Teza / krótkie omówienie
zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu i z wyboru oskarżycielowi posiłkowemu w postępowaniu rozpoznawczym oraz zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych za I instancję, obciążając nimi Skarb Państwa.
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 19 marca 2015 r. II AKa 14/15 1. 2. 3. UZASADNIENIE Skład orzekający Przewodniczący: Sędzia SA Jolanta Śpiechowicz. Sędziowie: SA Mirosław Ziaja (spr.), SO del. Marcin Ciepiela. przy udziale Prokuratora Prok. Apel. Tomasza Janeczka. Sentencja Sąd Apelacyjny w Katowicach w II Wydziale Karnym po rozpoznaniu w dniu 19 marca 2015 r. sprawy P. R. s. (...), ur. (...) oskarżonego z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. na skutek apelacji obrońcy oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w C. z dnia 7 listopada 2014 r. sygn. akt. II K 128/13 utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; zasądza od Skarbu Państwa (Sąd Okręgowy w C.) na rzecz adwokata A. K. - Kancelaria Adwokacka w C. kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych, w tym 23% VAT tytułem nieopłaconych kosztów obrony z urzędu udzielonej oskarżonemu w postępowaniu odwoławczym; zwalnia oskarżonego P. R. od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, obciążając nimi Skarb Państwa. Uzasadnienie faktyczne Sąd Okręgowy w C. wyrokiem z dnia 17 listopada 2014 r., sygn. akt II K 128/13 uznał oskarżonego P. R. za winnego przestępstwa określonego w przepisie art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. (w zarzucie aktu oskarżenia czyn zakwalifikowany jedynie z art. 156 § 1 pkt 2 k.k.), polegającego na tym, że w nocy z 9/10 listopada 2012 r. w miejscowości W. (woj. (...)), przewidując możliwość pozbawienia życia K. N. i godząc się na to, zadał mu 2 ciosy nożem w brzuch, powodując 2 rany kłute, uszkodzenie krezki jelita cienkiego z uszkodzeniem naczyń, rany kłute jelita cienkiego, ranę kłutą żołądka w okolicy krzywizny większej oraz będące następstwem obrażeń, zapalenie otrzewnej, co spowodowało u pokrzywdzonego ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, przy czym zamierzonego celu nie osiągnął z powodu interwencji podjętej przez świadków zdarzenia oraz udzielenia II AKa 14/15 - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach
--- STRONA 2 ---
1. 2. 3. 4. pokrzywdzonemu pomocy medycznej, i za to na podstawie art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzył mu karę 8 lat pozbawienia wolności, na poczet której zaliczył na podstawie art. 63 § 1 k.k. okres tymczasowego aresztowania od 10 listopada 2012 r. do dnia 29 marca 2013 r., oraz na mocy art. 46 § 1 k.k. orzekł od oskarżonego na rzecz K. N. kwotę 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Jednocześnie Sąd Okręgowy orzekł w przedmiocie zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu i z wyboru oskarżycielowi posiłkowemu w postępowaniu rozpoznawczym oraz zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych za I instancję, obciążając nimi Skarb Państwa. Powyższy wyrok w całości zaskarżył apelacją obrońca oskarżonego i zarzucając: błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść rozstrzygnięcia poprzez niezasadne ustalenie na podstawie faktów i dowodów, że oskarżony P. R. działał z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia, mimo że właściwa ocena materiału dowodowego, oparta na wszechstronnej i wnikliwej analizie przebiegu zdarzenia, z uwzględnieniem sposobu i siły zasadnych ciosów nożem, sytuacji motywacyjnej sprawcy, jego właściwości i warunków osobistych pozwala na ustalenie, że oskarżony działał z zamiarem ewentualnym spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu; błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść