§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok ału dźwiękowego

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 1995 r. III KRN 20/95 TEZA aktualna 1. Poruszanie się drogą z pierwszeństwem przejazdu nie zwalnia kierującego pojazdem, zbliżającym się do skrzyżowania, od zachowania szczególnej ostrożności. 2. Wjazd na skrzyżowanie, przy braku widoczności z prawej strony, stanowi niezachowanie szczególnej ostrożności w rozumieniu art. 86 § 1 k.w. PUBLIKACJE Glosa do wyroku SN z dnia 30 maja 1995 r., III KRN 20/95.  Przegląd orzecznictwa z zakresu części ogólnej prawa karnego materialnego.  UZASADNIENIE Skład orzekający Przewodniczący: sędzia E. Strużyna (sprawozdawca). Sędziowie: l. Kubicki, J. Mikos. Prokurator Prokuratury Apelacyjnej: W. Flatt-Ferenc. Sentencja Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 30 maja 1995 r. sprawy Jana M., oskarżonego z art. 86 § 1 k.w., z powodu rewizji nadzwyczajnej, wniesionej przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego na korzyść oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w G. z dnia 10 czerwca 1994 r. oddalił rewizję nadzwyczajną (...). Uzasadnienie faktyczne Kolegium do Spraw Wykroczeń przy Sądzie Rejonowym w G. orzeczeniem z dnia 9 maja 1994 r. uznało Jana M. za winnego tego, że w dniu 14 października 1993 r. w G. na skrzyżowaniu, kierując pojazdem marki škoda i nie zachowując zasad bezpieczeństwa, nie ułatwił przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu, radiowozowi, należącym do Komendy Rejonowej Policji w G., doprowadzając do kolizji drogowej - to jest wykroczenia określonego w art. 86 § 1 k.w. w zw. z art. 6 ust. 1 Prawo o ruchu drogowym i na podstawie art. 39 § 1 k.w. odstąpił od wymierzenia mu kary. Orzeczenie to zaskarżył Jan M., żądając skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. Sąd Rejonowy w G. wyrokiem z dnia 10 czerwca 1994 r. uznał Jana M. za winnego tego, że "14 października 1993 r. w G. na skrzyżowaniu nie zachował należytej ostrożności kierując pojazdem marki škoda nie ułatwiając pojazdowi uprzywilejowanemu - radiowozowi KRP marki polonez przejazdu i doprowadzając do kolizji drogowej - to jest wykroczenia określonego w art. 86 § 1 k.w. w zw. z art. 6 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym i na podstawie art. 39 k.w. odstąpił od wymierzenia kary. Rewizję nadzwyczajną od wyroku Sądu Rejonowego w G. z dnia 10 czerwca 1994 r. wniósł Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, III KRN 20/95 - Wyrok Sądu Najwyższego --- STRONA 2 --- zaskarżając powyższy wyrok w całości na korzyść Jana M. Autor rewizji nadzwyczajnej, zarzucając: 1) obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wyroku, mianowicie: a) art. 3 § 1, art. 357 i 372 k.p.k., wynikającą z oparcia orzeczenia o winie Jana M. tylko na dowodach obciążających, z pominięciem dowodów dla niego korzystnych, bez należytego uzasadnienia takiego stanowiska, b) art. 179 § 2 k.p.k. i art. 182 k.p.k., wynikającą z oparcia orzeczenia o winie Jana M. na opinii biegłego, mimo istnienia faktów osłabiających zaufanie do jego bezstronności i wiedzy i mimo, że opinia ta jest niepełna, 2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, polegający na uznaniu Jana M. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, mimo że nie pozwala na to ujawniony w sprawie materiał dowodowy, wniósł o zmianę tego wyroku przez uniewinnienie Jana M. Uzasadnienie prawne Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Rewizja nadzwyczajna nie jest zasadna, gdyż analiza materiału dowodowego zawartego w aktach sprawy nie potwierdziła podniesionych w niej zarzutów. Nie można w szczególności podzielić wątpliwości autora rewizji nadzwyczajnej, dotyczących ustaleń Sądu Rejonowego, że radiowóz policyjny spełniał warunki pojazdu uprzywilejowanego w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 18 Prawo o ruchu drogowym, i zgodnie z art. 44 cyt. prawa mógł korzystać z ułatwień w ruchu drogowym. Pozostawiając poza sferą rozważań sprzeczne co do tej okoliczności zeznania policjantów (kierowcy i dysponenta radiowozu) oraz wyjaśnienia oskarżonego, innych dowodów pozwalających na skuteczne zakwestionowanie ustaleń w tym zakresie brak. Do dowodów tych nie można zaliczyć zeznań Janusza G. i Zbigniewa R. Ze stwierdzeń tych świadków, że nie słyszeli sygnału dźwiękowego, nie można oczywiście wyprowadzić wniosku, iż sygnał taki nie został w radiowozie włączony. Niekonkretne są także informacje wynikające z ich zeznań o rzekomym przewożeniu w radiowozie kilkuletniej dziewczynki. Znamienny jest bowiem fakt, że o dziewczynce tej nie wspomina w swoich wyjaśnieniach sam oskarżony. Nie można zgodzić się z autorem rewizji nadzwyczajnej, przypadającym zeznaniom obu wymienionych świadków walor dowodów w pełni wiarygodnych. Niezrozumiałe jest zwłaszcza w odniesieniu do zeznań Zbigniewa R., którego relacja o przebiegu kolizji jest sprzeczna ze wszystkimi pozostałymi dowodami, w tym także z wyjaśnieniami samego oskarżonego. Świadek ten, przesłuchany