wyżej konwencji międzynarodowych. Wobec powyższego określając na podstawie przepisów prawa cywilnego dotyczących ochrony dóbr osobistych tj. art. 24 § 1 k.c., czy określone działanie ma charakter bezprawny należy mieć na uwadze także wskazania prawa międzynarodowego dotyczące granic swobody wypowiedzi oraz kryteria zawarte W tych normach, W szczególności - wobec spełnienia pozostałych kryteriów formalnych zawartych W umowach międzynarodowych, co do możliwości zastosowania określonych sankcji za przekroczenie granic swobody wypowiedzi - wymaganie, aby określona sankcja za przekroczenie granic swobody Wypowiedzi była niezbędna dla demokratycznego społeczeństwa.2 Analizując sprawę na podstawie art. 24 § 1 k.c. należy jednoznacznie odróżnić kwestię naruszenia dobra osobistego od bezprawności tego naruszenia. Zasadnie sąd pierwszej instancji przyjął, że Wskazane przez ten Sąd W uzasadnieniu sformułowania zawarte W artykule ,,Rozumieć diabła” naruszają dobra osobiste powoda. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podziela ocenę sądu pierwszej instancji. Duża część sformułowań zawartych W spomym artykule przedstawiała w negatywnym świetle, W odbiorze przeciętnego odbiorcy, osobę Z Podobna argumentacja zawartajest w uzasadnieniu uchwały powołanej w przypisie nr l. --- STRONA 12 --- powoda, co jest wystarczającym warunkiem uznania, że treść artykułu narusza dobra osobiste powoda Naruszenie cudzych dóbr osobistych nie jest równoznaczne z uznaniem, że zachodzi podstawa do zastosowania w stosunku do sprawcy naruszenia dóbr osobistych sankcji prawnej przewidzianej w art. 24 § 1 k.c. - nakazania naruszającemu złożenia oświadczenia określonej treści mającego na celu usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych. Drugim warunkiem zastosowania sankcji prawnej jest ustalenie, że naruszenie cudzych dóbr osobistych miało charakter bezprawny - tj. by czyn naruszający dobra osobiste był sprzeczny z przepisami prawa lub zasadami współżycia społecznego. Przepis art. 24 § 1 k.c. wprowadza domniemanie bezprawnego działania sprawcy naruszenia cudzego dobra osobistego. W konsekwencji w procesie o ochronę dóbr osobistych - jak trafnie wywodził sąd pierwszej instancji - na powodzie jedynie ciąży dowód wykazania samego faktu naruszenia dóbr osobistych, a na pozwanym spoczywa obowiązek wykazania, że naruszenie to nie miało charakteru bezprawnego. Taką obronę podjął pozwany, który wykazywał, że naruszenie dóbr osobistych powoda nie miało charakteru bezprawnego. W orzecznictwie wykształciło się pojęcie przesłanek uchylających bezprawność działania sprawcy. Należą do nich m.in.: działanie w ramach obowiązującego porządku prawnego, zgoda uprawnionego oraz działanie w ochronie uzasadnionego interesu społecznego. To ostatnie kryterium jest brane pod uwagę w przypadku publicznych wypowiedzi krytycznych w stosunku do innych osób, to jest w analogicznych przypadkach, jak w rozpoznawanej sprawie. Oceniając, czy w konkretnym przypadku działanie naruszającego dobro osobiste innej osoby miało charakter bezprawny należy uwzględnić szereg czynników, a mianowicie: oprócz samych naruszających dobra osobiste sformułowań także miejsce, formę, czas, cel, kontekst i rodzaj treści ocenianych wypowiedzi.3 (Debata publiczna). Dla demokratycznego państwa - takim jest w myśl art. 2 Konstytucji RP Rzeczpospolita Polska - warunkiem jej prawidłowego funkcjonowania jest zapewnienie nieskrępowanej, pluralistycznej i wolnej od ingerencji państwa debaty publicznej - tj. publicznej wymiany różnych myśli i poglądów, ocen, w tym krytycznych, dotyczących zjawisk zachodzących w rzeczywistości. Tylko w takich warunkach, w konfrontacji nieraz sprzecznych stanowisk, społeczeństwo ma możliwość wyrobienia sobie należytego poglądu na budzące zainteresowanie społeczne zjawiska. Celem publicznej debaty nie jest przy tym jedynie swobodna wymiana informacji, poglądów i ocen przez osoby uczestniczące w debacie publicznej, ale przede wszystkim dążenie do kształtowania postaw społeczeństwa, co do spraw politycznych, bądź innych spraw budzących poważne zainteresowanie społeczne, przyjęcie przez odbiorców informacji i ocen prezentowanych przez osobę uczestniczącą w debacie publicznej. Nieodzownym warunkiem debaty publicznej w demokratycznym społeczeństwie jest wolność wypowiedzi, w tym wolność 3 Tak też ETPCz w wyroku z dnia 8 lipca 1986 r. Linges przeciwko Austrii, w którym uznano, że mimo, że niektóre sformułowania zawarte w ocenianej wypowiedzi m ogły naruszać dobre imię krytykowanej osoby, to jednak, aby dokonać oceny, czy zachodziła podstawa do ingerencji państwa w wolność wyrażania opinii należy uwzględnić okoliczności publikacji. l I powoda, co jest wystarczającym Warunkiem uznania, że treść artykułu narusza dobra osobiste powoda Naruszenie cudzych dóbr osobistych nie jest równoznaczne z uznaniem, że zachodzi podstawa do zastosowania W stosunku do sprawcy naruszenia dóbr osobistych sankcji prawnej przewidzianej W art. 24 § 1 k.c. - nakazania naruszającemu złożenia oświadczenia określonej treści mającego na celu usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych. Drugim warunkiem zastosowania sankcji prawnej jest ustalenie, że naruszenie cudzych dóbr osobistych miało charakter bezprawny - tj. by czyn naruszający dobra osobiste był sprzeczny z przepisami prawa lub zasadami współżycia społecznego. Przepis art. 24 § 1 k.c. wprowadza domniernanie bezprawnego działania sprawcy naruszenia cudzego dobra osobistego. W konsekwencji W procesie o ochronę dóbr osobistych - jak trafnie wywodził sąd pierwszej instancji - na powodzie jedynie ciąży dowód wykazania samego faktu naruszenia dóbr osobistych, a na pozwanym spoczywa obowiązek wykazania, że naruszenie to nie miało charakteru bezprawnego. Taką obronę podjął pozwany, który wykazywał, że naruszenie dóbr osobistych powoda nie miało charakteru bezprawnego. W orzecznictwie Wykształciło się pojęcie przesłanek uchylających bezprawność działania sprawcy. Należą do nich m.in.: działanie W ramach obowiązującego porządku prawnego, zgoda uprawnionego oraz działanie W ochronie uzasadnionego interesu społecznego. To ostatnie kryterium jest brane pod uwagę W przypadku publicznych wypowiedzi krytycznych W stosunku do innych osób, to jest W analogicznych przypadkach, jak W rozpoznawanej sprawie. Oceniając, czy W konkretnym przypadku działanie naruszającego dobro osobiste innej osoby miało charakter bezprawny należy uwzględnić szereg czynników, a mianowicie: oprócz samych naruszających dobra osobiste sformułowań także miejsce, formę, czas, cel, kontekst i rodzaj treści ocenianych wypowiedzi.3 (Debata publiczna). Dla demokratycznego państwa - takim jest W myśl art. 2 Konstytucji RP Rzeczpospolita Polska - warunkiem jej prawidłowego funkcjonowania jest zapewnienie nieskrępowanej, pluralistycznej i Wolnej od ingerencji państwa debaty publicznej - tj. publicznej wymiany różnych myśli i poglądów, ocen, W tym krytycznych, dotyczących zjawisk zachodzących W rzeczywistości. Tylko W takich Warunkach, W konfrontacji nieraz sprzecznych stanowisk, społeczeństwo ma możliwość Wyrobienia sobie należytego poglądu na budzące zainteresowanie społeczne zjawiska. Celem publicznej debaty nie jest przy tym jedynie swobodna wymiana informacji, poglądów i ocen przez osoby uczestniczące W debacie publicznej, ale przede wszystkim dążenie do kształtowania postaw społeczeństwa, co do spraw politycznych, bądź innych spraw budzących poważne zainteresowanie społeczne, przyjęcie przez odbiorców informacji i ocen prezentowanych przez osobę uczestniczącą W debacie publicznej. Nieodzownym Warunkiem debaty publicznej W demokratycznym społeczeństwie jest Wolność wypowiedzi, W tym Wolność 3 Tak też ETPCZ W wyroku z dnia 8 lipca 1986 r. Linges przeciwko Austrii, W którym uznano, że mimo, k _ że niektóre sformułowania zawarte W ocenianej wypowiedzi mogły naruszać dobre imię kryty owanej osoby, to jednak, aby dokonać oceny, czy zachodziła podstawa do ingerencji państwa W Wolność wyrażania opinii należy uwzględnić okolicmości publikacj|. --- STRONA 13 --- 12 wyrażania opinii. W ramach debaty publicznej konieczna jest możliwość przedstawiania krytycznych ocen odnoszących się do poglądów i postaw prezentowanych przez osoby uczestniczące w debacie publicznej (osób publicznych). Dla realizacji wolności wypowiedzi w państwie demokratycznym szczególne znaczenie odgrywa prasa, która jest miejscem publikowania nie tylko informacji o aktualnych wydarzenia, ale także miejscem zamieszczania ocen i opinii odnoszących się do toczącego się życia politycznego i innych zagadnień budzących zainteresowanie społeczne. Prasa jest więc miejscem ścierania się różnych nurtów myślowych i często sprzecznych poglądów. Dzięki prasie społeczeństwo może wyrobić sobie opinię o ważnych i interesujących opinię publiczną sprawach, jak również kontrolować instytucje publiczne i osoby uczestniczące w życiu publicznym.4 Na kształtowanie się określonych postaw i poglądów przez społeczeństwo istotną rolę odgrywa nie tylko możliwość nieskrępowanego przekazywania informacji, opinii i poglądów, ale także formy ich przekazu, co odnosi się zarówno do kwestii technicznego nośnika przekazu wypowiedzi (w telewizji, radiu, za pom ocą druku, ustnie na zgromadzeniach) i zasięgu terytorialnego publikacji, ale także środków stylistycznych służących ekspresji tego przekazu. Na odbiór informacji, czy ocen - co należy podkreślić w rozpoznawanej sprawie - w sposób znaczący wpływa ekspresja wypowiedzi. Radykalny ton wypowiedzi, użycie ostrych, dosadnych sformułowań wpływa wymiernie na odbiór tych wypowiedzi zwłaszcza, gdy takiego sposobu ekspresji własnych ocen i informacji używa osoba ciesząca się dużym zaufaniem społecznym. Przedstawiane przez osoby publiczne informacje i opinie wpływają na postawy i decyzje społeczeństwa podejmowane każdego dnia w zakresie spraw politycznych, gospodarczych, społecznych i innych objętych debatą publiczną. Zrównoważenie skutków określonej wypowiedzi w debacie publicznej wymaga więc nie tylko zachowania prawa do wyrażenia publicznego wypowiedzi polemicznej, czy krytycznej ale również zapewnienia, by odpowiedź polemiczna ukazała się w odpowiednim czasie w stosunku do krytykowanych działań, czy wypowiedzi osoby publicznej oraz, aby zapewniona była równowaga co do formy i ekspresji tej wypowiedzi adekwatna do wypowiedzi, czy działań krytykowanej osoby publicznej. W przeciwnym wypadku zachwiana zostanie równowaga w przedstawianiu różnych przeciwstawnych racji, konieczna w debacie publicznej. Mając na uwadze powyższe podzielić stanowisko prezentowane w orzecznictwie ETPCz, że w prasie mogą być publikowane nie tylko wypowiedzi nie budzące kontrowersji, odbierane przychylnie, neutralne, ale również poglądy sporne, skrajne, budzące emocje i sprzeciw.5 Tego rodzaju ekspresja wypowiedzi służy mobilizacji opinii publicznej, prowokuje do objęcia debatą publiczną postaw i wypowiedzi krytykowanej osoby publicznej, czy też publicznego ustosunkowania się krytykowanej osoby do stawianych w radykalnych słowach i publicznie zarzutów. 4 Tak ETPCz w wyroku z dnia 8.07.1986 r. w sprawie Linges przeciwko Austrii. Ponadto w wyroku z dnia 23 maja 1991 r. w sprawie Oberschlick przeciwko Austrii. 5 Tak ETPCz w wyroku z dnia 7.12.1976 r. w sprawie Handyside przeciwko Wielkiej Brytanii. 12 wyrażania opinii. W ramach debaty publicznej konieczna jest możliwość przedstawiania krytycznych ocen odnoszących się do poglądów i postaw prezentowanych przez osoby uczestniczące W debacie publicznej (osób publicznych). Dla realizacji Wolności wypowiedzi W państwie demokratycznym szczególne znaczenie odgrywa prasa, która jest miejscem publikowania nie tylko informacji o aktualnych Wydarzenia, ale także miejscem zamieszczania ocen i opinii odnoszących się do toczącego się życia politycznego i imych zagadnień budzących zainteresowanie społeczne. Prasa jest więc miejscem ścierania się różnych nurtów myślowych i często sprzecznych poglądów. Dzięki prasie społeczeństwo może wyrobić sobie opinię o ważnych i interesujących opinię publiczną sprawach, jak również kontrolować instytucje publiczne i osoby uczestniczące W życiu publicznymfl Na kształtowanie się określonych postaw i poglądów przez społeczeństwo istotną rolę odgrywa nie tylko możliwość nieskrępowanego przekazywania informacji, opinii i poglądów, ale także formy ich przekazu, co odnosi się zarówno do kwestii technicznego nośnika przekazu wypowiedzi (W telewizji, radiu, za pomocą druku, ustnie na zgromadzeniach) i zasięgu terytorialnego publikacji, ale także środków stylistycznych służących ekspresji tego przekazu. Na odbiór informacji, czy ocen - co należy podkreślić W rozpoznawanej sprawie - W sposób znaczący Wpływa ekspresja wypowiedzi. Radykalny ton Wypowiedzi, użycie ostrych, dosadnych sfomiułowań wplywa wymiernie na odbiór tych wypowiedzi zwłaszcza, gdy takiego sposobu ekspresji własnych ocen i informacji uzywa osoba ciesząca się dużym zaufaniem społecznym. Przedstawiane przez osoby publiczne informacje i opinie wpływają na postawy i decyzje społeczeństwa podejmowane l<ażdego dnia W zakresie spraw politycznych, gospodarczych, społecznych i innych objętych debatą publiczną. Zrównoważenie skutków określonej wypowiedzi W debacie publicznej wymaga Więc nie tylko zachowania prawa do wyrażenia publicznego wypowiedzi polemicznej, czy krytycznej ale również zapewnienia, by odpowiedź polemiczna ukazała się W odpowiednim czasie W stosunku do krytykowanych działań, czy wypowiedzi osoby publicznej oraz, aby zapewniona by-la równowaga co do formy i ekspresji tej wypowiedzi adekwatna do wypowiedzi, czy działań krytykowanej osoby publicznej. W przeciwnym wypadku zachwiana zostanie równowaga W przedstawianiu różnych przeciwstawnych racji, konieczna W debacie publicznej. Mając na uwadze powyższe podzielić stanowisko prezentowane W orzecznictwie ETPCZ, że W prasie mogą być publikowane nie tylko wypowiedzi nie budzące kontrowersji, odbierane przychylnie, neutralne, ale również poglądy spome, skrajne, budzące emocje i sprzeciW.5 Tego rodzaju ekspresja Wypowiedzi służy mobilizacji opinii publicznej, prowokuje do objęcia debatą publiczną postaw i wypowiedzi krytykowanej osoby publicznej, czy też publicznego ustosunkowania się krytykowanej osoby do stawianych W radykalnych słowach i publicznie zarzutów. 4 Tak ETPCZ W wyroku z dnia 8.07.1986 r. W sprawie Linges przeciwko Austrii. Ponadto W wyroku z dnia 23 maja 1991 r. W sprawie Oberschlick przeciwko Austrii. 