rozstrzygnięcia poprzez niezasadne ustalenie na podstawie faktów i dowodów, że oskarżony P. R., w samochodzie wymachiwał nożem, a przy tym krzyczał, że "zaje..." tego, który pobił H., mimo że właściwa ocena materiału dowodowego prowadzi do przekonania, że oskarżony powyżej opisanego zachowania się nie dopuścił; błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść rozstrzygnięcia poprzez niezasadne ustalenie na podstawie faktów i dowodów, że oskarżony P. R., biegł do pokrzywdzonego trzymając w ręku nóż i bez ostrzeżenia zaczął zadawać mu ciosy nożem w okolice brzucha, mimo że właściwa ocena materiału dowodowego prowadzi do przekonania, że oskarżony zadał uderzenie nożem w warunkach szamotaniny, już po tym, jak przewrócił pokrzywdzonego na ziemię; rażącą niewspółmierność orzeczonego środka karnego w postaci zasądzenia od oskarżonego P. R., na rzecz pokrzywdzonego K. N. kwoty 15.000 zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, wniósł o zmianę tego wyroku poprzez uznanie oskarżonego za winnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu na szkodę K. N., tj. popełnienia czynu wypełniającego znamiona przestępstwa z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i wymierzenie na podstawie tego przepisu kary 3 lat pozbawienia wolności, zasądzenie od oskarżonego P. R. na rzecz pokrzywdzonego K. N. kwoty 7.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz zasądzenie kosztów obrony z urzędu (jak można się jedynie domyślać, za instancję odwoławczą, skoro koszty za I instancję zostały zasądzone). Uzasadnienie prawne Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
--- STRONA 3 ---
Apelacja, jako granicząca wręcz z oczywistą bezzasadnością, nie zasługiwała na uwzględnienie, aczkolwiek niewątpliwie uzasadnienie zaskarżonego wyroku oraz przyjęta przez Sąd Okręgowy ocena dowodów sporządzone zostały na dużym poziomie ogólności i lapidarności, co jednak nie dyskredytowało możliwości oceny odwoławczej przez pryzmat zaprezentowanych w apelacji zarzutów i wniosków oraz w efekcie też nie podważało trafnych ustaleń faktyczno-prawnych zawartych w zaskarżonym wyroku, będących następstwem prawidłowej oceny całokształtu ujawnionego w sprawie materiału dowodowego, pozostającej pod ochroną wynikającą z zasady zawartej w przepisie art. 7 k.p.k. Bacząc jednocześnie na treść omawianego środka odwoławczego, zwrócić uwagę należy na to, że skarżący, bazując na dotychczasowej linii obrony prezentowanej w toku trwania postępowania karnego, w istocie rzeczy nie kontestował szeregu ustaleń strony przedmiotowej czynu. W szczególności dotyczy to tego fragmentu ustaleń Sądu Okręgowego, który wskazuje na to, że oskarżony posiadanym przez siebie nożem o długości ostrza 9 cm dwukrotnie ugodził w brzuch pokrzywdzonego K. N. powodując dwie rany kłute tej okolicy biegnące od dołu ku górze, których kanał wynosił 8-9 cm, a zatem w istocie odpowiadał długości ostrza noża używanego przez oskarżonego tempore criminis, w wyniku czego pokrzywdzony doznał wielonarządowych obrażeń opisanych przez sąd meriti za opiniami biegłych lekarzy, w czynie przypisanym, które stanowiły chorobę realnie zagrażającą życiu. Obrońca nie kwestionował też tego fragmentu ustaleń, z którego wynika, że interweniujący świadkowie niezwłocznie obezwładnili oskarżonego w krytycznym miejscu i czasie, powstrzymując dalszą jego agresję, jak również, że szybko udzielona pokrzywdzonemu pomoc medyczna, w tym zabieg chirurgiczny w warunkach szpitalnych, uratowały życie K. N. Przedmiotem kontrowersji nie było też to, że przedmiot, którym posługiwał się oskarżony w chwili czynu nosi przymiot niebezpiecznego, a nadto, że jego