§Centrum Prawa KarnegoWykonawczego
← Powrót do orzecznictwa
Orzecznictwo

Wyrok 21980/93

Treść orzeczenia

--- STRONA 1 --- Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2008 r. I CSK 338/07 TEZA aktualna Pozwany o naruszenie dóbr osobistych nie może powoływać się na wyłączenie bezprawności, jeśli publikacja opiera się tylko na dokumentach urzędowych, a jej autor nie próbował skontaktować się z osobą poddaną krytyce. TEZA aktualna 1. Działalnością publiczną w rozumieniu art. 41 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.) są wszelkie wzbudzające uzasadnione zainteresowanie społeczeństwa, choćby tylko w skali lokalnej, działania polityczne, społeczne, gospodarcze i zawodowe. 2. Przysługiwanie osobie zainteresowanej uprawnienia do żądania opublikowania sprostowania lub odpowiedzi nie zwalnia dziennikarza od obowiązku weryfikacji informacji przez zwrócenie się do osoby zainteresowanej o zajęcie co do niej stanowiska. UZASADNIENIE Skład orzekający Przewodniczący: Sędzia SN Zbigniew Strus. Sędziowie SN: Iwona Koper, Kazimierz Zawada (spr.). Sentencja Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Andrzeja R. przeciwko "P.P.H.U.P.P." spółce z o.o. w W. o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie, po rozpoznaniu, na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 24 stycznia 2008 r., skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 kwietnia 2007 r., uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego. Uzasadnienie faktyczne Sąd Okręgowy, uwzględniając powództwo Andrzeja R., wyrokiem z dnia 30 marca 2006 r. zobowiązał "P.P.H.U.P.P." spółkę z o.o. w W. do opublikowania w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku w czasopiśmie "C.W." następującego oświadczenia: "»P.P.H.U.P.P.«spółka z o.o. w W., wydawca czasopisma »C.W.« przeprasza Andrzeja R. za nieprawdziwe i krzywdzące wypowiedzi na jego temat zawarte w artykułach: Grzegorza P. »Niestrawne pigułki«, Gustawa P. »Bezradna rzutkość« i »Czas wystawiania rachunków«, a także Józefa J.»Honor i firma«. »P.P.H.U.P.P.« spółka z o.o. wyraża ubolewanie z powodu naruszenia dóbr osobistych pana Andrzeja R. i zobowiązuje się powstrzymać od podobnych działań w przyszłości". Ponadto zasądził od pozwanej spółki na rzecz powoda kwotę 70.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy dokonał następujących ustaleń. I CSK 338/07 - Wyrok Sądu Najwyższego --- STRONA 2 --- Artykuł Grzegorza P. "Niestrawne pigułki", opublikowany w "C.W." w dniu 25 lipca 2002 r., dotyczył działalności powoda jako zarządcy przedsiębiorstwa państwowego "C.". Z artykułu wynikało, że powód jako zarządca doprowadził do utworzenia dwóch zależnych od przedsiębiorstwa "C." spółek z ograniczoną odpowiedzialnością - "M.F." oraz "C.N.". Objął w nich funkcję prezesa zarządu, co umożliwiło mu dokonywanie czynności prawnych w istocie z samym sobą. Czynności te naraziły "C." na szkodę. W artykule znalazły się w szczególności wypowiedzi, że powód osiągnął sukces, ale w trwonieniu majątku zarządzanego przedsiębiorstwa, że działał na szkodę podmiotu handlującego lekami i klientów aptek, oraz że pękł mit o jego zdolnościach menadżerskich. Postawione powodowi w tym artykule zarzuty były jednak nieprawdziwe. Józef J. w artykule "Honor i firma", który ukazał się w "C.W." w dniu 22 sierpnia 2002 r., przedstawiając działalność Andrzeja R. napisał, że: "jego »rzutkość« kosztowała zarządzane przedsiębiorstwo grube miliony, a kolejne straty, chociaż w mniejszej skali, ujawnił Urząd Kontroli Skarbowej; »niestety w gronie rzutkich« menedżerów nie obowiązuje kodeks honorowy, ale łapczywe prawa wiecznie głodnego