Teza / krótkie omówienie
zadośćuczynienia należy unikać rażącej dysproporcji pomiędzy wysokością zasądzanych kwot w podobnych sprawach (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2008 r., sygn. akt II CSK 78/08). Wszystkie przedstawione względy
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt. I ACa 381/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 grudnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący SSA Andrzej Palacz Sędziowie: SA Marek Klimczak SA Bogdan Ziemiański (spr.) Protokolant: st.sekr.sądowy Renata Rusinek po rozpoznaniu w dniu 17 grudnia 2015 r. na rozprawie sprawy z powództwa L. G. i A. G. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 11 lutego 2015 r., sygn. akt I C 852/14 I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach III, IV, V i VI w ten sposób, że: 1. zasądza od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powódki L. G. dalszą kwotę 30.000zł (trzydzieści tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od dnia14 lutego 2014r., 2. zasądza od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powoda A. G. dalszą kwotę 50.000zł (pięćdziesiąt tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 14 lutego 2014r., 3. zasądza od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powódki L. G. kwotę 3.036,84zł (trzy tysiące trzydzieści sześć 84/100) złotych tytułem zwrotu części kosztów procesu, 4. zasądza od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powoda A. G. kwotę 4.613,20zł (cztery tysiące sześćset trzynaście 20/100) złotych tytułem zwrotu części kosztów procesu,
--- STRONA 2 ---
5. uchyla pkt. VI, II. oddala apelacje powodów i apelację pozwanego w pozostałej części, III. znosi wzajemnie między powodami a pozwanym koszty postępowania apelacyjnego. SSA Marek Klimczak SSA Andrzej Palacz SSA Bogdan Ziemiański UZASADNIENIE wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 17 grudnia 2015 r. Powódka L. G. oraz małoletni powód A. G. wnosili o zasądzenie od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz każdego z nich kwot po 250.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 11 stycznia 2014 r., tytułem zadośćuczynienia pieniężnego. Ponadto powodowie domagali się zasądzenia od pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych. W pozwie powodowie wskazali, że podstawą dochodzonych roszczeń są przepisy art. 446 § 4 k.c. i art. 448 k.c., jednakże ostatecznie powódka wyjaśniła na rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku, że obojętna jest podstawa prawna w oparciu, o którą zasądzone zostaną żądane kwoty zadośćuczynienia pieniężnego za doznane krzywdy. Uzasadniając żądania powodowie wskazali, że w dniu 2 lipca 2007 r. na drodze krajowej numer (...) relacji S. - K., mąż powódki W. G., jako kierowca samochodu osobowego marki S. (...), uległ wypadkowi samochodowemu, którego sprawcą był J. K., kierujący samochodem osobowym marki O. (...), posiadający obowiązkowe ubezpieczenie OC w pozwanym (...) S.A. Sprawca wypadku został skazany za jego spowodowanie prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Sandomierzu z dnia 14 lipca 2008 r. oraz wyrokiem Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 12 maja 2009 r. Według powodów wyniku przedmiotowego zdarzenia poniósł śmierć mąż L. G. i ojciec A. G.. Pozwany wypłacił im odszkodowanie w związku ze znacznym pogorszeniem sytuacji życiowej po śmierci męża i ojca, uwzględniając koszty pogrzebu, koszty zakupu odzieży, koszty stypy, wydatki na wieńce, kwiaty i znicze oraz pokrywające koszty zakupu odzieży żałobnej dla rodzin. Sprawa o odszkodowanie toczyła się przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie pod sygnaturą I C 483/09. Kolejno powódka podała, że w dniu 11 stycznia 2014 r. uzupełniła swoje zgłoszenie szkody. Złożyła do pozwanego pismo, w którym domagała się wypłaty zadośćuczynienia zarówno dla niej, jak i dla syna, za krzywdę związaną ze śmiercią osoby bliskiej - W. G.. (...) S.A. na wymienione pismo w ogóle nie zareagował. Nie zaproponował zadośćuczynienia w jakiejkolwiek wysokości, dlatego też w dniu 28 lutego 2014 r. po raz kolejny wystosowała pismo do pozwanego zakładu ubezpieczeń, domagając się wypłaty zadośćuczynienia. Również to pismo pozostało bez odpowiedzi, w związku z powyższym wytoczyli powództwo o zadośćuczynienie. W dalszej części pozwu powodowie wskazywali, jakim człowiekiem był ich zmarły mąż i ojciec, i jakie relacje ich łączyły ze zmarłym. Jednocześnie powódka wskazała, że żąda zasądzenia na swoją rzecz oraz na rzecz małoletniego powoda A. G. w kwotach po 250.000 złotych, albowiem uważa, że powinni mieć wypłacone takie właśnie sumy, jakie uzyskali krewni, osoby bliskie ofiar katastrofy smoleńskiej. Wskazywała, że dla niej śmierć męża i dla jej syna śmierć ojca jest tak samo ważna, jak dla krewnych L. K.. Z tego powodu wartość nie powinna być zróżnicowana w zależności od tego, kto umiera. W odpowiedzi na pozew, (...) S.A. w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Pozwany przyznał, że w dniu 2 lipca 2007 r., w miejscowości Z., doszło do wypadku komunikacyjnego, w wyniku którego śmierć poniósł W. G. - mąż i ojciec powodów. Wyjaśnił, że przejął odpowiedzialność za skutki wymienionego zdarzenia i wypłacił powodom,
--- STRONA 3 ---