zachowanie motywowane było zemstą za wcześniejsze pobicie w barze jego kolegi D. H. przez nieustalonego mężczyznę, najprawdopodobniej mieszkańca W. Te okoliczności zatem jako niekontrowersyjne, prawidłowo ustalone przez sąd I instancji w oparciu o wskazany materiał dowodowy i w pełni też aprobowane przez sąd ad quem, pozostawały w istocie poza sferą rozważań na etapie odwoławczym, za wyjątkiem oceny prawnej zachowania oskarżonego. Obrońca w apelacji wyeksponował natomiast dwa zasadnicze zagadnienia, które z jego perspektywy stanowiły o błędnych ustaleniach faktycznych Sądu Okręgowego, a które to w konsekwencji w trzecim wypadku rzutowały na niekorzystne dla oskarżonego ustalenia strony podmiotowej, związane z błędnym przypisaniem mu działania w zamiarze wynikowym pozbawienia życia pokrzywdzonego, co wiązał z odmienną oceną dowodów rzutujących na określone ustalenia. Z zarzutami tymi nie sposób się zgodzić. Analiza całokształtu ujawnionego w sprawie materiału dowodowego, wzbogaconego dzięki staraniom Sądu Okręgowego w toku rozprawy głównej, chociażby o ujawnione opinie biegłych, pozwala przyjąć, że sąd ten
--- STRONA 4 ---
miał w polu widzenia wszystkie dowody, w tym i wspierające linię obrony, niemniej jednak trafnie wyeksponował te dowody, które stanowiły o prawidłowych ustaleniach faktycznych, oceniając je w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a więc w sposób chroniony zasadą wynikającą z przepisu art. 7 k.p.k. Sąd I instancji miał bezpośredni kontakt z wszystkimi osobowymi źródłami dowodowymi, co niewątpliwie ułatwiło ocenę wiarygodności każdego z nich. W tym kontekście nie budzi zastrzeżeń wniosek sądu I instancji, że szereg świadków - kolegów oskarżonego z tej samej miejscowości, a zatem osób emocjonalnie z nim związanych - w czasie postępowania merytorycznego, w toku zeznań usiłowało w jak najkorzystniejszym świetle przedstawić zachowanie oskarżonego bezpośrednio poprzedzające krytyczny moment, co rodzić musiało wątpliwości odnośnie obiektywizmu ich wypowiedzi procesowych. W szczególności nader widoczne było to w odniesieniu do zeznań świadka S. K., które w porównaniu do śledztwa zmienił on w toku rozprawy głównej, nie podając logicznie powodu tej zmiany. Problem ten trafnie ocenił Sąd Okręgowy, kiedy ustalenia faktyczne oparł na depozycjach S. K. z postępowania przygotowawczego (k. 39-40), będąc do tego procesowo uprawniony, wbrew stanowisku wyrażonemu przez autora apelacji. Jak wynika zatem z powołanych wyżej zeznań już po incydencie w barze w W. związanym z pobiciem D. H. przez nieustalonego mężczyznę grupa osób z L., w której znajdował się oskarżony, postanowiła się zemścić. W związku z powyższym P. R., który szukał odwetu, zadzwonił po K. K., który do W. przyjechał swoim samochodem marki R., a wraz z którym samochodem marki M. nadjechał też M. F. z M. C. Wtedy też oskarżony zadecydował, aby wrócić w celu zemsty pod bar, w którym wcześniej wszyscy mieli przebywać, wsiadając wraz z S. K. i Ł. K. do pojazdu kierowanego przez K. K. Świadek ten zeznał też, że w czasie jazdy w samochodzie oskarżony zachowywał się bardzo agresywnie, wyciągnął nóż, zaczął nim wymachiwać, krzycząc przy tym wulgarnie, iż "zaje..." tego, który pobił D. H. oraz "rozje..." wszystkich. W tej sytuacji brak jest powodów, aby zgodnie z intencją obrońcy twierdzić, że Sąd Okręgowy dokonał nieprawidłowej oceny dowodów eksponując wskazany wyżej fragment zeznań S. K., a co z kolei miałoby świadczyć o błędnych ustaleniach faktycznych w tym zakresie. Oceny tej nie zmieniają odmienne zeznania świadków K. K. i Ł. K., który też w śledztwie wskazywał na pobudkę działania związaną z odwetem, co miał w polu widzenia sąd a quo, prawidłowo oceniając wymienione dowody przez pryzmat art. 7 k.p.k. Aprobując zatem taką ocenę dowodów, sąd I instancji nie znalazł również podstaw do uwzględnienia omawianego zarzutu zawartego w apelacji obrońcy. Sąd ad quem nie zgadza się też z kolejnym zarzutem apelacji, w którym obrońca kontestując przyjętą przez sąd a quo ocenę dowodów usiłuje podważyć ten fragment ustaleń wskazujący na to, że po zatrzymaniu samochodu przez K. K. oskarżony wyskoczył z niego i trzymając już w ręku nóż z impetem natarł na pokrzywdzonego, bez ostrzeżenia zadając mu
