Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt C 577/18 WYROK W I M I E N I U R Z E C Z Y P O S P O L I T E J P O L S K I E J Dnia 5 lutego 2019 r. Sąd Okręgowy w Opolu I Wydział Cywilny w składzie : Przewodniczący: SSO Krzysztof Pospiech Protokolant: sekretarz sądowy Szymon Brudniak po rozpoznaniu w dniu 31 stycznia 2019 na rozprawie sprawy z powództwa Związku (...) ((...)) w W. przeciwko M. K. o ochronę dóbr osobistych I. zobowiązuje pozwanego M. K. do zamieszczenia na swoim profilu na portalu (...) ( (...) oświadczenia sporządzonego czarną czcionką ,,Arial” o wielkości co najmniej 10 punktów na białym tle z czarną ramką w terminie 30 dni od uprawomocnienia się wyroku o treści : ,,M. K. przeprasza Związek (...) ( (...)) w W. za użyte w komunikatach na portalu (...) w dniach 16 i 20 marca 2018 roku nieprawdziwe sformułowania jakoby występujący w imieniu Związku (...) ( (...)) w W. pełnomocnicy do spraw publicznych odtworzeń dopuścili się naruszenia powszechnie obowiązującego prawa w tym ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. M. K. przeprasza także za skierowanie wobec Związku (...) ( (...)) w W. bezpodstawnego i nieprawdziwego zarzutu jakoby stowarzyszenie nadużyło zaufania społecznego i dopuszczało się defraudacji środków inkasowanych zgodnie z celami statutowymi” , II. zasądza od pozwanego M. K. na rzecz (...) Fundacji (...) w W. ( KRS: (...)) kwotę 2.100 zł ( dwa tysiące sto złotych), III. w pozostałej części powództwo oddala, I. zasądza od pozwanego M. K. na rzecz powoda Związku (...) ( (...)) w W. kwotę 2.042 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygn. akt I C 577/18 UZASADNIENIE Powód Związek (...) ( (...)) w W. wniósł o stwierdzenie, że pozwany M. K. zamieszczając na swoim profilu na portalu (...) w dniach 16 i 20 marca 2018 r. powszechnie dostępne komunikaty naruszył dobra osobiste Związku (...) w ten sposób, że poprzez sformułowania: a)
--- STRONA 2 ---
„miałem już do czynienia z różnymi kontrolerami, ale ci ze (...) to przekraczają wszelkie granice przyzwoitości. Wczoraj „miły” Pan wjeżdża do jednej ze szkół w woj. (...), której pomagamy prawnie jako Fundacja (...). Gość był na tyle bezczelny, żeby wtargnąć (bo inaczej tego nie nazwę) do jednej ze szkół, przerwać zajęcia z dziećmi i odciągnąć trenerkę od swoich obowiązków”; b) „do tego chłop wyglądał naprawdę jakby go spod sklepu wzięli. Niby potrafił się wysłowić po polsku, ale wyglądał i pachniał tragicznie. Drogi (...), skąd Ty bierzesz tych ludzi…”; c) (…) ten Pan po prostu przegiął pałę. Zachowywał się niegrzecznie agresywnie i ciągle wyciągał trenerkę z zajęć z dziećmi nie pozwalając jej wykonywać swojej pracy. Na dodatek groził jej w sposób, do którego nie jest uprawniony.”; d) „Mamy na tyle dowodów naruszenia kompetencji kontrolera, że nie wyobrażam sobie, by po tej interwencji nadal dopuszczano go do sprawowania tej funkcji. Od tego, jak odpowiedzą na nasze pismo zależy nasz kolejny ruch. W tym wypadku będziemy bezwzględni, ponieważ naruszyli przynajmniej 3 artykuły Konstytucji, co najmniej jeden KPK i spory kawałek ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (…) Zbyt wielu spotkałem pasjonatów w ostatnim czasie, by pozwolić na to, co miałem okazję obserwować w czwartek podczas kontroli. Zbyt wielu z nich nie podejmuje działań, by profesjonalizować swoją pasję, właśnie ze strachu przed zawiłym prawem, kontrolami, urzędnikami itp. Dlatego tej sprawy nie odpuścimy, nawet jakbyśmy mieli do sądu ściągnąć wszystkie organizacje prawnicze w kraju. Twój ruch, drogi (...), kilka mediów tylko czeka, aż prześlemy pliki z nagraniami. Trafiłeś na złą szkołę, na złą fundację, na złych ludzie…..(...)”; e) „(...), (...) czy (...) to stowarzyszenia - nie instytucje państwowe. Nie kopię się z nimi, bo nie szanuję idei ich powstania, a dlatego, że ich REALNE działania mają się nijak to tej idei. Co więcej, nadużywają zaufania społecznego i ogólnej niewiedzy o działalności tych instytucji, by ściągnąć pieniądze, by karmić przerośnięty i zbędny aparat administracyjny, który sami wytworzyli, przy jednoczesnym reprezentowaniu artystów, których pieniądze w znacznej części przejadają”; czym naraził powoda na utratę dobrego imienia i zaufania niezbędnego dla prowadzonej przez (...) statutowej działalności. Powód wniósł także o zobowiązanie pozwanego do powstrzymania się od działań naruszających dobre imię powoda oraz zamieszczenie na koszt pozwanego w dzienniku „(...)” lub innym dzienniku o zasięgu ogólnopolskim na dowolnej stronie od 1 do 5 oraz swoim profilu na