w granicach obowiązkowego ubezpieczenia OC, łącznie kwotę 241.152,56 zł tytułem stosownego odszkodowania i kosztów pogrzebu. Według pozwanego, jego odpowiedzialność nie obejmuje natomiast obowiązku wypłaty zadośćuczynienia osobom bliskim, dlatego, że podstawa prawna do zapłaty takiego świadczenia powinna wynikać z zawartej umowy ubezpieczenia, ogólnych warunków ubezpieczenia, a w tej sytuacji nie ma to miejsca. Pozwany powołał się na przepis art. 34 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wskazując, że wprost on stanowi, iż z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną, w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia, bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Przepis enumeratywnie wymienia zatem, ochrona jakich dóbr osobistych podlega kompensacie w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC, a są to zdrowie i życie. Takie stanowisko w ocenie pozwanego przyjął również Sąd Apelacyjny w Gdańsku i wskazał równocześnie, że rzeczywiście artykuł 23 k.c. ma charakter otwarty i do tego katalogu można zaliczyć również różnego rodzaju więzi, w tym więź łączącą członków rodziny, gdyż ale o ile artykuł 23 k.c. ma charakter otwarty, o tyle art. 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) nie ma takiego charakteru. W związku z tym żądanie powodów jest nieuzasadnione, bowiem oznaczałoby rozszerzenie zakresu odpowiedzialności, a przepisy winny być interpretowane ściśle i nie podlegają wykładni rozszerzającej. Ponadto pozwany podniósł, że art. 446 § 4 k.c., na który powołują się powodowie wszedł w życie z dniem 3 sierpnia 2008 r., a zatem przedmiotowe uregulowanie w dacie śmierci ich męża i ojca nie obowiązywało. Na marginesie wcześniej przedstawionego stanowiska, wskazał, że zadośćuczynienie, którego żądają powodowie w kwotach po 250.000 złotych jest rażąco wygórowane, w związku z tym, że świadczenie o takim charakterze ma na celu złagodzenie żalu i cierpienia wywołanych przedwczesną utratą osoby bliskiej, a nie samego faktu utraty. Argumentował również, że kwota zadośćuczynienia nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy oraz aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, winna być utrzymana w rozsądnych granicach. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 11 lutego 2015 r., sygn. akt I C 852/14: - zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powódki L. G. kwotę 100.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 14 lutego 2014 r., tytułem zadośćuczynienia (pkt I), - zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz małoletniego powoda A. G. kwotę 100.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 14 lutego 2014 r., tytułem zadośćuczynienia (pkt II), - dalej idące powództwa oddalił (pkt III), - zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powódki L. G. kwotę 5.000 zł tytułem zwrotu części opłaty sądowej od pozwu (pkt IV), - zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz małoletniego powoda A. G. kwotę 5.000 zł tytułem zwrotu części opłaty sądowej od pozwu (pkt V) oraz - odstąpił od obciążania powodów kosztami procesu ponad kwoty, które już ponieśli (pkt VI). Wydanie wyroku nastąpiło w oparciu o ustalenia, które według treści transkrypcji wygłoszonego uzasadnienia wskazywały, że: W dniu 4 czerwca 2009 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie, wyrokiem wydanym sprawie o sygnaturze akt I C 483/09, zasądził na rzecz powódki L. G. kwotę 45.000 złotych tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od 13 stycznia 2009 r. do dnia zapłaty. Zasądzono również, w tym samym orzeczeniu, na rzecz małoletniego powoda A. G., kwotę 85.000 złotych tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od 13 stycznia 2009 r., a Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wyrokiem wydanym w dniu 22 października 2009 r., sygn. akt I A Ca 271/09 oddalił apelację pozwanego od tego orzeczenia. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Sandomierzu z dnia 14 lipca 2008 r., sygn. akt II K 210/07 J. K. został skazany na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania i uznany za winnego, tego, że w dniu 2 lipca 2007 r., w miejscowości Z., w Gminie Ł. w województwie (...), nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując samochodem marki O. (...), nie zachował bezpiecznej prędkości w panujących warunkach drogowych, utracił panowanie nad prowadzonym pojazdem, zjechał na prawe pobocze i doprowadził do zderzenia z samochodem osobowym marki S. (...) kierowanym przez W. G., który w wyniku tego wypadku doznał szereg bardzo poważnych obrażeń, co skutkowało jego zgonem na miejscu zdarzenia. Sprawca wypadku został skazany, za przestępstwo z artykułu 177 § 2 k.k. Według dalszych ustaleń Sądu Okręgowego,
--- STRONA 4 ---
dotyczących relacji powodów ze zmarłym, powódka L. G. była małżonką W. G., który zmarł w trakcie wypadku, natomiast małoletni A. G., jest jego synem. Po zawarciu związku małżeńskiego, powódka z mężem zamieszkiwali wspólnie pod tym adresem, pod którym byli zameldowani wraz z synem A. G. od 2001 roku. W. G. urodził się w (...) r. Zmarł 2 lipca 2007 r. i w dacie śmierci miał 46 lat. Związek małżeński zawarł z powódką w 1998 r., a zatem pozostawali w związku małżeńskim przez okres ponad 8 lat, i razem w tym czasie zamieszkiwali. Z tego związku mieli jedno dziecko - syna A. G., który urodził się w (...) r. W 2007 r., w dacie śmierci ojca, liczył on 6 lat i miał od września tego roku iść do szkoły. Był to bardzo trudny okres dla dziecka w związku z tym, że zmieniała się jego sytuacja życiowa i dlatego tym bardziej potrzebował opieki, pieczy oraz wsparcia ze strony obojga rodziców. Powódka L. G. obecnie liczy 40 lat, a w dacie śmierci męża miała 33 lata. Była o 13 lat młodsza od męża. Relacje między małżonkami były bardzo dobre, razem zamieszkiwali i spędzali wspólne chwili, dzielili się obowiązkami i nawzajem się wspierali. Mąż powódki, kiedy tylko wracał z pracy, a zwykle kończył ją w godzinach pomiędzy 15.00 a 16.00, to starał się wspomagać powódkę w codziennych pracach, wyręczał ją, w tym także w opiece nad synem, w którego życiu aktywnie uczestniczył. Relacje pomiędzy A. G. a jego ojcem były bardzo dobre, lubili ze sobą przebywać, dogadywali się, spędzali razem wszystkie wolne chwile, bawili się, chodzili razem na spacery, robili zdjęcia, grali w piłkę, wychodzili do kina, naprawiali różne rzeczy. Ojciec również uczył jeździć syna na rowerze. Dziecko