--- STRONA 5 ---
uderzenia ostrzem w okolice brzucha. Brak jest też podstaw do twierdzenia, że ciosy te zadał później "na oślep" w czasie szamotaniny, co wprost miało wynikać z zeznań świadka A. S. Wprawdzie z zeznań świadka A. S. (k. 47-48) niewątpliwie wynika, że oskarżony z impetem, bezpośrednio zaatakował K. N., gdy wracali oni w nocy z baru, uderzył go swoim ciałem przewracając na ziemię, a potem obaj się szamotali i nie widział on w ręku napastnika noża oraz zadawania tym narzędziem trzymanym w ręku uderzeń, co może wynikać z zaskoczenia, stresu i dynamiki zajścia, a jednocześnie nie deprecjonuje w tym fragmencie ustaleń opartych chociażby na zeznaniach świadków A. S. (k. 54- 56) czy też T. M. (k. 60-61) - czego obrońca nie dostrzega - których konsekwentne i pokrywające się ze sobą wypowiedzi procesowe jednoznacznie wskazują, że oskarżony już w momencie, kiedy wybiegł z samochodu trzymał nóż w prawej ręce i podbiegając do K. N. zadał mu tym narzędziem ciosy w okolicy brzucha, a pokrzywdzony broniąc się, upadł na ziemię dopiero po tych uderzeniach. Zeznania A. S. dowodzą też agresji oskarżonego w czasie obezwładniania go przez niego oraz T. M., kiedy to ten miał się odwrócić, wymachiwać nożem wobec nich i zranić A. S. w okolicy brzucha i łydki (patrz też na materiał fotograficzny, k. 57). Takim ustaleniom, na co obrońca nie zwrócił również uwagi, nie przeczą też pierwotne wyjaśnienia P. R. (k. 78), kiedy podał, że po zatrzymaniu samochodu przez K. K., pobiegł on w stronę mężczyzn, wyjął nóż, który zawsze miał przy sobie i zadał pchnięcie mężczyźnie, który był najbliżej. Zatem i z tego dowodu, wbrew zarzutowi obrońcy, nie wynika, by oskarżony ciosy nożem zadawał w pozycji leżącej w trakcie szamotaniny z ofiarą. W kontekście naprowadzonych wyżej dowodów uznać należy, że tak ich ocena jak również ustalenia faktyczne dokonane przez sąd I instancji są trafne, a stanowisko wyrażone przez obrońcę ma li tylko wymiar polemiczny i arbitralny. Przechodząc natomiast do pierwszego z zarzutów apelacji stwierdzić trzeba, że i w tym fragmencie nie ma racji obrońca podnosząc, iż Sąd Okręgowy, mając w polu widzenia przyjęte ustalenia faktyczne, błędnie też przyjął, że tempore criminis oskarżony działał z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia K. N. Wprawdzie oskarżony w swych wyjaśnieniach zamiarowi temu przeczył, niemniej jednak prawidłowe ustalenia w tym zakresie (jak miało to miejsce w przedmiotowej sprawie) można oprzeć na trafnie wyeksponowanych okolicznościach strony przedmiotowej, związanej głównie z tłem inkryminowanego zdarzenia, sposobem zachowania sprawcy bezpośrednio w jego trakcie, jak i w czasie poprzedzającym, użytym narzędziem, lokalizacją obrażeń, siłą ciosów i ich wielokrotnością oraz osobowością napastnika i pobudką (motywem) jego działania, co kardynalnie wynika z publikowanej judykatury. Wprawdzie truizmem jest twierdzenie, że zamiar oskarżonego jako element trafnej penalizacji, winien być wykazany i nie wolno się go jedynie domyślać, jednak w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy sprostał temu zadaniu prawidłowo w tym aspekcie konkretyzując przyjęte ustalenia.