portalu (...) w terminie 30 dni od uprawomocnienia się wyroku oświadczenia o treści: „Niniejszym M. K. przeprasza Związek (...) ( (...)) za użyte w komunikatach na portalu (...) w dniach 16 i 20 marca 2018 r. nieprawdziwe sformułowania sugerujące, jakoby występujący w imieniu (...) pełnomocnicy ds. publicznych odtworzeń dopuścili się naruszenia powszechnie obowiązującego prawa, w tym ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. M. K. przeprasza także za skierowanie wobec Związku (...) bezpodstawnego i nieprawdziwego zarzutu, jakoby stowarzyszenie nadużywało zaufania społecznego i dopuszczało się defraudacji środków inkasowanych zgodnie z celami statutowymi” czarną czcionką „Arial” o wielkości co najmniej 10 pkt na białym tle z czarną ramką oraz o zobowiązanie pozwanego na podstawie art. 448 § 1 k.c. do zapłaty 2.100 zł na rzecz (...) Fundacji (...) w W. (KRS: (...)), jak również o zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu powód podał, że jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami pokrewnymi działając na podstawie stosownego zezwolenia. W ramach swojej działalności prowadzi inkaso wynagrodzeń należnych producentom fonograficznym z tytułu publicznego odtwarzania fonogramów i wideogramów muzycznych. Pozwany natomiast jest osobą rozpoznawalną, prowadzi działalność o charakterze ogólnopolskim. Powód jest zdania, że wpisy pozwanego przekraczają ramy dozwolonej krytyki i mają na celu narażenie powoda na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania działalności. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, wskazując na brak bezprawności w swym działaniu. Pozwany zarzucił, że pracownik powoda naruszył mir domowy, a sama kontrola oraz jej przebieg nie spełniały warunków legalności. Sąd ustalił następujący stan faktyczny.
--- STRONA 3 ---
Powód Związek (...) ( (...)) w W. jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami pokrewnymi w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, działającą na podstawie zezwolenia udzielonego przez Ministra Kultury i jest jedyną w P. organizacją zbiorowego zarządzania reprezentującą producentów muzycznych. W ramach swojej działalności statutowej, powód prowadzi inkaso wynagrodzeń należnych producentom fonograficznym z tytułu publicznego odtwarzania fonogramów i wideogramów muzycznych. W przypadku odtwarzania fonogramów i wideogramów muzycznych zarówno z nośnika, jak i drogą odbioru programu radiowego lub telewizyjnego, właściciel obiektu zobowiązany jest do zawarcia umowy i uiszczenia stosownego wynagrodzenia na rzecz uprawnionych producentów z pośrednictwem (...), o ile zawarli oni ze (...) stosowną umowę w tym przedmiocie. Okoliczności bezsporne Pozwany M. K. pełni funkcję prezesa Fundacji (...) (KRS: (...)). Okoliczność bezsporna W dniu 15.03.2018 r. pracownik powoda tj. (...) w W. przeprowadził kontrolę w zakresie korzystania z fonogramów i wideogramów pozostających pod ochroną tej organizacji, w placówce (...), prowadzonej w formie działalności gospodarczej przez K. R. w N.. Kontrola odbyła się w trakcie prowadzonych przez K. R. zajęć z dziećmi, zobowiązując ją do przedstawienia stosownych dokumentów, w tym licencji, pozwalającej na ustalenie, że osoba ta korzysta z utworów chronionych przez (...) w oparciu o licencję bądź też korzysta z utworów nie pozostających pod ochroną (...). K. R. przedstawiła kontrolerowi licencję (...), lecz kontroler zażądał dalszych dokumentów pozwalających na zweryfikowanie, iż w istocie K. R. korzysta tylko i wyłącznie z utworów w oparciu o licencję (...). Wcześniej K. R. otrzymała od (...) pismo wzywające do zawarcia umowy licencyjnej z powodem, jednakże pozostało ono bez odpowiedzi. W trakcie kontroli, K. R. skontaktowała się z pozwanym S. K., który kontynuował rozmowę telefoniczną z kontrolerem (...), przedstawiając się i twierdząc, że to jest „nasza szkoła”. Pozwany żądał, by wobec przestawienia licencji (...) kontroler opuścił placówkę, lecz kontroler stwierdził, że czekają na wezwaną przez kontrolowaną policję. Kontroler wyjaśnił pozwanemu, iż oczekuje na przedstawienie przez kontrolowaną stosownych dokumentów, wskazując, że przedstawiona w trakcie kontroli licencja nie posiada znaku („obrazku”) certyfikatu, a na umowie jest informacja, że kontrolowana jest obowiązana do przedstawienia tej umowy wraz z fakturą zakupu, czego kontrolowana nie uczyniła. Pozwany zażądał od kontrolera, by (...) wysłało oficjalne pismo, w którym to wezwą kontrolowaną do przedłożenia stosownych dokumentów licencyjnych. Dowód: • transkrypcja