buszu". Również te zarzuty nie były zgodne z prawdą. Nowy zarządca odwołał się od wyników kontroli skarbowej i wskazane w publikacji nieprawidłowości podatkowe nie zostały potwierdzone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Gustaw P. w artykule "Czas wystawiania rachunków", opublikowanym w "C.W." w dniu 3 października 2002 r., podał, że funkcję zarządcy, mimo braku kwalifikacji do jej pełnienia, powierzono powodowi z "nadania wojewody M.", oraz powołał się na pogłoski, "iżrzutki menedżer chce doprowadzić spółkę do upadłości i opchnąć ją jednej z prywatnych hurtowni farmaceutycznych". Z kolei w artykule "Bezradna rzutkość", który "C.W." ogłosił dnia 7 listopada 2002 r., wskazał, że nowy zarządca skierował do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przez poprzednika przestępstwa polegającego na nadużyciu uprawnień i wyrządzeniu zarządzanemu przedsiębiorstwu szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Odnotował też fragment pisma do przewodniczącego rady nadzorczej spółki "M.F.", wnoszącego o "natychmiastowe wyciągnięcie (...) wszelkich konsekwencji prawno-organizacyjno-finansowych wobec Andrzeja R., który w niespełna dziesięć miesięcy doprowadził do katastroficznej sytuacji w spółce. Również jednak okoliczności powołane w obu tych artykułach okazały się niezgodne z prawdą. Powód najpierw został wybrany na tymczasowego kierownika "C.", a następnie, na wniosek załogi po przeprowadzonym referendum, na zarządcę. Żaden z dziennikarzy przed publikacją artykułów dotyczących powoda nie zwrócił się do niego o zajęcie stanowiska w opisywanych sprawach. Podstawą powyższych ustaleń były teksty wymienionych artykułów oraz dowód z przesłuchania powoda. Sąd Okręgowy oddalił wniosek strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z zeznań Julii G. W ocenie Sądu Okręgowego, treść artykułów dotyczących powoda naruszyła jego dobre imię, cześć, godność jako przedsiębiorcy, menedżera oraz uczciwego człowieka. Strona pozwana nie wykazała, że stawiane powodowi przez dziennikarzy zarzuty były prawdziwe. Do naruszenia dóbr osobistych powoda doszło w sposób zawiniony, ponieważ dziennikarze, za których działania odpowiedzialność ponosi wydawca, naruszyli art. 12 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.) (dalej: pr. pras.). Skutki tego naruszenia powód odczuwa nadal zarówno w życiu zawodowym, jak osobistym. Strona pozwana, skarżąca w całości wyrok Sądu Okręgowego, wniosła o dopuszczenie w postępowaniu apelacyjnym dowodów z wystąpień Najwyższej Izby Kontroli z dnia 23 sierpnia 2002 r. i z dnia 30 sierpnia 2002 r., pisma Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola z dnia 18 października 2002 r., postanowienia Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola z dnia 29 listopada 2002 r., zawiadomienia z dnia 31 października 2001 r. o popełnieniu przez powoda przestępstwa. Sąd Apelacyjny, jakkolwiek nie podzielił wszystkich zarzutów strony pozwanej oraz nie uwzględnił jej wniosków dowodowych, uznał apelację strony pozwanej za uzasadnioną. Nie dopatrzył się spełnienia w sprawie przesłanek odpowiedzialności wydawcy wynikających z art. 24 § 1 k.c. w związku z art. 38 pr. pras. i zaskarżony wyrok zmienił, oddalając powództwo. Według Sądu Apelacyjnego, wnioski dowodowe strony pozwanej podlegały oddaleniu jako spóźnione (art. 381 k.p.c.). Sąd Apelacyjny nie uwzględnił także zarzutu strony pozwanej kwestionującego nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań Julii G. Podkreślił, że wypowiedzi zawarte w materiale prasowym mogą mieć charakter opisowy lub ocenny, albo mieszany - opisowo- ocenny. Wypowiedzi opisowe