--- STRONA 6 ---
Jak wynika z niekontrowersyjnych wyjaśnień oskarżonego, w krytycznym miejscu i czasie działał on pod wpływem alkoholu i amfetaminy, po których to środkach zachowuje się agresywnie i w sposób niekontrolowany. Faktem jest również i to, że motywem jego działania była negatywnie postrzegana społecznie chęć zemsty (odwetu) za pobicie kolegi, przy czym nie było to działanie nagłe, ale przewidziane przez oskarżonego i planowane, chociażby nie w szczegółach. Oskarżony z impetem, bez uprzedzenia zadał zaskoczonemu sytuacją pokrzywdzonemu dwa uderzenia ostrzem noża, a więc narzędziem bez wątpienia uchodzącym za niebezpieczne, którego użycie wiązać należy z możliwością spowodowania śmierci człowieka. Ciosy te zlokalizował przebijając tkanki miękkie w okolicach brzucha, co z natury nie wymaga użycia nadmiernej siły, a nadto dotyka miejsca, w którym zlokalizowane są istotne dla ludzkiego życia narządy wewnętrzne. Faktem jest też i to, że działanie oskarżonego spowodowało u pokrzywdzonego ciężkie obrażenia ciała o znamionach choroby realnie zagrażającej życiu, przy czym dalsza jego agresja powstrzymana została poprzez obezwładnienie go przez interweniujące osoby trzecie, z których jedna (T. M.) była wykwalifikowanym ratownikiem medycznym i niezwłocznie udzieliła ofierze fachowej pomocy tamującej krwawienie i wzywając pogotowie ratunkowe. Nie budzi wątpliwości i to, że przed zgonem uchroniła pokrzywdzonego niezwłoczna pomoc lekarska związana z zaopatrzeniem chirurgicznym. W tych okolicznościach prawidłowo Sąd Okręgowy przyjął, że oskarżony działając z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia człowieka, zachowaniem swoim zrealizował znamiona zbrodni, o jakiej mowa w przepisie art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a zatem, że zamiar jego działania wykraczał poza spowodowanie jedynie ciężkiego uszkodzenia ciała, tym bardziej, że bezpośrednio przed czynem został on nadto wulgarnie zwerbalizowany, skoro w języku slangowym słowo "zaje... go" kojarzone jest nie tylko z uderzeniem, ale też pozbawieniem kogoś życia. Oskarżony jest osobą dorosłą, doświadczoną życiowo i mimo zaburzonej osobowości, działającą z zachowaną w pełni poczytalnością. Zachowując się w opisany wyżej sposób oskarżony miał zatem możliwość przewidywania śmierci ofiary i świadomość tego, stworzył on jednocześnie wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia skutku śmiertelnego pokrzywdzonego i nie podjął on jakichkolwiek kroków minimalizujących go, wykazując swoistą obojętność woli, reflektując się dopiero po zdarzeniu. Nie może budzić wątpliwości zatem i ten fragment ustaleń strony podmiotowej, który wiąże zachowanie oskarżonego z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia K. N. Również orzeczona za przypisany oskarżonemu czyn kara w dolnym progu ustawowego zagrożenia nie może uchodzić za nadmiernie represyjną. Sąd I instancji w tej mierze wyartykułował okoliczności tak łagodzące, jak i obciążające. Przeciętna opinia środowiskowa związana głównie z tym, że oskarżony już jako małoletni sprawiał trudności wychowawcze, uprzednia, dwukrotna karalność, zarządzenie kary pozbawienia wolności, której wykonanie wcześniej było zawieszone, czy też działanie z chęci zemsty oraz pod