5 Tak ETPCz W wyroku z dnia 7.12.1976 r. w sprawie Handyside przeciwko Wielkiej Brytanii. --- STRONA 14 --- 13 Powyższe zagadnienia dotyczące istotnej roli debaty publicznej w demokratycznym społeczeństwie - podkreślane w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - znajdują odbicie w treści obowiązujących przepisów. W art. 14 mowa jest o wolności prasy, w art. 54 ust. 1 Konstytucji RP wyrażona jest wolność wyrażania swoich poglądów, a w art. 54 ust. 2 Konstytucji zakaz cenzury prewencyjnej środków społecznego przekazu. W art. 1 Prawa prasowego mowa jest o tym, że prasa korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Zgodnie z art. 41 Prawa prasowego pod ochroną prawa pozostaje m. in. publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen działalności zawodowej lub publicznej. Prawo do przedstawiania ujemnych ocen jest w myśl tego przepisu formą realizacji wolności prasy, o której mowa w art. 1 Prawa prasowego. (Miejsce wypowiedzi pozwanego). Miejsce publicznej wypowiedzi naruszającej cudze dobra osobiste jest istotne z punktu widzenia badania bezprawności działania sprawcy w przypadku krytyki „osoby publicznej”. Inna jest bowiem wymowa, cel i znaczenie wypowiedzi, która nie jest częścią debaty publicznej, lecz jest wypowiedzią „osobistą”, skierowaną do ograniczonego kręgu odbiorców, a inna gdy określona wypowiedź została zamieszczona w prasie. Zamieszczenie publikacji w prasie nie uchyla odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych, co wynika z art. 37 Prawa prasowego w związku z art. 24 § 3 k.c. jednakże może mieć znaczenie dla oceny bezprawności działania, gdyż może świadczyć, że publikacja nie miała na celu naruszenia cudzych dóbr osobistych, lecz spowodowanie debaty publicznej w ważnej sprawie budzącej zainteresowanie społeczne. W przypadku zamieszczenia publikacji w prasie, z uwagi na cele prasy, periodyczność ukazywania się prasy oraz rozwiązania instytucjonalne zawarte w samym Prawie prasowym (prawo do zamieszczenia sprostowania i odpowiedzi - por. rozdział V Prawa prasowego) istnieje zazwyczaj możliwość podjęcia polemiki przez osobę poddaną krytyce z tezami zawartymi w publikacji również w prasie, dotarcia z własnymi argumentami do tego samego kręgu odbiorców co treść polemicznej publikacji. Odnośnie miejsca publikacji wypowiedzi na ocenę bezprawności działania ma wpływ konkretne miejsce zamieszczenia wypowiedzi prasowej, a mianowicie, czy wypowiedź ukazała się w środku społecznego przekazu zajmującym się przedstawianiem poważnych zagadnień budzących społeczne zainteresowanie, nastawionym na otwartą debatę o przedstawianych problemach, czy też w środku społecznego przekazu nastawionym na epatowanie opinii publicznej skrajnymi wypowiedziami, wydarzeniami sensacyjnymi, prezentowanie jednostronnie określonych poglądów politycznych i społecznych, bez ambicji uczestniczenia w pogłębionej debacie publicznej dotyczącej przedstawianych na jej łamach problemów. Artykuł pozwanego został opublikowany w „Rzeczpospolitej” (w „prasie” w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt.l ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe) tj. dzienniku o zasięgu krajowym, spełniającym istotną rolę opiniotwórczą, uczestniczącym w poważnej debacie zagadnień budzących zainteresowanie 13 Powyższe zagadnienia dotyczące istotnej roli debaty publicznej w demokratycznym społeczeństwie - podkreślane w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - znajdują odbicie W treści Obowiązujących przepisów. W art. 14 mowa jest o wolności prasy, w art. 54 ust. 1 Konstytucji RP wyrażona jest wolność wyrażania swoich poglądów, a w art. 54 ust. 2 Konstytucji zakaz cenzury prewencyjnej środków społecznego przekazu. W art. l Prawa prasowego mowa jest o tym, że prasa korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego infonnowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Zgodnie z art. 41 Prawa prasowego pod ochroną prawa pozostaje m. in. publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen działalności zawodowej lub publicznej. Prawo do przedstawiania ujerrmych ocen jest W myśl tego przepisu formą realizacji wolności prasy, o której mowa w an. l Prawa prasowego. (Miejsce wypowiedzi pozwanego). Miejsce publicznej wypowiedzi naruszającej cudze dobra osobiste jest istotne z punktu widzenia badania bezprawności działania sprawcy w przypadku krytyki „osoby publicznej”. Inna jest bowiem vvymowa, cel i znaczenie wypowiedzi, która nie jest częścią debaty publicznej, lecz jest wypowiedzią „osobistą”, skierowaną do ograniczonego kręgu odbiorców, a irma gdy określona wypowiedź została zamieszczona w prasie. Zamieszczenie publikacji w prasie nie uchyla odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych, co wynika z art. 37 Prawa prasowego w związku z art. 24 § 3 k.c. jednakże może mieć znaczenie dla oceny bezprawności działania, gdyż może świadczyć, że publikacja nie miała na celu naruszenia cudzych dóbr osobistych, lecz spowodowanie debaty publicznej w ważnej sprawie budzącej zainteresowanie społeczne. W przypadku zamieszczenia publikacji w prasie, z uwagi na cele prasy, periodyczność ukazywania się prasy oraz rozwiązania instytucjonalne zawarte W samym Prawie prasowym (prawo do zamieszczenia sprostowania i odpowiedzi - por. rozdział V Prawa prasowego) istnieje zazwyczaj możliwość podjęcia polemiki przez osobę poddaną krytyce z tezami zawartymi W publikacji również W prasie, dotarcia z własnymi argumentami do tego samego kręgu odbiorców co treść polemicznej publikacji. Odnośnie miejsca publikacji wypowiedzi na ocenę bezprawności działania ma wpływ konkretne miejsce zamieszczenia wypowiedzi prasowej, a mianowicie, czy wypowiedź ukazała się w środku społecznego przekazu zajmującym się przedstawianiem poważnych zagadnień budzących społeczne zainteresowanie, nastawionym na otwartą debatę o przedstawianych problemach, czy też w środku społecznego przekazu nastawionym na epatowanie opinii publicznej skrajnymi wypowiedziami, wydarzeniami sensacyjnymi, prezentowanie jednostronnie określonych poglądów politycznych i społecznych, bez ambicji uczestniczenia w pogłębionej debacie publicznej dotyczącej przedstawianych na jej łamach problemów. Artykuł pozwanego został opublikowany w ,,Rzeczpospolitej” (w „prasie” w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt.1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe) tj. dzienniku o zasięgu krajowym, spełniającym istotną rolę opiniotwórczą, uczestniczącym w poważnej debacie zagadnień budzących zainteresowanie --- STRONA 15 --- 14 opinii publicznej, istotnych dla rozwoju społeczeństwa demokratycznego, umożliwiającym prezentacje sprzecznych racji (fakt powszechnie znany - art. 228 § 1 k.p.c.). Dodatkowo artykuł został zamieszczony w specjalnej rubryce służącej przedstawianiu zagadnień kontrowersyjnych, ostrych i polemicznych (okoliczność przyznana - art. 230 k.p.c.). Odbiorcą publikacji nie był przypadkowy, niewyrobiony do krytycznego odbioru i samodzielnej oceny tekstu, w tym formy wypowiedzi czytelnik. Konkludując miejsce publikacji spornego artykułu wskazuje, na to, że celem artykułu była prezentacja krytycznego osądu autora (pozwanego) działalności publicznej powoda, zmierzająca do sprowokowania publicznej dyskusji dotyczącej działalności publicznej powoda. (Przyczyna powstania artykułu). Przyczyną powstania spornej publikacji była działalność publiczna powoda, którego - jak zasadnie przyjął sąd pierwszej instancji - należy uznać za „osobę publiczną” tj. osobę, która na skutek podjętych przez siebie działań starała się wpływać na postawy społeczeństwa wobec ważnych dla tego społeczeństwa spraw. Według ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji - które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne - działalność powoda daleko wykraczała poza ramy, wolnej od ingerencji państwa, działalności religijnej. Powód wielokrotnie wypowiadał się publicznie w sprawach dotyczących stosunku społeczeństwa do mniejszości narodowej (Żydów), ich negatywnego wpływu na losy świata i Polski, wypowiadał się publicznie o innych osobach i partiach politycznych uczestniczących w aktualnym życiu politycznym Polski, wzywał Prezydenta Polski uczestniczącego w mszy do określonych postaw w życiu publicznym. Powód organizował mszę z udziałem przedstawicieli partii politycznej - i jej lidera podczas której prowadzono agitację polityczną na rzecz kandydatów tej partii do europarlamentu. Powód publicznie wypowiadał się krytycznie o instytucjach europejskich. W stosunku do dokonanych w tym zakresie ustaleń sądu pierwszej instancji w oparciu o przepis art. 382 k.p.c. Sąd Apelacyjny poczynił na podstawie dowodów przeprowadzonych przed sądem pierwszej instancji jeszcze dodatkowe ustalenia faktyczne, a mianowicie, że powód po wygłoszeniu w dniu 1995 r. w kościele _ homilii, w której wezwał do nietolerowania rządów ludzi, którzy nie powiedzieli tego, czy przychodzą z Moskwy, czy Izraela oraz wyjaśnił, że na grobie Wielkanocnym nie umieścił ' , bo jest ona wpisana w symbole swastyki oraz sierpa i młota, w kilka dni później wydał oświadczenie, że naród żydowski jest winny wywołaniu II wojny światowej. Tych samych słów użył także w wywiadzie prasowym tygodnikowi „ ’ w r. (dowód: zeznania świadka Mi i A ' i - k . 123). Dnia : 1995 r. pow ód jako proboszcz y wysłał list do arcybiskupa > , w którym wyjaśniał, że „niestety poniosły mnie emocje, które spowodowały, że wypowiedziałem słowa niepotrzebne, dotyczące narodu żydowskiego. (...) Zapewniam, że moją intencją w żadnej mierze nie było antagonizowanie Polaków i Żydów, ani budzenie postaw antysemickich. Uświadamiam sobie jednak, że przywołanie symboli najświętszych dla narodu żydowskiego, i to w kontekście zbrodniczych ideologii naszego wieku, było krzywdą moralną 14 opinii publicznej, istotnych dla rozwoju społeczeństwa demokratycznego, umożliwiającym prezentacje sprzecznych racji (fakt powszechnie znany - art. 228 § 1 k.p.c.). Dodatkowo artykuł został zamieszczony w specjalnej rubryce ., ” służącej przedstawianiu zagadnień kontrowersyjnych, ostrych i polemicznych (okoliczność przyznana - art. 230 k.p.c.). Odbiorcą publikacji nie był przypadkowy, niewyrobiony do krytycznego odbioru i samodzielnej oceny tekstu, W tym formy wypowiedzi czytelnik. Konkludując miejsce publikacji spornego artykułu wskazuje, na to, że celem artykułu była prezentacja krytycznego osądu autora (pozwanego) działalności publicznej powoda, zmierzająca do sprowokowania publicznej dyskusji dotyczącej działalności publicznej powoda. (Przyczyna powstania artykułu). Przyczyną powstania spornej publikacji była działalność publiczna powoda, którego - jak zasadnie przyjął sąd pierwszej instancji - należy uznać za „osobę publiczną” tj. osobę, która na skutek podjętych przez siebie działań starała się wpływać na postawy społeczeństwa wobec ważnych dla tego społeczeństwa spraw. Według ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji - które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne - działalność powoda daleko vvykraczała poza ramy, wolnej od ingerencji państwa, działalności religijnej. Powód wielol<rotnie wypowiadał się publicznie w sprawach dotyczących stosunku społeczeństwa do mniejszości narodowej (Żydów), ich negatywnego wpływu na losy świata i Polski, wypowiadał się publicznie o imych osobach i partiach politycznych uczestniczących w aktualnym życiu politycznym Polski, wzywał Prezydenta Polski uczestniczącego w mszy do określonych postaw w życiu publicznym. Powód organizował mszę z udziałem przedstawicieli partii politycznej - i jej lidera ' podczas której prowadzono agitację polityczną na rzecz kandydatów tej partii do europarlamentu. Powód publicznie wypowiadał się krytycznie o instytucjach europejskich. W stosunku do dokonanych w tym zakresie ustaleń sądu pierwszej instancji w oparciu o przepis art. 382 k.p.c. Sąd Apelacyjny poczynił na podstawie dowodów przeprowadzonych przed sądem pierwszej instancji jeszcze dodatkowe ustalenia faktyczne, a mianowicie, że powód po wygłoszeniu w dniu 1995 r. w kościele , homilii, w której wezwał do nietolerowania rządów ludzi, którzy nie powiedzieli tego, czy przychodzą z Moskwy, czy Izraela oraz wyjaśnił, że na grobie Wielkanocnym nie umieścił P ` , bo jest ona wpisana w symbole swastyki oraz sierpa i młota, w kilka dni później wydał oświadczenie, ze naród żydowski jest winny wywołaniu 11 wojny światowej. Tych samych słów użył także w wywiadzie prasowym tygodnikowi ,, ' w r. (dowód: zeznania świadka Mi IA' 1- k. 123). Dnia : 1995 r. powódjako proboszcz " , y wysłał list do arcybiskupa ›, w którym wyjaśniał, że ,, niestety poniosły mnie emocje, które spowodowały, że wypowiedziałem słowa niepotrzebne, dotyczące narodu żydowskiego. (...) Zapewniam, że moją intencją w żadnej mierze nie było antagonizowanie Polaków i Żydów, ani budzenie postaw antysemickich. Uświadamiam sobie jednak, że przywołanie symboli najśwíętszych dla narodu żydowskiego, i to w kontekście zbrodniczych ideologii naszego wieku, było krzywdą moralną --- STRONA 16 --- 15 wyrządzoną Żydom i dużym nadużyciem, za co serdecznie przepraszam (...) Tych wszystkich, którzy poczuli się dotknięci, przepraszam " (dowód: kopia listu - k. 382 akt 3 Ds. Prokuratury Rejonowej > ). W rozmowie z i opublikowanej w miesięczniku '"p o w ó d odnosząc się do listu z dnia 1995 r. skierowanego do arcybiskupa wyjaśnił, że „był napisany list kapłana do jego zwierzchnika - Ordynariusza Diecezji Arcybiskupa Metropolity. Jego podpisanie jest konsekwencją swoistego rodzaju zależności, która oprócz stosunków panujących w Kościele rzymskokatolickim, nie ma swoich odpowiedników. List ten trafił do prasy - nie ode mnie - i miał posłużyć ja ko dowód przyznania się do winy (...) " ( dowód: miesięcznik " nr \ - k. 120). W dniu 1996 r. pow ód wygłosił kazanie niedzielne w kościele podczas której przestrzegał przed zapędami amerykańskich Żydów. Straszył, że dążą do przejęcia terenu obozu w Oświęcimiu. Przeprosiny narodu żydowskiego przez premiera podczas rocznicy obchodu pogromu kieleckiego nazw ał obelgam i. Twierdził, że to Żydzi p o w in n i p rze p ro sić P olaków za wymordowanie Polaków po wkroczeniu Armii Czerwonej 17.09.1939 r. oraz w latach 1944-56 (dowód: wydruk z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej z dnia 29.07.1996 r. - k. 41). W dniu 22 stycznia 1997 r. wypowiadając się w Telewizji stwierdził: „Czuję się dzisiaj ja ko obywatel polski prześladowany przez mniejszość żydowską” (dowód: k. 120 - wywiad z i w miesięczniku „ ” ). W 1998 r. wygłosił homilię w kościele w której mówił, że Polacy mają być poddani decyzjom komisarzy w Brukseli, nadto, że celem ideologii ateistycznej, a dziś liberalnej je st niszczenie Kościoła Katolickiego w Polsce. Po mszy, podczas spotkania z wiernymi w domu katechetycznym, twierdził, że Żydzi wywieźli eksponaty z naszych muzeów, obozów koncentracyjnych. Po 1945 r. dyktatorami byli Żydzi. Do zdrajców, którzy powinni trafić p o d sąd uznał i (dowód: wydruk z Internetowego Archiwum : z dnia . 1998 r. - k. 36- 3 7). W dniu 2002 r. powód skierował list do Przewodniczącego protestujący przeciwko nadaniu ytułu honorowego obywatela Miasta motywując to m.in. fałszywym i kłamliwym postępowaniem t bardzo wrogo i negatywnie nastawionym wobec innych osób, broniącym przede wszystkim własnych egoistycznych interesów (dowód: kopia listu - k. 86). Powód publicznie występował w i w o symbolice narodowej (dowód: zdjęcia - k. 97 - 98). Z wizerunkiem powoda w ; oraz z odznaczeniami o symbolice narodowej było sprzedawane •" (dowód: zdjęcie t . Poglądy wygłaszane przez powoda były szeroko relacjonowane w środkach masowego przekazu zarówno w Polsce, ja k i za granicą. W okresie i w roku pow ód udzielił publicznego poparcia s W okresie wspierał opozycję demokratyczną (okoliczności powszechnie znane - art. 228 § 1 k.p.c.). 15 wyrządzoną Zydom i dużym nadużyciem, za co serdecznie przepraszam (..) Tych wszystkich, którzy poczuli się dotknięci, przepraszam ” (dowód: kopia listu - k. 382 akt 3 Ds. Prokuratury Rejonowej ')_ W rozmowie Z _ . ._ . i opublikowanej w miesięczniku '” powód odnosząc się do listu z dnia 1995 r. skierowanego do arcybiskupa wyjaśnił, że ,, był napisany list kapłana do jego zwierzchnika - Ordynariusza Diecezji Arcybiskupa Metropolity. Jego podpisanie jest konsekwencją swoistego rodzaju zależności, która oprócz stosunków panujących w Kościele rzymskokatolickim, nie ma swoich odpowiedników. List ten trafił do prasy - nie ode mnie - i miał posłużyć jako dowód przyznania się do winy (...) ” (dowód: miesięcznik ” nr '. - k. 120). Wdniu 1996 r. powód wygłosił kazanie niedzielne w kościele podczas której przestrzegał przed zapędami amerykańskich Żydów. Straszył, że dążą do przejęcia terenu obozu w Oświęcimiu. Przeprosiny narodu żydowskiego przez premiera podczas rocznicy obchodu pogromu kieleckiego nazwał obelgami. Twierdzíł, że to Żydzi powinni przeprosić Polaków za wymordowanie Polaków po wkroczeniu Armii Czerwonej 17.09.1939 r. oraz w latach 1944-56 (dowód: wydruk z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej 2 dnia 29.07.1996 r. - k. 41). W dniu 22 stycznia 1997 r. wypowiadając się w Telewizji stwierdził: „Czuję się dzisiaj jako obywatel polski prześladowany przez mniejszość żydowską ” (dowód: k. 120 - wywiad z i w miesięczniku ,, "). W ` 1998 r. wygłosił homilię w kościele w której mówił, że Polacy mają być poddani decyzjom komisarzy w Brukseli, nadto, że celem ideologii ateistycznej, a dziś liberalnej jest niszczenie Kościoła Katolickiego w Polsce. Po mszy, podczas spotkania z wiernymi w domu katechetycznym, twierdził, że Żydzi wywieźli eksponaty z naszych muzeów, obozów koncentracyjnych. Po 1945 r. dyktatorami byli Żydzi. Do zdrajców, którzy powinni trafić pod sąd uznał i (dowód: wydruk z Internetowego Archiwum 2 z dnia . 