Teza / krótkie omówienie
przedłużenia powodowi
Treść orzeczenia
--- STRONA 1 ---
Sygn. akt 1 C 289/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2010 r. Sąd Okręgowy w Łomży Wydział I Cywilny w składzie : Przewodniczący Eugeniusz Dąbrowski Protokolant Anna Krakowiecka po rozpoznaniu w dniu 16 listopada 2010 r. w Łomży sprawy z powództwa J. W. przeciwko W. T. o ochronę dóbr osobistych oddala powództwo. Sygn. akt I C 289/10 Uzasadnienie wyroku z dnia 30 XI 2010 r. Powód J. W., precyzując ostatecznie powództwo, wniósł o ochronę dóbr osobistych i zobowiązanie pozwanego W. T. jako redaktora naczelnego tygodnika (...), aby przeprosił powoda za to, że w artykułach zamieszczonych w tym tygodniku nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku i nr 19 ( (...)) z dnia 10 maja 2009 roku wraz z autorem tych artykułów, dziennikarzem ukrywającym się za pseudonimem, to jest M. B. podał nieprawdziwe i niepotwierdzone informacje o pozwanym i obaj pomówili powoda o nielegalne prowadzenie działalności z „gangiem Generała" czym naruszyli zasady etyki zawodowej dziennikarza - poprzez zamieszczenie na koszt pozwanych w eksponowanym miejscu ogłoszenia w tygodniku (...) następującej treści: „w wykonaniu wyroku Sądu Okręgowego w Łomży w sprawie z powództwa J. W. o ochronę dóbr osobistych pozwany W. T. redaktor naczelny i wydawca tygodnika (...) przeprasza J. W., za to, że w artykule zatytułowanym „Wielkie oszustwo", który ukazał się w tygodniku (...) nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku oraz w artykule zatytułowanym „Dobry wujek w wilczym świecie", który ukazał się w tygodniku (...) nr 19 ( (...)) z dnia 10 maja 2009 roku podaliśmy nieprawdziwe i niepotwierdzone informacje o powodzie i pomówiliśmy go o nielegalne prowadzenie działalności z „gangiem Generała" czym naruszyliśmy zasady etyki zawodowej dziennikarza. Nadto powód wniósł o zakazanie pozwanemu W. T. dalszych publikacji dotyczących powoda, w tym prowadzenia przez niego działalności gospodarczej, także w innych środkach masowego przekazu, nieprawdziwych i niepotwierdzonych informacji oraz o zasądzenie od pozwanego W. T. na rzecz (...) Towarzystwa (...)'" pod wezwaniem Świętego Ducha w Ł. kwoty 90 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, a także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu (tak w piśmie załączonym do akt w dniu 9 lipca 2009 r., k.35-k.36). Według powoda pozwany redaktor naczelny tygodnika (...) i autor artykułów M. B. w artykułach zamieszczonych w tygodniku (...) nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku i nr 19 ( (...)) z dnia 10 maja 2009 roku zamieścili szereg nieprawdziwych i niepotwierdzonych informacji dotyczących osoby i postępowania powoda. W artykule zamieszczonym w tygodniku „Kontakty nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku podano niezgodne z prawdą informacje, że powód założył do spółki z gangsterem hurtownię (...), która wyłudziła towary i kredyt ogromnej wartości, że powód działał w porozumieniu z R. D. ps Szwej i wspólnie z nim oszukiwał oraz prowadził hurtownię (...), a na mocy umowy między Szwejem, powodem i osobą o pseudonimie (...), powód i Szwej dostawali 60% wartości
--- STRONA 2 ---
wyłudzonego towaru, zaś osoba o pseudonimie (...) dostawała 40% wyłudzonego towaru. W artykule tym podano fałszywe informacje, że hurtownia (...).. który prowadził hurtownię zostali wykorzystani przez powoda do wyłudzenia kredytu bankowego. W artykule tym stwierdzono, iż Jerzy W. C. powód był właścicielem kamienicy położonej przy ul. (...) w Ł., którą przepisał na M. Z., a pod zastaw kamienicy prowadzący hurtownię (...) otrzymał kredyt w jedynym z (...) banków. W artykule podano, iż pracownica banku, była znajomą powoda i za łapówkę w wysokości 10% kredytu „przeoczyła" dokonanie wpisu kredytu na hipotekę, a powód dalej ..grał kamienicą", która wkrótce stała się własnością powiązanego z „grupą Generała" K. C.. o pseudonimie (...). Bank nie mógł już zająć nieruchomości pod zastaw wyłudzonego kredytu i kamienica miała wrócić do powoda. Ponadto w artykule tym podano, iż S. W. ps. (...) jest szwagrem powoda. Według powoda wszystkie te informacje są nieprawdziwe, a powód nie jest szwagrem S. W. ps. (...). Powód nie założył do spółki z żadnym gangsterem, ani z S. W. ps. (...) hurtowni (...). Powód nie wyłudzał w związku z prowadzeniem tej hurtowni żadnych towarów i nie czerpał z tego tytułu żadnych zysków. Powód nie wyłudził również żadnego kredytu. Nie jest prawdą, iż powód działał w porozumieniu z R. D. ps Szwej oraz z M. Ż. oraz z osobą o pseudonimie (...). Prawdą jest, że powód był właścicielem kamienicy położonej przy ul. (...) w Ł. i sprzedał nieruchomości położone przy ul. (...) w Ł. aktami notarialnymi M. Ż. oraz B. i B. małżonkom W. bez jakichkolwiek warunków i od tego czasu nie interesował się tymi nieruchomościami. Powód nie miał natomiast nic wspólnego z rzekomym wyłudzeniem kredytu i nic nie wiedział o kredycie zaciągniętym przez nowego właściciela nieruchomości. Powód wskazał, że na okładce tygodnika (...) nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku, gdzie zostały zamieszczone wyżej wskazane nieprawdziwe informacje dotyczące osoby powoda została zamieszczona zapowiedź tegoż artykułu w postaci pytania retorycznego tj. „oszust legalnie najbogatszy w Ł.?", jak również wytłuszczonym drukiem i zdecydowanie większą i innego koloru czcionką umieszczono kolejne pytanie retoryczne „wielkie oszustwo?" Na końcu tego artykułu została zamieszczona przez autora informacja, która w sposób oczywisty stanowi ironiczną puentę powiązaną z zapowiedzią artykułu umieszczoną na okładce. Z puenty tej wynika, iż powód dalej prowadził nielegalne interesy co niewątpliwie narusza jego dobra osobiste. Według powoda w artykule zamieszczonym w tygodniku „Kontakty nr 19 ( (...)) z dnia 10 maja 2009 roku autor artykułu zamieścił nieprawdziwą informacje, iż J. W. czyli powód prowadzi oszukańczą działalność oraz, iż powód jest powiązany rodzinnie z S. W. pseudonim (...). Natomiast powód nie jest powiązany rodzinnie ze S. W. ps. (...), oraz nieprawdziwe są również informacje o prowadzeniu oszukańczej działalności przez powoda. Ponadto głównym tematem artykułu nie jest osoba i działalność powoda. Pomimo to autorzy chcąc nawiązać do poprzedniego artykułu w tygodniku (...) nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku, w nagłówku używając specjalnie czcionki czerwonej (a nie czarnej jaką jest napisany cały artykuł) znów przedstawili powoda jako osobę która prowadziła nielegalne interesy. Zamiarem pozwanych od początku było przedstawienie powoda w negatywnym świetle ponieważ zgodnie z logicznym rozumowaniem w tym artykule nie powinno być mowy o osobie powoda. Jednakże zamiarem pozwanych było powiązanie powoda z grupą przestępczą. Pomimo, że w artykule tym nie podano nazwiska powoda, to z łatwością można zidentyfikować osobę powoda, bowiem szczegółowo opisano czym obecnie zajmuje się powód. Zdaniem powoda jest oczywisty negatywny wydźwięk obu wskazanych wyżej artykułów. Ich autorzy nie tylko podali nieprawdziwe informacje, ale również używając ironicznego tonu i pytań retorycznych oraz przede wszystkim nie weryfikując tych informacji automatycznie narzucili negatywną ocenę i odbiór osoby i postępowania powoda. Powód został przedstawiony jako osoba prowadząca interesy w sposób nielegalny, a wręcz jako osoba która była powiązana z zorganizowaną grupą przestępczą. Powód prowadzi różnego rodzaju działalność na terenie miasta Ł. i w województwie (...). Jest osobą publiczną i znaną. Podawanie tego rodzaju fałszywych i niepotwierdzonych informacje o powodzie naraziło powoda na utratę zaufania i naruszyło jego dobre imię. Osoby które wcześniej miały dobre zdanie o powodzie pod wpływem tych artykułów zmieniły je, a co za tym idzie do naruszenia czci powoda doszło nie tylko w pojęciu subiektywnym, ale przede wszystkim w obiektywnym rozumieniu tego słowa. Powyższym działaniem pozwany naruszył przepis art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe, gdyż jak wynika z treści artykułów i ich weryfikacji pod kątem zbadania z prawdą nie zachowano szczególnej staranności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, a zwłaszcza nie sprawdzono zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości, podając jedynie, iż wynikają one z zeznań świadka M. S. zeznającego przed Sądem Okręgowym w Łomży. Powód wyjaśnił, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego w przypadku, jeżeli autor
--- STRONA 3 ---
artykułu relacjonuje zaistniałe wydarzenie w sposób niezgodny z rzeczywistym jego przebiegiem, to niezależnie od tego, czy przypisuje uczestnikom tego wydarzenia dodatnie czy też ujemne, ale nieprawdziwe cechy postępuje nierzetelnie w rozumieniu art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe, tym bardziej, że pomawia osoby o niewłaściwe postępowanie. Obszar dopuszczalnej krytyki prasowej nie może wykraczać poza granice zgodnego z prawdą relacjonowania faktów (wyrok SN z dnia 3 grudnia 1986 r. I CR 378/86, OSNCP 1988/4 poz. 47, Nowe Prawo 1990/4-6 str. 211. Państwo i Prawo 1990/6 str. 116). Według powoda działanie pozwanego i autora artykułów rażąco naruszyło fundamentalne zasady etyki zawodowej, wymóg której przestrzegania przed każdym dziennikarzem wyraźnie stawia przepis art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe. Publikując powyższe nieprawdziwe i mające na celu spowodowanie utraty zaufania do powoda i naruszenia jego dobrego imienia informacje, a tym samym łamiąc przepisy ustawy Prawo prasowe dopuścili się bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci jego dobrego imienia i czci. Nieprawdziwe informacje, bezprawnie zamieszczone w publikacjach, a także sposób ich. wyeksponowania poprzez ironiczne wypowiedzi i pytania retoryczne bez wątpienia postawiły osobę powoda w negatywnym świede. Wymowa obu publikacji oraz ich zapowiedzi na pierwszych stronach gazety jest jednoznaczna. Według powoda pozwany winien był zweryfikować zeznania świadka M. S. ps. (...), ponieważ zeznania świadka choćby złożone przed sądem w trakcie jawnej rozprawy i zaprotokołowane w protokole rozprawy nie mają, w kontekście obowiązków dziennikarza wynikających z art. 12 ust. 1 pkt 1 i 2 prawa procesowego, takich walorów, jak dokument urzędowy. Moc dokumentu urzędowego posiada natomiast protokół rozprawy sądowej, ale stanowi on dowód przebiegu rozprawy, zatem także tego, że świadek złożył określonej, zaprotokołowanej treści zeznania, ale nie stanowi dowodu wiarygodności danych wynikających z zaprotokołowanych treści zeznania, ani nie stanowi dowodu wiarygodności, a co za tym idzie pozwany powinien był sprawdzić fakty, które przytoczył w artykułach. Pozwany nie może powoływać się na wyłączenie bezprawności, jeśli publikacja opiera się tylko na dokumentach urzędowych, a jej autor nie próbował skontaktować się z osobą poddaną krytyce (tak CSK 338/07 wyrok SN 2008.01.24 LEX nr 342369). Odrębną kwestią jest to czy zeznania świadka M. S. ps. (...) zasługują na wiarę, bowiem nie zostało wydane wówczas prawomocne orzeczenie dającego wiarę temu świadkowi. Ponadto pozwany rażąco naruszył fundamentalne zasady etyki zawodowej, wymóg której przestrzegania przed każdym dziennikarzem wyraźnie stawia przepis art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe. Pozwany swoim działaniem naruszył również art. 54 Konstytucji RP i art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1995 r. Nr 26, poz. 175) bowiem, pozwanemu nie przysługuje prawo do wolności słowa i informowanie o działalności publicznej powoda w takim zakresie jak uczynił to pozwany w przedmiotowych artykułach i bez weryfikacji pod kątem zbadania z prawdą informacji podanych w artykułach. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa. Według pozwanego tekst pt. „Wielkie oszustwo?" jest relacją z rozprawy w Sądzie Okręgowym w Łomży, w czasie której zeznania składał M. S. pseudonim (...). Proces relacjonują, oprócz tygodnika (...) inne pisma, rozgłośnie radiowe i portale internetowe. Relacja z rozprawy z zeznaniami M. S. ps. (...), w których pojawiło się nazwisko powoda, ukazała się, na przykład w Gazecie (...) pod tytułem „Gang umiał robić biznes". W ten sam sposób relacjonowane są przez media w Polsce wszystkie największe kryminalne sprawy sądowe. Proces tzw. gangu (...) w Ł. jest bez wątpienia największą kryminalną sprawą w mieście i regionie i budzi zrozumiałe zainteresowanie opinii publicznej. Rolą mediów jest rzetelne informowanie o jego przebiegu, który nakłada na nie art. 1 ustawy prawo prasowe, wywiedziony z Konstytucji RP. Gdyby przyjąć punkt widzenia zaprezentowany w pozwie, nie mogłyby być relacjonowane nie tylko procesy sądowe (niemożliwe byłoby zaprezentowanie opinii publicznej samego aktu oskarżenia), a także przesłuchania sejmowych komisji śledczych, a nawet posiedzeń Sejmu, podczas których często padają niezwykle krytyczne i ostre oskarżenia. Odpowiedzialność za nie ponoszą ci, którzy je publicznie formułują, a nie rzetelnie o nich sprawozdający. Zdaniem pozwanego, autor tekstu „Wielkie oszustwo?", zamieszczonego w (...) pod pseudonimem (...) B., rzetelnie zrelacjonował zeznania świadka M. S. ps. (...), zachowując szczególną staranność: osobiście uczestniczył w rozprawie, sporządzał z niej notatki, by ustrzec się jakiegokolwiek błędu, przed przystąpieniem do pisania tekstu poprosił zaprzyjaźnionego dziennikarza o nagranie zeznania M. S. ps. (...). W teście 11 razy zaznaczył, iż są to słowa świadka sformułowaniami ..według świadka", „twierdzi świadek", „jak zeznał świadek", „opisanych przez świadka". Autor w żadnej mierze nie przesądza o winie powoda. We fragmencie, w którym
--- STRONA 4 ---