rozmowy z dnia 15.03.2018 r. - k. 68-69. W dniu 19.03.2018 r. powód skontaktował się z dyrektorem Inkasa Terenowego (...) celem ustalenia podstawy i zakresu kontroli pracowników strony powodowej. Udzielono mu wówczas informacji, że pełnomocnik (...) przeprowadza kontrole w miejscach ogólnodostępnych, gdzie może przebywać każdy i na ogół rozmawia z właścicielem danej placówki na temat obowiązków wynikających z ustawy o prawie autorskim. Kontroler legitymuje się bądź stosownym pełnomocnictwem, bądź legitymacją służbową - najczęściej na żądanie właściciela. Kontroler najczęściej posiada rozeznanie co do tego, czy dany utwór podlega pod ochronę (...). Kontroler ma prawo żądać wszelkich dokumentów potwierdzających bądź zaprzeczających istnienie obowiązku zawarcia stosownej umowy i nie stanowi to przekroczenia jego uprawnień. Pozwanemu udzielono informacji, że (...) nie ma obowiązku zapowiadania kontroli, ale kontroler może umówić się z kontrolowanym na dosłanie (na przykład poprzez pocztę e-mail) dokumentacji, którą akurat w trakcie kontroli dany podmiot nie dysponuje. Często bowiem zdarza się tak, że kontrolowany, mimo posiadania licencji, odtwarza także utwory chronione przez (...). Zarówno pracownik powoda dokonujący w jego imieniu czynności, a potocznie określany jako „kontroler” jak i osoba kontrolowana są uprawnione do wezwania funkcjonariuszy Policji, jeżeli uznają, że sytuacja tego wymaga.
--- STRONA 4 ---
Dowód: - transkrypcja rozmowy w dyrektorem inkasa terenowego (...) k. 70-73. Także w dniu 19.03.2018 r. powód - działając imieniem K. R., prowadzącej działalność gospodarczą „(...)” w N., skierował skargę do (...) na zachowanie jej kontroler, które miało miejsce podczas kontroli tej placówki w dniu 15.03.2018 r. Powód zarzucił, że kontroler zmusił K. R. do przerwania lekcji tańca z dziećmi, a sam kontroler nie wylegitymował się przy wejściu do budynku, w trakcie kontroli zaś był nieuprzejmy, niegrzeczny i agresywny, nie reagował na prośby o opuszczenie lokalu. Powód wskazał, że dopiero jego rozmowa telefoniczna w trakcie kontroli z kontrolerem wpłynęła na zmianę tonu jego wypowiedzi. Ponadto zarzucił, że K. R. przedstawiła stosowną licencję (...) dowodzącą, że utwory nią chronione nie podlegają ochronie innej organizacji, w tym (...), a mimo to kontroler żądał przedłożenia jeszcze innych dokumentów. Powód w skardze zarzuci również, że wygląd kontrole został negatywnie oceniony przez świadków rzeczonej kontroli. Powód wniósł o ustosunkowanie się przez (...) do treści tego pisma. Dowód: • skarga do (...) z dnia 19.03.2018 r. - k. 28-29. W dniu 16 i 20 marca 2018 r. powód umieścił na swoim profilu na portalu (...) powszechnie dostępne komunikaty o treści: a) „miałem już do czynienia z różnymi kontrolerami, ale ci ze (...) to przekraczają wszelkie granice przyzwoitości. Wczoraj „miły” Pan wjeżdża do jednej ze szkół w woj. (...), której pomagamy prawnie jako Fundacja (...). Gość był na tyle bezczelny, żeby wtargnąć (bo inaczej tego nie nazwę) do jednej ze szkół, przerwać zajęcia z dziećmi i odciągnąć trenerkę od swoich obowiązków”; b) „do tego chłop wyglądał naprawdę jakby go spod sklepu wzięli. Niby potrafił się wysłowić po polsku, ale wyglądał i pachniał tragicznie. Drogi (...), skąd Ty bierzesz tych ludzi…”; c) (…) ten Pan po prostu przegiął pałę. Zachowywał się niegrzecznie agresywnie i ciągle wyciągał trenerkę z zajęć z dziećmi nie pozwalając jej wykonywać swojej pracy. Na dodatek groził jej w sposób, do którego nie jest uprawniony.”; d) „Mamy na tyle dowodów naruszenia kompetencji kontrolera, że nie wyobrażam sobie, by po tej interwencji nadal dopuszczano go do sprawowania tej funkcji. Od tego, jak odpowiedzą na nasze pismo zależy nasz kolejny ruch. W tym wypadku będziemy bezwzględni, ponieważ naruszyli przynajmniej 3 artykuły Konstytucji, co najmniej jeden KPK i spory kawałek ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (…) Zbyt wielu spotkałem pasjonatów w ostatnim czasie, by pozwolić na to, co miałem okazję obserwować w czwartek podczas kontroli. Zbyt wielu z nich nie podejmuje działań, by profesjonalizować swoją pasję, właśnie ze strachu przed zawiłym prawem, kontrolami, urzędnikami itp. Dlatego tej sprawy nie odpuścimy, nawet jakbyśmy mieli do sądu ściągnąć wszystkie organizacje prawnicze w kraju. Twój ruch, drogi (...), kilka mediów tylko czeka, aż prześlemy pliki z nagraniami. Trafiłeś na złą szkołę, na złą fundację, na złych ludzie…..(...)”; e) „(...), (...) czy (...) to stowarzyszenia - nie instytucje państwowe. Nie kopię się z nimi, bo nie szanuję idei ich powstania, a dlatego, że ich REALNE działania mają się nijak to tej idei. Co więcej, nadużywają zaufania społecznego i ogólnej niewiedzy o działalności tych instytucji, by ściągnąć pieniądze, by karmić przerośnięty i zbędny aparat administracyjny, który sami wytworzyli, przy jednoczesnym reprezentowaniu artystów, których pieniądze w znacznej części przejadają”. Okoliczności bezsporne. Wizyta pracownika powoda w dniu 15 marca 2018 r. byłą drugą złożoną przez tego samego pracownika w miejscu prowadzonej przez K. R. w N. działalności gospodarczej. W trakcie wcześniejszej, pracownik powoda, ten sam który podejmował czynności w