1998 r. - k. 36- 37). W dniu 2002 r. powód skierował list do Przewodniczącego protestujący przeciwko nadaniu Ű " ' ' vtułu honorowego obywatela Miasta motywując to m. in. fałszywym i kłamliwym postępowaniem . bardzo wrogo i negatywnie nastawionym wobec innych osób, broniącym przede wszystkim własnych egoistycznych interesów (dowód: kopia listu - k. 86). Powód publicznie występował w i w o symbolice narodowej (dowód: zdjęcia - k. 97 - 98). Z wizerunkiem powoda w .' oraz z odznaczeníami o symbolice narodowej było sprzedawane "' (dowód: zcýęcie 1 " ". Poglądy wygłaszane przez powoda byly szeroko relacjonowane w środkach masowego przekazu zarówno w Polsce, jak iza granicą. W okresie _ i w ` ` ` roku powód udzielił publicznego poparcia s okresie _ wspierał opozycję demokratyczną (okoliczności powszechnie znane - art. 228 § 1 k.p.c.). W --- STRONA 17 --- 16 Sąd dał wiarę powołanym wyżej dowodom. Powód nie zaprzeczał bowiem prawdziwości zeznań świadka , ani też prawdziwości faktów podanych w powołanych wyżej publikacjach prasowych podnosząc jedynie, że jego wypowiedzi - cytowane przez prasę - są wyrwane z kontekstu i dlatego nie przedstawiają rzeczywistych poglądów powoda. W procesie powód jednak nie przedstawił szerszego kontekstu tych wypowiedzi. Widząc potrzebę objęcia jego wypowiedzi szerszą dyskusją odmówił ustosunkowania się do nich w ramach rozpoznawanej sprawy (tak w piśmie procesowym z dnia 12.01.2005 r. - k. 60-67), nadto odmówił odniesienia się do tych faktów w ramach przesłuchania informacyjnego (oświadczenie powoda - k. 71). W pismach procesowych powód twierdził, że walczył o prawdę. Nie zapominając o cierpieniach Narodu , jakiego doznał on podczas II Wojny Światowej stwierdził, że nie można zapomnieć o mordach, jakich Żydzi dokonali na wschodnich terenach Polski w okresie od 17 września 1939 r. do 22 czerwca 1941 r., a także o działalności służb bezpieczeństwa rekrutującej się głównie z obywateli narodow ości żydowskiej w latach 1944-1956. Analizując część wystąpień publicznych powoda, sąd pierwszej instancji stwierdził, że miały one charakter antysemicki i w tym zakresie sąd dał wyraz swojej negatywnej ocenie postawy powoda. Podzielając to stanowisko, dodatkowo Sąd Apelacyjny stwierdza, że treść wypowiedzi powoda w tym zakresie, czy szerzej działalności publicznej powoda, na przestrzeni wielu lat, godziła w podstawowe wartości demokratycznego społeczeństwa, w szczególności zakaz szerzenia nienawiści narodowościowej, zniesławiania innych osób m. in. na skutek przynależności do określonej grupy narodowościowej, czy partii politycznej, obowiązek poszanowania dobrego imienia innych osób, zakaz obarczania innych odpowiedzialnością zbiorową. Zakaz szerzenia nienawiści narodowościowej, obowiązek poszanowania innych narodów jest nie tylko obowiązkiem wynikającym z norm prawa wewnętrznego, ale jest także fundamentem pokojowego współistnienia społeczności międzynarodowej. W swoich wystąpieniach powód nie wahał się od używania wobec krytykowanych osób publicznych określeń typu „zdrajca”, sugerowania chęci podporządkowania z niskich pobudek polskich interesów narodowych instytucjom europejskim. Symbole legalnie działających w Polsce partii politycznych: UP (Unii Pracy), PSL (Polskiego Stronnictwa Narodowego), SLD (Sojuszu Lewicy Demokratycznej), UW (Unii Wolności) były zestawiane z symbolami totalitarnymi: faszyzmu (swastyki), komunizmu (sieipa i młota), czy instytucji państw totalitarnych (SB, UB, NSDAP) oraz krzyżami z napisami o ofiarach reżimów totalitarnych (ofiar Katynia, powstańców warszawskich, ofiar grudnia). Wystąpienia publiczne powoda powodowały antagonizowanie społeczeństwa, wzbudzały negatywne emocje - nienawiść i lęk oraz naruszały dobra osobiste wielu osób oraz instytucji (dowód: wiersz pt. ,. ” z 14.06.1995 r. J, o - k. 55, zeznania świadków: - k. 121-122, ;a - k. 122-123, - k. 123-124, którym to dowodom jako przedstawiającym stan wewnętrznych przeżyć i odczuć Sąd Apelacyjny dał wiarę). Wypowiedzi powoda były publicznie znane nie tylko w kraju, ale również za granicą. Z racji 16 Sąd dał wiarę powołanym wyżej dowodom. Powód nie zaprzeczał bowiem prawdziwości zeznań świadka __ ani też prawdziwości faktów podanych w powołanych wyżej publikacjach prasowych podnosząc jedynie, że jego wypowiedzi - cytowane przez prasę _ są wyrwane z kontekstu i dlatego nie przedstawiają rzeczywistych poglądów powoda. W procesie powód jednak nie przedstawił szerszego kontekstu tych wypowiedzi. Widząc potrzebę objęcia jego wypowiedzi szerszą dyskusją odmówił ustosunkowania się do nich w ramach rozpoznawanej sprawy (tak w piśmie procesowym z dnia 12.01.2005 r. - k. 60-67), nadto odmówił odniesienia się do tych faktów w ramach przesłuchania inforrnacyjnego (oświadczenie powoda - k. 71). W pismach procesowych powód twierdził, że walczył o prawdę. Nie zapominając o cierpieniach Narodu U , jakiego doznał on podczas II Wojny Światowej stwierdził, że nie można zapomnieć o mordach, jakich Zydzi dokonali na wschodnich terenach Polski W okresie od 17 września 1939 r. do 22 czerwca 1941 r., a także o działalności służb bezpieczeństwa rekrutującej się głównie z obywateli narodowości żydowskiej w latach 1944-1956. Analizując część wystąpień publicznych powoda, sąd pierwszej instancji stwierdził, że miały one charakter antysemicki i w tym zakresie sąd dał wyraz swojej negatywnej ocenie postawy powoda. Podzielając to stanowisko, dodatkowo Sąd Apelacyjny stwierdza, że treść wypowiedzi powoda w tym zakresie, czy szerzej działalności publicznej powoda, na przestrzeni wielu lat, godziła w podstawowe wartości demokratycznego społeczeństwa, w szczególności zakaz szerzenia nienawiści narodowościowej, zniesławiania innych osób m. in. na skutek przynależności do określonej grupy narodowościowej, czy partii politycznej, obowiązek poszanowania dobrego imienia innych osób, zakaz obarczania innych odpowiedzialnością zbiorową. Zakaz szerzenia nienawiści narodowościowej, obowiązek poszanowania innych narodów jest nie tylko obowiązkiem wynikającym z norm prawa wewnętrznego, ale jest także fundamentem pokojowego współistnienia społeczności międzynarodowej. W swoich wystąpieniach powód nie wahał się od używania wobec kiytykowanych osób publicznych określeń typu ,,zdrajca”, sugerowania chęci podporządkowania z niskich pobudek polskich interesów narodowych instytucjom europejskim. Symbole legalnie działających w Polsce partii politycznych: UP (Unii Pracy), PSL (Polskiego Stronnictwa Narodowego), SLD (Sojuszu Lewicy Demokratycznej), UW (Unii Wolności) były zestawiane z symbolami totalitamymi: faszyzmu (swastyki), komunizmu (sierpa i młota), czy instytucji państw totalitarnych (SB, UB, NSDAP) oraz krzyżami z napisami o ofiarach reżimów totalitarnych (ofiar Katynia, powstańców warszawsl<ich, ofiar grudnia). Wystąpienia publiczne powoda powodowały antagonizowanie społeczeństwa, wzbudzały negatywne emocje - nienawiść i lęk oraz naruszały dobra osobiste wielu osób oraz instytucji (dowód: wiersz pt. ,_ ” z 14.06.1995 r. J. o - k. 55, zeznania świadków: " - k. 121-122, sa - k. 122-123, . - k. 123-124, którym to dowodom jako przedstawiającym stan wewnętrznych przeżyć i odczuć Sąd Apelacyjny dał wiarę). Wypowiedzi powoda byly publicznie znane nie tylko w kraju, ale również za granicą. Z racji - --- STRONA 18 --- 17 pełnionej przez powoda funkcji w Kościele Katolickim, związanej z dużym prestiżem i zaufaniem społecznym, jak również osobistej postawy powoda w okresie ^ , których powód stał się jedną z kilku symbolicznych postaci, a także późniejszej postawy powoda w okresie stanu wojennego, dla bardzo wielu osób powód stał się niekwestionowanym autorytetem. Tym większy był skutek późniejszej działalności publicznej powoda, gdyż poglądy wypowiedziane przez powoda stały się dla wielu osób punktem osobistego widzenia spraw publicznych, osądu otaczającej rzeczywistości. Skutki działania powoda nie były ani jednorazowe, ani krótkotrwałe, gdyż wypowiedziane opinie i sądy, które odnosiły się zarówno do bieżących zdarzeń, jak również faktów historycznych, były aktualne w każdym czasie, tym bardziej, że wypowiedzianych poglądów powód nigdy publicznie nie odwołał. Działalność publiczna powoda tylko raz była przedmiotem działań prawnych podjętych przez prokuraturę w 1995 r., w konsekwencji których wydano w stosunku do powoda postanowienie o warunkowym umorzeniu postępowania karnego. Wobec pozostałych działań publicznych powoda instytucje publiczne zachowały bierność. Przez długi okres czasu milczenie wobec działań powoda zajmowały także władze Kościoła Katolickiego. (Cel publikacji). Istotnym czynnikiem mającym wpływ na ocenę bezprawności w przypadku wypowiedzi naruszających dobra osobiste innej osoby jest cel publikacji, a mianowicie, czy zmierza ona do ochrony określonych i ważnych wartości w społeczeństwie demokratycznym, czy też do poniżenia krytykowanej osoby. Nie zawsze bowiem podanie prawdziwych faktów dotyczących osoby fizycznej, czy też podanie mających należytą podstawę faktyczną ocen działalności tej osoby, może być uznane za działanie pozbawione cech bezprawia. Nie jest tak w szczególności w sytuacji, gdy podane fakty bądź oceny są zbędne dla ochrony wartości społecznych, do których ochrony zmierza autor wypowiedzi np. podanie prawdziwych faktów z życia prywatnego osoby nie mających żadnego znaczenia z punktu widzenia wartości społecznych, których ochrona była motywem wypowiedzi w prasie. Oceniając artykuł pozwanego z tego punktu widzenia w ocenie Sądu Apelacyjnego istniały ważne przyczyny z punktu widzenia wartości dla demokratycznego społeczeństwa, które uzasadniały publikację spornego artykułu, takie jak: ochrona poszanowania praw mniejszości narodowych, szacunek do innych narodów oraz osób, troska o objęcie debatą publiczną postaw prezentowanych publicznie przez powoda, sprzeciw przeciwko wykorzystywaniu zgromadzeń religijnych dla publicznej agitacji bądź legitymizacji budzącego kontrowersje polityka, słabość instytucji państwa, Kościoła i bierność społeczna wobec poglądów głoszonych przez powoda. Powyższe cele publikacji artykułu wynikają nie tylko z motywów przedstawionych przez pozwanego w toku rozpoznawania sprawy, ale zostały wprost wyrażone w analizowanym artykule, w którym mowa jest mowa o demokracji, nieumiejętności przeciwstawieniu się społeczeństwa obywatelskiego oraz instytucji Kościoła negatywnym zjawiskom zachodzącym w społeczeństwie i w życiu Kościoła, polegającym na braku reakcji na poglądy demagogiczne, antagonizujące społeczeństwo i poniżające inne grupy narodowościowe, czy też inne osoby i instytucje uczestniczące w życiu publicznym. Są to niewątpliwie ¿.í,____ 17 pełnionej przez powoda funkcji w Kościele Katolickim, związanej z dużyrn prestiżem i zaufaniem społecznym, jak również osobistej postawy powoda w okresie J ` ` , których powód stał się jedną z kilku symbolicznych postaci, a także późniejszej postawy powoda w okresie stanu wojennego, dla bardzo wielu osób powód stał się niekwestionowanym autorytetem. Tym większy był skutek późniejszej działalności publicznej powoda, gdyż poglądy wypowiedziane przez powoda stały się dla wielu osób punktem osobistego widzenia spraw publicznych, osądu otaczającej rzeczywistości. Skutki działania powoda nie były ani jednorazowe, ani krótkotrwałe, gdyż wypowiedziane opinie i sądy, które odnosiły się zarówno do bieżących zdarzeń, jak również faktów historycznych, były aktualne w każdyrn czasie, tym bardziej, że wypowiedzianych poglądów powód nigdy publicznie nie odwołał. Działalność publiczna powoda tylko raz była przedmiotem działań prawnych podjętych przez prokuraturę w 1995 r., w konsekwencji których wydano w stosunku do powoda postanowienie o warunkowym umorzeniu postępowania karnego. Wobec pozostałych działań publicznych powoda instytucje publiczne zachowały biemość. Przez długi okres czasu milczenie wobec działań powoda zajmowały także władze Kościoła Katolickiego. (Cel publikacji). Istotnym czynnikiem mającym wpływ na ocenę bezprawności w przypadku wypowiedzi naruszających dobra osobiste innej osoby jest cel publikacji, a mianowicie, czy zmierza ona do ochrony określonych i ważnych wartości w społeczeństwie demokratycznym, czy też do poniżenia krytykowanej osoby. Nie zawsze bowiem podanie prawdziwych faktów dotyczących osoby fizycznej, czy też podanie mających należytą podstawę faktyczną ocen działalności tej osoby, może być uznane za działanie pozbawione cech bezprawia. Nie jest tak w szczególności w sytuacji, gdy podane fakty bądź oceny są zbędne dla ochrony wartości społecznych, do których ochrony zmierza autor wypowiedzi np. podanie prawdziwych faktów z życia prywatnego osoby nie mających żadnego znaczenia z punktu widzenia wartości społecznych, których ochrona była motywem vvypowiedzi w prasie. Oceniając artykuł pozwanego z tego punktu widzenia w ocenie Sądu Apelacyjnego istniały ważne przyczyny z punktu widzenia wartości dla demokratycznego społeczeństwa, które uzasadniały publikację spornego artykułu, takie jak: ochrona poszanowania praw mniejszości narodowych, szacunek do innych narodów oraz osób, troska o objęcie debatą publiczną postaw prezentowanych publicznie przez powoda, sprzeciw przeciwko wykorzystywaniu zgromadzeń religijnych dla publicznej agitacji bądź legitymizacji budzącego kontrowersje polityka, słabość instytucji państwa, Kościoła i bierność społeczna wobec poglądów głoszonych przez powoda. Powyższe cele publikacji artykułu wynikają nie tylko z motywów przedstawionych przez pozwanego w toku rozpoznawania sprawy, ale zostaly wprost wyrażone w analizowanym artykule, w którym mowa jest mowa o demokracji, nieumiejętności przeciwstawieniu się społeczeństwa obywatelskiego oraz instytucji Kościoła negatywnym zjawiskom zachodzącym w społeczeństwie i w życiu Kościoła, polegającym na braku reakcji na poglądy demagogiczne, antagonizujące społeczeństwo i poniżające inne grupy narodowościowe, czy też inne osoby i instytucje uczestniczące w życiu publicznym. Są to niewątpliwie 1 1 I --- STRONA 19 --- 18 wartości istotne dla społeczeństwa demokratycznego, których obrona jest wystarczającym motywem uzasadniającym ostrą wypowiedź krytyczną o osobie publicznej. Również według opinii biegłego prof. tekst pozwanego odsyła do dwóch grupy wartości, które - zdaniem pozwanego - przez powoda są gwałcone: demokracji i Kościoła. W świetle powyższego całościowa analiza artykułu pozwanego, a nie tylko ich wybranych fragmentów, przy uwzględnieniu wcześniej przedstawionego argumentu wywiedzionego z miejsca publikacji, nie pozwala na uznanie za trafnego zarzutu pow'oda, że celem publikacji było poniżenie bądź ośmieszenie osoby powoda. Treść artykułu koncentruje się bowiem wokół oceny działalności publicznej powoda, wskazuje, że głównym jego celem jest ochrona demokracji i Kościoła, a naruszenie dóbr osobistych powoda jest konsekwencją negatywnych ocen tej działalności wyartykułowanych przez pozwanego. (Treść artykułu - fakty). Kolejnym istotnym zagadnieniem dla oceny bezprawności działania pozwanego jest określenie zawartości artykułu, a mianowicie, czy przedstawia fakty, czy oceny. W przypadku wypowiedzi dotyczącej faktów warunkiem uznania braku bezprawności działania jest wykazanie przez autora wypowiedzi prawdziwości podanych faktów, czy też w pewnych wypadkach, przynajmniej należytej staranności przy ich ustalaniu. Konieczne jest również wykazanie, że przedstawione fakty dotyczącą sfery aktywności krytykowanej osoby publicznej istotnej dla objęcia nią debatą publiczną. W spornym artykule zawarte są pewne fakty dotyczące działalności powoda, a mianowicie: „przypinania orderów do białego munduru powoda”, „uczestniczenia w takim stroju przez powoda na przyjęciu u „organizacji mszy z udziałem _ podczas której czytana była, wbrew zaleceniom episkopatu lista kandydatów do europarlamentu”, „zakazie, na krótko, wygłaszania kazań przez powoda przez arcybiskupa \ Powód nie zaprzeczał prawdziwości wyżej podanych faktów z wyjątkiem posiadania przez niego białego munduru. Powód przyznał natomiast, że posiada biały garnitur. W ocenie Sądu Apelacyjnego okoliczność nazwania ubioru powoda mundurem