przypomniał o problemach z prawem powoda w związku z obrotem wyłudzonymi towarami, które skończyły się dla niego prawomocnym wyrokiem skazującym na 3 lala pozbawienia wolności, dysponował wiedzą z akt sądowych, rozmów z prokuratorem oskarżającym w tamtej sprawie i wcześniejszymi publikacjami w tygodniku (...) (artykuły o powodzie, które ukazały się w ostatnich latach to (...) i wyrok" nr 17 z 2007 r., „Miliony w grze" nr 1 z 2008 r., „2:1 dla sprawiedliwości" nr 20 z 2008 r., (...) nr 43 z 2008 r.). Powód po tych publikacjach nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń, a w jednej z nich ( (...) i wyrok") przewinęła się sprawa hurtowni (...), o której zeznawał M. S. ps. (...). W relacji z jego zeznań autor nie użył nazwiska powoda, choć świadek je wymieniał. Wyrok skazujący powoda za wyłudzenia towarów przypomniany został dlatego, że powód nie jest nieznanym przedsiębiorcą, lecz co podkreśla „jest osobą publiczną i znaną". Informowanie o wszystkich aspektach (poza sferą prywatną) życia „osoby publicznej i znanej" wypływa z jawności życia publicznego (art. 1 ustawy prawo prasowe), co znajduje wyraz w praktyce informacyjnej mediów w Polsce oraz orzecznictwie sądowym. Powód nie został w relacjonowaniu procesu przez tygodnik (...) potraktowany jako osoba publiczna, wyjątkowo. Ukazały się relacje z zeznań świadków o powiązaniach niektórych oskarżonych z prokuratorem oraz byłym szefem pionu kryminalnego K. Miejskiej Policji w Ł., obecnie wysokim funkcjonariuszem Komendy Głównej Policji w tekstach pt. „Długie ręce? (nr 22 z 2009 r.) oraz „Kret gangu w Komendzie Głównej?" (nr 23 z 2009 r.). Jawność życia publicznego jest ważnym interesem społecznym, który tygodnik (...) realizuje w relacjach z procesu zorganizowanej grupy przestępczej. Wszystkie trzy tytuły tekstów, odnoszących się do osób publicznych, w tym powoda, opatrzone zostały znakami zapytania. Wbrew twierdzeniu powoda, pytajnik nie nadaje znamion ironii lub retoryki, lecz wyraża dystans wobec zdania, które kończy. Zdaniem pozwanego, orzecznictwo sądów apelacyjnych oraz Sądu Najwyższego stwierdza jednoznacznie, że „Nikt nie może wymagać dla siebie większego uszanowania dóbr osobistych od własnej dbałości o ich naruszalność. Znikomy stopień bezprawia, jakie w tym przypadku z reguły towarzyszy w działaniu naruszającym dobro osoby, która sama naraża je na uszczerbek, może uzasadnić odmowę udzielenia ochrony prawnej w myśl art. 24 § 1 kc poszkodowanym" (wyrok SN z 28.08.1988 r„ I CR 194/88, niepublikowany). W kontekście powyższych faktów i orzecznictwa, jakkolw iek dobra osobiste powoda nie zostały naruszone, powód, jako osoba publiczna i znana, ponad wszelką wątpliwość nie wykazał ani własnej dbałości o naruszalność dóbr osobistych ani, postępując sprzecznie z zasadami współżycia społecznego, nie zachowywał ich względem innych. Dowodem jest wyrok skazujący powoda za przestępstwo, którym naraził innych na straty oraz bulwersująca obecnie opinię publiczną postawa: powód jest chory dla sądu penitencjarnego, w wyniku czego otrzymuje zawieszenia wykonania kary. jednocześnie intensywnie uczestniczy w życiu publicznym i gospodarczym Ł.. „Dobre zdanie" o powodzie, jeśli zostało zmienione, to nie z powodu publikacji stanowiącej przedmiot pozwu, lecz znacznie wcześniej ze względu na postępowanie samego powoda, gdyż o sprawie zakończonej dla powoda wyrokiem skazującym swego czasu pisały i mówiły różne media w regionie. Pozew wyraźnie myli w tym przypadku przyczynę ze skutkiem. Pozwany wskazał iż powód nigdy po żadnej publikacji, także ostatniej, nie zgłaszał zastrzeżeń i nie występował o zamieszczenie sprostowania lub rzeczowej odpowiedzi. Pozwany wyjaśnił, że jako redaktor odpowiedzialny za dopuszczenie tekstu do druku miał obowiązek weryfikacji nie informacji zawartych w tekście, lecz autora: czy zachował szczególną staranność podczas zbierania materiału i pisania tekstu. W tym względzie staranność taką zachował, wiedział, że autor artykułów uczestniczy w rozprawach, sporządza notatki, wykonuje zdjęcia, dysponuje nagraniem z zeznania M. S. ps. (...) oraz rozmawiał m.in. ze znającymi rodzinne powiązania powoda z (...) (ujawnił nazwiska, których jako zastrzeżone pozwany nie może przytoczyć, art. 15 ust. 1 i 2 ustawy prawo prasowe). Sąd Okręgowy w Łomży rozpoznając sprawę po raz pierwszy wyrokiem z dnia 12.X.2009 r. sygn. akt I C 380/09 oddalił powództwo w stosunku do pozwanego W. T. (tak w pkt I) oraz umorzył postępowanie w pozostałej części wobec cofnięcia powództwa w stosunku do M. B. (tak w pkt II). Na skutek apelacji powoda od tego wyroku Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 8.IV.2010 r. sygn. akt I ACa 614/09 uchylił zaskarżony wyrok w pkt I i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego. Sąd Apelacyjny stwierdził, że uzasadnienie orzeczenia wydanego przez Sąd I instancji nie zawiera wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia poprzez ustalenie faktów, które Sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się opar! i przyczyn, dla których
--- STRONA 5 ---
innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Sąd drugiej instancji wskazał, że zgodnie z art. 6 ust. 1 prawa prasowego - prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Zeznania świadka - choćby złożone przed sądem w trakcie jawnej rozprawy i zaprotokołowane w protokole rozprawy nie mają, w kontekście obowiązków dziennikarza wynikających z art. 12 ust. 1 pkt 1 i 2 prawa prasowego takich walorów, jak dokument urzędowy. Moc dokumentu urzędowego posiada natomiast protokół rozprawy sądowej, ale stanowi on \ dowód przebiegu rozprawy, zatem także tego, że świadek złożył określonej, zaprotokołowanej treści zeznania, ale nie stanowi dowodu wiarygodności danych wynikających z zaprotokołowanych zeznań świadka. Dokonanie pełnej i wyczerpującej oceny opublikowanych artykułów w kontekście sformułowanych przez powoda w uzasadnieniu powództwa zastrzeżeń i uwag nie jest praktycznie możliwe przy wykorzystaniu jedynie wszytych do akt kserokopii artykułów (ocena roli i znaczenia zapowiedzi artykułu, tytułów, użytej czcionki, utrudnione odczytanie treści artykułów). Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy ustalił i zważył co następuje. Powód J. W. i jego żona M. W. (1) jako przedsiębiorcy od 3.IV. 1997 r. do 24.111.1999 r. prowadzili działalność gospodarczą pod firmą (...) s.c. Firma Handlowo-Usługowa z siedzibą w Ł.. Działalność gospodarcza zarejestrowana w ewidencji działalności gospodarczej w okresie od 10.III. 1997 r. do 24.111.1999 r. została wykreślona na wniosek powoda i jego żony. Powód i jego żona byli na prawach wspólności ustawowej małżeńskiej właścicielami zabudowanej nieruchomości gruntowej położonej w Ł. przy ul. (...), w tym oznaczonej nr (...) o powierzchni 572 m i własność tej nieruchomości wraz z budynkiem mieszkalnym przenieśli w dniu 23.III. 1999 r. na rzecz M. Ż. na podstawie umowy notarialnej sprzedaży. Aktualnie powód jest wiceprezesem firmy (...) spółki z o.o. w Ł., jak również właścicielem innej firmy (...). Żona powoda od 1993 r. prowadzi swoją firmę (...), której przedmiotem działalności jest wynajem nieruchomości, oraz jest udziałowcem firmy (...) - fabryki styropianu. W 2001 r. Prokuratura Okręgowa w Łomży zarzuciła powodowi jako hurtownikowi w szczególności obrót wyłudzonymi artykułami spożywczymi i był on tymczasowo aresztowany. Na skutek toczącego się przeciwko powodowi postępowania karnego Sąd Okręgowy w Rzeszowie utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy, którym powód został skazany na trzy lata pozbawienia wolności i 40.000 zł grzywny za obrót wyłudzonymi artykułami spożywczymi oraz na 50.000 zł grzywny za bezprawne odliczenie podatku VAT w kwocie 22.000 zł i posłużenie się fałszywymi fakturami w Urzędzie Kontroli Skarbowej. W grudniu 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił dwie kasacje od wyroku Sądu II instancji wniesione przez obrońców powoda. Jak dotąd powód nie odbył orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności, a wykonanie tej kary było w szczególności odroczone z uwagi na zły stan zdrowia powoda. Wiadomość o skazaniu powoda prawomocnym wyrokiem sądu karnego wywołała konsternację w szczególności wśród przedsiębiorców oraz radnych Miasta Ł.. Powód w 2007 r. wszedł do spółki, która kupiła od syndyka masy upadłościowej hale po byłych Zakładach (...) w Ł. czyli tzw. (...). Program zagospodarowania (...) przysporzył powodowi uznania wśród przedsiębiorców i Rady Miejskiej. W dniu 25.IV.2007 r. radni miejscy rozpatrywali na sesji wniosek Prezydenta Ł. o zmianę studium uwarunkowań i opracowania planu miejscowego tej części miasta umożliwiających zaprojektowanie i budowę na (...) centrum handlowo- rozrywkowego z hipermarketem i kinem. Wiadomość o skazaniu powoda prawomocnym wyrokiem sądu karnego wywołała konsternację w lokalnym środowisku (...) przedsiębiorców. Od 2000 r. w Prokuraturze Okręgowej w Łomży zawieszone było śledztwo w sprawie hurtowni (...) czy też (...). Jej właściciel zniknął, gdy wierzyciele zaczęli dochodzić od niego należności za niezapłacone towary. W związku z powyższym w tygodniu (...) ukazywały się artykuły o powodzie, a w szczególności pt. (...) i wyrok" w nr 17 z 2007 r. (k. 30 - k. 31. k. 231), „Miliony w grze" w nr 1 z 2008 r. (k. 28-k.29), „2:1 dla sprawiedliwości" w nr 20 z 2008 r. (k. 27) i (...) w nr 43 z 2008 r. (k. 32). Z okoliczności sprawy wynika, że kwestia lokalizacji w Ł. galerii handlowych, budowy hipermarketu i pozyskania inwestorów oraz terenów absorbowała nie tylko mieszkańców czy przedsiębiorców, ale również przedstawicieli lokalnych władz i organy ścigania. Wynik referendum mieszkańców Ł. co do budowy galerii przy zbiegu ulicy (...) nie był wiążący z uwagi na frekwencję poniżej 30 % uprawnionych, a kupcy
--- STRONA 6 ---
przeciwni budowie nie uzyskali znaczącej liczby mandatów w R.. Do aresztu trafił natomiast architekt miejski (zarzut przyjęcia łapówki) i zatrzymano dwóch biznesmenów z B., a Sąd administracyjny unieważnił plan na hipermarket. W tym czasie (...) przedsiębiorcy J. W. i A. Z. kupili od syndyka masy upadłościowej tanio, jak na trwający już run na rynku nieruchomości (za 2,5 min zł) 15 hektarów po byłej (...) i zapowiedzieli budowę ogromnego centrum handlowo- (...). Złożyli w ratuszu wniosek o nowy plan miejscowy z dopuszczeniem budowy hipermarketu. W dotyczącym tych problemów artykule „Milion w grze", o którym mowa wyżej, osoby powoda dotyczy stwierdzenie: „wkracza konkurencja", „jeden inwestor czeka na wyrok karny, drugi już go ma" (k. 28 - k. 29). W artykule „2:1 dla sprawiedliwości" zawarto pytanie „czy znany (...) biznesmen pójdzie siedzieć?" oraz stwierdzono, że „choroba nie pozwala J. W. (powodowi) udać się do więzienia, lecz nie przeszkadza prowadzić spółek, przez które kupił dawną (...) i (...) (obie nieruchomości sprzedawał pod nadzorem Sądu Gospodarczego w Łomży syndyk masy upadłościowej, prywatnie adwokat J. W., który bronił go w procesie w D.). Przez cały 2007 rok ogromnie chory biznesmen zabiegał o zmiany planistyczne i promował budowę centrum handlowo-rozrywkowego na (...). Udzielał wywiadów prasie i telewizji, pokazywał się wśród (...) przedsiębiorców, władz i duchowieństwa kwitnący i z uśmiechem na twarzy. 18 grudnia 2007 r. na spotkaniu wigilijnym w (...) Izbie (...), przy biskupie pomocniczym i prezydencie Ł., z rąk prezesa rady I. M. Z. uroczyście otrzymała certyfikat członka (...) jego spółka Galeria (...) sp. z o.o., która oficjalnie zajmuje się budową centrum handlowego na (...). (...) „Biciem piany" wokół swoich planów, mających „gospodarczo rozwinąć Ł." i wsparciem władz (...) Izby (...). oddziałuje na radnych, którzy rozpatrują jego wnioski o zmiany planistyczne w rejonie (...). Część radnych nie wierzy jednak w wielomilionowe inwestycje Galerii (...), raczej w dążenie do zarobku na obrocie przekształconym terenem z pozwoleniem na budowę hipermarketu"(k.27). W kolejnym artykule pt. (...), jaki ukazał się na łamach tygodnika (...) w 2008 r. co do powoda zostało stwierdzone: „ten sam sędzia, który za pierwszym podejściem uniewinnił J. W., potem dwa razy odraczał mu wykonanie kary więzienia. Za drugim razem popełnił szkolny błąd na korzyść skazanego. Czy J. W. wymknie się karze?" i dalej „Niezwykle chory, w świetle orzeczeń sądowych, biznesmen J. W. podczas gali wręczania (...) w otoczeniu prominentnych członków Rady (...) Izby (...); wiceprezes jest zarazem jego wspólnikiem w interesach", a także: „Aktywista. Im bardziej J. W. jest chory w świetle decyzji sądu penitencjarnego w D., tym aktywniej prowadzi interesy w Ł.. Stał się znany, gdy ogłosił, że w miejsce hal po (...), kupionych ze wspólnikiem od syndyka masy upadłościowej (który jest jego obrońcą w sprawie z D.) za 2,5 min zł, wybuduje olbrzymie centrum handlowo-rozrywkowe za ponad 100 milionów! W promocję centrum na (...) włączyła się (...) Izba (...), której wiceprezes A. F. (producent programów telewizyjnych w sieci kablowej) jest wspólnikiem J. W. w jednej z jego spółek. (...) I. przeforsowała dodatkową kategorię o nazwie „pomysł roku" w nowym konkursie (...) L. G.". W pierwszej edycji konkursu nagrodę w tej kategorii otrzymał oczywiście J. W. za pomysł budowy galerii na „Bawełnie'' (k. 32). W 2007 r. powód w rozmowie z dziennikarzem tygodnika (...) M. K. (1) wnosił o odstąpienie od napisania artykułu o jego skazaniu w zamian za korzystanie z usług reklamowych tygodnika (...) w związku z uruchamianiem nowej inwestycji, tj. Galerii (...) (k.363). Wśród dziennikarzy tygodnika (...), po tym jak powód kupił 30 % udziałów w tym tygodniku wywiązała się dyskusja, z której wynikało, że powód ma pieniądze i dobrych prawników. Będzie dążył do podwyższenia kapitału, a obecni właściciele państwo T. nie mają pieniędzy i w ten sposób uzyska większość. Dziennikarze wiedzieli o zakupie przez powoda udziałów w spółce i w kuluarach mówiło się o przejęciu tygodnika. W tym czasie firma powoda (...) posiadała udziały w Grupie (...) N.. Powód spotykał się z T. w kwietniu lub maju 2008 r. Spotkania miały miejsce po zakupie udziałów, a powód złożył udziałowcom (...) propozycję podwyższenia kapitału poprzez wpłatę określonych środków. Na pierwszym spotkaniu pozwany nie kwestionował sprzedaży udziałów, ale na drugim spotkaniu pozwany twierdził, że udziały zostały zakupione niezgodnie z prawem i że będzie występował do sądu (zeznania świadka M. K. (1) i powoda w sprawie V GC 139/08, k.363-k.364). Pomiędzy stronami zaistniał konflikt interesów i w Sądzie Rejonowym Sądzie Gospodarczym w Łomży doszło do procesu na skutek powództwa w szczególności W. T. przeciwko G. S. oraz Grupie (...) sp. z o.o. w Ł. o uznanie umowy zbycia udziałów za bezskuteczną (w sprawie o sygn. akt V GC 139/08). W latach 2008 - 2010 przed Sądem Okręgowym w Łomży toczyło się postępowanie karne w głośnej sprawie kilkunastu oskarżonych z tzw. gangu (...) sygn. akt II K 20/08. Sprawa ta budziła powszechne zainteresowanie w szczególności tzw. opinii publicznej i w tygodniku (...) ukazało się w kolejnych numerach kilkanaście artykułów w odcinkach z tego procesu, a podpisujący się pod tymi artykułami