--- STRONA 5 ---
imieniu powoda w dniu 15.03.2018 r. nie uzyskał wglądu do dokumentów o jakie prosił, a zwłaszcza potwierdzających uiszczenie przez K. R. opłaty licencyjnej za odtwarzanie utworów muzycznych. W trakcie kontroli z 15 marca 2018 r. K. Z. domagając się opuszczenia przez pracownika powoda siedziby swojej firmy, oświadczyła iż jeżeli tego nie uczyni wezwie funkcjonariuszy Policji, na co ów pracownik odpowiedział, iż może to uczynić a on zaczeka na funkcjonariuszy Policji. Ostatecznie K. Z. funkcjonariuszy Policji nie wezwała, obawiając się iż taka wizyta, może podważyć zaufanie klientów szkoły tańca, którą prowadzi do niej i źle wpłynie na prowadzoną przez nią działalność. Dowód: - zeznania świadków: 1) K. Z. k. 106-107 i 109, e – protokół rozprawy z dnia 15.01.2019r. 2) J. K. – k. 107/2 – 108 i 109, e-protokół rozprawy z dnia 15.01.2019r. - przesłuchanie pozwanego – k. 113-114 i 115, e-protokół rozprawy z dnia 15.01.2019r. Sąd zważył, co następuje W przekonaniu Sądu, powództwo w znacznej części zasługiwało na uwzględnienie. Z ustalonego stanu faktycznego niewątpliwie wynika, iż pozwany na swoim profilu na portalu (...) ( (...) opublikował wskazane powyżej posty, gdyż okoliczność ta nie była kwestionowana przez pozwanego. Nie budziło także wątpliwości, w dniu 15.03.2018 r. miała miejsce kontrola (...) w lokalu w N., gdzie działalność gospodarczą w formie szkoły tańca prowadziła K. R.. Pozwany jednakże wywodził, iż brak jego odpowiedzialności z tytułu naruszenia dóbr osobistych strony powodowej wynika z braku bezprawności jego działania, przede wszystkim dlatego, iż opisane przezeń publicznie działania miały polegać na prawdzie. Z treści żądania pozwu wynika, że powód opiera sformułowane roszczenia w przepisach regulujących dobra osobiste (art. 23-24 k.c.). Zgodnie z treścią art. 23 k.c., dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Powód natomiast, jak to wynika z jego statutu, jest organizacją zbiorowego zarządzania reprezentującą producentów muzycznych, posiada również osobowość prawną. Jako że na mocy art. 43 k.c. przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych, niewątpliwie dobra powoda jako stowarzyszenia będącego osobą prawną podlegają cywilistycznej ochronie. Relacja do art. 23 k.c. w kontekście odpowiedniego stosowania przepisów polega na "wyborze" dóbr osobistych osób prawnych, które występują w przykładowym katalogu dóbr odnoszących się do osób fizycznych. W związku z powyższym przyjąć należy, że niewątpliwie takimi dobrami będą w szczególności: dobre imię, nazwa, firma, tajemnica korespondencji, nietykalność pomieszczeń i tajemnicy przedsiębiorstwa (por. A. Kidyba, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I. Część ogólna, wyd. II, art. 43, Lex-wersja el). Strona powodowa stwierdziła, że wpisy opublikowane przez pozwanego na jego profilu na portalu (...) naraziły powoda na utratę dobrego imienia i zaufania niezbędnego dla prowadzonej przez (...) działalności statutowej. Dobre imię osoby prawnej jest łączone z opinią, jaką o niej mają inne osoby ze względu na zakres jej odpowiedzialności. Uwzględnia się tu nie tylko renomę wynikającą z dotychczasowej działalności osoby prawnej, ale i niejako zakładaną (domniemaną) renomę osoby prawnej od chwili jej powstania. Dobre imię osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając, przypisują osobie prawnej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę do niej zaufania potrzebnego do prawidłowego funkcjonowania w zakresie swych zadań" (wyr. SN z dnia 9 czerwca 2005 r., III CK 622/04, Lex nr 180853). Poza tym, naruszenie dobrego imienia osoby prawnej może prowadzić do podważenia jej wiarygodności czy negatywnie wpłynąć na jej reputację. Okoliczności powyższe prowadzą zatem do uznania, że dobre imię osoby prawnej, w tym i powoda jako stowarzyszenia, pozostają pod ochroną przepisów Kodeksu cywilnego.
