§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
odsetek wskazał, iż winny być one zasądzone od daty wydania orzeczenia. Wyrokiem z dnia 22 października 2014r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę

Wyrok akt. I ACa 51/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 czerwca 2015 r. Sąd Apelacyjny w R

odsetek wskazał, iż winny być one zasądzone od daty wydania orzeczenia. Wyrokiem z dnia 22 października 2014r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia z us

Teza / krótkie omówienie

odsetek wskazał, iż winny być one zasądzone od daty wydania orzeczenia. Wyrokiem z dnia 22 października 2014r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia z us

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Sygn. akt. I ACa 51/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 czerwca 2015 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący SSA Andrzej Palacz (spr.) Sędziowie: SA Anna Pelc SO del. Bogdan Ziemiański Protokolant: st.sekr.sądowy Cecylia Solecka po rozpoznaniu w dniu 10 czerwca 2015 r. na rozprawie sprawy z powództwa J. Z. przeciwko Towarzystwu (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 22 października 2014 r., sygn. akt I C 459/14 I. o d d a l a apelację, II. z a s ą d z a od powódki J. Z. na rzecz pozwanego Towarzystwa (...) S.A w W. kwotę 1.800 zł ( jeden tysiąc osiemset) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego . UZASADNIENIE wyroku z dnia 10 czerwca 2015r. Powódka J. Z. wniosła o zasądzenia od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. w W. kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę po śmierci córki H. W. z ustawowymi odsetkami od dnia 23 maja 2013r. oraz o zasądzenie kosztów procesu. Na uzasadnienie swojego stanowiska wskazała, iż w dniu 24 września 2006r. miał miejsce wypadek komunikacyjny z udziałem jej córki H. W., która poniosła śmierć. Sprawca wypadku został skazany prawomocnym wyrokiem. Pismem z dnia 22 kwietnia 2013r. powódka zgłosiła pozwanemu towarzystwu szkodę, jednakże ubezpieczyciel odmówił --- STRONA 2 --- wypłaty zadośćuczynienia. Powódka podała, że z córką łączyła ją silna wieź emocjonalna. Pomimo posiadania własnej rodziny, zmarła poświęcała powódce dużo czasu i uwagi. Zamieszkiwały w niewielkiej odległości, odwiedzały się codziennie, spędzały razem czas. Powódka nie tylko była świadkiem potrącenia córki na przejściu dla pieszych, ale sama również doznała obrażeń ciała. Od czasu wypadku powódce towarzyszy poczucie smutku i braku wiary w możliwości normalnego funkcjonowania. Nie radzi sobie ze świadomością śmierci H. W.. Powódka obawia się o swoją przyszłość. Pomimo upływu lat, nagła śmierć córki pozbawiła powódkę możliwości liczenia na jej pomoc i wsparcie w chwili starości. W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. Przyznał, iż pojazd sprawcy wypadku w dacie zdarzenia był objęty ubezpieczeniem komunikacyjnym OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w (...). Powódka zgłosiła swoje roszczenie pismem z dnia 22 kwietnia 2013r., a pozwany decyzją z dnia 2 sierpnia 2013r. odmówił wypłaty świadczenia. Zarzucił, iż żądanie powódki jest wygórowane i nadmierne w stosunku do doznanej krzywdy, nie odpowiada aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Zarzucił, że od przedmiotowego zdarzenia minęło już prawie 8 lat, a upływ czasu pozwala na pogodzenie się z zaistniałą rzeczywistością. Podkreślił również, że w chwili śmierci córka powódki miała 49 lat, jej życie skupiało się wokół założonej przez nią rodziny, stąd więź między matką a córką w sposób naturalny uległa już rozluźnieniu. Odnosząc się do żądania w przedmiocie odsetek wskazał, iż winny być one zasądzone od daty wydania orzeczenia. Wyrokiem z dnia 22 października 2014r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 23 maja 2013r., zaś w pozostałym zakresie powództwo oddalił oraz rozstrzygnął o kosztach procesu. W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy Sąd Okręgowy ustalił, że Sąd Rejonowy w Rzeszowie w sprawie o sygn. II K 74/07 uznał sprawcę wypadku z dnia 24 września 2006r. za winnego umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, iż kierując samochodem osobowym w wyniku niezachowania szczególnej ostrożności podczas zbliżania się do oznakowanego przejścia dla pieszych, nie dostosował prędkości jazdy do sytuacji w ruchu, utracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pas