--- STRONA 7 ---
dziennikarz używał pseudonimu (...). Autor nie wyraził zgody na ujawnienie prawdziwego nazwiska, a zgodnie z art. 15 ust. 1 ustawy prawo prasowe ma do tego prawo. Pozwany jako redaktor na mocy art. 15 ust. 2 jest zobowiązany do zachowania danych, uniemożliwiających identyfikację autora materiału prasowego w tajemnicy. Powodem użycia pseudonimu i braku zgody na ujawnienie nazwiska są względy bezpieczeństwa. Proces karny, o którym mowa, toczył się z udziałem dziennikarzy, którym zezwolono na sporządzanie notatek, nagrywanie i fotografowanie. Przebieg procesu był relacjonowany nie tylko przez tygodnik (...), ale również przez inne pisma, rozgłośnie radiowe i portale internetowe. Gdy w procesie karnym przed Sądem Okręgowym w Łomży zeznawał świadek M. S. pseudonim (...) relacje z jego zeznań zostały zamieszczone w szczególności w tygodniku (...) w artykule „Wielkie oszustwo?" w nr 18 z dnia 3.V.2009 r. Zeznania M. S. jednego z głównych świadków oskarżenia w sprawie grupy przestępczej tzw. (...) wniosły do sprawy nowy wątek o powiązaniach przestępców z (...) biznesem. Świadek ten zeznał, że na pomysł całego interesu mającego na celu wyłudzanie towarów miał wpaść powód określany w artykułach zamieszczonych w szczególności w tygodniku (...) - jako przedsiębiorca Jerzy W. S. stwierdzenie w inkryminowanych artykułach zamieszczonych w tygodniku (...): „Oszust legalnie najbogatszy w Ł.?" na stronie tytułowej numeru z 3 maja 2009 r„ z tytułem dużymi literami koloru czerwonego „Wielkie oszustwo?" na stronie 15 tego numeru oraz: „Po odsłonięciu oszukańczej działalności biznesmana J. W. z Ł., as atutowy prokuratury odsłania..." „Dobry wujek" w wilczym świecie" zamieszczone na stronie tytułowej numeru z 10 maja 2009 r. z tytułem artykułu wewnątrz „Dobry wujek" w wilczym świecie" na stronie 15 tego numeru. Ten ostatni artykuł był relacją z zeznań innego świadka oskarżenia M. S. pseudonim (...) odsłaniającego drobiazgowo jak to zostało określone w tym artykule funkcjonowanie grupy (...) rodzinnie powiązanego z J. W., czyli z powodem. W treści artykułu nie było mowy o działalności powoda, ale stwierdzenia na okładce numeru oraz tytuł artykułu wewnątrz na stronie 15 nie pozostawiały wątpliwości, że artykuł ten jako dwunasty z serii „Bandycka Ł.'' nawiązuje do artykułu zamieszczonego w tygodniku (...)' przed tygodniem. Postanowieniem z dnia 30 czerwca 2009 r. sygn. akt II Kp 660/09 Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku zastosował wobec powoda środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres do dnia 29 września 2009 r. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku Wydział V do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i K. w toku śledztwa w sprawie oznaczonej sygn. akt AP V Ds. 30/09 przedstawiła powodowi zarzuty, że w szczególności w okresie od marca 1999 r. do stycznia 2000 r. w Ł. i innych miejscowościach brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu, tj. o czyn z art. 258 § 1 kk oraz. że w okresie od dnia 19 października 1999 r. do dnia 25 stycznia 2000 r. w Ł., B.. K.. P., W., J., N., W., B., Z., K., Ł., P., K., O., B.. L., G. i w L., działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu z M. Ż., S. W., R. D.. M. S., W. S., S. K. i innymi osobami, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, po uprzednim wprowadzeniu w błąd co do zamiaru i możliwości wywiązania się z zaciągniętych zobowiązań, przy wykorzystaniu działalności podmiotu gospodarczego PPHU ,. (...)", doprowadził szereg podmiotów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości na łączną kwotę 2.840.615,72 zł. Postanowieniem z dnia 22.IX.2009 r. Sąd Okręgowy w Łomży przedłużył stosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego powoda do dnia 29.XII.2009 r., a Sąd Apelacyjny w Białymstoku postanowieniem z dnia 8.X.2009 r. sygn. akt II AKz 311/09 po rozpoznaniu zażalenia wniesionego przez obrońców powoda utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie. Domniemany szef grupy przestępczej S. W. tzw. (...) jest spokrewniony z żoną powoda świadkiem M. W. (1). Ojciec żony powoda i ojciec S. W. to bracia rodzeni. Pozwany W. T. od 1990 r. jest redaktorem naczelnym tygodnika (...). Jako redaktor, dopuszczając do publikacji w tym tygodniku artykułów, o których mowa w pozwie, pozwany nie naruszył dóbr osobistych powoda. Powyższy stan faktyczny ustalono na podstawie artykułów zamieszczonych w tygodniku (...) nr 18 z 3.V.2009 r. pt. „Wielkie oszustwo?" i nr 19 z dnia 10.V.2009 r. pt. „Dobry wujek" w wilczym świecie" - przy uwzględnieniu całości obydwóch numerów tygodnika, kopii dokumentów (k. 25, k. 294-k.298, k. 315-k.357, k. 366-k.388, k. 400-
--- STRONA 8 ---
k.415), informacji prokuratury oraz orzeczeń wydanych w postępowaniu przygotowawczym i protokołu przesłuchania świadków (k. 47-k.50. k. 59-62, k. 239, k. 252-k.270), wyciągów z protokołów rozprawy w sprawie karnej (k. 52-k.54, k. 241-k.250), protokołów przesłuchań i czynności przeprowadzonych w postępowaniu przygotowawczym (k. 70-k.l59), protokołu rozprawy sprawy rozpoznanej w Sądzie Gospodarczym (k.362-k.365), kopii zaświadczenia (k.420), na podstawie zeznań pozwanego i zeznań świadków A. D. (1) (k. 280-k.280 verte), M. K. (k.304-k.304 verte), częściowo natomiast na podstawie zeznań powoda oraz zeznań świadków: B. Z. (1), M. W. (2) (k.303 verte-k.304) i M. W. (1) (k.304 verte- k. 305). Naruszenie czci jako dobra osobistego powiązanego z pojęciem „dobre imię" może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym oraz w innych sferach życia, naruszających dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (wyrok SN z dnia 29.X.1971 r (...).455/71, OSNCP nr 4/1974, poz. 77). Z treści artykułów zamieszczonych w tygodniku (...) w dniach 3 maja 2009 r. i 10 maja 2009 r., o których mowa w pozwie wynika, że dziennikarz podpisujący się jako M. B. zamieścił w tych artykułach kolejne relacje z przebiegu procesu karnego w sprawie Sądu Okręgowego w Łomży oznaczonej sygn. akt II K 20/08. Ujawnione w tych artykułach zeznania świadków oskarżenia M. S. i M. S. odsłoniły drobiazgowo funkcjonowanie grupy przestępczej tzw. (...) oraz osób. które mogły być powiązane w jakikolwiek sposób z oskarżonymi. Brak jest podstaw do przypuszczeń, że zeznania świadków oskarżenia, o których mowa wyżej zostały w inkryminowanych artykułach zniekształcone lub zrelacjonowane nieprawdziwie, co potwierdza treść protokołów sporządzonych w postępowaniu karnym (w szczególności k. 135 - k. 138). Okoliczność, że świadek oskarżenia M. S. opowiadał przed sądem o hurtowni (...) powstałej po to. aby wyłudzać towary oraz. że na pomysł całego interesu miał wpaść pod koniec lat 90-ch J. W. (powód), skazany już wyrokiem sądu znany (...) biznesmen i jak to określono szwagier S. W. ps. (...)'', została ujawniona również w Gazecie (...) z dnia 27.IV.2009 r. (k. 26). Kwestia, czy publikacja w prasie narusza dobra osobiste powoda czy też nie narusza tych dóbr nie może być oceniana abstrakcyjnie, a więc w oderwaniu od realiów życia czy aktualnie istniejącej praktyki funkcjonowania różnych podmiotów oraz grup interesów gospodarczych i politycznych. W sprawie nie chodzi o pomówienie powoda o ujemne postępowanie w życiu osobistym czy rodzinnym, ale o zarzucenie powodowi niewłaściwego postępowania w prowadzeniu interesów w obrocie gospodarczym i funkcjonowaniu w społeczności lokalnej. W sytuacji, gdy prowadzący działalność gospodarczą, społeczną czy polityczną nie przestrzegają chociażby podstawowych zasad współżycia społecznego, to nie ma podstaw, aby dla ochrony dóbr osobistych takich podmiotów w sferze takiej działalności stosować zasady ochrony tych dóbr, jakie ukształtowały się w sytuacji pomówienia o ujemne postępowanie w życiu osobistym czy rodzinnym. Nie jest spornym pomiędzy stronami, że powód przed publikacją artykułów o których mowa w pozwie, został skazany prawomocnym wyrokiem sądowym w szczególności na karę pozbawienia wolności za obrót wyłudzonymi artykułami spożywczymi, ale jak dotąd kary tej nie odbył. Nie jest spornym pomiędzy stronami, że w wyniku toczącego się postępowania karnego w innej sprawie, powodowi zostały postawione zarzuty, że wraz z innymi osobami doprowadził szereg podmiotów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości tj. o czyn z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk, a czyny te miały być popełnione w okresie od marca 1999 r. do stycznia 2000 r. (k. 59 -k.62). Wobec powyższego zarówno treść, jak i forma publikacji artykułów, o których mowa w pozwie są odzwierciedleniem istniejącego w dacie publikacji stanu rzeczy i nie można mówić, aby w wyniku publikacji tych artykułów, zostały naruszone dobra osobiste powoda. Zeznania świadków z procesu karnego przedstawione w artykułach, o których mowa w pozwie były przedmiotem oceny sądów różnych instancji w postępowaniu karnym przy okazji orzekania w przedmiocie przedłużenia powodowi
--- STRONA 9 ---
tymczasowego aresztowania. I tak Sąd Apelacyjny w Białymstoku w dniu 8.X.2009 r. stwierdził, że Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznoprawnych przemawiających za potrzebą dalszego przedłużenia stosowania w sprawie wobec J. W. tymczasowego aresztowania i stanowisko swe w tej mierze należycie uzasadnił. Ogólna przesłanka stosowania tego środka, tj. duże prawdopodobieństwo, że podejrzany dopuścił się zarzucanych mu czynów, jak wynika ze zgromadzonych i wskazanych w zaskarżonym postanowieniu dowodów, była w pełni uzasadniona. Konieczne jest jedynie wskazanie, że chociaż podstawowe dowody mają charakter pomówień współpodejrzanych, to zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów także i pomówienie ocenione ze szczególną ostrożnością i starannością może stać się podstawą ustaleń i to nawet w sytuacji gdy będzie dowodem jedynym i w dodatku pozostającym w opozycji do zeznań i wyjaśnień innych osób. Biorąc bowiem pod uwagę charakter i okoliczności czynu zarzucanego, podejrzanemu grozi realnie surowa kara, a zatem istnieje uzasadnione podejrzenie, że może to skłaniać go, w wypadku pozostawania na wolności, do działań zmierzających do jej uniknięcia. J. W. przebywając na wolności może ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości lub też podjąć działania zmierzające do wpływania - w niedozwolony sposób - na świadków, współpodejrzanych i treść ich zeznań czy wyjaśnień. Do wniosków takich upoważnia zarówno ocena dotychczasowej postawy i właściwości osobistych podejrzanego, jak też stopień jego demoralizacji - wynikające z okoliczności zarzucanych przestępstw, ale przede wszystkim wynikająca z wyjaśnień współpodejrzanych próba uzgodnienia okoliczności wiążących się ze sprawą wskazująca na realną obawę matactwa (k.254-k.255). Wobec powyższego nie jest zadaniem sądu cywilnego weryfikacja prawdziwości zeznań, jakie w szczególności świadek oskarżenia M. S. złożył do protokołu przed sądem w trakcie jawnej rozprawy, a co do których odnosi się treść artykułów, o których mowa w pozwie. Użycie przez autora tych artykułów w ich tytułach formy pytającej: „Oszust legalnie najbogatszy w Ł.?", „Wielkie oszustwo?", czy ironii „Dobry wujek'' w wilczym świecie" w ocenie Sądu nie zmienia istoty rzeczy. Powód jest powiązany rodzinnie ze S. W., o którym mowa wyżej (jako bliskim krewnym żony powoda) i wprawdzie S. W. nie jest szwagrem powoda, to może uchodzić za jego wuja. Wprawdzie powód od 23.III. 1999 r. nie jest już właścicielem nieruchomości przy ul. (...) w Ł. i nigdy nie prowadził firmy (...), to potwierdzenie tego czy zaprzeczenie samo przez się nie stanowi naruszenia dóbr osobistych powoda. Istotnym natomiast jest czy powód prowadził zarzucaną jemu przez świadka oskarżenia oszukańczą działalność czy też działalności takiej nie prowadził, a o tym rozstrzygnie dopiero ewentualnie sąd w postępowaniu karnym. Obowiązkiem dziennikarza jest takie sformułowanie tytułu, jak też całości artykułu, aby zawarte w nim informacje i oceny oparte były na prawdziwych i obiektywnie sprawdzonych faktach. Tylko wtedy podanie nawet niekorzystnej informacji nie będzie działaniem bezprawnym w rozumieniu art. 24 kc, jeżeli dziennikarz działa w imię uzasadnionego społecznie interesu (wyrok SN z 8.II.2008 r., I.CSK.345/07, Lex nr 448024). W związku z tym gdyby jednak nawet przyjąć, że poprzez publikację artykułów, o których mowa w pozwie, doszło do naruszenia czci jako dobra osobistego powoda, to w ocenie Sądu dziennikarz działał w imię uzasadnionego społecznie interesu i podanie przez tygodnik (...) niekorzystnych dla powoda informacji nie było działaniem bezprawnym. W sytuacji, gdy grupy zdemoralizowanych osobników przez szereg lat mogły bezkarnie prowadzić przestępczą działalność (materiały i dowody z akt postępowania karnego, k. 70 - k. 159, k. 241 - k.270) rolą tzw. mediów jest zdać relacje o istniejącym stanie rzeczy. Co najwyżej można stwierdzić, że użycie w jednym z artykułów o których mowa w pozwie wyrażenia: „w wilczym świecie" jest o tyle nietrafne, gdyż w omawianym przypadku można mówić raczej o świecie hien i szakali, aniżeli wilków. Pogląd, iż tzw. media powinny wstrzymać się z publikacją takich i podobnych artykułów do czasu wyrokowania w procesie karnym - nie znajduje oparcia w dotychczasowej praktyce i pozwany jako redaktor tygodnika (...) nie jest w tej materii wyjątkiem. Od wielu lat utarła się praktyka relacji przez tzw. media zdarzeń z procesów karnych (stosowna publikacja w Gazecie (...), k. 26), a nawet relacji o faktach przestępczej działalności do których dziennikarzom udało się dotrzeć, nawet wbrew woli organów ścigania.