są rzetelne tylko wtedy, gdy odpowiadają prawdzie, obalenie więc domniemania bezprawności naruszenia dobra osobistego przez takie wypowiedzi nastąpi w razie udowodnienia ich prawdziwości. Obalenie domniemania bezprawności naruszenia dobra osobistego przez wypowiedzi ocenne nastąpi natomiast w razie wykazania, że wyrażona ocena została oparta na informacjach pozyskanych z wiarygodnych źródeł. Według Sądu Apelacyjnego, błąd Sądu Okręgowego przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego i dokonywaniu ustaleń faktycznych polegał przede wszystkim na badaniu zamieszczonych w artykułach wypowiedzi o charakterze ocennym w kategoriach prawdy i fałszu. Z zebranego materiału dowodowego wynikało, że powód nie kwestionował przytoczonych w artykułach okoliczności faktycznych związanych z powstaniem spółek "M.F." oraz "C.N.", wynikami działalności finansowej tych spółek oraz przedsiębiorstwa "C.", treści protokołów kontroli przeprowadzonych przez Najwyższą Izbę Kontroli i Urząd Kontroli Skarbowej, treści wystąpień --- STRONA 3 --- pokontrolnych, a także faktu złożenia przez nowego zarządcę przedsiębiorstwa "C." zawiadomienia o popełnieniu przez powoda przestępstwa i treści tego dokumentu. Okoliczności te zostały przez dziennikarzy opisane na podstawie dokumentów, przede wszystkim urzędowych, udostępnionych przez "C.". Sprzeciw powoda odnosił się do wypowiedzi o charakterze wartościującym. Według Sądu Apelacyjnego, strona pozwana obaliła domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych powoda przez sformułowane w artykułach oceny, już bowiem z treści artykułów wynikało, że dziennikarze, przedstawiając działalność powoda jako zarządcy przedsiębiorstwa "C.", opierali dotyczące go opinie na wiarygodnych źródłach w postaci wypisów aktów notarialnych i protokołów pokontrolnych Najwyższej Izby Kontroli i Urzędu Kontroli Skarbowej oraz na zawiadomieniu o popełnieniu przez powoda przestępstwa. Dokumenty te stanowiły, w świetle podzielanego przez Sąd Apelacyjny stanowiska Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, dostateczną podstawę do sformułowania przez dziennikarzy kwestionowanych przez powoda sądów wartościujących (wyrok z dnia 20 maja 1999 r., sygn. 21980/93, w sprawie Bladet Tromso A/S i Stensaas przeciwko Norwegii, oraz wyrok z dnia 28 września 1999 r., sygn. 28144/95, w sprawie Dalban przeciwko Rumunii). Wydanie więc już po opublikowaniu objętych sporem artykułów przez Wojewódzki Sąd Administracyjny wyroku kwestionującego zasadnośćustaleń Urzędu Kontroli Skarbowej odnoszących się do działalności powoda jako zarządcy nie mogło świadczyć o naruszeniu przez dziennikarzy art. 12 pr. pras. Podobnie należało ocenić odmowę wszczęcia postępowania karnego na skutek zawiadomienia o popełnieniu przez powoda przestępstwa. Ze względu na oparciu się dziennikarzy na dokumentach urzędowych i możliwość skorzystania przez powoda z instytucji sprostowania nie było też konieczne uzyskanie przez dziennikarzy stanowiska powoda. Zawarte w artykułach wypowiedzi odnoszące się do powoda miały charakter ironiczny, wręcz złośliwy, ale nie zawierały zwrotów znieważających go. Pełniąc funkcje powołanego przez Wojewodę M. zarządcy przedsiębiorstwa państwowego, prowadził działalność o charakterze publicznym, dlatego granice krytyki jego postępowania były szersze niż gdyby działał na rynku jako osoba prywatna. Publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego, ujemnych ocen działalności publicznej pozostaje, zgodnie z art. 41 pr. pras., pod ochroną prawa. Skarżąc w całości wyrok Sądu Apelacyjnego, powód jako podstawy kasacyjne wskazał naruszenie art. 382 