rozdzielczy, gdzie potrącił znajdujących się na nim pieszych, m.in. H. W., która w wyniku przedmiotowego wypadku zmarła. Sprawcę wypadku skazano na karę pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem. Na mocy art. 46 § 2 kk orzeczono wobec oskarżonego nawiązkę na rzecz pokrzywdzonej J. Z. w kwocie 3.000 zł. H. W. była jedną z trzech córek powódki. Wyszła za mąż w wieku 19 lat i przez 9 kolejnych lat mieszkała razem z powódką. Później z rodziną mieszkała w niedalekiej odległości od powódki. W dacie śmierci miała 49 lat. Wraz z mężem wychowała trzech synów. Miała też dwie wnuczki. Powódka z córką widywała się prawie codziennie, córka odwiedza powódkę sama oraz z całą rodziną w każdy weekend. Lubiły razem spędzać czas na działce, na wyjazdach nad wodę. Zmarła córka była bardzo związana ze swoją matką. Powódka mogła zawsze liczyć na jej pomoc, a szczególnie od 2001r., kiedy zmarł jej mąż, a ojciec powódki. H. W. była praktycznie na każde zawołanie powódki. W tragicznym dniu wyszły razem na spacer i zakupy. Gdy stały na pasie zieleni, uderzył w nie samochód. H. W. zmarła w szpitalu, w trakcie operacji. Powódka w wyniku wypadku doznała ciężkich obrażeń ciała, a po wypadku była przez tydzień w śpiączce. W szpitalu powódka wypytywała o córkę, przeczuwała coś złego. Ze względu na jej stan zdrowia, rodzina nie powiadomiła jej od razu o śmierci córki i o uroczystości pogrzebowej, co powódka przeżywa do dnia dzisiejszego. Na wieść o śmierci córki zaczęła płakać, dostała spazmów. Powódce bardzo brakuje obecności córki, wspomnienia o niej często wywołują u niej płacz. Powódka leczyła się u neurologa, kupowała sobie leki. Nie mogła z nikim rozmawiać na temat wypadku, nie mogła w nocy spać, miała zawroty głowy. Powódka martwi się o synów powódki i o jej męża. Obecnie ma wsparcie u siostry i jej męża, którzy zamieszkują na parterze, powódka odwiedza też chorą córkę. Przeważnie czas spędza sama, przesiaduje w pokoju. Powódka nie korzystała z pomocy psychologa. Swoje przeżycia tłumi w sobie. Przed śmiercią córki była żywiołowa, po wypadku podupadła na zdrowiu. --- STRONA 3 --- W aktualnym stanie psychicznym u powódki nie występują objawy zaburzeń psychicznych, związanych z tragiczną śmiercią córki. Tragedia ta stanowiła dla powódki źródło stresu o charakterze ekstremalnym, jako nagła, nieprzewidziana strata bliskiej osoby, z którą powódka była silnie, emocjonalnie związana. Powódka zareagowała stanem szoku psychologicznego, wyrażającego się silnie motywowanymi negatywnie emocjami, jak rozpacz, niepokój, uczucie wstrząsu psychicznego, ale też blokowaniem i niedopuszczaniem do świadomości faktu śmierci córki. Następnie stan ten przeszedł w depresyjne przeżywanie żałoby z dominującym uczuciem rozpaczy, żalu, smutku, nieustannego rozpamiętywania osoby córki. W tym okresie utrzymywały się również zaburzenia snu, łaknienia, anhedonia, spadek aktywności. U powódki występowało również niejasne poczucie winy – czuła się winna, że to ona przeżyła, a córka zginęła. Po okresie dwóch lat stan żałoby przeszedł w zespół przygnębienia, w którym obok umiarkowanie nasilonych stanów smutku pojawiły się silne lęki o bliskich w analogicznych sytuacjach do wypadku. Proces adaptacji i powrót do względnej równowagi trwał u powódki około 4 lat. Uczucie tęsknoty i żalu po stracie córki utrzymuje się u niej do chwili obecnej. Powódkę i córkę łączyła szczególnie bliska więź. Sprzyjał temu częsty kontakt, niemal codzienny, wzajemna pomoc oraz fakt, że powódka nie pracuje już zawodowo. Samorealizację powódka rozumie głównie poprzez życie rodzinne, wychowywanie dzieci i wnuków. Ustalił Sąd Okręgowy także, że pismem z dnia 22 kwietnia 2013r. powódka wezwała ubezpieczyciela (...) S.A. do zapłaty kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego w postaci prawa do posiadania członka rodziny, do którego doszło w związku z wypadkiem z dnia 24 września 2006r. W dalszej korespondencji ponaglającej z pozwanym powódka podtrzymywała swoje żądanie. Ostatecznie pozwany ubezpieczyciel pismem z dnia 2 sierpnia 2013r. odmówił powódce wypłaty jakiejkolwiek kwoty zadośćuczynienia. W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Okręgowy przyjął, iż powódce przysługuje zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 kc w zw. z art. 24 § 1 kc. Dobrem osobistym jest bowiem także więź osobista łącząca osoby bliskie. Doznany na skutek śmierci osoby bliskiej uszczerbek polega nie