cieszyło się z każdej chwili, która była mu poświęcona przez ojca i bardzo pozytywnie odbierał tego rodzica, jako osobę, od której zawsze mógł uzyskać wsparcie i która go ochroni w sytuacji zagrożenia. Takie udane małżeństwo oraz relacje rodzicielskie zostały przerwane przez nagłą, niespodziewana W. G., po której najbliżsi doznali szoku i traumy. Małoletni od chwili wypadku zaczął się jąkać, nie był w stanie zrozumieć, dlaczego ojca już nie ma, miał do niego żal, był wręcz zły na to, że ojciec umarł. Nie rozumiał, że śmierć ojca była zupełnie niezależna od jego samego. Poszedł do szkoły, ale w szkole stał się nadmiernie nieśmiały, pojawiły się u niego bóle głowy, bóle brzucha, i to powodowało, że powódka zmuszona była do szukania przyczyn takich dolegliwości bólowych u dziecka. Mimo wykonania badań tomograficznych i pobytu w szpitalu badania nie wykazały jakichkolwiek schorzeń i diagnoza była taka, że najprawdopodobniej przyczyną dolegliwości bólowych u dziecka jest po prostu olbrzymi stres, jaki przeszedł w związku ze śmiercią ojca. Pojawiło się u dziecka jąkanie i w związku z tym powódka musiała podjąć leczenie logopedyczne syna. Uczęszczała z nim do logopedy przez pół roku, a później, ponieważ jąkanie nadal trwało, już sama w domu ćwiczyła i pracowała z synem. Ponieważ złość dziecka i niemożność zrozumienia sytuacji, w jakiej się znalazł siedmiolatek była wielka, kiedy małoletni poszedł do szkoły powódka od razu zgłosiła, aby został objęty pomocą psychologa szkolnego, co nastąpiło. Aktualnie A. G. ma trzynaście lat i uczęszcza do pierwszej klasy gimnazjum. Wydaje się, że pogodził się ze śmiercią ojca, ale na pewno odczuwa stratę po nim. Czuł się przez wiele lat przez ojca porzuconym, tym bardziej, że oprócz efektów ubocznych w postaci bólów głowy i brzucha pojawiły się u niego również zaburzenia snu, koszmary senne, a często rano nie chciał jeść, bywał niespokojny i pojawiała się u niego nawet apatia. Co prawda małoletni jeszcze przed śmiercią ojca chorował na astmę i na alergię, jednakże to zdarzenie wywołało zaostrzenie zarówno jednej jak i drugiej choroby. Małoletni nie korzystał z terapii psychologicznej i nie był również leczony psychiatrycznie. Także powódka bardzo intensywnie przeżyła śmierć męża, nie mogąc pogodzić się ze stratą. Chodziła do lekarza rodzinnego po leki i w momencie, kiedy lekarz odmówił przepisywania leków nasennych podjęła leczenie psychiatryczne, uczęszczała do psychiatry w szpitalu MSWiA w R., zażywała leki. Przez pół roku zażywała leki przepisywane jej przez lekarza psychiatrę, a po odstawieniu leków nadal uczęszczała na konsultacje i na rozmowy. Leczenie psychiatryczne trwało od ośmiu do dziesięciu miesięcy, natomiast L. G. nie korzystała z terapii psychologicznej. Powódka nie korzystała po śmierci męża ze zwolnień lekarskich z tej przyczyny, że jest nauczycielem, a więc miesiące lipiec i sierpień były dla niej okresem wolnym od pracy. Zresztą zalecenie lekarza psychiatry było takie, żeby jak najszybciej podjęła pracę i mogła oderwać się od sytuacji, którą miała w domu. Sama przyznała natomiast, że powrót do pracy bardzo jej pomógł i zalecenie lekarskie było słuszne dlatego, że była w stanie powoli powrócić do normy. Po śmierci męża życie powódki uległo zupełnemu przewartościowaniu, czuła przez wiele niesamowitą pustkę.
--- STRONA 5 ---
Fakt, że śmierć męża nastąpiła w sposób nagły, niespodziewany spotęgował jeszcze jej ból, tym bardziej, że była zmuszona codziennie wracać do pustego domu. Cierpienia były tym większe, że sprawca wypadku nie przeprosił jej za wyrządzenie takiej krzywdy, nie szukał z nią kontaktu i nie próbował w jakikolwiek sposób zadośćuczynić krzywdzie jakiej doznała, a wręcz próbował przerzucić odpowiedzialność za wypadek na jej zmarłego męża. Powódka brała udział w rozprawach a zatem miała możliwość przysłuchiwania się, co działo się podczas postępowania w sprawie karnej. Pomimo tego, że od daty śmierci męża i ojca powodów minęło już siedem lat, w dalszym ciągu uczęszczają oni na cmentarz, chodzą tam dwa razy w miesiącu. Najbardziej ta strata jest odczuwalna dla powodów przy okazji świąt oraz innych uroczystości rodzinnych. Powódce jest żal straconych chwil z mężem oraz tego, że już nie będzie miała z nim uroczystości i świąt. Chociaż dawniej czekała na każde święta z radością i utęsknieniem, to obecnie stara się, żeby te okresy minęły jak najszybciej, aby nie wracać do wspomnień, które przypominają jej te dobre chwile, które się już nie wrócą. W oparciu o przytoczone ustalenia, Sąd Okręgowy zważył, że powództwo jest częściowo uzasadnione. Wyjaśniając podstawę prawną wyroku w pierwszej kolejności odniósł się do podstawy prawnej dochodzonych roszczeń ustalając, że taką podstawę stanowi przepis art. 448 k.c. w związku z artykułem 24 k.c. Wskazał, że podstawą dochodzenia roszczeń przez powodów nie mógł być art. 446 § 4 Kodeksu cywilnego, dlatego, że w tej dacie, kiedy śmierci ich męża i ojca w lipcu 2007 r. przepis ten nie obowiązywał. Dalej podał, że w tamtej dacie obowiązywały natomiast przepisy o ochronie dóbr osobistych i w oparciu o powołany art. 448 k.c. możliwe było uwzględnienie roszczenia. Sąd |I instancji wskazał w tym zakresie, że zgodnie z aktualnymi poglądami doktryny i orzecznictwa, które w pełni podziela, najbliższemu członkowi rodziny zmarłego przysługuje na podstawie artykułu 448 k.c. związku z artykułem 24 § 1 k.c. zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008 r. Takie stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22 października 2010 r. (III CZP 76/10, Lex nr 604152) i podobny pogląd przedstawiony został również w uchwale z dnia 13 lipca 2011 r. (III CZP 32/11, OSNC 2012/1/10), w której Sąd Najwyższy stwierdził, że sąd może przyznać najbliższemu członkowi rodziny zmarłego zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, na podstawie