dopiero w dniu 7 listopada 1993 r. (zgłosił się na wezwanie zamieszczone w prasie), stwierdził m.in.: "zauważyłem jak prawym pasem ruchu, patrząc w stronę lotniska, jedzie samochód marki škoda koloru czerwonego": "żaden inny samochód w kierunku lotniska nie jechał"; "lewy pas ruchu był wolny", a także: "samochód marki škoda zauważyłem kiedy był około 10 metrów przed skrzyżowaniem i na pewno jechał on prawym pasem"; "kiedy doszło do zderzenia też jechał prawym pasem". Przytoczone stwierdzenia całkowicie dyskwalifikują zeznania Zbigniewa R. Uzasadniają bowiem przekonanie, że nie widział on przebiegu kolizji, nawet jeśli przyjąć, że mówi prawdę, iż w krytycznym czasie przebywał w pobliżu. Nie można także podzielić zarzutów rewizji nadzwyczajnej odnoszących się do zaniechania ustalenia, kim był kierowca samochodu dostawczego (który po kolizji odjechał z miejsca zdarzenia), oraz kwestionujących bezstronność biegłego z zakresu ruchu drogowego i kompletność wydanej przez niego opinii. Analiza sytuacji drogowej w wersji wynikającej z wyjaśnień samego oskarżonego Jana M. prowadzi bowiem do wniosku, że wyrażane w rewizji zastrzeżenia co do sposobu przeprowadzenia postępowania w sprawie nie mają wpływu na ocenę jego zachowania w świetle art. 86 § 1 k.w. Ocena jego zachowania nie może w szczególności pomijać następujących stwierdzeń oskarżonego" "wjechałem na skrzyżowanie nie wiedząc co się dzieje; dlaczego hamował pojazd dostawczy nie wiedziałem", oraz "nie widziałem radiowozu i nie słyszałem sygnałów"; "nie widziałem, że zatrzymał się samochód dostawczy". Powyższe stwierdzenia prowadzą do wniosku, że oskarżony nie obserwował sytuacji na drodze. Można w tym miejscu przytoczyć fragment zeznań świadka Janusza G., który jechał za oskarżonym, tym samym lewym pasem jezdni: "widziałem już z daleka poruszający się radiowóz policyjny; był sygnał świetlny i to na pewno". Cytowane stwierdzenia powyższy wniosek uzasadniają. W świetle wyjaśnień oskarżonego nie może być bowiem wątpliwości, że wjechał on na skrzyżowanie w warunkach całkowitego braku widoczności, co dzieje się na ulicy z prawej strony, dochodzącej do ulicy z pierwszeństwem przejazdu. Zarzuty oskarżonego, że nie było to skrzyżowanie typowe, są bez znaczenia wobec treści art. 4 ust. 1 pkt 9 Prawa o ruchu drogowym, wyjaśniającego pojęcie "skrzyżowanie". Nie może być także skutecznie kwestionowany fakt, że oskarżony wyprzedził samochód dostawczy, tzn. przejechał "obok uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku" (por. pkt 38 cyt. prawa art. 4 ust. 1), nie wiedząc, że samochód ten się zatrzymuje. --- STRONA 3 --- Wyprzedzając gwałtownie hamujący pojazd dostawczy, poruszający się prawym pasem ruchu i wjeżdżając na skrzyżowanie, przy braku widoczności z prawej strony, oskarżony nie zachował szczególnej ostrożności w rozumieniu art. 86 § 1 k.w. Podkreślić należy, że pojęcie "szczególnej ostrożności" również definiuje Prawo o ruchu drogowym (art. 4 ust. 1 pkt 44). Poruszanie się drogą z pierwszeństwem przejazdu nie zwalnia kierującego pojazdem, zbliżającego się do skrzyżowania, od zachowania szczególnej ostrożności (art. 22 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym). Niezachowanie należytej ostrożności w powyższych okolicznościach bez wątpienia powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Podkreślić należy, że przez reguły bezpieczeństwa w ruchu drogowym należy rozumieć także reguły nie skodyfikowane w sposób szczegółowy, ale wynikające z istoty bezpieczeństwa w ruchu. Muszą one być respektowane mimo braku szczegółowego przepisu. Do takich reguł należy obowiązek prowadzenia pojazdu rozważnie i ostrożnie, w sposób dostosowany do warunków na drodze. Poważne i ostrożne prowadzenie pojazdu oznacza możliwość przedsięwzięcia przez kierowcę we właściwym czasie wszelkich czynności, które są niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu. Powyższe uwagi odnoszą się do kierowcy radiowozu policyjnego. Twierdzenie oskarżonego, że widząc, iż samochód dostawczy gwałtownie hamuje, również wykonał manewr hamowania, nie może go ekskulpować. Była to bowiem czynność spóźniona właśnie ze względu na zaniechanie należytej obserwacji sytuacji w obrębie skrzyżowania i niezachowanie szczególnej ostrożności przed wjazdem na skrzyżowanie. Nie można bowiem nie zauważyć, że skutecznie manewr hamowania przed wjazdem na skrzyżowanie zdołał wykonać nie tylko samochód dostawczy, ale i pozostałe jadące za nim samochody osobowe. W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy, nie znajdując podstaw do uwzględnienia rewizji nadzwyczajnej wniesionej na korzyść oskarżonego, orzekł o jej oddaleniu (art. 473 k.p.k.).

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Rejonowy w G. wyrokiem z dnia 10 czerwca 1994 r. uznał Jana M. za winnego tego#ału dźwiękowego#art. 86 § 1 k.w.#art. 6 ust. 1 Prawo#art. 39 § 1 k.w.#art. 6 ust. 1 Prawa#art. 39 k.w.#art. 179 § 2 k.p.k.#art. 182 k.p.k.#art. 4 ust. 1 pkt#art. 44 cyt.#art. 4 ust.#art. 22 ust. 1 Prawa#art. 473 k.p.k.