--- STRONA 6 ---
Stosownie do brzmienia art. 24 k.c., ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Dla uzyskania ochrony dóbr osobistych koniecznym jest zatem wykazanie przez powoda, że po pierwsze, sformułowane przez niego prawo stanowi dobro osobiste w rozumieniu art. 23 k.c., a po drugie zaś - że doszło do naruszenia bądź zagrożenia tego dobra. Powód nie musi przy tym wykazywać bezprawności tego naruszenia, jest ono bowiem objęte domniemaniem z art. 24 k.c., które oczywiście jest domniemaniem wzruszalnym. Zatem to pozwany, chcąc się uwolnić od odpowiedzialności za naruszenie dobra osobistego winien w procesie wykazać, że jego działanie (lub zaniechanie) nie było bezprawne. Wśród wypowiedzi naruszających cześć lub dobre imię odróżnia się wypowiedzi opisowe (dotyczące faktów) i oceniające (wyrażające opinię). Przeprowadzenie wyraźnej linii demarkacyjnej między obu postaciami wypowiedzi nie jest możliwe. Powszechnie przyjmuje się, że te ostatnie są dozwolone, jeżeli mieszczą się w granicach rzeczowej i konstruktywnej krytyki. Należy także odnotować, że w zakresie, w jakim wypowiedź odnosi się do twierdzeń faktycznych, podlega dowodzeniu w kategorii prawdy i fałszu. W tym względzie wykazanie prawdziwości stawianych przez pozwanego tez i twierdzeń uchyla bezprawność naruszenia dóbr osobistych (z pewnymi wyjątkami). Ten względnie prosty test prawdziwości nie ma jednakże zastosowania do wypowiedzi ocennych, które ze swej natury nie poddają się takowej weryfikacji. Należy więc w stosunku do nich formułować kryterium dozwolonej krytyki, zgodnie z którym nie jest bezprawna usprawiedliwiona w danej sytuacji negatywna ocena danego działania. Bezprawność działania może uchylić także działanie w szeroko rozumianym interesie publicznym (por. System Prawa Prywatnego. Tom I. Prawo cywilne - część ogólna, red. Marek Safjan, wyd. 2012, s. 1238). Zdaniem Sądu, materiał dowodowy zgromadzony w sprawie pozwala na przyjęcie, że pozwany naruszył dobra osobiste powoda. Określenia, jakimi posługiwał się pozwany w publikowanych publicznie na swoim profilu na (...) wykraczają poza ramy dozwolonej krytyki i są dla strony powodowej obraźliwe. Wskazać należy, iż zgodnie z utrwalonym stanowiskiem orzecznictwa, należy przyjąć, że naruszenie dóbr osobistych ująć należy w kategoriach zobiektywizowanych, ponieważ polega ono na naruszeniu obiektywnych, chronionych prawem stanów rzeczy (Z. Radwański, Glosa do postanowienia SN z dnia 18 października 1967 r., II CZ 94/67, OSPiKA 1968, poz. 208). Poszukiwanymi obiektywnymi kryteriami są oceny społeczne, wynikające z istniejącej świadomości prawnej, zasad współżycia społecznego i zasad moralnych, a także element pewnej typowej, przeciętnej reakcji, co uzasadnia ochronę tylko typowego interesu, a nie interesu ujętego indywidualistycznie (wyr. SN z dnia 29 września 2010 r., V CSK 19/10, OSNC 2011, nr 2, poz. 37, wskazujący, że: "Odwołanie się, przy ocenie, czy doszło do naruszenia czci, godności i dobrego imienia powoda, do kryteriów obiektywnych, oznacza uwzględnienie opinii występującej w społeczeństwie, a nie reakcji społeczeństwa na konkretne zachowanie pozwanego”). Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że nie wszystkie publikowane posty dotyczące strony powodowej (oznaczone w pozwie) są dlań obraźliwe. Za pejoratywne oceny uznał Sąd twierdzenia pozwanego, który wskazał, że „chłop wyglądał naprawę jakby go spod sklepu wzięli”, „nadużywają zaufania społecznego (….) przy reprezentowaniu artystów, których pieniądze w dużej części przejadają”, gdyż oceny te z pewnością nie zmierzają do krytyki działań (...) (rzeczowej), lecz do umniejszenia jej działalności poprzez zatrudnienie przypadkowych kontrolerów czy marnowanie pieniędzy podmiotów chronionych. Określenie, że kontroler (...)wygląda jak spod sklepu” w wydźwięku społecznym oznacza osobę, która posiada problem alkoholowy, jest brudna i zaniedbana. Z pewnością zatem tego typu oceny nijak mają się do krytyki samej działalności powoda, albowiem o zasadności działania