art. 448 k.c. w związku z artykułem 24 § 1 k.c. także wtedy, gdy śmierć nastąpiła przed dniem 3 sierpnia 2008 r. wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Wyjaśniono nadto, że również w wyroku z dnia 15 marca 2012 r. (I CSK 314/11, Lex nr 1164718), Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że w stanie prawnym z przed 3 sierpnia 2008 r. spowodowanie śmierci osoby bliskiej mogło stanowić naruszenie dóbr osobistych najbliższych członków rodziny zmarłego i uzasadniać przyznanie im zadośćuczynienia na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego. Prawo do życia w rodzinie, utrzymanie tego rodzaju więzi stanowi, bowiem dobro osobiste członków rodziny i podlega ochronie na podstawie artykułu 23 i 24 k.c. Zdaniem Sądu Najwyższego wprowadzenie artykułu 446 § 4 k.c. doprowadziło jedynie do zmian w sposobie realizacji roszczenia poprzez skonkretyzowanie osób uprawnionych do jego dochodzenia oraz przesłanek jego stosowania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2011 r., I CSK 621/10, Lex nr 848128). Odnosząc się w tym kontekście do zarzutów pozwanego, że przepis art. 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) nie zezwala na to, żeby interpretować go rozszerzająco, wskazano, że w tej mierze Sąd Najwyższy wydał już szereg orzeczeń, w których wskazywał, iż można uznawać, że zerwanie więzi jaka łączy najbliższych członków rodziny może być również zadośćuczynione przez wypłatę świadczeń w sytuacji, kiedy zastosowanie znajduje przepis art. 34 powołanej ustawy. Takie stanowisko zostało uznane za definitywne i Sąd I instancji je podzielił. Dokonując oceny żądań pozwu Sąd Okręgowy wskazał dalej, że powodowie wykazali, iż pomiędzy nimi a zmarłym mężem i ojcem istniała więź rodzinna. Wspólnie ze sobą zamieszkiwali przez wiele lat, byli przyzwyczajeni do swojej obecności. Ta więź była tak silna, że wzajemnie się wspierali, mogli liczyć na siebie. W konsekwencji oceniono, że poprzez wypadek doszło do zerwania więzi rodzinnej ze zmarłym i w związku z tym powodowie w oparciu o art. 448 k.c. mogą żądać zadośćuczynienia, a rzeczą Sądu było ustalić, jaka winna być wysokość tego świadczenia. Odnosząc się do tego zagadnienia, Sąd pierwszej instancji podał, że przy ocenie, jaka suma jest odpowiednia w rozumieniu art. 448 k.c. tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę spowodowaną naruszeniem dóbr osobistych, należy mieć na uwadze przed wszystkim rodzaj dobra, które zostało naruszone, ale także charakter i stopień nasilenia ujemnych przeżyć psychicznych spowodowany tym naruszeniem, czas trwania tych negatywnych, ujemnych przeżyć. Należy uwzględnić również dramatyzm doznań osób bliskich, poczucie osamotnienia, cierpienia moralne, wstrząs psychiczny, rolę, jaką w rodzinie pełniła dana osoba zmarłego, rodzaj, intensywność więzi łączących pokrzywdzonych ze zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem odejścia, to jest nerwicy i depresji, stopień w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości, zdolności do jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, czy wreszcie
--- STRONA 6 ---
wiek pokrzywdzonego. W tym zakresie Sąd odwołał się do stanowiska zawartego w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 24 sierpnia 2012 r. (V ACa 646/12). W realiach rozpoznawanej sprawy Sąd Okręgowy ustalając wysokość zadośćuczynienia miał na uwadze przede wszystkim fakt nieodwracalności skutków naruszenia dobra osobistego i między innymi również perspektywy życiowe powodów. Argumentował, iż jest rzeczą oczywistą, co powódka zresztą wykazała, że dla nich to był olbrzymi wstrząs, wielkie cierpienia psychiczne w związku z tym, że więź ze zmarłym była bardzo silna. Zamieszkiwali bowiem razem we trójkę, byli ze sobą każdego dnia, wspierali się, a zatem poczucie krzywdy było tym większe, bowiem tak silna była więź rodzinna ze zmarłym. Dla powódki to poczucie krzywdy było olbrzymie, dlatego, że mąż od wielu lat wykonywał pracę i absolutnie nie spodziewała się, że tego dnia, kiedy wyjechał po prostu do domu nie wróci. Było to cios, wstrząs psychiczny i szok. Śmierć męża stanowiła więc olbrzymią stratę. Mąż wspierał ją nie tylko w opiece nad synem, ale zawsze kiedy tylko potrzebowała pomocy, gdy miała nawał pracy w szkole, czy przy innych zajęciach, wyręczał ją, pomagał i wspierał. Aktualnie nie może liczyć na takie wsparcie ani psychiczne, ani przy codziennych pracach. Wracając do pustego domu odczuwa brak męża. Żal jej wspólnych chwil. Wskazano nadto, że powódka nie była w stanie poradzić sobie z traumą jakiej doznała, musiała podjąć leczenie psychiatrycznie. Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia Sąd I instancji wziął zatem pod uwagę również fakt, że powódka podjęła leczenie, musiała brać leki. Zdaniem Sądu, chociaż terapia psychiatryczna dała efekt nie mogło zejść z pola widzenia, w jaki sposób powódka cierpiała. Pomimo tego, że od daty śmierci męża upłynęło 7 lat w dalszym ciągu odwiedza jego grób, zapala z synem znicze na jego grobie. Zwrócono uwagę również na fakt, że sprawca wypadku nie przeprosił powódki, w żaden sposób nie zadośćuczynił jej krzywdzie, a nawet usiłował zrzucić odpowiedzialność za skutki wypadku na męża, co jeszcze bardziej przez długi okres czasu potęgowało cierpienia. Odnosząc się do wysokości zadośćuczynienia należnego małoletniemu powodowi, Sąd Okręgowy podał, że wprawdzie nie był on objęty leczeniem psychiatrycznym ani terapią psychologiczną, nie mniej jednak uznał, że suma zadośćuczynienia musi być również w jego przypadku odpowiednio wysoka, dlatego, że skutki utraty rodzica, w tym poczucie niezrozumienia, krzywda były tak wielkie, że spowodowały konsekwencje zdrowotne. Należały do nich: dolegliwości bólowe brzucha i głowy, co skutkowało diagnozowaniem przyczyn takiego stanu. Gdy to diagnozowanie nie dało efektów to lekarze wskazali, że