zamiast garniturem, nie ma merytorycznego znaczenia. Niewątpliwie bowiem powód występował publicznie w ciemnym mundurze oficerskim (dowód: zdjęcie powoda - k. 98) oraz w białym, według terminologii powoda, „garniturze”, który pozwanemu kojarzył się z mundurem. Powód w pozwie podniósł, że naruszają jego dobra osobiste nieprawdziwe wypowiedzi pozwanego o tym, że powód sprzeciwia się nauczaniu papieża, że nie zna Ewangelii, tropi Żydów i masonów, czy też spiski przeciwko narodowi polskiemu. W stosunku do jego wypowiedzi dotyczących Żydów podniósł, iż jest to zarzut nieprawdziwy, a cytowane przez prasę wypowiedzi powoda wyrwane z szerszego kontekstu. Odnosząc się do powyższego stwierdzić należy, że powyższe wypowiedzi pozwanego w większym stopniu niż o faktach zawierają oceny prowadzonej przez powoda działalności. W zakresie bowiem faktów stan faktyczny daje podstawę do stwierdzenia, że powód prowadził działalność religijną, którą można było ocenić z punktu widzenia zgodności bądź sprzeczności z nauką papieża Jana Pawła II, czy Ewangelią. Powód wypowiadał się w sprawach dotyczących negatywnego wpływu na sprawy Polski mniejszości 18 wartości istotne dla społeczeństwa demokratycznego, których obrona jest wystarczającym motywem uzasadniającym ostrą wypowiedź krytyczną o osobie publicznej. Również według opinii biegłego prof. _ ' tekst pozwanego odsyła do dwóch grupy wartości, które - zdaniem po-zwanego - przez powoda są gwałcone: demokracji i Kościoła. W świetle powyższego całościowa analiza artykułu pozwanego, a nie tylko ich wybranych fragmentów, przy uwzględnieniu wcześniej przedstawionego argumentu wywiedzionego z miejsca publikacji, nie pozwala na uznanie za trafnego zarzutu powoda, że celem publikacji było poniżenie bądź ośmieszenie osoby powoda. Treść artykułu koncentruje się bowiem wokół oceny działalności publicznej powoda, wskazuje, że głównym jego celem jest ochrona demokracji i Kościoła, a naruszenie dóbr osobistych powoda jest konsekwencją negatywnych ocen tej działalności vvyartykułowanych przez pozwanego. (Treść artykułu - fakty). Kolejnym istotnym zagadnieniem dla oceny bezprawności działania pozwanego jest określenie zawartości artykułu, a mianowicie, czy przedstawia fakty, czy oceny. W przypadku vvypowiedzi dotyczącej faktów warunkiem uznania braku bezprawności działania jest wykazanie przez autora wypowiedzi prawdziwości podanych faktów, czy też w pewnych wypadkach, przynajmniej należytej staranności przy ich ustalaniu. Konieczne jest również wykazanie, że przedstawione fakty dotyczącą sfery aktywności krytykowanej osoby publicznej istotnej dla objęcia nią debatą publiczną. W spomym artykule zawarte są pewne fakty dotyczące działalności powoda, a mianowicie: ,,przypinania orderów do białego munduru powoda”, „uczestniczenia w takim stroju przez powoda na przyjęciu u ', „organizacji mszy z udziałem _ podczas której czytana była, wbrew zaleceniom episkopatu lista kandydatów do europarlamentu”, ,,zakazie, na krótko, wygłaszania kazań przez powoda przez arcybiskupa '. Powód nie zaprzeczał prawdziwości wyżej podanych faktów z wyjątkiem posiadania przez niego białego munduru. Powód przyznał natomiast, że posiada biały garnitur. W ocenie Sądu Apelacyjnego okoliczność nazwania ubioru powoda mundurem zamiast gamiturem, nie ma merytorycznego znaczenia. Niewątpliwie bowiem powód występował publicznie w ciemnym mundurze oficerskim (dowód: zdjęcie powoda - k. 98) oraz w białym, według terminologii powoda, ,,garniturze”, który pozwanemu kojarzył się z mundurem. Powód w pozwie podniósł, że naruszają jego dobra osobiste nieprawdziwe wypowiedzi pozwanego o tym, że powód sprzeciwia się nauczaniu papieża, że nie zna Ewangelii, tropi Żydów i masonów, czy też spiski przeciwko narodowi polskiemu. W stosunku do jego vvypowiedzi dotyczących Żydów podniósł, iż jest to zarzut nieprawdziwy, a cytowane przez prasę wypowiedzi powoda wyrwane z szerszego kontekstu. Odnosząc się do powyższego stwierdzić należy, że powyższe wypowiedzi pozwanego w większym stopniu niż o faktach zawierają oceny prowadzonej przez powoda działalności. W zakresie bowiem faktów stan faktyczny daje podstawę do stwierdzenia, że powód prowadził działalność religijna, którą można było ocenić z punktu widzenia zgodności bądź sprzeczności z nauką papieża Jana Pawła Il, czy Ewangelią. Powód wypowiadał się w sprawach dotyczących negatywnego wpływu na sprawy Polski mniejszości --- STRONA 20 --- narodowej, czy też instytucji europejskich. W zakresie faktów przedstawionych w artykule autorstwa pozwanego brak jest podstaw do uznania, że pozwany podał fakty nieprawdziwe. Nadto należy stwierdzić, że podane fakty dotyczyły publicznej działalności i zachowań powoda, nie zaś okoliczności dotyczących jego życia osobistego. Dotyczy to także opisanego w artykule sposobu ubioru powoda w uroczystościach z udziałem innych osób publicznych i prezentowania przy tych okazjach publicznie przez powoda wysokich odznaczeń państwowych, których sposób nadania powodowi budził publicznie kontrowersje (dowód: k. 89 - rezolucja z dnia 13.05.1978 r., k. 90 - fragment książki „ ia” i. W zakresie faktów przedstawionych przez pozwanego w artykule ” nie istnieje podstawa do uznania w tym zakresie artykułu pozwanego za bezprawny. (Treść artykułu - oceny). Inne kryteria oceny bezprawności działania osoby naruszającej cudze dobra osobiste niż w przypadku faktów należy zastosować do ocen prezentowanych w publikacji prasowej. Istotą publikacji pozwanego nie było przedstawienie opinii publicznej faktów związanych z działalnością publiczną powoda - które były powszechnie znane - lecz przedstawienie własnej, subiektywnej z natury rzeczy oceny tej działalności przez pozwanego jako autora publikacji. W treści artykułu autor wielokrotnie podkreślił, że dokonuje subiektywnej oceny działalności powoda, w szczególności poprzez użycie „chodzi mi”, „zazwyczaj odpowiadam”, też „nie chodzi mi”. W przypadku formułowania niż przy faktach - nie można żądać od autora jgo oceny albowiem „ocena wartościująca” nie 'wości, lecz na systemie aksjologicznym, zasobie wiedzy i doświadczeniu życiowym osoby formułującej ocenę, ma więc zawsze charakter subiektywny. W zakresie oceny bezprawności sądów wartościujących w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano, że powinny być one rzetelne oraz konstruktywne, a więc opierać się o określone fakty pozostające w zwrotów: ,ju ż zrozumiałem” „wyobraźnia podsuwa mi”, czy oceny wartościującej - inaczej oceny dowodu prawdziwości je opiera się na kryterium prawdzi logicznym związku z treścią fo realizacji celu publikacji ist społecznego.6 Kryterium „rze jrmułowanego wniosku, jak również zmierzać do :otnego z punktu widzenia ochrony interesu :elności” w formułowaniu opinii krytycznych znalazło wyraz w art. 41 Prawa prasowego, według którego pod ochroną prawa pozostają rzetelne, zgodne z zasadami współżycia społecznego, ujemne oceny dotyczące m. in. działalności Twórczej, zawodowej lub publicznej. Wykładnia pojęcia „rzetelne” użytego w Prawie prasowym musi uwzględniać wskazane na wstępie uzasadnienia normy Konstytucji RP oraz konwencji międzynarodowych odnoszące się do zasady swobody wypowiedzi, w tym swobody wyrażania własnych poglądów. W konsekwencji nie można przyjąć, że w przypadku wyrażenia w prasie sądów wartościujących rolą organu władzy publicznej, w tym sądu, będzie ocena, czy ocena ta była racjonalna i właściwa. Sąd nie może bowiem pełnić roliswoistego cenzora ocen wartościujących. Zaaprobować 6 Tak w uzasadnieniu wyroku SN z dnia poz. 23, w którym stwierdził: „(...) o o < ścisłe, odpowiednie, właściw e, że miejs krytyki.”. 20.06.2001 r. w sprawie I CKN 1335/98 - OSNC z 2002 r„ z. 2, fenach, sądach wartościujących można jedynie powiedzieć, że są zczą się - lub nie - w granicach rzeczowej i konstruktywnej 19 narodowej, czy też instytucji europejskich. W zakresie faktów przedstawionych w artykule autorstwa pozwanego brak jest podstaw do uznania, że pozwany podał fakty nieprawdziwe. Nadto należy stwierdzić, że podane fakty dotyczyły publicznej działalności i zachowań powoda, nie zaś okoliczności dotyczących jego życia osobistego. Dotyczy to także opisanego w artykule sposobu ubioru powoda w uroczystościach z udziałem innych osób publicznych i prezentowania przy tych okazjach publicznie przez powoda wysokich odznaczeń państwowych, których sposób nadania powodowi budził publicznie kontrowersje (dowód: k. 89 - rezolucja z dnia 13.05.1978 r., k. 90 _ fragment książki ,, _ _ ra' ›. W zakresie faktów przedstawionych przez pozwanego w artykule „_ ” nie istnieje podstawa do uznania w tym zakresie artykułu pozwanego za bezprawny. (Treść artykułu - oceny). Inne kryteria oceny bezprawności działania osoby naruszającej cudze dobra osobiste niż w przypadku faktów należy zastosować do ocen prezentowanych w publikacji prasowej. Istotą publikacji pozwanego nie było przedstawienie opinii puiblicznej faktów związanych z działalnością publiczną powoda - które były powszechnie znane - lecz przedstawienie własnej, subiektywnej z natury rzeczy oceny tej działalności przez pozwanego jako autora publikacji. W treści artykułu subiektywnej oceny działalnoś zwrotów: ,,już zrozumiałem” autor wielokrotnie podkreślił, że dokonuje ci powoda, w szczególności poprzez użycie ,,chodzi mr”, „zazwyczaj odpowiadam”, ,,wyobraźnia podsuwa mi”, czy też „nie chodzi mi”. W przypadku fonnułowania ocen wartościu'ącej - inaczej Y J oceny dowodu prawdziwości je opiera się na kryterium prawdzi' wiedzy i doświadczeniu życiow iż przy faktach - nie można żądać od autora go oceny albowiem „ocena wartościująca” nie wości, lecz na systemie aksjologicznyrn, zasobie ym osoby formułującej ocenę, ma więc zawsze n charakter subiektywny. W zakresie oceny bezprawności sądów wartościujących w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano, że powinny być one rzetelne oraz konstruktywne, a więc opierać się o określone fakty pozostające w logicznym związku z treścią formułowanego wniosku, jak również zmierzać do realizacji celu publikacji istotnego z punktu widzenia ochrony interesu społeczncgoó Kryterium „rzet znalazło wyraz w art. 41 Prawa pozostają rzetelne, zgodne z dotyczące m. in. działalności elności” w formułowaniu opinii krytycznych prasowego, według którego pod ochroną prawa órczej, zawodowej lub publicznej. Wykladnia Ŝíadami współżycia społecznego, ujemne oceny o' cia ,rzetelne” u' e o w rawie raso m musi uwz 1 dniać wskazane na P J › wstępie uzasadnienia normy Konstytucji RP oraz konwencji międzynarodowych odnoszące się do zasady swobody vvypowiedzi, w tym swobody wyrażania własnych poglądów. W konsekwencji nie można przyjąć, że w przypadku wyrażenia w prasie sądów wartlościujących rolą organu władzy publicznej, w tym sądu, będzie ocena, czy ocena bowiem pełnić roli swoistego 6 Tak w uzasadnieniu wyroku SN z dnia 2 ta była racjonalna i właściwa. Sąd nie może cenzora ocen wartościujących. Zaaprobować 0.06.2001 r. w sprawie l CKN 1335/98- OSNC z 2002 r., z. 2, poz. 23, w którym stvvierdził: ,,(...) o o enach, sądach wartościujących można jedynie powiedzieć, że są ścisłe, odpowiednie, właściwe, że mitłszczą się - lub nie - w granicach rzeczowej i konstruktywnej r<fyiyr<i.". 'í1__-_-1-1-1-1-Å --- STRONA 21 --- 20 należy ten nurt orzecznictwa ETPCz, który przyjmuje, że w przypadku sądów (ocen) wartościujących konieczne jest wykazanie jedynie podstawy faktycznej formułowania określonych sądów, nadto wyrażone oceny muszą mieć uzasadniony związek z celami publikacji.7 Taka sytuacja zachodzi w sprawie. Cele napisania spornego artykułu, przeanalizowane wcześniej w uzasadnieniu, uzasadniały wyrażenie - nie wdając się w ocenę, czy słusznych i właściwie wyartykułowanych - krytycznych ocen działalności publicznej powoda. Negatywne oceny wartościujące zawarte są w sformułowaniach: „ korzystał wiele razy z demokracji w sposób nie licujący z godnością kapłana Kościoła katolickiego”, Je g o chorobliwa obsesja wyrażająca się w tropieniu Żydów i masonów zagrażających istnieniu Polski, w poniżaniu i wyszydzaniu mniejszości narodowych, w obnażaniu rzekomych spisków zmierzających do zniszczenia naszego kraju (...)”, „przypomina to argumentację targowiczan”, „ksiądz działając z wyłącznie narcystycznych, pyszałkowatych pobudek mieni siebie jedynym sprawiedliwym Polakiem”, „kapłan ten zupełnie nie rozumie Ewangelii i przeciwstawia się ostentacyjnie nauczaniu papieża. Że jest po prostu mutacją polskiego endeka z moczarowską, komunistyczną fobią plucia na obcego: Żyda, pedała, euroentuzjasty. Że to chory człowiek, nieszczęśliwy w gruncie rzeczy i potłuczony, który polskość wymieniłby w każdej chwili na dowolny paszport - volksdeutscha, Irakijczyka czy Rosjanina - gdyby szły za tym piękne szaty, nowe limuzyny, tytuły i ordery przypinane do jego białego, przypominającego styl pułkownika Kadafiego munduru”, „podczas mszy świętej zionie jadem nienawiści do wszystkich, którzy nie podzielają jego politycznych poglądów”, „wierni (...) wiele razy nagradzają oklaskami polityczną demagogię, chamski populizm i niebywałą, niemal faszystowską frazeologię”, „(...) urósł w pychę i pewność siebie”, „(...) szaleńczych tyrad księdza Jankowskiego”. Abstrahując w tym miejscu od ostrości wyrażeń części sformułowań wartościujących, zawartych w analizowanym artykule, ustalony stan faktyczny sprawy daje podstawy do przyjęcia, że działalność publiczna powoda mogła być podstawą formułowania przez pozwanego ocen wartościujących dotyczących stosunku powoda do narodu Żydowskiego, porównywania treści wystąpień powoda do wystąpień przedstawicieli ideologii totalitarnych (genseka, gauleitera), czy tych przedstawicieli nurtów politycznych, których elementem było szerzenie nienawiści przeciwko narodowi Żydowskiemu, antagonizowanie społeczeństwa, mogła być także podstawą sądów o sprzeczności wystąpień powoda z nauczaniem papieża, w tym stosunku chrześcijan do narodu Żydowskiego, czy też krytycznego osądu treści kazań i wystąpień powoda w odniesieniu do wskazań płynących z Ewangelii. Zgodność poglądów powoda z naukami papieża i Ewangelii mogła być dyskusyjna tym bardziej w sytuacji, gdy w stosunku do powoda zastosowano zakaz wygłaszania kazań przez zwierzchnika powoda - arcybiskupa . Pozwany był także uprawniony do wyrażenia swej opinii, w jakim nurcie politycznym mieści się treść wystąpień 1 Tak ETPCz w wyroku z dnia 27.02.2001 r. Jerusalem przeciwko Austrii, w wyroku z dnia 12.07.2001 r. w sprawie Feldek przeciwko Słowacji, w wyroku z dnia 26.02.2002 r. Dichnad przeciwko Austrii oraz w wyroku z dnia 1.07.1997 r. Oberschlick przeciwko Austrii. 