organizacji tego typu nie przystają komentarze odnoszące się do wyglądu jej pracowników. Publiczne komentowanie aparycji drugiej osoby przez stosowanie porównań do osób o jednoznacznie negatywnej opinii społecznej jest nieuprawnione, gdyż nie wpływa na kompetencje tej osoby. Mimo zatem, że wyrażone opinie należą do kategorii ocen, bezsprzecznie wykraczają one poza ramy dozwolonej krytyki, albowiem nie dotyczą nawet kwestionowanego przez pozwanego działania powoda. Także za naruszające dobra osobiste powoda uznał Sąd sformułowania, że „Ci ze (...) przekraczają wszelkie granice przyzwoitości”, „bezczelny by wtargnąć”, „zachowywał się niegrzecznie i agresywnie”, gdyż oceny te po pierwsze - dotyczą stricte oceny zachowania kontrolera (...), a po drugie - nie zostały w żaden sposób w cytowanych postach pozwanego umotywowane, choć są to określenia niewątpliwie pejoratywne. Pozwany w kwestionowanych postach użył także wypowiedzi opisowych, mających zasadzać się na faktach, które to - jak już odnotowano wyżej, podlegają kategoryzacji prawda-fałsz. Pozwany zarzucił, że kontroler groził kontrolowanej w sposób, do którego
--- STRONA 7 ---
nie był uprawniony, a (...) naruszył przynajmniej 3 artykuły Konstytucji, co najmniej 1 k.p.k. i spory kawałek ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz że wyrywał trenerkę od zajęć z dziećmi, nie pozwalając jej wykonywać swojej pracy. Także i te wyrażenia z pewnością mogą naruszyć dobre imię strony powodowej, niemniej jednak pozwany stwierdził, że relacja z kontroli pełnomocnika (...) oparta była na prawdzie i jej poparta relacjami świadków tej kontroli, zatem działanie pozwanego nie było bezprawne. Zgodnie z powszechnie przyjętymi kryteriami, za okoliczności wyłączające bezprawność uznaje się działanie w ramach porządku prawnego, obronę konieczną, stan wyższej konieczności, dozwoloną samopomoc, zgodę uprawnionego, wykonywanie własnego prawa podmiotowego, czy działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego lub prywatnego. Taką okoliczność stanowić może także nadużycie prawa podmiotowego przez pokrzywdzonego – szczególnie przy wzajemnych naruszeniach, kiedy to poszkodowany także dopuścił się naruszenia dóbr osobistych sprawcy; niemniej jednak fakt ten nie może prowadzić a limine do oddalenia żądania poszkodowanego. Zdaniem Sądu, w sprawie brak jest okoliczności, które pozwoliłyby na wyłączenie bezprawności zachowania pozwanego. W pierwszej kolejności należy wskazać, że (...) zgodnie z brzmieniem art. 104 ustawy Prawo autorskie w dniu przeprowadzenia kontroli (tj. 15.03.2018 r.), jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi. Jako że pozwany zakwestionował legalność przeprowadzenia kontroli jako takiej, należy wskazać, iż na mocy art. 105 ust. 1 i 2 Prawa autorskiego (obecnie: art. 48 ustawy z dnia 15.06.2018 r. ustawy o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi), domniemywa się, że organizacja zbiorowego zarządzania jest uprawniona do zarządzania i ochrony w odniesieniu do pól eksploatacji objętych zbiorowym zarządzaniem oraz że ma legitymację procesową w tym zakresie. Na domniemanie to nie można się powołać, gdy do tego samego utworu lub artystycznego wykonania rości sobie tytuł więcej niż jedna organizacja zbiorowego zarządzania, natomiast w zakresie swojej działalności organizacja zbiorowego zarządzania może się domagać udzielenia informacji oraz udostępnienia dokumentów niezbędnych do określenia wysokości dochodzonych przez nią wynagrodzeń i opłat. Szeroki zakres domniemania uzasadniony jest przede wszystkim interesem twórców dóbr kultury, w których interesie leży co do zasady zbiorowy zarząd pozwalający na masowe licencjonowanie tych dóbr i skuteczne dochodzenie roszczeń w przypadku bezumownego korzystania z nich. Szczególnego znaczenia owo domniemanie odgrywa w chwili obecnej, gdy rozwój techniki umożliwił masowe udostępnianie dóbr kultury w środowisku cyfrowym, często z naruszeniem praw uprawnionych i w sposób wymykający się jakiejkolwiek kontroli przez twórcę. W tych realiach