tylko na osłabieniu aktywności prowadzącej do pogorszenia sytuacji życiowej, lecz jest także następstwem naruszenia dobra osobistego, jakim jest relacja między zmarłym, a osobą bliską. Prawo do życia rodzinnego i utrzymywania tego rodzaju więzi stanowi zatem dobro osobiste członków rodziny i podlega ochronie na podstawie art. 23 kc i 24 kc. Ustalając w niniejszej sprawie wysokość zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę w związku ze śmiercią córki, Sąd Okręgowy miał na uwadze, że powódkę łączyła silna więź ze zmarłą córką. Znamiennym jest, że relacje rodzinne powódki były prawidłowe, wyrażały się poprzez częsty kontakt, wzajemną pomoc, wzajemne uczestniczenie w życiu poszczególnych członków rodziny. Sprzyjał temu m.in. fakt, że dominujące cele życiowe powódki związane były głównie z jej życiem rodzinnym. Śmierć córki stanowiła dla powódki ekstremalny stres zacznie wykraczający poza codzienne ludzkie doświadczenie. Skutkiem był szok psychologiczny, żałoba która następnie przeszła w zespół przygnębienny. Proces adaptacji po śmierci córki u powódki trwał 4 lata. Doświadczone negatywne emocje w znaczący sposób wpłynęły na komfort życia powódki, determinując przez dłuższy czas jej samopoczucie, aktywność i funkcjonowanie. Do chwili obecnej u powódki utrzymują się stany smutku i przygnębienia, lęki oraz tęsknota i żal po stracie córki. Odczucia potęgują fakt, że do wypadku doszło na oczach powódki, oraz to, że powódka przez długi czas nie wiedziała o śmierci córki i nie uczestniczyła w jej pogrzebie. Wszystkie powyższe okoliczności przemawiają zdaniem Sądu Okręgowego za koniecznością zasądzenia powódce zadośćuczynienia w kwocie 50.000 zł. W ocenie Sądu Okręgowego przyznana suma jest adekwatna do poczucia krzywdy, rozmiaru cierpień i kompensuje powódce utratę córki. Oddalając powództwo w pozostałej części Sąd Okręgowy miał na uwadze tę okoliczność, że tragicznie zmarła córka nie była jedyną bliską osobą powódki. W wyniku wypadku nie stała się osobą samotną. Powódka nie została pozbawiona prawa do życia w rodzinie w rozumieniu wspólnego prowadzenia gospodarstwa domowego, wspólnych trosk, radości, codziennej wzajemnej pomocy i codziennego przebywania razem, wspólnego planowania i osiągania zamierzonych celów. Na skutek śmierci --- STRONA 4 --- H. W. nie utraciła wsparcia rodziny, gdyż nadal J. Z. może liczyć na wsparcie córki, z którą mieszka, siostry i jej męża, czy też wnuków, których ma przecież siedmioro. Z tych też względów zasądzona kwota jest adekwatna do krzywdy powódki. Apelację od powyższego wyroku wniosła powódka. Zarzuciła naruszenie art. 448 kc w zw. z art. 24 kc, poprzez przyjęcie, że kwota zadośćuczynienia w wysokości 50.000 zł z tytułu naruszenia dóbr osobistych spowodowanych śmiercią córki jest w niniejszej sprawie odpowiednia. Zdaniem powódki Sąd Okręgowy dokonał błędnej wykładni powyższych przepisów i nie uwzględnił w całości faktu, że powódka bardzo dotkliwie przeżyła śmierć córki, do chwili obecnej nie poradziła sobie z tą stratą, że matka i córka były ze sobą związane silną więzią emocjonalną, a zatem zasądzona kwota nie rekompensuje doznanej przez powódkę utraty córki. Ponadto okoliczność, iż powódka nie jest osobą samotną i może liczyć na pomoc pozostałych członków rodziny, nie powinien skutkować obniżeniem zadośćuczynienia. Mając powyższe na uwadze powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie na jej rzecz kwoty 100.000 zł tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 23 maja (...). w miejsce kwoty 50.000 zł oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powódki pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie. W niniejszej sprawie niekwestionowana jest obecnie przez żadną ze stron podstawa odpowiedzialności pozwanego wobec powódki, a oparta o dyspozycję art. 448 kc w zw. z art. 23 i 24 § 1 kc. Sporną kwestią pozostaje jedynie wysokość należnego powódce zadośćuczynienia, a zatem rozważania Sądu Apelacyjnego ograniczą się jedynie do tej części rozstrzygnięcia. Przepisy kodeksu cywilnego nie wskazują kryteriów, jakie należałoby uwzględniać przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego i dlatego też należy sięgnąć do bogatej judykatury dotyczącej art. 445 § 1 kc, która znajduje zastosowanie również w odniesieniu do art. 448 kc. Suma „odpowiednia" w rozumieniu art. 448 kc nie oznacza bowiem sumy dowolnej, określonej wyłącznie według uznania sądu, gdyż