k.p.c. przez jego niezastosowanie i oparcie zaskarżonego wyroku na dokumentach, które nie zostały zaliczone do materiału dowodowego, naruszenie art. 41 pr. pras. w związku z art. 24 § 1 k.c. przez wyrażenie poglądu, że działalność zarządcy przedsiębiorstwa państwowego jest działalnością publiczną w rozumieniu art. 41 pr. pras., oraz naruszenie art. 12 ust. 1 pkt 1 pr. pras. przez przyjęcie, że w ramach powinności określonych w tym przepisie nie jest konieczne uzyskanie przez dziennikarza stanowiska opisywanej osoby dlatego, że może ona żądać sprostowania. Uzasadnienie prawne Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Istotą podniesionego przez powoda zarzutu naruszenia art. 382 k.p.c. jest twierdzenie,że Sąd Apelacyjny, z jednej strony, trafnie uznał zgłoszone przez stronę pozwaną w toku postępowania apelacyjnego wnioski dowodowe za spóźnione i zasadnie nie dopuścił dowodów z dokumentów wskazanych w tych wnioskach, z drugiej jednak strony, całe rozstrzygnięcie sprawy oparł na tych dokumentach. Tak ujęty zarzut rozmija się jednak z rzeczywistością, Sąd Apelacyjny bowiem oparł swe ustalenia faktyczne, różne od ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego - zasadę prawną - z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999, nr 7-8, poz. 124), na dopuszczonych przez Sąd Okręgowy dowodach z artykułów objętych sporem oraz na przeprowadzonym przez Sąd Okręgowy dowodzie z przesłuchania powoda, a więc wyłącznie na materiale zebranym w postępowaniu w pierwszej instancji, ponieważ sam nie prowadził żadnych dowodów. Odwoływanie się przez Sąd Apelacyjny przy dokonywaniu ustaleń faktycznych do dokumentów objętych oddalonymi wnioskami dowodowymi było konsekwencją bezspornego powołania przez dziennikarzy tych dokumentów i określonych ich fragmentów w artykułach jako informacji źródłowej. W rezultacie nie ma podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Sąd Apelacyjny art. 382 k.p.c., gdyż zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego, twierdzenie o naruszeniu tego przepisu może stanowić skuteczny zarzut kasacyjny jedynie w przypadkach pominięcia przez sąd drugiej instancji części "zebranego materiału" i wydania orzeczenia wyłącznie na podstawie materiału zebranego przed sądem pierwszej instancji lub na podstawie własnego materiału z pominięciem wyników postępowania dowodowego przeprowadzonego przez sąd pierwszej instancji (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2002 r., III CKN 495/00, OSNC 2002, nr 11, poz. 143; z dnia 19 grudnia 2003 r., III CK 80/02, OSNC 2005, nr 1, poz. 17; z dnia 9 czerwca 2005 r., III CK 674/04, niepubl.; z dnia 28 marca 2006 r., I UK 213/05, niepubl.; z dnia 22 lutego 2007 r., III CSK 337/06, niepubl., oraz z dnia 3 października 2007 r., IV CSK 160/07, "Biuletyn SN" 2008, nr 2, s. 15). Jeżeli sąd drugiej instancji - jak Sąd Apelacyjny - oparł swe ustalenia wyłącznie na materiale zebranym w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, dlatego, że sam nie prowadził postępowania dowodowego, o pominięciu przez sąd drugiej instancji części materiału dowodowego zebranego w sprawie nie może być mowy. Należy dodać, że naruszenia art. 382 k.p.c. nie może uzasadniać także bezzasadna --- STRONA 4 --- odmowa przeprowadzenia przez sąd drugiej instancji określonych dowodów lub nieprawidłowa ocena materiału dowodowego albo wadliwa subsumcja stanu faktycznego; zastosowanie określonej normy materialnoprawnej, mimo że ustalony stan faktyczny nie wyczerpuje jej hipotezy. Według art. 41 pr. pras., publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań określonych w art. 1 pr. pras. i pozostaje