odpowiedzią na masowe udostępnianie utworów może być jedynie masowe licencjonowanie, kontrolowanie sposobu korzystania i ściganie naruszeń praw autorskich przez organizacje zbiorowego zarządzania (por. A. Zalewski, Komentarz do art.105 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wyd. 2012, Lex - wersja el.). Powyższe swoiste uprawnienie do kontroli podmiotów mogących rozpowszechniać utwór pozostający pod ochroną danej organizacji (np. (...)) zostało potwierdzone także w nowej ustawie z dnia 15.06.2018 r o zbiorowym zarządzaniu prawami autorskimi i prawami pokrewnymi, w której zgodnie z art. 48 w zakresie swojej działalności organizacja zbiorowego zarządzania może się domagać udzielenia informacji oraz udostępnienia dokumentów niezbędnych do określenia wysokości dochodzonych przez nią wynagrodzeń i opłat. Brak jest zatem podstaw do kwestionowania samej legalności kontroli (...) przeprowadzonej w (...) jako takiej. Nie potwierdziły się także pozostałe zarzuty pozwanego, jakoby sposób przeprowadzenia kontroli przez pełnomocnika (...) odbył się z naruszeniem zasad przewidzianych dla tego typu wizytacji. Przede wszystkim, zarówno osoba kontrolowana, jak i sam pozwany - choć nie uczestniczył bezpośrednio w kontroli w dniu 15.03.2018 r. nie mieli wątpliwości co do tego, w jakim charakterze i w czyim imieniu kontrolujący ową kontrolę przeprowadza, stąd zarzuty dotyczące braku wylegitymowania się tej osoby jawią się jako wysoce nieprawdopodobne. Ustalone okoliczności nie pozwalają także przyjąć, by wizytacja ponad miarę zakłócała działalność przedsiębiorcy. Jak wynika z przedłożonej przez pozwanego rozmowy telefonicznej z kontrolującym, pełnomocnik (...) zażądał od K. R. dodatkowych dokumentów dotyczących licencji na rozpowszechnianie utworów, albowiem kontroler wyjaśnił (także i pozwanemu telefonicznie), iż oczekuje na przedstawienie przez kontrolowaną stosownych dokumentów, wskazując, że przedstawiona w trakcie kontroli licencja nie posiada znaku („obrazku”) certyfikatu, a na umowie jest informacja, że kontrolowana jest obowiązana do przedstawienia tej umowy wraz z fakturą zakupu, czego kontrolowana nie uczyniła, nie podając jednocześnie przyczyn takiego stanu rzeczy. W rozmowie tej pozwany natomiast stwierdził, że żądane dokumenty mogą zostać wysłane po otrzymaniu stosownego wezwania, nie wskazał natomiast, z jakich względów nie mogą zostać okazane one od razu. Także bez oparcia dowodowego pozostaje twierdzenie pozwanego, jakoby to kontrolujący groził kontrolowanej wezwaniem policji. Treść rozmowy pozwanego z kontrolującym wskazuje, iż kontrolujący nie opuszczał placówki kontrolowanej, albowiem to kontrolowana planowała wezwać funkcjonariuszy Policji, na co
--- STRONA 8 ---
przystał a ostatecznie interwencji takiej nie zażądała. Bezsprzecznie zatem na wydłużenie kontroli oraz stopień zakłócenia zajęć prowadzonych przez kontrolowaną wpłynął sam sposób jej zachowania się oraz zachowania pozwanego wobec kontrolującego, nakierowany na jej przedłużenie. Odnośnie naruszenia miru domowego przez pełnomocnika strony powodowej wskazać należy, iż rodzaj prowadzonej przez kontrolowanej działalności gospodarczej uzasadnia przyjęcie, że miejsce to jest dostępne dla szerszej publiczności, zaś cel kontroli zakłada wejście do takiego lokalu, co znajduje potwierdzenie w udzielonej pozwanemu informacji telefonicznej dyrektora inkasa regionalnego (...). Ponadto, kontrolujący wskazał, iż opuszczenie przezeń placówki będzie możliwe po otrzymaniu stosownych dokumentów od kontrolującej, czego ta jednak nie uczyniła. Z treści rozmowy z pełnomocnikiem (...) nie wynika natomiast, by ktokolwiek prosił kontrolującego, by ten zaczekał z kontrolą (lub na żądane dokumenty) do zakończenia zajęć, stąd argument ten także nie ma oparcia dowodowego. Z treści rozmowy nie wynika również, by kontrolujący był agresywny wobec kontrolowanej czy pozwanego. W sposób rzeczowy odnosił się do twierdzeń pozwanego oraz udzielił odpowiedzi na jego wątpliwości. Natomiast uwagi pozwanego czy