--- STRONA 10 ---
W sytuacji, gdy publikacja artykułów, o których mowa w pozwie, zbiegła się pod względem czasowym z tymczasowym aresztowaniem powoda (do aresztowania doszło w następnym miesiącu od publikacji) także w oparciu o te same relacje z zeznań świadków, których dotyczyła ta publikacja, nie zasługują na wiarę zeznania świadka B. Z. (1). M. W. (2) i M. W. (1) o tym, że przed publikacją tych artykułów, powód cieszył się nienaganną opinią, a ta publikacja spowodowała odsunięcie się od powoda jego kontrahentów i dlatego nie doszło do realizacji przez powoda zamierzonych przedsięwzięć (tzw. projektu (...)). Z tych samych względów należało uznać za niewiarygodne wyjaśnienia i zeznania powoda o tym, że na skutek publikacji artykułów, o których mowa w pozwie, nie doszło do budowy centrum handlowego, gdyż z projektu wycofali się Irlandczycy. Z dowodów przedstawionych przez pozwanego wynika, że wbrew twierdzeniom powoda, mimo publikacji inkryminowanych artykułów, w grudniu 2009 r. nadal była aktualna kwestia budowy galerii handlowej ze sklepem wielkopowierzchniowym, a Prezydent Miasta Ł. przekazał pozwolenie na budowę takiego obiektu M. W. (1) - Prezes Spółki Galeria (...). W spotkaniu uczestniczyli również inwestorzy z Irlandzkiej Grupy Inwestycyjnej oraz projektanci obiektu. Wniosek o pozwolenie na budowę galerii handlowej ze sklepem wielkopowierzchniowym przedstawiciele spółki złożyli pod koniec września 2009 r. Aby mogło to nastąpić, zmianie musiał ulec miejscowy plan zagospodarowania terenu, na którym galeria ma zostać zlokalizowana. W dniu 27 grudnia 2007 r. Rada Miejska Ł. podjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania terenów położonych w obrębie ulic: Wojska Polskiego, (...) oraz projektowanej ulicy stanowiącej przedłużenie ulicy (...), zaś półtora roku później uchwałą nr 332/XLVI/09 radni przyjęli miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego tej części miasta. Uchwała ta została opublikowana w Dzienniku Urzędowym 16 lipca 2009 r. i 30 dni później weszła w życie (k. 366- k.383). W ocenie Sądu pozwany z przyczyn wskazanych wyżej nie naruszył dóbr osobistych powoda, w tym dobrego jego imienia i czci, dlatego powództwo jako bezzasadne podlega oddaleniu. W tym stanie rzeczy na podstawie art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 23 k.c. Sąd orzekł jak w sentencji. Sygn. akt I ACa 57/11 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Elżbieta Kuczyńska (spr.) : SA Iwona Łapińska SA Elżbieta Bieńkowska : Sylwia Radek - Łuksza po rozpoznaniu w dniu 17 marca 2011 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa J. W. przeciwko W. T.
--- STRONA 11 ---
o ochroną dóbr osobistych na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Łomży z dnia 30 listopada 2010 r. sygn. akt I C 289/10 oddala apelację. Sygn. akt I ACa 57/11 UZASADNIENIE Powód J. W., po sprecyzowaniu ostatecznie powództwa, wnosił o ochronę dóbr osobistych i zobowiązanie pozwanego W. T., jako redaktora naczelnego tygodnika (...), aby przeprosił powoda za to, że w artykułach zamieszczonych w tym tygodniku nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku i nr 19 ( (...)) z dnia 10 maja 2009 roku wraz z autorem tych artykułów, dziennikarzem ukrywającym się za pseudonimem (...) B. podał nieprawdziwe i niepotwierdzone informacje o pozwanym i obaj pomówili powoda o nielegalne prowadzenie działalności z „gangiem Generała", czym naruszyli zasady etyki zawodowej dziennikarza - poprzez zamieszczenie na koszt pozwanych w eksponowanym miejscu w tygodniku (...) ogłoszenia następującej treści: „w wykonaniu wyroku Sądu Okręgowego w Łomży w sprawie z powództwa J. W. o ochronę dóbr osobistych pozwany W. T. redaktor naczelny i wydawca tygodnika (...) przeprasza J. W., za to, że w artykule zatytułowanym „Wielkie oszustwo", który ukazał się w tygodniku (...) nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku oraz w artykule zatytułowanym „Dobry wujek w wilczym świecie", który ukazał się w tygodniku (...) nr 19 ( (...)) z dnia 10 maja 2009 roku podaliśmy nieprawdziwe i niepotwierdzone informacje o powodzie i pomówiliśmy go o nielegalne prowadzenie działalności z „gangiem Generała" czym naruszyliśmy zasady etyki zawodowej dziennikarza". Nadto powód wniósł o zakazanie pozwanemu W. T. dalszych publikacji dotyczących powoda, w tym prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, nieprawdziwych i niepotwierdzonych informacji także w innych środkach masowego przekazu, oraz o zasądzenie od pozwanego W. T. na rzecz (...) Towarzystwa (...) pod wezwaniem Świętego Ducha w Ł. kwoty 90 000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, a także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu (k.35 - 36). Według powoda pozwany redaktor naczelny tygodnika (...) i autor artykułów M. B. w artykułach zamieszczonych w tygodniku (...) nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku i nr 19 ( (...)) z dnia 10 maja 2009 roku zamieścili szereg nieprawdziwych i niepotwierdzonych informacji dotyczących osoby i postępowania powoda. W artykule zamieszczonym w tygodniku „Kontakty nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku podano niezgodne z prawdą informacje, że powód założył do spółki z gangsterem hurtownię (...), która wyłudziła towary i kredyt ogromnej wartości, że powód działał w porozumieniu z R. D. ps Szwej i wspólnie z nim oszukiwał oraz prowadził hurtownię (...), a na mocy umowy między Szwejem, powodem i osobą o pseudonimie (...), powód i Szwej dostawali 60% wartości wyłudzonego towaru, zaś osoba o pseudonimie (...) dostawała 40% wyłudzonego towaru. W artykule tym podano fałszywe informacje, że hurtownia (...)., który prowadził hurtownię zostali wykorzystani przez powoda do wyłudzenia kredytu bankowego. W artykule tym stwierdzono, iż J. W. czyli powód był właścicielem kamienicy położonej przy ul. (...) w Ł., którą przepisał na M. Z., a pod zastaw kamienicy prowadzący hurtownię (...) otrzymał kredyt w jedynym z (...) banków. W artykule podano, iż pracownica banku, była znajomą powoda i za łapówkę w wysokości 10% kredytu „przeoczyła" dokonanie wpisu kredytu na hipotekę, a powód dalej „grał kamienicą", która wkrótce stała się własnością powiązanego z „grupą Generała" K. C.. o pseudonimie (...). Bank nie mógł już zająć nieruchomości pod zastaw wyłudzonego kredytu i kamienica miała wrócić do powoda. Ponadto w artykule tym podano, iż S. W. ps. (...) jest szwagrem powoda. Według powoda wszystkie te informacje są nieprawdziwe. Powód wskazał, że na okładce tygodnika (...) nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku, gdzie zostały zamieszczone wyżej wskazane nieprawdziwe informacje została zamieszczona zapowiedź tegoż artykułu w postaci pytania retorycznego tj. „oszust legalnie najbogatszy w Ł.?", jak również wytłuszczonym drukiem i zdecydowanie większą i innego koloru
--- STRONA 12 ---
czcionką umieszczono kolejne pytanie retoryczne „wielkie oszustwo?" Na końcu tego artykułu została zamieszczona przez autora informacja, która w sposób oczywisty stanowi ironiczną puentę powiązaną z zapowiedzią artykułu umieszczoną na okładce. Z puenty tej wynika, iż powód dalej prowadził nielegalne interesy, co niewątpliwie narusza jego dobra osobiste. Z kolei w artykule zamieszczonym w tygodniku „Kontakty nr 19 ( (...)) z dnia 10 maja 2009 roku autor artykułu zamieścił nieprawdziwą informację, iż J. W. czyli powód prowadzi oszukańczą działalność oraz, iż powód jest powiązany rodzinnie z S. W. pseudonim (...). Ponadto głównym tematem artykułu nie jest osoba i działalność powoda. Pomimo to autorzy chcąc nawiązać do poprzedniego artykułu w tygodniku (...) nr 18 ( (...)) z dnia 3 maja 2009 roku, w nagłówku używając specjalnie czcionki czerwonej (a nie czarnej jaką jest napisany cały artykuł) znów przedstawili powoda jako osobę która prowadziła nielegalne interesy. Zamiarem pozwanych od początku było przedstawienie powoda w negatywnym świetle ponieważ zgodnie z logicznym rozumowaniem w tym artykule nie powinno być mowy o osobie powoda. Jednakże zamiarem pozwanych było powiązanie powoda z grupą przestępczą. Pomimo, że w artykule tym nie podano nazwiska powoda, to z łatwością można zidentyfikować osobę powoda, bowiem szczegółowo opisano czym obecnie zajmuje się powód. Zdaniem powoda jest oczywisty negatywny wydźwięk obu wskazanych wyżej artykułów. Ich autorzy nie tylko podali nieprawdziwe informacje, ale również używając ironicznego tonu i pytań retorycznych oraz przede wszystkim nie weryfikując tych informacji automatycznie narzucili negatywną ocenę i odbiór osoby i postępowania powoda. Został on przedstawiony jako osoba prowadząca interesy w sposób nielegalny, powiązana z zorganizowaną grupą przestępczą. Powód prowadzi różnego rodzaju działalność na terenie miasta Ł. i w województwie (...). Jest osobą publiczną i znaną. Podawanie tego rodzaju fałszywych i niepotwierdzonych informacji o powodzie naraziło powoda na utratę zaufania i naruszyło jego dobre imię. Osoby które wcześniej miały dobre zdanie o powodzie pod wpływem tych artykułów zmieniły je, a co za tym idzie do naruszenia czci powoda doszło nie tylko w pojęciu subiektywnym, ale przede wszystkim w obiektywnym rozumieniu tego słowa. Powyższym działaniem pozwany naruszył przepis art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe, gdyż nie zachowano szczególnej staranności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, a zwłaszcza nie sprawdzono zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości, podając jedynie, iż wynikają one z zeznań świadka M. S. zeznającego przed Sądem Okręgowym w Łomży. Według powoda działanie pozwanego i autora artykułów rażąco naruszyło fundamentalne zasady etyki zawodowej, wymóg której przestrzegania przed każdym dziennikarzem wyraźnie stawia przepis art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe. Publikując powyższe nieprawdziwe i mające na celu spowodowanie utraty zaufania do powoda i naruszenia jego dobrego imienia informacje, a tym samym łamiąc przepisy ustawy Prawo prasowe dopuścili się bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci jego dobrego imienia i czci. Nieprawdziwe informacje, bezprawnie zamieszczone w publikacjach, a także sposób ich wyeksponowania poprzez ironiczne wypowiedzi i pytania retoryczne bez wątpienia postawiły osobę powoda w negatywnym świetle. Wymowa obu publikacji oraz ich zapowiedzi na pierwszych stronach gazety jest jednoznaczna. Według powoda pozwany winien był zweryfikować zeznania świadka M. S. ponieważ zeznania świadka choćby złożone przed sądem w trakcie jawnej rozprawy i zaprotokołowane w protokole rozprawy nie mają, w kontekście obowiązków dziennikarza wynikających z art. 12 ust. 1 pkt 1 i 2 prawa prasowego, takich walorów, jak dokument urzędowy. Moc dokumentu urzędowego posiada natomiast protokół rozprawy sądowej, ale stanowi on dowód przebiegu rozprawy, zatem także tego, że świadek złożył określonej, zaprotokołowanej treści zeznania, ale nie stanowi dowodu wiarygodności danych wynikających z zaprotokołowanych treści zeznania, ani nie stanowi dowodu wiarygodności, a co za tym idzie pozwany powinien był sprawdzić fakty, które przytoczył w artykułach. Wskazał, że pozwany nie może powoływać się na wyłączenie bezprawności, jeśli publikacja opiera się tylko na dokumentach urzędowych, a jej autor nie próbował skontaktować się z osobą poddaną krytyce. Odrębną kwestią jest to, czy zeznania świadka M. S. zasługują na wiarę, bowiem nie zostało wydane wówczas prawomocne orzeczenie dające wiarę temu świadkowi. Pozwany swoim działaniem, według powoda, naruszył również art, 54 Konstytucji RP i art. 10Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1995 r. Nr 26, poz. 175).