jedyną przyczyną tych dolegliwości bólowych może być wielki stres jaki małoletni przeżył z związku ze śmiercią ojca. Sąd uwzględnił przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia w stosunku do małoletniego również fakt, że zaczął się on jąkać, czego wcześniej nie było. Wymagało to podjęcia leczenia logopedycznego, które trwało 6 miesięcy, jednak także później powódka ćwiczyła z dzieckiem w domu. W związku z wypadkiem był objęty także pomocą psychologiczną w szkole, a zatem przynajmniej w takiej formie odbywał terapię. Sąd argumentował, że ustalił w związku z tym zadośćuczynienie na wysokim poziomie, dlatego, że dla 7-letniego dziecka, które nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego ojciec, który uczestniczył aktywnie w jego życiu nagle nie pojawił się w domu. Nie był w stanie zrozumieć, dlaczego ojca nie ma, był rozgoryczony, wpadł w apatię, był zły na ojca, nie potrafił zrozumieć, dlaczego przez całe lata ojciec był, a w jednym dniu już go nie ma i nie pojawia się. To spowodowało, że dziecko miało wielki żal do ojca, chociaż irracjonalny z punktu widzenia dorosłego, że ten ojciec w jego życiu już aktywnie nie uczestniczy. Wszystko to przesądziło, że Sąd I instancji ustalił wysokość zadośćuczynienia na poziomie 100.000 złotych zarówno dla powódki, jak i dla małoletniego powoda. Dalej idące roszczenia oddalił uznając, że powodowie nie mogą powoływać się na to, że inne osoby najbliższe, które utraciły osobę, czy to w katastrofie smoleńskiej czy w innych katastrofach uzyskały wyższe sumy. Sąd wyjaśnił, że doniesienia prasowe nie są dla niego wiążące, nie zna akt tamtej sprawy, a kwota na którą się powołują powodowie wynosząca 250.000 złotych nie wiadomo czy dotyczy ogółu roszczeń, czy na przykład świadczeń z tytułu zwrotu pogrzebu, odzieży żałobnej, zniczy, wieńców, czy to było odszkodowanie, czy także renty, czy to było zadośćuczynienie oraz jaka była suma wszystkich tych należności. A zatem fakt, że jakiś inny dłużnik wypłacił osobie
--- STRONA 7 ---
uprawnionej taką kwotę, w żaden sposób, w żaden sposób nie może rzutować na sytuację jaką mamy my w tym procesie. Uwzględniając funkcję kompensacyjną zadośćuczynienia oraz fakt, że powodowie nie stali się osobami całkowicie samotnymi, gdyż Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że zadośćuczynienie ma złagodzić ból, cierpienie, pomóc przynajmniej złagodzić ból i cierpienie, ale może być wypłacane za przedwczesną śmierć, stanął na stanowisku, że za przedwczesną śmierć najwyższe zadośćuczynienia należy zasądzać na rzecz osób, które stały się całkowicie samotne, a więc dla osób, dla których zmarły była jedynym członkiem najbliższej rodziny i nie ma już innych bliskich. Powódka natomiast ma brata oraz matkę, z którymi ma bardzo dobre relacje. Oprócz syna ma więc osoby bliskie, do których może się w razie potrzeby zwrócić się o wsparcie, rozmowę, czy o pomoc. Podobnie małoletnim powód, nie jest całkowicie osobą samotną, ma matkę, babcię oraz wujka. Dlatego też, Sąd Okręgowy ocenił, że kwota 100.000 złotych jest adekwatna do całokształtu okoliczności sprawy. Odnośnie żądania odsetek od dnia 11 stycznia 2014 r., Sąd Okręgowy wyjaśnił, że nie uwzględnił w tym zakresie żądania, wobec tego, że pozwany miał 30 - dniowy termin do zajęcia stanowiska w sprawie i wypłaty należnego zadośćuczynienia. Powódka natomiast złożyła do pozwanego pismo, które wpłynęło do ubezpieczyciela 14 stycznia 2014 r. a więc od tej daty zaczyna biec termin 30-dniowy do spełnienia świadczenia. Sąd I instancji wyjaśnił również, że powodowie żądali zasądzenia od pozwanego kwot po 250.000 złotych, natomiast zasądzono na ich rzecz kwoty po 100.000 zł. Zatem pozwany ma obowiązek zwrócić powodom odpowiednią część opłaty sądowej, którą uiścili. Z poniesionych łącznie opłat w kwocie 25.000 zł pozwany ma zatem zwrócić powodom łącznie 10.000 złotych. Ostatecznie uwzględniając szczególną sytuację motywacyjną powodów, wielkie poczucie krzywdy, bólu i rozgoryczenie postawą pozwanego, który w żaden sposób nie zareagował na ich pisma, Sąd podał, że odstąpił od obciążenia powodów pozostałymi kosztami procesu ponad te, która już ponieśli. Pomimo tego, że w części przegrali proces nie mają zatem obowiązku zwracać kosztów zastępstwa procesowego pozwanemu. Wyrok zaskarżyli apelacjami powodowie oraz pozwany. Powodowie L. G. i A. G., po sprecyzowaniu apelacji, wskazali, iż zaskarżyli wyrok w części obejmującej punkt III, w zakresie oddalającym powództwa co do pozostałych żądanych kwot po 150 000 zł oraz w punktach IV i V odnośnie rozstrzygnięć co do kosztów procesu. W apelacji skarżący podnieśli zarzuty: - zasądzenia na ich rzecz nieadekwatnych, niskich kwot tytułem zadośćuczynienia, biorąc pod uwagę rozmiar doznanej przez nich krzywdy, cierpienia małoletniego po stracie ojca i powódki po stracie męża oraz wszystkie okoliczności przytoczone w tej sprawie, - znaczną dysproporcję pomiędzy zasądzoną wysokością zadośćuczynienia a wysokościami świadczeń ustalanymi w podobnych przypadkach zerwania więzi rodzinnych, oraz - niezasadne obciążenie ich ponoszeniem kosztów procesu. W oparciu o wskazane zarzuty, apelujący wnieśli o zmianę wyroku w zaskarżonej części, poprzez: - podwyższenie zasądzonej od pozwanego na rzecz powoda A. G. kwoty 100.000 zł do kwoty 250.000 zł wraz z należnymi odsetkami, tytułem zadośćuczynienia,
--- STRONA 8 ---