kontrolowanej odnoszące się do wyglądu pełnomocnika (...) jako wysoce subiektywne, a nadto obraźliwe, nie mogą świadczyć o braku bezprawności strony pozwanej. Formułowanie tego typu ocen narusza godność człowieka i jego dobre imię oraz wykracza poza ramy rzeczowej krytyki działalności strony powodowej. Faktu zaniedbania higienicznego pracownika powoda czy niestosownego ubioru, nie potwierdza zdjęcie przedłożone przez pozwanego w sprawie, wykonane w trakcie obecności tego pracownika w szkole tańca K. Z.. Ponieważ Sąd nie dopatrzył się w zachowaniu pozwanego działań legitymizujących treść dokonanych przezeń wpisów na portalu (...), stwierdzić należało, iż w istocie doszło do naruszenia dobrego imienia strony powodowej. Sąd uwzględnił żądanie powoda polegające na opublikowaniu przeprosin na profilu pozwanego na portalu (...) jako niezbędne do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych. Pozwany nie kwestionował bowiem, że kwestionowane wpisy zostały opublikowane za pośrednictwem tego portalu i było ogólnodostępne. W konsekwencji należało zgodnie z żądaniem powoda nakazać pozwanemu opublikowanie przeprosin na profilu pozwanego, jako że za pośrednictwem tego środka doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Na uwzględnienie zasługuje także żądanie powoda zobowiązanie pozwanego do zapłaty kwoty 2100 zł na wskazany przez powoda cel społeczny. W ocenie Sądu kwota jest umiarkowana, możliwa do spełnienia przez pozwanego, a zadośćuczynienie takie będące niewątpliwie formą delegliwości finansowej ma też znaczenie dla powoda dając poszkodowanemu naruszeniem dóbr osobistych satysfakcję moralną a niezależnie od tego spełnia też funkcję prewencyjno wychowawczą ( art. 448 kc) Oddalił natomiast Sąd żądanie powoda opublikowania przeprosin o tożsamej treści w dzienniku „(...)”. W tym miejscu przypomnieć należy, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się (por. wyroki: z dnia 22 grudnia 1997 r., II CKN 546/97, OSNC 1998, nr 7-8, poz. 119, z dnia 7 stycznia 2005 r., IV CK 413/04, nie publ., z dnia 2 lutego 2011 r. II CSK 393/10, LEX nr 936486), iż przepis zawarty w art. 24 § 1 k.c. pozostawia ocenie sądu kwestię, czy żądana przez powoda treść i forma oświadczenia jest odpowiednia i celowa do usunięcia skutków naruszenia, co prowadzić musi do wniosku, że sąd może ingerować w żądaną treść oświadczenia przez ograniczenie jej zakresu czy uściślenie określonych sformułowań. Godzi się zaakcentować, iż skoro do naruszenia dóbr osobistych powoda doszło przez publikację obraźliwych treści za pomocą portalu (...), brak jest podstaw, by do usunięcia skutków naruszenia konieczne było także opublikowanie rzeczonych przeprosin także w gazecie o zasięgu ogólnopolskim. Tekst przeprosin winien bowiem trafić do grona odbiorców postu naruszającego dobra osobiste powoda. Niezależnie od tego stwierdzić należy, iż publikacja przeprosin w ogólnopolskim dzienniku musiała by się wiązać ze znacznymi kosztami obciążającymi pozwanego w sposób niewspółmierny do naruszenia dóbr osobistych powodując dolegliwość u pozwanego. Z tych względów dalej idące powództwo podlegało oddaleniu. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. zd. 2 k.p.c., przyjmując, iż powództwo zostało uwzględnione w przeważającej części, z wyłączeniem żądania opublikowania przeprosin przez pozwanego także w dzienniku „(...)”. Sąd zatem zasądził od pozwanego - jako strony przegrywającej sprawę - na rzecz powoda kwotę 705 zł tytułem zwrotu opłaty od pozwu i kwotę 1337 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego i opłaty skarbowej (§3 pkt. 1 ust. 3 i §8 ust. 1 pkt. 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 w sprawie opłat za czynności adwokackie).
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Okręgowy w Opolu#C 577/18 WYROK W I M I E N I U R Z E C Z Y P O S P O L I T E J P O L S K I E J Dnia 5 lutego 2019 r.#art. 448 § 1 k.c.#art. 23 k.c.#art. 43 k.c.#art. 24 k.c.#art. 104 ustawy#art. 105 ust.#art. 48 ustawy#art.105 ustawy#art. 448 kc#art. 24 § 1 k.c.#art. 100 k.p.c.