--- STRONA 13 ---
Pozwany wnosił o oddalenie powództwa podnosząc, że tekst pt. „Wielkie oszustwo?" jest relacją z rozprawy w Sądzie Okręgowym w Łomży, w czasie której zeznania składał M. S. pseudonim (...). Proces relacjonowały oprócz tygodnika (...) inne pisma, rozgłośnie radiowe i portale internetowe. Relacja z rozprawy z zeznaniami M. S., w których pojawiło się nazwisko powoda, ukazała się, na przykład w Gazecie (...) pod tytułem „Gang umiał robić biznes". W ten sam sposób relacjonowane są przez media w Polsce wszystkie największe kryminalne sprawy sądowe. Pozwany wskazywał, że proces tzw. gangu (...) w Ł. jest największą kryminalną sprawą w mieście i regionie i budzi zrozumiałe zainteresowanie opinii publicznej. Podnosił, że rolą mediów jest rzetelne informowanie o jego przebiegu, który nakłada na nie art. 1 ustawy prawo prasowe, wywiedziony z Konstytucji RP. Gdyby przyjąć punkt widzenia zaprezentowany w pozwie, nie mogłyby być relacjonowane nie tylko procesy sądowe (niemożliwe byłoby zaprezentowanie opinii publicznej samego aktu oskarżenia), ale także przesłuchania sejmowych komisji śledczych, a nawet posiedzeń Sejmu, podczas których często padają niezwykle krytyczne i ostre oskarżenia. Odpowiedzialność za nie ponoszą ci, którzy je publicznie formułują a nie rzetelnie o nich sprawozdający. Zdaniem pozwanego, autor tekstu „Wielkie oszustwo?", zamieszczonego w (...) pod pseudonimem (...) B., rzetelnie zrelacjonował zeznania świadka M. S., zachowując szczególną staranność. Pozwany podkreślił, że powód, jako osoba publiczna nie został w relacjonowaniu procesu przez tygodnik (...) potraktowany w sposób wyjątkowy. Ukazały się również relacje z zeznań świadków o powiązaniach niektórych oskarżonych z prokuratorem oraz byłym szefem pionu kryminalnego K. Miejskiej Policji w Ł., obecnie wysokim funkcjonariuszem Komendy Głównej Policji w tekstach pt. „Długie ręce? (nr 22 z 2009 r.) oraz „Kret gangu w Komendzie Głównej?" (nr 23 z 2009 r.). Jawność życia publicznego jest ważnym interesem społecznym, który tygodnik (...) realizuje w relacjach z procesu zorganizowanej grupy przestępczej. Wszystkie trzy tytuły tekstów, odnoszących się do osób publicznych, w tym powoda, opatrzone zostały znakami zapytania. Wbrew twierdzeniu powoda, pytajnik nie nadaje znamion ironii lub retoryki, lecz wyraża dystans wobec zdania, które kończy. Pozwany, zastrzegając, iż dobra osobiste powoda nie zostały naruszone, podniósł, że powód, jako osoba publiczna i znana, ponad wszelką wątpliwość nie wykazał ani własnej dbałości o nienaruszalność dóbr osobistych ani, postępując sprzecznie z zasadami współżycia społecznego, nie zachowywał ich względem innych. Dowodem jest wyrok skazujący powoda za przestępstwo, którym naraził innych na straty oraz bulwersująca obecnie opinię publiczną postawa: powód jest chory dla sądu penitencjarnego, w wyniku czego otrzymuje zawieszenia wykonania kary, jednocześnie intensywnie uczestniczy w życiu publicznym i gospodarczym Ł.. W ocenie pozwanego, dobre zdanie o powodzie, jeśli zostało zmienione, to nie z powodu publikacji stanowiącej przedmiot pozwu, lecz znacznie wcześniej ze względu na postępowanie samego powoda. Wskazał, że o sprawie zakończonej dla powoda wyrokiem skazującym swego czasu pisały i mówiły różne media w regionie. Pozwany wskazał, iż powód nigdy po żadnej publikacji, także ostatniej, nie zgłaszał zastrzeżeń i nie występował o zamieszczenie sprostowania lub rzeczowej odpowiedzi. Sąd Okręgowy w Łomży rozpoznając sprawę po raz pierwszy wyrokiem z dnia 12 października 2009 r. sygn. akt I C 380/09 oddalił powództwo w stosunku do pozwanego W. T. (pkt I) oraz umorzył postępowanie w pozostałej części wobec cofnięcia powództwa w stosunku do M. B. (pkt II). Na skutek apelacji powoda od tego wyroku Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 8 kwietnia 2010 r. (sygn. akt I ACa 614/09) uchylił zaskarżony wyrok w punkcie I i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego. Sąd Apelacyjny stwierdził, że uzasadnienie orzeczenia wydanego przez Sąd Okręgowy nie zawiera w istocie wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia poprzez ustalenie faktów, które Sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Ten mankament, w połączeniu z widocznymi sprzecznościami w wyrażonej ocenie prawnej poddawał w wątpliwość, w ocenie Sądu Apelacyjnego, czy Sąd Okręgowy rozpoznał istotę sprawy, czynił również niemożliwym odparcie zarzutu naruszenia prawa materialnego.
--- STRONA 14 ---
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy w Łomży wyrokiem z dnia 30 listopada 2010 r. oddalił powództwo. Wyrok ten oparł o następujące ustalenia faktyczne i ocenę prawną: Powód J. W. i jego żona M. W. (1), jako przedsiębiorcy od 3 kwietnia 1997 r. do 24 marca 1999 r. prowadzili działalność gospodarczą pod firmą (...) s.c. Firma Handlowo- Usługowa z siedzibą w Ł.. Na ich wniosek działalność gospodarcza zarejestrowana w ewidencji w okresie od 10 marca 1997 r. do 24 marca 1999 r. została wykreślona. Małżonkowie W. byli na prawach wspólności ustawowej małżeńskiej właścicielami zabudowanej nieruchomości gruntowej położonej w Ł. przy ul. (...), w tym oznaczonej nr (...) o powierzchni 572 m 2 . Własność tej nieruchomości wraz z budynkiem mieszkalnym na podstawie umowy sprzedaży przenieśli w dniu 23 marca 1999 r. na rzecz M. Ż.. Aktualnie powód jest wiceprezesem firmy (...) spółki z o.o. w Ł., jak również właścicielem innej firmy (...). Żona powoda od 1993 r. prowadzi swoją firmę (...), której przedmiotem działalności jest wynajem nieruchomości. Jest także udziałowcem firmy (...) - fabryki styropianu. Z dalszych ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że w 2001 r. Prokuratura Okręgowa w Łomży zarzuciła powodowi, jako hurtownikowi obrót wyłudzonymi artykułami spożywczymi i był on tymczasowo aresztowany. Na skutek toczącego się przeciwko niemu postępowania karnego Sąd Okręgowy w Rzeszowie utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Dębicy, którym powód został skazany na trzy lata pozbawienia wolności i 40.000 zł grzywny za obrót wyłudzonymi artykułami spożywczymi oraz na 50.000 zł grzywny za bezprawne odliczenie podatku VAT w kwocie 22.000 zł i posłużenie się fałszywymi fakturami w Urzędzie Kontroli Skarbowej. W grudniu 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił dwie kasacje od wyroku Sądu drugiej instancji wniesione przez obrońców powoda. Jak dotąd, powód nie odbył orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności, a wykonanie tej kary jest odraczane z uwagi na zły stan zdrowia powoda. Nadto, Sąd Okręgowy ustalił, że powód w 2007 r. wszedł do spółki, która kupiła od syndyka masy upadłościowej hale po byłych Zakładach (...) w Ł. czyli tzw. (...). Program zagospodarowania (...) przysporzył powodowi uznania wśród przedsiębiorców i w Radzie Miejskiej. W dniu 25 kwietnia 2007 r. radni miejscy rozpatrywali na sesji wniosek Prezydenta Ł. o zmianę studium uwarunkowań i opracowania planu miejscowego tej części miasta umożliwiającą zaprojektowanie i budowę na (...) centrum handlowo- rozrywkowego z hipermarketem i kinem. Sąd Okręgowy ustalił, że wiadomość o skazaniu powoda prawomocnie wyrokiem sądu karnego wywołała konsternację w szczególności wśród przedsiębiorców oraz radnych Miasta Ł.. Z dalszych ustaleń Sądu pierwszej instancji wynika, że od 2000 r. w Prokuraturze Okręgowej w Łomży zawieszone było śledztwo w sprawie hurtowni (...) czy też (...). Jej właściciel zniknął, gdy wierzyciele zaczęli dochodzić od niego należności za niezapłacone towary. W związku z powyższym w tygodniu (...) ukazywały się artykuły o powodzie, a w szczególności pt. (...) i wyrok" w nr 17 z 2007 r., „Miliony w grze" w nr 1 z 2008 r., „2:1 dla sprawiedliwości" w nr 20 z 2008 r. i (...) w nr 43 z 2008 r. Sąd ustalił, że kwestia lokalizacji w Ł. galerii handlowych, budowy hipermarketu i pozyskania inwestorów oraz terenów absorbowała nie tylko mieszkańców czy przedsiębiorców, ale również przedstawicieli lokalnych władz i organy ścigania. Wynik referendum mieszkańców Ł. co do budowy galerii przy zbiegu ulicy (...) nie był wiążący z uwagi na frekwencję poniżej 30 % uprawnionych, a kupcy przeciwni budowie nie uzyskali znaczącej liczby mandatów w R.. Do aresztu trafił natomiast architekt miejski (zarzut przyjęcia łapówki) i zatrzymano dwóch biznesmenów z B., a sąd administracyjny unieważnił plan na hipermarket. W tym czasie (...) przedsiębiorcy J. W. i A. Z. kupili od syndyka masy upadłościowej tanio, jak na trwający już run na rynku nieruchomości (za 2,5 min zł) 15 hektarów po byłej (...) i zapowiedzieli budowę ogromnego centrum handlowo- (...). Złożyli w ratuszu wniosek o nowy plan miejscowy z dopuszczeniem budowy hipermarketu. W dotyczącym tych problemów artykule „Milion w grze", o którym mowa wyżej, osoby powoda dotyczy stwierdzenie: „wkracza konkurencja", Jeden inwestor czeka na wyrok karny, drugi już go ma". W artykule „2:1 dla sprawiedliwości" zawarto pytanie „czy znany (...) biznesmen pójdzie siedzieć?" oraz stwierdzono, że „choroba nie pozwala J. W. (powodowi) udać się do więzienia, lecz nie przeszkadza prowadzić spółek,
--- STRONA 15 ---
przez które kupił dawną (...) i (...) (obie nieruchomości sprzedawał pod nadzorem Sądu Gospodarczego w Łomży syndyk masy upadłościowej, prywatnie adwokat J. W., który bronił go w procesie w D.). Przez cały 2007rokogromnie chory biznesmen zabiegał o zmiany planistyczne i promował budowę centrum handlowo-rozrywkowego na (...). Udzielał wywiadów prasie / telewizji, pokazywał się wśród (...) przedsiębiorców, władz i duchowieństwa kwitnący i z uśmiechem na twarzy. 18 grudnia 2007 r. na spotkaniu wigilijnym w (...) Izbie (...), przy biskupie pomocniczym i prezydencie Ł., z rąk prezesa rady I. M. Z. uroczyście otrzymała certyfikat członka (...) jego spółka Galeria (...) sp. zoo., która oficjalnie zajmuje się budową centrum handlowego na (...). (...) „Biciem piany" wokół swoich planów, mających „gospodarczo rozwinąć Ł." i wsparciem władz (...) Izby (...). oddziałuje na radnych, którzy rozpatrują jego wnioski o zmiany planistyczne w rejonie (...). Część radnych nie wierzy jednak w wielomilionowe inwestycje Galerii (...), raczej w dążenie do zarobku na obrocie przekształconym terenem z pozwoleniem na budowę hipermarketu". Jak ustalił Sąd Okręgowy, w kolejnym artykule pt. (...), jaki ukazał się na łamach tygodnika (...) w 2008 r., co do powoda zostało stwierdzone: „ten sam sędzia, który za pierwszym podejściem uniewinnił J. W., potem dwa razy odraczał mu wykonanie kary więzienia. Za drugim razem popełnił szkolny błąd na korzyść skazanego. Czy J. W. wymknie się karze?" i dalej „Niezwykle chory, w świetle orzeczeń sądowych, biznesmen J. W. podczas gali wręczania (...) w otoczeniu prominentnych członków Rady (...) Izby (...); wiceprezes jest zarazem jego wspólnikiem w interesach", a także: „Aktywista. Im bardziej J. W. jest chory w świetle decyzji sądu penitencjarnego w D., tym aktywniej prowadzi interesy w Ł.. Stał się znany, gdy ogłosił, że w miejsce hal po (...), kupionych ze wspólnikiem od syndyka masy upadłościowej (który jest jego obrońcą w sprawie z D.) za 2,5 min zł, wybuduje olbrzymie centrum handlowo-rozrywkowe za ponad 100 milionów! W promocję centrum na (...) włączyła się (...) Izba (...), której wiceprezes A. F. (producent programów telewizyjnych w sieci kablowej) jest wspólnikiem J. W. w jednej z jego spółek. (...) I. przeforsowała dodatkową kategorię o nazwie „pomysł roku" w nowym konkursie (...). W pierwszej edycji konkursu nagrodę w tej kategorii otrzymał oczywiście J. W. za pomysł budowy galerii na (...). Z ustaleń Sądu pierwszej instancji, które poczynił w oparciu o zeznania M. K. (1) i Jerzego T. W. złożone w sprawie V GC 139/08 Sądu Rejonowego w Łomży, wynika, że w 2007 r. powód w rozmowie z dziennikarzem tygodnika (...) M. K. (1) wnosił o odstąpienie od napisania artykułu o jego skazaniu w zamian za korzystanie z usług reklamowych tygodnika (...) w związku z uruchamianiem nowej inwestycji, tj. Galerii (...). Wśród dziennikarzy tygodnika (...), po tym jak powód kupił 30 % udziałów w tym tygodniku wywiązała się dyskusja, z której wynikało, że powód ma pieniądze i dobrych prawników. Będzie dążył do podwyższenia kapitału, a obecni właściciele państwo T. nie mają pieniędzy i w ten sposób uzyska większość. Dziennikarze wiedzieli o zakupie przez powoda udziałów w spółce i w kuluarach mówiło się o przejęciu tygodnika. W tym czasie firma powoda (...) posiadała udziały w Grupie (...) N.. Powód spotykał się z T. w kwietniu lub maju 2008 r. Spotkania miały miejsce po zakupie udziałów, a powod złożył udziałowcom „K. propozycję podwyższenia kapitału poprzez wpłatę określonych środków. Na pierwszym spotkaniu pozwany nie kwestionował sprzedaży udziałów, ale na drugim spotkaniu twierdził, że udziały zostały zakupione niezgodnie z prawem i że będzie występował do sądu. Pomiędzy stronami zaistniał konflikt interesów i w Sądzie Rejonowym Sądzie Gospodarczym w Łomży doszło do procesu na skutek powództwa m.in. W. T. przeciwko G. S. oraz Grupie (...) sp. z o.o. w Ł. o uznanie umowy zbycia udziałów za bezskuteczną. Sąd Okręgowy ustalił, że w latach 2008 - 2010 przed Sądem Okręgowym w Łomży toczyło się postępowanie karne w głośnej sprawie kilkunastu oskarżonych z tzw. gangu (...) - sygn. akt II K 20/08. Proces toczył się z udziałem dziennikarzy, którym zezwolono na sporządzanie notatek, nagrywanie i fotografowanie. Przebieg procesu był relacjonowany nie tylko przez tygodnik (...), ale również przez inne pisma, rozgłośnie radiowe i portale internetowe. Gdy w procesie karnym przed Sądem Okręgowym w Łomży zeznawał świadek M. S. pseudonim (...) relacje z jego zeznań zostały zamieszczone m.in. w tygodniku (...) w artykule „Wielkie oszustwo?" w nr 18 z dnia 3 maja 2009 r. Zeznania M. S. jednego z głównych świadków oskarżenia w sprawie grupy przestępczej tzw. (...) wniosły do sprawy nowy wątek o powiązaniach przestępców z (...) biznesem. Świadek ten zeznał, że na pomysł interesu mającego
