Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Glosa do postanowienia SN z dnia 22 grudnia 1993 r., I KZP 33/93. Treść wypowiedzi Sądu Najwyższego i doktryny na temat przestępstwa naruszenia tajemnicy korespondencji (art. 172 kk) oraz liczba skazań za tego rodzaju występki może wskazywać, iż: - przepis ten jest zupełnie martwy, - nie nastręcza żadnych problemów interpretacyjnych, - jest wadliwie skonstruowany i dlatego wymiar sprawiedliwości nie stosuje go w praktyce (1 ) . Trudno jest stwierdzić, która z przyczyn jest najistotniejsza, ale faktem jest, że od 1970 r. sądy w całej Polsce rozpoznawały po kilka spraw rocznie (od 2 do 8) (2 ) . A przecież wiadomo, że przypadki zachowań określonych w omawianym przepisie miały miejsce zarówno w przeszłości jak i obecnie. Traktowane są jednak przez pokrzywdzonych jako naruszenie dóbr osobistych i kierowane na drogę postępowania cywilnego. Wracając jednak do glosowanego postanowienia, to zostało ono wywołane pytaniem prawnym Sądu Wojewódzkiego w Warszawie o następującej treści: „Czy zainstalowanie urządzenia elektronicznego przekazującego za pośrednictwem fal radiowych treści prowadzonych w innym pomieszczeniu rozmów stanowi podstępne uzyskanie przez sprawcę nie przeznaczonych dla niego wiadomości w rozumieniu art. 172 § 1 kk?” Sąd Najwyższy odmówił co prawda udzielenia na nie odpowiedzi, ale w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia zawarł szereg istotnych dla praktyki wskazówek, z których jedna została wybrana przez autora niniejszej glosy jako samodzielna teza. Wątpliwość Sądu Wojewódzkiego w Warszawie zrodziła się na tle dość banalnego stanu faktycznego: Andrzej P. został oskarżony o to, że w grudniu 1992 r. w lokalu stanowiącym siedzibę spółki „M.” , założył i wykorzystał urządzenie podsłuchowe, uzyskując w sposób podstępny nie przeznaczone dla niego wiadomości ze sfery zawodowej i prywatnej korzystających z lokalu osób, tj. o przestępstwo przewidziane w art. 172 § 1 kk. Sąd Rejonowy w W. uniewinnił go od zarzucanego mu czynu, stwierdzając w uzasadnieniu wyroku, iż „w Polsce zakładanie podsłuchu w lokalach prywatnych czy też użyteczności publicznej generalnie nie jest karalne” . Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że wątpliwości Sądu Wojewódzkiego faktycznie nie mają żadnego uzasadnienia ani w zebranym materiale dowodowym, ani też w treści art. 172 § 1 kk. Ale to tylko pozory. Przepis ten zbudowany jest z alternatywnych dyspozycji określających sześć sposobów popełnienia tego przestępstwa. Cztery pierwsze przypadki rzeczywiście nie nastręczają poważniejszych kłopotów interpretacyjnych. Nieco inaczej rzecz się ma ze znamieniem „wiadomość nadana przy użyciu środków telekomunikacji” . Pomocną przy ustalaniu desygnatu nazwy „środki telekomunikacji” jest ustawa z dnia 23 listopada 1990 r. o łączności (3 ) . W art. 2 ust. 1 pkt 3 wyjaśniono, że przez linie i urządzenia telekomunikacyjne (inaczej środki telekomunikacyjne) rozumie się linie i urządzenia służące do przesyłania, nadawania lub odbioru za pomocą energii elektromagnetycznej znaków, pisma, obrazów, dźwięku i wszelkiego rodzaju wiadomości drogą przewodową, radiową, lub optyczną. Dla ścisłości podać trzeba również definicję nazwy telekomunikacja. Otóż jest to dziedzina nauki i techniki, polegająca na przekazywaniu na odległość znaków, pisma, obrazów, dźwięków i wszelkiego rodzaju wiadomości za pomocą energii elektromagnetycznej i obejmuje takie działy jak: telefonia, radiofonia, telegrafia, similigrafia, telewizja, telemetria, sygnalizacja, teletechnika i teledacja. Tak więc sprawca popełni przestępstwo określone w art. 172 § 1 kk, jeżeli uzyska nie przeznaczoną dla niego wiadomość przy pomocy np. fal radiowych. I wszystko jest w porządku, jeśli sprawca wykorzystuje cudze urządzenia telekomunikacyjne tzn. podłącza się do pracującej już