- podwyższenie zasądzonej od pozwanego na rzecz powódki L. G. kwoty 100.000 zł do kwoty 250.000 zł wraz z należnymi odsetkami, tytułem zadośćuczynienia, - zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kosztów procesu za obydwie instancje. Pozwany (...) S.A. w W., zaskarżył wyrok w części: 1. zasądzającej na rzecz powódki L. G. kwotę 40.000 z ustawowymi odsetkami od dnia 14 lutego 2014 r., tj. ponad zasądzoną kwotę 60.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 14 lutego 2014 r. ( pkt I ); 2. zasądzającej na rzecz małoletniego powoda A. G. kwotę 40.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 14 lutego 2014 r., tj. ponad zasądzoną kwotę 60.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 14 lutego 2014 r. (pkt II); 3. dotyczącej nałożenia na niego obowiązku zapłaty kosztów procesu w wysokości zasądzonej wyrokiem (pkt IV i V). W apelacji pozwany podniósł zarzuty: 1. naruszenia przepisów art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. przez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że zasądzona na rzecz powódki L. G. tytułem zadośćuczynienia pieniężnego kwota 100.000 zł jest odpowiednia, podczas gdy jest to kwota rażąco wygórowana w stosunku do rozmiaru krzywdy doznanej przez powódkę wskutek śmierci osoby najbliższej - męża; 2. naruszenia przepisów art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. przez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że zasądzona na rzecz małoletniego powoda A. G. tytułem zadośćuczynienia pieniężnego kwota 100.000 zł jest odpowiednia, podczas gdy jest to kwota rażąco wygórowana w stosunku do rozmiaru krzywdy doznanej przez powoda wskutek śmierci osoby najbliższej - ojca. Wskazując na powyższe zarzuty, pozwany wniósł o zmianę wyroku poprzez: 1. zasądzenie na rzecz powódki L. G. kwoty 60.000 zł, z ustawowymi odsetkami od dnia 14 lutego 2014 r. i oddalenie powództwa w zaskarżonym zakresie; 2. zasądzenie na rzecz małoletniego powoda A. G. kwoty 60.000 zł, z ustawowymi odsetkami od dnia 14 lutego 2014 r. i oddalenie powództwa w zaskarżonym zakresie; 3. stosunkowe rozdzielenie kosztów procesu za I instancję, zgodnie z wynikiem procesu. Ponadto wnosił o zasądzenie od powodów na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu za II instancję, wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Powodowie wnosili o oddalenie apelacji pozwanego. Pozwany wnosił o oddalenie apelacji powodów i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powodów jest częściowo uzasadniona, a w konsekwencji taki środek odwoławczy wniesiony przez pozwanego, który analogicznie kwestionuje zaskarżony wyrok wyłącznie z pozycji niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego, nie znajduje usprawiedliwionych podstaw. Oceny wymaga zatem przede wszystkim apelacja powodów, która nie wskazuje wprawdzie wprost na niewłaściwe zastosowania przepisu art. 448 k.c., ale do takiego wniosku prowadzi analiza pisma zawierającego wymieniony środek, a w tym zarzutów zasądzenia zbyt niskich, nieadekwatnych do rozmiaru krzywdy sum zadośćuczynienia oraz znacznej dysproporcji pomiędzy przyznanym zadośćuczynieniem a wysokościami świadczeń ustalanymi w podobnych przypadkach zerwania więzi rodzinnych. Chociaż treść wygłoszonego uzasadnienia wyroku Sądu I instancji w bardzo obszerny i wyczerpujący sposób przedstawia podstawę faktyczną wyroku, a większych zastrzeżeń nie można mieć również do wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięć, częściowo należy zgodzić się z powodami, iż zasądzone na ich rzecz kwoty tytułem zadośćuczynienia są w pewnym zakresie niewspółmierne do rozmiaru krzywdy będącej następstwem naruszenia dóbr osobistych. W świetle niekwestionowanych przez strony ustaleń faktycznych, które wskazują na bardzo dużą krzywdę powodów, ustalenie poziomu świadczeń przysługujących każdemu z uprawnionych na kwotę 100.000 złotych rzeczywiście w istotny sposób ogranicza kompensacyjną rolę zadośćuczynienia. Nie ma potrzeby przytaczania ustaleń faktycznych przemawiających za taką tezą, gdyż Sąd Okręgowy również na etapie procesu subsumcji akcentował bardzo dużą intensywność skutków naruszenia dobra osobistego powodów w postaci prawa do życia w pełnej rodzinie z mężem i ojcem, a co za tym idzie wymienione okoliczności winny znaleźć
--- STRONA 9 ---
odzwierciedlenie na etapie wyrokowania. W przypadku prawidłowo funkcjonującej rodziny, a niewątpliwie w świetle ustaleń faktycznych, których nie podważał również pozwany, powodowie wraz ze zmarłym taką rodzinę tworzyli, śmierć takiej osoby - jak trafnie wskazywali skarżący - jest jedną z najbardziej dotkliwych z uwagi na rodzaj i siłę więzów rodzinnych oraz rolę pełnioną przez zmarłego. Rozmiar cierpień psychicznych i bólu, które były udziałem obojga powodów, zachwianie poczucia ich bezpieczeństwa i życiowej stabilizacji, nieodwracalność doznanej straty osoby najbliższej winny przesądzać zatem o ustaleniu zadośćuczynienia w kwocie wyższej nawet od przyznawanych najczęściej w sprawach o zbliżonych stanach faktycznych zerwania więzi rodzinnej z członkiem rodziny będącym mężem, żoną lub ojcem, matką. Wprawdzie nie można uznać, aby zasądzone na rzecz powodów kwoty zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę były na tyle niskie, że nie stanowiły dla poszkodowanych w ogóle odczuwalnej wartości, jednak nie oznacza to naprawienia w pełnym zakresie krzywdy, w sposób odpowiadający poczuciu sprawiedliwości. Przedstawiona ocena wynika stąd, że zarówno wzgląd na zasadę wszechstronności oceny, jak również wymóg indywidualizacji konkretnego wypadku, nie znalazły do końca właściwego odzwierciedlenia. Wprawdzie użycie w przepisie art. 448 k.c. sformułowania „suma odpowiednia” oznacza, że ustalenie wysokości zadośćuczynienia pozostawione zostało uznaniu sądu orzekającego. Uznanie to nie oznacza jednak oczywiście dowolności, a orzecznictwo sądowe ukształtowane jeszcze na gruncie art. 445 § 1 k.c. wskazuje, że przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia winna być brana pod uwagę zasada wszechstronności i indywidualizacji - czyli z jednej strony oznacza to wymóg uwzględnienia wszystkich okoliczności sprawy, z drugiej zaś indywidualnego podejścia do każdego przypadku. Podstawą dokonania tego rodzaju ustaleń powinny być, więc wyniki postępowania dowodowego