--- STRONA 16 ---
na celu wyłudzanie towarów miał wpaść powód określany w artykułach zamieszczonych w tygodniku (...), jako przedsiębiorca Jerzy W. S. stwierdzenie w inkryminowanych artykułach zamieszczonych w tygodniku (...): „Oszust legalnie najbogatszy w Ł.?" na stronie tytułowej numeru z 3 maja 2009 r., z tytułem dużymi literami koloru czerwonego „Wielkie oszustwo?" na stronie 15 tego numeru oraz: „Po odsłonięciu oszukańczej działalności biznesmana J. W. z Ł., as atutowy prokuratury odsłania..." „Dobry wujek" w wilczym świecie" zamieszczone na stronie tytułowej numeru z 10 maja 2009 r. z tytułem artykułu wewnątrz „Dobry wujek" w wilczym świecie" na stronie 15 tego numeru. Ten ostatni artykuł był relacją z zeznań innego świadka oskarżenia M. S. pseudonim (...) odsłaniającego drobiazgowo, jak to zostało określone w tym artykule, funkcjonowanie grupy (...), rodzinnie powiązanego z J. W., czyli z powodem. W treści artykułu nie było mowy o działalności powoda, ale stwierdzenia na okładce numeru oraz tytuł artykułu wewnątrz na stronie 15 nie pozostawiały wątpliwości, że artykuł ten, jako dwunasty z serii (...) nawiązuje do artykułu zamieszczonego w tygodniku (...) przed tygodniem.Sprawa ta budziła powszechne zainteresowanie tzw. opinii publicznej i w tygodniku (...) ukazało się w kolejnych numerach kilkanaście artykułów w odcinkach z tego procesu,a podpisujący się pod tymi artykułami dziennikarz używał pseudonimu (...). Autor nie wyraził zgody na ujawnienie prawdziwego nazwiska, powołując się na art. 15 ust. 1 ustawy prawo prasowe. Pozwany, jako redaktor na mocy art. 15 ust. 2 jest zobowiązany do zachowania danych, uniemożliwiających identyfikację autora materiału prasowego w tajemnicy. Powodem użycia pseudonimu i braku zgody na ujawnienie nazwiska są względy bezpieczeństwa. Sąd pierwszej instancji ustalił także, że postanowieniem z dnia 30 czerwca 2009 r. sygn. akt II Kp 660/09 Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku zastosował wobec powoda środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres do dnia 29 września 2009 r. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku Wydział V do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w toku śledztwa w sprawie oznaczonej sygn. akt AP V Ds. 30/09 przedstawiła powodowi zarzuty, że w okresie od marca 1999 r. do stycznia 2000 r. w Ł. i innych miejscowościach brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu, tj. o czyn z art. 258 § 1 kk oraz, że w okresie od dnia 19 października 1999 r. do dnia 25 stycznia 2000 r. w Ł., B., K., P., W., J., N., W., B., Z., K., Ł., P., K., O., B., L., G. i w L., działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu z M. Ż., S. W., R. D., M. S., W. S., S. K. i innymi osobami, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, po uprzednim wprowadzeniu w błąd co do zamiaru i możliwości wywiązania się z zaciągniętych zobowiązań, przy wykorzystaniu działalności podmiotu gospodarczego PPHU (...), doprowadził szereg podmiotów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości na łączną kwotę 2.840.615,72 zł. Postanowieniem z dnia 22 września 2009 r. Sąd Okręgowy w Łomży przedłużył stosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego powoda do dnia 29 grudnia 2009 r., a Sąd Apelacyjny w Białymstoku postanowieniem z dnia 8 października 2009 r. sygn. akt II AKz 311/09 po rozpoznaniu zażalenia wniesionego przez obrońców powoda utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie. Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że domniemany szef grupy przestępczej S. W. tzw. (...) jest spokrewniony z żoną powoda M. W. (1) gdyż jej ojciec i ojciec S. W. są braćmi. Sąd ten ustalił także, że pozwany W. T. od 1990 r. jest redaktorem naczelnym tygodnika (...). Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy, jak wskazał, ustalił na podstawie artykułów zamieszczonych w tygodniku (...) nr 18 z 3.V.2009 r. pt. „Wielkie oszustwo?" i nr 19 z dnia 10.V.2009 r. pt. „Dobry wujek" w wilczym świecie", informacji prokuratury oraz orzeczeń wydanych w postępowaniu przygotowawczym i protokołu przesłuchania świadków, wyciągów z protokołów rozprawy w sprawie karnej, protokołów przesłuchań i czynności przeprowadzonych w postępowaniu przygotowawczym, protokołu rozprawy sprawy rozpoznanej w Sądzie Gospodarczym, kopii zaświadczenia z k.420, a także na podstawie zeznań pozwanego i świadków A. D., M. K., częściowo na podstawie zeznań powoda oraz świadków: B. Z., M. W. i M. W.. W przeprowadzonej ocenie prawnej stanu faktycznego Sąd Okręgowy wskazał, że naruszenie czci, jako dobra osobistego powiązanego z pojęciem „dobre imię" może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym oraz w innych sferach życia, naruszających dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do
--- STRONA 17 ---
wykonywania zawodu lub innej działalności. Wywiódł, że z treści artykułów zamieszczonych w tygodniku (...) w dniach 3 maja 2009 r. i 10 maja 2009 r., o których mowa w pozwie wynika, że dziennikarz podpisujący się, jako M. B. zamieścił w tych artykułach kolejne relacje z przebiegu procesu karnego w sprawie Sądu Okręgowego w Łomży oznaczonej sygn. akt II K 20/08. Ujawnione w tych artykułach zeznania świadków oskarżenia M. S. i M. S. odsłoniły drobiazgowo funkcjonowanie grupy przestępczej tzw. (...) oraz osób, które mogły być powiązane w jakikolwiek sposób z oskarżonymi. Zeznania świadków oskarżenia, o których mowa wyżej nie zostały w inkryminowanych artykułach zniekształcone lub zrelacjonowane nieprawdziwie. Sąd wskazał, że okoliczność, iż świadek oskarżenia M. S. opowiadał przed sądem o hurtowni (...) powstałej po to, aby wyłudzać towary oraz, że na pomysł całego interesu miał wpaść pod koniec lat 90-ch J. W. (powód), skazany już wyrokiem sądu znany (...) biznesmen i jak to określono, szwagier S. W. ps. (...), została ujawniona również w Gazecie (...) z dnia 27.IV.2009 r. Wyraził ocenę, że kwestia, czy publikacjaw prasie narusza dobra osobiste powoda czy też nie narusza tych dóbr nie może być oceniana abstrakcyjnie, a więc w oderwaniu od realiów życia czy aktualnie istniejącej praktyki funkcjonowania różnych podmiotów oraz grup interesów gospodarczych i politycznych. Podkreślając, że w sprawie nie chodzi o pomówienie powoda o ujemne postępowanie w życiu osobistym czy rodzinnym, ale o zarzucenie powodowi niewłaściwego postępowania w prowadzeniu interesów w obrocie gospodarczym i funkcjonowaniu w społeczności lokalnej wywiódł, że w sytuacji, gdy prowadzący działalność gospodarczą, społeczną czy polityczną nie przestrzegają chociażby podstawowych zasad współżycia społecznego, to nie ma podstaw, aby dla ochrony dóbr osobistych takich podmiotów w sferze takiej działalności stosować zasady ochrony tych dóbr, jakie ukształtowały się w sytuacji pomówienia o ujemne postępowanie w życiu osobistym czy rodzinnym. Wskazał, że nie jest spornym pomiędzy stronami, że powód przed publikacją artykułów, o których mowa w pozwie, został skazany prawomocnym wyrokiem sądowym, w szczególności na karę pozbawienia wolności za obrót wyłudzonymi artykułami spożywczymi, ale jak dotąd kary tej nie odbył, ani to, że w wyniku toczącego się postępowania karnego w innej sprawie, powodowi zostały postawione zarzuty, że wraz z innymi osobami doprowadził szereg podmiotów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości tj. o czyn z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 2 kk w zw. z art. 65 § 1 kk, a czyny te miały być popełnione w okresie od marca 1999 r. do stycznia 2000 r. W takim stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał, że zarówno treść, jak i forma publikacji artykułów, o których mowa w pozwie są odzwierciedleniem istniejącego w dacie publikacji stanu rzeczy i nie można mówić, aby w wyniku publikacji tych artykułów, zostały naruszone dobra osobiste powoda. Podniósł, że zeznania świadków z procesu karnego przedstawione w artykułach, o których mowa w pozwie były przedmiotem oceny sądów różnych instancji w postępowaniu karnym przy okazji orzekania w przedmiocie przedłużenia powodowi tymczasowego aresztowania. Wobec powyższego nie jest zadaniem sądu cywilnego weryfikacja prawdziwości zeznań, jakie w szczególności świadek oskarżenia M. S. złożył do protokołu przed sądem w trakcie jawnej rozprawy, a co do których odnosi się treść artykułów, o których mowa w pozwie. Sąd Okręgowy wskazał, że użycie przez autora tych artykułów w ich tytułach formy pytającej: „Oszust legalnie najbogatszy w Ł.?", „Wielkie oszustwo?", czy ironii „Dobry wujek" w wilczym świecie" nie zmienia istoty rzeczy. Powód jest powiązany rodzinnie ze S. W., o którym mowa wyżej (jako bliskim krewnym żony powoda) i wprawdzie S. W. nie jest szwagrem powoda, to może uchodzić za jego wuja. Wprawdzie powód od 23 marca 1999 r. nie jest już właścicielem nieruchomości przy ul. (...) w Ł. i nigdy nie prowadził firmy (...), to potwierdzenie tego, czy zaprzeczenie samo przez się nie stanowi naruszenia dóbr osobistych powoda. Istotnym - w ocenie Sądu - natomiast jest, czy powód prowadził zarzucaną jemu przez świadka oskarżenia oszukańczą działalność, czy też działalności takiej nie prowadził, a o tym rozstrzygnie dopiero ewentualnie sąd w postępowaniu karnym. Według Sądu Okręgowego, obowiązkiem dziennikarza jest takie sformułowanie tytułu, jak też całości artykułu, aby zawarte w nim informacje i oceny oparte były na prawdziwych i obiektywnie sprawdzonych faktach. Tylko wtedy podanie nawet niekorzystnej informacji nie będzie działaniem bezprawnym w rozumieniu art. 24 kc, jeżeli dziennikarz działa w imię uzasadnionego społecznie interesu (wyrok SN z 8.II.2008 r., I.CSK.345/07, Lex nr 448024). W związku z tym gdyby jednak nawet przyjąć, że poprzez publikację artykułów, o których mowa w pozwie, doszło do naruszenia czci jako dobra osobistego powoda, to w ocenie Sądu dziennikarz działał w imię uzasadnionego społecznie
--- STRONA 18 ---