20 należy ten nurt orzecznictwa ETPCz, który przyjmuje, że w przypadku sądów (ocen) wartościujących konieczne jest wykazanie jedynie podstawy faktycznej formułowania określonych sądów, nadto wyrażone oceny muszą rnieć uzasadniony związek z celami publikacji.7 Taka sytuacja zachodzi w sprawie. Cele napisania spornego artykułu, przeanalizowane wcześniej w uzasadnieniu, uzasadniały wyrażenie - nie wdając się w ocenę, czy słusznych i właściwie wyartykułowanych - krytycznych ocen działalności publicznej powoda. Negatywne oceny wartościujące zawarte są w sformułowaniach: ,, korzystał wiele razy z demokracji w sposób nie licujący z godnością kapłana Kościoła katolickiego”, „jego chorobliwa obsesja wyrażająca się w tropieniu Żydów i masonów zagrażających istnieniu Polski, w poniżaniu i wyszydzaniu mniejszości narodowych, w obnażaniu rzekomych spisków zmierzających do zniszczenia naszego kraju (...)”, „przypomina to argumentację targowiczan”, „ksiądz działając z wyłącznie narcystycznych, pyszałkowatych pobudek mieni siebie jedynym sprawiedliwym Polakiem”, „kapłan ten zupełnie nie rozumie Ewangelii i przeciwstawia się ostentacyjnie nauczaniu papieża. Że jest po prostu mutacją polskiego endeka z moczarowską, komunistyczną fobią plucia na obcego: Żyda, pedała, euroentuzjasty. Ze to chory człowiek, nieszczęśliwy w gruncie rzeczy i potłuczony, który polskość wymieniłby w każdej chwili na dowolny paszport - volksdeutscha, Irakijczyka czy Rosjanina - gdyby szły za tym piękne szaty, nowe limuzyny, tytuły i ordery przypinane do jego białego, przypominającego styl pułkownika Kadafiego munduru”, „podczas mszy świętej zionie jadem nienawiści do wszystkich, którzy nie podzielają jego politycznych poglądów”, ,,wierni (...) wiele razy nagradzają oklaskami polityczną demagogię, chamski populizm i niebywałą, niemal faszystowską frazeologię”, ,,(...) urósł w pychę i pewność siebie”, ,,(...) szaleńczych tyrad księdza Jankowskiego”. Abstrahując w tym miejscu od ostrości wyrażeń części sfonnułowań wartościujących, zawartych w analizowanym artykule, ustalony starr faktyczny sprawy daje podstawy do przyjęcia, że działalność publiczna powoda mogła być podstawą formułowania przez pozwanego ocen wartościujących dotyczących stosunku powoda do narodu Żydowskiego, porównywania treści wystąpień powoda do wystąpień przedstawicieli ideologii totalitamych (genseka, gauleitera), czy tych przedstawicieli nurtów politycznych, których elementem było szerzenie nienawiści przeciwko narodowi Żydowskiemu, antagonizowanie społeczeństwa, rnogła być także podstawą sądów o sprzeczności wystąpień powoda z nauczaniem papieża, w tym stosunku chrześcijan do narodu Żydowskiego, czy też krytycznego osądu treści kazań i wystąpień powoda w odniesieniu do wskazań płynących z Ewangelii. Zgodność poglądów powoda z naukami papieża i Ewangelii mogła być dyskusyjna tym bardziej w sytuacji, gdy w stosunku do powoda zastosowano zakaz wygłaszania kazań przez zwierzchnika powoda - arcybiskupa ' . Pozvvany był także uprawniony do wyrażenia swej opinii, w jakim nurcie politycznym mieści się treść wystąpień ' Tak ETPCZ w wyroku 2 dnia 27.02.2001 r. Jerusalem przeciwko Austrii, w wyroku z dnia 12.07.2001 r. w sprawie Feldek przeciwko Słowacji, w wyroku z dnia 26.02.2002 r. Dichnad przeciwko Austrii oraz w wyroku z dnia 1.07.1997 r. Oberschlick przeciwko Austrii. --- STRONA 22 --- powoda. Mógł budzić także kontrowersje, a tym samym być podstawą wyrażenia oceny wartościującej autora artykułu stosunek powoda do „polskości” w sytuacji kontrowersyjnej metody pozyskiwania przez powoda funduszy finansowych (poprzez sprzedaż alkoholu) na realizację różnych celów z wykorzystaniem symboli religijnych i narodowych, czy też z uwagi na udzielenie publicznego poparcia politykowi ( ) przyznającemu się do korzystania w działalności publicznej z nauk ministra III Rzeszy Józefa Goebbelsa. W tym zakresie artykuł pozwanego - co do zasady - nie przekraczał granic swobody wyrażania opinii, gdyż wyrażone sądy miały należytą podstawę faktyczną tj. były związane z działalnością publiczną powoda. Były to też oceny - co do zasady konstruktywne - w tym sensie, że miały związek z celami publikacji. (Radykalizm ocen). Realizacja prawa do wolności wypowiedzi nie powinna prowadzić do naruszenia dóbr osobistych i dlatego w przypadku wyrażania ocen krytycznych powinno używać się określeń, czy takich form wyrazu własnych ocen, które nie obrażają krytykowanej osoby. W przeciwnym wypadku dochodzi do kolizji dwóch praw - prawa do wolności wypowiedzi i prawa do ochrony dóbr osobistych. W przypadku konfliktu tych dwóch praw zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak również w ETPCz zaakceptowano jednak konieczność większej tolerancji na krytyczne sądy, w tym co do ich treści i formy, przez osoby publiczne. Podejmując się działalności publicznej - jak przyjął to Sąd Okręgowy - każdy powinien liczyć się z tym, że każdy czyn i słowo może być przedmiotem ocen krytycznych, publicznego, często nawet niesprawiedliwego osądu. W orzecznictwie ETPCz przyjmowano, że zakres wolności wypowiedzi obejmującej także prawo wyrażania własnych opinii o osobie publicznej, w zakresie ostrości sformułowań, zależy od postawy samej osoby publicznej w sprawach budzących zainteresowanie publiczne. O ile więc osoba publiczna w sprawach budzących zainteresowanie publiczne sama używa sformułowań ostrych, brutalnych, obraźliwych, czy naruszających dobre imię innych osób, nie może liczyć na uznanie, że w stosunku do niej naruszono granice wolności wypowiedzi, określonej przepisem art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Wolności i Podstawowych Wolności, w przypadku wyrażenia ostrych ocen polemicznych adekwatnych do wypowiedzi krytykowanej osoby publicznej. W takim wypadku nie są wyłączone spod ochrony prawnej nawet oceny obraźliwe i prowokujące. Użycie ocen obraźliwych musi być ocenione w stosunku do wypowiedzi osoby publicznej podlegającej takiej krytyce.8 Co do tego zagadnienia należy odnotować wyrażane zazwyczaj odmienne zapatrywanie Sądu Najwyższego, który przyjmował, że bezprawne działanie jednego podmiotu nie usprawiedliwia bezprawia w kierunku przeciwnym, w tym prawa do używania określeń obraźliwych, czy godzących w godność osoby fizycznej.9 Nie kwestionując trafności tego stanowiska jako 8 Tak w wyrokach ETPCz z dnia 1.07.1997 r. Oberschlick przeciwko Austrii, w wyroku z dnia 12.07.2001 r. w sprawie Feldek przeciwko Słowacji, w wyroku z dnia 28 września 1997 r. w sprawie Dalban przeciwko Rumunii. 9Tak w wyroku z dnia 24.01.2000 r. w sprawie III CKN 553/98 (opublikowanym w programie LEX pod nr 52737); w wyroku z dnia 20.11.2002 r. w sprawie II CKN 1033/00 (LEX nr 77049) SN stwierdził, że „Działanie podjęte w obronie uzasadnionego interesu społecznego w ramach krytyki prasowej nie obala 21 powoda. Mógł budzić także kontrowersje, a tym samym być podstawą wyrażenia oceny wartościującej autora artykułu stosunek powoda do „polskości” w sytuacji kontrowersyjnej metody pozyskiwania przez powoda fiinduszy finansowych (poprzez sprzedaż alkoholu) na realizację różnych celów z wykorzystaniem symboli religijnych i narodowych, czy też z uwagi na udzielenie publicznego poparcia politykowi ( _ _ _l przyznającemu się do korzystania w działalności publicznej z nauk ministra III Rzeszy Józefa Goebbelsa, W tym zakresie artykuł pozwanego - co do zasady - nie przekraczał granic swobody wyrażania opinii, gdyż wyrażone sądy miały należytą podstawę faktyczną tj. były związane z działalnością publiczną powoda. Były to też oceny - co do zasady konstruktywne - w tym sensie, że miały związek z celami publikacji. (Radykalizm ocen). Realizacja prawa do wolności wypowiedzi nie powinna prowadzić do naruszenia dóbr osobistych i dlatego w przypadku wyrażania ocen krytycznych powinno używać się określeń, czy takich form wyrazu własnych ocen, które nie obrażają krytykowanej osoby. W przeciwnym wypadku dochodzi do kolizji dwóch praw - prawa do wolności wypowiedzi i prawa do ochrony dóbr osobistych. W przypadku konfiiktu tych dwóch praw zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak również w ETPCz zaakceptowano jednak konieczność większej tolerancji na krytyczne sądy, w tym co do ich treści i formy, przez osoby publiczne. Podejmując się działalności publicznej ~ jak przyjął to Sąd Okręgowy - l<ażdy powinien liczyć się z tym, że każdy czyn i słowo może być przedmiotem ocen krytycznych, publicznego, często nawet niesprawiedliwego osądu. W orzecznictwie ETPCz przyjmowano, że zakres wolności vvypowiedzi obejmującej także prawo wyrażania własnych opinii o osobie publicznej, w zakresie ostrości sformułowań, zależy od postawy samej osoby publicznej w sprawach budzących zainteresowanie publiczne. O ile więc osoba publiczna w sprawach budzących zainteresowanie publiczne sama używa sforinułowań ostrych, brutalnych, obraźliwych, czy naruszających dobre imię innych osób, nie może liczyć na uznanie, że w stosunku do niej naruszono granice wolności wypowiedzi, określonej przepisem art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Wolności i Podstawowych Wolności, w przypadku wyrażenia ostrych ocen polemicznych adekwatnych do wypowiedzi krytykowanej osoby publicznej. W takim wypadku nie są wyłączone spod ochrony prawnej nawet oceny obraźliwe i prowokujące. Użycie ocen obraźliwych musi być ocenione w stosunku do wypowiedzi osoby publicznej podlegającej takiej krytyce.8 Co do tego zagadnienia należy odnotować wyrażane zazwyczaj odmienne zapatrywanie Sądu Najwyższego, który przyjmował, że bezprawne działanie jednego podmiotu nie usprawiedliwia bezprawia w kierunku przeciwnym, w tym prawa do używania określeń obraźliwych, czy godzących w godność osoby fizycznej.9 Nie kwestionując trafności tego stanowiska jako 8 Tak w wyrokach ETPCZ z dnia 1.07.1997 r. Oberschlick przeciwko Austrii, w wyroku Z dnia 12.07.2001 r. w sprawie Feldek przeciwko Słowacji, w wyroku z dnia 28 września 1997 r. w sprawie Dalban przeciwko Rumunii. 9Tak w wyroku z dnia 24.01.2000 r. w sprawie Ill CKN 553/98 (opublikowanym w programie LEX pod nr 52737); w wyroku z dnia 20.11.2002 r. w sprawie ll CKN 1033/00 (LEX nr 77049) SN stwierdził, że „Działanie podjęte w obronie uzasadnionego interesu społecznego w ramach krytyki prasowej nie obala --- STRONA 23 --- 22 uniwersalnej zasady, w ocenie Sądu Apelacyjnego regułę tę należy zmodyfikować w przypadku osób publicznych, które w działalności publicznej same używają sformułowań radykalnych, obraźliwych, godzących w dobra prawnie chronione innych osób, podważających podstawowe wartości społeczeństwa demokratycznego. Z uwagi na zakres działalności i jej znaczenie dla całego społeczeństwa osoby publiczne są przedmiotem publicznego zainteresowania, ich wypowiedzi - w odróżnieniu od innych osób nie pełniących funkcji publicznych - są przekazywane w środkach masowego przekazu do szerokich kręgów społecznych. W przypadku wypowiedzi skrajnych np. dotyczących negatywnego stosunku do innych grup narodowościowych, poniżających inne osoby z racji zajmowanych postaw, czy głoszonych poglądów, zakres naruszenia dóbr prawnie chronionych jest znaczny, zwłaszcza, że wypowiedzi te trafiają za pośrednictwem mediów do osób o różnym stopniu wykształcenia, a tym samym umiejętności racjonalnej oceny takich wypowiedzi. Działalność ta godzi w dobra prawnie chronione wielu, zazwyczaj anonimowych, osób, których prawa m ogą być skutecznie chronione jedynie poprzez instytucje publiczne. Działalność ta wpływa na postawy wielu osób, ich wybory i postawy w życiu osobistym, społecznym, gospodarczym, czy politycznym. W społeczeństwie demokratycznym, wolnym od ingerencji cenzury i pluralistycznym nie istnieje mechanizm prewencyjnej kontroli takich wypowiedzi. Tylko w sytuacjach skrajnych dotyczących propagowania powszechnie potępionych ideologii istnieją mechanizmy następczej kontroli prawnej za tego rodzaju wypowiedzi (ubocznie zauważyć można, że tego rodzaju mechanizm zastosowano w stosunku do jednego z wystąpień powoda wszczynając postępowanie karne zakończone postanowieniem o warunkowym umorzeniem postępowania). Nie ulega wątpliwości, że na odbiór określonej wypowiedzi w debacie publicznej ma duży wpływ zarówno forma, jak treść wypowiedzi.10 Z uwagi na konieczność zapewnienia skutecznej równowagi w debacie publicznej pomiędzy przeciwstawnymi stanowiskami należy zaaprobować zapewnienie możliwości repliki także przy użyciu odpowiednio skutecznych form ekspresji wypowiedzi, obejmujących możliwość wyrażania ostrych, a zarazem adekwatnych do użytych przez osobę publiczną, ocen polemicznych. Jest to bowiem w istocie mechanizm hamujący radykalizm wystąpień osób zajmujących się działalnością publiczną skoro muszą się one liczyć z możliwością znoszenia radykalnych ocen prowadzonej przez siebie działalności publicznej. Należy zauważyć, że powyższe rozwiązanie nie pozbawia skutecznej ochrony prawnej tych osób publicznych, które zachowują prawem określone granice swobody wypowiedzi. Opowiadając się za powyższym stanowiskiem Sąd Apelacyjny miał na uwadze także to, że sądowy mechanizm kontroli wypowiedzi, w tym osób publicznych z uwagi na domniemania bezprawności w razie (...) użycia określeń obraźliwych (art. 24 § 1 k.c.)”. Tak też SN w postanowieniu z 10.12.2003 r. w sprawie VKK 195/03 ( OSNKW z 2004 r. z. 3, poz. 25). 10 Tak ETPCz w wyroku z dnia 23 maja 1991 r. w sprawie Oberschlick przeciwko Austrii, w którym stwierdził, że prawo do ochrony dobrego imienia musi zostać skonfrontowane z zapewnieniem otwartej dyskusji politycznej; granice krytyki szersze w przypadku polityka, szczególnie, gdy sam jest autorem publicznych w ypow iedzi podlegających krytyce; forma publikacji m oże wywrze wpływ na jej odbiór przez przeciętnego odbiorcę. | 1 22 uniwersalnej zasady, w ocenie Sądu Apelacyjnego regułę tę nalezy zmodyfikować w przypadku osób publicznych, które w działalności publicznej same używają sformułowań radykalnych, obraźliwych, godzących w dobra prawnie chronione innych osób, podważających podstawowe wartości społeczeństwa demokratycznego. Z uwagi na zakres działalności i jej znaczenie dla całego społeczeństwa osoby publiczne są przedmiotem publicznego zainteresowania, ich wypowiedzi - w odróżnieniu od innych osób nie pełniących funkcji publicznych - są przekazywane w środkach masowego przekazu do szerokich kręgów społecznych. W przypadku vvypowiedzi skrajnych np. dotyczących negatywnego stosunku do innych grup narodowościowych, poniżających inne osoby z racji zajmowanych postaw, czy głoszonych poglądów, zakres naruszenia dóbr prawnie chronionych jest znaczny, zwłaszcza, że wypowiedzi te trafiają za pośrednictwem mediów do osób o różnym stopniu wykształcenia, a tym samym umiejętności racjonalnej oceny takich wypowiedzi. Działalność ta godzi w dobra prawnie chronione wielu, zazwyczaj anonimowych, osób, których prawa mogą być skutecznie chronione jedynie poprzez instytucje publiczne. Działalność ta wpływa na postawy wielu osób, ich wybory i postawy w życiu osobistym, społecznyin, gospodarczym, czy politycznym. W społeczeństwie demokratycznym, wolnym od ingerencji cenzury i pluralistycznym nie istnieje mechanizm prewencyjnej kontroli takich wypowiedzi. Tylko w sytuacjach skrajnych dotyczących propagowania powszechnie potępionych ideologii istnieją mechanizmy następczej kontroli prawnej za tego rodzaju wypowiedzi (ubocznie zauważyć można, że tego rodzaju mechanizm zastosowano w stosunku do jednego z wystąpień powoda wszczynając postępowanie kame zakończone postanowieniem o warunkowym umorzeniem postępowania). Nie ulega wątpliwości, że na odbiór określonej wypowiedzi w debacie publicznej ma duży wpływ zarówno forma, jak treść wypowiedzi” Z uwagi na konieczność zapewnienia skutecznej równowagi w debacie publicznej pomiędzy przeciwstawnymi stanowiskami należy zaaprobować zapewnienie możliwości repliki także przy użyciu odpowiednio skutecznych form ekspresji wypowiedzi, obejmujących możliwość wyrażania ostrych, a zarazem adekwatnych do użytych przez osobę publiczną, ocen polemicznych. Jest to bowiem w istocie mechanizm hamujący radykalizm wystąpień osób zajmujących się działalnością publiczną skoro muszą się one liczyć z możliwością znoszenia radykalnych ocen prowadzonej przez siebie działalności publicznej. Należy zauważyć, że powyższe rozwiązanie nie pozbawia skutecznej ochrony prawnej tych osób publicznych, które zachowują prawem określone granice swobody wypowiedzi. Opowiadając się za powyższym stanowiskiem Sąd Apelacyjny miał na uwadze tal<że to, że sądowy mechanizm kontroli wypowiedzi, w tym osób publicznych z uwagi na domriiemania bezprawności w razie (...) użycia określeń obraźliwych (art. 24 § I k.c.)". Tak też SN w postanowieniu Z 10.12.2003 r. w sprawie VKK 195/03 ( OSNKW z 2004 r. z. 3, poz. 25). '° Tak ETPCz w wyroku z dnia 23 maja 1991 r. w sprawie Oberschlick przeciwko Austrii, w którym stwierdził, że prawo do ochrony dobrego imienia musi zostać skonfrontowane z zapewnieniem orwai-tej dyskusji politycznej; granice krytyki szersze w przypadku polityka, szczególnie, gdy sam jest autorem publicznych wypowiedzi podlegających krytyce; fomia publikacji może wywrze wpływ na jej odbiór przez przeciętnego odbiorcę. --- STRONA 24 --- ograniczony następczy i opóźniony w czasie zakres kontroli w niewielkim stopniu wpływa na postawy odbiorców wypowiedzi osób publicznych. Wyrok sądowy nie jest wiec zazwyczaj w stanie usunąć negatywnych skutków, jakie wypowiedzi osób publicznych wywarły w debacie publicznej. W demokratycznym społeczeństwie wynik starcia sprzecznych idei i poglądów dotyczących bieżących spraw politycznych, czy innych zagadnień budzących poważne zainteresowanie publiczne nie jest ustalany na salach sądowych. Dopuszczenie możliwości ostrych wypowiedzi polemicznych nie oznacza zazwyczaj uznania za nie wykraczających poza granice bezprawności sformułowań obraźliwych i poniżających godność krytykowanej osoby w sytuacji, gdy posłużenie się tego rodzaju wypowiedziami nie było konieczne dla osiągnięcia celów publikacji. Zważywszy na powyższe wymogi należy przeanalizować dokładniej trzy fragmenty artykułu ”, a mianowicie: „(...) ksiądz „ działając z wyłącznie narcystycznych, pyszałkowatych pobudek mieni siebie jedynym sprawiedliwym Polakiem”, „Jego chorobliwa obsesja, wyrażająca się w tropieniu Żydów i masonów (...), w poniżaniu i wyszydzaniu mniejszości narodowych, w obnażaniu rzekomych spisków (...)” oraz „Że to człowiek chory, (...) potłuczony, który polskość wymieniłby w każdej chwili na dowolny paszport - volksdeutscha, Irakijczyka czy Rosjanina - gdyby szły za tym piękne szaty, nowe limuzyny, tytuły ordery (...)”