z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy. Słuszność przynajmniej częściowo mają również powodowie podnosząc, że nie pozostaje bez znaczenia kwestia konieczności przestrzegania czytelnych oraz ujednoliconych kryteriów dla oceny podobnych spraw i przypadków. Chociaż co do zasady sądy nie są związane wyrokami innych sądów, wydawanymi nawet w dalece analogicznych stanach faktycznych, wzgląd na przestrzeganie zasady równości obywateli i pewności prawa nakazuje uwzględnianie judykatury, jeżeli daje się ona pogodzić z zasadą indywidualizacji. Dlatego także konieczność uwzględnienie poglądów orzecznictwa wywiera wpływ na wysokości należnego powodom zadośćuczynienia. Co zdaje się oczywiste, ze względu na odmienną podstawę ustalenia i wypłaty świadczeń odszkodowawczych, nie znajduje to odniesienia do osób bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej, jednakże nie można abstrahować całkowicie od innych wypadków ustalania zadośćuczynień na drodze sądowej na rzecz osób, które utraciły członków najbliższej rodziny w podobnych realiach i zbliżony był również rozmiar doznanej przez nich krzywdy. Wprawdzie w judykaturze można dostrzec poglądy wskazujące na małą przydatność porównania wysokości zasądzanych w innych sprawach zadośćuczynień do indywidualizacji kwoty należnej w danej sprawie (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27.06.2014 r., V CSK 445/13, Lex nr 150458, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 18.06.2014 r., V ACa 81/14, Lex nr 1488638), ale wskazuje się równocześnie, że jednolitość orzecznictwa sądowego w tym zakresie odpowiada poczuciu sprawiedliwości i równości wobec prawa. Postulat ten może być jednak uznany za słuszny, jeżeli daje się pogodzić z zasadą indywidualizacji okoliczności określających rozmiar krzywdy w odniesieniu do konkretnej osoby poszkodowanego i pozwala uwzględnić przy orzekaniu specyfikę poszczególnych przypadków. Odnosząc się do tego zagadnienia powołać należy poglądy przedstawiane w orzecznictwie, według których zadośćuczynienie ma być ono swego rodzaju ekwiwalentem za cierpienia psychiczne i powinno uwzględniać wszystkie okoliczności mogące mieć wpływ na rozmiar krzywdy, np. stopień i czas trwania cierpień, nastawienie psychiczne poszkodowanych, fakt ich osamotnienia, czy wiek. Nie można również przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia w sprawie abstrahować od poziomu zasądzanych kwot zadośćuczynienia w analogicznych procesach, mających zbliżony stan faktyczny. W ramach bowiem tego samego systemu prawnego orzekając w przedmiocie zadośćuczynienia należy unikać rażącej dysproporcji pomiędzy wysokością zasądzanych kwot w podobnych sprawach (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2008 r., sygn. akt II CSK 78/08). Wszystkie przedstawione względy wskazują, iż na rzecz powodów zasądzone zostały zadośćuczynienia znacznie zaniżone, a zgodnie z zapatrywaniem utrwalonym w orzecznictwie, korygowanie zasądzonych świadczeń z tego tytułu może być aktualne wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, okazało się ono niewspółmiernie nieodpowiednie (por. m. in. wyroki SN z dnia 18 listopada 2004 r., I CK 219/04 i z dnia 9 lipca
--- STRONA 10 ---
1970 r., III PRN 39/70, OSNCP 1971/3/53). Zachodziły zatem podstawy do zmiany zaskarżonego wyroku w sposób postulowany częściowo przez powodów, poprzez zasądzenie dodatkowo na rzecz A. G. kwoty 50.000 zł i na rzecz L. G. kwoty 30.000 zł, tytułem zadośćuczynienia, które łącznie z sumami przyznanymi przez Sąd I instancji odpowiadać będą rozmiarowi doznanej przez powodów szkody (krzywdy), która w wypadku syna zmarłego okazała się być wyższa, na co częściowo wskazywała treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku, jak również apelacja. Takie rozstrzygnięcie wynikało nie tylko z ustalenia wysokości zadośćuczynienia w kwotach znacząco niższych od przyznawanych w podobnych stanach faktycznych, lecz także uwzględnienia w sposób nadmierny okoliczności miarkujące wysokość tego świadczenia, a mianowicie tego, że powodowie nie zostali osobami całkowicie samotnymi. Tej okoliczności nadane zostało nadmiernie istotne znaczenie zwłaszcza w przypadku małoletniego powoda, który już w dzieciństwie utracił jednego z rodziców. W sytuacji żony zmarłego utrata małżonka nastąpiła również w młodym wieku, co czyni taką stratę również bardzo dolegliwą. W konsekwencji powodowie pozbawieni zostali na resztę życia możliwości utrzymywania więzi z osobą najbliższą, a zerwanie tych relacji rodzinnych nie jest możliwe do zastąpienia ze względu na rolę, którą pełnił w ich życiu zmarły mąż i ojciec przez utrzymywanie kontaktów z innymi osobami nawet z najbliższej rodziny. W tym zakresie, wobec zaakceptowania ustaleń faktycznych, które legły u podstaw wydania zaskarżonego wyroku, ocena przedstawiona przez Sąd I instancji zdaje się być pozbawiona oparcia w przepisach prawa. Prezentując generalnie trafne ustalenia oraz nie budzącą zastrzeżeń argumentację dotyczącą wykładni art. 448 k.c., Sąd na etapie subsumcji w sposób arbitralny ocenił żądanie pozwu, które zawierało wprawdzie zgłoszenie roszczeń niewspółmiernych do zakresu doznanej przez powodów krzywdy, ale zasługiwały one na uwzględnienie w większym zakresie. Występują więc podstawy do stwierdzenia, iż powództwo znajdowało oparcie w przepisach prawa w kwotach znacząco wyższych od zasądzonych zaskarżonym wyrokiem. Chociaż, jak wskazuje judykatura, ustalenie wysokości zadośćuczynienia jest zawsze trudne, bowiem sprowadza się do podjęcia próby przeliczenia krzywdy na pieniądze, a przepisy prawa pozostawiają sądowi określenie kwoty zadośćuczynienia tak, aby stanowiło ono z punktu widzenia pokrzywdzonego odczuwalną wartość majątkową i pozostawało w związku z rozmiarem krzywdy, suma przyznana z tego tytułu nie może być ustalona w sposób dowolny. Zadośćuczynienie ma być bowiem „odpowiednie", skoro nie ulega wątpliwości, że kwota zasądzona z tego tytułu powinna łagodzić pokrzywdzonemu doznaną krzywdę. W związku z tym, że tragiczna śmierć męża i syna powodów wywołała u nich rozległe zaburzenia w sferze psychiczne, a etiologii tych zaburzeń należało upatrywać wyłącznie w zerwaniu więzi z osobą, z którą łączyły ich bardzo bliskie i silne związki uczuciowe, co przesądza o bardzo dużym rozmiarze doznanej krzywdy. Zasadniczo zgodzić należy się więc z konkluzją, iż powodowie utracili nie tylko najbliższą osobę, ale wraz z nią zmianie uległo całe ich dotychczasowe życie i pomimo upływu wielu lat od śmierci męża i ojca nie potrafili do końca poradzić sobie ze skutkami tego traumatycznego zdarzenia. Przynajmniej częściowo należy zatem przyznać rację skarżącym powodom, iż wskazane wyżej okoliczności, chociaż objęte ustaleniami faktycznymi, nie znalazły dostatecznego odzwierciedlenia przy ocenie żądania pozwu. Z przytoczonych względów apelacja powodów zasługiwała na częściowe uwzględnienie, natomiast w pozostałym zakresie podlegała oddaleniu ze względu na zgłoszenie żądań znacząco zawyżonych . Oznacza to, że apelacja pozwanego ograniczająca się do zarzutu naruszenia art. 448 k.c. z pozycji rażącego zawyżenia zadośćuczynień zasądzonych na rzecz powodów nie może być uznana za zasadną. Wymieniony skarżący, kwestionując wysokość zasądzonych zadośćuczynień jako rażąco zawyżonych, nie przedstawia żadnych argumentów o charakterze prawnym, które przemawiałyby za takim wnioskiem, a byłyby jednocześnie odniesione do okoliczności rozpoznawanej sprawy. Nie można w szczególności uznać za trafne twierdzenia, że kwoty 100.000 zł na rzecz każdego z powodów były rażąco wygórowane, a do takiej konstatacji nie prowadzi pogląd wyrażony w powołanym wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2011 r. (III CSK 279/10). Przyznanie powodom zadośćuczynienia, także w kwotach zmienionych przez Sąd Apelacyjny, jest bowiem osadzone w stanie faktycznym sprawy i zostało ocenione przede wszystkim indywidualnie z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, zaś ocena opierała się na kryteriach
--- STRONA 11 ---
obiektywnych a nie na wyłącznie subiektywnych odczuciach pokrzywdzonych śmiercią osoby najbliższej. Odnosząc się natomiast do kwestii podnoszonej przez pozwanego, że zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę winno być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom oraz przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, wskazania wymaga, że takie stanowisko formułowane w judykaturze we wcześniejszym czasie nie jest już obecnie bez zastrzeżeń podzielane z uwagi na konieczność zachowania podstawowej, kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Nie można natomiast zasadnie twierdzić, że zasądzone na rzecz powodów świadczenia mogłyby być postrzegane i odbierane w społeczeństwie jako źródło nieuzasadnionego i nadmiernego wzbogacenia osób najbliższych. Sąd Apelacyjny mając powyższe na uwadze w oparciu o przepisy art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji. Wydanie wyroku częściowo reformaroryjnego wymagało zmiany postanowień o kosztach procesu i kosztach sądowych, odnośnie których orzeczono w oparciu o przepisy art. 98 § 2 i 3 k.p.c., art. 100 zd. 1 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. i art. 109 k.p.c. oraz art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, stosownie do wyniku tego postępowania. Biorąc pod uwagę ostateczny stopień uwzględnienia powództw powódki L. G. wynoszący 52 % i powoda A. G. wynoszący 60 % oraz poniesione przez obie strony koszty procesu, w wypadku powodów opłaty sądowe od pozwu w kwotach po 12.500 zł, a w wypadku pozwanego koszty zastępstwa procesowego wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa wynoszące 7.217 zł, w wyniku stosownego rozdzielenia tych kosztów na rzecz powódki podlegała zasądzeniu kwota 3036,84 zł, zaś na rzecz małoletniego powoda kwota 4.613,20 zł. Wymienione kwot stanowiły różnicę pomiędzy kosztami przez nich poniesionym (12.500 zł), a częścią kosztów z łącznej sumy kosztów poniesionych przez strony, które ich obciążały w związku z oddaleniem powództwa odpowiednio w 48 % i 40 % (48 % z 19.717 zł po odjęciu od kwoty 12.500 zł i 40 % z 19.717 zł po odjęciu od kwoty 12.500 zł). O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto natomiast na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. poprzez wzajemne zniesienie kosztów poniesionych przez każdego z powodów oraz pozwanego, mając na uwadze stopień uwzględnienia apelacji powodów oraz oddalenie apelacji pozwanego w całości. W tym wypadku koszty poniesione w postępowaniu apelacyjnym przez każdego z powodów wynoszące po 7.500 zł i koszty poniesione przez pozwanego wynoszące 2.700 zł, przy zakresie uwzględnienia apelacji powódki L. G. wynoszącym 20 % i powoda A. G. wynoszącym 33,3 % uzasadniały wzajemne ich zniesienie z uwagi na niewielką różnicę w wysokości kosztów przez nich poniesionych i tych, które ich obciążały. Pomimo dochodzenia przez powodów zadośćuczynienia, a wiec świadczeń, które jest trudne do określenia na etapie wytaczania powództwa, ze względu na dochodzenie znacznie zawyżonych kwot przed sądami obu instancji nie zachodziły podstawy do zastosowania przepisu art. 100 zd. 2 k.p.c. SSA Marek Klimczak SSA Andrzej Palacz SSA Bogdan Ziemiański
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Wyrok#Sąd Apelacyjny w Rzeszowie Wydział#akt. I ACa 381/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 grudnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w#art. 446 § 4 k.c.#art. 448 k.c.#art. 34 ustawy#art. 446 § 4 Kodeksu#art. 448 Kodeksu#art. 34 powo#art. 24 § 1 k.c.#art. 445 § 1 k.c.#art. 386 § 1 k.p.c.#art. 385 k.p.c.#art. 100 zd. 1 k.p.c.#art. 108 § 1 k.p.c.#art. 109 k.p.c.#art. 113 ustawy#art. 391 § 1 k.p.c.#art. 100 zd. 2 k.p.c.