interesu i podanie przez tygodnik (...) niekorzystnych dla powoda informacji nie było działaniem bezprawnym. Wywiódł ,ze w sytuacji, gdy grupy zdemoralizowanych osobników przez szereg lat mogły bezkarnie prowadzić przestępczą działalność (materiały i dowody z akt postępowania karnego, k. 70 - k.159, k. 241 - k.270) rolą tzw. mediów jest zdać relacje o istniejącym stanie rzeczy. Co najwyżej można stwierdzić, że użycie w jednym z artykułów o których mowa w pozwie wyrażenia: „w wilczym świecie" jest o tyle nietrafne, gdyż w omawianym przypadku można mówić raczej o świecie hien i szakali, aniżeli wilków. Sąd Okręgowy wskazał też, że pogląd, iż tzw. media powinny wstrzymać się z publikacją takich i podobnych artykułów do czasu wyrokowania w procesie karnym - nie znajduje oparcia w dotychczasowej praktyce i pozwany jako redaktor tygodnika (...) nie jest w tej materii wyjątkiem. Od wielu lat utarła się praktyka relacji przez tzw. media zdarzeń z procesów karnych (stosowna publikacja w Gazecie (...), k. 26), a nawet relacji o faktach przestępczej działalności do których dziennikarzom udało się dotrzeć, nawet wbrew woli organów ścigania.W sytuacji, gdy publikacja artykułów, o których mowa w pozwie, zbiegła się pod względem czasowym z tymczasowym aresztowaniem powoda (do aresztowania doszło w następnym miesiącu od publikacji) także w oparciu o te same relacje z zeznań świadków, których dotyczyła ta publikacja, nie zasługują na wiarę zeznania świadka B. Z. (1), M. W. (2) i M. W. (1) o tym, że przed publikacją tych artykułów, powód cieszył się nienaganną opinią, a ta publikacja spowodowała odsunięcie się od powoda jego kontrahentów i dlatego nie doszło do realizacji przez powoda zamierzonych przedsięwzięć (tzw. projektu (...)).Z tych samych względów, Sąd Okręgowy, uznał za niewiarygodne wyjaśnienia i zeznania powoda o tym, że na skutek publikacji artykułów, o których mowa w pozwie, nie doszło do budowy centrum handlowego, gdyż z projektu wycofali się Irlandczycy. Ostatecznie Sąd Okręgowy sformułował wniosek, że z przyczyn wskazanych wyżej pozwany nie naruszył dóbr osobistych powoda, w tym dobrego jego imienia i czci, dlatego powództwo jako bezzasadne podlega oddaleniu. Powyższy wyrok zaskarżył w całości apelacją powód . Zarzucił: 1. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, co polegało na błędnym przyjęciu, iż: a) pozwany dopuszczając się publikacji przedmiotowych artykułów w tygodniku (...) nie naruszył dóbr osobistych powoda, w sytuacji gdy dobra osobiste powoda zostały naruszone, bowiem na skutek ich publikacji powód utracił zaufanie i dobrą opinię, którą zdołał odbudować po prawomocnym skazaniu przez Sąd Rejonowy w Dębicy II Wydział Karny i dlatego nie doszło do realizacji przez powoda zamierzonych przez niego przedsięwzięć, b) treść, jak i forma publikacji, o których mowa w pozwie są odzwierciedleniem istniejącego w dacie publikacji stanu rzeczy, bowiem publikacja artykułów zbiegła się pod względem czasowym z tymczasowym aresztowaniem powoda, w sytuacji gdy chwili publikacji 2 przedmiotowych artykułów (3 maja 2009 r. i 10 maja 2009 r.) powód nie był prawomocnie skazany za prowadzenie działalności gospodarczej (...) oraz nie był podejrzanym w żadnej sprawie związanej z obrotem wyłudzonymi towarami, a w szczególności w sprawie dotyczącej informacji, jakoby powód prowadził działalność gospodarczą (...), a co za tym idzie pozwany nie wiedział w chwili publikacji przedmiotowych artykułów czy przeciwko powodowi prowadzone jest jakiekolwiek postępowanie karne, a w szczególności, o co jest podejrzany powód, c) S. W. ps. (...) jest szwagrem powoda, w sytuacji gdy S. W. nie jest szwagrem powoda, a jedynie ciotecznym bratem żony powoda, a tym bardziej w żaden sposób nie można stwierdzić, iż jest wujem powoda, d)
--- STRONA 19 ---
treść przedmiotowych artykułów była jedynie relacją zeznań świadków w procesie karnym, w sytuacji gdy pozwany podawał inne informacje o powodzie oraz wyrażał jedynie wyłącznie negatywne opinie o powodzie, 2. naruszenie prawa materialnego przez jego niewłaściwe zastosowanie, a mianowicie: a) art. 24 § 1 kc w zw. z art. 23 kc, przez przyjęcie, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, w sytuacji gdy dobra osobiste w postaci dobrego imienia, czci i godności powoda zostały naruszone działaniem pozwanego, a działanie pozwanego było bezprawne, a ponadto nie zachodziły okoliczności usprawiedliwiające działanie pozwanego w postaci interesu społecznego, b) art. 12 ust 1 w zw. z art. 6 ustawy Prawo prasowe z dnia 26 stycznia 1984 roku (Dz.U. 1984.5.24), przez przyjęcie, że pozwany zachował szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych, w sytuacji gdy pozwany nie zachował szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych, a ponadto tytuł publikacji prasowej, jako integralna jej część nie odpowiadał obowiązującym zasadom i wymaganiom rzetelnego dziennikarstwa, a co za tym idzie pozwany bezprawnie naruszył dobra osobiste powoda, c) art. 54 Konstytucji RP i art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1995 r. Nr26, poz. 175) przez przyjęcie, że pozwanemu przysługuje prawo do wolności słowa i informowanie o działalności publicznej powoda, w sytuacji gdy prawo do wolności słowa w niniejszej sprawie podlega ograniczeniom i sankcjom i nie może być wykonywane w taki sposób, aby naruszało dobre imię lub cześć powoda; 3. naruszenie przepisów prawa procesowego, a mające wpływ na treść wyroku, a mianowicie art. 233 § 1 kpc poprzez dokonanie przez Sąd I instancji dowolnej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie przez pominięcie tej części zeznań świadków B. Z. (1), M. W. (2) i M. W. (1), z których wynika, że dobra osobiste powoda w postaci jego dobrego imienia zostały naruszone przez bezprawne działanie pozwanego poprzez publikacje przedmiotowych artykułów, które miały jedynie na celu przedstawienie powoda w negatywnym świetle i powiązanie go z grupą przestępczą. Wskazując na powyższe zarzuty apelacji powód wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania od pozwanego na rzecz powoda za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie jest zasadna. Przepis art. 233 kpc, § 1 stanowi, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 kpc nie wystarcza ogólnikowe zarzucenie braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Niezbędne jest wskazanie, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie uznając je za wiarygodne i posiadające moc dowodową, wskazanie, że pominął w swojej ocenie niektóre dowody, ewentualnie wykazanie, że sąd przy ocenie dowodów uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Z kolei zarzucając sprzeczność istotnych ustaleń sądu z zebranym materiałem należy wskazać, które ustalenia i z którymi dowodami pozostają w sprzeczności. Ustalając stan faktyczny Sąd Okręgowy odwołał się przede wszystkim do bezspornych twierdzeń stron i treści zawartych w materiałach prasowych złożonych do sprawy, wziął pod uwagę także przedłożone w sprawie dokumenty
--- STRONA 20 ---
i zeznania świadków, przy czym odmawiając w części wiarygodności zeznaniom świadków zawnioskowanych przez powoda i jego twierdzeniom wskazał przyczyny uznania je za niewiarygodne. Powód w apelacji, w istocie nie zakwestionował tych ustaleń, a jedynie wywodzi, że należało wyprowadzić odmienną ocenę prawną sprawy. Spór w sprawie sprowadza się zatem nie tyle do kwestii faktycznych, ile do oceny prawnej stanu faktycznego. Sąd Apelacyjny dokonując we własnym zakresie oceny materiału dowodowego nie znalazł podstawy do poczynienia ustaleń innych od poczynionych przez Sąd pierwszej instancji, w konsekwencji ustalenia te uznał za własne. Należy je dodatkowo uzupełnić, o tyle, iż w toku postępowania odwoławczego została powołana nowa okoliczność, a mianowicie fakt skierowania do sądu aktu oskarżenia przeciwko powodowi w sprawie II K 64/10 Sądu Okręgowego w Łomży zawierającego oskarżenie powoda o to, że w okresie od 19 października 1999 r. do 25 stycznia 2000 r. działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą wobec której wyłączono materiały do odrębnego postępowania, po uprzednim wprowadzeniu w błąd co do zamiaru i możliwości wywiązania się z zaciągniętych zobowiązań, przy wykorzystaniu działalności podmiotu gospodarczego PPHU (...), doprowadził szereg podmiotów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości na łączną kwotę 2.840.615,72 zł (k. 464). Gdy natomiast chodzi o ocenę prawną i zarzuty naruszenia prawa materialnego, to należy stwierdzić, że opublikowanie, czy dopuszczenie do opublikowania materiałów prasowych, choćby w formie sprawozdania z jawnego procesu, przez przytoczenie wypowiedzi (zeznań) świadka, w którym to materiale zawarte jest pomówienie powoda o prowadzenie w oszukańczy sposób działalności gospodarczej, wskazanie na jego powiązania z osobami z tzw. świata przestępczego i prowadzenie z nimi niejasnych, oszukańczych interesów stanowi naruszenie czci powoda rozumianej jako dobre imię (cześć zewnętrzna) powoda, bo obiektywnie rzecz ujmując może wywoływać w otoczeniu i społeczeństwie odbiór osoby powoda, jako człowieka nieuczciwego, niegodnego zaufania, z którym interesy należy prowadzić ostrożnie lub nawet unikać prowadzenia wspólnych interesów. Jednocześnie może naruszać godność powoda, tj. jego cześć w ujęciu wewnętrznym. W orzecznictwie sądowym ugruntował się pogląd, na który powołał się także Sąd pierwszej instancji, że cześć człowieka, zarówno zewnętrzna - dobre imię, jak i wewnętrzna - godność, są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego, społecznego (por. wyrok SN z 9.10.2002 r. IV CKN 1402/00 - Lex nr 78364, wyrok SN z 8.10.1987 II CR 269/87 - OSNC 1989/4/66, wyrok SN z 29.10.1971 r. II CR 455/71, OSNCP1972/4/77), a ich naruszenie może nastąpić przez pomówienie o ujemne, niewłaściwe postępowanie w każdej z tych dziedzin, także w życiu zawodowym. W przepisie art. 24 kc ustawodawca wskazuje natomiast, że pomimo naruszenia dóbr osobistych sprawca naruszenia nie ponosi odpowiedzialności w nim przewidzianej, jeżeli jego działanie nie jest bezprawne. Z powyższego wynika zatem, że kwestia naruszenia dobra osobistego i kwestia bezprawności działania nie są tożsamymi i z uwagi na to wymagają oddzielnej kwalifikacji i oceny. W pierwszej kolejności należy dokonać oceny - w nawiązaniu do istoty żądania - czy wskazane dobra osobiste zostały naruszone, a następnie w przypadku oceny pozytywnej - czy działanie sprawcy nie było bezprawne. Należy boviem stwierdzić, że dobra osobiste mogą być naruszone także przez działania zgodne z prawem. Natomiast odpowiedzialność za ich naruszenie przewidziana jest tylko w wypadku naruszenia dóbr osobistych działaniem bezprawnym (art. 24 § 1 kc). Sąd Okręgowy tych dwóch kwestii konsekwentnie nie rozgraniczył i powołując się na okoliczności mogące wskazywać na brak bezprawności w działaniu pozwanego błędnie uznał, że nie doszło do naruszenia czci powoda (zarówno w ujęciu zewnętrznym, jak i wewnętrznym), czym naruszył przepis art. 24 § 1 w zw. z art. 23 kc. Jednocześnie, chociaż tylko marginalnie, wzmiankował, że nawet gdyby przyjąć, że doszło do naruszenia dobra osobistego powoda w postaci czci, to dziennikarz działał w imię uzasadnionego społecznie interesu. Mimo naruszenia prawa materialnego przez Sąd Okręgowy wskutek błędnej oceny, że dobra osobiste powoda nie zostały naruszone wniosek apelacji nie mógł być uwzględniony, bowiem zaskarżony wyroku odpowiada prawu. W orzecznictwie sądowym i literaturze przedmiotu wskazuje się, że bezprawne jest każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających takie działanie i wyłączających
--- STRONA 21 ---
bezprawność - działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie prawa podmiotowego, zgoda pokrzywdzonego, działanie w obronie uzasadnionego interesu, dozwolona krytyka itp. (por. orzecz. SN z 19.10.1989 II CR 419/89 - OSP 1990/11 - 12/377, A. S.: Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, Oficyna (...), B. 1999, str. 132 i nast.). Zagadnienie bezprawności należy więc do sfery oceny danego zachowania z punktu widzenia obowiązującego porządku prawnego. Przy ocenie stanu faktycznego w tej sprawie należało mieć na uwadze art 1 prawa prasowego (ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r., Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm ). zgodnie z którym prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. W praktyce orzeczniczej ukształtowały się poglądy, które Sąd Apelacyjny w pełni podziela, że prawo do wolności słowa oraz prawo do ochrony czci, jako prawa tej samej rangi, są w takim samym stopniu i na tym samym poziomie chronione przez Konstytucję (art. 14, art. 54 ust. 1, art. 47 Konstytucji) i umowy międzynarodowe (art. 10 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, art. 17 i 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych). Żadne z tych praw nie ma więc charakteru absolutnego, ani pierwszeństwa przed drugim. W uchwale składu 7 sędziów z 18 lutego 2005 r. III CZP 53/04 Sąd Najwyższy zajmując się analizą relacji pomiędzy tymi dwoma dobrami przyznał prymat wolności słowa w tym sensie, że wskazał, iż wykazanie dziennikarskiej rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiału prasowego uchyla bezprawność dziennikarza, jeżeli przy tym działał on w obronie społecznie uzasadnionego interesu. Zasadą podlegającą ochronie jest prawo mediów do relacjonowania bieżących wydarzeń budzących zainteresowanie publiczności. Nadto, przyjmuje się - w ramach rozważania swobody wypowiedzi - że jest dopuszczalne posługiwanie się przesadą, nawet prowokacją, sarkazmem, cynizmem, ironią. Akceptuje się ostre i obrazowe formy wypowiedzi. Wskazuje się w piśmiennictwie i orzecznictwie, że ochrona wolności wypowiedzi, zagwarantowana nie tylko w Konstytucji RP, ale także