. W ocenie Sądu Apelacyjnego fragment zdania zawierającego określenie o „chorobliwej obsesji”, czy o „człowieku chorym, potłuczonym” nie można interpretować dosłownie, w kategoriach medycznych, lecz jako ostre zwroty stylistyczne zmierzające do zwrócenia uwagi odbiorcy na trwałość i nieracjonalność poglądów powoda wobec mniejszości narodowych i upatrywania negatywnych zjawisk w życiu publicznym w spiskach zawiązywanych przeciwko narodowi polskiemu. W dwóch zdaniach dotyczącym pobudek działania powoda jest wyrażony sąd wartościujący pozwanego, który ostrością koresponduje z treścią publicznych wypowiedzi powoda. Z jednego z cytowanych wyżej sformułowań wynika przypuszczenie pozwanego, że powód dla korzyści majątkowych gotów byłby wyzbyć się „polskości”. Jest to sformułowanie bardzo radykalne albowiem stosunek jednostki do własnego narodu jest jednym z podstawowych kryteriów oceny postawy moralnej człowieka. Zwrócić przy tym należy na znaczenie słowa „vollcsdeutsch”, które stało się synonimem postawy konformistycznej w okresie II Wojny Światowej, kolaboracji z okupantem. Nie wdając się w ocenę sądu pozwanego - nie jest to bowiem możliwe w przypadku ocen wartościujących - pozwany w artykule przedstawił własny pogląd (sąd wartościujący) co do braku głębszej i racjonalnej motywacji poglądów głoszonych publicznie przez powoda oraz zakwestionował kierowanie się przez powoda interesem narodowym, lecz chęcią zaspokojenia własnych ambicji. Radykalizm ocen pozwanego koresponduje z ostrością wypowiedzi publicznych powoda, który nie wahał się użyć podobnych, radykalnych, antagonizujących i obrażających inne osoby określeń. W świetle opinii prof. ostrość sformułowań zawartych w artykule wynika z tego, że pozwany posłużył się formą wypowiedzi w postaci filipiki, przy czym - użyte przez pozwanego sformułowania są „zaledwie w 23 ograniczony następczy i opóźniony W czasie zakres kontroli w niewielkim stopniu wpływa na postawy odbiorców wypowiedzi osób publicznych. Wyrok sądowy nie jest wiec zazwyczaj w stanie usunąć negatywnych skutków, jakie wypowiedzi osób publicznych wywarły w debacie publicznej. W demokratycznym społeczeństwie wynik starcia sprzecznych idei i poglądów dotyczących bieżących spraw politycznych, czy innych zagadnień budzących poważne zainteresowanie publiczne nie jest ustalany na salach sądowych. Dopuszczenie możliwości ostrych wypowiedzi polemicznych nie oznacza zazwyczaj uznania za nie wykraczających poza granice bezprawności sformułowań obraźliwych i poniżających godność krytykowanej osoby w sytuacji, gdy posłużenie się tego rodzaju wypowiedziami nie było konieczne dla osiągnięcia celów publikacji. Zważywszy na powyższe wymogi należy przeanalizować dokładniej trzy fragmenty artykułu ,,. a mianowicie: ,,(...) ksiądz . działając z wyłącznie narcystycznych, pyszałkowatych pobudek mieni siebie jedynym sprawiedlivvym Polakiem”, „Jego chorobliwa obsesja, wyrażająca się w tropieniu Żydów i masonów (...), w poniżaniu i vvyszydzaniu mniejszości narodowych, w obnażaniu rzekomych spisków (...)” oraz ,,Ze to człowiek chory, (...) potłuczony, który polskość wymieniłby w każdej chwili na dowolny paszport - volksdeutscha, Irakijczyka czy Rosjanina - gdyby szły za tym piękne szaty, nowe limuzyny, tytuły ordery (...)”. W ocenie Sądu Apelacyjnego fragment zdania zawierającego określenie o „chorobliwej obsesji”, czy o „człowieku chorym, potłuczonym” nie można interpretować dosłownie, w kategoriach medycznych, lecz jako ostre zwroty stylistyczne zmierzające do zwrócenia uwagi odbiorcy na trwałość i nieracjonalność poglądów powoda wobec mniejszości narodowych i upatrywania negatywnych zjawisk w życiu publicznym w spiskach zawiązyvvanych przeciwko narodowi polskiemu. W dwóch zdaniach dotyczącym pobudek działania powoda jest wyrażony sąd wartościujący pozwanego, który ostrością koresponduje z treścią publicznych wypowiedzi powoda. Z jednego z cytowanych wyżej sformułowań wynika przypuszczenie pozwanego, że powód dla korzyści majątkowych gotów byłby wyzbyć się ,,polskości”. Jest to sformułowanie bardzo radykalne albowiem stosunek jednostki do własnego narodu jest jednym z podstawowych kryteriów oceny postawy moralnej człowieka. Zwrócić przy tym należy na znaczenie słowa ,,volksdeutsch”, które stało się synonimem postawy konformistycznej w okresie Il Wojny Światowej, kolaboracji z okupantem. Nie wdając się w ocenę sądu pozwanego - nie jest to bowiem możliwe w przypadku ocen wartościujących - pozwany w artykule przedstawił własny pogląd (sąd wartościujący) co do braku głębszej i racjonalnej motywacji poglądów głoszonych publicznie przez powoda oraz zakwestionował kierowanie się przez powoda interesem narodowym, lecz chęcią zaspokojenia własnych ambicji. Radykalizm ocen pozwanego koresponduje z ostrością wypowiedzi publicznych powoda, który nie wahał się użyć podobnych, radykalnych, antagonizujących i obrażających inne osoby określeń. W świetle opinii prof. ostrość sformułowań zawartych w artykule wynika z tego, że pozwany posłużył się formą wypowiedzi w postaci filipiki, przy czym - użyte przez pozwanego sforrnułowania są „zaledwie w --- STRONA 25 --- 24 normie” w stosunku do tej formy wypowiedzi. Według opinii biegłego istotą filipiki jako formy wypowiedzi jest użycie tej samej „broni” (w tym wypadku sposobu argumentacji, zwrotów znaczeniowych, czy stylistycznych środków wyrazów), którą posługiwała się osoba podlegająca krytyce. Element ten jest wyraźnie widoczny w artykule pozwanego, w którym pojawiają się sformułowania nawiązujące do publicznych wypowiedzi powoda takie jak: „faszystowska frazeologia”, „gensek”, „gauleiter” (powyższe nawiązuje terminologią do publicznych wypowiedzi powoda odwołujących się do symboliki reżimów totalitarnych: komunizmu i faszyzmu, do treści wystąpień powoda, których elementem podobnie jak przedstawicieli reżimów totalitarnych była nienawiść do innych narodów, czy skutków społecznych takiej działalności - wywoływania uczuć nienawiści, pogardy, czy lęku), wyrażanych przez powoda ocen stosunku innych osób do własnego narodu, nazywanych przez powoda „zdrajcami” (w sformułowaniu pozwanego, że „polskość wymieniłby w każdej chwili na dowolny paszport - volksdeutscha, Irakijczyka, czy Rosjanina”, czy zwrocie: „przypom ina to oczywiście argumentację targow iczan”). Powyższe prowadzi do wniosku, że ostrość ocen wartościujących powoda nie tylko korespondowała z ostrością ocen wyrażanych publicznie przez powoda, ale była także wynikiem posłużenia się przez powoda formą wypowiedzi w postaci filipiki. (Forma publikacji). Z powołanej wyżej opinii wynika, że tekst pozwanego nie był - jak twierdził powód - paszkwilem, lecz filipiką, której celem jest zwrócenie w ostrej formie (swego rodzaju akcie oskarżenia) opinii publicznej na negatywne zjawiska w życiu publicznym i mobilizacja społeczeństwa do wspólnego przeciwstawienia się tym zjawiskom. Jakkolwiek posłużenie się przez autora określoną formą wypowiedzi - jak zasadnie argumentował sąd pierwszej instancji - samo przez się nie jest okolicznością wyłączającą bezprawność działania sprawcy to jednak nie oznacza, że nie ma wpływu na ocenę cechy bezprawności działania autora wypowiedzi. Z art. 41 Prawa prasowego wynika, że odpowiednio do satyry i karykatury należy stosować przepis o ochronie prawa do przedstawiania rzetelnych ocen krytycznych m. in. działalności publicznej jako realizacji wolności wypowiedzi, o której mowa w art. 1 Prawa prasowego. Nie ulega wątpliwości, że podane w przepisie art. 41 Prawa prasowego formy wypowiedzi - satyra i karykatura, mają charakter przykładowy i nie wyczerpują wszelkich możliwych form wypowiedzi prasowych, a w konsekwencji przepis art. 41 Prawa prasowego ma charakter uniwersalny. Z przepisu tego wynika zasada, że nie można środków wyrazu użytych w wypowiedzi prasowej analizować dosłownie w oderwaniu od formy wypowiedzi, o ile są to formy prawnie akceptowane. Znaczenie użytych słów, jak również cel publikacji musi zostać ustalony z uwzględnieniem użytej formy wypowiedzi. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie można wykluczyć co do zasady, z uwagi na jej cechy (ostrość, gwałtowność wypowiedzi oraz wykorzystywanie „broni zapożyczonej” od krytykowanej osoby), posłużenia się w debacie publicznej formą wypowiedzi w postaci filipiki jako odpowiednim środkiem wyrazu własnej opinii. Mając na uwadze wskazania zawarte w opinii biegłego dotyczące filipiki jako formy wypowiedzi należy stwierdzić, że w ramach tej formy wypowiedzi w istocie 24 normie” w stosunku do tej formy wypowiedzi. Według opinii biegłego istotą filipiki jako formy wypowiedzi jest użycie tej samej „broni” (w tym wypadku sposobu argumentacji, zwrotów znaczeniowych, czy stylistycznych środków wyrazów), którą posługiwała się osoba podlegająca krytyce. Element ten jest wyraźnie widoczny w artykule pozwanego, w którym pojawiają się sformułowania nawiązujące do publicznych wypowiedzi powoda takie jak: „faszystowska frazeologia”, ,,gensek”, ,,gauleiter” (powyższe nawiązuje terminologią do publicznych wypowiedzi powoda odwołujących się do symboliki reżimów totalitamych: komunizmu i faszyzmu, do treści wystąpień powoda, których elementem podobnie jak przedstawicieli reżimów totalitarnych była nienawiść do innych narodów, czy skutków społecznych takiej działalności - wywoływania uczuć nienawiści, pogardy, czy lęku), wyrażanych przez powoda ocen stosunku innych osób do własnego narodu, nazywanych przez powoda „zdrajcami” (w sformułowaniu pozwanego, że ,,polskość wymieniłby w każdej chwili na dowolny paszport - volksdeutscha, Irakijczyka, czy Rosjanina”, czy zwrocie: „przypomina to oczywiście argumentację targowiczan”). Powyższe prowadzi do wniosku, że ostrość ocen wartościujących powoda nie tylko korespondowała z ostrością ocen wyrażanych publicznie przez powoda, ale była także wynikiem posłużenia się przez powoda formą wypowiedzi w postaci filipiki. (Forma publikacji). Z powołanej wyżej opinii wynika, że tekst pozwanego nie był - jak twierdził powód - paszkwilem, lecz filipiką, której celem jest zwrócenie w ostrej formie (swego rodzaju akcie oskarżenia) opinii publicznej na negatywne zjawiska w życiu publicznym i mobilizacja społeczeństwa do wspólnego przeciwstawienia się tym zjawiskom. Jakkolwiek posłużenie się przez autora określoną formą wypowiedzi - jak zasadnie argumentował sąd pierwszej instancji - samo przez się nie jest okolicznością wyłączającą bezprawność działania sprawcy to jednak nie oznacza, że nie ma wpływu na ocenę cechy bezprawności działania autora wypowiedzi. Z art. 41 Prawa prasowego wynika, że odpowiednio do satyry i karykatury należy stosować przepis o ochronie prawa do przedstawiania rzetelnych ocen krytycznych m. in. działalności publicznej jako realizacji wolności wypowiedzi, o której mowa w art. 1 Prawa prasowego. Nie ulega wątpliwości, że podane w przepisie art. 41 Prawa prasowego formy wypowiedzi - satyra i karykatura, mają charakter przykładowy i nie wyczerpują wszelkich możliwych form wypowiedzi prasowych, a w konsekwencji przepis art. 41 Prawa prasowego ma charakter uniwersalny. Z przepisu tego wynika zasada, że nie można środków wyrazu użytych w wypowiedzi prasowej analizować dosłownie w oderwaniu od fonriy wypowiedzi, o ile są to formy prawnie akceptowane. Znaczenie użytych słów, jak również cel publikacji musi zostać ustalony z uwzględnieniem użytej formy wypowiedzi. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie można wykluczyć co do zasady, z uwagi na jej cechy (ostrość, gwałtowność wypowiedzi oraz wykorzystywanie „broni zapożyczonej” od krytykowanej osoby), posłużenia się w debacie publicznej formą wypowiedzi w postaci filipiki jako odpowiednim środkiem wyrazu własnej opinii. Mając na uwadze wskazania zawarte w opinii biegłego dotyczące filipiki jako formy wypowiedzi należy stwierdzić, że w ramach tej fonny wypowiedzi w istocie --- STRONA 26 --- 25 następuje publiczne przedstawienie - bez żadnych ograniczeń co do sposobu przekazu - własnych wewnętrznych poglądów, przeżyć i odczuć (do których posiadania każdy ma prawo) wywołanych działalnością osoby publicznej. Za dopuszczalną należy uznać tę formę wypowiedzi w sytuacji takiej jak ma miejsce w rozpoznawanej sprawie tj. gdy dotyczy długotrwałej działalności osoby publicznej zagrażającej, bądź naruszającej podstawowe wartości dla demokratycznego społeczeństwa w sytuacji biernej postawy wobec tej działalności instytucji publicznych mających strzec tych wartości oraz opinii publicznej. Taka forma wypowiedzi służy bowiem mobilizacji społeczeństwa w obronie ważnych dla społeczeństwa wartości, zwraca uwagę na niemoc instytucji publicznych, ale jest także - jak każdy akt oskarżenia - wezwaniem krytykowanej osoby do publicznego wyjaśnienia i obrony swoich poglądów i postaw. Cele tej formy wypowiedzi prasowej są jak najbardziej zgodne z prawem. Negacja użycia tej formy wypowiedzi posługującej się - według opinii biegłego sądowego - „tą samą bronią”, „zapożyczoną” od krytykowanej osoby prowadziłaby do paradoksu, że instytucje publiczne, których zadaniem jest ochrona m.in. granic wolności słowa z jednej strony tolerowałyby stan rzeczy wynikający z działalności osoby publicznej przekraczającej granice wolności słowa, z drugiej zaś strony stosowały sankcje prawne (administracyjne, karne bądź cywilne) wobec osoby, która stosowałaby tą samą metodę wypowiedzi co krytykowana osoba publiczna. W orzecznictwie ETPCz, jak już o tym była mowa wcześniej, przyjęto możliwość posłużenia się w debacie publicznej nawet sformułowaniami obraźliwymi, sprowokowanymi działaniami osoby publicznej, o ile wypowiedź zmierza do wywołania debaty publicznej. Realizacja tych celów może uzasadniać użycie odpowiedniej formy wypowiedzi.1 1 Tego rodzaju stanowisko zajęte w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, jak również w niektórych orzeczeniach Sądu Najwyższego12 może stanowić argument za dopuszczeniem w debacie publicznej także formy wypowiedzi w postaci filipiki. W tym kontekście należy zwrócić uwagę ponownie na treść art. 41 Prawa prasowego, według którego pod ochroną prawa pozostają ujemne oceny działalności publicznej nie tylko „rzetelne”, ale także zgodne z zasadami współżycia społecznego. Wypowiedzi obraźliwe są bezprawne co do zasady ze względu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (przepisy prawa nie określają bowiem katalogu ocen i wyrażeń dopuszczalnych bądź niedopuszczalnych), które sprzeciwiają się użyciu ocen obraźliwych. Inaczej jednak należy powyższe ocenić w sytuacji, gdy sama osoba publiczna w debacie publicznej używa słów obrażających inne osoby i instytucje prowokując 1 1 Tak ETPCz w dwóch sprawach Oberschlick przeciwko Austrii - wyroki z dnia 23.05.1991 r. oraz 1.07.1997 r. 12 Por. wyrok SN z dnia 28.11.1990 r. w sprawie I CR 436/90 opublikowana w programie komputerowym LEX pod nr 9043, którym przyjęto, że „krytyka zmierzająca do poprawy rzeczywistości nie jest działaniem bezprawnym, nawet mimo nadmiernej ekspresyjności opisu i ujemnej oceny, a także zbytniej ostrości sformułowań i argumentów, jeżeli jest to uzasadnione znaczeniem poruszonych problemów oraz zastosowaną formą literacką”. 