pod ochroną prawa. Działalność publiczna, o której mowa w powołanym przepisie, jest rozumiana szeroko jako aktywność obejmująca wszelkie, wzbudzające uzasadnione zainteresowanie społeczeństwa -choćby tylko w skali lokalnej - działania polityczne, społeczne, gospodarcze i zawodowe. Zalicza się tu w szczególności zarządzanie spółdzielnią mieszkaniową (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2001 r., V CKN 440/00, OSNC 2002, nr 5, poz. 68), kierowanie spółką zarządzającą mieszkaniami komunalnymi (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2004 r., V CK 538/03, niepubl.), zarządzanie rolniczą spółdzielnią produkcyjną, działalność dyrektora lub likwidatora szpitala (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 r., IV CK 275/03, "Izba Cywilna" 2004, nr 11, s. 44) albo gospodarowanie funduszem opieki społecznej. W świetle przytoczonych przykładów nie powinno budzić także wątpliwości kwalifikowanie jako działalności publicznej zarządzania przedsiębiorstwem państwowym, zwłaszcza takim jak to, którym kierował powód. Z tego względu przytoczony w skardze kasacyjnej zarzut błędnej wykładni art. 41 pr. pras. przez objęcie zakresem jego zastosowania krytyki dotyczącej działalności zarządcy przedsiębiorcy państwowego należało uznać za chybiony. W odniesieniu do osób aktywnych na forum publicznym zakres dopuszczalnej krytyki jest powszechnie uznawany za szerszy (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, OSNC 2005, nr 7-8, poz. 114), również jednak krytyki - a nawet przede wszystkim krytyki, nie wyłączając tej, która odnosi się do osób aktywnych na polu publicznym - dziennikarz nie może uprawiać bez przestrzegania wymagań określonych w art. 12 ust. 1 pkt 1 pr. pras. Zgodnie z tym przepisem, dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, a zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podaćich źródło. W orzecznictwie przyjmuje się, że przy zbieraniu materiałów obowiązek ten obejmuje opieranie się na źródłach, których obiektywizm lub wiarygodność nie budzą wątpliwości, sprawdzanie prawdziwości uzyskanych wiadomości przez uwzględnienie wszystkich dostępnych źródeł i skonfrontowanie ich z innymi znanymi faktami (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04), a także umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowania się do uzyskanych informacji (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2003 r., II CKN 14/01, "Izba Cywilna" 2004, nr 5, s. 48, oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2004 r., V CK 538/03). Należy podzielić pogląd, że umożliwienie osobie zainteresowanej zajęcia stanowiska co do uzyskanych informacji nie jest w świetle art. 12 ust. 1 pkt 1 pr. pras. wymaganiem bezwzględnym, niedopuszczającym odstępstw. Odstępstwa mogą być uzasadnione statusem źródła informacji rzutującym na jego wiarygodność. Do wiarygodnych źródeł informacji zaliczane sąw szczególności dokumenty urzędowe. W niektórych sytuacjach oparcie informacji na dokumentach urzędowych zwalnia dziennikarza z obowiązku dodatkowej weryfikacji, w tym przez umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowania się do informacji. Przykładowo, za wiarygodne co do zasady i tym samym niewymagające dodatkowej weryfikacji są uznawane informacje wynikające z orzeczeń sądowych. Nie zawsze jednak oparcie informacji na dokumentach urzędowych ma wspomniany skutek. Skutku tego nie można co do zasady zaakceptowaćw razie oparcia informacji na takich dokumentach urzędowych, o jakie chodzi w niniejszej sprawie, tj. dokumentach powstałych w wyniku przeprowadzonej kontroli, której finałem mogą być postępowania