w art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności zawartej 4.11.1950 r. w R. (Dz.U. z 1993 r. Nr 61 poz. 284) nie zależy od formy jej wyrażenia, a prawo chroni nie tylko wypowiedzi wyważone i rozsądne, ale również przesadzone, drażniące, a nawet odpychające Zwłaszcza przyjmuje się dopuszczalność wyrażania ostrzejszych poglądów i ocen, gdy dotyczą one kwestii społecznej, mającej istotne znaczenie dla całego społeczeństwa lub określonej jego grupy. Za uzasadniony należy uznać pogląd, że ocena nawet przesadzona, zabarwiona emocjonalnie, jeżeli nie ma na celu tylko znieważenia lub poniżenia określonej osoby nie powinna powodować odpowiedzialności przewidzianej na wypadek naruszenia czci człowieka (godności i dobrego imienia), bowiem jest pożądanym środkiem wpływania na kształt życia publicznego w demokratycznym państwie. Odnosi się to również do wypowiedzi, które oburzają i obrażają, do poglądów kontrowersyjnych lub bulwersujących, bowiem swoboda wypowiedzi i wyrażania opinii nie może być ograniczona tylko do poglądów przychylnych lub obojętnych. Dlatego też, szczególnie osoby sprawujące funkcje publiczne i działające w płaszczyźnie publicznej, muszą liczyć się z możliwością negatywnych ocen ich działań, braku akceptacji ich sposobu działania ze strony społeczeństwa i środowiska w którym działają (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 17.04.2007 r. w sprawie I A Ca 1149/06 Lex nr 394067 i powołane w nim orzecznictwo). W orzecznictwie sądowym był też analizowany przepis art. 6 ust. 1 prawa prasowego, zgodnie z którym prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Z jego analizy należy wyprowadzono wniosek, który podziela też Sąd Apelacyjny, że nie można utożsamiać obowiązku prawdziwego przedstawiania zjawisk z art. 6 ust. 1 z obowiązkiem udowodnienia prawdziwości zarzutów. Godne podkreślenia jest, na co wskazuje się także w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, że nie można dziennikarzowi stawiać wygórowanych, nadmiernych wymagań, gdy chodzi o przedstawiane zjawiska, bo wymaganie udowodnienia prawdziwości zarzutów, jest nieraz trudne do zrealizowania nawet przez organ do tego powołany - prokuratora, dysponujący odpowiednim aparatem i instrumentami prawnymi. W wielu sytuacjach postawienie dziennikarzowi wymogu udowodnienia prawdziwości zarzutów zawartych w materiale prasowym byłoby zatem wręcz niewykonalne dla dziennikarza. Postawienie przed prasą wymagania absolutnego perfekcjonizmu prowadziłoby do jej poważnego skrępowania oraz - co eksponowane jest w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - zniechęcenia jej do podejmowania, w obawie przed odpowiedzialnością, ważnych problemów życia publicznego. Ze względu na ograniczone środki, pozostające w dyspozycji dziennikarzy przy zdobywaniu informacji, dotarcie przez nich do wszystkich okoliczności
--- STRONA 22 ---
opisywanego zdarzenia, w wielu wypadkach nie jest możliwe, nadto opóźniałoby przekazanie informacji, a przez to osłabiało realizację obowiązku prasy i uprawnienia obywateli wynikających z art. 1 prawa prasowego. W tej zaś sytuacji utożsamianie obowiązku prasy prawdziwego przedstawiania zjawisk (art. 6 ust. 1 Prawa prasowego) z wymaganiem udowodnienia prawdziwości zarzutu ograniczyłoby istotnie możliwość wypełniania przez prasę jej ustawowego zadania urzeczywistniania prawa obywateli do rzetelnego informowania, a co za tym idzie ograniczało rolę wolnej prasy w demokratycznym państwie. W wyroku z 8.10.2009 r. w sprawie 11751/03 (lex nr 518533) (...) wskazał, że w kontekście art. 10 Konwencji, gdy chodzi o opublikowanie przez dziennikarza wypowiedzi osób trzecich, właściwym kryterium nie jest to, czy dziennikarz może dowieść prawdziwości tych wypowiedzi, lecz to, czy można wykazać wystarczająco dokładną i wiarygodną podstawę faktyczną, proporcjonalną do istoty i stopnia zakwestionowanych twierdzeń. Z kolei w wyroku z 22 października 2009 r. w sprawie 25333/06 (lex nr 523333) Trybunał wskazał, że gdy chodzi o szczególnie poważne zarzuty, które dziennikarz przyjął jako swoje stanowisko i opublikował bez przywołania źródła informacji, to powinien ocenić czy są one prawdziwe poprzez uzyskanie dodatkowych informacji. Zakwestionowane w sprawie materiały prasowe muszą być, jak każda wypowiedź, co do której podnoszony jest zarzut naruszenia dóbr osobistych, oceniane w kontekście sytuacyjnym. Ocenie podlegają takie okoliczności, jak sposób i metoda działania oraz intencje i cel działania sprawcy naruszenia, adekwatność przyjętej metody działania, zachowanie osoby, której dobra osobiste zostały naruszone. Wszystkie te okoliczności Sąd pierwszej instancji w swoich rozważaniach faktycznie wziął pod uwagę. Pozwany w tym procesie odpowiada, jako redaktor naczelny tj. za dopuszczenie do opublikowania materiału - por. uchwała z 28.04.2005 r. (...) 13/05, art. 7 ust. 2 pkt 7, art. 25 ust. 4 i art. 38 ust.1 prawa prasowego. Jego zadaniem jest przede wszystkim sprawdzić rzetelność działania autora tekstu. Takie działania pozwany przedsięwziął. W toku procesu zostało wykazane przez pozwanego, że autor tekstu „Wielkie oszustwo?", zamieszczonego w (...), ukrywający się pod pseudonimem (...) B. rzetelnie w rozumieniu art. 12 ust. 1 prawa prasowego - co podlega ocenie w określonych, ustalonych w sprawie okolicznościach faktycznych - zrelacjonował zeznania świadka M. S., zachowując wymaganą, szczególną staranność: osobiście uczestniczył w rozprawie, sporządzał z niej notatki, by ustrzec się jakiegokolwiek błędu, przed przystąpieniem do pisania tekstu poprosił zaprzyjaźnionego dziennikarza o nagranie zeznania M. S. W tekście 11 razy zaznaczył, iż są to słowa świadka sformułowaniami „według świadka", „twierdzi świadek", „jak zeznał świadek", „opisanych przez świadka". W żadnej mierze nie przesądzał o winie powoda. Pozwany ustalił, że dziennikarz uczestniczył i relacjonował w serii artykułów, pod wspólnym hasłem (...) przebieg procesu przeciwko S. W. ps.(...). W trakcie tego procesu, w zeznaniach świadka M. S., pojawił się wątek wskazujący na możliwość powiązań świata przestępczego z (...) biznesem, zostały ujawnione okoliczności wskazujące na nieetyczny, oszukańczy sposób prowadzenia interesów przez powoda, który wcześniej był już skazany za podobne czyny, uczestniczył aktywnie w życiu publicznym, podejmował kolejne szeroko znane i komentowane działania gospodarcze. Powód znany był społeczeństwu (...) także z wcześniejszych publikacji prasowych, w tym dotyczących skazania prawomocnie za oszukańcze działania gospodarcze i posługiwanie się sfałszowanymi fakturami. Pozwany posiadał wiedzę, że we fragmencie, w którym autor przypomniał o problemach powoda z prawem w związku z obrotem wyłudzonymi towarami, które skończyły się dla niego prawomocnym wyrokiem skazującym na 3 lata pozbawienia wolności, dysponował wiedzą z akt sądowych, rozmów z prokuratorem oskarżającym w tamtej sprawie i wcześniejszymi publikacjami w tygodniku (...) (artykuły o powodzie, które ukazały się w ostatnich latach to (...) i wyrok" nr 17 z 2007 r., „Miliony w grze" nr 1 z 2008 r., „2:1 dla sprawiedliwości" nr 20 z 2008 r., (...) nr 43 z 2008 r.). Powód po tamtych publikacjach nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń, a w jednej z nich ( (...) i wyrok") przewinęła się sprawa hurtowni (...), o której zeznawał M. S.. W relacji z jego zeznań, w podlegającym ocenie materiale prasowym, autor nie użył nazwiska powoda, choć świadek je wymieniał. Wyrok skazujący powoda za wyłudzenia towarów przypomniał dlatego, że powód nie jest nieznanym przedsiębiorcą lecz, cosam podkreśla, jest osobą publiczną i znaną w lokalnej społeczności. Materiał ukazywał pewne mechanizmy oszukańczej działalności, ostrzegał innych przedsiębiorców, dotykał kwestii będących w zainteresowaniu publicznym. Posługiwał się w dopuszczalnym zakresie, słownictwem i zwrotami, charakterystycznymi dla określonych grup osób, w tym dla świadka, którego zeznania przytoczono.
--- STRONA 23 ---
Świadek, nazywał powoda w swoich zeznaniach szwagrem „Generała', a dziennikarz potwierdził u anonimowego informatora powiązanie rodzinne powoda z (...). Powód, w szerokim i powszechnie przyjmowanym znaczeniu tego określenia jest szwagrem S. W. ps. (...), bo jest mężem jego stryjecznej siostry. Określenia „szwagier" używa się przecież nie tylko w stosunku do męża siostry i brata żony lub męża, lecz także w relacjach z dalszymi krewnymi w tym samym stopniu - odnosi się to do tzw. braci i sióstr stryjecznych oraz ciotecznych. Ustalono w toku procesu, że takie relacje pomiędzy powodem, a S. W. (...) zachodzą- jest on bratem stryjecznym żony powoda. W tej ocenie istotne było też to, że wprawdzie zeznania świadka, które dziennikarz relacjonujący proces (...) przytoczył, nie były jeszcze ocenione przez organ procesowy, ale zawierając zarzuty pod adresem innych osób, w cym powoda, nie szczędziły również samego autora tych zarzutów, zawierając na równi treści obciążające świadka. Ten element w istotny sposób je uwiarygodniał ograniczając ryzyko i niebezpieczeństwo, że składane są przez świadka na własny użytek, celem przerzucenia odpowiedzialności na inne osoby, w tym na powoda. Istotne jest również, że w artykule nie oceniono tych zarzutów z punktu widzenia prawa karnego, nie sugerowano, że stanowią one przestępstwo, a powód powinien zostać skazany, a jedynie przytoczono zeznania świadka, podkreślając to wielokrotnie. Apelacja tych okoliczności skutecznie nie zakwestionowała, tymczasem pozwalają one przyjąć, że ocena rzetelności dziennikarza przeprowadzona wstępnie przez pozwanego, jako redaktora naczelnego była prawidłowa, co znalazło potwierdzenie, także w późniejszych faktach - powód został zatrzymany i tymczasowo aresztowany od dnia 29.09.2009 r., postawiono mu zarzuty, które ostatecznie zostały w znacznej części sformułowane w akcie oskarżenia (k. 462). Tak więc zarówno prokurator, jak i sąd karny, który orzekał w sprawie tymczasowego aresztowania także pozytywnie wstępnie ocenili wiarygodność zeznań świadka obciążających powoda, uznając ponadto, że wynikające z nich zarzuty mogą rodzić odpowiedzialność karną, o której orzeknie ostatecznie niezawisły sąd. Nadto, należy wskazać, że w materiale sprawy znajduje potwierdzenie przeniesienie przez powoda na M. Ż. własności nieruchomości zabudowanej kamienicą (23.03.1999 r.), a następnie przeniesienie jej własności przez tegoż na kolejną osobę; także zbieg czasowy tej czynności z wyrejestrowaniem działalności powoda prowadzonej pod firmą (...) (24.03.1999 r.) i prowadzenie po tej dacie działalności w tej samej branży, pod identycznie brzmiącą firmą przez Marka J. Ż.. Znany był i wcześniej opisywany na łamach prasowych fakt wszczęcia przeciwko Markowi J. Ż. postępowania z związku z podejrzeniem oszukańczych działań w ramach prowadzonej hurtowni, oraz fakt, że w/w uciekł za granicę, co skutkowało koniecznością zawieszenia postępowania przygotowawczego. Podkreślenia wymaga, że osoby publiczne, tak według orzecznictwa krajowego, jak i (...), doznają węższego zakresu ochrony, niż osoby prywatne. Takie osoby w sposób nieunikniony, a zarazem świadomy i dobrowolny, wystawiają się na kontrolę i reakcję ze strony opinii publicznej. Muszą być bardziej tolerancyjne i odporne nawet wobec wyjątkowo ciężkich zarzutów, gdyż zakres dozwolonej krytyki wobec takich osób jest szerszy (por. uchwałę z 18.02.2005 r. III CZP 53/04). W tych okolicznościach Sąd Apelacyjny uznał, że zostały wykazane okoliczności uzasadniające uznanie, że działanie pozwanego, rozpatrywane w kontekście wolności prasy, która w demokratycznym społeczeństwie ma szczególne znaczenie, nie było działaniem bezprawnym, a zarzuty naruszenia prawa materialnego - art. 24 § 1 kc, 12 ust. 1 w zw. z art. 6prawa prasowego, art. 54 Konstytucji RP i art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności nie zostały wykazane. Z tych przyczyn i na mocy art. 385 kpc orzeczono, jak w sentencji.
Słowa kluczowe
#orzeczenie#Postanowienie#Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 8.IV.2010 r. sygn. akt#1 C 289/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 listopada 2010 r. Sąd Okręgowy w Łomży W#art. 12 ust. 1 pkt#art. 10 ust. 1 ustawy#art. 54 Konstytucji#art. 10 Konwencji#art. 1 ustawy#art. 24 § 1 kc#art. 15 ust.#art. 6 ust. 1 prawa#art. 15 ust. 1 ustawy#art. 15 ust. 2 jest#art. 258 § 1 kk#art. 286 § 1 kk#art. 294 § 1 kk#art. 2 kk#art. 65 § 1 kk#art. 24 kc#art. 24 § 1 k.c.#art. 23 k.c.#art. 23 kc#art. 12 ust#art. 6 ustawy#art. 233 § 1 kpc#art. 233 kpc#art. 23 kc.#art. 54 ust.#art. 47 Konstytucji