jej prawidłowe ustalenie wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności, mogących mieć w danym przypadku znaczenie. Zadośćuczynienie powinno mieć charakter kompensacyjny, a więc przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość i być tak ukształtowane, by stanowić „ekwiwalent wycierpianego bólu". Z drugiej strony orzecznictwo wskazuje na potrzebę utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, co nie może podważać kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (wyrok SN z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/2003, OSNC 2005/ 2/40). Z poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń (które Sąd Apelacyjny w pełni podziela) wynikało, iż powódka bardzo przeżyła śmierć córki, co znalazło potwierdzenie w materiale dowodowym, w szczególności w opinii biegłego. Powódka wraz ze zmarłą córką pozostawała w bliskich relacjach. Pomimo, że nie mieszkały razem, to często odwiedzały się, wspólnie spędzały czas w gronie rodzinnym, były dla siebie wsparciem. --- STRONA 5 --- Ponadto powódka była naocznym świadkiem wypadku córki. Sama będąc poszkodowana w tym zdarzeniu, podczas swojej hospitalizacji początkowo powódka nie była świadoma tragicznego skutku tego wypadku, ani nie uczestniczyła w pogrzebie córki. Po śmierci córki powódka przeżyła traumę i typową żałobę, przez dłuższy czas była w stanie przygnębienia, do dnia dzisiejszego nie może pogodzić się z faktem, iż to nie ona zginęła, lecz córka, obecnie odczuwa jej brak w życiu codziennym. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia z art. 448 kc przysługującego najbliższym członkom rodziny zmarłego, jako świadczenia o charakterze kompensacyjnym należy wziąć pod uwagę cel, jakim jest złagodzenie przykrych doznań w postaci cierpienia, bólu, osamotnienia po stracie najbliższego członka rodziny. Doznaną krzywdę determinują głównie cierpienia psychiczne z powodu śmierci osoby bliskiej wywołane rozerwaniem więzi łączących prawidłowo funkcjonującą rodzinę w rezultacie przedwczesnej śmierci jednego z jej członków. Kompensacja doznanej krzywdy musi zakładać umożliwienie dostosowania się do nowej rzeczywistości wynikłej z utraty osoby bliskiej. Z tej przyczyny nieunikniona jest gradacja wysokości zadośćuczynienia w zależności od stopnia osamotnienia i utraty oparcia będącego następstwem śmierci takiej osoby. Z powyższych względów w ocenie Sądu Apelacyjnego zachodziła podstawa do zasądzenia na rzecz powódki kwoty 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Taka wysokość jest w tym przypadku w pełni kompensacyjna i przedstawia odczuwalną wartość ekonomiczną, a jednocześnie nie jest wielkością zaniżoną do doznanej krzywdy. Uwzględniając kryteria obiektywne, które zaważyły na ostatecznej ocenie Sądu Apelacyjnego, należało mieć na uwadze, że krzywda wywołana nagłą śmiercią córki jest dla matki zawsze niezwykle dojmująca. Niemniej jednak należy zaznaczyć, iż H. W. w chwili śmierci miała 49 lat, nie mieszkała z powódką, miała własną rodzinę, troje dzieci. Ponadto powódka po śmierci córki nie została osobą samotną, pozbawioną opieki i wsparcia. Jest bowiem otoczona bliskimi, mieszka wraz z młodszą córką, zięciem i wnukami oraz siostrą i jej mężem. Pomimo więc utraty córki, powódka nie została pozbawiona faktycznego przebywania w gronie najbliższej rodziny, a tym samym nie doszło do utraty jej prawa do życia w rodzinie w rozumieniu prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego i codziennego przebywania wśród najbliższych. Nie ma zatem racji skarżąca twierdząc, iż zasądzona na jej rzecz kwota 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia była nieodpowiednia (rażąco zaniżona) w stosunku do krzywdy, jaka ją spotkała w wyniku śmierci córki i że doszło do naruszenia art.448 kc w związku z art.23 i 24 § 1 kc. Mając powyższe na uwadze brak było podstaw do uwzględnienia apelacji powódki i dlatego na mocy art. 385 kpc została ona oddalona (pkt I sentencji), zaś w oparciu o art. 98 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc orzeczono o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt II).

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Rzeszowie Wydział#akt. I ACa 51/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 czerwca 2015 r. Sąd Apelacyjny w R#art. 46 § 2 kk#art. 448 kc#art. 24 § 1 kc.#art. 23 kc#art. 24 kc#art. 445 § 1 kc#art. 448 kc.#art.448 kc#art. 385 kpc#art. 98 kpc#art. 108 § 1 kpc