sądowe. W takich sytuacjach zwrócenie się przez dziennikarza do zainteresowanego o zajęcie stanowiska pozwoli wyjaśnić, czy akceptuje on wyniki kontroli, a jeżeli nie - powody braku akceptacji, następnie, czy wszczęte zostało odpowiednie postępowanie sądowe i ewentualnie, jak się zakończyło, zwłaszcza że wyniki kontroli właściwego organu państwowego nie zawsze znajdują potwierdzenie w postępowaniu sądowym. W sytuacjach, w których status źródła informacji nie daje podstaw do zwolnienia dziennikarza z obowiązku dodatkowej weryfikacji przez umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowania się do informacji, zwolnienia dziennikarza z tego obowiązku nie można uzasadnić także przysługiwaniem zainteresowanemu uprawnienia do żądania od redaktora naczelnego opublikowania sprostowania wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej, odnoszącej się do faktów (art. 31 pkt 1 pr. pras.), bądź odpowiedzi na wiadomość zagrażającą dobrom osobistym (art. 31 pkt 2 Prawa prasowego). Jak trafnie zwrócono uwagę w literaturze, sposób uregulowania w Prawie prasowym sprostowania i odpowiedzi zainteresowanego wywołuje wątpliwości, czy środki te służą jedynie przedstawieniu subiektywnej wersji zainteresowanego, nie usuwają więc zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego, czy też są one wyrazem odpowiedzialności za zagrożenie lub naruszenie dobra osobistego. Orzecznictwo opowiada się za drugim poglądem, przyjmując, że art. 31-33 i 39 pr. pras. wprowadzają na wypadek naruszenia dóbr osobistych przez wypowiedź prasową środki prawne odrębne w stosunku do sankcji przewidzianych w art. 24 k.c., które mogą być dochodzone razem z nimi lub oddzielnie (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2006 r., III CZP 22/06, OSNC 2007, nr 2, poz. 23; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2003 r., V CKN 4/01, "Izba Cywilna" 2003, nr 12, s. 41, oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 1990 r., II CR 1303/89, OSNC 1991, nr 8-9, poz. 108). Skoro pogląd ten zakłada, że przesłankę sprostowania lub odpowiedzi stanowi naruszenie dobra osobistego przez wypowiedź prasową, oczywistą konsekwencją tego poglądu jest --- STRONA 5 --- Tekst orzeczenia pochodzi ze zbiorów Sądu Najwyższego. niemożność wykluczenia obowiązku dziennikarza weryfikacji informacji przez zwrócenie się do osoby zainteresowanej o zajęcie stanowiska ze względu na przysługiwanie tej osobie uprawnienia do żądania opublikowania sprostowania lub odpowiedzi. Również jednak opowiedzenie się za drugim poglądem prowadzi do takiego samego wniosku, bez względu bowiem na stanowisko zajęte w tej kwestii, możliwość ogłoszenia sprostowania lub odpowiedzi w trybie art. 31 i nast. pr. pras. jest wyłącznie uprawnieniem zainteresowanego. Nieskorzystanie przez niego z tych środków nie może więc narazić go na żadne niekorzystne skutki prawne, także w zakresie dochodzenia ochrony prawnej za pomocą roszczeń przewidzianych w Kodeksie cywilnym. W konsekwencji podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 12 ust. 1 pkt 1 pr. pras. należało uznać za trafny. Ze względu na zasadność zarzutu naruszenia art. 12 ust. 1 pkt 1 pr. pras., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 398 § 1 k.p.c.). 15

Słowa kluczowe

#orzeczenie#Wyrok#Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Andrzeja R. przeciwko "P.P.H.U.P.P." spółce z o.o. w W. o ochronę dóbr osobis#21980/93#art. 41 ustawy#art. 12 ustawy#art. 24 § 1 k.c.#art. 38 pr.#art. 381 k.p.c.#art. 12 pr.#art. 41 pr.#art. 382 k.p.c.#art. 12 ust. 1 pkt#art. 1 pr.#art. 31 pkt 1 pr.#art. 31 pkt 2 Prawa#art. 24 k.c.#art. 398 § 1 k.p.c.