25 następuje publiczne przedstawienie - bez żadnych ograniczeń co do sposobu przekazu - własnych wewnętrznych poglądów, przeżyć i odczuć (do których posiadania każdy ma prawo) wywołanych działalnością osoby publicznej. Za dopuszczalną należy uznać tę formę wypowiedzi w sytuacji takiej jak ma miejsce w rozpoznawanej sprawie tj. gdy dotyczy długotrwałej działalności osoby publicznej zagrażającej, bądź naruszającej podstawowe wartości dla demokratycznego społeczeństwa w sytuacji biemej postawy wobec tej działalności instytucji publicznych mających strzec tych wartości oraz opinii publicznej. Taka forma wypowiedzi służy bowiem mobilizacji społeczeństwa w obronie ważnych dla społeczeństwa wartości, zwraca uwagę na niemoc instytucji publicznych, ale jest także - jak każdy akt oskarżenia - wezwaniem krytykowanej osoby do publicznego wyjaśnienia i obrony swoich poglądów i postaw. Cele tej formy wypowiedzi prasowej są jak najbardziej zgodne z prawem. Negacja użycia tej formy wypowiedzi posługującej się - wedlug opinii biegłego sądowego - „tą samą bronią”, ,,zapożyczoną” od krytykowanej osoby prowadziłaby do paradoksu, że instytucje publiczne, których zadaniem jest ochrona m.in. granic wolności słowa z jednej strony tolerowałyby stan rzeczy wynikający z działalności osoby publicznej przekraczającej granice wolności słowa, z drugiej zaś strony stosowały sankcje prawne (administracyjne, karne bądż cywilne) wobec osoby, która stosowałaby tą samą metodę wypowiedzi co krytykowana osoba publiczna. W orzecznictwie ETPCz, jak już o tym była mowa wcześniej, przyjęto możliwość posłużenia się w debacie publicznej nawet sformułowaniami obraźliwymi, sprowokowanymi działaniami osoby publicznej, o ile wypowiedź zmierza do wywołania debaty publicznej. Realizacja tych celów może uzasadniać użycie odpowiedniej formy wypowiedzi." Tego rodzaju stanowisko zajęte w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, jak również w niektórych orzeczeniach Sądu Najwyższego” może stanowić argument za dopuszczeniem w debacie publicznej także formy wypowiedzi w postaci filipiki. W tym kontekście należy zwrócić uwagę ponownie na treść art. 41 Prawa prasowego, według którego pod ochroną prawa pozostają ujernne oceny działalności publicznej nie tylko „rzetelne”, ale także zgodne z zasadami współżycia społecznego. Wypowiedzi obraźliwe są bezprawne co do zasady ze względu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (przepisy prawa nie określają bowiem katalogu ocen i wyrażeń dopuszczalnych bądź niedopuszczalnych), które sprzeciwiają się użyciu ocen obraźliwych. Inaczej jednak należy powyższe ocenić w sytuacji, gdy sama osoba publiczna w debacie publicznej użyvva słów obrażających inne osoby i instytucje prowokując H Tak ETPCZ w dwóch sprawach Oberschlick przeciwko Austrii - wyroki z dnia 23.05.1991 r. oraz 1.07.1997 r. 'Z Por. wyrok SN z dnia 28.1 1.1990 r. w sprawie 1 CR 436/90 opublikowana w programie komputerowym LEX pod nr 9043, którym przyjęto, że „krytyka zrnicrzająca do poprawy rzeczywistości nie jest działaniem bezprawnym, nawet mimo nadmiemej ekspresyjności opisu i ujemnej oceny, a także zbytniej ostrości sformułowań i argumentów, jeżeli jest to uzasadnione znaczeniem poruszonych problemów oraz zastosowaną fomią literacką". --- STRONA 27 --- 26 odbiorców wypowiedzi do ostrych wypowiedzi polemicznych (tzw. zasada czystych rąk).1 3 Analizując sprawę w zakresie formy wypowiedzi należy rozważyć także zagadnienie rozpoznawalności użytej formy wypowiedzi dla jej odbiorców. Na nic zda się odwoływanie do określonej formy wypowiedzi, o ile jej odbiorca nie będzie w stanie dostrzec tej formy wypowiedzi i odczytać jej treści z uwzględnieniem konsekwencji wynikających z użytej formy wypowiedzi. O rozpoznawalności formy wypowiedzi powinny decydować czynniki obiektywne z uwzględnieniem wskazań właściwej gałęzi nauki do oceny określonego gatunku prasowego, nie zaś subiektywne odczucie, czy zamiar autora wypowiedzi. Na rozpoznawalność formy wypowiedzi ma wpływ szereg okoliczności takich jak: treść wypowiedzi, tradycja posługiwania się określoną formą wypowiedzi, miejsce wypowiedzi, osoba autora, krąg odbiorców wypowiedzi. Biorąc pod uwagę te obiektywne kryteria forma wypowiedzi pozwanego nie budziła wątpliwości. Jak to podaje biegły sądowy, filipika nie jest nową, eksperymentalną, lecz znaną od dawna formą wypowiedzi. Na filipikę jako formę wypowiedzi, którą posłużył się pozwany, wskazuje w świetle opinii biegłego sądowego, rodzaj zawartych sformułowań: potępienie, inwektywa i obelga korespondujące swym radykalizmem z wypowiedziami publicznymi powoda, wyartykułowane cele publikacji, wielokrotne podkreślenie otwartego przedstawienia własnego osądu działalności publicznej powoda w zestawieniu z biernością słabych instytucji publicznych. Treść artykułu zawierała także kilka odniesień literackich14, co kieruje czytelnika do zastanowienia się także nad formą wypowiedzi autora, nie zaś na bezkrytycznym, literalnym odbiorem użytych w tekście sformułowań w oderwaniu od kontekstu całej wypowiedzi. Tym bardziej, że autorem wypowiedzi był znany opinii publicznej pisarz, a adresatem wypowiedzi wyrobiony intelektualnie odbiorca, zdolny do samodzielnej oceny użytej formy wypowiedzi. O ile oceniając kwestię naruszenia dóbr osobistych należy odwołać się do powszechnego, czy przeciętnego odbioru wypowiedzi, o tyle oceniając kwestię bezprawności działania należy mieć na uwadze konkretnego adresata ocenianej wypowiedzi, nie zaś odbiorcę przeciętnego. Powyższej oceny co do rozpoznawalności formy nie zmienia okoliczność, że w procesie pozwany twierdził, że artykuł był pamfletem. Jak już bowiem wcześniej wskazano decydujące znaczenie nie ma zamiar autora, lecz obiektywna ocena treści publikacji, a więc - jak ma to 1 3 W wyroku SN z dnia 24.08.1988 r. wydanym w sprawie I CR 194/88 opublikowanym w programie komputerowym LEX pod nr 8904 przyjęto, że „nikt nie m oże wymagać dla siebie większego uszanowania dóbr osobistych od własnej dbałości o ich nienaruszalność. Znikomy stopień bezprawności, jaki w takim wypadku z reguły towarzyszy działaniu naruszającemu dobro osobiste osoby, która sama naraża je na uszczerbek, m oże uzasadniać odmowę udzielenia poszkodowanemu ochrony prawnej w myśl art. 24 § 1 k.c.” Również w wyroku z dnia 03.07.1987 r. w sprawie I CR 135/87 opublikowanym w programie komputerowym LEX pod nr 8833 SN stwierdził, że „ostre polemiki prasowe, w których adwersarze „prześcigają się” w używaniu obraźliwych argumentów ad personam nie zasługują na społeczną aprobatę. Prawo cywilne (art. 23 i 24 k.c.) nie chroni żadnego z autorów biorących udział w takiej polem ice.” 1 4 Użyte w tekście określenie „wrzask Nibelungów”, „Orwellowskie godziny nienawiści”, nawiązanie poprzez użyty zwrot do wiersza Czesława Miłosza. 26 odbiorców wypowiedzi do ostrych wypowiedzi polemicznych (tzw. zasada czystych rąk).l3 Analizując sprawę w zakresie formy wypowiedzi należy rozważyć także zagadnienie rozpoznawalności użytej fonny wypowiedzi dla jej odbiorców. Na nic zda się odwoływanie do określonej formy wypowiedzi, o ile jej odbiorca nie będzie w stanie dostrzec tej formy wypowiedzi i odczytać jej treści z uwzględnieniem konsekwencji wynikających z użytej formy wypowiedzi. O rozpoznawalności formy wypowiedzi powirrny decydować czynniki obiektywne z uwzględnieniem wskazań właściwej gałęzi nauki do oceny określonego gatunku prasowego, nie zaś subiektywne odczucie, czy zamiar autora wypowiedzi. Na rozpoznawalność formy wypowiedzi ma wpływ szereg okoliczności takich jak: treść wypowiedzi, tradycja posługiwania się określoną formą wypowiedzi, miejsce wypowiedzi, osoba autora, krąg odbiorców wypowiedzi. Biorąc pod uwagę te obiektywne kryteria forma wypowiedzi pozwanego nie budziła wątpliwości. Jak to podaje biegły sądowy, filipika nie jest nową, eksperymentalną, lecz znaną od dawna formą wypowiedzi. Na filipikę jako formę wypowiedzi, którą posłużył się pozwany, wskazuje w świetle opinii biegłego sądowego, rodzaj zawartych sformułowań: potępienie, inwektywa i obelga korespondujące swym radykalizmem z wypowiedziami publicznymi powoda, wyartykułowane cele publikacji, wielokrotne podkreślenie otwartego przedstawienia własnego osądu działalności publicznej powoda w zestawieniu z biernością słabych instytucji publicznych. Treść artykułu zawierała także kilka odniesień literackich”, co kieruje czytelnika do zastanowienia się także nad formą wypowiedzi autora, nie zaś na bezkrytycznym, literalnym odbiorem użytych W tekście sfonriułowań w oderwaniu od kontekstu całej wypowiedzi. Tym bardziej, że autorem wypowiedzi był znany opinii publicznej pisarz, a adresatem wypowiedzi wyrobiony intelektualnie odbiorca, zdolny do samodzielnej oceny użytej formy wypowiedzi. O ile oceniając kwestię naruszenia dóbr osobistych należy odwołać się do powszechnego, czy przeciętnego odbioru wypowiedzi, o tyle oceniając kwestię bezprawności działania należy mieć na uwadze konkretnego adresata ocenianej wypowiedzi, nie zaś odbiorcę przeciętnego. Powyższej oceny co do rozpoznawalności formy nie zmienia okoliczność, że w procesie pozwany twierdził, że artykuł był pamfletem. Jak już bowiem wcześniej wskazano decydujące znaczenie nie ma zamiar autora, lecz obiektywna ocena treści publikacji, a więc - jak ma to ” W wyroku SN z dnia 24.08.1988 r. wydanym w sprawie 1 CR 194/88 opublikowanym w programie komputerowym LEX pod nr 8904 przyjęto, że „nikt nie może wymagać dla siebie większego uszanowania dóbr osobistych od własnej dbałości o ich nienaruszalność. Znikomy stopień bezprawności, jaki w takim wypadku z reguły towarzyszy działaniu naruszającemu dobro osobiste osoby, która sama naraża je na uszczerbek, może uzasadniać odmowę udzielenia poszkodowanemu ochrony prawnej w myśl art. 24 § 1 k.c.” Również w wyroku z dnia 03.07.1987 r. w sprawie 1 CR 135/87 opublikowanym w ` ` ` ol ik` sowe w któ ch programie komputerowym LEX pod nr 8833 SN stvvrerdzrł, że „ostre p em i pra , ry adwersarze „prześcigają się” w używaniu obraźliwych argumentów ad personam nie zasługują na społeczną aprobatę. Prawo cywilne (art. 23 i 24 k.c.) nie chroni żadnego z autorów biorących udział w takiej polemice." '4 Użyte w tekście określenie ,,wrzask Nibelungów”, ,,Orwel1owskie godziny nienawiści”, nawiązanie poprzez użyty zwrot do wiersza Czesława Miłosza. I _ --- STRONA 28 --- 27 miejsce w rozpoznawanej sprawie - ustalenie, że artykuł pozwanego miał charakter filipiki. (Czas publikacji). W świetle uzasadnienia sądu pierwszej instancji tylko jeden element zadecydował o tym, że Sąd Okręgowy uznał działanie pozwanego za bezprawne, a mianowicie brak związku czasowego pomiędzy ostatnimi antysemickimi wypowiedziami powoda ( r.) a datą publikacji artykułu pozwanego (: ). Tej oceny Sąd Apelacyjny nie podziela albowiem nie uwzględnia ona wszystkich, podanych przez pozwanego, przyczyn powstania artykułu, którymi były nie tylko zamiar krytyki wystąpień antysemickich powoda, ale także krytyka szerzej ujmowanej działalności publicznej powoda, w ramach której powód także krytykował w dosadny sposób powszechnie szanowane osoby uczestniczące w życiu publicznym oraz udzielił poparcia - podczas zgromadzenia religijnego - partii politycznej i jej liderowi . co miało miejsce w r. Znaczenie tego ostatniego faktu zostało bezzasadnie pomniejszone przez sąd pierwszej instancji. Pozwany w procesie twierdził bowiem, że oburzył go fakt uroczystego udziału podczas mszy w kościele mimo zakazu tego rodzaju działalności władz kościelnych, „populistycznego” (według twierdzeń pozwanego użytych w artykule) ugrupowania politycznego, kierowanego przez polityka, który publicznie przyznał, że wzoruje się na naukach ministra III Rzeszy Niemieckiej Józefa Goebbelsa. Według pozwanego postać określonego w artykule „oszustem i prowincjonalnym złodziejaszkiem”) stała się postacią centralną uroczystości religijnej, podczas której była odczytywana także lista kandydatów ’ do europarlamentu. Sprzeciw pozwanego przeciwko wykorzystywaniu zgromadzenia religijnego (skupiającego przecież osoby o różnych poglądach politycznych) dla agitacji populistycznego (według oceny pozwanego) polityka, prezentującego publicznie takie historyczne źródła inspiracji, jest jak najbardziej zrozumiały w świetle doświadczeń historycznych narodu polskiego. Sprzeciw pozwanego budził także fakt prowadzenia przez powoda agitacji politycznej w trakcie kampanii do europarlamentu tj. instytucji europejskiej tak krytykowanej przez powoda. Wskazana przez pozwanego podczas procesu motywacja powstania artykułu jest wiarygodna albowiem znalazła odzwierciedlenie w spornym artykule. Sprzeciw przeciwko swego rodzaju publicznej legitymizacji partii Samoobrony oraz jej lidera dokonanej przez powoda, musiał być bardzo istotnym motywem powstania artykułu skoro pozwany w treści publikacji nie tylko podał fakt mszy z udziałem i odczytywaniem list kandydatów jego partii do europarlamentu, ale cały końcowy fragment artykułu pozwany poświęcił wizji przyszłych możliwych skutków poparcia udzielonego temu politykowi tj. w istocie możliwości uzyskania w przyszłości władzy przez tego polityka.15 Bez znaczenia była okoliczność, jaki stosunek ma powód do poglądów głoszonych przez wskazanego wyżej polityka, gdyż już sama okoliczność oficjalnego i uroczystego udziału w zgromadzeniu religijnym tego polityka, ze względu na jego przeszłość 1 5 W chwili wyrokowania przez Sąd Apelacyjny Andrzej Lepper był kandydatem na stanowisko wicepremiera Rządu Rzeczypospolitej Polskiej. 27 miejsce w rozpoznawanej sprawie ~ ustalenie, że artykuł pozwanego miał charakter filipiki. (Czas publikacji). W świetle uzasadnienia sądu pierwszej instancji tylko jeden element zadecydował o tym, że Sąd Okręgowy uznał działanie pozwanego za bezprawne, a mianowicie brak związku czasowego pomiędzy ostatnimi antysemickimi wypowiedziami powoda ( 7.) a datą publikacji artykułu pozwanego (1 ). Tej oceny Sąd Apelacyjny nie podziela albowiem nie uwzględnia ona wszystkich, podanych przez pozwanego, przyczyn powstania artykułu, którymi były nie tylko zainiar krytyki wystąpień antysemickich powoda, ale także krytyka szerzej ujmowanej działalności publicznej powoda, w ramach której powód także krytykował w dosadny sposób powszechnie szanowane osoby uczestniczące W życiu publicznym oraz udzielił poparcia - podczas zgromadzenia religijnego - partii politycznej ,. i jej liderowi . co miało miejsce w r. Znaczenie tego ostatniego faktu zostało bezzasadnie pomniejszone przez sąd pierwszej instancji. Pozwany w procesie twierdził bowiem, że oburżył go fakt uroczystego udziału podczas mszy w kościele _ mimo zakazu tego rodzaju działalności władz kościelnych, „populistycznego” (według twierdzeń pozwanego użytych w artykule) ugrupowania politycznego, kierowanego przez polityka, który publicznie przyznał, że wzoruje się na naukach ministra Ill Rzeszy Niemieckiej Józefa Goebbelsa. Według pozwanego postać _określonego w artykule „oszustem i prowincjonalnym złodziejaszkiem”) stała się postacią centralną uroczystości religijnej, podczas której była odczytywana także lista kandydatów ` do europarlamentu. Sprzeciw pozwanego przeciwko wykorzystywaniu zgromadzenia religijnego (skupiającego przecież osoby o różnych poglądach politycznych) dla agitacji populistycznego (według oceny pozwanego) polityka, prezentującego publicznie takie historyczne źródła inspiracji, jest jak najbardziej zrozumiały w świetle doświadczeń historycznych narodu polskiego. Sprzeciw pozwanego budził także fakt prowadzenia przez powoda agitacji politycznej w trakcie kampanii do europarlamentu tj. instytucji europejskiej tak krytykowanej przez powoda. Wskazana przez pozwanego podczas procesu motywacja powstania artykułu jest wiarygodna albowiein znalazła odzwierciedlenie w spomym artykule. Sprzeciw przeciwko swego rodzaju publicznej legitymizacji partii Samoobrony oraz jej lidera dokonanej przez powoda, musiał być bardzo istotnym motywem powstania artykułu skoro pozwany w treści publikacji nie tylko podał fakt mszy z udziałem 7 i odczytywaniem list kandydatów jego partii do europarlamentu, ale caly końcowy fragment artykułu pozwany poświęcił wizji przyszłych możliwych skutków