radiostacji, radiofonii itp. Mówiąc inaczej, bezprawnie korzysta z systemu już istniejącego. Taką i chyba tylko taką sytuację przewidział ustawodawca w omawianym przepisie. Gdy jednak sprawca zainstaluje „swoje” urządzenie elektroniczne przekazujące za pośrednictwem fal radiowych treści prowadzonych rozmów dla niego nie przeznaczonych, to powstaje poważna wątpliwość, czy faktycznie jego zachowanie jest bezprawne na gruncie art. 172 § 1 kk? Autor: Kurzępa Bolesław Rodzaj: glosa Notka bibliograficzna: Glosa krytyczna Glosa do postanowienia SN z dnia 22 grudnia 1993 r., I KZP 33/93. Opublikowano: OSP 1994/12/248
--- STRONA 2 ---
Tak najprawdopodobniej rozumował Sąd Wojewódzki w Warszawie, przekazując Sądowi Najwyższemu, na podstawie art. 390 § 1 kpk zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy. Skoro bowiem sprawca „podstępnie uzyskuje nie przeznaczoną dla niego wiadomość nadaną przy użyciu środków telekomunikacji” - to mówiąc inaczej - wchodzi w posiadanie wiadomości „używając podstępów, postępując chytrze, przebiegle... mając na celu zmylenie, oszukanie kogoś” (4 ) , ale owa wiadomość musi być nadana przy użyciu innych (niż jego własne) środków telekomunikacji. O słuszności takiego stanowiska może świadczyć np. treść § 119 austriackiego kodeksu karnego (5 ) . Nosi on tytuł „Naruszenie tajemnicy telekomunikacyjnej” i brzmi: „Kto w celu uzyskania dla siebie lub innej nie uprawnionej osoby wiadomości przekazywanej za pośrednictwem instalacji telekomunikacyjnej i nie przeznaczonej dla niego umieszcza na instalacji urządzenie do odbioru lub w inny sposób je przysposabia...” Drugi zaś przepis (§ 120.1), zatytułowany „Nadużycie urządzeń do zapisu dźwięku lub podsłuchowych” mówi: „Kto używa urządzenia do zapisu dźwięku lub podsłuchowego w celu uzyskania dla siebie lub innej nieuprawnionej osoby wiadomości o niepublicznej i nie przeznaczonej dla niego wypowiedzi innej osoby...” Ustawodawca austriacki w sposób wyraźny określił sytuacje związane z naruszeniem tajemnicy telekomunikacyjnej i nadużyciem urządzeń podsłuchowych. Problem ten dosyć jasno ujmuje też art. 267 § 1 projektu kodeksu karnego w wersji z listopada 1990 r. (6 ) Otóż zgodnie z jego brzmieniem, kto w celu uzyskania nie przeznaczonej dla niego wiadomości zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym lub innym urządzeniem specjalnym (...). W świetle tego przepisu, sprawca czynu będącego przedmiotem rozpoznania przez Sąd Rejonowy w W. zostałby uznany za winnego zarzucanego mu przestępstwa. De lege lata jednak sprawa komplikuje się, gdyż z treści art. 172 § 1 kk nie wynika wcale, aby osoba uzyskująca podstępnie nie przeznaczone dla niej wiadomości przy użyciu własnego urządzenia podsłuchowego, ale nie odbierającego sygnałów emitowanych przez inne „legalne” środki telekomunikacyjne, wyczerpało znamiona tego występku. Dlatego decyzja sądu pierwszej instancji była słuszna. Nie można natomiast zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w tezie glosowanego orzeczenia, gdyż jest ono sprzeczne z treścią obowiązującego przepisu art. 172 § 1 kk. (1 ) Np. w latach 1970-1992 Sąd Najwyższy nie wydał żadnego orzeczenia dotyczącego art. 172 kk (por. P. Piszczek: Orzecznictwo Sądu Najwyższego. Prawo karne, Białystok (b.d.w.) str. 285. (2 ) T. Bojarski: System prawa karnego. O przestępstwach w szczególności, tom IV, część 2, str. 68. (3 ) Dz. U. 1990 r. Nr 86 poz. 504. (4 ) S. Skorupka, H. Auderska, Z. Łempicka: Mały słownik języka polskiego, Warszawa 1968, str. 585. (5 ) Austriacki kodeks karny. Ustawa związkowa z dnia 23 stycznia 1974 r., Warszawa 1980 r. (6 ) Projekt kodeksu karnego, redakcja z listopada 1990 r.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Rejonowy w W. uniewinnił go od zarzucanego mu czynu#atu nazwy#art. 172 kk#art. 172 § 1 kk#art. 172 § 1 kk.#art. 2 ust. 1 pkt#art. 390 § 1 kpk#art. 267 § 1 projektu