--- STRONA 7 ---
Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego, Sądów Powszechnych, Sądów Administracyjnych, Krajowej Izby Odwoławczej, Głównej Komisji Orzekającej. wpływem alkoholu i amfetaminy, a więc środków wyolbrzymiających pobudki działania oraz niwelujących poczucie zagrożenia za jego skutki ewidentnie sprzeciwiały się zastosowaniu wobec oskarżonego nadzwyczajnego złagodzenia kary, mimo dostrzegalnych też przesłanek łagodzących. Wbrew twierdzeniom obrońcy oskarżonego, Sąd Okręgowy w oparciu o przepis art. 46 § 1 k.k. na odpowiednim poziomie ukształtował także orzeczone na rzecz pokrzywdzonego zadośćuczynienie za doznaną krzywdę przy uwzględnieniu sytuacji materialnej oskarżonego, jak też czasu hospitalizacji, bólu związanego nie tylko ze zdarzeniem, ale również przebytym zabiegiem operacyjnym, koniecznością długiej rehabilitacji oraz przełożeniem innego planowanego zabiegu operacyjnego, a nadto przy uwzględnieniu poczucia zagrożenia utraty życia. Nie znajdując zatem w apelacji wystarczających argumentów do zreformowania zaskarżonego wyroku zgodnie z intencją obrony, orzeczono jak w części dyspozytywnej, a o kosztach procesu zgodnie z przepisami zawartymi w kodeksie postępowania karnego. Na marginesie jedynie wskazać należy, że niedopuszczalna z proceduralnego punktu widzenia była zmiana przez prokuratora w toku rozprawy głównej opisu i kwalifikacji prawnej zarzucanego oskarżonemu czynu, a zatem w części wstępnego wyroku winien znajdować się opis czynu w kształcie zaoferowanym w akcie oskarżenia. Powyższe nie oznacza, by w ramach zdarzenia historycznego będącego przedmiotem osądu sąd nie mógł dokonywać stosownych zmian co do zarzuconego czynu w zgodzie z dokonanymi ustaleniami, w tym także uwzględniając odpowiedni wniosek zgłoszony przez oskarżyciela publicznego, po uprzednim uprzedzeniu o takiej możliwości w oparciu o przepis art. 399 § 1 k.p.k. Powyższe uchybienie nie miało jednak wpływu na treść zaskarżonego wyroku, tym bardziej, że w toku całego postępowania - wobec stanowiska wyrażonego przez prokuratora w dniu 28 listopada 2013 r. (k. 476) - strony, w tym też oskarżony i jego obrońca miały świadomość możliwości odmiennej (surowszej) oceny prawnej zachowania oskarżonego i nie było to dla nich zaskoczeniem.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Katowicach w#akt. II K 128/13 utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok#art. 156 § 1 pkt 2 k.k.#art. 13 § 1 k.k.#art. 148 § 1 k.k.#art. 11 § 2 k.k.#art. 14 § 1 k.k.#art. 11 § 3 k.k.#art. 63 § 1 k.k.#art. 46 § 1 k.k.#art. 7 k.p.k.#art. 399 § 1 k.p.k.