poparcia udzielonego temu politykowi tj. W istocie możliwości uzyskania w przyszłości władzy przez tego polityka” Bez znaczenia była okoliczność, jaki stosunek ma powód do poglądów głoszonych przez wskazanego wyżej polityka, gdyż już sama okoliczność oficjalnego i uroczystego udziału w zgromadzeniu religijnym tego polityka, ze względu na jego przeszłość 'S W chwili wyrokowania przez Sąd Apelacyjny Andrzej Lepper był kandydatem na stanowisko wicepremiera Rządu Rzeczypospolitej Polskiej. r l _* --- STRONA 29 --- i historyczne źródła inspiracji, czy też agitacja polityczna na rzecz kierowanej przez tego polityka partii politycznej, mogła być podstawą publicznego, krytycznego osądu powoda. Mimo, że w procesie nie została ustalona konkretna data mszy w kościele z udziałem , to zważywszy na to, że w jej trakcie była już odczytywana lista kandydatów do europarlamentu (ustawa zawierająca Ordynację wyborczą do europarlamentu została uchwalona przez Sejm w dniu 23.01.2004 r., w dniu 23 lutego 2004 r. została ogłoszona w Dzienniku Ustaw Nr 25, pod pozycją 219, a weszła w życie z dniem 1 marca 2004 r.), których rejestracja wymagała pewnego czasu, nadto, że musiał minąć pewien okres od chwili powstania zamysłu pozwanego napisania artykułu, jego napisania i złożenia w redakcji gazety, do chwili jego publikacji (w dniu 22 maja 2004 r.), wyprowadzić stąd należy wniosek (na podstawie art. 231 k.p.c.), że sporny artykuł powstał w krótkim okresie czasu od mszy w kościele św. i z udziałem Niezależnie od powyższego zauważyć trzeba, że w spornym artykule pozwany twierdził, że w okresie poprzedzającym napisanie artykułu uczęszczał na msze do kościoła i, podczas których treść wystąpień powoda nie odbiegała od wcześniejszych poglądów głoszonych przez powoda. W tym zakresie powód nie zarzucił w procesie, że podane w tym artykule fakty są niezgodne z rzeczywistością. Nie można więc zarzucić pozwanemu jako autorowi artykułu braku spontaniczności wypowiedzi. Ponadto jak, zasadnie podniósł w apelacji pozwany, kwestia odstępu czasowego pomiędzy krytykowanymi przez pozwanego działaniami publicznymi powoda a spornym artykułem traci na znaczeniu w sytuacji, gdy krytykowana przez pozwanego działalność publiczna powoda miała charakter długotrwały (wieloletni), skutki tej działalności dotykające podstawowych wartości dla społeczeństwa demokratycznego, długotrwałe, a swoich poglądów powód nigdy nie odwołał. Mając powyższe rozważania na względzie Sąd Apelacyjny uznał, że ostrość, radykalizm i terminologia użyta w artykule pozwanego odpowiadała radykalizmowi wystąpień publicznych powoda, które sprowokowały publikację artykułu pozwanego, a ponadto radykalizm wyrażonych przez pozwanego ocen działalności publicznej powoda był adekwatny do formy wypowiedzi pozwanego (filipiki), której posłużenie się zmierzało do sprowokowania debaty publicznej w sprawie budzącej publiczne zainteresowanie. Posłużenie się przez pozwanego taką formą wypowiedzi było uzasadnione wobec długotrwałej tolerancji szeroko rozumianych instytucji publicznych na poglądy głoszone przez powoda. W świetle powyższego, jak również biorąc pod uwagę wskazane okoliczności dotyczące miejsca, czasu publikacji oraz kręgu odbiorców wypowiedzi pozwanego zdolnych do oceny radykalnych wypowiedzi pozwanego przez pryzmat celów publikacji w ocenie Sądu Apelacyjnego działanie pozwanego uznać należy za pozbawione cech bezprawia, gdyż zmierzało do ochrony interesu społecznego - wywołania debaty publicznej obejmującej istotne dla demokratycznego społeczeństwa problemy. (Art. 5 k.c.). Nawet w przypadku uznania, że czyn pozwanego miał cechy bezprawia w rozumieniu art. 24 § 1 k.c. brak było podstaw do uwzględnienia powództwa. Powód wystąpił bowiem z żądaniem ochrony dóbr, których wobec 28 i historyczne źródła inspiracji, czy też agitacja polityczna na rzecz kierowanej przez tego polityka partii politycznej, mogła być podstawą publicznego, krytycznego osądu powoda. Mimo, że w procesie nie została ustalona korikretna data mszy w kościele z udziałem , to zważywszy na to, że w jej trakcie była już odczytywana lista kandydatów . _ do europarlamentu (ustawa zawierająca Ordynację wyborczą do europarlamentu została uchwalona przez Sejm w dniu 23.01.2004 r., w dniu 23 lutego 2004 r. została ogłoszona w Dzienniku Ustaw Nr 25, pod pozycją 219, a weszła w życie z dniem 1 marca 2004 r.), których rejestracja wymagała pewnego czasu, nadto, że musiał minąć pewien okres od chwili powstania zamysłu pozwanego napisania artykułu, jego napisania i złożenia w redakcji gazety, do chwili jego publikacji (w dniu 22 maja 2004 r.), wyprowadzić stąd należy wniosek (na podstawie art. 231 k.p.c.), że spomy artykuł powstał w krótkim okresie czasu od mszy w kościele św. 1 z udziałem Niezależnie od powyższego zauważyć trzeba, że w spomyrn artykule pozwany twierdził, że W okresie poprzedzającym napisanie artykułu uczęszczał na msze do kościoła r, podczas których treść wystąpień powoda nie odbiegała od wcześniejszych poglądów głoszonych przez powoda. W tym zakresie powód nie zarzucił w procesie, że podane w tym artykule fakty są niezgodne z rzeczywistością. Nie można więc zarzucić pozwanemu jako autorowi artykułu braku spontaniczności wypowiedzi. Ponadto jak, zasadnie podniósł w apelacji pozwany, kwestia odstępu czasowego pomiędzy krytykowanymi przez pozwanego działaniami publicznymi powoda a spornym artykułem traci na znaczeniu w sytuacji, gdy krytykowana przez pozwanego działalność publiczna powoda miała charakter długotrwały (wieloletni), skutki tej działalności dotykające podstawowych wartości dla społeczeństwa demokratycznego, długotrwałe, a swoich poglądów powód nigdy nie odwołał. Mając powyższe rozważania na względzie Sąd Apelacyjny uznał, że ostrość, radykalizm i terminologia użyta w artykule pozwanego odpowiadała radykalizmowi wystąpień publicznych powoda, które sprowokowały publikację artykułu pozwanego, a ponadto radykalizm wyrażonych przez pozwanego ocen działalności publicznej powoda był adekwatny do forrny wypowiedzi pozwanego (filipiki), której posłużenie się zmierzało do sprowokowania debaty publicznej w sprawie budzącej publiczne zainteresowanie. Posłużenie się przez pozwanego taką formą wypowiedzi było uzasadnione wobec długotrwałej tolerancji szeroko rozumianych instytucji publicznych na poglądy głoszone przez powoda. W świetle powyższego, jak również biorąc pod uwagę wskazane okoliczności dotyczące miejsca, czasu publikacji oraz kręgu odbiorców wypowiedzi pozwanego zdolnych do oceny radykalnych wypowiedzi pozwanego przez pryzmat celów publikacji w ocenie Sądu Apelacyjnego działanie pozwanego uznać należy za pozbawione cech bezprawia, gdyż zinierzało do ochrony interesu społecznego - wywołania debaty publicznej obejmującej istotne dla demokratycznego społeczeństwa problemy. (Art. 5 k.c.). Nawet w przypadku uznania, że czyn pozwanego miał cechy bezprawia w rozumieniu art. 24 § 1 k.c. brak było podstaw do uwzględnienia powództwa. Powód wystąpił bowiem z żądaniem ochrony dóbr, których wobec - _ íí-íí' --- STRONA 30 --- 29 innych osób wielokrotnie nie szanował. Brak szacunku do innych narodów jest pogwałceniem elementarnych zasad nie tylko porządku wewnętrznego, ale również ładu międzynarodowego. Posądzanie innych grup narodowych o określone naganne zachowania, obarczanie ich zbiorową odpowiedzialnością za negatywne zjawiska w życiu publicznym godzi w godność, a więc dobra osobiste, każdej z osób tej narodowości, burzy ład społeczny, podważa międzynarodowe zaufanie do całego społeczeństwa. Stanowi również nadużycie wolności wykorzystywanie zgromadzenia religijnego do agitacji politycznej wzbudzającego publiczne kontrowersje z uwagi na głoszone poglądy oraz drogę życiową polityka. Tego rodzaju postawa wyzwala społeczne emocje, których wyrazem jest sporny artykuł pozwanego. W uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r. w sprawie III CZP 53/04 (OSNC z 2005 r., z. 7-8, poz. 114) analizując treść przepisów dotyczących ochrony dóbr osobistych zawartych w kodeksie cywilnym z uwzględnieniem orzecznictwa ETPCz Sąd Najwyższy stwierdził, że w konkretnych okolicznościach może zdarzyć się, iż prawo do ochrony czci będzie musiało ustąpić przed innym prawem. O przyznaniu pierwszeństwa jednemu z tych praw powinna decydować doniosłość publicznej dyskusji dla danej sprawy, ocena, czy podłożem sporu są pogwałcone prawa do ochrony czci osoby fizycznej, czy też inne wartości. W przypadku, gdy korzystający z wolności wypowiedzi naruszy cudze dobra osobiste prymat powinno uzyskać prawo wolności wypowiedzi w sytuacji, gdy dotyczy to sprawy o istotnych wartościach dla społeczeństwa demokratycznego, gdy podstawą sporu jest w istocie spór o te wartości nie zaś o naruszenie dóbr osobistych osoby krytykowanej. Taka sytuacja ma miejsce w rozpoznawanej sprawie. Podłożem sporu jest bowiem budząca społeczne emocje działalność publiczna powoda, sprawa ochrony dóbr osobistych jest tylko pochodną tego sporu. W samym uzasadnieniu pozwu powód naruszenia dóbr osobistych upatrywał w sformułowaniach typowo ocennych i nie obraźliwych sformułowaniach, a w treści części pism procesowych powód nadal formułował tezy dotyczące odpowiedzialności mniejszości Żydowskiej za szereg zbrodni i nieszczęść, które dotknęły w przeszłości naród Polski, odmówił wyjaśnienia znaczenia swoich wypowiedzi odnotowanych w środkach masowego przekazu. Z tego też względu należy dać prymat zasadzie wolności słowa. Instytucje publiczne stosujące prawo powinny jednakowo traktować wszystkich w tej samej sytuacji prawnej. Zastosowanie sankcji cywilnoprawnej wobec pozwanego oznaczałoby naruszenie tej zasady, gdyż sankcję prawną poniósłby jedynie pozwany za jednorazowe przekroczenie granic wolności słowa wobec powoda, której to sankcji powód sam nie poniósł, mimo że wielokrotnie granice wolności słowa przekraczał w stosunku do wielu, zazwyczaj anonimowych osób, przy biernej postawie instytucji publicznych oraz opinii publicznej, na co w ostrej formie publicystycznej zwrócił uwagę pozwany. W tej sytuacji wyrok uwzględniający powództwo naruszałby także art. 5 k.c., który pozwala na oddalenie powództwa w sytuacji, gdy jego uwzględnienie byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zastosowanie wobec pozwanego sankcji w tej sytuacji nie jest niezbędne dla demokratycznego społeczeństwa według 29 innych osób wielokrotnie nie szanował. Brak szacunku do innych narodów jest pogwałceniem elementarnych zasad nie tylko porządku wewnętrznego, ale również ładu międzynarodowego. Posądzanie innych grup narodowych o określone naganne zachowania, obarczanie ich zbiorową odpowiedzialnością za negatywne zjawiska w życiu publicznym godzi w godność, a więc dobra osobiste, każdej z osób tej narodowości, burzy ład społeczny, podważa międzynarodowe zaufanie do całego społeczeństwa. Stanowi również nadużycie wolności wykorzystywanie zgromadzenia religijnego do agitacji politycznej wzbudzającego publiczne kontrowersje z uwagi na głoszone poglądy oraz drogę życiową polityka. Tego rodzaju postawa wyzwala społeczne emocje, których wyrazem jest sporny artykuł pozwanego. W uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r. w sprawie 111 CZP 53/04 (OSNC z 2005 r., z. 7-8, poz. 114) analizując treść przepisów dotyczących ochrony dóbr osobistych zawartych w kodeksie cywilnym z uwzględnieniem orzecznictwa ETPCz Sąd Najwyższy stwierdził, że w konkretnych okolicznościach może zdarzyć się, iż prawo do ochrony czci będzie musiało ustąpić przed innym prawem. O przyznaniu pierwszeństwa jednemu z tych praw powinna decydować doniosłość publicznej dyskusji dla danej sprawy, ocena, czy podłożem sporu są pogwałcone prawa do ochrony czci osoby fizycznej, czy też inne wartości. W przypadku, gdy korzystający z wolności wypowiedzi naruszy cudze dobra osobiste prymat powinno uzyskać prawo wolności wypowiedzi w sytuacji, gdy dotyczy to sprawy o istotnych wartościach dla społeczeństwa demokratycznego, gdy podstawą sporu jest w istocie spór o te wartości nie zaś o naruszenie dóbr osobistych osoby krytykowanej. Taka sytuacja ma miejsce w rozpoznawanej sprawie. Podłożem sporu jest bowiem budząca społeczne emocje działalność publiczna powoda, sprawa ochrony dóbr osobistych jest tylko pochodną tego sporu. W samym uzasadnieniu pozwu powód naruszenia dóbr osobistych upatrywał w sformułowaniach typowo ocennych i nie obraźliwych sfonriułowaniach, a w treści części pism procesowych powód nadal formułował tezy dotyczące odpowiedzialności mniejszości Żydowskiej za szereg zbrodni i nieszczęść, które dotknęły w przeszłości naród Polski, odmówił wyjaśnienia znaczenia swoich wypowiedzi odnotowanych w środkach masowego przekazu. Z tego też względu należy dać prymat zasadzie wolności słowa. Instytucje publiczne stosujące prawo powinny jednakowo traktować wszystkich w tej samej sytuacji prawnej. Zastosowanie sankcji cywilnoprawnej wobec pozwanego oznaczałoby naruszenie tej zasady, gdyż sankcję prawną poniósłby jedynie pozwany za jednorazowe przekroczenie granic wolności słowa wobec powoda, której to sankcji powód sam nie poniósł, mimo że wielokrotnie granice wolności słowa przekraczał w stosunku do wielu, zazwyczaj anonimowych osób, przy biernej postawie instytucji publicznych oraz opinii publicznej, na co w ostrej formie publicystycznej zwrócił uwagę pozwany. W tej sytuacji wyrok uwzględniający powództwo naruszałby także art. 5 k.c., który pozwala na oddalenie powództwa w sytuacji, gdy jego uwzględnienie byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zastosowanie wobec pozwanego sankcji w tej sytuacji nie jest niezbędne dla demokratycznego społeczeństwa według --- STRONA 31 --- 30 kryterium zawartego w art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny uznając za trafny podniesiony zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 24 § 1 k.c., czy też w przypadku uznania działań pozwanego za bezprawne także art. 5 k.c., na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym i trzecim, w ten sposób, że w tym zakresie powództwo oddalił. Wobec oddalenia powództwa w całości brak było podstawy w świetle art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c. do zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o przepis art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. z uwzględnieniem przepisów § 2 ust. 1, § 13 ust. 1 plct.2 i § 11 ust. 1 pkt.2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.). ""-'- --.___ 30 kryterium zawartego w art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji O Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny uznając za trafny podniesiony zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 24 § 1 k.c., czy też w przypadku uznania działań pozwanego za bezprawne także art. 5 k.c., na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym i trzecim, w ten sposób, że w tym zakresie powództwo oddalił. Wobec oddalenia powództwa w całości brak było podstawy w świetle art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c. do zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda zwrotu kosztów procesu. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o przepis art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. z uwzględnieniem przepisów § 2 ust. 1, § 13 ust. 1 pkt.2 i § ll ust. 1 pkt.2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zin.). Ă i* P 5 t 1.. Na oryginale właściwe ponprsy ~ __ Č' Za zgodność: žšžąşš kœnwwuksumaunem L ' 'fi . 1/_-F .-1 4 “ŠÊ ' sila paki: " 6, . _ 's -a Aut* 0inst“ _

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny W Gdańsku Wydział#I A C a 1877/05 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ D nia 25 kw ietnia 2006 r. Sąd A pelacyjny#art. 274 § 1 kk#art. 193 § 1 kk#art. 10 § 2 lek.#Art. 54 ust. 1 Konstytucji#art. 19 Mi#art. 19 ust. 1 ka#art. 19 ust. 2 MPPOiP#art. 10 ust. 1 Konwencji#art. 14 Konstytucji#art. 1 ustawy#art. 31 ust. 3 Konstytucji#art. 19 ust. 3 Mi#art. 10 ust. 2 Europejskiej#art. 10 ust.#art. 10 ust. 2 Konwencji#art. 24 k.c.#art. 23 k.c.#art. 24 § 1 k.c.#art. 448 k.c.#art. 99 k.p.c.#art. 100 k.p.c.#art. 108 § 1 k.p.c.#art. 1 Prawa#art. 5 Kodeksu#art. 54 ust. 1 Konstytucji#art. 41 ustawy